Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ezel (2009-2010)-Filmbox
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 70, 71, 72  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:32:34 20-02-17    Temat postu:

Jestem po 5 odcinku:

Moje TOP 3 scen:
* konfrontacja Ezela z Alim 1:0 dla Ezela, w mistrzowskim stylu mu przygadał a wzmianka o mechaniku samochodowym była wisienką na torcie tej rozmowy! na dokładkę telefon od Bahar i tekst Ezela o śniadaniu rewelacja! przyznam się, że początkowo myślałam, iż asystentka Ezela go zdradzi i skusi się na podwójne wynagrodzenie od Aliego, na szczęście tak się nie stało, wiedział kogo sobie dobrać do zespołu
* końcówka odcinka z matką znajdującą w kieszeni pierścionek i domyślającą się kim jest Ezel miałam ciary na plecach!
* spotkanie Ezela z matką, scena niesamowicie poruszająca, nie mogłam powstrzymać łez, totalna miazga!

Kilka uwag:
* bezbłędna była mina Eysan pod restauracją do której zabrał ją Ezel w ogóle nie jest mi jej żal, jej tłumaczenia, żale i lamenty nie robią na mnie większego wrażenia, łapię się na tym, że wspólne sceny Ezezla z Eysan mnie niepokoją i irytują, ewidentnie widać, że on nadal ją kocha i to mnie mocno martwi, obawiam się, że prędzej czy później jej wybaczy, zwłaszcza gdy dowie się o udziale jej ojca, moim zdaniem Eysan na to nie zasługuje, trzymam się tego twardo, nie jest ofiarą a katem, który zniszczył życie niewinnemu człowiekowi, dobrze jej Cengiz powiedział, że jest dwulicowa, wielce pokrzywdzona żona a sama co od siebie daje? nic nie ma sobie do zarzucenia? jak dla mnie to Eysan i Cengiz są siebie warci
* kapitalny motyw z historią o diable, aniele i płomieniach! narracja w tym serialu to majstersztyk, uwielbiam wywody Ezela!
* pojawiła się znana twarz w tym odcinku, mowa o aktorce grającej Songul w PK, tu jej postać jest podobna hazardzistka, uwodziła Cengiza, ciekawe czy mają romans
* podobają mi się sceny Bahar z Ezelem, przynajmniej nie irytuje się tak jak podczas jego scen z Eysan, wolałabym aby Ezel zakochał się w Bahar, ten wątek miałby spory potencjał! byłby jak najbardziej do przyjęcia, bo Bahar nie uczestniczyła w tej iście diabelskiej intrydze sprzed lat, niestety nawet się nie łudzę, że coś między nimi może być z drugiej strony lepiej by miłość nie grała pierwszych skrzypiec i by Ezel mógł realizować swój plan zemsty, niestety wciąż jego słabością jest Eysan :evil;
* facet pracujący dla Aliego jest tak naprawdę zaufanym człowiekiem Ezela, nieźle podobały mi się retrospekcje z jego asystentami, dziwi mnie tylko dlaczego Kamil zerwał kontakty z rodziną, zwłaszcza z synem, widać że ich kocha, nie powinien odwracać się od dziecka i czekać na lepszy moment na pojednanie, bo może on już nie nadejść.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:24:44 21-02-17    Temat postu:

O 6 odcinku za wiele nie napiszę. Był jak do tej pory najsłabszy. Oczywiście pewien poziom serial trzyma i poniżej niego nie schodzi, ale ten 6 odcinek za bardzo przegadany - Ezel i Eysan, Ezel i Cengiz. Nie porwały mnie ich rozmowy.
Najbardziej podobały mi się sceny Ezela z matką, zwłaszcza przytulas pod koniec odcinka. Ten wątek mnie porusza i wywołuje spore emocje.
Do gry wrócił tatuś Eysan, który przedstawia sobą obraz nędzy i rozpaczy. Dziwne, że Ali go nie zabił, stać go było na to. Eysan i jej perypetie z ojcem nie ruszyły mnie zbytnio. Tak samo sceny na jachcie. Chociaż muszę przyznać, że Ezel wyglądał super!
Praktycznie od początku wiedziałam, że Ali nie znajdzie w mieszkaniu Ezela niczego, co mogłoby go zdemaskować. Przestraszyłam się dopiero w momencie, gdy Blondyna zgubiła telefon a Ali go wypatrzył i chciał przejrzeć. Skoro miał czas by dobrać się do lapka to powinien też zająć się telefonem, ale tego nie zrobił. Dziwne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelle
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 46027
Przeczytał: 70 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:34:31 21-02-17    Temat postu:

Tak zasuwasz z tym Ezelem, że ja nie zdążę się ogarnąć, a Ty już dojdziesz do odcinków z Burcin
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2535
Przeczytał: 42 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:54:06 21-02-17    Temat postu:

Widzę, że kogoś pochłoną Ezel
Lineczka jak do tej pory, odbierasz zemstę Omera? Bo ja jako wyłącznie pomysł Wuja, a nie jego wybór wypływający z potrzeby serca. Niby Omer zaczął myśleć, aby się mścić za swój los, ale nadal toczy się w nim walka i musi skoczyć w ogień ... ale ogień też oczyszcza.
Jednak wybór zemsty wg mnie nie należał do niego, ale Ramzesa, bo Omer był w głębokiej depresji i zginąłby na więziennym dziedzińcu.
Ja się cały czas zastanawiałam dlaczego Wuj pomógł Omerowi?
No i się dowiesz ...
Omer jako człowiek ufający, pomagający innym- taka dobra dusza, spotyka Eysan dziewczynę po przejściach, niestety złą kobietę. I tu cała drama kto zwycięży, a kto przegra; dobro czy zło a może ...? Czy jest możliwe odkupienie? Czy człowiek jest zdolny się zmienić, czy człowiek jest zdolny wybaczyć ...
I ten wiersz z 3 boluma, który zwrócił twą uwagę, pamiętaj go aż do końca serialu
I też to powiedzenie, " wilk zmienia sierść, ale nie zmienia natury" – scenarzyści wracają do niego. [ w ang. wersji jest „nałóg człowieka nigdy nie opuści”, to jest w dialogu Kamila z Alim (5 bolum)]. Kamil nie wracał do domu ze względu na żonę. Czy ona była gotowa mu zaufać? Chyba nie było, że ona wysłała mu informację, że jest gotowa na jego powrót. Bardzo polubiłam Kamila, on wciąż Ezela pytał czy warto się mścić. Tak samo polubiłam Bahar. Niby dziewczyna wychowana pod kloszem, ale choroba nauczyła ją wiele. Nie stała się zgorzkniała, jęcząca na swój los. Patrzyła przed siebie z uśmiechem do złej gry.
Uwielbiam grę Kenana İmirzalıoğlu/Ezel a jego głos – kocham (teraz oglądam z lektorem więc się nie nacieszę jego barwą), tak samo lubię aktora śp.Tuncel Kurtiz /Wuj oraz narrator
A tak naprawdę ze wszystkich, to najbardziej cenię scenarzystów Kerem Deren i Pınar Bulut za genialną, niebanalną pracę.
No i reżyser Uluç Bayraktar i kompozytor Toygar Işıklı - znani min. z Icerde
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:32:32 21-02-17    Temat postu:

Shelle, będę Cię informowała na bieżąco, jak dojdę do odcinków z Burcin to sam znać.

Kasjopeja, o tak, pochłonął mnie ten serial! W niedzielę obejrzałam 4 odcinki. :twissted: Wczoraj tylko jeden, bo poniedziałek to dzień zarezerwowany dla Icerde.

Jestem dopiero po 6 odcinkach i na ten moment uważam, że Ezel nie jest gotowy na zemstę. Zresztą czy kiedykolwiek będzie? Nie zabił w sobie uczucia do Eysan, niestety. Mówię to z bólem, bo po tym co mu zrobiła ta kobieta jest dla mnie jako protka skreślona. Jestem niemalże pewna, że Ezel prędzej czy później wszystko jej wybaczy. Sposób w jaki na nią patrzy mówi wszystko. To samo jego zachowanie - cały czas dąży do tego by być blisko niej. Kolejna sprawa to kwestia rodziny. Matka już wie kim tak naprawdę jest Ezel. Pewnie będzie próbowała go przekonać by się nie mścił.

Trafne spostrzeżenie z tym, że to Ramiz podsycał w Omerze pragnienie zemsty, to on go nakręcał. Praktycznie od początku wydaje mi się to podejrzane, coś musi za tym stać. Może Ramiz miał porachunki z ojcem Eysan albo Alim czy Cengizem?
Wracając do Omera to na pewno był wściekły na "przyjaciół", ale czy chciał poświęcić życie dla zemsty? Wyrzec się samego siebie i stać kimś innym? Miał do wyboru życie we więzieniu (mogło nie potrwać długo), zemstę jako Ezel, ale też i trzecie wyjście - zacząć wszystko od zera pod nową tożsamością (tylko wtedy nie wiadomo jaka byłaby reakcja Ramiza ). Ludzie się zmieniają, nawet o 180 stopni (np. po traumatycznych przeżyciach), ale Ezel wciąż ma w sobie sporo z Omera a to z kolei może mu przeszkodzić w realizowaniu planu zemsty.

Moi ulubieni bohaterowie to Ezel, Ramiz, Matka, Brat, wyróżniłabym też Bahar i Cana. Ali to świetny czarny charakter, Cengiz też jest intrygujący!

Od strony technicznej ten serial to perełka. Genialne zdjęcia, muzyka i przede wszystkim narracja, która jest mistrzowska! Dialogi też super, mają głębię, coś ze sobą niosą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:06:35 22-02-17    Temat postu:

Za mną 7 i 8 odcinek:
* jak się spodziewałam Can jest synem Omera, nawet są do siebie podobni z wyglądu, kolejny dowód na to jak wielką egoistką jest Eysan - wmówiła Cengizowi, że to jego dziecko ta kobieta nie zna granic! najbardziej wkurza mnie, że cały czas robi z siebie ofiarę i męczennicę, cóż za hipokryzja! Cengiz odkrył prawdę całkiem niedawno po niewinnej aluzji Aliego, dziwne że wcześniej nie brał pod uwagę takiej możliwości, do tej pory mogliśmy odnieść wrażenie, że Cengiz bardzo dobrze traktuje Cana, jakby był jego biologicznym ojcem, ale scena gdy odepchnął Młodego dość wymowna, pokazał swoją prawdziwą twarz, ewidentnie konkurował z dzieckiem o uwagę Eysan z jego szumnie zapowiadanej przemiany wewnętrznej nie wyszło praktycznie nic, mało tego dopuścił się nawet zdrady a później niby to chciał popełnić samobójstwo tia, jasne! nie uwierzyłam mu, ale scena z Ezelem na dachu świetna!
w ogóle nie jest mi żal Cengiza, jego użalanie się nad sobą nie zrobiło na mnie wrażenia, walczy z duchem - sam się na to skazał, taki los wybrał, myślał że na krzywdzie Omera wybuduje szczęśliwy związek z Eysan i zapanuje sielanka? oliwa sprawiedliwa, za wyrządzone zło prędzej czy później przychodzi zapłacić, zresztą każdy dźwiga swój ciężar,
* Kamil trafnie podsumował Ezela i jego dylematy - stara się pozostać niewzruszonym, ale odzywa się w nim serce Omera i tego nie zmieni, tym bardziej teraz gdy ma kontakt z matką, której wyznał prawdę o sobie, ciężko nagle przekreślić wszystkie swoje zasady i przeszłość, to serce i osobowość Omera sprawiają, że Ezel nie potrafi i tak naprawdę nie chce skrzywdzić Bahar, że odwiedza dom dziecka i przejmuje się losem chłopaka, którego ojcem był zamordowanym ochroniarz, stąd też jego słabość do Eysan z którą łaknie kontaktu, rozum mówi jedno a serce drugie, Ramiz miał całkowitą rację, gdy sugerował, że Ezel chce poznać motywy jakie kierowały Eysan po to by móc jej wybaczyć... ona jest jego słabością, o ile na Alim czy Cengizu jest w stanie się zemścić o tyle uważam, że jej nie będzie potrafił skrzywdzić,
nasunął mi się też pewien wniosek zwłaszcza po tym co wydarzyło się w klubie, o ile serce Omera, jego uczucia można uznać za słabość Ezela o tyle to też jego największa broń, bo na własnej skórze doświadczył niesprawiedliwości i zdrady, to może dać mu niewyobrażalną siłę i być jego asem w rękawie, właśnie to chciał mu uświadomić Ramiz, tylko od Ezela zależy czy własne słabości przekształci w atut
* sceny Ezela z matką poruszające, smutne a zarazem piękne ten wątek wzbudza we mnie ogromne emocje, podobało mi się też spotkanie Ezela z ojcem w warsztacie,
* retrospekcja z Alim rozwaliła system bawił się we wspólnika i biznesmena, ale nie wyszło mu to, najlepsze było ujęcie, gdy analizował wykres do góry nogami jego uczucie do Bahar przypomina obsesję, kojarzy mi się relacją Davuta i Melek w Icerde z tą różnicą, że Bahar traktuje Aliego jak przyjaciela, Cengiz był cierpliwy wobec przyjaciela, chyba zdaje sobie sprawę z jego szaleństwa i nie chce mieć kłopotów, Ali nie powinien stawiać żądań w końcu przecież po napadzie podzielili się pieniędzmi po równo i każdy mógł je wykorzystać w dowolny sposób,
* szkoda mi Bahar, załamała się po odrzuceniu ze strony Ezela, ale nie powinna całkowicie rezygnować z leczenia,
* narracja i opowieści Ramiza - mistrzostwo! genialna postać! mądra, doświadczona życiowa, do tego ma w sobie ciepło,
* świetna była scena z Cengizem opowiadającym historię o skorpionie i żabie, jakże adekwatna do sytuacji, miazga! podobała mi się też końcówka 8 odcinka z Alim powracającym do warsztatu i wykrzykującym "Omer, gdzie jesteś", facet zaczyna świrować a przecież już i tak z jego psychiką nie jest dobrze, demony przeszłości go dopadły początkowo przeraziłam się, że Ezel się zagalopował i w jakimś stopniu zdemaskował przez użycie ksywy Aliego, ale w sumie pod takim pseudo jest znany na mieście, więc raczej nie powinno to wzbudzić żadnych podejrzeń,
* konfrontacja Merta i Aliego z synem zamordowanego ochroniarza - miazga! istny majstersztyk! miałam ciary na plecach, zostałam przeczołgana przez dawkę emocji jaką nam zaserwowano, coś niesamowitego,
Mert bada sprawę z przeszłości, zadaje niewygodne pytania, chce odkryć prawdę o przestępstwie za które oskarżono Omera, nie zdaje sobie sprawy, że winowajców ma praktycznie pod nosem, jest w niebezpieczeństwie, co prawda Ezel go chroni, ale Ali traci cierpliwość i kontrolę and samym sobą, już sięgał po broń to bomba z opóźnionym zapłonem, nie zdziwię się jeśli Ezel poprosi matkę by dla dobra wszystkich odwiodła Merta od pisania artykułu na temat tej zbrodni,
dodam że świetna była scena, gdy Ezel sprowokował kłótnie z Alim i strącił jego papiery by zaufany człowiek przechwycił dane chłopaka z domu dziecka aż mnie dreszcz przeszedł, gdy Mert zaprowadził tam Aliego, ale dla konfrontacji ofiary i kata jego ojca było warto!
* ciekawe czego ojciec Eysan chce od wnuka? na pewno nie wyniknie z tego nic dobrego, może zamierza go wykorzystać tak jak kiedyś córkę do oszukiwania i manipulowania ludźmi?
podobała mi się scena z Eysan z Canem, gdy powiedział, że bardzo ją kocha, bardziej niż Cengiza, fajną mają relację, ale Eysan jest nadopiekuńcza wobec syna, takie odnoszę wrażenie, Młody jest dla niej wszystkim, "pamiątką" po Omerze stąd pewnie takie a nie inne zachowanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Shelle
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 28 Paź 2007
Posty: 46027
Przeczytał: 70 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:41:29 25-02-17    Temat postu:

Niezmiennie się z Tobą zgadzam co do Eysan - jej hipokryzja od samego początku strasznie mnie raziła i niestety ja osobiście już do końca serialu nie potrafiłam wykrzesać z siebie specjalnej sympatii do niej. I podobnie też jej sceny z Ezelem zawsze mnie irytowały.

I tak jak Ciebie żale Cengiza też nie robią na mnie wrażenia. Takie osobniki moim zdaniem nie mają prawa na cokolwiek narzekać!!!

Sceny Ezela z matką zawsze bardzo mnie wzruszały i cholernie żal mi było tej biednej kobiety.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:13:10 26-02-17    Temat postu:

Jestem po 14 odcinku:

Serial mnie zachwycił!

12 odcinek uznaję za przełomowy, bo było w nim wszystko - akcja, emocje, napięcie, super sceny, dialogi, narracja i miazga w końcówce! Z tego wszystkiego włączyłam kolejny bolum po północy. Atak bandziorów Aliego na Ezela, Blondynkę i Kamila w tym samym czasie - majstersztyk! Cóż to była za akcja i emocje! Miałam nadzieję, że Kamil przeżyje, to super postać i nie chciałam by został wyeliminowany, zwłaszcza na tym etapie. Na szczęście nie zginął, uff.

Kolejna petarda to ostatnie minuty 14 odcinka. Jak dotąd chyba najlepsza końcówka (może z nią konkurować zakończenie 12 odcinka, na podium jest jeszcze to z 5). Emocje i akcja na kilku płaszczyznach - z jednej strony Ali i jego banda napadający na Doktora, który miał przy sobie dokumenty Ezela i Omera a z drugiej dramat w domu Merta. Aż mi się udzieliła ta nerwowa atmosfera i nie mogłam usiedzieć w miejscu! Wydaję mi się, że to jednak za wcześnie by Ali i spółka poznali prawdę o Ezelu, Tefo coś wykombinuje.

Ramiz - genialna postać, jedna z moich ulubionych. Jego "gierki" są kapitalne! Wytrawny strateg, intelektualista, człowiek z życiową mądrością.
Konfrontacje Ramiza z Alim - rewelacja!

O wiele bardziej podobają mi się sceny Ezela z Bahar niż z Eysan. Mają swój urok (ujęcia nad stawem, oglądanie filmu z Canem, wspólna noc ). Bahar jest przy nim szczęśliwa, odnoszę wrażenie, że on przy niej ma częstsze przebłyski Omera - tego Omera sprzed wrobienia w napad.
Eysan z Cengizem są siebie warci. Wkurza mnie to, że ona uważa się za największą ofiarę i męczennicę. Guzik prawda! Ta kobieta to chodząca destrukcja. Cisną mi się na usta niecenzuralne słowa, gdy widzę jej wielkie rozterki i użalanie się nad sobą. Ezel niby się na niej mści, ale nie zada jej ostatecznego ciosu, bo cały czas ma do niej słabość. Kocha ją, niestety. To może go zgubić.

Świetne były sceny z wariującym Alim! Rewelacja! Zwłaszcza ujęcia z halucynacjami. Zaskoczyło mnie to, że w przeszłości chciał oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości. A może to był tylko chwilowy kryzys i po wszystkim i tak sprzątnąłby adwokata?
Uwielbiam konfrontacje i słowne utarczki Ezela z Alim. W tych odcinkach najlepsza była ich dyskusja w łazience. Ezel show!

Ogromnie szkoda mi było Merta, gdy przeczytał list od Omera, który przyznał się do winy. Poruszający widok. Ezel za wszelką cenę chciał ochronić brata i zrobił to co konieczne...
Sceny Ezela z matką i ojcem niezwykle wzruszające (zwłaszcza ta na cmentarzu i w warsztacie, gdy był z nimi Can ), tak samo jak te z Mertem z przeszłości. Serce się kraje na widok ich cierpienia.

Serdar wrócił i po mistrzowsku zmanipulował wnuka. Co za szuja i harpia! Muszę jednak przyznać, że cwany jest i bystry, twardy z niego zawodnik. Przechwycił płytę z napadu, ma w garści Cengiza i może robić co chce. Od początku podejrzewałam, że Ali go nie wyeliminował. Teraz Serdar krąży nad Ezelem jak sęp chcąc znaleźć na niego haka i go wyrolować, powtórzyć przekręt z Omerem.

Retrospekcje z przeszłości to spore smaczki odcinków. Najciekawsza była ta z pierwszą "hazardową ofiarą" Ezela, którą okazał się drań dręczący jego rodzinę!

Odpalam kolejnego boluma, bo jestem ciekawa kontynuacji sceny u Doktora.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2535
Przeczytał: 42 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:37:42 26-02-17    Temat postu:

Lineczka napisał:
Jestem po 14 odcinku:

Serial mnie zachwycił!

12 odcinek uznaję za przełomowy, bo było w nim wszystko - akcja, emocje, napięcie, super sceny, dialogi, narracja i miazga w końcówce! Z tego wszystkiego włączyłam kolejny bolum po północy. Atak bandziorów Aliego na Ezela, Blondynkę i Kamila w tym samym czasie - majstersztyk! Cóż to była za akcja i emocje! Miałam nadzieję, że Kamil przeżyje, to super postać i nie chciałam by został wyeliminowany, zwłaszcza na tym etapie. Na szczęście nie zginął, uff.

"Ezel" to wyjątkowy serial. Znalazł się wśród moich ukochanych seriali tzn. "Miasteczka Twin Peaks" i "Przystanku Alaska"
Ja byłam zaskoczona scenariuszem, grą aktorską, kamerowaniem i muzyką.
A najlepsze, że od ok. 50 boluma, to już się zaczęła dla mnie jazda bez trzymanki Totalne szaleństwo od ok. 60 boluma. Nie wiem jak to przeżyjesz, widząc Twe wpisy po 14
Ja po 32 zaczęłąm oglądać Kiralik Ask dla równowagi psychicznej, więc może poszukaj jakiejś komedii- chyba, że już coś oglądasz
Cytat:
O wiele bardziej podobają mi się sceny Ezela z Bahar niż z Eysan. Mają swój urok (ujęcia nad stawem, oglądanie filmu z Canem, wspólna noc ). Bahar jest przy nim szczęśliwa, odnoszę wrażenie, że on przy niej ma częstsze przebłyski Omera - tego Omera sprzed wrobienia w napad.

Ja też kocham Bahar, min. za to że Ezel nie mógł zrezygnować z Omera. Ta rozmowa o biednej kaczce- tyle w niej nadziei siły do życia, niełatwego życia.
Cytat:

(...)Serdar wrócił i po mistrzowsku zmanipulował wnuka. Co za szuja i harpia! Muszę jednak przyznać, że cwany jest i bystry, twardy z niego zawodnik. Przechwycił płytę z napadu, ma w garści Cengiza i może robić co chce. Od początku podejrzewałam, że Ali go nie wyeliminował. Teraz Serdar krąży nad Ezelem jak sęp chcąc znaleźć na niego haka i go wyrolować, powtórzyć przekręt z Omerem.

Jest kanalia inteligentna, ale nie sądziłam, że jest zdolny do morderstwa ... Będzie mącił i czyhać kiedy uderzyć, wstrętny padalec.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 3857
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:12:42 26-02-17    Temat postu:

Hej Lineczka Nie miałyśmy okazji jeszcze rozmawiać na forum - udzielam się w temacie Grzech Fatmagul, ze dwa razy napisałam też coś na Olene Kadar. Ty zaś widzę po podpisie jesteś fanką Icerde Ale wzięło Cię też na Ezela - i to popieram! Myślę, że każdy komu spodobało się Icerde powinien obowiązkowo oglądnąć Ezela, serial jest po prostu klasykiem tureckiego kryminału! Oglądam go od października zeszłego roku 5 dni w tygodniu na kanale Filmbox w mojej kablówce, odcinki są pociachane niestety na 45 minutowe i czasami nie tworzą spójnej całości w porównaniu z oryginalnymi. Jestem już na chyba 115 odcinku według polskiej numeracji. To co Ty aktualnie oglądasz to dopiero powijaki całej tej histrorii Omera, jego "przyjaciół" i Ramiza. Dobrze rozgryzasz bohaterów, zwłaszcza Cengiza, Serdara oraz Eysan, która najzwyczajniej jest zepsuta do szpiku kości...w miarę rozwoju akcji scenarzyści próbują wprawdzie tłumaczyć co do tego doprowadziło, ale czy to jest usprawiedliwienie..? Sama ocenisz...
Wypisałaś też swoje ulubione postaci - akurat u mnie jest trochę inaczej, bo uwielbiam - wiadomo - Ezela, czyli Kenana który wygląda jak milion dolarów a jego gra aktorska jest oszałamiająca, ale równie wysoko oceniam grę aktora grającego młodego Omera, chłopak ma dużo uroku osobistego.
Mam też słabość do Alego choć wiem że to narwany wariat, za to nie mogę zdzierżyć Merta, trochę mnie irytował aktor go grający, a trochę postać samego Merta mnie denerwowała... Zgadzam się też z Tobą co do scen Ezela z matką - mega wzruszające, ale nie kiczowate, a to też sztuka żeby czegoś takiego nie zepsuć...Sceny Ezela z Bahar były dla mnie przygnębiające z wiadomych powodów - jej choroby oraz tego że Ezel postanowił nią rozgrywać sprawę zemsty...
Muzyka oczywiście obłędna, do tego zwroty akcji o których się Amerykańcom z Holiłudu nie śniło Głębokie rozterki moralne, kwestia przyjaźni i zdrady oraz zemsty okraszone wygłaszanymi przez Ramiza z offu cytatami z literatury lub innymi "złotymi myślami" czynią z Ezela serialowy majstersztyk! A retrospekcje - tak jak piszesz - to dodatkowy atut, w II sezonie są jeszcze bardziej wysmakowane...

Ciekawe jak będziesz wyglądać jak dotrzesz do finałowego odcinka I sezonu

__________________
Ezel


Ostatnio zmieniony przez Blackie dnia 19:32:03 14-01-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:49:13 26-02-17    Temat postu:

Kasjopeja napisał:

A najlepsze, że od ok. 50 boluma, to już się zaczęła dla mnie jazda bez trzymanki Totalne szaleństwo od ok. 60 boluma. Nie wiem jak to przeżyjesz, widząc Twe wpisy po 14
Ja po 32 zaczęłąm oglądać Kiralik Ask dla równowagi psychicznej, więc może poszukaj jakiejś komedii- chyba, że już coś oglądasz


Nie strasz! Akurat teraz oglądam dość ciężkie produkcje, z akcją i intrygami - Icerde, PK (tutaj jest i humor), TVA, Dom po sąsiedzku, komedii już nie zmieszczę.
A tak serio to już się nie mogę doczekać tych odcinków skoro sam Twój opis powoduje, że mam ciary na plecach. Teraz wyczekuje 21 odcinka ze względu na Burcin, moją ulubioną turecką aktorkę.

Blackie, witaj. Miło Cię poznać, liczę na dalsze dyskusje o Ezelu.
Icerde uwielbiam, jeden z moich ulubionych seriali. Oglądasz? Uwielbiam wątek braci co widać po moim podpisie, Mert to bohater którego historia najbardziej mnie porusza. Ten serial robi ze mną miazgę, zwłaszcza odcinki takie jak 12, 21 czy końcówka 2.

Blackie napisał:
Oglądam go od października zeszłego roku 5 dni w tygodniu na kanale Filmbox w mojej kablówce, odcinki są pociachane niestety na 45 minutowe i czasami nie tworzą spójnej całości w porównaniu z oryginalnymi. Jestem już na chyba 115 odcinku według polskiej numeracji.

Pierwsze dwa odcinki Ezela oglądałam z lektorem, ale z powodów technicznych zrezygnowałam. Poza tym Shelle namówiła mnie na napisy i o wiele lepiej ogląda się odcinki jako całość, przede wszystkim ze względu na spójność. Dla mnie różnica jest zauważalna.

Blackie napisał:
To co Ty aktualnie oglądasz to dopiero powijaki całej tej histrorii Omera, jego "przyjaciół" i Ramiza. Dobrze rozgryzasz bohaterów, zwłaszcza Cengiza, Serdara oraz Eysan, która najzwyczajniej jest zepsuta do szpiku kości...w miarę rozwoju akcji scenarzyści próbują wprawdzie tłumaczyć co do tego doprowadziło, ale czy to jest usprawiedliwienie..? Sama ocenisz...


Już po pierwszych odcinkach widać było, że postać Eysan jest wybielana, ale na mnie jakoś to nie działa. Jako protka jest spalona, nie chcę jej wątku miłosnego z Ezelem, zaciskam zęby ze słabości, gdy się nad sobą użala albo próbuję zgrywać pozory porządnej kobiety. Witki opadają. Uważam, że Eysan to egoistka, hipokrytka i powinna skończyć za kratami! Niestety Ezel nadal ją kocha i wątpię by doprowadził do jej całkowitego upadku.

Co do moich ulubionych postaci to na pierwszym miejscu jest Ezel - jego bohater i gra aktora to istny majstersztyk! Młodsza wersja Omera jak najbardziej na plus i to na każdej płaszczyźnie. Dalej jest Ramiz, matka Ezela, Bahar i Kamil -> to moje top 5. Czarne charaktery są świetne - złożone i intrygujące. Najbardziej wkurza mnie tatulek, do Cengiza mam lekką słabość. Ali potrafi zaskoczyć.
Pozostałe postaci też na plus (poza Eysan ), Merta nawet lubię, aktor ok, kogoś mi przypomina, ale jeszcze nie rozgryzłam kogo. Jego młodsza wersja urocza.

Blackie napisał:

Muzyka oczywiście obłędna, do tego zwroty akcji o których się Amerykańcom z Holiłudu nie śniło Głębokie rozterki moralne, kwestia przyjaźni i zdrady oraz zemsty okraszone wygłaszanymi przez Ramiza z offu cytatami z literatury lub innymi "złotymi myślami" czynią z Ezela serialowy majstersztyk!


Podpisuję się pod tym! Dodam, że narracja w Ezelu i przytaczane historyjki/opowiastki to mistrzostwo świata!

Blackie napisał:

Ciekawe jak będziesz wyglądać jak dotrzesz do finałowego odcinka I sezonu


Który odcinek to finał pierwszego sezonu? Coś koło 30/33, tak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2535
Przeczytał: 42 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:59:57 26-02-17    Temat postu:

Lineczka napisał:

Który odcinek to finał pierwszego sezonu? Coś koło 30/33, tak?

Finałowy 33 a 2 sezon zaczyna 34 i doskonałe pierwsze 5.30 minuty, to mistrzostwo w rozbudzaniu w widzu ciekawości. Ja zapomniałam o oddychaniu
Cytat:
Już po pierwszych odcinkach widać było, że postać Eysan jest wybielana, ale na mnie jakoś to nie działa. Jako protka jest spalona, nie chcę jej wątku miłosnego z Ezelem, zaciskam zęby ze słabości, gdy się nad sobą użala albo próbuję zgrywać pozory porządnej kobiety.

Jakoś nigdy nie odczytałam, żeby Eysan była wybielana. Pokazano nam jej dzieciństwo, młodość i chęć zmiany stylu życia. Niestety ona miała od początku mrok w swej duszy i to była jej walka, której ...
Myślę, że to postać którą twórcy tak stworzyli i nie trzeba roztrząsać, że nas drażni że jej nie lubimy, bo tak ma być. Jest złą kobietą. Jest tak zepsuta, że nie wie, jak wygląda dobro bo go nie rozumie.

Blackie napisał:

Mam też słabość do Alego choć wiem że to narwany wariat, za to nie mogę zdzierżyć Merta, trochę mnie irytował aktor go grający, a trochę postać samego Merta mnie denerwowała...

Ja Alego nie polubiłam i jego postać oraz Azad (Burcin) nie rozumiem tzn. nie wiem dlaczego ....? Ale może mi się to objawi oglądając raz jeszcze
A Mert miał być wkurzajacy ze względu na swą przypadłość i taki jest. Ja go lubię. Jest prawym człowiekiem i ma predyspozycje, aby być dziennikarzem.
Cytat:
ale równie wysoko oceniam grę aktora grającego młodego Omera, chłopak ma dużo uroku osobistego.

Też go lubię. Ma ładny uśmiech i taka dobroć i łatwowierność z niego bije, od razu widać, że nadaje się na ofiarę czy przekrętu czy manipulacji wszystko jedno. Tacy w życiu mają pod górkę, ale z takimi człowiek chciałby zawsze być
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22155
Przeczytał: 103 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:03:52 27-02-17    Temat postu:

Kasjopeja napisał:
Lineczka napisał:

Już po pierwszych odcinkach widać było, że postać Eysan jest wybielana, ale na mnie jakoś to nie działa. Jako protka jest spalona, nie chcę jej wątku miłosnego z Ezelem, zaciskam zęby ze słabości, gdy się nad sobą użala albo próbuję zgrywać pozory porządnej kobiety.

Jakoś nigdy nie odczytałam, żeby Eysan była wybielana. Pokazano nam jej dzieciństwo, młodość i chęć zmiany stylu życia. Niestety ona miała od początku mrok w swej duszy i to była jej walka, której ...
Myślę, że to postać którą twórcy tak stworzyli i nie trzeba roztrząsać, że nas drażni że jej nie lubimy, bo tak ma być. Jest złą kobietą. Jest tak zepsuta, że nie wie, jak wygląda dobro bo go nie rozumie.


Zgadzam się, że postać Eysan taka miała być i jest spójnie prowadzona, ale jej zachowanie drażni mnie i muszę gdzieś dać upust tym negatywnych emocjom. Co do wybielania to spotkałam się z komentarzami osób, które po początkowych odcinkach widziały w niej ofiarę tatusia i wielką męczennicę poświęcającą się dla siostry, która przez lata życia u boku Cengiza niejako odkupiła swoje winy wobec Omera. Nie podzielam tego zdania. Dla mnie Eysan jest kobietą upadłą, która zniszczyła niewinnego człowieka, ponoć miłość jej życia. W głowie mi się nie mieści jak mogła zrobić coś takiego zakochanemu w niej mężczyźnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blackie
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 20 Lis 2016
Posty: 3857
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:49:09 27-02-17    Temat postu:

Lineczka napisał:
Blackie, witaj. Miło Cię poznać, liczę na dalsze dyskusje o Ezelu.
Icerde uwielbiam, jeden z moich ulubionych seriali. Oglądasz?


W dyskusję będzie mi się ciężko wbić, bo jestem sporo odcinków do przodu w porównaniu z Tobą, ale jeśli dzięki Twoim wpisom coś mi się przypomni to wrzucę coś od siebie. Iccerde nie oglądam, ale przeczytałam sobie początek tematu o tym serialu i sprawdziłam aktorów - widzę że gra tam Rıza Kocaoğlu, który w Ezelu ma obłędną rolę! Pokazał się już w odcinkach, które oglądasz?? Jego bohatera przezwałam "Trampkarz" i normalnie się boję patrzeć na niego bo jest taki straszny

Lineczka napisał:
Pierwsze dwa odcinki Ezela oglądałam z lektorem, ale z powodów technicznych zrezygnowałam. Poza tym Shelle namówiła mnie na napisy i o wiele lepiej ogląda się odcinki jako całość, przede wszystkim ze względu na spójność. Dla mnie różnica jest zauważalna.

Parę razy też oglądałam z polskimi napisami w internecie i rzeczywiście odbiór jest lepszy, tak jak piszesz bardziej spójne są takie całe odcinki. W dodatku raz oglądnęłam na necie ten sam odcinek który oglądałam dzień wcześniej w tv i co się okazało - wersje polskiego lektora w tv i polskie napisy to nie było to samo, wydało mi się że napisy są lepszym tłumaczeniem, bardziej szczegółowe były, a w tv jakieś ogólnikowe to lektorskie czytanie było...dziwne uczucie...

__________________
Ezel


Ostatnio zmieniony przez Blackie dnia 19:32:37 14-01-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kasjopeja
King kong
King kong


Dołączył: 24 Paź 2015
Posty: 2535
Przeczytał: 42 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:08:54 27-02-17    Temat postu:

niestety od 42 boluma Yt zablokował wszystkie pozostałe
Zostały tylko te ostatnie wrzucone na ok.ru

Jak tam Lineczka pośmierci Erena?
Wstrząs, nie sądziłam że pokarzą w tv śmierć nastolatka, szok.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5 ... 70, 71, 72  Następny
Strona 4 z 72

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin