Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Çocuk - Mały (1441 Production 2019) Star
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie niewyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1064
Przeczytał: 15 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:07:35 21-09-19    Temat postu:

lucy napisał:
Shelle napisał:
A moim zdaniem nie musieli zaznaczać, że protka mieszkała w totalnej ruderze, żeby było widać, że była biedna.

No to każdy ma inny odbiór. Ja oglądając ten fragment cały czas się zastanawiałam dlaczego ona to dziecko oddaje. Niemałe mieszkanie, duże okna, lustro w przedpokoju ect ... w takich warunkach żyje większość społeczeństwa na świecie. Bez pracy okresowo są też całe armie i jakoś dają radę wychować dzieci. Dla mnie jedynym powodem żeby oddzielać dziecko od matki są naprawdę skrajne warunki: brak dachu nad głową, brak osoby w otoczeniu, która można poprosić o pomoc, choroba. A w mieszkaniu protki miejsce dla dziecka by się znalazło. Kawałek mleka też. Idąc tropem myślenia, że do wychowania dziecka potrzebne są ponadprzeciętne warunki trzeba by większość dzieci oddać do adopcji, a co za tym idzie na jeszcze większa pastwę, bo niebiedna mniejszość nie wchłonęłaby takiej ilości. No i instynkt macierzyński wyparowałby w trzecim pokoleniu.
Ale tak jest w większości krajów, może poza Pakistanem i Indiami ( ) , że dzieci są coraz mniej pożądanym dodatkiem w życiu W serialach z USA, Kanady czy mocno rozwiniętych gospodarczo krajach adopcja jest czymś normalnym i bohaterowie około 20 prawie nigdy nie decydują się na przerwanie studiów czy łączenie rodzicielstwa z nauką lub rozpoczynaniem dorosłego życia, a raczej decydują się na aborcje ciąży lub oddanie dziecko po urodzeniu. Rodzice w takich przypadkach zwykle namawiają do aborcji, mówiąc o psuciu życia na starcie i że dziecku będzie lepiej z rodziną, która go naprawdę pragnie. Takie podejście jest bardziej reprezentowane, niż urodzenie i wychowanie dziecka. To dosyć popularny temat i nieraz jest też wątek, że dorośli bohaterowie szują swoich biologicznych rodziców, którzy ich oddali w dzieciństwie. Znowu w azjatyckich serialach zwykle pierwsza myśl bohaterów przy ciąży to czy dokonać aborcji. Nawet w sytuacji, gdy sytuacja materialna nie jest tragiczna, a jedynie gorsza, bo np jedno z pary straciło pracę etc. A już, gdy jest para bez ślubu to decyzja o urodzeniu dziecka jest niczym czyn heroiczny i wszyscy naokoło się "pukają w głowę" co oni robią. Bo w większości tych krajów ludzie są niewierzący lub są religie, które uważają, że płód do 3 miesiąca nie ma duszy. Adopcja jest mniej popularna, poza Japonią (tu mają spore braki w następcach rodziny, więc i adopcja dorosłych jest popularna), bo tam nie lubi się "obcej krwi w rodzinie" i nawet przyrodnie rodzeństwo zwykle się nie lubi, a nawet nie uważa za rodzinę. Seriale forsują inne myślenie bez zbytniej finezji, bo musi to być duży problem. W Turcji z tego co czytałam jakiś czas temu aborcja i "miesiące ciąży bez duszy" to też ich klimaty i już bardziej prawdopodobne do tej sytuacji protki z tego serialu byłoby, że ona by usunęła ciążę, jak tak źle miała w życiu. Fakt, że jednak syna urodziła i była nielegalna adopcja był konieczny do fabuły, bo jak myślę właśnie aborcja byłaby prawdopodobniejsza.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 16:14:16 21-09-19, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kiea
Detonator
Detonator


Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 421
Przeczytał: 60 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:18:19 22-09-19    Temat postu:

Jak dla mnie to ona nie oddała dziecka tylko ze względu na pieniądze chociaż gołym okiem było widać, że hajsu to ona za dużo nie ma - dziura w ścianie, poza tym wiadomo było, że matka jej nie pomoże, a jeszcze jak było widać chętnie więcej pieniędzy od niej pociągnie. Myślę, że zrobiła to też ze względu na Hasana, żeby uchronić dziecko przed nim. Wiedziała, że jak się dowie o dziecku to już zupełnie nie da jej spokoju. Teraz jak myśli, że poroniła jak ją napastuje, a co dopiero by było jakby próbowano uciec z "jego własnością" (dzieckiem).
Dooglądałam drugi odcinek po angielsku i w końcu mogłam zaczaić co tam się działo tak dokładnie. Bardzo przyjemnie się ogląda i chętnie będę oglądać dalej Mały jest rozbrajający, a Hasan z tymi swoimi przygłupami stale mnie bawi Sytuacja w szpitalu i to jak uroczo karmił kurkę
Jeśli chodzi o Sule to ja faktycznie ciągle jej nie rozumiem. Widać, że walczy sama ze sobą tak jak podczas sceny na balkonie, ale no matko przecież tak nie można! Człowiek ma naturalny odruch, a ona wydaje się egoistyczna i w dodatku zazdrosna o zainteresowanie Alego Kemala względem dziecka... Tym wzrokiem domaga się więcej uwagi dla Buraka jako jej prawdziwego syna i przede wszystkim dla siebie, ale tak szczerze czego ona się spodziewała zmuszając go do ślubu dzieckiem?

Wydaje mi się lucy że Hasan jest tak psychicznie obciążony i zafiksowany, wydaje mu się, że Akca go zdradzała na każdym kroku, wszędzie się doszukuje jakichś adoratorów, którym Akca mogłaby ulec i stąd te wrzaski czy dziecko aby na pewno jest jego. A kłótnie z matką Akcy odebrałam jako "pokaranie" poronieniem jego dziecka, ale teraz jak tam podsunęłaś inną opcję to zaczęłam się zastanawiać Zobaczymy czy coś się z tego rozwinie

Onedine napisał:
Seriale forsują inne myślenie bez zbytniej finezji, bo musi to być duży problem. W Turcji z tego co czytałam jakiś czas temu aborcja i "miesiące ciąży bez duszy" to też ich klimaty i już bardziej prawdopodobne do tej sytuacji protki z tego serialu byłoby, że ona by usunęła ciążę, jak tak źle miała w życiu. Fakt, że jednak syna urodziła i była nielegalna adopcja był konieczny do fabuły, bo jak myślę właśnie aborcja byłaby prawdopodobniejsza.

Ale właśnie w 2 odcinku był taki fragment jak Hasan przychodzi chyba 'zalany' do ciężarnej Akcy i wcale nie wygląda jakby się go bała, a tak jakby go kochała, podchodziła do niego raczej z czułością, a brzuch miała już całkiem spory, więc pewnie dlatego ciąża nie została usunięta we wczesnych etapach, bo Akca jeszcze wierzyła, że jakoś razem wychowają to dziecko, a później coś się musiało stać.


Ostatnio zmieniony przez kiea dnia 15:23:28 22-09-19, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4712
Przeczytał: 93 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:44:12 23-09-19    Temat postu:

Onedine napisał:
Fakt, że jednak syna urodziła i była nielegalna adopcja był konieczny do fabuły, bo jak myślę właśnie aborcja byłaby prawdopodobniejsza.

Dzięki Onedine za "aborcję" w pigułce.
Nie widzialam ani jednego serialu tureckiego, w którym protka zabiła ciążę. Widziałam takie, w których była o krok od aborcji, jednak w ostateczności wymiękła. I całe szczęście, bo gdyby poszła na zabieg to by dała przyzwolenie moralne dla tego typu praktyk. Protka jest często wzorem do naśladowania, bo w fabule jest najważniejsza. Filmy i seriale (szczególnie te drugie) są jednym z czynników, które kształtują mentalność "niektórych" warstw społecznych. Dlatego ja bym jednak wolała, żeby protka zamiast zachodzić w ciąże i się jej pozbywać pokazywała bardziej humanitarne taktyki radzenie sobie z nią jeśli jest niechciana. Albo najlepiej przeskoczyła do propagowania metod jak w nią nie zajść. Kiedy miałam jeszcze pstro w głowie to aborcja wydawała mi się całkiem normalna, wręcz potrzebna. Oczy zaczęłam otwierać powoli ... Nie znam ani jednej kobiety w moim otoczeniu (z tych co wiem, że zabiła ciążę), której aborcja nie pozostawiła śladu na psychice oraz na sumieniu. Faceci nie uczestniczą w tej destrukcji tak samo jak są wolni od ubocznych skutków zażywania tabletek (znam takiego jednego co mi to dosadnie wytłumaczył - tabletki są szkodliwe, wiec nie dla facetów, bo oni musza dbać o męskość ). Ogólnie szkoda, że życie seksualne schodzi na psy, bo seks z wielu względów nie jest dla dzieci, a kiedy się propaguje aborcję to dzieci się za niego zaczynają brać. I seks schodzi do toalet W krajach rozwiniętych ludzkość jest zagrożona, co więcej dąży do zagłady, bo zamiast propagować wielodzietność propaguje aborcję ... nie chcę mi się bardziej rozpisywać na ten temat tym bardziej, ze to byłby offtop ... więc tylko spuentuję, że bardzo bym nie chciała, aby moje prawnuki, prraprawnuki ... ect. zostały wchłonięte przez chińskie i muzułmańskie plagi. Bo tam nadal jest przyrost. Jeśli wszystkie kraje rozwinięte nie wprowadzą polityki prorodzinnej na szeroką skalę to za chwilę (co można policzyć, a właściwie zostało to policzone i obecnie jesteśmy demograficznie na ostrej równi pochyłej) może być już za późno na ratowanie genów i koloru krwi.

kiea napisał:
Jak dla mnie to ona nie oddała dziecka tylko ze względu na pieniądze chociaż gołym okiem było widać, że hajsu to ona za dużo nie ma - dziura w ścianie, poza tym wiadomo było, że matka jej nie pomoże, a jeszcze jak było widać chętnie więcej pieniędzy od niej pociągnie.

Jak widać minęło 5 lat i jej sytuacje uległa niemałej zmianie (protka ma nawet samochód (nieważne, ze stary)!! Za co go kupiła i po co on jej skoro jest taka biedna, a benzyna droga ?). Zamiast oddawać pieniądze matce mogłaby utrzymywać dziecko. Im dłużej o tym myślę tym mocniej widzę w niej złą matkę, która nie zrobiła NIC, by walczyć o dziecko.

kiea napisał:
Myślę, że zrobiła to też ze względu na Hasana, żeby uchronić dziecko przed nim.

Ale to jakim Hasan byłby ojcem dopiero będziemy oglądać. Na razie trudno wyrokować ...

kiea napisał:
Sytuacja w szpitalu i to jak uroczo karmił kurkę

Też zwróciłam na to uwagę Nie wiem tylko o czym to miało świadczyć

kiea napisał:
Jeśli chodzi o Sule to ja faktycznie ciągle jej nie rozumiem.

Nie wiemy czy Sule ma rodzinę, czy jest sama na świecie. Zakochała się w Ali Kemalu i wyszła za niego za mąż (nie znamy żadnych okoliczności ). Być może był jej jedynym oparciem w życiu i kiedy go zdobyła (bo raczej to nie on ja) uśmiechnęło się do niej szczęście. Pragnęła dziecka, ale nie mogła zajść w ciążę. A może to teściowa dbała o to by nie zaszła ? By móc ją zmusić do wychowania jej wnuka. Wg mnie Asi tą niewinną propozycją postawiła ja pod ścianą, wysłała podświadomą groźbę, że jeśli nie zaadoptuje Efe to pomoże jej stracić meża. Dlatego się zgodziła. Przecież to nie był jej pomysł, jej potrzeba, inicjatywa. I zmuszała się do bycia dobrą matką naprawdę długo. I kiedy urodziła własne dziecko wszystko ją przerosło.
Naprawdę nie rozumiem rzucanych na nią gromów Obstawiam, że gdyby każdą kobietę postawić w obliczu takiej sytuacji to tylko garstka zdałaby egzamin (nie ma czegoś takiego jak obligatoryjna miłość rodzicielska do nieswojego dziecka). I tylko nielicznym nie pomieszałoby się w głowie po 5 latach życia u boku tak apodyktycznej teściowej.

kiea napisał:
(...) ale tak szczerze czego ona się spodziewała zmuszając go do ślubu dzieckiem?

Ale my chyba nie wiemy, ze go zmusiła dzieckiem. Wg mnie adoptowała Efe po kilku latach małżeństwa. Coś mi umknęło Kiea ?

kiea napisał:
Wydaje mi się lucy że Hasan jest tak psychicznie obciążony i zafiksowany, wydaje mu się, że Akca go zdradzała na każdym kroku, wszędzie się doszukuje jakichś adoratorów, którym Akca mogłaby ulec i stąd te wrzaski czy dziecko aby na pewno jest jego.

Ile w tej historii jest jeszcze niedopowiedzeń, nie ? Mam nadzieję, ze Producenci nie będą nas trzymać w niepewności przez pół sezonu jak w Hercai.


kiea napisał:
Ale właśnie w 2 odcinku był taki fragment jak Hasan przychodzi chyba 'zalany' do ciężarnej Akcy i wcale nie wygląda jakby się go bała, a tak jakby go kochała, podchodziła do niego raczej z czułością, a brzuch miała już całkiem spory, więc pewnie dlatego ciąża nie została usunięta we wczesnych etapach, bo Akca jeszcze wierzyła, że jakoś razem wychowają to dziecko, a później coś się musiało stać.

Jestem mega ciekawa jak to z nimi było. I dlaczego Hasan powiedział do Emine, ze znowu musi być złym człowiekiem To znaczy, ze w rzeczywistości jest dobrym, a to jego zło to tylko przykrywka i wyciąga jej na wierzch kiedy się czegoś boi? Np. odrzucenia ? Czytałam, ze on ma traumę na punkcie matki i nie może sobie poradzić z tym, ze oddała go do sierocińca. (już sobie wyobrażam jego emocje z tym związane jak wyjdą na jaw )
A może Emine ma coś wspólnego z tym, ze im się nie ułożyło ?


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 16:04:37 23-09-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kiea
Detonator
Detonator


Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 421
Przeczytał: 60 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:54:20 23-09-19    Temat postu:

lucy napisał:

Naprawdę nie rozumiem rzucanych na nią gromów Obstawiam, że gdyby każdą kobietę postawić w obliczu takiej sytuacji to tylko garstka zdałaby egzamin (nie ma czegoś takiego jak obligatoryjna miłość rodzicielska do nieswojego dziecka). I tylko nielicznym nie pomieszałoby się w głowie po 5 latach życia u boku tak apodyktycznej teściowej.

O to że nie może się odnaleźć w tej sytuacji i że jest zagubiona nikt jej nie wini. Teściówka bardzo umiejętnie kręci ludźmi, doskonale wie jak wywierać presję. Chodzi jednak o to jak próbuje sobie poradzić z tą sytuacją, a dokładniej nikomu normalnemu nie przyszłoby do głowy, żeby pozbywać się dziecka, a potem zrobić z siebie ofiarę. Zwłaszcza scena z balkonem totalna przeginka

lucy napisał:
kiea napisał:
(...) ale tak szczerze czego ona się spodziewała zmuszając go do ślubu dzieckiem?

Ale my chyba nie wiemy, ze go zmusiła dzieckiem. Wg mnie adoptowała Efe po kilku latach małżeństwa. Coś mi umknęło Kiea ?

Jak tak sobie myślę to chyba faktycznie nie było konkretnie powiedziane, że złapała go na dziecko. To ja sobie pewnie dopowiedziałam ale widząc tą niechęć Alego Kemala tak sobie wydedukowałam, czyżby tak się zmienił przez kilka lat, nagle mu się odechciało mieć żony? Wydaje się być całkiem rozsądnym, ale i czułym facetem, a jednak od tych czułości przy Sule ucieka...

lucy napisał:

Ile w tej historii jest jeszcze niedopowiedzeń, nie ? Mam nadzieję, ze Producenci nie będą nas trzymać w niepewności przez pół sezonu jak w Hercai.

Właśnie to jest w tym wszystkim takie pociągające Ja naprawdę bardzo czekam na kolejne odcinki. Mimo, że akcja nie jest jakaś powalająco szybka to jednak tye zagadek jest jeszcze nierozwikłanych i tyle rzeczy nie powiedzianych

A jeśli chodzi o matkę Akcy to ja nadal nie rozumiem po co ona się z nią kontaktuje... Nie dość, że ciągnie od niej pieniądze to jeszcze sprzedaje własne dziecko Hasanowi za jakieś śmieszne pieniądze...


Ostatnio zmieniony przez kiea dnia 16:55:55 23-09-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelle
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 45910
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:07:08 23-09-19    Temat postu:

kiea napisał:
lucy napisał:

Naprawdę nie rozumiem rzucanych na nią gromów Obstawiam, że gdyby każdą kobietę postawić w obliczu takiej sytuacji to tylko garstka zdałaby egzamin (nie ma czegoś takiego jak obligatoryjna miłość rodzicielska do nieswojego dziecka). I tylko nielicznym nie pomieszałoby się w głowie po 5 latach życia u boku tak apodyktycznej teściowej.

O to że nie może się odnaleźć w tej sytuacji i że jest zagubiona nikt jej nie wini. Teściówka bardzo umiejętnie kręci ludźmi, doskonale wie jak wywierać presję. Chodzi jednak o to jak próbuje sobie poradzić z tą sytuacją, a dokładniej nikomu normalnemu nie przyszłoby do głowy, żeby pozbywać się dziecka, a potem zrobić z siebie ofiarę. Zwłaszcza scena z balkonem totalna przeginka

Dokładnie. Tu nie chodzi o obligatoryjną miłość rodzicielską, ale o normalne ludzkie odruchy. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek był w stanie spokojnie patrzeć jak kilkuletnie dziecko spada z balkonu, niezależnie od tego, czyje by było to dziecko. Bo przepraszam bardzo, jak nie moje dziecko, to znaczy, że mogę je bić, popychać i zostawiać na środku ulicy mając gdzieś, co się z nim stanie? A jeżeli to choroba sprawia, że ona się tak zachowuje, to trzeba jej absolutnie ograniczyć kontakt z dziećmi, nawet jej własnymi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 03 Kwi 2018
Posty: 916
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:59:29 23-09-19    Temat postu:

Kiea napisała:

Cytat:
Zwłaszcza scena z balkonem totalna przeginka


Shelle napisała:

Cytat:
Ja osobiście nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek był w stanie spokojnie patrzeć jak kilkuletnie dziecko spada z balkonu, niezależnie od tego, czyje by było to dziecko. Bo przepraszam bardzo, jak nie moje dziecko, to znaczy, że mogę je bić, popychać i zostawiać na środku ulicy mając gdzieś, co się z nim stanie? A jeżeli to choroba sprawia, że ona się tak zachowuje, to trzeba jej absolutnie ograniczyć kontakt z dziećmi, nawet jej własnymi.


Również stoję na stanowisku, że Sule zachowuje się przerażająco. Rozumiem wszystko, depresję poporodową, naciski teściowej, zachowanie męża, miłość do własnego dziecka, ale to, co zrobiła Sule, gdy Efe spadał z balkonu jest niewybaczalne.
Leki przeciwdepresyjne, wyciszają i wychwytują serotoninę, poprawiają nastrój, a u Sule ani tego wpływu serotoniny , ani wyciszenia nie widać. W niej buzuje nie wiadomo co.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kiea
Detonator
Detonator


Dołączył: 23 Paź 2017
Posty: 421
Przeczytał: 60 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:14:28 23-09-19    Temat postu:

Julia napisał:

Leki przeciwdepresyjne, wyciszają i wychwytują serotoninę, poprawiają nastrój, a u Sule ani tego wpływu serotoniny , ani wyciszenia nie widać. W niej buzuje nie wiadomo co.

Oczywiście czysta jak łezka miłość do Alego Kemala I jak w prawie każdym turkiszu tłumaczy się psychiczna matka "Wszystko co zrobiłam, zrobiłam dla swojego dziecka"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4712
Przeczytał: 93 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:03:20 23-09-19    Temat postu:

kiea napisał:
(...) widząc tą niechęć Alego Kemala (...) czyżby tak się zmienił przez kilka lat, nagle mu się odechciało mieć żony? Wydaje się być całkiem rozsądnym, ale i czułym facetem, a jednak od tych czułości przy Sule ucieka...

Może jest jeszcze inna tajemnica do odkrycia ... dotycząca okoliczności/ powodów ślubu Ali Kemala z Sule. Bo to faktycznie dziwne, że on się z nią ożenił bez miłości. No chyba, ze ją kochał, a miłość wyparowała Niemniej jednak coś mi tu nie gra ...

kiea napisał:
Ja naprawdę bardzo czekam na kolejne odcinki

Na trzeci odcinek czekam bardziej, niż czekałam po pierwszym na drugi, więc to dobry znak. Mam nadzieję, ze Turasy mają tak samo i włączą dzisiaj tv. Że ci wszyscy, którzy oglądali Canevim oraz Ozet Cocuka włączą dzisiaj odcinek 3. I że będzie reyting co najmniej 5
Inaczej

kiea napisał:
akcja nie jest jakaś powalająco szybka

Zgadzam się. Trochę więcej dynamiki by się tu przydało. Albo ciut ostrzejsza muza w niektórych scenach.

kiea napisał:
A jeśli chodzi o matkę Akcy to ja nadal nie rozumiem po co ona się z nią kontaktuje...

To, ze ktoś kogo kochamy jest nieodpowiedzialny i nieobowiązkowy wcale nie powoduje, ze się od niego odwracamy czy że odchodzimy. Więzy krwi też swoje robią. Matka Akcy na pewno ma wiele za skórą, ale z drugiej strony ja jeszcze nie zauważyłam, żeby była dla Akcy mega zła. Widziałam w serialach tysiąc razy gorsze matki.

kiea napisał:
Nie dość, że ciągnie od niej pieniądze to jeszcze sprzedaje własne dziecko Hasanowi za jakieś śmieszne pieniądze...

Chyba tego pożałowała. Z drugiej strony sprzedała, bo ją zmusił.

Shelle napisał:
kiea napisał:
lucy napisał:

Naprawdę nie rozumiem rzucanych na nią gromów Obstawiam, że gdyby każdą kobietę postawić w obliczu takiej sytuacji to tylko garstka zdałaby egzamin (nie ma czegoś takiego jak obligatoryjna miłość rodzicielska do nieswojego dziecka). I tylko nielicznym nie pomieszałoby się w głowie po 5 latach życia u boku tak apodyktycznej teściowej.

O to że nie może się odnaleźć w tej sytuacji i że jest zagubiona nikt jej nie wini. Teściówka bardzo umiejętnie kręci ludźmi, doskonale wie jak wywierać presję. Chodzi jednak o to jak próbuje sobie poradzić z tą sytuacją, a dokładniej nikomu normalnemu nie przyszłoby do głowy, żeby pozbywać się dziecka, a potem zrobić z siebie ofiarę. Zwłaszcza scena z balkonem totalna przeginka

Dokładnie. Tu nie chodzi o obligatoryjną miłość rodzicielską, ale o normalne ludzkie odruchy. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek był w stanie spokojnie patrzeć jak kilkuletnie dziecko spada z balkonu, niezależnie od tego, czyje by było to dziecko. Bo przepraszam bardzo, jak nie moje dziecko, to znaczy, że mogę je bić, popychać i zostawiać na środku ulicy mając gdzieś, co się z nim stanie? A jeżeli to choroba sprawia, że ona się tak zachowuje, to trzeba jej absolutnie ograniczyć kontakt z dziećmi, nawet jej własnymi.

To jak przeciętny "normalny" radziłby sobie z tą sytuacją (czy gorzej czy lepiej) tak naprawdę bardzo trudno przewidzieć, biorąc pod uwagę, ze okoliczności w których żyła przez 5 lat Sule są nie tylko mało prawdopodobne, one tak naprawdę w realu miejsca nie mają i są bardzo skrajne, wyjątkowe w negatywnym znaczeniu. Nie da się przez to oceniać tymi samymi kategoriami co przeciętną matkę. I w związku z tym możemy sobie tylko i wyłącznie poteoretyzować, porzucać monetą. Nie zawsze bowiem to co nam się wydaje potwierdza się jak to coś się wydarzy faktycznie. Ludzkie odruchy w sytuacjach kryzysowych zamieniają się w odruchy "jak przetrwać" lub "jak się uratować". Reszta to pobożne życzenia, albo idealizowanie, które jest pobożną teorią. Dusza człowieka w trudnych, skrajnych warunkach nie daje rady i wychodzi z niego to co najgorsze. Gdyby teściowa Sule była kobietą normalną (bo Asi nie jest taką) to by nie było przemocy przy planowaniu rodziny i by Sule mogła się realizować jako matka po swojemu. Nie jest bowiem nigdzie napisane, ze trzeba adoptować obce dzieci i kochać je jak swoje. A co za tym idzie nie tą miarą ocenia się zawartość człowieka w człowieku.
Zresztą w tym co napisałam nie chodziło mi o balkony czy ulice tylko o dramat dziewczyny, która przez teściową żyje przez wiele lat wedle jej warunków i pod jej dyktando. I do tego musi trzymać gębę na kłódkę, bo inaczej teściowa zrobi z niej oszustkę. Czy coś takiego wytrzymałaby przeciętna młoda mężatka żyjąca w świecie wolnych poglądów i obyczajów? Żeby teściowa ułożyła jej życie małżeńskie od A do Z ?. Miłość do męża staje się karą, bo aby jej bronić trzeba żyć w kłamstwie i zmuszać się do tego kłamstwa, uprawiać je do bólu pomimo, że za bólem jest zniszczenie, nienawiść, śmierć. Ali Kemal ma spokojną głowę, a Sule ?
Efe jest ofiarą tej chorej sytuacji, ale to inny temat. Gołym okiem widać, ze Sule krzywdy zrobić mu nie chce. Ona chce jedynie, żeby czas się cofnął i nie było Efe. I nie chce zrozumieć, ze na to za późno, bo czasu się cofnąć nie da. Ona go nigdy nie chciała. I nie musiała go chcieć. Miała prawo go nie chcieć.
Nikt nie rzucił jeszcze gromów w Asi, a to w jej stronę powinno paść najwięcej. Przez jej grzechy inni mają zniszczone życie. I jest to mały tłum.


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 20:10:10 23-09-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eclipse
Mocno wstawiony


Dołączył: 23 Kwi 2015
Posty: 6515
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 9:25:01 24-09-19    Temat postu:

Dobrze widzę, że spadek w porównaniu z zeszłym tygodniem...

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelle
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 45910
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:47:17 24-09-19    Temat postu:

Julia napisał:
Również stoję na stanowisku, że Sule zachowuje się przerażająco. Rozumiem wszystko, depresję poporodową, naciski teściowej, zachowanie męża, miłość do własnego dziecka, ale to, co zrobiła Sule, gdy Efe spadał z balkonu jest niewybaczalne.
Leki przeciwdepresyjne, wyciszają i wychwytują serotoninę, poprawiają nastrój, a u Sule ani tego wpływu serotoniny , ani wyciszenia nie widać. W niej buzuje nie wiadomo co.

Dokładnie tak. I oczywiście można szukać usprawiedliwienia takiego zachowania, jedni pewnie będę bardziej skłonni ją "rozgrzeszyć", inni mniej, no ale nie zmienia to faktu, że ona jest najzwyczajniej w świecie niebezpieczna, niezależnie od tego, czy jest po prostu zła i wredna, czy jedynie chora i stłamszona przez Asiye i okoliczności, w jakich się znalazła. Tak jak mówię, można znaleźć jakieś wytłumaczenie na jej zachowanie, ale z punktu widzenia np. bezpieczeństwa Efe nie ma to większego znaczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4712
Przeczytał: 93 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:35:35 24-09-19    Temat postu:

Julia napisał:
Rozumiem wszystko, depresję poporodową, naciski teściowej, zachowanie męża, miłość do własnego dziecka, ale to, co zrobiła Sule, gdy Efe spadał z balkonu jest niewybaczalne.

A jak się można zachowywać Julia gdy jest się u kresu wytrzymałości,? ... na co sobie można pozwolić ? ... co przechodzi co nie ? ... i gdzie jest granica po przekroczeniu której nie ma już usprawiedliwienia, a okoliczności łagodzące się zmywają ? Czy Sule (albo ktoś w podobnym położeniu) może być normalna/y jeśli przez 5 lat życie było piekłem ? 5 lat to prawie 2 tys. dni zmuszania się w przypadku Sule do czegoś czego nie chciała, co stawało się coraz większa karą, ale trzeba było to robić, bo inaczej koniec z małżeństwem (na pewno by było inaczej gdyby nie musiała trzymać całej sprawy w tajemnicy, ale teściowa jej wyraźnie zaznaczyła, ze nikt się nie może dowiedzieć o adopcji). Próbowałam się wczuć w jej sytuację i pomimo, ze człowiek nie jest w stanie postawić się w obliczu sytuacji skrajnie abstrakcyjnej to aż mi ciarki grozy przeszły po ciele.
Sule wpadła w sidła oszustwa, które oprócz tego, że pielęgnowała to jeszcze chroniła. Wszystkie wartości się jej pozacierały i w takim poczuciu matkowała obcemu dziecku. Trudno tak naprawdę stwierdzić czy osoba, która żyje pod taką presją przez tyle czasu jest w ogóle zdolna do normalnych, standardowych reakcji w sytuacjach ekstremalnych ściśle związanych z jej nieszczęściem. A taką był akcja z balkonem. Ona na widok wiszącego niechcianego przecież dziecka znalazła się na progu do normalnego życia. I to ją oszołomiło. Niemniej jednak nie podbiegła do balustrady i nie zepchnęła Efe. W mojej opinii potrzebne jej upublicznienie prawdy o przygarnięciu obcego dziecka i porządna terapia psychologiczno-psychiatryczna.

Julia napisał:
Leki przeciwdepresyjne, wyciszają i wychwytują serotoninę, poprawiają nastrój, a u Sule ani tego wpływu serotoniny , ani wyciszenia nie widać.

Po pierwsze - leki przeciwdepresyjne Julia absolutnie nie wyciszają.
Po drugie - aby zadziałały muszą być przyjmowane prze jakiś dłuższy czas. Chorzy zażywają takie leki przez miesiące, a Sule ledwo co była u lekarza.
Po trzecie - ona ich przecież nie bierze. Wypluwa je lub od razu wrzuca tabletki do doniczki i podlewa je mlekiem. A jak kiedyś wzięła, bo było to przy szpiegu służącej (tej też się należy chłosta za wtrącanie się w nieswoje sprawy w najgorszy możliwy sposób) to je zwróciła do muszli klozetowej.
Julia napisał:
W niej buzuje nie wiadomo co.

Dlaczego nie wiadomo co? Dla mnie jest oczywiste, ze w Sule buzuje potrzeba uwolnienia się od jarzma, które jej teściowa zafundowała. Ziarnko do ziarnka ... i nastąpiła eksplozja. Wszystko ma swoje granice, nawet zmuszanie się do narzucanego macierzyństwa.

Shelle napisał:
tak jak mówię, można znaleźć jakieś wytłumaczenie na jej zachowanie, ale z punktu widzenia np. bezpieczeństwa Efe nie ma to większego znaczenia.

Tylko, ze bezpieczeństwo Efe nie jest jedynym poważnym problemem w fabule. A Sule nie jest aż tak płaska psychologicznie, żeby fabułę skwitować jednym zdaniem. Osób współwinnych tragedii dziecka jest tu kilka i na pierwszy ogień idzie Akca, a zaraz za nią teściowa. Sule jest trzecim ogniwem, które krzywdzi Efe, ale że te dwie poprzednie są pokazywane przez scenariusz jako dwa niewiniątka (bo scenariusz się ani razu nie pochylił nad ich winami w tej całej sprawie) to wszyscy się tylko i wyłącznie jej uczepili.
Ja mam w każdym razie w dalszym ciągu problem z ułożeniem sobie w głowie postawy protki, która w 6 miesiącu chciała mieć dziecko, a w 8 szukała zastępczej matki Tymczasem prawda jest taka, ze pozbycie się dziecka jest czymś najgorszym co kobieta może zrobić w swoim życiu. Kolejna hipokrytka Asi, odpowiedzialna za dramaty rodziny pójdzie u mnie pod pręgierz jak zobaczę odcinek 3. Bo to, ze wydarła niemowlę z ramion matki i wszystkich w to wmanewrowała u mnie jej nie przejdzie. Nawet jak będzie dmuchać i chuchać na wnuka.
Coś z nim chyba nie tak, skoro widownia spadła

Тоtal:
1. Cukur - 8.81%⬆
3. Yasak Elma - 5.80%⬆
6. Zalim Istanbul - 4.07%⬆
8. Cocuk - 3.75%⬇
23. Vuslat - 1.79%⬇
48. Canevim - 0.95%⬇

АВ:
1. Cukur - 8.96%⬆
3. Yasak Elma - 4.78%↔
8. Cocuk - 3.56%⬇
9. Zalim Istanbul - 3.48%⬆
15. Vuslat - 2.28%⬇
83. Canevim - 0.42%⬇



Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 15:23:00 24-09-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelle
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 45910
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:34:14 24-09-19    Temat postu:

lucy napisał:
Tylko, ze bezpieczeństwo Efe nie jest jedynym poważnym problemem w fabule.

Oczywiście, że nie, ale i tak uważam, że jego bezpieczeństwo powinno być najważniejsze. Zgadzam się z Tobą, że jest wiele czynników, które złożyły się na to, dlaczego Sule zachowuje się tak, a nie inaczej, ale w momencie kiedy zaczyna zagrażać dziecku, to jak dla mnie nie powinno mieć znaczenia, kto, jak i kiedy doprowadził ją do takiego stanu. Jak Sule kogoś zamorduje, to OK, niech jej adwokat uzasadnia, dlaczego nie powinna ponieść kary/iść do szpitala zamiast do więzienia itp. Ale póki jej stan może skutkować zrobieniem krzywdy Efe, to moim zdaniem nie powinno być usprawiedliwienia dla usprawiedliwiania jej zachowania (patrząc z punktu widzenia jej bliskich). A co, jak w końcu rzeczywiście zrobi Efe jakąś krzywdę? Powiedzą "No cóż, whatever, w końcu była chora. Biedna stłamszona przez teściową, jakoś się musiała wyżyć"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4712
Przeczytał: 93 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:47:41 24-09-19    Temat postu:

Shelle napisał:
Sule (...) w momencie kiedy zaczyna zagrażać dziecku, to jak dla mnie nie powinno mieć znaczenia, kto, jak i kiedy doprowadził ją do takiego stanu.

Odpowiedzialność spoczywa na sprawczyni tego dzieła i to ona powinna zadbać o bezpieczeństwo dziecka, bo to ona latami rzeźbiła psychikę jego matki i wyprowadzała ją skutecznie z równowagi umysłowo - emocjonalnej. Mieszkając w tym samym domu musiała widzieć co się z Sule dzieje, że jej macierzyństwo nie płynie z serca i jego stan chorobowy się coraz bardziej pogłębia. Nie zrobiła jednak nic by ratować sytuację. Była tak bardzo zajęta wykupowaniem rozgrzeszenia za swoją młodzieńczą nieodpowiedzialność, ze nie zauważyła, iż po drodze zostawia ofiary.
Historia jest bardzo obiecująca o ile jej nie zepsują kulawymi i nierealnymi w rzeczywistości wątkami i postawami, bo na to jestem uczulona. Ze wszystkich postaci Sule mnie najbardziej zaintrygowała i jej osobowość wydaje mi się najciekawsza, najbardziej potrząsająca leniwą fabułą, bo protka to trochę budowa cepa. A prot pomimo uroku mało oryginalny.
Ale zobaczymy ...


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 17:51:02 24-09-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelle
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 45910
Przeczytał: 30 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:01:52 24-09-19    Temat postu:

lucy napisał:
Historia jest bardzo obiecująca o ile jej nie zepsują kulawymi i nierealnymi w rzeczywistości wątkami i postawami, bo na to jestem uczulona. Ze wszystkich postaci Sule mnie najbardziej zaintrygowała i jej osobowość wydaje mi się najciekawsza, najbardziej potrząsająca leniwą fabułą, bo protka to trochę budowa cepa. A prot pomimo uroku mało oryginalny.
Ale zobaczymy ...

Niestety w serialach tak najczęściej jest, że prosi są dosyć mało porywającymi postaciami. Nawet jak się ich bardzo lubi, to zwykle nie są jakimiś skomplikowanymi osobowościami. A protki najczęściej są też przy tym wyjątkowo głupie, więc mam nadzieję, że chociaż tego nam scenarzyści oszczędzą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TO JA 2004
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 13 Gru 2018
Posty: 356
Przeczytał: 177 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 21:58:51 24-09-19    Temat postu:

Czyli 3. odcinek spadł w porównaniu do 2.? Moim zdaniem widzowie powinni dać szansę "Cocukowi" niż dalej oglądać "ZI" czy "YE" no ale o gustach się nie dyskutuje. Oby tylko "Cocuk" dostał przynajmniej 10. odcinków a nie 6.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie niewyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17, 18, 19  Następny
Strona 16 z 19

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin