Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cena miłości - Aşk ve ceza (2010) - TVP2
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Matthias_96
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 4090
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kutno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 6:09:40 23-09-17    Temat postu:

Blackie napisał:
Matthias_96 napisał:
To powiem Ci, że żeś mnie zaskoczyła. Nie zauważyłem żadnej różnicy wcielającego się, przepraszam... wcielających się w rolę małych Omerów .
A widziałaś Ismeta w Bizim Hikaye Polecam. Szczególnie zwróć uwagę na jego czuprynę . I moment jak włazi do pralki
Ale Omer - ta jego buźka słodka

No to miłego podziwiania dwóch słodkich buziek

[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

A dzieciaczka o którym wspominasz nie znam - poszukam sobie w wolnej chwili


Omer! x2! .
W ogóle się niczym nie różnią. To nie dziwię się, że byli podmieniani .
Dzieci skradają zawsze największe show .
Dziękuję za zdjęcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polaku
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 13 Lut 2016
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:30:38 16-05-18    Temat postu:

W połowie lipca planowane jest rozpoczęcie powtórek w TVP2 (po zakończeniu "Tylko z Tobą").
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5252
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:47:51 16-05-18    Temat postu:

Fajna wiadomość, bo to fajny serial Całe szczęście, ze nie powtarzają Nadziei i Miłości ... hahaha

Oglądać nie będę, bo już widziałam, ale gdybym nie widziała to bym go sobie poleciła ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polaku
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 13 Lut 2016
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:00:49 16-05-18    Temat postu:

Na "Nadzieję i miłość" też pewnie przyjdzie pora, bo powtarzają po kolei od najstarszej "Nadzieja i miłość" była emitowana po "Cenie miłości".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polaku
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 13 Lut 2016
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 18:04:24 20-06-18    Temat postu:

polaku napisał:
W połowie lipca planowane jest rozpoczęcie powtórek w TVP2 (po zakończeniu "Tylko z Tobą").
Od 25 lipca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia
Idol
Idol


Dołączył: 03 Kwi 2018
Posty: 1007
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:42:46 22-06-18    Temat postu:

Co prawda serial dawno się już zakończył, ale pozwolę sobie słów kilka..."Ask ve Ceza", to mój faworyt wśród tureckiej produkcji. W odróżnieniu do wielu jestem zauroczona duetem Nurgul & Murat,chemia jest i to jaka! - nikt nie zaprzeczy! Tyle scen namiętności w żadnym tureckim nie widzieliśmy. Zazwyczaj tylko o tym się mówi pięknymi słowami, jest całus w czółko, nosek i w chwilach uniesienia więcej nic nie ma. W "Cenie miłości" mamy wiele rozstań, kłótni i wiele scen namiętnego godzenia się.Y & S nie boją się okazywania sobie uczuć. No, a Murat potrafi patrzeć tak, jak nikt:) W "Cenie..."mamy kwestię klanów w wersji soft i mnie to odpowiada, bo np. "Sila" czy "Gwiazda pasterza" są dla mnie zbyt hardcorowe pod tym względem. to kamienne miasto, brr! - przeraża! Cicek też mnie wkurzała - Sawas uratował jej skórę, bo w Vanie najprawdopodobniej by ją w najlepszym wypadku zamknięto w domu..., pozwolił na skończenie studiów, pracę w szkole, czyli spełniał jej marzenia , a ona wraz z rozwojem akcji staje się harda, nielojalna i niewdzięczna! Ktoś napisał, że nie rozumie Savasa, że tak dał się zmanipulować. Przecież on stawiał się matce , wszechwładnej Sahnur (od niedawna ksywka mojej ciotki) - chyba rola życia Tomris Incer i prostackiemu, ale kutemu na cztery nogi cwaniakowi Ahmetowi Moranowi, wkładał im w głowy, że jest XXI w. i czas najwyższy zmienić zmurszałe obyczaje, ale w końcu żal mu się zrobiło gąski z Vana, honorowo poczuł powinność wobec własnego klanu ( przecież wyniósł to poczucie z domu) i wpadł przez to w tarapaty. Miał być dla Cicek wyłącznie bratem jej zmarłego męża, no ale ona zaczęła Yasemin uznawać za rywalkę, choć dobrze wiedziała, że Savas zdania nie zmieni, bo pokochał od pierwszego wejrzenia Yasemin , poza tym zgodziła się na taki układ - białe małżeństwo . Okazała się jednak nieodrodną córką klanu Moranów, zarozumiałą i butną. Mały Omer jest świetny (tak widziałam ten klip o Omerach -bliźniakach), ale też Nurgul i Murat umieli się z małym porozumieć. To, co bym w serialu zmieniła, to rozbudowane sceny agencji reklamowej na samym początku, można było je bardziej zdynamizować i skrócić. Wg mnie serial tak na dobre (poza pierwszym interesującym odcinkiem) rozkręca się od czwartego . Również ostatnie sekwencje finałowego odcinka niespecjalnie mi się podobały- zbyt statyczne, Yasemin , jako zacna żona głowy klanu źle ubrana , uczesana jak matrona, a przecież to wyemancypowana i osiągająca sukcesy specjalistka od reklamy; no i ta książeczka o miłości, która czyta Savas ... Osobiście nie przepadam za drugimi i kolejnymi sezonami w serialach, gdyż scenarzystom jakoś brak pomysłów, ale "Cena miłości" i "Asi" wybroniły się , co mnie bardzo cieszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5252
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:38:27 24-06-18    Temat postu:

Świetne podsumowanie AvC ... zgadzam się w pełni ze wszystkim co napisałaś, a w szczególności z tym, że wątek protów należy naprawdę do nietypowych patrząc na standardy panujące w turkotelkach. A nietypowy pod każdym względem ... zarówno scenariuszowym (nie widziałam chyba lepiej skonstruowanego - więc jednak się da napisać historię miłości pozbawioną irytujących "ozdobników", wśród których prym wiedzie ciągła rozłąka na skutek odrealnionej głupoty protów oraz nieustanna manipulacja ze strony otoczenia, bo proci to idioci (rym celowy) nie mający za grosz własnego rozumu) ... jak i realizacyjnym - bo ilość i jakość scenek miłosnych/intymnych jest dalece nieszablonowa jeśli idzie o produkcje znad Bosforu - co mi chyba najbardziej w nich przeszkadza.
julia-jarmola napisał:
W "Cenie miłości" mamy wiele rozstań, kłótni i wiele scen namiętnego godzenia się.Y & S nie boją się okazywania sobie uczuć. No, a Murat potrafi patrzeć tak, jak nikt:)

A to świadczy o tym, że wątek nie jest monotonny ... tym bardziej, że te wszystkie nieporozumienia to nie efekt sztucznych, naciąganych czy wymuszonych zwrotów akcji mających na celu jedynie zdynamizowanie tego wątku ... ale koniecznością wynikającą z zawirowań fabuły. Proci są dojrzali i ich miłość tu ukazana również jest dojrzała co bardzo mi się podoba - bo chyba tak dojrzałej miłości nigdzie jeszcze nie widziałam. Więc dokładając do tego wszystkiego tę namiętność, o której wspominasz (bo serial pozwala jej zaistnieć na ekranie, a nie tylko w wyobraźni widza) oraz chemię, którą proci już sami wykrzesali ... mamy właściwie wszystko co jest potrzebne w głównym wątku. [link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
W "Cenie..."mamy kwestię klanów w wersji soft i mnie to odpowiada, bo np. "Sila" czy "Gwiazda pasterza" są dla mnie zbyt hardcorowe pod tym względem. to kamienne miasto, brr! - przeraża! Cicek też mnie wkurzała - Sawas uratował jej skórę, bo w Vanie najprawdopodobniej by ją w najlepszym wypadku zamknięto w domu..., pozwolił na skończenie studiów, pracę w szkole, czyli spełniał jej marzenia , a ona wraz z rozwojem akcji staje się harda, nielojalna i niewdzięczna! Ktoś napisał, że nie rozumie Savasa, że tak dał się zmanipulować. Przecież on stawiał się matce , wszechwładnej Sahnur (od niedawna ksywka mojej ciotki) - chyba rola życia Tomris Incer i prostackiemu, ale kutemu na cztery nogi cwaniakowi Ahmetowi Moranowi, wkładał im w głowy, że jest XXI w. i czas najwyższy zmienić zmurszałe obyczaje, ale w końcu żal mu się zrobiło gąski z Vana, honorowo poczuł powinność wobec własnego klanu ( przecież wyniósł to poczucie z domu) i wpadł przez to w tarapaty. Miał być dla Cicek wyłącznie bratem jej zmarłego męża, no ale ona zaczęła Yasemin uznawać za rywalkę, choć dobrze wiedziała, że Savas zdania nie zmieni, bo pokochał od pierwszego wejrzenia Yasemin , poza tym zgodziła się na taki układ - białe małżeństwo . Okazała się jednak nieodrodną córką klanu Moranów, zarozumiałą i butną. Mały Omer jest świetny (tak widziałam ten klip o Omerach -bliźniakach), ale też Nurgul i Murat umieli się z małym porozumieć. To, co bym w serialu zmieniła, to rozbudowane sceny agencji reklamowej na samym początku, można było je bardziej zdynamizować i skrócić. Wg mnie serial tak na dobre (poza pierwszym interesującym odcinkiem) rozkręca się od czwartego . Również ostatnie sekwencje finałowego odcinka niespecjalnie mi się podobały- zbyt statyczne, Yasemin , jako zacna żona głowy klanu źle ubrana , uczesana jak matrona, a przecież to wyemancypowana i osiągająca sukcesy specjalistka od reklamy; no i ta książeczka o miłości, która czyta Savas ...

Podpisuję się pod każdym Twoim zdaniem rękami i nogami.
A Tomris Incer miała więcej świetnych ról na koncie

Niedawno przy okazji pewnej dyskusji napisałam moją własną opinię o tym serialu w innym temacie, więc biorąc pod uwagę, że serial doczekał się u nas emisji powtórkowej ... czyli wraca na tapetę ... pozwoliłam sobie przekopiować tę moją wypowiedź ... a nóż widelec komuś się przyda przed podjęciem ostatecznej decyzji czy oglądać ... czy nie.
Ocena ogólna: BARDZO DOBRY ...
Szybka i ciekawa akcja, która toczy się na pograniczu dwóch mentalnych światów (on pochodzi z wpływowej rodziny głęboko zakorzenionej w tamtejszej tradycji ... ale wiele lat spędził w jej oderwaniu, bo studiował i pracował w Stanach, więc mentalnie się wyprostował i ucywilizował, ona - wychowana i żyjąca w "europejskiej" obyczajowości) i na podłożu dość emocjonalnym, choć pewnie nie aż takim jak w Ezelu. W rezultacie miesza się tu klimat zimny i poważny z tym, który jest podobny do Meandrowego ... czyli jest tu mix klimatów składających się na ten jeden wyjściowy ukształtowany również za pomocą bardzo efektownej ścieżki dźwiękowej co sprawia, ze ani nie jest wisielczy, ani mydlany. Wątek protów poprowadzony jest w oderwaniu od typowych i często spotykanych schematów z serii ciągłego bujania się na głupocie, intrygach, bezsensownych nieporozumieniach czy szantażach prowadzących w rezultacie do przesadnie sztucznej rozłąki (dla mnie nie jest to wtedy wątek protów, ale wątek rozłąki protów)... bo jest interesujący, konkretny i napisany w granicach zdrowego rozsądku jeśli idzie o jego dramaturgię (wiadomo, że słodycz też musi mieć swoje granice, bo inaczej zemdli i znuży). Tutaj proci mają swój własny rozum, który nie wymyka im się spod kontroli niemal na każdym kroku pod wpływem postaci, które nimi manipulują na wszystkich możliwych frontach ... nie wierzą plotkom i wszelkim pomówieniom, które mają na celu skłócenie ich ... ect ... a nieporozumienia między nimi są tak życiowe i wiarygodne, że zamiast irytować (jak to często bywa z tymi sztucznie przeciąganymi na potrzeby zagospodarowania fabuły) łapią za serce. Wątki poboczne są również ciekawe i dopracowane, więc ogólnie jest na czym "oko" zawiesić...
Szkoda tylko, że programowe nożyczki powycinały tyle świetnych (w tym romantycznych) scenek







Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matthias_96
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 4090
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kutno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:25:56 24-06-18    Temat postu:

Widzę, że temat z tym bardzo dobrym serialem, znów wrócił na górę .
Patrząc na te wszystkie zdjęcia, chyba nie będę mógł się powstrzymać przed załączeniem i objerzeniem po raz kolejny całości

julia-jarmola

Nie tylko to jest Twój faworyt. W moim sercu zajął naprawdę bliskie miejsce. To nie jest jakiś tam serial, który mimo tak wielu odcinków, "zszedł na psy" jak to mówią. Nic nie robione na siłę. Nic nie wymyślane. Powiedzmy sobie, że to rzeczywistość. Czy nie zdaża się walka dwóch klanów? Połączenia uczuciem dwóch skrajnych stron, biednej i bogatej?
Chemia, chemia i chemia. Super to podsumowałaś. W 80% seriali mamy całus w czoło i na tym ta scena "uczucia" nazwijmy, się kończy. A tutaj jest coś innego. Od 1 odcinka już nam scenarzyści dali potężną dawkę emocji. Rzadko kiedy 1 odcinek jest aż tak dobry. Najczęściej poświęcony jest wprowadzeniu do serialu i zapoznanie się z bohaterami. A tutaj? Mamy wszystkiego w pewnym stopniu . I to mi się podoba.
Nie oglądałem Sila ani Gwiazdy pasterza więc nie mogę się wypowiedzieć na ten temat .
Tomris Incer - złota aktorka. Wspominałem o tym, że ta rola i nie tylko ta, potwierdziły, że można ją nazwać, prawdziwą aktorką .
Jak 1 odcinek jestem na tak, tak z finałowym i przedostatnim coś mnie nie kupiło. Mam wrażenie, że możnaby było to jeszcze jakoś przedłużyć. Z ciekawości spojrzałem w oglądalność ostatnich odcinków, a ta o dziwo była zaskakująca duża, jak na serial z tyloma odcinkami.

Ale tak czy owak - Omer to takie ciasteczko do schrupania Chyba jak w większości serialów, dzieci zawładają sercami i uczuciami widzów .


Ostatnio zmieniony przez Matthias_96 dnia 11:26:12 24-06-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5252
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:43:32 24-06-18    Temat postu:

Matthias_96 napisał:
Jak 1 odcinek jestem na tak, tak z finałowym i przedostatnim coś mnie nie kupiło. Mam wrażenie, że możnaby było to jeszcze jakoś przedłużyć.

Wg mnie wątek protów poprowadzony był świetnie, ale trochę go przyćmiła jak i cały serial naciągana akcja z Yavuzem. I w tej kwestii zauważam dużą analogię do Meandrów miłości, które zostały wręcz zmasakrowane na całej linii zrutynowanym przesadyzmem, który "zafundował" serialowi cały wątek z Rizą ... w Cenie miłości nie zalatuje aż tak skrajną, że ośmielę się ją nazwać patologiczną absurdalnością scenaroiuszową, ale od od momentu wyjścia Yavuza z więzienia zaczęło się psuć tak samo jak w Meandrach od wyjścia z więzienia Rizy. Oglądaliśmy w obu serialach totalnie odrealnione akcje tych dwojga, którzy rozpychali się w scenerii serialowej z oraz większym zapałem i chwilami miałam wrażenie, że chcą wysadzić z siodeł głównych bohaterów, bo ci chwilami byli spychani na margines fabuły. Na szczęście zarówno Kivanc jak i Murat radzili sobie z tą sytuacją świetnie aktorsko i nie dali się vilanom poszatkować... Także odcinki finałowe ziały sztuczną i przekoloryzowaną akcją, która rzuciła negatywny cień na fabułę, finał i klimat im towarzyszący ... Jak widać trudno jest producentom zrezygnować w drugim sezonie z tych chyba znienawidzonych już przez widzów "ozdobników" ...


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 12:45:50 24-06-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia
Idol
Idol


Dołączył: 03 Kwi 2018
Posty: 1007
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:16:44 25-06-18    Temat postu:

Lucy i Matthias_96
Moja ocena Ceny miłości, tak jak i Wasza: bardzo dobry!
Tłumaczenie tytułu znów do ...d....Ask ve Ceza - Miłość i kara - ładnie to wyjaśnia Yasemin w pożegnalnym liście do Savasa. Mniej więcej w przybliżeniu:"Czy za naszą miłość musi nas tylko spotykać kara"?
A wiecie, że znam osoby, którym fizycznie i...aktorsko bardziej odpowiada Yavuz niż Savas ?! Też odniosłam wrażenie, że za bardzo jest rozbudowany ten wątek, no ale może chodziło i o to, aby dobitnie pokazać nielojalność Cicek. Niby kocha Savasa, ale ma przed nim tajemnice,brat jest jej bliższy, zwierza mu się ze wszystkiego, zaczyna się stawiać i przyznaję, że z nieukrywaną satysfakcją patrzyłam na jej rozczarowanie, gdy odkryły się przed nią wszystkie czarne sprawki Yavuza.
No i moje zdziwienie nie miało granic, gdy zobaczyłam reakcję Cicek po śmierci ojca Strzelał do niej, pomiatał, chciał zabić (gdyby Savas się nie zlitował i wszedł w to papierowe małżeństwo) - rozpacz , rwanie włosów z głowy, plucie na Baldarów. Wylazła z niej gęś z Vana! Udało się scenarzystom ukazać mentalność ludzi wyrosłych w obyczajowości klanowej.
Poza tym głupot i ogranych chwytów - jak zarzucają niektórzy - nie ma w scenariuszu. Wszystko jest logiczne - nawet szukanie Yasemin przez niemal rok. Oponentom mówię, że to jak najbardziej możliwe- może nie rok, ale pół roku. Znam tę rodzinna opowieść i to z czasów, gdy internetu nie było!
Ktoś inny zarzuca Yasemin "sprzedaż " dziecka. To nieprawda. To pewnie bardzo młode osoby tak piszą. W ciąży rozchwianie emocjonalne bywa duże i stres okołoporodowy także może pchnąć do nierozważnych decyzji, tym bardziej ,że rzeczywiście ciąża z nieznajomym jest znacznym psychicznym obciążeniem. Yasemin chciała dziecko oddać, ale otrzeźwiała bardzo szybko- w momencie , gdy podniosła z ulicy czapeczkę synka. Odebrała dziecko handlarce i stała się dla Omera najczulszą matką. Pytała Leylę czy syn może jej wybaczyć ten straszny krok , ale matka ją uspokoiła:"Przecież on się o tym nigdy nie dowie"
Zarzuca się jej to, że żyła w celibacie z Mehmetem, a przespała się z pierwszym lepszym. Ona miała w pamięci śmierć siostry, którą , gdy zaszła w ciążę rzucił chłopak. A z Savasem poszła w chwili totalnego załamania, jednak przypomnijmy sobie, jak ona się zachowuje na jachcie : to się zbliża, to cofa, dotyka głowy , waha się długo, no ale Savas musiał ją jakoś do siebie swoim wyglądem, spokojem i opanowaniem przyciągnąć chemia, chemia, chemia i jeszcze raz chemia:)....Jasność umysłu przyszła szybko - ucieczka , torsje, płacz, wycieranie ust, wreszcie gorączka....to nie było ot takie sobie wskoczenie facetowi do łóżka.
Bardzo mnie ujęła scena z rozsypanymi różami przed domem Yasemin i list :"Nasze spotkanie było niezwyczajne. Omer nie pojawił się przypadkiem. To nie bajka , a rzeczywistość. Być może szczęśliwy koniec dopiszemy my sami"

Zresztą tych scen jest o wiele więcej.
Nie bardzo rozumiem, jak można porównywać Cenę miłości ze słabym- powielającym te same motywy , co wiele innych tureckich seriali - Tylko z tobą.

[/i]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5252
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:14:04 25-06-18    Temat postu:

julia-jarmola i znowu ŚWIETNY KOMENTARZ - czytając go miałam wrażenie, że wdarłaś się do mojego umysłu i podkradłaś moje myśli, bo to co tu napisałaś jest idealnym przelaniem ich na "papier".
julia-jarmola napisał:

A wiecie, że znam osoby, którym fizycznie i...aktorsko bardziej odpowiada Yavuz niż Savas ?!

Nie jestem zdziwiona, bo vilani także miewają swoich fanów. Też mi się kiedyś to przytrafiło, ale nie bez powodu - prot był beznadziejny, a vilan wprost przeciwnie, więc stopniowo zmieniałam swój front i w rezultacie zapałałam do niego wielką sympatią ... i byłam bardzo niezadowolona z happy endu w finale.
No tutaj Savas nie dopuścił do analogicznej sytuacji, bo od pierwszego odcinka zachwycał mnie na każdym kroku ... I co dziwne, nie zawiódł mnie ani razu, a jego postępowanie - nawet w sytuacjach ekstremalnych - było wręcz modelowe ... takich protagonistów można szukać ze świeczką, bo wszystkim niemal koncertowo zdarzają się co najmniej pojedyncze wpadki - ulegają presji, wpływom otoczenia, szantażom, zdradom - i w rezultacie zawsze krzywdzą protkę. Tutaj ani razu Savas nie popełnił błędu, nie dał się zmanipulować, nie dal też się uwieść, nie wierzył w pomówienia mające na celu odsunięcie go od Yasemin, nie dał się też zastraszyć i zaszantażować kiedy chodziło o sprawy klanowe ... cały czas szedł w zaparte wierząc w swe przekonania i poglądy oraz miłość. I nic nie było w stanie go powstrzymać ... ani klan, ani matka, ani Moran, ani Yusuf, ani cały świat.

Cytat:
Też odniosłam wrażenie, że za bardzo jest rozbudowany ten wątek, no ale może chodziło i o to, aby dobitnie pokazać nielojalność Cicek

Myślę, że najbardziej chodziło o raitingi i podkręcanie emocji chociaż serial jest z czasów, w których dbało się jeszcze o dobro scenariusza i o to by nie był zbytnio naszpikowany przesadyzmem postaciowo - wątkowym. Bo taki trochę odczuwam w wątku Yavuza.

Cytat:
Niby kocha Savasa, ale ma przed nim tajemnice,brat jest jej bliższy, zwierza mu się ze wszystkiego, zaczyna się stawiać i przyznaję, że z nieukrywaną satysfakcją patrzyłam na jej rozczarowanie, gdy odkryły się przed nią wszystkie czarne sprawki Yavuza.

Mnie również to nie zmartwiło, ale przyznam, że chwilami bałam się jej nieprzewidywalności, która uaktywniła się w niej dopiero w odcinkach, w których manipulował nią Yavuz. Bo mieszkając w domu Savasa nie przejawiała żadnych oznak buntu, owszem - tliła się w niej jakaś tam nadzieja, ale właściwie była już pogodzona ze swą nieszczęśliwą miłością, która nigdy się nie spełni. Niestety jednak obudziła się w niej bestia ...
Cytat:
No i moje zdziwienie nie miało granic, gdy zobaczyłam reakcję Cicek po śmierci ojca Strzelał do niej, pomiatał, chciał zabić (gdyby Savas się nie zlitował i wszedł w to papierowe małżeństwo) - rozpacz , rwanie włosów z głowy, plucie na Baldarów. Wylazła z niej gęś z Vana! Udało się scenarzystom ukazać mentalność ludzi wyrosłych w obyczajowości klanowej.

Dokładnie ... miałam wrażenie, że pani nauczycielka nie jest w stanie odróżnić dobra od zła, że straciła resztki swej godności i honoru obracając się przeciwko ludziom, którzy nie tak dawno ratowali jej skórę - bo ojciec z obstawą i z bronią w rękach czyhał na nią u bram posiadłości. Zresztą takich sytuacji było więcej, ale Cicek doznała amnezji i zapomniała, że to nie Savasz uczynił jej życie piekłem ... Ojca nienawidziła, jej szacunek do niego ograniczał się do strachu przed nim, choć i ten przezwyciężyła składając na niego donos na policję, wiedziała, ze jest przestępcą, który w sposób bezpośredni i pośredni (produkując narkotyki i handlując nimi) zabija tysiące ludzi ... a mimo to rozpaczała po jego śmierci w sposób niewspółmierny do uczuć, które do niego żywiła za życia.
Cytat:
Poza tym głupot i ogranych chwytów - jak zarzucają niektórzy - nie ma w scenariuszu. Wszystko jest logiczne - nawet szukanie Yasemin przez niemal rok. Oponentom mówię, że to jak najbardziej możliwe- może nie rok, ale pół roku. Znam tę rodzinna opowieść i to z czasów, gdy internetu nie było!

Też znam takie przypadki i tym bardziej jestem zdziwiona, że coś co może się zdarzyć w życiu (no na pewno nie jest to zjawisko masowe, bo spotyka wyłącznie szczęśliwców) jest przez osoby oglądające telenowele latino czy tureckie niedopuszczalne albo absurdalne jeżeli zagości w fabule. I jest szeroko krytykowane. No brak mi słów.
Cytat:
Ktoś inny zarzuca Yasemin "sprzedaż " dziecka. To nieprawda. To pewnie bardzo młode osoby tak piszą. W ciąży rozchwianie emocjonalne bywa duże i stres okołoporodowy także może pchnąć do nierozważnych decyzji, tym bardziej ,że rzeczywiście ciąża z nieznajomym jest znacznym psychicznym obciążeniem. Yasemin chciała dziecko oddać, ale otrzeźwiała bardzo szybko- w momencie , gdy podniosła z ulicy czapeczkę synka. Odebrała dziecko handlarce i stała się dla Omera najczulszą matką. Pytała Leylę czy syn może jej wybaczyć ten straszny krok , ale matka ją uspokoiła:"Przecież on się o tym nigdy nie dowie"

To się nazywa szok poporodowy i osoby krytykujące ten wątek powinny się najpierw udać na wycieczkę lekturoznawczą, a potem oceniać. Chwilami miałam wrażenie, że ten serial jest zbyt "intelektualny" jak na swój gatunek, a na pewno dla co poniektórych.
Cytat:
Zarzuca się jej to, że żyła w celibacie z Mehmetem, a przespała się z pierwszym lepszym. Ona miała w pamięci śmierć siostry, którą , gdy zaszła w ciążę rzucił chłopak. A z Savasem poszła w chwili totalnego załamania, jednak przypomnijmy sobie, jak ona się zachowuje na jachcie : to się zbliża, to cofa, dotyka głowy , waha się długo, no ale Savas musiał ją jakoś do siebie swoim wyglądem, spokojem i opanowaniem przyciągnąć chemia, chemia, chemia i jeszcze raz chemia:)....Jasność umysłu przyszła szybko - ucieczka , torsje, płacz, wycieranie ust, wreszcie gorączka....to nie było ot takie sobie wskoczenie facetowi do łóżka.

Dokładnie. I te zarzuty wytłumaczę tak: przeważająca większość kobiet tego nie rozumie, bo nie przeżyła tak traumatycznego rozczarowania, w przypadku Yasemin potęgowanego faktem, że była dziewicą, bo wpojono jej tę niespotykaną już dzisiaj cnotę ... i w jednej sekundzie wszystkie jej przekonania i marzenia zawalają się niczym domek z kart ... no żadna z tej przeważającej większości nie jest w stanie postawić się na miejscu tak dalece skrzywdzonej dziewczyny, więc tym bardziej nie jest w stanie poczuć tego co ona poczuła, a co za tym idzie zrozumieć jej reakcję podkręconą dodatkowo kilkoma szklaneczkami whisky. Może tak ją to bolało, że postanowiła zażyć antidotum i w ten sposób się znieczulić ?? Przecież nie od dziś wiadomo, ze ludzie pod wpływem szoku działają w sposób nieracjonalny ...


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 22:48:11 25-06-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matthias_96
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 4090
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kutno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 10:48:20 26-06-18    Temat postu:

Nie będę się wypowiadał na temat tłumaczenia tytułów tureckich produkcji. Czasami się zastanawiam, czy na pewno oglądam ten sam serial...
Postać Cicek pozostawała i nadal pozostaje dla mnie taką małą zagadką. Co chciała przez to wszystko osiągnąć? Tutaj biedna myszka, poniżana przez ojca, a potem chcąca zasiąść w Klanie Baldarów i władać też nimi? Marzenia.
Głupot - a w życiu! Żadnych pierdół i rzeczy, które prawie w każdym serialu się pojawiają, nie ma. NIE MA! .
Co do dziecka, to w pełni ją rozumiem. Siostra, potem ona...
TAK TAK TAk! Tutaj chemię było widać, słychać i czuć! A w serialu Tylko z Tobą, to mi ta aktorka nie podeszła... Jakby zaraz miała się "pociąć" albo coś. On też nie lepszy. W ogóle aby obejrzeć serial Tylko z Tobą, to trzeba usiąść wygodnie i oglądać wszystko. A tutaj? Włączasz odcinek i widzisz tą chemię od razu
Cóż więcej chcieć?

Naprawdę mam ochotę włączyć kolejny raz ten serial i obejrzeć. Bo cóż piękniejszego jest od miłości? Chociaż na ekranie, to można sobie pomarzyć .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julia
Idol
Idol


Dołączył: 03 Kwi 2018
Posty: 1007
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:04:34 26-06-18    Temat postu:

Moje uzależnienie od tego serialu jest ogromne. Zanim wyemitowała nasza telewizja, widziałam go już dwukrotnie, a do dziś- od czasu do czasu - włączam ulubione sceny
Też uważam, że scen zbędnych nie ma w tym serialu. Narzekano na drgania obrazu - fakt to jest minus realizacyjny oprócz wymienionych już wcześniej, ale żeby ktoś na blogu napisał, iż daje filmowi "dwie poziomki i szypułkę na otarcie łez" ( na 6 możliwych), to gruba przesada
Wątek główny ujmujący , życiowy i wzruszający - daj Boże każdej takiego Savasa i kazdemu taką Yasemin
Do tego świetna ścieżka dźwiękowa.
Nie mogę darować naszej tv wycinania pięknych scen, jak choćby pierwszy wyjazd rodzinny do nowej willi - spacery, wspólne gotowanie, zabawy z dzieckiem i zawoalowane (dosłownie) sceny miłosne - coś pięknego, okraszonego "Tańcem węgierskim" Brahmsa!
Wątki poboczne również interesujące, jak choćby Nazan - rola wdowy w klanie, pod kuratelą takiej matki , jak Sahnur nie do pozazdroszczenia!!! Zamknięta w domu, opowiadająca się ze wszystkiego,nie znająca się zupełnie na ludziach, "martwa" za życia. Gdyby nie Savas, nie wyszłaby poza bramę posiadłości i... oczywiście nie wpadłaby w sidła cwanego Bory, ale to też była dla niej -choć bardzo bolesna - nauka życia, której nie wyniosła z domu.
Nieakceptowalna jest postawa dziadków względem wnuków - nam obca. Wtrącanie się w wychowanie, grożenie zabraniem.
Sahnur zabrała Borana Nazan po "skandalu obyczajowym", mało tego zamykała usta wszystkim w obawie, że teściowie Nazan mogą zabrać małego do Vana
M.in. dlatego też Yasemin bała się odkrycia przez Sahnur Omera. Matka mówiła jej , że ludzie z Vana mają obsesję na punkcie wnuków.
I tak przecież było - "czarna wdowa" zjawiła się w mieszkaniu Yasemin i wygłosiła orację: "Mnie nie obchodzi , co ty chcesz, to nasza krew, nasza przyszłość..."
Tu warte jest przypomnienie wygłaszanych opinii, że Yasemin jest beznadziejna, bo nie dość, że poszła z nieznajomym facetem do łózka, to potem kłamała Savasowi w żywe oczy, że Omer , to syn siostry. Ona zaczynała dopiero poznawać obyczajowość klanową i już instynktownie czuła , kto taka Sahnur i co może - w czym jeszcze utwierdzała ją denerwująca momentami i rozhisteryzowana matka. To ona głównie ją powstrzymywała przed powiedzeniem Savasowi, że Omer , to jego syn. Widać w Turcji jest znany strach przed obyczajami klanowymi...
Nie przypuszczam, aby osoby wygłaszające takie opinie znały meandry życia i przysłowie:"Są na świecie takie rzeczy, o których się filozofom nie śniło"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matthias_96
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 4090
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kutno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:31:49 27-06-18    Temat postu:

Ja bardzo często do Niego wracam. Szczególnie upodobała mi się melodia, gdy Yasemin i Savas spędzają noc na jachcie. Ta melodia
Wracam do 12 odcinka, zaraz do początkowej sceny w barze, kiedy Savas spogląda w kierunku wejścia, a tam pojawia się Yasemin I ta melodia Jak dobra melodia, to mnie mają już w pewnym stopniu "złapanego". Często wracam także do sceny, kiedy Savas jedzie do Omera, gdy dowiedział się od yasemin prawdy.
Reasumując: Dużo jest scen i momentów, do których wracam . Wątek z Jedą mi troszeczkę nie podszedł, ale na przykład z Sahipem, mnie porwał .

Jeśli chodzi o oceny czyjeś, to nie przykuwam do tego uwagi. Z wieloma opiniami się tych poziomek i szypułek nie zgadzam, ale to nie ja oceniam .
Niektóre seriale, wysoko ocenione przez tą osobę, znajduje się u mnie bardzo nisko w rankingu i można powiedzieć "pomiatają" denko . Dobra, nie pora na to .

Yasemin Może któregoś dnia, spotka człowiek taką kobietę na swojej drodze . Sprawa Omera... Nie dziwię się Yasemin, że tak zareagowała. W końcu obawiała się, czy nawet sam Savas nie odbierze jej syna. W końcu, następca klanu... Jeśli nie zgodzisz się z osobą najwyższą, to może Cię spotkać nie dość, że odebranie dziecka, to jeszcze takie piekło w życiu . Przykre to jest, ale jakże prawdziwe.

Wracając do Omera: on jest taki słodki jak się pojawiał na ekranie - całe show skradał
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matthias_96
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 4090
Przeczytał: 81 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kutno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:56:08 27-06-18    Temat postu:

Jeszcze ta scena, kiedy Savas wybiega z baru za Yasemin, łapie ją za ramię, obraca i są wpatrzeni w siebie + ta melodia...
Też taką scenę chcę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 6 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin