Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kara Sevda - Wieczna miłość - komentowanie odcinków w TVP1
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 63, 64, 65  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepiej wykreowana postać w serialu
Nihan (Neslihan Atagul)
16%
 16%  [ 2 ]
Kemal (Burak Ozcivit)
16%
 16%  [ 2 ]
Emir (Kaan Urgancioglu)
50%
 50%  [ 6 ]
Zeynep (Hazal Filiz Küçükköse)
16%
 16%  [ 2 ]
Asu (Melisa Asli Pamuk)
0%
 0%  [ 0 ]
Tarik (Rüzgar Aksoy)
0%
 0%  [ 0 ]
Tufan (Ali Burak Ceylan)
0%
 0%  [ 0 ]
Ozan (Baris Alpaykut)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 12

Autor Wiadomość
Averina
Idol
Idol


Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 1175
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:42:51 15-10-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Zastanawiam się, czy w KS to jest tak, że albo emocjonuje się ktoś protami, albo Z i E ? Czy można lubić i tych i tych na jednakowym poziomie ?
Ja zawsze lubiłam Zeynep i Emira razem. Strasznie mnie irytowali osobno, ale jak byli razem to zawsze mi się podobali, szczególnie jak zajmowali się sobą, a nie innymi. Lubiłam obie pary. Trudno powiedzie czy na tym samym poziomie, ale na pewno dla każdej miałam inną skalę.

Ostatnio zmieniony przez Averina dnia 15:44:37 15-10-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1106
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:41:06 15-10-18    Temat postu:

Averina napisał:
Onedine napisał:
Zastanawiam się, czy w KS to jest tak, że albo emocjonuje się ktoś protami, albo Z i E ? Czy można lubić i tych i tych na jednakowym poziomie ?
Ja zawsze lubiłam Zeynep i Emira razem. Strasznie mnie irytowali osobno, ale jak byli razem to zawsze mi się podobali, szczególnie jak zajmowali się sobą, a nie innymi. Lubiłam obie pary. Trudno powiedzie czy na tym samym poziomie, ale na pewno dla każdej miałam inną skalę.
Czyli można.


lucy napisał:

Hmmm ... trudno powiedzieć. Ja się natomiast zastanawiam jaki procent widzów kibicował wątkowi miłosnemu Emira i Zeynep
Pytanie do osób, które śledziły odcinki na bieżąco. Ja zainteresowałam się serialem dopiero w tym roku i nic poza ilością odtworzeń na youtube, robionymi video o parach z tego serialu, jakiś postach na twitterze, prawie nic nie wiem jaka była reakcja wtedy oglądających. Z wpisów pod odcinkami widzę, że musiała być jakaś fandomowa "wojna". Bo z ciekawości wrzucałam sobie niektóre teksty z tureckiego w translator, z hiszpańskiego i angielskiego nie musiałam, ale widzowie zagraniczni pewnie się nie liczą.
lucy napisał:

Notabene jaki smak miałaby herbatka zaparzona z esencji wątku miłosnego E i Z ?? Na pewno nie słodki ... gorzki też raczej nie. Jaki ?? Miętowy ??
A jaki smak ma kłamstwo i manipulacja ? Bo tym aktualnie raczy Emir. Ze strony Zeynep to zakochanie, z jego wyrachowanie.

Z postacią Emira jest ten problem, że nie można go sklasyfikować, być na 100 % pewnym czy on potrafi odczuwać miłość do kogokolwiek. Piszę to odnośnie wszystkiego i wszystkich, nie wątku Zeynep. Teoretycznie można by napisać, że on jest psychopatą, ale wymyka się definicji. Psychopaci nie mają potrzeb emocjonalnych, czasami mają, ale na bardzo niskim poziomie. Emir ma chyba jednak uczucia, bo matkę widać, raczej kocha, mimo że wini ją niejako za porzucenie. Mieliśmy przebłysk przeszłości, gdy ona 25 lat temu skoczyła z balkonu(?). Czyli Emir widział próbę samobójczą matki jako 5-letnie dziecko. Psychopata udaje uczucia tylko wtedy, gdy jest mu to do czegoś potrzebne, a Emir nie musi udawać, skoro matka jest w śpiączce i nie widzi jego reakcji. Jego uczucie do Nihan jest chore, ale też nie z gatunku psychopaty, a raczej ogarniętego obsesją. Wiadomo, że w serialach postacie nie piszę się z podręcznikami psychiatrycznymi, więc Emir jest tworem wyobraźni, ale wolałabym go móc przypisać do jakieś kategorii chorobowej. Normalny to on nie jest, z drugiej strony jakby miał go osądzać jakiś sąd do szpitala by nie trafił, bo na pewno umie odróżniać dobro od zła. Piszę o tym wszystkim, bo czasami nie wiem jak "ugryźć" jego postać. Nie wiem czy interpretacja jego osoby nie zależy od widza. Jestem ciekawa czy twórcy serialu w jakimś wywiadzie wyjaśnili jak odczytywać jego postać czy zostawili temat otwarty. Tego ostatniego nie lubię, bo jest to niejako zrzucanie z siebie odpowiedzialności za postać, pójście łatwą drogą.

Jak już jestem przy Emirze czuję jakby ten odcinek należał do niego. Co prawda Kemal dokonał wiekopomnego odkrycia, że matka Emira żyje i nawet zawędrował do przerażającej dzielnicy przestępczej (witamy Zehira, którego tv polska przetłumaczyła jako Trucizna, oby tylko ten 1 raz na początek ) , ale najwięcej wydarzyło się u jego wroga. Sceny Emira z Galipem- gorzki miód. Emir nie żyje tak jak by chciał, Galip go jednak ogranicza, co jest pewnym zaskoczeniem, mimo tych wcześniejszych utarczek Nie chodzi o sam fakt, że Galip nie chce oddać filmów, ale on ma duży emocjonalny wpływ na Emira. Czym to wszystko jest co czuje ojciec i syn- potrzebuję więcej, aby wysnuć wnioski. W każdym razie jest w tym uraz Emira do ojca, ale Galip uważa sie za obrońcę syna. Poplątane to wszystko.

Nihan skonfrontowała Emira w sprawie filmów i nawet dobrze się to oglądało. Mieli taką ciekawą chemię niechęci. Chyba lepiej mi się ogląda Nihan z Emirem, niż z Kemalem. Zyskuje przy nim, gdy Kemal ją gasi. Lubię każdą scenę, w której ktoś przeciwstawia sie Emirowi, od razu ma u mnie plusika. Z tym wiadomo, że Nihan ma specjalne miejsce w życiu Emira, więc mniej musi się bać, niż inni. Potem wypłynęła sprawa z telefonem Zeynep (Zeze ) do Emira, który odebrała Nihan. Zenep nie wie kto odebrał, za to Nihan doskonale rozpoznała głos osoby mówiącej. Zagroziła Emirowi, ale mnie z tej ich dyskusji najbardziej zaciekawiło kim jest Ayse ? Kochanka Emira sprzed Banu, czy tak sobie wymienił 3 imię, bo nie miał czasu na wymianę 100 innych ?

Drugim moim ulubieńcem w odcinku był Tarik Ze sceny w samochodzie z lusterkiem prawie pokładałam się ze śmiechu Uwielbiam go. Potem zabłysnął w dyskusji na temat Zeynep i jak to ona nie wyjdzie za Saliha. "ma za niego wyjść tylko dlatego, że jest w niej zakochany" ? Jakoś tak brzmiały te słowa. Jego miny także były wysokiego poziomu Tarik tak się poczuwał w obowiązku jako starszy brat, aż w końcu w ten wieczór Kemal wyrzucił z siebie co mu leżało na sercu. Wcześniej zawsze tłumił, że boli go jak Tarik mu dogryza, tym razem nie wytrzymał. Biedny Kemalek Uwielbiam Tarika, jego cięty język, ale brata traktuje niedobrze. Sceny Tarik- Huseyin zasługują na wyróżnienie. Tarik ma nowy telefon, matka się cieszy, ojciec niepokoi Obraz rodziny w całości.

Zapomniałabym, że prot ma nadzieję na wspólną przyszłość z protką, jak odkryje prawdę. To chyba wielkie wydarzenie ? Ich losy są u mnie w tym momencie na jakiś 10 miejscu w tym serialu.


Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 16:50:03 15-10-18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5374
Przeczytał: 116 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:31:13 15-10-18    Temat postu:

Onedine napisał:
A jaki smak ma kłamstwo i manipulacja ? Bo tym aktualnie raczy Emir. Ze strony Zeynep to zakochanie, z jego wyrachowanie.

A dla mnie chyba jednak miętowy Intencje są już nieważne. Liczy się efekt.

Cytat:
Z postacią Emira jest ten problem, że nie można go sklasyfikować, być na 100 % pewnym czy on potrafi odczuwać miłość do kogokolwiek. Piszę to odnośnie wszystkiego i wszystkich, nie wątku Zeynep. Teoretycznie można by napisać, że on jest psychopatą, ale wymyka się definicji. Psychopaci nie mają potrzeb emocjonalnych, czasami mają, ale na bardzo niskim poziomie. Emir ma chyba jednak uczucia, bo matkę widać, raczej kocha, mimo że wini ją niejako za porzucenie. Mieliśmy przebłysk przeszłości, gdy ona 25 lat temu skoczyła z balkonu(?). Czyli Emir widział próbę samobójczą matki jako 5-letnie dziecko. Psychopata udaje uczucia tylko wtedy, gdy jest mu to do czegoś potrzebne, a Emir nie musi udawać, skoro matka jest w śpiączce i nie widzi jego reakcji. Jego uczucie do Nihan jest chore, ale też nie z gatunku psychopaty, a raczej ogarniętego obsesją. Wiadomo, że w serialach postacie nie piszę się z podręcznikami psychiatrycznymi, więc Emir jest tworem wyobraźni, ale wolałabym go móc przypisać do jakieś kategorii chorobowej.

Ja go nie traktuję jako psychopaty. Psychopata to coś innego. Chory wg mnie też nie jest - chyba, ze na ciągłą hipomanię (a coś takiego nie istnieje w psychiatrii). Twór wyobraźni to najlepsze odniesienie

Cytat:
Normalny to on nie jest, z drugiej strony jakby miał go osądzać jakiś sąd do szpitala by nie trafił, bo na pewno umie odróżniać dobro od zła. Piszę o tym wszystkim, bo czasami nie wiem jak "ugryźć" jego postać.

Ja już od dawna nie rozbieram Emira na czynniki pierwsze, bo trudno jest poddawać analizie psychologicznej postać tak skrajnie abstrakcyjną. Emir jest nieziemsko ciekawy i intrygujący, ale on sam to przecież zlepek prawie samych sprzeczności i nie da się jego postaci odnieść do rzeczywistości i doktoryzować się nad nią dogłębnie, bo prędzej czy później uderzyłoby się w mur. Ja się delektuję efektem zbiorczym na ekranie. I w ramach potrzeb dopowiadam sobie to i owo, żeby jeszcze lepiej odbierało mi się jego relacje z innymi postaciami.

Cytat:
Nie wiem czy interpretacja jego osoby nie zależy od widza. Jestem ciekawa czy twórcy serialu w jakimś wywiadzie wyjaśnili jak odczytywać jego postać czy zostawili temat otwarty. Tego ostatniego nie lubię, bo jest to niejako zrzucanie z siebie odpowiedzialności za postać, pójście łatwą drogą.

Ja myślę (to moja dedukcja), że zazębiając wątki w serialu producentom wymknęła się w pewnym momencie spod kontroli granica rozsądku w budowaniu jego charakterystyki osobowościowo-charakterologicznej. W rzeczywistości tak zbudowana postać nie miałaby racji bytu, nie zdołałaby się tak ukształtować, bo po drodze by się albo rozpadła, albo zboczyła w inną stronę. Scenarzyści pisali scenariusz (albo modyfikowali już napisany), a Emir grał dając z siebie wszystko. Nikt nie był świadomy efektu końcowego. Gdyby tak poddać solidnej analizie całokształt fabuły, wątków i postaci to w każdym odcinku jest masę nadużyć ... na szczęście wszystkie te nadużycia zostały genialne wmontowane w poszczególne wątki i całość trzyma się kupy (w sensie realizacyjnym scenariusza).

Cytat:
Jak już jestem przy Emirze czuję jakby ten odcinek należał do niego. Co prawda Kemal dokonał wiekopomnego odkrycia, że matka Emira żyje i nawet zawędrował do przerażającej dzielnicy przestępczej (witamy Zehira, którego tv polska przetłumaczyła jako Trucizna, oby tylko ten 1 raz na początek ) , ale najwięcej wydarzyło się u jego wroga. Sceny Emira z Galipem- gorzki miód. Emir nie żyje tak jak by chciał, Galip go jednak ogranicza, co jest pewnym zaskoczeniem, mimo tych wcześniejszych utarczek Nie chodzi o sam fakt, że Galip nie chce oddać filmów, ale on ma duży emocjonalny wpływ na Emira. Czym to wszystko jest co czuje ojciec i syn- potrzebuję więcej, aby wysnuć wnioski. W każdym razie jest w tym uraz Emira do ojca, ale Galip uważa sie za obrońcę syna. Poplątane to wszystko.

Oglądając pierwszy raz na tym etapie nie da się tego tak dogłębnie ani wyłapać, ani ocenić. Scenariusz wiezie się na wózku niedopowiedzeń i znaków zapytania.
Pomimo, że odcinek był lepszy od ostatnich widzę w nim wiele nieścisłości, niekonsekwencji.
Jakąś przewagę Galipa nad Emirem zauważyłam, ale na razie trudno powiedzieć o co chodzi w tym wątku.
Nie wiem jak Kemal trafił na trop matki Emira (i znowu dowiem się z retrospekcji ) , ale jego bezpardonowa wycieczka do dzielnicy przestępczej wywołała u mnie ... po prostu się uśmiechnęłam pod nosem patrząc na to z niedowierzaniem. Kemal stąpający przez całe życie po "prawych" chodnikach nagle wkracza do dzielnicy zła i to w garniturze, eleganckim płaszczyku i wypolerowanych butach... i robi wrażenie na szefie grupy przestępczej i werbuje go do akcji nad zdemaskowaniem Emira. I wszyscy się z nim obchodzą prawie jak z jajkiem ... ba ... nawet się go boją (scenka pod murem). Wątek tak wiarygodny, ze słów mi brak.

Cytat:
Potem wypłynęła sprawa z telefonem Zeynep (Zeze ) do Emira, który odebrała Nihan. Zenep nie wie kto odebrał, za to Nihan doskonale rozpoznała głos osoby mówiącej. Zagroziła Emirowi, ale mnie z tej ich dyskusji najbardziej zaciekawiło kim jest Ayse ? Kochanka Emira sprzed Banu, czy tak sobie wymienił 3 imię, bo nie miał czasu na wymianę 100 innych ?

Mam wątpliwości czy Nihan nie za szybko rozpoznała głos Zeynep. Jej nagła odwaga w stosunku do Emira też średnio mnie przekonuje. Jest postacią strasznie niestabilną i niekonsekwentną. W dalszym ciągu jej nie czuję i nie robi na mnie wrażenia w żadnych scenach. Akcja z Emirem też przechyliła szalę na jego korzyść. Nie rozumiem tylko skąd się wzięła ta nagła jego ustępliwość i brak inwigilacji ... Jeszcze niedawno Nihan bała się spojrzeć na Kemala, zadzwonić do niego, wiadomości przesyłała przez innych ... a teraz chodzi z nim do kina, spotyka się w miejscach publicznych, wydzwania do niego i rozmawia o sprawach, o których przez telefon się nie mówi, tym bardziej, ze może być na podsłuchu. Przeszkadza mi ta świadomość nagłej i niczym nieuzasadnionej zmiany zachowań.

Cytat:
Drugim moim ulubieńcem w odcinku był Tarik Ze sceny w samochodzie z lusterkiem prawie pokładałam się ze śmiechu Uwielbiam go. Potem zabłysnął w dyskusji na temat Zeynep i jak to ona nie wyjdzie za Saliha. "ma za niego wyjść tylko dlatego, że jest w niej zakochany" ? Jakoś tak brzmiały te słowa.

A wcześniej było "mów wszystko co ci leży na sercu ... nie bój się ... jestem po twojej stronie" ... no uścisnęłabym go za te słowa. Pomijam jak wcześniej określił Saliha (zapomniałam czy to było ciamajda czy słabeusz ... czy jeszcze inaczej).
Ale nie mogę też zapomnieć o roli Fehy, która nakręciła to zgromadzenie. Przecież wezwała Kemala, bo jest poważna sprawa do omówienia. OMG. I do tego była potrzebna narada rodzinna. Sąd nad dorosłą kobietą, która postanowiła uciąć chorą, nakręconą przez bandę nadgorliwych akcję z zamążpójściem. Kemal swoim podejściem w tej sprawie stracił w moich oczach. Dlatego cieszyłam się kiedy Zeynep mu wypomniała zamieszkanie obok Nihan ... i kiedy Tarik poczuł się dumny z siostry. W dzisiejszym odcinku był bardzo dobrze widoczny rozkład więzi pomiędzy trójką rodzeństwa. Jednak Zaeynep i Tarik najlepiej współistnieją w tej rodzince

Cytat:
Jego miny także były wysokiego poziomu Tarik tak się poczuwał w obowiązku jako starszy brat, aż w końcu w ten wieczór Kemal wyrzucił z siebie co mu leżało na sercu. Wcześniej zawsze tłumił, że boli go jak Tarik mu dogryza, tym razem nie wytrzymał. Biedny Kemalek Uwielbiam Tarika, jego cięty język, ale brata traktuje niedobrze.

Kemalek może podziękować tatusiowi za takie relacje miedzy braćmi. Gdyby nie tak głupia jego gadka w sprawie ślubu to może bym go pożałowała. Ale przesadził w swojej argumentacji. Jego pogląd na małżeństwo Zeynep z Salihem jest od początku zbyt wybujały, a podejście nadgorliwe ... gdyby się nie wtrącił Zeynep by sama sprawę załatwiła, a tak Sali będzie cierpiał, rodzice już są w szoku ... co będzie dalej nawet nie chcę myśleć ... Kemal będzie cierpiał patrząc na cierpienie Saliha i wstydził się za siostrę ...poza tym doszło do różnicy zdań pomiędzy braćmi, a to na pewno nie pozostanie bez znaczenia w przyszłych kontaktach. ...
Z drugiej strony bez wsparcia Tarika Zeynep niewiele by zwojowała. Choć gdyby Tarik wiedział co leży u podstaw takiej decyzji Zeybep ... to nie wiem jak by zareagował.

Cytat:
Zapomniałabym, że prot ma nadzieję na wspólną przyszłość z protką, jak odkryje prawdę. To chyba wielkie wydarzenie ? Ich losy są u mnie w tym momencie na jakiś 10 miejscu w tym serialu.

Nie byłam zadowolona z tego wyznania, bo znowu zaczną się marzenia, baloniki i "tańce" w plenerze z uniesionymi rękami. Już myślę nad gorzką herbatą przy następnych odcinkach.


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 23:32:59 15-10-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1106
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:14:04 16-10-18    Temat postu:

Przed wejściem na forum zajrzałam na youtube, aby upewnić się co do rejestracji Emira z dzisiejszego odcinka. W tym samochodzie co dali do tego odcinka ma cztery 6, 6666. Czy w islamie 6 coś znaczą? Bo mi się od razu skojarzyło z trzema "szatańskimi 6", 666. Zwykle ma samochód z rejestracją EMR, teraz po raz pierwszy rzuciła mi się w oczy inna rejestracja. Jakoś wcześniej tego nie widziałam, chyba nie zwracałam uwagi na takie szczegóły jak oglądałam na youtube, na mniejszym ekranie monitora niż tv. Na marginesie to jest połowa 12 odcinka tureckiego to co u nas dziś emitowali.

lucy napisał:
Onedine napisał:
A jaki smak ma kłamstwo i manipulacja ? Bo tym aktualnie raczy Emir. Ze strony Zeynep to zakochanie, z jego wyrachowanie.

A dla mnie chyba jednak miętowy Intencje są już nieważne. Liczy się efekt.
W takim razie ta herbata na pewno ma w sobie lukrecję, bo ona podnosi ciśnienie.


lucy napisał:
Kemal stąpający przez całe życie po "prawych" chodnikach nagle wkracza do dzielnicy zła i to w garniturze, eleganckim płaszczyku i wypolerowanych butach... i robi wrażenie na szefie grupy przestępczej i werbuje go do akcji nad zdemaskowaniem Emira. I wszyscy się z nim obchodzą prawie jak z jajkiem ... ba ... nawet się go boją (scenka pod murem). Wątek tak wiarygodny, ze słów mi brak.
Mnie najbardziej interesowała reakcja Kemala na prostytutki. jedna nazwała go ładnym chłopcem, co nie mija się z prawdą. Bardziej obojętny nie mógłby być, nawet nie zerknął na nią, o tak, jak na zwykłego człowieka. Ten szef grupy przestępczej to Zehir. Jak pisałam wcześniej tv polska przetłumaczyła jego pseudo dosłownie Trucizna. Nie pasuje mi to i liczę, że będą mówili na niego później Zehir, bo to ma znaczenie w pewnym momencie. Prawdziwe imię jest chyba Fikret, prawie nigdy go jednak nie używano. On i jego drużyna będą mogli działać z filmami, skoro Kemal wrobił Galipa w urządzenie u niego przyjęcia. Bardzo fajnie i płynnie mu to wyszło. Przy tej scenie było też widać jak inny jest Galip, niż Emir, w stosunku do ludzi. Emir wszystkich by traktowała jak swoich poddanych, Galip umie być elastyczny w postępowaniu i tak potrafi grać przed ludźmi, że wydaje się sympatyczny. Emir nie ma tej płynności zachowania, to jego poczucie wyższości zawsze jakoś z niego wychodzi, w tym Galip go przewyższa. Emir trudniej panuje nad nerwami, jak było widać w konfrontacji z Kemalem. Co prawda nie wybuchnął, ale musiał powiedzieć coś, aby zaznaczyć kim to on nie jest. Z tego wszystkiego najbardziej spodobała mi się scena, gdy Emir postanowił błyskawicznie odegrać się na nieświadomym Kemalu wysyłając wiadomość do Zeynep. Emir wysyła tą wiadomość z uśmieszkiem i patrzy na Kemala. Kręcą mnie takie sceny w KS.
Potem była konfrontacja Nihan z Zeynep. Nic z niej nie wynikło dla Zeynep, skoro wierzy Emirowi na słowo, że by jej nie skrzywdził. Nihan ją ostrzegała Ale też Emir tak dobrze mąci Zeynep w głowie, jakby faktycznie ją kochał, a Nihan była tą złą, skoro chce ich rozdzielić. Zeynep wyglądała tak młodo, niewinnie i bezbronnie, gdy mówiła Emirowi, że go kocha. Zawsze jestem pod wrażeniem gdy Hazal w tego typu scenach. Daje w nich kilka różnych środków wyrazu, nic na jedną nutę.
Jeszcze była wcześniejsza cena z Salihem, który został pozbawiony wszelkich nadziei. Myślałam, ze do niego wcześniej już wszystko dotarło, ale go przeceniałam. Dopiero jasne do bólu słowa go uświadomiły, że nie ma przyszłości dla niego i Zeynep. Po tej rozmowie Zeynep wpadła w poetycki nastrój, co rozumiem przez wypowiedzenie przez nią zdania w stylu "płyń do brzegu miłości" o sobie. Chyba było to nawiązanie do słów Emira na jachcie, kiedy mówił o statku, rozbiciu się o niego i inne górnolotne rzeczy.

Wydaje mi się, że Banu była szczera w w rozmowie z Tarikiem, skoro go ostrzegła przed Emirem. Na razie nie widać tu żadnego planu Emira, o którym ona miałaby wiedzieć. Jednak skoro Emir posłał Tarika do Banu musiał to zrobić z myślą o jakimś planie. Lubię sceny w zatoce, czy gdzieś nad wodą, w słońcu, ładne są te krajobrazy. Jeszcze mi się nie opatrzyły.

Kolejna konfrontacja Kemala z Tarikiem jest tym co chyba najbardziej lubię w ich relacji. Gdyby wszystko między nimi było dobrze, nie byłoby o czym pisać. A tak Kemal spotkał Tarika na spacerze z Banu i dowiedział się, że ten pracuje dla Emira. Przegląd stroju Tarika ( :wink ) uzmysłowił Kemalowi po której stronie jest Tarik. Nie jego, Emir kupił duszę Tarika. Niestety Emir maił podatny grunt, skoro Tarik nie czuł się doceniany przez rodzinę. Tak naprawdę niewiele wystarczyło, aby Tarik przeszedł na stronę Emira. Źle robi, ale dzięki temu postać zyskuje na intensywności.


lucy napisał:
Jeszcze niedawno Nihan bała się spojrzeć na Kemala, zadzwonić do niego, wiadomości przesyłała przez innych ... a teraz chodzi z nim do kina, spotyka się w miejscach publicznych, wydzwania do niego i rozmawia o sprawach, o których przez telefon się nie mówi, tym bardziej, ze może być na podsłuchu. Przeszkadza mi ta świadomość nagłej i niczym nieuzasadnionej zmiany zachowań.
Teoretycznie chyba ktoś z ludzi Emira ją powinien śledzić, ale nie pamiętam jak to ostatnio wygląda. Nihan poczuła się pewniej, bo Kemal obiecał ją uwolnić od Emira. Tak rozumiem te wszystkie jego starania, śledztwa etc. Nihan poczuła nadzieję, że coś da się zmienić w jej życiu. Uświadomiła sobie, że z tamtą nocą przed laty coś było nie tak, że Emir coś ukrywa, czyli może wszystko wyglądało inaczej i da się uwolnić od niego. Wcześniej nie miała nadziei. Nie skupiam się na rozmowach protów czy Nihan, ale co nieco zapamiętuję. Chyba Jak pisałam proci mnie nie ciągną do oglądania, więc wszystko inne lepiej zapamiętuje, niż ich zmagania z losem Najbardziej ich lubię jak rozmawiają przez telefon. Do takiego wniosku doszłam po dzisiejszym odcinku. Mogłabym ich zawsze takich oglądać. Nawet sceny jak są na siebie źli, już nie są u mnie na 1 miejscu, w ich scenach.

lucy napisał:
OMG. I do tego była potrzebna narada rodzinna. Sąd nad dorosłą kobietą, która postanowiła uciąć chorą, nakręconą przez bandę nadgorliwych akcję z zamążpójściem. Kemal swoim podejściem w tej sprawie stracił w moich oczach. Dlatego cieszyłam się kiedy Zeynep mu wypomniała zamieszkanie obok Nihan ... i kiedy Tarik poczuł się dumny z siostry. W dzisiejszym odcinku był bardzo dobrze widoczny rozkład więzi pomiędzy trójką rodzeństwa. Jednak Zaeynep i Tarik najlepiej współistnieją w tej rodzince
Nie rozumiałam tej dynamiki, albo nie chciałam przyjąć do wiadomości, dopóki jakiś tydzień temu nie widziałam hiszpańskiego mini serialu Elite. Dopiero inny serial uświadomił mi, że w tej społeczności, kulturze, religii, coś co przytrafia się jednej osobie
z rodziny kładzie się cieniem na pozostałych. Niby to jakoś wiedziałam, ale tak naprawdę nie myślałam. Jak jedna osoba zostaje obrażona, wszystkie z rodziny zostają. Jak ktoś jest wrogiem jednej osoby, jest wrogiem pozostałych. Temu hołdują rodzice Kemala i właściwie on sam. Zeynep i Tarik się z tego wyłamują. Tarik powiedział w tym odcinku, że Emir nie jest jego wrogiem. Kemal widzi to inaczej. Ma rację, ale chodzi o sytuację, że nawet gdyby nie miał, według tej kultury, i tak ktoś taki byłby wrogiem. Zeynep widując się z Emirem nie tylko narusza zasady moralne rodziny, społeczności, ale uderza w Kemala, bo Emir jest jego wrogiem. Zapewne są jakieś wyjątki w tych zasadach, ale w mniej restrykcyjnych rodzinach.

lucy napisał:

Cytat:
Zapomniałabym, że prot ma nadzieję na wspólną przyszłość z protką, jak odkryje prawdę. To chyba wielkie wydarzenie ? Ich losy są u mnie w tym momencie na jakiś 10 miejscu w tym serialu.

Nie byłam zadowolona z tego wyznania, bo znowu zaczną się marzenia, baloniki i "tańce" w plenerze z uniesionymi rękami. Już myślę nad gorzką herbatą przy następnych odcinkach.
Na razie nic takiego nie było. Może nie tak szybko zaczną się znowu tego typu "przerwy reklamowe".

lucy zmieniłaś gif w podpisie. Miałaś tam Nihan i Kemala, a teraz Zeynep i Emira. Czyżbyś od jasności przeszła do ciemności ?


Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 17:21:53 16-10-18, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5374
Przeczytał: 116 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:27:46 16-10-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Przed wejściem na forum zajrzałam na youtube, aby upewnić się co do rejestracji Emira z dzisiejszego odcinka. W tym samochodzie co dali do tego odcinka ma cztery 6, 6666. Czy w islamie 6 coś znaczą? Bo mi się od razu skojarzyło z trzema "szatańskimi 6", 666. Zwykle ma samochód z rejestracją EMR, teraz po raz pierwszy rzuciła mi się w oczy inna rejestracja. Jakoś wcześniej tego nie widziałam, chyba nie zwracałam uwagi na takie szczegóły jak oglądałam na youtube, na mniejszym ekranie monitora niż tv. Na marginesie to jest połowa 12 odcinka tureckiego to co u nas dziś emitowali.

Ja tych szóstek nie zauważyłam. W Koranie jest 6666 wersetów, ale jak to odnieść do Emira ?? Nie mam pomysłu

Cytat:
On i jego drużyna będą mogli działać z filmami, skoro Kemal wrobił Galipa w urządzenie u niego przyjęcia. Bardzo fajnie i płynnie mu to wyszło. Przy tej scenie było też widać jak inny jest Galip, niż Emir, w stosunku do ludzi. Emir wszystkich by traktowała jak swoich poddanych, Galip umie być elastyczny w postępowaniu i tak potrafi grać przed ludźmi, że wydaje się sympatyczny. Emir nie ma tej płynności zachowania, to jego poczucie wyższości zawsze jakoś z niego wychodzi, w tym Galip go przewyższa.

Myślę, że Galip jest bardziej elastyczny w relacjach z ludźmi, bo nie dostał od ojca wszystkiego na tacy. Musiał się napracować i nagimnastykować, by firma odziedziczona po ojcu urosła do rangi potentata. Emir wszedł na gotowe i chodzi po wydeptanych przez ojca ścieżkach. Nie ma pojęcia o budowaniu układów od podstaw, o lojalności biznesowo - partnerskiej, bez której na rynku gigantów nie da się funkcjonować. Jest nauczony jedynie brać i myśli, że studnia się sama napełnia. Gdyby nie Galip i jego veto podczas ostatnich posunięć Emira w firmie ... ten byłby już u progu unicestwiania dorobku przodków nie zdając sobie z tego w ogóle sprawy. I obudziłby się pewnego pięknego dnia z ręką w nocniku.
Cytat:
Potem była konfrontacja Nihan z Zeynep. Nic z niej nie wynikło dla Zeynep, skoro wierzy Emirowi na słowo, że by jej nie skrzywdził.

Byłam tak samo znudzona i niezainteresowana tą rozmową jak Zeynep. Ona chciała jak najszybciej się ewakuować i ja też chciałam, żeby to zrobiła. Na początku myślałam, ze Nihan inaczej podejdzie do Zeynep i inaczej poprowadzi rozmowę ... a ona ją potraktowała jak młodszą siostrę albo nawet córkę, która nie zdaje sobie z niczego sprawy i pakuje się w nierealny związek. Całkowicie zapomina o uczuciach i o tym, że serce nie sługa i tego typu gadki to jak rzucanie grochem o ścianę. Podobny efekt zresztą uzyskała w rozmowach z Ozanem na ten sam temat. Poza tym chyba zapomniał wół jak cielęciem był ... bo jeszcze kilka lat temu sama borykała się z reakcją matki na swój związek z Kemalem. Vildan też miała swój punkt widzenia, który do Nihan nie docierał.

Cytat:
Nihan ją ostrzegała Ale też Emir tak dobrze mąci Zeynep w głowie, jakby faktycznie ją kochał, a Nihan była tą złą, skoro chce ich rozdzielić. Zeynep wyglądała tak młodo, niewinnie i bezbronnie, gdy mówiła Emirowi, że go kocha. Zawsze jestem pod wrażeniem gdy Hazal w tego typu scenach. Daje w nich kilka różnych środków wyrazu, nic na jedną nutę.

Tę scenkę muszę sobie jeszcze raz obejrzeć, bo zadzwonił telefon i nie wycisnęłam z niej wszystkich soków

Cytat:
Jeszcze była wcześniejsza cena z Salihem, który został pozbawiony wszelkich nadziei. Myślałam, ze do niego wcześniej już wszystko dotarło, ale go przeceniałam. Dopiero jasne do bólu słowa go uświadomiły, że nie ma przyszłości dla niego i Zeynep. Po tej rozmowie Zeynep wpadła w poetycki nastrój, co rozumiem przez wypowiedzenie przez nią zdania w stylu "płyń do brzegu miłości" o sobie. Chyba było to nawiązanie do słów Emira na jachcie, kiedy mówił o statku, rozbiciu się o niego i inne górnolotne rzeczy.

Przecież dotarło do niego i już nie chce się spieszyć. Przez kolejne kilka lat ma zamiar chodzić z nią za rękę po ulicach i chodnikach Gdyby Zeynep dłużej nad nim popracowała to być może przeciagnęłaby tę formę do emerytury.
Wizja związku z Emirem tak ją nakręciła i uskrzydliła, że każde jej wypowiedziane zdanie brzmi inaczej w porównaniu do czasów wcześniejszych ... Zeynep teraz mówi tonem prawie śpiewającym, takim pewnym siebie i argumentuje tak logicznie i dosadnie, ze słuchanie jej mądrości to dla mnie czysta przyjemność ... jej mimika też jest inna, w jej spojrzeniach nie ma niepewności, strachu czy zażenowania ... jest optymizm i wiara w siebie i swoje racje. Emir ją chyba dotknął jakąś niewidzialną, czarodziejską różdżką. Taka Zeynep mi się jeszcze bardziej podoba.
Rozumiem, ze wątek miłości Zeynep i Saliego ... doczekał się definitywnego theendu, tak ??

Cytat:
Wydaje mi się, że Banu była szczera w w rozmowie z Tarikiem, skoro go ostrzegła przed Emirem. Na razie nie widać tu żadnego planu Emira, o którym ona miałaby wiedzieć. Jednak skoro Emir posłał Tarika do Banu musiał to zrobić z myślą o jakimś planie. Lubię sceny w zatoce, czy gdzieś nad wodą, w słońcu, ładne są te krajobrazy. Jeszcze mi się nie opatrzyły.

Kojarzę, ze było coś powiedziane. Nie jestem pewna, ale chyba w rozmowie telefonicznej pomiędzy Tufim i Emirem (A gdzie się dzisiaj Tufi podziewał ?).
To, że Banu nie daje po sobie poznać, ze realizuje jakiś plan Emira nie znaczy, ze go nie realizuje. Dopuszczam opcję, ze ona sama nie jest tego na tę chwilę świadoma.
Nie wiem tylko czy wychlapała Kemalowi, ze Tarik pracuje dla Emira przez przypadek, czy celowo ...
Jej nagły pomysł z pójściem na spacer tez był jakiś nie do końca niewinny. Choć mogę to wszystko źle interpretować, bo czuję nad sobą presję scenariuszowej manipulacji i przez to włączył mi się w szarych komórkach syndrom braku zaufania do tego co widzę na ekranie w danym momencie i ciągłego doszukiwania się w każdej scence podstępu.

Cytat:
Przegląd stroju Tarika ( :wink ) uzmysłowił Kemalowi po której stronie jest Tarik. Nie jego, Emir kupił duszę Tarika. Niestety Emir maił podatny grunt, skoro Tarik nie czuł się doceniany przez rodzinę. Tak naprawdę niewiele wystarczyło, aby Tarik przeszedł na stronę Emira. Źle robi, ale dzięki temu postać zyskuje na intensywności.

Czy w Tariku uruchomiła się przemiana mentalna ?? No i wiele już wiele razy miałam zapytać o jego życie uczuciowe. Do tej pory temat nieistniejący, bo nie tabu. Zaczyna mi się układać w głowie "dlaczego" do tej pory nie padło ani jedno zdanie na temat starokawalerstwa Tarika. Szykowano czysty grunt, na okoliczność pojawienia się w jego życiu "zawodowym" Banu. Bo tu chyba kroi się uczucie ... przynajmniej po stronie Tarika.

Cytat:
Dopiero inny serial uświadomił mi, że w tej społeczności, kulturze, religii, coś co przytrafia się jednej osobie
z rodziny kładzie się cieniem na pozostałych.
Niby to jakoś wiedziałam, ale tak naprawdę nie myślałam. Jak jedna osoba zostaje obrażona, wszystkie z rodziny zostają. Jak ktoś jest wrogiem jednej osoby, jest wrogiem pozostałych. Temu hołdują rodzice Kemala i właściwie on sam.

Nie tylko w rodzinie, bo i poza nią. Honor (ten w ich rozumieniu) jest w hierarchii cnót tureckich rodzin najwyżej. Jeśli członek rodziny narazi ją na utratę honoru i ten honor nie zostanie odkupiony/odzyskany - otoczenie się od takich delikwentów zwyczajnie odsuwa. Pod pojęciem "otoczenia" mam na myśli nie tylko znajomych, ale także dalszych krewnych (a tych to mają pod dostatkiem, bo Turcy lubią się rozmnażać).

Cytat:
Zeynep i Tarik się z tego wyłamują. Tarik powiedział w tym odcinku, że Emir nie jest jego wrogiem. Kemal widzi to inaczej. Ma rację, ale chodzi o sytuację, że nawet gdyby nie miał, według tej kultury, i tak ktoś taki byłby wrogiem. Zeynep widując się z Emirem nie tylko narusza zasady moralne rodziny, społeczności, ale uderza w Kemala, bo Emir jest jego wrogiem. Zapewne są jakieś wyjątki w tych zasadach, ale w mniej restrykcyjnych rodzinach.

Tego co robi Zeynep w tym serialu (mam na myśli wątek z Emirem) nie da się w ogóle sklasyfikować w tureckich kanonach obyczajowo-religijnych. Za coś takiego to chyba tam jest kulka. Bo honorem rodziny ona tutaj pomiata jednocześnie na kilku płaszczyznach.

Cytat:
lucy zmieniłaś gif w podpisie. Miałaś tam Nihan i Kemala, a teraz Zeynep i Emira. Czyżbyś od jasności przeszła do ciemności ?

Nihan i Kemala miałam od początku - byłam przekonana, że miłość protów to będzie wyższa półka, że mnie urzeknie i porwie ... i "oszaleję" na ich punkcie. Emir i Zeynep bardziej na mnie działają i bardziej przemawiają. Wcześniej nie mieli wspólnego wątku, więc nie miałam o nich pojęcia. Nihan i Kemala nie usunęłam do tej pory tylko dlatego, bo mi się nie chciało. Gifa z Z i E zmienię na innego, ale dopiero jak trafię na fajniejszego. Jeśli idzie o jasność i ciemność to ten serial nie wyzwala we mnie potrzeby opowiadania się po którejkolwiek stronie. Patrzę na niego na zasadzie "hulaj dusza piekła nie ma". Dla mnie to nie jest serial do przeżywania i oceniania postaw w kategoriach etyczno-moralnych, bo jego głębia jest spłaszczona fałszem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1106
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:11:28 17-10-18    Temat postu:

lucy napisał:

Myślę, że Galip jest bardziej elastyczny w relacjach z ludźmi, bo nie dostał od ojca wszystkiego na tacy. Musiał się napracować i nagimnastykować, by firma odziedziczona po ojcu urosła do rangi potentata. Emir wszedł na gotowe i chodzi po wydeptanych przez ojca ścieżkach. Nie ma pojęcia o budowaniu układów od podstaw, o lojalności biznesowo - partnerskiej, bez której na rynku gigantów nie da się funkcjonować. Jest nauczony jedynie brać i myśli, że studnia się sama napełnia. Gdyby nie Galip i jego veto podczas ostatnich posunięć Emira w firmie ...

Galip też przyszedł na gotowe, bo przed nim był jego ojciec i dziadek. Na pewno rozwinął firmę, ale od podstaw nie zaczynał. Według mnie Galip sam go sobie takiego wychował. Matka od 25 lat jest w śpiączce (tak długi czas jest czystą fikcją i nawet laik to wie, trochę przesadzili producenci), więc tylko Galip miał na niego wpływ. Widocznie jego metody wychowawcze zawiodły.

lucy napisał:

Rozumiem, ze wątek miłości Zeynep i Saliego ... doczekał się definitywnego theendu, tak ??
"Miłości", tak to koniec.

lucy napisał:
Nie jestem pewna, ale chyba w rozmowie telefonicznej pomiędzy Tufim i Emirem (A gdzie się dzisiaj Tufi podziewał ?).
Nie wiem, gdzie się podziewa, bo był mi potrzebny, a go nie ma Ubarwiłby mi dzisiejszy odcinek, a tak prawie całość odczuwałam jako usypiacz, ewentualnie bloker emocji.
Gdyby nie wizyta Emira u Kemala i zapytanie Kemala "W domu zabrakło Ci cukru ?" ( jeszcze przez następne sceny miałam po tym dobry humor , tłumaczenie pewnie polskie ) i szantaż Ondera w kwestii matki Emira, usnęłabym na tym odcinku. Nie było tragicznie z tymi scenami Kemala i Nihan, ale ciśnienia mi nie podniosły. Na Kemala nadal fajnie się patrzy. Zwłaszcza jak przeżywał, że Nihan i Emir siedzą na jednym łóżku. Emir tak się wystraszył groźby Nihan, że ona odejdzie, że zapomniał jakiego haka ma na nią od lat Albo coś pośledniego mógł wymyślić, w końcu ma tą ponad przeciętną inteligencję. Groźba utraty Nihan zabija jego szare komórki. Zapewne brakuje mu dopływu tlenu ( o tym, że ona jest jego tlenem coś wykrzyczał jakiś czas temu). Liczę, że jakoś się odegra w spektakularny sposób, jak to tak, że czarny charakter nie panuje nad sytuacją ?


lucy napisał:
Bo tu chyba kroi się uczucie ... przynajmniej po stronie Tarika.
Była kochanka Emira i brat Kemala. Przecież to aż się prosi o rozwinięcie tematu

lucy napisał:

Tego co robi Zeynep w tym serialu (mam na myśli wątek z Emirem) nie da się w ogóle sklasyfikować w tureckich kanonach obyczajowo-religijnych. Za coś takiego to chyba tam jest kulka. Bo honorem rodziny ona tutaj pomiata jednocześnie na kilku płaszczyznach.
Że niby ojciec, Tarik lub Kemal mieliby ją zabić ? Chyba nie w stolicy, może jakaś prowincja.

lucy napisał:
Jeśli idzie o jasność i ciemność to ten serial nie wyzwala we mnie potrzeby opowiadania się po którejkolwiek stronie.
W fikcyjnym świecie zawsze jestem w konkretnych scenach po ciekawszej fabularnie stronie. W KS czarne charaktery lub te niejednoznaczne są ciekawsze i przeważnie im kibicuję. Skoro już poświęcam czas serialowi to postać ma mi dostarczyć rozrywki, nie mnie wynudzić.
Tak sobie myślałam o symbolice kolorów w KS i Emir przeważnie nosi czarne ubrania, ma czarne samochody, kiedy Nihan ma biały samochód (czasami czerwony) i często jasne stroje. W najprostszy sposób to analizując jasna i ciemna strona serialu się zgadza.


Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 16:19:34 17-10-18, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5374
Przeczytał: 116 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:21:01 17-10-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Galip też przyszedł na gotowe, bo przed nim był jego ojciec i dziadek. Na pewno rozwinął firmę, ale od podstaw nie zaczynał.

Zgadza się, ze dostał, ale z tego co mówił to on ją rozwinął do obecnej postaci/wielkości. A Emir się jeszcze do niczego nie przyłożył. On tylko rządzi korzystając z aktywów, które zastał.

Cytat:
Według mnie Galip sam go sobie takiego wychował.

A to jest bezsprzeczne

Onedine napisał:
lucy napisał:
(A gdzie się dzisiaj Tufi podziewał ?).
Nie wiem, gdzie się podziewa, bo był mi potrzebny, a go nie ma Ubarwiłby mi dzisiejszy odcinek, a tak prawie całość odczuwałam jako usypiacz, ewentualnie bloker emocji.

A ja dzisiaj osiągnęłam drugi stopień wtajemniczenia w wątku "Latawce, dmuchawce, wiatr". Po raz pierwszy mi się to zdarzyło i sama byłam zdziwiona. Patrzyłam na te obrazy na ekranie i śmiałam się na głos, bo mnie bawiły. Tak jakbym oglądała komedię, albo humor sytuacyjny. Nawet teraz jak o tym piszę to się śmieję. Od teraz będę w ten sposób oglądać scenki sweetowe. Dotarło do mnie, ze ten miłosny infantylizm wcale nie musi być nudny, bo może być komiczny przy odrobinie dobrych chęci. Przy okazji nasunęło mi się pytanie ... czy Nihan i Emir sypiali ze sobą w czasach świetności ich związku ?? W końcu Kemal był już dojrzałym facetem i miał swoje potrzeby

Cytat:
Gdyby nie wizyta Emira u Kemala i zapytanie Kemala "W domu zabrakło Ci cukru ?" ( jeszcze przez następne sceny miałam po tym dobry humor , tłumaczenie pewnie polskie ) i szantaż Ondera w kwestii matki Emira, usnęłabym na tym odcinku.

I był jeszcze tekst "odkąd się wprowadziłeś do tego domu i zacząłeś zabawę w sąsiada ...coś tam" - dopisze go na dole.
Tak, to była dobra scenka. Jednak nie tylko Emir i Kemal są godnymi siebie przeciwnikami/rywalami ... Burak i Kaan aktorsko też reprezentują podobny poziom. Dobry aktor trafił na dobrego aktora i dzięki temu ich wspólny wątek wybija się ponad inne.
Scenka Emir vs Onder nie rzuciła mnie na kolana ... jednak w bezpośrednich zderzeniach obaj aktorzy reprezentują inny poziom. Onder się gubił i zacinał. Pomimo, ze wyskoczył z szantażem przewaga i tak była po stronie Emira.

Cytat:
Na Kemala nadal fajnie się patrzy. Zwłaszcza jak przeżywał, że Nihan i Emir siedzą na jednym łóżku.

I kiedy powiedział do Leli, że zaczął czuć zazdrość to też było to prawie namacalne. Burak potrafi wyrzucać z siebie odpowiednie emocje ... przez co czuje się to o czym sam mówi w danej sytuacji.

Cytat:
Emir tak się wystraszył groźby Nihan, że ona odejdzie, że zapomniał jakiego haka ma na nią od lat Albo coś pośledniego mógł wymyślić, w końcu ma tą ponad przeciętną inteligencję. Groźba utraty Nihan zabija jego szare komórki. Zapewne brakuje mu dopływu tlenu ( o tym, że ona jest jego tlenem coś wykrzyczał jakiś czas temu). Liczę, że jakoś się odegra w spektakularny sposób, jak to tak, że czarny charakter nie panuje nad sytuacją ?

No właśnie. Oglądając te scenki cały czas o tym myślałam i nadal myślę, bo nie rozumiem gdzie się podziały te wszystkie groźby, którymi Emir cały czas karmi Nihan. Pomijam, ze jej mega pomysł ukarania Emira nagłym zniknięciem na kilka godzin to była jakaś paranoja zważywszy, ze Ozan nadal jest na patelni i w każdej chwili może trafić za kratki. Czy Nihan już zapomniała, że ma brata, którego życie zależy od jej pokory ?? A groźba, ze następnym razem odejdzie na zawsze jest prawdziwa czy to były jakieś żarty? Bo jeśli odejdzie będzie po Ozanie. Jeszcze niedawno dałaby się zabić za Ozana, a dzisiaj wystawia jego wolność na próbę ... Nie kumam
Scenki mi się ogólnie nie podobały dzięki słabemu aktorstwu Nesli. W tych scenkach nawet Emir/Kaan jej nie pomógł, bo ustąpił jej pola i przekazał pałeczkę jako tej, która gra pierwsze skrzypce. Do pierwszych skrzypiec Nesli się nie nadaje, bo fałszuje. Strasznie niewiarygodne aktorsko scenki to były. Nic mnie w nich nie przekonało. Emir nawet krzywo długopis trzymał, bo ona mu go krzywo podała. Czekam aż Emir dojdzie do siebie i postawi wszystkich na swoich miejscach, bo tylko wtedy czuje się zaspokojona karasevdowo.

Przypomniało mi się ... więc od razu napisze, zeby mi nie umknęło.
Zastanowiło mnie ... co łączy Hakkiego z Emirem (??). Odniosłam wrażenie, że nazbyt się nim interesuje, ale w kategoriach bardziej osobistych ... Oczywiście mogłam tez źle odczytać kontekst jego wypowiedzi podczas obiadu z Asu i Kemalem.

Onedine napisał:
Była kochanka Emira i brat Kemala. Przecież to aż się prosi o rozwinięcie tematu

To czekam ... zważywszy, że to nowy wątek Tarika ... już zacieram ręce.

Onedine napisał:
lucy napisał:

Tego co robi Zeynep w tym serialu (mam na myśli wątek z Emirem) nie da się w ogóle sklasyfikować w tureckich kanonach obyczajowo-religijnych. Za coś takiego to chyba tam jest kulka. Bo honorem rodziny ona tutaj pomiata jednocześnie na kilku płaszczyznach.
Że niby ojciec, Tarik lub Kemal mieliby ją zabić ? Chyba nie w stolicy, może jakaś prowincja.

Gdyby nie było braci to ojciec. Skoro są bracia to któryś z nich. Tureckie więzienia są przepełnione przypadkami honorowymi. I więzień, który trafił za kratki w obronie honoru jest w dodatku traktowany z szacunkiem. Na pewno najgorzej jest w południowej i wschodniej Turcji, ale w większych miastach też się to zdarza. Rodzina Kemala to nie są wyższe sfery ... tylko plebs. Z tym, ze tutaj to wszystko nie jest ukazane jak trzeba. Jeśli Cię to interesuje Onedine i chcesz zobaczyć prawdziwe tureckie oblicze to jest taki jeden film, który świetnie je ukazuje (ok. 1,5h trwa). Daj znać czy chcesz ... i jeśli tak podam Ci namiary.

Onedine napisał:
W fikcyjnym świecie zawsze jestem w konkretnych scenach po ciekawszej fabularnie stronie. W KS czarne charaktery lub te niejednoznaczne są ciekawsze i przeważnie im kibicuję. Skoro już poświęcam czas serialowi to postać ma mi dostarczyć rozrywki, nie mnie wynudzić.

Wg mnie są nie tylko ciekawsze ... są też bardzo dobrze napisane i zagrane. Zresztą może dzięki temu są ciekawsze. Inaczej byłyby bezbarwne, beznamiętne, nudne.
Cytat:
Tak sobie myślałam o symbolice kolorów w KS i Emir przeważnie nosi czarne ubrania, ma czarne samochody, kiedy Nihan ma biały samochód (czasami czerwony) i często jasne stroje. W najprostszy sposób to analizując jasna i ciemna strona serialu się zgadza.

Tez zwróciłam na to uwagę. Nihan ma często białe golfy i często białe spodnie rurki.
Rekwizytem Asi jest natomiast czerwony (nawet ściana miała być czerwona). Ma często na sobie coś czerwonego. A Kemal ma zawsze białą koszulę (wiadomo, ze nie będzie śmigał w białym gangolu).
Zauważyłam tu bardzo nierównomierny rozkład wątków. Często bywa tak, ze niektóre postaci znikają z pola widzenia na zbyt długo i czuć takie dziury w odcinkach. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. A nie jest to pierwszy serial, który oglądam w wersji międzynarodowej (odcinki 45-minutowe).

Ciekawostki:
Emir nie zna słowa "ALE"
Kontrolowane Przejście Graniczne to dom Zeynep
Zawały a'la Huseyin
Zeynep klepie bezmyślnie bez zapamiętania
Zeynep po wyjściu z domu rozpoczyna wyścig z czasem
Kemal wprowadzając się do nowego domu rozpoczął zabawę w sąsiada

Złota myśl
"Każdy z tej rodziny atakuje nas osobno" (Kemal o rodzinie Nihan)
"Masz 2h, żeby przesłać mi swoją lokalizację" (Tarik do Zeynep)
"Jaki spryciarz. Kiedy zdążył się nauczyć wysyłać lokalizację?" (Zeynep o Tariku)
"Z Tobą wypiję nawet truciznę" (Salih do Zeynep)
"Dzisiaj już sobie pomarzyłeś. Teraz bierz się za miotłę" (Husein do Tarika)
"Traktujecie mnie jakbym ciągle kłamała" (Zeynep do matki)
"Och Zeynep"
"Miałeś być silny i niepokonany, ale nie bezczelny" (Galip do Emira)
"Znowu ugrzęzła w łazience" (Huseyn przy wspólnym stole o Zeynep)


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 6:42:59 18-10-18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1106
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:03 18-10-18    Temat postu:

lucy napisał:

A ja dzisiaj osiągnęłam drugi stopień wtajemniczenia w wątku "Latawce, dmuchawce, wiatr". Po raz pierwszy mi się to zdarzyło i sama byłam zdziwiona. Patrzyłam na te obrazy na ekranie i śmiałam się na głos, bo mnie bawiły. Tak jakbym oglądała komedię, albo humor sytuacyjny. Nawet teraz jak o tym piszę to się śmieję. Od teraz będę w ten sposób oglądać scenki sweetowe. Dotarło do mnie, ze ten miłosny infantylizm wcale nie musi być nudny, bo może być komiczny przy odrobinie dobrych chęci.
Po dzisiejszym odcinku osiągniesz 3 stopień wtajemniczenia i to nie w scenach słodkich. Ale kto wie, może tylko ja miałam ochotę śmiać się na scenach, gdy Nihan płakała. Nie wiem jak nazwać ten odcinek, może "Kemal jeszcze nie może poznać prawdy, więc napiszmy najbardziej bezsensowne sceny na świecie". Autentycznie zaczęłam sie śmiać, gdy Kemal leżał ranny na ziemi, Nihan go znalazła i zaczęła rozpaczać. Doprowadziły do tego wcześniejsze, głupie sceny. Rozumiem, że dla Kemala udowodnienie Nihan, że ją kocha była najistotniejsze, ale kosztem swojego życia ? Wysłanie smsa z info: "jestem ranny, jadę do szpitala" byłoby niejasne dla Nihan ? To co zrobił Kemal lekko mnie do niego zniechęciło. Romantyzm, wielka miłość nikomu się na nic nie zda, jak się będzie martwym. A na koniec czemu on wyprosił Nihan z sali szpitalnej ? Logika...


lucy napisał:

Przy okazji nasunęło mi się pytanie ... czy Nihan i Emir sypiali ze sobą w czasach świetności ich związku ?? W końcu Kemal był już dojrzałym facetem i miał swoje potrzeby
Kiedy Nihan i Emir mieli świetność związku ? Nigdy z sobą nie sypiali. Może chodziło Ci o Nihan i Kemala ? Jeden raz na pewno ze sobą spali (scena na łodzi), czy zgrzeszyli ( rozumiem, że w islamie seks poza ślubny jest grzechem ? ) więcej razy ? Nie wiem. Kemal przez te 5 lat z dala od Nihan chyba z nikim nie był. Tylko pracował, umartwiał się etc.


lucy napisał:
Jednak nie tylko Emir i Kemal są godnymi siebie przeciwnikami/rywalami ... Burak i Kaan aktorsko też reprezentują podobny poziom. Dobry aktor trafił na dobrego aktora i dzięki temu ich wspólny wątek wybija się ponad inne.
Oni mają taką chemię, że oddałaby za ich sceny nienawiści czy jakiekolwiek inne, sceny protów

lucy napisał:
Burak potrafi wyrzucać z siebie odpowiednie emocje ... przez co czuje się to o czym sam mówi w danej sytuacji.
W większości scen miłość protów czuję tylko w postaci Kemala.

lucy napisał:
jeszcze niedawno dałaby się zabić za Ozana, a dzisiaj wystawia jego wolność na próbę ... Nie kumam
Dzisiaj Nihan sobie przypomniała o miłości do Ozana, aby manipulować Kemalem. Inaczej nie potrafię tego nazwać. Kemal już miał nagrania i Nihan szantażem emocjonalnym go od niego dostała. Nie podobało mi się to.

lucy napisał:
Czekam aż Emir dojdzie do siebie i postawi wszystkich na swoich miejscach, bo tylko wtedy czuje się zaspokojona karasevdowo.
Emir nasłał zbirów na Kemala i porządek powrócił

lucy napisał:
Przypomniało mi się ... więc od razu napisze, zeby mi nie umknęło.
Zastanowiło mnie ... co łączy Hakkiego z Emirem (??). Odniosłam wrażenie, że nazbyt się nim interesuje, ale w kategoriach bardziej osobistych ...
Jak patrzę na aktora, który gra Hakkiego zawsze się dziwię, że to taka postać. On mi się kojarzy bardziej do roli pokornego stróża nocnego, nie kogoś bogatego, obeznanego w świecie interesów. Z jakiegoś powodu Hakki nie życzy Emirowi dobrze, w końcu razem z Kemalem utarli mu nosa.

lucy napisał:
Jeśli Cię to interesuje Onedine i chcesz zobaczyć prawdziwe tureckie oblicze to jest taki jeden film, który świetnie je ukazuje (ok. 1,5h trwa). Daj znać czy chcesz ... i jeśli tak podam Ci namiary.
Na razie dzięki, trochę nie mam nastroju na ciężkie klimaty A takie na pewno by były.

lucy napisał:
Rekwizytem Asi jest natomiast czerwony (nawet ściana miała być czerwona). Ma często na sobie coś czerwonego.
Dziś miała piękna czerwoną suknię. Wyglądała zjawiskowo. Nihan wyglądała przy niej jak krewna z prowincji. Nie rzuciłoby się to tak w oczy ( biała sukienka Nihan źle na niej leżała), gdyby w scenie nie stały obok siebie. Asu zgrabna, wysoka, w doskonałej sukni, fryzurze, makijażu, a Nihan przy niej wypadła na bardzo niską, lekko pulchną (chodzić przecież ma bardzo dobrą figurę), z mocnym, niekorzystnym makijażem.

lucy napisał:

Zauważyłam tu bardzo nierównomierny rozkład wątków. Często bywa tak, ze niektóre postaci znikają z pola widzenia na zbyt długo i czuć takie dziury w odcinkach. Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. A nie jest to pierwszy serial, który oglądam w wersji międzynarodowej (odcinki 45-minutowe).
Dzisiejszy odcinek najlepiej to pokazał. prawie wszystko było o Kemalu i Nihan, reszta była statystami. Ledwo przemknęli Emir, Gali (świetna sena przed gabinetem), mignął Tufan, pięknie pokazała się Asu, Lyla była pod koniec w szpitalu. Czasami nie pasuje mi to, ale znowu jak moi ulubieńcy brylują, jestem zadowolona Chociaż wolałabym inny podział scen. Przede wszystkim, aby nie było takich długich, na jeden wątek, ale były przeplatane. Zdarzają się takie odcinki i są naprawdę dynamiczne.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 18:51:25 18-10-18, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5374
Przeczytał: 116 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:43:55 18-10-18    Temat postu:

Na początek ... czekam teraz na scenkę, w której Galip oskarży Emira o kradzież pendrive'ów

Onedine napisał:
Nie wiem jak nazwać ten odcinek, może "Kemal jeszcze nie może poznać prawdy, więc napiszmy najbardziej bezsensowne sceny na świecie".

Albo "atak na inteligencję widza". To wszystko było tak naciągane, ze liczyłam minuty do końca odcinka.

Cytat:
Autentycznie zaczęłam sie śmiać, gdy Kemal leżał ranny na ziemi, Nihan go znalazła i zaczęła rozpaczać. Doprowadziły do tego wcześniejsze, głupie sceny. Rozumiem, że dla Kemala udowodnienie Nihan, że ją kocha była najistotniejsze, ale kosztem swojego życia ?

Ja nie wierzyłam w to co widzę od momentu akcji z nożownikiem. Ledwo stał na nogach i mocno krwawił, ale dał radę wsiąść do samochodu (aż mi zal było tej jasnej tapicerki) i w bólach i cierpieniach dojechać na wyznaczone miejsce. Kiedy dojechał ból przeszedł od razu i Kemal bez problemu stanął na własnych nogach. Nie dziwię się, ze Nihan nic nie zauważyła, bo ja sama miałam wrażenie, ze cudownie ozdrowiał. Podczas krótkiej rozmowy nic go nie bolało, bo nawet się nie skrzywił. Ale jak tylko odjechała - od razu padł na ziemię i leżał nieprzytomny. Kiedy Nihan wróciła jego stan powinien być jeszcze gorszy ... ale ukochana wyciągnęła go z nieprzytomności i postawiła na nogi, bo na nich doszedł do samochodu. No comment ... OMG
Na rozpacz Nihan nie mogę patrzeć. Chyba muszę poczekać na kolejny stopień wtajemniczenia.

Cytat:
To co zrobił Kemal lekko mnie do niego zniechęciło. Romantyzm, wielka miłość nikomu się na nic nie zda, jak się będzie martwym.

Chyba żaden aktor nie obroniłby tak głupiej i niedorzecznej scenki. Burak i tak wypadł w niej lepiej niż protka.

Cytat:
A na koniec czemu on wyprosił Nihan z sali szpitalnej ? Logika...

Bo jest na nią wściekły. Wydał tyle kasy i dalej jest w punkcie wyjścia

Onedine napisał:
lucy napisał:
Przy okazji nasunęło mi się pytanie ... czy Nihan i Emir sypiali ze sobą w czasach świetności ich związku ?? W końcu Kemal był już dojrzałym facetem i miał swoje potrzeby
Kiedy Nihan i Emir mieli świetność związku ? Nigdy z sobą nie sypiali. Może chodziło Ci o Nihan i Kemala ? Jeden raz na pewno ze sobą spali (scena na łodzi), czy zgrzeszyli ( rozumiem, że w islamie seks poza ślubny jest grzechem ? ) więcej razy ? Nie wiem. Kemal przez te 5 lat z dala od Nihan chyba z nikim nie był. Tylko pracował, umartwiał się etc.

No jasne, ze chodziło mi o Keamal, a nie Emira
Więc skoro tak się sprawy mają ... no i że leży mi na sercu jego zdrowie liczę na Asu, Ma w sobie tyle seksapilu, że musi jej się udać uwiedzenie Kemala. W realu żaden facet na głodzie nie przeszedłby obok tylu wdzięków obojętnie.

Onedine napisał:
lucy napisał:
Jednak nie tylko Emir i Kemal są godnymi siebie przeciwnikami/rywalami ... Burak i Kaan aktorsko też reprezentują podobny poziom. Dobry aktor trafił na dobrego aktora i dzięki temu ich wspólny wątek wybija się ponad inne.
Oni mają taką chemię, że oddałaby za ich sceny nienawiści czy jakiekolwiek inne, sceny protów
lucy napisał:
Burak potrafi wyrzucać z siebie odpowiednie emocje ... przez co czuje się to o czym sam mówi w danej sytuacji.
W większości scen miłość protów czuję tylko w postaci Kemala.

A co by było gdyby tak powycinać wszystkie wspólne scenki protów i zostawić całą resztę łącznie ze scenkami, w których proci trafiają na siebie będąc w czyimś towarzystwie?? Jak by się coś takiego oglądało ? Ich wielka, ponadczasowa miłość byłaby wyczuwalna jedynie w naszej wyobraźni na podstawie wszystkich bodźców docierających z ekranu. Czyli w sposób bardziej namacalny niż poprzez czytanie książki. Jestem bardzo ciekawa czy taki sposób spożywania wątku protów zaowocowałby w moim przypadku lepszym jego odbiorem.

Cytat:
Dzisiaj Nihan sobie przypomniała o miłości do Ozana, aby manipulować Kemalem. Inaczej nie potrafię tego nazwać. Kemal już miał nagrania i Nihan szantażem emocjonalnym go od niego dostała. Nie podobało mi się to.

Nihan to tak chaotyczna i niekonsekwentna postać, że słów mi brak. Ja już zaczynam jej nie wierzyć na sam jej widok. Nie musi nawet niczego mówić i niczego robić, wystarczy, ze się pojawia na ekranie i ja już czuję jakiś wewnętrzny niepokój, czuję instynktownie, że znowu nadciąga, żeby się nade mną poznęcać psychicznie. Takim wampirem energetycznym zaczyna się dla mnie robić, wysysa ze mnie energię, którą wolałabym spożytkować na konsumpcję reszty wątków.

Cytat:
Z jakiegoś powodu Hakki nie życzy Emirowi dobrze, w końcu razem z Kemalem utarli mu nosa.

Oj, to ja myślałam, że życzy mu dobrze, ale z jakiegoś powodu chce dać mu nauczkę, utrzeć nosa. A czyim bratem jest Hakki ? Matki czy ojca Asu ??

Onedine napisał:
Na razie dzięki, trochę nie mam nastroju na ciężkie klimaty A takie na pewno by były.

Raczej tak ... z tym, ze to nie jest film turecki, tylko niemiecki z tureckimi aktorami i w tureckim języku. Większość akcji dzieje się w Niemczech.

Onedine napisał:
Dziś miała piękna czerwoną suknię. Wyglądała zjawiskowo.

Stylizacja Asu zawsze mi się podoba (jak dotąd). W jej wyglądzie jest wszystko takie perfekcyjne, dopracowane, efektowne. Gdybym weszła na tą scenkę nie znając serialu pomyślałabym, że ona jest tu protką.

Cytat:
Nihan wyglądała przy niej jak krewna z prowincji. Nie rzuciłoby się to tak w oczy ( biała sukienka Nihan źle na niej leżała), gdyby w scenie nie stały obok siebie.

Powiem Ci, że podczas niektórych ujęć kamery miałam wrażenie, ze Nihan ma na sobie halkę i podomkę. Styliści przegięli eksponując jej pusty dekolt. Nie mam nic przeciwko naturze, co więcej jestem przeciwnikiem daleko inwazyjnych chirurgicznych ulepszeń ciała. Ale eksponowanie słabych punktów mija się z celem. Pokazywać należy swoje mocne strony: ładne i zgrabne nogi, wąską talię, ładny dekolt oraz tyłek ... ale krzywe nogi w mini, odstający brzuch w obcisłej sukience, mikroskopijny biust w dekolcie do prawie pasa ... wołają o pomstę do nieba i wypalają mi źrenice.

Cytat:
Asu zgrabna, wysoka, w doskonałej sukni, fryzurze, makijażu, a Nihan przy niej wypadła na bardzo niską, lekko pulchną (chodzić przecież ma bardzo dobrą figurę), z mocnym, niekorzystnym makijażem.

Nihan ma nierzadko zapuchniętą twarz i makijaż, który jej robią jeszcze bardziej to pogłębia. Mnie się jej makijaż nie podoba.

Onedine napisał:
Dzisiejszy odcinek najlepiej to pokazał. prawie wszystko było o Kemalu i Nihan, reszta była statystami. Ledwo przemknęli Emir, Gali (świetna sena przed gabinetem), mignął Tufan, pięknie pokazała się Asu, Lyla była pod koniec w szpitalu.

Do tego wszystkiego ... mignęła Vildan. Nie było wcale Zeynep, Ozana, Tarika, Ondera, Huseina, Fihy.
Trochę za dużo absencji postaciowej w jednym odcinku.
Producenci wiedzą, że Europa i Ameryka praktykują odcinki krótkie, więc powinni pamiętać o tym podczas montażu. To jest straszny minus, bo zakłóca płynność wątków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zbuntowana.
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 14 Sie 2011
Posty: 160
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:39:45 19-10-18    Temat postu:

Faktycznie scena z wczorajszego odcinka była bez sensu. Oddał jej nagrania i wszystko wraca do początku. Oglądając pierwszy raz tą scenę byłam w szoku i Nihan nawet nie zorientowała sie, że coś jest nie tak.
Jeśli chodzi o wygląd to wszystko zależy od stylizacji, ułożenia włosów i makijażu. Nawet najpiękniejsza kobieta nie będzie wyglądać dobrze jeśli jej zaszkodzą złym makijażem, fryzura itp.
Wydaję mi się, że Asu miała po prostu wyższe szpilki niż Nihan i dlatego różnica wzrostu była tak widoczna. Neslihan ma 168/169 a Melisa 176 więc różnica wzrostu nie jest jakaś wielka.


Ostatnio zmieniony przez Zbuntowana. dnia 15:36:00 19-10-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1106
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:39:04 19-10-18    Temat postu:

Zbuntowana. napisał:

Wydaję mi się, że Asu miała po prostu wyższe szpilki niż Nihan i dlatego różnica wzrostu była tak widoczna. Neslihan ma 168/169 a Melisa 176 więc różnica wzrostu nie jest jakaś wielka.
To całkiem sporo. Powinni tak kręcić, aby różnica nie było zbytnio widoczna, da się to zrobić, to kwestia pracy kamery. Jakbym była zwolenniczką teorii spiskowych napisałabym, że ekipa produkcyjna specjalnie tak nakręciła tą scenę. Dlaczego Asu była lepiej ubrana od Nihan też było podejrzane Czy ktoś wie, czy były jakieś plotki, że wybór protki był narzucony przez producenta ? (nie chodzi mi o romans, ale że producent ma swoich ulubieńców). Czy też aktorka jest bardzo popularna w Turcji i ten wybór był jasny ?

lucy napisał:
Na początek ... czekam teraz na scenkę, w której Galip oskarży Emira o kradzież pendrive'ów
Scena była Niestety telefoniczna, więc jej impakt był mniejszy.


lucy napisał:

Bo jest na nią wściekły. Wydał tyle kasy i dalej jest w punkcie wyjścia
O kasie w ogóle nie pomyślałam jednak musiało być to niemało, w końcu Zehir sprawnie i szybko poradził sobie z sejfem Galipa.
Wiadomo dlaczego Kemal tak sie zachował, bo Leyla go na szczęście zapytała i nie musiałam żyć w niewiedzy przez następne odcinki. To naprawdę wygląda tak jakby Nihan nie chciała sie uwolnić do Emira. Przecież te nagrania to jej jedyna szansa, nic innego an niego nie ma. Dopóki Emir może swobodnie działać, ona nigdy nie będzie wolna. Z kwestą zaufanie tez prawda. Kemal mówił o tej sytuacji, ale tak naprawdę Nihan zawiodła go 5 lat temu. Wtedy nie miała do niego zaufania, teraz 2 raz go faktycznie wystawiła do wiatru. Gdyby tylko Kemal mógł uwolnić się od miłości do niej, kibicowałabym jakiejkolwiek innej kobiecie. Skoro to jednak niemożliwe... Chyba coraz bardziej nie lubię wątku protów, razem stają sie dla mnie niestrawni. Nawet granie niezłomnego przez Kemala przed Nihan zbytnio mnie nie cieszy, bo wiadomo, że nie potrwa to długo.

lucy napisał:

Więc skoro tak się sprawy mają ... no i że leży mi na sercu jego zdrowie liczę na Asu, Ma w sobie tyle seksapilu, że musi jej się udać uwiedzenie Kemala. W realu żaden facet na głodzie nie przeszedłby obok tylu wdzięków obojętnie.
W realu, a my tu mamy fikcję. Ostatnim razem, gdy Asu dotknęła Kemala ten prawie apopleksji dostał. W tym, 40 odcinku, dał się dotknąć tylko dlatego, że chodziło o zmianę opatrunku

lucy napisał:

A co by było gdyby tak powycinać wszystkie wspólne scenki protów i zostawić całą resztę łącznie ze scenkami, w których proci trafiają na siebie będąc w czyimś towarzystwie?? Jak by się coś takiego oglądało ? Ich wielka, ponadczasowa miłość byłaby wyczuwalna jedynie w naszej wyobraźni na podstawie wszystkich bodźców docierających z ekranu. Czyli w sposób bardziej namacalny niż poprzez czytanie książki. Jestem bardzo ciekawa czy taki sposób spożywania wątku protów zaowocowałby w moim przypadku lepszym jego odbiorem.
Jestem za. mam pomysł, aby Kemal i Nihan kontaktowali się ze sobą tylko za pomocą wiadomości tekstowych, poczty elektronicznej i tradycyjnych listów. Mogliby od czasu do czasu popatrzeń na siebie z oddali, jak ona jest w swoim domu, on w swoim, widoki mają nawet dobre. Takie sceny dopiero rozpaliłyby publikę.

lucy napisał:
Takim wampirem energetycznym zaczyna się dla mnie robić, wysysa ze mnie energię, którą wolałabym spożytkować na konsumpcję reszty wątków.
W scenie, gdy Emir zwierzał sie Nihan na temat swojej matki kompletnie zabrała całą energię. Jakoś inaczej to powinno być przedstawione, za mało było emocji Nihan.

lucy napisał:
A czyim bratem jest Hakki ? Matki czy ojca Asu ??
O tym na razie chyba nic jeszcze nie było.



lucy napisał:

Stylizacja Asu zawsze mi się podoba (jak dotąd). W jej wyglądzie jest wszystko takie perfekcyjne, dopracowane, efektowne. Gdybym weszła na tą scenkę nie znając serialu pomyślałabym, że ona jest tu protką.
Tak jest, cóż innego mogę napisać. Ja mam wrażenie, że Nihan nie jest protką, nawet jak inna kobieta jej w scenie nie przyćmiewa, bo żadnej obok nie ma. ta miłość Kemala naprawdę musi być oparta na innych wartościach, niż wygląd, bo Nihan nie jest najbardziej olśniewającą kobietą.


lucy napisał:

Do tego wszystkiego ... mignęła Vildan. Nie było wcale Zeynep, Ozana, Tarika, Ondera, Huseina, Fihy.
Trochę za dużo absencji postaciowej w jednym odcinku.
Producenci wiedzą, że Europa i Ameryka praktykują odcinki krótkie, więc powinni pamiętać o tym podczas montażu. To jest straszny minus, bo zakłóca płynność wątków.
Może nie uwzględniają, nie obchodzi ich zagranica, w pierwszej kolejności muszą się utrzymać w ramówce na swoim rynku. Chodziło Ci pewnie o Fehimę, matkę mojej ulubionej trójki ? Trochę jej i Huseyina był dzisiaj, ale nie za wiele. Kolejny odcinek nie najwyższych lotów. Emir uratował mój humor wyborną wizytą w szpitalu u Kemala. "Traktujesz mnie jak sępa" I jeszcze jedno zdanie Emira było doskonałe, ale nie pamiętam go dokładnie. Coś o tym, że on przecież jest bliską osobą dla Kemala, że myśli o nim dniami i nocami. Jakiś taki wydźwięk tego był. Ciekawe scenę mieli też Ozan, Zeynep, Salih. Ozan zwiał jakby go wilki goniły na widok Saliha (niezły z niego tchórz), a potem Zeynep potraktowała Saliha jako "braciszka". Można by powiedzieć, że niedobra kobieta, ale dobra powinna być dla siebie, więc wszystkich nie uszczęśliwi. Niech myśli w pierwszej kolejności o sobie.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 16:52:14 19-10-18, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zbuntowana.
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 14 Sie 2011
Posty: 160
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:00:19 19-10-18    Temat postu:

Onedine a kogo byś chciała jako protkę Asu, Zeynep może Banu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Idol
Idol


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 1106
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:38:29 20-10-18    Temat postu:

Zbuntowana. napisał:
Onedine a kogo byś chciała jako protkę Asu, Zeynep może Banu?
Postaci protki nic, ani nikt prawdopodobnie by nie uratował, dopóki są głupie, pseud komediowe dialogi. Wycięłabym wszystkie te sceny, skróciła i ograniczyła sceny snów, marzeń, wspomnień do minimum. 15 sekund jako takie przebłyski, aby tylko przypomnieć, że proci darzą się uczuciem, bo tak naprawdę to powinno wynikać ze zwykłych scen, nawet w momencie jak nie są razem. Ogólnie sceny z tymi samymi dwoma postaciami nie powinny trwać 20 (!) minut pod rząd, nawet jeśli to proci. Montaż powinien być dynamiczny, sceny nie powinny być dłuższe niż maksymalnie 1,5 minuty, potem następne postacie, etc. Im dłużej oglądam ten serial, tym bardziej czuję, ze chyba jednak nie lubię protki, chodzi o aktorkę, w moim przekonaniu zawala wiele scen, zwłaszcza tych wymagających subtelności. Z wymienionych, nie zamieniłabym ich rolami, bo są dobre w swoich w postaciach, tylko bym im je rozszerzyła (poza Banu, bo nie widzę pomysłu na więcej cen, niż miała) kosztem scen protki, z tą co jest. Ogólnie najbardziej chciałabym zobaczyć aktorów, którzy graja Kemala i Zeynep gdzieś jako parę, mają naturalna wspólną chemię i nawet w scenach rodzeństwa jakoś to czuć. A z tym jak Burak potrafi zagrać zakochanego i jak potrafi to Hazal mogliby stworzyć doskonała parę. Tylko jak piszę Hazal jako prota mogłaby się tu też zmarnować przy takim scenariuszu, bo wiele scen protów woła o pomstę do nieba, ale przynajmniej przyjemniej by się na nią patrzyło. Tylko znowu ja ją uwielbiam w roli Zeynep, więc najszczęśliwsza byłabym, gdyby jej watek był wiodący, a Emira grał Burak. Kaana w roli Emira tez uwielbiam, ale Burak jako czarny charakter byłby świetny, po prostu to wiem.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 10:40:55 20-10-18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Mocno wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 5374
Przeczytał: 116 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:49:24 20-10-18    Temat postu:

Cytat:
Im dłużej oglądam ten serial, tym bardziej czuję, ze chyba jednak nie lubię protki, chodzi o aktorkę, w moim przekonaniu zawala wiele scen, zwłaszcza tych wymagających subtelności.

Ja się z protką borykam już od dawna. Chyba na etapie drugiego odcinka tureckiego przestała mnie interesować. Nie wiedziałam jeszcze wtedy, ze jej postać obierze taki kierunek, a jej wątek taki obrót. Tak sobie nawet myślę, że skoro Nesli tak się "emocjonuje" scenkami słodkimi to może pasowałaby do romcomów ?? Ja ich nie oglądam, ale tam protki są takie odrealnione na maxa, a ich wątki głupkowate w sposób nieziemski.
Od aktorki grającej Banu też mnie coś odpycha. Nie wiem co to jest, ale nie pasi mi. Może w wątku z Tarikiem coś się zmienia, ale na razie nie tęsknię za scenkami z jej udziałem.

Wczorajszy odcinek postaram się obejrzeć wieczorem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szerii
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 07 Paź 2014
Posty: 14536
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 13:03:47 20-10-18    Temat postu:

dubel

Ostatnio zmieniony przez Szerii dnia 13:04:29 20-10-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 15, 16, 17 ... 63, 64, 65  Następny
Strona 16 z 65

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin