Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tango de la Reina - Rozdział 11 - 30/05/17
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:10:09 29-03-16    Temat postu: Tango de la Reina - Rozdział 11 - 30/05/17

______________________________
    […] To ludzkie. Każdy jest, jaki jest. Wszyscy chcemy żyć lepiej, niż żyjemy… Ale jedni znają granice, których nie wolno im przekroczyć, a inni nie… […]

______Hunter był bawidamkiem, uwodzicielem i oszustem. Zabawa na koszt kobiet (choć może po głębszym zastanowieniu to mężów, ojców, braci owych kobiet) była jego dewizą życiową. Lata obycia w towarzystwie, zachowania, konwenansów nauczyły go z chirurgiczną precyzją jak wokół tego wszystkiego lawirować i jak zarobić dużo, małym nakładem sił. Potrafił ocenić z miejsca na kogo warto zwrócić uwagę – kto będzie łatwym kąskiem dla tak doświadczonego drapieżnika jak on. Hotele, restauracje, bankiety ale równocześnie i tanie, podrzędne motele, podejrzane, okryte złą sławą bary oraz wiejskie, prostackie zabawy były jego chlebem powszednim.
______Na jednym z takich wieczorów spotyka Reine. Jest ona ucieleśnieniem najskrytszych marzeń każdego mężczyzny. Piękne, długie, kasztanowe włosy miękko spływają po odkrytych plecach. Gibkie, smukłe, nadal młode ciało okryte jedwabistą sukienką w kolorze ciemnego złota. Spoglądała na ludzi nie dostrzegając ich, patrząc jedynie w bliżej nieokreśloną przestrzeń. I ten uśmiech. Miły, sympatyczny, całkowicie nieszczery.
______Areną na której będzie rozgrywała się ta historia, to wcale nie pełen blichtru i śmietanki towarzyskiej Nowy Jork czy jedna ze stolic europejskich. To w dusznej, słonecznej i pełnej pasji Argentynie Hunter będzie mógł się przekonać co to znaczy miłość, nienawiść, chęć zemsty. Pośród taktów argentyńskiego tanga, ludzkiej zaciętości i figur bezwzględnie poruszających się po szachownicy, Hunter odkryje najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy.

- Obsada -


- Prolog -
    Ale nic nie zostaje na zawsze. Nikt nie jest bezpieczny, każda pewność jest niebezpieczna. Nagle budzisz się ze świadomością, że nie oszukasz życia, bo jest ono drogą, i musisz iść, a chodzenie to konieczność dokonywania wyborów. Albo to, albo co innego. Z kim będziesz żyć, kogo pokochasz, kogo zabijesz. Kto zabije ciebie

______Bursztynowo-złoty płyn przyjemnie podrażnił jego podniebienie. Smukły kieliszek trzymany w dłoni został pusty szybciej niż powinien. Nie przejmując się zbytnio odstawił go na jeden z blatów, lustrując wzrokiem salon. Przygryzł dolną wargę, wsłuchując się w ulotną melodię, niknącą gdzieś w tłumie rozmów.
______Kiedy po raz pierwszy wylądował na elitarnym balu nie wiedział co ma z sobą zrobić. Nie znał nikogo, bał zagaić się rozmowę, a ręce pociły mu się niemiłosiernie, wycierał je więc co i rusz w materiał spodni, tak że i one po czasie stały się wilgotne. Uśmiechał się jedynie czarująco, starając zapanować nad płytkim oddechem i ciągle suchym gardłem. Mało się odzywał, przede wszystkim prezentował się nieskazitelnie (a raczej miał taką płonną nadzieję) i tańczył. Taniec za tańcem. Tango argentyńskie – nie bez przyczyny był w końcu w Buenos Aires.
______Skłonił się z uśmiechem na ustach, wyciągając dłoń w stronę kobiety, która spojrzała na niego lekko zarumieniona spod długich rzęs. Nie odzywając się, wstała, podając dłoń. Puścił ją przodem jak na gentlemana przystało, bystrym wzrokiem obserwując idealnie zaokrąglone ciało rysujące się pod białym materiałem sukienki swobodnie przylegającej do skóry.
______Pewnie objął kobiet w pasie, niemal bezwstydnym gestem kładąc rękę przy samym końcu pleców, niemo zmuszając ją by i ona odpowiednio ułożyła dłonie. Takty muzyki przyjemnie rozbrzmiały w sali. Wziął głęboki oddech, słuchając jedynie swojego wnętrza. Jeden krok za drugim. Spokojnie. Z finezją. Odpowiednim namaszczeniem. Odwrócił na chwilę wzrok od partnerki. I wtedy ją zobaczył.
______Zwracała uwagę każdego mężczyzny. Suknia ciemno złota z odkrytymi plecami idealnie przylegała do jej opalonego ciała. Złapała jego wzrok. Uśmiechnęła się. Jednym ze swoich kpiących, podniecających uśmiechów. Ale on jeszcze o tym nie wiedział. A może nigdy miał się nie dowiedzieć?


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 21:40:20 30-05-17, w całości zmieniany 19 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5372
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:38:39 29-03-16    Temat postu:

Kupiłaś mnie Claflinem, Natuś Na pewno będę czytać!!!

PS. Czekam też na coś nowego w "Roads"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:59:53 29-03-16    Temat postu:

Madziu - on i mnie kupił obejrzałam sobie Love, Rosie i wpadłam (ale i w pozostałych filmach)

Już wstawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mocno wstawiony


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5372
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:40:25 29-03-16    Temat postu:

No uwielbiam go W każdym filmie w jakim się nie pojawi, czy gra dobrą postać czy złą jak np. w "The Riot Club" i tak mnie ma
A wiesz że miał u mnie pierwotnie zagrać w "Heartbreakers"? Jakoś później stwierdziłam, że jest zbyt sympatyczny i ułożony, ale widzę że u Ciebie będzie z niego niezłe ziółko i jestem ciekawa, co z tego wyjdzie

Ok, to ja się zabieram do czytania
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 74 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:11:45 29-03-16    Temat postu:

Mnie zabiłaś Tomem Czytałam pomysł i w przedpremierach i u mnie w temacie, więc wiesz, że jestem kupiona. I uważam, że trafiłaś w dziesiątkę z obsadzeniem Rosmeri w roli Reiny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:08:31 29-03-16    Temat postu:

Myślałam, że nigdy nie znajdę odpowiedniej bohaterki - i wtedy - dziwnym trafem - pomyślałam właśnie o niej

Sunshine - pięknie dziękuję za taki cudny plakat!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 74 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:40:49 29-03-16    Temat postu:

Nie ma za co
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:03:25 29-03-16    Temat postu:

Nie wiem jak Ci się odwdzięczę Jest cudny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:26:55 03-04-16    Temat postu:

- Rozdział 1 -
    “Mężczyzna - przypomniał sobie jej słowa - uważa, że jest kochankiem kobiety, kiedy tak naprawdę jest tylko jej świadkiem"


______Przejechała koniuszkiem palca po rondzie bordowego kapelusza, z niemal dziecięcą niewinnością wystawiając twarz do słońca. Stała oparta o balustradę z ciemnego kamienia lekko oplecioną bluszczem, trzymając w dłoni ciągle wibrujący telefon. Przemożna ochota, by wyrzucić ten wynalazek szatana nie po raz pierwszy przeszła jej po głowie. Spojrzała w dół skarpy, zagryzając lekko dolną wargę, wyobrażając sobie jak rozbija się on na miliony maleńkich kawałeczków, rozbryzgujących się każdy w inną stronę świata.
______Przeraźliwy dźwięk zawył, wyrywając ją z refleksyjnego letargu. Skrzywiła się, spoglądając na wyświetlacz, prychnęła wściekle, odbierając połączenie.
- Słucham? - rzuciła nieprzyjemnie, wyciągając z kieszeni spodnium paczkę papierosów, w tym momencie już niemal pustą – Nie mam wystarczająco siły na Twój rozdygotany i żałosny głosik bzyczący raz po raz w mojej głowie, więc z łaski swojej przejdź do meritum – mruknęła niemal obojętnie, przytrzymując telefon przy uchu, zapalając jednocześnie wcześniej wyjętego papierosa. Przyjemnie gorzki dym, znalazł się w jej płucach, wypełniając całą ich objętość i przynosząc nadzwyczajną ulgę.
- I w tak idiotycznej sprawie do mnie dzwonisz?! - rzuciła wściekle, ciskając niedopałek na ziemie i zgniatając go czubkiem obcasa – Nie mam czasu na Twoje dyrdymały.
- Proszę Pani, pan Hunter James przyszedł. Mówi, że był umówiony – powiedziała cicho służącą, zjawiając się z niespodziewanie. Reina odpowiedziała jej skinieniem głowy, wracając do przerwanej rozmowy.
- Załatw to
    __________***

- W czym mogę pomóc panie ... - spytała wchodząc do salonu w blasku słońca, zalewającego cały pokój. Zdjęła kapelusz, niedbale rzucając go na pobliską sofę w lawendowym odcieniu, niespiesznie lustrując wzrokiem jego sylwetkę
- Hunter James – dopowiedział, przybierając jak najbardziej luźną pozę – Z pani mężem rozmawialiśmy na ostatnim przyjęciu u Mimi Ramirez, cudowna kobieta – wtrącił, uśmiechając się czarująco, choć postawa Reiny nie zmieniła się ani o jotę – Zanim państwo wyszli zaprosił mnie tak byśmy mogli dokończyć rozmowę. Nie wypadało odmawiać
- Oczywiście – skwitowała, może dość za ostro, odgarniając włosy z karku – W każdym bądź razie – zaczęła po chwili, zbliżając się do niego niespiesznie – Mąż wyjechał w sprawach służbowych, pewien ... nagły wypadek, nie spodziewam się, by wrócił szybko, a więc dokończenie waszej rozmowy będzie musiało jednak poczekać.
- Rozumiem. Wychodzi więc na to, że trochę się wygłupiłem. No cóż ... nie to miejsce nie ten czas. Przepraszam za kłopot pani Alarcon ...
- Reina – wtrąciła mu się w zdanie, podając szklankę z ciemno-bursztynowym płynem, samej rozsiadając się na fotelu – A skoro już tu pan jest, mógłby mi pan dotrzymać towarzystwa, dom bez Alonsa jest szalenie nudny i bezpłciowy – dodała niespiesznie, nie dając mu jednak szansy dokończenia swojego grzecznego pożegnania.
______Spojrzał się na nią. Uniosła delikatnie brwi do góry, a lekko bezwstydny uśmiech kręcił się po jej twarzy. Jej ciało luźno okrywało czarne niczym smoła spodium, a nogi zdobiły buty na obcasie o tej samej głębokiej barwie. Krwistoczerwone wargi zanurzyły się w rozkosznym płynie, który z gardła powędrował do żołądka, rozgrzewając ją od środka. Rozpiął marynarkę, siadając obok niej i zachowując się tak naturalnie jak tylko był wstanie.
- O czym więc rozmawiał pan z Alonsem? - spytała grzecznie, odstawiając szklankę na kryształowy stolik do kawy, uparcie tytułując go „per pan” choć sama rozkazała mu by mówił jej po imieniu
- Wystarczy Hunter – odparł swobodnie, wyjmując zapalniczkę z wewnętrznej kieszeni marynarki, w chwilę po tym jak ona wyciągnęła smukłego papierosa z paczki i włożyła do ust
- Dziękuję – odpowiedziała, nachylając się w jego stronę, przytykając jego koniuszek do ognia – Wnoszę, że rozmawialiście o kobietach, skoro nic mi pan nie chce powiedzieć – dodała po chwili, wypuszczając z ust kłąb dymu, który owiał jej twarz jak toaletowa mgiełka.


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 18:53:01 22-05-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:07:45 03-04-16    Temat postu:

Natuś, geniuszu, powiem wprost - olewam obsadę, bo nikogo nie znam, ale historią kupiłaś mnie całkowicie Czytając o Reinie przypomniała mi się Greta i czuję, że co najmniej kilka cech na pewno mają wspólnych
Na tym etapie nie podejmuje się zgadywania ani snucia teorii tylko grzecznie czekam na ciąg dalszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:34:16 04-04-16    Temat postu:

Aguś - ależ mi dałaś kopa do pisania kolejnego rozdziału
Obsadę dodałam przede wszystkim, by wzmocnić odbiór każdej z postaci, absolutnie nic nie narzucam, a tym bardziej nie wymagam żebyś ich znała - w sumie lepiej, że ich nie znasz
A wiesz, że i ja pisząc mocno myślała o Grecie - może to moja forma dopowiedzenia jej historii do końca - w zupełnie inny sposób. Masz rację - zarówno Greta jak i Reina są do siebie podobne, ale są też przede wszystkim zupełnie inaczej ukształtowanymi kobietami - będą więc mocne (wydaję mi się, że bardzo mocne) różnice
Skoro ty grzecznie czekasz na ciąg dalszy, to ja grzecznie idę skrobać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:40:24 04-04-16    Temat postu:

Tak? To się ogromnie cieszę i polecam się na przyszłość
Jak dla mnie to obsady może nie być w ogóle, bo ja i tak bardzo często zdaję się na swoją wyobraźnię i nawet jak znam twarz jakiegoś aktora, to z czasem i tak łapię się na tym, że bohater, którego on "gra" i tak ma już swoją własną facjatę
Właśnie tak mi przez myśl przeszło, że Greta tu musiała być Twoją inspiracją i ja nie mam absolutnie nic przeciwko teamu Naprawdę chętnie znów bym o niej (i o Pii) poczytała, bez całego tego "VdS-owskiego" szumu wokół, bo to była naprawdę złożona i fantastycznie wykreowana postać
Skrobaj, skorbaj, ja się tu na pewno znowu zamelduję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:42:26 04-04-16    Temat postu:

Mam tak samo dlatego obsadę ograniczyłam do 3 głównych postaci - cała reszta pozostaje w wyobraźni czytelnika mojej zresztą też
Może kiedyś do niej wrócę - na razie sobie tego nie wyobrażam za dużo tam było akcji, szumów, bombek - bym na spokojnie teraz to wygarnęła z całości a i niektóre akcje powinnam odwrócić - czego zrobić się nie da na pewno w Reinie jest trochę Grety i przyjemnie jest czuć znowu pisać o kobiecie silniej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25186
Przeczytał: 74 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:47:53 04-04-16    Temat postu:

Rozmawiali o kobietach, hmm? Jakby szanowny pan Andres (nieznany mi z twarzy) przy takiej żonie był w stanie myśleć o kimkolwiek innym. Hunterowi tez pewnie zakręciło się w głowie Och, Reina co z Ciebie wyrośnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:57:51 04-04-16    Temat postu:

teraz mi coś uzmysłowiłaś już zmieniam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 1 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin