Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Santa Diabla -Telemundo - 2013-2014 / TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 335, 336, 337 ... 360, 361, 362  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19283
Przeczytał: 48 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:33:08 07-08-16    Temat postu:

To zawsze smutne kończyć jakąś fajną telkę Mi też podobał się finał. Jak podobała Ci się zemsta Alici?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:41:07 07-08-16    Temat postu:

Końcówka telki (ostatnie odcinki) świetne, ale w tym finałowym czegoś mi zabrakło. Był jakiś taki mało dynamiczny, niczym nie zaskoczył. Takie odniosłam pierwsze wrażenie. Nie zachwycił mnie, nie wgniótł w fotel, ale cała historia została zgrabnie zakończona.

Niesamowicie szkoda mi Humberto. Wiem, że powinien odpowiedzieć za swoje czyny albo śmiercią albo w więzieniu, ale do końca mu kibicowałam i miałam nadzieję, że uciekną z Santą.

W zemście Alici najbardziej podobały mi się jej potyczki z Franciscą. Dobra też była akcja z Rene i ciekawa a przy tym przerażająca z Barbarą. Alicia dostała od losu drugą szansę, ale jej nie wykorzystała. Postać tragiczna. W dużej mierze do jej nieszczęść przyczyniła się Francisca, ale każdy sam odpowiada za swoje czyny. Mogła zacząć życie od nowa a wolała się mścić, zemsta nią zawładnęła.

Ostatnie 10 odcinków jeszcze raz obejrzę sobie na spokojnie i napiszę z nich relację a później podsumuję telkę. Tak więc z mojej strony to nie koniec aktywności w tym temacie.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 20:02:59 07-08-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:02:39 07-08-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
Już skończyłam i czuję swego rodzaju pustkę (jak zawsze gdy kończę telenowelę/książkę/serial). Więcej napiszę jak ochłonę.

Humberto.

Wspieramy Cię Nie jestes z tym sama

To okropne uczucie pustki...
Pierwszy raz tak miałam jak skończyłam czytać Igrzyska śmierci byłam młoda i glupia i nawet nie zastanawiałam sie nad tym, że ksiazka sie kiedys skończy. Kompletnie nie wiedziałam co mam zrobic ze swoim życiem. Innym razem jak skończyła sie Reina de corazones, na to juz przygotowywalam sie psychicznie, choć przyznaje, że gdyby Smith miała zakonczenie slodko- gorzkie jak na pocżatku zakladano to bylo by mi duzo trudniej.
Co do SD już na poczatku trafiłam na spojler dotyczący zakonczenia trójki głownych bohaterów jednak wtedy Humberto byl mi kompletnie obcy a to wiele zmienia. Do obejrzenia telki najbardziej zachęcił mnie fakt, że Santa pokocha swojego wroga a beznadziejny prot skończy jako psychol.


Lineczka napisał:
Więcej napisze jak znajdę czas. Teraz tylko dodam, że pewnie ze względu na koniec Huberto scenarzyści poskąpili jego namiętnych scen z Santą. W takim przypadku ciężko byłoby przeboleć, że on zmarł a ona została sama.

Cos w tym może być... Niestety telki nie przeszły jeszcze takiej ewolucji aby vilianowi uszło bezkarnie.. a szkoda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:55:49 07-08-16    Temat postu:

Odcinki 129-130

Problemy Humberto
Cieszy mnie, że Santa nie zostawiła Humberto w chwili, gdy najbardziej jej potrzebował. Wspierała go, lojalnie trwała u jego boku. Świetna (ale stanowczo za krótka) była scena, gdy w dniu procesu odwiedziła go w areszcie i powiedziała, że go nie zostawi i że zawsze przy nim będzie. Jednocześnie dziwi mnie, że Santa tak szybko przeszła do porządku dziennego nad faktem, iż to Humberto zabił Vincente. Odniosłam wrażenie, że ma do niego pretensje głównie o to, że ją okłamał i wrobił w to przestępstwo (gdy jeszcze nie znała całej prawdy). A kiedy jej się wytłumaczył to też z zadziwiającą lekkością to wszystko przyjęła. Nie zmieniła planów wyjazdu z Humberto i synem, nie było widać u niej wątpliwości i wahania co do przyszłości ich związku. Trochę to dziwne. Wieczorna/nocna scena w areszcie wzbudziła u mnie mieszane uczucia. Zabrakło mi dokładniejszego omówienia pewnych kwestii, konkretów np. Dlaczego Humberto dał się zmanipulować bratu i wykonał egzekucję na Vincente maczetą? Dlaczego Santiago wrobił w to zabójstwo Sanę? Poza tym pojawiła się pewna nieścisłość. Humberto mówił, że o chorobie Santiago wiedzieli wszyscy a w poprzednich odcinkach wspomniano, że tylko on i Francisca. Wątpię by okłamał Santę, więc zrzucam to na scenarzystów i uznaję jako błąd.
Sędzia prowadzący rozprawę był stanowczy i bezlitosny dla Humberto. Chyba za nim nie przepada albo wkurzyło go, że Ludojad śmiał nie stawić się u niego w wyznaczonym terminie. Podobało mi się, że Santa wspierała Humbe na sali sądowej. Fajnie się dobrali kolorystycznie - ona czerwona/ciemnoróżowa bluzka a on krawat. Uroczo wyglądali.

Konfrontacja Patricio i Victorii
Co za drań! Kolejny raz chciał skrzywdzić Victorię, nie miał dla niej żadnej litości. Jakim trzeba być psycholem by próbować zgwałcić kobietę umierającą na raka? Dobrze, że Victoria się mu postawiła i dała radę się obronić. Ładnie mu przylała. Najlepsza była scena, gdy w rozerwanej bluzce i z mordem w oczach poszła po nóż do kuchni żeby przypilnować Patricia. W stanowczej i walecznej odsłonie jej postać wiele zyskuje. Bojowy nastrój jej służy.
Aczkolwiek nie podobało mi się, gdy Victoria zerwała znajomość z Transito i wyżyła się na niej. Nawet nie próbowała zrozumieć motywów, które kierowały jej przyjaciółką. Posunęła się do oskarżenia jej o przyczynienie się do śmierci Ulisesa. Przegięła. Teraz nagle z Victorii zrobiła się bohaterka a sama przez długi czas kryła postępki Patricia, bojąc się o życie swoje, brata i Ivana. Zwykła hipokryzja.

Pogrzeb Francisci zorganizowany przez Alicię
Trzeba przyznać, że świetnie to przygotowała. Stworzyła klimat przepełniony grozą, Francisca była przerażona. Mocne sceny i ciekawy wątek. Początkowo obstawiałam, iż za porwaniem księdza Miltona stoi Santiago, bo chce uczynić z niego swoją kolejna ofiarę. Co do Francisci to od razu zgadłam, że uprowadziła ją właśnie Alicia, ale nie pomyślałabym, że wymyśli coś takiego i zgotuje matce pogrzeb. Widać upokorzenie jej na oczach mieszkańców miasteczka nie wystarczyło Diabli. Świetna była scena, gdy Francisca po otworzeniu trumny pomyliła Alicię z Barbarą. Ależ miała minę na widok jej "nowej" twarzy!

Zagubiony Santiago
Zaburzenia osobowości, zaniki pamięci i dezorientacja świadczą o poważnej chorobie psychicznej. Santiago jest niepoczytalny, stwarza zagrożenie dla siebie i otoczenia. Nie wiem co on jeszcze robi na wolności.
Świetna była scena, gdy Santiago przyszedł do swojej kanciapy, spotkał Patricio i przestraszony zapytał się go co tam robi i kto go wpuścił. Mina Vidala bezcenna.
P: "dzwoniłeś do mnie"
S (spanikowany):"ja?"
P: "to jakiś podstęp? sprawdzasz moją lojalność? co tu się dzieje?"
S: "nie wiem"
Genialne! Ich miny bezbłędne!
Santiago wyglądał jak psychol gdy w gabinecie mówił o Sancie: "- "To nie było przeznaczenie ani zrządzenie losu, poznaliśmy się, bo tego chciałem, tylko ja, ja". Zabrzmiało złowrogo, aż mnie ciarki przeszły po plecach!
Podobały mi się sceny Santiago z Ines. Ładnie ją olał na wstępie (po wejściu do domu): "Chcę zostać sam i przemyśleć swoje czyny". O tak, jest nad czym się zastanawiać. Zaskoczył mnie fakt, że Santiago wiedział o sfingowanym porwaniu przez Ines. Teraz już wiadomo dlaczego taką szopkę odstawił w piwnicy. Coś mi nie pasowało, że tak wtedy za nią krzyczał i rozpaczał. Oboje są siebie warci, ciągnie swój do swego. Ines była bezczelna z tekstem, że nigdy go nie oszukała. Co za kłamczucha i hipokrytka! Ładnie Santiago ustawił ją do pionu, brawo! Podobał mi się w tej scenie.

Sielanka u Rene i Pauli
Cieszy mnie, że się pogodzili. Lubię tę parę, są u mnie na drugim miejscu, tuż po Sancie i Humberto. Dobrze, że Paula się w końcu ogarnęła i zrozumiała, jakiego fajnego faceta mogła stracić przez swoją nieufność. Pogadanka Begonii odniosła skutek i dała jej do myślenia. Podobało mi się, że Rene przetrzymał Paulę w niepewności i nie rzucił się od razu w jej ramiona. Pokazał pazura, ma charakterek. Ładna była scena z ich pocałunkiem. Jest chemia!
Przez chwilę przeszło mi na myśl, że współpraca Rene z policją może go narazić na niebezpieczeństwo.

Barbara - wyrodna matka
Myślałam, że już niżej ta kobieta nie upadnie, ale tekstami do Danieli: "- "Nie zmyślasz, że Cię zgwałcili żeby uchodzić za ofiarę", "Nie urodzisz tego dziecka, jestem za młoda na babcię" osiągnęła dno. Córka przychodzi do niej z dobrymi intencjami i wsparciem a ta zadaje jej kolejny cios poniżej pasa. Jak tak można? W głowie się nie mieści. Barbara wstydu nie ma. Jest podłą egoistką. Nikt i nic się dla niej nie liczy tylko ona sama. Szkoda mi Danieli, nie zasłużyła na taką matkę.
Nawet Francisca straciła do Barbary cierpliwość i próbowała pocieszać wnuczkę. Aczkolwiek ona też jako babcia się nie popisała. Daniela musiała szukać pomocy i wsparcia u Liseth a nie u swojej rodziny. Smutne.

Rozterki sercowe Victorii

Znowu odeszła od Ivana i postanowiła wyjechać. Niby robi to wszystko dla jego dobra żeby nie cierpiał. Serio, szkoda mi tego chłopaka dla niej. Ivan nie zasłużył na taki emocjonalny rollercoaster. Przynajmniej dla niego Victoria powinna spróbować walczyć o swoje życie, a nuż by się udało? A ona w ogóle o jego dobru nie myśli, zachowuje się jak egoistka. Nie rozumiem postępowania tej kobiety. Ona chyba lubi uchodzić za męczennicę i unieszczęśliwiać się na siłę. Aczkolwiek przyznam, że scena pożegnania Victorii i Ivana w szpitalu była ładna i wzruszająca. Aż mi się łza w oku zakręciła. Głównie za sprawą Ivana i jego cierpienia.

Szczęśliwi Mara i Arturo
Miło na nich popatrzeć. W końcu mogą być razem i cieszyć się sobą. Szkoda tylko, że ich wątek zrobił się taką typową zapchajdziurą i z lekka wieje w nim nudą. Ok, nie narzekam. Już wolę to niż jakieś marne intrygi.
Śliczne były sceny Arturo i Felipe. Młody to słodziak, urocze dziecko. Piękna była przemowa Arturo i wzrok Felipe, który był wpatrzony w niego swoimi dużymi oczkami jak w obrazek.

Begonia w domu Canów
Miała wejście smoka. Klimat niczym z horroru, gdy znalazła się w domu Canów. Pustki na parterze, poza tym coś złowrogiego wisiało w powietrzu. Świetna była rozmowa Begonii z Santiago. Uwierzyła w słowa Humberto i chciała chronić córkę. Podobała mi się jej postawa. Santiago miał nietęgą minę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:46:32 07-08-16    Temat postu:

Bardzo mnie zdziwiło mnie, że Hmberto wyznal ukochanej prawde o zabójstwie Vincente, mógł podtrzymac wersje Santy, iz Santiagowi sie miesza. Bardzo dobrze, że był z nią szczery. Troche zabraklo w tej scenie wyjasnień o ktorych wspominasz. Wersja, że Vincene wiedział o chorobie Santiago i , ze chciał się go pozbyć troche naciagana. Nie było żadnych przesłanek insynujących iz Vincente cos wiedział. Tuz przed smiercią rozmawial z Ines i mówił, że wyjezdza. Nawet napisal list. Gdyby chcial chronić corke zostalby przy niej. Mam teorie, że Santiago to wymyslił aby zabić teścia i zabawic sie w podlozenie glowy i ciała. Padlo na Vincentego.

Santa szybko wybaczyla Humberto i przeszla nad ta sprawa do porzadku dziennego. Gdy ogl to pierwszy raz tez mnie to zdziwiło. Ona dowiedziala sie wtedy strasznych rzeczy o Santiago co wybieliło jej troche obraz Humbe, pozatym on robił wszystko aby ją chronic i obiecał jej wyjazd ostoje/spokój, pozatym mimo wszytsko go kochała. Akcja jest szybka nie było czasu na fochy i pretensje. Bład lektora: zabierzemy Twoja mame (no jak..? - nasza trójke)

Zły Santiago wrobił Sante bo konsekwentnie krzywdził wszytkich. Tylko dziwne że tak szybko mu sie przestawiło i wrócil dobry...

Santiago po tym jak dostal w morde od Santy mial sciane, powrocił dobry, a ten rozmyslający w gabinecie o ich pierwszym upozorowanym spotkaniu to który? Dobry.

Jeżlei dobrze pamietam chronologicznie to :
Lineczka napisał:
Świetna była scena, gdy Santiago przyszedł do swojej kanciapy, spotkał Patricio i przestraszony zapytał się go co tam robi i kto go wpuścił. Mina Vidala bezcenna.
P: "dzwoniłeś do mnie"
S (spanikowany):"ja?"
P: "to jakiś podstęp? sprawdzasz moją lojalność? co tu się dzieje?"
S: "nie wiem"
Genialne! Ich miny bezbłędne!

Dobry Santiago znowu mial sciane.
Kiedy wrocil do domu:
Lineczka napisał:
Podobały mi się sceny Santiago z Ines. Ładnie ją olał na wstępie (po wejściu do domu): "Chcę zostać sam i przemyśleć swoje czyny". O tak, jest nad czym się zastanawiać.

To był ten dobry, a na gorze z Ines już zły bo zdążyla go zdenerwowac? Ktory z nich wiedzial o sfingowanym porwaniu? To byl powód dla którego rozstal sie z Santa!


Ostatnio zmieniony przez Paulina27 dnia 23:04:50 07-08-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:56:11 07-08-16    Temat postu:

Paulina27 napisał:
Lineczka napisał:
Już skończyłam i czuję swego rodzaju pustkę (jak zawsze gdy kończę telenowelę/książkę/serial). Więcej napiszę jak ochłonę.

Humberto.

Wspieramy Cię Nie jestes z tym sama


Dzięki. Oglądam filmiki na youtube z Humberto i Santą i mam łzy w oczach - bo to już koniec, bo ich historia nie miała szczęśliwego zakończenia.

Paulina27 napisał:
To okropne uczucie pustki...


Właśnie teraz mnie gryzie. Chyba trzeba zacząć zwalczać klin klinem i szukać jakiejś nowej telki do oglądania. Jednak SD ciężko będzie przebić!

Paulina27 napisał:
Cos w tym może być... Niestety telki nie przeszły jeszcze takiej ewolucji aby vilianowi uszło bezkarnie.. a szkoda


Można się tego było spodziewać po scenach Santy i Humberto w ostatnich odcinkach. Tak jakby nie chcieli nas do nich przyzwyczajać, rozbudzić nadziei na ich szczęśliwe zakończenie. Chociaż w sumie chyba wolę śmierć Humberto niż jakby miał dostać dożywocie za kratkami...

Paulina27 napisał:
Mam teorie, że Santiago to wymyslił aby zabić teścia i zabawic sie w podlozenie glowy i ciała. Padlo na Vincentego.


Ciekawa teoria. Poza tym Humbertowi to zabójstwo było na rękę. Nie miał żadnych oporów by pozbyć się Vincente po tym czego się o nim dowiedział - zwłaszcza o jego kłamstwach i przetrzymywaniu Williego w piwnicy.

Paulina27 napisał:

Santa szybko wybaczyla Humberto i przeszla nad ta sprawa do porzadku dziennego. Gdy ogl to pierwszy raz tez mnie to zdziwiło. Ona dowiedziala sie wtedy strasznych rzeczy o Santiago co wybieliło jej troche obraz Humbe, pozatym on robił wszystko aby ją chronic i obiecał jej wyjazd ostoje/spokój, pozatym mimo wszytsko go kochała. Akcja jest szybka nie było czasu na fochy i pretensje. Bład lektora: zabierzemy Twoja mame (no jak..? - nasza trójke)


Czasami nawet trochę za szybka, ale lepsze to niż jak się ciągnie jak flaki z olejem.

Co do lektora to również wyłapałam ten błąd i pomyślałam sobie - WTF, o czym on gada?


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 23:02:07 07-08-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:00:45 07-08-16    Temat postu:

dubel

Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 23:01:32 07-08-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:08:48 07-08-16    Temat postu:

Te szczegolnie mi sie podobaja i z kanału Duchess Sophia
https://www.youtube.com/watch?v=8fmcR3pMvsY
https://www.youtube.com/watch?v=nmzw_X2p9Tc

Humberto - samo zło
https://www.youtube.com/watch?v=M0gS4qxpTzg

Santa - diabla
https://www.youtube.com/watch?v=be2FucFE2Bg
https://www.youtube.com/watch?v=zwqp-2Aaw-0
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:13:26 07-08-16    Temat postu:

Biorę się za oglądanie.

Powodzenia na Pielgrzymce, kiedy wracasz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:20:52 07-08-16    Temat postu:

Oj bardzo trudno będzię ją przebic, u mnie przebila RdC a poprzeczka była postawiono wysoko
Dużo bym jeszcze mogla napisac na ten temat ale nie dziś bo jutro musze wstać skoro swit bo wyruszam w droge wracam 13tego badz 15tego jeszcze zobacze.
Chętnie przeczytam Twoje opisy odc i wtrace jakiś komentarz, (jest jeszcze wiele spraw do omówienia tymczasem wybywam

i na koniec jeszcze jednen filnik podrzucam, ludzie to maja talent
https://www.youtube.com/watch?v=9j1-9Vi6qmc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:26:36 07-08-16    Temat postu:

Paulina27 napisał:
Te szczegolnie mi sie podobaja i z kanału Duchess Sophia
https://www.youtube.com/watch?v=8fmcR3pMvsY


Cudowny filmik. Początkowo wydawało mi się, że za bardzo dynamiczny, ale całościowo wypadł super!

Paulina27 napisał:
Humberto - samo zło
https://www.youtube.com/watch?v=M0gS4qxpTzg

Świetnie dopasowana muzyka, Humberto bad boy!

Wiele spraw zostało do omówienia (ostatnie 10 odcinków i szczegółowa analiza scen SyH, ogólne wrażenia, całokształt telki), więc czekam na Twój powrót i owocne dyskusje. Jeszcze raz powodzenia i udanej pogody.

U mnie SD też przebiła RdC, a myślałam, że już żadna telka tego gatunku tak mnie nie porwie a tu miła niespodzianka. Obie telki bardzo lubię, ale SD była nietypowa a historia SyH mnie urzekła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulina27
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2015
Posty: 826
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: wielkopolska wschodnia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:32:18 08-08-16    Temat postu:

Lineczka napisał:
Jeszcze raz powodzenia i udanej pogody.

Dziękuję 3/7 dzisiejszego odc za mną. Pogoda dopisuje. Pozdrawiam
Za tydz powrócimy do dyskusji
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:59:56 08-08-16    Temat postu:

To teraz chyba już z górki, pierwsze koty za płoty.

Liczę na owocną dyskusję za tydzień. Na ten moment wciąż czuję pustkę po skończonej SD i jest mi szkoda Humberto. Santy też.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka.
Generał


Dołączył: 29 Kwi 2016
Posty: 7900
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowsze
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:53:42 10-08-16    Temat postu:

ODCINKI 92-100

Dzisiaj napiszę krótko i w nieco innej formie niż zwykle. Miałam małą przerwę w oglądaniu telek (nie tylko przez ŚDM), dlatego chciałabym trochę nadgonić z SD.


Odc 92
- Ines wariuje coraz bardziej. Powinna być odizolowana od świata i ludzi, a ona chodzi wolna po ulicach. Pancho chyba nie do końca zdaje sobie sprawę co naprawdę dzieje się z jego siostrą i jak jest niebezpieczna. Sceny z nią i Willym były straszne. Po prostu weszła do jego sali i próbowała go zabić. Nie udało się, ale też nikt specjalnie nie reagował. Ines w tym szpitalu jest raczej znana (porzuciła dziecko, wywołała aferę z rzekomą próbą porwania córki przez Paulę) a nikt nie zwrócił uwagi na jej obecność u Williego. Nawet nie zauważono (ewentualnie komuś się nie chciało myśleć) że Ines opuściła salę pacjenta, którego stan się pogorszył...

- Szkoda mi było Pauli gdy Pancho poinformował ją o śmierci Jorge. Widać było, że mimo iż ostatnimi czasy nie najlepiej im się układało to wstrząsnęła nią ta wiadomość. Od razu powiedzieła o tajemniczych telefonach i długach. Zastanawia mnie czy w jakiś sposób policja trafi na ślad Santy i Alicii. Myślałam, że Barbara zrobi Pauli jakąś awanturę, ale na szczęście się powstrzymała. Nie dziwię się Danieli, która obwinia matkę o śmierć ojca. W końcu nie kochała go i nie traktowali się zbyt dobrze. Była pełna gniewu i rozpaczy. Aż dziwne, że jeszcze nie przesłuchano Barbary.


Odc 93
- Sancie nieźle udało się nstraszyć Franciscę. Co prawda nie odczuwa wyrzutów sumienia, ale jest przerażona, że prawda wyjdzie na jaw. Czy dziwię się Diabli? I tak i nie. Z jednej strony jej chęć zemsty jest czymś zupełnie naturalnym, jednak z drugiej powinna się zastanowić, czy matka jest warta tego by przez nią wracać do więzienia. Na szczęście Sancie udało się ją powstrzymać. Jedyne co mnie dziwi to podejście księdza do spowiedzi Francisci. Albo nie powiedziała mu całej prawdy, albo Milton jest bardzo miłosierny. Za bardzo. Oczywiście rozmowę usłyszała Ines...

- Willy Junior to jednak ma przerąbona w życiu. Nie chciałabym być na jego miejscu. Tym razem został więźniem we własnym domu i musiał udawać superbohatera, biec na policję i ratować tyłki nieodpowiedzialnej rodzince. Podziwiam go, bo ja bym tam chyba ze strachu umarła, a mam 19 lat.

- Franko swoim zachowaniem przegina. Wyraźnie został poproszony przez Santę o kilka dni na załatwienie swoich spraw. A on jest w gorącej wodzie kąpany. Naprawdę by ich wszystkich pozabijał?


Odc 94
- Dla mnie sceną numer 1 była ta, w której Alicia pojawiła się w domu Canów. Największy sekret Francisci wyszedł na jaw. Teraz nie będzie mogła zaprzeczać i już nie wyprze się córki. Podobała mi sie relacja Alicii z Elisą. Wątek, który naprawdę w pewien sposób podtrzymuje na duchu. Zmiana wyglądu, fryzury pokazały, że niepełnosprawność nie musi ograniczać. Można być pięknym i atrakcyjnym nawet z przepaską zamiast oka. Takie życie nie jest łatwe, czasami nieprzyjemne, bo różnie się o sobie myśli i różnie reagują ludzie (przykład Francisci), ale Alicia po prostu musi się nauczyć z tym sobie radzić poza więzieniem. Nie wszyscy uważają ją za potwora...

- Akcja w domu Santy skończyła się aresztowaniem Franko i śmiercią policjanta. Jak dla mnie była trochę dziwna, ale nie będę się już nad tym rozwodzić.


Odc 95
- Najbardziej wkurzającą mnie postacią jest Santiago. I chyba tak zostanie. Zaczynam, albo może coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że miłość Santiaga do Santy jest... chwiejna. Niby mówi, że ją kocha itd ale wątpi w nią jak nikt inny. Fakt, bardzo się zmieniła. Jednak facet, który rzekomo ją kocha nie powinien mówic o niej jak o najgorszym złoczyńcy. Zabiła Jorge, chciała zabić Franko, ale głównie po to, by ratować swoją i rodziny skórę (także skórę Santiaga). A on niestety daje sobą manipulować. Jest trochę jak chorągiewka na wietrze. Wiatrem jest oczywiście Ines.

- Alicia postanowiła zamieszkać ze swoją rodziną. Ku ich ogromnej radości oczywiście. Ciekawa jestem co ona tak naprawdę planuje. Jak zamierza się zemścić na matce? I czy na pewno zależy jej tylko na tym. Mam pewne wątpliwości. Ona głęboko w sercu (może sama tego do siebie nie dopuszcza) liczy na akceptację rodziny...

- Liseth planuje jak przejąć kontrolę nad pieniędzmi synka. Szczerze mówiąc szczególnie mnie to nie dziwi. W końcu Hortencia jej te pieniądze obiecała. Nie sądzę jednak by była w stanie skrzywdzić dziecko. Jest pazerna, ale myślę, że naprawdę kocha synów.


Odc 96
- Bardzo podoba mi się prowadzenie postaci Humberta. Nie jest ani zły ani dobry. Dla Santy gotowy na wszystko. Jestem pewna, że szczerze ją kocha. Strasznie potraktował Franco. Pozwolił by uznano go za zmarłego i został zakopany żywcem. Humberto zafundował mu okrutną śmierć. A po wszystkim zgarnął jego miliony.

- Pancho w końcu zrozumiał jak bardzo niebezpieczna jest jego siostra. Lepiej późno niż wcale. Jednak Ines przejrzała jego zamiary i postanowiła się ukrywać. Oczywiście w piwnicy, w której prztrzymywany był Willy.

- Mara pokrzyżowała plany Liseth i ostrzegła Artura o planowanym napadzie. Nie sądziłam, że dla pieniędzy będzie w stanie posunąć się tak daleko. Jak można używać dziecka do załatwiania własnych interesów i wymyślać mu jakieś choroby... Słów brakuje na takie zachowanie. Liseth jest zaślepiona pieniędzmi, one przysłoniły jej logiczne myślenie. Jednak jestem pewna, że nie jest ani złą matką, ani złą osobą.

- Para Santa i Humberto. No właśnie. Mam nadzieję, że parą zostaną. Jego uczuć w zasadzie jestem pewna. Ją też coś do niego ciągnie, ale nie potrafi się przełamać. Nienawiść jest silniejsza, ale pojawia się też chyba jakaś ciekawość...


Odc 97
- Kolacja zorganizowana przez Alicię okazała się niewypałem. Cóż, zemsta będzie pewnie słodka. I tu chyba potwierdziła się moja teoria, że gdzieś głęboko Diabla pragnie akceptacji ze strony rodziny. Naprawdę było jej przykro, że nikt się nie zjawił. I nie pomogły żadne tłumaczenia.

- Najmocniejsze sceny tego odcinka to oczywiście samobójstwo Ines. Trochę dziwne, że zdołali ją uratować, ale jak widać w telkach mają lekarzy geniuszy. Santiago jest bardzo wnerwiający. I nie chodzi tylko o jego zachowanie, ale i o sposób bycia. Sama nie wiem jak to określić. Ale dalej... Ines winę zwaliła na męża (właśnie, oni zamierzają się rozwieść czy coś? Uregulują to jakoś? Bo ich małżeństwo to przecież fikcja. Przynajmniej dla Santiaga) i chyba osiągnęła to czego chciała.

- Barbara ma jakąś obsesję na punkcie nauczyciela muzyki. Jej sny, wizyty w szpitalu pokazują, że nie potrafi poradzić sobie z tym odrzuceniem. Tylko dlaczego ona się tak na niego uparła? Nie ten to inny. Skąd u niej przekonanie, że każdy facet padnie jej do stóp? OK, jest ładna, ale do ideału jej daleko. I gdybym ja miała wybierać to bardziej podoba mi się wygląd Alicii niż Barbary. W każdym razie dziwię się Pauli, że poprosiła ją o pomoc w opłaceniu leczenia Willego. Rozumiem, że nie miała za bardzo wyjścia, ale to musiało być dla niej trudne doświadczenie.


Odc 98
- Strasznie ciekawi mnie wątek tych anonimów. Kto za tym stoi i co chce osiągnąć? Wszyscy je dostają i jak na razie nic z tego nie wynika.

- Ivan kupił dom dla siebie i Victorii. Kochają się, planują wspólną przyszłość. Wszystko pięknie, ale Ivan nadal nie zdaje sobie sprawy z tego, że wkrótce straci ukochaną. Jak ona może go tak traktować? Dlaczego się nie leczy? Jest totalną egoistką. Niezmiennie wkurza mnie ta postać.


Odc 99
- Nie wiem czy Liseth zasłużyła na to by odebrać jej synka. Myślę, że nie. Popełniła wielki błąd, ale to nie zmienia faktu, że jest matką i nie powinna tracić kontaktu z dzieckiem. Tutaj może wspomnę, że związek Artura i Mary dalej mnie nie przekonuje. Na plus jest jednak to, że ich relacja już nie opiera się wyłącznie na seksie.

- Po co Ulises miałby chcieć umawiać rodzinę Canów na spotkanie? Jestem pewna, że działa na czyjeś zlecenie. Chociaż telka potrafi zaskoczyć... Pozostaje pytanie kto za tym stoi i czego chce. Ale tego pewnie dowiem się wkrótce.

- Zemsta Diabli się nie powiodła i Santiago przeżył. Ale oczywiście musiał obwinić o niego Santę. Jego zachowanie jest po prostu żałosne.


Odc 100
- Nadchodzą kolejne listy. I zamieszane są w to kolejne osoby. Np Begonia. Jakoś trudno mi uwierzyć, że to ona za yum wszystkim stoi. Nie widzę motywu. Cały czas chodzi o Willego? Po co w takim razie Santa i Paula? W sumie podobnie jak Humberto obstawiałam Santiaga, albo Alicię. Nie sprawdziło się.

- Barbara nigdy nie była dobrą matką, ale tym razem przegięła. Zabierając Danielę z ośrodka naraziła jej życie i całe leczenie. Na szczęście Ivan jej przeszkodził.

- Zastanawiam się jak Alicia wykorzysta informacje zdobyte od Patricia. Właściwie nie dowiedziała się niczego konkretnego, ale to szybko się może zmienić...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21999
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:47:28 10-08-16    Temat postu:

Stokrotka. napisał:
Alicia postanowiła zamieszkać ze swoją rodziną. Ku ich ogromnej radości oczywiście. Ciekawa jestem co ona tak naprawdę planuje. Jak zamierza się zemścić na matce? I czy na pewno zależy jej tylko na tym. Mam pewne wątpliwości. Ona głęboko w sercu (może sama tego do siebie nie dopuszcza) liczy na akceptację rodziny...


Alicia to jedna z moich ulubionych bohaterek w telce. Postać złożona. Została ogromnie skrzywdzona przez własna matkę (jak można uśmiercić córkę za życia i to z powodu jej kalectwa? ), chęć zemsty odcisnęła na niej swoje piętno. A mimo to w tych odcinkach widać było, że pragnie akceptacji rodziny, że łaknie ich bliskości. Tyle lat była samotna a oni mieli wszystko...


Stokrotka. napisał:
Bardzo podoba mi się prowadzenie postaci Humberta. Nie jest ani zły ani dobry. Dla Santy gotowy na wszystko. Jestem pewna, że szczerze ją kocha.


Humberto to największa perła SD! Mój zdecydowany numer jeden.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 335, 336, 337 ... 360, 361, 362  Następny
Strona 336 z 362

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin