Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

La Desalmada - Televisa - 2021
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47 ... 54, 55, 56  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25352
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:11:56 31-07-21    Temat postu:

Dulcecitaaaa napisał:
W ogóle Marlene Favela wygląda i zachowuje się mega uroczo w tej telenoweli i przyjemnie mi się patrzy na nią w jej scenach. Niby nic specjalnego nie robi, ale da się ją łatwo polubić

Mam wrażenie, że jest jedyną naprawdę pozytywną postacią w tej telenoweli. Jest jakby nieskażona tą całą obłudą i jest super mega urocza Oglądałam ją w Pasion y Poder i miałam mieszane uczucia, ale tu jest absolutnie cudowna
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4138
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 21:54:27 31-07-21    Temat postu:

Ktoś sie orientuje kim jest młody facet który spóźnił się na ślub i przywitał sie z Octaviem i Leticią? Z kim go będę łączyć? Wszystkie panie wydają się być zajęte. Może zagra on kolejnego kochanka Julii?

Liam napisał:
Dulcecitaaaa napisał:
A nagrania daleko już są? Jak tak to śmiało może zwiększyć patrząc na to jak już teraz sobie radzi od poczatku

Nagrania zmierzają już ku końcowi. Ana Martin jako pierwsza pożegnała się już z planem nagraniowym.

Zaczęli nagrywać gdzieś w połowie marca, a Castro powiedział na początku że planuje 6 miesięcy pracy. Co oznacza że powinno skończyć gdzieś w połowie września. Ogólnie mówi się o 82 odcinkach. Ana Martin gra średnio znaczącom postać wydaje się bardzo prawdopodobne że swój sekret wyzna na łożu śmierci. Dołącznie dopiero co do obsady Jackie i Monica raczej sugeruje to ze nagrania jeszcze trochę potrwają. Gdyby Televisa nie przedłużyła la Desalmada byłaby to głupota przy takich wyników, w szczególności że LDDT miała chyba 118 odcinków czyli znacznie więcej.


Ostatnio zmieniony przez ania192 dnia 0:09:53 01-08-21, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25352
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:52:44 01-08-21    Temat postu:

Ok, jestem po wszystkich odcinkach ostatniego tygodnia i mam parę myśli, którymi chciałabym się podzielić.

Po pierwsze, nie do końca rozumiem zamysł Rona na jego postać. Z jednej strony widać to przyciąganie Rafy do Fernandy i w scenach, gdy są razem wypadają naturalnie, ale... No właśnie - to samo przyciąganie widzę w jego scenach z Isabelą i właśnie tu ciężko mi wyczuć na ile jest to naleciałość prywatnych relacji aktorów, a na ile zamysł na postać. Może Ron chcę pokazać, że jego bohater naprawdę się pogubił? Tylko z drugiej strony, jego zachowanie w scenach z Iską nie wskazuje na jakieś specjalne pogubienie, ma chwile zawahania, a potem leci z prądem, jakby nigdy nie myślał o Fernandzie i, pomijając już całą moją sympatię do Kim, ich sceny są zwyczajnie cieplejsze i mają oboje mają taki jakiś specjalny błysk w oku, którego brakuje mi u protów. I, między innymi, dlatego to jego NIE przed ołtarzem wyszło trochę sztucznie. Rano podczas rozmowy telefonicznej z Iską mógł jej powiedzieć i uniknąć tego całego cyrku, ale ja wiem, że potrzebna jest DRAMA, więc muszą wrzucać takie kąski, ale on naprawdę miał przestrzeń do tego, żeby choć spróbować zasugerować Isabeli, że coś się zmieniło, ale tego nie zrobił.
Ten scenariusz mnie dobije takimi akcjami, zwłaszcza jeśli nie zrobią czegoś, by Rafael choć trochę wycofał się z tej relacji z Isabelą. Ją mogę zrozumieć, bo ona gra rolę od początku, lubi go, ale nie kocha i bierze ten ślub dla kasy, a to że go lubi sprawia, że to nie jest dla niej totalna katorga. Ale on teoretycznie zakochuje się w innej kobiecie i ten fakt nic dla niego nie zmienił.

Teraz sama Fernanda, tu już kompletnie zamysł na samą postać i mój osobisty jej odbiór się rozmijają. Ma być twarda i jest, tam gdzie ma być miękka - jest, nie mówię, że nie, ale te momenty pomiędzy są dla mnie trochę niezrozumiałe, jakby niedograne, nie wiem czy przez Livię, czy to wina scenariusza, ale czegoś mi w nich brakuje.

Domyślam się, że ta częściowa amnezja przysłania jej trochę samo zrozumienie traumy, której doświadczyła, ale spodziewałam się, że będzie trochę bardziej dążyła do poznania prawdy o zabójcach jej męża i własnego oprawcy, trochę wygląda to tak, jakby usiłowała zapomnieć i żyć dalej, a trochę nie tego oczekiwałam po zarysie historii.

Trzy - podoba mi się postać ojca Iski, nawet z Angelą, z którą ostatnio dają mu więcej scen, ale to taki trochę ciołek (z braku lepszego określenia), którym całe życie kierowała żona. Jest ciepłym ojcem i widać, że dla Iski zrobiłby wiele, ale w życiu prywatnym jest trochę ślepy. I ta cecha łączy go z Leticią, bo ona tak samo nie widzi tego, że przyjaciółka i mąż robią ją w bambuko pod jej nosem.

Wątek tego kolesia z baru i jego haremu mnie w ogóle nie rusza, więc go przewijam, bo szlag mnie trafia jak widzę, jak trzy młode i ładne kobiety biją się o jednego chłopa, który daje im skrawki uwagi i trzyma je na smyczy

Ma też trochę problem z Marjorie w roli Julii, bo jak dotąd nie widzę u niej jakiejś specjalnej osobowości. Głównie wydziera się na córkę, puszcza z Octaviem i przymila do Leticii - czyli jest tym, czym była w zamyślę - zwykłą harpią, ale nie ma tam nic ponad to. Ot kolejna papierowa postać, która nie ma wyrazistości, brakuje mi takiego rysu charakteru, czegoś bardziej osobistego.


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 12:19:53 01-08-21, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 24295
Przeczytał: 74 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 12:16:24 01-08-21    Temat postu:

Jakbyś mi czytała w myślach jeśli chodzi o Livię oraz Marjorie.
Widziałem trochę scen z LDDT, tam protka budzi respekt - czuć ten chłodny charakter, nie wiem czy zawsze tak jest bo całej produkcji nie oglądałem jednak lepiej to wychodzi. Tutaj Brito głównie się focha, jest smutna bądź ma zachowanie jakby ktoś jej na odcisk nadepnął.
Mało tego silnego charakteru wg mnie ma Fernanda. Jak rozmawiała z tym policjantem po tym uwięzieniu w chłodni to liczyłem, że będzie twarda i nie da sobie w kaszę dmuchać. Coś nie wyszło, niestety.

Co do Marjorie to ona gra jakby na zasadzie "mam wenę a raz jej nie mam, raz mi się chcę a raz mi się nie chcę". Tak jakby na doczepne, a przecież nie jest złą aktorką, w AV była świetna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aisha7
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 18 Maj 2013
Posty: 17898
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lublin
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:26:31 01-08-21    Temat postu:

Adam napisał:
Ja mam wrażenie, że Favela i Sousa niezbyt za sobą przepadają. Taka jakaś sztucznie miła atmosfera między nimi panowała podczas prezentacji. Panie już razem współpracują po raz trzeci.

A mi się właśnie wydaje, że bardzo się lubią. W końcu Marlene zaprosiła Marjo z synkiem na chrzciny swojej córki i po zdjęciach widać, że świetnie się bawiły W ogóle Favela chyba lubi się zaprzyjaźniać Z ekipą PyP nadal utrzymuje kontakty, a i tu ma spore grono ludzi wokół siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25352
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:32:24 01-08-21    Temat postu:

Adam napisał:
Jakbyś mi czytała w myślach jeśli chodzi o Livię oraz Marjorie.
Widziałem trochę scen z LDDT, tam protka budzi respekt - czuć ten chłodny charakter, nie wiem czy zawsze tak jest bo całej produkcji nie oglądałem jednak lepiej to wychodzi. Tutaj Brito głównie się focha, jest smutna bądź ma zachowanie jakby ktoś jej na odcisk nadepnął.
Mało tego silnego charakteru wg mnie ma Fernanda. Jak rozmawiała z tym policjantem po tym uwięzieniu w chłodni to liczyłem, że będzie twarda i nie da sobie w kaszę dmuchać. Coś nie wyszło, niestety.

Co do Marjorie to ona gra jakby na zasadzie "mam wenę a raz jej nie mam, raz mi się chcę a raz mi się nie chcę". Tak jakby na doczepne, a przecież nie jest złą aktorką, w AV była świetna.

Mam wrażenie, że chcą tą Fernandę na siłę ugrzecznić, jakby twarda i nieprzejednana nie pasowała im do wizerunku protki, który Visa forsuje od lat - czyli urocza, śliczna dziewczyna, altruistyczna do bólu, która czasem potrafi obronić swoje zdanie, ale przez większość czasu nie do końca. Tylko po co brać się za historię, w której protka i jej zemsta ma być siłą napędową całej historii? Jak tak popatrzeć na Fernandę i np. Barbarę z Dona Barbara i ich ich historie, to ciężko nie dopatrzeć się podobieństw, ale charaktery i reakcja na traumę jest kompletnie różna. Wiem, że w Doni Barbarze od gwałtu minęło 20 lat i wciąż tego nie przetrawiła, więc jej charakter miał czas, żeby dojrzeć, a jej reputacja narastała latami, ale w Fernandzie nie czuć tej nienawiści, tego wycofania i chłodu.Jest tym kim była, tyle że bardziej nieufną.

Animacje odcinek 20





[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kimberly2692
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Kwi 2019
Posty: 11086
Przeczytał: 52 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:02:45 01-08-21    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kimberly2692
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Kwi 2019
Posty: 11086
Przeczytał: 52 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:06:56 01-08-21    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4138
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 15:11:54 01-08-21    Temat postu:

Największym problem scenariusza jest Ximena Suarez. Zaskakujące jest że po rozczarowującym PyP, la Malquerida w której zabrakło jej odwagi czy nudnej Teresie Castro zdecydował się jeszcze z nią pracować. Tak topornego i bezbarwnego scanariusza dawno nie widziałam. Przedstawienie postaci cały czas leży.

Sousa akurat aktorsko robi co może, nie ma chemii z Santamarina ale próbuje przynajmniej ratować sytuację tymi mocnymi scenami, pocałunków czy firtu. Jednak krzycząc ciągle że chce rozwodu, a nie dostając nawet porządnej sceny kłótni z mężem wiele nie zrobi. Bazan niby dostał trochę więcej scen ale dalej gra epizodyczną rolę co gorsza pozdawiono go grama charakteru, tak jak postaci Faveli. Sceny manipulacji córka przez Souse są tu poprostu bezczelne wręcz w większości stoi za Kim i wygląda jakby gadała jej na ucho czy prosto do głowy. Najgorsze że poprostu brak tu jakichkolwiek emocji.

Laura Carmine nadal jest tlem na postaci Kim i nie da się jej nie współczuć gdy jedyne co ma do powiedzsnia to powtarzanie milion razy że pieniądze szczęścia nie dają i nie masz prawa być zazdrosna o Rafela bo zdradzasz go z Beto i tak w kółko w każdym odcinku Niech wreszcie zmienia jej płytę bo nie da się tego słuchać

Favela nie dość że nie wygląda na matkę Rona to nie ma jakieś ciekawej relacji między nimi. Wątek z Carmelo i kwiatkami wywołuje politowanie i te jej wymyślanie zdrad męża nie podstawie niczego. Bez żadnych dowodów czy podstaw.

Luisa i jego kobiet nie da się nie przewinąć. Nuda, nuda i jeszcze raz nuda

Watek zemsty protki całkowicie zszedł na dalszy plan, właściwie przestał mieć znaczenie. Gdzie w LDDT od początku do końca głównie to liczyło się dla protki. Tu wręcz przeciwnie pokazują nam że rozczarowanie miłosne miało wpływ na jej chęć odegrania się i powoduje że chce ona być twarda Tak jakby scenarzyści zapomnieli o czy jest historia. Z Ronem nie tylko problem jest taki że nie ukazano nam jego wątpliwości, która dziewczynę wybrać. To że on zaczęła się wąchać, mieć wątpliwości dopiero w kościele było bardzo dziwne. Choć przez kilkanaście odcinków przeciągali nam do granic możliwości sceny protów i jego biegania za nią. Do tego mam wrażenie że specjalnie w scenach jego mocniejszych pocałunków z Kim odsuwają kamerę do tyłu aby nie wyszło że to z nią, a nie protką ma większą chemię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 14 Sie 2016
Posty: 24295
Przeczytał: 74 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 15:19:54 01-08-21    Temat postu:

Z Teresą to mocna przesada. Ostatnia kultowa protagonistka ze świata telenowel Televisy. Wg mnie ostatnia ciekawa produkcja Castro. LQNPA nie lubiłem zbytnio chociaż Susana była świetna.

Możesz hejtować Marlene ale nie da się ukryć, że jest w swojej postaci urocza. Ma chemię z Eduardo i z Jose.

My możemy narzekać, że w LD kuleje gra aktorska czy scenariusz - jednak ratingi dopisują, odmiana po ostatnich klapach o adwokatach i lekarzach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25352
Przeczytał: 18 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:34:46 01-08-21    Temat postu:

ania192 napisał:

Z Ronem nie tylko problem jest taki że nie ukazano nam jego wątpliwości, która dziewczynę wybrać. To że on zaczęła się wąchać, mieć wątpliwości dopiero w kościele było bardzo dziwne. Choć przez kilkanaście odcinków przeciągali nam do granic możliwości sceny protów i jego biegania za nią. Do tego mam wrażenie że specjalnie w scenach jego mocniejszych pocałunków z Kim odsuwają kamerę do tyłu aby nie wyszło że to z nią, a nie protką ma większą chemię.

To jest mina Rafaela zaraz po rozmowie telefonicznej z Isabelą przed ślubem.


I ja się pytam, czy ktoś widzi tu jakieś wątpliwości? Like seriously? Tak nie wygląda facet miotany wahaniem, ale koleś któremu ucięto kawałek sceny, żeby nie pokazać jak uśmiecha się sam do siebie z wyczekiwaniem aż będzie mógł w końcu zerwać kieckę z panny młodej
I to nie tak, że mi jest przykro, że Ron ma chemię z Kim, ale chyba nie to chcieli nam pokazać.

ania192 napisał:
Sousa akurat aktorsko robi co może, nie ma chemii z Santamarina ale próbuje przynajmniej ratować sytuację tymi mocnymi scenami, pocałunków czy firtu. Jednak krzycząc ciągle że chce rozwodu, a nie dostając nawet porządnej sceny kłótni z mężem wiele nie zrobi. Bazan niby dostał trochę więcej scen ale dalej gra epizodyczną rolę co gorsza pozdawiono go grama charakteru, tak jak postaci Faveli. Sceny manipulacji córka przez Souse są tu poprostu bezczelne wręcz w większości stoi za Kim i wygląda jakby gadała jej na ucho czy prosto do głowy. Najgorsze że poprostu brak tu jakichkolwiek emocji.


Może i Sousa nie ma co grać, fakt, ale tam większość osób nie ma co grać. Te postaci są tak płaskie i pozbawione jakiego rysu charakteru, że ciężko komuś kibicować. Może i wydam się zapatrzona w Kim, ale mam wrażenie, że Isabeli jako jedynej dają pole do popisu i jako jedyna dostaje rzeczywisty dylemat do rozwiązania. Podąża za wytycznymi matki, ale jednocześnie robi coś po swojemu, nawet jeśli za plecami wszystkich i po kryjomu. Reszta jakoś nie ma pola do popisu, bo ich problemy wydają nie mieć wymiaru emocjonalnego.
Rafael nawet nie myśli o Isabeli i tym, że zdradza narzeczoną podczas spotkań z Fer, jedyny jego problem to jego uczucia (oj jak mi go szkoda).
Fernanda też jedynie się nad sobą użala, nie wie, waha się, a jak okazało się, że Rafa jest zaręczony, to pogrążyła się w rozpaczy, a jej reakcja ograniczyła się do chlapacza i wyciągnięcia broni (i krzyków, w których nie było czuć wściekłości, po prostu się darła).
Julia nie ma żadnych dylematów moralnych, Octavio tym bardziej... Takie to wszystko jest... mało angażujące.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 25458
Przeczytał: 82 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:35:50 01-08-21    Temat postu:

Kim wygląda jak topielica na powyższych fotkach, bardzo blado. Nie podoba mi się kolor jej włosów i grzywka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4138
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:33:49 01-08-21    Temat postu:

Adam napisał:
Z Teresą to mocna przesada. Ostatnia kultowa protagonistka ze świata telenowel Televisy. Wg mnie ostatnia ciekawa produkcja Castro. LQNPA nie lubiłem zbytnio chociaż Susana była świetna.

Możesz hejtować Marlene ale nie da się ukryć, że jest w swojej postaci urocza. Ma chemię z Eduardo i z Jose.

My możemy narzekać, że w LD kuleje gra aktorska czy scenariusz - jednak ratingi dopisują, odmiana po ostatnich klapach o adwokatach i lekarzach.


Należę do tej drugiej połowy ludzi u nas na forum dla których Tesera jest nudna. LQNPA ma chemicznych protów z nietypową historią i ciekawą villane.

Gdzie Favela ma chemię z Ronem Gdzie? Brażni mnie słodki głos Favela ale problem nie jest jej gra tylko epizodyczna rola z bardzo nieciawym wątkiem. Szkoda bo w LDDT była to jedna z lepszych postaci i co ważniejsze kobieta z charakterem, rozsądna i sprawiedliwa.

Adwokaci byłi akurat byli sukcesem tylko Castro wpadł potem na bezsensowny pomysl drugiego sezonu. Co gorsza wygląda że go nie porzucił i zrobi jeszcze kolejny sezon lekarzy. Rankingi dopisują chyba dlatego że ludzie czakali od lat na klasyczna historie z głosną obsada. Szkoda tylko że La Desalmada ma słabe opinie jak na razie, a scenariusz pozostawia wiele do życznia.

Sunshine napisał:
ania192 napisał:

Z Ronem nie tylko problem jest taki że nie ukazano nam jego wątpliwości, która dziewczynę wybrać. To że on zaczęła się wąchać, mieć wątpliwości dopiero w kościele było bardzo dziwne. Choć przez kilkanaście odcinków przeciągali nam do granic możliwości sceny protów i jego biegania za nią. Do tego mam wrażenie że specjalnie w scenach jego mocniejszych pocałunków z Kim odsuwają kamerę do tyłu aby nie wyszło że to z nią, a nie protką ma większą chemię.

To jest mina Rafaela zaraz po rozmowie telefonicznej z Isabelą przed ślubem.


I ja się pytam, czy ktoś widzi tu jakieś wątpliwości? Like seriously? Tak nie wygląda facet miotany wahaniem, ale koleś któremu ucięto kawałek sceny, żeby nie pokazać jak uśmiecha się sam do siebie z wyczekiwaniem aż będzie mógł w końcu zerwać kieckę z panny młodej
I to nie tak, że mi jest przykro, że Ron ma chemię z Kim, ale chyba nie to chcieli nam pokazać.

Faktycznie to tak wygląda jakby za raz miał się uśmiechać i myśleć o nocy poślubnej Strasznie źle wygląd tu ciągle cięcie scen

ania192 napisał:
Sousa akurat aktorsko robi co może, nie ma chemii z Santamarina ale próbuje przynajmniej ratować sytuację tymi mocnymi scenami, pocałunków czy firtu. Jednak krzycząc ciągle że chce rozwodu, a nie dostając nawet porządnej sceny kłótni z mężem wiele nie zrobi. Bazan niby dostał trochę więcej scen ale dalej gra epizodyczną rolę co gorsza pozdawiono go grama charakteru, tak jak postaci Faveli. Sceny manipulacji córka przez Souse są tu poprostu bezczelne wręcz w większości stoi za Kim i wygląda jakby gadała jej na ucho czy prosto do głowy. Najgorsze że poprostu brak tu jakichkolwiek emocji.


Może i Sousa nie ma co grać, fakt, ale tam większość osób nie ma co grać. Te postaci są tak płaskie i pozbawione jakiego rysu charakteru, że ciężko komuś kibicować. Może i wydam się zapatrzona w Kim, ale mam wrażenie, że Isabeli jako jedynej dają pole do popisu i jako jedyna dostaje rzeczywisty dylemat do rozwiązania. Podąża za wytycznymi matki, ale jednocześnie robi coś po swojemu, nawet jeśli za plecami wszystkich i po kryjomu. Reszta jakoś nie ma pola do popisu, bo ich problemy wydają nie mieć wymiaru emocjonalnego.
Rafael nawet nie myśli o Isabeli i tym, że zdradza narzeczoną podczas spotkań z Fer, jedyny jego problem to jego uczucia (oj jak mi go szkoda).
Fernanda też jedynie się nad sobą użala, nie wie, waha się, a jak okazało się, że Rafa jest zaręczony, to pogrążyła się w rozpaczy, a jej reakcja ograniczyła się do chlapacza i wyciągnięcia broni (i krzyków, w których nie było czuć wściekłości, po prostu się darła).
Julia nie ma żadnych dylematów moralnych, Octavio tym bardziej... Takie to wszystko jest... mało angażujące.



Ta płaskość scenariusza jest tu straszna. Faktycznie większość nie ma do tu grać, co gorsza przy tak znanej obsadzie. Co z tego że dadzą widowiskowy chlapacz protki skoro nie było tam grama emocji, pogroziła bronią i tyle. Nawet nie potrafiła się dobrze na niego wkurzyć. Sceny gdzie nagle zaczyna głosić po kieliszku zemstę wyrwane nie wiadomo skąd. Ron zero zorważań że bawi się uczuciami dwóch kobiet czy tym że skrzywdzi i jeszcze ośmieszy swoją dziewczynę zostawiając ją przed ołtarzem. Totalnie nie przejęty że ona tryska radością i że to jeden z jej najszczęśliwszych dni w życiu. W zwiastunach dostajemy cieszącego sie z nieudanego ślubu Octivia co go obchodzi że to on wywalił kasę na ten ślub, że to ośmieszyło bardziej jego syna, a nie Isabele czy że skandal szarga jego nazwisko. Nie dopiekłem kochane więc nic więcej mnie nie obchodzi. Tak można bez końca o postaciach tutaj, a emocje jak na grzybach. Bezrefleksyjność postaci trwa dalej.


Ostatnio zmieniony przez ania192 dnia 16:36:25 01-08-21, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
roksi 20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 29 Cze 2008
Posty: 21034
Przeczytał: 88 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorskie

PostWysłany: 20:03:08 01-08-21    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ania192
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 26 Lis 2014
Posty: 4138
Przeczytał: 67 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 20:50:18 01-08-21    Temat postu:

roksi 20 napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]


Mimo tego wielkiego dekoltu Kim wyglądała prześlicznie Souse też ładnie się prezentowała. Ron tylko jak jakiś podstarzały amant wyglądał w tej długiej marynarce, dziwnym krawacie i ulizanych włosach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 45, 46, 47 ... 54, 55, 56  Następny
Strona 46 z 56

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin