Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mi adorable maldición/Przeklęta - Televisa - 2017-TV4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 85, 86, 87, 88  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:37:22 02-11-19    Temat postu:

Odcinki 58-61

Sylwia94 napisał:

Proci się rozstali, a Rodrigo rozczarował mnie na całej linii


Mnie też Rodrigo mocno rozczarował w tych odcinkach. Zaślepiła go zazdrość, zwątpił w Aurorę na każdej płaszczyźnie a przecież jeszcze niedawno stał za nią murem, wspierał i jej ufał. Nie tylko posądził ją o zdradę, ale na dodatek uwierzył, że ukradła biżuterię Elsy. Ręce opadają. Prot nagle przestał racjonalnie myśleć, zazdrość odebrała mu rozum. Nawet nie chciał wyjaśnić sprawy z Aurorą, wolał uwierzyć w słowa Dionizia, obcego i podejrzanego typka o wątpliwej reputacji. Jestem zawiedziona tym jak poprowadzono postać prota.

Ogromnie szkoda mi Aurory. Spotkało ją tyle przykrości i upokorzeń ze strony bliskich ludzi i to jeszcze za niewinność. Rodrigo okropnie ją potraktował a Elsa jeszcze jej dołożyła oskarżając ją o kradzież biżuterii i wyrzekając się jej jako chrzestna. Jakim trzeba być zaślepionym żeby obwiniać protkę o te wszystkie podłości? W głowie się nie mieści. Dobrze, że protka może liczyć na pomoc księdza i don Ponciano, Apolonia z Rafaelem też okazali jej wsparcie i chciałabym aby Aurora u nich zamieszkała. Już widzę wściekłe miny Elsy i Rodrigo, będą ją z pewnością oskarżać o kolejną zdradę. Niech się zatracają w swoim gniewie a protka niech idzie dalej, naprzód, swoją drogą.

Intryga Monicii odniosła skutek, bo Aurora po tym co zobaczyła sądzi, że Rodrigo szybko się po niej pocieszył i zdradził ją z Nadią. Podobało mi się, że protka chciała się z nim skonfrontować (większość bohaterek odeszłaby bez słowa), ale niestety ta harpia a później Elsa jej na to nie pozwoliły.
Wokół Rodriga już krąży kilka kandydatek chętnych podnieść go na duchu po rozstaniu z Aurorą. Z nich wszystkich najbardziej pasowałaby do niego Nadia. Wydaje się być ok, nie jest intrygantką, mają podobne zainteresowania, sporo ich łączy i są sobą zafascynowani. Jednak wydaje mi się, że prot nie jest gotowy na nowy związek i Nadię będzie traktował jak przyjaciółkę. Oby, bo jeśli by się z nią związał szukając pocieszenia to jeszcze bardziej straciłby w moich oczach.
Pilar już zaczęła narzucać się Rodrigo. Dziewczyna jest mocno zdesperowana i nie ma honoru. Nie rozumie słowa nie. Jakoś nie widzę szans na to aby prot do niej wrócił.
Kolejna czyhająca na usidlenie Rodriga to Monica, ale na ten moment akurat z tych trzech kandydatek ona ma najmniejsze szanse. Prot sądzi, że są spokrewnieni, musiałaby więc wyznać mu prawdę a co za tym idzie straciłaby prawo do części majątku "po ojcu". Rozbroiło mnie, że Monica chce rozkochać w sobie Rodriga za pomocą perfum od Macriny. Żałosna villana!

Sylwia94 napisał:
Corina zaproponowała Severowi swoje udziały w hacjendzie w zamian za pieniądze i pomoc adwokata. Monica nic o tym nie wie. Corina skłamała, że dostała pożyczkę w zamian za pomoc w aranżacji wnętrza domu Severo


Monica wpadnie we wściekłość, gdy dowie się, że matka podpisała weksle za jej plecami. Kłamstwo Coriny jest grubymi nićmi szyte. Kto by uwierzył w to, że Servero pożyczył jej kasę za pomoc w aranżacji wnętrz. Równie dobrze mogła ściemnić, że została jego stylistką.

Sylwia94 napisał:

Jeronimo czuje się winny, że przez niego proci się rozstali. Rzucił się na Dionizia. Przechodnie pomyśleli, że biją się o Aurorę.


Pewnie ktoś o tej bójce doniesie Epifanii i ta zrobi Jeronimo awanturę. Jeronimo to super facet, bronił Aurory i dał Dionizio porządny i zasłużony wycisk za jego kłamstwa. Aż szkoda, że Camilo go powstrzymał.

Sylwia94 napisał:
Chalo pocałował Ines. Jej bardzo się ten pocałunek podobał, ale odepchnęła go. Chce nawet wmówić mu, że spotyka się z Camilo, by go do siebie zniechęcić. Ines coś najwyraźniej ukrywa apropo swojej przeszłości.
Sylwia94 napisał:
Camilo zaczął podrywać Ines, ale teraz dowiedział się, że Aurora jest wolna.


Podobała mi się scena pocałunku Ines i Chalo, była chemia. Szkoda, że ona go odrzuca i nie chce przyznać się nawet przed samą sobą do uczuć jakimi go darzy. Z pewnością Ines coś ukrywa, coś się musiało wydarzyć w jej życiu, że uznaje siebie jako niegodną tak fajnego chłopaka jak Chalo. Jeśli zacznie się spotykać z Camilo to złamie Młodemu serce. Może plan się jej nie powiedzie skoro Camilo dowiedział się, że Aurora jest wolna. Pewnie znowu się będzie za nią uganiał no chyba że spróbuje grać na dwa fronty - i z protką i z Ines.

Sylwia94 napisał:
Siostry dewotki dopięły swego i zmusiły Camilo do oddania im pieniędzy Jednak tęsknią za jedzeniem i drinkami z baru


Tęsknią za ich ulubionym drinkiem. Siostry są świetne, co się pojawią na ekranie to wywołuje uśmiech na mej twarzy. Niech dają więcej scen z nimi!

Sylwia94 napisał:
Rafael zaproponował Boni chodzenie, a ta już wcale mu się nie opierała. Wręcz rzuciła się na niego w barze


Nic z tego nie będzie, Boni źle to rozegrała. Rafael "poświęcił się" dla brata i lada moment zakończy tę farsę. Liczyłam na ciekawszy rozwój tego wątku a tu się raczej na to nie zapowiada, szkoda.

Sylwia94 napisał:
Rafael dowiedział się, że proci zerwali, a Aurora opuściła hacjendę. Zaproponował matce, by zatrudnić dziewczynę w El recuerdo. Apolonia nie chce jednak więcej spięć z Elsą. Muszę jednak przyznać, że coraz bardziej lubię Apolonię. Co prawda była męcząca w stosunku do synów. Ale super się zachowała broniąc Aurory i nie wierząc w pomówienia.


Rafael fajnie się zachował wobec Aurory. Z pewnością chce się do niej zbliżyć, ale nie robi tego w nachalny sposób, nie wywiera presji. Lubię go. Apolonia też jest spoko, na pewno o wiele fajniejsza od Elsy. Podobało mi się jak broniła Aurory.


Gloria jest niesamowicie naiwna w stosunku do męża. On jej wciska kity a ta mu wierzy i daje drugą szansę. Beznadziejny typ. Aurora chciała mu pomóc a drań wykorzystał jej dobre serce i zniszczył życie żeby się wzbogacić. Nie cierpię tego typa!


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 15:41:23 02-11-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:10:08 02-11-19    Temat postu:

Lineczka napisał:
Pilar już zaczęła narzucać się Rodrigo. Dziewczyna jest mocno zdesperowana i nie ma honoru. Nie rozumie słowa nie. Jakoś nie widzę szans na to aby prot do niej wrócił.

Haha zobaczysz, jaką debilną intrygę wymyśli Pilar

Lineczka napisał:
Rozbroiło mnie, że Monica chce rozkochać w sobie Rodriga za pomocą perfum od Macriny. Żałosna villana!

No niestety Monica to żałosna villana. I bardzo nie leży mi gra Laury. Jakby była zmęczona i jej się nie chciało. Z wyglądu też mi się nie podoba. Ten kolor włosów moim zdaniem w ogóle jej nie pasuje. Ubrania też słabe. Także podsumowując wypada strasznie blado (i to dosłownie) przy Aurorze.

Lineczka napisał:
Z pewnością Ines coś ukrywa, coś się musiało wydarzyć w jej życiu, że uznaje siebie jako niegodną tak fajnego chłopaka jak Chalo.

Tak, wyjdzie na jaw jej sekret

Lineczka napisał:
Tęsknią za ich ulubionym drinkiem. Siostry są świetne, co się pojawią na ekranie to wywołuje uśmiech na mej twarzy. Niech dają więcej scen z nimi!

One są świetne I idealnie pasują swoim ubiorem do baru Camila Swoją drogą one muszą być bogate, że je stać na takie wystawne życie Pewnie całe życie oszczędzały albo ten ich sklepik daje tyle kasy

Lineczka napisał:
Nic z tego nie będzie, Boni źle to rozegrała. Rafael "poświęcił się" dla brata i lada moment zakończy tę farsę. Liczyłam na ciekawszy rozwój tego wątku a tu się raczej na to nie zapowiada, szkoda.

No niestety źle to wszystko wyszło. Ja coraz bardziej wątpię, że Boni i Rafa będą razem na koniec
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:42:44 03-11-19    Temat postu:

Odcinki 62-64

Sylwia94 napisał:

Rodrigo niby tak cierpi po rozstaniu z Aurorą i tym, że go rzekomo zdradziła, a szybko odnalazł pocieszenie u Nadii Ta też niby broniła wcześniej Aurory, ale teraz nie ma żadnego problemu, by spróbować z Rodrigiem. To wszystko jest oczywiście nie na rękę Monice i Pilar. Ten wianuszek dziewczyn zaczyna być denerwujący...


Rozczarował mnie Rodrigo tym, że zabrał Nadię na piknik w miejsce w którym spotykał się z Aurorą. Na dodatek doszło do pocałunku prota z panią weterynarz. Szybko. Niby Rodrigo się ogarnął i w pewnym momencie od niej odsunął, ale i tak mi się nie podoba ich relacja. Nie jest czysto przyjacielska. Rodrigo tyle miał do zarzucenia Aurorze a swoich błędów dotyczących stosunków z Nadią nie dostrzega. Hipokryta!
Najlepsze jest to, że Monica wprosiła się na piknik i pojechała z Rodrigo i Nadią aby robić im za przyzwoitkę a i tak nie zapobiegła ich pocałunkowi. Szkoda, że go nie widziała.

Sylwia94 napisał:
Pomysł Pilar, by udawać ślepotę, kompletnie idiotyczny To jest przecież niemożliwe, by obudzić się i nic nie widzieć. Sam Rodrigo i Nadia powinni to wiedzieć jako weterynarze. Poza tym dziwnym trafem doszło do tego zaraz po tym, jak Rodrigo enty raz odrzucił Pilar i zaczął kręcić z Nadią.
Rodrigo czuje się winny, bo na początku nie uwierzył do końca Pilar. Teraz myśli, że dziewczyna mówiła prawdę, gdyż jej lekarz to potwierdził. Kolejna podejrzana rzecz - Pilar chciała koniecznie pojechać do swojego, konkretnego lekarza. Jak dla mnie Rodrigo jest po prostu głupi
Mam nadzieję, że intryga Pilar szybko wyjdzie na jaw. Natomiast lekarz powinien mieć problemy za wystawianie fałszywej diagnozy!


Intryga Pilar fatalna. Jak ona to sobie wyobraża? Nie może przecież całe życie udawać niewidomej i brać Rodrigo na litość. Jak "odzyska wzrok" to logiczne, że on przestanie się nią zajmować i ja wspierać. Ależ z tej Pilar desperatka. Monica z Coriną od razu wyczuły jej zagrywkę, swój swego pozna. Mam nadzieję, że wątek ze "ślepotą" Pilar nie będzie się długo ciągnąć. Jak Rodrigo pozna prawdę to zapewne całkowicie się od niej odsunie i nie będzie chciał jej znać i słusznie. Jeszcze lekarz powinien ponieść odpowiedzialność prawną i zawodową za sfałszowanie diagnozy i podtrzymywanie kłamstwa Pilar. Dziwne, że ryzykuje dla niej swoją karierę.

Nadia niby dała Rodrigo czas, chce być jego przyjaciółka i go wspierać, ale jednocześnie walczy o swoje, bo niby dlaczego po słowach Monicii pojechała z protem i Pilar do stolicy? Nie dla przyjaciółki przecież. Nadia niby jest ok, ale u mnie sympatii nie budzi. Kreują ją na ideał, co jakoś sztucznie wypada. Nie jest zła, ale nie potrafię jej polubić.


Sylwia94 napisał:
Aurora przeniosła się z plebani do domu Ponciano. Gdy została sama, pojawił się Dionizio i chciał ją zgwałcić Dobrze, że się obroniła, uciekła i na cmentarzu pojawił się Jeronimo. Dionizio myślał, że jak będzie wszystkim opowiadał, że Aurora rzuciła na niego urok, to uniknie odpowiedzialności. Jaki był zaskoczony, gdy policja go aresztowała. Dobrze, że Aurora złożyła zeznania i komendant jest jedną z nielicznych normalnych osób we wsi. Potraktował sprawę poważnie i od razu wydał nakaz aresztowania Gloria była żałosna, gdy prosiła o wypuszczenie jej męża. Taa niby na jakiej podstawie? Kompletnie odrealniona. Znowu uwierzyła mężowi. Jej naiwność jest porażająca
Uważam, że wizyta Aurory u Glorii była niepotrzebna. Tej kobiety i tak nic nie przekona.


Biedna Aurora nie ma ani chwili spokoju. Dionizio przeszedł sam siebie, gdy na nią napadł i chciał zgwałcić. Co za bydlak! Dobrze, że protce udało się obronić przed tym typem. W sumie nie było to szczególnie trudne, bo Dionizio tylko w gadce cwaniakuje a jak przychodzi co do czego to każdy mu spuszcza łomot! Aurora mądrze postąpiła zgłaszając napaść na policji. Drań powinien siedzieć we więzieniu, ale z pewnością adwokat, którego wynajął Servero wyciągnie go na wolność. Szkoda, bo starania komendanta pójdą na marne a temu gnojkowi znowu akt agresji ujdzie na sucho, co może go utwierdzić w jego bezkarności.
Gloria jest całkowicie zaślepiona. Broniła mężulka z całą mocą, nie słuchała ani ojca ani Aurory. Beznadziejny przypadek. Nie wiem co musi zrobić Dionizio aby przejrzała na oczy. Szkoda mi Tobiasa i Ponciano, niestety ale Gloria stawia mężulka ponad nich.

Sylwia94 napisał:
Aurora odesłała medalik z powrotem Elsie. I dobrze! Elsa natomiast zaczęła interesować się Jeronimem. Uważam, że za bardzo wchodzi w jego prywatność. Co ją to obchodzi z kim się bił na przykład? Żąda od niego, by jej się spowiadał. Jest przecież tylko zarządcą i poza ranczem może robić, co chce


Elsa była zazdrosna o Jeronimo, widać że jej na nim zależy i że nie jest jej obojętny, ale boi się to przyznać przed samą sobą. Czekałam na ich wątek, chciałam aby byli razem, ale uważam, że Elsa musi się zmienić, bo dla tak wywyższającej się, wyniosłej i chłodnej kobiety szkoda tak fajnego faceta jak Jeronimo.

Sylwia94 napisał:
Coraz bardziej lubię Apolonię! No może poza tymi scenami jak jest dalej trochę szorstka dla Chalo... Poszła do Ponciano wraz z Rafaelem i zaproponowała Aurorze dom i pracę na swoim ranczu Ludzie we wsi zobaczą, że Aurora jest chroniona. Poza tym nie mogę się doczekać miny Rodriga. Póki co Rafael jest moim faworytem i jego widziałabym z Aurorą! Rodrigo niech się zajmie swoim wianuszkiem dziewczyn.


Też coraz bardziej lubię Apolonię i Rafaela. Świetne postaci, pomogli Aurorze w potrzebie. Protka z pewnością odwdzięczy im się swoją uczciwą pracą. Mieszkanie u nich to dla niej najlepsza opcja z możliwych. Odżyje, nabierze dystansu, będzie bezpieczna i zastanowi się na spokojnie nad swoją przyszłością. Elsa i Rodrigo niech żałują, że się na niej nie poznali i w tak fatalny sposób ją potraktowali za jej niewinność i dobroć, niech plują sobie w brodę.

Sylwia94 napisał:
Wkurza mnie, że villani wiecznie wychodzą na swoje i nic im się nie dzieje. Ale najbardziej działa mi na nerwy Xiochitl, co za okropne babsko. Własna matka robi z niej idiotkę, wmawiając bzdury.


Xiochitl jest głupia jak but, matka wciska jej kity a ta je wszystkie łyka bez większych wątpliwości. Żałosne! Zastanawiam się kto był na tyle odważny/głupi/zdesperowany, że związał się z Macriną i spłodził jej dziecko. Kim był/jest ojciec Xiochitl i co się z nim stało? Mogliby to rozwinąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:46:40 03-11-19    Temat postu:

Lineczka napisał:
Xiochitl jest głupia jak but, matka wciska jej kity a ta je wszystkie łyka bez większych wątpliwości. Żałosne! Zastanawiam się kto był na tyle odważny/głupi/zdesperowany, że związał się z Macriną i spłodził jej dziecko. Kim był/jest ojciec Xiochitl i co się z nim stało? Mogliby to rozwinąć.

Musiała kogoś zaczarować Najbardziej na ojca Xiochitl pasowałby mi Severo Tworzy z Macriną taki zgrany duet
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
Komandos
Komandos


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 658
Przeczytał: 38 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:52:37 05-11-19    Temat postu:

Siostry dewotki to mistrzynie. Wmawiają Corinie, ze chodzą do księdza na różaniec, a tak naprawdę co wieczór przesiadują w barze popijając "jedwabną pończochę" Siostry wymyśliły, że wrazie czego naściemniają Corinie, że ksiądz poczęstował je winem mszalnym Najlepsze, że ksiądz przyszedł z upomnieniem, bo dawno ich nie widział ich w kościele. Ubaw po pachy:)

Corina chyba niechcący podsunęła Monice pewien pomysł. Obawiam się, że ta będzie teraz udawać chorobę, aby uwiązać przy sobie Rodriga.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:59:35 06-11-19    Temat postu:

Odcinki 65-67

Sylwia94 napisał:
Pilar nadal kontynuuje swój żałosny plan z udawaniem ślepoty Lekarz wymyślił przyczynę, która według mnie jest mało przekonująca. Dziwię się, że dwójka weterynarzy tak łatwo łyka te kłamstwa. Powinni się domyśleć, że Pilar wymyśliła to wszystko, by odzyskać byłego chłopaka. Jej nagła, kompletna ślepota w dwóch oczach jest podejrzana. Jak i kwestia, że bada ją lekarz, z którym dobrze się zna. Lekarz nie chce dalej ciągnąć tej farsy, bo boi się zdemaskowania i dał Pilar jeden dzień na dokończenie swoich planów. Potem ma zamiar ogłosić jej magiczne ozdrowienie, co będzie oczywiście kolejnym absurdem. Mam nadzieję, że ta dwójka wpadnie. Pilar byłaby kompletnie zdyskredytowana w oczach Rodrigo, a lekarz miałby problemy prawne.


Intryga Pilar jest bardzo słaba. Co nią osiągnęła? Tylko tyle, że Rodrigo jest przy niej, bo sądzi, że zachorowała, ale troszczy się o nią jedynie jako przyjaciel. Kiedy Pilar "cudownie" ozdrowieje to już go przy sobie nie zatrzyma, nawet w takiej roli. Żenujące jest jej nachalne zachowanie wobec prota. Mam nadzieję, że lada moment Pilar zostanie zdemaskowana a lekarz poniesie konsekwencje za swoje kłamstwa. Też się dziwię, że Rodrigo łyka kity wciskane przez tą dwójkę i nie podważa diagnozy doktora chociaż ma wątpliwości. Powinien zaproponować Pilar konsultacje u innego specjalisty, ona by się nie zgodziła i miałby przesłankę ku temu aby nie wierzyć w jej chorobę.

Sylwia94 napisał:
Severo podrzucił do pokoju Aurory i do poduszki Pilar zioła, które dała mu Macrina. Mają obciążyć Aurorę, że niby uprawia czarną magię itp. bzdury Załamuje mnie głupota Elsy w ostatnich odcinkach. Xiochitl to wiadomo, że jest niewykształcona i wierzy ślepo matce-oszustce. Elsa poprosiła Monicę o zabranie ziół do stolicy do zbadania. Ta tego nie zrobiła. Szkoda, bo wtedy by wyszła rozbieżność między diagnozą lekarza a pomówieniami o ziołach. Ale wtedy również Aurora wyszłaby na niewinną, więc nie jest to Monice na rękę. Jednak powinna dążyć do zdemaskowania Pilar. Aurory już się pozbyła, ale Pilar nadal knuje. No i do tego ta Nadia - niby taka święta, a sama już się napaliła na Rodriga. Mam dosyć tych wielbicielek prota


Ależ mnie wkurza, że teraz Aurora jest o wszystko obwiniana - o zdradę, kradzież, opętanie Dionizia, ślepotę Pilar. Co jej jeszcze przypiszą? Jestem niemile zaskoczona postawą Elsy. Na Xiochitl to szkoda słów - totalny ciemnogród i głupota.
Jestem pewna, że Monica będzie dążyła do zdemaskowania Pilar. Po to pojechała do stolicy. Co do Nadii to też mnie irytuje, bo widzi, że Rodrigo leczy rany po Aurorze, miała dać mu czas a ewidentnie chciałaby już być z nim w związku i narzuca się ze swoim uczuciem. Dobrze, że ją odrzucił i nie doszło między nimi do żadnych czułości. Nadia ma jednak o wiele więcej klasy od Pilar, nie jest też intrygantką, więc aż tak jak eks Rodriga czy Monica nie irytuje.

Sylwia94 napisał:
Apolonia bardzo dobrze traktuje Aurorę i utożsamia się z nią Podoba mi się jak jej broni. Elsa z kolei bardzo mi działa na nerwy. Przyszła do swojej sąsiadki, by ostrzec ją przed Aurorą. Niech zajmie się swoimi sprawami. Dobrze, że Apolonia chce zwiększyć produkcję mleka. Niech Elsa ma problemy, nie będzie mi jej żal
Rafael również jest kochany Na chwilę obecną widzę Aurorę z Rafą Na Rodriga ostatnio nie mogę patrzeć...


Apolonia sporo zyskała w moich oczach. Fajna, inteligentna i sprawiedliwa postać. Nie osądza Aurory, widać że ją polubiła, chce jej pomóc i ją wspierać. Komisarz był pod wrażeniem jej postawy. Chciałabym żeby byli razem, pasują do siebie!
Z kolei Elsa to egoistka i hipokrytka. Przyszła do sąsiadki nie po to aby ją ostrzec, ale żeby się wywyższać i podkreślić swoje zranione ego jej kolejną "zdradą", czyli przyjęciem "wroga" na hacjendę. Apolonia świetną ripostą jej pocisnęła, że nie jest pępkiem świata. Dokładnie! Elsa ogromnie mnie wkurza w tych ostatnich odcinkach i z niecierpliwością czekam na moment, gdy zrozumie jak niesprawiedliwie potraktowała Aurorę!
Rafael jest super, mam do niego słabość. Zależy mu na Aurorze, chce się do niej zbliżyć, ale nie jest przy tym nachalny, wręcz przeciwnie, rzekłabym że uroczy. Fajny facet, lubię sceny, gdy stara się rozśmieszyć protkę. Jest wtedy niesamowicie pocieszny. Myślę, że Rafael przy Aurorze zmieni się z bawidamka i narcyza w dojrzałego i w pełni wartościowego mężczyznę.

Sylwia94 napisał:
Gdy Boni dowiedziała się o tym, że Aurora zamieszkała na ranczu Apolonii, poszła zrobić awanturę. Wyszło na jaw, że Chalo spotykał się z Boni, by Rafa na nią zwrócił uwagę. Z kolei on przyznał się, że zgodził się chodzić z dziewczyną, by "poświęcić się" dla brata. Apolonia dobrze powiedziała Boni, że po co jej nieodwzajemniona miłość.


Boni zachowywała się jak histeryczka. W dużej mierze sama jest sobie winna, bo przez swoją desperację uknuła intrygę aby związać się z Rafaelem chociaż dobrze wiedziała, że on jej nie kocha i nie jest nią zainteresowany. Na siłę nie zmusi go do miłości! Powinna go sobie odpuścić! Z tej mąki chleba nie będzie. Poza tym nie dziwię się Rafaelowi, że nie chce z nią być. Ona zagłaskałaby go na śmierć.
Podczas tej całej afery najlepsza była Apolonia w roli mediatora.

Sylwia94 napisał:
Ines, by zniechęcić do siebie Chalo, na jego oczach pocałowała Camilo. Kiepska zagrywka


Ines zachowała się bardzo niedojrzale, zagrywka godna gówniary. Złamała serce Chalo, szkoda mi się go zrobiło. Ines czuje coś do niego, ale skoro z jakichś powodów nie chce z nim być to powinna konsekwentnie mu to powtarzać a nie urządzać tego typu żenujące przedstawienia.

Sylwia94 napisał:
Camilo odwiedził Aurorę, by zaoferować jej dwa razy wyższą pensję niż Apolonia i dach nad głową. Ta odmówiła


Camilo nie poddaje się w próbach zdobycia Aurory, ale kiepsko mu idzie.

Sylwia94 napisał:
Komendant dalej prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży. Podejrzewa Corinę i Xiochitl.


Chciałabym żeby ta sprawa została w końcu rozwiązana i żeby wszyscy dowiedzieli się, że to Corina okradła Elsę. Za długo ciągnie się ten wątek.

Sylwia94 napisał:
Dionizio wyszedł z aresztu dzięki Severowi


Dionizio powinien dłużej posiedzieć w areszcie, zdecydowanie za krótko tam był! Ten adwokat taki pewny siebie, że nawet chce oskarżyć Aurorę o poparzenie kawą jego klienta. Co za bezczelność.
Rozbroiła mnie scena, gdy Dionizio jadł posiłek u Severo. Musiał być bardzo głodny skoro jadł w chlewie.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 11:03:17 06-11-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:59:06 06-11-19    Temat postu:

Lineczka napisał:
Co do Nadii to też mnie irytuje, bo widzi, że Rodrigo leczy rany po Aurorze, miała dać mu czas a ewidentnie chciałaby już być z nim w związku i narzuca się ze swoim uczuciem. Dobrze, że ją odrzucił i nie doszło między nimi do żadnych czułości. Nadia ma jednak o wiele więcej klasy od Pilar, nie jest też intrygantką, więc aż tak jak eks Rodriga czy Monica nie irytuje.

Nadia miała w sobie coś irytującego i fałszywego, aczkolwiek nikt nie pobije Pilar. Pod względem irytowania ustawiłabym je tak:
1. Pilar
2. Monica
3. Nadia
Ale nie wiem, czy w ogóle wprowadzanie postaci Nadii miało sens. Za dużo tych dziewczyn. Ok, Rodrigo jest przystojny i ma pieniądze, ale bez przesady. Jakby był jakimś chodzącym ideałem. Wg mnie Monica powinna była zająć się Rafą jak był w nią wpatrzony. Ale dostała obsesji na punkcie Rodriga.

Lineczka napisał:
Z kolei Elsa to egoistka i hipokrytka. Przyszła do sąsiadki nie po to aby ją ostrzec, ale żeby się wywyższać i podkreślić swoje zranione ego jej kolejną "zdradą", czyli przyjęciem "wroga" na hacjendę. Apolonia świetną ripostą jej pocisnęła, że nie jest pępkiem świata. Dokładnie! Elsa ogromnie mnie wkurza w tych ostatnich odcinkach i z niecierpliwością czekam na moment, gdy zrozumie jak niesprawiedliwie potraktowała Aurorę!

Elsa i Rodrigo bardzo mnie rozczarowali. Ogólnie zaczęła mnie też irytować gra Mayi. Te jej miny i zawsze odwraca się tyłem do rozmówcy. Jakoś sztucznie to wygląda.
Elsie pewnie zajmie całą telkę przyznanie się do winy

Lineczka napisał:
Rafael jest super, mam do niego słabość. Zależy mu na Aurorze, chce się do niej zbliżyć, ale nie jest przy tym nachalny, wręcz przeciwnie, rzekłabym że uroczy. Fajny facet, lubię sceny, gdy stara się rozśmieszyć protkę. Jest wtedy niesamowicie pocieszny. Myślę, że Rafael przy Aurorze zmieni się z bawidamka i narcyza w dojrzałego i w pełni wartościowego mężczyznę.

Rafael już się powoli zmienia przy Aurorze Podoba mi się, że zawsze ją wspiera i nie jest nachalny w stosunku do niej. Cierpliwie czeka. Mam nadzieję, że to się nie zmieni, że nie zrobią z niego jakiegoś intryganta.

Lineczka napisał:
Boni zachowywała się jak histeryczka. W dużej mierze sama jest sobie winna, bo przez swoją desperację uknuła intrygę aby związać się z Rafaelem chociaż dobrze wiedziała, że on jej nie kocha i nie jest nią zainteresowany. Na siłę nie zmusi go do miłości! Powinna go sobie odpuścić! Z tej mąki chleba nie będzie. Poza tym nie dziwię się Rafaelowi, że nie chce z nią być. Ona zagłaskałaby go na śmierć.

Poza wyglądem to zachowanie Boni odstrasza Rafę. Rzucała się na niego, niemalże udusiła. Wpatrzona w niego jak w obrazek. Mam nadzieję, że Boni się zmieni. I to nie tylko z wyglądu, choć tu też by się przydało

Lineczka napisał:
Ines zachowała się bardzo niedojrzale, zagrywka godna gówniary. Złamała serce Chalo, szkoda mi się go zrobiło. Ines czuje coś do niego, ale skoro z jakichś powodów nie chce z nim być to powinna konsekwentnie mu to powtarzać a nie urządzać tego typu żenujące przedstawienia.

Nikt nie wymagał od Ines, by od razu się zwierzała Chalowi ze swoich problemów. Ale robienie teatrzyku z Camilo było żałosne. Zabawne, że Chalo jest taki młody, a taki dojrzały w stosunku do niektórych bohaterów

Lineczka napisał:
Ten adwokat taki pewny siebie, że nawet chce oskarżyć Aurorę o poparzenie kawą jego klienta. Co za bezczelność.
Rozbroiła mnie scena, gdy Dionizio jadł posiłek u Severo. Musiał być bardzo głodny skoro jadł w chlewie.

Mnie mega irytował sposób bycia tego prawnika. Zobaczysz zresztą później.
Te sceny ze świniami są jak dla mnie przesadzone. Tak samo jak postaci Severa i Macriny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:06:26 06-11-19    Temat postu:

Sylwia94 napisał:

Nadia miała w sobie coś irytującego i fałszywego, aczkolwiek nikt nie pobije Pilar. Pod względem irytowania ustawiłabym je tak:
1. Pilar
2. Monica
3. Nadia
Ale nie wiem, czy w ogóle wprowadzanie postaci Nadii miało sens. Za dużo tych dziewczyn. Ok, Rodrigo jest przystojny i ma pieniądze, ale bez przesady. Jakby był jakimś chodzącym ideałem. Wg mnie Monica powinna była zająć się Rafą jak był w nią wpatrzony. Ale dostała obsesji na punkcie Rodriga.


U mnie ranking wyglądałby tak:
1. Monica i Pilar
3. Nadia

W sumie za protką też ugania się sporo "amantów" - Rafael, Camilo, Dionizio. 3:3, remis

Sylwia94 napisał:
Poza wyglądem to zachowanie Boni odstrasza Rafę. Rzucała się na niego, niemalże udusiła. Wpatrzona w niego jak w obrazek. Mam nadzieję, że Boni się zmieni. I to nie tylko z wyglądu, choć tu też by się przydało


Boni powinna zmienić fryzurę (okropny jest ten kucyk), zrobić coś ze zgryzem albo przestać strzelać głupie miny i zmienić styl ubierania się, bo ten obecny jest mocno infantylny i krzykliwy jeśli chodzi o kolory tzw. oczojebny.

Sylwia94 napisał:
Nikt nie wymagał od Ines, by od razu się zwierzała Chalowi ze swoich problemów. Ale robienie teatrzyku z Camilo było żałosne. Zabawne, że Chalo jest taki młody, a taki dojrzały w stosunku do niektórych bohaterów


Dokładnie. Nieletni Chalo jet dojrzalszy od wielu starszych od niego osób.

Sylwia94 napisał:
Mnie mega irytował sposób bycia tego prawnika. Zobaczysz zresztą później.


To będziemy się męczyć z tą postacią? Pewnie będzie bronił interesów Coriny i Dionizia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:44:54 06-11-19    Temat postu:

Odc. 81-83

Podstawiona pod ścianą Corina przyznała się do zatrucia mleka w zbiorniku i kradzieży biżuterii. Elsa zgodziła się nie składać na nią doniesienia na policji, ale kazała jej się wyprowadzić. Corina prosiła córkę o wstawiennictwo, ale ta nie chciała jej pomóc. Udaje, że stoi murem za Elsą i Rodrigiem. Ci oczywiście nie mają pojęcia, że to ona podrzuciła Aurorze biżuterię. Monica wyszła na tym bez szwanku. Jeszcze udawała wielce zawstydzoną postawą matki.
Corina nie chciała zatrzymać się w hotelu, który nie odpowiadał jej wymaganiom Wynajęła dwa pokoje u dewotek. W sumie po co jej płacić czynsz za pokój do lekcji francuskiego, bez sensu. Corina chyba szybko pożałowała zamieszkania u siostrzyczek, które od razu wyskoczyły ze swoimi żelaznymi zasadami i chyba dość wysoką ceną. Corina żaliła się córce, że nie da rady opłacić pokoi za pieniądze z lekcji. Rozwaliło mnie, jak dewotki powiedziały, że codziennie wieczorem chodzą do kościoła. Ku ich zdziwieniu chwilę później do ich drzwi zapukał ksiądz mówiąc, że dawno ich nie było na różańcu Tłumaczyły się chorobą. Co za kłamczuchy W sumie nikomu do tego, że chodzą do baru. Po co te kłamstwa i cała ta otoczka
Corina poszła do Severa powiadomić go, że została wyrzucona z hacjendy, a jej postępki wyszły na jaw. Severo był niezadowolony, że wydał pieniądze bez sensu skoro ranczo i tak nie będzie mogło być sprzedane. Corina zaproponowała mu, że sprzeda mu swoje 30% udziałów, ale ten stwierdził, że nie miałby większości. Zaproponował Corinie układ taki jak wcześniej - pożyczki za weksle. Ciekawe, czy Corina kiedyś to spłaci

Dionizio został uznany za winnego i skazany na 6 lat! Policjanci zabrali go do aresztu, gdzie miał czekać na przewiezienie do więzienia.
Gloria jest niezła. W jednej chwili mówi na policji, że to Ponciano ponosi za wszystko winę, a za chwilę idzie do ojca mu się żalić Ta kobieta jest zaślepiona. Ponciano miał rację, że kilka miłych słówek i kwiatki wystarczą, by Gloria wybaczyła mężowi i mu wierzyła.
Rozwaliło mnie, jak Dionizio żądał widzenia z prawnikiem pod groźbą, że nie będzie jadł. No naprawdę wszystkich to ruszy Gloria też niepoważna, że kazała komendantowi dzwonić po adwokata. Przy okazji wyszło na jaw, że za jego usługi płaci tajemniczy były szef Dionizia.
Aurora odwiedziła Dionizia w areszcie, by powiedział jej, czemu ją skrzywdził. Ten dał jej do zrozumienia, że wykonywał czyjeś zlecenia. Ta pomyślała o Macrinie, bo uznała, że Severo nie dopuściłby się tego, by nie stracić odpadków dla świń z hacjendy Rozwaliła mnie tu naiwność Aurory. Wiadomo, że Severo jest bogaty i żyje jak nędzarz, bo chce. Odpadki są tylko przykrywką, by przychodzić na ranczo.
Gloria powiedziała synowi, że jego ojciec spędzi kilka lat w więzieniu. Tobias to mądry chłopiec. Powiedział kilka słów prawdy na temat Dionizia. Gloria oczywiście ślepo broniła mężulka

Przez zamieszanie z Coriną Rodrigo spóźnił się na spotkanie z Aurorą, które umówił dla niego ksiądz. Aurora wyszła. Rodrigo ją dogonił i na siłę pocałował. Ta za bardzo się nie opierała. Zobaczył ich Rafael i rozdzielił. Aurora powiedziała Rodrigowi, by zostawił ją w spokoju. Potem jednak przyznała się Apolonii, że pocałunek zrobił na niej wrażenie i nie umie zapomnieć o byłym chłopaku.

Rodrigo dowiedział się, że Aurora i Rafael wybierają się na targi do innego miasta. Postanowił też tam pojechać. Monica od razu się wprosiła. Elsa pozwoliła im jechać nie wiedząc, że celem Rodriga jest odzyskanie Aurory.
W hotelu Monica przekupiła recencjonistkę, by powiedziała, że jest tylko jeden wolny pokój, a w mieście nie ma więcej wolnych miejsc. Rodrigo zgodził się zająć wspólny pokój z "kuzynką". Ta od razu zaczęła próbę uwiedzenia mężczyzny i niby przez przypadek zobaczył ją w samej bieliźnie. Słabe zagranie

Jakiś mężczyzna zaproponował Rafaelowi, że sprzeda mu byka. W oddali stał Severo. Albo przekupił tamtego gościa albo to zrobi.

Epifania i Jeronimo poszli na badanie USG. Przecież ona wcale nie ma brzucha, jest płaska jak deska Z kolei widok na monitorze dokładny. Może się nie znam. Epifania myślała, że dzięki badaniu Jeronimo zmięknie i do niej wróci, ale ten jak zwykle ją odrzucił. Ciekawa jestem, czy ostatecznie Epifania urodzi to dziecko czy np. poroni. Ja cały czas miałam nadzieję, że sobie wymyśliła tę ciążę.

Epifania jest bezczelna. Miga się od pracy i sugeruje, że to Aurora powinna pracować w kuchni. Ok, jest w ciąży, ale przerzucanie na kogoś swoich obowiązków jest nie w porządku. Swoją drogą czy w tym Meksyku nie istenieje coś takiego jak zwolnienie lekarskie? Apolonia powiedziała, że Aurora ma inne obowiązki. Potem Epifania postanowiła zaszantażować pracodawczynię i zagroziła, że jak Aurora nie zajmie się kuchnią, ta powie synom Apolonii o jej romansie z komendantem Ja na miejscu Apolonii wyrzuciłabym Epifanię na zbity pysk! Apolonia trzyma ją chyba tylko przez wzgląd na ciążę, ale takie zachowanie jest niedopuszczalne.

Apolonia poszła na piknik z komendantem. Fajne mieli sceny i pocałunek Szkoda, że temat zawsze schodzi na przykre sprawy z przeszłości. Para postanowiła się ujawnić na urodzinach kobiety.

Elsa poszła przeprosić Aurorę za to, że oskarżyła ją o kradzież Aurora jej wybaczyła, choć powiedziała, że między nimi już nigdy nie będzie tak jak kiedyś. Niby fajnie, że Elsa zrozumiała swój błąd, ale jej maniera i patrzenie na wszystkich z góry mnie denerwuje. Poza tym dalej nie chce Aurory na swoją synową. Jej powody są absurdalne.
Jeronimo zaprosił Elsę na spacer, a ta się zgodziła Tu też temat zszedł na sprawy z przeszłości. Elsa komplikuje sobie życia. Mogłaby spróbować z Jeronimem, a nie rozpamiętywać wiecznie coś, na co nie ma wpływu. Powinna też nauczyć się wybaczać.

Chalo wykorzystał wyjazd na targi, by szukać córki Ines. Poszedł pod jakiś adres i zobaczył małą dziewczynkę, w sumie dość podobną do Ines. Ale okazało się, że rodzice Ines nie mieszkają pod tym adresem. Jakaś kobieta na ulicy wskazała mu inny dom. Może tam będzie miał więcej szczęścia

Camilo próbuje zaciągnąć Ines do łóżka, a ta się wymiguje. Po co ciągnie tą farsę?
Camilo postanowił zapisać się na francuski do Coriny

Policjant nie musi już spotykać się z Xiochitl. Zadzwonił do niej, by odwołać randkę. Tłumaczył się jej, że nie dostał podwyżki. Ta zaproponowała, że zapłaci za kolację. Co za desperacja Ten się więc zgodził
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19430
Przeczytał: 79 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:40:59 11-11-19    Temat postu:

Odc. 84-85

Podczas targów Rodrigo próbował zdobyć uwagę Aurory, ale ta konsekwentnie go odpychała, a Rafael odganiał rywala. W końcu Aurora postanowiła pójść za radą Monici i udawała przy procie, że ją i Rafę łączy coś więcej. On oczywiście wiedział, że to kłamstwo, ale boję się, że przez to zrobi sobie nadzieje. Szkoda, że Aurora nie umie spojrzeć na niego w inny sposób Jakoś ostatnio Rodrigo nie może zyskać mojej sympatii.

Na widok Aurory i Rafaela niby całujących się Rodrigo wściekł się i poszeł upić. Monica chciała wykorzystać tę okazję i w hotelu wpakowała się Rodrigowi półnaga pod prysznic. Całowali się, ale ten ją odepchnął. Cieszy mnie to, że mimo upicia był w stanie odmówić "kuzyneczce". Ta była rozczarowana i ma zamiar udawać chorą, tak jak radziła jej Corina.

Rafael na targach natknął się na faceta podstawionego przez Severa, który miał na sprzedaż idealnego byka. Wg wskazówek Severa powiedział Rafaelowi, że zwierzę zostanie wystawione na licytację. Ten poszedł więc wziąć w niej udział. Dołączył Rodrigo, który chciał kupić byka jedynie, by zrobić na złość rywalowi. Mężczyźni licytowali się na coraz większe kwoty. Nieoczekiwanie pojawił się trzeci zainteresowany, również podstawiony przez Severo. O dziwo to on kupił byka. Myślałam, że planem Severo było to, by Rafa jak najwięcej wydał. Jednak wygląda na to, że zaplanował coś gorszego. Podstawiony facet z licytacji zaproponował Rafie interes i od razu miał ze sobą umowę do podpisania. Boję się, że ten ją podpisał. Facet poganiał go grożąc, że znajdzie innego wspólnika. Będą z tego kłopoty.

Camilo pojawił się na pierwszej lekcji u Coriny. Siostrzyczki komentowały jego francuski Nie chciały w ogóle go wpuścić do domu, ale gdy ten postraszył, że nie wejdą już do baru, te zmiękły

Policjant pojechał z Xiochitl do innego miasta na jakiś festyn i do kina. Robił to wszystko na siłę Gdy ta wyskoczyła z pomysłem, że mogliby przenocować w mieście, ten udał, że dostał telefon od komendanta i musi wracać. Przecież nie musiał w ogóle jechać z Xiochitl, mógł jej odmówić. Teraz ta jest coraz bardziej nachalna. Przynajmniej nie ma czasu na utrudnianie życia protce.

Jestem rozczarowana, że Dionizio zostanie zwolniony za kaucją Wygląda na to, że irytujący prawnik przekupił kogoś wyżej postawionego niż sędzia, który prowadził sprawę w mieście. Gloria jest ucieszona, Tobias załamany

Camilo dalej próbuje zaciągnąć Ines do łóżka. Zaproponował jej wyjazd na plaże, ale jak zobaczył ceny stwierdził, że nie wykosztuje się tak dla niej

Chalo znalazł dom rodziców Ines. Jej matka wydaje się kobietą zastraszoną przez męża, która jednak w głębi duszy żałuje swoich czynów i tęskni za córką. Ojciec natomiast jest przerażający. Chalo nic nie wskórał. Następnego dnia poprosił Aurorę, by też podjęła próbę. Ta również odeszła z niczym, ale po chwili matka Ines zadzwoniła do Chala i powiedziała, że mąż wywiózł dziecko do klasztoru. Nie wie jednak dokładnie którego.

Elsa odepchnęła Jeronimo, choć przyznała się księdzu, że go kocha. Potem zobaczyła mężczyznę jak wybiera rzeczy dla dziecka z Epifanią.

Komendant ma poprosić synów Apolonii o zgodę na spotykanie się z nią podczas jej urodzin. Epifania nie będzie jej już szantażować. Apolonia zgodziła się znaleźć dla niej pomoc do kuchni, ale zaznaczyła, że robi to tylko ze względu na jej ciążę. Ja na jej miejscu chyba wywaliłabym tak bezczelnego pracownika. Ciąża nie daje jej prawa do takiego zachowania. Powinna być wdzięczna pracodawczyni za pomoc, a nie wyskakiwać z szantażami.


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 13:42:49 11-11-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:59:46 11-11-19    Temat postu:

Kilka słów po odcinkach 68-71:

Na tym etapie telki wolę protów osobno. Aurora odżyła na hacjendzie Apolonii, skupiła się na sobie i swoich potrzebach, odzyskała spokój i harmonię. Rodrigo najpierw musi pozbyć się wszelkich wątpliwości co do niej, zrozumieć swoje błędy i się zrehabilitować w jej oczach za to jak ją potraktował. Bardzo dobrze, że Aurora trzyma go na dystans, jakoś w ogóle nie jest mi go żal. Sam jest sobie winien.

Monica w końcu się do czegoś pożytecznego przydała i zdemaskowała intrygę Pilar. Ten wątek był męczący. Rodrigo potraktował swoją eks tak jak na to zasłużyła, ale powinien jeszcze wnieść skargę na lekarza a tak facet pozostał bezkarny i nie spotkały go żadne konsekwencje. Pilar po zdemaskowaniu zachowywała się jak wariatka, przydałaby się jej wizyta u psychiatry.

Gloria jest niesamowicie naiwna, wierzy w ściemy, którymi karmi ją Dionizio. Cóż za zaślepienie. Kiedy ona w końcu się na nim pozna? Jak można być tak naiwnym? Nie rozumiem tej kobiety i jej "miłości" do tak piekielnego mężulka.
Dionizio niezły łomot dostał od Rodriga. Zasłużył! Ostatnio ten typek robi za worek treningowy w miasteczku.
Szkoda mi Tobiasa. Nie dziwię się, że chłopiec chce mieszkać z dziadkiem a nie naiwną matką i agresywnym ojcem.

Ines nie powinna się karać za to co wydarzyło się w przeszłości. Popełnia błąd idąc do łóżka z nieodpowiedzialnym chłopakiem, ale dziecko odebrali jej rodzice a ona przecież zrobiła co w jej mocy aby je odnaleźć.
Szkoda mi Chalo. Chłopak się zakochał a Ines odstawia przed nim szopki i chcąc go do siebie zniechęcić umawia się z Camilo. Ile ona ma lat? Zachowuje się nierozsądnie i sama się unieszczęśliwia.

Wywyższająca się Elsa nadal mnie irytuje. Ta postać wiele straciła w moich oczach.

Jeronimo podjął słuszną decyzję rozstając się z Epifanią. Ich związek nie miał szans. Nareszcie zakończył tę farsę. Szkoda by go było dla takiej jędzy i desperatki.

Xiochitl następna nawiedzona obok wiedźmy Macriny i psychola Servero. Upozorowała napaść ze strony Aurory. W to kłamstwo to chyba tylko Elsa jej uwierzyła, co nie świadczy dobrze o jej rozsądku. Xiochitl zasłużyła sobie na policzek od Aurory, w końcu się doigrała.

Komendant z pewnością zyskał w oczach Apolonii odnalezieniem Chalo i przyprowadzeniem go do domu. Patrzyła na niego z ogromną wdzięcznością. Czekam na rozwój ich wątku!
Beznadziejne były retrospekcje z przeszłości Apolonii w których to w roli jej męża obsadzili aktora, który gra jej syna a w roli kochanka aktora, który gra prota. Żenada! Szkoda im było pieniędzy na zatrudnienie dwóch innych aktorów?
Apolonia to świetna postać. Podoba mi się jej relacja z Aurorą. O wiele bardziej ją lubię od Elsy. Na plus też to, że lepiej traktuje Chalo.
Do Rafy mam słabość. Lubię jego sceny z Aurorą, jest cierpliwy, nie narzuca się, wspiera ją, akceptuje ją taką jaka jest. Dojrzał przy niej. Super facet. Wolałabym aby protka była z Rafaelem, ale nawet się nie łudzę, że tak będzie.

Macrina z Severo przynudzają, Monica głównie irytuje mieszaniem u protów. Dopóki nie wyzna Rodrigo prawdy, iż nie są ze sobą spokrewnieni to on nie spojrzy na nią inaczej niż na kuzynkę. Zresztą ona nie jest raczej w jego typie, według mnie nie ma u niego szans.
Stroje Monicii są beznadziejne. Niby modne i drogie a kiczowate i infantylne jak te bluzki z żenującymi napisami albo ostatni hit rajstopy w misie.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 15:06:12 11-11-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14376
Przeczytał: 20 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:04:34 12-11-19    Temat postu:

Ja też na tym etapie telki wolę protów osobno. Rodrigo powinien dostrzec co stracił, a Aurora powinna zająć się sobą, a na hacjendzie Apoliny jest jej dobrze, przynajmniej nie jest otoczona wrogami tak jak wcześniej.
Jedna z pożytecznych rzeczy, którą zrobiła Monica to właśnie zdemaskowanie Pilar, która myślała, że prześpi się z Rodrigiem i wszystko będzie ok, on wróci do niej i ona dzięki temu odzyska wzrok. Żenada.
Gloria mnie drażni, nie lubię takich naiwnych kobiet, które są ślepo zapatrzone w męża i to jeszcze w takiego byle jakiego męża.
Elsa mnie też irytuje, też straciła wiele w moich oczach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22165
Przeczytał: 107 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:37:19 12-11-19    Temat postu:

Kilka słów po odcinkach 72-76:

Rodrigo chce odzyskać Aurorę, stara się i o nią zabiega, ale w moich oczach jeszcze się nie zrehabilitował. Niech się bardziej postara. Dobrze, że Aurora trzyma go na dystans i nie zamierza do niego wracać. Niech się protka skupi na sobie. Rodrigo mocno ja zranił, zwątpił w nią i okropnie potraktował. Powinien się przed nią kajać na kolanach i błagać o wybaczenie!

Ogromnie wkurza mnie w tych odcinkach Monica. Chodzi wiecznie rozwścieczona, przy Aurorze udaje przyjaciółkę a tak naprawdę źle jej życzy i nawet chciała aby Macrina z Severo się jej pozbyli. Wyzywa ją od najgorszych, próbuje nią manipulować, wymyśla bzdurne intrygi. W końcu wyznała Rodrigo, że nie jest jego kuzynką. On przyjął to na spokojnie, ale nadal nie widzi w niej kobiety z którą mógłby się związać. Monica nie ma u niego szans, to już prędzej prot mógłby się związać z Nadią.
Beznadziejna była retrospekcja z Monicą, która z zimną krwią otruła ojczyma. Chodzi mi głównie o fatalną grę Laury w tej scenie. Jedna z najsłabszych i najnudniejszych villan jakie przyszło mi oglądać. Mogliby się proci w końcu na niej poznać.

Elsa też mi działa na nerwy, głównie tym jak się wywyższa i niesprawiedliwie ocenia Aurorę. Przegięła, gdy chciała ją przekupić aby zostawiła Rodriga w spokoju i wyjechała z miasteczka. Jeśli ktoś tu kogoś niepokoi to jej syneczek protkę. Elsa jest zaślepiona, nadal wierzy w winę Aurory i uważa ją za wyrachowaną kobietę. Już się nie mogę doczekać momentu, gdy "nieomylna" wielka pani pozna prawdę i zrozumie swoje błędy w ocenie protki. Podobała mi się stanowcza i dumna postawa Aurory wobec niej. Brawo! Aurora nie ma się czego wstydzić i tak jak swego czasu radziła jej chrzestna powinna chodzić z podniesioną głową.
Jakie przyjaciółeczki się zrobiły z Elsy i Monicii. Myślałby kto. Żenada! Elsa podchwyciła beznadziejny pomysł Monicii z wysłaniem Rodriga na wycieczkę do Afryki. Nie wiem na co liczyła, ale pokazała tylko, że nie zna własnego syna i jest egoistką.

Podoba mi się ten etap telki z Aurorą mieszkającą na hacjendzie Apolonii. Mają super relację. Jak matka z córką. Apolonia ją wspiera, broni jej, nie wątpi w nią mimo starań i intryg villanów. Inteligentna, rozsądna i sprawiedliwa kobieta. Fajne są też sceny Aurory z Rafaelem. On jest niesamowicie pocieszny, nie narzuca się ze swoi uczuciem, chce ją chronić, wspierać i jej pomagać. Super facet. Bardzo lubię ten duet.

Macrina i Severo otruli krowę Apolonii, ale ich intryga na niewiele się zdała, bo ta nie zwątpiła w Aurorę, nie wyrzuciła jej z hacjendy i nie wierzy w te bzdury, które wygaduje wiedźma. Mimo, że część pracowników odeszła to pozostali jakoś dają sobie radę a villani nie odnieśli zwycięstwa.

Bardzo mi się podoba wątek miłosny Komendanta i Apolonii. Jest między nimi chemia, idealnie do siebie pasują. Piękna była scena ich pocałunku, Komendant patrzy na Apolonię z uczuciem, namiętnością i pasją. Jest ogień! Oby tak dalej, super wątek! Apolonia powinna da sobie szansę na szczęście! Widać, że też coś czuje do Komendanta, była zazdrosna o jego relację z Coriną.

Chalo poznał sekret Ines, o wszystkim powiedziała mu Boni. Z jednej strony zdradziła przyjaciółkę, ale z drugiej to przecież chce jej dobra i szczęści. Chalo zachował się dojrzale, zamierza pomóc w poszukiwaniach córki Ines. Jak ta się dowie, że Boni się wygadała to na pewno się nieźle wkurzy.
Irytuje mnie postawa Ines, bo sama się unieszczęśliwia. Po kiego grzyba jest z Camilo skoro go nie kocha i nie chce mieć z nim intymnej relacji? Nawet do pocałunków się zmusza. Niby dojrzała kobieta a zachowuje się niepoważnie.

Siostry dewotki jak zwykle komiczne. Rozsmakowały się w Jedwabnych Pończochach i miały kaca. Hit!

Corina w przeciwieństwie do takiej Monicii czy Xiotchitl nawet nie działa mi na nerwy a momentami bawi swoimi francuskimi wstawkami i nieogarnięciem. Nie jest taka zła.

Epifania jest irytująca. Nie wiem jak Jeronimo mógł się z nią związać i co w niej widział? Plotkara, do tego naiwna, głupia, przesądna. Powinna dostać reprymendę od Apolonii za to, że obija się w pracy, nie wykonuje swoich obowiązków i wysługuje się Aurorą.
Epifania wygadała się przed Elsą o uczuciu jakie żywi do niej Jeronimo. Szkoda mi się go zrobiło. On jest super facetem i Elsa na niego nie zasługuje. Jest wyniosła, chłodna, da głównie o pozory, przejmuje się tym co ludzie powiedzą. Widać, że ma słabość do Jeronio, ale jest tchórzem, nie zaryzykuje i się z nim nie zwiąże, bo ważniejsze są pozory. Jak pisałam szkoda Jeronimo dla niej, ale tym bardziej dla Epifanii.

Xiotchitl jaka była podjarana, gdy umówił się z nią jąkający się policjant. Ewidentnie potrzeba jej faceta, ale wyglądała przy nim jak jego matka albo ciotka. Czekam na je minę, gdy dowie się, że policjant spotykał się z nią tylko po to aby wyciągnąć od niej informacje dotyczące kradzieży biżuterii.

Pracownica socjalna wysłuchała Ponciano i Tobiasa a także Glorii i Dionizia. Kobieta szybko zorientowała się w sytuacji. Tobias powinien zostać z dziadkiem dopóki jego matka się nie ogarnie i nie przejrzy na oczy. Jak Gloria może nadal bronić piekielnego mężulka? Facet jest agresywny a ta znosi to w milczeniu. Broni mężulka kosztem własnego syna. Kiedy ta kobieta przejrzy na oczy? Aurora była dla niej dobra, pomogła jej a ta teraz źle o niej mówi i ją obwinia nie dostrzegając postępków Dionizio. Beznadziejny przypadek! Drań powinien wylądować we więzieniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70382
Przeczytał: 519 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:10:39 14-11-19    Temat postu:

ALe Monica Sobie teraz wymyśliła ehh postanowiła zachorować , ale tak na poważnie
i nawet nie obchodzą Ją konsekwencje , że moze umrzeć po wywarze Maqriny
Ale nie wiem co chce przez to osiągnąć , ze niby Rodrigo się nad Nia zlituje i będzie z Nią
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LuzPablo85
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Lip 2016
Posty: 4034
Przeczytał: 193 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: maisto k.Poznania/Wlkp
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:15:32 14-11-19    Temat postu:

Przeczytałem na stronie naziemna info.pl że "MaM" od grudnia ma być po 3 odcinki dziennie czyli naprawdę oglądalność niezadawla skoro chcą przyspiesxyć i skończyć telenowele przed Świętami by ostatecznie po Nowym Roku z pewnością nie dać żadnej premiery ani powtórki sprzed lat. Emisja Przeklętej w 3 x odcinkach od grudnia daje smutny koniec telkom w Tv4.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 85, 86, 87, 88  Następny
Strona 86 z 88

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin