Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

El Color de la Pasión Televisa - 2014 -
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 637, 638, 639 ... 644, 645, 646  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25447
Przeczytał: 94 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:10:05 06-05-21    Temat postu:

Dzisiaj wypada nam 34 odcinek, ale biorąc pod uwagę, że wszystkie mamy mniejsze i większe zaległości proponuję, żebyśmy do jutra dobiły do 34 odcinka a w weekend po dwa (35-36 sobota, 37-38 niedziela).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25447
Przeczytał: 94 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:01:39 09-05-21    Temat postu:

Odcinki 27-36

Lineczka napisał:


Ad 1 Rozkwitająca miłość Lucii i Marcelo

Piękna historia i cudowne sceny protów. Zachwycili mnie i zauroczyli. Aktorzy mają ogromną chemię. Kiedy pojawiają się na ekranie to uśmiech nie schodzi mi z twarzy.
Moje ulubione sceny z protami:
* wyznanie miłosne Lucii ogromnie mnie poruszyło, piękne słowa (to nic, że przy Rodrigo ) reakcja Marcelo to wisienka na torcie, jego spojrzenie i mina jakże wymowne, aż miałam ciary, Erick genialnie odzwierciedlił emocje swojego bohatera;
* namiętny pocałunek protów z końcówki 27 odcinka miazga!
* rozmowa w szpitalnej kawiarni i czułe pożegnanie protów, Marcelo mnie w tej scenie zachwycił, zwłaszcza w ujęciu z buziakiem na do widzenia
* Marcelo wspierający Lucię w szpitalu podczas choroby ojca
* Marcelo zapraszający Lucie do swojego mieszkania
Uwielbiam tych protów! Jestem nimi totalnie zauroczona, są u mnie na podium wśród telkowych par.

Sekret Nory wychodzący na światło dzienne

Ten wątek śledziłam z zapartym tchem! Kapitalne sceny, zwłaszcza konfrontacja Lucii z siostrą i Rebecą. Protka zyskała u mnie kolejnego plusa za pokazanie pazura, stanowczość. Brawo!
Cieszy mnie, że na tym etapie Nora została zdemaskowana. Zło, które wyrządzamy wraca i to z podwójną siłą. A taka bezkarna się czuła! W ogóle nie jest mi jej żal.
Dobry ruch scenarzystów, że nie przeciągali tego wątku i prawda na tym etapie wyszła na jaw.
Podobała mi się postawa Alonso wobec żony i Nory. W końcu był wobec nich stanowczy i nie pozwolił sobą manipulować. Te sceny oglądałam z przyjemnością i satysfakcją, bo Norze jak i Rebece należał się solidny ochrzan!
Za to na widok rozpaczającej Lucii serce się krajało, ale przynajmniej poznała prawdę, a to lepsze niż najsłodsze kłamstwo. Piękna i wzruszająca była scena, gdy Alonso ją pocieszał. Poruszyły mnie też ujęcia z Marcelo - tak jakby czuł ból Lucii.

Niedojrzały i nieodpowiedzialny Rodrigo

Nie mogę już słuchać tych jego żałosnych tłumaczeń. Ta postać sporo straciła w moich oczach w ostatnich odcinkach. Jest niedojrzały, nieodpowiedzialny, niesamodzielny i bierny. Takie ciepłe kluchy a nie prawdziwy facet! Pozwala by ojciec nim rządził i układał mu życie, nawet porządnie sprzeciwić się nie umie i brnie w farsę pod tytułem ślub z Norą by zadowolić rodziców. Ręce opadają. Poza tym bez mrugnięcia okiem zgodził się na aborcję, by pozbyć się problemu. Trzeba było pomyśleć o zabezpieczeniu, gdy poszedł do łóżka z siostrą swojej narzeczonej. Najbardziej Rodrigo wkurza mnie, gdy próbuje wmówić Lucii, że nadal go kocha, że nie mogła tak szybko zapomnieć i gdy sugeruje, że powinni być razem. To jest zwykła bezczelność po tym wszystkim co jej zrobił.

Despotka Milagros i jej wierna uczennica Daniela

Matka Marcelo to najbardziej irytująca postać w tej telce. Wywołuje u mnie same negatywne emocje. Jest dwulicową egoistką. Nóż się w kieszeni otwiera, gdy zapewnia Marcelo, że wszystko robi dla jego dobra. Tia jasne. Cóż za bezczelność! Nie cierpię tej kobiety!
Daniela nie jest lepsza - nachalna i bez klasy. Przez kilka tygodni nie odzywali się do siebie z Marcelo, on mówił jej wcześniej, że chce się z nią rozstać, a ta przyjeżdża w odwiedziny jak gdyby nigdy nic i jeszcze panoszy się w jego domu. Na dodatek nachodzi Lucię. Nie wiem co Marcelo wcześniej w niej widział, pewnie matka ich zeswatała. Oni kompletnie do siebie nie pasują.
Ciekawe co wyjdzie ze współpracy Danieli z Rebecą. Mam nadzieję, że ich intrygi zakończą się fiaskiem.

Próby samobójcze Nory

Nie jest mi jej żal (no może trochę). Dlaczego? Ponieważ to ogromna egoistka, martwi się tylko o siebie. Nie wyciągnęła żadnych wniosków po aferze z Rodrigo, nadal chciała sprawić Lucii ból i cierpienie, jakby jeszcze za mało ją skrzywdziła. Co z niej za człowiek? Na nerwy działały mi jej uśmieszki, gdy dowiedziała się o Danieli. Nora w dużej mierze jest ofiarą własnej matki, ale sama też konsekwentnie się niszczy. Najgorsze jest to, że w swoje gierki wplątuje Lucię. Przeczuwałam, że Nora coś wykombinowała, gdy zadzwoniła po siostrę do szpitala. Myślałam, że zrzuci się ze schodów i oskarży o wszystko protkę, ale wybrała inny sposób. Teraz pewnie Rebeca oskarży Lucię o nieupilnowanie Nory a przecież sama narzuciła na nią presję ze ślubem. Wspierała ją w jej podłościach a gdy prawda wyszła na jaw próbowała ratować głównie siebie. Hipokrytka!
Sceny z obu prób samobójczych Nory - mocne i przerażające. Pewnie przeżyje, ale straci dziecko.

Choroba Alonso

Problemy z sercem wywołał pewnie stres z ostatnich dni. Dobrze, że Alonso przezwyciężył kryzys i wrócił do zdrowia. Nie wyobrażam sobie, by Lucia miała stracić ojca, przynajmniej w tym momencie. To byłby dla niej ogromny cios. Poruszyła mnie scena na cmentarzu, gdy modliła się i prosiła matkę, by nie zabierała Alonso do siebie. Na szczęście Lucia mogła liczyć w tych trudnych chwilach na najbliższych.
Rebeca zachowuje się jak obłąkana. Zamiast wspierać nieprzytomnego i poważnie chorego męża to ona mu groziła i doprowadziła do pogorszenia się jego stanu zdrowia.

Ad 2 Grzeszki Amadora

Załamuje mnie ten facet, coraz bardziej traci nad sobą kontrolę. Pobił żonę, kochankę, w pracy też jest agresywny. Na dodatek cierpi na wybujałe ego i jest gotów na wszystko by nie stracić udziałów w fabryce. Krętacz! Ciekawi mnie jego szemrana przeszłość. Okropny typ, czekam aż w końcu zostanie zdemaskowany.

Wątek z ojcem Leti

Sara to dość specyficzna postać. Zachowuje się jak egoistka ukrywając przed córką informacje o jej ojcu. Leti jest dorosła i ma prawo poznać prawdę. Nie darzę Sary sympatią - niby sympatyczna i dobra a hipokrytka z niej. Początkowo myślałam, że ojcem Leti jest Ricardo (ten od Magdaleny). Teraz to już sama nie wiem.
Leti polubiłam, zwłaszcza od momentu gdy znalazła pracę. Żywiołowa, energiczna i pozytywna dziewczyna. Szkoda mi jej było, gdy Rebeca wbiła jej szpilę w kwestii ojca, cios poniżej pasa.


Przyjaźń Magdaleny i Mario


Z tej mąki będzie chleb. Mario w pracy jest poważny a przy Magdalenie się rozluźnia. Pasują do siebie, nadają na tych samych falach. Fajny duet. Jestem na tak!



Ad 1

Lucia nadal nie przezwyciężyła traumy po tym co zrobili jej Rodrigo i Nora. Przez to jest nieufna w stosunku do Marcelo, jak tylko pojawia się problem to zamiast go wyjaśnić i porozmawiać ona od razu go odtrąca. Zachowanie niesprawiedliwe wobec prota, bo cały czas mu się obrywa za intrygi innych - matki, Rebecii i Nory, Danieli. Który to już raz Lucia go odtrąciła? Teraz to ona powinna wyjść z inicjatywą i się z nim pogodzić, zawalczyć o niego, bo do tej pory Marcelo był stroną, której zależy na ich relacji bardziej.

Ad 2

Przy ponownym oglądaniu telki doceniam Amadora jako villana. Aktor świetnie gra. Rozbrajają mnie dialogi Amadora z Brigidą, to jak zaciska zęby, gdy traci do niej cierpliwość i próbuje wyjaśnić sprawy.
Z Ligii to jest niezły numer. Nic nie usprawiedliwia przemocy ze strony Amadora, nie miał prawa jej uderzyć. Jednak Ligia sama wpakowała się w relację z żonatym mężczyzną (wiedziała o tym), on jej wprost mówi, że nie odejdzie od żony a ta robi z siebie ofiarę, bo chce od niego czegoś więcej. Na dodatek flirtuje bezwstydnie z synem swojego kochanka jakby w ten sposób chciała zrobić Amadorowi na złość. Gdyby tylko Rodrigo chciał to spędziłaby z nim noc, ale widać chłopak wyciągnął lekcję z popełnionych błędów i stara się ich nie powielać.


Leticia ma fajne sceny z Sergio. Sara niesprawiedliwie go potraktowała na podstawie domysłów. Za kogo się uważa? W sumie to Nora z Rebecą mogłyby ją pociągnąć do odpowiedzialności za to, że powiedziała Lucii o ciąży jej siostry. Co z tajemnicą lekarską? Nora jest dorosła i Sara nie miała prawa omawiać wyników jej badań z osobą, która nie była przecież podana do kontaktu.
Nie przepadam za Glorią. Nieźle pocisnęła Norze, ale sama jest fałszywa, nachalna wobec Sergio. W dodatku gra a zwłaszcza miny tej autorki są odpychające.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 9:02:59 09-05-21, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:36:40 09-05-21    Temat postu:

Wczoraj miałam czas, by ponadrabiac, ale niestety internet nie współpracował i odcinki mi się zacinały, więc tylko 2 obejrzałam i miałam dość Dziś wieczorem postaram się kilka obejrzeć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25447
Przeczytał: 94 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:18:13 09-05-21    Temat postu:

Jeśli potrzebujesz przerwy to mogę dzisiaj zatrzymać się na 36 odcinku. Mam i tak do nadrobienia TDLV.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:42:27 09-05-21    Temat postu:

Jeśli Wam to nie przeszkadza to dobrze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 16155
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:12:27 09-05-21    Temat postu:

Mi też pasuje, skończę sobie książkę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:09:30 10-05-21    Temat postu:

Odc. 32-36

Nora podcięła sobie żyły. Ciekawa jestem, czy naprawdę chciała się zabić czy też chciała zwrócić na siebie uwagę. Wygląda na to, że to pierwsze. Tym bardziej, że Gloria nieźle jej nagadała.
Rebeca znalazła córkę i zabrała do szpitala. Nic jej się nie stało ani dziecku, następnego dnia wróciła do domu. Po czymś takim powinna pilnie mieć konsultację psychiatryczną...
Ale to nie był koniec. Nora zadzwoniła do Lucii prosząc ją, by wróciła do domu, bo źle się czuje. Ta od razu pobiegła na pomoc siostrze, bo mimo żalu jaki do niej czuje, martwi się o nią. Podczas drogi do szpitala samochód zajechał Lucii drogę, ale na szczęście nic się nie stało ufff. Ale potem nagle Nora otworzyła drzwi i wyskoczyło z jadącego samochodu Pewnie tym razem poroni.
Najlepsze, że w tym wszystkim, po próbie samobójczej, Nora stała się ofiarą, a Lucia "tą złą" Rebeca za wszelką cenę broni córeczki i pokazuje swoje prawdziwe oblicze w stosunku do Lucii.

Dzięki pomocy Sergia, Lety dostała pracę w biurze Maria. Wydaje się naprawdę zainteresowana, oby jej zapał nie minął.

Nie mogę patrzeć na tę żmiję Milagros, która to wiecznie próbuje wcisnąć synowi na siłę swoją ulubienicę Danielę Sprowadziła ją do Puebli i dała klucze do mieszkania Marcela. Gdy prot przyszedł tam z Lucią, Daniela odstawiła show Protka wyszła i nie chciała słuchać wyjaśnień Marcela. Ale przecież gdyby ten trzymał w mieszkaniu Danielę, nie zapraszałby tam Lucii. Ale ok, rozumiem, że po ostatnich wydarzeniach i rozczarowaniach, Lucia nie ma zaufania do mężczyzn. Mam jednak nadzieję, że proci szybko wyjaśnią sobie nieporozumienia, bo już tak fajnie było między nimi!

Ligia anonimowo zadzwoniła do Brigidy i powiedziała jej, że jej mąż ma romans. Ta oczywiście od razu poszła zrobić Amadorowi scenę. Ten domyślił się, że za wszystkim stoi Ligia i ją uderzył! Kochanka z kolei podrywała Rodriga w klubie.

Alonso dostał zawału po ostatnich stresach. Lucia czuje się winna, że przyczyną ataku serca była jej decyzja o wyjeździe.
Gdy Alonso miał atak w szpitalu już się bałam, że nie przeżyje, ale na szczęście tak się nie stało. Alonso dochodzi do siebie i nie jest już na intensywnej terapii. Wzruszające były sceny z Lucią przy łóżku ojca

Podczas nieobecności Alonsa, Amador panoszy się w firmie Nagle kazał Rodrigowi przyjść do fabryki, choć wiadomo, że przy Alonso by tego nie zrobił. Dobrze, że Marcelo się nie daje i zawsze mówi mu, co myśli
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25447
Przeczytał: 94 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:01:35 10-05-21    Temat postu:

Oglądamy dzisiaj kolejny odcinek?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:30:04 14-05-21    Temat postu:

Odc. 37-38

Tradycyjnie nie dało się słuchać krzyków Nory Głupia rozpieszczona dziewucha, która wiecznie tylko zazdrości siostrze i knuje Jak można nie mieć żadnego celu w życiu, planu na siebie tylko przepełniać się coraz większą goryczą i dążyć do autodestruckji? Bo w końcu do tego dojdzie.
Nora nie szanuje swojego zdrowia jak i dziecka. Wyskoczyła z jadącego samochodu prowadzonego przez Lucię. Oczywistym było, że straci ciążę. Jej samej nic się nie stało poza lekkimi obrażeniami Szczerze mówiąc szkoda...
Oskarżenia Nory względem Lucii kompletnie z czapy. Protka pognała do domu, by ją zawieźć do szpitala. Odłożyła na bok urazy byle ratować siostrę i siostrzeńca. To Nora nie zapięła pasa i otworzyła drzwi auta. Więc jej opowieści, że Lucia nie sprawdziła, czy ma zapięty pas i czy drzwi są zamknięte kompletnie absurdalne. Lucia robiła wszystko, by pomóc siostrze. Ta zresztą jest też dorosła. Wiadomo, że to wszystko był plan Nory. Czemu zadzwoniła akurat do Luci, a nie do matki? Nie wiem, czy udawała ból brzucha czy nie. Ale zaplanowała wyskoczenie z samochodu, by pozbyć się niechcianego dziecka i nie musieć brać ślubu z Rodrigiem, a jednocześnie oczernić Lucię. To pierwsze jej się udało - pozbyła się niewinnej istoty i jej rozpacz była śmieszna, bo wiadomo, że od początku nie chciała dziekca. Ale oczernić Luci jej się nie udało. Co prawda w pierwszej chwili Alonso dziwnie zareagował, ale potem przeprosił protkę i zapewnił jej, że jej wierzy. Rebeca o dziwo nie miała do Luci pretensji. Wie dobrze, że Nora nie chciała dziecka, ale sądziłam, że mimo to będzie oskarżała protkę, by ją zdyskredytować w oczach Alonsa. Jednak myślę, że nie zrobiła tego, bo boi się rozwodu i dąży do naprawienia relacji w rodzinie.
Alonso zauważył bandaże na rękach Nory. Nie wie jeszcze o tym, iż próbowała sobie podciąć żyły. Jak to wyjdzie na jaw powinien tym bardziej nie wierzyć Norze, bo skoro raz próbowała się zabić to i drugi raz mogła chcieć wyskoczyć z jadącego auta. Nora potrzebuje pilnie psychiatry...

Rodrigowi się upiekło, bo nie będzie musiał żenić się z Norą. Szkoda, że nie było w nim widać żadnych ludzkich odczuć co do dziecka Jeśli natomiast myślał, że uda mu się znowu zbliżyć do Lucii, zaprzyjaźnić z nią to jest oderwany od rzeczywistości. Tyle się wydarzyło i tak bardzo skrzywdził protkę, że nie da się tego odbudować.

Marcelo dał sobie spokój z Lucią, gdy ta powiedziała mu, że zawsze będzie kochała Rodriga. Nie podobało mi się jednak, że prowokował Rebecę i ją pocałował Jeśli chce się na niej zemścić to powinien ujawnić jej romans z Federiciem. Rozwód z Alonsem i jego pogarda byłoby dla niej największą karą. Tym czasem nie za bardzo rozumiem, co Marcelo chce osiągnąć. Ale nie jest to w porządku wobec Alonsa.
Daniela i Milagros zdemaskowały Rebecę Ciekawe, co im teraz powie

Razem z Norą, Milagros i Daniela to kolejne irytujące postaci w telce Zaborcza matka układająca życie dorosłemu synowi i wpychająca mu kobietę, której nie kocha. Poza tym do tej pory nie rozumiem niechęci Milagros do Luci. Pochodzi z dobrej rodziny, jej ojciec ma fabrykę. W czym Daniela jest lepsza? Tylko w tym, że Daniela zrobi wszystko, co Milagros jej każe, idealna synowa do manipulowania.
U Danieli widać fałszywość nawet wobec Ligi. Ta jej dała dach nad głową, a Daniela nawet nie chce jej pomóc w domu. Myślała, że kuzynka będzie ją obsługiwać?

Cieszy mnie, że Alonso doszedł do siebie, choć nie powinien był jeszcze wychodzić ze szpitala.

Amador zaproponował Rodrigowi otworzenie nowej firmy.

Magdalena wystawiła Maria. Gdy poszła go przeprosić ten dał jej do zrozumienia, że czuje coś do niej i pocałował. Zaskoczyła mnie reakcja Magdaleny. Powinna dać sobie szansę na miłość! A Mario to idealny kandydat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25447
Przeczytał: 94 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:08:38 14-05-21    Temat postu:

Odcinek 37

Lineczka napisał:

Obfitował w sporo wkurzających zachowań bohaterów.
Najbardziej zirytowali mnie:
* Nora - za intrygę i zrzucenie winy "za wypadek" na Lucię; "nie zapięła mi pasów, nie zamknęła drzwi" - może jeszcze oddychać za nią miała? cios poniżej pasa a udawana rozpacz po stracie niechcianego dziecka była po prostu żałosna! ta postać jest u mnie skreślona, nic jej nie usprawiedliwia,
* Milagros z Danielą - dwie wiedźmy, są siebie warte epitety którymi raczyły Lucię żenujące;
* Lucia - rozumiem, że była przybita aferą w szpitalu, ale przegięła i to mocno z tym co powiedziała Marcelo;
* Marcelo - rozumiem chęć zemsty na Rebece i nawet popieram, ale co on chce ją w sobie rozkochać? mógł wymyślić coś innego, nie wiem jak po tym co Rebeca zrobiła Federico był w stanie ją całować nie i jeszcze raz nie;
* Alonso - na moment zwątpił w Lucię, nie okazał jej potrzebnego wsparcia;
* Amador z Rodrigo i ich niecne plany biznesowe.

Na pewno nie zaliczę tego odcinka do ulubionych. Podobały mi się w nim zaledwie cztery sceny:
* Magdaleny z Mario;
* Rebeci obdarzającej Amadora triumfującym uśmiechem;
* ujęcie z rozpaczającym Marcelo przypominającym sobie śmierć brata;
* Alonso mówiący żonie, że stracił do niej zaufanie i nie będzie sypiał z nią w jednym łóżku.

Ad 1 Dodam jeszcze, że frustrujące jest to, iż Marcelo cały czas biega za Lucią, tłumaczy się, walczy za nich oboje a ona rezygnuje z ich uczucia i łamie mu serce.


Ad 1

Na tym etapie Marcelo powinien dać sobie spokój z Lucią. Ona sama nie wie czego chce. Zachowuje się niedojrzale, jakby miała huśtawki nastrojów. Marcelo co chwilę obrywa i wygląda to tak jakby dostawało mu się z nawiązką za to, co Rodrigo zrobił Lucii a przecież prot nie ponosi w tej kwestii żadnej winy. Wystarczy jakieś nieporozumienie czy intryga stworzona przez innych bohaterów i Lucia zamiast z nim szczerze porozmawiać, wszystko wyjaśnić i dążyć do rozwiązania problemu strzela focha i się dystansuje. To się już zrobiło męczące. Najpierw czuła do Marcelo niechęć, bo miała uraz do facetów po krzywdzie jaką doznała ze strony Rodriga, później odtrąciła go po słowach Milagros, następnie insynuacjach Rebecii i Nory. Kolejny raz odrzuciła go przez Danielę i nie pozwoliła niczego wyjaśnić a teraz niejako wyładowała na nim negatywne emocje, których doświadczyła ze strony bliskich w szpitalu. Sporo tego. Lucia jest młoda, w ostatnim czasie doświadczyła traumy i to niejednej, ale jeśli ma problem to niech idzie do psychologa a nie wyżywa się na niewinnym Marcelo. Zmienia zdanie niczym chorągiewka na wietrze. Teraz to ona powinna wyjść z inicjatywą w stronę Marcelo a nie na odwrót.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 22:12:33 14-05-21, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:38:48 24-06-21    Temat postu:

Dziewczyny, kiedy wracamy do telki?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25447
Przeczytał: 94 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:38:45 27-06-21    Temat postu:

Proponuję żebyśmy dzisiaj obejrzały do 40 odcinka a od jutra poprzednim systemem od poniedziałku do piątku po jednym odcinku i po dwa w weekendy. Co Wy na to?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:34:40 27-06-21    Temat postu:

Ok, biorę się więc za oglądanie 39-40
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 20978
Przeczytał: 78 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:58:46 27-06-21    Temat postu:

Odc. 39-40

Rebeca wymyśliła powód, dla którego była w domu Marcela, ale Daniela i Milagros raczej jej nie uwierzyły. Rebeca była wściekła na Marcela, że ją wystawił. Umówili się ponownie. Rozmowę Rebeci i Marcela usłyszał Alonso. Kobieta w pierwszej chwili powiedziała, że ma kochanka, ale potem stwierdziła, że spotka się z Brigidą. I tak zrobiła spotkała się z "przyjaciółką", nawet dała ją Alonsowi do telefonu, ale zaraz uciekła na spotkanie z Marcelem. Mina Brigidy bezcenna Marcelo po mszy za brata pognał na spotkanie z Rebecą. Poprosił Rafaelę, by miała na oku jego matkę. Odcinek 40 skończył się na czułościach Rebeci i Marcela. Mam nadzieję, że jednak ten w ostatniej chwili się wycofa Nie podoba mi się ten jego plan. Czemu po prostu nie zdemaskuje Rebeci przy Alonso? Chce ją uwieść, rozkochać i porzucić czy co? To nie fair w stosunku do Alonsa!

Jak mnie irytują Milagros i Daniela Wiecznie narzucają się Marcelowi i te skrzywione miny. Daniela była taka fałszywa oferując byłemu chłopakowi przyjaźń.

Nora też nie odpuszcza. Do tego na każdym kroku próbuje wbić szpilę siostrze. Powiedziała jej, że była u Marcela i jest nim zainteresowana. Wspomniała też o tym, że wpadła na Danielę wychodzącą od niego. Daniela dała jej do zrozumienia, że Rebeca też jest zainteresowana Marcelem. Ta ją spoliczkowała za te oskarżenia.
Nora próbowała robić z siebie ofiarę przy Marcelu, a przecież sama jest odpowiedzialana za to, co ją spotkało. Marcelo powinien być ostrożniejszy. Daniela i Nora to harpie. Mam chociaż nadzieję, że obie nawzajem się wyniszczą po drodze
Swoją drogą dużo tych adoratorek Marcela: Rebeca, Daniela, Nora i oczywiście zakochana w nim Lucia, która powiedziała mu coś innego, by go od siebie oddalić, a teraz cierpi.

Rodrigo spotkał się i całował z Ligią. Ona robi to chyba tylko po to, by zrobić na złość Amadorowi.

Amador jest niezadowolony, że Alonso mianował swoim zastępcą Nazario. Nazario próbował zawrzeć z nim pokój.

Alonso zastanawia się nad tym, czy Rebeca rzeczywiście mogłaby mieć kochanka. Wie, że zaniedbuje żonę i jak stwierdził zrozumiałby, gdyby kogoś miała, ale nie tolerowałby tego. Zgodził się na rodzinną wycieczkę zaoferowaną przez żonę.

Alonso powiedział Rebece, że Nora powinna udać się do psychiatry, po tym jak próbowała się zabić. Rebeca jednak bagatelizuje problem i uważa, że jej córka nie jest szalona...

Rodrigo i Sergio pogodzili się.

Magdalena postanowiła dać szansę Mariowi, dobra decyzja Lety wypowiadała się dobrze o swoim nowym szefie. Zastanawiam się tylko, czy aby na pewno chciała go na chłopaka dla Sary. Może brak ojca sprawił, że spodobał jej się dojrzały mężczyzna

Tak się zastanawiam, skoro Marcelo planuje tą swoją całą zemstę itd. to czemu zgodził się na msze w Puebli? W ten sposób dużo osób się dowiedziało, jak się nazywa i wygląda jego zmarły brat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 16155
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:11:25 28-06-21    Temat postu:

Ja nie rozumiem zemsty Marcela.. Prześpi się z Rebeca (choć myślę że do tego nie dojdzie) i co dalej, rozkocha ja w sobie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 637, 638, 639 ... 644, 645, 646  Następny
Strona 638 z 646

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin