Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Please, not YOU! [Levyrroni, Los A] - Rozdział 11 (26.07)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
CamilaDarien
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4072
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 6:24:33 06-07-16    Temat postu:

Wiem, przepraszam. Komputer mi niedawno padł i straciłam wszystkie dane z dysku, w tym też rozdział. Próbuje go teraz odtworzyć w pamięci. Proszę o jeszcze kilka dni cierpliwości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:31:21 06-07-16    Temat postu:

Oj, to niedobrze rozumiem i będę czekać tyle, ile trzeba.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:48:45 19-07-16    Temat postu:

No hej Kiedy tu będzie nowy rozdział?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4072
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:57:57 21-07-16    Temat postu:

Na pewno po weekendzie, bo teraz wyjeżdżam, ale jak wrócę, obiecuję, że dodam na 100%
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:20:44 22-07-16    Temat postu:

W takim razie trzymam za słowo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4072
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:23:47 26-07-16    Temat postu:

*Zgodnie z obietnicą dodaje rozdział.

Rozdział 11


Miała ochotę go spoliczkować za ten pocałunek, który skradł jej niemal siłą. Prawda jednak była taka, że to ona go do tego sprowokowała i to całkiem świadomie. Doskonale zdawała sobie bowiem sprawę, co się wydarzy, bo wiedziała, że kłótnia w zestawieniu z nimi dwojgiem równa się wielkiemu wybuchowi namiętności. Chciała tego, pragnęła najbardziej na świecie, bo choć nie przyznała się do tego przed nim, to złość już dawno jej minęła. Mimo to Gabriela nie zamierzała niczego ułatwiać Sebastianowi. Wręcz przeciwnie.
Niech się chłop trochę pomęczy – pomyślała.
Niegrzeczni chłopcy zawsze jej imponowali, ale nie znaczyło to, że musiała im tak łatwo ulegać za każdym razem. Walcząc z samą sobą, oderwała się w końcu od jego rozpalonych warg i wymierzyła mu siarczysty policzek, po czym odwróciła głowę w przeciwnym kierunku, by nie zobaczył jej rozbawionej miny. On natomiast, wyczuwając jej podstęp, złapał ją za nadgarstek i ponownie przyciągnął do siebie, zatapiając tym samym nos w jej lśniących włosach, po czym odwrócił ją z powrotem tak, że oboje stanęli twarzą w twarz i zanurzył język w jej rozpalonych do czerwoności wargach. Po chwili odsunął się od swojej towarzyszki i z satysfakcją rzekł:
– Rób mi tak częściej, bo bardzo mnie to podnieca.
– Podnieca cię, jak ktoś cię bije? – Zaskoczona uniosła wysoko brwi i omal nie pierdolła z tego szoku. Natychmiast pomyślała, że dziwne rzeczy go podniecają. No, ale okej, to jego sprawa.
– Nie – zaprotestował stanowczo. – Podnieca mnie to, kiedy TY dajesz mi w mordę, a potem cieszysz się z tego i myślisz, że tego nie widzę – wyjaśnił, uśmiechając się w ten swój hipnotyzujący sposób, podkreślając równocześnie, że chodzi mu o konkretną osobę, czyli o nią. Gdy nie doczekał się żadnej odpowiedzi z jej strony, ponownie ją pocałował.
Kobieta nawet nie próbowała protestować, bo wiedziała, że to nie ma sensu, gdyż z każdą kolejną próbą i tak poległaby z kretesem. Nie miała z nim szans, a to dlatego, że miał nad nią sporą przewagę, bo już samą swoją obecnością wywoływał w niej pożądanie, a co dopiero kiedy patrzył na nią, dotykał jej skóry i całował w taki sposób, że aż kolana się pod nią uginały. Poddała się więc całkowicie biegowi wydarzeń, co spotkało się z natychmiastową reakcją Sebastiana, który czując jej aprobatę, od razu zabrał się do dzieła, a właściwie to przystąpił do realizacji reszty planu na dzisiejszy poranek, bo pierwszą część już wykonał i to perfekcyjnie. Przeprosił Gabrielę i ona przyjęła owe przeprosiny, więc teraz tylko seks na zgodę i być może tej nocy nie będzie musiał już spać na cholernie niewygodnej kanapie. Wziął ją na ręce i zaniósł do łazienki, po czym posadził jej zgrabny tyłeczek na brzegu swojej zwykłej wanny i koniuszkami palców przejechał po jej nagim udzie. Pomyślał wówczas, że brunetka chyba celowo włożyła tak krótką sukienkę, żeby móc go prowokować przez cały dzień, a ona czytając w jego myślach, posłała mu uśmiech, po którym był już pewny, że swoją małą prowokację zaplanowała w jak najdrobniejszym szczególe. Kobieta, nie mając zbyt dużo pola do manewru, wcisnęła swe prawe kolano między nogi Sebastiana i niby przypadkiem otarła się nim o jego krocze. Mężczyzna natomiast podniecony tym ruchem z jej strony, postanowił działać szybko, by taka piękność jak Gabi nie zdążyła mu ostygnąć w razie, gdyby za długo zwlekał z kolejnymi pieszczotami. Najpierw złożył więc na jej ustach płomienny jak żar południowego słońca pocałunek, a następnie sięgnął dłonią do kurka z ciepłą wodą i lekko go odkręcił, by po chwili zobaczyć jak gorący strumień w błyskawicznym tempie napełnia wannę. Do przygotowanej kąpieli dodał kwiatowego aromatu, by stworzyć odpowiedni nastrój. W mniej niż sekundę w pomieszczeniu uniosła się mocna woń jaśminu, czyli ulubiony zapach Gabrieli. Jaśmin w połączeniu z Sebastianem i jego nagą klatą działał na nią wręcz kojąco, ale równocześnie nie zamierzała też tracić apetytu na upojny seks z nim. Nie z jaśminem rzecz jasna, bo kwiatów to ona nie bzykała. Chodziło raczej o seks z jakże przystojnym kochankiem, który sądząc po jego wyrazie twarzy, również miał na nią ochotę. Nie chcąc tracić więcej czasu, zaczęli rozbierać się nawzajem, rozrzucając w nieładzie całą swoją garderobę po łazienkowych kafelkach. Po chwili oboje poczuli jak woda z prysznica zalewa ich rozpalone ciała nagłym potokiem. Nie ostudziło to jednak ich pragnień. Co więcej, Gabriela postanowiła pierwsza wyjść z inicjatywą i dla zabawy zaczęła zlizywać kropelki H2O z torsu ukochanego. Seba nie przewidział takiego ruchu z jej strony, dlatego zrobił dziwną minę, która przypominała nieco reakcję dalmatyńczyka, który zobaczył w pobliżu atrakcyjną suczkę. Po prostu bardzo mu się to spodobało, a zarazem nie spodziewał się tego po jej dotychczas spokojnej naturze. Mężczyzna upajał się więc jeszcze przez chwilę ów pieszczotą, po czym w pewnym momencie chwycił kobietę za nadgarstki, co sprawiło, że zaprzestała czynności i spojrzała mu w oczy.
– Kochaj mnie, proszę... – zaczęła go błagać.
Nie musiała powtarzać mu dwa razy. W jednej chwili wszedł w nią, wkładając w tę czynność tyle uczucia, ile tylko zdołał. Zadrżała, wtulając się w jego ramiona i poddając się całkowicie biegowi wydarzeń.
Nie upłynęło pięć minut, jak oboje zaczęli szczytować. Zmęczeni opadli na poduszki, ciężko dysząc.
Kocham cię – pomyślała.
A chwilę później on pomyślał to samo.

***

Użył podstępu, by zobaczyć się z Leti. Chciał, żeby powiedziała mu prosto w twarz wszystko to, co tydzień temu przeczytał w liście pożegnalnym. Ciągle bowiem był w szoku i choć starał się uszanować decyzję Leticii, to nie potrafił tego zrobić. Musiał, po prostu musiał na własne uszy usłyszeć czy to prawda, czy żart w złym guście.
Jako niejaki Santos Ferrer – rzekomo adwokat powołany z urzędu – wymusił na strażniku prawo do widzenia z ukochaną.
David usiadł na krześle w sali przeznaczonej do tego typu spotkań i zaczekał cierpliwie na swoją kobietę. Pojawiła się ona dwie minuty później w towarzystwie klawisza i gdy ujrzała przed sobą sylwetkę tak dobrze znanego sobie mężczyzny, zaniemówiła.
– Nic nie powiesz? – odezwał się David, kiedy strażnik zostawił ich samych.
– Co mam ci powiedzieć? – Udała głupią. Nie miała najmniejszej ochoty teraz mu się tłumaczyć.
Mężczyzna westchnął przeciągle.
– Wytłumacz mi chociaż, dlaczego to zrobiłaś? – zapytał. – Chyba zasługuję na wyjaśnienia, nie sądzisz?
– Wszystko napisałam ci w liście, więc nie widzę potrzeby tego powtarzać – odparła, siłą woli powstrzymując łzy cisnące się do jej oczu.
– W dup*e mam, co tam było napisane! – uniósł się nieco. – Chcę to usłyszeć od Ciebie, a nie przeczytać z jakiejś pieprzonej kartki!
– Cóż – zaczęła. – List będzie musiał ci wystarczyć. Nie każ mi tego powtarzać, jeśli nie chcesz, by pękło mi serce – dokończyła z niemałym przejęciem w głosie.
– Ale czy ty, do cholery, nie rozumiesz, że teraz to moje serce krwawi z każdej możliwej strony?! – spytał, tracąc powoli kontrolę nad samym sobą. Odwrócił głowę w kierunku okratowanego okna, by się trochę opanować.
– Nie bądź egoistą, do cholery! – Teraz to ona podniosła głos. – Popełniłam przestępstwo i muszę za nie zapłacić. Czy ty nie masz sumienia?! Przeze mnie zginął niewinny człowiek, a ja mam z tego powodu ukrywać się do końca życia?! – Widać było, że dziewczyna trafiła w czuły punkt Davida. – Nie chcę dłużej uciekać przed sprawiedliwością. Chcę odsiedzieć swój wyrok, a ciebie proszę, byś to uszanował, bo w przeciwnym wypadku zmusisz mnie do wypowiedzenia ci wojny, a nie chcę z tobą walczyć. Naprawdę nie chcę.
Miarka się przebrała. Mężczyzna nie wytrzymał i wyszedł z pomieszczenia w połowie rozmowy. Nie miał czelności odpowiedzieć jej na to, bo sam w danym momencie poczuł się podle. Skinął klawiszowi głową, by ten odprowadził już więźniarkę do celi. Potem w mgnieniu oka opuścił mury więzienia.

***

Następnego dnia Gabriela postanowiła w końcu stawić czoła swojemu mężowi i w tym celu zjawiła się w jego willi, którą jeszcze do niedawna z nim dzieliła. Przed ślubem mieszkali razem, ponieważ matka kobiety wyrzuciła ją z domu, gdy dowiedziała się o ich związku. Gabi do dziś nie poznała jej prawdziwych powodów.
Zadzwoniła dzwonkiem, gdyż wiedziała, że byłoby to mocno nie na miejscu, gdyby wciąż używała swojego kompletu kluczy. Isandro otworzył jej w stanie nietrzeźwości i jak tylko rozpoznał w nieproszonym gościu swoją żonę, wciągnął ją do środka i zatrzasnął drzwi, które automatycznie się zablokowały.
– Co Ty wyprawiasz, Isandro? – oburzyła się Gabriela. – Przyszłam tylko po resztę swoich rzeczy i zaraz wychodzę.
– To się jeszcze okaże – zaśmiał się mężczyzna. – Nie uważasz, że należą mi się jakieś przeprosiny?
– Przeprosiny??? – zdziwiła się. – Że niby tobie??? – zadrwiła, unosząc wysoko brwi. – Błagam cię, nie rozśmieszaj mnie, Is – dodała na koniec, zwracając się do niego skróconą formą jego imienia.
– Tak, przeprosiny – potwierdził ostrym tonem. – Pierdoliłaś się z tym ćwokiem na boku i nawet nie raczyłaś mnie o tym poinformować! – wrzasnął jej wprost do ucha.
– Aha, czyli jakbym cię poinformowała, że sypiam z Sebastianem, to byś mi na to pozwolił, tak? – zapytała, nie bardzo wiedząc, co powinna przez to rozumieć.
– Może bym przymknął na to oko – wypalił nagle bez zastanowienia, choć tak naprawdę było mu wszystko jedno.
– Nie wierzę, że to mówisz – powiedziała Gabi mocno zszokowana. – Zgodziłbyś się na to, żeby twoja żona sypiała na przemian z tobą i z twoim kumplem?! – powtórzyła jeszcze raz dla jasności, bo nie mieściło jej się to w głowie. – Gdzie ja miałam oczy, jak za ciebie wychodziłam? – spytała samą siebie.
– Sam się nad tym zastanawiam. – Dopiekł jej. – Zresztą powiedz mi, co w tym złego, że kobieta czy też mężczyzna ma dwóch partnerów seksualnych? – zapytał, czym kompletnie załamał Gabrielę. – Przyznam szczerze, że ja również bzykam na boku byłą laskę Sebastiana i jest ona w łóżku o wiele lepszą kochanką niż ty – dodał, bezczelnie się uśmiechając.
– A Sebastian lepszym kochankiem niż ty – odgryzła się, zamiast go spoliczkować, bo w gruncie rzeczy mało ją to obeszło. Zakochała się już w jego przyjacielu, a do Isandra czuła w tym momencie tylko i wyłącznie obrzydzenie. – I żeby było to dla ciebie jasne, chcę rozwodu – rzekła stanowczo, ale i dobitnie.


Ostatnio zmieniony przez CamilaDarien dnia 18:29:00 26-07-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:41:45 26-07-16    Temat postu:

Warto było czekać tyle na rozdział bo jest po prostu cudowny twoje opowiadanie mega wciąga

Kocham Gabi i Sebastiana
Scenki między nimi opisujesz perfekcyjnie. Mogłabym czytać jeden rozdział po kilkanaście razy. Cieszę się, że Gabriela w końcu stawia się Isandro. Nie zasługuje na nią. Niech z nim skończy na zawsze. Nie wyobrażam jej sobie z nikim innym niż z Sebastianem
Czekam z niecierpliwością na kolejny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4072
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:02:38 27-07-16    Temat postu:

Dziękuję za komentarz i cieszę się, że się podobało
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:16:40 10-08-16    Temat postu:

Kiedy będzie nowy rozdział?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlackFalcon
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lip 2007
Posty: 23496
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z pewnej małej budki ;).
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:45:36 12-08-16    Temat postu:

Faktycznie, Gabriela powinna być z Sebastianem. W ogóle fajnie było zobaczyć tą historię na ekranie, bo ogień, to ona w sobie ma...zresztą główna parka też .

Tylko mam problem, bo podoba mi się imię Isandro .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:59:26 12-08-16    Temat postu:

Mam pytanie, bo coś mi się wydaje, ze pisałaś kiedyś jeszcze jedno opowiadanie pt. "Uprowadzona do raju" Będziesz je kontynuować? bo ja chętnie bym poczytała

Ostatnio zmieniony przez Corazon. dnia 22:00:14 12-08-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4072
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:35:43 15-08-16    Temat postu:

Witam.

Aguś, dziękuję za komentarz Doskonale cię rozumiem, też trochę podoba mi się imię Isandro, ale to nie znaczy, że będę łaskawa dla bohatera, który owe imię nosi

Corazon., rozdział nie wiem kiedy niestety, bo mam teraz trochę zajęć. A co do drugiego opowiadania, to owszem, istnieje takie. Ale nie wiem czy jest ono na tym forum, nie pamiętam czy je tutaj dodawałam. Natomiast mam jeszcze trzecie opowiadanie, które jest tutaj na pewno. Co do kontynuacji, cóż... Postaram się, ale na razie nie obiecuję. Mam sporo zajęć i ciężko mi cokolwiek powiedzieć na 100%.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:05:16 18-08-16    Temat postu:

Na tym forum go chyba nie dodawałaś. Ja go znam z tego forum http://www.naszeopowiadaniatelcie.fora.pl/nasze-opowiadania,9/uprowadzona-do-raju-levyrroni-los-a-vondy-rozdzial-9,25.html mam nadzieję, że nie dostane żadnego ostrzezenia za to, ze podałam link.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Mocno wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4072
Przeczytał: 9 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:17:23 18-08-16    Temat postu:

Spokojnie, myślę, że nie powinnaś dostać żadnego ostrzeżenia.
Aaa, tak. Link który podałaś to moje forum, które sama kiedyś stworzyłam. Dzięki za przypomnienie o jego istnieniu Myślę, że to dzieło doczeka się kontynuacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon.
King kong
King kong


Dołączył: 17 Wrz 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:32:16 18-08-16    Temat postu:

Nawet nie wiesz jak się cieszę! Bardzo bym chciała, żebyś je pisała dalej na tym forum obym tylko nie musiała za długo czekać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin