Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nie igraj z aniołem
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 659, 660, 661 ... 685, 686, 687  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane / Nie igraj z aniołem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Corazon
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 386
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mexico City
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:49:14 12-07-14    Temat postu:

Kurde a na mnie on właśnie najbardziej działa w krótkich, blond włosach! Powiem Ci, że przybieram się do LT, ale zbytnio nie przepadam za telenowelami w takim klimacie. No nie wiem, nie wiem. Ahhh moja miłość do Willa po dwóch latach jak feniks odrodziła się z popiołu a jeśli chodzi o jego występ w Addicted to naprawdę mnie intryguje i nie mogę się go doczekać. Mam nadzieję, że film pojawi się w polskich kinach! Zapowiada się ciekawie! Zastanawiam się tylko nad jego akcentem, bo gdy oglądałam trailer to niektórych słów wypowiadanych przez niego nie udało mi się zrozumieć Znalazłam też informację o jego roli w filmie The single moms club. Wiecie coś o tym??

Ostatnio zmieniony przez Corazon dnia 17:01:58 12-07-14, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lujerita
Motywator
Motywator


Dołączył: 21 Cze 2014
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:49:41 12-07-14    Temat postu:

Corazon napisał:
Kurde a na mnie on właśnie najbardziej działa w krótkich, blond włosach! Powiem Ci, że przybieram się do LT, ale zbytnio nie przepadam za telenowelami w takim klimacie! No nie wiem, nie wiem. Ahhh moja miłość do Willa po dwóch latach jak feniks odrodziła się z popiołu


Mam tak samo! I to, że znowu całkowicie zwariowałam na punkcie tej telenoweli (powtarzam ją sobie w każde wakacje, a reakcja zawsze jest ta sama... ), i to, że William najbardziej działa na mnie w krótkich blond włosach. Chociaż te ciemniejsze, które miał już pod koniec CCEA, też wyglądają świetnie. Strasznie lubię jego look w CCEA, garnitury, koszule <3

Raquel Ledesma, zdziwiłam się, kiedy napisałaś, że Will ma większą chemię z Ximeną niż Jacky! Po raz pierwszy spotykam się z taką opinią, a ja się wypowiem, kiedy już zacznę oglądac LT Ale właśnie odstrasza mnie William w długich włosach - za Chiny nie mogę się przekonac po zdjęciach!

A co do Willia i tych jego skoków w bok... Ja słyszałam, że ostatnio rozstał się z Elizabeth...

Cytat:
W 52 odcinku była taka scena gdy Marichuy mówiła Cande, że żałuje, że nie walczyła o miłośc JM, to było takie smutne! Widac jak bardzo to przezywała


Na hacjendzie, z tego co pamiętam, będzie całkiem sporo łamiących serce scen... Ta, o której mówisz, to jedna z tych, które i mi sprawiają ogromną przykrośc, że losy protów potoczyły się tak, jak się potoczyły...

Cytat:
i nie wiem jak wy, ale nienawidzę Viviany. Według mnie jest to najbardziej irytująca postać grająca w serialu. Moim zdaniem całkowicie nie pasuje na żonę JM. Przede wszystkim jest dla niego wizualnie za stara... Już bardziej kobieta grająca rolę Estefi- A.P. Rojo byłaby lepsza!! A to bezpłciowe brzydactwo wypierniczyć z obsady! Ahh te moje przemyślenia hahahah


Wizualnie może i wygląda na starszą, ale mi się wydaje, że i JM w serialu jest już w okolicach trzydziestki. Pomyślmy - ma całkiem sporą córeczkę, małżeństwo za sobą... A Viviana jest po prostu niezmiernie irytująca jako postac - za Chiny nie potrafiłam jej polubic! Moja babcia też ogląda CCEA (i Otchłan Namiętności ) i kiedyś weszła do pokoju i skomentowała: "O, a ta znowu do tego bogacza się klei na siłę!"

Cytat:
Ja patrzę dziewczyny, że wy też nieźle sfiksowane na punkcie telki.


Wiadomo! Nie da się inaczej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaunee
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 11540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:36:21 12-07-14    Temat postu:

Tak Corazon temat się rozwija mnie postać Viviany jakos bardzo nie denerwuje, chociaż jest troszeczkę irytująca, ale takie bohaterki tez musza być w telenowelach mnie tez chyba Will bardziej podoba się w krótkich włosach, ale jest tak przystojny, że w długich również mnie pociąga czekam bardzo na "Addicted" w Polsce, ma tam bardzo ciekawą rolę! A w tym drugim filmie podobno ma jakąś małą rólkę, jakiś epizod zdaje sie, nic szczególnego

Ja również lubię look Willa w CCEA w tych garniturach i własnie szczególnie w tych późniejszych odcinkach, gdy jest szczuplejszy i ma ciemniejsze włosy faktycznie tez słyszałam, że lubi romansowac i nawet paparazzi przyłapał go chyba na jakichś pieszczotach właśnie z Ximeną z LT

Tak, tez tak myślę, że w założeniu Juan Miguel ma ok 30 lat, bo w jednym z pierwszych odcinków mówił Eduardowi, że Marichuy jest od niego młodsza o 6 lat, a ona ma chyba 22, więc wypadałoby, że on ma 28

Oczywiście, że jestesmy sfiksowane! I CCEA!

Ja właśnie po 54 odcinku, Estefania już rozgryzła Vivianę i wie, że udaję amnezję, ciekawe co zrobi z tym dalej a Viviana czerpie z małżenstwa ile może
Pirania próbował usidlić Marichuy ale uratował ją Omar i przy okazji dowiedział się, ze MCH jest w ciąży i zapewne od tego momentu już się zaczną zbliżąć do siebie
tajemnicza bardzo postać Blanki i Ivette, jestem ogromnie ciekawa jakie będzie rozwiązanie tej zagadki, tych dwóch postaci
Cudowna była scena, gdy w tym samym czasie JM rozmyslał, że tak bardzo chciałby mieć dziecko z JM, istotę, która będzie tylko ich, a Marichuy wtedy myślała, czy jej dzieciątko kiedykolwiek pozna tatusia i jakby to było, gdyby los się inaczej ułożył.. takie smutne i zarazem takie słodkie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 386
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mexico City
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:08:48 12-07-14    Temat postu:

Shaunee napisał:
Ja również lubię look Willa w CCEA w tych garniturach i własnie szczególnie w tych późniejszych odcinkach, gdy jest szczuplejszy i ma ciemniejsze włosy faktycznie tez słyszałam, że lubi romansowac i nawet paparazzi przyłapał go chyba na jakichś pieszczotach właśnie z Ximeną z LT

A ja właśnie mam sentyment do jego blond włosków i taki Willek pasuje mi najbardziej . Jeszcze jak włoży tę swoją granatową koszulę w paski i czarne, wąskie spodnie to już cała jestem w skowronkach właśnie o tę sytuację mi chodzi, powtarzam- współczuję żonie...

Shaunee napisał:
Tak, tez tak myślę, że w założeniu Juan Miguel ma ok 30 lat, bo w jednym z pierwszych odcinków mówił Eduardowi, że Marichuy jest od niego młodsza o 6 lat, a ona ma chyba 22, więc wypadałoby, że on ma 28

No właśnie, a dla mnie Viviana wygląda na mniej więcej 35 lat, hmmm może przesadzam... Tak czy siak wg mnie do siebie nie pasują...

Shaunee napisał:
Oczywiście, że jestesmy sfiksowane! I CCEA!

Moje ziomki

Jeśli chodzi o wątek Blanki i Ivette to wg mnie najbardziej porypany w serialu- cuda, wianki będą się działy jeśli chodzi o hacjendę to tak jak wspominała Lujerita- pomimo że dziejąca się tam akcja do najciekawszych nie należy to wiele cudownych scen (szczególnie pod koniec pobytu) nasze oczy doświadczą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaunee
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 11540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:56:01 13-07-14    Temat postu:

Ale z drugiej strony Will jest tak przystojny, że wcale nie dziwie się innym aktorkom, że nie mogą mu się oprzeć
Faktycznie Viviana wygląda na jeszcze starszą od JM, ale co tam może była łasa na majątek więc Ogrelia ich zeswatała

Jestem po kolejnym odcinku Estefania, Isabela i Amador już wiedzą, gdzie jest Marichuy i Amador już ją nawet odwiedził, przeraża mnie ich plan..
Tak samo jestem zdziwiona ta Blancą/Ivette - w ogóle to nie podoba mi się ta znajomość Juana Miguela z nią... a on jak typowy facet, cierpi z miłości do MCH ale leci do baru i juz tam poznaje laski
Marichuy kochana szyje ubranka i lalki dla dziecka, jakie to było słodkie! I znów rozmyślała o Juanie Miguelu, że nie może o nim zapomnieć
Widać, że Cecilia bardzo cierpi, że nie może odnaleźć Marichuy, a Patricio w sumie tez jej nie ułatwia
Wątek Elsy bardzo mi się podoba! Widać, ze niestety coś się juz psuje między nią i Nelsonem, jej życie to nie bajka, nie tego się spodziewała, a tu jeszcze dowiedziała się od mamy, że jej rodzice przygarnęli do domu Beatriz i dali jej dobrą pracę, a do tego Eduardo bardzo się o nią troszczy - taka nieoczekiwana zamiana miejsc, zobaczymy jak się to wszystko rozwiąże
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lujerita
Motywator
Motywator


Dołączył: 21 Cze 2014
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:14:48 13-07-14    Temat postu:

Ooo tak, akurat ta przyjaźń Amador-Isabela-Estefania jest po prostu przerażająca! Co oni mogą zdziałac razem!
Cytat:
Tak samo jestem zdziwiona ta Blancą/Ivette - w ogóle to nie podoba mi się ta znajomość Juana Miguela z nią... a on jak typowy facet, cierpi z miłości do MCH ale leci do baru i juz tam poznaje laski

Wiecie, ja wiem, że to typowe dla telenowel, że facet cierpi z miłości - nic nowego, ale! Dla mnie JM jest tego typu postacią, że gdy on cierpi, to mnie to nie nudzi, wręcz przeciwnie - serce mi się łamie na widok jego smutku i tęsknoty za MCH, bo ich historia jest naprawdę tragiczna i bardzo, bardzo chwytająca za serce.
Cytat:
Widać, że Cecilia bardzo cierpi, że nie może odnaleźć Marichuy, a Patricio w sumie tez jej nie ułatwia

Już o tym mówiłam, ale chyba nic się nie stanie, jak znowu się powtórzę - UWIELBIAM Cecilię i samą Helenę Rojo w tej roli, bo jest cudowna. To wcale nie takie łatwe zagrac kobietę zrozpaczoną utratą córki, a jednocześnie silną, pełną ciepła i dobroci, gotową nieśc pomoc - przykład: jej stosunek do dzieci z sierocińca - i obdarzyc uczuciem tych, ktorzy tego potrzebują (jak MCH). Kocham ją, naprawdę, to jedna z moich ulubionych postaci, bo takie "matki" w telenowelach łatwo jest przerysowac i sprawic, by były nieznośne (co Victoria Ruffo zrobiła z postacią Victorii w TDA...).
Cytat:
A ja właśnie mam sentyment do jego blond włosków i taki Willek pasuje mi najbardziej . Jeszcze jak włoży tę swoją granatową koszulę w paski i czarne, wąskie spodnie to już cała jestem w skowronkach


Cytat:
Jeśli chodzi o wątek Blanki i Ivette to wg mnie najbardziej porypany w serialu- cuda, wianki będą się działy

Zgadzam się, ale z tym, że mi się strasznie podobało rozwiązanie tego wątku - wyleczenie Blanki/Ivette, jej związek z Leopardem, który też do najłatwiejszych nie należał... I strasznie mi się podobały odcinki, kiedy już zdrowa Blanka udawała z JM, że zamierzają się pobrac i tym sposobem chcieli przekonac MCH i Leoparda do tego, kogo naprawdę kochają. Fajny był ten ich sojusz i rozwijająca się przyjaźń
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaunee
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 11540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:24:46 13-07-14    Temat postu:

I podoba mi sie ze Cecilia stała się teraz taka waleczna, potrafi krzyknąć na Patricia bo chce za wszelką cenę odnaleźć Marichuy, to prawda Helena Rojo jest świetna w tej roli! Taka dobra, ciepła i wrażliwa

edit.
Orientuje się ktoś może co to za piosenka pod koniec tej części odcinka? https://www.youtube.com/watch?v=gwGQcxCUdP8 gdy MCH rozmysla sobie.., chyba to jest David Bisbal tak wnioskuje, ale nie jestem pewna

Aaaaa Marichuy rozmawiała przez telefon z Juanem Miguelem!


Ostatnio zmieniony przez Shaunee dnia 17:35:45 14-07-14, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lujerita
Motywator
Motywator


Dołączył: 21 Cze 2014
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:26:38 14-07-14    Temat postu:

Shaunee, ta piosenka to "Por Cuanto Tiempo" Davida Bisbala o ile dobrze kojarzę

W dzisiejszym odcinku przede wszystkim podobało mi się przedstawienie postaci Cecilli - to, że w końcu dowiedziala się o tym, kto jest jej prawdziwą córką, to, jak się załamała... To było bardzo prawdziwe i ludzkie, a to, o czym wspomniała Shaunee, czyni tą postac jeszcze cudowniejszą.
Już zapomniałam, jak mnie to zawsze irytowało, że jak MCH mówi, że chce się pogodzic, to w tym samym momencie JM dzwoni do adwokata i mówi, że chce się szybciej rozwieśc... Jak nie jedno to drugie XD Ale i tak MCH dzisiaj u mnie bardzo zaplusowała tym, że chce przebaczyc JM, że chce z nim wychowywac dziecko... No i nieprzerwanie - Cande! <3

Aj, Shaunee, prawda, że ta ich rozmowa była cudowna? Wzrok JM, gdy usłyszał imię MCH, potem jej spojrzenie, gdy usłyszała jego głos, w końcu rozmowa i:
- I może mi jeszcze powiesz, że mnie kochasz, co?
- Tak, Marichuy. Kocham cię. Bardzo cię kocham <3
To było cudowne, to jeden z nielicznych momentów na hacjendzie, który mogę oglądac wiele razy, a i tak mi się nie znudzi. Cudowna chemia nawet przez telefon!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaunee
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 11540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:03:02 14-07-14    Temat postu:

Dziękuję Lujerita za tytuł piosenki, śliczna jest

A ja sie cieszę, że Cecilia stosunkowo szybko dowiedziała się, że Marichuy jest jej prawdziwą córką, a nie przeciągali tego do połowy telenoweli czy dalej ten odcinek był bardzo emocjonujący To prawda, Cande jest cudowna! jej miny - po prostu wszystko!
Tak ta rozmowa przez telefon była niesamowita! Krótka, ale wyrażała tyle emocji i uczuć! I na końcu, gdy Juan Miguel zapytał Balbinę czy Marichuy o niego pytała, a MCh potem była tak szczęśliwa, że usłyszała jego głos sweet!

W odcinkach, które ja oglądam teraz wszystko kręci się wokół Viviany, Juana Miguela i Ivette oraz trójkąta Estefania - Amador - Isabela..


Oo jest i przeskok czasowy Marichuy zaczyna rodzić, pieknie wygląda z brzuszkiem

odcinek 60 - gdy Marichuy dostaje bóli, potem przyjeżdza Amador i Mch wstaje żeby do niego wyjśc i nagle "aaa" i ta służąca z hacjedny "co sie dzieje?!" a ona w śmiech i "żartowałam" cała Marichuy


Ostatnio zmieniony przez Shaunee dnia 21:50:15 14-07-14, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lujerita
Motywator
Motywator


Dołączył: 21 Cze 2014
Posty: 227
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:24:40 14-07-14    Temat postu:

Nie ma sprawy

A ja właśnie sobie pomyślałam, że wielka szkoda, że producentka zrobiła tak jak zrobiła i rozdzieliła protów na czas ciąży Marichuy. Wiem, że to ten typ telenoweli, ale o ile cudowniej by było, gdyby JM mógł być przy Marichuy podczas jej ciąży, razem z nią oczekiwać dziecka, wspierać ją... Wyobraźcie sobie, że zamiast tej służącej na hacjendzie w scenie, o której mówiła Shaunee, jest JM - jego przerażenie, gdy usłyszy "aaa", a potem przewrócenie oczami, kiedy MCH mówi "żartowałam" XD Albo taki pobłażliwo-czuły uśmieszek, jak w scenie z 45 odcinka, kiedy JM pyta MCH, czy ta może się uspokoić No poezja Strasznie bym chciała zobaczyć MCH i JM jak wspólnie oczekują narodzin dzieciątka...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaunee
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 11540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:17:17 15-07-14    Temat postu:

Ojej to faktycznie mogłaby być cudowna scena ale cóż, coś w telenoweli musi przeszkadzać protom
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 386
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mexico City
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:08:19 15-07-14    Temat postu:

Czy tylko mnie przechodzą ciarki, gdy Juan Miguel porusza swoją żuchwą? To jest taaakie seksowne jeśli chodzi o dzisiejszy odcinek to, pomimo że zawsze trzymam stronę JM, było mi strasznie żal Marichuy... Chociaż uważam, że takie sytuacje (których w tej telenoweli niestety nie brakuje) tworzone przez scenarzystów, że MCH nie mogła powiedzieć JM o ciąży, są beznadziejnie przesadzone... Niezważając na jego słowa, mogła mu to wykrzyczeć, potem zacząć uciekać, on by za nią pobiegł, zaczął całować, powiedziałby, że rozwiedzie się z Vivianą i już zawsze byliby razem... bo widziałyście ten uśmiech, który pojawił się na jego twarzy na widok MCH? Gdybym nie wiedziała co się wydarzy, byłabym pewna, że się pogodzą!!! Ehhh... Nie wiem jak was, ale mnie ataki histerii Estefanii rozbrajają hahah. Prawda w końcu wyszła na jaw! A Cecilia to chyba ze 3 dni wracała do domu, bo w tym czasie MCH zdążyła już tyle razy się przebrać hahahah;). Schaunee w którym dokładnie odcinku doszło do tej pierwszej rozmowy telefonicznej, o której wspomniałaś?? W 60?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Barbarita Montesinos
Idol
Idol


Dołączył: 09 Mar 2014
Posty: 1078
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3
Skąd: Bogota (Kolumbia)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:45:48 16-07-14    Temat postu:

Trzeba przyznać, że Marichuy jest mądrą dziewczyną. Podoba mi się też, że nie jest egoistką i myśli o swoim dziecku. Do końca chciała powiedzieć JM o swojej ciąży i była gotowa wszystko puścić w niepamięć dla dobra dziecka - tak powinny robić wszystkie kobiety ! Szkoda tylko, że JM tak ją potraktował i nie dał jej dojść do głosu Jedyny błąd jaki popełniła Marichuy to że przedtem kłamała udając, że zeznawała na jego niekorzyść i dawała mu do zrozumienia, że jest z Amadorem. Ale to, że chciała powiedzieć mu o ciąży to za to należy jej się pochwała !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shaunee
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 17 Lip 2008
Posty: 11540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:14:08 16-07-14    Temat postu:

Corazon napisał:
Czy tylko mnie przechodzą ciarki, gdy Juan Miguel porusza swoją żuchwą? To jest taaakie seksowne


Nie, nie tylko Ciebie Will ma bardzo seksowne miny, dla mnie większość jego gestów jest bardzo pociagająca

Corazon napisał:
Chociaż uważam, że takie sytuacje (których w tej telenoweli niestety nie brakuje) tworzone przez scenarzystów, że MCH nie mogła powiedzieć JM o ciąży, są beznadziejnie przesadzone...


Po obejrzeniu 62 odcinków też tak uważam, a przede mną jeszcze prawie 130

Corazon napisał:
Schaunee w którym dokładnie odcinku doszło do tej pierwszej rozmowy telefonicznej, o której wspomniałaś?? W 60?


Pierwsza rozmowa telefoniczna to końcówka odcinka 57 i początek odcinka 58

Raquel zgadzam się z Tobą w 100%

Z ostatnich odcinków, które obejrzałam w szczególności zapadła mi w pamięć wzruszająca scena gdy Juan Miguel siedzi i chodzi po osiedlu Marichuy, wspomina ją i ta cudowna piosenka Digale cudowna scena!
Estefania powiedziała JM, ze wie gdzie się ukrywa MCH, potem on pojechal do Cecili, ale Estefania sie wyparła tego, twierdząc, ze to zmyśliła...
Leopardo chyba naprawdę zakochał się w Marichuy jest sympatyczny, ale nie dla niego MCH
Viviana poszła na spotkanie JM i Ivette, dobrze jej przygadała Ivette, chociaż z tym się zgadzam jesli chodzi o tę postać! ogólnie Ivette mnie strasznie drażni, w przeciwieństwie do Blaki, ją lubię
Beatriz również w zaawansowanej ciąży, będa rodzić w jednym czasie z MCh co jest dziwne, bo przecież Beatriz zaszła w ciąże wczesniej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Corazon
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 386
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mexico City
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:03:15 18-07-14    Temat postu:

dzięki bardzo Shaunee! Wreszcie pojawił się Omar i nie za bardzo cieszę się z tego powodu. Nie lubię granej przez niego postaci... No cóż- trzeba to przetrwać . Poza tym, już na samym początku odcinka Olga mnie rozwalila jak przywaliła tym przekupkom . Zwróciłyście uwagę jak JM zjechał Blancę, gdy ją zobaczył? Hahaha i ta rozmowa jego i Edu na jej temat. Biedna dziewczyna . No ale rzeczywiscie- jest nijaka... Taka poczciwa się wydaje . Jejku, jak ja nienawidzę Viviany!!! Natomiast jeśli chodzi o wczorajszy odcinek to strasznie mnie rozczuliła scena, w której pokazali MCH, Cande, o. Anselma i tego kierowcę, gdy się zatrzymali i jedli po drodze. Bardzo to było urocze . A reakcja JM na prośbę Estefi czy mogłaby być guwernantką Mayity? Bezcenna! Dobrze jej powiedział... Chociaż raz! Albo jak dzisiaj się rządziła w jego domu- ja w takich sytuacjach mam ochotę ją telepatycznie zdzielić . Gdyby nie ona to Amador by powiedział już JM, że Mari jest w ciąży.. Ehhhh!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane / Nie igraj z aniołem Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 659, 660, 661 ... 685, 686, 687  Następny
Strona 660 z 687

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin