Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

The Royals Rozdział drugi
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zaczytany_chomik
Cool
Cool


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 293
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:27:26 12-07-19    Temat postu:

Madziu dziękuje za komentarz :*

Małe księżniczki wzięły tatusia pod pantofel Elizabeth snobką? " D przypisuje jej wiele cech ale nie snobizm ciekawe spostrzeżenie Tak na pierogi ruskie. Kurcze wszystkie moje postacie jedzą pierogi ruskie

Vinny no zobaczymy czy się wywinie czy też nie.

To było pierwsze wspomnienie o życiu Willow myślę, że będzie tego więcej. I tak bycie księciem ma swoje plusy a czy cios w nos będzie miał swoje konsekwencje zobaczymy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5304
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:58:30 12-07-19    Temat postu:

Nie wiem, dlaczego, ale w tej retrospekcji miałam takie wrażenie. Taka pancia z wyższych sfer, bo nie je mięsa, nie pije alkoholu itp. Takie ma różne swoje zasady i wielki szok, dlaczego Ezekiel o tym nie wiedział. Ale tak jak mówię, może to przez Lily było spotęgowane, bo to ona głównie nakręcała to wszystko

Czekam na ciąg dalszy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Cool
Cool


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 293
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:13:00 12-07-19    Temat postu:

A będę jej bronić Elizabeth nie je surowego mięsa, nie pije alkoholu bo ma swoje powody. Co do zasad to niestety obowiązuje ją protokół i dlaczego Elizabeth zachowywała się tak a nie inaczej wobec Ezekiela wyjaśnię

W weekend powinno się coś pojawić
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5304
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:37:18 12-07-19    Temat postu:

No jasne, trzeba swoich postaci bronić Po prostu mam wrażenie, że dzięki temu, że poznała Johna przestała być taką typową księżniczką i stała się bardziej zwyczajną kobietą.

Ok czekam w takim razie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Cool
Cool


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 293
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:19:24 21-07-19    Temat postu:

Madziu i masz rację John ją zmienił. I to bardzo

Siedem

George nigdy nie ukrywał, iż jego ukochaną wnuczką jest Josephine. Od najmłodszych lat Josie była jego ulubienicą i nie tylko z powodu jej łagodnego i delikatnego uosobienia , ale głównie dlatego iż jako jedyna z rodziny dbała o jego uczucia. Dla większości dzieci, wnucząt czy dalszej rodziny był niczym dojna krowa do której wymion podchodzi się w celu osiągnięcia korzyści. George oczywiście oddawał mniejsze lub większe przysługi świadom , iż prędzej czy później będzie prosił o ich zwrot. Często były to małe sprawy, ale sama świadomość że pewnego dnia będzie ona zwrócona sprawiała mu satysfakcję. Czasem było to załatwienie wygodnej posadki w sądzie a czasem jak w tym przypadku był to ślub.
Półtora roku tomu Josephine poprosiła go o błogosławieństwo i zgodę na ślub z Vincentem Herrerą. Oficjalnie po ukończeniu dwudziestego piątego roku życia zgoda była zbyteczna, mimo to jego wnuki nadal przyprowadzały kandydata w celu zapoznania. Wiedziały bowiem, iż Króla lepiej mieć po swojej stronie. Tamtego dnia kiedy poznał Vincenta Herrerę nie polubił go. W jego oczach był wymoczkiem. Wadą Vincenta był także jego zawód. Aktor w rodzinie!
Był wielkim fanem filmów i seriali. Dostarczały mu rozrywkę i emocje. Wiedziony czystą ciekawością obejrzał dostępne w serwisach VOD filmy i jeden serial i poczuł zażenowanie. To co zobaczył niezmiernie go rozczarowało. Produkcje, które wybierał były miernej jakości. Bezsensowne strzelanki z dużą ilością krwi i latających ludzkich flaków. Nic na co normalnie zwróciłby uwagę.
Dopiero teraz, po tym wszystkim George zrozumiał jako bardzo mylił się do Vincenta Herrery. Mężczyzna był perfekcyjnym aktorem. Omamił jego piękną inteligentną wnuczkę, rozkochał ją w sobie i wżenił się w jedną z najpotężniejszych rodzin świata . Zadarł z nieodpowiednią rodziną, przemknęło przez myśl mężczyźnie. Uśmiechnął się mimowolnie. Obserwatorzy naiwnie sądzili, iż sprawiedliwość zostawi w rękach ślepej Temidy. Nic bardziej mylnego, George pozwoli go im znaleźć a później sam zajmie się wymierzeniem kary. Nie wiedział tylko jaka ona będzie. Jaką cenę zapłaci za atak na jego wnuczkę? Niewielką czy najwyższą? Z zadumy wyrwało go delikatnie naciśnięcie klamki.
— Wasza Królewska Mość — zwrócił się do niego jeden z pracowników. — Przyszedł książę John.
— Niech wejdzie i dopilnuj proszę aby nikt nam nie przeszkadzał.
— Oczywiście — skłonił się nisko i wycofał z pomieszczenia. Gestem zaprosił do środka męża Elizabeth, który nigdy nie czuł się swobodnie w towarzystwie tego człowieka.
— Wasza Wysokość — odezwał się pierwszy słysząc za swoimi plecami jak zamykają się drzwi. Nigdy nie czuł się swobodnie w towarzystwie Króla, ten człowiek go przerażał. — Dzień dobry — powiedział robiąc dwa kroki do przodu. Obserwował jak George ściąga korek z karafki stojącej na okrągłym stoliku i przelewa złoty trunek do dwóch kryształowych szklanek. Odwrócił się i jedną z nich podał Johnowi.
— Zdrowie dziewczynek — powiedział stukając lekko szklaneczką o jego szklaneczkę.
— I ich mamy — dodał pociągając niewielki łyk alkoholu. George wskazał mu gestem fotel na którym usiadł. Szklaneczkę oparł o kolano.
— Nie zaprosiłem cię tutaj aby jedynie wznieść toast — zaczął bez ogródek. Nie przepadał ze krążeniem wokół tematu, wolał od razu przejść do rzeczy — Chodzi o Josephine — dodał — chcę wiedzieć wszystko o jej stanie zdrowia i prognozach na przyszłość
John odstawił na stolik do kawy szklaneczkę i spojrzał na Króla. Zaczął mówić, powoli bez zbędnych ozdobników. Powiedział mu wszystko, wymienił wszystkie urazy jakich doznała i zapewnił, iż fizycznie powinna dość szybko dojść do siebie.
— Psychicznie jednak — zaczął patrząc mu w oczy — Będzie potrzebowała wsparcia najbliższych, być może pomocy psychologa czy terapeuty, najlepiej jednego i drugiego. Będzie potrzebować czasu i spokoju. Policja ma jakiś trop?
— Nie, na razie prowadzą przesłuchania — prychnął pod nosem jednocześnie dając wyraz tego co myśli o sposobie poszukiwań Hererry. — Wezwałam cię w jeszcze jednej sprawie. Nasz rzecznik prasowy i ekspert od wizerunku pan Gold wpadł na pewien pomysł aby odwrócić uwagę od Josephine. Jesteś lekarzem wiesz, że po wybudzeniu się ze śpiączki będzie potrzebowała przede wszystkim spokoju.
— Co to za pomysł? — zapytał
— Seria wywiadów — wyjaśnił. — Pan Gold sugeruje aby członkowie naszej rodziny otworzyli się bardziej na społeczeństwo. Oczywiście pozostaje sceptyczny co do pomysłu jednak jestem skłonny wyrazić na niego zgodę. Oczywiście pierwszego wywiadu udzielił by Anthony. Byłbyś drugi w kolejce albo trzeci po Edwardzie i Isabelli.
— To odważny pomysł — zaczął. To byłby pierwsza w historii tego typu seria. Rodzina królewska strzegła swojej prywatności i to co działo się w murach Rezydencji w nich zazwyczaj pozostawało. — wolałbym jednak najpierw porozmawiać o tym z żoną.
— Oczywiście to całkiem zrozumiałe — zgodził się z nim George — Osobiście nie przepadam za taką formą komunikacji, wywiady zwłaszcza te na żywo bo o takich mówimy bywają nieprzewidywalne. Tony ma tendencję do błaznowania a ty no cóż — rozłożył ręce — wszystko może się zdarzyć.
— Potrafię ważyć słowa.
— W to nie wątpię i nie to mnie martwi. Martwi mnie raczej fakt, iż jesteś nieślubnym synem premiera Irlandii — powiedział wprost zaskakując tym Johna — chyba nie sądzisz, że przed ślubem nie sprawdzono przeszłości twojej matki — powiedział uśmiechając się kącikiem ust. — Czterdzieści jeden lat temu miała romans z swoim kolegą ze studenckiej wymiany Lawrencem Speak zaszła w ciążę kolega nie uprzedził jej jednak, że ma żonę.
— Znam tą historię — wtrącił się John.
— Nie wątpię jednak za nim uruchomię machinę muszę mieć pewność, że nie będziemy mieć w trakcie wywiadu żadnych niespodzianek.
— Zostawił moją mamę kiedy była piątym miesiącu ciąży, wtedy też przyznał się do tego, że w Irlandii ma żonę. Obiecał, że się z nią rozwiedzie i wróci do nas. Kłamał a moja mama wychowała mnie sama. Miałem ojca może mnie nie spłodził, ale mnie wychował.
— Próbowałeś kiedykolwiek się z nim skontaktować?
— Tylko raz. To było przed ślubem moich rodziców napisałem do niego list, miałem siedem lat a adres znalazłem w notesie mamy. Nigdy nie otrzymałem odpowiedzi.
— Dobrze, naprawdę dobrze — pochwalił go — Przed wywiadem pan Gold usiądzie z tobą i zada ci kilka pytań niezbyt przyjemnych pytań. Musisz mieć mniej agresywny ton głosu, ale całkiem nieźle.
— Zgodzę się na wywiad, ale pod jednym warunkiem
— Jakim?
— Dziewczynki będą mieć moje naziwsko.
George zamyślił się.
— Dobrze. Wybraliście już imiona.
— Tak, starsza Hazel Sylvia Carolina młodsza Violet Isabella Maria chcieliśmy uczcić babcie i prababcie — wyjaśnił
— O jednej zapomnieliście — zauważył z uśmieszkiem.
— Obaj dobrze wiemy dlaczego żadna z nich nie ma na imię Anna
— W istocie wiemy — przytakną mu. — Nie będę cię dłużej zatrzymywał
Król uznał rozmowę za zakończoną.

***
Josephine dryfowała między jawą a snem. Docierały do niej głosy innych ludzi. Czasem je rozpoznawała a czasem były dla niej zupełnie obce. Czuła dotyk czyjś rąk i ten smród jakby ktoś postawił gdzieś niedaleko detergenty jednak pośród tego czuła także znajomy zapach perfum. Nie męża. Vincent używał mocnych perfum te były delikatne, a kiedy brał ją za rękę dotyk był czuły i delikatny. Mimo to była się otworzyć oczy, nie chciała otwierać oczu. Nie chciała wiedzieć czy to prawda czy iluzja. Wolała być w zawieszeniu czuła się w nim niepewnie bała się jednak. Bała się tego, usłyszy od niego jak bardzo jest wielkim rozczarowaniem i musi zostać ukarana. Nie chciała aby ją bił. Tak bardzo nie chciała żeby znowu ją bił. Z gardła wydobyło się łkanie.
— Ja już nie chcę — wykrztusiła kręcąc na boki głową. Edward poderwał się ze swojego krzesła instynktownie ujmując córkę za rękę. Opuszkami palców odgarną jej włosy z twarzy.
— Cichutko skarbie — pogładził ją po policzku — jesteś już bezpieczna, już nic ci nie grozi on już nigdy cię nie skrzywdzi.
Otworzyła powoli oczy
— Tata — wychrypiała. Wpatrywała się w zatroskaną twarz ojca. zielone oczy utkwiła w czubku jego głowy gdzie wśród ciemnych włosów dostrzegła kilkanaście posiwiałych kosmyków. Palce mimowolnie zacisnęła na jego dłoni. — Ja żyję — wydukała.
Edward z trudem powstrzymał cisnące się do oczy łzy. Pochylił się nad córką wargami dotykając czubka jej głowy.
— Wszystko będzie dobrze — zapewnił ją ojcem. — Zapłaci za to.
— Nie ma go tutaj? — Zapytała.
— Nie, uciekł, ale znajdziemy go.
— I co wtedy się z nim stanie?
— Wszystko co będziesz tylko chciała — odpowiedział Edward delikatnie gładząc jej palce.m

****

Pokojówka wprowadziła go do środka dyskretnie wycofując się na korytarz. Blondyn błękitnymi oczami rozejrzał się po gustownie chociaż staroświecko urządzonym pomieszczeniu i zrobił krok do przodu. Apartament, który dzieliła księżniczka Josephine wraz z mężem dzielił się na dwa pokoje i wspólny salon. Łazienki i garderoby były oddzielnie Wzrok mężczyzny zatrzymał się na rozbitym stoliku do kawy. Tak jak prosił policja po zabezpieczeniu dowodów zaplombowała także pokój w którym doszło do przestępstwa. Służba posprząta tutaj dopiero po jego oględzinach miejsca przestępstwa. Jako profiler wiedział to miejsce zupełnie inaczej niż policja czy technicy kryminalni szukający śladów. On szukał śladów ludzkiej psychiki. Przyzwyczajeń, które Vincent Herrera posiadał, a z których nie zdawał sobie sprawy. Przeszedł szybkim krokiem do sypialni, którą zajmował Vincent.
Ściany pokoju utrzymane były w odcieniu szarości. Wystrój pomieszczenia był minimalistyczny; łóżko, komoda stojąca po lewej stronie, stolik do kawy i dwa wygodne fotela. Brak zbędnych bibelotów czy osobistych rzeczy. Pokój, ten kojarzył mu się bardziej z hotelem niż pomieszczeniem w domu. Poza tym jedyne osobiste rzeczy zostały zabezpieczone przez policję. Laptop, którego ze sobą nie zabrał, telefon komórkowy i skarby z drewnianej skrzyni. Tak policja określiła przedmioty tam znalezione. Kilka sztuk kajdanek, czarny skórzany pas ze śladami krwi, DVD ciężkiej pornografii a nawet tabletki na erekcję. Spacerując po pomieszczeniu coraz mocnej docierało do niego jak koszmarny był ostatni rok dla Josephine.
Całkowicie zdominowana przez brutalnego męża. Charles niechętnie przyznał Vincentowi cechę inteligentnego i przebiegłego, czarującego. Owinął wokół małego palce nie tylko Josie, ale także obserwatorów rodziny królewskiej. Był także ambitny. Nie zadowolił się związkiem z aktorką czy modelką, mierzył wyżej, chciał mieć więcej i więcej. I to był jego błąd, przemknęło przez myśl. Zrobił się pazerny, nieostrożny. Tamtej nocy z jakiegoś powodu stracił nad sobą panowanie. Charles westchnął. Znalezienie go nie będzie łatwe. a przekonanie Josephine aby mu w tym pomogła jeszcze trudniejsze. Telefon zawibrował w kieszeni marynarki. Odebrał
— Wybudziła się — powiedziała bez zbędnych wstępów Angela.
— Kiedy?
— Dwadzieścia minut temu
— Pozwolą cię ją przesłuchać?
— Nie mam pojęcia, książę Edward nie jest zadowolony z mojej obecności
— To zrozumiałe.
— Jedyne co udało mi się uzyskać to potwierdzenie, iż to Vincent Herrera ją napadł. Prokuratura oficjalnie puściła za nim list gończy. Rozmawiałem z Robertsem wszystko wskazuje na to, że oskarżą go nie tylko o pobicie i przemoc domową, ale także usiłowanie zabójstwa. Wszystko zależy od jej zeznań. Zgodnie z twoją radą szukamy byłych dziewczyn , kochanek Herrery a także ściągamy do Anglii jego rodziców.
— Sprawdzcie luksusowe prostytutki — zasugerował opuszczając pokój. Skinął w podziękowaniu głową szybkim krokiem zamierzając w kierunku wyjścia.
— Myślisz, że korzystał z ich usług?
— Tak — odparł bez wahania wychodząc na zewnątrz. Szybkim krokiem podszedł do zaparkowanego auta i wślizgnął się na siedzenie kierowcy. Przełączył rozmowę na słuchawkę bezprzewodową. — W jego sypialni znaleźliście ciężką pornografię — zaczął — Kajdanki, wstążki, gruby czarny pas facet lubi ostry brutalny seks a nie każda dziewczyna zgodzi się spełniać jego fantazje. Wypłaty z kart kredytowych doprowadzą was do dziewczyn. Był stałym klientem co najmniej trzech prostytutek, tacy jak on potrzebują nowych podniet i obejrzycie nagrania.
— Widziałam jeden fragment i podziękuje.
— Angela on mógł nagrywać seks-taśmy.
— Jezu — jęknęła. Ostatnią rzecz na którą miała ochotę to oglądać filmy dla dorosłych. — W niezłą kabałę się wpakowałam.
— Złap go a dostaniesz inspektora.
Zaśmiała się i rozłączyła się. Złapanie Vincenta Herrery nocą z niedzieli na poniedziałek stało się priorytetem służb w całym kraju. Już w poniedziałek oznaczono jego paszport, wzmożono kontrole na lotniskach i przejściach granicznych i jak na razie efekt poszukiwań był marny. Spoglądając na drzwi prowadzące do Sali Josephine coraz mocnej docierało do Angelii jakie piekło przeżyła księżniczka. Drzwi otworzyły się a ze środka wyszedł książę Edward.
— Wasza książęca mość — zaczęła robiąc krok do przodu.
— Nie pozwolę wam jej przesłuchać, czekając traci pani jedynie czas.
— Będę musiała to zrobić prędzej czy później — odezwała się — na razie chcę porozmawiać z waszą wysokością.
— Nie mam nic do powiedzenia — odparł ostro i usiadł.
Angela usiadła dwa krzesła dalej.
— Proszę mi o nim opowiedzieć — poprosiła łagodnie — Proszę mi pomóc go znaleźć.[/quote]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Maggie
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 5304
Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Los Angeles, CA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:25:54 08-08-19    Temat postu:

George może i budzi grozę w Johnie, ale mi się nawet spodobał. Już mamy podobne odczucia co do Vincenta, widać, że George poznał się na tym aktorzynie już dawno. Szkoda tylko, że pozwolił, żeby jego wnuczka wyszła za tego łajdaka. Wydaje mi się, że można się z nim dogadać. John dobrze to wykombinował, wie jak stawiać warunki. I kto by pomyślał, że John jest nieślubnym synem premiera Irlandii? No proszę, dziennikarze będą węszyć, kiedy poznają prawdę. Ale odwrócą tym samym uwagę od Josie, która potrzebuje teraz odpoczynku. Całe szczęście, że ojciec ją teraz wspiera, na pewno jest zagubiona i nie wie, co się dzieje.
I zastanawia mnie wzmianka o Annie, czyżbym coś przegapiła? Dzieci nie otrzymały po niej imienia, to znaczy że nie jest z nimi spokrewniona? Ciekawe...

A Vincent z jednej strony jest bystry, w końcu znalazł odpowiednią kryjówkę i policja w calym kraju nie może go znaleźć, ale z drugiej strony ma przechlapane. Zadarcie z rodziną królewską to nie przelewki. To się może skończyć źle zarówno dla niego jak i dla samej rodziny królewskiej - w końcu wpuścili kogoś takiego do swojej rodziny i nie zauważyli, że maltretuje księżniczkę.

Pozdrawiam


Ostatnio zmieniony przez Maggie dnia 19:28:13 08-08-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zaczytany_chomik
Cool
Cool


Dołączył: 30 Mar 2019
Posty: 293
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:52:52 08-08-19    Temat postu:

Madziu dziękuje za komentarz. :* To prawda Król nie polubił Vincenta i zrobi wszystko aby uwolnić go od wnuczki. A John nauczył się lawirować między rodziną królewską a normalnymi ludźmi więc potrafi też postawić na swoim. I tak John jest synem premiera i jeszcze nikt poza najbliższymi o tym nie wie

Madziu Anna jest matką Elizabeth po prostu panie nigdy nie miały ze sobą zbyt dobrego kontaktu i w ich przeszłości zdarzyły się rzeczy, które je poróżniły dlatego Elizabeth uznała, iż nie nazwie żadnej z córeczek imieniem matki.

Vincent jest sprytny to przyznaje. I przebiegły. I mimo wszystko ambitny jednak nie przewidział, że jego temperament zrujnuje wszystko. Bo ludzie nie zapominają I oberwie się obu stronom to niezaprzeczany fakt


Ostatnio zmieniony przez zaczytany_chomik dnia 20:53:16 08-08-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin