Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jego wysokość ogrodnik- Odcinek 28
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:48:49 10-10-10    Temat postu:

Ona byłaby zadowolona z każdego jego wyboru gdyby była pewna, że będzie szczęśliwy. Ale zgodzę się, że gdyby tam była to świetnie by się bawiła. A znając ją to pewnie mieszałaby, mieszała i jeszcze raz mieszała Przeżyłaby ze dwa razy zawał żeby namówić do czegoś Nica albo kogoś innego. Sergio i Carlos wykonywaliby co ona powie, bo boją się jej i próbują uciekać przy każdej nadarzającej się okazji.
Och tak, Nico będzie musiał nieźle się nagłowić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:01:05 10-10-10    Temat postu:

oj babunia sama pewno wkroczyłaby do akcji i sie y nimi pobawiła
oj chłopcy byliby na kayde jej zawołanie i wszystko potulnie bz wykonywali :)ciekawe co Nico wymyśli, aby mu się mózg nie przegrzał
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:39:51 18-11-10    Temat postu:

Ja tu ciagle czekam na kolejny odcinek! Mam nadzieję że nie zaniechałas pisania tej telki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:59:35 18-11-10    Temat postu:

hej kiedy kolejny odcinek, taka długo kazesz mi czekać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:13:06 19-11-10    Temat postu:

Przepraszam, ale muszę przerwać pisanie tej telki.
Żartuję Pisze ją dalej. Tylko nie miałam dużo czasu żeby dokończyć odcinek 8. Ale mam już jego większą część, więc wkrótce umieszczę na forum.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:20:24 20-11-10    Temat postu:

O to super
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:40:30 20-11-10    Temat postu:

Odcinek 9

Było mu za gorąco, próbował zrzucić z siebie kołdrę, ale nie mógł. Miał wrażenie jakby ktoś go trzymał. Strasznie nieprzyjemnie uczucie, chciał coś z tym zrobić. Był tylko jeden problem, nie mógł się ruszyć. Otworzył oczy i rozejrzał się zdezorientowany. Był przywiązany do łóżka! Zaczął kląć, ale wszystkie słowa zostały stłumione przez taśmę klejącą którą miał na ustach. Jak on ma się z tego wyplątać?! Próbował się jakoś poruszyć, ale wszystkie ruchy krępowały liny. ,,Obwiązała mnie jak jakąś świnie albo krowę!''. Prawdopodobnie gdyby teraz Elena dostała się w jego ręce to skończyłaby marnie. Odchylił głowę by zobaczyć budzik. Była dopiero 6.30. Znał swoich przyjaciół i wiedział, że ratunku, oraz komentarzy, może spodziewać się dopiero za jakąś godzinę, jeśli nie później. Pięknie, po prostu cudownie! Jednak należy powiedzieć, że nikt, oprócz Carlosa i Sergia, nie odważyłby się wyciąć mu takiego numeru. Wszyscy traktowali go z należytym mu szacunkiem. Kobiety zawsze kokieteryjnie patrzyły w jego oczy, większość z nich chętnie założyłaby koronę na głowę. Matki arystokratek widziały w nim swojego zięcia i był gotowe prawie na wszystko by doprowadzić do tego aby właśnie ich córka zasiadła na tronie. Martin przerabiał już tyle omdleń w swojej obecności, że mógłby prowadzić kurs pierwszej pomocy. Dziewczyny masowo skręcały kostki na ogromnych pałacowych schodach. Martin zaczął się nawet zastanawiać czy nie posiadają one jakiegoś defektu, oczywiście schody, a nie kobiety. Wnosił już do pokoju tyle dziewczyn którym coś się stało, że sam nie wiedział co bardziej wyrzeźbiło mu mięśnie, siłownia czy te panie . Królewski lekarz zdradził mu, że niektóre matki próbowały go przekupić by potwierdził uraz. Nico powiedział mu by brał pieniądze jeśli chce, ale aby zawsze donosił mu które kupowały chorobę. Przez rok okazało się, że tylko 6 było naprawdę chorych. Mniej więcej połowa rodziców spróbowała łapówki, reszta wierzyła w zdolności aktorskie swoich pociech. Oszukać lekarza z przeszło 25-letnim stażem jest dość trudno. Szczególnie, że doktor szybko nauczył się rozpoznawać kiedy pacjentka udaje. Książę pamiętał szczególnie jedną sytuacje. Natalia, chyba tak miała na imię, zemdlała na spacerze na który prawie wypchnęła ich jej matka. Nico wezwał medyka i zaniósł dziewczynę do jej pokoju, a sam rozsiadł się w bibliotece. Gdy po skończonym badaniu lekarz złożył mu wizytę, już od progu stwierdził:
-Ta dziewczyna udaje gorzej niż ty gdy miałeś 5 lat!
Więc do mniej więcej takiego zachowania był przyzwyczajony Nicolas. To, że został związany przez sen było dużą nowością. Ale wiadomo, że w życiu potrzebne urozmaicenia, ileż można nosić omdlałe panienki? Na razie ten argument nie przemawiał do Nicolasa. Próbował jakoś językiem choć troszkę odkleić taśmę, ale wszystko zdało się na nic. Zrezygnowany uspokoił się, przestał się szarpać i leżał grzecznie czekając na przyjaciół.

-Ej, gdzie jest Nico?- Zapytał Sergio nalewając kawę.- Wczoraj nie piliśmy, więc powinien wstać normalnie.
-Fakt, to trochę dziwnie.- Zgodził się Carlos. Nico wstawał późno tylko gdy zabalował, pracował do rana albo był chory.- Idź sprawdź, a ja skończę śniadanie.
-Dobra.- Sergio odwrócił się i wyszedł z kuchni. Jakąś minute później Carlos usłyszał przekleństwo i dziki wybuch śmiechu. Bez zastanowienia pobiegł na górę. To co tam zastał przeszło jego najśmielsze wyobrażenia. Pierwszą osobą jaką zobaczył był Sergio który stał oparty o ścianę, a właściwie tylko dzięki niej jeszcze trzymał się w pionie, do tego śmiał się tak, że prawie nie mógł złapać tchu. Przez chwileczkę Carlos myślał, że jego przyjaciel się zadławił i nie może oddychać. Zrozumiał dopiero wtedy gdy popatrzył w kierunku który wskazywał mu Sergio, biedaczek nie mógł nawet mówić. Oczy Carlosa najpierw rozszerzyły się ze zdumienia i niedowierzania.
-O jasna cholera.- To były ostatnie słowa jakie wymówił przed atakiem śmiechu. Nicolas w tym momencie bardziej chciał zamordować swoich przyjaciół niż Elenę. Próbował się szarpnąć, ale to wywołało jeszcze większą fale wesołości. Carlos próbował jakoś to skomentować, ale nie mógł się uspokoić. Podobnie jak Sergio który aż usiadł na podłodze po tym jak prawie się przewrócił. Książę wzniósł oczy do nieba i gdyby mógł mówić, to pewnie zapytałby kiedy skończą i go uwolnią. Niestety na to musiał jeszcze chwilę poczekać. Pierwszy doszedł do siebie Carlos.
-Wygodnie ci?- Zapytał nieco ochrypłym głosem. Nicolas nazwał ich idiotami i skończonymi kretynami, ale niestety wszystko zagłuszyła taśma, więc panowie usłyszeli tylko mruczenie.
-Myślisz, że on chce coś nam powiedzieć?- Sergio spojrzał na przyjaciela z udawaną powagą. Bolał go już brzuch od tego śmiechu. Dawno nie miał aż tak udanego poranka.
-Nico, nic nie rozumiemy, mów wyraźniej.- Doradził Carlos. Książę nie docenił tej dobrej rady, posłał im tylko mordercze spojrzenie.
-Może mówi niewyraźnie przez to, że ma taśmę na ustach?
-Nie, na pewno nie przez to. On się chce z nami bawić w kalambury. Nico ile słów? Będziesz pokazywał? A zapomniałem, ręce też masz przywiązane.
-Chyba powinniśmy go rozwiązać.- Zaproponował Sergio, Nicolas pokiwał energicznie głową, choć nie trzeba być geniuszem żeby się tego domyślić. Jednak Sergio i Carlos mieli niezłą frajdę z księcia i chcieli go jeszcze chwilkę podenerwować. Chociaż właściwie nie było to konieczne, już w tym momencie chciał im pourywać głowy. - Elena cię tak urządziła?
Nico znowu pokiwał głową. Zresztą nikt inny nie odważyłby się na taki czyn, a przecież sam się do łóżka nie przywiązał. Ale oczywiście jego przyjaciele nie mogli go po prostu rozwiązać tylko musieli głupio komentować.
-Stary, wyglądasz jak taka szynka obwiązana sznurkami. Zaraz jak to się nazywa?- Zamyślił się Carlos i próbował sobie przypomnieć nazwę tej konkretnej wędliny.- A tak, już wiem, to baleron. Wyglądasz jak baleron, tylko nie wisisz pod sufitem, ale zawsze możemy to zmienić.- Dodał z uśmieszkiem. Gdyby wzrok mógł zabijać to z Carlosa nie zostałby nawet popiół. Martin miał ochotę przyłożyć mu w głowę, powstrzymywało go tylko kilka metrów liny. Za to w myślach nazwał go kilkoma epitetami. Nie wątpił, że jego przyjaciele byliby zdolni do zrobienia mu głupiego kawału, ale do jego marzeń nie należało wiszenie głową w dół.
-O, patrz jakiś list.- Powiedział Sergio i już otwierał kopertę, chociaż pisało na niej wyraźnie: Martin. Nicolas mruknął coś, co prawdopodobne miało być sprzeciwem w sprawie czytania jego korespondencji. Jednak z racji tego, że był przywiązany i zdany na łaskę swoich przyjaciół został całkowicie zignorowany.
-Chcesz posłuchać?- Zapytał Carlos. Nico znowu kiwnął głową. Leżał przywiązany do łózka, jego przyjaciele najpierw śmiali się aż do zadyszki, potem czytali jego list, a teraz jeszcze zapytali czy on chce poznać jego treść. Był następcą tronu, a był zależny od, jego zdaniem, dwóch idiotów którzy mu wcale, a wcale nie pomagali. Carlos przeczytał mu list, a właściwie liścik:
Martin.
Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieje, że się wyspałeś. Z dobrego serca zadbałam o to abyś nie spadł z łóżka. Skoro Ty wynosisz mnie z mojego pokoju w środku nocy to ja sprawiam abyś pozostał dłużej w swoim.
Elena
Czyli jednak nie pomylił pokoi! Przynajmniej jedna dobra wiadomość tego ranka. Ona dbała o jego bezpieczeństwo, a on żeby zaczerpnęła świeżego powietrza. Byli siebie warci. Sergio i Carlos w końcu uwolnili Nicolasa. To znaczy odwiązali mu tylko ręce i wybiegli z pokoju gdyż Nico nazwał ich ,,bezmózgimi kretynami którzy jeszcze popamiętają''.


Elena szukała Martina. Chciała zapytać go jak mu się spało. Najlepiej jakby '' wpadła na niego przypadkiem''. Ostatecznie mogłaby spotkać Carlosa albo Sergia i dowiedzieć się jak im minął poranek. Miała nadzieje, że Nico wściekał się jak szalony. Za wyniesienie jej w środku nocy należało mu się coś gorszego niż tylko przywiązanie do łóżka. Ogrodnik był zbyt pewny siebie, ale dziewczyna czuła, że ciągnie ją do niego. Miał w sobie to coś. Był zupełnie różny od Manola którego miała serdecznie dosyć. Jeśli miałaby za niego wyjść to wolałaby żyć biednie, ale bez tego nadętego idioty. Manolo mógł sobie być baronem, ale Elena wolałaby żyć z ogrodnikiem bez grosza przy duszy niż z tym arystokratą. A tym biednym ogrodnikiem mógłby okazać się Martin. Może bez przesady, znali się dopiero kilka dni, to za mało żeby planować wspólne życie. Jednak nie da się zaprzeczyć tego, że Nico podobał się Elenie. Dziewczyna przechodziła przez ogród (gdzie można spotkać ogrodnika jak nie tam?) i doszła do basenu. Było on duży i otoczony z trzech stron żywopłotem który odgradzał go od reszty posiadłości, za nim rosły drzewka i krzewy, więc kąpiące się osoby miały zapewnioną pełną dyskrecje. Elena pomyślała, że pomoczy sobie nogi, a Martina znajdzie później. Jakie było jej zaskoczenie gdy zobaczyła Nico i Carlosa przystrzygających zieleń. Dziewczyna przykucnęła za jednym z krzewów. Obaj byli w jeansach tylko z tą różnicą, że Carlos miał na sobie koszulkę. Elena przekręciła głowę i z niemałą ciekawością oceniała sylwetkę mężczyzny. W myślach postawiła mu +6. Jeśli on w szkole uciekał z jakiś lekcji to na pewno nie z wf-u. Chciała zrobić mu jakiś psiku, ale nic nie przychodziło jej do głowy. Mogła mu co najwyżej ukraść sekator którym przycinał żywopłot. Nie mogła tak siedzieć za tym krzakiem w nieskończoność, kiedyś ją przecież zauważą. Już miała wrócić do pałacu, ale zobaczyła, że Nico odwraca się i podchodzi do jednego z leżaków. Zabrał z niego jedną z butelek wody i zaczął pić. Nic dziwnego, było lato, a słońce tego dnia świeciło dość mocno. Gdy skończył chciał zapytać Carlosa czy też chce, ale nie zrobił tego z jednego prostego powodu: został wepchnięty do basenu przez Elene. To był jedyny pomysł jaki wpadł dziewczynie do głowy gdy zobaczyła, że Nico stoi na brzegu, a do tego plecami do niej. Mężczyzna nie miał szans utrzymać równowagi, atak był zbyt niespodziewany. Następca tronu wylądował z pluskiem w wodzie. Carlos zaalarmowany dziwnym odgłosem odwrócił się i popatrzył na przyjaciela który rzucał się w wodzie walcząc o każdy, nawet najmniejszy oddech. Mężczyzna błyskawicznie zorientował się co się stało, wskazówką mogła być zadowolona mina Eleny która stała obok . Spojrzał na dziewczynę, a potem szybko ściągnął koszulkę i rzucił ją za siebie.
-Cholera, on nie umie pływać!- Krzyknął i zaraz potem wskoczył do basenu by ratować przyjaciela. Zanim nakryła go woda dziewczyna usłyszała jeszcze przekleństwo które wyszeptał. Patrzyła na to w dużym szoku, nie wiedziała, że Marin nie poradzi sobie w basenie. Nie przyszło jej to nawet do głowy, że taki facet jak Nico nie umie pływać. Chciała mu zrobić kawał, a prawie go utopiła. Patrzyła jak mężczyzna powoli opada na dno, Carlos zaczął płynąć szybciej, potem wziął głęboki oddech i zanurkował. Sprawnie objął Nicolasa i zaczął kierować się do brzegu na którym klęczała Elena.
-Pomóż mi- Poprosił zdyszany. Dziewczyna lekko drżącymi rękami razem z Carlosem wyciągnęła Nicolasa. Carlos sprawiał wrażenie jakby nie raz ratował już tonących. Elena był zbyt oszołomiona żeby zrobić cokolwiek, chciało jej się płakać, że to wszystko przez nią. - Trzeba mu zrobić sztuczne oddychanie. Ja będę uciskał, a ty wdmuchuj powietrze. Wiesz jak się to robi? Dwa wdechy na 30 uciśnięć.- Elena patrzyła na niego przerażona, więc dodał: No jazda!
Zrobiła o co prosił, uklękła obok głowy. Carlos kazał jej zatkać nos palcami i po prostu wdmuchnąć powietrze. Rozumiała co drugie słowo, była zbyt przerażona, ale zrobiła o co prosił. W końcu to wszystko było jej winą, więc gdyby teraz stchórzyła to poległaby na całej linii. Jeden wdech, jeszcze tylko raz. Poczuła jak czyjaś dłoń zdejmuje jej palce z nosa Martina. Otworzyła oczy, ale było już za późno. Nico obejmował ją mocno ramionami i całował!!!


Ostatnio zmieniony przez WhiteAngel dnia 18:02:37 01-02-11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:49:18 22-11-10    Temat postu:

O matko ale sie uśmiałam. Warto było czekać na ten odcinek tak długo

Biedny Książę, tyle paniene już ratował w swoim życu a tym czasem teraz sam potrzebował pomocu, plus dla niego żę tak szybko skapował kto go tak urządził
Swoją droga tacy przyjaciele to skarb, nie naśmiają sie z człowieka tylko o razu biegną na pomoc- szkoda że chłopcy tacy nie są ale przecież taki ubwa z ksiecia nie zdara sie co dzień!

No i ostatnia scena jest bezcenna, nie wiem czy tak szybko pozałałooddycanie usta usta czy Nico jednak umie pływać ale jeśli umie do ta dizewzyna ie daruje mutego strachu którego sie najadła

A najbardziej mnie cieszy że ona woli życie z zwykłym biednym ogrodnikiem niz w luksusie,idealna przyszła królowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:01:59 22-11-10    Temat postu:

Dzięki, Julcia Zaczęłam już odcinek 10, więc może tym razem nie będziesz musiała aż tak długo czekać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:01:06 22-11-10    Temat postu:

Oj kobitko podniosłaś mi ciśnienie, kiedy przeczytałam, że kończysz opko, ale na twoje szczęście to był żart


Elena miała genialny pomysł. Nico nie spodziewał się, że takie coś przyjdzie tej kobiecie do głowy, a jeszcze bardziej wykonanie tego. Był na nią bardzo, to za mało powiedziane WCIEKŁY. Nie mógł się ani ruszyć ani krzyczeć, biedaczek. (Gdyby go teraz babcia zobaczyła i usłyszała kto mu to zrobił, to pewnie padłaby ze smiechu i pogratulowała jeszcze Elenie za jej spryt i odwagę). Elena jest inna niż reszta kobiet, ona dokucza księciu, zamiast mu się kłaniać. Ciekawe jaka będzie jej reakcja gdy prawda wyjdzie na jaw? Oj jej mina będzie godna uwagi  Ale dzięki Elenie, Nico ma urozmaicone życie  Ciągle był otoczony kobietami, które próbowały go zdobyć za wszelką cenę, a teraz jest inaczej.

Wiesz co, sorki ale reszty nie skomentuj bo nie jestem w stanie. Tak samo jak chłopaków boli mnie już brzuch od śmiechu, a nie mogę przestać się śmiać. Na dodatek od tego śmiechu w oczach łzy mi się pojawiają i zaraz znikają.
Odcinek udany i to bardzo, powala na kolana

Czekam na szybki new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:09:03 22-11-10    Temat postu:

Fafunia, chyba mnie przeceniasz (a raczej to co piszę), ale dziękuję bardzo za miłe słowa
Jutro są matury w mojej szkole i mam tylko 4 lekcje, więc może dziś napiszę chociaż połowę odcinka 10, a może i cały jak się uda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:16:18 22-11-10    Temat postu:

no to czekam na cinek, mam nadzieję, że do czwartku wrzucisz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
WhiteAngel
Idol
Idol


Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:25:19 22-11-10    Temat postu:

Mam nadzieję, że Was zaskoczę tym co zrobi Elena, to znaczy jak zakończy pocałunek. Hmmm chociaż w sumie jest to do przewidzenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:30:16 22-11-10    Temat postu:

to ja czekam już na niego

znając cię to nie jest do przewidzenia co Elena zrobi, ciekawe jak mu się odpłaci? i czy Nico naprawdę nie umie pływać czy to było jego następne zagranie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:39:41 22-11-10    Temat postu:

Ja wole nie przewidywac i mieć niespodziankę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 13, 14, 15  Następny
Strona 4 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin