Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sterszczenia
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Magda M
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:34:42 01-07-06    Temat postu: Sterszczenia

Odcinek 1:
Dzień Magdy zaczął się jak zwykle: była na diecie, nakarmiła kota Mariana oraz kolejny raz nie udało się jej zrobić kawy w super nowoczesnym ekspresie. Wyruszyła do pracy samochodem i nagle drogę zajechał jej motocyklista. Zdenerwowana Magda zapytała go czy chce być dawcą organów, a on potwierdził. W pracy okazało się, że mimo obietnicy, jej szef Wiktora Waligóra, dał jej kolejny raz sprawę rozwodową. Magda domyśliła się, że stało się to dzięki Bartkowi, (wspólnikowi Waligóry), z którym Magda nie była w najlepszych stosunkach i na każdym kroku oboje sobie dokuczali. Magda po rozmowie z klientką, Dorotą, atrakcyjną kobietą sukcesu, jest bardzo zaskoczona, bo Dorota chce się rozwieść ponieważ jej mąż za bardzo ją kocha i zaczęło jej brakować strachu, że jej mąż ją zdradzi. W dodatku od roku ona mieszka w Nowym Jorku, a on w Europie. Wg niej już nic ich nie łączy. Piotr, motocyklista, podjeżdża pod sklep z odzieżą męską. Sprzedawczyni, Mariola, jest młoda atrakcyjna i dowcipna. Już po chwili rozmowy dobrze się ze sobą czują i Piotr zaprasza ją na obiad. Mariola uprzedza Piotra, że ma chłopaka i nie ma zamiaru go zdradzać. Zgodziła się pójść z Piotrem, bo traktuje ją jak człowieka, a nie laskę do poderwania. Magda jest zaintrygowana postawą Doroty. Nie może jej zrozumieć. Sebastian, fotograf, przyjaciel i bratnia dusza Magdy, radzi jej by nie angażowała się tak w sprawy innych tylko rozglądała się za facetem dla siebie. Teresa, mama Magdy, z którą Magda często rozmawia przez telefon, też nie kryje, że chciałaby, żeby córka wyszła za mąż i jak zawsze proponuje jej by wróciła do Olsztyna i zaczęła pracować w jej butiku. Magda działa w organizacji „Femina”. Odwiedza Jolę, która ma małe dziecko i faceta pijaka. Jola mieszka w praskiej, zaniedbanej kamienicy. Z trudem utrzymuje siebie i dziecko. Magda radzi jej by dzwoniła na policję gdy jej facet wróci pijany. Daje jej też swój numer by Jola mogła się z nią skontaktować w razie kłopotów. W kancelarii wszyscy ekscytują się wieczornym przyjęciem w domu Waligóry. Magda się stresuje, bo tym razem Sebastian nie może jej towarzyszyć. Piotr spotyka się na uczelni ze swoim przyjacielem Wojtkiem. Opowiada mu o załamaniu i rozwodzie. Wojtek proponuje by razem założyli kancelarię prawniczą i zaprasza go na przyjęcie. Waligóra cieszy się z wizyty Piotra, który był jego jednym z najzdolniejszych studentów. Piotr mówi bardzo mało o tym co działo się z nim po studiach. Magda zwraca uwagę na Piotra. Widzi go tańczącego z Karoliną, żoną Waligóry, i zastanawia się kto to jest. Także Agata, przyjaciółka Magdy i Karoliny, jest zachwycona Piotrem i bardzo chce go poznać. Magda nie jest zbyt miła dla Piotra gdy ten ją pyta czy się nie znają. A potem Waligóra przedstawia jej Piotra Korzeckiego i przypomina jej, że razem studiowali. Magdzie jest trochę głupio za swoje poprzednie zachowanie i szybko wychodzi z przyjęcia. Piotr dogania ją przy bramie swoim motorem i przypomina jej, że to on dziś zajechał jej drogę, a ona nazwała go dawcą organów. Piotr chce jej numer telefonu, ale Magda mówi mu wprost, że nie jest zainteresowana spotykaniem się z nim. Nazajutrz ma miejsce pierwsza rozprawa rozwodowa. Mąż Doroty się spóźnia. Kiedy na salę wkracza Piotr, Magda jest przekonana, że jest on pełnomocnikiem męża. Jest bardzo zaskoczona kiedy sędzia wyjaśnia jej, że Piotr to mąż Doroty.
Emisja: 6 września 2005

Odcinek 2:
Dorota i Piotr chcą rozwodu bez orzekania o winie. Piotr wyjaśnia sędzi, że prowadzenie biura żony mu nie wystarczało, ale uznał, że kariera jego żony jest ważniejsza niż jego. Teraz radykalnie zmienił zdanie, ale nie chce powiedzieć dlaczego. Sędzia odracza sprawę rozwodową, by Dorota i Piotr mogli przemyśleć jeszcze raz czy chcą się rozwieść. Magda czuje się niezręcznie i uważa, ze powinna zrezygnować z tej sprawy, bo prywatnie zna Piotra, ale Wiktor nie widzi tu żadnego konfliktu interesów. By odreagować ciężki dzień, po raz tysięczny, Magda ogląda z Sebastianem „Casablankę" i przy okazji rozmawia z nim o prawdziwej miłości. Uważa, że jest ona możliwa tylko w filmach, a w życiu nie ma na nią szansy. Uważa, że Dorota i Piotr zamienili się rolami. To ona stawia na karierę, jest chłodna i zdystansowana, natomiast Piotr poświęcił się dla żony z miłości. Sebastian zauważa jej oczarowanie Piotrem i ostrzega, że przejdzie jej koło nosa fajny facet jeśli czegoś nie zrobi. Ale ona uważa, że Piotr nie jest dla niej. Tymczasem Piotr by odreagować zabiera Mariolę i Wojtka na ścianę wspinaczkową. w towarzystwie Marioli i Wojtka. Jego smutek i chęć oddania własnego mieszkania Dorocie, sprawiają, że Mariola mówi mu wprost, że to głupota. Wojtek ją popiera. On wyjaśnia, że już znalazł sobie inne i zamierza się wyprowadzić, bo nie chce usłyszeć w sądzie, że był beznadziejnym mężem. Piotr je obiad w domu Waligóry, który na wieść, że Piotr zostaje w Polsce, proponuje mu pracę w swojej kancelarii. Wojtek boi się, że przyjaciel przyjmie kuszącą propozycję, ale Piotr jednak woli pracę na własny rachunek. Agata nie może zapomnieć o Piotrze. Chce by Magda dała jej jego numer telefonu, ale Magda go nie ma. Na kolejnej rozprawie sędzia orzeka rozwód. Magda jest wstrząśnięta smutną rezygnacją z jaką orzeczenie przyjmuje Piotr. Usiłuje dowiedzieć się od Doroty jaki jest prawdziwy powód rozwodu, ale kobieta niczego nie chce powiedzieć. By pocieszyć Piotra, Magda zabiera go na taras widokowy Pałacu Kultury. Jej ten widok zawsze przynosił pociechę, gdy było jej smutno w trakcie studiów. Magda próbuje się dowiedzieć czemu Piotr zgodził się na rozwód skoro kocha żonę i czemu oddał jej mieszkanie. Piotr unika odpowiedzi i szybko się żegna. Po pewnym czasie dzwoni jednak do niej i proponuje jej kolację, a Magda się zgadza. Mariola i Wojtek pomagają Piotrowie w przeprowadzce do nowego mieszkania. Mariola jest zła, że tak się dał wyrolować. On stwierdza, że gdyby chciał to mieszkanie byłoby jego. Wiktor daje Magdzie podwyżkę, ale ona nie potrafi się z tego cieszyć. Po kolacji Magda raz jeszcze prosi, aby Piotr wyjaśnił, dlaczego zgodził się na rozwód na tak niekorzystnych warunkach. Ale on nie chce o tym rozmawiać. Magda wraca do domu taksówką z uśmiechem na ustach. Piotr wraca na piechotę.
Emisja: 13 września 2005

Odcinek 3:
Po czterech latach zajmowania się wyłącznie rozwodami Magda dostaje swoją pierwszą, poważną sprawę. Ma reprezentować działacza ekologicznego, Ryszarda Dreszcza. Brukowiec „Dziś” umieścił jego zdjęcia z dwoma nagimi kobietami. Dreszcz skarży brukowiec o naruszenie dóbr osobistych. Magda uważa Dreszcza za zboczeńca, ale ponieważ Bartek ma ochotę na tą sprawę, Magda ją bierze. Waligóra daje Magdzie do pomocy Łukasza. Piotr wprowadza się do wynajętego mieszkania. Pomagają mu Mariola i Wojtek. Mariola opowiada o swoim szefie, który nie płaci jej od dwóch miesięcy. Pani Natalia przynosi Piotrowi pierogi, a on zaprasza ją na kolację. Następnego dnia Piotr przyjeżdża do sklepu i rozmawia z właścicielem. Wmawia mu, że rozmowa, w której właściciel groził Piotrowi pobiciem, nagrała się na sekretarce prokurator. Piotr odzyskuje pieniądze Marioli, ale szybko odjeżdżają, zanim właściciel się zorientuje, że to był blef. Piotr mówi Wojtkowi, że jego małżeństwo się rozpadło, bo żona się nim znudziła. Magda widzi dwuznaczną sytuację w windzie między Bartkiem a Kasię, sekretarką. Dziewczyna zapewnia ją, że nic nie było. Magda spotyka się z Dreszczem. Mężczyzna twierdzi, że te zdjęcia to prowokacja. Jego żona jest na skraju wyczerpania nerwowego, a przed domem koczują dziennikarze. Dreszcz zaczyna z zapałem opowiadać jej o pustułkach, o których ochronę walczy na rozlewiskach Biebrzy. Magda prosi Łukasza by zebrał jak najwięcej informacji na temat Dreszcza. Ryszard Dreszcz od 15 lat szefuje fundacji ekologicznej, jest prezesem sądu koleżeńskiego wędkarzy. Magdzie trudno uwierzyć, że taki nudziarz nagle oddaje się orgiom i w dodatku na miejscu jest dziennikarz, który robi zdjęcia. Piotr dzwoni do matki i mówi jej, że już po wszystkim. W kancelarii zjawia się pełnomocnik gazety i okazuje się nim Piotr. Magda jest zaskoczona, ale stara się zachowywać profesjonalnie i proponuje warunki ugody. Ale Piotr nie zgadza się na ugodę i pokazuje jej kolejne pikantne zdjęcia z Dreszczem w roli głównej. Redaktor gazety oświadcza Piotrowi, że nie pójdą na ugodę. Jest arogancki, co drażni Piotra. Łukaszowi udaje się znaleźć ciekawe informacje. W erotycznym serwisie Internetowym Hot Girls znajduje zdjęcie jednej z dziewczyn, która brała udział w rzekomej orgii z Dreszczem. Magdzie udaje się połączyć fakty. Właścicielem serwisu jest firma POLKOT, która chce wybudować luksusowy kurort z polami golfowymi na terenach, na których żyją pustułki, o ochronę których walczy Dreszcz. Piotr dużo czasu spędza z Mariolą, ale łączy ich wyłącznie przyjaźń. Magda nie powiedziała o nim swojemu chłopakowi, bo on by nie zrozumiał. Agata nie może zapomnieć o Piotrze. Zadręcza Karolinę i Magdę by dały jej numer telefonu do niego. Karolina odmawia, ale Magda jej daje, po zapewnieniach, że Piotr się nie dowie, że ma go do niej. W sądzie Magda wyjaśnia, że cała ta sprawa to prowokacja, która miała zdyskredytować jej klienta. Firma POLKOT jest także właścicielem hotelu pod Bobrem, do którego Dreszcza zwabiła pani Iwona, główna gwiazda serwisu Hot Girls, udająca młodą działaczkę ekologiczną. Sędzia orzeka na korzyść ekologa. Gazeta ma wydrukować sprostowania, a także przeprosiny i wpłacić 100 tys. Na cel charytatywny. Piotr sugeruje by pieniądze przekazać na fundację „Femina”. Magda jest zaskoczona jego wyborem. Piotr przyznaje się, że rozmawiał o niej z Karoliną. Wpada na nich Agata, która umówiła się z Piotrem pod pretekstem porady prawnej. Piotr jest zaskoczony, że Magda i Agata się znają. Z okazji wygrania przez Magdę pierwszej wielkiej sprawy, Waligóra otwiera szampana, ale Bartek jak zwykle wykręca się od wypicia za sukces Magdy. Piotr i Wojtek spotykają się z prezesem Izby Adwokackiej. To Wojtek załatwił wpis do rejestru więc Piotr ma znaleźć lokal dla ich kancelarii.
20 września 2005

Odcinek 4:
O piątej rano obudził Magdę telefon od jej mamy, która miała koszmar i chciała się upewnić, że u córki wszystko w porządku. Agata stara się jak może uwieść Piotra. Zaprasza go na spotkanie w kawiarni i stara się go oczarować. Wypytuje go o jego ulubiony sposób spędzania czasu. Piotr wymienia biegi przełajowe i wspinaczkę skałkową. Agata udaje, że lubi biegać i wypytuje go o najbezpieczniejsze miejsca do biegania. Piotr proponuje jej wspólne bieganie. Do południa Magda pracuje w „Feminie. Martwi się o Jolę, która się nie zgłosiła. Jedzie do jej mieszkania, ale nikogo nie ma, a sąsiedzi nie widzieli Magdy od kilku dni. Piotr i Wojtek oglądają lokal na ich kancelarię. Po wpływem czaru Piotra nieprzystępna właścicielka opuszcza cenę wynajmu. Magda dostaje kolejnego dużego klienta. Waligóra uprzedza Magdę, że Maurycy Zakrzewski to bardzo ważny klient dla ich kancelarii. Kiedyś należało do niego pół Ursynowa. Chce odzyskać swoją własność, więc dzięki tej sprawie będą o ich kancelarii mówić w mediach. Magda uprzedza Zakrzewskiego, że sprawa nie jest taka prosta. On decyduje, że bardziej podoba mu się Magda niż Bartek i chce by ona była jego przedstawicielem. Od razu okazuje się też, że Magda Zakrzewskiemu bardzo się podoba i nie szczędzi jej komplementów. Ona stara się wykręcić tak by go nie urazić, ale w końcu jest zmuszona spotkać się z nim na obiedzie. W czasie tego spotkania Magda pyta wprost czy Zakrzewski chce z nią uprawiać seks. On wyznaje, że bardzo, a Magda oświadcza, że ona nie jest nim zainteresowana i wychodzi. Agata biega z Piotrem i już po kilku minutach jest wyczerpana. Proponuje mu by pomógł jej złapać oddech metodą usta usta, ale on oświadcza, że nie jest zinteresowany przypadkowym seksem. Agata czuje się urażona i każe się odwieźć do domu. Przy okazji wygaduje się, że to Magda dała jej numer telefonu do Piotra po kilku tygodniach błagania. Wojtek i Mariola czekają na Piotra w sklepie z meblami. Mariola jest urażona sugestiami Wojtka, że chodzi jej tylko o zawrócenie Piotrowi w głowie. Wojtek pyta także Piotra jakie ma plany względem Marioli. Piotr wyjaśnia, że Mariola jest dla niego tylko koleżanką i taka relacja bardzo mu odpowiada. Radzi Wojtkowi by też się z nią zaprzyjaźnił, bo kobieta, której nie chodzi o seks to rzadkość. Piotr zwierza się Marioli, że ostanio śni mu się żona. Ona radzi by znalazł sobie klina, a on wyznaje, że ma już kogoś na oku, adwokatkę swojej żony. Kiedy biuro zostaje urządzone, Piotr sugeruje, że Mariola będzie dla nich idelaną sekretarką. Wojtek się z nim zgadza. Agata upija się na smutno w mieszkaniu Magdy i spędza u niej noc. Rano ma kaca i stwierdza, że Magda może sobie wziąć Piotra, bo jak dla niej on jest zbyt porządny. Piotr dzwoni do Magdy i prponuje jej kolację. Atmosfera jest miła dopóki Magda nie zaczyna go wypytywać dlaczego zgodził się na rozwód. Piotr jej wyznaje, że jeszcze nie jest gotowy by o tym rozmawiać. Zakrzewski zrezygnował z usług ich kancelarii i Bartek uważa, że to wina Magdy. Także Waligóra sugeruje, że może Magda powinna porozmawiać z Zakrzewskim i spróbować przekonać go by nie rezygnował z usług ich kancelarii. Dopiero kiedy Magda mówi o propozycji seksualnej Zakrzewskiego, obaj wspólnicy stają po jej stronie. Mariola radzi Piotrowi by zaprosił Magdę i Agatę na otwarcie ich kancelarii. Jola zgłasza się w końcu do "Feminy". Zdecydowała się odejść od pijącego konkubenta i Magda zawozi ją do ośrodka dla samotnych matek.
emisja: 27 września 2005

Odcinek 5:
Ranek zaczęła Magda od ćwiczeń na rowerze. Po przyjściu do biura zastała w swoim gabinecie olbrzymi kosz róż i uważała, że to musi być pomyłka. Wojtkowi nie daje spokoju chłopak Marioli. Uważa, że to dziwne, że nie chce go im przedstawić i że właściwie nic o niej nie wiedzą, a ją zatrudnili. Pierwszą właścicielką kancelarii Piotra została pani Czerska, która chciała rozwieść się ze swoim mężem. Nie zdążyła mu jednak jeszcze powiedzieć o swoim zamiarze, bo mąż prowadzi firmę budowlaną i rzadko jest w domu, a jeśli już to zmęczony i nie ma czasu na rozmowy. Piotr uważał, że najpierw pani Czerska powinna powiedzieć o wszystkim mężowi. Karolina, Magda i Agata były przejęte wieczornym przyjęciem z okazji otwarcia kancelarii Piotra. Karolina opowiedziała dziewczynom jak to ona zdobyła Wiktora tak, że on do tej pory myśli, że to on ją zdobył. Karolina radziła dziewczynom by jak najdłużej udawały niedostępne. Agata prosił koleżanki by jej pilnowały w czasie przyjęcia. Magda rozmawia z mamą przez telefon i zaprasza by ją odwiedziła, ale mama wyjaśnia, że tutaj potrzebna jest Karolowi. Następnego dnia tajemniczy wielbiciel znowu zostawił przed drzwiami kancelarii kosz z kwiatami dla Magdy. Ona zaczęła podejrzewać, że kwiaty przysyła jej Piotr. Opowiedziała o tym jak zwykle Sebastianowi i przypomniała mu, że wieczorem idą na otwarcie kancelarii „Korzecki i Płaska”. Na przyjęciu pierwszy toast wzniósł Wiktor i życzył powodzenia młodszym kolegom. Piotr pokazał Magdzie swój gabinet, a ona obiecała, że już nigdy nie zapyta go o powód rozwodu. Zaczęła mu opowiadać o tajemniczym wielbicielu i przesyłanych przez niego kwiatach. Przekonana, że jest nim Piotr, sugerowała, że już nie musi się ukrywać, bo zrobił wrażenie. Agata po tańcu z Wojtkiem zamknęła się z nim w jego gabinecie. Ale przypomniała sobie o radach Karoliny i do niczego nie doszło w wyjątkiem pocałunku. Zaniepokojone Magdę i Karolinę, które zastała pod drzwiami gabinetu zwolnił z obowiązku pilnowania jej i zaczęła tańczyć z Wojtkiem. Piotr tańczył z Karoliną więc Magda wyciągnęła na parkiet protestującego Sebastiana. Obie pary wzbudziły aplauz. Pani Natalia powiedziała nawet Piotrowi, że stworzyli by z Magdą piękną parę. Sebastian wpada na Piotra i wychwala mu jak może zalety Magdy, a także sugeruje by Piotr z nią zatańczył. Piotr jest zaskoczony, bo po ciepłym tonie jakim mówił o Magdzie Sebastian jest przekonany, że jest on z Magdą związany na poważnie. Piotr prosi ją do tańca, ale Magda odmawia, domyślając się, że za zaproszeniem stoi Sebastian. Kiedy wracają do domu Sebastian się na nią boczy, ale Magda wyjaśnia mu, że zatańczy z Piotrem kiedy on naprawdę tego będzie chciał. Następnego dnia czeka na Magdę w kancelarii kolejny bukiet kwiatów wraz z zaproszeniem do filharmonii. Do Piotra przychodzi Czerski. Nie rozumie czemu żona chce się z nim rozwieść. Nigdy nawet się porządnie nie pokłócili. Czerski kocha żonę i prosi Piotra by nie dopuścił do rozwodu. Wieczorem Magda podjeżdża pod filharmonię taksówką. W ostatniej chwili zmienia zdanie i chce odjechać i gdy ktoś otwiera drzwi.
emisja: 4 października 2005
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:35:49 01-07-06    Temat postu:

Odcinek 6:
Magda jest rozczarowana, bo jej tajemniczym wielbicielem okazał się Maurycy Zakrzewski, a nie Piotr. No a w Zakrzewskim to ona się nie zakocha. W biurze Magda znowu kłóci się z Bartkiem, bo to on perfidnie przedstawił jej osobę Maurycemu, sugerując, że najlepiej umawiać się z nią na spotkania od razu w hotelu.. Nazywa go niedojrzałym emocjonalnie i wypaczonym psychicznie, a on nie poczuwa się do żadnej winy. Po kwiatach i koncercie Magda zmieniła zdanie o Zakrzewskim. Przyjęła jego przeprosiny i oferowaną przyjaźń. Wojtek opowiedział Piotrowi o Agacie. Bardzo mu się spodobała i nie mógł się doczekać jej telefonu, bo na imprezie obiecała mu, że zadzwoni. Piotr radzi mu by to on zadzwonił pierwszy, ale Wojtek postanawia czekać. Wojtek uważa, że Mariola okłamuje ich i nie ma żadnego faceta. Piotr próbuje ją podpytać i proponuje wyjście we czworo, ale Mariola wybiera seks ze swoim facetem. Sebastiana bawi nowy znajomy Magdy, uważa go za eksperyment w jej życiu i przekonuje ją by nie marnowała czasu, bo z Zakrzewskim nie będzie szczęśliwa. Maurycy codziennie przesyła Magdzie bukiet kwiatów i co wieczór zabiera ją w inne miejsce. Nową klientką Magdy jest starsza kobieta pomówiona przez swoją sąsiadkę o bycie agentką SB. Magda udowadnia, że jest to zwykłe pomówienie, a sąsiadka mści się za to, że starsza pani zwróciła jej uwagę o noce hałasy. Magda wygrywa. Przy tej sprawie znowu pomagał jej Łukasz. Magda chciała się za nim wstawić u Wiktora by dał mu samodzielną sprawę, ale Łukasz nie czuł się na siłach. Mariola czuje, że Wojtek jej nie lubi i jej nie ufa. Mówi mu wprost, że nie wszyscy muszą się lubić, a jak każdy będzie robił swoje bez wtrącania się w sprawy drugiego to będzie dobrze. Mimo, że Piotr jej to odradza, pani Czerska zamierza się rozwieść. Całe życie robiła wszystko dla szczęście męża i dzieci. Teraz zamierza zająć się własnym szczęściem, ale nikt jej nie rozumie. Piotr radzi by powiedziała mężowi co czuje, bo on sam się nie domyśli. Dzięki tej sprawie Piotr ma pretekst by zadzwonić do Magdy, w końcu specjalistki od rozwodów. Spotyka się z nią w parku i pyta czy Sebastian nie ma nic przeciwko temu. Magda stara się mu powiedzieć, że to nie tego typu znajomość, ale w końcu nie mówi mu jasno, że Sebastian to tylko przyjaciel. Wyznaje Sebastianowi, że zrobiła to celowo. Sebastian nie może zrozumieć po co Magda traci czas z Zakrzewskim, skoro mogłaby spotykać się z Piotrem. Magda i Piotr spotykają się Czerskim na jego budowie i przedstawiają mu swój pomysł na uratowanie małżeństwa. Ale Czerski nie zamierza ich słuchać. Czuje się urażony i nie zamierza zatrzymywać żony na siłę. Piotr bardzo się przejmuje tym rozwodem i mówi Czerskiemu, że on zgodził się na rozwód, bo jego żona miała innego, ale Czerski ma o co walczyć. Wyznanie Piotra robi olbrzymie wrażenie na Magdzie. Także Czerski po chwili namysłu zgadza się na ich plan. Wieczorem Piotr wyłącza komórkę i jeździ bez celu po mieście na motorze. Chce być sam. Waligóra, zadowolony z kolejnej wygranej Magdy, każe jej zrobić sobie wolny dzień i odpocząć. Wieczorem Agata i Sebastian świętują wygraną Magdy. Agata radzi się Sebastiana co ma zrobić w sprawie Wojtka. Sebastian stwierdza, że Agata wpada w skrajności: raz jest nimfomanką, a raz udaje dziewicę orleańską. Radzi jej by zadzwoniła do Wojtka. Magda rozmawia z mamą przez telefon. Mama jest szczęśliwa, że w życiu Magdy pojawił się nowy mężczyzna, ale radzi jej by nie szukała miłego tylko „obłędnego kochanka”, bo miły facet jest potrzebny w jej wieku. Bartek wygaduje się przed Wikotorem, że jednak Zakrzewski im powierzy swoją sprawę, bo on mu pomógł, podpowiadając jak zdobyć Magdę. Wiktor jest zdegustowany postępowaniem Bartka i każe mu zostawić Magdę w spokoju. Sam spotyka się z Zakrzewskim i każe mu przestać spotykać się z Magdą. W przeciwnym razie zamierza powiedzieć Magdzie prawdę. Piotr zabiera Czerską na lotnisko. To po chwili z Magdą przyjeżdża Czerski. Czerska myśli początkowo, że Magda jest kochanką jej męża, ale mąż daje jej bilety do Amsterdamu skąd mają wykupiony rejs statkiem do Kapsztadu. Czerska nie może uwierzyć, że mąż chce z nią płynąć. Oboje są bardzo szczęśliwi, podobnie jak Magda z Piotrem. Magda, Agata i Karolina spotykają się na plotkach. Jak zwykle gadają o facetach. Agata decyduje, że następnego dnia dzwoni do Wojtka. Magda przyznaje się, że Piotr zaprosił ją na kolację, ale nie mogła przyjąć zaproszenia, bo wcześniej umówiła się z Zakrzewskim, ale potem Maurycy zadzwonił, powiedział, że wyjeżdża i nie wie kiedy wraca. Magda była zdziwiona jego zachowanie, a potem zdecydowała, że pójdzie na kolację z Piotrem. Po kolacji Magda i Piotr w szampańskich nastrojach popijają piwo na skwerku. Mada mówi mu, że jest świetnym kumplem. Piotr nie taki komplement chciałby usłyszeć od niej. Rozbawiona Magda ostrzega go by się przypadkiem w niej nie zakochał. I wyznaje mu swoją straszną tajemnicę, że codziennie ustawia swoje pantofle na baczność pod łóżkiem. Ich flirt przerywa lenia burza. Uciekają przed nią, ale i tak są cali mokrzy. Ciesząc się deszczem, Magda nie zauważyła, że Piotr chciał ją pocałować. Magda wraca do domu, wyciera włosy, patrzy na deszcz i wspomina chwile spędzone z Piotrem. Także on dociera do domu, ale zatrzymuje się na ulicy i delektuje się deszczem tak samo jak wcześniej Magda.
Emisja: 11 października 2005

Odcinek 7:
Magda zaczyna dzień pełna energii i wiary w siebie. W biurze okazuje się, że także Łukasz ma dobry dzień i zwierza się Magdzie, że jednak chciałby poprowadzić samodzielnie jakąś sprawę. Magda obiecuje, że wtawi się za nim u Waligóry. Ale na zebraniu Bartek stanowczo odrzuca pomysł by Łukasz miał samodzielnie poprowadzić sprawę, a gdy Waligóra jednak rozważa taką myśl, złośliwie zdradza, że to Waligóra pogonił adoratora Magdy, Zakrzewskiego. Magda nie daje sobie nic wyjasnić tylko wybiega z biura. Łukasz biegnie za nią, ale nie udaje mu się jej pocieszyć. Magda uważa, że mimo wszystko Łukasz ma lepiej od niej, bo jemu przynajmniej szef nie ingeruje w życie prywtane. Zdenerwowana Magda wraca do domu z mocnym postanowieniem powrotu do Olsztyna. Nie odbiera telefonów od Wiktora, zamyka się w domu i użala nad sobą jedząc popkorn z lodami. Piotr zastanawia się co oznaczały słowa Magdy by się w niej nie zakochiwał. Mariola uważa, że tego nie powiedziałaby zakochana kobieta. Uważa, że Piotrowi przydałby się zdrowy seks i radzi by po prostu przespał się z Magdą. Ale Piotr jest zdania, że w przypadku Magdy to nie wchodzi w grę, bo jest ona romantyczką i musi być zakochana by się z kimś przespać. Piotr prosi Mariolę by była milsza dla Wojtka. Karolina i Agata dobijają się do mieszkania Magdy, ale ona nie chce ich wpuścić. Karolina zna całą historię z Zakrzewskim od Waligóry i chce Magdzie wszystko wyjaśnić. Dziewczyny zmuszają Sebastiana do szybkiego przyjazdu do mieszkania Magdy, bo ma do niego klucze. Karolina wyjaśnia jej całą hostorię, a Sebastian stwierdza, że Magda nie musi już jeść tego świństwa. By odreagować stres wszyscy idą do klubu. Magda tańczy z Sebastianem, a Piotr rozmawia przy barze z Karoliną, która radzi mu by się umówił z Magdą. Atmosfera staje się wesoła po kilku drinkach. Rozmowa schodzi na wspinaczkę. By się popisać przed Agatą, Wojtek zapewnia, że on też lubi się wspinać, podobnie jak Piotr. Agata chce go zobaczyć w akcji więc Wojtek nie ma wyjścia i zaprasza ją. Magda i Sebastian, który też się kiedyś wspinał, też zamierzają się do nich przyłączyć. Następnego dnia po imprezie Wojtek zasypia w czasie rozmowy z nowym klientem. Nie wie czego dotyczy sprawa, ale zgadza się ją przyjąć. Kac daje się we znaki i Piotrowi i Wojtkowi, którego dodatkowo dobija świadomość, że obiecał Agacie, że pokaże jej jak się wspina. Piotr obiecuje, że z nim poćwiczy. Ale te ćwiczenia wychodzą mu fatalnie i Piotr uważa, że najlepiej postąpi jak powie Agacie prawdę i kupi jej kwiaty. Ale Wojtek upiera się przy dalszych ćwiczeniach. Dziewczyny idą na spacer. Karolina radzi koleżankom jak zatrzymać przy sobie faceta. Nie należy mu mowić, że się kocha, ale zachwycać się tym co robi, bo mężczyźni są próżni i lubią być chwaleni. Agata tak właśnie postępuje z Wojtkiem, ale Magda uważa to za oszustwo. Karolinę i Agatę bawi jej idealizm, bo ich zdaniem jedynie przemilczanie jest sposobem na stworzenie udanego związku. Magda żali się Sebastianowi, że jeśli jest tak jak mówią dziewczyny, to ona chcąc pozostać w zgodzie z samą sobą, zawsze będzie sama. Bartek pokazuje Łukaszowi, gdzie jego miejsce i przypomina, że to nie Łukasz i Magda żądzą kancelarią. Łukasz z pokorą zgadza się ze zdaniem Bartka i godzi się na rolę jego asystenta. Nie pomaga nawet rozmowa z Magdą. Piotr, mimo obaw Wojtka, decyduje się wziąć sprawę zbiorowego pozwu pracowników firmy, którzy chcą oskarżyć firmę o bezprawne wyrzucenie z pracy i niewypłacenie im pensji. Ci klienci nie mają na razie z czego zapłacić, ale Piotr zyskuje bogatą klientkę, szefową znanej firmy kosmetycznej. Piotr się jej wyraźnie podoba. Piotr obawia się, że sami nie podołają takej sprawie i zwraca się do Wiktora z prośbą o wypożyczenie Magdy do pomocy. Magda wykręca się nadmiarem pracy, ale Wiktor decyduje, że przekaże jedną sprawę Łukaszowi i pomoże Piotrowi. Ponieważ jest to szansa dla Łukasza, Magda nie może odmówić. Oczywiście Agata i Karolina uważają, że następnym posunięciem Piotra będzie zaciągnięcie Magdy do łóżka. W czasie wspinaczki po ścianie okazuje się, że Sebastian jest w tym świetny, ale Wojtkowi się nie udaje wspiąć. Upokorzony przyznaje się, że nie umie się wspinać, a chciał jedynie zaimponować Agacie. Ona dobrze zdawała sobie z tego sprawę więc przytula załamanego Wojtka i zapewnia go, że nie ma to dla niej żadnego znaczenia. Magda uśmiecha się radośnie do Piotra.
Emisja: 18 października 2005

Odcinek 8:
Magda zaczęła współpracę z kancelarią Piotra i Wojtka. Dokładnie przesłuchiwała i zapisywała zeznania kolejnych pokrzywdzonych. W trosce o jej zdrowie Piotr zarządził przerwę i zabrał ją na spacer do pobliskiego parku, gdzie poruszył kwestię, dlaczego to nie powinien się w niej zakochiwać. Magda odpowiedziała mu żartem, że jak na jej gust uprawia zbyt dużo sportów ekstremalnych, a pantofle na baczność to dopiero początek góry lodowej jej wad. Z zebranych informacji wynikało, że wszyscy pokrzywdzeni mieli kontakt z panią Staszewską, specjalistką ds. zarządzania zasobami ludzkimi, która była dobrą osobą, ale zastraszoną. Po pracy by odreagować Magda wybiera się na zakupy z Karoliną i Agatą. Piotr chce by zabrała go ze sobą, ale ona odmawia, bo to babskie spotkanie. Karolina i Magda są oburzone na Agatę, która już chce zmieniać Wojtka. Przyciskają ją by im opowiedziała, co chce w Wojtku zmienić. Agata wyjaśnia, że to są tylko drobiazgi typu chrapanie i jedzenie w fast foodach, ale do szału doprowadza ją jak Wojtek przed seksem pedantycznie układa swoje rzeczy. Dziewczyny bardzo to bawi, a Magda nie może zrozumieć, czemu Agata nie zaakceptuje Wojtka takiego, jaki jest. Wieczorem Magda dzwoni do Piotra, pod pretekstem zapytania jak mu idzie pisanie pozwów. Piotr żartuje, że nie zajmuje się pracą tylko biega po mieście i szuka kogoś, w kim mógłby się zakochać. Magda nazywa go „biedaczkiem”, co jemu bardzo się podoba. Zadaje mu intymne pytanie czy żona chciała go zmienić. Piotr jej wyjaśnia, że sam się zmienił, bo uważał, że nie będzie tego żałował. Rano Magda idzie do własnej kancelarii. Łukasz żałuje, że jej nie ma, bo teraz jest tylko do dyspozycji Bartka. Marzy o dniu, kiedy odgryzie się Bartkowi tak jak Magda, a Bartka zamuruje. Po południu Magda czyta pozwy w towarzystwie Piotra i nanosi drobne poprawki. Piotr kieruje rozmowę na ich wczorajszą rozmowę telefoniczną i z czułością powtarza „biedaczek”. Pochyla się też nisko nad Magdą by jej coś pokazać w laptopie. Atmosferę bliskości niweczy wejście Marioli, która anonsuje Julię Szulc. Swoim zachowaniem Julia daje Magdzie do zrozumienia, że chce Piotra i mimo jego słabych protestów, zamierza zabrać go do swojego biura. Piotr wychodzi z Magdą na korytarz i wyjaśnia jej, że to ich pierwsza stała klientka. Magda oczywiście każe mu jechać i dodaje, że sama by tak postąpiła na jego miejscu, ale jest jej przykro. Magda biega po parku, bo dzień wcześniej zjadła ciasto, a za nią biegnie Sebastian, któremu się użala, że jest gruba, brzydka i bez seksapilu. Opowiada jak to Piotr ją zostawił dla Julii i Sebastian od razu stwierdza, że Magda jest zwyczajnie o Piotra zazdrosna. Julia zabiera Piotra do swego gabinetu, a ich rozmowa jest raczej flirtem niż spotkaniem w interesach. Potem odwozi go pod kancelarię i wspomina, że wyjeżdża na kilka dni do Paryż, a po powrocie będzie chciała by Piotr ją dokładnie zbadał i dopiero po chwili dodaje, że chodzi jej o dokumenty jej firmy. Ponieważ Piotr zaprząta cały czas myśli Magdy, zamyśla się w sądzie w trakcie sprawy i wypada trochę żałośnie. Magda i Piotr spotykają się z trzema prawnikami firmy „Pol-Konsumer” w celu zawarcia ugody. Ale prawnicy są bardzo nieprzyjemni, zwłaszcza dla Magdy i proponują śmieszne pieniądze. Magda prosi o chwilę rozmowy w cztery oczy z Piotrem. Denerwuje się, bo jej zdaniem nie mogą wyjść z tego spotkania bez pieniędzy, a sprawa w sądzie będzie się długo ciągnęła. A oni obiecali tym ludziom pomoc. By ją uspokoić, Piotr podchodzi do niej z tyły, bierze za ramiona i każe spokojnie oddychać. Oczywiście w efekcie bliskości Piotra, Magda zgadza się z jego zdaniem by iść z tą sprawą do sądu, a później tego żałuje, bo uważa, że przegrają. Rozprawa odbywa się następnego dnia. Prawnicy „Pol-Konsumer” przedstawiają dokumenty, z których wynika, że pozywający firmę ludzie nigdy w niej nie pracowali. Piotr pozywa na świadka panią Staszewską, która tłumaczy się, że ma dzieci i musi je utrzymać, a potem zaprzecza jakoby zatrudniała tych ludzi. Magda podsuwa Piotrowi kartkę z dwoma słowami: dziecko- prawda. Piotr pyta panią Staszewską czy dzieciom też mówi taką prawdę. Zdenerwowana kobieta po chwili mówi, że nie zatrudniała tych ludzi, ale oni w firmie pracowali. Dzięki jej zeznaniom wygrywają proces. Wygraną Magda, Piotr, Wojtek i Mariola świętują w kawiarni. Mariola i Wojtek mają, z kim świętować, a Piotr pyta Magdę czy oni mają, z kim świętować i proponuje by świętowali razem. Ale Magda wykręca się brakiem czasu, szybko się żegna i wraca do domu. Mariola zauważa ze śmiechem, że choć Piotr wygrał w sądzie to jednak króliczek mu uciekł. Wieczorem Magda, Karolina i Agata spotykają się na pierwszych ćwiczeniach pilates. Agata chce wiedzieć czy Wojtek był dobry w sądzie, bo skoro nie umie się wspinać to przynajmniej w sądzie powinien być najlepszy, jako, że jej facet musi być najlepszy. Karolina nie ma wątpliwości, że jej Waligóra jest najlepszy. Późno wieczorem Magda dzwoni do mamy, która się niepokoi, że coś się stało. Magda pyta mamę czy one są pechowe, jeśli chodzi o mężczyzn. Już ojciec był pierwszym facetem, który je zostawił. Matka zapewnia ją, że absolutnie nie są pechowe, ale Magda udaje, że coś przerwało rozmowę.
Emisja: 25 października 2005

Odcinek 9:
Magdzie udaje się namówić Agatę na wspólne biegnie. Ale przyjaciółka bardziej ma ochotę pogadać niż biegać. Opowiada Magdzie jak udało się jej nakłonić Wojtka do schudnięcia: cały wieczór głaskała go po brzuchu. Magda przypomina jej, że nigdy nie miała się związać z pantoflarzem. Agata dziwi się jak mogła mieć takie poglądy. W tym samym czasie Wojtek biega z Piotrem. Chce schudnąć dla Agaty, którą uważa za ideał, w którym nic nie trzeba zmieniać. Piotr pozostawia bez odpowiedzi pytanie Wojtka czy uważa go za pantoflarza. Przed wyjściem do pracy do Magdy dzwoni Marta Bartosik. Jakiś czas temu kobieta szukała pomocy w „Feminie” i teraz znowu chce się pilnie spotkać z Magdą. Ku zaskoczeniu Magdy i Łukasza, Bartek chwali ich pracę, ale umniejsza znaczenie spraw, które prowadzili. To prowokuje Magdę do złośliwych komentarzy. Wiszący w powietrzu spór przerywa nieoczekiwanie pojawienie się w kancelarii Teresy, mamy Magdy. Teresa przyjechała, bo zaniepokoiła się ostatnią rozmową. Waligóra daje Magdzie wolne na resztę dnia. Magda zabiera mamę do fundacji, gdzie umówiła się z Martą. Słysząc jak wiele dobrego „Femina” robi dla kobiet, Teresa wpada na pomysł by otworzyć filię fundacji w Olsztynie. Magda wysyła mamę do domu do Sebastiana, a sama zajmuje się panią Martą, która cały czas ma ten sam problem: agresję męża. Magda przekonuje ją, że powinna porozmawiać z mężem i powinni pójść na terapię małżeńską. Marta jest przekonana, że mąż nigdy się na to nie zgodzi. Wojtek żartuje sobie z chłopaka Marioli, a ta się wścieka i każe mu się nie wtrącać nie w swoje sprawy. Piotr przygląda się jej uważnie, a Mariola proponuje wspinaczkę na ściance. Ścigają się, kto wejdzie pierwszy i jest remis. Potem idą do baru, gdzie po paru kieliszkach Mariola mówi wreszcie, że jej chłopak ją zostawił, bo powiedziała mu prawdę gdzie teraz pracuje. Miał pretensje, że pod jego nieobecność Mariola nie siedzi cały czas w domu z utęsknieniem czekając na jego powrót. Teresa je kolację z Magdą i Sebastianem. Po jego wyjściu Magda zauważa, że matka bardziej kocha Sebastiana niż ją. Dochodzi do poważnej rozmowy i Magda wyznaje, że nie chce być sama, ale to jeszcze nie powód by rzucać się na szyję każdemu napotkanemu mężczyźnie. Następnego dnia Magda znowu spotyka się z Martą, która pokazuje jej sińce na szyi. Jej mąż ma coraz częściej wybuchy agresji, a sprowokować go może byle pretekst. Magda namawia ją na obdukcję. Bardzo często sam fakt obdukcji powstrzymuje przed kolejnym atakiem, a w przypadku sprawy rozwodowej Marta miała by dowody przemocy. Marta nie zamierza rozwodzić się z mężem, bo nie miałaby, dokąd pójść z dziećmi. Magda wciska jej adres zaprzyjaźnionego z fundacją lekarza. Wojtek ma potencjalnego poważnego klienta, biznesmena Jasielskiego. Ma nadzieję, że jeśli wygra dla niego sprawę, zostanie jego radcą prawnym. Wtedy będzie mógł odejść z pracy na uniwersytecie. Wojtek bardzo przejmuje się tym, że Mariola została porzucona i chce ją pocieszać, ale Piotr uważa, że najlepiej będzie jak on się tym zajmie. Po pracy odwozi Mariolę do domu jej rodziców. Mariola stwierdza, że straciła zaufanie do mężczyzn. Piotr prosi ją by nie dołączała do armii pięknych i wykształconych kobiet, które nie potrzebują mężczyzn. Mariola od razu domyśla się, że chodzi o Magdę. Piotr opowiada jej jak chciał zaprosić ją na kolację, ale Magda wykręciła się wizytą matki. Stwierdza, że widocznie kobiety nie lecą na rozwodników. Marioli wyrywa się, że rozwodnicy są bardzo seksy. Wieczorem Magda znowu wypytuje matkę o ojca. Nie rozumie jak mógł je zostawić. Teresa uważa, że po prostu się zakochał i w Ameryce zaczął nowe życie. Ale zawsze terminowo przesyłał pieniądze i dzięki nim Magda skończyła studia, a ona mogła złożyć butik. Magda uważa, że skoro ojciec nigdy się z nią nie skontaktował to widocznie nigdy jej nie kochał. Matka zapewnia ją, że ojciec bardzo ją kochał. Rano roztrzęsiona Marta dzwoni do Magdy i prosi by przyjechała do jej domu. Dzieci wysłała taksówką do rodziców. Chce się spakować i wyprowadzić przed powrotem męża, a boi się, że on wróci w każdej chwili. Magda obiecuje, że zaraz przyjedzie. Dzwoni do Piotra i mówi, że potrzebuje jego pomocy. Oczywiście Teresa jedzie z córką i nalega by Magda przedstawiła jej Piotra. Magda mówi z naciskiem, że to tylko kolega. Marta jest bardzo pobita. Kiedy jest już spakowana i mają wyjść z domu, wraca Bartosik. Ale przez obecność Piotra nie ma odwagi zatrzymać żony. Magda wsadza Martę do swojego samochodu, a potem podchodzi do Piotra i poklepuje go po ramieniu. Oboje się przy tym uśmiechają do siebie.
Emisja: 1 listopada 2005

Odcinek 10:
Magda wyciąga mamę na poranne bieganie z dziewczynami. Mimo, że Waligóra dał jej wolne na czas pobytu jej mamy, Magda, stęskniona za pracą, wpada na chwilę do kancelarii. W yym czasie Teresa spotyka się w tajemnicy przed Magdą z Sebastianem i wypytuje go o Piotra. Sebastian też jest zdania, że Magda powinna się związać z Piotrem, ale przyzanje, że nie sprawdził się jako swatka. Teresa uważa, że Sebastin też powinien sobie kogoś w końcu znaleźć. Nie rozumie, czego młodzi się boją. Wojtek i Piotr namawiają Mariolę by poszła z nimi na tańce, ale ona znajduje kilka wymówek i mówi nie. Już z lotniska Julia Szulc dzwoni do Piotra i proponuje spotkanie w swoim biurze. Niby chce by Piotr przejrzał kontrakty, które zawarła, a cały czas go uwodzi, zastawia na niego słowne pułapki i chce umówić się na kolację. Piotr cały czas taktownie jej odmawia tak by jej nie urazić. Magda jest zaskoczona nagłą zmianą w zachowaniu Bartka, który nie tylko chawli ją i Łukasza, ale jeszcze prosi Magdę o pomoc w jednej ze spraw. Magda, podejżewa, że Bartek zastawia na nią jakąś pułpakę: albo sprawa jest nie do wygrania, albo klient nie ma pieniędzy. A Bartek zapewnia ją, że jest to wymarzona dla niej sprawa. Magda idzie się na zakupy z Teresą, która namawia córkę na kupno ekstrawaganckiej bluzki. A dodatkowo zmusza córkę by tą właśnie bluzkę ubrała na wieczorne spotkanie. Wieczorem wszyscy dobrze się bawią. Magda tańczy z Sebastianem, Piotr z Karoliną, a Agata z Wojtkiem. Teresa sprytnie prosi Waligórę by zatańczył z własną żoną. Ona zaczyna tańczyć z Piotrem, co od razu niepokoi Magdę, bo uważa, że matka będzie się ją starała swatać, więc od razu rozbija ich parę. Sebastian tańczy z Teresą, a Magda patrzy z wachaniem na Piotra. On pyta ją czy tańczą, a Magda decyduje, że wyjdą na chwilę. Przed klubem przeprasza Piotra za ofertę matrymonialną, bo uważa, że mama mu ją złożyła. Piotr się z nią droczy stwierdzając, że nie stać go na nią, bo nie ma dwóch wielbłądów, a przecież wielbłądami płaci się za żonę. Zgadza się wrócić do klubu pod warunkiem, że Magda z nim zatańczy. Początkowo w tańcu Magda zachowuje dystans, ale daje się ponieść muzyce i pozwala by Piotr prowadził, rozluźnia się i cieszy z tańca. Chemię między nimi zauważa nie tylko wzruszona Teresa, ale i wszyscy przyjaciele. Magda i Teresa wracają na ranem do domu. Magda przegląda jeszcze dokumenty, a Teresa nawiązuje rozmowę do Piotra. Magda ucina krótko, że Piotr nie jest w jej typie. Piotr wraca do domu bardzo radosny. Magda wpada w sądzie na Bartka, który ponawia swoją propozycję. Magda jest jednak ostrożna. Podchodzi do nich Piotra, a ku zaskoczeniu Magdy Bartek całuje ją w policzek na pożegnanie i mówi do niej kochanie. Piotr proponuje Magdzie spacer, a ona się zgadza. Mówi mu o obawach, co do sprawy proponowanej przez Bartka. Piotr proponuje, że przejrzy te dokumenty by upewnić się czy kolega nie robi jej świństwa. Magda nie chce by Piotr tracił czas na jej sprawy. On wyjaśnia, że ma dziś tylko krótkie spotkanie z Julią, a potem ma czas. Imię Julii działa na Magdę jak płachta na byka. Piotr to zauważa i prosi by nie była zazdrosna. Wszyscy chcą pomóc w tym by Magda i Piotr byli razem. Podczas zakupów Agata wypytuje Wojtka czy ta Julia podoba się Piotrowi. Dowiaduje się o ich spotkaniu i natychmiast informuje o tym Teresę. Magda idzie z mamą do kina, a po filmie mama uświadamia Magdę, że ma rywalkę i powinna walczyć i Piotra. Magda uznaje to za wtrącanie się w jej życie. Następnego dnia Teresa pakuje się i wyjeżdza. Magda ma za złe Agacie, że spiskowała z jej mamą. Pyta ją czy dobrze się bawiły i proponuje rozpisanie ogołnokrajowego konkursu „Cała Polska szuka chłopaka dla Magdy”. Uświadamia przyjaciółce, że nawet najlepsze ciastko przestaje smakować, kiedy ktoś Cię do niego zmusza. Magda wraca do pracy. Piotr dzwoni do niej i informuje, że spokojnie może przyjąć sprawę oferowaną przez Bartka, a dotyczącą tortów weselnych. Piotr proponuje Magdzie kolację, ale ona czując presje mamy, mówi, że nie ma czasu i szybko się rozłącza.
Emisja: 8 listopada 2005
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:36:50 01-07-06    Temat postu:

Odcinek 11:
Rankiem Piotr znowu dzwoni do Magdy, bo chce się z nią umówić, ale ona znowu odmawia, więc po chwili on dzwoni drugi raz. Magda ma właśnie wejść na salę sądową, więc szybko kończy rozmowę. Ale przypomina sobie telefony od Piotra w czasie wystąpienia w sądzie i przez to trochę plączę mowę. Aż sędzia zdziwiony jej słowami, przywołuje ją do rzeczywistości. Magda występuje w sprawie starszego małżeństwa, którym powód złośliwie parkuje samochód tyłem i codziennie rano trzyma auto przez kilka minut na włączonym silniku, a ponieważ starsi państwo mieszkają na niskim parterze, po kilku minutach mają dom wypełniony spalinami. Mariolka ma się już lepiej. Nawet żartuje do Wojtka, że klient zwrócił ją na półkę i znowu jest do wzięcia. Mariola żartuje z Piotrem na temat związków i podpytuje go czy Magda nie jest zazdrosna o Julię Szulc. Piotr uważa, że nie ma, o co być zazdrosna. Uważa, że to, co czuje do Magdy nie jest płomienną miłością, on po prostu myśli o niej każdego wieczoru zanim zaśnie. Wojtek wpada w sądzie na Magdę. Rzuca wesoło, że Piotr w kancelarii, a Magda chłodno odpowiada by Wojtek nie wtrącał się do nie swoich spraw. Magda z zaangażowaniem broni Franka Drabczyka, którego właściciel cukierni pozwał za niezapłacony tort i jeszcze domagał się 10 tys. odszkodowania. Magda spotkała się z mecenasem Rolewskim, który nie krył swoich poglądów, że miejsce kobiety jest w domu, a nie na sali sądowej. Magda skłonna była przystać jedynie na zapłacenie 2 tys. za tort i to w czterech ratach, więc mieli się spotkać w sądzie. Przybita Magda spotyka się z Sebastianem, któremu zwierza się ze swoich obaw. Bo jej zdaniem skoro Piotr tak bardzo kochał żonę to gdyby ona chciała to na pewno by jej wybaczył. Sebastian uznał, że Magda zwariowała i zauważył, że cały czas na okrągło mówią tylko o niej. Julia Szulc coraz mniej kryła się ze swoimi zamiarami wobec Piotra. Tym razem zabrała go na teren swojej nowobudowanej posiadłości. Okazało się jednak, że ta wycieczka nie była czysto towarzyska. Julia chciała by Piotr zajął się protestem okolicznych mieszkańców wsi, w sprawie jej basenu. Mariolka przekonuje Piotra, że odmawiając mu Magda go testuje. Więc Piotr dzwoni do Magdy by znowu się z nią umówić. Ona obiecuje, że zadzwoni do niego. Magda codziennie długo siedziała w pracy, bo nie chciała wracać do pustego mieszkania. Uwaga Kasi, że przecież w domu zawsze jest coś do zrobienia bardzo ją przygnębiła, więc Magda zadzwoniła do Sebastiana i zaprosiła go na kolację. Sebastian był zachwycony jej tartą ze szpinakiem i uznał, że każdy facet po jej spróbowaniu poprosiłby Magdę o rękę. Ale Magda nie jest w nastroju do żartów. Sebastian uświadamia jej, że wszystkie marzenia, z którymi Magda przyjechała do Warszawy spełniły się, a ten jedyny na pewno gdzieś tam już jest i na nią czeka. Magda odnajduje Brygidę, która pracowała wcześniej dla właściciela cukierni, ale ma opory by przeciwko niemu zeznawać, bo była jego kochanką. Przekonuje ją do tego opinia Magdy, że w sądzie kręci się wielu mężczyzn. Po trzech dniach od wyjazdu matki, Magda do niej dzwoni i pyta ją co ma zrobić z Piotrem. Teresa nie chce jej nic doradzać, bo uważa, że córka znowu się na nią obrazi, a zresztą jest na tyle samodzielna by wiedzieć, czego chce. Magda zwierza się jej ze swojego lęku przed porzuceniem. Teresa zauważa, że Piotr nie jest jej ojcem i nie może w ten sposób patrzeć na wszystkich mężczyzn. Do Piotra zgłasza się pani Kalinowska , która ma problemy ze spadkiem po ojcu. Piotr obiecuje zorientować się w sprawie. Piotr je obiad z Julią Szulc. Kiedy wychodzą z restauracji, widzi ich Magda. Julia też ją zauważa i celowo kładzie dłoń na policzku Piotra. Zaskoczony tym gestem Piotr po chwili zdejmuje jej rękę z policzka, zaznaczając, że chce być jej prawnikiem. Ale Magda już tego nie widzi, bo zraniona szybko odjeżdża. Rozczarowana i zraniona, dzwoni później do niego i zgadza się na spotkanie. Spotykają się w parku, a Piotr jest szczęśliwy, że Magda zgodziła się na to spotkanie, bo już się bał, że się na niego obraziła. Daje jej prezent, a Magda cały czas zachowuje chłodny dystans. Oświadcza, że to wszystko, co między nimi zaszło to były tylko żarty, oddaje mu prezent, prosi by zostawił ją w spokoju i szybko odchodzi. Piotr nie może zrozumieć jej zachowania. Długo spaceruje, aż wreszcie dociera nad Wisłę. Rozpakowuje prezent. Okazuje się, że to obrazek, na którym są dwa wielbłądy. Ze smutkiem wrzuca go do rzeki.
Emisja: 15 listopada 2005

Odcinek 12:
Następnego ranka po rozmowie z Piotrem Magda ma chandrę. W złym humorze zjawia się w kancelarii i nawet nie próbuje go ukryć przed zaskoczonym Łukaszem. Zamyka się w swoim gabinecie i dzwoni do Sebastiana. Łukasz próbuje ją pocieszyć, sugeruje, że Magda jest przemęczona, bo za dużo pracuje. Ona stwierdza smętnie, że musi czymś wypełnić czas. Kasia wzywa ich do gabinetu Waligóry, który wyjeżdża na tydzień na Mazury i zostawia ich pod opieką Bartka. Magda stwierdza, że wytrzymają, bo Bartek się ostatnio bardzo uczłowieczył. Równie zły humor ma tego dnia Piotr. Kiedy po rozmowie z panią Kalinowską, Mariolka rzuca niewinny komentarz, że z takich klientów kancelaria się nie utrzyma, Piotr pokazuje jej gdzie jest jej miejsce jako sekretarki. Na koniec dodaje uwagę, że wszystkie kobiety są takie same: najpierw jest miło, a potem dają pazurami po oczach. Mariola domyśla się, że chodzi o Magdę. Sebastian spotyka się z Magdą w knajpce i słysząc, co zrobiła, nie wytrzymuje i mówi jej głośno, co myśli o jej postępowaniu. Na cały głos wykrzykuje, że Piotr strasznie zawinił, bo ośmielił się w niej zakochać. Za taką zbrodnię powinna go była od razu zastrzelić. Jego zdaniem to Piotr jest ofiarą, a Magda nie ma prawa zachowywać się jakoby to ją zraniono. Wszyscy się na nich gapią. Zdenerwowany Sebastian wstaje i odchodzi. Magda biegnie za nim i pyta czy sprawia mu przyjemność robienie z niej idiotki publicznie. Sebastian stwierdza, że tak, bo tera Magda wie jak czuł się Piotr. Mariola i Wojtek idą razem na ściankę. Wojtek jest zaskoczony, że Piotr nawarczał na Mariolę, a ona uważa, że nie ma już pary Magda-Piotr. Elegancka Agata przychodzi tylko popatrzeć jak jej chłopak się wspina. Piotr przynosi czynsz pani Natalii, a ona częstuje go pierogami. Widząc jego przygnębienie domyśla się, że zostawiła go dziewczyna i częstuje go nalewką. Piotr opowiada jej o sprawie, którą prowadzi przeciwko pewnemu przedsiębiorcy. Pani Natalia stwierdza krótko, że przedsiębiorca, który tak postępuje to złodziej, a nie przedsiębiorca. Po południu Magda spotyka się z Frankiem, który jeszcze raz opowiada jej historię tortów weselnych. Tym razem dowiaduje się, że Franek przez trzy dni pił, a jak poszedł do cukierni po torty, bo chciał je zawieść do swojego domu dziecka, to mu powiedzieli, że torty się zepsuły i je wyrzucili, a wtedy on powiedział, że nie zapłaci. Magda jest zdziwiona, że torty tak szybko się zepsuły, ale wpada na pewien pomysł i każe Frankowi przyjść następnego dnia w obcisłych dżinsach, punktualnie o 13:15. Tego samego dnia spotyka się z cukiernikiem, panem Adamem i jego aroganckim adwokatem Rojewskim, który przez całe spotkanie układa pasjansa w laptopie. Magda przedstawia swoją wątpliwość, co do szybkiego zepsucia się tortów, a jej zdaniem żądanie odszkodowania w wysokości, 10 tys. zł to zwykłe draństwo. Wychodzi z cukierni i dzwoni do Brygidy, z którą umawia się w swojej kancelarii o 13-tej. Magda ćwiczy na rowerku i dzwoni do mamy, której opowiada o Piotrze i o Sebastianie. Teresa nie rozumie, czemu Magda uważa, że Piotr ją zostawi. Przypomina jej, że Piotr to nie jej ojciec. Uważa, że Magda powinna się pogodzić ze swoją przeszłością, a problem stanowi ona nie Piotr. Piotr wygrywa w sądzie przeciwko deweloperowi. Na korytarzu spotyka Wojtka i obaj wpadają na Magdę i Martę Bartosik. Marta dziękuje Piotrowi za pomoc w wyprowadzce od męża. Magda stara się nie patrzeć na Piotra i szybko się żegna, tłumacząc się, że muszą już iść na salę. Wojtek stara się czegoś dowiedzieć od Piotra, ale on źle rozumie wywody kolegi i mówi, że jeśli Wojtek chce się umawiać z Magdą to on nie ma nic przeciwko. Wojtek stwierdza, że Magda to nie jego liga, no a po za tym ma Agatę. Problem pani Kalinowskiej to brak pieniędzy. Ze swojej skromnej renty utrzymuje syna, synową i wnuka. Mieszkają w ciasnym mieszkanku, ale nie stać ich na jego opłacanie. Jej siostra mieszka sama w olbrzymim rodzinnym domu. Pani Kalinowska ma nadzieję, że Piotrowi uda się ją przekonać to podziału domu. Prosi Piotra by był delikatny. Piotr spotyka się z Leną Balicką, która oznajmia, że siostra wprowadzi się do tego domu, ale po jej trupie. Pani Lena jest zgorzkniała i samotna, ale z siostrą nie chce mieć nic wspólnego. Wiedząc, jakie wrażenie robią na Brygidzie męski pośladki w obcisłych dżinsach, Magda wszystko organizuje tak by Brigida zobaczyła Franka w obcisłych dżinsach. Dotąd niechętna składaniu zeznań przeciwko swojemu byłemu kochankowi, Brygida przychodzi na spotkanie z nim, jego adwokatem, Magdą i Frankiem. Panu Adamowi każe się nazywać pani Brygida. Wojtek i Agata zapraszają do knajpy, Piotra, Mariolę, Magdę i Sebastiana by świętować rocznicę swojego pierwszego pocałunku. Oboje są przede wszystkim wdzięczni Piotrowi i Magdzie, których uważają za rodziców chrzestnych swojego związku. By nie poruszali tego tematu, Magda szybko ucina, że nie ważne, kto jest ojcem, ale ważne, co zrobią z tym uczuciem. Dzwoni Magdy komórka. Odchodzi na bok by ją odebrać. To jej mama, która mówi Magdzie, że jej ojciec przyjechał. Magda zamiera.
Emisja: 22 listopada 2005

Odcinek 13:
Po wiadomości od mamy, że ojciec wrócił, Magda się załamuje. Spędza całą noc na rozmowie z Sebastianem. Nie chce rozmawiać z mamą i każe odebrać Sebastianowi. On zgadza się z Teresą, że Magda powinna porozmawiać z ojcem, ale nie może jej do tego zmusić. Rozkojarzona Magda, w drodze do pracy, o mało nie wjeżdża pod rozpędzoną ciężarówkę. By się uspokoić, idzie posiedzieć w parku. Dzięki jej pomysłowi z panią Brygidą, cukiernik wycofuje pozew przeciwko Frankowi. Okazało się, bowiem, że torty zostały sprzedane, a nie wyrzucone. W fundacji „Femina” Magda odbywa rozmowę z Martą Bartosik, która nie chce prania brudów w sądzie. Uważa, że jeśli to zrobi to mąż nie będzie chciał widywać się z dziećmi. Pyta Magdę czy muszą wykorzystywać w sądzie obdukcję. Magda wyjaśnia jej, że bez obdukcji muszą mieć świadków, że Marta była bita. Marta przypomina sobie, że przecież Piotr widział ją pobitą. Magda ma obawy, czy zeznania Piotra wystarczą, bo on może zeznać tylko, że widział ją pobitą, ale zgadza się spróbować. Zaznacza jednak, że to Marta musi zadzwonić do Piotra i zapytać go czy będzie zeznawał. Pani Kalinowska ma pretensje do Piotra, bo po jego rozmowie z jej siostrą Leną, ona zagroziła jej pozwem o nękanie. Pani Kalinowska błaga Piotra by doprowadził do podziału domu, ale on wyjaśnia, że nic nie może zrobić. Może tylko poprosić panią Balicką by nie wnosiła oskarżenia. Wojtka irytuje zachowanie Jasielskiego. Wygrał już dla niego dwie sprawy, a mężczyzna ciągle się waha czy zrobić go swoim radcą prawnym. Do Piotra dzwoni Marta, a on zgadza się zeznawać i jest ciekawy, co na to Magda. Magda dzwoni do matki i nie orientuje się, że w pewnym momencie Teresa oddała słuchawkę Jerzemu. Będąc przekonana, że ciągle rozmawia z matką, Magda mówi, czemu nie chce mieć nic wspólnego z ojcem. Uważa go za obcego człowieka. Jest zaskoczona, kiedy w słuchawce słyszy głos ojca mówiący, że on ją słyszał. Magada zamiera, a potem się rozłącza. Zdenerwowana wybiega z domu z kotem, wsiada do samochodu i jedzie do Sebastiana. Prosi by ją przenocował. Rano słyszy jak Sebastina rozmawia z jej mamą. Ma o to do niego żal, zbiera swoje rzeczy i wychodzi. Piotr odwiedza burmistrza gminy, w której buduje się Julia Szulc. Raczyk, słysząc nazwisko Julii, pyta czy chodzi o nieszczęsny basen. Piotr wyjaśnia, że chodzi o inwestowanie w gminie. Potem jedzie do Julii i próbuje ją przekonać, że powinna wykupić budynki po dawnym PGR-rze i tam otworzyć swoją nową fabrykę. Julia ma jednak kaprys by inwestować wszędzie tylko nie w tej gminie. Stwierdza jednak, że Piotr może spróbować ją przekonać. On przytacza kolejny argument: zwolnienie z rocznego podatku. Piotr znowu odwiedza Lenę Balicką. Kobieta jest zgorzkniała i od lat ma żal do siostry za to, że wyszła za mąż i miała swoje życie, a na nią spadł obowiązek opieki nad chorymi rodzicami. Piotr zauważa, że pani Balicka już jest w więzieniu, które sama sobie stworzyła. Sebastian znajduje Magdę nad stawem. Próbuje ją przekonać, że to w jej własnym interesie jest rozmowa z ojcem i zrozumienie, dlaczego ją zostawił. Gdy uporządkują tą sprawę to jej relacje z mężczyznami zaczną wyglądać normalnie. Ale Magda nie zamierza zmieniać zdania. Po telefonie od Marty Piotr dzwoni do Magdy by upewnić się, że sprawa jest aktualna. Magda umawia się z nim na następny dzień w swoim gabinecie i szybko kończy rozmowę. Piotr odwozi Mariole do domu, która uważa, że jak Piotr się spotka z Magdą to znowu go weźmie. Mariola nie rozumie zachowania Magdy, która chyba sama nie wie, czego chce. Uważa, że być może Magdę cieszy, że taki facet jak Piotr chodzi u niej na smyczy. Dzwoni komórka Marioli, a ona odrzuca rozmowę bez odbierania. Zdziwionemu Piotrowi wyjaśnia, że to Jacek, jej eks. Wydzwania do niej od tygodnia, bo pewnie nie ma mu, kto zrobić prania. Piotr sugeruje, że może zrozumiał swój błąd, ale Marioli to nie interesuje. Całuje Piotra w policzek i wchodzi do domu. Piotr nie widzi, że zatrzymuje się za drzwiami i odprowadza go wzrokiem z uśmiechem na twarzy. Z pracy Magda dzwoni do mamy. Teresa właśnie spaceruje z Jerzym po parku. Magda prosi ją by nie rozmawiały o ojcu. Zaczyna płakać. Piotr wchodzi do jej gabinetu i widzi ją roztrzęsioną. Magda szybko kończy rozmowę i ma do niego pretensje, że wszedł bez pukania. On prosi by mu powiedziała, o co chodzi, ale Magda zaczyna mówić coś o mężczyznach, a potem nagle wychodzi. Z samochodu dzwoni do Kasi i prosi ją by przeprosiła Piotra, bo ona już nie wróci do pracy. Opalona Karolina pokazuje zdjęcia z Mazur Agacie. Rozmawiają o Magdzie, która zdaniem Agaty jest ostatnio jakaś dziwna. Do Agaty dzwoni Piotr, a Agata od razu dzwoni do Sebastiana. Wszyscy czworo spotykają się kawiarni, a Sebastian wyjaśnia, co dzieje się z Magdą. Agata uważa, że ktoś, najlepiej Sebastian, powinien do niej pojechać. Sebastian nie zamierza, bo uważa, że Magda go zabije za to, że im wszystko opowiedział. Karolina sugeruje, że najlepiej dać Magdzie czas i zostawić ją samą skoro chce być sama. Przemyśli to sobie wszystko, przeje lodami z popcornem i znowu będzie sobą. Piotr milczy, ale w końcu wstaje, bierze klucze od Sebastiana i pyta, jaki to adres. Magda siedzi na balkonie i je lody z popcornem. Jest bardzo zaskoczona nagłym pojawieniem się Piotra w jej mieszkaniu. Rozgniewana, każe mu przed wyjściem położyć klucze na stole, a sama zabiera Mariana i znika w swojej sypialni. Piotr dzwoni do Agaty, że wszystko w porządku i że da sobie radę. Potem puka do sypialni Magdy i wchodzi bez zaproszenia. Magda leży na łóżku zwinięta w kłębek. Piotr siada obok niej i zaczyna mówić jak ojcowie potrafią wkurzyć, nawet bardziej niż matki. Plącze się w swoim wywodzie i to w końcu wywołuje uśmiech na twarzy Magdy. Piotr prosi by się spakowała, a on zabierze ją do Olsztyna. W czasie drogi, w nocy, Magda śpi, a Piotr stwierdza, że w końcu się z nim przespała i uśmiecha się sam do siebie.
Emisja: 29 listopada 2005

Odcinek 14:
Rano Magda budzi się w swoim starym pokoju w mieszkaniu mamy. Rozgląda się po nim i uśmiecha. Wchodzi do kuchni gdzie na stole czekają na nią kanapki, które zrobiła jej mama. Bartek jest zirytowany faktem, że Magda nie pojawiła się w pracy i nie odbiera telefonów. Wiktor zna powód jej nieobecności od żony i zabrania Bartkowi dzwonić do Magdy. Bartka to bardzo irytuje i pyta, kto w końcu kieruje tą firmą. Sebastian ma kaca moralnego i przyjeżdża do Agaty do pracy po radę jak wybrnąć z tej sytuacji. Boi się, że Magda nigdy mu nie wybaczy, że zdradził jej sekret. Agata uważa, że wyolbrzymia. Teresa i Jerzy robią razem zakupy na targu warzywnym. Jerzy chce się jak najszybciej zobaczyć z Magdą, ale Teresa uważa, że musi ją najpierw na to przygotować. Jerzy pyta Teresę czy powiedziała Magdzie, czemu się rozstali, ale Teresa bierze od niego zakupy i odchodzi bez słowa. Magda też chce się jak najszybciej zobaczyć z ojcem by mieć to z głowy, ale Teresa obawia się tego, co córka może usłyszeć od ojca. Magda spotyka się z ojcem w parku. Rozmowa się nie klei. Magda zachowuje chłodny dystans. Nie daje ojcu wytłumaczyć, czemu wyjechał. Jest oburzona jego sugestią, że matka miała innego faceta. Wstaje i szybko odchodzi. Jasielski znowu przychodzi do Wojtka. Ciągle powtarza, że jego firma jest na skraju bankructwa, ale jak tylko stanie na nogi to pierwsze, co zrobi to zatrudni Wojtka jako swojego radcę prawnego. Teraz ma problemy z ZUS-em. Jak zawsze domaga się rabatu i obiecuje, że wyrówna to Wojtkowi jak tylko ten zostanie radcą jego firmy. Ku niezadowoleniu Marioli, która uważa Jasielskiego za pijawkę, którą należy zrzucić ze schodów, Wojtek zgadza się na poprowadzenie tej sprawy. Piotr spędza noc w hotelu i po telefonie od Magdy, przyjeżdża do jej mamy na obiad. Teresa podpytuje córkę jak przebiegła rozmowa z ojcem, ale Magda nic nie chce powiedzieć i dodaje tylko, że ojciec wygadywał bzdury. Magda z Piotrem szykują się do powrotu do Warszawy. Tuż przed ich odjazdem podchodzi do nich Jerzy. Teresa przyznaje się, że ojciec powiedział prawdę. Bała się powiedzieć Magdzie prawdę, bo bała się, że córka ją znienawidzi. Magda bez słowa wsiada do samochodu i odjeżdżają. Do kancelarii przychodzi pani Lena Balicka i jest, niezadowolona, że Piotra nie ma. Rozmawia z Mariolą i opowiada jej o swojej siostrze. Kiedy Mariola nie przyznaje jej racji, szybko wychodzi z kancelarii. Magda prowadzi samochód i aż kipi. Chce by Piotr wyraził swoją opinię, ale on nie chce komentować jej postępowania. Magda zauważa, że pewnie uważa jej postępowanie za dziecinne. Nagle skręca na pobocze, zatrzymuje samochód, wchodzi do lasu i płacze przy drzewie. Piotr idzie za nią, przytula ją i proponuje, że teraz on poprowadzi i zawiezie ją do Warszawy, a ona sobie odpocznie. Magda prosi by zawiózł ją do Olsztyna. Teresa i Jerzy siedzą w mieszkaniu i rozmawiają. Teresa wyznaje Jerzemu, że go wtedy nie zdradziła. Dla niego liczyła się wtedy tylko ojczyzna i nigdy nie było go w domu, więc jak się pojawił ktoś, kto miał dla niej czas i chciał rozmawiać to się z nim spotykała. Rano Teresa by się ukarać za to, że zniszczyła Magdzie życie, pali papierosa i opowiada, co się wydarzyło przed laty. Dodaje też, że gdy ojciec wrócił z paszportem, wykrzyczała mu, że Magda nie jest jego córką. Piotr dzwoni do Marioli by się dowiedzieć, co nowego w kancelarii. A ona radzi mu by w sprawie Magdy kuł żelazo póki gorące. Piotr mówi Magdzie, że zamierza wrócić do Warszawy autobusem. Magda chce go odwieźć na dworzec i przed samochodem całuje go w policzek i mu dziękuje za wszystko, co dla niej zrobił. Dodaje, że wraca do Warszawy następnego dnia, więc gdyby został to mogliby wrócić razem. Piotr zgadza się pod warunkiem, że mu pozwoli prowadzić. Wojtek i Jasielski spotykają w sądzie Waligórę, który zauważa ironicznie, że teraz biznesmen „skubie pana Płaskę”. Jasielski twierdzi, że nie zna Waligóry. Waligóra zabiera Wojtka na kawę i opowiada mu jak to Jasielski naciągnął ich kancelarię, dostając rabaty za prowadzone sprawy, bo obiecywał im radcostwo. Potem musieli sądownie wyciągać od niego pieniądze. Wojtek zabiera ze sobą Mariolę jako świadka i idzie rozmówić się z Jasielskim. Wojtek wytyka mu wszystkie kłamstwa, a Mariolka, słysząc, że Jasielski chciał wysiedlić dzieci z domu dziecka nie wytrzymuje i mówi co o nim myśli. Jasielski domaga się by Wojtek zwolnił Mariolę, ale Wojtek stwierdza, że odtąd już nie reprezentuje Jasielskiego. Mariolka dziękuje Wojtkowi, że stanął po jej stronie i całuje go w policzek. Ten niewinny całus wywiera na obojgu duże wrażenia i szybko się żegnają, skonsternowani. Magda pyta ojca, czemu płacił na obce dziecko. Ojciec jej wyjaśnia, że nie ma żadnych wątpliwości, że Magda jest jego córką. W końcu jest tak samo uparta. Opowiada jej o swojej drugiej żonie, która zmarła na raka. Obiecał jej przed śmiercią, że pojedzie do Polski i spotka się z Magdą. Trzy lata zbierał się na odwagę. Ma nadzieję, że Magda mu wybaczy. Magda wychodzi, ale po chwili wraca i mocno przytula się do ojca. Wieczorem jedzą kolację w czwórkę: Teresa, Jerzy, Magda i Piotr.
Emisja: 6 grudnia 2005

Odcinek 15:
Magda budzi się rano i jest szczęśliwa. Dobry humor nie opuszcza jej przez całą drogę do pracy, a nawet w kancelarii jest wyjątkowo mało uszczypliwa dla Bartka. Kiedy po chwili Bartek zagląda do jej gabinetu i przynosi jej kawę, Magda jest w szoku i podejrzewa nawet, że Bartek chce ją otruć. On tylko bardzo ją prosi by przejęła jego klienta. Mężczyzna był molestowany w pracy przez swoją szefową. Bartek uważa, że tylko Magda może wygrać tą sprawę. Magda zgadza się porozmawiać z klientem, Krzysztofem Tułowskim. Kiedy poznaje szczegóły molestowania, zgadza się poprowadzić jego sprawę. Mariolka wypytuje Piotra o to co zaszło w Olsztynie Jest rozczarowana, że skończyło się na buziaku w policzek. Piotr wyjaśnia, że on wolne tempo w tych sprawach. Wpada Wojtek i też się dopytuje jak się mają sprawy z Magdą. Mariolka wyjaśnia za Piotra, że ten stosuje politykę małych kroków. Widać, że Mariolka i Wojtek ostatnio świetnie się rozumieją. Sebastian obrabia swoje zdjęcia. Podchodzi do niego Grzegorz i Sebastian marudzi, że takimi sprawami to zajmują się graficy. Grzegorz zauważa, że potem Sebastian będzie płakał, że zepsuli mu zdjęcia. Ich rozmowę przerywa telefon od Magdy, która zaprasza Sebastiana do ich miejsca. Sebastian od razu wychodzi, choć widać, że boi się spotkania z Magdą. Grzegorz wygląda na rozczarowanego. Ku zaskoczeniu Sebastiana, Magda nie chce go zabić, nie jest na niego zła, a nawet mu dziękuje, bo dzięki tej interwencji zmieniło się całe jego życie. Wyznaje mu też, że prawdopodobnie się zakochała. Klient Magdy informuje ją, że świadek w jego sprawie jest prawdopodobnie zastraszany, bo nie może się z nim skontaktować. Magda jedzie do mieszkania chłopaka. Otwiera jego mama, pani Kołodziejczyk, która chce by Magda zostawiła w spokoju jej syna. On nie będzie się narażał na zemstę, zeznając w sądzie. Marcin chce zeznawać i jest zły na mamę, że traktuje go jak małe dziecko. Następnego dnia Marcin przychodzie do Magdy i zapewnia ją, że będzie zeznawał. Magda każe mu się zastanowić czy na pewno tego chce, bo to zrani jego mamę. Marcin zjawia się w sądzie i zeznaje. Zjawia się jego mama i próbuje go powstrzymać, ale Marcin wyprowadza ją na korytarz i kończy zeznania. Magda wygrywa sprawę. Pani Kołdziejczykowa rozumie Magdę i się z nią zgadza, ale bardzo boi się o syna. Magda zaprasza Karolinę, Agatę, Wojtka, Sebastiana i Piotra na pierogi mamy. Pierwsze przychodzą Karolina z Agatą i próbują się dowiedzieć jak tam sprawy z Piotrem. Magda uważa, że wszystko zmierza w tym kierunku, że jej rodzice znowu ze sobą będą. Uważa, że w sumie brak ojca pozytywnie wpłynął na jej karierę, bo gdy było ciężko to zaciskała zęby i szła na przód by mu kiedyś pokazać, że świetnie poradziła sobie i bez niego. Jego brak wpłynął za to destrukcyjnie na jej stosunki z mężczyznami. Agata nie wytrzymuje i pyta wprost czy Magda spała z Piotrem i czy się sprawdził. Magda odpowiada, że się sprawdził i dodaje, że jako kolega. Po kolacji, na której rozmowa toczyła się o partnerstwie w związku, Magda i Piotr zostają sami. Rozmawiają na tarasie i Piotr zauważa, że Magda jest teraz zupełnie inną kobietą, bo ma w oczach takie ciepłe światełko, które bardzo mu się podoba. Piotr pochyla się nad Magdą i bierze ją za rękę, a ona nagle mówi, że ma dużo pracy. Piotr wychodzi i z dołu patrzy na Magdę, która ciągle stoi na balkonie. Magda patrzy na niego i uśmiecha się sama do siebie. Następnego dnia Łukasz zwierza się Magdzie, że jego dziewczyna z nim zerwała i nieśmiało proponuje wspólną kolację. Magda nie zauważa, że nie jest to tylko przyjacielska propozycja i po przyjacielsku przytula Łukasza. Obiecuje, że zje z nim kolację jak tylko będzie miała mniej pracy. W sądzie Wojtek spotyka Piotra i znowu pyta go o Magdę. Piotr odpowiada, że stosuje program minimum, bo wciąż jej nawet nie pocałował. Wojtek się dziwi, a Piotr wyjaśnia, że poczeka ile trzeba, bo warto czekać. Piotr jedzie do willi Julii Szulc. Ona proponuje by mówili sobie na Ty i sugeruje, że teraz powinien ją pocałować. Piotr zbywa milczeniem jej uwagę i dopytuje się, o której godzinie przychodzą demonstranci, bo okoliczni mieszkańcy demonstrują pod jej bramą przez kilka godzin dziennie. Gdy przychodzą, Piotr schodzi do nich i pokazuje im ekspertyzę geologa. Wyjaśnia też, że pani Szulc ma niezależne źródło wody, więc ich studnie nie wyschną. Piotr nie rozumie, czemu Julia nie chce zostać dobrodziejką gminy i nie chce na jej terenie otworzyć swoją nową fabrykę. Julia proponuje by Piotr został u niej na noc. On odpowiada, że to nie jest dobry pomysł i wychodząc, całuje ją we włosy, po ojcowsku. Teresa dzwoni do córki. Magda dziękuje jej za pierogi. Teresa oddaje słuchawkę Jerzemu, który wyjaśnia Magdzie, że wylatuje na kilka dni do Stanów by pozamykać swoje sprawy, bo zamierza na stałe wrócić do Polski. Przed odlotem z Warszawy będzie miała kilka wolnych godzin i proponuje Magdzie spotkanie, a ona się zgadza. Franek i Brygida przychodzą do Magdy do kancelarii. Są parą i pragną podziękować Magdzie, która poznała ich ze sobą. Zapraszają Magdę do restauracji. Magda prosi Sebastiana by z nią poszedł. On uważa, że powinna zabrać Piotra, ale zdaniem Magdy na to jest jeszcze za wcześnie. Sebastian spotyka się z Piotrem. Mówi mu, wprost, że uważa go za przyszłego szwagra. Uważa to za pewnik od dawna i proponuje wymianę. Magda otwiera drzwi przekonana, że przyszedł po nią Sebastian i jest zaskoczona widokiem Piotra, ale cieszy się z jego obecności. Wieczór spędzają miło, a Piotr wznosi toast za miłość. Po wyjściu z restauracji Magda proponuje by się przeszli. W pewnym momencie Piotr bierze ją za rękę i przeciąga na drugą stronę ulicy. Magda się śmieje, ale wyjmuje swoją dłoń z jego. Idą obok siebie szczęśliwi i uśmiechnięci. Przebiegają tuż przed polewaczką i Piotr okręca Magdę, patrzy na nią, przyciąga ją do siebie i całuje. Magda namiętnie oddaje mu pocałunek, przytula się do niego i obejmuje go za szyję.
Emisja: 13 grudnia 2005
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:37:52 01-07-06    Temat postu:

Odcinek 16:
Magda budzi się bardzo radosna po wieczorze, który spędziła z Piotrem i po ich pierwszym pocałunku. Piotr uprawia rano jogging z Wojtkiem i zastanawia się, co się robi po pierwszym pocałunku. Wojtek stwierdza, że w jego dzielnicy dają na mszę, a Piotr przekornie stwierdza, że w jego stronach to tylko seks i seks. Wojtek jednak dobrze wie, że Piotr zakochał się w Magdzie. Przed pierwszą rozprawą rozwodową Marta Bartosik prosi Magdę by nie poruszała faktu, że mąż ją bił. Magda uważa, że trzeba o tym powiedzieć, bo to jest główna podstawa do rozwodu. Marta zdaje sobie z tego sprawę, ale upiera się przy swoim. Magda obiecuje, że nie poruszy tej sprawy, ale sąd zawsze może Martę o to zapytać. A w razie kłopotów z alimentami będzie musiała poprosić o zeznanie podatkowe. Martę dziwi, że Magda tak angażuje się w jej rozwód. Magda wyjaśnia, że wolałaby by Marta nigdy nie trafiła do Feminy, by mąż ją uwielbiał i nosił na rękach, ale życie jest inne. Do kancelarii przychodzi Jacek, były chłopak Marioli i próbuje ją przekonać na wszelkie sposoby by do niego wróciła, ale Mariolka jest oporna. Nie zamierza znowu znosić jego zazdrości. Nawet kłamie, że ma już kogoś, kto ją akceptuje taką, jaka jest, ale od jej mamy Jacek wie, że Mariola kłamie. Piotr wraca do kancelarii. Mariolka przedstawia mu Jacka i pozbywa się go pod pretekstem dużej ilości pracy. Zamiast rozwodu Marta wybiera separację, ku niezadowoleniu Magdy. Po rozprawie Bartosik obiecuje Marcie, że będzie regularnie płacił alimenty i oferuje jej swoją pomoc w razie jakichś awarii w domu. Marta zdaje się nie pamiętać, co mąż jej zrobił, więc Magda sprowadza ją na ziemię. Dzieci zrozumiały, że to koniec związku rodziców, ale czy rozumie to Marta. W biurze czeka ma Magdę bukiecik słoneczników od Piotra. Wszyscy w biurze zastanawiają się, co łączy Magdę z Piotrem. Piotr zastanawia się czy Mariola da szansę Jackowi. Ona pyta go jak ma się czuć, kiedy on i Wojtek są zakochani. Być może przewiąże się wstążką i da się Jackowi pod choinkę. Magda dzwoni do Piotra by podziękować ma za kwiaty. Tego dnia nie może się z nim spotkać, bo odwozi ojca na lotnisko, ale następnego dnia owszem. Wiktor zwołuje zebranie, bo ma dwie wiadomości. Wszyscy dostaną świąteczną premię, a wkrótce do ich zespołu dołączy aplikantka, córka sędziego Rajewskiego. Magda jest przeciwna zatrudnianiu po znajomości. Wiktor wyjaśnia, że Rajewska jest zdolna, a im przyda się pomoc odkąd Łukasz samodzielnie prowadzi sprawy. Po za tym zatrudnienie jej to dla niego obowiązek, a nie przyjemność. Magda pyta Łukasza jak czuje się po rozstaniu z dziewczyną. On zbywa ją żartem, że Bartek już mu się nie śni i przypomina Magdzie o obiecanej kolacji. W kancelarii dzień wcześniej pojawia się Balicka, która wyczuwa atmosferę zakochania w kancelarii. Kolejny raz oskarża siostrę o zmarnowanie jej życia i żąda by Piotr wyjaśnił jej siostrze, że telefonowanie do niej nie ma sensu, bo ona nie zmieni zdania. Magda odbiera ojca z pociągu i zawozi go na lotnisko. Tam spędzają czas w kawiarni i Magda opowiada mu o swoich studiach i pracy. Jerzy jest z dumny z osiągnięć córki, zapewnia, że zawsze ją kochał i zdaje sobie sprawę ile stracił będąc daleko od córki. Wie, że nie nadrobi straconego czasu. Wieczorem na siłowni Karolina i Agata usiłują nakłonić Magdę do zwierzeń. W końcu ona mówi, że Piotr cudownie całuje. Po wyjściu z treningu Magda znajduje bukiecik słoneczników za wycieraczką. Karolina z Agatą szybko odjeżdżają, przeczuwając, że Piotr czeka gdzieś w pobliżu. I mają rację. Magda odwozi Piotra pod jego mieszkanie i nie daje się namówić na wejście do niego, bo czeka na nią praca. Choć Piotr tak słodko zaprasza, że Magda jest bliska złamania swojej zasady, że najpierw praca, a potem przyjemność. Następnego dnia Magda odsyła natarczywego klienta, który chce oskarżyć telewizję o sianie rozpusty za pokazanie filmu przyrodniczego i małpach. Bartek zapewnia Magdę, że cieszy się z tego, że jest zakochana. Piotr i Magda jadą do Kalickiej, która opowiada im, że kiedy były dziećmi, siostra, ratując ją, rozcięła sobie stopę. Ukrywała to przed rodzicami. Wdało się zakażenie i kiedy rodzice się zorientowali, trzeba było amputować nogę. Magda zaprasza Piotra do siebie na kolację na następny wieczór. Jacek znowu przychodzi do kancelarii i prosi Mariolę by pozwoliła mu się odwieść do domu. Po wspólnej kolacji u Sebastiana, Magda i Agata wybierają menu na kolację z Piotrem. Agata sugeruje morską viagrę czyli ostrygi, a Sebastian robi im zdjęcia. Magda, Piotr, Mariola i Kalicka idą do Balickiej. Kobieta jak zwykle przyjmuje ich niechętnie i raczy złośliwościami. W końcu Magdzie udaje się do niej dotrzeć i Balicka mięknie. Zgadza się by siostra z rodziną zamieszkała u niej. Piotr przychodzi na kolację do Magdy. Rozmawiają o swojej znajomości i Piotr wyjawia, że na Magdę warto było czekać, a ona dziękuje mu, że był taki cierpliwy. Magda i Piotr spędzają swoją pierwszą wspólną noc.
Emisja: 7 marca 2006

Odcinek 17:
Rano Piotr budzi się szczęśliwy u boku Magdy i rozmawia z Marianem o dziewczynach. Magda zapewnia go, że już nie ma żadnych wątpliwości i nie będzie sprawiać więcej kłopotów. Agata uświadamia Wojtka w kwestii PR: jeśli chcesz by Cię zauważyli, ubieraj się tak by Cię było widać. Zgodnie z tą zasadą, Agata każe Wojtkowi założyć krzykliwy krawat i czerwone skarpetki. Uważa, że dzięki temu Wojtek zostanie gwiazdą telewizji. Wszyscy zastanawiają się jak się mają sprawy między Magdą i Piotrem. Wojtek przekazuje Marioli najświeższe wiadomości, które zdobyła Agata: Magda poszła spać o 4 rano i to nie sama. Z radości Mariola rzuca się Wojtkowi na szyję. Bartek wchodzi do kancelarii i zauważa brak słoneczników. Kasia informuje go, że słoneczniki są razem z wielbicielem w gabinecie Magdy. Bartek wchodzi do gabinetu Magdy bez pukania i przyłapuje Magdę i Piotra na całowaniu. Bartek udaje, że przeprasza i sugeruje Piotrowi, że Magda ciągle za nim biega. Piotr przygląda mu się uważnie. Wojtek z Mariolą znowu się przytulają. Tym razem pretekstem są przeprosiny Wojtka. Przyłapuje ich Piotr, odskakują od siebie i się tłumaczą, że to z radości, że Piotr jest razem z Magdą. Piotr od razu zauważa krawat Wojtka i zastanawia się, do czego jeszcze Agata przekona Wojtka. Piotr zapewnia przyjaciela, że z Magdą jest mu wspaniale i od tej pory jest szczęśliwy. Magda spotyka się z Krzysztofem Tułowiczem w muzeum sprzętu wojskowego, gdyż w jego rodzinie wszyscy byli wojskowymi, a on jeden się wyłamał. I w dodatku molestowała go szefowa. Magda nie rozumie, po co Krzysztofowi ten pozew skoro i tak odszedł z firmy. Krzysztof wyjaśnia, że plotki o jego rzekomym romansie z szefową dotarły do jego dziewczyny Diany i dlatego chce by sąd potwierdził jego niewinność. Do kancelarii wpadają państwo Czerscy, którzy wrócili z rejsu dookoła świata i wyglądają na szczęśliwych i zakochanych. Zapraszają Piotra i Magdę na kolację do siebie. Mariola oczywiście nie może powstrzymać się przed uwagą, że Piotr i Maga są już teraz znacznie bliżsi sobie. Piotr zabiera Magdę do siebie, bo on ma wannę. Magda wyleguje się w niej i ogląda zdjęcia Piotra z dzieciństwa. Kiedy dociera do zdjęć Piotra z Dorotą, zauważa, że wyglądali na bardzo szczęśliwych. Piotr pyta czy jest zazdrosna, a ona wciąga go do wanny w ubraniu. Magda nocuje u Piotra. Z czułością patrzy jak on śpi, a potem włącza komórkę i zauważa, że Sebastian dzwonił do niej kilka razy. Dzwoni do niego, ale teraz on ma wyłączoną komórkę. Na stole leży album i Magda wyciąga z niego zdjęcie Piotra z Dorotą. Wojtek ma kolejny krzykliwy krawat. Mariola zauważa, że ma także czerwone skarpetki i pyta złośliwie czy i bieliznę ma pod kolor. Magda z Tułowiczem spotykają się z Janicką i jej adwokatem. Tłumaczy on, że chcą ugody tylko ze względu na brak czasu Janickiej. Tułowicz chce jednak sprawy w sądzie. Mariola pokazuje Piotrowi przelew od firmy Julii Szulc. Chce wiedzieć, za co on jest. Piotr stwierdza, że za coś, czego nie zrobił i decyduje się odesłać przelew wraz z pismem, w którym rezygnuje z pracy dla pani Szulc. Piotr udziela Marioli krótkiej rady, że jeśli chce być z Jackiem powinna mu to powiedzieć, a jeśli nie też powinna mu o tym powiedzieć. Magda spotyka się z Tułowiczem, bo Janicka proponuje mu dobrą ugodę. Ale Krzysztof chce sprawy w sądzie, bo on żąda większych pieniędzy i zamierza je przekazać na rzecz organizacji kombatanckiej. Magda uświadamia mu, że jeśli sąd uzna, że Krzysztof czerpał korzyści z tej sytuacji typu wyjazdy służbowe, premie to sąd odrzuci pozew. No i Janicka ma świadków, że Krzysztof był zawsze bardzo miły dla niej. Krzysztof potwierdza, że starał się być miły, ale tylko jako podwładny. Magda chce wiedzieć, co jego dziewczyna myśli o tej sytuacji i umawia się z nią na spotkanie. Ku zaskoczeniu Kasi i Magdy Bartek jest dla nich bardzo miły. Wyjaśnia on Magdzie, że przestał udawać drania, a Magda nie jest pewna czy ten nowy image mu pasuje. Wieczorem Jacek odwozi Mariolę do domu. Zaprasza ją do siebie, a ona pyta ze śmiechem czy ma nowe płyty. Na pożegnanie całuje go jednak w usta. Wojtek ma spotkanie z klientem. Dzwoni Agata i namawia go by zrobił do słuchawki tygrysa. Wojtek robi, a klient oburzony jego zachowaniem, wychodzi. Magda spotyka się z Dianą, dziewczyną Krzysztofa. Całe biuro mówiło o romansie Krzysztofa z szefową. Diana tak do końca chyba nie jest pewna czy to nie była prawda. W dodatku jest w ciąży, ale nie chce mówić o tym Krzysztofowi by nie wywierać na niego presji. Magda uświadamia jej, że Krzysztof złożył pozew ze względu na nią. Wojtek zaczyna być, niezadowolony z tego jak traktuje go Agata. Ma pretensje do Marioli, że dziewczyny chcą mieć chłopaka, a jak już mają to zaraz go zmieniają. Wojtek nie lubi swojego krawatu i skarpetek. Mariola wyznaje, że ona podobnie postępowała z Jackiem, robiła wszystko by jej nie zostawił. Łatwiej im się rozmawia o tym ze sobą niż partnerami. Magda spotyka się w parku z Sebastianem. Ona jest szczęśliwa i zapracowana, a on wyraźnie przygnębiony. I tęskni za ich długimi rozmowami przez telefon. Wojtek zbiera się na odwagę i mówi Agacie, że on jest jedynym prawnikiem, który nosi takie krzykliwe krawaty. Ale Agata źle rozumie jego słowa. Do tej pory była przekonana, że Wojtek nosi te krawaty dla niej, a teraz sądzi, że Wojtek polubił swój nowy wygląd. Zdjęcie Piotra z Dorotą leży przy łóżku Magdy, a po przebudzeniu ona przygląda mu się z niepokojem. Julia Szulc przyjeżdża do biura Piotra i nie przyjmuje jego rezygnacji. Zapewnia, że źle ją zrozumiał i nie chodziło jej o seks. Bo gdyby tak to najpierw by go uwiodła. Julia drze na kawałki rezygnację Piotra i wychodzi. Mariola nie wierzy w jej słowa i radzi Piotrowi by doprowadził ją do bankructwa. Na kolacji u Czerskich Magda i Piotr oglądają zdjęcia z ich podróży. Okazuje się, że całą podróż Czerscy spędzili w kajucie, bo Halina cierpiała na chorobę morską. Kiedy okazuje się, że Czerska skończyła psychologię, Magda proponuje jej pracę w "Feminie", ale kobieta odmawia. Nocą tym razem Piotr patrzy na śpiącą Magdę. Na Okęciu Dorota wysiada z samolotu, wsiada do taksówki i dzwoni do Piotra.
Emisja: 14 marca 2006

Odcinek 18:
Dobrze obudzić się rano u boku kogoś ukochanego. Magda budzi się u boku Piotra, a Wiktor Waligóra u boku Karoliny. Rano dzieciaki i żona wyprawiają go do szkoły. Jacek odprowadza Mariolę do pracy. Ona robi kawę a on siada za jej biurkiem. Przedstawia się zaskoczonemu Wojtkowi i stwierdza, że dziś Marioli nie będzie, a on ją zastępuje. Wojtek szybko znika w swoim gabinecie. Wiktor zajmuje się sprawą pani Dzianickiej, którą córka jej męża z pierwszego małżeństwa, Ewa, chce pozbawić domu. Ewa uważa, że to dzięki intrygom drugiej żony, ojciec wydziedziczył ją w testamencie. Dzianicka nie wie, czemu mąż rozwiódł się z pierwszą żoną, ani czemu wydziedziczył Ewę. Łukasz jest pozytywnie zaskoczony, że Wiktor przyjął sprawę zwykłej kobiety. Wyznaje Magdzie, że jej związek z Piotrem dał mu nadzieję, że może gdzieś tam jest też dziewczyna dla niego. Magda zapewnia go, że warto czekać na tą jedyną. Dorota znowu dzwoni do Piotra. Jest zdziwiona, że nie odebrał telefonu wieczorem i uważa, że muszą się spotkać, ale Piotr wykręca się, że musi sprawdzić terminy w kalendarzu. W kancelarii pojawia się Jagoda Rajewska. Bardziej interesują ją stosunki damsko-męskie w kancelarii niż praca. Wypytuje Kasię o Waligórę, a Łukasz nie jest w jej typie. Rajewski zapewnia Wiktora, że Jagoda to dobra dziewczyna tylko trochę spontaniczna. Jagoda wchodzi, do gabienetu i najpierw się nim zachwyca, a potem rzuca się Wiktorowi na szyję, całuje go w policzek i nazywa wujkiem, bo przecież jako mała dziewczynka siadała mu na kolanach. Piotr wchodzi do kancelarii i pyta przekornie, czemu dziś Mariola z Wojtkiem się nie przytulają. Oboje się oburzają i Mariola proponuje wspólne wyjście na ściankę, ale Piotr nie może. Mariola stwierdza, że jest jedynym facetem w tej kancelarii. Magda i Piotr idą na łyżwy. Rozmawiają o Marioli. Magda tylko, dlatego nie jest zazdrosna, że Mariola ma chłopaka. Piotr wyznaje jej, że dzwoniła Dorota, bo chce się z nim spotkać. Z wrażenia Magda upada. Piotr zapewnia ją, że nie ma zamiaru spotykać się z byłą żoną. Waligóra i jego klientka spotykają się z Ewą i jej adwokatem. Ewa chce się zemścić, bo uważa, że Dzianicka odebrała jej ojca. Dlatego ona chce odebrać jej dom, bo uważa, że to jego Dzianicka kocha najbardziej. Ewa jest gotowa nawet spalić ten dom. Jadąc taksówką do pracy Wojtek spotyka Mariolę i proponuje jej podwiezienie. Ona się opiera, w końcu wsiada ze słowami, żeby potem nie było na nią jak Agata się dowie. Wojtek zapewnia ją, że Agata nie miałaby nic przeciwko temu. Magda przegrywa sprawę Krzysztofa Tułowicza. Mężczyzna jest załamany. Diana, jego dziewczyna, czeka przed salą rozpraw. Obiecuje Janickiej, że sama odejdzie z pracy tylko chce znać prawdę. Zamiast odpowiedzieć Janicka śmieje się szyderczo. Diana idzie do Krzysztofa, przytula go i zapewnia, że wszystko będzie dobrze. Mariola idzie do Jacka do mieszkania, a potem tańczy dla niego zmysłowo. Cały dzień Magda ma zajęty, ale może wieczorem znajdzie czas dla Piotra. Do niego znowu dzwoni Dorota, więc on mówi jej, wprost, że nie mają powodu by się spotykać. Ona uważa, że mają mnóstwo powodów. Ponieważ Dzianicka nie zna powodów rozwodu, Wiktor spotyka się z Barbarą, pierwszą żoną Tadeusza, ale nie mogą spokojnie porozmawiać, bo cały czas jest z nimi drugi mąż Barbary, człowiek bardzo gadatliwy. Kiedy Barbara odprowadza Wiktora do samochodu, prosi go o wizytówkę i chowa ją prze mężem. Wiktor wraca do kancelarii i zastaje Jagodę w swoim gabinecie na układaniu pasjansa. Potem czaruje Wiktora nowymi kozaczkami i pokaźnym dekoltem. Magdzie, która to widzi, brak słów. Magda, Agata i Karolina spotykają się na łyżwach. Dziewczyny jednogłośnie orzekają, że Magda postąpiła głupio zabierając zdjęcie. Ona zdaje sobie z tego sprawę. Ufa Piotrowi i cieszy się, że ten nie spotka się z Dorotą. Karolina i Wiktor rozmawiają przed snem o tym jak każde spędziło dzień. Wiktor opowiada o Rajewskim, ale o samej Jagodzie mówi niewiele. Karolina jest tym zaniepokojona. Magda przygląda się jak Piotr pracuje i zauważa, że coś go gryzie. Piotr wyznaje jej, że następnego dnia ma się spotkać z Dorotą i wtedy powie jej o kimś. Magda domyśla się, że o niej. Waligóra zaprasza Barbarę na spotkanie z Ewą i Dzianicką w swojej kancelarii. Ewa jest zaskoczona obecnością matki, która prosi ją by to zostawiła, bo Dzianicka nie ma nic wspólnego z tym, że Tadeusz ją wydziedziczył. Barbara krąży wokół tematu, ale w końcu wyjawia córce, że Tadeusz nie był jej ojcem. To, dlatego nie chciał utrzymywać z nią stosunków i ją wydziedziczył. Barbara chciała powiedzieć córce prawdę, ale ciągle to odkładała. Na spotkanie z Piotrem Dorota wybiera oranżerię. To tu się pierwszy raz pocałowali. Piotr pyta ją, wprost czego chce, a ona wyznaje, że dojrzała i już wie, że nie warto tracić tego, co było w życiu dobre. Chce wrócić do Piotra, ale on mówi jej o Magdzie. Zapewnia Dorotę, że wprawdzie są z Magdą krótko, ale na długo. Dorota wręcza mu mały prezent i odchodzi. Okazuje się, że to model motocykla, który ojciec przywiózł Piotrowi z Londynu. Długo go składał i ta zabawka ma dla niego dużą wartość sentymentalną. Przyznaje się Magdzie, że Dorota chciała coś jeszcze, ale on jest z kimś, kogo kocha. Piotr znajduje zdjęcie pod prześcieradłem. Magda przyznaje, że przez chwilę chciała je wykorzystać do praktyk voo doo. To samo zdjęcie ma Dorota, która przygląda się mu popijając wino.
Emisja: 21 marca 2006

Odcinek 19:
Piotr przygotowuje śniadanie dla Magdy i siebie. Ekspres do kawy robi wspaniałą kawę. Śniadanie jest idealne tylko gdzieś w tle plącze się cień byłej żony Piotra. Magda jedzie do pracy z Piotrem. Po drodze dzwoni do niej Marta i umawia się na spotkanie w „Feminie”. Karolina przychodzi do kancelarii do Wiktora, bo chce by pomógł jej kupić samochód dla ich synka. Ich rozmowę przerywa wejście Jagody, która nic sobie nie robi z obecności Karoliny i flirtuje z Wiktorem, podkreślając, że wychowała się na jego kolanach. Cały czas zalotnie wygina się przed Wiktorem i nazywa go „kochanym szefem”. Wiktor jest speszony i nazywa Jagodę oryginalną, ale Karolina uważa ją za coś znacznie więcej. Do Piotra dzwoni klient, który skarży się na warczenie Wojtka podczas spotkania z nim. Mariolka wyjaśnia Piotrowi, o co chodziło. Po chwili jak burza wpada do kancelarii Wojtek, który próbuje Piotra ostrzec, ale tuż po nim pojawia się Dorota. Chce ona by to Piotr przeprowadził sprzedaż mieszkania. Ale to tylko pretekst. Dorota wyjaśnia Piotrowi, że zostawiła go, bo nie mogła znieść życia z ideałem, jakim jest Piotr, który wszystko dla niej i za nią robił. Z Johanem to wszystko było na jej głowie. Ale po wszystkim zdała sobie sprawę, że to u boku Piotra żyła jak w niebie. Łukasz przyjmuje sprawę Alicji Zander, choć nie wierzy w powodzenie. Kobieta chce pozwać teściową o szykanowanie. Ma listę świadków i fakty z datami. Magda opowiada Danusi o Halinie Czerskiej. Obie uważają, że przydałaby się im jej pomoc w fundacji. Zamiast Marty na rozmowę z Magdą przychodzi Adam Bartosik. Chcą z Martą znowu zamieszkać razem. Magdzie niezbyt podoba się ten pomysł, a Adam zarzuca jej, że nie chce szczęścia żony i przeszkadza mu w ratowaniu rodziny. Magda zauważa, że nie chciałaby by w świątecznym nastroju Adam znowu pobił Martę po tym jak nie będzie znowu mógł znaleźć kluczyków. Adam zapewnia, że się zmienił. Magda stwierdza, że to nie wystarczy, że powinien przejść terapię. Przed „Feminą” na Magdę czeka Piotr i zabiera ją na lodowisko. Opowiada jej o spotkaniu z Dorotą i zapewnia, że sprawy byłej żony go nie interesują. Magda zauważa, że jednak Dorota zawsze będzie w życiu Piotra, bo w końcu była jego żoną. Piotr przypomina, że jest byłą żoną. Zaczynają się całować na lodowisku i w pośpiechu wracają do domu, spragnieni swojej bliskości. Wojtek zwierza się Piotrowi, że chce sobie zrobić przerwę z Agatą. O jego krawatach mówią już sędziowie i nie jest to dla niego powód do dumy. Do kancelarii przychodzi Krystyna Zander. Dowiaduje się, kto prowadzi sprawę przeciwko niej i wkracza do gabinetu Łukasza. Kasi wciska łapówkę w postaci kompletu bielizny i podobnie próbuje z Łukaszem. Obiecuje mu zapłacić dwa razy więcej niż synowa byle tylko nie przyjmował jej sprawy. Cały czas podkreśla swoją miłość do syna, który tylko dzięki jej poświęceniu mógł skończyć studia i zająć się swoją ukochaną chemią. Kobieta postanawia sam się bronić w sądzie. Wiktor udziela reprymendy Jagodzie, bo ściągnęła pozew z Internetu. Waligóra podkreśla znaczenie etyki w zawodzie prawnika, ale Jagoda stwierdza, że ona nie ma złudzeń, co do tego zawodu, bo od dziecka widziała go z bliska. Jej zdaniem zawód prawnika nie ma nic wspólnego z etyką. Prawnik to myśliwy, dla którego liczy się tylko klient z kasą. Przez całą rozmowę Jagoda siedzi w wyzywającej pozie i uwodzi Wiktora. Mariolka i Piotr radzą Wojtkowi by dał Agacie kwiaty, postawił szampana i szczerze z nią porozmawiał, ale on zamierza rozwiązać to po swojemu. Marta przeprasza Magdę, że wysłała do niej męża bez uprzedzenia. Magda martwi się o nią i uważa, że Marta zbyt pochopnie podjęła decyzję o ponownym zamieszkaniu z mężem. Adam nic nie zrobił by się zmienić. Magda uważa, że oboje powinni przejść terapię, bo Marta jest współ uzależniona. Łukasz idzie do laboratorium chemicznego na spotkanie z Kamilem Zanderem, ale mężczyzna uparcie powtarza, że to sprawa między jego mamą, a żoną i on nie zamierza się w to mieszać. Wojtek pokazuje Agacie kilka stonowanych krawatów, które sobie kupił. Agata jest trochę urażona, ale stwierdza, że Wojtek może nosić, co chce ma jej tylko powiedzieć, kto się go czepiał. Wojtek zrzuca wszystko na Mariolkę, na którą Agata napada następnego dnia na ulicy, podkreślając, że Wojtek to jej facet i sama go będzie „ustawiać”. Mariolka nie rozumie, o co jej chodzi. Sąd rozpatruje sprawę Zanderów. Obie kobiety kłócą się na całego. Sędzina z trudem nad nimi panuje. W przerwie Łukasz zaciąga Kamila do ubikacji, daje mu się napić alkoholu i przekonuje go, że musi teraz coś zrobić, bo inaczej będzie żył całe życie w tym konflikcie. Mariolka jest zła na Wojtka, że jej użył przeciwko Agacie. Wojtek ją przeprasza i wyjaśnia, że ona jest jego najlepszym kumplem i mocno ją przytula. Po Mariolę przychodzi Jacek, a zachowanie Wojtka wskazuje, że jest o nią zazdrosny. Magda daje Marcie i Adamowi listę terapeutów zajmujących się przemocą w rodzinie i współ uzależnieniami. Marta chce wystąpić o zniesienie separacji. Magda nie jest tym zachwycona. Marta stara się jej wyjaśnić, że kiedy ludzie są ze sobą tyle lat to łatwiej wybaczyć i wrócić do siebie niż szukać czegoś nowego. Kamil zeznaje przed sądem. Owszem matka zawsze robiła wszystko dla niego, ale jednocześnie wszystkim chciała wręczać łapówki, przez co często narażała go na ośmieszenie. Jego żona jest kopią jego matki. Obie uważają, że widzą, co dla niego jest najlepsze. Pozew zostaje oddalony. Kamil chce się rozwieść i prosi Łukasza o pomoc w tej sprawie. Ma też zamiar przyjąć pracę w laboratorium badawczym w USA. Łukasz jest zadowolony z przebiegu sprawy. Magda dzwoni do mamy. Domyśla się, że dzwonił do niej ojciec, który chce by była żona przyjechała do niego do Stanów, bo w tej chwili nie może sprzedać domu, gdyż ceny nieruchomości spadły. Dorota odnajduje Piotra w sądzie. Oznajmia mu, że wraca do Zurychu, ale sprawę mieszkania zostawia otwartą. Wyznaje mu też, że przeżyła porzucenie przez Johana, ale to imię Piotra wypowiadała przez sen. Na pożegnanie Piotr dotyka jej czule.
Emisja: 28 marca 2006

Odcinek 20:
Jadąc do pracy, Magda z Piotrem wjeżdżają do myjni. Magda przyznaje mu się, że boi się tych szczotek, ale po spędzeniu 10 minut sam na sam z Piotrem, zaczyna je lubić. Dzwoni do niej zakatarzony Sebastian i Magda obiecuje, że spotka się z nim wieczorem. Wojtek paraduje przed Mariolą w ciemnym krawacie, ale ona go ignoruje. Ciągle jest na niego zła za to, że ją wykorzystał w sporze z Agatą. Jej zdaniem, jeśli tak ma wyglądać ich przyjaźń to już woli być dla Wojtka zwykłą sekretarką. Magda broni Dariusza Lisieckiego, szewca, którego pozwał właściciel hali Walewicz, w której Lisiecki wynajmuje stoisko. Walewicz obiecał ustnie, że Lisiecki może zapłacić czynsz dopiero końcem roku, a teraz pozwał go za niepłacenie w terminie. Zofia Liciecka bardzo się denerwuje tym pozwem. Nie stać ich na spłacenie od ręki całego długu razem z odsetkami. Jeśli do tego dojdzie ich syn będzie musiał zrezygnować ze studiów. Bartek przygląda się jak Magda uspokaja klientów, a potem proponuje by się spotkali by mógł ją lepiej poznać. Magda stwierdza, że jej CV może sobie skserować od Kasi. Mariolka uważa, że Julia Szulc daje nieźle popalić swojemu kierowcy, nawet, jeśli z nim nie sypia. Radzi Piotrowi by jak najprędzej pozbył się tej kobiety. Żali się też na Wojtka, który zrobił z niej tarczę obronną. Podczas rozprawy Walewicz zeznaje, że nigdy nie reperował za darmo butów u Lisieckiego, bo on lubi nowe rzeczy. Twierdzi też, że często przypominał Lisieckiemu o zległym czynszu, ale mężczyzna zawsze się wykręcał. Utrzymuje też, że pawilon jest systematycznie remontowany, na co ma faktury. Liciecki mówi Magdzie szeptem, że pawilon to rudera i wszyscy z niego uciekają. To nasuwa Magdzie pomysł na nową linię obrony i prosi o odroczenie rozprawy i listę najemców Walewicza za ostatnie 3 lata. Czerski dzwoni do Magdy i prosi o spotkanie. Martwi się o żonę, która w podróży i tuż po niej promieniała, a teraz znowu oddała się pracom domowym i choć twierdzi, że nic jej nie jest, mąż martwi się o nią. Prosi Magdę by porozmawiała z Haliną i dowiedziała się, co się dzieje. Uważa też, że żona powinna zacząć pracować w fundacji. Magda obiecuje mu, że z nią porozmawia. Jacek przychodzi do Mariolki do kancelarii z olbrzymim bukietem czerwonych róż i pierścionkiem. Pada na kolana i prosi ją o rękę. Mariolka jest zaskoczona, zdenerwowana i nie wie, co powiedzieć. Wymyśla naprędce, że to jej praca, a nie miejsce do oświadczania się. Każe Jackowi to wszystko zostawić i ostatecznie nie mówi ani tak ani nie. Wojtek wychodzi ze swego gabinetu z klientem i widząc kwiaty, domyśla się, co się dzieje. Zaskoczony wpada na drzwi, a Mariolka udaje, że jest bardzo zajęta pracą. Magda odwiedza Sebastiana, który jest w złej formie psychicznej i fizycznej. Jest przeziębiony i czuje się samotny. Matka zaprosiła go na Wigilię, ale nie omieszkała dodać, że powinien przyjść w końcu z dziewczyną. Sebastian nie zamierza spędzać świąt z rodziną, a Magda z kolei uważa, że gdyby Sebastian chciał się zakochać to by kogoś szukał. Sebastian jest w dołku i użala się nad sobą. Z sentymentem wspomina czas, gdy Magda była wolna i tworzyli związek opuszczonych. Sebastian przypuszcza, że gdy Piotr pozna prawdę o nim to każe jej wybierać. Wojtek czuje się jak d**a wołowa. Agata od razu uważa, że tak nazywa go Mariolka i chce z nią jeszcze raz porozmawiać. Wojtek ironizuje, że oczywiście on sam na to nie mógł wpaść. Jest zbulwersowany, że Agata rozmawiała z Mariolką. Wyjaśnia Agacie, że to on nienawidził tych krawatów i skarpetek, a Mariolki użył jako pretekstu. Ona nigdy się go nie czepiała. Agata czuje się okropnie jak zazdrosna ruda harpia. Wojtek dodaje, że woli być szarakiem niż przebierańcem. Magda wkłada do albumu zdjęcie Doroty i Piotra, skoro była żona wyjechała. Magda opowiada Piotrowi o Sebastianie, który dla niej jest jak brat i wiele razy stawiał ją do pionu. Piotr zamierza spotkać się z nim sam na sam by nauczyć się od niego jak postępować z Magdą. Daje jej prezent: to dwa drewniane przytulone do siebie wielbłądy. Magda jest bardzo wzruszona. Wojtek daje Marioli różę i wyjaśnia, że powiedział Agacie prawdę. Mariolka pyta czy to Agata kazała mu dać tą różę. Wojtek się denerwuje, bo potrafi samodzielnie myśleć. Wychodzi do sądu i wszystko leci mu z rąk: teczka, kluczyki, a Mariolka z uśmiechem patrzy na różę. Magda obchodzi z Lisieckim halę, ale pozostali najemcy wypowiadają się o Walewiczu tylko pozytywnie. Zostali zastraszeni lub przekupieni. Magda uważa, że całą ich nadzieja w byłych najemcach. Radzi też Licieckiemu by dla uspokojenia rodziny zabrał ich na kolację. Magda wraca do kancelarii, gdzie Jagoda zwraca jej uwagę, że się spóźniła. Jagoda patrzy też ziółka dla Wiktora, co zawsze robiła Kasia. Wiktor jest tym zdziwiony i stara się zachowywać dystans wobec Jagody, która cały czas stara się go uwodzić. Wiktor stara się skierować rozmowę na pracę, ale Jagoda cały czas zachowuje się prowokująco. Piotr i Wojtek idą do kawiarni. Wojtek zwierza się przyjacielowi ze swoich problemów, a Piotr mu radzi by dał spokój Marioli. Wojtek kilka razy go zapewnia, że nie podrywa Marioli. Jagoda stara się dowiedzieć jak najwięcej o Waligórze, ale Kasia ją zbywa i przypomina, że Waligóra jest jej patronem i poświęci jej tyle czasu ile potrzeba. Magda też zwraca Jagodzie uwagę, a ona stwierdza, że Magda jest sztywna, a dziewczyny powinny trzymać się razem. Łukasz mówi Magdzie o sprawie Zandera. Uważa, że ona powinna zająć się jego rozwodem. Pokazuje jej piersiówkę za pomocą, której dodał mu odwagi. Magda jest oburzona i każe mu ją wyrzucić, bo za picie alkoholu mogą go wyrzucić z palestry. Magda otwiera szufladę i znajduje olbrzymie zapasy żółtych karteczek. To sprawka Bartka, który wyjaśnia, że teraz będzie mógł je pożyczać od Magdy. Magda spotyka się z Czerską i przekonuje ją by poszła do fundacji i zobaczyła jak wygląda ich praca. Magda i Piotr spędzają wieczór w łóżku. Ona pracuje na laptopie, on czyta gazetę, ale do czasu...Wojtek proponuje Marioli wyjście na ściankę, ale ona odmawia. Wojtek sprawdza, co Mariolę tak ciekawi w komputerze i jest zaskoczony, że ogląda ona zaproszenia ślubne. Ona wprawdzie nie powiedziała tak ani nie, ale chce się zorientować, co trzeba przygotować do ślubu. Wojtek uważa, że niepotrzebnie tym się zajmuje skoro nie jest pewna czy chce wyjść za Jacka. W redakcji Sebastian dowiaduje się od Grzegorza o kolejnej kłótni Kamy, ich koleżanki z szefem. Oglądają na monitorze zdjęcia Magdy i Grzegorz uważa, że Sebastian powinien urządzić wystawę swoich zdjęć. Czerska się denerwuje, ale przychodzi do Feminy. Jest zachwycona tym, co robią, ale nie wie jak ona mogłaby pomóc, choć chciałaby. Karolina i Wiktor, razem z dziećmi ubierają choinkę. Dobrze się przy tym bawią. Z ciemnego ogrodu obserwuje ich Jagoda.
Emisja: 4 kwietnia 2006
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:38:49 01-07-06    Temat postu:

Odcinek 21:
Kiedy Magda budzi się u boku Piotra, nawet dźwięk budzika sprawia jej przyjemność. Rano w kancelarii Łukasz dziwi się, że Kasia tryska humorem. Ona wylicza mu listę swoich zmartwień. Łukasz ma jedno. Jego była dziewczyna przysłała mu zaproszenie na ślub. Karolina i Waligóra zjawiają się w kancelarii z górą prezentów, które ukrywają przed dziećmi w gabinecie Waligóry. Magda zajmuje się sprawą rozwodową Kamila Zandera, który jest zachwycony Kasią. Mariolka odpuszcza Wojtkowi, rozmawia z nim i nawet chwali jego krawat. Wojtek ciągle nawiązuje do ślubu Mariolki. Pyta ją czy to na poważnie i czy Mariolka się cieszy. Ona sama jeszcze nie wie. Wojtek chce jej coś powiedzieć, ale w końcu mówi tylko, że Mariola jest najfajniejszą dziewczyną, jaką zna. Karolina rozmawia z Wiktorem o planach Sylwestrowych, kiedy do gabinetu bez pukania wchodzi Jagoda i wdzięczy się przed Wiktorem. Zdegustowana Karolina wychodzi, a Jagoda uwodzicielsko oblizuje palec i dopytuje się Wiktora, jaki prezent chce od niej. On zdecydowanie oświadcza, że nic od niej nie chce i witać, że jej zachowanie zaczyna go irytować. Kacper Lisiecki przychodzi do Magdy, bo chce by przekonała rodziców by zrezygnowali ze sprawy. Uważa, że przegrają, a tylko niepotrzebnie łudzą się nadzieją. Zamierza przerwać studia i iść do pracy by pomóc im spłacać dług. Magda wyjaśnia mu, że ona nie może podjąć takiej decyzji. Kacper musi o tym porozmawiać z rodzicami. Pomysł wystawy podoba się Sebastianowi, więc upewnia się czy Grzegorz mówił poważnie. Agata, Mariola, Magda i Karolina spotykają się na łyżwach. Agata prezentuje swój pogląd, że brak seksu wymusza na facecie takie postępowanie, jakiego ona oczekuje. Mariola protestuje, że z Wojtkiem trzeba postępować delikatnie. Ona nie podjęła jeszcze decyzji, co do swojego ślubu. Agata zamierza zabrać Wojtka na algi i manicure. Dzwoni Magdy komórka. Okazuje się, że to Dorota, która ma do niej prośbę. Magda wyjaśnia koleżankom, że stęskniła się za Piotrem i wychodzi. Magda informuje Piotra, że Dorota miała wypadek na nartach i przebywa w szpitalu. Ma złamania i uszkodzone dłonie. Dorota chce by Piotr do niej przyjechał jej pomógł. Dzwoni też Teresa, która po świętach chce polecieć do Stanów, ale Magda nie ma głowy do tego. Piotr dziwi się czemu Dorota zadzwoniła do Magdy, a nie do niego. Wyjaśnia, że Dorota potrafi manipulować innymi, ale w żadnej sytuacji nie przyznałaby się do tego, że jest bezradna. Magda źle się czuje w całej tej sytuacji. Dzwoni do mamy. Grzegorz ogląda zdjęcia Sebastiana i umawia go w właścicielem galerii. Teresa przyjeżdża następnego dnia do Warszawy, bo ma spotkanie z konsulem. Piotr i Magda rozmawiają o świętach. Piotr zamierza spędzić je z Magdą i jej mamą, bo jego rodzice wyjechali do przyjaciela do Austrii. Mariola kpi z manicure Wojtka, więc on zaprasza ją na ściankę, bo tam chce go zniszczyć. Jagoda obcesowo wypytuje Kasię o związek Waligórów. Ponieważ Kasia nie jest chętna do rozmowy na ten temat, Jagoda wyrokuje, że taki facet jak Waligóra nie może być szczęśliwy z żoną, która siedzi w domu. Wspomina, gdy ojciec zabierał ją jako małą dziewczynkę na wykłady Waligóry, a ona siadała mu na kolanach. Już wtedy widziała, że tak pachnie prawdziwy facet. Jej słowa słyszy Magda, która jest wobec Jagody bardzo chłodna, a ta zarzuca Magdzie zadzieranie nosa. Sebastian spotyka się z właścicielem galerii, Aronem Melznerem, który przyjmuje go bardzo życzliwie dzięki rekomendacji Grzegorza. Ale po wyliczeniu przez Arona kosztów wystawy okazuje się, że one są bardzo wysokie. Magda z Lisieckim odwiedzają kolejno byłych najemców w hali Walewicza, ale wszyscy twierdzą, że nigdy nie mieli żadnych problemów z właścicielem. Ostatnią osobą na liście jest jubiler Rudziak. Wprawdzie twierdzi on, że nie miał żadnych problemów z Walewiczem, ale Magda podejrzewa, że on i jego żona coś ukrywają. Magda zostawia im numer telefonu do siebie. Lisiecki jest załamany, ale Magda podtrzymuje go na duchu. Magda, Piotr, Agata i Sebastian jedzą gołąbki przywiezione przez Teresę. Nie ma Wojtka, bo Agata wysłała go na basen by stracił trochę kalorii. Zamiast na basenie Wojtek spędza czas na ściance z Mariolą. Cieszy się, że zniszczył sobie paznokcie. Kiedy Mariolka wspomina o ślubie Wojtek stwierdza, że musi się napić. Mariolka po chwili wahania zgadza się iść z nim. Sporo piją i rozmawiają o swoich związkach. Wojtek zastanawia się czy Agata oczekuje oświadczyn, a Mariolka przyznaje, że gdy Jacek poprosił ją o rękę to nic nie czuła. Napięcie miedzy nimi wyraźnie wzrasta. Mariolka wypija kolejny kieliszek i oświadcza, że lubi Wojtka, ale ani kroku dalej. Magda opowiada mamie o wyjeździe Piotra do Zurychu. Początkowo Teresa twierdzi, że ona na miejscu Magdy zabroniłaby Piotrowi jechać, ale w końcu przyznaje, że pewnie postąpiłaby jak córka. Wojtek wraca kompletnie pijany do domu i robi strasznie dużo hałasu. Ale Agata udaje, że śpi. Jacek odwiedza Mariolę, a ona zachowuje wobec niego dystans i oświadcza, że to ślubu powinny zachować wstrzemięźliwość seksualną. Przychodzi Wojtek, którego męczy kac i na widok Jacka z trudem trafia do własnych drzwi. Sebastian wyjaśnia Grzegorzowi, że nie stać go na tą wystawę. Grzegorz proponuje mu bezterminową pożyczkę. Jubiler Rudziak, pod naciskiem żony zgadza się zeznawać przeciwko Walewiczowi. Jacek odwozi Mariolę do domu, a ona wykręca się zmęczeniem od spędzenia z nim nocy. Jacek zauważa, że ostatnio Mariola jest jakaś dziwna. Mariola zastanawia się, czemu oni w ogóle ze sobą nie rozmawiają. Jacek nie rozumie, o co jej chodzi. Piotr uważa, że powinien pojechać do Doroty i jej pomóc. Maga bardzo się tego boi. Piotr jej wyjaśnia, że jako dziecko Dorota straciła rodziców i dlatego jest taka twarda. Piotr zapewnia Magdę, że ją kocha, szybko wróci i nic się nie wydarzy. Magda wraca od Piotra o 3 nad ranem. Teresa się budzi, a Magda przytula się do niej mocno. Piotr dzwoni do Doroty. Dzięki zeznaniom Rudziaka Walewicz przegrywa sprawę. Zostaj na niego złożone doniesienie o stosowaniu szantażu i wymuszeń. Magda jest bardzo szczęśliwa. Magda, Agata Karolina i Mariola spotykają się na pilatesie. Agata zwierza się przyjaciółkom, że między nią i Wojtkiem się psuje. Opowiada im, że ostatnio Wojtek wrócił kompletnie pijany, a rano twierdził, że spotkał kolegę z wojska. Agata uważa, że tym kolegą była laska z monstrualnym biustem. Mariola przyznaje się, że to ona była tym kolegą. Zapada cisza. Magda pomaga się Piotrowi pakować. Ten zapewnia ją, że jutro wróci, jeszcze nie wyjechał a już za nią tęskni. Magda jednak nie potrafi przestać się martwić.
Emisja: 11 kwietnia 2006

Odcinek 22:
Magda wstaje rano i widzi, że jej mama już ubrała choinkę i przygotowała dla niej śniadanie. Rozmowa schodzi na Piotra, a Magda udaje, że się nie martwi. Piotr odwiedza Dorotę w szpitalu. Ma ona obie dłonie w gipsie. Skarży się, że jedyną pomoc ma ze strony pielęgniarek, którym przecież za to płaci. Kiedy Piotr pyta o Johana, wyznaje że jej nie odwiedził, bo pojechał z rodziną na święta. Dorota nie wiedziała, że on ma rodzinę i mimo wysiłków rozkleja się i płacze. Piotr wpisuje hasło do komputera. Długą chwilę wpatruje się w twarz żony, a potem ściąga jej rzęsę z policzka. Wojtek i Agata wręczają Marioli wspólny prezent. Agata przeprasza ją za awanturę, którą jej urządziła. Uważa, że za kłótnie między kobietami winę ponoszą jedynie mężczyźni. Mariolka już cieszy się na Wigilię, na której cała rodzina będzie ją namawiać do ślubu z Jackiem. Przedświąteczne zamieszanie panuje także w kancelarii. Bartek po raz kolejny składa Magdzie życzenia i życzy jej by zostali wspólnikami. Waligóra rozmawia przez telefon z Karoliną o prezentach dla dzieci, które musi zabrać ze swego gabinetu. Jagoda wykorzystuje fakt, że jest z nim sama, mówi mu, że jest on spełnieniem marzeń każdej kobiety i wręcza mu prezent, mimo, że w kancelarii jest zwyczaj, że zamiast prezentów każdy wpłaca jakąś kwotę na dom dziecka. Jagoda nalega by Wiktor przyjął prezent. Okazuje się, że to bardzo drogie pióro. Waligóra nie chce go przyjąć. Jagoda grozi, że jeśli odmówi to podrze na sobie ubranie i oskarży go o gwałt, ale Wiktor się nie boi. Więc Jagoda się przymila, na co wchodzi Karolina. Jagoda pokazuje jej prezent od siebie i od swojego ojca. Karolina stara się zachować z klasą. Przed kancelarią Magda spotyka Jolę Cieplak, która czeka na nią z dzieckiem. Odeszła z domu samotnej matki, bo nachodził ją tam ojciec jej dziecka. Magda zabiera ją do siebie. Podczas spotkania opłatkowego w agencji, Sebastian dostaje prezent od Grzegorza – zegarek z amerykańską flagą. Wojtek odprowadza Agatę na dworzec. Już w pociągu, ona łamie się z nim opłatkiem i życzy im by się im udało. Wojtek jest zaskoczony. Też im tego życzy, ale po odjeździe pociągu pędzi na złamanie karku, przed kancelarią łapie wychodzącą Mariolę, podnosi ją do góry, a potem mocno całuje w usta. Wyznaje jej, że myślał tylko o tym od kilku dni. Mariola jest zaskoczona i nie wie jak ma się zachować. Zauważa, że Wojtek nie zapytał czy ona też tego chce. Pokazuje mu Jacka, który właśnie po nią podjechał i przypomina, że to on poprosił ją o rękę, a ona właśnie podjęła decyzje. Jola się myje, a Magda usiłuje znaleźć dla niej jakieś miejsce, ale wszędzie jest przepełnienie. Obie z mamą decydują, że Jola zostanie u nich na święta. Dorota dziękuje Piotrowi za pomoc. Chce pokryć koszty jego podróży, ale on odmawia. Łamią się opłatkiem. Piotr życzy jej by była szczęśliwa, a ona jemu by zapomniał o dawnej Dorocie, bo ona się zmieniła i jest już teraz zupełnie inną osobą. Piotr nachyla się by pocałować Dorotę w policzek, a w tym momencie ona obraca ku niemu twarz. Piotr dzwoni do Magdy z informacją, że jego samolot ma 180 minut opóźnienia z powodu śnieżycy. Magda się denerwuje i sama siebie przekonuje, że wszystko jest w porządku. Mariola wita Jacka w drzwiach, a gdy on chce ją pocałować to odwraca głowę. Sebastian pokazuje Magdzie prezent, jaki dostał. Magda wydaje się być nieobecna duchem. U Waligórów dzieci rozpakowują prezenty, a Wiktor w zamyśleniu patrzy na pióro od Jagody. Karolina z uśmiechem wyjmuje mu go z ręki. Po Wigilii u Magdy Sebastian siedzi sam, więc umawia się z Grzegorzem na spacer. Grzegorz zwierza mu się, że marzy o założeniu własnej agencji reklamowej. Rozmowę przerywa im telefon od Magdy, która niepokoi się coraz bardziej. Sebastian zapewnia ją, że wszystko jest w porządku, a Piotr tylko marzy o wskoczeniu do jej łóżka. Waligóra wpada na pomysł by prezent od Rajewskich wystawić na aukcji charytatywnej. Karolina zastanawia się, co na to Jagoda, ale Wiktor bagatelizuje rolę Jagody nazywając ją „jakąś praktykantką”. Magda nic nie może zjeść na śniadanie. Jola prosi o włączenie telewizora. Akurat jest pogoda, a w niej informacje, że Szwajcaria jest sparaliżowana śniegiem, więc loty są wstrzymane, a ponadto nie działają telefony komórkowe. Napięcie Magdy opada i robi się głodna. Pracownicy kancelarii Waligóry oraz ich rodziny spotykają się tradycyjnie na lodowisku. Bartek ciągle napomyka o swoich życzeniach i stara się zaniepokoić Magdę uwagami na temat nieobecności Piotra. W końcu upada, a po chwili Magda ląduje na nim, gdyż musi zrobić unik przed chłopakiem, który przeskakuje nad ich głowami. Jagoda niechętnie patrzy na Karolinę, która zastanawia się, czemu Bartek zachowuje się jak człowiek. Waligóra wyjaśnia żonie, że to wszystko dzięki temu, że powiedział mu, że zamierza zrobić z Magdy wspólnika ich kancelarii. Ale póki, co to tajemnica. Po powrocie z lodowiska Magda z Teresą nie zastają Joli w mieszkaniu. Magda jeździ po całym mieście i próbuje ją znaleźć. Jest tak zdenerwowana i rozkojarzona, że przez komórkę przejeżdża na czerwonym świetle. Zostaje zatrzymana przez policję i po dmuchaniu w balonik zaczyna szlochać i opowiadać dwóm sympatycznym policjantom o pechu, który ją prześladuje. Waldek, sympatyczny policjant, odwozi ją do domu, bo jej auto zostało odstawione na parking. Ma ochotę wpaść do niej później, ale Magda szybko się żegna. Magda jest w dołku. Teresa ją pociesza, że na lotnisku Piotr też pewnie szaleje z niepokoju. Ktoś dzwoni. Magda otwiera drzwi.
Emisja: 18 kwietnia 2006

Odcinek 23:
Piotr wrócił do Magdy samochodem mimo śnieżycy i był dla niej najlepszym prezentem świątecznym. Po cudownej nocy we dwoje, Magda z niepokojem wypytuje rano Piotra, co dokładnie robił w Zurychu. Piotr zapewnia, że ją kocha i Dorota o tym wie. Odbierają samochód Magdy z policyjnego parkingu i Piotr wpada na pomysł by zgłosić zaginięcie Joli Cieplak. Jacek odprowadza Mariolę do pracy, zamyka biuro i chce się z nią kochać. Przeszkadza im przyjście Wojtka, który domyśla się, czemu drzwi były zamknięte. Jacek z dumą prezentuje mu przyszłą żonę, a Mariola jest speszona całą sytuacją i prosi Jacka by sobie poszedł. Kasia jest zła na swojego chłopaka Maćka i nie chce z nim rozmawiać o jego wyjeździe do Irlandii, bo uważa, że on już podjął decyzję. Ich kłótnię przerywa wejście Łukasza z natrętną klientką Borecką. Bartek przychodzi do kancelarii w świetnym humorze. Twierdzi, że życie jest piękne a wystarczyło tylko przewrócić się na lód z odpowiednią kobietą. Łukasz i Kasia są zszokowani. W swoim gabinecie Bartek ćwiczy mowę do Magdy o tym, co do niej czuje. Przez telefon Magda opowiada mamie o efektach poszukiwań Joli. Niestety nikomu nie udało się wpaść na jej trop. Kasia opowiada Łukaszowi o planach Maćka, co do wyjazdu do Irlandii. Ona nie chce wyjeżdżać z kraju, a nie wyobraża sobie związku na odległość. Przychodzi Magda i Łukasz wprowadza ją w temat. Kasia uważa, że mężczyźni zawsze znajdą powód by uciec i nigdy nie wystarcza im to, co mają. Kasia i Łukasz śmieją się, że Bartek zakochał się na lodowisku w jakiejś kobiecie, która wpadła mu w ramiona. Magdy to nie bawi, bo wie, że to chodzi o nią. W czasie przerwy Mariola, Piotr i Wojtek rozmawiają o Dorocie. Mariola nie wierzy, że nie próbowała ona żadnych sztuczek. Mariola i Wojtek przekomarzają się, Piotr zauważa, że między nimi jest jakieś napięcie i pyta czy się kłócą, ale oni zapewniają zgodnie, że nie. Po wyjściu Marioli Piotr zaskakuje Wojtka pytaniem czy nie zakochał się w Marioli. Wojtek oblewa się kawą i znowu nie może trafić w drzwi. Magda i Teresa robią zakupy, a potem spędzają wieczór w towarzystwie Sebastiana i Piotra. Łukasz przyjeżdża pijany do pracy i Kasia szybko ukrywa go w gabinecie Magdy. Ponieważ Magda wini się za zniknięcie Joli, Teresa i Piotr zapewniają ją, że ona nie jest tu niczemu winna, a dodatkowo nie ma żadnego wpływu na postępowanie Joli. Piotr i Magda odwożą Teresę na lotnisko. Waligóra idzie na posiedzenie zarządu spółki, którą obsługuje kancelaria. Zabiera ze sobą Jagodę, ale zabrania się jej odzywać. Mimo jego surowych upomnień, ona jest zachwycona. W kancelarii pojawia się Borecka i nalega na spotkanie z Łukaszem. Kasia musi ją okłamać, że Łukasz jest w sądzie, a Borecka rezygnuje z usług ich kancelarii. Świadkiem ich rozmowy jest Wiktor. Wojtek nawiązuje w rozmowie z Mariolą do wątpliwości. Uważa, że Agata czeka na pierścionek i oświadczyny, ale on nie może poprosić jej o rękę skoro ma wątpliwości. Mariola nie chce z nim rozmawiać, więc wykręca się, że to nie pora na rozmowy, bo musi robić bilans. Ratuje ją pojawienie się klienta Wojtka. Teraz Magdzie został tylko Piotr, a on obiecuje się dwoić i troić by nie czuła się samotna. Kasia budzi Łukasza i informuje go, że Waligóra chce się z nim widzieć jutro. Łukasz mało się tym, przejmuje. Twierdzi, że złożył pozew Boreckiej, a jeśli ona zrezygnuje z jego usług to tym lepiej. Kasia martwi się stanem Łukasza. Agata pokazuje się Wojtkowi w nowej sukience, a on mówi jej tylko, że wygląda ładnie. Agata jest zawiedziona jego słowami i szybko znika w łazience. Wieczorem Magda przygotowuje się do wystąpienia w sądzie. Miłe przekomarzanie z Piotrem przerywa telefon od Doroty, która płacze do słuchawki, bo boi się, że nie będzie chodzić i uważa, że nie ma sensu poddawać się rehabilitacji. Piotr zaczyna ją przekonywać by poddała się rehabilitacji, ale ona szybko się rozłącza. Magda traci humor i udaje, że zasypia. Łukasz wysłuchuje reprymendy Wiktora. Obiecuje, że następnym razem spełni życzenie klientki. Piotr zajmuje się sprawą Garnickiego, który walczy o powrót swojej pięcioletniej córeczki Paulinki. Mężczyzna jest bardzo zdenerwowany i nie może opanować emocji. Kurator sądowy przypomina Piotrowi, że matka dziewczynki nadużywa alkoholu, a ojciec zostawia dziewczynkę pod opieką starszego rodzeństwa. Piotr uświadamia Garnickiemu, że jeśli sytuacja się nie zmieni to Paulinka trafi do rodziny zastępczej i ojciec jej nie odzyska. Garnicki musi się także skontaktować z żoną, która akurat jest w ciągu alkoholowym. Piotr spotyka Magdę w sądzie. Wymieniają czułości i każde idzie do swojej pracy. Bartek napomyka Piotrowi, że uratował Magdzie życie na lodowisku. Magda stara się porozmawiać z Łukaszem, ale on nie ma ochoty na rozmowy. Jest agresywny i zauważa, że Magda nie jest ani jego matką ani narzeczoną. Ich rozmowę przerywa przyjście klienta Magdy. Łukasz idzie do baru na szklaneczkę, whisky. Magda wraca do domu z Piotrem i opowiada mu historię z lodowiska. Teresa pojechała z Jerzym na Florydę. Magda zaczyna zastanawiać się, gdzie chciałaby pojechać na wakacje i nagle uświadamia sobie gdzie może być Jola. Jadą na Dworzec Centralny i przeszukują go. Znajdują nieprzytomną Jolę i wzywają karetkę. Lekarz stwierdza u Joli obustronne zapalenie płuc i wyczerpanie organizmu. Stan dziecka jest lepszy. Piotr i Magda idą na spacer. Piotr przekonuje Magdę, że liczy się tylko ona, a Dorocie tylko pomaga. Piotr czyści motor i rozmawia z Wojtkiem. Radzi mu, że jeśli nie wie, którą z dziewczyn wybrać Agatę czy Mariolę to powinien obie zostawić w spokoju. Rozmowę przerywa im telefon od Izy, polskiej pielęgniarki opiekującej się Dorotą w Zurychu. Kobieta dzwoni potajemnie z telefonu Doroty i informuje Piotra, że Dorota jest w fatalnym stanie i nie chce ćwiczyć. Uważa, że obecność Piotra mogłaby pomóc. Kobieta szybko się rozłącza twierdząc, że Dorota właśnie się budzi, ale w rzeczywistości Dorota wcale nie śpi i to ona jest inicjatorką tego telefonu. Karolina, Mariola, Agata i Magda robią sobie fryzury przed Sylwestrem i plotkują. Agata narzeka na dziwne zachowanie Wojtka, którego boi się już poprosić o zrobienie tygrysa. Uważa, że ostatnio to Wojtek na drugie imię ma kryzys. Na balu wszyscy dobrze się bawią. O północy składają sobie życzenia. Mariola składa życzenia Jackowi i go całuje, ale kątem oka obserwuje Wojtka. On robi to samo. Z kolei Magdę i Piotra, którzy składają sobie życzenia obserwuje Bartek. Tylko Sebastian siedzi samotnie przy barze. Po powrocie do domu, już w łóżku Magda zauważa, że to wspaniały początek roku. Piotr po chwili wahania mówi jej, że martwi się o Dorotę i uważa, że powinien na kilka dni pojechać do niej by jej pomóc. Pyta, co Magda o tym myśli, ale Magda woli udawać, że śpi.
Emisja: 25 kwietnia 2006

Odcinek 24:
Magda słyszy jak Piotr zamawia przez telefon bilet do Szwajcarii w jedną stronę. Stara się być wyrozumiała i nie okazywać jak bardzo ją ta sytuacja stresuje i jak bardzo się boi, że straci Piotra. Mariola robi rano zakupy w supermarkecie. Jacek jej pomaga. Mariola ma do niego żal, bo znowu wyjeżdża w delegację i nawet nie mają okazji porozmawiać poważnie o swojej przyszłości. Jacek obiecuje, że porozmawiają po jego powrocie. Całują się i tak ich zastaje Wojtek, który bierze zakupy z samochodu, wita się z Jackiem i ostentacyjnie ignoruje Mariolę. W kancelarii Mariola i Wojtek rozpakowują zakupy. Wojtek martwi się wyjazdem Piotra do Zurychu, bo dobrze zna Dorotę i wie, że ta świetnie manipuluje ludźmi. Mariola nie widzi aż takiego powodu do obaw. Wojtek nawiązuje do małżeństwa Marioli i pyta czy wychodzi za Jacka, bo on jest tym jedynym czy dlatego, że dał jej pierścionek. Mariola zauważa, że do jej drzwi nie stała kolejka. Sebastian dostaje dotację celową na swoją wystawę, co bardzo cieszy Arona Melznera, właściciela galerii. Teraz już musi tylko wybrać zdjęcia na wystawę. Magda rozmawia w sądzie z klientką, która złożyła pozew przeciwko dealerowi samochodów. Podchodzi do nich Bartek, który zapewnia kobietę, że może być spokojna, bo Magda wygra każdą sprawę. Bartek nazywa Magdę wspólniczką i robi wszystko by ją rozśmieszyć. Przy okazji dowiaduje się od niej, że Piotr wyjechał, ale Magda zauważa, że to nie jego sprawa. Wojtek rozmawia z Dębskim. Młody mężczyzna zamierza rozwieść się żoną przez jej pracoholizm. Dla niej liczy się tylko praca, a mąż i córka przestali się dla niej liczyć. Wprawdzie zarabia dużo więcej od męża, ale nie mają okazji cieszyć się nimi. Wojtek zauważa, że część problemu leży też zapewne po stronie Dębskiego, który zaparł się i zamiast pomóc żonie to on chce się rozwieść. Magda i Danusia odwiedzają Jolę w szpitalu. Jola uciekła, bo nie chciała być dla Magdy kulą u nogi. Tak ją zawsze nazywał jej ojciec. Magda przekonuje Jolę, że jest wspaniałą, piękną dziewczyną, która ma wspaniałego synka, który wyrośnie na porządnego człowieka. Po wyjściu ze szpitala Danka pyta Magdę o Piotra. Dziwi się, że Magda pozwoliła mu wyjechać. Magda stwierdza, że musi ufać swojemu mężczyźnie i nie może go traktować jak małego chłopca, którego nie można wypuścić na podwórko. Piotr przywozi Dorotę ze szpitala do jej mieszkania. Zamierza pójść po zakupy, a potem zaczną ćwiczyć. Dorota prosi by ją przytulił, a on po chwili wahania spełnia jej prośbę. Łukasz przychodzi do pracy na kacu. Wiktor jest ciekawy, czemu się spóźnił do pracy i czemu nie spędził z nimi Sylwestra. Kasia coś dręczy i jest nieobecna myślami. Magda komentuje zmianę w zachowaniu Bartka, który nagle stał się aniołem. Jagoda przychodzi jak zwykle zadowolona z siebie i opowiada Wiktorowi o Sylwestrze w Londynie. Wiktor zamyka jej usta stwierdzeniem, że zna Londyn, bo był w nim w podróży poślubnej z żoną. Magda zabiera Łukasza na rozmowę. Uważa, że ma on problemy z alkoholem, a Łukasz oczywiście temu zaprzecza. Agata robi porządki w szafie i cały czas coś mówi do Wojtka, ale nie dopuszcza go do słowa. Każe mu wyrzucić starą koszulkę, a Wojtek oponuje, bo bardzo ją lubi. Zamierza w niej chodzić na ściankę, a Agata zauważa, że już dawno na niej nie był i pewnie nie prędko będzie, bo nie ma, z kim. Agata skarży się na tajemniczość Magdy, a Wojtek jej ucieka twierdząc, że idzie zanieść koszulkę do szafki z odkurzaczem, bo wyraźnie jej paplanina dział mu na nerwy. Wieczorem Magda i Piotr rozmawiają przez telefon. Magda stara się nie okazywać, że się martwi, bo Piotr nie wie jak długo zostanie w Zurychu. Po rozmowie Piotr przysyła jej SMS: Kocham Cię. Rozmowę Piotra podsłuchuje Dorota. Bartek zaczepia Wojtka w sądzie i dzięki sprytnemu wybiegowi dowiaduje się od niego, że Piotr przebywa aktualnie w Zurychu. Bardzo go to cieszy. W biurze Wojtek ogląda swój stary, ukochany podkoszulek. Mariola przynosi mu herbatę, a on ją zagaduje czy jej zdaniem nie należałoby go wyrzucić. Ku radości Wojtka Mariola ocenia, że to całkiem dobry podkoszulek i przyda się na ściankę. Obiecuje, że pójdzie z nim na ściankę, jeśli powie on Agacie gdzie i z kim idzie. Wojtek jest szczęśliwy. Magda ma nową klientkę, Monikę Lipską, która została zwolniona a z pracy ze względu na tuszę. Magda zauważa, że coś gryzie Kasię. Ale ta zapewnia, że nic się nie dzieje, że tylko tęskni za Maćkiem, który wyjechał do Irlandii. Bartek zaprasza Magdę na komedię Szekspira „Komedię pomyłek”. Jagoda spóźnia się do pracy. Wiktor udziela jej reprymendy i poleca zostawić na swoim biurku pracę, którą miała wykonać. Jagoda jej nie skończyła i Wiktor zgadza się niechętnie by Jagoda pracowała w jego gabinecie. Bartek i Wiktor wychodzą razem do klienta. Bartek uważa, że Jagoda ma źle w głowie i przez nią wszyscy będą się naśmiewać z ich kancelarii. Waligóra bagatelizuje jego obawy. Jagoda siada przy biurku Wiktora i przeszukuje szuflady. Ponieważ nie znajduje nic ciekawego, bierze zdjęcie Waligóry z Karoliną z biurka i przygląda mu się przy oknie. Niespodziewanie Wiktor wraca do gabinetu po zapomniane dokumenty i przestraszona Karolina upuszcza zdjęcie. Waligóra zbiera kawałki rozbitej szybki i rani się w palec. Kiedy mówi Jagodzie, że się na nią o to nie gniewa, ta rzuca mu się na szyję. W tym momencie wchodzi Magda. Waligóra i Magda jadą razem windą, Magda przypomina mu, że ma wspaniałą żonę i dzieci i jej zdaniem on powinien opowiedzieć Karolinie o dzisiejszym zajściu. Waligóra poprawia drzwi do garażu. Przekonuje Karolinę ile ona dla niego znaczy i jeszcze raz podkreśla, że Magda źle zinterpretowała sytuację z Jagodą. Karolina prosi męża by zdradzał ją dyskretnie, jeśli kiedyś zamierza to zrobić. Magda spotyka się w barze z Sebastianem, który jest zaskoczony, że Magda z takim spokojem przyjmuje pobyt Piotra w Zurychu. Wieczorem Piotr kończy jogging i wraca do mieszkania Doroty. Karolina nakrywa śpiące dzieci, a Wiktor cieszy się, że w końcu mają chwilę dla siebie. Agata plotkuje przez telefon z koleżanką z pracy, a jej zachowanie irytuje Wojtka. Słysząc, że Piotr wrócił do domu, Dorota udaje, że śni się jej koszmar i krzyczy. Piotr ją uspokaja, a potem na jej prośbę kładzie się przy niej. Bartek znowu zaprasza Magdę, ale tym razem na „Sen nocy letniej”. Bilety na to przedstawienie są nie do zdobycia, ale to nie robi wrażenia na Magdzie. Jagoda zastępuje Kasię, która poszła do lekarza. Dzwoni do koleżanki i zapewnia ją, że Wiktor za nią szaleje. Na plotkowaniu przyłapują ją Karolina i Wiktor, który nazywa ostatnią pracę Karoliny katastrofą. Karolina się tym nie przejmuje i pyta czy w domu Wiktor też jest takim tyranem. Karolina zapewnia ją, że nie. Magda zdecydowanie odmawia wyjścia z Bartkiem, bo nie chce stwarzać okazji do plotek. Jacek znowu wyjeżdża, a Marioli nie podoba się takie narzeczeństwo. Przychodzi mecenas Strzelczyk, który reprezentuje Dębską i zastaje Mariolę na namiętnym pocałunku z Jackiem. Podczas rozmowy z Wojtkiem Strzelczyk wyjaśnia, że Dębska zgadza się na rozwód, ale dziecko zostanie przy niej. Także wszystkie dobra materialne, bo o podziale majątku nie ma mowy. Strzelczyk pokazuje Wojtkowi intercyzę, jaką Dębscy podpisali przed ślubem. Wychodząc Strzelczyk mówi, że zastał sekretarkę na namiętnym całowaniu się ze swoim narzeczonym i nie zachowa tej anegdoty dla siebie. Dziewczyny spotykają się na babskim wieczorze. Agata ma szanse na awans. Karolina uświadamia jej, że każdy facet ma swój ukochany stary ciuch. Agata wpada na pomysł by zadzwonić do Piotra. Magda protestuje, ale Agata ustawia telefon na system głośno mówiący i wybiera numer. Ale telefon odbiera Dorota, która wyjaśnia, że Piotr jest w łazience, bo właśnie nacierał jej nogę żelem. Magdzie brakuje słów, a Mariola zamyka telefon. Piotr szybko podchodzi do telefonu słysząc, że dzwoni Magda, ale telefon jest głuchy. Piotr patrzy z niechęcią na Dorotę.
Emisja: 2 maja 2006

Odcinek 25:
Po niefortunnym telefonie Magda wstaje po nieprzespanej nocy. Jej Piotr nigdy nie nacierał nogi, ale z drugiej strony ona nie miała jej złamanej. Wojtek spotyka pod kancelarią Mariolę, która idzie na zakupy, więc wybiera się z nią. Znowu pyta ją czy jest szczęśliwa. Mariola stwierdza, że trochę jest, a stojąca przy kasie starsza pani zauważa, że nie można być trochę szczęśliwym, bo ona sprawdziła to już na sobie kilka razy. Wojtek tłumaczy to niezwykłe pytanie. Bo jego zdaniem tylko tak można wyjaśnić pocałunek z Jackiem, którego świadkiem był Strzelczyk, który teraz nie omieszka rozgłaszać, że w ich kancelarii wszyscy się tylko całują. Wojtek nie chce takiego zachowania w pracy, co oczywiście tłumaczy dobrem kancelarii, ale Mariola czuje się dotknięta i dogryza Wojtkowi, kiedy tylko może. Jagoda wpada do pracy i w tajemnicy zwierza się Kasi, że Wiktorowi bardzo podoba się jej łóżko. Magda wchodzi do kancelarii. Ignoruje Jagodę, pyta Kasię o Łukasza i Bartka, z którym się chce zobaczyć. Dzwoni do Łukasza i nagrywa się na jego sekretarkę. Do jej gabinetu przychodzi Bartek, który siada skromniutko i zapewnia Magdę, że nie będzie jej już zapraszał do teatru. Wyjaśnia również, że do tej pory źle traktował Magdę, bo się mylił, co do niej. Uważał Magdę za prowincjuszkę, która tylko myśli o zrobieniu kariery, a przecież ona jest wspaniałą dziewczyną o dobrym sercu. Bartek mówi też, że próbuje odbudować zaufanie. Niby mówi o sobie i Magdzie, ale jego aluzje wyraźnie dotyczą związku Magdy i Piotra. Bartek zapewnia, że bilet na przedstawienie miał być tylko przeprosinami. Magda zgadza się z nim pójść do teatru, jeśli on tylko źle nie zrozumie jej zgody. Wojtek uświadamia, Dębskiemu, że będzie musiał znaleźć solidnych świadków na to, że żona zaniedbuje dziecko na rzecz pracy, bo z doświadczenia wie, że wspólni znajomi zeznają przeważnie mniej niż by mogli. Magda plotkuje z Kasią. Obie nie lubią Jagody. Zastanawiają się czy Bartek tak się zmienił czy tylko udaje. Magda przyznaje się, że idzie z nim do teatru i zamierza go tam poobserwować. Wniebowzięty Bartek pyta Magdę czy po nią przyjechać, ale ona zauważa, że przecież ma swój samochód. Piotr jest milczący, a w końcu zarzuca żonie, że specjalnie odebrała telefon od Magdy. Dorota dostaje lekkiej histerii i stwierdza, że oczywiście celowo połamała się na nartach by zwabić do siebie Piotra. Mariola wychodzi z pracy i Wojtek zauważa, że to nie jego wina, że ona tak nerwowo reaguje na pytania o Jacka. Przerwa im wejście Agaty, która proponuje by wyskoczyli gdzieś w czwórkę, ale Mariola wyjaśnia, że Jacek właśnie wrócił z delegacji, więc się chce nim nacieszyć. Wojtek też nie może nigdzie wyjść, co tłumaczy nawałem pracy, która zajmie mu dwie godziny, więc nie ma sensu by Agata tyle na niego czekała. Po jej wyjściu oddycha z ulgą. Piotr dzwoni do Magdy, gdy ta się przebiera. Ona pyta przekornie, kto mówi i beztrosko wyjaśnia Piotrowi, że dziś wieczorem wychodzi do teatru z Bartkiem. Piotr jest zawiedziony, bo myślał, że pójdą razem na tą sztukę. Grzegorz pomaga Sebastianowi wybierać zdjęcia. Przy okazji opowiada mu o swojej babci, którą bardzo podziwia i o rodzicach, którzy w końcu przestali go pytać, kiedy się ożeni. Sebastian wyjaśnia, że jego wciąż go o to pytają. Grzegorz jest ciekawy czy Sebastian chce się w ogóle żenić. Sebastian stwierdza wykrętnie, że jeszcze sam nie wie, czego chce. Grzegorz prosi by mu powiedział, gdy się już dowie, czego chce. Po spektaklu Bartek opowiada Magdzie, że w szkole on też występował na scenie. Magda dziękuje mu za zaproszenie, a Bartek żałuje, że tej sztuki nie grano wcześniej. Dorota przeprasza Piotra za sprawę z telefonem od Magdy i za swój wybuch. Tłumaczy się, że czuje się samotna i bezradna. Piotr nie chce o tym rozmawiać i idzie pobiegać. Magda w samotności popija wino, które nalewa do dwóch kieliszków. Jagoda przychodzi do pracy i Kasia informuje ją, że w gabinecie czekają na nią Wiktor i Karolina. Jagoda boi się tego spotkania i zwyczajnie ucieka. Karolina chce by Wiktor przekazał Jagodę Bartkowi, ale Wiktor się broni, że musiałby tą zmianę wytłumaczyć radzie adwokackiej i samemu Rajewskiemu. Karolina zauważa, że być może Wiktorowi schlebia obsesja, jaką Jagoda ma na jego punkcie. Wiktor zapewnia ją, że nie ma żadnych powodów do obaw, bo Jagoda zupełnie na niego nie działa. Bartek spotyka Magdę w sądzie i chce ją zaprosić na kolację, ale ona zdecydowanie odmawia. Piotr i Dorota jedzą kolację i popijają wino. Dorota uważa, że nic jej w życiu już nie zostało. Ciekawa jest reakcji rodziców Piotra na ich rozwód. Jagoda błaga Wiktora by nie oddawał jej Bartkowi. Obiecuje siedzieć cicho i nic nie mówić. Wiktora krępuje ta sytuacja. Jagoda wyznaje mu wprost, że kocha go od dziecka i prawo wybrała tylko po to by być bliżej niego. Jest gotowa zrobić wszystko by być blisko Wiktora, nawet się odkochać. Magda kupuje ubrania dla Joli w towarzystwie Agaty i Marioli. Agata dziwi się, że Magda jeszcze nie wsiadła w samolot i nie przywiozła Piotra do domu. Mariola i Jacek złożyli już dokumenty do ślubu i zdaniem Marioli zaczyna się robić zbyt poważnie. Karolina i Wiktor jedzą romantyczną kolację we dwoje. Jagoda wpada do restauracji i beztrosko dosiada się do ich stolika, twierdząc, że czeka na kolegę. W końcu Karolina mówi jej, wprost, że chcą z mężem zostać sami. Jagody to nie wzrusza i oświadcza beztrosko, że właśnie odkochała się w Wiktorze. Ponieważ Wiktor nie reaguje, Karolina ma dosyć i wychodzi z restauracji. Wiktor idzie za nią, a po chwili pojawia się także Jagoda, która twierdzi, że komórka jej padła i prosi o wezwanie taksówki. Kiedy Wiktor zaczyna dzwonić, Karolina ma tego dosyć i by zemścić się na mężu, zaprasza Jagodę do ich domu. Po wspólnie spędzonym wieczorze, Karolina mówi Jagodzie na pożegnanie, że wie, iż ta jej wszystkiego zazdrości i radzi jej pamiętać, że nie jest nią. Karolina ma nadzieję, że Jagoda wreszcie zrozumiała. Rano Kasi jest duszno i oddycha przy otwartym oknie. Ale kiedy Magda troszczy się o jej zdrowie, Kasia ucina temat i wysyła ją do gabinetu Łukasza, który pojawił się w pracy po urlopie. Na jego widok Magda decyduje, że musi natychmiast zabrać go z kancelarii. Wojtek z Dębskim spotykają się ze Strzelczykiem i Dębską, która przypomina mężowi i intercyzie, ale przecież córka nie została w niej uwzględniona. Wojtek zauważa, że przecież i tak Dębska nie zajmuje się córką, która nie widuje matki po kilka dni. Strzelczyk zauważa, że odebranie matce dziecka nie jest prostą sprawą. Jagoda czeka na Wiktora w garażu. Opowiada mu o nocy z „Krzysiem”. Waligóra stwierdza, że na zazdrość go nie zdobędzie i nie zabiera jej do kancelarii, bo jego zdaniem nie zasłużyła na podwiezienie. Magda zabiera Łukasza do fryzjera. Każe mu natychmiast zapomnieć o Justynie, bo na świecie jest mnóstwo wspaniałych kobiet. Łukasz rozgląda się znacząco po salonie, ale jedyną kobietą w nim jest Magda. Sebastian przywozi swoje prace do galerii. Siostrzeniec Arona, Adam, pomaga mu je wnieść do środka. Aron i Adam cały czas się sprzeczają. Aron uważa, że Adam nie ma żadnego talentu. Intryguje go portret Magdy i uważa, że on powinien znaleźć się na plakatach i zaproszeniach wystawy i że portret to powinien być jej tematem przewodnim. A sama wystawa powinna mieć tytuł: „Portrety - ludzie, miasta, pejzaże”. Dorota ma się lepiej, więc Piotr uważa, że może zacząć myśleć o wyjeździe. On uważa, że rozwód mu posłużył i nie chciałby cofnąć czasu. Wiktor jest zły na Karolinę za zaproszenie Jagody. Zapewnia ją, że Jagoda nie jest jej rywalką, ale Karolina domaga się by oddał dziewczynę Bartkowi. Waligóra bierze kurtkę i bez słowa wychodzi z domu.
Emisja: 9 maja 2006
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:41:58 01-07-06    Temat postu:

Odcinek 26:
Rano przez sen Magda mocno przytula się do jaśka i spada z nim na podłogę. Także Karolina nie ma miłego poranka. W ciemnych okularach usiłuje odwieźć do szkoły dzieci, które cały czas pytają o ojca. W końcu prosi gosposię by to ona odwiozła dzieci. Rano Kasia kupuje dla Wiktora przybory do golenia. Nie wierzy w jego wyjaśnienia, że dzieci są chore, a on miał pilną pracę. Uświadamia mu, że i tak się wyda, gdzie spał. I rzeczywiście Bartek, który wchodzi do gabinetu, od razu widzi, że Wiktor spał na kanapie. Sebastianowi bardzo się podoba plakat, który Aron przygotował. Znowu w jego obecności dochodzi do kłótni między Aronem, a jego siostrzeńcem. Chłopak uważa, że ma talent tylko wujek w niego nie wierzy. Jagoda chwali się Kasi, że Karolina zaprosiła ją do domu. Podenerwowana Kasia mimowolnie wygaduje się, że Wiktor spał w kancelarii. Cieszy to bardzo Jagodę. Magda wprowadza Łukasza, który ma nowy wygląd. Podczas porannych ćwiczeń Dorota się już nie krzywi. Piotr uważa, że on już ją zostawić. Ona wyjaśnia mu, że zrezygnowała z pracy i leci z nim do Warszawy. Już zamówiła im bilety lotnicze przez Internet. Piotr jest zaskoczony, a Dorota podkreśla kolejny raz, że się zmieniła. Kasia przyznaje się Magdzie, że jest w ciąży. Magda jej gratuluje, ale kłopot w tym, że Maciek już poznał kogoś w Irlandii. Rozmowę przerywa im pojawienie się klientki Magdy, Moniki Lipskiej. Łukasz chce wiedzieć, czemu Kasia nie skomentowała jego nowego wyglądu. Ona mówi mu, że jest w ciąży. Monika opowiada Magdzie jak okropnie traktował ją szef biura turystycznego. Jak chamsko komentował jej nadwagę. Ona nie reagowała, bo ma duży dystans do siebie i swojego wyglądu. A w pracy miała bardzo dobre wyniki i stałych zadowolonych klientów, którzy polecali ją znajomym. Na dowód ma liczne nagrody i zeznania zadowolonych klientów. Wiktor drugą noc śpi w kancelarii. Jagoda przychodzi do niego z szampanem i dwoma kieliszkami. Wiktor oświadcza, że nie będzie pił z nią szampana, a wtedy ona namiętnie całuje go w usta. Dzieci ciągle pytają o ojca i nie wystarczają im zapewnienia Helenki, że ma on dużo pracy. Dopiero interwencja Karoliny zapędza je do łóżek. Jagoda wychodzi wściekła z kancelarii i rozbija szampana i kieliszki. Piotr dzwoni do Magdy podczas wieczornego biegu. Zapewnia ją, że wraca najpóźniej za tydzień i uważa, że to nie najlepszy pomysł by Magda do niego przyleciała na weekend. Magdzie jest przykro, a on przypomina jej, że jest dla niego warta dużo więcej niż wszystkie wielbłądy świata. Agata przychodzi do Wojtka do kancelarii, a ponieważ ma on klienta, ona rozmawia z Mariolą. Uważa, że Wojtek poprosi ją o rękę, a pierścionek musiał ukryć w kancelarii, bo przeszukała całe mieszkanie. Wojtek żegna się z Dębskim i jest zaskoczony wizytą Agaty, która chce uczcić swoje urodziny organizując kolację dla znajomych. Na szczęście Agata nie zauważa, że Wojtek zapomniał o jej urodzinach. Kiedy Agata wspomina o pierścionku, Wojtek zbywa jej słowa milczeniem. Magda rozmawia z Kasią w swoim gabinecie. Radzi jej by pojechała porozmawiać z Maćkiem, bo dziecko to ich wspólna sprawa, ale Kasia nie chce by Maciek żenił się z nią z obowiązku. Przerywa im wejście Bartka, którego Magda szybko wypycha go za drzwi. Przypomina Kasi, że „Femina” służy pomocą takim kobietom jak ona. Magda podziwia Kasię za odwagę, ale ta przyznaje, że się boi, ale nie może się poddać, bo nie jest już sama. Jagoda sugeruje Bartkowi i Łukaszowi, że spędziła noc z Wiktorem w kancelarii. Kasia prosi Jagodę o jej pracę, bo Wiktor chce by to ona mu ją przekazała. Bartek uważa, że oboje z Magdą mogą pomóc uratować małżeństwo Waligórów. Maga uważa, że oni się kochają, więc sami sobie poradzą. Wykorzystując sytuację Waligóry, Bartek robi aluzje do Magdy i Piotra. Wyjaśnia, że jego zdaniem prawdziwa miłość to wzajemna troska i obecność, a nie kwiaty. Bartek chce wziąć Magdę za rękę, ale się powstrzymuje. Zamiast tego gratuluje jej szybkiej pomocy Łukaszowi. Wiktor spotyka się w kawiarni z Rajewskim i wyjaśnia mu sytuację z Jagodą. Sędzia nie jest zdziwiony zachowaniem córki i przystaje na rozwiązanie Wiktora by patronem Jagody został Bartek. Wieczorem Mariola przegląda katalog z sukniami ślubnymi, a Jacek ogląda mecz i zupełnie nie słucha, co mówi Mariola. Ona zauważa, że już zachowują się jak jej rodzice: ojciec gapi się w telewizor, a matka mówi do siebie. Kiedy mecz się kończy Jacek odciąga Mariolę od katalogu i powoli ją rozbiera, a ona zapomina o czym przed chwilą mówiła. Przed snem Magda mówi do kota, a potem bawi się wielbłądami i opowiada ich historię, która kończy się źle, bo jeden wielbłąd zostawia drugiego. Łukasz pociesza Kasię, że ona i jej dziecko znajdą kogoś, kto pokocha ich oboje. Odbywa się rozprawa Moniki Lipskiej. Magda zadaje mu same rzeczowe pytania, a potem jednym pytaniem prowokuje jego wybuch. Mężczyzna mówi, co naprawdę myśli o Monice. Nazywa ją „obleśnym grubasem”. Magda wygrywa. Monika jest jej niezmiernie wdzięczna i obiecuje, że znajdzie jej wspaniałą wycieczkę. Dorota i Piotr są już w Warszawie. Dorota podkreśla jak bezpiecznie czuje się przy Piotrze. On odprowadza ją do mieszkania. Ona miała nadzieję na wspólną kolację, ale widząc jak bardzo Piotr się niecierpliwi, każe mu iść. Na pożegnanie on daje jej całusa w policzek, a ona odwraca głowę i Piotr całuje ją w usta. Dorota wyjaśnia, że chciała sprawdzić jak całuje przyjaciel. Jagoda nie chce pogodzić się z faktem, że teraz jej opiekunem jest Bartek. Prosi Wiktora o zmianę decyzji, ale ten oświadcza stanowczo, że teraz ze wszystkim Jagoda ma się zwracać do Bartka, który jest bardzo stanowczy wobec niej. Łukasz rozmawia z Magdą o Zanderze, którego Magda ma rozwieść. Wojtek spotyka się z Agata w kawiarni. Ona oczekuje prezentu urodzinowego, czyli pierścionka zaręczynowego, ale on oddaje jej klucze do mieszkania. Agata obiecuje, że się zmieni, ale Wojtek oświadcza stanowczo, że nic z tego nie będzie. Agata pyta czy Mariola ma coś wspólnego z jego decyzją. Wojtek przypomina jej tylko, że Mariola wychodzi za mąż. Agata zabiera klucze i wychodzi, a Wojtek oddycha z ulgą. Piotr zaskakuje Magdę w kancelarii. Ma dla niej bukiecik słoneczników. Zakochani i szczęśliwi wracają do mieszkania Magdy, gdzie nie mogą oderwać się od siebie. Karolina spędza kolejną bezsenną noc bez Wiktora, który nadal nocuje w kancelarii. Agata spaceruje.
Emisja: 16 maja 2006

Odcinek 27:
Magda nie może spać w nocy zastanawiając się, czemu Piotr nie potrafi odejść od byłej żony. Ma dość trójkąta, w którym znalazła się wbrew własnej woli. Piotr zapewnia ją, że do Warszawy nie przyjechał z Dorotą tylko wrócił do Magdy, bo bardzo za nią tęsknił. Łukasz bardzo przejął się ciążą Kasi i dzięki Internetowi zdobył rozległą wiedzę o ciąży. Zasypał Kasię taką ilością wiadomości, że ona nie wiedziała, co powiedzieć, a nawet sam Bartek nie mógł wykrztusić słowa. Łukasz uważał, że ciąża Kasi jest wspólna sprawą całej kancelarii. Eryk pomaga Sebastianowi w zakupie ram na wystawę. Przy okazji wyjawia mu, że pieniądze na wystawę nie pochodzą z żadnej dotacji, ale od darczyńcy i Sebastian od razu domyśla się, kto nim jest. Wojtek rozmawia z bratem Dębskiego, który podaje przykłady na to, że bratowa nie interesowała się dzieckiem. Dębski czuje się niezręcznie, bo chce opieki nad córką, ale z drugiej strony nie chce robić potwora z matki swojego dziecka. Szwagierka także często pomagała Dębskiemu w opiece nad Olą, gdy jej matka pracowała. Wojtek wyznaje Marioli, że zerwał z Agatą, bo się nie rozumieli. Mariola uważa, że pełne zrozumienie w związku jest niemożliwe, bo każdy jest inny. Wojtek uważa, że owszem Mariola bardzo dobrze go rozumie i ona nigdy nie zmuszałaby go do takich rzeczy jak Agata. Mariola czuje się niezręcznie, na szczęście ratuje ją Piotr, który zjawia się w kancelarii. Wojtek wita się z nim i szybko znika w swoim gabinecie. Waligóra nie chce by Bartek katował Jagodę, ale Bartek nie zamierza jej popuszczać, bo chce by dziewczyna zrozumiała, że nie nadaje się do zawodu prawnika lub by przynajmniej odeszła z ich kancelarii. Bartek uważa, że Wiktor nie powinien jej bronić, bo to ona podrywając go doprowadziła do tego, że od dłuższego czasu nocuje on w kancelarii. Waligóra pyta Bartka o Magdę, a ten uważa, że należy poczekać ze zrobieniem jej wspólnikiem, aż odniesie jakiś spektakularny sukces. Zjawia się Jagoda i Bartek stwierdza, że jak zwykle jest spóźniona i nie przygotowana. Piotr, Mariola i Wojtek wychodzą razem z kancelarii. Na Mariolę czeka już Jacek, czym wyraźnie jest zawiedziony Wojtek. Piotr uważa, że Wojtek powinien dać spokój Marioli, a Wojtek się odcina, że on nie przywoziłby byłej żony do Warszawy. Magda, Agata i Karolina spotykają się na gimnastyce. Agata przyznaje się w końcu, że Wojtek z nią zerwał, na dodatek została zwolniona. Agata się rozkleja, więc dziewczyny szybko zabierają ją z sali. Uważają, że pierwszym etapem wychodzenia przez nią na prostą powinno być porozsyłanie podań. Julia Szulc spotyka się z Piotrem by omówić swoje interesy. Podpisała niekorzystny dla siebie kontrakt, ale się tym nie przejmuje, bo jej zdaniem prawdziwą wartość ma tylko miłość. Ma dość uganiania się za pieniędzmi i chce sprzedać swoją firmę. Teraz chce się uganiać za miłością. Bartek zapewnia Magdę, że ma dla niej wyjątkową niespodziankę, o której może jej powiedzieć tylko przy kolacji. Wojtek wpada na Magdę i szybko ucieka. Magda wyjaśnia Bartkowi, że Wojtek był z nią kiedyś na kolacji. Magda spotyka się z Sebastianem, który wyjaśnia jej, czym się okazała „dotacja celowa”. Sebastian odbiera to jako próbę uzależnienia go przez Grzegorza. Magda uważa, że się myli, bo Grzegorz pomógł mu w tajemnicy i widać, że zależy mu na Sebastianie i troszczy się o niego. Piotr przynosi Dorocie zakupy. On krząta się po kuchni, a ona popija wino. Ona uważa, że Piotr jej pomaga by mieć spokojne sumienie, a ona go chce odzyskać, a na dodatek prosi go by dał jej dziecko. Obiecuje, że bez żadnych zobowiązań, że może nawet podpisać umowę, a dziecko nigdy nie dowie się, kto jest ojcem. Piotr śmieje się z jej pomysłu. Karolina, Magda i Agata pracują w garażu Waligórów. Przychodzi Mariola i Agata oskarża ją o odbicie jej Wojtka. Mariola stwierdza beztrosko, że gdyby chciała Wojtka to najpierw zapytała by Agatę jak między nimi jest. Magdzie radzi by porozmawiała w cztery oczy z Dorotą, a Kalinie wytyka, że tak powinna była postąpić z Jagodą, a nie kpić z Wiktora. Wieczorem Magda pyta Piotra, kiedy Dorota ma zamiar wyjechać, ale on wyjaśnia, że nie rozmawiał z nią o tym, że robi jej tylko zakupy. Znowu powtarza Magdzie, że tylko ją kocha. Odbywa się rozprawa w sprawie opieki nad Olą Dębską. Strzelczyk tak przepytuje bratową Dębskiego, że w końcu z jej zeznań wynika, że pomagała mu ona, dlatego, że nie radził sobie z opieką nad córką, gdy w domu nie było żony. Dębski przegrywa. Wojtek uważa, że trzeba złożyć apelację. Piotr uważa, że Julia chce sprzedać firmę za bezcen. Ona pozostawia tą sprawę w jego rękach. Uważa, że w związku z Magdą Piotr powinien się postarać by było cudownie. Jola Cieplak mieszka w schronisku dla matek, które prowadzą siostry zakonne. Magda przywozi jej trochę używanych ubrań i obiecuje znaleźć pracę. Magda i Piotr robią zakupy w supermarkecie i radośnie się przy tym bawią. Wszystko psuje ser, który Piotr kupuje dla Doroty. Dla Magdy to oznacza, że cały czas jest ona obecna w ich związku. Czuje się zraniona. Wieczorem Dorota sprząta mieszkanie. Jest całkowicie sprawna i porusza się tak jakby nigdy nie miała wypadku. Karolina ładuje do samochodu transparenty, które przygotowała z dziewczynami. Piotrowi udaje się w końcu rozbawić Magdę. Kasia i Magda uczestniczą w akcji „Waligóra”. Kasia podsłuchuje pod drzwiami szefa, a Magda informuje Karolinę przez telefon o jego poczynaniach, a potem nie pozwala mu podejść do okna. Wiktora wychodzi z biura i trafia na stojącą na dole Karolinę z dziećmi. Wszyscy mają transparenty i skandują hasło „Waligóra do domu”. Manifestacją interesuje się nawet policja, ale kiedy Wiktor całuje szczęśliwą Karolinę, a policjant dowiaduje się od dzieci, że Waligóra to ich ojciec, nie dopomina się o pozwolenie na manifestację i całą sytuację przyjmuje z humorem. Magda ma pretensje do Wojtka, że zerwał z Agatą zamiast z nią porozmawiać. Stwierdza, że ona mu jej nie zastąpi i uważa, że powinien spróbować do niej wrócić. W tym momencie do kancelarii wchodzi Agata, która przyniosła rzeczy Wojtka. Nie zwraca na niego uwagi i szybko wychodzi. I dopiero na ulicy pozwala sobie na płacz. Dorota siedzi sobie w mieszkaniu. Kiedy słyszy dzwonek zakłada kołnierz i o kulach podchodzi do drzwi. Jest zaskoczona widokiem Magdy, bo spodziewała się Piotra. Łukasz cały czas opiekuje się Kasią. Niczego nie pozwala jej nosić, oświadcza, że odwiezie ją do domu, podaje jej kurtkę i przypomina o nałożeniu czapki. Ona pyta go o tego idealnego faceta, którego miał jej znaleźć. On wyjaśnia, że pracuje nad tym. Dorota wyjaśnia Magdzie, że to, kiedy wyjedzie zależy od jej rehabilitacji. Magda przypomina jej, co Dorota powiedziała o swoim związku z Piotrem przed rozwodem, że nie można trzymać się za ręce przez 20 lat i uśmiechać, bo cierpną mięśnie twarzy, oraz że w jej związku brakowało lęku, że Piotr ją zostawi. Teraz ten lęk jest, bo Piotr ma inną partnerkę. Dorota stwierdza, że to Magda miała rację, że kochający, oddany mężczyzna jest tym, czego pragną wszystkie kobiety. Magda uważa, że ona kocha, a nie pragnie posiadać. Dorota sugeruje jej, że jest w ciąży z Piotrem. Magda patrzy na nią bez słowa. Jest zdruzgotana. Wychodząc natyka się w drzwiach na Piotra i stara się niczego po sobie nie pokazać.
Emisja: 23 maja 2006

Odcinek 28:
Magda ćwiczy do upadłego i nie odbiera telefonów od Piotra, który nie rozumie, co się dzieje. Waligóra i Karolina cieszą się swoim szczęściem i przepraszają za ostatnie dni. Dzieciaki są szczęśliwe i sprawdzają rano czy rodzice są grzeczni. Rano Magda z trudem chodzi. Ponieważ nadal nie odbiera telefonów od Piotra ten przyjeżdża do niej i blokuje jej samochód tuz przed jej wyjazdem. Mariola sprząta w kuchence w kancelarii, a Wojtek stara się jej powiedzieć, co czuje. Wyjaśnia, że zawsze się mu podobała, ale myślał, że ona kocha się w Piotrze, potem upolowała go Agata, a do Marioli wrócił Jacek. Mariola uważa, że już za późno, a rozmowę przerywa im Jacek, który przynosi Marioli dość żałosny bukiet. Rozmowa Magdy i Piotra jest bardzo sztuczna i na dystans. Magda nie ma zamiaru powiedzieć Piotrowi, co powiedziała jej Dorota, a w słowa Piotra, że ją kocha bardzo ją ranią. Magda wyjaśnia Piotrowi, że przez następne kilka dni będzie mieszkała z nią Agata, której musi pomóc się pozbierać po rozstaniu z Wojtkiem. Piotr chce ją pocałować na pożegnanie, ale Magda się odsuwa. Z uśmiechem Bartek mówi Jagodzie, że jej praca go zaskoczyła, przypomina jak świetnym prawnikiem jej ojciec. Jagoda się cieszy, bo uważa, że Bartek chce ją pochwalić, a wtedy on wylewa na nią kubeł zimnej wody podkreślając jak zła jest praca Jagody i że przynosi wstyd ojcu. Cała praca Jagody jest pokreślona na czerwono. Aron i Eryk pracują nad wernisażem. Przychodzi Sebastian, który ma wątpliwości czy tą wystawę organizować. Aron wyjaśnia mu ile pieniędzy Grzegorza już wydał przygotowując wystawę. Magda spotyka się z Kamilem Zandrem. Wyjaśnia mu, że szybko uzyska rozwód, jeśli tylko żona czegoś nie wymyśli. Zander boi się, że matka i żona, które zjednoczyły siły, na pewno coś wymyślą, ale on nie ma zamiaru być dłużej ich maskotką. Magda dzwoni do Agaty i chce by ta zamieszkała u niej przez kilka dni. Stwierdza enigmatycznie, że przez ten czas Piotr będzie miał wolne. Piotr gryzie się zachowaniem Magdy. Wyjaśnia Marioli, że nie rozumie zmienności kobiet. Taka Julia Szulc wraca z Paryża i nagle decyduje się sprzedać swoją firmę. Jacek wraca i Mariola decyduje się wyjść za niego. Ona wyjaśnia, że kobieta, która odrzuca oświadczyny jest albo niepoczytalna albo zakochana w kimś innym. Piotrek proponuje wyjście na ściankę. Mariolka i Wojtek zgadzają się z entuzjazmem. Sebastian, Magda i Agata spędzają razem wieczór. Każde z nich się czymś gryzie. Niespodziewanie Magda wyznaje, że jej „ideał” spodziewa się dziecka. Mariola, Wojtek i Piotr dobrze bawią się na ściance. Magda zamyka się w łazience i w końcu płacze. Agata odbiera telefon od Piotra i szybko kończy rozmowę. Sebastian groźbą wyważenia drzwi zmusza Magdę by je otworzyła. Obmywa jej twarz zimną wodą i pociesza. Agata uważa, że Magda powinna zadzwonić do Piotra, ale Magda nie potrafi z nim o tym rozmawiać. Piotr i Wojtek biegają rano, a Magda, Sebastian i Agata budzą się w strasznym stanie po wspólnie przegadanej, przepitej i przejedzonej nocy. Mariola po raz kolejny mówi Jackowi, że nie lubi jego wyjazdów. On obiecuje, że wkrótce zacznie pracować w centrali. Łukasz przychodzi do pracy z pięknym bukietem kwiatów i wręcza go zaskoczonej Kasi. Przychodzi matka Znadera by spotkać się Magdą. Chce by Magda nie rozwodziła jego syna. Magda jest zaskoczona, bo pani Zander przecież nie lubi synowej, a Krystyna uważa, że jak syn będzie sam to wyjedzie do Ameryki i nie wróci, a synowa nie pozwoli mu na to, jeśli będą małżeństwem. Pani Zander wręcza Magdzie trzy komplety ekskluzywnej bielizny. Przychodzi Kamil na spotkanie z Magdą i zauważa, że matka powinna pójść z bielizną do konsula to może mu nie da wizy. Magda stanowczo oddaje jej bieliznę. Wiktor zauważa kwiaty Kasi. Nie chce ona powiedzieć, od kogo je dostała, ale Bartek domyśla się, że od Łukasza. Agata wdaje się we flirt z mężczyzną, którego poznała szukając pracy. Magda i Zander spotykają się z Alicją i jej adwokat, Ewą Karską. Magda wyjaśnia, że jej klient chce wszystko zostawić żonie, a zbierze tylko swoje ubrania, książki i laptop. Ewa Karska jest z tego zadowolona, ale Alicja zaczyna płakać. Karska pociesza ją, że to nie koniec świata. Wojtek chce iśc z Mariolą na ściankę, ale ona odmawia, bo uważa, że Wojtek znowu by sobie coś pomyślał i chciał ją przytulać. Do Magdy przychodzą Agata, Karolina i Mariola, która uważa, że Magda powinna była zażądać od Doroty dowodu na to, że ta jest w ciąży. Magda ma dość dzielenia się Piotrem z byłą żoną. Zamierza przestać płakać i chce oglądać Casablankę. Karolina jedzie do domu, ale Agata i Mariola zostają z Magdą. Agata przyznaje się, że miała okazję na romans, ale uciekła, bo tęskni za Wojtkiem. Piotr pomaga Dorocie położyć się. Ona pyta go o dziecko. On stanowczo odmawia. Radzi jej by znalazła sobie kogoś, kto ją pokocha. Pyta, co Dorota powiedziała Magdzie, ale ta milczy. Wieczorem Wojtek siedzi na stacji metra i patrzy na plakat z lwem. Przed rozprawą Alicja mówi Kamilowi, że zrozumiała, jakie popełniła błędy w ich małżeństwie. Zamiast wspierać męża tylko go dręczyła. Kamil i Alicja się godzą, a Kamil stanowczo informuje matkę, że wyjeżdża do Stanów z żoną. Bartek zaprasza Magdę na kolację, a ona się zgadza. Rano Kasia ciepło wita Łukasza, a on tylko rozgląda się po sekretariacie, krótko stwierdza, że ma dużo pracy i znika w swoim gabinecie. Kiedy Kasia pyta go o mężczyznę, którego miał jej znaleźć, on wyjaśnia krótko, że nie zamierza go szukać, bo Kasie sama sobie doskonale poradzi. Kasia jest zaskoczona nagłą zmianą w zachowaniu Łukasza, ale dziękuje mu za kwiaty. Kiedy on komentuje, że pewnie z wdzięczności wyrzuciła je do kosza, Kasia wyjaśnia, że zabrała je do domu. Po jej wyjściu Łukasz uderza się w czoło. Mariola jest oschła w stosunku do Piotra. Mówi o rozmnażaniu się narodu, ale on nie rozumie jej aluzji. W końcu pyta go czy nie tęskni za Magdą i wyjaśnia, że Agata wróciła już do siebie. Magda spędza miło czas z Bartkiem. Jest ciekawa, dlaczego się z nią umówił, a on zapewnia ją, że poda jej powód jak tylko odwiezie ją do domu. Piotr przyjeżdża do Magdy, ale przekonuje się, że nie ma jej w domu. Wsiada już na motor, gdy podjeżdża taksówka, z której wysiadają Magda z Bartkiem. Piotr obserwuje z drugiej strony ulicy jak przy domofonie Bartek całuje Magdę i wyznaje jej, że ją kocha. Magda chce by Bartek przestał ją kochać i nigdy więcej jej nie całował. Potem szybko wchodzi do bloku, a Bartek zadowolony wraca do taksówki. Piotr wkłada bukiecik słoneczników za wycieraczkę najbliższego samochodu i odjeżdża.
Emisja: 30 maja 2006

Odcinek 29:
Magda spędza bezsenną noc. Do kancelarii dzwoni mężczyzna, który chce dochodzić swoich ojcowskich praw. Wojtek uważa, że Piotrek będzie dla niego najlepszym prawnikiem. Wojtek znowu sugeruje, że Mariola go lubi, a może nawet coś więcej, ale ona mu przypomina, że wychodzi za mąż. Piotr przychodzi do kancelarii i Mariola od razu pyta go o Magdę, ale on nie ma ochoty o tym rozmawiać i proponuje ściankę. Wojtek jest chętny, ale Mariola zamierza wybierać suknię ślubną. Do kancelarii wkracza Julia Szulc z bukietem róż. Piotr informuje, że sprawa sprzedaży jej firmy jest na najlepszej drodze. Julia wspomina, że Piotr jest drugim mężczyzną, którego o cokolwiek prosiła. Pierwszym był wysoki brunet, który zostawił jej pamiątkę i odszedł. Julia prosi by po sprzedaniu firmy Piotr przelał połowę pieniędzy na Alinę Galicką. Podkreśla, że nie chce mieć z nią żadnego kontaktu. Sebastian informuje Grzegorza, że zrezygnował z wystawy i obiecuje, że zwróci mu wszystkie pieniądze. Grzegorz polecił Aronowi by nie wstrzymywał wystawy, a Sebastian podkreśla z naciskiem, że jego nie można kupić. Magda stara się zachowywać jakby nic się nie stało. Żartuje z klientką, stara się łagodzić napięcie między Bartkiem, a Jagodą, która uważa, że Bartek stosuje wobec niej lobbing i na pewno nie ma serca. Kasia zanosi Łukaszowi dokumenty, które zapomniał. On proponuje nieśmiało, że może to on by był tym mężczyzną, którego miał Kasi znaleźć, ale ona stwierdza stanowczo, że nie chce litości. Magda rozmawia z Bartkiem w swoim gabinecie. On wypytuje czy Piotr nie jest zazdrosny o ich kolację i stara się ją przekonać, że mówił szczerze, że ją kocha. Magda uważa, że Bartek jest zakochany, ale w samym sobie i podkreśla, że trudno odbudować utracone zaufanie. Bartek pyta czy gdyby Piotr ją mocno zranił, a potem prosił o wybaczenie to wobec niego też byłaby taka twarda. Magda się rozkleja i wybiega do łazienki. Bartek idzie za nią i stara się ją pocieszyć. Piotrowi nie idzie wspinanie się. Wyznaje Wojtkowi, że wczoraj widział jak Magda całowała się z Bartkiem. Dorota dzwoni do Piotra, a ten zgadza się z nią spotkać następnego dnia. Agata, Magda i Sebastian pomagają Marioli wybrać suknię ślubną. Agata wpada na pomysł, że ona też mogą poprzymierzać. Wszystkie trzy ubierają białe suknie, a Sebastian robi im zdjęcia. Agata i Magda idą do Sebastiana, który drukuje im zdjęcia, a Mariola biegnie do mieszkania Jacka by je posprzątać przed jego powrotem. Agata uważa, że Wojtek nie powinien odwoływać wystawy, bo by mu wyrobiła nazwisko. Ale Sebastian woli pozostać skromnym fotografem. Oglądając zdjęcia Agata i Magda dochodzą do wniosku, że tylko Mariolka wygląda na nich na szczęśliwą. Mariola zastaje w mieszkaniu Jacka, który wychodzi z sypialni, a spod prysznica wychodzi naga dziewczyna. To Patrycja, która nie miała pojęcia, że Jacek ma narzeczoną. Jacek pokrętnie tłumaczy Marioli, że chciał się przed ślubem przekonać czy działają na niego inne kobiety i nie działają. Ale Mariola wręcza Patrycji pierścionek zaręczynowy, klucze do mieszkania Jacka i wychodzi. Do kosza wrzuca katalog sukni ślubnych. Następnego dnia Mariolka bierze wolne. Wojtek zastępuje ją w sekretariacie, ale kiepsko mu to idzie. Przychodzi Jacek z bukietem kwiatów i opowiada Wojtkowi, co się stało, a ten udaje, że go rozumie i mu współczuje. Wojtek pyta w końcu, po co Jacek żeni się z Mariolą. Jacek wyjaśnia beztrosko, że Mariola jest świetnym materiałem na żonę. Jagoda podpytują Kasię o sposób na ułagodzenie Bartka. Łukasz przychodzi do pracy w mizernym stanie i znowu z dystansem traktuje Kasię. W kancelarii Wojtek opowiada Piotrowi o wizycie Jacka. Zamierza zrobić wszystko by Mariola mu nie wybaczyła. Rozmowę przerywa im wejście atrakcyjnej blondynki. To Alina Galicka, córka Julii Szulc. Nie chce przyjąć pieniędzy od matki. Julia urodziła ją na studiach, potem obie wyjechały do Kanady. Później Julia wyjechała z mężem do Polski, a córkę zostawiła pod opieką siostry i nigdy nie wzięła jej do siebie, choć Alina całe życie za nią tęskniła. Alina przyjechała do Polski by podziękować matce za opłacenie studiów, które właśnie skończyła. Kama jest zła na Sebastiana za to, że złamał Grześkowi serce. A Grzesiek muchy by nie skrzywdził i świata nie widzi po za Sebastianem, więc na pewno nie zamierzał go kupować. Halina Czerska świetnie sprawdza się w fundacji. Nawet chodzi na kurs by być na bieżąco. A dla Joli Cieplak znalazła pracę w biurze w firmie swojego męża. Magda zauważa, że niedługo jej pomoc nie będzie im potrzebna. Piotr odwiedza Dorotę, która mówi mu, że wypadek miała przypadkiem, ale gdyby dzięki niemu go odzyskała, to doprowadziłaby do niego celowo. Wyjaśnia, że wcześniej się pogubiła, ale to już przeszłość. Piotr ją całuje, ale przerywa pocałunek i wychodzi. Wieczorem przy bramce Wojtek rozmawia z mamą Marioli. Obwinia się ona o sytuację z Jackiem, bo to ona nakłaniała córkę do tego związku. Nagle z domu wychodzi Mariola, która oświadcza, że idzie na spacer i zabiera Wojtka ze sobą. W czasie rozmowy mówi zaskoczonemu Wojtkowi, że Dorota jest w ciąży z Piotrem i powiedziała o tym Magdzie. Mariola uważa, że została ukarana, bo chciała wyjść za mąż bez miłości. Mariola się rozkleja, a Wojtek mocno ją przytula. Zaczyna padać i oboje biegną do domu Marioli. Do Sebastiana przychodzi przemoczony Grzegorz. U siebie w kancelarii Piotr organizuje spotkanie Aliny z Julią. Julia jest z tego bardzo niezadowolona, bo nie chciała się spotykać z Aliną, gdyż nie ma zamiaru się jej tłumaczyć, ani jej przepraszać. Alina mówi jak zawsze tęskniła za matką. Julia początkowo jest bardzo bojowa, ale w końcu wyjaśnia córce, że ją zostawiła tylko, dlatego, że jej mąż nie chciał mieć dzieci. Julia łapie Alinę za rękę i patrzy jej w oczy. Matka uważa, że Mariola powinna zainteresować się Wojtkiem, który jest wolny i ma dobry zawód. Mariola przypomina matce, że Jackiem też była zachwycona. Agata, Magda i Mariola spotykają się na siłowni. Dziwią się, że nie ma Marioli. Agata uważa, że jest ona między młotem a kowadłem i pewnie czuje się niezręcznie. Karolina dziwi się, że Piotr nie odzywał się do Magdy, uważa, że takie zachowanie jest do niego niepodobne. Wojtek kolejny dzień zastępuje Mariolę. Ma żal do Piotra, że ten nie powiedział mu, że zostanie ojcem, o czym wiedzą już wszyscy. Piotr jest zaskoczony i nie rozumie, o czym Wojtek mówi. Magda znajduje koszulę Piotra w koszu z brudną bielizną. Przytula się do niej, a potem ją ubiera. Dzwoni do niej mama i opowiada wesoło o wycieczce po Stanach. Magda się rozkleja i mówi jej, że Piotr będzie miał dziecko z Dorotą. Jerzy decyduje, że wracają do Polski. Piotr przyjeżdża do Doroty i pyta ją, jakim cudem jest z nim w ciąży.
Emisja: 6 czerwca 2006

Odcinek 30:
Magda jak zwykle dzieli się rano z Mańkiem swoimi przemyśleniami: zbliża się wiosna, więc po ulicach znowu zaczną spacerować zakochane pary, które będą się tulić, całować i uśmiechać, bez odrobiny współczucia dla innych.
Jacek stara się przebłagać Mariolę. Czy z powodu jednego jego wygłupu dziewczyna zechce odwołać ślub? Póki co wszystko wskazuje na to, że tak.
Piotr czeka na Magdę w kancelarii Waligóry. Dziewczyna po chwili wchodzi do biura z Jagodą. W gabinecie mecenas Miłowicz Piotr wyznaje, że gdyby prawo przewidywało taką możliwość, sam pozwałby się do sądu i skazał za to, że nie potrafił zostawić Doroty z jej problemami, za danie byłej żonie złudnych nadzieję oraz za swoją głupotę i naiwność. Prawnik zdaje sobie sprawę, że to z jego winy ich związek rozpadł się, nie prosi więc o przebaczenie, tylko życzy Magdzie szczęścia. Dodaje także, że Dorota nie jest z nim w ciąży. Wychodząc z gabinetu natyka się na Bartka. Malicki w lot pojmuje, jaka jest sytuacja i proponuje osłupiałej Magdzie wspólny obiad.
Jagoda skarży się Wiktorowi na zachowanie Bartka. Waligóra uświadamia jej, że nie powinna liczyć na żadne specjalne względy i przypomina, jak się dotąd zachowywała – ściągała prace z Internetu, notorycznie spóźniała się i nie chodziła na wykłady. Jagoda prosi, aby Waligóra ponownie zajął się nią jako patron. Gdy ten odmawia, dziewczyna informuje, że zamierza odejść z kancelarii.
Wojtek opowiada Marioli o rozmowie z Piotrem i o tym, jak ten wybiegł z kancelarii z mordem z oczach. Mariola uświadamia Wojtkowi, że numer „na dziecko” to klasyka gatunku. Plotki przerywa pojawienie się Korzeckiego. Mariola z Wojtkiem wspólnie zanoszą mu kawę i przekazują zaproszenie na wernisaż Sebastiana. Pytają go również o rzekomą ciążę Doroty. Piotr odpowiada, że nie ma żadnego dziecka, po czym stanowczo wyprasza współpracowników ze swojego gabinetu. Chłopak wyraźnie nie może dojść do siebie po spotkaniu z ukochaną. Mariola umawia się z Magdą na wieczór – sama dowie się, co jest grane.
Sebastian, Eryk, Grzegorz, Kama i Aron Melzner pracują nad przygotowaniem wystawy. Do galerii przychodzi Magda, poznaje całą ekipę, po czym porywa Sebastiana. Dziewczyna ma nadzieję, że przyjaciel będzie w końcu szczęśliwym facetem. Wyznaje mu także, że Piotr ją zostawił. Sebastian dopytuje, co się stało. Hm... Normalka. Ludzie się poznają, są ze sobą, rozstają... Trzeba się z tym pogodzić. A może niekoniecznie?
Piotr spotyka się ze swoim klientem - Mateuszem i jego znajomymi, którzy będą świadczyć w sądzie. Chłopak twierdzi, że jest ojcem dziecka, które urodziła jego była dziewczyna i zamierza domagać się praw ojcowskich. Przyjaciele Mateusza wspominają, że para kochała się na „zabój”. Piotr komentuje gorzko, że widział wiele idealnych par, ale żadna nie przetrwała. Zresztą sama miłość nie jest dowodem na to, że Mateusz jest ojcem dziecka.
Mecenas Płaska uświadamia molestowanemu przez sąsiadkę mężczyźnie, że nie będzie mu w stanie pomóc, jeśli nie ma świadków niewłaściwego zachowania kobiety. Mariola zamierza zacząć inwestować sama w siebie – chce wynająć mieszkanie i rozpocząć studia. Wojtek oczywiście oferuje jej pomoc. Piotr nadal nie chce rozmawiać ze swoimi współpracownikami.
Kasia „łapie” Łukasza na ulicy, chwyta go energicznie pod ramię i prowadzi na... plac zabaw w centrum handlowym. Siedząc na ławeczce i obserwując bawiące się dzieci, nagle oboje zaczynają mówić... Prawnik nieśmiało wyznaje, że może za jakiś czas będą mogli przychodzić tu razem i patrzeć na jej dziecko, a gdyby Kasia chciała, dziecko mogłoby być ich wspólne. Chłopak wychwala swoje talenty kulinarne, dodaje, że uwielbia prasować i wie wszystko o ciąży. Kasia stwierdza, że bardzo lubi Łukasza i zdaje sobie sprawę z jego zalet, ale przyprowadziła go do szkoły po to, aby mu powiedzieć, żeby... o siebie zadbał.
Dorota siedzi przy biurku i pisze list. Po chwili adresuje kopertę do mecenas Miłowicz.
Agata, Mariola i Magda spędzają wspólnie babski wieczór. Agata stwierdza, że facet, który nie potrafi robić tygrysa jest przegrany. Następnie podkreśla, że jej rozstanie z Wojtkiem czy Marioli z Jackiem było definitywne, a w sytuacji Magdy i Piotra trwa kampania podejrzeń, w której wszystko rozbija się o ambicje. W ten sposób do końca życia Piotr będzie wierzył w Bartka, a Magda w Dorotę i oboje zniszczą wspaniały związek. Nie oni pierwsi i pewnie nie ostatni.
Piotr i jego klient spotykają się z matką byłej dziewczyny Mateusza i jej prawnym przedstawicielem. Z rozmowy jasno wynika, że decyzja o tym, żeby Basia zostawiła chłopaka, należała raczej do jej matki.
Teresa i Jerzy spotykają się z Magdą. Dziewczyna spokojnie stwierdza, że to oczywiste, że Piotr spał z Dorotą. Podkreśla też, że podczas pracy w Feminie widziała wystarczającą ilość płaczących kobiet i nie ma zamiaru dołączać do tej armii. Teresa jest rozczarowana, że córka nie chce ich pomocy. Jerzy postanawia zabrać Magdę na spacer. Tłumaczenia, że mężczyzna czasami robi coś, czego kobieta nie jest w stanie zaakceptować, nie dają żadnego rezultatu. W końcu jednak Jerzy trafia do Magdy jednym prostym pytaniem: dlaczego uwierzyła jakiejś kobiecie, a nie mężczyźnie, którego kocha? Mecenas Miłowicz nie znajduje odpowiedzi...
Łukasz wpada wieczorem do kancelarii, ciesząc się, że zastał Kasię. Podając jej wielki bukiet kwiatów... oświadcza się. Nieśmiało wyznaje, że kocha ją i jej dziecko i nie pragnie odpowiedzi od razu.. Kasia pyta, czy jest pewny, po czym... stwierdza, że ona też jest pewna. Para całuje się namiętnie.
Wojtek rozmawia z Mariolą przy ściance. Chciałby się dowiedzieć, czy może jest szansa... Dziewczyna ucina stwierdzeniem, że po pierwsze bardzo lubi Agatę, po drugie jest zniechęcona do facetów, a po trzecie boi się tygrysów. Kiedy pojawia się Piotr, Mariola szybko mu wyjaśnia, że Magdę nic z Bartkiem nie łączy i nadal kocha Piotra. Co na to Korzecki? Minę ma wprawdzie nieodgadnioną, ale ściankę zalicza w ekspresowym tempie.
Teresa pyta, co Magda by powiedziała, gdyby ona jeszcze raz wyszła za Jerzego. Mecenas Miłowicz udziela jej radośnie błogosławieństwa.
Trwa sprawa sądowa o dochodzenie ojcostwa. Mecenas Korzecki w mowie końcowej mówi, że jego klient został zraniony podwójnie – nie dość, że ukochana zerwała z nim kontakt, to jeszcze wyszło na jaw, że go zdradzała. Większość przeciętnych mężczyzn nie chciałoby mieć nic wspólnego z taką kobietą, jego klient walczy jednak i o ojcostwo, i miłość ukochanej. Wierzy bowiem głęboko, że nie został zdradzony. Piotr dodaje, że takiej wiary można pozazdrościć... Basia nie jest w stanie powstrzymać łez. Głośno stwierdza, że Mateusz jest ojcem dziecka, a do zerwania kontaktu zmusiła ją matka. Happy end na sali sądowej powoduje, że Piotr głęboko się zamyśla...
Bartek spotyka Magdę na sądowym korytarzu i przekazuje jej list, który przyszedł do niej do kancelarii. Następnie prawnik całuje ją z zaskoczenia w usta, dokładnie w momencie, kiedy obok przechodzi Piotr... Magda wzburzona i załamana mówi mu, aby nigdy więcej jej nie dotykał. Widząc od kogo dostała list, dziewczyna załamuje się jeszcze bardziej.
Piotr spotyka się z Dorotą. Była żona informuje, że wyjeżdża i już do Polski nie wróci. Wyznaje także, że nie złożyła wymówienia w pracy. Piotr uświadamia jej, że zupełnie go nie interesuje, co Dorota zamierza robić i gdzie mieszkać. Kobieta stwierdza, że zdaje sobie sprawę z tego, że zniszczyła jego związek i Piotr czuje do niej pogardę. Ten jednak wyprowadza ją z błędu, oznajmiając spokojnie, że nie czuje do niej nic. Podczas gdy Piotr wychodzi, Dorota dodaje jeszcze, że napisała do Magdy list.
Magda siedząc w samochodzie czyta list od Doroty. Wieczorem w domu miesza lody z popcornem, zamiast wyjść na wernisaż Sebastiana. W końcu Jerzemu i Teresie udaje się wyciągnąć ją z domu.
Na otwarciu wystawy pojawia się sporo ludzi. Ekipa z kancelarii „Korzecki i Płaska” gratuluje Sebastianowi udanego debiutu. Agata zabawia rozmową Bartka, a Mariola stara się zwrócić na dziewczynę uwagę Wojtka. W końcu pojawia się długo oczekiwana Magda. Sebastian wita ją serdecznie. Jerzy rozmawia z Piotrem, co na telebimie obserwuje Bartek. Jerzy stwierdza, że ma wobec Piotra dług – to prawnik przywiózł do niego córkę i dzięki temu sprawił, że odzyskał rodzinę. Mężczyzna tłumaczy także chłopakowi, aby uczył się na cudzych błędach... Piotr stwierdza, że niezależnie od tego, czy to się ojcu Magdy podoba czy nie, on kocha jego córkę. Jerzy wskazuje mu Magdę na sali. W tym samym czasie mecenas Miłowicz staje oko w oko z twarzą Piotra na telebimie. Szybko wybiega z sali, a za nią oczywiście podąża Piotr.
Powodem zakłopotania Magdy jest list od Doroty. Kobieta wyznaje w nim bowiem, że po rozwodzie dotarło do niej, że kocha Piotra i to nie jego miłości miała dosyć, ale rutyny, która wkradła się w ich małżeństwo. Była żona Piotra cytuje znane powiedzenie: „co cię nie zabija to cię wzmocni”, dodając, że jest ono jak najbardziej prawdziwe w ich przypadku. Kończąc list nie przeprasza za swoje zachowanie, bo wszystko co zrobiła, zrobiła z miłości.
Piotr spotyka Magdę przy wyjściu z galerii. Oboje patrzą na siebie początkowo z nieśmiałymi uśmiechami, po chwili jednak ich twarze rozjaśniają się. Magda wsiada z Piotrem na motor i przemierzają razem miasto ciesząc się z odzyskanej bliskości. Tymczasem z lotniska na Okęciu odlatuje samolot z Dorotą na pokładzie.
Emisja: 13 czerwaca 2006
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 10:29:34 04-09-06    Temat postu:

Odcinek 31:
Od pamiętnego wernisażu zdjęć Sebastiana minęły dwa miesiące. Piotr mieszka u Magdy, a ich wspólne życie jest niezwykle udane, pełne miłości i spokoju. Planują wspólną przyszłość, szukają więc dla siebie większego mieszkania. Bartek tymczasem nie chce się zgodzić, żeby Magda została wspólniczką jego i Waligóry. Na to miejsce proponuje Łukasza. Mariola próbuje ignorować zaloty Wojtka, ponieważ jest przekonana, że Agata będzie chciała do niego wrócić. Łukasz dba o zdrowie Kasi. Sebastian rozstał się z Grzegorzem, gdyż nie mógł zaakceptować jego oczekiwań. Karolina mobilizuje Waligórę, żeby wreszcie zrobił Magdę wspólniczką. Bartek jednak jest nieprzejednany i wysuwa bardzo mocne argumenty przeciwko niej. Magda próbuje dowiedzieć się od Piotra, dlaczego nie utrzymuje kontaktów z rodzicami. Karolina postanawia zacząć współpracę z fundacją Magdy, co nie bardzo podoba się Waligórze. Piotr i Magda przekomarzają się, co ich dziecko mogłoby po nich odziedziczyć.

Odcinek 32:
Piotr wyraźnie jest nie w formie. Magda zrzuca jego złe samopoczucie na karb awarii motocykla, co on potwierdza. Tymczasem Piotr udaje się do lekarza, który wcześniej przeprowadził serię badań i wreszcie może postawić precyzyjną diagnozę. Lekarz zaleca terapię eksperymentalną w Los Angeles. Agata jest przejęta rozmową kwalifikacyjną. Oczekując na spotkanie z potencjalnym pracodawcą, poznaje Konrada. Mężczyzna bez ogródek proponuje jej zbliżenie. Rozmowa kwalifikacyjna nie kończy się najlepiej, Agata bowiem w jej trakcie wychodzi. Łukasz i Magda postanawiają, że żadne z nich nie będzie wspólnikiem Wiktora, dopóki Waligóra nie dogada się z Bartkiem. Piotr ukrywa przed Magdą wizytę u lekarza, za to namawia ją, żeby uczcili sukces wystawy Sebastiana. Magda nie zdaje sobie więc sprawy, z tego, że Piotr nie najlepiej ostatnio się czuje. Zauważa to jednak Mariola, która przypadkowo jest świadkiem jego chwili słabości. Piotr każe jej obiecać, że nie powie nikomu o jego dolegliwościach. Mariola nie może tego zrozumieć. Tymczasem niespodziewanie Agata dostaje pracę w banku, a jej podwładnym zostaje… Konrad.

Odcinek 33:
Waligóra nie jest zadowolony z tego, że Karolina zaczyna współpracę z Fundacją. Bartek zgadza się wreszcie, żeby Magda została wspólniczką. Wojtek chcąc zdobyć serce Marioli, zapisuje się na kurs sztuki uwodzenia… Piotr okłamuje Magdę mówiąc, że otrzymał propozycję półrocznego stażu w Los Angeles i chce z niej skorzystać. Ona cieszy, że dostał taką szansę i chce jechać z nim. Piotr jednak próbuje ją od tego odwieść. Tymczasem Magda, w tajemnicy przed nim, informuje Wiktora i Bartka, że wyjeżdża z Piotrem. Wojtek próbuje zastosować rady podsłyszane na kursie sztuki uwodzenia wobec Marioli, ale rezultaty nie do końca go zadowalają. Magda wprowadza do Fundacji Karolinę na swoje zastępstwo. Piotr spotyka się z Natalią, żeby zapłacić za pół roku z góry. Ona domyśla się, że staż jest tylko wybiegiem i ostrzega go przed okłamywaniem Magdy. Tymczasem Piotr, dzięki zaproszeniu od ojca, bez problemów zdobywa wizę amerykańską. Mariola nie może się pogodzić z decyzją Piotra, który nie chce powiedzieć Magdzie prawdy. On z kolei prosi ją, żeby odprowadziła go na lotnisko. Mariola odkrywa, że Wojtek chodzi na kurs uwodzenia. Piotr robi wszystko, żeby zniechęcić Magdę do wyjazdu z nim do Stanów Zjednoczonych. Nie chce nawet podać jej swojego adresu w USA. W końcu dochodzi między nimi do kłótni, ponieważ Magda podejrzewa, że Piotr znowu jedzie do Doroty.

Odcinek 34:
Magda ma wyrzuty sumienia po kłótni z Piotrem i próbuje znaleźć w Internecie jakąś informację o organizacji, która zaprosiła go na staż. Kasia nie chce szybkiego ślubu z Łukaszem, wciąż bowiem ma obawy, czy będzie on w stanie pokochać nie swoje dziecko. W sprawę angażuje się Magda, która pomaga Łukaszowi przekonać Kasię do ślubu. Magda odwołuje w kancelarii swój wyjazd do Ameryki, czym naraża się na kpiny Bartka. Sebastian nie wierzy, że Piotr poleciał do Doroty. Karolina jest podobnego zdania. Tylko Agata jest przekonana, że Piotr rzucił Magdę. Tymczasem Magda odwiedza Agatę w pracy, gdzie poznaje wiceprezesa banku, Rafała Żywieckiego (Jacek Poniedziałek). Rafał jest zachwycony Magdą. Agata z Sebastianem i Karoliną zastanawia się, czy dać Rafałowi numer telefonu przyjaciółki. Magda cały czas myśli o Piotrze. Kiedy jednak dzwoni do niego, dowiaduje się, że jego numer jest nieaktualny. Magda próbuje dowiedzieć się czegoś od Marioli, ale ona obiecała Piotrowi, że nic nie powie. Magda jest załamana sytuacją z Piotrem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
adriano17
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 18187
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 10:49:19 04-09-06    Temat postu:

Dzięki za streszczenia !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Seba
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 5607
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:13:11 05-09-06    Temat postu:

Zapowiada się ciekawie dziś pierwszy nowy odcinek!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:04:36 25-09-06    Temat postu:

Odcinek 35:
Magda w rozmowie z Sebastianem, zdradza, że nie wie jak odnaleźć Piotra. Musi to jednak zrobić za wszelką cenę. Karolina sugeruje Waligórze, żeby nie robił z Magdy wspólniczki, gdyż na razie musi ona załatwić sprawy związane z nagłym wyjazdem Piotra. Powinna mieć wolną rękę, żeby w razie potrzeby móc polecieć do niego. Tymczasem Rafał (Jacek Poniedziałek), choć zdaje sobie sprawę, że serce Magdy jest zajęte, nie zamierza usuwać się na bok. Chętnie pomaga prawniczce, kiedy ta ma problem z samochodem. Rano przed jej domem czeka na nią auto z kierowcą. Wojtek odwiedza Mariolę w mieszkaniu. Mariola wypytuje go o fakturę za kurs uwodzenia, ale on się wymiguje. W końcu jednak Wojtek przyznaje się Marioli, że próbował użyć sposobu, żeby ją zdobyć. Karolina udziela się w Fundacji Femina.

Odcinek 36:
Magda odmawia dalszego korzystania z samochodu z kierowcą. Karolina prosi Waligórę, żeby spróbował dowiedzieć się czegoś o Piotrze przez znajomych z konsulatu w Los Angeles. Piotr przysyła Marioli numer swojej amerykańskiej komórki. Bartek podpytuje Magdę, czy Agata coś o nim ostatnio mówiła. Agata jest tym dziwnie poruszona. Rano przed domem Agaty, czeka na nią Bartek. Bartek wysyła do Agaty smsy. Agata ucieka przed nim. Tymczasem Magda nabiera przekonania, że Piotr na pewno się do niej wkrótce odezwie i wytłumaczy swoje milczenie. Póki co idzie na recital operowy z Rafałem i jego matką. Jerzy i Teresa wracają ze Stanów. Magda odbiera rodziców z lotniska i próbuje wyjaśnić, co zaszło między nią a Piotrem. Jerzy wręcza Teresie pierścionek zaręczynowy. Na zajęciach z pilatesu Karolina przekazuje Magdzie, czego Waligóra dowiedział się w konsulacie w Los Angeles.

Odcinek 37:
Magda nie dostaje odpowiedzi na mail, który wysłała do Piotra. Ponownie wysyła więc wiadomość. Matka Rafała bierze sprawy w swoje ręce i umawia się z Magdą. Matka Rafała nie przyjmuje do wiadomości, że Magda nie chce jej syna. Karolina spotyka w Fundacji małą Julkę, która przychodzi tu odrabiać lekcje. Zaprzyjaźnia się z dziewczynką. Próbuje przekonać Waligórę do zaproszenia Julki na kilka dni do nich do domu. Mariola przejęta milczeniem Piotra, również pisze do niego maila. Agata spotyka się z Wojtkiem w parku i zaprasza go na kolację do siebie. Wojtek pisze maila do Piotra z pretensją, że się nie odzywa.

Odcinek 38:
Magda przekazuje Agacie prezenty od Rafała i prosi przyjaciółkę, żeby mu je oddała. Karolina rozmawia z dyrektorką Domu Dziecka o zabraniu Julki na kilka dni. Bartek znowu prosi Magdę, żeby wstawiła się za nim do Agaty. Agata jednak nie chce słyszeć o Bartku. Wojtek dowiaduje się od znajomego na uczelni, że nie ma takich staży, o jakim mówił Piotr. Wojtek spotyka się z Dorotą. Wkrótce potem Dorota odwiedza Magdę w kancelarii. Mariola nie wytrzymuje milczenia Piotra i zaczyna oglądać nagranie, które Piotr zostawił jej dla Magdy. Agata w końcu spotyka się jednak z Bartkiem. Karolina przywozi Julkę do domu.

Odcinek 39:
Magda oznajmia przyjaciołom, że wreszcie przejrzała na oczy i zmienia zdanie co do Piotra. Julka oswaja ze sobą dzieci Waligórów. Konrad stawia się Agacie w banku. Wojtek pociesza Mariolę, zmartwioną milczeniem Piotra. Dochodzi między nimi do pocałunku. Z Australii przylatuje Filip, studencka miłość Magdy. Spotkanie przywołuje wspomnienia. Z Fundacją Femina współpracę zaczyna nowy terapeuta, Andrzej. Mężczyzna sugeruje Karolinie, że przesadnie poświęca się dla rodziny. Piotr wreszcie odzywa się do Marioli. Filip zaprasza Magdę nad Zalew Zegrzyński. Piotr telefonuje do Doroty. Waligórowie dowiadują się, jakim sposobem Julka zrobiła z ich dzieci anioły. Mariola przychodzi do Magdy z płytą, którą nagrał dla niej Piotr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Klaudusieniczka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 30 Sie 2006
Posty: 3843
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:52:20 02-10-06    Temat postu:

duzo sie bedzie dzialo;d masz moze juz dalsze odcinki;>?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:55:03 02-10-06    Temat postu:

jeszcze nie ale jak tylko będę miała to z pewnością zamieszczę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
adriano17
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 23 Lip 2006
Posty: 18187
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:04:31 02-10-06    Temat postu:

W 40 odcinku, odbędzie sie ślub mamy i ojca Magdy !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:57:12 13-10-06    Temat postu:

odcinek 40:
Magda o mało nie wpada pod pędzący motocykl przed domem. Bartka coraz bardziej denerwuje czułość między Kasią i Łukaszem. Agata dowiaduje się od Rafała, że Konrad oskarżył ją o molestowanie. Magda spędza coraz więcej czasu z Filipem. Do Kasi przychodzi Maciek, ojciec jej dziecka. Mariola robi Magdzie awanturę o to, że spotyka się z Filipem. Do Warszawy na własny ślub przyjeżdżają rodzice Magdy. Karolina namawia Waligórę na adopcję Julki. Do Sebastiana wprowadza się Marcin. Piotr waha się, czy zadzwonić do Magdy. Maciek spotyka się z Łukaszem. Piotr dowiaduje się o Marioli, że Magda spotyka się z Łukaszem. Kasia spotyka się z Maćkiem. Na przyjęciu po ślubie rodziców Magdy, Filip się jej oświadcza.

odcinek 41:
Teresa zastanawia się, czy powinna jechać teraz z Jerzym w podróż poślubną. Waligóra wciąż ma wątpliwości co do adopcji Julki. Magda wyjaśnia Filipowi, dlaczego nie przyjęła jego oświadczyn. Wojtek wciąż jest pod wrażeniem pocałunku z Mariolą. Waligóra zaczyna być zazdrosny o Andrzeja, terapeutę z Fundacji. Magda i Agata pomagają Marioli wybrać meble. Agata zastanawia się nad swoim związkiem z Wojtkiem i podejmuje decyzję. Magda chowa pamiątki po Piotrze w garderobie. Wojtek nakrywa Mariolę w chwili, kiedy zaleca się do niej jej kolega. Karolina idzie na spacer z Andrzejem, ale przerywa im telefon przerażonej Helenki. Piotr mówi Marioli, że jego stan się ustabilizował. Magda dostaje tajemnicze zaproszenie do Łazienek Królewskich. Piotr wreszcie decyduje się z nią skontaktować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cami
King kong
King kong


Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2596
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 11:58:30 17-10-06    Temat postu:

Odcinek 42:
Filip nie zamierza przestać się starać o Magdę. Wojtek jest zły na Mariolę z powodu jej znajomego. Barbara (Beata Tyszkiewicz), matka Rafała, poznaje w banku Agatę, zaprasza ją na obiad i prosi, żeby wyszła za jej syna. Piotr jest załamany po próbie rozmowy z Magdą. Mariola dowiaduje się, że Agata rozstała się z Wojtkiem. Bartek nachodzi Magdę w domu, a następnego dnia czeka na Agatę przed jej bankiem. Mariola próbuje wyjaśnić Wojtkowi nieporozumienie z jej kolegą. Filip ostrzega Magdę, że znowu jej się oświadczy. Agata idzie do mieszkania Bartka. Mariola namawia Piotra, żeby wreszcie wyjaśnił wszystko Magdzie. Bartek po nocy spędzonej z Agatą jest „do rany przyłóżâ€ť. Mariola udowadnia Wojtkowi, że nic ją nie łączy z kolegą. Magda idzie z Filipem na kolację. Wojtek nakrywa Mariolę, kiedy ona pisze maila do Piotra i żąda wyjaśnień.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Magda M Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 1 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin