Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ezel (2009-2010)-Filmbox
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 69, 70, 71  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21925
Przeczytał: 104 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:01:48 05-04-17    Temat postu:

sułtAnka napisał:
Mnie się wydaje, że wyniki nie były wcale aż tak dobre, tylko, że nie było za późno na leczenie. Też mnie to zastanawiało, myślałam, że ktoś podrobił te wyniki, ale urwano wątek, więc pewnie były prawdziwe. Bahar się prawie wcale nie badała i mogła myśleć, ze jest w gorszym stanie niż rzeczywiście była.


Gdyby to była telka to rację bytu mogłaby mieć opcja, że miłość do Ezela ja uzdrowiła.
Nie przekonują mnie ewentualne dobre wyniki Bahar, bo przecież miała ewidentne problemy ze zdrowiem np. odkrztuszała krew, to wyglądało poważnie. W dodatku nie przyjmowała leków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2283
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:20:05 05-04-17    Temat postu:

Lineczka napisał:
(...)
Gdyby to była telka to rację bytu mogłaby mieć opcja, że miłość do Ezela ja uzdrowiła. (...)

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 3658
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:22:46 06-04-17    Temat postu:

Lineczka napisał:
Zastanawiające są jej dobre wyniki tuż przed tragiczną śmiercią. Odebrałam to tak, że nie były one prawdziwe. Ktoś przekupił lekarza? Jakim cudem Bahar miała nagle ozdrowieć skoro się nie leczyła?

Hmm...czy mi się wydaje czy w 2 sezonie została wyjaśniona kwestia choroby Bahar...? Kasjopeja albo sara21 mogłybyście to potwierdzić? Mam wrażenie, że była taka rozmowa ale nie pamiętam między kim a kim, trochę była zagmatwana ta rozmowa, a ja się nie skupiłam wystarczająco, kojarzę tylko że się zdziwiłam "że co oni mówią? że jak?" i do dziś nie wiem jak to było z tą chorobą Bahar.

Lineczka gdzie jesteś z oglądaniem? Stanęłaś na odcinku gdzie zginął Sekiz i poszłaś dalej czy masz dalej przerwę na ochłonięcie?

__________________
Ezel


Ostatnio zmieniony przez Blackie dnia 20:13:57 14-01-18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21925
Przeczytał: 104 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:37:45 06-04-17    Temat postu:

Blackie, jestem po 37 odcinku, muszę ochłonąć po końcówce z Ezelem i Ósemką...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sułtAnka
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:53:02 06-04-17    Temat postu:

Cytat:
Hmm...czy mi się wydaje czy w 2 sezonie została wyjaśniona kwestia choroby Bahar...? Kasjopeja albo sara21 mogłybyście to potwierdzić? Mam wrażenie, że była taka rozmowa ale nie pamiętam między kim a kim, trochę była zagmatwana ta rozmowa, a ja się nie skupiłam wystarczająco, kojarzę tylko że się zdziwiłam "że co oni mówią? że jak?" i do dziś nie wiem jak to było z tą chorobą Bahar.

Była rozmowa, że Serdar podobno zmyślił tą chorobę i pieniądz ena leczenie, ale to nie trzyma się kupy - Bahar od małego chorowała i ten nawrót był potwierdzony przez lekarzy. Może Serdar przesadził, ale chora na pewno była.

To ja może opisze moje wrażenia na temat postaci, ciąg dalszy:

Mert - dla niektórych może być denerwujący, ale ja go bardzo lubię. Zdeterminowany młodzieniec z trudnym charakterem, bardzo przywiązany do brata. Łatwo się złości, obraża, mówi co myśli, mogę się z tym po części utożsamiać, zachowuję się czasem podobnie. Bardzo mi się podobało jego prywatne śledztwo na temat Omera, że odkrywał wszystko po kawałku. Podrobiony list od Omera był okropny, ale udało mu się znaleźć dowody, ze jest fałszywy. Szkoda mi, że zginał tak szybko po poznaniu prawdy o Ezelu. To było kochane, jak chciał dołączyć do tego wszystkiego, do grupy Ezela, do Stryja Ramiza, ale starszy brat ciągle coś wymyślał by go odwodzić od kłopotów i się skończyło tragicznie.
Sebnem/Blondyna/Tefikowa - bardzo ją lubiłam na początku, uważałam, że jest fajna jako osoba "spoza" konfliktu, pracowała u Ezela, ale miała normalne życie. Lubiłam jej "nieogarnięte", blondynkowe momenty i jej relacje z Kamile oraz związek z Tefikiem - był uroczy. Zwrot akcji w drugim sezonie złamał mi serce. Aż byłam obrażona na serial, bałam się którą z postaci, które lubię popsują jako kolejną... Teraz jest mi Sebnem przede wszystkim szkoda, stoczyła się okropnie, dobrze, ze Tefik ma ją na oku. Jestem ciekawa co jej podawano, jaki narkotyk tak działał.
Kamil - tworzyli z Sebnem super duet pomocników Ezela, super się uzupełniali. Kamil często był głosem rozsądku w tym małym teamie. Chciałabym dowiedzieć się trochę więcej o jego sytuacji rodzinnej, było to trochę niedopowiedziane. Było mi bardzo smutno gdy Trampkarz się go pozbył. I "sprzątnięto" jego ciało od razu.
Can - dobry chłopiec, szkoda, że tak mało go pokazują, jestem ciekawa jak przeżywa to, ze musi tyle razy zmieniać miejsce zamieszkania, szkołę, to czy jest z tatą czy z mamą czy z żadnym z nich... Faktycznie wdał się trochę w Merta. Mam nadzieję, ze się dowie kto jest jego ojcem.
rodzice Omera - mili starsi państwo, mimo, ze ojciec go w pierwszej chwili wyklnął, to teraz Muntaza lubię bardziej niż jego żonę, którą ogląda się ze złamanym sercem - bardzo podupadła na zdrowiu i psychice przez te wszystkie wydarzenia.
Ramiz/Stryj - jeden z najciekawszych i najlepiej wykreowanych bohaterów "Ezela". Ja go mimo wszystko nie uważam za złego człowieka, choć takie zdania się tutaj pojawiają. Oczywiście, jako szef mafii robił albo zlecał okropne rzeczy, no i wybrał taką a nie inną ścieżkę życia, ale ma mimo to swoje zasady, odróżnia dobro od zła, są granice, których nie przekroczy. Mam wrażenie, że na starość chce odpokutować część błędów i jest zdecydowanie dużo mądrzejszym człowiekiem. Mimo to uważam, że młodszy Ramiz z retrospekcji super dobrany (jak zresztą wszyscy), po prostu jak każdy normalny człowiek z wiekiem nabrał doświadczenia. Nie rozumiem porównań z Alim, że ten chce być jak Stryj i mówią mu, że jest nawet podobny. XD Nie ogarniam, może i młodszy Ramiz miał swoje wybuchowe momenty, ale jego klasa, charyzma, respekt, przy całej sympatii do Alego, ten ma jedynie obcęgi. Stryj jest świetny, uwielbiam jego rozsądek, że zawsze jest kilka kroków przed wrogami, jak wszystko ma pod kontrolą, wszystko zaplanowane. Odszedł w wielkim stylu, na swoich zasadach, piękne sceny. Jedyny zgrzyt, to to, ze nie podoba mi się jak traktował żonę, w sumie to nie była żona tylko narzędzie przedłużenia mafijnego klanu. -.- Bardzo mnie zabolało to, że uważał się za drania niegodnego Selmy i że chciał o niej zapomnieć "dla Kenana", myślał, że młody jej zapewni lepsza przyszłość, a skończyło się tragicznie.


Ostatnio zmieniony przez sułtAnka dnia 15:13:51 06-04-17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21925
Przeczytał: 104 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:22:11 07-04-17    Temat postu:

Odcinek 37

Wątek z Ósemką to istny majstersztyk! Rozpisanie postaci, świetna gra aktora, intrygujące zwroty akcji - rewelacja! Ogromnie mi żal, że to już koniec. Polubiłam go!
Świetne były sceny Ezela i Ósemki w tym odcinku. Bitwa na szpitalnym korytarzu kapitalna! Dwóch niesamowicie męskich facetów toczących ze sobą bój - uczta dla oczu. Odważny, waleczny Ezel i opanowany, chłodny Ósemka. Miazga! Poruszyła mnie ich późniejsza rozmowa o Ramizie i przegląd pamiątek. Miałam ciary na ciele! Chciałam by Ósemka uwierzył w niewinność dziadka, odciął się od Kenana, który przez lata prał mu mózg i przeszedł na dobrą stronę. Wierzyłam, że coś do niego trafi i że się opamięta.
Końcówka odcinka wbiła mnie w fotel i kompletnie przeczołgała. Nie mogłam uwierzyć w to co się stało. Ósemka z pełną premedytacją wystawił się Ezelowi na śmierć. Chciał tego! Nie mógł znieść myśli, że zawiódł i nie odważył się wykończyć Kenana. Faceta, który wyrządził mu tak wielką krzywdę a następnie wszystko odwrócił na swoją korzyść i zrobił z niego człowieka żądnego zemsty na ukochanym dziadku. Przeraził mnie widok Ezela zabijającego Ósemkę. Do ostatnich sekund miałam nadzieję, że to nie jest prawda...

Ezel splamił ręce krwią a Kenan osiągnął to co sobie założył i to pod każdym względem. Nie dość, że poprzez wroga wyeliminował zagrożenie w postaci Ósemi to jeszcze z pełną premedytacją nastawił Eysan przeciwko Ezelowi. Akurat nad tym drugim zbytnio nie ubolewam, bo nie chcę ich razem. Nie ogarniam tej kobiety. Cały czas wydaje mi się, że jej współpraca z Kenanem to gra. Raz wydaje mi się, że jest za bystra i sprytna by się nabrać na jego intrygi a innym razem jawi mi się jako zagubiona, głupiutka i naiwna skoro wierzy, że Ezel a raczej Omer byłby w stanie zabić Bahar. Ciężko mi ją rozgryźć. Może ją przeceniam i druga opcja ma rację bytu? Jeśli tak to tym bardziej będę rozczarowana tą postacią.

Odcinek obfitował w sporo komicznych scen "przyjaciół". Ali, Cengiz i Ezel wymiatali. Moje ulubione ujęcia to te z taksówki i sypialni. Parsknęłam śmiechem na widok Aliego śpiącego na folii bąbelkowej. Pocieszny był. Darzę go coraz większą sympatią! Pijany Ezel dał czadu! Niezłą rozróbę zrobił w restauracji! Ta scena miała jednak raczej gorzki smak i na swój sposób była smutna.
Ali jest mordercą, ale widzę u niego lojalność wobec Ezela a raczej Omera. Chcąc odpokutować swoje winy jest gotów wiele dla niego zrobić. Widzę w tym prawdę. Natomiast jeśli chodzi o Cengiza to mam odmienne uczucia. Nie wierzę w jego dobre intencje. Zło czai się w zakamarkach jego duszy i czeka by zaatakować. Kompletnie mu nie ufam, prędzej niż później pokaże swoją prawdziwą twarz.

Kenan miał w tym odcinku dwie fantastyczne sceny.
Pierwsza - monolog na temat wina, które tak naprawdę było metaforą zemsty na Ramizie. Miazga! Jego ton głosu, mimika - wszystko się zgadzało! Bez oporu mówił o zemście przy dziecku, nie ruszało go to, że Can siedzi przy stole. To była jego chwila triumfu na którą tak długo czekał.
Druga - Kenan z wizytą w szpitalu u Ramiza. Majstersztyk! Zgrywał twardego a w pewnym momencie zdjął maskę i się rozpłakał. Miałam ciary!!!

Między Azad i Alim jest spora chemia, podoba mi się ten duet. Są charyzmatyczni, przyciągają uwagę. Super było ujęcie, gdy Ali przytrzymał Azad za rękę i wciągał zapach jej włosów mówiąc o myśliwym tropiącym zwierzynę. Iskry leciały z ekranu. Nie spodziewałam się takich emocji! Po 20 odcinku myślałam, że ewentualnie sparują Azad z Cengizem a tu taka niespodzianka i padło na brzydkiego glinę. Nie mam wątpliwości, że coś się tu kroi! 3 x tak!

Scena z Ezelem w szpitalnej sali Ramiza rozłożyła mnie na łopatki. Mistrzostwo! Jego monolog o tym, że z Ezela nic nie zostało i chce być Omerem niesamowicie mnie poruszył. Miałam ciary podczas tej sceny! Mina Alego wyrażała więcej niż tysiąc słów.
Kenan zagrał kapitalnie!

Świetna końcówka odcinka z bezradnym Ezelem i pozytywką grającą w tle. Super klimat! Ileż wtedy myśli kłębiło mi się w głowie. Potrzebowałam przerwy by ochłonąć a i tak analizowałam to co przed chwilą wydarzyło się na ekranie.

Ten serial to perła nad perłami!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sułtAnka
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:12:47 08-04-17    Temat postu:

Nie wiem czy jest sens w kontynuowaniu moich ocen postaci, bo wczoraj nadrobiłam wszystkie odcinki z Filmboxa z tego tygodnia i już się trochę pozmieniało. Może jak się serial skończy to zrobię takie podsumowanie... Tak to jest jak się włączasz do dyskusji pod koniec. :<
Odcinki z Filmboxa były świetne, choć zakończenie bardzo smutne. Jestem wciąż niezmiennie zachwycona jak prowadza fabułę w tym serialu - po tylu odcinkach ciągle czymś zachwycają, zaskakują, wprowadzają nowe postaci lub niespodziewane uzupełnienie losów tych nam znanych. I te zabiegi "minęły 3 tygodnie", "tydzień wcześniej" - choć w tych odcinkach się trochę zaczynałam gubić.
Pomysł by na chwilę odpocząć od głównej intrygi, od Ezela jako głównego bohatera i skupić się na Alim i Tefo trafiony w dziesiątkę, potrzeba było takiego wytchnienia. Mimo tego, że wszystko zakończyło się tragicznie (TEFO D, to było wcześniej sporo lżejszych, humorystycznych wstawek (Ali obijający twarz kolesiowi i jednocześnie rozmawiający z Azad wybierającą śpioszki dla dziecka - PIĘKNE. Albo to jak kompletnie nie kojarzył imion podwładnych. Oh, Ali.). Nie spodziewałam się, że będą retrospekcje o Tefo i jego siostrze - bo przecież tutaj wszystko było jasne. Ale to, ze trochę dopowiedzieli historię i przeplatali z współczesnością sprawiło, ze śmierć Tefo była jeszcze bardziej tragiczna. Mini Trampkarz - kolejne zaskoczenie, trafiony pomysł. To przerażające jak Temmuz go wytrenował, wychował, zrobił z niego mini wersję siebie - identyczne ubranie, milczenie, zero reakcji na strzelaninę. Tak mi szkoda tego chłopca. Wydawało się, ze już wychodzi na ludzi, jego reakcja z Tefo i Sebnen się pozytywnie rozwijała, a zabił Tefo. Z łzami w oczach. W ogóle, od początku, od tych 4 odcinków było wiadomo, że Tefo umrze, ale nie było wiadomo jak, opowieść Alego do nienarodzonego synka (jestem ciekawa jakie bajki będzie mu opowiadał jak mały się urodzi, zaczął z grubej rury), te słowa "to ja zabiłem Tefo". Nie było wiadomo jak je traktować. Myślałam, że np. Ali dobił konającego Tefo by ten nie cierpiał albo była jakaś intryga, że myślał, ze strzela do kogoś innego, a zabił Tefo. I to wcześniejsze pobicie - ale nie umarł jeszcze wtedy. Trampkarz to potwór. Zgodzę się z tym, ze jest genialnym czarnych charakterem, przerażający, świetnie zagrany, ale i tak Eysan budzi we mnie większa agresję. TA BABA. Akcja z rozprawy rozwodowej sprawiła, że było mi troszkę szkoda Cengiza. Ach, no i byłam bardzo szczęśliwa, ze Tefo kochany wyciągnął Sebnen z nałogu i uczynił z niej lepsza osobę! I jak załatwili drania Cengiza - super.
To tyle na temat odcinków z Filboxa. Teraz odpowiem na post Lineczki.
Zgadzam się co do wątku Sekiza - zaskakujący, super poprowadzony. Ten pomysł, by wprowadzić bohatera będącego zwyczajnie maszyną do zabijania, wiedzącym wszystko o swoich przeciwnikach, z wypranym mózgiem, nastawionym na zabicie dziadka... I zabić go po kilku odcinkach. Jeden z największych zwrotów akcji w Ezelu!
Cytat:
Ezel splamił ręce krwią a Kenan osiągnął to co sobie założył i to pod każdym względem. Nie dość, że poprzez wroga wyeliminował zagrożenie w postaci Ósemi to jeszcze z pełną premedytacją nastawił Eysan przeciwko Ezelowi.

Kenan to geniusz zła.
Cytat:
Akurat nad tym drugim zbytnio nie ubolewam, bo nie chcę ich razem. Nie ogarniam tej kobiety. Cały czas wydaje mi się, że jej współpraca z Kenanem to gra. Raz wydaje mi się, że jest za bystra i sprytna by się nabrać na jego intrygi a innym razem jawi mi się jako zagubiona, głupiutka i naiwna skoro wierzy, że Ezel a raczej Omer byłby w stanie zabić Bahar. Ciężko mi ją rozgryźć. Może ją przeceniam i druga opcja ma rację bytu? Jeśli tak to tym bardziej będę rozczarowana tą postacią.

A kto Eysan ogarnia... Ja już pisałam co o niej myślę i się skłaniam ku drugiej opcji. Eysan jest bystra i sprytna tylko wtedy, gdy ktoś (np. tatuś) jej wyznaczy zadanie, co ma robić. Gdy sama ma decydować to jest tragicznie. Zmienia strony konfliktu zależnie od swojego widzimisię, nie myśląc o konsekwencjach - "FOCH, zrobię teraz im na złość!".
Cytat:
Odcinek obfitował w sporo komicznych scen "przyjaciół". Ali, Cengiz i Ezel wymiatali. Moje ulubione ujęcia to te z taksówki i sypialni. Parsknęłam śmiechem na widok Aliego śpiącego na folii bąbelkowej. Pocieszny był.

Scena z taksówką to perła. XD
https://www.youtube.com/watch?v=Ujw3ckXBAbk

Cytat:
Między Azad i Alim jest spora chemia, podoba mi się ten duet. Są charyzmatyczni, przyciągają uwagę. Super było ujęcie, gdy Ali przytrzymał Azad za rękę i wciągał zapach jej włosów mówiąc o myśliwym tropiącym zwierzynę. Iskry leciały z ekranu. Nie spodziewałam się takich emocji! Po 20 odcinku myślałam, że ewentualnie sparują Azad z Cengizem a tu taka niespodzianka i padło na brzydkiego glinę. Nie mam wątpliwości, że coś się tu kroi! 3 x tak!

Co Ci biedna Azad zrobiła, że rozważałaś jej związek z Cengizem... Choć Alego, przy całej sympatii do postaci, też nie uważałam za dobrą dla niej partię. Tyle starszy! Mieszka w warsztacie! Kobito, co ty w nim widzisz, brzydki glina przecież! I Ali w stałym związku z jakąś kobietą to abstrakcja jakaś! A ku zaskoczeniu chemia jest. Tworzą jedyny zdrowy związek w serialu.

Cytat:
Kenan miał w tym odcinku dwie fantastyczne sceny.
Pierwsza - monolog na temat wina, które tak naprawdę było metaforą zemsty na Ramizie. Miazga! Jego ton głosu, mimika - wszystko się zgadzało! Bez oporu mówił o zemście przy dziecku, nie ruszało go to, że Can siedzi przy stole. To była jego chwila triumfu na którą tak długo czekał.
Druga - Kenan z wizytą w szpitalu u Ramiza. Majstersztyk! Zgrywał twardego a w pewnym momencie zdjął maskę i się rozpłakał. Miałam ciary!!!

Kenan jest mistrzowsko zagrany (jak wszyscy, idealnie dobrali aktorów)! Nie znoszę drania, ale świetnie go wykreowano - i Kenan z retrospekcji jest naprawdę podobny do starszej wersji, zastanawiałam się czy to nie syn tego aktora, ale nazwisko się nie zgadza.

Cytat:
Świetna końcówka odcinka z bezradnym Ezelem i pozytywką grającą w tle. Super klimat! Ileż wtedy myśli kłębiło mi się w głowie. Potrzebowałam przerwy by ochłonąć a i tak analizowałam to co przed chwilą wydarzyło się na ekranie.

Bo pozytywki to wyciskacze łez.
https://www.youtube.com/watch?v=9eVmP7prpEg
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2283
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:17:36 08-04-17    Temat postu:

sułtAnka napisał:
Nie wiem czy jest sens w kontynuowaniu moich ocen postaci, bo wczoraj nadrobiłam wszystkie odcinki z Filmboxa z tego tygodnia i już się trochę pozmieniało. Może jak się serial skończy to zrobię takie podsumowanie... Tak to jest jak się włączasz do dyskusji pod koniec. :<
Odcinki z Filmboxa były świetne, choć zakończenie bardzo smutne. Jestem wciąż niezmiennie zachwycona jak prowadza fabułę w tym serialu - po tylu odcinkach ciągle czymś zachwycają, zaskakują, wprowadzają nowe postaci lub niespodziewane uzupełnienie losów tych nam znanych. I te zabiegi "minęły 3 tygodnie", "tydzień wcześniej" - choć w tych odcinkach się trochę zaczynałam gubić.

Trudno jest opisać postacie w Ezelu, poza kilkoma, one wciąż ewoluują w czasie trwania serialu. Nic do końca nie jest takie jak nam się wydaje,
perfekcja scenariusza. Po 71 bolumie wyjaśni się co nie co. Jednak jak masz czas to opisuj, bo fajnie tak sobie skonfrontować bieżące bolumy.

Dziewczyny co do wątku Ósemki, to ja byłam w szoku. Super pomysł, świetny aktor i tak szybko się zakończył. Liczyłam na większą działalność Azad w kirunku przywrócenia do żywych Sekiza.
Chłopak zaczął pomału samodzielnie myśleć, tak jakby wyrywał się ze stanu głębokiej hipnozy. Zbliżył się tylko do półcienia jasnej strony
i zginął z ręki jedynego sprawiedliwego. Takiego obrotu, akcji się nie spodziewałam. Żałowałam, że tak szybko nas opuścił
Cytat:
Między Azad i Alim jest spora chemia, podoba mi się ten duet. Są charyzmatyczni, przyciągają uwagę. (...) Choć Alego, przy całej sympatii do postaci, też nie uważałam za dobrą dla niej partię. Tyle starszy! Mieszka w warsztacie! Kobito, co ty w nim widzisz, brzydki glina przecież! I Ali w stałym związku z jakąś kobietą to abstrakcja jakaś! A ku zaskoczeniu chemia jest. (...)

Mnie nie przekonuje ten związek. Azad całe życie ucieka przed ojcem a wiąże się z takim prostakiem, małostkowym człeczyną. Człowiekiem który para się tym czym Ramiz. Aliemu zależy tylko na hajsie. Brak honoru, zdradził Omera, przehulał srebrniki i poszedł do Cengiza po wsparcie materialne. Jak go widzę to mnie mdli. Choć przyznaję, że czasami sie zaśmieję z jego wstawek.


Ostatnio zmieniony przez Kasjopeja dnia 11:19:49 08-04-17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 3658
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:57:31 08-04-17    Temat postu:

Czekałam, czekałam i się doczekałam! Lineczka wrzuciłaś komenty z odcinka! Hurrra! A już byłam trochę zazdrosna bo poświęciłaś czas na mega post w wątku EM poszpiegowałam troszkę hehe Dobra, to najpierw odniesienie do postów Lineczki:

Lineczka napisał:
Świetne były sceny Ezela i Ósemki w tym odcinku. Bitwa na szpitalnym korytarzu kapitalna! Dwóch niesamowicie męskich facetów toczących ze sobą bój - uczta dla oczu.

Się widziało to się wie!

Lineczka napisał:
Końcówka odcinka wbiła mnie w fotel i kompletnie przeczołgała. Nie mogłam uwierzyć w to co się stało. Ósemka z pełną premedytacją wystawił się Ezelowi na śmierć. (...) Ezel splamił ręce krwią a Kenan osiągnął to co sobie założył i to pod każdym względem.

Miałam to samo Kenan swoimi manipulacjami Sekizem zrobił z Ezela mordercę ku..chnia

Lineczka napisał:
sporo komicznych scen "przyjaciół". Ali, Cengiz i Ezel wymiatali. Moje ulubione ujęcia to te z taksówki i sypialni

Scena z taksówki trochę już mi umknęła z głowy, bardziej pamiętam tę z dziecięcej sypialni, gdy spali w przykrótkich łóżeczkach chacha Po raz ostatni trójka przyjaciół i chwila beztroski...smutne...

Lineczka napisał:
Scena z Ezelem w szpitalnej sali Ramiza rozłożyła mnie na łopatki. Mistrzostwo! Jego monolog o tym, że z Ezela nic nie zostało i chce być Omerem niesamowicie mnie poruszył. Miałam ciary podczas tej sceny! Mina Alego wyrażała więcej niż tysiąc słów

Hmm...nie mam pewności czy to ta scena która mi zapadła w pamięć więc żeby nie spojlerować spytam czy za plecami Ezela siedzącego przy łóżku Ramiza stoi zarówno Ali jak i Cengiz(albo Tefo - kurczę już nie jestem pewna teraz jak to piszę) I wtedy jeden z nich pyta: Widzisz to co ja? A drugi odpowiada ale nie napiszę co odpowiada żeby ewentualnie nie spojlerować... Wtedy kamera najeżdża na Ezela a tam.... też spojler! Jeśli tak, to jest to jedna z tych magicznych scen które masakrują człowieka...

A teraz kolej na komenty do postów sułtAnki:
sułtAnka napisał:
Nie wiem czy jest sens w kontynuowaniu moich ocen postaci

No co Ty! Bardzo fajnie zrobiłaś że podsumowałaś co o kim myślisz do tej pory! Super się czytało, można poznać inny punkt widzenia, a co do dalszych analiz to jak już uważasz

sułtAnka napisał:
Była rozmowa, że Serdar podobno zmyślił tą chorobę i pieniądze na leczenie, ale to nie trzyma się kupy - Bahar od małego chorowała i ten nawrót był potwierdzony przez lekarzy. Może Serdar przesadził, ale chora na pewno była.

Dzięki wielkie za przypomnienie kto opowiadał o chorobie Bahar! Hmm...coś faktycznie jest nie tak z tym wątkiem, no sama nie wiem, może jakieś niedopatrzenie scenarzystów choć ciężko mi w to uwierzyć, może jakiś błąd w tłumaczeniu skryptu z tureckiego na nasze, poczekamy aż Lineczka dotrze do tego miejsca i może ona to inaczej będzie mieć przetłumaczone w napisach..?

sułtAnka napisał:
Mert - dla niektórych może być denerwujący, ale ja go bardzo lubię.

No akurat na mnie Mert działał jak czerwona płachta na byka Drażnił mnie on jako postać oraz sam aktor też, tak z nim miałam i już...

sułtAnka napisał:
Sebnem - bardzo ją lubiłam na początku, uważałam, że jest fajna jako osoba "spoza" konfliktu, pracowała u Ezela, ale miała normalne życie. Lubiłam jej "nieogarnięte", blondynkowe momenty i jej relacje z Kamile oraz związek z Tefikiem - był uroczy.

Właśnie, te "blondynkowe momenty"! Jak one mi zgrzytały na początku w tym serialu Myślę sobie "Co taka postać przygupawej siksy robi w tym inteligentnym serialu??" No ale jakoś się przyzwyczaiłam, aktorka trochę zmieniła z czasem styl gry na korzyść oczywiście, no a potem postać ewaluowała w tak niespodziewanym kierunku że brak słów...W sumie to co obecnie oglądam na Filmboxie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe, tzn. że bohaterowie ją akceptują po tym co było wcześniej...

sułtAnka napisał:
Ramiz Ja go mimo wszystko nie uważam za złego człowieka, choć takie zdania się tutaj pojawiają. Oczywiście, jako szef mafii robił albo zlecał okropne rzeczy, (...) są granice, których nie przekroczy (...) zawsze jest kilka kroków przed wrogami, jak wszystko ma pod kontrolą, wszystko zaplanowane.

Ja zdania o Ramizie nie zmieniam - owszem piekielnie inteligentny, wręcz geniusz w mafijnych gierkach ALE uważam że było w nim zło, ogromna zaciekłość i determinacja z którą wkroczył do Stambułu by go zdobyć (w retrospekcjach to wyraźnie jest powiedziane), wyeliminował z zimną krwią sporo ludzi, wg niego słusznie ale wiadomo że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia więc jego wrogowie na pewno uważali że słuszność leży po ich stronie, a co do przekraczania granic to co powiesz na poderżnięcie gardła wiesz komu i to w jaki szczególny dzień? Bo ja byłam przerażona do czego doprowadziła Ramiza miłość do Selmy... Co do podobieństwa Ramiza i Aliego - moje zdanie na NIE, Ali to Ali a Ramiz to Ramiz, i tyle w tym temacie!

sułtAnka napisał:
młodszy Ramiz z retrospekcji super dobrany (jak zresztą wszyscy)

O! Jeszcze do tej pory nie rozmawialiśmy tu o aktorach w młodszej wersji Ramiza i Kenana! Kenan jak niewinny chłoptaś, takie ptaszątko nieopierzone, strasznie mnie śmieszyła jego naiwność - aktor super to odgrywa bo z jego twarzy praktycznie nie schodzi uśmiech od ucha do ucha, latał jak piesek za Ramizem, miał w sobie taką poddańczość, a władczość i siła Ramiza go przyciągała jak magnes...Zaś młody Ramiz przez swoją "urodę" przypominał mi jakiegoś boksera MMA z krajów muzułmańskich chacha Bokser bo przypłaszczony nos jak po wielokrotnych złamaniach od walk na ringu a z krajów muzułmańskich bo te bokobrody (wiem że to stylizacja na lata 70te) mi się kojarzą z zarostem na styl mieszkańców Bliskiego Wschodu hehe Styl grania tego aktora jest zresztą bardzo nietypowy, myślałam że to jakiś naturszczyk wzięty z ulicy, bo faktycznie wygląda jak drobny rzezimieszek z przestępczego półświatka ale sprawdziłam w necie i - O MATKO! - to normalnie aktor z krwi i kości ale często grający role żołnierzy albo bandziorów, widocznie jego aparycja sama dobiera mu role Ramiza w każdym razie super odgrywa według mnie!

No i na koniec krótko o odcinkach bieżących na Filmboxie - rozgrywanie wątku Tevfika to masakracja jakaś...całe 5 popołudni w tygodniu żyję w napięciu co dalej wymyślą no i wymyślili...

Aha, i miałam spytać jeszcze na koniec - czy też masz wrażenie że urwano wątek córki Kenana? Jesteś przekonana że jest nią ta dziewczyna którą nam pokazano? Bo ja mam cały czas przeczucie że wiesz kto nią jest... Tylko pytanie kto nam to potwierdzi skoro osoby mogące to wiedzieć już nie żyją...?

__________________
Ezel


Ostatnio zmieniony przez Blackie dnia 20:14:23 14-01-18, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21925
Przeczytał: 104 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:51:51 08-04-17    Temat postu:

sułtAnka napisał:

Zgadzam się co do wątku Sekiza - zaskakujący, super poprowadzony. Ten pomysł, by wprowadzić bohatera będącego zwyczajnie maszyną do zabijania, wiedzącym wszystko o swoich przeciwnikach, z wypranym mózgiem, nastawionym na zabicie dziadka... I zabić go po kilku odcinkach. Jeden z największych zwrotów akcji w Ezelu!


Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Maszyną do zabijania był i jest Trampkarz, który nie ma poszanowania dla ludzkiego życia i automatycznie wykonuje polecenia szefa. Ósemka przez lata miał prany mózg przez Kenana, ale był żołnierzem, który podczas misji ratował innym życie - przykład chłopaka na wózku. O ile dobrze pamiętam nawet z jego ust padł tekst, że nie jest wyrachowanym mordercą krzywdzącym niewinnych. Kenan "zaprogramował go" na przyszłego zabójcę Ramiza, tylko tyle i aż tyle. Ósemka miał wątpliwości, nie był wyprany z uczuć jak Trampkarz. Tak ja odbieram tę postać.

sułtAnka napisał:

A kto Eysan ogarnia... Ja już pisałam co o niej myślę i się skłaniam ku drugiej opcji. Eysan jest bystra i sprytna tylko wtedy, gdy ktoś (np. tatuś) jej wyznaczy zadanie, co ma robić. Gdy sama ma decydować to jest tragicznie. Zmienia strony konfliktu zależnie od swojego widzimisię, nie myśląc o konsekwencjach - "FOCH, zrobię teraz im na złość!".


Czyli tak jak myślałam nic się nie zmieni w kwestii mojej sympatii a raczej jej braku do tej postaci.

sułtAnka napisał:

Co Ci biedna Azad zrobiła, że rozważałaś jej związek z Cengizem... Choć Alego, przy całej sympatii do postaci, też nie uważałam za dobrą dla niej partię. Tyle starszy! Mieszka w warsztacie! Kobito, co ty w nim widzisz, brzydki glina przecież! I Ali w stałym związku z jakąś kobietą to abstrakcja jakaś! A ku zaskoczeniu chemia jest.


W pierwszym sezonie Azad miała chemię z Cengizem, dobrze się dogadywali do momentu, gdy trafił za kraty. Stąd też myślałam, że może coś ich połączy.

sułtAnka napisał:

Kenan jest mistrzowsko zagrany (jak wszyscy, idealnie dobrali aktorów)! Nie znoszę drania, ale świetnie go wykreowano - i Kenan z retrospekcji jest naprawdę podobny do starszej wersji, zastanawiałam się czy to nie syn tego aktora, ale nazwisko się nie zgadza.


Zarówno Kenan jaki i Ramiz z retrospekcji idealnie dobrani pod względem aktorów! Za to ogromny plus!

Kasjopeja napisał:

Mnie nie przekonuje ten związek. Azad całe życie ucieka przed ojcem a wiąże się z takim prostakiem, małostkowym człeczyną. Człowiekiem który para się tym czym Ramiz. Aliemu zależy tylko na hajsie. Brak honoru, zdradził Omera, przehulał srebrniki i poszedł do Cengiza po wsparcie materialne. Jak go widzę to mnie mdli. Choć przyznaję, że czasami sie zaśmieję z jego wstawek.


Miałam podobne zdanie odnośnie Alego w pierwszym sezonie do momentu obejrzenia końcówki 30 odcinka. To wszystko prawda - Ali to morderca, materialista, nawet psychopata, ale jest też druga strona medalu. Dostrzegam w nim też wrażliwość, wyrzuty sumienia wobec Omera, chęć zmiany, zagłuszenia a nawet wyeliminowania swojej złej strony. Przy Bahar sporo zyskiwał, teraz też zyskuje przy Omerze/Ezelu. Nie wymazuje to jego win z przeszłości, ale z całej czwórki oprawców to on miał największe wyrzuty sumienia, to on nazywał rzeczy po imieniu, nie robił z siebie męczennika jak Eysan i hipokryty jak Cengiz. Coś mnie w Alim ujęło. To chyba ta właśnie jego dobra strona ujawniająca się przy Bahar i Omerze/Ezelu.

Blackie napisał:
Czekałam, czekałam i się doczekałam! Lineczka wrzuciłaś komenty z odcinka! Hurrra! A już byłam trochę zazdrosna bo poświęciłaś czas na mega post w wątku EM poszpiegowałam troszkę hehe


Cóż za entuzjazm, miło mi.
Wyczuwam stalking! A tak serio to po 37 odcinku Ezela potrzebowałam chwili wytchnienia, zdystansowania się. Dlatego wkręciłam się w komediowe/luźniejsze EM. Wczoraj zatęskniłam za dramą i ogromnymi emocjami jakich dostarcza mi Ezel, więc obejrzałam 38 odcinek.

Blackie napisał:

Scena z taksówki trochę już mi umknęła z głowy, bardziej pamiętam tę z dziecięcej sypialni, gdy spali w przykrótkich łóżeczkach chacha Po raz ostatni trójka przyjaciół i chwila beztroski...smutne...


Ali miał spóźniony refleks i dla niego łóżka zabrakło. Super była też scena, gdy Ezel mówił o ciemności a Ali zaświecił dziecięcą lampkę. Kanapki z keczupem też świetne.

Blackie napisał:

Hmm...nie mam pewności czy to ta scena która mi zapadła w pamięć więc żeby nie spojlerować spytam czy za plecami Ezela siedzącego przy łóżku Ramiza stoi zarówno Ali jak i Cengiz(albo Tefo - kurczę już nie jestem pewna teraz jak to piszę) I wtedy jeden z nich pyta: Widzisz to co ja? A drugi odpowiada ale nie napiszę co odpowiada żeby ewentualnie nie spojlerować... Wtedy kamera najeżdża na Ezela a tam.... też spojler! Jeśli tak, to jest to jedna z tych magicznych scen które masakrują człowieka...


Tak, dokładnie o tę scenę mi chodziło! Miazga! Za Ezelem stali Ali z Cengizem. Kamera najeżdża na Ezela a tam siedział Omer. Majstersztyk!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 3658
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:22:30 08-04-17    Temat postu:

Lineczka napisał:

Wyczuwam stalking!

Nie stalking lecz ciekawosc Jak wspomniałas EM postanowiłam zajrzeć do wątku bo jak oglądałam serial to tam lookalam, patrzę a tam posty Lineczki
Lineczka napisał:
obejrzałam 38 odcinek

O! To kiedy kolejny wpis?

__________________
Ezel


Ostatnio zmieniony przez Blackie dnia 20:14:49 14-01-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sułtAnka
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 02 Kwi 2017
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:41:15 08-04-17    Temat postu:

Kasjopeja
Cytat:
Trudno jest opisać postacie w Ezelu, poza kilkoma, one wciąż ewoluują w czasie trwania serialu. Nic do końca nie jest takie jak nam się wydaje,
perfekcja scenariusza. Po 71 bolumie wyjaśni się co nie co. Jednak jak masz czas to opisuj, bo fajnie tak sobie skonfrontować bieżące bolumy.

Tak, postaci ewoluują i jest to stopniowe i logiczne i to mi się podoba - nie ma akcji jak np. w Sułtance Kosem, gdzie z odcinka na odcinek potrafili bohaterowi zepsuć charakter by było "zaskakująco". Po prostu w poprzednim poście opisywałam Tefo i Sebnem, i bym mogła już dodać informacje o tym, że podobało mi się, że poświęcono Tefikowi, który zawsze był na drugim planie, więcej czasu przed śmiercią i że cieszę się, ze Sebnem jednak wyszła z nałogu dzięki niemu. Tefo był kochanym człowiekiem i świetnym przyjacielem, trudno mi sobie wyobrazić Alego bez Tefo.

Blackie

Cytat:
Hmm...nie mam pewności czy to ta scena która mi zapadła w pamięć więc żeby nie spojlerować spytam czy za plecami Ezela siedzącego przy łóżku Ramiza stoi zarówno Ali jak i Cengiz(albo Tefo - kurczę już nie jestem pewna teraz jak to piszę) I wtedy jeden z nich pyta: Widzisz to co ja? A drugi odpowiada ale nie napiszę co odpowiada żeby ewentualnie nie spojlerować... Wtedy kamera najeżdża na Ezela a tam.... też spojler! Jeśli tak, to jest to jedna z tych magicznych scen które masakrują człowieka..

Tak, ta scena była świetna! Chyba nawet na niej płakałam.

Cytat:
Dzięki wielkie za przypomnienie kto opowiadał o chorobie Bahar! Hmm...coś faktycznie jest nie tak z tym wątkiem, no sama nie wiem, może jakieś niedopatrzenie scenarzystów choć ciężko mi w to uwierzyć, może jakiś błąd w tłumaczeniu skryptu z tureckiego na nasze, poczekamy aż Lineczka dotrze do tego miejsca i może ona to inaczej będzie mieć przetłumaczone w napisach..?

Myślę, że Serdar mógł wyolbrzymić tą chorobę czy kwotę pieniędzy potrzebną na leczenie Bahar, bo ta była NA PEWNO chora już od małego - zostawała w domu, gdy ojciec i Eysan "zarabiali".

Cytat:
No akurat na mnie Mert działał jak czerwona płachta na byka Drażnił mnie on jako postać oraz sam aktor też, tak z nim miałam i już...

Haha, spoko. Każdy lubi innych bohaterów. Ja się dość często zachowuję podobnie do Merta (i też zrażam do siebie ludzi), więc go lubię.

Cytat:
Właśnie, te "blondynkowe momenty"! Jak one mi zgrzytały na początku w tym serialu Myślę sobie "Co taka postać przygupawej siksy robi w tym inteligentnym serialu??" No ale jakoś się przyzwyczaiłam, aktorka trochę zmieniła z czasem styl gry na korzyść oczywiście, no a potem postać ewaluowała w tak niespodziewanym kierunku że brak słów...W sumie to co obecnie oglądam na Filmboxie jest dla mnie nie do końca zrozumiałe, tzn. że bohaterowie ją akceptują po tym co było wcześniej...

A mnie się podobały, dziewczyna była tak uroczo nieogarnięta i pokazywało to, że podwładni Ezela nie są w pełni zaangażowani w jego plan. Ta "ewolucja" Sebnem to dla mnie najbardziej dołujący pomysł w tym serialu (choć poprowadzono to logicznie), jak pisałam bałam się kogo kolejnego popsują. A co do "trzymania jej" - to głównie zasługa Tefika, mimo wszystko ją wybrał i udało mu się ją sprowadzić na dobrą drogę. Ale tez się dziwię, ze po tylu zdradach jej wciąż ufał, tym bardziej że widział podobną sytuację z Eysan i Ezelem. Tylko tutaj się to skończyło dobrze.

Cytat:
Ja zdania o Ramizie nie zmieniam - owszem piekielnie inteligentny, wręcz geniusz w mafijnych gierkach ALE uważam że było w nim zło, ogromna zaciekłość i determinacja z którą wkroczył do Stambułu by go zdobyć (w retrospekcjach to wyraźnie jest powiedziane), wyeliminował z zimną krwią sporo ludzi, wg niego słusznie ale wiadomo że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia więc jego wrogowie na pewno uważali że słuszność leży po ich stronie, a co do przekraczania granic to co powiesz na poderżnięcie gardła wiesz komu i to w jaki szczególny dzień? Bo ja byłam przerażona do czego doprowadziła Ramiza miłość do Selmy... Co do podobieństwa Ramiza i Aliego - moje zdanie na NIE, Ali to Ali a Ramiz to Ramiz, i tyle w tym temacie!

Okej, nie chcę się sprzeczać, każdy ma inne spojrzenie na bohaterów. Młodego Ramiza widziałam początkowo podobnie - że to zacięty bandzior, który zniszczy życie biednemu Kenankowi, co on musiał tak okropnego zrobić, że Kenan tak się zmienił. Ale im dalej tym coraz pozytywniej widziałam Ramiza i coraz bardziej negatywnie Kenana. A co do scen z wesela - Kenan zmusił Selmę do ślubu w okropny, okropny sposób, a jego brat postrzelił Ramiza, próbował go zabić - więc i tak według tych mafijnych reguł zasługiwał na śmierć. To co Kenan zrobił Selmie zmieniło zupełnie moje postrzeganie postaci - on od początku zachowywał się dziwnie, z dobrego domu, a chodzi za Ramizem, tak rozpacza po Selmie, że nie jest w stanie normalnie funkcjonować itd. Po czym z tym swoim niewinnym uśmieszkiem bierze ją siłą. to muszą być jakieś zaburzenia psychiki... Nie rozgrzeszam Ramiza, zrobił wiele złych rzeczy, ale na starość potrafił to ocenić, się z tego rozliczyć, widzieć to jako złe, poprawić się. Po prostu Ezelowa strona konfliktu wydaje mi się być złożona z bardziej "ludzkich" bohaterów, strona Kenana to ludzie zupełnie bez skrupułów. Ja tak to odbieram... Fajnie, ze każdy ma własną wizję i interpretację.
Ale co do aktorów zgadzam się w pełni!! Szczególnie Kenan, niesamowicie podobny.

Cytat:
Aha, i miałam spytać jeszcze na koniec - czy też masz wrażenie że urwano wątek córki Kenana? Jesteś przekonana że jest nią ta dziewczyna którą nam pokazano? Bo ja mam cały czas przeczucie że wiesz kto nią jest... Tylko pytanie kto nam to potwierdzi skoro osoby mogące to wiedzieć już nie żyją...?

Wątkowi poświęcono moim zdaniem za mało czasu, moglibyśmy lepiej poznać tą dziewczynę. Ale sadze, że to faktycznie była córka Kenana. To nie mogła być Azad, ze względu an to jak ją traktowali rodzice, jak ją kochali, gdyby była dzieckiem z gwałtu i przypominała im o Kenanie nie dbano by tak o nią. I Kenanowi nie przyszło do głowy, ze to Azad, którą tyle lat ściagał, gdy szukał swojej córki po dacie urodzenia - Azad musi być kilka lat młodsza.

Lineczka
Cytat:
Miałam podobne zdanie odnośnie Alego w pierwszym sezonie do momentu obejrzenia końcówki 30 odcinka. To wszystko prawda - Ali to morderca, materialista, nawet psychopata, ale jest też druga strona medalu. Dostrzegam w nim też wrażliwość, wyrzuty sumienia wobec Omera, chęć zmiany, zagłuszenia a nawet wyeliminowania swojej złej strony. Przy Bahar sporo zyskiwał, teraz też zyskuje przy Omerze/Ezelu. Nie wymazuje to jego win z przeszłości, ale z całej czwórki oprawców to on miał największe wyrzuty sumienia, to on nazywał rzeczy po imieniu, nie robił z siebie męczennika jak Eysan i hipokryty jak Cengiz. Coś mnie w Alim ujęło. To chyba ta właśnie jego dobra strona ujawniająca się przy Bahar i Omerze/Ezelu.

Ali nie jest psychopatą, tylko lekkim szaleńcem, nie przesadzajmy. Co do materializmu, też zobaczysz, ze to było troche inaczej niż się może wydawać... W każdym razie ja Alego bardzo lubię, ale znów akceptuję to, że Kasjopeja za nim nie przepada - choć trochę smutno jest.
Cytat:

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Maszyną do zabijania był i jest Trampkarz, który nie ma poszanowania dla ludzkiego życia i automatycznie wykonuje polecenia szefa. Ósemka przez lata miał prany mózg przez Kenana, ale był żołnierzem, który podczas misji ratował innym życie - przykład chłopaka na wózku. O ile dobrze pamiętam nawet z jego ust padł tekst, że nie jest wyrachowanym mordercą krzywdzącym niewinnych. Kenan "zaprogramował go" na przyszłego zabójcę Ramiza, tylko tyle i aż tyle. Ósemka miał wątpliwości, nie był wyprany z uczuć jak Trampkarz. Tak ja odbieram tę postać.

Bardzo przepraszam, źle się wyraziłam, w pełni amsz rację. Sekiz był oczywiście bardziej złożoną postacią i nie chciałam go sprowadzać tylko do "maszyny do zabijania". Miałam na myśli to, ze wprowadzono taką postać-torpedę - wnuk Ramiza, bardzo silny przeciwnik po stronie Kenana, szkolony wojskowy + jego wątpliwości to był świetny materiał na bardziej rozbudowany wątek... I tak szybko go uśmiercono. Duże zaskoczenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2283
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:34:40 08-04-17    Temat postu:

Tyle już jest komentarzy do komentarzy, że się pogubiłam
Jestem zachwycona polemiką w tym temacie
Taka różnorodność. Przy okazji, tak jak sułtAnka lubię Merta
A co do choroby Bahar, to kto z Was wierzy w to co mówi Serdar?

Teraz na temat 143 czyli 65 boluma tur. Jeden z tych bolumów, które nie pozwalają przez kilka dni dojść do siebie
Cały tragizm postaci został ukazany właśnie, kiedy go żegnamy.
Rodzina pchnęła go do zbrodni na siostrze, a siostra dziękowała mu, że to on zrobi ... Dla mnie, to był taki wstrząs, że nie mogłam się pozbierać przez kilka dni.
Takie obyczaje panują w Turcji do dzisiaj, naświetlenie tego w serialu myślę, że daje Turkom coś do myślenia. Jednak to się nie zmieni wciągu jednego pokolenia
Tefo wybraniec Ramiza, mający w sobie coś z Omera i coś z Alego. Taki wrażliwy chłopak. Jednak lojalność chyba była jego podstawową cechą. Lojalny wobec honoru rodziny, wobec Ramiza, Ezela.
I na koniec wobec Aliego. Ali moim zdaniem dołożył się do jego upadku. I Ezel też. Nikt z nich nie wyczuł, że z Tefo jest tak źle. Każdy był zajęty sobą.
A ten się miotał i jeszcze dostawał po doopie. Jak to facet, nie przyzanawał się do porażki, że nie daje rady. Jedynie przy Sebnem był sobą. Myślę, że dlatego, że miał siostrę dlatego rozumiał Sebnem.
Wciąż do niej wracał wciąż wspierał.
Ja lubię Sebnem, bo ona kochała Tevfika. Też wspierała go chciała z nim wyjechać zacząć życie z dala od Stambułu. Ta para jest dla mnie wiarygodna, a partnerzy z tej samej bajki.
I tu jest ta różnica między parą SebTef a AzAl. Ci drudzy zostali w tym bagnie. Ali został ojcem chrzestnym. Nigdy nie poniósł konsekwencji swoich czynów (Tefo siedział w więzieniu a Ali - nie).
Pazerność na władzę Alego była dla mnie przerażająca. Postawił sie Ezelow, chociaż to akurat dobrze, bo nie chciałam Ezela na miejscu Ramiza

Tutaj fotka z 75 boluma Karadayia i nowe oblicze Czarnego Wujka Jestem w szoku po tym bolumie a aktorstwo Kenan İmirzalıoğlu- mistrzostwo.


Widziałam na Zoom tv 42 bolum Ezela i rozmowę Ezela z Ramizem w kawiarni i zapomniałam o oddychaniu.
Kenan İmirzalıoğlu
Czy ja kiedykolwiek będę mogła oglądnąć Ezela chłodnym okiem?
Mam wrażenie, że mi coś umyka przez te moje emocje i czegoś nie dostrzegam
Aaa... tak sie rozpisałam, trochę mi ulżyło. A chciałam się zapytać o fragment.
Rozmowa Ezela z Ramizem w podziemnym garażu, Ezel wychodzi i jego wyraz twarzy milion dolarów. Chyba, to było w 30 bolumach


Ostatnio zmieniony przez Kasjopeja dnia 18:42:53 08-04-17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 3658
Przeczytał: 27 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:33:43 08-04-17    Temat postu:

sułtAnka napisał:
Okej, nie chcę się sprzeczać, każdy ma inne spojrzenie na bohaterów (...) Fajnie, ze każdy ma własną wizję i interpretację.

Ja bym dodała - i fajnie że każdy wyraża swoje zdanie w kulturalny sposób! W naszym wątku jest super atmosfera, Kasjopeja pisze że ruszyła niezła polemika i właśnie tak ma być! Każdy ma prawo do swoich opinii i ich wyrażania ale bez personalnych wycieczek, co na szczęście tu nie ma miejsca i dlatego uwielbiam tu wpadać na pogawędki z Wami i wymianę poglądów Życzę sobie i Wam, żebyśmy zawsze trafiały/trafiali na grono osób które potrafią się "pięknie różnić"!

sułtAnka napiszesz coś więcej o swoim awatarze? Jak dla mnie to ma bardzo nieodgadnioną minę...złość? smutek? Aha, przemyślę sobie też moją wizję bohaterów i może ją tu kiedyś wstawię...?

Kasjopeja nie pamiętam o jaką rozmowę Ezela i Ramiza w garażu chodzi, numer boluma mi też niewiele podpowie bo nie mam pomięci do kojarzenia wydarzeń z odcinkiem...ale ktoś tu na pewno będzie pomocny.

__________________
Ezel


Ostatnio zmieniony przez Blackie dnia 20:15:14 14-01-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21925
Przeczytał: 104 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:23:55 08-04-17    Temat postu:

Blackie napisał:

Lineczka napisał:
obejrzałam 38 odcinek

O! To kiedy kolejny wpis?


Może jeszcze dzisiaj, ewentualnie jutro.

sułtAnka napisał:

Ali nie jest psychopatą, tylko lekkim szaleńcem, nie przesadzajmy. Co do materializmu, też zobaczysz, ze to było troche inaczej niż się może wydawać... W każdym razie ja Alego bardzo lubię, ale znów akceptuję to, że Kasjopeja za nim nie przepada - choć trochę smutno jest.


Według mnie Ali coś z psychopaty jednak ma. Co? Obcęgi. Zadawanie innym bólu przynosiło mu swego rodzaju satysfakcję a to już niepokojący objaw.

Kasjopeja napisał:

Taka różnorodność. Przy okazji, tak jak sułtAnka lubię Merta


Również lubię Merta chociaż czasami mnie wkurza.

Patrzę na fotkę z Kenanem i chciałoby się powiedzieć: chłopie zgól ten wąs. O wiele bardziej podoba mi się jego wygląd w Ezelu, o wiele. Niby drobny szczegół, ale robi sporą różnicę.

Kasjopeja napisał:

Rozmowa Ezela z Ramizem w podziemnym garażu, Ezel wychodzi i jego wyraz twarzy milion dolarów. Chyba, to było w 30 bolumach


A coś więcej? Niestety nie przypominam sobie tej sceny...


Super się tutaj z Wami dyskutuje. Merytoryczne rozmowy i wzajemny szacunek sprawiają, że chce się tutaj zaglądać.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 20:24:38 08-04-17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 69, 70, 71  Następny
Strona 20 z 71

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin