Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kara Sevda - Wieczna miłość - komentowanie odcinków w TVP1
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 62, 63, 64  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepiej wykreowana postać w serialu
Nihan (Neslihan Atagul)
0%
 0%  [ 0 ]
Kemal (Burak Ozcivit)
25%
 25%  [ 2 ]
Emir (Kaan Urgancioglu)
50%
 50%  [ 4 ]
Zeynep (Hazal Filiz Küçükköse)
25%
 25%  [ 2 ]
Asu (Melisa Asli Pamuk)
0%
 0%  [ 0 ]
Tarik (Rüzgar Aksoy)
0%
 0%  [ 0 ]
Tufan (Ali Burak Ceylan)
0%
 0%  [ 0 ]
Ozan (Baris Alpaykut)
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 8

Autor Wiadomość
Zbuntowana.
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 14 Sie 2011
Posty: 160
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:43:06 31-10-18    Temat postu:

Nihan i Kemal dzisiaj byli fantastyczni. Uwielbiam takie scenki, można się pośmiać. Wyglądali dzisiaj razem jak milion dolarów.
Śliczna sukienka, ułożenie włosów i makijaż. Uwielbiam gdy uroda Nihan jest podkreślona odpowiednio. Jest przepiękna 😍
Zeynep wciaz towarzyszą te same emocje zaczyna kombinować a biedny Ozan daje się nabrać, że jednak Zeynep coś do niego czuję.
Zeynep ciągnie do facetów nieosiągalnych a bawi się tymi co mogliby dać jej prawdziwe uczucia.
Dzisiaj odcinek skradła Nihan uwielbiam ją taką. Jest przezabawna i Kemal zresztą też. Czekam na dalszy rozwój tego ich wyjścia bo skończy się jeszcze lepiej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 993
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:44:39 31-10-18    Temat postu:

lucy napisał:
Onedine napisał:
W tym odcinku był ciąg dalszy świetnej gry Hazal.

Ten odcinek należał do Zeynep Hazal świetnie oddała psychologię jej postaci. Byłam pod wrażeniem wszystkich emocji, które nią targały. Ani przez chwilę nie miałam wątpliwości, że to co oglądam jest niedograne czy przekombinowane. Hazal zagrała fenomenalnie ... i tak płynnie, że to była przyjemność patrzeć na nią. Mogłabym ubrać w litanię ilość odegranych emocji począwszy od bólu, złości, nienawiści, upokorzenia, wstydu, niedowierzania, chęci zemsty, smutku, rezygnacji, strachu, przerażenia, rozczarowania .... można wymieniać i wymieniać. To był po prostu koncert emocji. Dlatego tym bardziej nie umiem zrozumieć komentarzy, w których narzeka się na jej aktorstwo. Ubolewam, ze Neslihan nie potrafi tak grać.
Hazal wszystkie emocje oddaje dobrze. Teraz przemiana Zeynep wchodzi w nowa fazę i znowu dodała nowe półcienie do gry. Bardzo mi sie podobała w scenach z Asu i z Ozanem, w każdej inna, chociaż w każdej kłamała. W tej scenie z Ozanem w dodatku manipulowała, ale był w tym nadal ten smutek postaci. Widać jak rozczarowanie zmieniło Zeynep, jak ją złamało, ale się podnosi. Tylko, że cios był zbyt duży, aby ten mrok, który w sobie ma się nie uwolnił. Ona teraz stosuje metody Emira, nauki nie poszły w las, ale ból nadal w niej pozostał. Chociaż jest silna, tak jak mówiła Asu. Nie wiem o co chodzi z ta oceną gry Hazal. Może czasami ludzie niechęć do postaci przerzucają na ocenę gry aktora. Zwłaszcza postacie kobiece, niedoskonałe moralnie, z wadami, podejmujące kontrowersyjne decyzje, są surowiej oceniane. Jakaś część widzów być może by chciała, aby Zeynep się zmieniła w potulną owieczkę, prawdomówną, która by znalazła sobie dobrego mężczyznę, a nie dążyła do czegoś przeciwnego. Dla mnie takie postacie przeważnie są nieciekawe, a aktor nie ma co zagrać. Wolę postacie skonfliktowane ze sobą i z innymi postaciami.
O grze protki, pomyśle na postać i sceny już nie chce mi się dzisiaj pisać w kontekście tego odcinka. Scena w kasynie mnie wymęczyła, jak nigdy. Jakbym dorwała scenarzystów ... Ci od tego wątku niech skupią się na głupiutkich komediach. Zazdrość Nihan przestawiona jest tutaj jak jakaś patologia. Niech ktoś ją z tego leczy, skoro niby jest po stronie pozytywnych postaci. Nawet Kemal mnie wymęczył, co to w ogóle było za kuriozum te sceny A tak świetnie się prezentował.


lucy napisał:
W Zeynep była mimo wszystko jakaś nieokreślona bliżej siła, determinacja i żądza. Jestem strasznie ciekawa tego czy scenariusz pokaże jakieś Emirowe refleksje po ostatnim"starciu" z Zeynep.
On z utęsknieniem czeka na wieści z domu Soydere, a tu nic Już myślał, że Tarik coś mu doniesie, ale przecież ten nie byłby taki spokojny. Emir autentycznie się zastanawia jak zachowa sie Kemal. W tym mnie Emir zaskakuje, że ma taką małą wyobraźnię odnośnie tego Jak Zeynep nic nie powiedziała Kemalowi to Emir postanowił, że zdjęcia jachtu zostaną użyte. Emir nie rozumie rodziny Soydere, bo nigdy nie zastanawiał się jakimi ludźmi są właśnie takie osoby jak oni. Ma ich w szufladce z etykietką głupcy i myśli, że coś o nich wie. Mimo wszystko słowa o matrioszce ("jeden głupszy od drugiego") mi się podobały

Tarik dostał do Emira broń i w jego wątku zaczyna się robić nieciekawie. Skoro Emir zrobił coś takiego, będzie coraz więcej żądał od Tarika. Scena biurze, w obecności Banu, też daje do myślenia. Emir spojrzał się na nią w ten swój "planuję coś podłego" sposób. Dlatego wspólny wieczór Banu i Tarika wydaje się być czymś nie tak prostym, jak wygląda.


Onedine napisał:
lucy napisał:
Co do grobu i troski rodziny Sezin o ofiarę pisałam już wcześniej. Oni nigdy nie widzieli w niej człowieka, tylko prostytutkę,

"prawdopodobnie ekskluzywną"
A być może zwykłą znajomą, ale o to Nihan zapytała się Ozana dopiero teraz po latach Grunt to refleks.

lucy napisał:
... niektóre sytuacje w KS są średnio przejrzyste i niepotrzebnie komplikowane sposobem przekazu),...
I takie pozostaną, w pewnych scenach, przy różnych postaciach przez kilkanaście, kilkadziesiąt, albo i więcej odcinków. Pewne rzeczy staną się dla widzów jasne dopiero na prawie sam koniec serialu. Widz KS musi mieć dobrą pamięć, bo pewne wątki są tutaj rozpisane jakby z puzzli, a w niektórych przypadkach puzzle odnajdują się autentycznie dopiero na prawie sam koniec serialu. Taki zamysł twórców, dosyć konsekwentny. Chociaż zdarza im się też zapomnieć umyślnie czegoś, aby zaplątać fabułę. Nie jest to tak często, ale zdarzyło im się, więc nie uniknęli błędów.


lucy napisał:
Całe szczęście, ze Leli dzisiaj nie było, bo by nas pewnie podtopiła swoim nadgorliwym stręczycielstwem. Jak jej nie ma to sobie myślę, ze może wreszcie zabrała się za malowanie okien
Zima jest, więc nie maluje. Chodzi za to na piesze przechadzki po wizycie u Kemala, aby Galip mógł sie nią bardziej zainteresować


lucy napisał:
Zbuntowana. napisał:
Z Kemalem wolę Nihan,ale Asu też lubię i chce kogoś dla niej kto będzie ją kochał skoro Kemal nie może darzyć jej uczuciem.

A ja znowu wolę u jego boku Asu, bo scenki są ciekawsze. Melisa lepiej gra od Nesli i nie pogrąża wspólnych scenek z protem tak jak to robi protka. Wizualnie też tworzy z Burakiem ładniejsza parę.
Także Asu i Kemal bardziej pasują do siebie wzrostem. Zawsze trochę lepiej przy tym wypada praca kamery.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 18:59:21 31-10-18, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:50:51 01-11-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Hazal wszystkie emocje oddaje dobrze. Teraz przemiana Zeynep wchodzi w nowa fazę i znowu dodała nowe półcienie do gry. Bardzo mi sie podobała w scenach z Asu i z Ozanem, w każdej inna, chociaż w każdej kłamała.

Dokładnie. I nawet kłamała inaczej. Zresztą to nie były zwykłe kłamstwa, ale obchodzenie prawdy. Kłamstwa tamtej wcześniejszej Zeynep były takie bardziej "smarkate" podczas kiedy te obecne są "dojrzalsze", a ich celem nie jest ugranie czegoś, ale zatajenie tego czego żałuje i się wstydzi przed samą sobą (czyli własnej naiwności i "głupoty"). Aktorsko Hazal okazała się kameleonem ... zmieniła wszystkie barwy swej postaci. I zrobiła to tak spontanicznie i naturalnie, ze aż trudno uwierzyć, iż jest aktorką z przypadku (wyłowioną kiedyś przez jakiegoś reżysera i zwerbowaną na plan). Bo studiowała biologię i chemię.
Podczas scenek Zeynep z Asu widać pomiędzy postaciami synergię, obustronną korespondencję ... żadna nie schodzi na plan drugi, nie niknie przytłoczona charyzmą drugiej ... dzięki czemu można podziwiać i jedną i drugą nie skupiając się jedynie na walorach fizycznych, ale obejmując całokształt obu postaci. Dzisiaj przyjrzałam się twarzom Hazal i Melisy w celu porównawczym ... i pomimo, ze obie piękne to jednak Hazal ma bardzo subtelne i delikatne rysy podczas kiedy Melisa - bardziej wyraziste i ostrzejsze.

Cytat:
W tej scenie z Ozanem w dodatku manipulowała

Być może Zeynep potem będzie nim manipulować, ale na tą chwilę jest zbyt skołowana (szok jej nie opuszcza pomimo, że się z nim oswoiła) i przytłoczona klęską, żeby od razu myśleć takimi kategoriami. Nie wierze w to patrząc na nią. Poza tym to Ozan naciska na "druga szansę" i w ten sposób "poszerza" horyzonty myślowe Zeynep. Bo powoli myśli Zeynep wydostają się z więziennych lochów, w których zamknął je Emir. Tak to czuję.

Cytat:
ale był w tym nadal ten smutek postaci. Widać jak rozczarowanie zmieniło Zeynep, jak ją złamało, ale się podnosi. Tylko, że cios był zbyt duży, aby ten mrok, który w sobie ma się nie uwolnił. Ona teraz stosuje metody Emira, nauki nie poszły w las, ale ból nadal w niej pozostał. Chociaż jest silna, tak jak mówiła Asu.

Bardzo podoba mi się jej postawa i reakcja całego organizmu Zeynep na ten lodowaty prysznic Emira. Jest bardzo silna i dlatego świetnie się hartuje. Cierpi w bardzo "szlachetny" sposób nie upodabniając się ani na chwilę do tłumów żałosnych histeryczek i użalających się nad sobą ofiar przygód miłosnych. Ciesze się, ze Zeynep postanowiła odpłacić pięknym za nadobne, bo za taką pogardę należy się odwet. Coś takiego powinno zostać odkupione, bo inaczej frustracja jak w banku. A Zeynep na pewno nie chce spędzić całego życia na kąpieli w jeziorze marazmu i odrętwienia, ani też nie chce nabawić się syndromu ofiary. Tez bym nie chciała.

Cytat:
Nie wiem o co chodzi z ta oceną gry Hazal. Może czasami ludzie niechęć do postaci przerzucają na ocenę gry aktora. Zwłaszcza postacie kobiece, niedoskonałe moralnie, z wadami, podejmujące kontrowersyjne decyzje, są surowiej oceniane.

Już to gdzieś pisałam, ale w innym temacie, więc pozwolę sobie na ponowną refleksję. Symaptie i antypatie w rozumieniu potocznym wcale nie idą w parze z oceną kręgosłupa moralnego i etycznego. Często jest tak, że ludzie bardziej źli niż dobrzy ... materialiści, snoby, egoiści są bardziej lubiani przez otoczenie od tych, którzy żyją w pokorze, uczciwości i prawości. I to tylko dlatego, ze mają w sobie więcej pozytywnych wibracji, uśmiechu i poczucia humoru przez co są lepiej postrzegani i inni do nich lgną. Oglądając serial często zastanawiam się czy daną postać bym lubiła gdyby pojawiła się w moim otoczeniu. I często jest tak, że postaci kontrowersyjne, a tym samym bardziej prawdziwe, bo w życiu realnym nie ma ideałów bardziej na mnie działają i bardziej przyciągają.
Postaci z założenia idealne kupię tylko wtedy, gdy są dobrze zagrane. Na same zalety, którym nie towarzyszy ciekawa osobowość (a to już efekt pracy aktora) jestem obojętna.

Cytat:
Scena w kasynie mnie wymęczyła, jak nigdy. Jakbym dorwała scenarzystów ... Ci od tego wątku niech skupią się na głupiutkich komediach. Zazdrość Nihan przestawiona jest tutaj jak jakaś patologia. Niech ktoś ją z tego leczy, skoro niby jest po stronie pozytywnych postaci. Nawet Kemal mnie wymęczył, co to w ogóle było za kuriozum te sceny A tak świetnie się prezentował.

To była jakaś parodia. Scenarzyści kolejny raz dali do pieca, bo scenki w kasynie i w samochodzie Kemala były żenująco naciągane. Nihan oczywiście tylko pogłębiła ich mierność swoim nieudolnym aktorstwem naszpikowanym infantylizmem. Zarówno uniesienia miłosne, zazdrość jak i udowadnianie jaką jest równiachą albo jaką kompanką ... odgrywa w sposób tak dziecinny, że aż razi w oczy ... z czego te dwa pierwsze dodatkowo aseksualny. Nihan bardzo dobrze prezentuje się w wyrafinowanym stylu (uczesanie i ubranie, bo z makijażem różnie bywa w tych stylizacjach), ale tylko do momentu, w którym zaczynają się jej kwestie słowne ... bo jak tylko zaczyna swoje dialogi czar pryska - na pierwszy plan wyłania się sztuczność.
Wczoraj podobała mi się ta czerwona sukienka Nihan (w przeciwieństwie do bluzy z sercem przebitym strzałą, którą miała na sobie w pokoju ).
Co do samej Neslihan to nie powinna się czesać w kok, bo wygląda przeokropnie ... jej mongolski typ urody jest wtedy na wyciągniecie ręki (wizażyści widzę mają problem z zamaskowaniem go, a tak typ to defekt sam w sobie)

Cytat:
Tarik dostał do Emira broń i w jego wątku zaczyna się robić nieciekawie. Skoro Emir zrobił coś takiego, będzie coraz więcej żądał od Tarika. Scena biurze, w obecności Banu, też daje do myślenia. Emir spojrzał się na nią w ten swój "planuję coś podłego" sposób. Dlatego wspólny wieczór Banu i Tarika wydaje się być czymś nie tak prostym, jak wygląda.

Zastanawiam się czy Emir nie zmusił Banu do wciągnięcia Tarika w równoległą grę. I jak widac Banu jest skuteczna, bo Tarik się zakochuje. Nie wiem czy się cieszyć czy martwić, bo bardzo go lubię i nie chciałabym by jego postać "straciła" swój dotychczasowy polot i humor sytuacyjny z niego wyparował.

Cytat:
A być może zwykłą znajomą, ale o to Nihan zapytała się Ozana dopiero teraz po latach Grunt to refleks.

Czyli protka wcale nie jest aż tak inteligenta jak o sobie myśli.

Cytat:
Zima jest, więc nie maluje. Chodzi za to na piesze przechadzki po wizycie u Kemala, aby Galip mógł sie nią bardziej zainteresować

Cóż, poczekam do wiosny
Lela dalej mnie męczy, nuży i irytuje. Jej nadgorliwość w trosce o Kemala i jego miłość do Nihan zaczyna mi wychodzić bokiem. A ostatnio doszło jeszcze wtrącanie się do jego rozmów z innymi. Postanowiła "wybawić" go od rozmowy z Galipem numerem z mamą na linii czym mnie prawie dobiła. Aż nie chce mi się tego komentować. Dobrze, ze Galip się nią zainteresował, bo to zwiastuje przynajmniej trochę dynamiki w jej wątku i zagłuszenie jej przemądrzałości, która coraz bardziej mnie męczy i odpycha od postaci.
Bardzo podobała mi się Vildan w nowej fryzurze tj. z kręconymi włosami. No i po raz pierwszy odważyła się na afront w stosunku do Galipa Czyżby kroiła się jakaś przemiana postaci ?


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 12:03:57 01-11-18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewunia13410029
Idol
Idol


Dołączył: 06 Lip 2015
Posty: 1263
Przeczytał: 97 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 13:51:01 01-11-18    Temat postu:

Ojciec Neslihan jest Cerkiesem, a matka Białorusinką, stąd Nesli nie jest typowo turecka, jeśli chodzi o urodę.
Jak dla mnie pasuje do tego serialu. Nie wyobrażam sobie nikogo innego jako Nihan. A sceny w kasynie są genialne. Uśmiałam się.

Polecam Wam "Cukur". Tam gra wspaniała protka. Ani nie pasuje ona zachowaniem, ani ubiorem, ani wyglądem do serialu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:28:11 01-11-18    Temat postu:

ewunia13410029 napisał:
Ojciec Neslihan jest Cerkiesem, a matka Białorusinką, stąd Nesli nie jest typowo turecka, jeśli chodzi o urodę.
Jak dla mnie pasuje do tego serialu. Nie wyobrażam sobie nikogo innego jako Nihan. A sceny w kasynie są genialne. Uśmiałam się.

Polecam Wam "Cukur". Tam gra wspaniała protka. Ani nie pasuje ona zachowaniem, ani ubiorem, ani wyglądem do serialu.


Ja nie wnikam w jej korzenie, bo tego czy ktoś jest piękny, ładny czy brzydki nie tłumaczy się pochodzeniem. W każdym typie urody są jednostki i takie i takie. Aczkolwiek typ Neslihan nie należy do typów urodziwych.
A dopasowanie wizualne do fabuły/historii/serialu to efekt bardziej kreacji aktorskiej niż urody i innych cech wyglądu, tym bardziej, że ten to wynik stylizacji. I dla mnie nie ma znaczenia czy protką jest kobietą o tureckim typie urody, europejskim czy jeszcze innym. Ma być ładna, interesująca i intrygująca.
Co do scen min. w kasynie, albo tych z udziałem Trutki ... to gdyby tak wrzucić te sceny do realu ... to z wypowiedzi Nihan by się zwyczajnie naśmiewano, gdyż są przejaskrawione i karykaturalne. Zaczęto by ją przedrzeźniać i parodiować ...
Cukura nie dam rady obejrzeć. Dilan nie znam, więc też się nie wypowiem na temat tego czy pasuje czy nie i jak sobie radzi. Natomiast patrząc na jej zdjęcia w necie ... jest o wiele bardziej urodziwa od Neslihan. Widziałam kiedyś zdjęcie Nesli bez makijażu i to sprzed kilku lat. Bez makijażu wszystkie niedociągnięcia urody widać jak na dłoni. I się przeraziłam. Tym bardziej, że to młoda dziewczyna. Jak znajdę to wrzucę.


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 15:43:18 01-11-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 993
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:09:14 01-11-18    Temat postu:

lucy napisał:
Aktorsko Hazal okazała się kameleonem ... zmieniła wszystkie barwy swej postaci. I zrobiła to tak spontanicznie i naturalnie, ze aż trudno uwierzyć, iż jest aktorką z przypadku (wyłowioną kiedyś przez jakiegoś reżysera i zwerbowaną na plan). Bo studiowała biologię i chemię.
Ta chemia jej się przydała , bo Zeynep ma chemię ze wszystkimi postaciami. Uwielbiam oglądać jak Hazal gra z innymi dobrymi aktorami, jak współgrają ze sobą. Niezależnie jakimi emocjami kierują się w scenach postacie.

lucy napisał:
Podczas scenek Zeynep z Asu widać pomiędzy postaciami synergię, obustronną korespondencję ... żadna nie schodzi na plan drugi, nie niknie przytłoczona charyzmą drugiej ... dzięki czemu można podziwiać i jedną i drugą nie skupiając się jedynie na walorach fizycznych, ale obejmując całokształt obu postaci.
Właśnie to.

lucy napisał:

Być może Zeynep potem będzie nim manipulować, ale na tą chwilę jest zbyt skołowana (szok jej nie opuszcza pomimo, że się z nim oswoiła) i przytłoczona klęską, żeby od razu myśleć takimi kategoriami. Nie wierze w to patrząc na nią. Poza tym to Ozan naciska na "druga szansę" i w ten sposób "poszerza" horyzonty myślowe Zeynep.
Zeynep puściła sygnał do Ozana i udała, że był to przypadek, bo niby chciała wybrać numer koleżanki. Potem tak poprowadziła rozmowę, że Ozan wyłapał z niej tylko rzekome zainteresowanie jego osobą. Następnie czekała z niecierpliwością, aż Ozan zadzwoni, a on jej zrobił lepszą niespodziankę, bo sie zjawił pod domem. Wszystko co tam powiedziała było pomyślane o efekcie, że Ozan ma wierzyć w jej rzekomą miłość, tyle, że niemożliwą. Zeynep dała mu nadzieję dobrze skalkulowaną. Czy ma już jakiś konkretny plan czy chce mieć kogoś, kto byłby jej psychiczną deską ratunku, tutaj można na razie się tylko domyślać.

lucy napisał:
Ciesze się, ze Zeynep postanowiła odpłacić pięknym za nadobne, bo za taką pogardę należy się odwet. Coś takiego powinno zostać odkupione, bo inaczej frustracja jak w banku. A Zeynep na pewno nie chce spędzić całego życia na kąpieli w jeziorze marazmu i odrętwienia, ani też nie chce nabawić się syndromu ofiary. Tez bym nie chciała.
Gdyby nie podniosła się psychicznie i nie stała się silniejsza przegrałaby z Emirem, bo znaczyłoby, że ją zniszczył, a ona nie da mu tej satysfakcji. Scenariusz mógłby iść w inną stronę, zrobić z Zeynep męczennicę zemsty Emira, ale wybrano ciekawszy kierunek. Skoro Zeynep chce zemsty na Emirze musi stosować jego metody. To coś czego Kemal jeszcze nie zrozumiał w walce z nim, bo i jest ulepiony z innej gliny niż siostra. Są rodzeństwem, on, Zeynep i Tarik, a tak naprawdę są całkiem inni. Dlatego Tarik dużo lepiej rozumie Zeynep.

lucy napisał:
To była jakaś parodia. Scenarzyści kolejny raz dali do pieca, bo scenki w kasynie i w samochodzie Kemala były żenująco naciągane. Nihan oczywiście tylko pogłębiła ich mierność swoim nieudolnym aktorstwem naszpikowanym infantylizmem. Zarówno uniesienia miłosne, zazdrość jak i udowadnianie jaką jest równiachą albo jaką kompanką ... odgrywa w sposób tak dziecinny, że aż razi w oczy ... z czego te dwa pierwsze dodatkowo aseksualny.

W takiej scenie marzyłyby się akcje naśladujące filmy z Jamesem Bondem, a nie dziwną komedię. Zmarnowana szansa. Tym bardziej, że proci zawalili śledztwo. Mieli się dyskretnie dowiedzieć czegoś o Karen, a zrobili z siebie widowisko. Infantylizm i aseksualność (tutaj nie wiem, czy to celowy dziwny sposób na grę, czy aktorka nie umie/nie chce grać scen z podtekstem seksualnym) są największym problemem charakterystyki protki. Tego nie powinno być w takim serialu. Albo producenci kręcą komedię (ale w komediowych serialach tureckich jest od groma podtekstów seksualnych z tego co widziałam, więc znowu nie rozumiem po co tutaj jest ta dziecinada) , albo robią serial na poważnie, bo przez to postać protki jest w rozsypce. Ona nie ma osobowości, a jest zlepkiem tego co wymyślą sobie scenarzyści w danym odcinku.

lucy napisał:
Nie wiem czy się cieszyć czy martwić, bo bardzo go lubię i nie chciałabym by jego postać "straciła" swój dotychczasowy polot i humor sytuacyjny z niego wyparował.
O Teksty Tarika nie ma co się martwić na zapas. Jakieś fajne cytaty na pewno jeszcze powinny być

lucy napisał:
Bardzo podobała mi się Vildan w nowej fryzurze tj. z kręconymi włosami. No i po raz pierwszy odważyła się na afront w stosunku do Galipa Czyżby kroiła się jakaś przemiana postaci ?
Może jak Vildan ma kręcone włosy w scenach staje się bardziej odważna Zachwyt Galipa nad osobą Leyli na pewno jej się nie spodobał.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 23:16:01 01-11-18, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:02:39 02-11-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Zeynep puściła sygnał do Ozana i udała, że był to przypadek, bo niby chciała wybrać numer koleżanki. Potem tak poprowadziła rozmowę, że Ozan wyłapał z niej tylko rzekome zainteresowanie jego osobą. Następnie czekała z niecierpliwością, aż Ozan zadzwoni, a on jej zrobił lepszą niespodziankę, bo sie zjawił pod domem. Wszystko co tam powiedziała było pomyślane o efekcie, że Ozan ma wierzyć w jej rzekomą miłość, tyle, że niemożliwą. Zeynep dała mu nadzieję dobrze skalkulowaną. Czy ma już jakiś konkretny plan czy chce mieć kogoś, kto byłby jej psychiczną deską ratunku, tutaj można na razie się tylko domyślać.

Też o tym pomyślałam, ale wydaje mi się, ze taka interpretacja jest w domyśle. Na tą chwilę można ten ciąg zdarzeń dwojako rozumieć.

Cytat:
Scenariusz mógłby iść w inną stronę, zrobić z Zeynep męczennicę zemsty Emira, ale wybrano ciekawszy kierunek. Skoro Zeynep chce zemsty na Emirze musi stosować jego metody.

Cale szczęście, ze scenariusz nie zrobił z niej męczennicy. Ciekawe jakby wypadła gdyby jednak zgotował jej taki właśnie kierunek rozwoju postaci.

Cytat:
Tym bardziej, że proci zawalili śledztwo. Mieli się dyskretnie dowiedzieć czegoś o Karen, a zrobili z siebie widowisko.

Patrząc pod kątem skuteczności ich zachowanie w kasynie było tak niedorzeczne, że lepiej gdyby tam nie poszli. Tym bardziej, ze powrót w to miejsce nie ma teraz sensu. A Karen nadal jest niezidentyfikowana

Cytat:
Zachwyt Galipa nad osobą Leyli na pewno jej się nie spodobał.

Tak się zastanawiam ... co tak naprawdę leżało u podstaw tej "uwagi"(???)


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 18:03:58 02-11-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 993
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:16:19 02-11-18    Temat postu:

lucy napisał:

Aż się dziwię jak on może przyjmować Asu w swoim domu i być z nią "sam na sam". Dlaczego się nie boi o jej dobre imię ??
Idąc tym tropem Hakki już dawno powinien zmusić Kemala do ślubu z Asu Chyba jeszcze nikt z nas nie wspomniał, że Hakki jest poważnie chory, była scena chemioterapią. Chyba nikt z bohaterów na razie o tym nie wie. Idealny pretekst, aby wmanipulować Kemalu ślub, bo Asu po śmierci wujka zostałaby sama. Kemal dużo zawdzięcza Hakkiemu, więc powinien się odwdzięczyć, a nie biedną Asu dręczyć friendzonem. W dzisiejszym odcinku tyle razy jej powtarzał jak to mu przykro, że oddalili się od siebie jako przyjaciele, nie ma litości Jeszcze powinien zrobić bransoletki z napisem "przyjaciółka i tylko przyjaciółka" dla Asu.

Zainteresowanie Tarikiem ze strony Banu jest planem Emira Nie mogę poradzić nic na to, ze po prostu kocham takie jego plany, a zwłaszcza jak zmusza ludzi do nich. Rozmowa Emira z Banu na ten temat była perełką Dobór słów Emira, ten jego diaboliczny czar i ładnie opakowane groźby utraty wszystkiego Tarik jest taki słodki zakochany Jestem tak skonfliktowana w tym watku

Kolejnymi świetnymi scenami były te z Zeynep i Ozanem (wcześniej ta z jej przyjaciółką był pouczająca ). Widać plan Zeynep, aby przywiązać do siebie Ozana mocni i szybko. Kiedy wysyłała mu wiadomości prawie turlałam się ze śmiechu. brakowałoby, aby mu przesłała mapkę jak dotrzeć na miejsce jej planowanego "samobójstwa". Musiała wybrać najbardziej charakterystyczne miejsce. Jak się potem niecierpliwiła i jak zgrabnie odegrała próbę skoku. Wiem, Ozan biedaczek martwił się , ale nie potrafię przede wszystkim nie podziwiać inteligencji Zeynep. I tak naprawdę Ozan powinien być wdzięczny Zeynep, że nim manipuluje w swoim planie, inaczej by na niego nie spojrzała

Tęskniłam się za szantażystą i w końcu zrobił ruch. Emir trochę się przez to będzie musiał nagimnastykować. A raczej jego ludzie. W tym samym czasie Nihan/Kemal dotarli do informacji o Karen (bez komentarza jak do tego doszło ), więc toczy się wyścig, kto pierwszy do niej dotrze.

lucy napisał:

Też o tym pomyślałam, ale wydaje mi się, ze taka interpretacja jest w domyśle. Na tą chwilę można ten ciąg zdarzeń dwojako rozumieć.
Po piątkowym odcinku wszystko jest jasne, że Zeynep wciela w życie swój plan. Tutaj, w przeciwieństwie do wątku Banu i Tarika, szybko to się wyjaśniło.

Onedine napisał:
lucy napisał:
Scenariusz mógłby iść w inną stronę, zrobić z Zeynep męczennicę zemsty Emira, ale wybrano ciekawszy kierunek. Skoro Zeynep chce zemsty na Emirze musi stosować jego metody.

Cale szczęście, ze scenariusz nie zrobił z niej męczennicy. Ciekawe jakby wypadła gdyby jednak zgotował jej taki właśnie kierunek rozwoju postaci.
Gdyby stała się męczennicą, pewnie by sie zabiła lub została gdzieś wysłana do dalszych krewnych i postać by zniknęła z serialu. Sam Kemal pewnie by tego chciał, aby nie była blisko Emira. Dobrze, że nie było akcji z paparazzi, bo z kraju by musiała uciekać Cała Turcja by ją potępiła jak nic

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 18:24:06 02-11-18, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:21:32 03-11-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Idąc tym tropem Hakki już dawno powinien zmusić Kemala do ślubu z Asu Chyba jeszcze nikt z nas nie wspomniał, że Hakki jest poważnie chory, była scena chemioterapią. Chyba nikt z bohaterów na razie o tym nie wie. Idealny pretekst, aby wmanipulować Kemalu ślub, bo Asu po śmierci wujka zostałaby sama. Kemal dużo zawdzięcza Hakkiemu, więc powinien się odwdzięczyć, a nie biedną Asu dręczyć friendzonem.

Ty już wiesz Onedine jak interpretować ostatnie relacje Kemala i Asu ... ja rozgryzam Hakkiego. Wcześniej myślałam, że jest charytatywnie nastawiony do osoby Kemala, przed którym otworzył swoje firmowe wrota i podzielił się akcjami. Chociaż i tak nie do końca w to wierzyłam, bo takich cudów nie ma na świecie. Teraz zaczynam rozumieć tamto zagranie. Hakki postanowił najpierw dostarczyć Kemalowi jak najwięcej powodów do wdzięczności i pozbawić go tym samym wszelkich argumentów (nawet tych przed samym sobą), które mógłby wykorzystać by nie wchodzić w rodzinne więzy z Asu i wujem. Delikatnie, ale jednak dosadnie Hakki uświadomił Kemalowi zaniedbania względem jego biednej i samotnej bratanicy. I co było ?? Od razu śniadanie i górnolotne deklaracje o przyjaźni do końca życia. Kemal taki inteligentny ... wszyscy mu mówią, że Asu (która notabene każdym gestem wyraża swą miłość) nie ma względem niego aspiracji przyjacielskich (najpierw Lela, potem Zeynep), a on dalej udaje głupiego i wchodzi coraz głębiej w labirynt niedopowiedzeń, w którego budowanie stery trzyma Hakki. Czyżby Kemal był aż tak naiwny ??
To było tytułem drążenia kanału myślowego ... a teraz moje pobożne życzenie - skoro kiedyś Nihan została "zmuszona" do "wdzięczności" i zwinęła żagle ... teraz czas na Kemala Byłoby fifty fifty ... sprawiedliwość musi być

Onedine napisał:
Zainteresowanie Tarikiem ze strony Banu jest planem Emira Nie mogę poradzić nic na to, ze po prostu kocham takie jego plany, a zwłaszcza jak zmusza ludzi do nich. Rozmowa Emira z Banu na ten temat była perełką Dobór słów Emira, ten jego diaboliczny czar i ładnie opakowane groźby utraty wszystkiego Tarik jest taki słodki zakochany Jestem tak skonfliktowana w tym watku

Do końca nie byłam pewna, ale jednak dobrze wyczułam ten wątek. Pierwszą "dziwną" rzeczą wydało mi się oddelegowanie Tarika do "opieki" nad Banu zaraz po tym jak Tarik wszedł w szeregi pracownicze Emira. A na pierwszym spacerze zapaliła mi się kolejna lampka. Widać, ze Banu jest zdegustowana, choć Tarika lubi. Ale żeby od razu zacieśniać z nim więzy ?? Emir zrobił z Banu kobietę do zadań specjalnych. Z jego kochanki "awansowała" w szersze kręgi. No i nie ma dziewczyna prawa do własnego życia. Emir ją wykorzystał, odtrącił, ale nie uczynił wolnej. Żeby dalej żyć na poziomie musi efektywnie pracować tylko dla niego. Ale się urządziła Jeszcze niedawno robiła mu sceny zazdrości i oczekiwała formalnego związku, a tu taki zjazd. Jakoś jednak nie zapałałam do niej większą sympatią, więc i na żałowanie jej osoby się u mnie raczej nie zanosi.
Niemniej jednak Emir wymaga od niej czegoś co niestety jego samego przerasta. Powiedział, ze jeśli nie rozkocha w sobie Tarika (i to szybko) to udowodni swoją mierność (coś w ten deseń, bo słów nie pamiętam). Czyli co? On tez jest mierny ? Bo od ponad 6 lat próbuje rozkochać Nihan i nic Banu powinna negocjować przynajmniej aspekt czasowy tego zadania. Albo się z nim założyć o to kto pierwszy rozkocha w sobie swoje "obiekty"

Onedine napisał:
Wiem, Ozan biedaczek martwił się , ale nie potrafię przede wszystkim nie podziwiać inteligencji Zeynep. I tak naprawdę Ozan powinien być wdzięczny Zeynep, że nim manipuluje w swoim planie, inaczej by na niego nie spojrzała

Strategia Zeynep na pewno jest godna podziwu, a tempo działania jeszcze bardziej. Gdyby tak Zeynep była siostrą Ozana - zapewne uratowałaby siebie, jego i całą rodzinę od życia w komnacie strachu. Także szacun dla jej kreatywności i operacyjności ... tym bardziej, ze ma na względzie ratowanie nie tylko siebie, ale i rodziny, Kemala ... Emir jej powiedział prawie drukowanymi literami, że wikłając ją w swą grę mścił się na Kemalu.
Z drugiej strony patrząc ... ta gra Zeynep wyciągnie Ozana na światło dzienne życia, bo on od 6 lat żyje w mroku, przywiązany sznurami do rodziców i domu. Nawet jego myśli nie są jego, bo cała rodzina konsekwentnie je kontroluje.
Zeynep wdrażając swój plan zemsty idzie na całość, w której cel uświęca środki ... i tu jestem rozdarta, bo Ozana lubię i chciałabym, by dalszy rozwój jego postaci nie zsuwał się po równi pochyłej Chcę się dalej nim cieszyć
Brawo dla Hazal, ze przełom osobowościowy załatwiła prawie niezauważalnie ... czyli, że nie było "nagle po diable" ... ale fajny, wyważony i naprawdę wiarygodny sposób rozprawienia się z emocjami ... jeden stan równomiernie przeszedł w drugi. Takiej postaci się przynajmniej wierzy.

Onedine napisał:
Tęskniłam się za szantażystą i w końcu zrobił ruch. Emir trochę się przez to będzie musiał nagimnastykować. A raczej jego ludzie. W tym samym czasie Nihan/Kemal dotarli do informacji o Karen (bez komentarza jak do tego doszło ), więc toczy się wyścig, kto pierwszy do niej dotrze.

Tak, Tufi to zawodowiec, który ma praktykę, kontakty, wpływy, znajomości, ale przy Kemalu - z drugiego tłoczenia. Kemal wie jak szukać kamfory, podczas kiedy Tufan się dopiero uczy Wątek kosmiczny.
Co do scenki w hotelu ... po raz pierwszy widzę naciąganie w naciąganiu i nie umiem przejść obok tego bez komentarza. Mam na myśli improwizację Nihan przed recepcjonistą Jej udawanie było tak niewiarygodnie i nieprzekonujące, ze na miejscu tego hotelarza bym ją pogoniła i wysłała do teatru dla ubogich. Kiedy Nihan z Kemalem wyszli i ona rzuciła tekst "mówiłam ci, ze mam talent aktorski" o mało nie spadłam z podłogi. Niech Neslihan nigdy nie przyjmuje roli aktorki w żadnym filmie czy serialu, bo to będzie klapa. To by było tak jakby zgrabną modelkę miała zagrać grubaska. Nie wiem, ale oglądam pewien bardzo realistyczny serial, w którym nawet młodzież gra o wiele, wiele bardziej naturalniej i wiarygodniej od Neslihan. Chłopczyk ma ok. 10 lat, dziewczyna - 15, chłopak - 20. Minęło niecałe 10 odcinków, a ja już na tym etapie mogłabym napisać elaborat na temat ich osobowości. Tak świetnie charakteryzują swoich bohaterów za pomocą zachowań przed kamera i emocji. Natomiast Nihan jest tak chaotyczna i płaska osobowościowo, że gdyby ktoś mi kazał zrobić charakterystykę jej postaci to nie wiedziałabym jak to ugryźć. Minęło już 50 odcinków, a ja ją widzę cały czas jako chaos. Gdybym kupowała postaci na targu to na nią nie zwróciłabym najmniejszej uwagi. Wpadłaby do worka z ziemniakami.

Onedine napisał:
lucy napisał:

Też o tym pomyślałam, ale wydaje mi się, ze taka interpretacja jest w domyśle. Na tą chwilę można ten ciąg zdarzeń dwojako rozumieć.
Po piątkowym odcinku wszystko jest jasne, że Zeynep wciela w życie swój plan. Tutaj, w przeciwieństwie do wątku Banu i Tarika, szybko to się wyjaśniło.

W sumie oba wątki były przewidywalne. Z tym, ze wątek z Banu i Tarikiem - dopiero od momentu pojawienia się jego osoby przed drzwiami Banu. Przypuszczałam, ze Zeynep i Ozana połączy wspólny wątek, natomiast nie sądziłam, że w takim kształcie. Myślałam, że Zeynep będzie grała na dwa fronty i piekła dwie pieczenie na jednym ogniu .... że zakocha się w Ozanie, ale nie będzie umiała oprzeć się romansowi z Emirem ... czyli ujawni dwulicowość. A tu widzę zupełnie inny scenariusz rozwoju postaci ... i chyba mimo wszystko lepiej rzutujący na jej (Zeynep) odbiór.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:23:03 03-11-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Idąc tym tropem Hakki już dawno powinien zmusić Kemala do ślubu z Asu Chyba jeszcze nikt z nas nie wspomniał, że Hakki jest poważnie chory, była scena chemioterapią. Chyba nikt z bohaterów na razie o tym nie wie. Idealny pretekst, aby wmanipulować Kemalu ślub, bo Asu po śmierci wujka zostałaby sama. Kemal dużo zawdzięcza Hakkiemu, więc powinien się odwdzięczyć, a nie biedną Asu dręczyć friendzonem.

Ty już wiesz Onedine jak interpretować ostatnie relacje Kemala i Asu ... ja rozgryzam Hakkiego. Wcześniej myślałam, że jest charytatywnie nastawiony do osoby Kemala, przed którym otworzył swoje firmowe wrota i podzielił się akcjami. Chociaż i tak nie do końca w to wierzyłam, bo takich cudów nie ma na świecie. Teraz zaczynam rozumieć tamto zagranie. Hakki postanowił najpierw dostarczyć Kemalowi jak najwięcej powodów do wdzięczności i pozbawić go tym samym wszelkich argumentów (nawet tych przed samym sobą), które mógłby wykorzystać by nie wchodzić w rodzinne więzy z Asu i wujem. Delikatnie, ale jednak dosadnie Hakki uświadomił Kemalowi zaniedbania względem jego biednej i samotnej bratanicy. I co było ?? Od razu śniadanie i górnolotne deklaracje o przyjaźni do końca życia. Kemal taki inteligentny ... wszyscy mu mówią, że Asu (która notabene każdym gestem wyraża swą miłość) nie ma względem niego aspiracji przyjacielskich (najpierw Lela, potem Zeynep), a on dalej udaje głupiego i wchodzi coraz głębiej w labirynt niedopowiedzeń, w którego budowanie stery trzyma Hakki. Czyżby Kemal był aż tak naiwny ??
To było tytułem drążenia kanału myślowego ... a teraz moje pobożne życzenie - skoro kiedyś Nihan została "zmuszona" do "wdzięczności" i zwinęła żagle ... teraz czas na Kemala Byłoby fifty fifty ... sprawiedliwość musi być

Onedine napisał:
Zainteresowanie Tarikiem ze strony Banu jest planem Emira Nie mogę poradzić nic na to, ze po prostu kocham takie jego plany, a zwłaszcza jak zmusza ludzi do nich. Rozmowa Emira z Banu na ten temat była perełką Dobór słów Emira, ten jego diaboliczny czar i ładnie opakowane groźby utraty wszystkiego Tarik jest taki słodki zakochany Jestem tak skonfliktowana w tym watku

Do końca nie byłam pewna, ale jednak dobrze wyczułam ten wątek. Pierwszą "dziwną" rzeczą wydało mi się oddelegowanie Tarika do "opieki" nad Banu zaraz po tym jak Tarik wszedł w szeregi pracownicze Emira. A na pierwszym spacerze zapaliła mi się kolejna lampka. Widać, ze Banu jest zdegustowana, choć Tarika lubi. Ale żeby od razu zacieśniać z nim więzy ?? Emir zrobił z Banu kobietę do zadań specjalnych. Z jego kochanki "awansowała" w szersze kręgi. No i nie ma dziewczyna prawa do własnego życia. Emir ją wykorzystał, odtrącił, ale nie uczynił wolnej. Żeby dalej żyć na poziomie musi efektywnie pracować tylko dla niego. Ale się urządziła Jeszcze niedawno robiła mu sceny zazdrości i oczekiwała formalnego związku, a tu taki zjazd. Jakoś jednak nie zapałałam do niej większą sympatią, więc i na żałowanie jej osoby się u mnie raczej nie zanosi.
Niemniej jednak Emir wymaga od niej czegoś co niestety jego samego przerasta. Powiedział, ze jeśli nie rozkocha w sobie Tarika (i to szybko) to udowodni swoją mierność (coś w ten deseń, bo słów nie pamiętam). Czyli co? On tez jest mierny ? Bo od ponad 6 lat próbuje rozkochać Nihan i nic Banu powinna negocjować przynajmniej aspekt czasowy tego zadania. Albo się z nim założyć o to kto pierwszy rozkocha w sobie swoje "obiekty"

Onedine napisał:
Wiem, Ozan biedaczek martwił się , ale nie potrafię przede wszystkim nie podziwiać inteligencji Zeynep. I tak naprawdę Ozan powinien być wdzięczny Zeynep, że nim manipuluje w swoim planie, inaczej by na niego nie spojrzała

Strategia Zeynep na pewno jest godna podziwu, a tempo działania jeszcze bardziej. Gdyby tak Zeynep była siostrą Ozana - zapewne uratowałaby siebie, jego i całą rodzinę od życia w komnacie strachu. Także szacun dla jej kreatywności i operacyjności ... tym bardziej, ze ma na względzie ratowanie nie tylko siebie, ale i rodziny, Kemala ... Emir jej powiedział prawie drukowanymi literami, że wikłając ją w swą grę mścił się na Kemalu.
Z drugiej strony patrząc ... ta gra Zeynep wyciągnie Ozana na światło dzienne życia, bo on od 6 lat żyje w mroku, przywiązany sznurami do rodziców i domu. Nawet jego myśli nie są jego, bo cała rodzina konsekwentnie je kontroluje.
Zeynep wdrażając swój plan zemsty idzie na całość, w której cel uświęca środki ... i tu jestem rozdarta, bo Ozana lubię i chciałabym, by dalszy rozwój jego postaci nie zsuwał się po równi pochyłej Chcę się dalej nim cieszyć
Brawo dla Hazal, ze przełom osobowościowy załatwiła prawie niezauważalnie ... czyli, że nie było "nagle po diable" ... ale fajny, wyważony i naprawdę wiarygodny sposób rozprawienia się z emocjami ... jeden stan równomiernie przeszedł w drugi. Takiej postaci się przynajmniej wierzy.

Onedine napisał:
Tęskniłam się za szantażystą i w końcu zrobił ruch. Emir trochę się przez to będzie musiał nagimnastykować. A raczej jego ludzie. W tym samym czasie Nihan/Kemal dotarli do informacji o Karen (bez komentarza jak do tego doszło ), więc toczy się wyścig, kto pierwszy do niej dotrze.

Tak, Tufi to zawodowiec, który ma praktykę, kontakty, wpływy, znajomości, ale przy Kemalu - z drugiego tłoczenia. Kemal wie jak szukać kamfory, podczas kiedy Tufan się dopiero uczy Wątek kosmiczny.
Co do scenki w hotelu ... po raz pierwszy widzę naciąganie w naciąganiu i nie umiem przejść obok tego bez komentarza. Mam na myśli improwizację Nihan przed recepcjonistą Jej udawanie było tak niewiarygodnie i nieprzekonujące, ze na miejscu tego hotelarza bym ją pogoniła i wysłała do teatru dla ubogich. Kiedy Nihan z Kemalem wyszli i ona rzuciła tekst "mówiłam ci, ze mam talent aktorski" o mało nie spadłam z podłogi. Niech Neslihan nigdy nie przyjmuje roli aktorki w żadnym filmie czy serialu, bo to będzie klapa. To by było tak jakby zgrabną modelkę miała zagrać grubaska. Nie wiem, ale oglądam pewien bardzo realistyczny serial, w którym nawet młodzież gra o wiele, wiele bardziej naturalniej i wiarygodniej od Neslihan. Chłopczyk ma ok. 10 lat, dziewczyna - 15, chłopak - 20. Minęło niecałe 10 odcinków, a ja już na tym etapie mogłabym napisać elaborat na temat ich osobowości. Tak świetnie charakteryzują swoich bohaterów za pomocą zachowań przed kamera i emocji. Natomiast Nihan jest tak chaotyczna i płaska osobowościowo, że gdyby ktoś mi kazał zrobić charakterystykę jej postaci to nie wiedziałabym jak to ugryźć. Minęło już 50 odcinków, a ja ją widzę cały czas jako chaos. Gdybym kupowała postaci na targu to na nią nie zwróciłabym najmniejszej uwagi. Wpadłaby do worka z ziemniakami.

Onedine napisał:
lucy napisał:

Też o tym pomyślałam, ale wydaje mi się, ze taka interpretacja jest w domyśle. Na tą chwilę można ten ciąg zdarzeń dwojako rozumieć.
Po piątkowym odcinku wszystko jest jasne, że Zeynep wciela w życie swój plan. Tutaj, w przeciwieństwie do wątku Banu i Tarika, szybko to się wyjaśniło.

W sumie oba wątki były przewidywalne. Z tym, ze wątek z Banu i Tarikiem - dopiero od momentu pojawienia się jego osoby przed drzwiami Banu. Przypuszczałam, ze Zeynep i Ozana połączy wspólny wątek, natomiast nie sądziłam, że w takim kształcie. Myślałam, że Zeynep będzie grała na dwa fronty i piekła dwie pieczenie na jednym ogniu .... że zakocha się w Ozanie, ale nie będzie umiała oprzeć się romansowi z Emirem ... czyli ujawni dwulicowość. A tu widzę zupełnie inny scenariusz rozwoju postaci ... i chyba mimo wszystko lepiej rzutujący na jej (Zeynep) odbiór.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 993
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:54:33 04-11-18    Temat postu:

lucy napisał:
Kemal taki inteligentny ... wszyscy mu mówią, że Asu (która notabene każdym gestem wyraża swą miłość) nie ma względem niego aspiracji przyjacielskich (najpierw Lela, potem Zeynep), a on dalej udaje głupiego i wchodzi coraz głębiej w labirynt niedopowiedzeń, w którego budowanie stery trzyma Hakki. Czyżby Kemal był aż tak naiwny ??
Kemal jest w pełni świadomy co zrobił i powtarzanie słowa "przyjaciółka" było celowe. Śniadanie było po rozmowach z Hakkim, a przede wszystkim Zeynep. Postawił Asu granicę, której nie ma zamiaru przekraczać. On doskonale wie, co Asu do niego czuje.

lucy napisał:
To było tytułem drążenia kanału myślowego ... a teraz moje pobożne życzenie - skoro kiedyś Nihan została "zmuszona" do "wdzięczności" i zwinęła żagle ... teraz czas na Kemala Byłoby fifty fifty ... sprawiedliwość musi być
Te 5 lat wyjęte z życiorysu uczuciowego Kemala mnie "uwierają", bo z jednej strony rozumiem "wielka miłość", ale z drugiej, on był przez ten czas przekonany, że Nihan go nie chciała. 5 lat udręczania się była miłością, która kopnęła go w ... to trochę dużo. Jak miał przy sobie Asu to naprawdę wydaje się mało realnie, że nic między nimi nie było.

lucy napisał:
Emir zrobił z Banu kobietę do zadań specjalnych. Z jego kochanki "awansowała" w szersze kręgi. No i nie ma dziewczyna prawa do własnego życia. Emir ją wykorzystał, odtrącił, ale nie uczynił wolnej. Żeby dalej żyć na poziomie musi efektywnie pracować tylko dla niego. Ale się urządziła Jeszcze niedawno robiła mu sceny zazdrości i oczekiwała formalnego związku, a tu taki zjazd.
Banu i tak ma szczęście, że Emir wybrał jej jednego mężczyznę i to takiego w miarę w porządku. jakby nie posłuchała musiałaby szukać nowego życia poza Stambułem, bo tu Emir nie pozwoliłby jej egzystować.

lucy napisał:
Niemniej jednak Emir wymaga od niej czegoś co niestety jego samego przerasta. Powiedział, ze jeśli nie rozkocha w sobie Tarika (i to szybko) to udowodni swoją mierność (coś w ten deseń, bo słów nie pamiętam). Czyli co? On tez jest mierny ? Bo od ponad 6 lat próbuje rozkochać Nihan i nic Banu powinna negocjować przynajmniej aspekt czasowy tego zadania. Albo się z nim założyć o to kto pierwszy rozkocha w sobie swoje "obiekty"
Tarik jest zwykłym szaraczkiem, więc jego można łatwo rozkochać. Nihan jest królową, którą trzeba rozkochiwać latami Dla Emira Nihna i Tarika na pewno nie są na takim samym poziomie.

lucy napisał:
Strategia Zeynep na pewno jest godna podziwu, a tempo działania jeszcze bardziej. Gdyby tak Zeynep była siostrą Ozana - zapewne uratowałaby siebie, jego i całą rodzinę od życia w komnacie strachu. Także szacun dla jej kreatywności i operacyjności ... tym bardziej, ze ma na względzie ratowanie nie tylko siebie, ale i rodziny, Kemala ... Emir jej powiedział prawie drukowanymi literami, że wikłając ją w swą grę mścił się na Kemalu.
Czasami myślę sobie jak by wyglądał ten serial, gdyby protka miała inny charakter i historię z Emirem. Gdyby przez te 5 lat jednak sypiała z Emirem (nawet nie była niechętna), jakoś próbowała tworzyć związek, i dopiero powrót ukochanego Kemala spowodowałby problemy w jej ułożonym z przymusu życiu. Ile w tym mogłoby być więcej niuansów. Tylko wtedy protkę musiałby grac ktoś inny, bo w takim scenariuszu trzeba byłoby jednak grać kobietę namiętną.
Co do Zeynep to myślę, że w pierwszej kolejności myśli o sobie, ale to zdrowy odruch. O rodzinie na pewno też, bo inaczej nie działaby tak szybko. jej plan musi polegać na powstrzymaniu zniszczeń jakie może dokonać wyjawienie prawdy przez Emira. Mając przy sobie Ozana może twierdzić, że Emir kłamie, bo przecież ona kocha innego mężczyznę.

lucy napisał:
Co do scenki w hotelu ... po raz pierwszy widzę naciąganie w naciąganiu i nie umiem przejść obok tego bez komentarza. Mam na myśli improwizację Nihan przed recepcjonistą Jej udawanie było tak niewiarygodnie i nieprzekonujące, ze na miejscu tego hotelarza bym ją pogoniła i wysłała do teatru dla ubogich.
Informacje o gościach hotelowych są poufne, więc nie sadziłam, że bez łapówki uda się im cokolwiek załatwić. Jak rozumiem to miała być scena komediowa. Uparli się scenarzyści, że proci mają mieć te sceny "komediowe" jak są sami, infantylizując niemożliwie ich wątek.

lucy napisał:
Przypuszczałam, ze Zeynep i Ozana połączy wspólny wątek, natomiast nie sądziłam, że w takim kształcie. Myślałam, że Zeynep będzie grała na dwa fronty i piekła dwie pieczenie na jednym ogniu .... że zakocha się w Ozanie, ale nie będzie umiała oprzeć się romansowi z Emirem ... czyli ujawni dwulicowość. A tu widzę zupełnie inny scenariusz rozwoju postaci ... i chyba mimo wszystko lepiej rzutujący na jej (Zeynep) odbiór.
Siostra prota, brat protki. Wiadomo automatycznie nasuwał się taki pomysł, ale że Zeynep miałaby zakochać się w postaci typu Ozan? Nie, patrząc na to jaką postacią jest Zeynep. Ona szuka samca alfa, a nie mężczyzny chorego i niesamodzielnego. Gdyby nie potrzeba zemsty na Emirze nic by w tym wątku nie było. Zainteresowała się wcześniej Ozanem, ale nie miała wtedy pojęcia jak wygląda jego życie, choroba. Jakby Zeynep miała gołębie serduszko, może byłoby coś z tego, ale ona tak nie jest. Fakt, że Zeynep naprawdę zakochała się w Emirze dodaje tragizmu do jej postaci, bo ten jest złym człowiekiem. Wątek o niebo ciekawszy, niż gdyby to miałby być naiwny Ozan.

Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 13:59:17 04-11-18, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:58:55 05-11-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Kemal jest w pełni świadomy co zrobił i powtarzanie słowa "przyjaciółka" było celowe. (...) Postawił Asu granicę, której nie ma zamiaru przekraczać. On doskonale wie, co Asu do niego czuje.

Niby tak, ale czy to załatwia sprawę ?? Dżentelmeńskość w tak zażyłych relacjach (do których dopuścił) to tylko przedłużanie agonii miłosnej Asu. Wuj chyba jest tego bardziej świadomy i dlatego próbował ją nakłonić do wyznania prawdy (bo ktoś musi wyłożyć kawę na ławę). Czyżby miał nadzieję, ze Kemal przyciśnięty do muru zmieni nastawienie ?

lucy napisał:
5 lat udręczania się była miłością, która kopnęła go w ... to trochę dużo. Jak miał przy sobie Asu to naprawdę wydaje się mało realnie, że nic między nimi nie było.

W realu nie byłoby możliwe (mówimy o 5 latach) ... ale realizm to najsłabszy punkt KS.

Cytat:
Banu i tak ma szczęście, że Emir wybrał jej jednego mężczyznę i to takiego w miarę w porządku. jakby nie posłuchała musiałaby szukać nowego życia poza Stambułem, bo tu Emir nie pozwoliłby jej egzystować.

Nihan na pewno by ją zatrudniła jako swoją asystentkę (np.) Choćby po to, by dopiec Emirowi.
Pierwsze co powinna zrobić Banu to biec do Nihan i powiedzieć jej o groźbie Emira (wcześniej nie miała oporów przed kontaktowaniem się z nią w podobnych sprawach przez co zdołała się do niej zbliżyć i wyczaić, że żona nie kocha męża i najchętniej by się od niego uwolniła). Nihan po krótkim śledztwie (wiemy, że to jej drugie hobby zaraz po malarstwie) wyczaiłaby, ze Emir wciąga do swej gry także brata Kemala i mogłaby "coś zrobić" (nawet jeśli uderzyłaby głową w mur tak jak niedawno w sprawie Zeynep). Co do szczerości i zaufania, o którym nieustannie protka gada i którego się domaga ze strony Kemala ... to cały czas pamiętam, że o "parze" Zeynep&Emir mu nie powiedziała. A jest to kolejny dowód na jej "niedorzeczność" postaciową. Jak tu wierzyć w taką protkę (??)

Cytat:
Tarik jest zwykłym szaraczkiem, więc jego można łatwo rozkochać. Nihan jest królową, którą trzeba rozkochiwać latami Dla Emira Nihna i Tarika na pewno nie są na takim samym poziomie.

6 lat temu Kemal też był zwykłym szaraczkiem, który pomimo wieku nawet nie miał swojej dziewczyny, a co za tym idzie żadnego doświadczenia z kobietami ... a Nihan rozkochał

Cytat:
Czasami myślę sobie jak by wyglądał ten serial, gdyby protka miała inny charakter i historię z Emirem. Gdyby przez te 5 lat jednak sypiała z Emirem (nawet nie była niechętna), jakoś próbowała tworzyć związek, i dopiero powrót ukochanego Kemala spowodowałby problemy w jej ułożonym z przymusu życiu. Ile w tym mogłoby być więcej niuansów.

Też o tym myślałam i to wiele razy. Zastanawiałam się nawet dlaczego Emir nie zażądał skonsumowania małżeństwa w ramach umowy. O to się wręcz prosiło. Skoro dla Ozana zrezygnowała ze swojej wieeelkiej miłości, to na mur beton nie poświęciłaby go także w kwestii łóżkowej. Tym bardziej, ze jej "życie" i tak się skończyło w dniu ślubu z Emirem. Wg mnie jest to kolejny błąd scenariusza, bo w realnym świecie by coś takiego nie przeszło oraz niewykorzystana przestrzeń, bo dająca mnóstwo możliwości.
Natomiast co do naszych refleksji ... ja poszłam o krok dalej i dodałam do powyższego jeszcze wspólne dziecko Nihan i Emira jako owoc wypełniania obowiązków małżeńskich. Ależ ten scenariusz miałby moc. Jak złożony i kontrowersyjny byłby wątek protów. A tak muszą go kolorować beznamiętnym infantylizmem.

Cytat:
Mając przy sobie Ozana może twierdzić, że Emir kłamie, bo przecież ona kocha innego mężczyznę.

Prędzej, ze groził, bo istnieją udokumentowane dowody ich schadzek (zdjęcia, nagrania). Gorzej jeśli Emir ma zarchiwizowane także sms-y i nagrania rozmów telefonicznych oraz widea z randek. Zdjęcie może być fotomontażem, ale nagranie wideo nie bardzo.

Cytat:
Siostra prota, brat protki. Wiadomo automatycznie nasuwał się taki pomysł, ale że Zeynep miałaby zakochać się w postaci typu Ozan? Nie, patrząc na to jaką postacią jest Zeynep. Ona szuka samca alfa, a nie mężczyzny chorego i niesamodzielnego. Gdyby nie potrzeba zemsty na Emirze nic by w tym wątku nie było. Zainteresowała się wcześniej Ozanem, ale nie miała wtedy pojęcia jak wygląda jego życie, choroba. Jakby Zeynep miała gołębie serduszko, może byłoby coś z tego, ale ona tak nie jest.

Na wcześniejszym etapie (zanim w wątek Zeynep wkroczył Emir) taka wizja wcale nie była absurdalna. Oglądając serial od pierwszego odcinka chronologicznie, nie znając spojlerów na to się zanosiło. Wiesz ... jak się ogląda niechronologicznie i na początku zahaczy o scenki, w których postać Zeynep już ewoluowała to faktycznie można odbierać ją "z założenia" jako interesowną, przebiegłą, niesentymentalną "sucz" (nie wiem na ile trafiłam z tym określeniem, bo nie mam pojęcia jakich cech potem nabierze Zeynep). Bo cały proces stopniowej ewolucji postaci jest niezauważalny. Gdyby Emir nie wkroczył i nie postawił Ozana na przegranej pozycji (chory, bojaźliwy, niesamodzielny) - bo cała akcja z zatrzymaniem i przewiezieniem na posterunek Z i O w takim świetle go pokazała ... to Zeynep mogłaby się w nim zakochać. Czego mu brakowało ?? Miał nazwisko, pieniądze, pozycję społeczną, wygląd ... Na zewnątrz nawet nie było po nim widać, ze jest chory i słaby. Poza tym serce nie sługa, niekiedy kocha się wbrew planom, ambicjom i rozsądkowi. No i na tamtym etapie też nie było wiadomo jakie cechy zostaną u Zeynep wyeksponowane przez scenariusz. Jej osobowość siedziała wówczas na huśtawce i trudno było ją wychwycić i oszacować.
Uważam, ze gdyby ten wątek został w taki sposób poprowadzony wcale nie musiałby być nudny i prostolinijny. Co nie znaczy, że jestem zawiedziona. Ale do momentu akcji z policją tak mi się rysował ten wątek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 993
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:49:09 05-11-18    Temat postu:

lucy napisał:
Czyżby miał nadzieję, ze Kemal przyciśnięty do muru zmieni nastawienie ?
Może Hakki ma taką nadzieję. Kto wie, co mu tam chodzi po głowie, bo mało go jest, a skoro prowadzi wielki biznes musi być inteligentny. Tak jak prowadzi interesy być może prowadzi życie osobiste bliskich i tylko czeka na odpowiedni moment.

lucy napisał:
Nihan po krótkim śledztwie (wiemy, że to jej drugie hobby zaraz po malarstwie) wyczaiłaby, ze Emir wciąga do swej gry także brata Kemala i mogłaby "coś zrobić" (nawet jeśli uderzyłaby głową w mur tak jak niedawno w sprawie Zeynep). Co do szczerości i zaufania, o którym nieustannie protka gada i którego się domaga ze strony Kemala ... to cały czas pamiętam, że o "parze" Zeynep&Emir mu nie powiedziała. A jest to kolejny dowód na jej "niedorzeczność" postaciową. Jak tu wierzyć w taką protkę (??)
Być może z założenia postać Nihan jest skomplikowana. Nie jest bez wad, dlatego pewne rzeczy ukrywa, bywa tchórzeem życiowym. Idealny jest tylko Kemal. Malarstwo to zawód Nihan (trudno pamiętać, skoro wątki kryminalno-śledcze często są wiodące, ale jednak to prawda), jest sławna z tego powodu, stąd min te tłumy dziennikarzy jak coś dzieje się w rodzinie Sezin-K. Właśnie nie wiem czy Nihan by cokolwiek zrobiła przeciwko Emirowi w kwestii Tarika i Zeynep, dopóki nie może pozbyć się go ze swojego życia. Ona co najwyżej może ostrzeć Kemala, aby uważał na rodzeństwo, bo Emir może im coś zrobić. Była juz taka scena z ostrzeżeniem, w czasie gdy śledziła Emira i Zeynep, ale bez konkretów.

lucy napisał:
]
6 lat temu Kemal też był zwykłym szaraczkiem, który pomimo wieku nawet nie miał swojej dziewczyny, a co za tym idzie żadnego doświadczenia z kobietami ... a Nihan rozkochał
Czy Kemal miał doświadczenie z kobietami czy nie serial chyba nigdy tego jasno nie przedstawił. Wydaje mi się, że w tureckich serialach kwestia tego czy męska postać miała kontakty seksualne często jest nieroztrząsana. O życiu seksualnym Tarika też nic nie wiemy. A wracając do rozkochania Nihan przez Kemala, to Emir tego nie rozumie, jak to się stało. Może sobie myśli, że Nihan upadła wtedy na głowę

lucy napisał:

Też o tym myślałam i to wiele razy. Zastanawiałam się nawet dlaczego Emir nie zażądał skonsumowania małżeństwa w ramach umowy. O to się wręcz prosiło. Skoro dla Ozana zrezygnowała ze swojej wieeelkiej miłości, to na mur beton nie poświęciłaby go także w kwestii łóżkowej.
Sama musiałaby do niego przyjść. Emir nie chce jej zmuszać do seksu, bo ona ma go pragnąć z własnej woli. Dlatego nie było takiego układu między nimi. To trochę tak jakby Emir był romantykiem Jakby postać była inaczej pisana mogłaby mieć potrzeby seksualne i chcieć seksu z mężem, ale wtedy chyba nie byłaby dobrą protką według standardów tureckich. Ale ja taka protkę bym chciała, nie chowającą się za wspomnieniem wielkiej miłości.

lucy napisał:
Natomiast co do naszych refleksji ... ja poszłam o krok dalej i dodałam do powyższego jeszcze wspólne dziecko Nihan i Emira jako owoc wypełniania obowiązków małżeńskich.
Niemożliwe, bo widzowie nie zaakceptowaliby jej pragnienia odejścia do męża. Skoro by jej nie maltretował fizycznie i miałabym z nim dziecko, nie ma mowy, że widzowie życzyliby jej dobrze z innym. Z tego co wydaje mi się, że wiem o tureckiej widowni.

lucy napisał:
Na wcześniejszym etapie (zanim w wątek Zeynep wkroczył Emir) taka wizja wcale nie była absurdalna. Oglądając serial od pierwszego odcinka chronologicznie, nie znając spojlerów na to się zanosiło. Wiesz ... jak się ogląda niechronologicznie i na początku zahaczy o scenki, w których postać Zeynep już ewoluowała to faktycznie można odbierać ją "z założenia" jako interesowną, przebiegłą, niesentymentalną "sucz" (nie wiem na ile trafiłam z tym określeniem, bo nie mam pojęcia jakich cech potem nabierze Zeynep).
Takim określeniem nie posłużyłabym się w tym serialu wobec żadnej postaci. Wydaje mi się, że postacie są zbyt złożone, aby kogokolwiek można określić jako zimną, bezwzględną, która myśli tylko o sobie (nawet pewną postać, której nie mogę na razie wymienić) i idzie po trupach do celu. W przypadku Zeynep zderzają sie dwie rzeczy w jej życiu, które nijak nie można pogodzić i stąd jej wybory. Już teraz można to jasno określić: miłość do rodziny, która wyznaje swoje wartości i miłość do Emira, która testuje jej charakter i każe czasami dokonywać złych wyborów. Jak napisałam tego nie da się pogodzić, bo Emir jest wrogiem jej rodziny, przede wszystkim Kemala. Piszę o miłości jako nadal trwającej, bo nawet te sceny z Ozanem z 50 odcinka pokazały, że tym tak naprawdę sie kieruje. Zemsta na Emirze jest tak naprawdę próbą ratowania się przed tym uczuciem. Ona wcale nie jest szczęśliwa, że udało jej się zmanipulować Ozana, nie uśmiecha się ciągle do siebie z zadowoleniem, ale bardziej jest w tym smutek i gniew, że musiała pójść taką drogą, bo inaczej by całkiem przegrała z Emirem.

Tarik przeszedł ma ciemna stronę, ale jak naturalnie do tego doprowadzono. Nie jest też tak, że jest całkiem zły, ale bardziej upija się władzą jaką dostał i strach przed utratą tego go pcha do złego. Emir wiedział jak nim pokierować.

Skoro mąż Karen jest taki bogaty wracając do Turcji zrobili najgłupszą z możliwych rzeczy. Karen powinna była mu wyperswadować mu to wszelkimi sposobami. Jak teraz są na celowniku Emira ich życie może byc tylko gorsze. Karen i prawda o nocy sprzed lat zbytnio zagraża status quo w życiu Emir.


Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 20:56:25 05-11-18, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lucy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Maj 2007
Posty: 4216
Przeczytał: 152 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:59:49 06-11-18    Temat postu:

Onedine napisał:
Być może z założenia postać Nihan jest skomplikowana. Nie jest bez wad, dlatego pewne rzeczy ukrywa, bywa tchórzeem życiowym. Idealny jest tylko Kemal.

Wady mi nie przeszkadzają. Postać Nihan nie jest skomplikowana, ale chaotyczna. Gdyby była dobrze zagrana to bym nie chciała, aby wyjawiła prawdę i trzymałabym za nią kciuki. Ponieważ za nią nie przepadam, bo mnie nie przekonuje czepiam się tego co mnie razi w oczy. Coraz bardziej mnie ta postać męczy i irytuje.

Scenka z Karen i jej mężem była wielka porażką ... z jednej strony są świetnymi szpiegami, z drugiej pokazują totalną amatorszczyznę. Działają niby spontanicznie, ale tak głupio, ze słów mi brak. Za "winklem" powinien stać Trutka w mundurze policyjnym ... i ją aresztować ... nie musiałby kupować koni ze stadniny, która zwinęła majdan w ciągu kilku godzin

Cytat:
Czy Kemal miał doświadczenie z kobietami czy nie serial chyba nigdy tego jasno nie przedstawił.

Na podstawie tego jak został do tej pory przedstawiony - wg mnie nie miał. Co w żaden sposób nie dokłada mu zalet. Natomiast buduje u widza (także tureckiego, bo także Turczynki mimo swojej mentalności w ciemię bite nie są) poczucie braku realizmu (który nie ma nic wspólnego z sympatią lub jej brakiem) w Kemalu :

Cytat:
Wydaje mi się, że w tureckich serialach kwestia tego czy męska postać miała kontakty seksualne często jest nieroztrząsana.

Tu nie chodzi o roztrząsanie, ale chociaż napomknięcie o tym co w wielu serialach, nawet tych starszych ma miejsce.
Cytat:
O życiu seksualnym Tarika też nic nie wiemy.

Niewykorzystana przestrzeń
Cytat:
A wracając do rozkochania Nihan przez Kemala, to Emir tego nie rozumie, jak to się stało. Może sobie myśli, że Nihan upadła wtedy na głowę

A czy on się kiedyś nad tym zastanawiał ??

Cytat:
Sama musiałaby do niego przyjść. Emir nie chce jej zmuszać do seksu, bo ona ma go pragnąć z własnej woli.

Ale do małżeństwa ją zmusił Czyżby jedno było gorsze od drugiego ?? Tj. zmuszenie do seksu jest czymś gorszym od przymusowego małżeństwa, które przecież narzuca cywilną niewolę ?? Trochę nie bardzo to wszystko czuję i trudno tu patrzeć z punktu widzenia tureckiego, bo tam przymusowe małżeństwa narzucają także seks.

Cytat:
Dlatego nie było takiego układu między nimi. To trochę tak jakby Emir był romantykiem Jakby postać była inaczej pisana mogłaby mieć potrzeby seksualne i chcieć seksu z mężem, ale wtedy chyba nie byłaby dobrą protką według standardów tureckich. Ale ja taka protkę bym chciała, nie chowającą się za wspomnieniem wielkiej miłości.

Jak to nie byłaby ?? Przecież seks z mężem, to nie tylko obowiązek, ale również nagroda. Kobieta w Turcji ma dostarczać mężowi przyjemności. I tu nie chodzi o potrzeby, one są na drugim miejscu. Poza tym mąż po ślubie nie musi już korzystać z płatnych, albo charytatywnych kobiet. Bo do ślubu ma do tego prawo.

Cytat:
Niemożliwe, bo widzowie nie zaakceptowaliby jej pragnienia odejścia do męża. Skoro by jej nie maltretował fizycznie i miałabym z nim dziecko, nie ma mowy, że widzowie życzyliby jej dobrze z innym. Z tego co wydaje mi się, że wiem o tureckiej widowni.

Turecka widownia przede wszystkim chce w serialach widzieć dramę, dużo dramy ... Emirowi trudno byłoby odebrać dziecko, bo w Turcji nie jest tak, ze dziecko idzie z matką. Najważniejszy jest ojciec i rodzina męża. Nawet ona ma większe prawo do dziecka od matki. Więc jeśli by taki wątek się pojawił to oglądalność na pewno by nie spadła. Przecież protka chce się wydostać z piekła psychicznego ... w takim piekle żyje wiele kobiet w Turcji, więc miałyby nie chcieć tego oglądać ?? Wiele z nich znalazłoby w tym wątku odzwierciedlenie swojego losu.

Cytat:
Ona wcale nie jest szczęśliwa, że udało jej się zmanipulować Ozana, nie uśmiecha się ciągle do siebie z zadowoleniem, ale bardziej jest w tym smutek i gniew, że musiała pójść taką drogą, bo inaczej by całkiem przegrała z Emirem.

Tez to zauważyłam ... widać, ze postać Zeynep jest dobrze prowadzona przez scenariusz.

Cytat:
Tarik przeszedł ma ciemna stronę, ale jak naturalnie do tego doprowadzono. Nie jest też tak, że jest całkiem zły, ale bardziej upija się władzą jaką dostał i strach przed utratą tego go pcha do złego. Emir wiedział jak nim pokierować.

Trochę za szybko tą broń wyciągnął. Myślałam, ze dłużej będzie się z nią oswajał.


Ostatnio zmieniony przez lucy dnia 18:05:16 06-11-18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Onedine
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 10 Mar 2018
Posty: 993
Przeczytał: 35 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:35:32 06-11-18    Temat postu:

lucy napisał:

Wady mi nie przeszkadzają. Postać Nihan nie jest skomplikowana, ale chaotyczna. Gdyby była dobrze zagrana to bym nie chciała, aby wyjawiła prawdę i trzymałabym za nią kciuki. Ponieważ za nią nie przepadam, bo mnie nie przekonuje czepiam się tego co mnie razi w oczy. Coraz bardziej mnie ta postać męczy i irytuje.
Ja nadal walczę ze sobą, aby szukać w niej pozytywów. Będę myślała o niej jako o skomplikowanej, bo inaczej nie dałabym rady patrzeć na jej sceny w tym etapie. Trochę wiedza o przyszłych odcinkach mi pomaga, ale gdybym nic nie wiedziała, byłoby dużo gorzej z moim odbiorem postaci. Nie będę jednak tu czarować, że chciałabym oglądać podobną postać w czymś innym.

lucy napisał:

Cytat:
A wracając do rozkochania Nihan przez Kemala, to Emir tego nie rozumie, jak to się stało. Może sobie myśli, że Nihan upadła wtedy na głowę

A czy on się kiedyś nad tym zastanawiał ??
Wydaje mi się, że tak, że nawet to było w jakiejś rozmowie, ale czy to już było, czy będzie? Za milion tego nie mogę sobie przypomnieć.

lucy napisał:
Trochę nie bardzo to wszystko czuję i trudno tu patrzeć z punktu widzenia tureckiego, bo tam przymusowe małżeństwa narzucają także seks.
Nie oglądałam wielu seriali tureckich z takim wątkiem, więcej latynoskich. Wiem, że w "Czarnej perle" mąż też nie sypiał z żoną, ale było tam jakieś kłamstwo o tym. W "Fazilet i jej córki" też tam było coś takiego z jedną bohaterką, więc może to taki turecki trop serialowy. Tylko te tytuły przychodzą mi do głowy, bo tak naprawdę to seriale tureckie przeważnie oglądam po kilka odcinków i mnie nudzą etc.

lucy napisał:

Tez to zauważyłam ... widać, ze postać Zeynep jest dobrze prowadzona przez scenariusz.
Czyli albo scenarzyści naprawdę są różni od postaci, albo protkę nie wiedzieli jak rozpisać. Bo wydaje mi się, że tak naprawdę tylko postać protki można wiele zarzucić od strony scenariusza. reszta jest poprowadzona logicznie.

lucy napisał:

Trochę za szybko tą broń wyciągnął. Myślałam, ze dłużej będzie się z nią oswajał.
Rolnik wspomniał inżyniera, Kemala i to był moment przełomowy. Tarik musiał sobie przypomnieć ile razy poczuł się gorszy z powodu brata (mina wiele mówiła) i to przeważyło, że wyciągnął broń.


Dialogiem odcinka 51 było dla mnie: Zeynep: Jesteś diabłem. Emir: Dziękuję. Uwielbiam jak go rozdaje karty i odcinki należą do niego. Nawet jak na horyzoncie zapowiadają się jego przegrane i tu z dwóch kierunków. Skoro Kemal zaczął działać w kwestii rolników coś tam na pewno zrobi przeciwko Emirowi, co temu się nie spodoba. Emir jest taki pewny siebie i faktycznie ma powody do zadowolenia, ale na razie dalej lekceważy swoich przeciwników, a ci uczą się na błędach. Kemal może mniej, bo on jest uczciwy, więc nie zastosuje nieczystych ciosów, ale z Zeynep sprawa ma się inaczej. Z rodzeństwa Soydere aktualnie ona też może trochę pomieszać szyki Emira. Tym bardziej, bo Emir widzi ją jako swoją ofiarę, a nie kogoś kto mógłby próbować oddać cios. Emirowi znudziło się czekanie na wyznanie Zeynep do Kemala o "randkach', więc postanowił podkręcić temperaturę, ale może go czekać niespodzianka.

W odcinku były różne ciekawe sceny, które mi się podobały, ale naszła mnie ochota na napisanie o rodzeństwie Soydere. Dla mnie oni są najciekawsi + oczywiście Emir, bo to on najmocniej wpływa na ich losy. Ciekawie układają się losy rodzeństwa Soydere na przestrzeni tych 50 + odcinków. Co prawda można było podejrzewać, że Kemal zostanie przeciwnikiem Emira. Niejako było to wymuszone osobą Nihan, ale niekonicznie można było być pewnym, że Kemal będzie równym przecinkiem, z który Emir musi się liczyć. Na początku, te (aktualnie ) 6 lat później, w ogóle nie można by było powiedzieć, że Kemal stanie się kimś takim. Pewnym siebie i potrafiącym zrobić prawie wszystko, bo otacza się odpowiednimi ludźmi. On jest jak przykład "amerykańskiego snu", tylko, że w tureckim wydaniu. Tarik od pierwszej chwili wydawał się mieć inklinacje do ciemnej strony życia. W moim odczuciu tak było. Taka zawiść jaką on czuje do Kemala nie może pozostać bez wpływu na postać. Kiedyś to musiało popchnąć postać w bardziej mroczne rejony, ale że Tarikiem zainteresuje się Emir w swoich planach? Tak naprawdę to niekoniecznie mogłabym przypuszczać. Bardziej, że Tarik nadal będzie tkwił w pracy fryzjera i będzie coraz bardziej zgorzkniały. Jednak diabeł czyli Emir pojawił się w jego życiu i zaczął kusić. W ten sposób mamy tego pełnego zadowolenia Tarika, który an razie nie widzi jak zło go niszczy. Bo tak naprawdę z punktu widzenia Tarika jest mu lepiej, niż kiedykolwiek. Jest pewniejszy siebie, ma dobrze płatne stanowisko (z wizytówkami ), układa mu się życie uczuciowe, postawił granice swoim rodzicom, czyli dorósł Jedynie z bratem coraz gorzej żyje, są w otwartym konflikcie, ale Tarik nie widzi w tym swojej winy. Scena z 51 odcinka dobitnie to pokazała. Najmłodsza z rodzeństwa Soydere na początku serialu była białą kartą. Teoretycznie mogły jej losy potoczyć się w jakikolwiek sposób. Tak naprawdę teoretycznie, bo jej uroda wskazywała, że jednak jej los może być przesądzony. W przypadku męskich postaci uroda niekoniecznie musi być wyznacznikiem czegokolwiek. Jeśli chodzi o żeńskie postacie, w serialach przesiąkniętych patriarchalnym duchem, uroda nie przynosi bohaterkom wiele dobrego (Nihan też w końcu płaci za urodę, bo wątpię, aby Emir nadal miał na jej punkcie obsesję jakby wyrosła na nieładną kobietę ). Myślę, że nawet jakby Emir nie pojawił się w życiu Zeynep, to scenarzyści i tak daliby jej losy podobne do tego, co jest. Tak naprawdę, skoro już seriale tego typu stosują wytarte ścieżki dla bohaterek, wolą tą postać jako taką, a nie typu "dobrej ofiary". Bo jak patrzy się na dynamikę trójki rodzeństwa to jest ciekawa, gdzie jedno jest dobre, a pozostałą dwójkę ciągnie w stronę dwuznacznych moralnie decyzji. Poza tym w tej dynamice jest ciekawe, że mimo kłamstw i przemilczeń Tarika i Zeynep wobec siebie nawzajem i Kemala, wszyscy jednak się kochają.


Ostatnio zmieniony przez Onedine dnia 19:00:28 06-11-18, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Seriale tureckie wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 62, 63, 64  Następny
Strona 20 z 64

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin