Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przeznaczenie czy przypadek?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 32, 33, 34  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy Mark i Sabrina będą razem?
Tak
88%
 88%  [ 37 ]
Nie
9%
 9%  [ 4 ]
Nie wiem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 42

Autor Wiadomość
Megan
Generał
Generał


Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 7845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:52:41 30-12-08    Temat postu:

Medzia rozumiem Cię doskonale, ale ja alkoholu nie uznaję i nie pochwalam.

Oj Olka, Olka Nie no żartuję sobie. A dlaczego taki scenariusz na końcu myślę, że będzie, hmmm no cóż moje przeczucie tak mi mówi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:57:26 30-12-08    Temat postu:

A może te twoje przeczucie cię myli. No bo żeby tak po pierwszym razie od razu ciąża?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Megan
Generał
Generał


Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 7845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:36:19 30-12-08    Temat postu:

Ja tam mam dobre przeczucia
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:26:51 31-12-08    Temat postu:

Jeszcze zobaczymy. Ja tam nie wiem co oni wymyślą i zrobią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:57:04 06-01-09    Temat postu:

Odcinek 7

Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Teoretycznie trudne pytanie, które powinno zostać poddane jakiejś wielkiej dyskusji, aby ustalić odpowiedź. Ale i tak pewnie ludzie mieliby swoje zdanie. A może osoby, które uważałaby tak sama z przekory zmieniliby poglądy? Przecież nie od dziś wiadomo, że ludzie są przekorni. Myślą to ale specjalnie żeby kogoś zdenerwować mówią co innego. Wszystko robią na przekór. Tak więc może nie lepiej nie ustalać? Niech każdy sam zdecyduje czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia. Miłości nie można się nauczyć tak jak matmy, chemii, angielskiego czy jakiegokolwiek przedmiotu szkolnego. Nie da się spisać jej praw tak jak prawa fizyki czy prawa, którego musimy przestrzegać. Tak więc czy miłość istnieje? Przecież jej nie widać, nie czuć, nie słychać, nie ma określonych zasad. Tak więc czy istnieje? Ale przecież wiatru też nie widać, nie słychać, nie czuć, też nie ma określonych zasad, raz wieje tak a raz tak. A przecież wiatr istnieje. Tak więc może miłość też istnieje? Ktoś mi kiedyś powiedział, że miłości nie ma, że to tylko bujda na resorach dla naiwniaków. Może i miał racje. Ale w takim razie jak nazwać stan, w którym jesteśmy i uczucie, które żywimy do osoby, która jest dla nas całym światem? Osoby za którą oddalibyśmy swoje życie. Kogoś bez którego nasze życie nie ma sensu. Człowieka, który jest dla nas powietrzem. Osoby, którą uważamy za najważniejszą w naszym życiu. Czyż tym uczuciem nie jest miłość? A stanem zakochanie? Tak więc miłość raczej istnieje. Kiedyś będąc na wakacjach, idąc ulicą pewnego turystycznego miasta szła przede mną grupka młodzieży. Rozmawiali, śmiali się i w pewnym momencie padło jedno zdanie „Miłość jest dla idiotów, którzy nie mają co robić. Zakochani to wariaci.” Jeśli tak to ja chcę być taką wariatka i idiotką nie mającą co robić. Chce kochać i być kochaną. Chce wierzyć w miłość. A czy moi bohaterzy też chcą być takimi wariatami/wariatkami, idiotami/idiotkami? Oby tak, bo miłość to piękne uczucie. Ale dość już tych nudnych rozważań i myśli czternastolatki. Zawsze pisałam co w tej chwili robi on i ona, a teraz będzie inaczej. Na pisze co robią oni. No, bo przecież tego wieczoru ma się wszystko zmienić. Tak więc powinnam też zmienić coś w pisaniu. Tak więc oni siedzą teraz w klubie, ściskają się i całują. Dla nich świat już dawno przestał istnieć. Czy sytuacja, która ma teraz miejsce jest wina alkoholu? Chyba nie każde z nich pragnie tego, chodź każde z zupełnie innego powodu.
- Stary powiedz dlaczego ten idiota zawsze ma szczęście? – zapytał podłamany Danny popijając kolejną szklankę z drinkiem.
- Który idiota?
- Mark idioto.
- To w końcu ja czy Mark?
- Oczywiście, że Mark, a nie ty.
- Ale przecież jeszcze niedawno twierdziłeś, że Mark to największy pechowiec świata, a teraz nagle mówisz o nim, że ma szczęście. Czyżbyś mu czegoś zazdrościł?
- A ty mu nie zazdrościsz? Siedzi tam z niezłą laską, która jest na niego napalona tak, że szok. Gdyby mogła to pożarła by go w całości.
- No wiesz jeśli chcesz to ja mogę ją teraz poudawać. Ja będę Sabriną, a ty Markiem. – zaproponował Kamil.
- Ciebie to już całkiem pogięło?
- No chyba masz rację. Ja nie jestem na ciebie, aż tak napalony jak Sabrina na Marka.
- A w ogóle jesteś? – zapytał z niedowierzaniem Danny.
- No coś ty. Ja nie jestem gejem. Jak ty w ogóle mogłeś tak pomyśleć. Że my niby razem? – zaśmiał się Kamil jednak momentalnie się odsunął.
- Ej stary co jest? Dlaczego się odsunąłeś?
- Nie wiem jak ty, ale ja nie jestem gejem. Nie będziemy razem. Jeśli myślałeś inaczej to sorry ja nie gustuje w facetach.
- Kamil czyś ty do reszty zwariował? Jeśli chcesz zasugerować, że ja jestem gejem to się grubo mylisz.
- To dobrze. Bo twoja gadka o tym całym całowaniu mnie przestraszyła. – oświadczył Kamil.
- Ale to przecież ty o tym mówiłeś, a nie ja. Jak coś to ty wolisz chłopaków. – zauważył Danny.
- Że ja o tym gadałem? Ty chyba sobie kpisz?
- Tak ty mówiłeś o tym całowaniu, a nie ja.
- Ja sobie przypominam, że to ty o tym mówiłeś, a nie ja.
- Wiesz co daj już temu spokój i tak nie dojedziemy do porozumienia. Każde z nas będzie się upierało przy swoim.
- Ae ja naprawdę nic o tym nie mówiłem. To ty wystrzeliłeś z tą propozycją. – oświadczył Kamil.
- Ta jasne. Gadaj ile chcesz ja swoje wiem. Ale koniec tego tematu. Chodź musimy zawieźć nasze gołąbki do domu, bo zaraz się pozjadają. – powiedział Danny patrząc na całującą się parę, która jeszcze trochę, a zaczęłaby się rozbierać.
- Tak chodźmy tam jak najprędzej, bo jeszcze zaczną to robić przy wszystkich.
- Ty lepiej nie kracz.
***********************************

- Gabi czy my aby na pewno dobrze zrobiłyśmy? – zapytała Adnrea swoją przyjaciółkę, gdy ta opadłą na kanapę stojącą w salonie.
- Nie wiem. Sama się zastanawiam czy dobrze zrobiłyśmy.
- A jak się jej coś stanie?
- Nic się jej nie stanie. A jak coś ten patafian jej zrobi to on już nas popamięta.
- Może i masz rację. Nic jej nie zrobi. Będzie się na bał.
- Poza tym ona jest dorosła. – zauważyła Gabriela. – Da sobie radę z nim.
- Ale on jest śliniejszy.
- No i co z tego? Ale ona jest mądrzejsza.
- Tak ale jest też pijana. A jak ona jest pijana to robi jeszcze gorsze głupoty niż normalnie. – oświadczyła Andrea.
- Musiałaś mi o tym przypomnieć? Teraz to ja tez się martwię. – powiedziała Gabriela.
- A w ogóle jak ona wróci do domu? Czy on zna jej adres?
- Cholera nie pomyślałam o tym. – zaklęła Gabriela.
- Gabi co teraz? Nie wiemy gdzie on mieszka. On nie wie gdzie mieszka Sabrina, a ona pewnie nie będzie w stanie mu powiedzieć. Gaby co my najlepszego zrobiłyśmy?
- Spokojnie Andrea zaraz jakoś to załatwimy. Zaraz wrócimy do tego klubu i ja zabierzemy.
- Nie wiem czy to jest najlepszy pomysł. A jeśli ona wróci do domu i nikogo nie zastanie? Co wtedy.
- Dobra to jedna z nas zostanie, a druga pojedzie po nią.
- Ok. ja zostaję, a ty jedź. – powiedziała Andrea.
- Daj znać gdyby się pojawiła w domu! – krzyknęła Gabriela wybiegając z mieszkania.
**************************

- Królewiczu może pójdziemy stąd? – zapytała pijana Sabrina.
- A gdzie chcesz królewno?
- No nie wiem. Może do ciebie. – powiedziała i zaczęła całować go po szyi.
- A po co do mnie jeśli można wiedzieć?
- Porozmawialibyśmy, wypili herbatkę.
- I coś jeszcze? – zapytał Mark.
- Może i cos jeszcze. Ale nie przekonasz się co to jeszcze będzie jeśli nie zabierzesz mnie.
- W takim razie zaraz stąd wychodzimy. – powiedział Mark i jeszcze raz namiętnie pocałował Sabrinę. W tym momencie do stolika podeszli Danny i Kamil.
- Sorry gołąbki ale musimy już iść. – oświadczył Danny.
- No to idźcie. – powiedziała Sabrina niechętnie odrywając się od Marka.
- Sorry mała ale Mark idzie z nami. – powiedział Kamil.
- Czyli Sabrina też. – zakomunikował kolegom Mark. I razem z dziewczyną wstał i zaczął podążać w stronę wyjścia. Nie obyło się bez pomocy chłopaków przy wychodzeniu, z klubu, gdyż Sabrina i Mark ledwo stali na nogach. Danny jak najszybciej złapał taksówkę i wsadził przyjaciele z jego towarzyszką na tylne siedzenia. Po czym zwrócił się do Kamila.
- Wsiadaj do nich. A ja usiądę z przodu.
- Za żadne skarby nie usiądę z nimi. Oni będą się Całować włazić na siebie i Bóg wie raczyć co jeszcze robić. Zgniotą mnie. – powiedział Kamil patrząc przez szybę na ,, zakochanych”. W tym momencie Sabrina usiadła okrakiem na Marka i zaczęła zdejmować jego bluzkę i całować go po jego torsie. – Zobacz już zaczynają.
- Wsiadaj jak najszybciej, bo jak tak dalej pójdzie to zaczną uprawiać seks w tej taksówce, a tego chyba nie chcemy.
- Dobra ale jak mnie zgniotą to ty będziesz mi płacił odszkodowanie. – powiedział Kamil i niechętnie ale wsiadł do taksówki.
- To gdzie jedziemy? – zapytał taksówkarz.
- Najlepiej będzie jak zawieziemy ta napalona wiewiórkę do je domu. Młoda gdzie mieszkasz?
- Nie pamiętam. – powiedziała Sabrina odrywając się chwilowo od chłopka.
- Jak to nie wiesz? Jak można nie pamiętać gdzie się mieszka? – pytał Danny.
- I co my teraz zrobimy? – zapytał Kamil.
- Jedźcie do mnie do domu. Dziś tam będzie nocowała. – oświadczył Mark.
- Dobra jak chcecie, ale żeby potem rano nie było na nas. – uprzedził Danny.
******************************

Cholera gdzie się podziała ta wariatka ze swoim królewiczem. Przecież muszą tu jeszcze być. Jak jej nie znajdę to Andrea mnie zabije, albo sama umrę ze strachu. Jak ja mogłam ją samą zostawić z tym zbokiem. Będzie miała do nas pretensje o to że ją zostawiłyśmy. Gdzie ta wariatka polazła?
- Patrzcie chłopaki mamusia naszej tańczącej koleżanki przyszła!!! – zaśmiał się jeden z mężczyzn którego Gabriela wcześniej spotkała.
- A ty idioto nadal tu jesteś? – zapytała wściekła Gabriela.
- W przeciwieństwie do twojej córki to tak.
- Wiesz gdzie ona jest?
- Nie ale wiem, że ktoś będzie miał dziś noc pełną wrażeń.
- O czym ty gadasz?
- No, bo widzisz ta twoja koleżaneczka wyszła z tym kolesiem co ją złapał. No, a wcześniej to mało co się nie pozabijali pokazując swoją miłość. Jeszcze trochę, a by było niezłe widowisko. To jego zażyczona, bo jak tak to ładna z nich para.
- Co!!! – krzyknęła Gabriela. – Co ja najlepszego zrobiłem? Wiesz gdzie mieszka ten chłopak.
- Pierwszy raz go na oczy widziałem.
- Dzięki. – powiedziała Sabrina i już miała odchodzić ale poczuła czyjąś dłoń na swojej ręce.
- Poczekaj. My też możemy mieć noc pełną wrażeń nie chcę się chwalić ale ja jestem świetny w tych sprawach. – powiedział nieznajomy i puścił oko dziewczynie.
- A ja jestem niezła w kopaniu krocza facetów. Chcesz się przekonać?
- Nie dzięki. – powiedział mężczyzna i puścił Gabrielę, która momentalnie udała się do wyjścia.
*********************************

- Chłopaki dzięki za podwiezienie. – powiedział Mark wychodząc razem z Gabrielą z taksówki.
- Mark jesteś pewny, że ona może u ciebie zostać? – zapytał Danny.
- Jasne, że tak. – powiedział Mark i założył zdjętą nie dawno przez dziewczynę bluzkę. I razem z Sabriną ruszył w stronę jego mieszkania. – Pięknie wyglądasz w mojej koszuli i bieliźnie. – powiedział Mark stojąc w windzie i całując dziewczynę.
- A jeszcze piękniej wyglądam bez niej. – w tym momencie winda się zatrzymała. Para wyszła na korytarz. Mark otworzył drzwi swojego mieszkania i zaczął całować Sabrine. Wsunął swoją dłoń pod jej koszule i zaczął dłonią masować jej plecy.
- A co ty na to, żebyśmy te gadanie i kawkę zostawili na potem, a teraz zajęli się tym czymś co miało być jeszcze.
- Jestem całkowicie za. – powiedziała Sabrina i ponownie tego wieczora zdjęła jego bluzkę i rzuciła w stronę dużego telewizora.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
julcia
Mocno wstawiony
Mocno wstawiony


Dołączył: 10 Lip 2008
Posty: 7059
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:20:59 06-01-09    Temat postu:

o matuchno, ale się działo, ciekawe co będzie jutro
Ale miedzy nimi namienosci i alkoholu
biedne dziewczyny mają noc z głowy na zamartwianiu sie a Sabrina na cymś innym naszczęscie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
justyna14.93-93
Cool
Cool


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:25:40 06-01-09    Temat postu:

no no szybcy są czekam na new:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:36:01 08-01-09    Temat postu:

Odcinek 8


Czy kiedykolwiek obudziłaś/eś się z okropnym bólem głowy. Nie pamiętając co wydarzyło się poprzedniego dnia? Czuliście kiedyś tak okropny bul przeszywający waszą głowę, że chętnie walilibyście głową w mur żeby tylko jakoś sobie ulżyć? A do tego bólu dochodził jeszcze kac. Chyba każdy tak czasami miał. W takim wypadku da się jeszcze wytrzymać, ale jeśli z zaspanymi oczami oglądałaś/eś miejsce w którym jesteś. I z przerażeniem stwierdziłaś/eś, że jesteś tu pierwszy raz w życiu. W tedy to na prawdę jest źle. No, a jeśli po kilku chwilach przypominasz sobie co działo się poprzedniego wieczoru. Już wiesz jakie głupoty wyprawiałaś/eś . Czujesz czyjąś dłoń na swoim ciele, patrzysz, a obok leży zupełnie nieznana ci osoba. I w tym momencie wszystko momentalnie powraca. Możne nawet się wali. Bo przecież leżysz nago obok nieznanej ci osobie. Zrobiłaś/eś największą głupotę w życiu idąc z nieznanym osobnikiem do łóżka. I co teraz zrobicie? Rozejdziecie się i powiecie, że nic się nie stało? Ale przeczcież do cholery stało się i już się nie odstanie. Tak nie można!!! A może i można skoro tyle osób tak robi. Bez żadnych zobowiązań idą z kimś do łóżka. Nie myślą o konsekwencjach. Oni myślą tylko o tej chwili przyjemności. A co dalej? Co jeśli dziewczyna zajdzie w ciąże. Bo przecież nie zawsze środki antykoncepcyjne działają. No i w takim razie co potem? Ślub bez miłości? Możliwe. Matka samotnie wychowuje dziecko? Najprawdopodobniej tak. W takiej samej sytuacji są Sabrina i Mark. No może nie takiej, bo ona nie jest w ciąży. A może i już jest. Kto wie? I w takim razie zastawia mnie co oni zrobią? Czy pójdą w swoje strony mówiąc sobie, że nic się nie stanie? Może zostaną parą(chodź to mało prawdopodobne, bo w takich sytuacjach raczej się to nie dzieje)? Ale nie uprzedzajmy faktów. Zobaczymy co się wydarzy. Teraz oni leżą razem w jego łóżku przytuleni do siebie. A tymczasem w mieszkaniu dziewczyn panowała napięta. Prze całą noc Andrea i Gabriela nie zmrużyły oczu.
- Cholera gdzie ona jest? Dochodzi pierwsza, a jej nadal nie ma. – histeryzowała Gbariela.
- Mam nadzieję, że się jej nic nie stało.
- Jak ten ćwok jej coś zrobił to może pożegnać się ze swoimi klejnotami. Ja mu już pokażę.
- Na pewno jej cos zrobił, bo inaczej by już dawno wróciła. - powiedziała Andrea.
- Ty mnie nie dobijaj. I tak jestem już wystarczająco zdenerwowana a ty mi swoim gadaniem nie pomagasz.
- Sorry ja po prostu też jestem zdenerwowana i jak jestem w tym stanie to zawsze duzo gadam i wszystkich denerwuje. Przecież wiesz.
- Wiem ale teraz mogłabyś zachowywać się inaczej. – zaproponowała Gabriela.
- Ale ja nie umiem. Nie potrafię inaczej.
- To chociaż spróbuj i się już zamknij!!! – krzyknęła Gabriela.
- Dobra już nie będę. Nigdy więcej się do ciebie nie odezwę!!! – krzyknęła Andrea ze łzami w oczach i szybko wbiegła do swojego pokoju.
- Andrea poczekaj!!! – krzyknęła Gabriela i pobiegła za przyjaciółką.
- Niby na co mam czekać? – zapytała Andrea przez zamknięta drzwi. – Na to, żebyś znowu zaczęła na mnie krzyczeć? Po to, żeby słuchać jaka jestem beznadziejna? Jeśli tak to ja dziękuje. Nie zamierzam otwierać drzwi. Jak chcesz to się na mnie wydzieraj przez zamknięte drzwi.
- Świetnie jedna przyjaciółka szlaja się Bóg wie gdzie, druga się obraziła nie wiadomo za co. Świetnie normalnie świetnie!!! Żyć nie umierać!!! Wszystko na mojej głowie!!! – krzyczała Gabriela idąc do swojego pokoju. – Mieszkanie wariatów.
*********************************

Alan Brown wraz ze swoim przyszłym wspólnikiem siedział w swoim gabinecie.
- Przepraszam cię bardzo ale nie wiem co się dzieje dziś z tym chłopakiem. Powinien być już dwie godziny temu. Zawsze jest punktualny. – usprawiedliwiał syna Alan.
- Nie musisz mi tłumaczyć. Wiem jaka jest teraźniejsza młodzież. Maja dużo na głowie. Pewnie mu wyleciało.
- Pewnie tak on jest tak roztrzepany, że czasami się zastanawiam kiedy on zgubi głowę.
- To normalne. Moi pracownicy też tacy są. Zawsze o wszystkim zapominają, a potem muszę wszystko poprawiać. No ale cóż na to poradzić.
- Oj już tak jest. Przepraszam na chwilę spróbuje do niego zadzwonić. Mam nadzieję, że ma dobre wytłumaczenie. – powiedział Alan i wyszedł z gabinetu. Wycisną numer telefonu syna jednak odezwała się poczta głosowa. – Mark obyś miał dobre wytłumaczenie, bo inaczej już nie żyjesz. – powiedział pan Brown i ponownie wszedł do gabinetu. – Przepraszam cię ale on nie odpowiada.
- W takim razie nie czekajmy na niego tylko jedźmy do niego. Równie dobrze możemy porozmawiać o tym projekcie w jego mieszkaniu.
- Chyba tak. – powiedział zrezygnowany Alan.
- No to komu w drogę temu w czas. – powiedział przyszły wspólnik Alana i ruszył w stronę drzwi.
- Mark obyś miał posprzątane i lepiej dla twojego dobra, żeby nie było w nim jakiejś lafiryndy. – powiedział Alan stojąc nadal w gabinecie.
- Alan idziesz? – zapytał przyszły wspólnik.
- Tak, tak już idę.
**********************************

- Cholera jasna. Danny mamy problem!!! – krzyknął Kamil wbiegając do mieszkania kolegi.
- Co jest? – zapytał pan Dunham.
- Mark miał być o jedenastej na spotkaniu.
- No to pewnie poszedł. – oświadczył Danny.
- Ale pamiętasz wczorajszy wieczór?
- No pamiętam. O co chodzi?
- Mark się napił. W jego domu była narąbana dziewczyna. No i chyba ci nie musze mówić co zrobili. A teraz pewnie śpią, a on pewnie nie poszedł na spotkanie. I to wszystko nasza wina. To my go nakłoniliśmy na to wyjście.
- Może poszedł.
- Ta jasne. Poszedł. Przecież wiesz, że on jak zabaluje jednego dnia to potem odsypia do wieczora.
- Może tym razem tak nie było. – oświadczył Danny.
- Nie wcale. Za dobrze go znam żeby w to wierzyć.
- No ale co możemy teraz zrobić?
- Nie wiem. Myślałem, że ty coś wymyślisz. Jesteś taki mądry i w ogóle. W przeciwnym razie ojciec Marka go zabije. Jak spotka go w łóżku z Sabrina to będzie źle.
- Dobra coś się wymyśli. – powiedział Danny.
- Tylko szybko, bo tam nasz przyjaciel pewnie już kona. A to wszystko przez nas. – mówił Kamil prawie płacząc.
******************************

Pan Alan Brown wszedł do mieszkania swojego syna wraz ze swoim przyszłym wspólnikiem. Widok który zastał nie był zadawalający. Po całym mieszkaniu były porozrzucane ubrania. Co świadczyło tylko o jednym. Mark wieczorem zabalował, sprowadził dziewczyną do domu i zapomniał o spotkaniu.
- Mark zabiję cię. – powiedział cicho Alan. – Bardzo przepraszam za swojego syna. On isę tak nigdy nie zachowuje.
- Już się nie tłumacz. Lepiej chodźmy obudzić twojego syna, bo raczej sam to nie wstanie.
- Dobrze, ale ostrzegam prawdopodobnie nie będzie to miły widok.
- Oj nie przesadzaj, mam już swoje lata i już wszystko widziałem. Poza tym tak miły chłopak jak Mark na pewno nie zrobił nic złego. Pewnie to jego dziewczyna.
- Mam nadzieję. – powiedział Alan i ruszył razem z towarzyszem do sypialni syna. Otworzył niechętnie drzwi. Zastał to czego się spodziewał. Mark leżał w łóżku z jakąś dziewczyną której nie było widać, gdyż była przykryta kołdrą.
- Mark. Obudź się. – mówił Alan szturchając syna.
- Tato? Co ty tu robisz? – zapytał zaspany Mark.
- Przyszedłem do ciebie, bo ty nie raczyłeś się stawić na spotkanie!!! I do tego leżysz tu z jakąś dziewczyną!!!
- Jaką znowu dziewczyną? – zapytał Mark.
- Tą. – powiedział Alan i wskazał na przykrytą postać.
- Że co? – zapytał Matrk i momentalnie zsuną z siebie dziewczynę.
- Co tu się dzieje? – zapytała Sabrina. – Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! Kim ty jesteś? – krzyknęła Sbrian i zaczęła zakrywać się kołdrą.
- Sabria? – zapytał przyszły wspólnik.
- Tato? Co ty tu robisz? I gdzie ja w ogóle jestem? I dlaczego poszłam do łóżka z kimś kogo wcale nie znam? Co ja zrobiłam? – zapytała Sabrina i opadła bezwładnie na łóżko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
justyna14.93-93
Cool
Cool


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:14:18 08-01-09    Temat postu:

ooo wesoło odcinek świetny czekam na new:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Megan
Generał
Generał


Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 7845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:24:05 08-01-09    Temat postu:

Przepraszam za opóźnienie ale nauka mnie ostatnio przytłoczyła
Przeczytałam oba odcinki i jestem coraz bardziej w szoku Moja córka stanowczo za dużo wie o alkoholu
A teraz o odcinkach Oba wspaniałe, a wprowadzenia naprawdę idealnie wręcz dobrane i napisane.
Sabrina i Mark nie mogli się oderwać od siebie na tej imprezie w samochodzie też nie i to dosłownie Nieźle ich wzięło, aż w końcu trafili do wspólnego łóżka i spędzili wspólną noc. Przyjaciółki martwią się o Sabri, wiedzą, że zostawiły ją pijaną z równie pijanym chłopakiem. Trochę mnie to zdziwiło w końcu wiedzą co alkohol potrafi zrobić z człowiekiem. Teraz w dodatku nie tylko się martwią ale też jeszcze się pokłóciły. Nie mają łatwo, a ten ich wspólny wypad na imprezę nie zakończył się zbyt szczęśliwie. Ale co ja widzę, Panów również ruszyło sumienie, bo też martwią się o Marka choć z innych przyczyn. Znają go na tyle by wiedzieć, że z pewnością zaspał na umówione spotkanie i przez to narobił sobie problemów. W połowie odcinka pomyślałam, że ciekawe jak by to było gdyby tym przyszłym wspólnikiem Alana był ojciec Sabriny. I jakież było moje zdziwienie kiedy na końcu przeczytałam, że tak naprawdę jest Byłam chyba tak samo zdziwiona jak dziewczyna i chłopak widząc w jakiej są sytuacji. Teraz jeszcze bardziej korci mnie to by dowiedzieć się co będzie dalej. Czy Panowie zostaną wspólnikami, co o całej sytuacji pomyślą młodzi i ich ojcowie ? No i ja nadal obstaję przy tym, że Sabrina jest w ciąży
Pozdrawiam i czekam na new ;*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:30:54 08-01-09    Temat postu:

Dziękuje za komentarze.

Ps. Ja o alkoholu wiem mało ale za ponad 3 lata to się zmieni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
justyna14.93-93
Cool
Cool


Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:33:39 08-01-09    Temat postu:

kiedy new??;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:36:08 08-01-09    Temat postu:

Że tak powiem nie mam pojęcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Megan
Generał
Generał


Dołączył: 22 Paź 2008
Posty: 7845
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:43:22 08-01-09    Temat postu:

Nic się nie zmieni !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Bebe
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 27 Lip 2008
Posty: 3926
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:51:23 08-01-09    Temat postu:

Zmieni zmieni i to dużo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 32, 33, 34  Następny
Strona 5 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin