Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 449, 450, 451 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51155
Przeczytał: 323 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:03:24 22-06-14    Temat postu:

Mi sie Rulli nie podobał w Rubi wgl xD Polubiłam go w AV dopiero i jest na prawde swietnym aktorem, lepszym od Levyego czy Rona
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta87
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 14390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:32:47 22-06-14    Temat postu:

ZampiVanez napisał:
Mi sie Rulli nie podobał w Rubi wgl xD Polubiłam go w AV dopiero i jest na prawde swietnym aktorem, lepszym od Levyego czy Rona


W "Rubi" Sebastian miał nietwarzową fryzurę Ale grał dobrze, szczególnie tą obsesję Hectora na punkcie Rubi.
Levy przy Sebastianie wypada słabo. Do tego strasznie się napompował i na każdym kroku stara się udowodnić jakim to jest wielkim aktorem i wielką gwiazdą a słoma mu z butów wystaje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51155
Przeczytał: 323 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:03:39 22-06-14    Temat postu:

Co do Levyego , ogladalam zwiastun filmu w ktorym bedzie grał i szczerze mówiac lepiej do telenowel niech nie wraca bo w filmie gra duzo lepiej niż w telenoweli no i po ang mowi lepiej niz po hiszpansku

A co do Rulliego no to w Rubi mi sie on wgl nie podobał , uwazalam go za lalusia ktory nie potrafi grać no i jeszcze nie podobało mi się jego ciało zbyt duzo na siłowni przebywał, ale to moze dlatego ze bylam duzo mlodsza i mnie odpychało od niego xD
a teraz mi sie bardzo podoba
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 21:19:17 22-06-14    Temat postu:

No ja mam dokładnie takie samo zdanie Rulli w Rubi był beznadziejny, polubiłam go dopiero w AV, teraz o wiele lepiej mu idzie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matilda_la
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 21:40:31 22-06-14    Temat postu:

No to ja się wyłamę bo mnie w Rubi bardzo się podobał jako Hector. W ogóle bardzo mi sie podoba w każdej roli która do tej pory grał, najbardziej jednak lubiłam go jako Mauricio w "Miłosnym nokaucie". Jednak w LQLVMR po prostu go nie znoszę, to zdecydowanie dla mnie jego najsłabsza rola i nie mogę jakoś na niego patrzeć jak ma ta obsesje na punkcie Monse bo wygląda jak prawdziwy psychol gdy widzi JL i tak zaciska zęby i te oczy wytrzeszcza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulez
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 364
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:03:16 22-06-14    Temat postu:

Matilda_la napisał:
No to ja się wyłamę bo mnie w Rubi bardzo się podobał jako Hector. W ogóle bardzo mi sie podoba w każdej roli która do tej pory grał, najbardziej jednak lubiłam go jako Mauricio w "Miłosnym nokaucie". Jednak w LQLVMR po prostu go nie znoszę, to zdecydowanie dla mnie jego najsłabsza rola i nie mogę jakoś na niego patrzeć jak ma ta obsesje na punkcie Monse bo wygląda jak prawdziwy psychol gdy widzi JL i tak zaciska zęby i te oczy wytrzeszcza.


hahahahaha
Podzielam Twoje zdanie w 100 %
Chociaż fizycznie w Rubi wyglądał jak Ken i mi się nie podobał, to aktorsko był rewelacyjny
W dosłownie KAŻDEJ teli go lubiłam, ale w LQLVMR go nie znoszę !!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
gosia1216
Idol
Idol


Dołączył: 11 Sty 2011
Posty: 1463
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mexico
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:11:01 24-06-14    Temat postu:

Dziewczyny avance mnie zaszokował. Mam nadzieję, że Monse nie uwierzy, że oni są kochankami, bo przestane wierzyć w ten serial. Parodia jakaś!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta87
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 14390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:53:31 24-06-14    Temat postu:

Avance 1 --> http://www.youtube.com/watch?v=ZPqUwVITbdg&feature=youtu.be
Avance 2 --> http://www.youtube.com/watch?v=KDFp43uHb3A&feature=youtu.be

Nieźle się poniża JL z Maryną wymyślając takie chwyty... słabe to (do tego ciągle takie wątki przejawiają się w telach).
Montse już chyba wie jaką manipulatorką jest Maryna więc powinna się domyśleć, że to kłamstwo, ale jak nie uwierzy to... sorry, ale dla mnie będzie totalnie głupia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51155
Przeczytał: 323 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:41:52 24-06-14    Temat postu:

Padre Anselmo widac bardzo posunął się w latach, bardzo fajnie go przywitali
Jose Luis powiedział Monse ze moze wracac do Alejandro!! jaka zadowolona była
Alejandro został z powrotem uznany za syna Benjamina Almonte! w końcu xD
JL wkurza mnie tym że probuje sobie wmawiac ze Monse dalej go kocha niech lepiej na oczy przejrzy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Agnesita653
Komandos
Komandos


Dołączył: 27 Lis 2011
Posty: 688
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:47:20 24-06-14    Temat postu:

Powiem Wam, że znowu jestem całkiem zagubiona. Tak bardzo spodobało mi się dzisiaj zachowanie Jose Luisa, że znowu skłaniam się ku niemu jako pary dla Monse. To jest bardzo pozytywna postać, do tego widać, że kocha Laurita. Poza tym prawdą jest, że on jednak bardziej kocha Monse niż Alejandro. Zawsze to udowadniał, na każdym kroku. A to, że teraz mu coś strzeliło do głowy, to dlatego, że był bardzo szczęśliwy, spełniło się jego marzenie o założeniu rodziny z Monse, a pojawienie się Alejandra rozwaliło mu cały świat. Co do jego kombinowania z Marią, to Jose Luis naprawdę myśli, że Alejandro jest kochankiem Marii, on w ten sposób chce udowodnić Monse, że Alejandro ją zdradza, bo naprawdę w to wierzy, a nie knuje.

Jednak patrząc na sprawę realnie, to nie ma szans, żeby Jose Luis był na koniec z Monse, więc wymarzyłam sobie inne zakończenie jego wątku. Chciałabym, żeby się w kimś zakochał z wzajemnością (przyszło mi do głowy, że może w Virginii) i żeby razem wyjechali, założyli rodzinę, ale żeby raz na jakiś czas odwiedzali dzieci (Laurita i dziecko jego i Monse). Bardzo bym nie chciała, żeby uśmiercili tą postać, to by było straszne, najgorsze z możliwych rozwiązań jak dla mnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
marta87
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 19 Mar 2012
Posty: 14390
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:06:34 24-06-14    Temat postu:

Avance 3 Hoy! --> http://www.youtube.com/watch?v=QYHNItDj5TY&feature=youtu.be
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 18:28:29 24-06-14    Temat postu:

Agnesita653 napisał:
Powiem Wam, że znowu jestem całkiem zagubiona. Tak bardzo spodobało mi się dzisiaj zachowanie Jose Luisa, że znowu skłaniam się ku niemu jako pary dla Monse. To jest bardzo pozytywna postać, do tego widać, że kocha Laurita. Poza tym prawdą jest, że on jednak bardziej kocha Monse niż Alejandro. Zawsze to udowadniał, na każdym kroku. A to, że teraz mu coś strzeliło do głowy, to dlatego, że był bardzo szczęśliwy, spełniło się jego marzenie o założeniu rodziny z Monse, a pojawienie się Alejandra rozwaliło mu cały świat. Co do jego kombinowania z Marią, to Jose Luis naprawdę myśli, że Alejandro jest kochankiem Marii, on w ten sposób chce udowodnić Monse, że Alejandro ją zdradza, bo naprawdę w to wierzy, a nie knuje.

Jednak patrząc na sprawę realnie, to nie ma szans, żeby Jose Luis był na koniec z Monse, więc wymarzyłam sobie inne zakończenie jego wątku. Chciałabym, żeby się w kimś zakochał z wzajemnością (przyszło mi do głowy, że może w Virginii) i żeby razem wyjechali, założyli rodzinę, ale żeby raz na jakiś czas odwiedzali dzieci (Laurita i dziecko jego i Monse). Bardzo bym nie chciała, żeby uśmiercili tą postać, to by było straszne, najgorsze z możliwych rozwiązań jak dla mnie.


Mam podobną opinię do twojej. JL dobrze dzisiaj powiedział- on nie jest villanem w tej historii. Jemu też rzucano kłody pod nogi, przez intrygi Gracieli i Dimitria stracił wszystko (on także mogłby być narratorem opowiadania "Lo que la vida me robó" ). Też popełnił wiele błędów, ale to niesprawiedliwe, że Alejandro zostało wszystko wybaczone i został wykreowany na bohatera, a Jose Luis nie. Bardzo podobała mi się dzisiejsza scena jego z Monse i Lauritem. Wiem, że dla tej pary już nie ma ratunku z prostej przyczyny- Monse go nie kocha i nie pokocha. Ale to nie znaczy, że Jose Luis nie zasługuje na szczęście. Też bardzo bym chciała, żeby miał szczęśliwy koniec, dlatego po cichu liczę, że może jednak zwiąże się z Fabiolą. W końcu Angelica ją przed śmiercią prosiła o opiekę nad nim- po coś wprowadzili ten wątek

Broń boże nie Virginia- nie znoszę jej i włosy mi dęba stanęły jak usłyszałam, że Amelia chce ją sprowadzić, bo przyszło mi do głowy, że scenarzyści mogą jeszcze wystrzelić z pomysłem zeswatania jej z Dimitriem. Brrr na samą myśl

Josefina w końcu przyznała się, że kocha Dimitria, teraz jego kolej.

Padre Anselmo wrócił i już zaczął mnie irytować tym swoim nieobiektywnym ocenianiem Alejandra- on jest najlepszy, a wszyscy w koło nie. Teraz sytuacja jest odwrotna, ale on dalej po stronie Ale, bo to jego ulubieniec.

Wątpię, żeby Monse uwierzyła w tą intrygę Marii, ona ją zna aż za dobrze A z resztą no bez przesady- Alejandro nie chciał się z nią przespać nawet dla odzyskania testamentu, a teraz by se tak po prostu wskoczył do jej łóżka? No ja cie por favor
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulez
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 364
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:43:34 24-06-14    Temat postu:

Ja tak lubię JL! Kurcze szkoda mi go. I to jest totalna prawda, że on kocha Monse bardziej niż Alejandro kiedykolwiek będzie sobie w stanie wyobrazić miłość do kogokolwiek. Alejandro myśli, że się mu wszystko należy, że on wszystko robi dobrze i że on jest najważniejszy. Szkoda, że Monse woli Alexa od JL. Tak jak wy, mam nadzieję, że skończy szczęśliwie z kimś kto go bardzo pokocha
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Matilda_la
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 20 Wrz 2007
Posty: 915
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 21:11:19 24-06-14    Temat postu:

Ustronianka napisał:
Agnesita653 napisał:
Powiem Wam, że znowu jestem całkiem zagubiona. Tak bardzo spodobało mi się dzisiaj zachowanie Jose Luisa, że znowu skłaniam się ku niemu jako pary dla Monse. To jest bardzo pozytywna postać, do tego widać, że kocha Laurita. Poza tym prawdą jest, że on jednak bardziej kocha Monse niż Alejandro. Zawsze to udowadniał, na każdym kroku. A to, że teraz mu coś strzeliło do głowy, to dlatego, że był bardzo szczęśliwy, spełniło się jego marzenie o założeniu rodziny z Monse, a pojawienie się Alejandra rozwaliło mu cały świat. Co do jego kombinowania z Marią, to Jose Luis naprawdę myśli, że Alejandro jest kochankiem Marii, on w ten sposób chce udowodnić Monse, że Alejandro ją zdradza, bo naprawdę w to wierzy, a nie knuje.

Jednak patrząc na sprawę realnie, to nie ma szans, żeby Jose Luis był na koniec z Monse, więc wymarzyłam sobie inne zakończenie jego wątku. Chciałabym, żeby się w kimś zakochał z wzajemnością (przyszło mi do głowy, że może w Virginii) i żeby razem wyjechali, założyli rodzinę, ale żeby raz na jakiś czas odwiedzali dzieci (Laurita i dziecko jego i Monse). Bardzo bym nie chciała, żeby uśmiercili tą postać, to by było straszne, najgorsze z możliwych rozwiązań jak dla mnie.


Mam podobną opinię do twojej. JL dobrze dzisiaj powiedział- on nie jest villanem w tej historii. Jemu też rzucano kłody pod nogi, przez intrygi Gracieli i Dimitria stracił wszystko (on także mogłby być narratorem opowiadania "Lo que la vida me robó" ). Też popełnił wiele błędów, ale to niesprawiedliwe, że Alejandro zostało wszystko wybaczone i został wykreowany na bohatera, a Jose Luis nie. Bardzo podobała mi się dzisiejsza scena jego z Monse i Lauritem. Wiem, że dla tej pary już nie ma ratunku z prostej przyczyny- Monse go nie kocha i nie pokocha. Ale to nie znaczy, że Jose Luis nie zasługuje na szczęście. Też bardzo bym chciała, żeby miał szczęśliwy koniec, dlatego po cichu liczę, że może jednak zwiąże się z Fabiolą. W końcu Angelica ją przed śmiercią prosiła o opiekę nad nim- po coś wprowadzili ten wątek



Dokładnie. Zgadzam sie z Wami. To nie wina JL że sie zakochał w Monse, która woli faceta ktory jest totalnym zazdrośnikiem, despotą i psycholem. JL powinien tak jak Alejandro poniżać Monse, zgwałcić ja i jeszcze zabraniac jej widoku innych facetów i wiele innych rzeczy wtedy byłby idealnym dla niej partnerem i pokochała by go tak jak kocha Alexa, ponieważ to już taki typ z niej lubi być poniżana. Jest głupiutka i dlatego zasługuje na Alejandra i na takie traktowanie, wcale jej nie żałuje bo to taka głupia gęś. Jednym słowem są siebie warci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 22:53:19 24-06-14    Temat postu:

To już nie chodzi mi tyle o samego Alejandra, bo generalnie uważam, że się zmienił i nawet zaczęłam go akceptować, co o samego Jose Luisa. Nie musi być z Monse, ale nie zasługuje na to, by wszyscy wieszali na nim psy. Gdy sytuacja była odwrotna był określany jako zły- bo zabiegał o Monse kiedy ta była już mężatką (chociaż wtedy się kochali). Teraz jest zły, bo Monse powinna być z tym, kogo kocha. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, dlatego zawsze tak mnie irytował ksiądz Anselmo Według mnie to by było niesprawiedliwe, żeby miał zły finał, a Alejandro dobry. To mnie najbardziej irytuje, tak samo z Gracielą- po tym wszystkim co narobiła pewnie na koniec jej wybaczą Dobrze Fabiola ją jutro określi w rozmowie z Dimitrio - Kobieta, która ich "wypluła" na świat. No zobaczymy, zobaczymy jak to będzie. Mam nadzieję, że mnie nie rozczarują. Na prawdę chciałabym dobrego finału dla Jose Luisa, Fabioli i Adolfo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 449, 450, 451 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 450 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin