Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mentir para Vivir -Televisa 2013-
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 114, 115, 116 ... 126, 127, 128  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19776
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:22:31 13-12-19    Temat postu:

Wczoraj nie dałam rady, ale już nadrabiam Możecie oglądać dalej wg harmonogramu Ja najwyżej obejrzę więcej w weekend
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14627
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:32:18 13-12-19    Temat postu:

Ja kończę 59
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22548
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:40:14 13-12-19    Temat postu:

Odcinki 55-57

Maria zmarła w szpitalu. Ricardo zdążył się z nią pożegnać, uszczęśliwił ją w tych ostatnich minutach życia. Bardzo smutna scena. Szkoda mi Marii, miałam nadzieję, że wyzdrowieje i jej los się odmieni...
Ricardo powiadomił Sebastiana o śmierci matki, ten miał łzy w oczach, ale to by było na tyle przejawów jakichś pozytywnych uczuć z jego strony. Nawet nie zjawił się na pogrzebie a tego samego czy następnego dnia zrobił u siebie imprezę. Drań i egoista! Maria go tak lubiła, wyczekiwała jego odwiedzin w szpitalu, przywiązała się do niego a on przychodził do niej tylko wtedy, gdy miał do niej interes i czegoś chciał. Żałosne jest to, że Sebastian obwinia innych za to kim się stał a przecież każdy jest kowalem swojego losu! Wychowywał się w bogatej rodzinie, Ricardo nie odebrał mu ani majątku ani nazwiska mimo, że nie są spokrewnieni, ale Sebastian w ogóle tego nie docenia. Nie widzę szans na zmianę tej postaci i szczęśliwy finał dla niej.
Ricardo poszedł do Benigno aby poinformować go o śmierci Marii. Informacja ta nie zrobiła na tej hienie żadnego wrażenia. Ja zwykle martwił się o swój tyłek i bezczelnie domagał się aby prot nadal przekazywał mu pieniądze. Niby za co? Bezczelność Benigno i jego lampucery nie zna granic! Ricardo w końcu postawił się dziadowi, ustawił go do pionu i nie zamierza mu dawać ani grosza. Benigno śmiał jeszcze mu grozić, że wywoła skandal. Dobre sobie. Niby jaką informacją wywoła ten skandal? Nie ma na prota żadnego haka, nie ma go czym szantażować. Rozpętał już przecież aferę, ale na nic się to zdało, bo Ricardo oczyścił swoje dobre imię. Słusznie prot zignorował dziada i jego pogróżki.
Ricardo nie powinien mieć wyrzutów sumienia odnośnie Marii. Zrobił co mógł aby jej pomóc!

Doszło do konfrontacji Fabioli z Matilde. Super, że Fabiola miała wsparcie w postaci ojca, brata, Palomy, protów i Mariano. Na pewno dodali jej otuchy samą swoją obecnością. Matilde oczywiście się wściekała, ciskała gromy, obrażała córkę. Robiła wszystko to czego się można było po niej spodziewać. Nalegała na ślub Fabioli z Sebastianem, nie przemawiały do niej żadne logiczne argumenty. W nosie miała, że córka będzie z tym draniem nieszczęśliwa. Matilde stwierdziła, że to będzie dla Fabioli kara za jej nieczystość. Ileż w tej kobiecie złości, nienawiści i jadu! I ona niby chce dobra córki? Pod wpływem presji ze strony matki Fabiola postanowiła przyjąć propozycję Piero i wyjść za niego za mąż. Popełnia błąd. Piero to oczywiście lepsza opcja od Sebastiana, ale ona go nie kocha, ślub z rozsądku i pod naciskami matki nie jet dobrym rozwiązaniem. Szkoda, że Fabiola nie potrafi się stanowczo postawić Matilde. Mogłaby zdecydować się na samotne macierzyństwo, bliscy pomogliby jej w wychowywaniu dziecka i zapewnili jak najlepsze warunki. Oby do ślubu Fabioli z Piero nie doszło. Ona o wiele bardziej pasuje do Leonardo. Nie są sobie obojętni, to widać. Świetna była scena, gdy on w podskokach biegł do telefonu, którego spodziewał się od Fabioli. Leonardo jest super. Osvaldo całkiem nieźle wypada w tej roli.
Komiczna była scena z żartem Palomy odnośnie pochodzenia rodziny Piero. Jej cięta riposta dla Matilde kapitalna! Mistrz! Bardzo lubię Palomę, jedna z fajniejszych postaci w telce! Wstawiła się za Fabiolą i przywołała Matilde do porządku, nie cackała się z nią. Zasugerowała jej, że jeśli nie da córce spokoju i będzie ją gnębić to może opuścić dom. Bardzo dobrze! Oby tak dalej! Może po tym Matilde trochę spuści z tonu, bo sposób w jaki wyrażała się o Fabioli, epitety jakimi ją raczyła są nie do zaakceptowania! Własną córkę zwyzywała od najgorszych. Słusznie Paloma wytknęła hipokryzję Matilde wspominając historię z przeszłości, gdy to ona odbiła narzeczonego Fideli i zaszła z nim w ciążę przed ślubem. Zapomniał wół jak cielęciem był. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że Matilde tę ciążę poroniła.
U Matilde widzę pewną niekonsekwencje. Wypytywała się o rodzinę Piero i miała spore wymagania w tej kwestii a dziwnym trafem upierała się wcześniej przy małżeństwie Fabioli z Sebastianem, który był synem niepełnosprawnej umysłowo Marii a co do ojca to nawet nie wiadomo kto nim jest. Do tego jego pochodzenie wyszło na jaw w niedawnym skandalu, więc otoczenie zna jego sekret. Biorąc po uwagę wymagania Matilde co do przyszłego zięcia dziwi więc, że tak długo upierała się przy Sebastianie. Z desperacji czy po to aby unieszczęśliwić córkę? Pewnie i jedno i drugie.

Urocze były sceny Ricardo z Aliną w tych odcinkach, zachowywali się jak kochający ojciec i córka. Cudowne obrazki z Ricardo przygotowującym Alinie śniadanie. Super też mieli sceny na przyjęciu urodzinowym Fabioli, najlepszy moment to jak robili noski noski. Młodej wróciła sympatia do prota, widzi że Ricardo jest dobry dla niej i Oriany, że się o nie troszczy. Młoda zżyła się z nim a on z nią, nic dziwnego, że zrobi co w jego mocy aby przejąć nad nią opiekę, gdy Oriana trafi do więzienia.

Proci mieli ładną scenę miłosną w domu ciotki Ricardo. W wersji którą oglądamy została skrócona, polecam obejrzeć na youtube. Dość odważne ujęcia, ale na pewno nie wulgarne, więc słabo, że zostały wycięte. To samo było w LI. Wychodzi na to, że w Univision mocno cenzurują sceny miłosne.
Oriana wróciła z Aliną do domu Palomy. Uff, bardzo mądra decyzja, najlepsza dla Młodej. Ricardo przekazał policji pistolet od Jose Luisa, zmyślił bajeczkę Carmelo, że broń została mu anonimowo podrzucona pod dom. Oriana powinna zostać oczyszczona z zarzutu zabójstwa Gabriela, ale zobaczymy co tam scenarzyści wymyślą i czy sprawy się nie skomplikują.

Odbyły się osiemnaste urodziny Fabioli. W końcu skończą się argumenty Matilde, że jej córka jest niepełnoletnia. Bardzo dobrze, że impreza się odbyła. Fabiola mogła się trochę wyluzować po ostatnich stresach i przeżyciach. Na uroczystości pojawił się Leonardo z dziadkiem, który się wprosił. Homero jest the best! Robi co mu się podoba, ale z jaką klasą i wdziękiem. Na imprezie pojawił się też Piero, jego wymiana spojrzeń z Leonardo wymowna. Dwaj zazdrośni o siebie rywale potrafiący jednak zachować klasę.
Na urodziny Fabioli przybył ni z gruchy ni z pietruchy Jose Luis. Ten to ma tupet! Podejrzewałam, że coś wykombinuje po tym jak dowiedział się od Raquel o imprezie. Wprosił się, bo stwierdził, że też należy do rodziny. Ta, jasne. Na miejscu Fabioli od razu zwróciłabym mu prezent w postaci efekciarskiego naszyjnika. Myśli, że swoimi brudnymi pieniędzmi wszystkich kupi? Reakcja Aliny na widok ojca nawet nie wymaga komentarza. Jose Luis doprowadził do tego, że własna córka się go boi i woli trzymać się od niego z daleka. Sam jest sobie winien. Dziecka tylko szkoda. Mariano z Ricardo wyprosili Jose Luisa z przyjęcia, nie pozwolili mu na nie wejść. Bez skrępowania dołączył do nich Homero i to właśnie on zrobił największe show. Jose Luiss podkulił ogon i odpuścił.
Proci umówili się na upojną noc w pokoju schadzek w domu Palomy. Ricardo jak zwykle był napalony, wydzwaniał do Oriany, tak mu się spieszyło. Zadzwonił do niej też Jose Luis i domyślił się, że protka szykuje się na spotkanie z Ricardo. Wpadł we wściekłość, zaczął ją obrażać, grozić jej i szantażować. Kazał wybierać jej między kochankiem a córką, wygrażał się, że na nią doniesie na policji i zażąda opinii innego grafologa aby znowu oskarżyć ją o branie udziału w praniu brudnych pieniędzy. Jose Luis nie ma za grosz dumy i honoru, to furiat i hipokryta. Bulwersuje się związkiem Oriany z Ricardo a sam sypia z Raquel i funduje kochance prezenty w postaci samochodu. Jemu wolno, tak? Protka postawiła się piekielnemu mężulkowi i powiedziała, że jeśli ją wyda to on też wpadnie i poniesie prawne konsekwencje za swoje czyny. Brawo! Orianę pewnie jednak dopadnie strach, będzie przeżywała groźby ze strony Jose Luisa. Cały czas żyje w stresie, pora z tym skończyć. Powinna udać się na policję i wyznać prawdę albo niech z Palomą opowiedzą jej historię Homero. On już łączy elementy układanki w całość, lada moment sam się wszystkiego dowie. Już wpadł na biologicznego ojca prawdziwej Ines. Gdyby Paloma i Oriana same wyznały mu prawdę to byłby w stanie im doradzić i pomóc. Wątpię by na nich doniósł.

Lucina z Raquel pokłóciły się. Doszło między nimi nawet do rękoczynów. Lucina nieźle przylała Blondynie, nie powinna mieć wyrzutów sumienia. Raquel ją prowokowała i obrażała. Z ich rozmowy można wywnioskować, że obie były prostytutkami. W przypadku Raquel jakoś mnie to nie dziwi.

Sebastian został zatrudniony w firmie chrzestnego Leonardo. Gdzie on się do pracy nadaje? Szybko naraził się prezesowi firmy kłócąc się z jego chrześniakiem. Chrzestny Leonardo poinformował Jose Luisa, że nie będzie tolerował agresywnego zachowania Sebastiana w pracy i że chce go zwolnić. Bardzo dobrze! Sebastian się doigrał, czyżby to był już koniec jego zawrotnej kariery? Jose Luis nieźle się na niego wkurzył, wydarł i na dodatek zepsuł mu imprezę. Kazał przeprosić Leonardo i prezesa. Widać było, że Sebastian przestraszył się Jose Luisa. To tchórz, mądry tylko w gębie albo wobec słabszych (kobiet) a jak przychodzi co do czego to każdą bójkę przegrywa czy to z Ricardo czy Mariano czy Leonardo. Taki to chojrak z niego.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 19:49:36 13-12-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14627
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:52:26 13-12-19    Temat postu:

Mi tez z jednej strony szkoda Marii, ale z drugiej strony nie przepadałam za jej postacią, więc może dobrze że juz jej nie będzie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22548
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:54:40 13-12-19    Temat postu:

Mnie Marii jednak szkoda. To postać tragiczna. Jej zachowanie wynikało z choroby i tego co przeżyła - porzucenie przez matkę, okropne traktowanie przez Benigno, potrzeby miłości. Były odcinki w których mnie irytowała, ale pod koniec było mi jej żal.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19776
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:55:08 13-12-19    Temat postu:

Odc. 55-57

Paloma, Fabiola, Fidelia, Ricardo, Oriana, Alina i Marilu wrócili z domku na plaży. Fabiola była przerażona konfrontacją z matką. Wiadome było, że Matilde zacznie ją wyzywać i zmuszać do ślubu z Sebastianem. Nie rozumiem jednak, czemu Fabiola się wciąż daje. Ma tyle ludzi za sobą: Orianę, Mariana, Palomę, Fidelię, Marilu, Ricarda, Piero, ojca i Cesara. Powinna w końcu naprawdę postawić się matce! Niby nie zgodziła się na ślub z Sebastianem, ale wyskoczyła, że wyjdzie za Piera. Przecież go nie kocha. Poza tym nie rozumiem całego tego zamieszania, że Fabiola będzie samotną matką. W jakiej epoce żyje Matilde? Stanęło na tym, że Fabiola wyjdzie za Piero. Matilde nie przestaje jednak dogryzać córce. Uznała ją za puszczalską, gdy ta rozmawiała przez telefon z Leonardem. Paloma niby ustawiła Matilde do pionu pod groźbą wyrzucenia z domu, ale to przecież i tak nic nie da.
Piero był szczęśliwy, że Fabiola rozważa jednak opcję ślubu z nim. Jednak nie jestem pewna, czy mężczyzna naprawdę ją kocha. Wcześniej wydawał się bardziej zdecydowany. Poza tym okazało się, że Piero jest rozwodnikiem. Jakoś mam wrażenie, że on nie jest zbyt stały w uczuciach, ale może mi się wydaje.

Nie rozumiem, po co Antoniowi i Jose Luisowi Sebastian potrzebny. Mogli znaleźć kogoś innego. Ten chłopak tylko im sprawia problemy. Pokłócił się z Leonardem przed biurem Trejo. Starzec zażądał od JL zwolnienia chłopaka. JL poszedł do mieszkania Sebastiana z pretensjami, wyprosił gości z jego mieszkania. Domaga się, by Sebastian przeprosił Leonarda.

Homer dalej węszy. Z relacji Leonarda po rozmowie z chrzesntym jest niemal pewien, że Francisco Castro chce wyprać pieniądze w firmie Trejo. Leonardo chciał powiadomić chrzestnego, ale dziadek uważa, że najpierw potrzebują dowodów, czyli muszą czekać na ruch ze strony Castro.
Poza tym Homer dalej próbuje dowiedzieć się czegoś od Palomy, ale nadal się boi mu powiedzieć, bo nie wie, czego się po nim spodziewać.

Raquel pokłóciła się z Luciną. Jak zwykle poszło o JL i Orianę. Rozwaliło mnie, jak Lucina przyłożyła Raquel. Bardzo dobrze!

JL wprosił się na przyjęcie do Fabioli. On jest jakiś odrealniony. Czego się spodziewał? Alina od razu uciekła, bo boi się własnego ojca. Coraz większą sympatią darzy za to Ricarda i muszę przyznać, że ładne mają scenki.
Już miałam pisać, że JL ostatnio się trochę uspokoił, ale na koniec znowu mu odbiło. Zadzwonił do Oriany. Ta myślała, że to Ricardo. JL zrozumiał, że jego żona spotyka się z inżynierem i wpadł w szał. I znowu: czego się spodziewał? Że Oriana i Alina do niego wrócą? Poza tym Oriana i JL są na tej samej pozycji. Oboje mogą nawzajem na siebie donieść. Nie widzę więc sensu, by Oriana miała ulegać presji męża i oby tego nie zrobiła.

Maria zmarła Przykra była scena, gdy Maria w jednej chwili się śmiała, szczęśliwa, że Ricardo ją pocałował, a za chwilę odeszła Jedyne pocieszenie, że kobieta już nie cierpi. Ricardo cierpiał po śmierci Marii, kochał ją na swój sposób.
Ricardo powiadomił o wszystkim Benigna. Po co? Dziad nigdy nie interesował się córką. Benigno od razu przeszedł do kwestii finansowej. Powiedział, że nie może zapłacić za pochówek i od razu wspomniał, że musi nadal otrzymywać comiesiączną pensję. Ricardo w końcu zachował się jak trzeba i odmówił. Benigno mu się odgrażał, że go skompromituje i odstraszy klientów. Ricardo nic sobie z tego nie robił. Jak dla mnie Benigno wcale nie jest wiarygodny, a Ricardo ma przecież wyniki badań. Powinien oskarżył dziada, że działa na jego szkodę. Może wtedy się nauczy!
Zachowanie lampucery Benigno jak zwykle żałosne. Próbowała wmówić Ricardowi, że ona i Benigno interesowali się losem Marii. Ciekawe, czy teraz bez pieniędzy od Ricarda, ta ropucha zostawi Benigna
Sebastian specjalnie nie przejął się losem Marii...

Ricardo zaniósł na policję broń, którą dostał od JL. Powiedział, że ktoś mu ją anonimowo przysłał.

Mariano dalej jest zakochany w Orianie Chyba sam już nie wie, czy chce być księdzem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19776
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:35:31 14-12-19    Temat postu:

Odc. 58-59

Denerwuje mnie służba w tej telce. Co im do tego, czy proci się spotykają w pokoju Palomity i jaki ich stan cywilny? Dostają pieniądze za pracę, więc niech nią się zajmą, a wszystko inne nie powinno ich interesować. Niech się zajmą własnym życiem. Dlatego rozwaliło mnie, jak Nadia poszła do Oriany. Niby była to delikatna sugestia, ale wciąż uważam, że nic jej do tego.
Oriana wyznała Palomie, że spotyka się czasem z Ricardem w pokoju Palomity. Staruszka się wkurzyła, że proci sypiają w miejsce, które ona uważa za wyjątkowe, bo tam przed ojcem chowała się jej zmarła córka. W sumie miałą trochę racji.
Oriana wybiegła po kłótni z "babcią" i pojechała do domu Homera. Nie spodziewałam się tak zdecydowanej akcjiz jej strony. Myślałam, że powstrzyma ją w ostatniej chwili Ricardo albo Paloma. Ta jednak powiedziała prawdę o swojej tożsamości i o JL. Ucieszyłam się, że akcja ruszy. Jednak nie bardzo rozumiem plan Homera i nie widzę w tym za bardzo sensu. Oriana ma wziać udział w programie ochrony świadków, udawać dalej Ines, wrócić do JL, by zdemaskować jego ciemne interesy? Czyli Oriana ma dalej posługiwać się fałszywą tożsamością, co jest nielegalne i przebywać z przestępcą? Tak samo nie rozumiem, że ma oddać córkę do adopcji. Nie rozumiem, że nie może się nią zajmować Paloma, choć ma miliony i skoro Oriana zostaje Ines, to Alina jest Liną, a Paloma jej babcią. Tak samo to prawo, że zaadoptować dziecko może tylko młode małżeństwo. Ale to chyba w przypadku dziecka z sierocińca tylko. Poza tym jak Oriana niby ma zdemaskować JL? On się jej nie będzie spowiadał, a ona nie zna się na interesach. Zdobyła już dokumenty z jego komputera. W dodatku JL chce teraz wyjechać do Domikany, bo Joaquin mu kazał. Namawiał Orianę do wspólnego wyjazdu z córką. Jeszcze próbował wmówić protce, że nie zna Ricarda i ten może kłamać co do Marii. Nie wiem, czy ja nie rozumiem tej telki czy też scenarzyści się pogubili. Czy nie lepiej by było, żeby Oriana się przyznała i powiedziała wszystko, co wie o JL? Niech go aresztują choćby za podawanie się za Francisco Castro, skoro nie ma przeciwko niemu innych dowodów.

Paloma wyrzuciła Matilde z domu. Tym razem już nie prosiła jej by została. Matilde najpierw kazała Fabioli z nią odejść. Gdy ta odmówiła ta ją prosiła. Gdy ta odmówiła, Matilde ją spoliczkowała Ta kobieta jest psychiczna! Potem spakowała się i pojechała do hotelu Luciny. Jakim prawem dali jej klucz do pokoju Rubena? Może i jest jego żoną, ale on musi wyrazić zgodę, by ta zamieszkała w jego pokoju.

To Raquel powiedziała JL, jak ma na nazwisko Homer i kim jest. Żądała za to domu JL niby taki bogaty i sprytny, a wszystkie potrzebne informacje zdobywa poprzez Raquel. Mógłby sobie znaleźć jakiegoś pomocnika. Taniej by go to wyszło.

Lucina przyznała się przed Homerem do sfałszowania dokumentów, choć Oriana chciała wziąć winę na siebie. Raquel umyła ręce, choć w sumie o wszystkim wiedziała.

Sama nie wiem, co myśleć o postaci Homera. Niby chce pomóc, ale jego pomysły są dla mnie dziwne. Poza tym wszystko go bawi i ironizuje, jak nie ma w tym nic śmiesznego

Fabiola i Leonardo się pocałowali

Ogólnie mam mieszane uczucia co do tej telki. Niby jest akcja, ale nie ma - wszystko się kręci cały czas wokół tego samego. Proci niby są razem, ale widzę starania tylko ze strony Ricarda. Ona za to ciągle by z niego rezygnowała. Do tego Ricardo ciągle jest napalony na protkę, co jest już trochę nudne. Pozostałe postaci sama nie wiem... Fabiola cały czas nie umie się postawić matce, jest taką mimozą jak była. Aczkolwiek jej wątek z Leonardem ma potencjał. Maria umarła, zostali denerwujący Benigno i jego babka. Nie widzę za bardzo dla nich miejsca w telce po śmierci Marii. Sebastian chodzi wolny mimo gwałtu na Fabioli, korzysta dalej z pieniędzy po nie swoich rodzicach i wszystkich denerwuje. Fidelia i Marilu są nudne, nic się u nich nie dzieje. Matilde irytuje, nic do niej nie dociera. Ruben i Cesar niby się od niej uwolnili, ale nie do końca i u nich też nic się nie dzieje. Raquel irytuje gadaniem cały czas na Orianę. Służba się za bardzo wtrąca. JL niby taki villan, a potrafi tylko chodzić i grozić. Mariano i jego dziwna miłość do Oriany. Piero nagle zakochany w nastolatce, choć nie widać u niego stałości w uczuciach. Chyba najbardziej lubię patrzeć na Alinę i Tito. Pies to stał się gwiazdą telki niemalże.


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 18:46:11 14-12-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14627
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:42:08 14-12-19    Temat postu:

Mnie też denerwuje ta służba, strasznie plotkarze z nich, plotkuja na potęgę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22548
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:44:11 14-12-19    Temat postu:

Odcinki 58-59

Sylwia94 napisał:

Denerwuje mnie służba w tej telce. Co im do tego, czy proci się spotykają w pokoju Palomity i jaki ich stan cywilny? Dostają pieniądze za pracę, więc niech nią się zajmą, a wszystko inne nie powinno ich interesować. Niech się zajmą własnym życiem. Dlatego rozwaliło mnie, jak Nadia poszła do Oriany. Niby była to delikatna sugestia, ale wciąż uważam, że nic jej do tego.


Służący w tej telce są nader wścibscy, zwłaszcza tych dwóch facetów. Plotkują bardziej od kobiet. Aczkolwiek akurat do Nadii miałabym "najmniejsze" pretensje. Wiedząc, że pracownicy plotkują o schadzkach protów w delikatny sposób poinformowała o tym Orianę i zasugerowała aby to ona sama przyznała się do tego Palomie zanim ktoś "życzliwy" doniesie starszej pani. Uważam, że zachowała się ok.

Sylwia94 napisał:
Oriana wyznała Palomie, że spotyka się czasem z Ricardem w pokoju Palomity. Staruszka się wkurzyła, że proci sypiają w miejsce, które ona uważa za wyjątkowe, bo tam przed ojcem chowała się jej zmarła córka. W sumie miała trochę racji.


Nie spodziewałam się takiego wzburzenia ze strony Palomy. Miała sporo racji, ale z lekka ją poniosło. Pierwszy raz naskoczyła aż tak na Orianę, nawet gdy poznała o niej prawdę czy gdy sądziła, że wnucza wróciła do prostytucji nie była tak wkurzona. Szybko jednak pożałowała swoich słów i dopadły ją wyrzuty sumienia.

Sylwia94 napisał:
Oriana wybiegła po kłótni z "babcią" i pojechała do domu Homera. Nie spodziewałam się tak zdecydowanej akcji z jej strony. Myślałam, że powstrzyma ją w ostatniej chwili Ricardo albo Paloma. Ta jednak powiedziała prawdę o swojej tożsamości i o JL. Ucieszyłam się, że akcja ruszy.


Uważam, że w ogromnych emocjach Oriana podjęła dobrą decyzję. Kwestią czasu było kiedy Homero pozna o niej całą prawdę. Dobrze się stało, że sama opowiedziała mu swoją historię i do wszystkiego się przyznała. Nareszcie! Na duży plus, że scenarzyści nie przeciągnęli tego wątku.

Sylwia94 napisał:
Jednak nie bardzo rozumiem plan Homera i nie widzę w tym za bardzo sensu. Oriana ma wziąć udział w programie ochrony świadków, udawać dalej Ines, wrócić do JL, by zdemaskować jego ciemne interesy? Czyli Oriana ma dalej posługiwać się fałszywą tożsamością, co jest nielegalne i przebywać z przestępcą? Tak samo nie rozumiem, że ma oddać córkę do adopcji. Nie rozumiem, że nie może się nią zajmować Paloma, choć ma miliony i skoro Oriana zostaje Ines, to Alina jest Liną, a Paloma jej babcią. Tak samo to prawo, że zaadoptować dziecko może tylko młode małżeństwo. Ale to chyba w przypadku dziecka z sierocińca tylko. Poza tym jak Oriana niby ma zdemaskować JL? On się jej nie będzie spowiadał, a ona nie zna się na interesach. Zdobyła już dokumenty z jego komputera. W dodatku JL chce teraz wyjechać do Domikany, bo Joaquin mu kazał. Namawiał Orianę do wspólnego wyjazdu z córką. Jeszcze próbował wmówić protce, że nie zna Ricarda i ten może kłamać co do Marii. Nie wiem, czy ja nie rozumiem tej telki czy też scenarzyści się pogubili. Czy nie lepiej by było, żeby Oriana się przyznała i powiedziała wszystko, co wie o JL? Niech go aresztują choćby za podawanie się za Francisco Castro, skoro nie ma przeciwko niemu innych dowodów.


Homero złożył Orianię propozycję aby została świadkiem koronnym, która wiąże się z udziałem w rozpracowaniu grupy przestępczej zajmującej się praniem brudnych pieniędzy. Jose Luis to płotka, starszy pan chce dotrzeć do jego szefów, m.in. Joaquina. W tym właśnie ma pomóc Oriana a że jest poszukiwana przez policję to ma działać jako Ines. Widzę to tak, że jeśli protka podejmie wyzwanie to zostanie oczyszczona z zarzutu przejęcia cudzej tożsamości i podszywania się pod inną osobę, Homero i prawnicy udowodnią że robiła to dla dobra sprawy, w imię wyższych celów - oczyszczenia się z zarzutów przez rozpracowanie grupy przestępczej zajmującej się praniem brudnych pieniędzy. Misja jest ryzykowna, więc trzeba zadbać o Alinę aby nie groziło jej niebezpieczeństwo. Stąd pewnie wziął się pomysł z oddaniem jej na jakiś czas do adopcji (wszystko ma odbyć się oficjalnie a Paloma ze względu na wiek nie może sprawować nad Młodą opieki). Tylko tu rodzi się inna kwestia i znak zapytania. Jak niby Oriana ma się "wytłumaczyć" przed Jose Luisem z oddania córki do adopcji. Już w tym momencie on może się domyślić, że coś tu nie gra.
Z pamiętnych wstawek wiemy już, że Ricardo weźmie ślub z Marilu aby zaadoptować Alinę. Sądziłam, że zrobi to po tym jak Oriana trafi do więzienia. No właśnie, to też wiemy z ujęć, że protka wyląduje za kratami, więc coś pójdzie nie tak. Jeszcze co do adopcji to serio w Meksyku jest takie prawo, że adoptować dziecko może tylko małżeństwo? W naszym prawie dziecko mogą adoptować też osoby samotne, ale sam proces jest dodatkowo skomplikowany (czas oczekiwania, małżeństwa stawiane są zazwyczaj wyżej, mają większe szansę na adopcję). Zastanawia mnie czy Paloma nie mogłaby po prostu zostać opiekunem prawnym Aliny? Dziadkowie przejmują przecież opiekę nad wnukami. Jeśli przeszkodą ku temu w tej telce jest to, że Alinę i Palomę nie łączą więzy krwi to co, nagle tożsamość Młodej zostanie ujawniona i dlatego konieczna jest adopcja? Trochę to zagmatwane i coś tu się nie klei. Chyba scenarzystów poniosło, bo pojawiają się pewne nieścisłości w scenariuszu.
Co do zdemaskowania Jose Luisa przez Orianę to może wyjedzie z nim na Dominikanę i pozna jego szefa? Mogłaby też nalegać na to żeby zatrudnił ją w firmie Alfreda Trejo, miałaby tam dostęp do dokumentów, informacji.
Wychodzi na to, że gdyby Oriana przyznała się na policji do kradzieży tożsamości to dostałaby za to kilka lat więzienia. Jednak w jej przypadku istnieje sporo okoliczności łagodzących, Paloma mogłaby skłamać, że o wszystkim wiedziała od początku, Oriana jako Ines niczego nie ukradła, nie zdefraudowała, chciała chronić siebie i córkę.
Jeśli protka zgodzi się na propozycję Homero a tak zapewne będzie to czeka ją ciężka i ryzykowna misja.

Sylwia94 napisał:
Paloma wyrzuciła Matilde z domu. Tym razem już nie prosiła jej by została. Matilde najpierw kazała Fabioli z nią odejść. Gdy ta odmówiła ta ją prosiła. Gdy ta odmówiła, Matilde ją spoliczkowała Ta kobieta jest psychiczna! Potem spakowała się i pojechała do hotelu Luciny. Jakim prawem dali jej klucz do pokoju Rubena? Może i jest jego żoną, ale on musi wyrazić zgodę, by ta zamieszkała w jego pokoju.


Matilde w końcu się doigrała a Paloma przestała się z nią cackać. Ostatnimi czasy siostrzenica zamęczała ją i mocno działała jej na nerwy. Staruszka ewidentnie miała jej dość. Matilde zrobiła z siebie ofiarę, próbowała manipulować Fabiolą jak nie groźbą to prośbą, ale o dziwo ta jej się postawiła i nie zgodziła się na wyprowadzkę. Mądrze postąpiła. U Palomy będzie miała dobrze, a życiem sam na sam z matką skazałaby się na piekło. Matilde pokazała próbkę swoich możliwości policzkując córkę, gdy Fabiola odpowiedziała nie po jej myśli. Okropne babsko!
Byłam zaskoczona i rozczarowana postawą Luciny wobec Matilde. Zamiast ustawić tę kobietę do pionu i wyprosić z hotelu w którym nie było już miejsc ona jak gdyby nigdy nic dala jej klucz do pokoju Rubena bez jego wiedzy i zgody. Jakim prawem? Nie mogłam uwierzyć w to co widzę. Co to za praktyki? Na miejscu Rubena i Cesara opuściłabym hotel i wróciła do Palomy i Fabioli a nie użerała się z Matilde od której przecież się z chęcią odseparowali.
Ruben niech się w końcu rozwiedzie z Matilde, na co on czeka?

Sylwia94 napisał:
To Raquel powiedziała JL, jak ma na nazwisko Homer i kim jest. Żądała za to domu JL niby taki bogaty i sprytny, a wszystkie potrzebne informacje zdobywa poprzez Raquel. Mógłby sobie znaleźć jakiegoś pomocnika. Taniej by go to wyszło.


Raquel jest dla Jose Luisa najlepszym źródłem informacji, bo znajduje się w centrum wydarzeń i jest bezpośrednio wmieszana w sprawę Oriany. Blondyna umie się ustawić. Najpierw samochód a teraz dom. Widać, że jej uczucie do Jose Luisa jet bezinteresowne.

Sylwia94 napisał:
Lucina przyznała się przed Homerem do sfałszowania dokumentów, choć Oriana chciała wziąć winę na siebie. Raquel umyła ręce, choć w sumie o wszystkim wiedziała.


Felipe mógłby zaświadczyć, że Raquel była wmieszana w sprawę Oriany. Słyszał przecież jej rozmowę z Luciną.

Sylwia94 napisał:
Sama nie wiem, co myśleć o postaci Homera. Niby chce pomóc, ale jego pomysły są dla mnie dziwne. Poza tym wszystko go bawi i ironizuje, jak nie ma w tym nic śmiesznego


Polubiłam Homero, lubię jego nietuzinkowe poczucie humory, sposób bycia, ironię, sarkazm. Uważam, że jest jedną z fajniejszych postaci w tej telce.

Sylwia94 napisał:
Fabiola i Leonardo się pocałowali


Szkoda, że ta scena była taka krótka! Oni idealnie do siebie pasują, Fabiola na samą myśl o Leonardo się rozpromienia, jemu też na niej zależy. Powinni być razem! Niech Fabiola wycofa się ze ślubu z Piero, to nie ma sensu. Tylko by się unieszczęśliwiła.


Nie rozumiem Oriany. Pierwsza kwestia to jej wątpliwości co do związku z Ricardo. Teraz nie chce z nim być, bo obawia się plotek w szkole Aliny że strony dzieci, ich rodziców i nauczycieli, że niby jest mężatką, dopiero co przeniosła się do domu męża a już odeszła od niego i ma innego faceta. Ta kobieta sama utrudnia sobie życie wynajdując kolejne powody do tego aby nie być z ukochanym mężczyzna, który na każdym kroku ją wspiera. Oriana nie walczy o Ricardo, to on cały czas musi o nią zabiegać i przekonywać ją, że powinni być razem. Druga kwestia to dziwi mnie, że protka poszła sama na spotkanie z Jose Luisem do jego domu. Wystarczyła jedna jego prośba i zmiana tonu aby ta się zgodziła, okłamała przy tym Palomę. Ręce opadają. Gdzie jej instynkt samozachowawczy? Jak już koniecznie chciała się z nim spotkać to mogła w miejscu publicznym. Jose Luis próbował zasiać w niej wątpliwości co do Ricardo. Co za bezczelność, przyganiał kocioł garnkowi. Oriana początkowo broniła Ricardo, ale później zaprzestała i wysłuchiwała tych bzdur mężulka, który przygotowywał grunt pod propozycję wspólnego wyjazdu. Facet jest odrealniony.

Doszło do konfrontacji Jose Luisa z Ricardo w biurze prota. Wywiązała się między nimi bójka, obaj nieźle oberwali, aż musieli szukać pomocy lekarskiej. Ricardo powinien był powiedzieć Orianie o tym co zaszło. Liczył na to, że ona o niczym się nie dowie? Na to, że przez kilka dni się nie będą widzieli i ona nie ujrzy obrażeń na jego ciele? Co do samej konfrontacji obu panów to lepsza była ta w deszczu, przed hotelem Luciny. Tym razem to Ricardo wyjął broń i mierzył z niej do Jose Luisa, ale raczej by nie strzelił mimo emocji i wzburzenia. Poza tym bronił się przed napastnikiem, to Jose Luis zaczął bójkę i nie przebierał w środkach, posunął się nawet do duszenia prota. Dobrze, że Mariano zjawił się w firmie i przerwał tę konfrontację.


Ostatnie odcinki w wersji Univision nie mają tak długich powtórek na wstępie, od razu się je lepiej ogląda.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 22:53:28 14-12-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19776
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:14:30 15-12-19    Temat postu:

Dzięki za wyjaśnienie. Już trochę jaśniej wygląda dla mnie cały ten plan Homera. Jednak i tak nie jestem do niego przekonana. No i ta kwestia adopcji Aliny. Rzeczywiście, co by pomyślał Jose Luis jakby Oriana wróciła bez córki.

Cesar i Ruben mogą teraz spokojnie wrócić do domu Palomy. Już widzę jak Matilde zostaje w hotelu Luciny. Dla mnie to było jakieś nieporozumienie, że Lucina przyjęła tę wiedźmę i jeszcze pozwoliła jej zamieszkać w pokoju Rubena bez konsultacji. A jeszcze lepiej, że sam Ruben nie wyrzucił piekielnej żonki. Ja bym się z taką Matilde nie cackała. Niech się cieszy, że dzięki Palomie ma pieniądze.

Zgadzam się, że lepiej się ogląda bez zbędnych powtórek na początku telki. Nie raz trwały ok. 6 minut, a potem od razu czołówka. Ja osobiście przewijałam to wszystko, bo jakoś ta czołówka mnie nie interesuje za bardzo.
Jednak dalej denerwują mnie te wstawki zdradzające, co będzie w przyszłych odcinkach. Ciągle jak nie Oriana za kratami to Alina z Ricardem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22548
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:14:41 15-12-19    Temat postu:

Plan Homera a raczej pomysł scenarzystów ma pewne luki i nie jest w 100% klarowny.

Oglądałam te przydługie wstępy do odcinków chociaż mnie nużyły. Entradę przewijam, nie jest zła, ale nie jest też na tyle genialna aby ją za każdym razem oglądać i tracić na nią czas.

Według harmonogramu dzisiaj powinnyśmy oglądać MPV do 66 odcinka. Trzymamy się tego czy poprzestaniemy na 63 odcinku albo np. 64?


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 10:15:30 15-12-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14627
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:34:36 15-12-19    Temat postu:

Ja myślę że dziś do 63
Na szczęście teraz już nie ma tych przydługich wstępów to jest lepiej, ja entrade też przewijam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22548
Przeczytał: 117 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:06:21 15-12-19    Temat postu:

Ok. Chyba jednak nie zdążymy skończyć tej telki w tym roku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14627
Przeczytał: 24 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:34:51 15-12-19    Temat postu:

Może być cięzko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19776
Przeczytał: 43 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:25:13 15-12-19    Temat postu:

No to najwyżej na początku stycznia skończymy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Televisa Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 114, 115, 116 ... 126, 127, 128  Następny
Strona 115 z 128

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin