Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Joia rara -Rede Globo 2013-
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Globo
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:58:42 19-08-15    Temat postu:

Sprawdziłam wczoraj z ciekawości liczę odcinków:
173 (Nacional)
108 (Internacional)
Więc może i ja niedługo skończę ale jest spora różnica w odcinkach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 13751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:50:21 19-08-15    Temat postu:

Coś tam na pewno powycinali, a poza tym sporo odcinków było 30-kilku minutowe, a ta wersja international ma przeważnie po 45minut na odcinek. Oby tylko nie okroili teli z najlepszego: czyli z Silvii i Viktora, Manfreda i jego szaleństwa, Toniego-Hildy-Gaii i oczywiście protów
Podejrzewam, że scenki z kabaretu zapewne są okrojone

A i mam nadzieję, że tele nie jest okrojona tak jak Amor a vida, którego wersja International jest beznadziejna, sceny powycinane na chybił trafił, nic nie da sie zrozumieć. Oby producenci JR nie robili tak jak AAV, bo byłaby to wielka szkoda dla tych co oglądają wersję zagraniczną
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:29:47 21-08-15    Temat postu:

Wydaję mi się, że nie - jak do tej pory wszystko miało sens, znaczy nie było tak że dziwiłam się jakim cudem oni się tutaj znaleźli etc.
Ale mam pytanie - czy w wersji krajowej też nie pokazali nocy Silvii i Victora? Bo w tej pokazali tylko jak on ją maluję, zaczynają się całować, a w kolejnym odcinku jak ona mu mówi, że nadal kocha Franza i to nie powinno było się zdarzyć
Ależ mi się spodobał ten brat Dalii w duecie z tą nową gwiazdą kabaretu (imienia nie pamiętam) no i jeszcze Fabrizio i Lola - choć jej przez dłuższy czas nie mogłam zdzierżyć

I animację, które zrobiłam




Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:40:53 21-08-15    Temat postu:

I jeszcze te z odcinków [link widoczny dla zalogowanych]






Wszystkie pod linkiem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 13751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:16:34 23-08-15    Temat postu:

Też tak było Ale ogólnie nawet nie muszą u nich mi tego pokazywać Bardzo lubię te ich sceny, mimo że wszystko u nich zawsze dzieje się tylko w jednym pokoju

Animki śliczne
Iolanda wygląda pięknie w tych eleganckich ciuszkach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:03:37 31-08-15    Temat postu:

Moją ulubioną parką chyba stali się Davi i Aurora po prostu ich uwielbiam, to jak ona stara się go przekonać, że to że siedzi na wózku wcale nie oznacza, że ma zrezygnować z życia - no i naprawdę mają cudowne sceny. Jak ta ich pierwszego pocałunku, gdzie to ona nim kierowała
Amelia i Franz jestem na 40 odcinku i w między czasie trochę się na nich obydwoje wkurzyłam. Na Franza bo nie widzi co jego ojciec jest wstanie zrobić, choć przecież do tej pory pokazywał tylko jakim jest tyranem, rozumiem że stara się widzieć w nim dobre cechy i bronić bo to jego ojciec, ale uważam, że choć cień wątpliwości co do jego udziału w próbie zabójstwa Munda powinien się pojawić. Natomiast Amelii kibicowałam, bo wreszcie chciała wszystko zrobić sama. Świetnie postawiła się Franzowi, a on niemile mnie zaskoczył, gdy wbrew jej słowu zabrał Perole do dziadka. Nie zgadzam się z Amelią w sprawie zakazu odnośnie odwiedzin i nocowania u Hernesta, bo to dobro Peroli powinno być dla niej najważniejsze, a faktem jest że dziewczynka go uwielbia. Jednak Franz nie powinien sprzeciwiać się woli Amelii, a raczej spróbować ją w łagodny sposób przekonać. Cieszę się jednak, że on nie przestaję o nią walczyć a te jego kradzione pocałunki są genialne!
3 - czyli trzecia moja ulubiona para to Tony i Hilda ona wygląda jak kruszynka przy nim, za to naprawdę pięknie wyglądała na ślubie cieszę się, że wszystko między nimi się wyjaśniło i że Toni nie obraził się bezsensownie na Hilde
Natomiast zarówno Victor jak i Sylvia zaczynają mnie irytować. On - ponieważ pomimo tego co mu powiedziała, jak bardzo zraniła jego uczucia, w zasadzie wyrzekając się ich, depcząc jak stare śmierci - to on i tak nadal jej szuka, jakby żebrząc choć o odrobinę jej uwagi jest przy tym mocno ślepy na jej zachowanie - dla mnie powinien dać sobie spokój. Owszem jest przekonany, że to jego dziecko, ale do cholery ona cała czas mówi, że to dziecka Franza! Szkoda mi go w tym wszystkim, ale trochę sam sobie tego szuka. No i nadal nie potrafi się sprzeciwić Ernestowi W przypadku Sylvi mocno denerwuję mnie jej chęć skrzywdzenia Amelii, Peroli i Franza. Jej celem było zniszczenie Hausera - a wydaję mi się, że ma złą taktykę. Ernest wpadłby w szał, gdyby Franz ponownie wrócił do Amelii i zamieszkali razem. A ona temu wszystkiemu zapobiega, czasami mam wrażenie, że ona jednak czuję coś głębszego do Franza. Nie wiem może to fakt odrzucenia, bo tak naprawdę nigdy nie był jej, nawet teraz gdy jest w ciąży. Po tym co zrobiła - zarówno Franzowi i Amelii jak i Hildzie i Tony'emu nie bardzo widzę dla niej dobre zakończenie, ten jej triumfalny uśmiech, gdy całe życie Hildy się skończyło był dla mnie okropny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 04 Lip 2014
Posty: 2714
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Żyrardów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 1:23:02 01-09-15    Temat postu:

Od 7 września JR będzie emitowana w Chorwacji.

Miałem się za nią zabrać w wakacje, ale jakoś czasu nie było. Chyba dopiero za pół roku zacznę oglądać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 13751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:15:51 02-09-15    Temat postu:

Już pisałam, że wchodzi w miejsce Lado a lado, która jako pierwsza tela brazylijska od wielu lat jest emitowana na głównej stacji. Do tej pory o tej godzinie emitowane były telenowele Televisy, jako ostatnią wyemitowano tam ECDLP i najwidoczniej postanowili zmienić kurs i zaczęli kupować Globówki


Stokrotko, Silvii zależy na majątku Hauserów w ten sposób chce też go zniszczyć, a związek z najstarszym synem gwarantuje jej olbrzymi spadek, zwłaszcza że próbuje zdyskredytować w oczach ojca pozostałych spadkobierców. Do tego jest też dumną kobietą, nie zniosłaby uczucia porzucenia ze strony Franza i to dla kogoś takiego jak Amelia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:23:06 02-09-15    Temat postu:

Nie dziwi mnie, że zamienili Visę na Globo od czasu zakończenia ECDLP nie wyprodukowali zbyt ciekawych telenowel

Wiem - ale teraz jak widać bardziej zmieniła taktykę co mi się podoba. Pragnie dowiedzieć się prawdy o śmierci Caroliny i moim zdaniem dawno powinna była się do tego bardziej zabrać, niż dopiero teraz. Tak czy siak dziwi mnie jej taktyka, bo jest inteligentną kobietą, a cały czas krąży w okół jednego i w ogóle to jej nie pomaga. Franz jej nie chce i nawet dziecko w tym nie pomogło, co więc mogłoby?! Powinna moim zdaniem zacząć zastanawiać się jak inaczej może odebrać mu fortunę - tutaj furtką jest Victor, a z drugiej strony ponowny powrót Franza do Amelii jedynie bardziej wściekłby Hernesta - bo niemal każde z jego dzieci robiłoby nie to co on od nich oczekiwał.

Tymczasem szkoda mi Iolandy - wszystko co mówi do Ernesta odbija się od niego jak piłka, w ogóle nie widzi co z nią zrobił, jak unieszczęśliwił a teraz jeszcze straciła dziecko


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 10:10:43 02-09-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:09:07 02-09-15    Temat postu:

Moi ulubieńcy



Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 13751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:52:01 03-09-15    Temat postu:

Stokrotka* napisał:
Tak czy siak dziwi mnie jej taktyka, bo jest inteligentną kobietą, a cały czas krąży w okół jednego i w ogóle to jej nie pomaga. Franz jej nie chce i nawet dziecko w tym nie pomogło, co więc mogłoby?! Powinna moim zdaniem zacząć zastanawiać się jak inaczej może odebrać mu fortunę - tutaj furtką jest Victor, a z drugiej strony ponowny powrót Franza do Amelii jedynie bardziej wściekłby Hernesta - bo niemal każde z jego dzieci robiłoby nie to co on od nich oczekiwał.


Tylko, że Sylvia do Viktora coś czuje Ogólnie mnie bardzo się ten wątek podobał, bo ona chciała go wykorzystać a sama wpadła we własne sidła. Pokochała go, bo przy nim mogła być sobą, znalazła kogoś przy kim czuła się bezpiecznie. Wiążąc się z nim dla zemsty na Hauserze sama by się bardzo skrzywdziła, bo skrzywdziłaby mocno Viktora. I tak go krzywdziła, ale mam nadzieję że rozumiesz o co mi chodzi Wolała się skupić na związku z Franzem, bo go nie kochała i wtedy ta zemsta byłaby mniej bolesna dla niej, a nie chciała rezygnować z zemsty, bo nienawiść do Ernesta była zbyt silna. Chyba ze względu na uczucie do Viktora ona zaczęła szukać tych informacji na temat tej śmierci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:50:54 03-09-15    Temat postu:

Wiem, wiem - po prostu oczekiwałam, że skoro postanowi go w sobie rozkochać to i również wykorzystać do swoich celów. Ja tego jeszcze u niej nie widzę - tej miłości, tego że czuję się przy nim bezpiecznie. I tym bardziej szkoda mi Victora - zwłaszcza np. po tym jak powiedziała mu wprost przy Manfredzie, że nic do niego nie czuję i chyba mu się coś ubzdurało albo ostatnie co oglądałam to jak on dowiedział się, że ona również okrada jego ojca. Miałam nadzieję, że klapki spadną mu z oczu, a on tymczasem mówi jej, że muszą uciec razem. To jest bardzo fajne z jego strony, że kocha ją tak bezwarunkowo - ale czy on wreszcie kiedyś dowie się co ona robi. To jest podobne do Franza i Ernesta, gdzie Franz pomimo wszystkiego bronił ojca i go usprawiedliwiał, choć wiedział do czego jest zdolny. Rozumiem o co Ci chodzi - i chyba masz rację, że Franza jest jej łatwiej krzywdzić, bo nic do niego nie czuję, a poza tym jedyne co sama od niego dostała to brak zainteresowania, czasu, zdrady etc.

W ogóle cała ta śmierć Cataliny jest dla mnie niesamowicie ciekawa, zwłaszcza że nie było żadnych świadków - oprócz ogrodnika. Wszystko owiane jest taką tajemnicą.
Podoba mi się bardziej waleczna Iolanda!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 13751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:11:29 03-09-15    Temat postu:

Bo ona kurczowo trzyma się tej zemsty. Na początku obrała sobie za cel Franza i brnie w to dalej. Nie chce się rozpraszać, sama przed sobą nie chce się przyznać ze pokochała Viktora.
Mnie też się podoba upór Viktora. Był moment w którym troszkę mnie zaskoczył na niekorzyść, ale tak w ogóle to podoba mi się jak ta postać dojrzewała w tym serialu. Viktor na początku to był taki chłopiec, a później bardzo wydoroślał
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17540
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:39:25 07-09-15    Temat postu:

Teraz to się nieźle wkręciłam i tym szybciej chce skończyć!
Silvia wreszcie wyznała Victorowi prawdę i ależ się cieszę, że on może od razu jej nie uwierzył, ale jednak jej słowa trafiły do niego. W ogóle ta scena wyjścia prawdy była świetna! Jak Victor ze szczęśliwego ojca, osoby która ma już wszystko czego chciała w życiu, w jednej chwili to wszystko runęło jak domek z kart.
Gilda, Tony i Gaia. Boże jak mi w tym wszystkim żal całej trójki. Gildy i Tony'ego ponieważ byli szczęśliwi, mieli plany założyć rodzinę, a teraz w ich życie wkracza Gaia - która przeżyła obóz koncentracyjny. Ta aktorka ma świetną charakteryzację, do tego świetnie przedstawia swoją postać po takich przeżyciach!
No i Manfred ten aktor jest fantastyczny! Natomiast scena, gdy miał wyjawić Franzowi prawdę także była genialna. Gdy już wyrzucał mu wszystko twarz, zdejmował swoją maskę cudownego i wiernego przyjaciela, a potem w pewnym momencie wchodzi Ernest i Manfred ponownie zmienia się w usłużnego, przymilnego Manfreda, jakby na powrót wciągając tą maskę albo raczej jakby przed ojcem nie był wstanie się wkurzyć, nie był wstanie wyrzucić mu całej prawdy w twarz, jakby czuł przed nim respekt, choć ten parę chwil wcześniej potraktował go okropnie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 13751
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:04:51 08-09-15    Temat postu:

Manfred to w ogóle był genialny. Aktor zagrał go po mistrzowsku! Jak on swobodnie lawirował między tymi różnymi emocjami i to jeszcze wszystko było takie spójne z postacią, do tego zagrane tak wiarygodnie, ze jak teraz oglądam go w Cordel Encantado a gra tam postać, która jest absolutnym przeciwieństwem Manfreda, nie mogę uwierzyć że to ten sam aktor.
Nawet jak Manfred stoi gdzieś z boku, gdzieś w tle za Ernestem to i tak czujesz tą taką mroczną aurę od niego. W jego wzroku jest to takie zepsucie. Coś nie do opisania.
Z drugiej strony ujmował mnie tym kiedy wyznawał tak nieśmiało uczucie Amelii, to jak mówił że może się nią zająć. Był wtedy taki uroczo nieporadny, wyglądał jak taki mały chłopiec Nie wiem jak to ten aktor robił
Albo jak coś szło nie po myśli Manfreda - jak w jednej chwili pojawiał się na jego twarzy taki grymas. A później jego złość jeszcze bardziej narastała i gdyby mógł to by ten jego wzrok zabijał.
I najlepsze w tym jest to, ze chociaż postać jest takim czarnym charakterem jak z jakieś bajki bo i JR to troszkę bajkowa telenowela, to równie dobrze sprawdziłby się w tych bardziej realistycznych telenowelach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Globo Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 8, 9, 10, 11  Następny
Strona 9 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin