Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Maldita amor - Cap 14- Fin
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:04:12 25-01-12    Temat postu:

Hmm, przeczuwam, że będzie to chyba najlepsze z Twoich opowiadań, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie po zamieszczonym tutaj odcinku. Bardzo podoba mi się postać Pablo i jego relacje z bratem i bratanicą. Swoją drogą obsadzenie Chocarro w roli opiekuńczego i kochającego ojca było strzałem w dziesiątkę, bo mężczyzna niewątpliwie jest i w rzeczywistości cudownym rodzicielem Pierwsze spotkanie naszej pary protów po latach dość tajemnicze...Niby zostało wypowiedziane tak niewiele słów, a została się taka niepewność, co do ich dalszego losu...Czekam zatem na więcej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Santiago
King kong
King kong


Dołączył: 08 Wrz 2010
Posty: 1895
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 14:21:10 25-01-12    Temat postu:

madoka napisał:
Hmm, przeczuwam, że będzie to chyba najlepsze z Twoich opowiadań, a przynajmniej takie odnoszę wrażenie po zamieszczonym tutaj odcinku.


Zgadzam się - widać pomysł Ci bardziej przypadł niż "Cual es la verdad?" Przynajmniej ja tak sądzę, bo Ty możesz inaczej to odczuwać

Hmm... Nie byłem pewny co od protki, jednak po tym odcinku jestem już upewniony, że dobry wybór
Co do reszty obsady się nie wypowiadam, bo mi przypadła do gustu
Odcinek wprowadzający, więc też i ciekawy
Życzę weny i zapału


Ostatnio zmieniony przez Santiago dnia 14:21:49 25-01-12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rosario
Komandos
Komandos


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:20:12 25-01-12    Temat postu:

Mimo iż odcinek był krótki to bardzo mnie się bardzo podobał.Był interesujący ,bardzo mie zaciekawił moment kiedy Margarita spotkała się z Pablo ciekawa jestem jak będzie dalej ,czy do siebie wrócą..?
Czekam na kolejny odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19236
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:50:51 25-01-12    Temat postu:

Moniś - Czyli bardziej to Ci przypadło do gustu niż "Cual es la verdad?" ? . Miło przeczytać takie słowa Ciesze się, że postać Pablo od razu Ci przypadła do gustu Zastanawiałam się pomiędzy tymi dwoma aktorami, którego dać jako Pablo a którego jako Daniela ;D No i dałam dobrze Miło, że odniosłaś takie wrażenie

Miłoszu - Chyba tak, albo raczej na pewno bardziej mi przypadł niż tamten. Może mam jakieś powody ;D ;D Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć.

Kinga - Nie mogę odpowiedzieć Ci na pytanie bo nie było by już ciekawie. Jedynie mogę zdradzić, że będą bardzo często się widywać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:02:08 25-01-12    Temat postu:

Szczerze mówiąc, dużo bardziej - bo tutaj każdy bohater przypadł mi do gustu i chcąc, nie chcąc zdobył jakąś część mojej sympatii. Wszystko ma ręce i nogi tak, jak to lubię - i po raz pierwszy od samego początku cenię sobie prota. A w Twoich opowiadaniach to sukces, bo wiesz, że i Paul i Santiago byli dla mnie na "nie"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19236
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:09:44 25-01-12    Temat postu:

Moniś - no to się bardzo ciesze bo i mi to o wiele bardziej opowiadanie przypadło. Fakt, tamte jakoś tak nie miały rąk i nóg ;D No wiem wiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rosario
Komandos
Komandos


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:01:17 27-01-12    Temat postu:

No mam nadzieje ,że często
czekam bardzo na kolejny odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:39:02 27-01-12    Temat postu:

Bardzo ciekawy odcinek, postaram się jednak streścić szybko gdyż nie mam jakoś weny do pisania komentarzy w tym tygodniu.

Margarita jest sumienną, pracowitą i do tego sympatyczną osobą. Widać, że jej kontakty z dziećmi będą naprawdę bardzo dobrze i będzie mogła poczuć się spełniona w zawodzie przedszkolanki. Nie mam też wątpliwości, że spotkanie z nieznajomym, który jest jej jakąś... pewną przeszłością było dla niej zaskakujące. Początkowo bowiem pomyślała, że dziewczynka, którą przyprowadził do przedszkola jest jego córką, ale szybko mężczyzna wyprowadził ją z błędu. Czuję, że to nie będzie ich ostatnie spotkanie.
Mimo, że Daniel widać, że jest opiekuńczym i kochającym rodzicem to jednak pierwsza jego scena mnie trochę zirytowała, ze względu, że według mnie rozpoczęcie nauki dziecka powinno być najważniejszą sprawą i nie powinien się wykręcać brakiem czasu. Jednak i tak widać, że kocha swoją córkę.

I pozwól, że mam taką małą uwagę. Jeśli chodzi o zaimki typu: niej, jego, ich, twoje itd. W takich opowiadaniach i głównie wszędzie piszemy je z małych liter, jedynie w jakiś listach np pisze się z dużej litery, ale rozumiem, że to zapewne przyzwyczajenie i trudno się by było odzwyczaić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19236
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:10:42 28-01-12    Temat postu:

Klaudiś dziękuję za odwiedziny i komentarz Tak to jest już takie moje przyzwyczajenie, ale postaram się już tak nie robić w opowiadaniach
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19236
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:21:32 28-01-12    Temat postu:

Cap 2

Pablo siedział w kawiarence i sączył kawę. Dlaczego widok Margarity w tym przedszkolu, takiej uśmiechniętej i całkowicie odmienionej tak go poruszył ? Dlaczego czuł się jakoś tak dziwnie ? Czemu wciąż miał ją przed oczami ? Przecież od tak dawna nie mieli ze sobą kontaktu i to dlatego, że ona zapewne nie chciała. Choć, miała prawo. W końcu w gimnazjum droczył się z nią, dzwonił do niej, rozmawiał z nią a w technikum już tego nie robił. Nawet mało kiedy mówił jej „cześć”. A przecież byli przyjaciółmi. Sam się na to zgodził, bo bardzo lubił jej towarzystwo. Wiedział, że go kochała a ona wiedziała, że nigdy z tego nic nie będzie. Ale dlaczego ? Może dlatego, że uważał iż jest momentami hmm.. za dziecinna ? A może po prostu bał się z nią związać by jej nie sprawić potem przykrości, gdyby się nie udało ? Zapewne właśnie z tego powodu. Ale co teraz ma zrobić ? W końcu będzie ją widywał przez długi czas, dopóki będzie odprowadzał i zabierał Ines. A co potem ? Na nowo straci z nią kontakt ? Nie ! Do tego nie może dopuścić. Musi zrobić wszystko by odzyskać jej przyjaźń. To jedyna kobieta, z którą mu się doskonale dogadywało. Czasem nawet nie potrzebowali słów wystarczyło, że się do niej uśmiechnął, a ona już się rumieniła a jednak odwzajemniała uśmiech.
- Ah.. Co się ze mną dzieje ? - westchnął, kończąc pić kawę. Przypomniał sobie różne sytuacje ze szkoły średniej, kiedy ją widywał. Zawsze szła w otoczeniu grupki dziewczyn, czasem sama albo z jedną koleżanką. Jednak cały czas była uśmiechnięta, wesoła i momentami cudownie się śmiała. A kiedy tylko przechodził obok posyłała mu ten piękny uśmiech i odpowiadała na „cześć” tylko wtedy gdy pierwszy to mówił. Były momenty, że w ciągu dnia potrafił powiedzieć do niej trzy razy „cześć”, a także momenty, że się tylko mijali i nie odzywali lub z daleka widywali. Zawsze była zwariowana. Czasami na schodach słyszał jej perlisty śmiech, który sprawiał, że robiło mu się jakoś tak miło. Ciekawe czy ma kogoś ? Zapewne tak. W końcu miała z tego co przypuszczał i wnioskował doskonały kontakt z kolegami z jej klasy a zwłaszcza z jednym. Czasami słyszał i widział jak się droczą ze sobą, kłócą a potem razem śmieją. Być może teraz są parą.

Pojechał do szkoły aby odebrać bratanicę, która już jako jedyna siedziała w klasie bo reszta dzieci już dawni została zabrana do domu. Mała rozmawiała z Margaritą i nawet nie zauważyły, że stanął w drzwiach i się im przygląda. Zauważył, że bardzo szybko złapały wspólny język.
- O wujek. - Ines jako pierwsza go ujrzała – W końcu przyjechałeś. - uśmiechnęła się, wstała i podała mu swój plecak.
- Wybacz aniołku, że się spóźniłem, ale straciłem rachubę czasu. - pogładził ją po głowie, a następnie spojrzał na Margaritę. - mam nadzieję, że nie jesteś zła iż musiałaś dłużej posiedzieć i popilnować jej.
- Nie, nie jestem zła. Każdemu czasem coś wypadnie i może się spóźnić. - odparła, nie patrząc na niego. Zaczęła zbierać swoje rzeczy.
- Jeśli się zgodzisz to mogę Cię odwieźć. - zaproponował i czekał na jej reakcję.
- Dziękuję, ale jestem własnym samochodem. - odparła opanowanym głosem. Pablo jednak z Ines poczekali na nią by przynajmniej odprowadzić do samochodu.
- Do zobaczenia, aniołku. - pocałowała małą brunetkę w czoło i uśmiechnęła się.
- Do widzenia, proszę Pani. Na pewno jutro będę w szkole. - dziewczynka wsiadła do samochodu wujka.
- Do zobaczenia, Margarito – odezwał się Pablo. Brunetka jedynie skinęła głową i odczekała aż odjadą, by dopiero wtedy móc samej także pojechać do domu.

-----------------------------------------------

Ines zjadła obiad i od razu zaczęła opowiadać dziadkom i rodzicom jak było w przedszkolu. Mówiła co zaczęła się uczyć, jakie ma koleżanki i jakich kolegów. Chwaliła także swoja Panią przedszkolankę i powiedziała, że bardzo ją polubiła, a także, że wujek Pablo ją zna. Po długiej opowieści poszła się pobawić.
- A więc znasz przedszkolankę, Ines ? - zapytała Felicia, patrząc z uwagą na swojego syna.
- Tak, mamo. Znam bo to moja dawna znajoma. Ale wolałbym o tym nie rozmawiać – odparł i poszedł do siebie. Za nim podążył Daniel i Cristóbal.
- Ojcu i bratu nie powiesz nic ? - Cristóbal spojrzał na syna, po czym usiadł na krześle a obok niego Daniel.
- To Margarita Delarosa. - powiedział, a Daniel był zaskoczony.
- Ta Margarita ? - otworzył oczy ze zdumienia. Pablo pokiwał głową.
- Tak, właśnie ta. Moja dawna przyjaciółka, z którą straciłem kontakt i jestem pewien, że z własnej winy. Kiedy ją dziś zobaczyłem poczułem się jakoś tak dziwnie. Zmieniła się i to bardzo. Mam wrażenie, że nie zbyt jej się spodobało to, że to właśnie ja przywiozłem Ines i ją odebrałem. Myślała nawet, że to moja córka. I powiedziała to z takim hmm.. jakby żalem w głosie. Jednak wyprowadziłem ją z błędu. Złapała z naszym aniołkiem świetny kontakt po tych kilku godzinach. - spojrzał na ojca i brata szukając w nich jakiegoś ratunku.
- Hmm... Przyjaciółka, mówisz ? - zamyślił się Cristóbal – a może była kimś więcej niż przyjaciółką tylko albo to od siebie odrzucałeś albo tego nie dostrzegałeś. Dam ci dobrą radę synu. Przemyśl sobie wszystko na spokojnie a potem powoli spróbuj odbudować waszą znajomość a resztę zostaw w rękach Boga i losu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:48:52 28-01-12    Temat postu:

O proszę, czyli Margarita i Pablo byli dawniej przyjaciółmi, a dziewczyna darzyła go głębszym uczuciem. Po prologu spodziewałam się dużo grubszej sprawy, ale i ta stawia swego rodzaju "krechę" na relacjach tego duetu. Najważniejsze jednak, że mężczyzna żałuje tego, co się stało w przeszłości i bierze pod uwagę nawet naprawienie swoich błędów. Myślę, że jeżeli dobrze by nad tym popracował, to na pewno osiągnąłby cel. Margaricie nadal nie jest bowiem obojętny

A relacje trzech panów, przedstawione w ostatniej części naprawdę zacnie przedstawione. Dobrze wiedzieć, że Pablo ma na kogo liczyć

Czekam na szybki new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19236
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:55:50 28-01-12    Temat postu:

Moniś dziękuję za komentarz Tak oni dawniej byli przyjaciółmi a Margarita go kochała. Na pewno bd nad tym pracował

A dziękuję Właśnie o to mi chodziło by przedstawić relacje 3 panów jak najlepiej.

Ciesze się, że to opowiadanie Ci się podoba a zwłaszcza prot Postaram się szybko dodać new
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rosario
Komandos
Komandos


Dołączył: 09 Lis 2011
Posty: 347
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:19:20 28-01-12    Temat postu:

A więc Margi i Pablo byli przyjaciółmi,a wydawało mi się,że kimś więcej.
Dobrze,że on żałuje swoich błędów i ,że ma wsparcie ze strony rodziny
Cieszę się ,że Ines i Margi mają wspólny język widać jak kocha dzieci i potrafi się z nimi dogadać,ma podejście

Czekam na kolejny odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rainbowpunch
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 24 Mar 2009
Posty: 12314
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:08:47 28-01-12    Temat postu:

Ładny, przyjemny i co najważniejsze ciekawy odcinek.

Dzisiaj bardziej, lepiej poznaliśmy Pablo. Wiesz? Jego postać naprawdę jest bardzo fajna i z góry mogę przyznać, że mi się podoba. To fajny, miły i do tego przystojny mężczyzna. Po spotkaniu z Margaritą zdał sobie tak naprawdę sprawę z tego, że tęskni za swoją dawną przyjaciółką, z którą rozumieli się niegdyś bez słów. Widać po nim, że ta przyjaźń znaczyła dla niego bardzo wiele, ale po szkole jednak się skończyła. Pablo żałuje zapewne teraz tego, że nie zauważał tak pięknej i dobrej kobiety. Czyżby zamierzał postawić jakiś krok i odbudować straconą znajomość, jak poradził mu ojciec??

Margarita musi nosić rany głęboko w sercu, bo wciąż nie może zapomnieć o przeszłości i dlatego jest chłodna wobec swojej starej miłości. Widać, że stara miłość nie rdzewieje, bo kobieta wydaje się być wciąż pod władaniem uroku tego mężczyzny. Ciężko będzie jej teraz jakoś o nim zapomnieć, tym bardziej, że będzie skazana na częste widywanie Pablo.
Muszę też przyznać, że jako przedszkolanka jest wspaniała. Dzieci do niej lgną i szybko zyskują jej zaufanie. Szczególnie mała Ines, której Margarita od razu zaskarbiła sobie uczucie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19236
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:16:00 28-01-12    Temat postu:

Klaudiś ciesze się, że postać Pablo ci się podoba. Staram się Go kreować na takiego, którego czytelnicy polubią a jednocześnie i ja go lubię. A być może zamierza zrobić to co poradził mu ojciec ;D

No niestety. to będą ciężkie chwile dla Margarity. Tak, idealna z niej przedszkolanka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Strona 2 z 9

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin