Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Pasion 2 - kontynuacja czyli Sidła namiętności dla dorosłych
Idź do strony 1, 2, 3 ... 161, 162, 163  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:34:25 09-07-10    Temat postu: Pasion 2 - kontynuacja czyli Sidła namiętności dla dorosłych

Kontynuacja losów bohaterów telenoweli „Pasion” (Sidła namiętności)
tworzona przez Pasion’atki i Pasion’atów

Obsada :


Susana González - Camila Darién de Salamanca

Fernando Colunga - Rícardo de Salamanca y Almonte

Daniela Castro - Lisabeta de Salamanca y Lafont

Sebastián Rulli - Santiago Márquez, y Mancera

Rocio Banquells - Ofelia Marquez -Porras

Gabriela Rivero - Fortunata Mendoza

Raymundo Capetillo - Justo Darién,

Maty Huitron - Doña Francisca de Salamanca

Mariana Karr - Sofía de Mancera y Mendoza

Kika Edgar – Inés Marquez y Darien

Alberto Estrella - Marío de Valencia

Rafael Rojas –Jose Maria de Valencia

Maya Mishalska - Úrsula Mancera y Mendoza,

Marcelo Cordóba – Ascanio Gonzales

Marisol del Olmo – Jimena Hernandez de Valencia

Anaís - Manuela Lafont -Gonzales

William Levy - Vasco Darién

Carlos López Estrada – Claudio Alvarez de la Cueva

Eric de Castillo - Don Gaspar de Valdez

Luis José Santander - John Foreman

Isela Vega - María Julia Perez"La Paisana"

Yoshio - Yoshi Hey zwany “El Chino”

Arturo Vásquez – Pablo Perez

Lorena Enriquez -Conchita Perez żona Pabla

Alejandro Felipe – Paco Darien jako dziecko

Pee Wee – Paco Darien jako mąż Tity
[link widoczny dla zalogowanych]
Maya Ricote Rivero – Tita jako dziecko

Natasha Dupeyron- Tita Mancera y Darien jako żona Paco


NOWE OSOBY W OBSADZIE PASION 2:


Jacqueline Andere – Matylda Foreman Oligares matka Johna Foremana i Diega Oligaresa (wdowa)

Valentino Lanus – Diego Oligares syn Matyldy przyrodni brat Johna Foremana, mąż Isabelli

Arturo Peniche – Rodrigo Lizalde plantator bawełny z Nowego Orleanu –rasista,sąsiad Camili i Ricarda de Salamanków, mąż Victorii, ojciec Alonsa i Olivii

Daniela Romo – Victoria Lizalde –żona Rodriga, matka Olivii i Alonsa

Angelique Boyer – Olivia Lizalde y Alvarez de la Cueva córka Rodrigo i Victorii ,siostra Alonsa, żona Claudia

Mauricio Mejia – Alonso Lizalde syn Rodrigo i Victorii ,brat Olivii,mąż Alicii

Danna Garcia - Isabella de la Vega – pochodząca z okolic klasztoru w Santiago de Compostela córka Any jedynaczka,żona Diega Oligaresa

Helena Rojo – Ana de la Vega – matka Isabelli (wdowa)

Grecia Colmenares – Paulina jako przełożona klasztoru nieopodal Veracruz i jako druga żona Santiaga Marquez y Mancera

Iran Castillo – siostra Elena z klasztoru nieopodal Veracruz i jako Margarita de Valencia żona Jose Marii de Valencia,córka Paisany

Daniela Lujan –Alicia Lizalde żona Alonsa

Ernesto Laguardia – doktor Armando Porras brat Mariny, mąż Fortunaty a po jej śmierci mąż Ofelii

Silvia Navarro – Marina Porras-Darien siostra Armando Porrasa,trzecia żona Vasca

Jaime Camil –Diego Perez syn Paisany brat Pabla i Margarity,pierwszy mąż Carmen,zginął tragicznie

Dominika Paleta – Carmen Johanson-Perez-de Valencia żona a póżniej wdowa po Diegu,synowa Paisany, obecnie żona Juana de Valencia

Mario Cimarro – Juan de Valencia najmłodszy brat Maria i Jose Marii, drugi mąż Carmen

Sergio Goyri -Vincent van Hoorn -plantator bawełny i kupiec, były pirat pochodzący z Holandii,rasista, przyjaciel Rodriga Lizalde

Aracely Arambula - Angela Moris - artystka i śpiewaczka , kochanka Vincenta van Hoorna , kuzynka medyka Erica Lunasa

Miguel Pizarro – Eric Lunas medyk –kuzyn Angeli Moris, ojciec jej córeczki Angeliki,zginął postrzelony przez Vincenta van Horna

Danna Paola – Leonor de Valencia córka pułkownika Jose de Valencii, bratanica Maria,młodziutka matka dwojga nieślubnych dzieci Vincenta van Hoorna ,żona Maxa de Silvy

Mauricio Islas – Baltazar Devreaux ex pirat dawny towarzysz Vincenta van Hoorna

Marlene Favela - Adela Gonzales-Ramos siostra Ascania, aktorka z wedrownego teatrzyku,trzecia żona Santiaga

Anais-Marcela Lafont-Suarez bliżniacza siostra Manueli Lafont-Gonzales, żona Rodolfo Suareza

David Zepeda – Rodolfo Suarez pierwszy narzeczony a później mąż Marceli Lafont bliźniaczej siostry Manueli Lafont-Gonzales

Julian Gil-Max de Silva przyjaciel Rodolfa Suareza, mąż Leonor

Osvaldo Rios – Alvaro de Valencia brat Jose Marii,Juana i Maria

Ana Layevska- Nora Klauss guwernantka u Salamanków ,druga żona Foremana,później żona medyka Olafa

Cesar Evora –ojciec Augustin pustelnik żyjący na La Marianie

Sandra Echeverría-Aisza -córka arabskiego szejka Ahmeda - trzecia żona Johna Foremana

Gabriel Soto-Olaf Lingsson medyk ze Skandynawii, mąż Nory

Kabir Bedi- marokański szejk Ahmed ojciec Aiszy trzeciej żony Johna Foremana

Gonzalo Garcia Vivanco- Pedro de Salamanka syn Camili i Ricarda

Eddy Vilard-Mario de Salamanca syn Camili i Ricarda

Allison Lozano-Karina de Salamanca córka Camili i Ricarda

Mariana Torres-Julia Darien córka Vasca i jego zmarłej żony Ines,wnuczka Ofelii,siostra Paca,Elizy i Camila

Sebastian Zurita-Carlos Alvares de la Cueva syn Claudia i Olivii

Jencarlos Canela-Diego Salazar syn Bruna,konkurent Kariny

Eduardo Yanez- Bruno Salazar ex pirat El Diablo, ojciec Diega

Angelica Rivera- Samantha Ferrer ex kochanka Bruna Salazara

Genesis Rodriguez-Camila Oligares-córka Isabelli i Diega Oligaresa siostra Olivera i Sergia ,bratanica Johna Foremana

Ilean Almaguer Ochoa- Elena de Valencia córka Jose Marii i Margarity (córki Paisany i siostry Pabla ), przyrodnia siostra Leonor i bratanica Alvara,Maria i Juana de Valenciów

Carlos Gascon -Francisco Sanchez francuski trener koni i szermierki, siostrzeniec Bruna Salazara, ma brata bliźniaka Rafaela też zajmującego się końmi

Selena Gomez -Susana de Salamanca córka Camili i Ricarda, bliżniacza siostra Fernanda

Lucas Velasquez- Fernando de Salamanca syn Camili i Ricarda bliżniaczy brat Susany

Eugenio Siller- w podwójnej roli bliźniaków Ricarda i Santiaga Lafontów synów Lisabety i Alberta Lafontów ,przyrodnich braci bliżniaczek Manueli żony Ascania Gonzalesa i Marceli żony Rodolfa Suareza

Andres Garcia - Don Ernesto Cárdenas de Ruíz , ojciec Libii i Eduarda

Eduardo Cuervo- Eduardo Cárdenas de Ruíz , brat Libii , syn don Ernesta

Paulina Goto – Linda córka Camili i Ricarda de Salamanków podmieniona w dzieciństwie przez Samanthę Ferrer

Luis Hacha- niemiecki hrabia Maximilian von Schwerin,brat Hildy,kuzyn Cardenasów de Ruizów

Tiare Scanda- hrabianka Hildegarda (Hilda) Cardenas de Ruiz z domu von Schwerin siostra Maxymiliana ,żona Eduarda Cardenasa de Ruiza

Erick Elias-Damian de Valencia nieślubny syn Maria,bratanek Alvara,Jose Marii i Juana de Valenciów

Leticia Calderon-księżna Ludwika Bawarska ciotka młodych Cardenasów de Ruizów

Carmen Villalobos- Justina de Salamanca córka Camili i Ricarda

Renata Notni-Camilka de Salamanca najmłodsza córka Camili i Ricarda

Alfonso Herrera -Ricardo de Sa;amanca junior syn Camili i Ricarda bliźniaczy brat Camilki

Vanessa Pose-Eliza Darien córka Vasca i jego zmarłej żony Ines,wnuczka Ofelii,siostra Paca,Julii i Camila

Adriana Fonseca- Helena księżniczka bawarska córka arcyksiężnej Ludwiki ,kuzynka Kariny.Libii.Eduarda Cardenasóe de Ruizów oraz Maxymiliana i Hildegardy von Schwerin

Mariluz Bermudez-Joanna Foreman najstarsza nieślubna córka Johna Foremana i Carmen de Valencia żony Juana

Juan Diego Covarrubias –Victor Alvarez de la Cueva syn Claudia i Olivii, młodszy brat Carlosa i Olivera

Juan Sebastián Caicedo-książe Franz Otto von Habsburg

Sherlyn-Monika Lizalde córka Alicji i Alonsa,siostra Alana, bratanica Olivii Alvarez de la Cueva,kuzynka Carlosa i Victora

Javier Jattin-Alan Lizalde syn Alicji i Alonsa,brat Moniki,bratanek Olivi Alvarez de la Cueva,kuzyn Carlosa i Victora

Violeta Isfel-księżniczka Beatrice a później królowa Sycylii

Diego Amozurrutia –Pablo de Valencia syn Maria i Jimeny,bratanek,Alvara,Jose Marii i Juana

Lucero-arabska księżniczka Fatima-czwarta żona Vasca Dariena

Belinda-Angelika Lunas rudowłosa córka ex śpiewaczki i aktorki Angeli i medyka Erica Lunasa

Zuria Vega-Sandra de Valencia -córka Jimeny i Maria



Ricardo i Camila po przypłynięciu do Nowego Orleanu udali się do swojego nowego domu na plantacji kupionej przez Ricarda.
Dom był duży i wygodny toteż Camila była bardzo szczęśliwa i szybko przystosowała go do potrzeb swojej dużej rodzinki .
Camila dobrze się czuła w ciąży i choć zajęć przy urządzaniu domu i dzieciach miała dużo to często pisała do ojca i Ines relacjonując im swoje nowe życie.Po narodzinach dziecka planowali z Ricardem odwiedzić ojca i znajomych w San Fernando i przy okazji odwieść małego Paco synka Vasco do rodzinnego domu
Ricardo zajął się interesami bo na plantacji dotychczas uprawiano bawełnę ale on zamierzał rozszerzyć uprawy o trzcinę cukrową lub kukurydzę, sam też planował transportować swoje produkty najpierw „Salamandrą” a potem w miarę możliwości innymi statkami handlowymi.
Swoim ludziom z La Iguany przydzielił domki i kawałek ziemi pod uprawę a część ex piratów nadal miała pracę na morzu przy transporcie towarów handlowych „Salamandrą”
Szybko też państwo de Salamanca poznali swoich sąsiadów i spotkali Foremana z Ursulą, bowiem John też kupił plantację ale w innej części Nowego Orleanu.

Najbliższymi sąsiadami Camili i Ricarda była rodzina Lizalde Rodrigo,jego żona Victoria i dwójka dorosłych dzieci Alonso i Olivia
Victoria była znudzoną damą ,którą mąż zaniedbywał zabawiając się z niewolnicami , Victoria więc starała się zajmować dziećmi,ale te już dorosłe i rozpieszczone nie za bardzo przejmowały się zdaniem matki, choć Olivia starała się żyć z mamą na przyjacielskiej stopie by mieć możliwość wyboru dla siebie przyszłego męża, a syn Alonso coraz bardziej do tatusia się upodabniał,nad czym matka bardzo bolała.

Ursula nareszcie mogła żyć jak chciała John obsypywał ją klejnotami, których sporo sobie z pirackich łupów zachował, bywali na przyjęciach u szanowanych rodzin Nowego Orleanu,ale marzeń o wojażach po świecie jak to niegdyś obiecywał Ulci John nie spełnił bo musiał zająć się interesami, konkurencja na rynku bawełny była duża i by jej sprostać i mieć godziwe dochody nie mógł sobie pozwolić na dalekie podróże , wkrótce po ich ślubie zawitali do domu Foremanów matka Johna Matylda i przyrodni brat Diego,rodzina nie widziała się od ponad 20 lat i choć Matylda Foreman wiedziała czym parał się jej starszy syn to udawała
że nie wie z czego wzięło się bogactwo jej pierworodnego , z wiekiem popadła w lekką dewocję i zrzędziła okropnie dokuczając synowej i krytykując jej sposób bycia, Ursula nie pozostawała teściowej dłużna i często do scysji dochodziło zwłaszcza gdy mamusia molestowała Johna,że chce już babcią zostać a tu na wnuczęta się nie zanosiło bo Ulcia
ciągle bywała na przyjęciach i u znajomych plotkareczek i na razie o dzieciach nie myślała notabene John zajęty interesami nie nalegał na potomka , braciszek Diego okazał się być zdolnym handlowcem z dobrymi kontaktami w Ameryce i dużo pomagał bratu przy sprzedaży bawełny, a swoje usługi zaoferował też Ricardowi.

W tym samym czasie błąkającą się Lisabetą zaopiekowały się siostry zakonne,które przypadkiem na drodze spotkały nieszczęsną niewidomą..
Siostry zakonne Paulina i Elena z klasztoru nieopodal Veracruz gdy poznały historię życia Lisabety ulitowały się nad nią i pozwoliły jej zostać w klasztorze bo Lisabeta nawet nie wiedziała gdzie i kogo mogłaby jeszcze o pomoc prosić po tym wszystkim co innym uczyniła a nie wiedząc ,że Lafonta ścięto bała się też ,że mąż ją odnajdzie i zabije,
na domiar złego Lisabeta odkryła ,ze jest w ciąży ale nie wiedziała kto jest ojcem dziecka czy jej małżonek czy jeden z bandziorów ,którzy ją zgwałcili.
Siostra Paulina przełożona tego klasztoru pochodziła z bardzo bogatej i szanowanej rodziny ale ponieważ sprzeciwiła się ojcu i wolała iść do klasztoru niż wyjść za mąż za starca wybranego przez rodziców to w zakonie znalazła spokój,ze względu na jej urodzenie wkrótce po śmierci poprzedniczki została siostrą przełożoną i chętnie wszystkim pomagała, zorganizowała też przy klasztorze ochronkę dla samotnych matek z dziećmi
Dziećmi zajmowała się głównie siostra Elena , ta z kolei pochodziła z wielodzietnej biednej rodziny i nie mając za bardzo jak się utrzymywać, bez posagu zmuszona była wstąpić do klasztoru, teraz oprócz dzieci do opieki miała też Lisabetę,która żle znosiła ciążę i ciągle płakała co denerwowało siostrę Elenę bo ją życie też nie rozpieszczało a nie rozczulała się nad sobą .

Franciska natomiast nadal jako żebraczka chodziła od mieściny do mieściny szukając ślepej bratanicy

Ines dobrze znosiła ciążę i marzyła o córeczce, Vasco rozpieszczał żonę i też nie mógł doczekać się narodzin ich dzieciątka.

Mario i Jimena postanowili wziąć ślub w San Fernando, ale ponieważ na świadków poprosili Ricarda i Camilę to ich plany musiały zostać odroczone do czasu aż Camila urodzi swoje drugie maleństwo i będzie mogła z Ricardem tu przyjechać i przy okazji odwiedzić rodzinę i znajomych.

Santiago przebywając w zakonie ślubów zakonnych jeszcze nie złożył, ciągle nowicjat odbywał ale kazania dla okolicznej ludności lubił wygłaszać, od jakiegoś czasu zauważył że na jego kazaniach pojawia się piękna młoda ciemnowłosa dziewczyna, któregoś dnia podeszła do niego i chciała się wyspowiadać i bardzo się zdziwiła,że choć w szatach zakonnika chodzi to jeszcze duchownym nie jest, okazało się ,że dziewczyna nazywa się Isabella de la Vega i mieszka niedaleko klasztoru ze swoją owdowiałą matką, obie choć zamożne to nieszczęśliwe w sumie były bo straciły mężczyzn, których kochały podczas pożaru jednego z ich domów, bowiem ojciec i narzeczony Isabelli chcąc ratować dalszych
krewnych uwięzionych w płonącym domu nie zdołali ich uratować a sami zginęli .
Santiago poznawszy historię pięknej Isabelli bardzo jej współczuł i opowiedział wszystko swojej matce Ofelii ,wkrótce Ofelia też poznała Isabellę i jej matkę Anę

CDN
Pasion’atki i Pasion’aci piszcie dalsze losy naszych bohaterów

zasady tworzenia wspólnej telenoweli:
1/ należy pamiętać o zaszłości z 95 odcinków telenoweli Pasion
2/ każdy następny forumowicz piszący dalsze losy bohaterów musi
uwzględnić zdarzenia
wymyślone przez poprzednika by zachować logikę i spójność akcji
3/ nie będziemy pisać dialogów tylko krótkie opisy zdarzeń do których
dalszy ciąg dopisywałby każdy następny Pasion'at lub Pasion 'atka


Ostatnio zmieniony przez Arabella dnia 19:03:40 22-02-15, w całości zmieniany 66 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maxime
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 2381
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:48:02 10-07-10    Temat postu:

Podczas jednego z przyjęć, zorganizowanego przez Ursulę, Diego - brat Johna Foremana - zachwycił się Kamilą Ricardo nie bardzo wiedział, co o tym myśleć, bo choć zawsze był zazdrosny o żonę, wiedział, że może mieć do niej 100 procentowe zaufanie. Myślał: "Skoro nie wiedząc, czy żyję, odparła miłosne ataki Santiago, który był kiedyś jej wielką miłością, nie mam się czego obawiać" Ale postanowił mieć oczy szeroko otwarte i trzymać rękę na pulsie. Kamila nawet nie zauważała, jakie wrażenie zrobiła na Diego.
Rodzina de Salamanca od razu została zaakceptowana wśród elity Nowego Orleanu, chociaż Rodrigo Lizalde miał duże zastrzeżenia - nie podobało mu się, że jedno z dzieci ma ciemną skórę i jest traktowane na równi z innymi - białymi. Co więcej - mówił żonie - to niedopuszczalne, żeby mały czarnuch miał się lepiej niż niejedno białe dziecko. Jego żona Victoria nie skomentowała słów męża. Ale przestraszyła się tego, co by się mogło stać, gdyby mąż odkrył tajemnicę jej rodziny.....

Tymczasem Santiago, wciąż nie może zdecydować się na święcenia. Ale podjął decyzję, że zanim to nastąpi, wyjedzie na misje, może nawet w jakiś niebezpieczny region. Przecież jego życie straciło sens... skoro Kamila przestała go kochać... Do tego człowiek, którego nienawidził z powodu utraty Kamili okazał się jego ojcem, a temu, którego nienawidził jeszcze bardziej, bo skradł mu jej uczucie - zawdzięczał wolność. Najbardziej upokarzający okazał się fakt, że musiał przyznać sam przed sobą, że Ricardo jest sprawiedliwym i szlachetnym człowiekiem Chciałby nie myśleć o tym, jak kazał go ścigać aby go powiesić Ale uporczywe myśli wciąż go dopadały Z zażenowaniem wspominał swój epizod w pałacu Manserów, chociaż udało mu się zrobić też wiele pożytecznych rzeczy. Teraz jest już coraz spokojniejszy, ale musi wyjechać, żeby już nie myśleć o przeszłości i nabrać dystansu... Coraz bardziej lubił rozmowy z Isabellą Ta dziewczyna budziła w nim najpierw współczucie, a potem czułość

Z kolei w San Fernando wrzały przygotowania do ślubów - najpierw Ascania i Manueli, potem mieli się pobrać Mario i Jimena. Świadkami tych drugich mieli być Kamila i Ricardo, a ich ślub miał się odbyć wkrótce po chrzcinach dziecka Kamili i Ricardo. Mario postanowił wyjechać z Jimeną w rodzinne strony, aby przedstawić swoim bliskim narzeczoną i zaprosić ich na ślub. Don Justo zaś był bardzo podekscytowany, bo wreszcie zamierzał urządzić bardzo huczne chrzciny Pamiętał smutny chrzest Any Marii Jeszcze bardziej bolało go, że na chrzcinach Pedra w ogóle nie był, bo nawet nie wiedział, że to jego wnuk "Tym razem nadrobię to z nawiązką" - myślał i kompletował wszystko, co niezbędne do wystawnego przyjęcia, aby zdobyć uznanie zięcia. Miał wrażenie, że choć Ricardo wybaczył mu, ich stosunki nie były już tak serdeczne jak kiedyś... Postanowił porozmawiać o tym z Sofią


Ostatnio zmieniony przez maxime dnia 0:55:37 10-07-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:39:41 10-07-10    Temat postu:

Donia Sofia oczywiście jak zwykle pomocna wszystkim z ogromną przyjemnością rozmawiała z Justem na temat Ricarda,o którym miała jak najlepsze zdanie po pamiętnych wydarzeniach w Puerto Paraiso , zapewniała Justa,że Ricardo nie jest pamiętliwy zwłaszcza wobec rodziny bo przecież nawet Lisabecie praktycznie wybaczył i puścił ją i ciotkę wolno gdy chciały uciec z jego synkiem, ale pomimo to Justa nadal dręczyły wyrzuty sumienia za wszystkie jego czyny,które przysporzyły Camili i Ricardowi sporo cierpienia.
Sofia z czułościa matkowała też Claudio nowemu suwerenowi ziem San Fernando ,ona i Ascanio wprowadzili Claudia we wszystkie sprawy związane z zarządzaniem tymi włościami.
Ascanio był teraz prawą ręką pana San Fernando ,był dobrze opłacany i mógł zapewnić dla siebie i swojej przyszłej rodziny dostatnie życie a Manuela była dumna,że zostanie żoną tak ważnego człowieka, bo przecież zakochując się w ex niewolniku,biednym najpierw pomocniku kowala a potem urzędniku nieakceptowanym przez ojca nie spodziewała się ,że jej marzenia o wspólnym życiu z ukochanym tak szybko się spełnią .
Claudio musiał na jakiś czas wyjechać do stolicy by załatwić tam jeszcze jakieś ważne sprawy związane z przejęciem ziem San Fernando i miał mu w tym pomóc arcybiskup Don Gaspar a potem zamierzał popłynąć do Nowego Orleanu na krótkie odwiedziny u Ricarda i Camili, w tym czasie zastępował go Ascanio, któremu Claudio ufał jak bratu.

Lisabeta dzięki otoczeniu i modlitwom w klasztorze wreszcie się uspokoiła i choć tęskniła za Pedritem,którego odebrał jej Ricardo to teraz jak oczekiwała swojego własnego dziecka gładząc swój rosnący brzuszek i czując ruchy dziecka cieszyła się,że będzie miała własną rodzinę, bo teraz to maleństwo,które nosiła było dla niej praktycznie jedyną rodziną, bo nie wiedząc,że jest już wdową za nic nie chciała spotkać się ponownie z Albertem a o ciotce nie miała żadnych wieści i teraz gdy sama miała zostać matką choć nadal nie cierpiała żony Ricarda to nareszcie zaczęła rozumieć jaka krzywdę wyrządziła Camili odbierając jej synka bo teraz nawet nie wyobrażała sobie,że mogłaby stracić swoje własne dziecko, postanowiła,że jak urodzi synka to nada mu imię Ricardo i sama się roześmiała,że jej syn to przecież będzie Ricardo Lafont (choć nie była pewna czy to Alberto jest ojcem dziecka to prawnie jej dziecko i tak będzie nosić nazwisko jej męża a dla niej najważniejsze było tylko to by dziecko urodziło się zdrowe i silne bo choć na początku rozpaczała,że jest sama i na dodatek w ciąży to w końcu uznała to za błogosławieństwo dla siebie )

Camila pomimo,żę jej ciąża była już widoczna budziła podziw wsród nowego otoczenia nie tylko urodą ale i stylem bycia bo potrafiła świetnie zarządzać dużym domem pełnym służby ,nie zaniedbywała też dzieci i męża, a Ricardo był przeszczęśliwy,że teraz jego żona oczekując ich drugiego dziecka jest pod jego opieką i może codziennie tulić grubiutką żonę i zapewniać ją o dozgonnym uczuciu, mały Pedrito zaczął stawiać pierwsze kroki i dumny tatuś spędzał z dziećmi każdą wolną chwilę by nacieszyć się rodziną,której przez długie lata tak bardzo mu brakowało.

Santiago ze zdumieniem odkrywał,że spotykając się praktycznie codziennie z Isabellą de la Vega po kazaniach coraz bardziej jest zafascynowany piękną dziewczyną,, ona też,gdy Ofelia opowiedziała jej historię syna to nie tylko współczuła mu ale zaczęła rozumieć,że ich niewesoła w sumie przeszłość w jakoś sposób ich do siebie zbliża bo oboje są samotni ,stracili bezpowrotnie swoich ukochanych i potrzebują wzajemnego wsparcia, bo co prawda Santiago szukał pocieszenia w Bogu to jednak sama wiara już mu nie wystarczała, Isabella dziwiła się,że Santiago mając córeczkę zdecydował się oddać ją na wychowanie rodzinie bo sama uwielbiała dzieci a nie dane jej było zostać matką bo jej narzeczony zginął tuż przed ich ślubem i choć miała wielu starających się o jej rękę bo była nie tylko piękna ale i bogata to żaden z konkurentów nie przypadł jej do gustu tak jak wielebny Santiago i gdy zrozumiała,że chyba zakochuje się w przyszłym księdzu wpadła w panikę, że grzeszy i postanowiła wyjechać do dalekich krewnych by zapomnieć o swojej drugiej nieszczęśliwej miłości.


Ostatnio zmieniony przez Arabella dnia 12:07:45 10-07-10, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:47:06 10-07-10    Temat postu:

Manuela po wyjeździe Ursuli i Camili bardzo zaprzyjaźniła się z Ines, codziennie wpadała do domu rodziny Darien bo Ines ze względu na ciąże starała się bardzo oszczędzać i mało wychodziła z domu, Ines na bieżąco też przekazywała Manueli i Ascaniowi wszelkie nowiny z listów Camili, wszyscy cieszyli się,że Ricardowi i jego rodzinie dobrze się tam układa.

Ascanio i Manuela nie wytrzymali do ślubu i pod nieobecność jej niani ,która wyjechała do swojej rodziny skonsumowali swoją miłość ,spędzając ze sobą kilka namiętnych nocy , nieśmiała Manuela zwierzyła się z tego tylko Ines i zamartwiała się czy dostanie od księdza rozgrzeszenie,że oddała się narzeczonemu przed ślubem, Ines jako doświadczona już kobieta pocieszała przyjaciółkę,że za prawdziwą miłość Bóg nie karze ale Manuela jakoś nie za bardzo dobrze się czuła i bała się ,ze może być brzemienna i panikowała,że po zakończeniu żałoby do wymarzonego ślubu z ukochanym pójdzie już ze sporym brzuszkiem, nawet
zaczęła żałować tego co się stało bo bała się, że ludzie potem będą ją obmawiać i straci dobrą opinię,która się zawsze cieszyła ale nie powiedziała o swoich obawach Ascaniowi i młodzieniec jej rozdrażnienie i złe humory brał za fanaberie rozkapryszonej panienki,
Ines doradziła przyjaciółce by wybrała się do położnej i sprawdziła czy jej obawy są słuszne bo ciągłe scysje z narzeczonym na którym Manuela wyładowywała swoje stresy mogą nawet doprowadzić do zerwania narzeczeństwa bo Ascanio nie rozumiał dlaczego w Manueli nastąpiła taka zmiana.,a ona była wściekła sama na siebie,że wcześniej potępiała Ursulę że oddaje się uciechom cielesnym a teraz sama straciła dziewictwo przed ślubem.

Ursula bawiła się świetnie na wystawnych przyjęciach w Nowym Orleanie i pomimo ,że towarzyszył jej zawsze John to zaczęła nadmiernie swobodnie się zachowywać co wywołalo plotki i za namową matki John zaczął ograniczać ich wspólne wyjścia na imprezy,wściekła Ulcia zaczęła więc kokietować szwagra Diega zwłaszcza jak zobaczyła,że ten zainteresował się inną mężatką czyli Camilą de Salamanca, Diego nie mogąc zbliżyć się do Camili z próżnosci przyjął zaloty bratowej i podczas jednej ze wspólnych przejażdżek konnych na skraju miasta w opuszczonej chatce zostali kochankami, Ursula opamiętała się pierwsza i chciała przerwać ten zakazany romans ale Diego nie zamierzał rezygnować z uciech w ramionach tak wytrawnej kochanki jak Ulcia i szantażem zmuszał bratową do
dalszych potajemnych schadzek, Ursula znalazła się w potrzasku bo kochała przecież męża i nie chciała go stracić a jednocześnie wiedziała,że nie wybaczyłby jej zdrady i to z własnym bratem, Diego okazał się cynikiem bez skrupułów i nawet wbrew jej woli wykorzystywał zastraszoną bratową,
nagłe pogorszenie się relacji pomiedzy Ursulą i Diegiem nie uszło uwadze starszej pani Foreman,która synowej nie lubiła i jak tylko mogła krytykowała Ursulę przed jej mężem Johnem ale o romansie żony starszego syna z młodszym synem na razie nie miała pojęcia.

W klasztorze ,w którym przebywała Lisabeta w czasie burzy schronili się dwaj kupcy powracający do Veracruz z San Fernando i od nich podczas kolacji siostry dowiedziały się o wydarzeniach w San Fernando, o przybyciu nowego pana ,o ukaraniu poprzedniej ekipy rządzącej w tym i o ścięciu Alberto Lafonta,, rano opowiedziały o wszystkim Lisabecie, ciężarna niewidoma ku ich zaskoczeniu bardzo ucieszyła się, że jest już wdową bo nie musiała już obawiać się, że trafi znowu pod kuratelę okrutnego męża, ponieważ choć część majątku w złocie i srebrze zrabowali jej gwałciciele to jednak przecież zachowała majątek na La Marianie m.in. dom i hacjendę, więc teraz postanowiła zadbać o dziedzictwo swoje i swojego dziecka, zorientowawszy się, że siostra Elena z musu tylko przebywa w klasztorze bo nie ma innych źródeł utrzymania zaproponowała jej dobrą zapłatę by po porodzie pomogła jej wrócić z dzieckiem do rodzinnego domu Salamanków na La Marianie oraz poprosiła ją by sprzedała cenny naszyjnik z pereł, którego nie odebrali jej bandyci i za te pieniądze obie z dzieckiem będą mogły tam pojechać,rozmawiała też z siostrą przełożoną prosząc ją by podróżnym odwiedzającym często klasztor opowiadała o jej starej ciotce Fransisce by ktoś kto może ją spotka powiedział jej gdzie przebywa bratanica bo sama Lisabeta nie miała możliwości jej poszukiwania i ze względu na ślepotę i stan w którym się znajdowała.
Lisabeta planowała z dzieckiem osiąść w rodzinnym domu,wynająć służbę i wznowić poszukiwania ciotki, a Elenie za pomoc w tym wszystkim obiecała nawet mały posag by dziewczyna mogła znależć męża, sama Lisabeta po tragicznych doświadczeniach z mężczyznami nie miała zamiaru już nigdy wychodzić za mąż ale już nie mogła doczekać się chwili gdy urodzi własne dziecko i o dziwo modliła się by to był synek bo wyobrażała sobie swojego małego Ricardita, i choć wiedziała ,ze go nie zobaczy na własne oczy to chciała już tulić i całować swoje maleństwo .


Ostatnio zmieniony przez Arabella dnia 14:57:07 10-07-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcos1979
King kong
King kong


Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ZORY
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:35:58 10-07-10    Temat postu:

Manuela od kilku dni bardzo zle sie czula,nie bardzo widziala co sie z nia dzieje:poranne mdlosci,czeste zawroty glowy.Bardzo sie bala czy nie jest to początek jakiejs choroby ktorą przywiezli podrozni spedzajacy czas w San Fernando,Postanowila isc do lekarzac choc zalowala że nie ma juz Doni Ofelii.Ona by jej napewno stwierdzila co jest przycvzyna jej zlego stanu zdrowia.Takze zachowalaby pela dyskrecje.Zle sie czula takze z powodu ciaglych kłótni z Ascaniem ktory byl juz na skaraju cierpliwości.Postanowila ze przygotuje dobra kolacje i spedzi mily wieczó z narzeczonym.Bardzo juz chciala zostac panią Ascaniowa(tutaj nie wiadomo jak Ascanio ma na nazwisko proszę o nadanie mu nazwiska w obsadzie)

Camila pewnego dnia wybrala sie na spacer z dwójka swoich dzieci :Manuelem oraz Pedritem.Spacerując przez miasto ludzie z ciekawoscią sie jej przygladali jak szla ulicą.W pewnym momencie podjechal jakis powoz z ktorego wysiadl obdarty mężczyzna i nazwal ja "czarną dzi**a" co bardzo rozgniewalo Camile.Obdartemu meżczyznie nie podobalo sie to ze ktos taki pokazuje sie w miescie z czarnym dzieckiem.Nieopodal przejezdzal powoz w ktorym podrozowal Diego i gdy uslyszal krzyki Camili kazal zatrzymac sie woznicy.Diegowi bardzo podobal sie Camila a ze byl bardzo prozny postanowil sie zabawic.Udal bardzo oburzonego tym jak ten cham obraza Camile i stanal w jej obronie.Strzelil go abtem w plecy czego swiadkiem byla Camila.Pomimo tego ze bardzo sie tym zdenerwoawala co zaszlo,nie zapomnial a o manierach i serdecznie podziekowala Diegowi.Niezdwala tylko sobie sprawy z tego ze Diego ma w tym interes.Przeprosiwszy wybawiciela udala sie dorozka do domu.

Diego poczekal az odjedzie i podszedl do czlowieka ktorego uderzyl batem.Wyciagnal sakiewke wyliczyl 5 monet i dal mu,Obdartus byl bardzo zaskoczony a Diego wyjasnil mu w czym rzecz i zatrudnil go jako swojego czlowieka od "brudnej roboty".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcos1979
King kong
King kong


Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ZORY
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:36:57 10-07-10    Temat postu:

czy moze tak to wygladac prosze o opinie
nie ma tu dialogu ale jakos trzeba to rozkecic


Ostatnio zmieniony przez marcos1979 dnia 22:38:12 10-07-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:25:50 10-07-10    Temat postu:

świetnie marcos1979,zaintrygowałeś mnie tym człowiekiem "od brudnej roboty"

Manuela odwiedziła w końcu położną poleconą jej przez Ines i ku swojej uldze dowiedziała się,że nie jest w ciąży a jej dolegliwości to pewnie tylko niestrawność spowodowana zmianą żywienia ,ucieszyła się bardzo bo zależało jej na pięknym niezapomnianym ślubie z ukochanym Ascaniem a nieplanowana ciąża zmusiłaby ją albo do przyspieszenia ślubu pomimo żałoby albo naraziłaby na złośliwe komentarze ludzi gdyby do ołtarza szła z zaokrąglonym brzuszkiem, teraz wreszcie opowiedziała narzeczonemuo swoich ostatnich rozterkach i oboje już z tego żartowali, ale postanowili do ślubu zachować wstrzemięźliwość by nie kusić losu i panna Lafont już spokojnie kontynuowała przygotowania do swojej wymarzonej uroczystości ślubnej.

Rodrigo Lizalde podobnie jak wielu plantatorów z tych stron wykorzystywał do pracy na swojej plantacji czarnoskórych niewolników, traktował ich gorzej niż zwierzęta i jako pan ich życia i śmierci też stosował na swoim terenie swoiste prawo pierwszej nocy i nie przepuścił żadnej młodej i ładnej niewolnicy i praktycznie większość dziewcząt traciło cnotę z lubieżnym panem,który również do tego zachęcił swojego młodego syna Alonso, a o dzieci zrodzone z tych praktyk wcale nie dbał bo gardził ludźmi o innym niż biały kolorze skóry.
Niektóre wybrane młode kobiety potem niemalże codziennie były wykorzystywane nie tylko przez pana i jego syna ale i zarządców kierujących pracą robotników ,często po urodzeniu kilkorga dzieci sprzedawano je kupując inne młodziutkie dziewczęta na aukcjach niewolników
Rodrigo gdy dowiedział się,że Ricardo w swojej posiadłości zatrudnił wolnych ludzi i godziwie im płaci za pracę próbował przekonywać nowego sąsiada,że popełnia błąd nie dostosowując się do większości plantatorów na tym terenie i nie korzysta z niewolników, Ricardo nie zamierzał ulegać żadnej presji bo wiedział,że część właścicieli ziemskich odchodzi od zatrudniania niewolników a i osobiste doświadczenia ze swojej rodziny spowodowały,że Ricardo stał się przeciwnikiem niewolnictwa w jakiejkolwiek postaci.
Lizalde i jego znajomi plotkowali,że mały Manuelito wychowywany przez de Salamanków to na pewno rodzony synek Ricarda lub Camili ze związku z jakimś czarnym lub czarną bo nie mieściło im się w głowie,ze biali ludzie mogą tak kochać i opiekować się obcym dla nich murzynkiem

Claudio gdy tylko pozałatwiał w stolicy wszystkie swoje sprawy zwiazane z nadaniem mu ziem San Fernando w przeddzień wyjazdu spotkał się z arcybiskupem Don Gasparem de Valdez i dowiedział się od niego, że arcybiskup planuje przybycie do San Fernando na chrzciny drugiego dziecka Camili i Ricarda bo państwo Salamanca postanowili na prośbę ojca Camili właśnie tam ochrzcić swojego kolejnego potomka, tak więc gdy Camila urodzi i z mężem i wszystkimi dziećmi ponownie przyjedzie do San Fernando to oprócz chrzcin będzie jeszcze wesele Jimeny i Maria .
Don Gaspar wiedząc,ze Claudio wybiera się teraz do Nowego Orleanu w krótkie odwiedziny do państwa de Salamanca przekazał mu prezent dla chrześniaka i jego rodziny w postaci cennej srebrnej bogato inkrustowanej ikony poświęconej przez papieża, którą otrzymał podczas swojej bytności w Watykanie.
Gdy Claudio wreszcie dotarł do Nowego Orleanu został bardzo gościnnie przyjęty przez Ricarda i Camilę, którzy z okazji jego przyjazdu urządzili przyjęcie na jego cześć i Claudio miał okazję poznać śmietankę towarzyską Nowego Orleanu, piorunujące wrażenie na młodym
dziedzicu San Fernando zrobiła piekna córka sąsiadów państwa Lizalde Olivia, ona też z zachwytem przyjmowała zainteresowanie młodego szlachcica , ale rodzice panny Lizalde a zwłaszcza ojciec sądząc i słusznie,ze Claudio podobnie jak Ricardo ma liberalne poglądy i jest przeciwnikiem niewolnictwa niechetnie patrzyli na takiego konkurenta ich córki.
Ricardo i Camila widząc zauroczenie ich młodego przyjaciela córką sąsiadów dowcipkowali, że może Claudia przywiodło do nich przeznaczenie i znajdzie tu towarzyszke życiową, ale Claudiowi nie było do śmiechu bo gdy nazajutrz po przyjęciu chciał odwiedzić pannę Olivię w jej domu nie pozwolono jej się z nim zobaczyć i jasno dano mu do zrozumienia,że nie jest pożądanym gościem w ich domu.
Mimo to młodym udało się kilka razy spotkać w domu de Salamanców i oboje byli sobą zafascynowani,że trafiła im się miłość praktycznie od pierwszego wejrzenia.
Claudio musiał już wracać do San Fernando ale oboje obiecali pisać do siebie a młodzieniec zapewniał dziewczynę,że postara się zrobić wszystko by mogli być razem choć sam jeszcze nie wiedział jak to osiągnie.

W klasztorze nieopodal Veracruz niewidoma Lisabeta zaczęła rodzić, ostatnie miesiące praktycznie spędziła w łózku bo brzuch miała bardzo duży i bała się sama poruszać by nie upaść i nie zrobić krzywdy sobie lub dziecku.
Poród był długi i wyjątkowo bolesny bo Lisabeta wydała na świat dwóch synów,chłopcy choć bliźniacy nie byli do siebie podobni ale byli zdrowi i silni,toteż Lisabeta gdy już ochłonęła ze zdumienia ,że ma nie jednego a dwóch synów to była szczęśliwa,że wszystko dobrze poszło i ona i dzieci są zdrowe.
Chłopcom postanowiła nadać imiona Ricardo i Santiago.


Ostatnio zmieniony przez Arabella dnia 11:26:45 11-07-10, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:09:17 11-07-10    Temat postu:

John Foreman zmuszony był nagle wyjechać w interesach .jego podróz miała potrwać parę tygodni ale przeciągnęła się do prawie dwóch miesięcy.
Ursula ,która dotąd myślała ,że doskonale radzi sobie z mężczyznami teraz popadła w kłopoty nie mogąc uwolnić się od natrętnego kochanka i nawet groźby,ze poskarży się mężowi nie robiły na Diego żadnego wrażenia bo nie był już uzależniony od swego brata, jego interesy jako pośrednika w handlu kwitły i kupił sobie wygodny dom i tam szantażowana bratowa pod pretekstem popołudniowych ploteczek z paniami z towarzystwa musiała ukradkiem przyjeżdzać i spełniać zachcianki amanta bardziej perwersyjnego niż ona sama .
Matka Johna i Diega Matylda nadal mieszkała ze starszym synem i w końcu odkryła gdzie Ursula spędza popołudnia, ze złośliwą satysfakcja wykrzyczała wszelkie znane sobie obelgi pod adresem nielubianej synowej, Ursula wpadła w histerię i niemalże na kolanach błagała
teściową by nie ujawniała prawdy Johnowi,mówiła,ze ma już dość tej sytuacji,że sypia z oboma braćmi ale jest szantażowana przez Diega i nie chce stracić męża bo zrozumiała,ze tylko go kocha i nie wyobraża sobie powrotu do zapyziałego San Fernando do matki w atmosferze niesławy , ponadto była już na skraju wytrzymałości psychicznej, bo John nie
wracał a jej ,która zawsze miała regularne cykle miesięczne okres spóźniał się już prawie miesiąc i była już prawie pewna,ze spodziewa się dziecka znienawidzonego przez siebie kochanka,
w ferworze kłótni z teściową wygadała się w końcu,że jest w ciąży z Diegiem a nie chce tego dziecka i zrobi wszystko by się go pozbyć.
Matylda ,która od dawna chciała zostać babką na wieść,że pierwszy wnuk jest już w drodze co prawda nie od tego syna od którego się spodziewała to nagle zmieniła front i postanowiła pomóc Ursuli , wezwała zaprzyjaźnionego medyka, który potwierdził odmienny stan synowej
a po jego wyjściu roztrzęsionej Ursuli przedstawiła propozycję nie do odrzucenia,
Ursula musi urodzić to dziecko ,a przekupiony medyk poświadczy Johnowi,że jego żona urodziła wcześniaka, o całej sprawie wiedzieć będą tylko trzy osoby Ursula,jej teściowa Matylda i przekupiony medyk. Matylda zapowiedziała też kategorycznie synowej,że jeżeli to dziecko nie przyjdzie na świat to bez skrupułów ujawni Johnowi całą prawdę o jego
żonie, nawet nie zważając ,że to na zawsze poróżni już obu braci,których relacje i tak nigdy serdeczne nie były.Ursula wiedziała,ze teściowa nie żartuje i chcąc nie chcąc zgodziła się na taki układ, teraz poniewczasie ogromnie żałowała swojej lekkomyślności i przysięgała samej sobie,że już nigdy nie zdradzi męża i postara się być dobrą żoną ale dziecka,które teraz nosi nie zdoła pokochać bo zawsze będzie jej przypominało Diega.
Diego o dziwo nie zaprzeczał słowom Ursuli o wymuszanej na bratowej uległości a ponieważ jego matka Matylda była jedyną osobą,z którą się liczył więc obiecał,że da już żonie brata spokój.
Matylda by jeszcze skuteczniej odsunąc młodszego syna od Ursuli namówiła go by zgodził się na zaaranżowane przez nią małżeństwo z jakąś zamożna panną z dobrego domu.
Ich wybór padł na Olivię Lizaldę córke sąsiadów Camili i Ricarda, Olivia była bogata,wykształcona i nawet podobała się Diegowi więc postanowił się z nią ożenić choć swego trybu życia za bardzo nie zamierzał zmieniać ale będąc niepoprawnym kobieciarzem uznał,że jako żonkoś będzie miał ułatwione zadanie uwodzenia mężatek zwłaszcza młodych przyjaciółek przyszłej żony do których zaliczała się również Camila de Salamanca, która spodobała się Diegowi jak tylko ją poznał na pierwszym przyjęciu u bratowej Ursuli
Rodzice Olivi z entuzjazmem przyjęli oświadczyny Diega bo Rodrigo Lizalde już widział jak operatywny zięć skutecznie pomnoży ich majątek zyskownie sprzedając uprawianą w ich majątku bawełnę.
Olivia próbowała sprzeciwić się woli rodziców bo skrycie kochała Claudio Alvareza de la Cueva ale ojciec już podjął decyzję i matka zaczęła przygotowania do ślubu córki.
Olivia była zrozpaczona i wypłakiwała się Camili, dziewczyna znała opinię jaką cieszył się Diego,wiedziała,ze bawidamek jej nie kocha bo nawet nie próbował zdobyć jej względów a oświadczyny potraktował jak transakcję handlową ,zresztą w ich sferze rzadko zawierano małżeństwa z miłości ,a przyszła teściowa Matylda od razu zapowiedziała młodziutkiej
narzeczonej syna,że po ślubie głównie oczekuje się od niej rodzenia dzieci
Diego lekceważąco powiedział nawet zawstydzonej dziewczynie,że za bardzo go nie pociąga bo lubi wyrafinowane kochanki a niewinna i niedoświadczona młoda żona na pewno nie będzie w stanie zaspokoić jego apetytów i złośliwie zażartował nawet ,ze pośle ją na nauki do swojej bratowej.

Camila i Ricardo próbowali porozmawiać z rodzicami dziewczyny przekonując jak dobrą partią byłby dla Olivi Claudio ale to spowodowało skutek odwrotny od zamierzonego bo wprost im powiedziano,że rodzina Lizalde nie życzy sobie by ktoś wtrącał się w ich sprawy, toteż Olivia słysząc ,że Ricardo i Camila po narodzinach dziecka planują pojechać do San Fernando gdzie notabene mieszkał Claudio postanowiła uciec z domu i zabrać się z nimi w podróż morską do ukochanego, ale na razie nikomu o tym nie mówiła tak,że nawet Ricardo i Camila nie mieli pojęcia o planach zdesperowanej Lizaldówny.

Gdy John wrócił stęskniona żona rzuciła mu się w ramiona i spędzili swój drugi upojny miesiąc miodowy Ursula umiejętnie ukrywała swoje dolegliwości ciążowe i po jakimś czasie powiedziała mężowi o dziecku twierdząc ,że to owoc ich namiętnego powitania po jego powrocie.
John bardzo się ucieszył,bo choć miał w przeszłości wiele kochanek to żadna nie dała mu dziecka i już myślał,że jest bezpłodny więc gdy się ustatkował to zapragnął dziedzica swojego majątku i teraz jego życzenia miały się spełnić.
Uradowany postanowił się tą wieścią podzielić z przyjaciółmi i znajomymi i wydać przyjęcie na cześć żony i spodziewanego potomka.
Pojechał do Ricarda,któremu już zaczął zazdrościć udanej rodzinki by pochwalić się przyjacielowi,że teraz on też zostanie ojcem i zaprosić ich na przyjęcie
Ricardo pogratulował Johnowi ale ponieważ Camila była tuż przed porodem państwo de Salamanca już nie bywali na żadnych imprezach.
Gratulacje bratu złożył też Diego,który nie domyślał się,że dziecko bratowej jest jego a nie Johna.

Manuela i Ascanio tuż po zakończeniu zwyczajowej żałoby wzięli uroczysty ślub, świadkami byli najlepszy przyjaciel Ascania czyli Claudio i przyjaciółka Manueli Ines, wesele też było huczne choć brakowało na nim Ricarda z Camilą i Maria z Jimeną .
Ci ostatni pojechali do rodziny de Valencia bo Mario zamierzał krewnym przedstawić narzeczoną i zaprosić ich na swój ślub z Jimeną do San Fernando

Nadszedł też już czas porodu Camili.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marcos1979
King kong
King kong


Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1973
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ZORY
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:07:39 11-07-10    Temat postu:

Na weselu Manueli i Ascania bylo bardzo duzo waznych gości a to ze wzgledu na pamiec o jej ojcu,ktory pomimo swej zdrady zaplacil to glową.Lecz jego jedyna corka byla bardzo ceniona wsrod arystokracji San Fernando.Oczywiscie najawżniejszymi goscmi byłi:Donia Sofia z Fortunatą,jej wnuczka Tita(corka Ursuli),Claudio,rodzina Justa Dariena.Zabawa trwala ponad 3 dni i panstwo mlodzi byli bardzo szczęsilwi ze w koncu po 6 mieiącach mogli pokazywac sie jako państwo Ascanio iManuela Gonzales.Lecz nie bylo wsrod gosci nikogo z rodziny Ascania bo gdy pan mlody wyslal do nich zaproszenie okazalo sie ze nikt juz z jego rodziny nie zyje.Lecz ten smuteek nie przeszkodzil aby Ascanio przerwal ceremonie slubną.bardzo kochal swoja zone.Po slubie malzonkowie zdecydowali ze kupia sobie calkiem nowy dom bo ascanio nie chcial do końca zycia życ z duchem zmarlego tescia.Czasami sie zastanawil czy przeklenstwo jakie rzucil im Alberto przed śmiercią spelni sie.Ascanio nigdy nie wierzyl w takie przesądy bo byl bardzo bogobojnym czlowiekiem i pragnąl zapewnic sobie i Manueli szczęśliwe życie.
Na drugi dzien po weselu Ines poczula pierwsze skurce zwiastujące poród.W pierwszym momencie sie bardzo przestraszyla bo nie wiedziala co ma robi,ale gdy przypomniala sobie rady swojej matki poczula sie pewniej i zaczela scisle przygotowania
zawolala Ramone kucharke powiedziala ze porod sie zaczal.Kucharka chciala od razu weawac Vasca ale Ines powiedziala ze narazie nie potrzebuje męża lecz akuszerki.ramona szybko sie ubrala i udala sie do akuszerki.Ale po drodze wstapila do mlyna i zawiadomila Justa ze jego synowa zaczęla rodzic.Justo byl bardzo uradowany i postanowil od razu pojsc do Ines gdyz Vasco pojechal w tym czasie do Vera Cruz
Ramona udala sie do miejscowej akuszerki a Justo poszedl jeszcze do Doni Sofii aby ja powiadomic o porodzie gdyz bardzo kochal swoich ludzi i zawsze chciala byc obecna w tak ważnym wydarzeniu.Donia Sofia powiadomiła o wszystkim Claudia ze na swiat przychodzi nowy mieszkaniec San Fernando co go bardzo ucieszylo gdyz bardzo kochal Inez jak wielka przyjaciółke.Od razu naszly gp wspomnienia z czasow gdy przybyl jako nieśmialy mlodzienic do miasta razem z Camila,Jimeną oraz Ascaniem.

Camila znow wybral sie na zakupy do miasta vale tym razem bez Manuelita i Pedrita bo po ostatnim nieprzyjemnym zdarzeniu nie chciala ryzykowac kolejnej napasci.Dla bezpieczeństwa Ricardo kupil jej wlasną karete i zatrudnil woznice.Lecz wiedząc jaka jest reakcja otoczenia na czarneych ludzi tym razem prace dostal mieszkaniec Nowego Orelanu mlody Bernardo.Ricardo nie przypuszczal ze ten mlody chlopak zatrudnil sie za posrednictwem Diega oraz czlowieka od brudnej roboty.Diego cchial w ten sposob zastawic pulapke na Camile.Gdy Camila byl juz w drodz do miasta uslyszala strzaly z pistoletu co bardzo ja wystraszylo.Krzyknęla na Bernarda aby sie zatrzymal i w tym momencie nadjechal jakis powoz z ktorego wyskoczyli dwaj zamaskowani mezczyzni i wymachując pistoletami kazali wyjsc camili z powozu.Camili bylo juz bardzo cięzko wyjsc z powozu bo byl aw 9 miesiąy ciąży.Jeden z zamaskowanych meżczyzn zacząl ją sturchac aby sie pospieszyla.Camila zaczęla krzyczec co rozwscieczylo czlowieka i uderzyl ja kolba w brzuch.Camila z bolu upadl i zemdlala.Meżczyzni ją zaciagneli do swojego powozu i udali sie w nieznanym kierunku.Aby wygladalo na napad to zdzelili Bernanra w glowe i chlopak stacil przytomnosc.

Ricardo w tym czasie spokojnie omawial interesy z Johem Foremanem popijajc brendy w biblotece.Wspomnial Johonwi co spotkalo jego zone w miescie co bardzo go martwilo.Nie rozumial dlaczego bogaci ludzie nie potrafia zrozumiec ze wszyscy ludzie powinni byc rowni bez wzgledu na rase czy stan urodzenia.John bardzo popieral Ricaerda w jego slowach choc sam zadawal sobie sprawe ze zycie na morzu wsrod bracta jest inne niz życie w Nowym Orleanie.Ricardo takze bardzo sie cieszyl tym ze niedlugo Camila urodzi ich drugie dziecko majmac nadzieje ze poród odbedzzie sie bez komplikacji.Pogratulowal tez Johnowi jego przyszlego dziedzica.Gdy tak sobie roprawiali do domu przyjechal pusty powoz Camili ktorym powozil Bernardo.Ricarada ogarnęlo przerażenie na ten widok........


Ostatnio zmieniony przez marcos1979 dnia 19:12:21 11-07-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:56:38 11-07-10    Temat postu:

Ricardo gdy od Bernardo dowiedział się co się stało z jego żoną ,natychmiast zwołał swoich ludzi, którzy ochraniali jego plantację i ruszył w pościg za porywaczami żony ale ponieważ Bernardo celowo wskazał im fałszywy kierunek w który pojechali porywacze to na drodze nikogo nie spotkali i choć przeczesywali teren do rana to bezskutecznie bo nikogo nie znależli, zrozpaczony Ricardo nad ranem wrócił do domu i dowiedział się ,że z domu sąsiadów Lizalde przysłano wiadomość,że Camila przebywa u nich
Ricardo choć padał ze zmęczenia natychmiast wskoczył na konia i pognał do rezydencji sąsiadów.
Gdy przybył do domu sąsiadów pani Victoria powiedziała mu,że Camila zaczęła rodzić ale ze względu na to,że porywacze ją poturbowali medyk powiedział,że może okazać się,iż ona i dziecko nie przeżyją , okazało się,że gdy Camila ocknęła się w powozie porywaczy i zaczęła krzyczeć to przypadkowo przejeżdzający konno koło powozu Alonso syn państwa Lizalde z dwoma przyjaciółmi pośpieszyli na pomoc napadniętej kobiecie, wywiązała się walka ,w której porywacze zginęli a Camilę przewieziono do najbliższego domu tj rezydencji Lizaldów....

W San Fernando tymczasem rodziła Ines, kobieta była drobna i miała wąskie biodra toteż poród był skomplikowany i choć Ines porodów się nie bała bo nieraz już matce przy porodach innych kobiet asystowała to teraz sama męcząc się i nie mogąc wydać na świat swojego dziecka po kilkunastu już godzinach bolesnego porodu zaczęła się już bać bo akuszerka bezskutecznie usiłowała wydobyć z jej łona noworodka,
Ines już opadla z sił i nie była w stanie dalej przeć ,wezwano na pomoc medyka,który w końcu zdecydował się na nacięcie i wydobył malutką ale żywą dziewczynkę niestety Ines dostała krwotoku i ledwo ją odratowali medyk orzekł,że Ines już więcej dzieci nie będzie mogła mieć.
Gdy Ines oprzytomniała ucieszyła się,ze urodziła córeczkę...

Ursula dobrze czuła się w ciąży ale na sama myśl o porodzie dostawała dreszczy bo pamiętała dobrze jak okropnie cierpiała gdy rodziła Titę i choc medyk zapewniał ją ,że drugi poród jest zazwyczaj łatwiejszy to nienawidziła teściowej,że zmusiła ją do donoszenia tej ciąży bo dzieci nigdy nie lubiła i nie zamierzała ich mieć więcej bo swoją córką też się nie opiekowała powierzając ją swojej matce i niańkom
Jej złe samopoczucie psychiczne pogłębiał fakt,że nosi dziecko kochanka,którego zdążyła szczerze znienawidzić za to ,że wykorzystywał ją niemal jak niewolnicę seksualną.

Wniebowzięta za to,ze zostanie babką była Matylda, co prawda najpierw zszokowało ja to że żona Johna zaszła w ciążę z jej młodszym synem ale szybko uzmysłowiła sobie,ze przecież to nieważne który syn spłodził dziecko Ursuli to dla niej Matyldy matki i Johna i Diega tak czy tak maleństwo będzie wnukiem lub wnuczką


Ostatnio zmieniony przez Arabella dnia 22:44:31 11-07-10, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maxime
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 26 Kwi 2010
Posty: 2381
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:17:46 11-07-10    Temat postu:

Ricardo modlił się o życie zony i dziecka. Okres jej ciąży był najszczęśliwszy w jego życiu. Codziennie przykładał jej ręce do rosnącego brzucha, a gdy ciąża była już wyraźna - także ucho. Kamila zaś wołała go gdy dziecko się ruszało, aby mógł przyłożyć ręce i też poczuć ruchy dziecka. Ricardo ze wszystkich sił starał się nadrabiać to, czego był pozbawiony przed narodzinami Pedrita. Jak tylko mógł, rozpieszczał żonę.
"Nie dam się tego pozbawić" - pomyślał i nie bacząc na protesty otoczenia, wparzył do pokoju, w którym przebywała rodząca Kamila. Poinformował lekarza, że zamierza być obecny przy porodzie, a lekarz, widząc jego determinację nie odważył się zaprotestować, chociaż takie praktyki nie były przyjęte.
Tymczasem Lisabeta przeżywała trudne chwile. Opieka nad dwójką dzieci była wyczerpująca, a ona jeszcze do tego była niewidoma. Dobrze, że pomagały jej siostry. Swoje dzieci kochała, chociaż nieraz myślała, że wolałaby Pedrita. On był chociaż synem Ricarda, a jej synowie - albo Lafonta, albo gwałcicieli. Tak czy owak ich ojcem był człowiek znienawidzony przez nią ze wszystkich sił. Także jej sytuacja finansowa okazała się nie najlepsza - spora część jej majątku wróciła do zrehabilitowanego Ricarda. W tym dom Kamili w San Fernando, który dla jej kuzyna był szczególnie ważny, bo tam przeżył najpiękniejsze chwile. Tam rozwinęła się jego miłość z Kamilą ale tam też omal nie stracił życia.
Dowiedziała się też, że do Ricarda wróciły wszelkie dobra na La Marianie, które Timoteo odebrał podstępem po ucieczce Ricarda.
Manuela codziennie odwiedzała Inez , pomagała jej, a gdy Vasco wrócił uznał swoją córeczkę za najpiękniejsze dziecko na świecie
Rodzeństwo Maria bardzo ucieszyło się z wizyty brata, o którym myśleli, że już nigdy go nie zobaczą, i jego narzeczonej. Początkowo jej nazbyt szczery i bezpośredni styl bycia budził w nich mieszane uczucia, Jimena też czuła się wśród nich niezręcznie, bo nie przypuszczała, ze Mario pochodzi z tak wysoko postawionej rodziny. Jednak po bliższym poznaniu krewni Maria stwierdzili, że Jimena to szczera i lojalna osoba, na której można polegać... Uznali też, że ma spory udział w powrocie ich brata do normanego życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:56:50 12-07-10    Temat postu:

Camili same łzy popłynęły z oczu gdy zobaczyła przy łóżku obok siebie Ricarda,który wziął ją za ręke i szeptał czułe słowa jak bardzo kocha ją i ich maleństwo i że dla tego i reszty dzieci nie może się poddać i musi zmobilizować wszystkie siły by urodzić już drugi owoc ich miłości ,była obolała i wyczerpana ale ostatkiem sił zmobilizowała się do wysiłku i wydała na świat noworodka,opadła na poduszki i jakby z oddali słyszała podniesione głosy lekarza i Ricarda,a nie słyszała krzyku dziecka otworzyła oczy i usiłowała się podnieść i zobaczyć co się dzieje, zdenerwowany lekarz masował ciałko jej dziecka i po chwili,która trwała dla niej wiecznośc nareszcie usłyszała upragniony krzyk maleństwa,
Ricardo podszedł do niej przytulił mocno i powiedział kochanie mamy drugiego synka i rozpłakał się jak dziecko.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arabella
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Sie 2008
Posty: 42200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:24:52 12-07-10    Temat postu:

Młodzi państwo Ascanio i Manuela Gonzales spędzili swój miodowy miesiąc w San Fernando,bo ze względu na liczne obowiązki slużbowe Asacanio nie mógł wyjechać a zresztą ślub i kupno nowego domu sporo młodych kosztowało i postanowili zamiast wyjazdu komfortowo i wygodnie urządzić swoje gniazdko.
Manuela w wolnych chwilach gdy Ascanio zajmował się sprawami urzędowymi odwiedzała Ines i pomagała Doni Sofi w jej ochronce dla dzieci.
Któregoś dnia do ochronki przyjechały zakonnice prowadzące podobną placówkę przy swoim klasztorze nieopodal Veracruz i przypadkowo Manuela dowiedziała się,że w ich klasztorze przebywa wdowa po jej ojcu Lisabeta Salamanca Lafont z niedawno urodzonymi synkami, Manuela ,która zawsze chciała mieć rodzeństwo teraz gdy dowiedziała się,że ma przyrodnich braci zapragnęła ich zobaczyć bo choć macochy nie lubiła to jednak te dzieci były najbliższymi krewnymi Manueli.
Lisabeta nikomu nie wyznała,ze ją zgwałcono a zakonnicom,które się nią zaopiekowały opowiedziała tylko,że bandyci ją napadli, ograbili i porzucili na drodze toteż wszyscy sądzili, że jej dzieci są potomkami jej prawowitego męża Alberto Lafonta, tylko Lisabeta wiedziała,że ojcem jej dzieci może nie być Alberto a jeden z gwałcicieli , ale nie zamierzała nikomu o swoich wątpliwościach mówić by nikt nigdy jej synów nie nazwał bękartami.
Lisabeta nie mając się gdzie podziać nadal przebywała w klasztorze a jej synów karmiła inna położnica ,też samotna matka z ochronki zakonnic.
Ascanio gdy dowiedział się o Lisabecie i jej dzieciach nie bardzo chciał pojechać to tego klasztoru bo obawiał się,ze Lisabeta będzie chciała od nich jakiejś pomocy i może będą musieli się nią zaopiekować i zabrać do swojego domu a nie miał na to najmniejszej ochoty bo jako młody żonkoś chciał nacieszyć się żoną a o dzieciach myślał ale swoich a nie potomkach teścia,który przeklął jego i córkę na siedem pokoleń, jednak na uporczywe prośby żony, która przekonywała go że skoro ani on ani ona nie mają już bliższej rodziny to te niewinne dzieci Lisabety choć są synami Alberta to za winy ojca nie powinny cierpieć i z siostrą powinny choć mieć kontakt , więc Ascanio w końcu zabrał żonę do klasztoru gdzie spotkali się z Lisabetą.
Lisabeta , już wcześniej od siostr zakonnych ,które wróciły z San Fernando dowiedziała się, że Manuela wypytywała o nia i że pasierbica wyszła za Ascania,który teraz jest tam ważną personą i oboje żyją w dostatku, postanowiła wykorzystać swoje dzieci do wzbudzenia litości
naiwnej Manueli ,była wściekła ,że jej były niewolnik żyje w luksusie a ona zubożala na łasce sióstr zakonnych bo wszystkie jej wcześniejsze plany rozwiały się gdy majątek rodu Salamanców wrócił do Ricarda, więc postanowiła wymóc na uczuciowej Manueli by zabrała ją z dziećmi do siebie bo dość już miała ubóstwa i pragnęła wygód i służby gotowej na każde jej skinienie.
Manuela gdy tylko zobaczyła maleństwa Lisabety rozczuliła się bardzo i tuliła swoich braciszków i gdy Lisabeta zaczęła rozpaczać jakie okropnie nędzne jest życie w klasztorze, i jak bardzo pragnęłaby by mali Lafontowie mogli żyć na dobrym poziomie a ona biedna niewidoma i samotna matka nie może im niczego zapewnić to tak wzruszyła Manuelę,że ta praktycznie wymogła na mężu by zabrać Lisabetę i dzieci z klasztoru, a widząc ,że mężowi nie uśmiecha się życie pod jednym dachem z wdową po Lafoncie to sama zaproponowała żeby Lisabeta z małym Ricardem i Santiagiem zamieszkali w dawnym domu jej ojca, tak więc Lisabeta osiągnęła swój cel i razem z dziećmi wróciła do San Fernando i nawet do jej służby ponownie wróciły Clotilde i Candida a za to wszystko musiał płacic Ascanio bo nie miał serca niczego żonie odmawiać a Manuela wprost przepadała za rozkosznymi braćmi,
Ascanio miał tylko nadzieję,że Manuela wkrótce sama zajdzie w ciąże i będzie zajmować się ich dziećmi a nie wyręczać w opiece nad maluchami Lisabetę,której Ascanio nigdy nie ufał....


Ostatnio zmieniony przez Arabella dnia 13:34:17 12-07-10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jaina
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:20:05 12-07-10    Temat postu:

Camila, kilka dni po porodzie już czuła się dobrze i razem z Ricardem cieszyli się z nowo narodzonego synka, który już wydobrzał i był strasznym głodomorem. Dziecko nazwali Mario ( tu możemy podyskutować, nie wiedziałam jak mu dac na imię, niech każdy komu się nie podoba zmieni je) na cześć jego przyjaciela.Wszyscy byli bardzo szczęśliwi z narodzin dziecka, a Ricardo wydał przyjęcie na jego cześć. Pojawili sie na nim wszyscy pracownicy i przyjaciele.

Także Camila, jak zawsze piękna i już zdrowa po trudnym porodzie pojawiła sie na nim, zabrakło tylko nowi=onarodzonego dzieciątka, które nie mogło jeszcze uczestniczyć w zabawach. Ricardo mówił jej jaka jest piękna i jak bardzo ją kocha, a wtedy Camila jeszcze bardziej się rozpromieniła.Ricardo zaprzysiągł sobie, że odnajdzie zbirów, którzy porwali jego żonę i doprowadzili ją do takiego stanu, przecież mogła zginąć!!

Lisabeta po powrocie stawała się dawną osobą rozkapryszoną i obłudną, ciągle gadała coś na Ascania, domagała się nowych rzeczy i marudzila z byle powodu. Ascanio miał jej dość, jednak nic nie mówił swojej żonie, która tego nie zauważała i rozpieszczała dzieci Lisabety aż za bardzo, pewnie dlatego, że nie miała swoich. Ascanio był już tym zmęczony i pewnego wieczoru powiedział swojej żonie, że chciałby, żeby dała mu potomka. Ona także powiedziała mu, że marzy o dzieciach, najlepiej kilku i spędzili noc razem, która byc może zaowocuje jakimś dzieckiem.

Natomiast Santiago czuł pustkę po wyjeździe Isabelli, lubił ją bardzo i brakowalo mu jej. Isabella także nie mogła zapomnieć o Santiagu i zastanawiała się nad powrotem, lecz możliwość grzechu bardzo ją przerażała i powstrzymywała przed powrotem, przecież Santiago zdecydował już, że pośwęci się Bogu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jaina
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 15 Kwi 2010
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:23:01 12-07-10    Temat postu:

Camila kilka dni po porodzie już czuła się dobrze i razem z Ricardem cieszyli się z nowo narodzonego synka, który już wydobrzał i był strasznym głodomorem. Dziecko nazwali Mario ( tu możemy podyskutować, nie wiedziałam jak mu dac na imię, niech każdy komu się nie podoba zmieni je) na cześć jego przyjaciela.Wszyscy byli bardzo szczęśliwi z narodzin dziecka, a Ricardo wydał przyjęcie na jego cześć. Pojawili sie na nim wszyscy pracownicy i przyjaciele.

Także Camila, jak zawsze piękna i już zdrowa po trudnym porodzie pojawiła sie na nim, zabrakło tylko nowi=onarodzonego dzieciątka, które nie mogło jeszcze uczestniczyć w zabawach. Ricardo mówił jej jaka jest piękna i jak bardzo ją kocha, a wtedy Camila jeszcze bardziej się rozpromieniła.Ricardo zaprzysiągł sobie, że odnajdzie zbirów, którzy porwali jego żonę i doprowadzili ją do takiego stanu, przecież mogła zginąć!!

Lisabeta po powrocie stawała się dawną osobą rozkapryszoną i obłudną, ciągle gadała coś na Ascania, domagała się nowych rzeczy i marudzila z byle powodu. Ascanio miał jej dość, jednak nic nie mówił swojej żonie, która tego nie zauważała i rozpieszczała dzieci Lisabety aż za bardzo, pewnie dlatego, że nie miała swoich. Ascanio był już tym zmęczony i pewnego wieczoru powiedział swojej żonie, że chciałby, żeby dała mu potomka. Ona także powiedziała mu, że marzy o dzieciach, najlepiej kilku i spędzili noc razem, która byc może zaowocuje jakimś dzieckiem.

Natomiast Santiago czuł pustkę po wyjeździe Isabelli, lubił ją bardzo i brakowalo mu jej. Isabella także nie mogła zapomnieć o Santiagu i zastanawiała się nad powrotem, lecz możliwość grzechu bardzo ją przerażała i powstrzymywała przed powrotem, przecież Santiago zdecydował już, że pośwęci się Bogu!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 161, 162, 163  Następny
Strona 1 z 163

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin