Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Te Amare en Silencio-by Laura_Cazenave
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:32:11 17-03-07    Temat postu:

Odc.34

Javier-zaczeła-Czy cos cie trapi?
Nie nic-odpowiedział luzując krawat-Wszystko jest w najlepszym porządku
Napewno?-zapytała
Tak-powiedział-Praca praca i praca
To moze wyjedziemy do Baranquia na kilka dni?-zapytała
Nie,nie chce zostawic szpitala na tak długo-odpowiedział
No dobrze-powiedziała-Podac ci obiad?
Tak-usmiechnął sie
Rebeca poszła do kuchni...
Marcos i Sonia kłucili się kazde z nich miało swoje racje ale nie chcieli stracic Mari Fernandy
Nie pozwole by ktos z rodziny Aldamo zblizał sie do Marii Fernandy-krzyczała Sonia
Spokojnie,Enrique nic jej nie zrobi-mówił
On chce ją wykorzystac do własyych celów-mówila Sonia-To nie jest dobry człowiek
Wiem,ale co ja na to poradze-rzekł
Spotkaj się z siostrą-powiedziałą
Po co?-zapytał
Pogódź sie z nią i wypytaj co zamieza-mówiła Sonia
Chyba nie mówisz powaznie,przecież...nie zrobie tego-usiadł
Musisz,dla dbra naszej rodziny-rzekła
Ramon siedział na kanapie patrząc sie w sufit postanowił zadzwonic do Elisy
jednak miała wyłączoną komórke,postanowił przejść się nogi zaniosły go pod szpital
obserował okno Sofii Jimena go zauwazyła i podeszła do niego
Powiedz jej-rzekła
Ale co?-spojrzał na nią
Że ją kochasz,nie udawaj widze-powiedziała
To nie ma sensu-odparł-Ona kocha Mauricia
ALe powinna wiedzieć że ktos taki jak ty ją kocha-usmiechneła sie do niego i odeszła
Ramon sam nie wiedział co zrobic,po chwili jednak zdobył sie na odwage i wszedł do szpitala...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:09:55 17-03-07    Temat postu:

Odc.35

Jimena usmiechneła się kiedy Ramon wszedł do szpitala
usiadła na ławce i zaczeła czytać książke po chwili przed jej oczami pojawiły sie kwiaty
spojrzała jeszcze w góre i zobaczyła Miguela
Miguel-powiedziała
Wybacz mi,za bardzo sie uniosłem,bardzo za tobą tesknie-powiedział
Nie chce wybierać,kocham Sofie jak siostre-odparła
Uklęknął przed nią
NIe chce żebyś wybierała,chce twego szczescia-pocałował ją w ręke-Jimeno...wyjdziesz za mnie
Jimena nie wiedziała co powiedzieć,Miguel ją zaskoczyuł bo nigdy nie wspominał o małzeństwie...
Rene wrócił do domu lecz nie zastał Lii widział że ma na sekretarce wiadomość wiec odsułchał ją
Lia,tu Nicolas musimy sie spotkać to ważne-wiadomość sie skończyła
a Rene usiadł wsciekły i rzucił marynarke na ziemie
Czego on chce od Lii-powiedział zastanawiająć się
Ramon zdeterminowany wparował do pokoju Sofii
Cos sie stało?-zaptyała
Tak-powiedział i podszedł do niej-Już dłuzej nie potarfie tego ukrywać
Czego?-zapytała-Ramon dziwnie się zachowujesz i dziwnie wygladasz
Ramon usiadł obok niej i dtoknął jej reki połozył na sercu
Poczuj jak szybko bije moje serce poczuj jak bardzo...bardzo cie kocham-powiedział
Ona spojrzała mu w niebieskie oczy widać było tam całą prawde nie odpoweidziała na jego wyznanie nic,tylko patrzyła mu w oczy...


Piosenka do jego wyznania

Jaime Camil-Te Amare en Silencio
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:42:20 17-03-07    Temat postu:

Odc.36

Lia wróciła do domu była cała w skowronkach
Rene czekał na nią był wsciekły a ona to zauwazyła
Cos sie stało?-zapytała
Co cie łączy z Nicolasem?-zapytał spokojnie
Z Nicolasem?-zapytała sciagając żakiet
Tak,dzwonił do ciebie-powiedział
Chciał sie spotkać,ma problemy chciaąłm mu pomóc-mówiła
Ale to twój były mąż-odparl
Były mąż też człowiek-usmiechneła sie-Nie bądź zazdrosny wiesz ze to ciebie kocham
No ja mysle-pocałował ją-NIgdy nie wybaczyłbym zdrady
Lia usmiechneła sie
Ide pod prysznic-i poszła
I co mi odpowiesz?-zapytał Miguel-Wyjdziesz za mnie?
Miguel,nie wiem co powiedzieć zaskoczyłes mnie nigdy nie rozamawialismy o slubie-mówiła
Kochanie,nie trzymaj mnie w niepewności-prosił
Musze to przemyslec-odparła
Dobrze dam ci czas ile chcesz?Dzień dwa?-pytał
Tydzień-odparła-Daj mi tydzień
Miguel usmiechnął sie smutno
Dobrze za tydzień przyjde do ciebie i mi powiesz co postanowiłas-pocałowal ją wsiadł do samochodu i odjechał
A w szpitalu...
Boże Ramon...nie wiem co mam powiedziec-rzekła-Nie chce cie ranic ale...
Ale nie mam szans u ciebie-dokończył-Rozumiem bede tylko twoim psychiatrą
Nie obraź sie na mnie Ramon nie chce tego-mówiła-Kocham Mauricia zawsze byłam z tobą szczera
Spokojnie-odparł-Wiedziałem ze nie mam u ciebie szans,pójde już
Ramon-powiedziała-Wszystko jasne?
Tak-usmiechnął się i wyszedł stał przez chwile przy drzwiach uronił jedną łze i spojrzał na drzwi- Wszystko jasne jak nigdy
I szybko wyszedł ze szpitala



Piosenka do wyjścia Ramona od Sofii :
James Blunt-Goodbye my lover
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:03:47 18-03-07    Temat postu:

Odc.37

Dwa dni później...
Elisa wróciła od rodziców,a Ramon siedział przy biurku pijąc do lustra
No prosze-zaczeła-Nie ma mnie kilka dni a ty juz tesknisz
Ramon odwrócił sie
Elisa nie słyszałem kiedy weszłas-powiedział
Cos sie stało?-zapytała
Nic-odparł-A jak u rodziców?
Wszystko dobrze-odpowieziala
Miałas wrócić w sobote-powiedział
Wiem,ale nie mogłam dłuzej znieść jak mama pyta kiedy pobieżemy się i musiałam wrócic-odpowiedziała-Nie cieszysz się?
Bardzo się ciesze-powiedział-No i czemu jej nie powiedziałas kiedy sie pobieramy
Bo nie pobieramy sie-spojrzała na niego-Ramon co z tobą?
On wstał i podszedł do niej
Chyba czas się ustatkować-powiedział,wyjął z kieszeni pierscionek-Wyjdziesz za mnie?
Boże Ramon nie wiem co powiedzieć-rzekła
No to chyba proste,Tak albo Nie-usmiechnął się
Tak!Tak!Tak!Kochany wyjde za ciebie-rzuciła mu sie na szyje i załozyła pierscionek-Kocham Cię
Ja ciebie tez-odpowiedział
Sofia spała nie słyszała otwierajacych się drzwi i drżenia podłogi
nagle poczuła reke zaciskającą jej gardło otworzyła szybko oczy
Umrzesz dziwko!-powiedział
En...Enrique-mówiła dusząc się,Enrique miał silny uscisk,nikt nie przychodził Sofii na pomoc nikogo nie było w pobliżu...



Piosenka do oświadczyn Ramona

Laura Pausini-Viveme


Muzyka do wejścia Enrique

[link widoczny dla zalogowanych]


Muzyka do tego jak Enrique zaczyna dusić Sofie

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:30:09 18-03-07    Temat postu:

Odc.38

Umieraj przekleta-Enrique nadal ją dusił,ale na jego nieszczescie a na szczescie Sofii wszedł Marcos
Enrique!-krzyknął
On odwrócił sie i szybko zwiał,Marcos podbiegł do siostry
Nic ci nie jest?-zapytał
Sofia zaczeła kasłać trzymając sie za gardło
N...Nic-mówiła oddychając szybko-Co tu robisz?Skąd wiedziałes że tu leże?
Jakos sie dowiedziałem-odparł-Jak sie cuzjesz?
Od kiedy jestes taki troskliwy?-zapytała-Przecież...
Chce się pogodzić nie chce kłótni-mówił-Jesteśmy przecież rodzeństwem
W pore sobie przypomniałes-powiedziała
Brakował mi ciebie-kłamał-Moja mała siostrzyczka
Sofia usmiechneła sie
Zawdzieczam ci życie braciszku-powiedziała
Wtuliła się w jego ramiona a on nadal udawał kochającego brata...
Ramon z Elisą leżeli w łóżku ona ogladała swój pierścionek
Drogi był-zauwazyła
Tak,ale to nie jest ważne-odpowiedział
Wiem najdroższy-poweidziała tkliwie-To kiedy ślub?
Kiedy chcesz?-zapytał
Jak najszybciej-odparła-Może za miesiąc?
Za miesiąc?Nie zdążysz kupic sukni-mówił
Wiem,za miesiąc weźmiemy slub cywilny a za 2miesiące kościelny-powiedziała
Dobrze-zgodził się
Świetnie-pocałowała go-Teraz tylko świadkowie
Kiedy zaczeli sie całować spojrzał na nią i przed oczami nie widział ELisy tylko Sofii która mówi go że go kocha,szybko zszedł z łóżka
Co jest?-zapytała Elisa-Co sie stąło?
Musze wyjsć-ubrał spodnie i bluzke-Wróce nie długo
I wybiegł z mieszkania...


Muza na wejście Marcosa

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:51:43 18-03-07    Temat postu:

Odc.39

Margarita z zakupami wróciła do mieszkania
kiedy kładła zakupy w kuchni ktos złapał ją w pasie
ona przestraszyła się
Skąd tu sie wziołes?-zapytała
Mam różne sposoby-odparł Aaron
Wyjdź z tąd-poprosiła-Bo zawołam policje
Nie boje sie policji-przyciągnął ją do siebie-Nie mów że nie podobam ci sie bo widze jak na mnie patrzysz masz na mnie ochote
Co ty sobie wyobrażasz!-krzykneła zbulwersowana
Jestes kobietą a ja meżczyzną więc,to normalne-mówił
Ja kocham Enrique-rzekła
Aaron rozesmiał się
Tego słabeusza?Lepiej zebys stała po stronie wygranych a nie takich jak Enrique-powiedział-Taka kobieta jak ty zasługuje na kogoś lepszego
Zaczął całować ją po szyi ona zaczeła mu ulegać zdjeła mu koszule a on przeniósł ją do sypialni gdzie bardzo namietnie sie kochali...
A w szpitalu...
Sofia lezała płacząc nad swoim życiem lekarze podali jej lek na uspokojenie
ale to nawet nie zadziałało,Ramon zjawił sie w szpitalu
Dobrze ze jestes-zaczepił go Rene
Co sie stało?-zapytał
Enrique tu był-odpowiedział Rene
Cos zrobił Sofii?-zapytał przerazony
Gydby nie jej brat to pewnie by ją udusił-kiedy Rene to powiedział,Ramon szybko pobiegł do pokoju Sofii wszedł do niej
Sofia-powiedział
Ona odwróciła się miałą oczy zaplakane,jednak to teraz najbardziej Ramona potrzebowałą jego głosu jego ciepła jego zrozumienia
Ramon-powiedziała łkajac
Podszedł i przytulił ją
Spokojnie jestem tu kochanie-powiedział-Nic ci juz nie grozi moja kochana


Muzyczka do Aarona i Margarity

[link widoczny dla zalogowanych]


Muzyczka do wejścia Ramona oraz jak przytula Sofie

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:56:34 18-03-07    Temat postu:

Odc.40

Nic ci nie zrobił ten dran?-zapytał Ramon
Nie,mój brat mi pomógł-odpowiedzaiła
Dobrze że w porę się zjawił-spojrzał na nią-Kocham cie i nie zniósłbym gdyby cos ci sie stało
Tylko centymetr dzielił ich od pocałunku,ale Sofia odwróciła głowe
Nie-powiedziała-Nie chce żebys myslał że masz jakies szanse u mnie
Wiem że nie mam-odparł-Ale serca nie da sie oszukać
Mówisz piękne słowa-powiedziała-Ale mów je swojej dziewczynie
Ramon podszedł do okna
Za miesiąc...żenie się z Elisa-rzekł
Sofia spojrzała na niego
Dobrze-odparła-Moze o mnie zapomnisz,i lepiej jesli nie bedziesz juz moim psychiatrą
Ale...-zaczął lecz ona mu przerwała
Żadnych ale tak bedzie lepiej,dla ciebie dla mnie i dla inych-przerwła mu
Dobrze-zgodził się-Trudno bedzie mi o tobie zapomnieć ale spróbuje
Usiadł pryz niej ich oczy były naprzeciwko siebie
A więc żegnaj-powiedziała
Twoje oczy mówią co innego-zauwazył-Ty chcesz żebym został
Kocham Mauricia-rzekła-ZOstaw mnie prosze chce byc szczesliwa
A z Mauriciem bedziesz szczesliwa?-zapytał
Tak-odpowiedziała-Będę z nim i naszą córką
On dotknął rekoma jej twarzy przyciagnął do siebie i pocałował bardzo namietnie
ona mu sie nie opierała po chwili jednak on przestał ją całować
A wiec żegnaj na zawsze-wstał cofnął się do drzwi kilka kroków
Żegnaj-powiedziała
Otworzył drzwi i wyszedł głosno zamykajac je za sobą chwile spojrzał na drzwi
i wyszedł ze szpitala...


Piosenka do ich pożegnania

James Blunt-Goodbye my lover
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:28:31 19-03-07    Temat postu:

Odc.41

Miesiąc później...

Odbywał się właśnie slub Ramona z Elisą oboje byli bardzo zdenerowani
ale tylko Elisa była szczesliwa,Ramon nadal myslał o Sofii której nie widział ją od miesiąca
wiedział tylko że zamieszkała u Jimeny i jest szczęśliwa z Mauriciem,wszyscy przyjaciele Ramona
byli obecni na ślubie
Eliso czy bieżesz sobie Ramona za męża?-zapytał urzednik-Przyżekasz go kochać i szanować aż do smierci?
Tak-odpoweidziała
Ramonie czy bieżesz Elise za żone?-zapytał urzednik-Przyżekasz ją kochać i szanować aż do smierci?
Ramon spojrzał na Elise i pomyslał w tej chwili o Sofii wiedział że nie bedzie z nią
Tak-odpowiedział po chwili
A wiec prosze abyscie złożyli tu swoje podpisy najpierw wy a potem świadkowie-powiedział urzędnik
Sofia siedziała na balkonie weszła do niej Jimena
Piękny widok-powiedziała Sofia
Myślisz o nim?-zapyała
O kim?-odparła pytaniem Sofia
O Ramonie-odpowiedziała Jimena
Nie-powiedziala-Jestem szczesliwa z Mauricio
Nic nie czujesz do Ramona?-wypytywała Jimena
Nie,kocham Mauricia-odparła-A Ramon to był tylko psychiatra
Jesteś pewna że Mauricio Mutti to ten na którego czekałas?-zapytała
To ojciec mojej córki której do szczescia mi brakuje-odpowiedziała
Jimena usmiechneła się po czym weszła do srodka,a Sofia spojrzała w niebo
i usmiechneła się sama do siebie
Ramon...życze ci żebys był szczesliwy-powiedziała szeptem
A przed urzedem wszyscy gratulowali młodejj parze
podszedł do nich Santiago
My sie chyba nie znamy-powiedział Santiago do żony Ramona
No raczje nie-odpowiedziała-Jestem Elisa
Santiago Rivero-podali sobie ręce i dziwne uczucie od tej pory zaczeło im towarzyszyć...


Do zakończenia odcinka

Axel Fernando-Tu sonrisa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:43:01 19-03-07    Temat postu:

Odc.42

Chwile tak jeszcze Elisa i Santiago patrzyli na siebie
aż podszedł Ramon
Widze że juz sie poznaliscie-powiedział-Santiago to mój przyjaciel jest kardiologiem
Ciekawe-odpowiedziała Elisa
A ty gdzies pracujesz?-zapytał Santiago
Pomagam biednym dzieciom-rzekła
Wspaniałe zajęcie-odparł Santiago-Przepraszam ale obowiązki,szczęścia życze na nowej drodze zycia
Dziekujemy-odpowiedzieli razem
Santiago odjechał swoim samochodem
No to gratuluje wyboru-podszedł do nich Rene-Myslałem ze juz nigdy do tego nie dojdzie
Ale doszło-usmiechneła sie Elisa-Dobrze ze nie musiałam czekać na późnej starości
Cała czwórka rozesmiała się
Chyba teraz ja bede musiała czekac do późnej starości-poweidziała Lia
A mówiłas że nie chcesz slubu-zauwazył Rene
Uwaga szykuje sie nastepny slub-rozesmiał sie Ramon
No mam nadzieje-Lia spojrzała na Rene i pocałowała go
A tymczasem na siłowni...
Nicolas ćwiczył zerkała na niego co jakis czas piękna dziewczyna
w końcu podeszła do niego
Codziennie cie tu widuje-zagadała
On spojrzał na nią i usmiechnął się
Ciebie też tu ostatnio widze-odpowiedział
Ciesze się ze jestem zauwazana przez takiego przystojniaka-powiedziała i zauwzyła obrączke na jego palcu-Jesteś zonaty?
Nie,jestem rozwodnikiem-powiedział-Ale lubie nosic obrączke a ty jestes mężatką?
Nie,wdową-powiedziała
Przykro mi-odparł-Jak ci na imie?
Raquel-odpowiedziała-Raquel Ledesma a ty?
Nicolas Silvetti,miło poznać-uścisneli sobie dłonie
Raquel i Nicolas od razu spodobali się sobie lecz nie wiedzieli co do siebie czują
bo nigdy nie byli jeszcze zakochani...

Piosenka do zakończenia

Natalia Oreiro-Como te Olvido


W roli Raquel Ledesma-Galilea Montijo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:51:27 20-03-07    Temat postu:

Odc.43

Enrique zjawił się w gabinecie szpitalnym Mauricia
wszedł jak do siebie wielkiemu zdziwieniu Mauricia
A ty tu co?-zapytał-Wynoś sie bo zawołam ochrone
Uspokój się ,po co te nerwy-usiadł-Moze zaproponujesz mi kawe
Wynoś się!-krzyknął
Spokojnie Mauricio...a może Javierze Mutti-usmiechnął się mając w garści swojego rywala-Nie ładnie tak kłamać
Mauricio poluzował swój krawat
czego chcesz?-zapytał
Powiedz mi czemu podajesz sie za swojego zmarłego brata bliźniaka Mauricia?-zapytał Enrique
Skąd wiesz że Mauricio nie żyje?-odparł pytaniem
Mam swoje wtyczki...czemu podajesz się za swojego brata domagam sie odpowiedzi-mówił Enrique
Bardzo lubiłem Sofie,nie chciałem żeby dowiedziała się ze Mauricio nie zyje-wyjasnił-To ją by załamało
Świetnie-powiedział-Wiec musi sie dowiedzieć
Nie rozumiesz,nie chce jej tego mówic-podszedł do okna-To wprowadziłoby ją do grobu
Tego własnie chce,jesli mi pomozesz to dostaniesz swoją dole-powiedział
O czym ty u diabła mówisz?-zapytał
Sofia ma spory majatek,a ja chce go przejąć,wiec mozemy byc wspólnikaimi-powiedział
A jesli nei zechce?-zapytał
To wtedy dowie się odemnie że Mauricio nie żyje-odparł
Nie rozumiem,to mam jej powiedziec prawde czy nie?-zapytał
Lepiej od niej odejdź nie mówiac pprawdy,rzuc ją rozumiesz,tak bedzie lepiej dla ciebie i dla twojej żony-wyszedł
W co ja cholera się wpakowałem!-Javier był bardzo zdenerwowany takim obrotem sprawy...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:18:35 21-03-07    Temat postu:

Odc.44

Jimena wychodziła własnie ze sklepu kiedy natkneła się na Rene
Kogo ja widze-powiedział
Witaj-odparła z usmiechem-Co u ciebie?
Wszystko wporządku,własnie wróciłem ze slubu Ramona z Elisą-odpowiedział
Zmarnował sobie życie,nie kocha jej,kocha Sofie-rzekła
To prawda,jednak nigdy razem nie będą-powiedział
NIestety-odrzekła
Zapraszam cie na kawe,masz czas?-zapytał
Oczywiscie-usmiechneła sie
To chocmy,wezme twoje siatki pewnie są cieżke-wziął je w ręce , Jimene pod reke i poszli do baru
Wieczorem...
Ramon i Elisa wyjechali w podróż poslubą do Rio de Janeiro,było tam bardzo pięknie
wybrali luksusowy hotel i wyborne wino,Elisa była pod prysznicem a Ramon pił na balkonie hotelu
patrzac w gwiazdy,jedna z nich spadała jednak on nie wierzył że marzenia mogą sie spełnić
Sofia-myslał-Kochanie
Sofia siedziała na balkonie i takze patrzała w gwiazdy
nie usłyszała gdy ktos wszedł
Witaj-powiedział
Sofia przerazona odwróciła się
Enrique!-krzykneła
Spokojnie,nic ci nie zrobie-odparł
Czego chcesz?Zawołam policje-mówiła
Spokojnie,jestem nastawiony pokojowo-powiedział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:18:56 21-03-07    Temat postu:

Odc.45

Masz dwie minuty-powiedziała
Chce sie zmienić,kocham cie i chce z tobą byc staram sie nie pić i panować nad sobą juz nigdy cie nie uderze nie zgwałce tylko błagam daj mi szanse-prosił
Nie,dobrze cie znam,obiecujesz ale wracasz do tego co było-rzekła-I nie wierze ze mnie kochasz bo nigdy tak nie było
Ale ja mówie prawde,kiedy odeszłas zrozumiałem ze cie kocham błagam cie daj mi szanse-Enrique wygladał jak zbity pies,naprawde kochał Sofie chciał ją odzyskac a przy okazji życ wygodnie bo bez niej nie mogł dysponowac pieniedzmi,to na nią jest wszystko zapisane
Kocham Mauricia-mówiła
Myslisz że to dobry mężczyzna dla ciebie?-zapytał
Tak,kocha mnie i to dobry człowiek-powiedziała
Sama nie wierzysz w to co mówisz-powiedział
Daj mi wreszcie swiety spokóJ! Zniknij z mojegożycia! Mauricio zostanie moim męzem jsetem w nim zakochana i on mnie kocha...Mauricio jest...!-on jednak przerwął jej zdenerwowany
Mauricio Mutti nie żyje od dwuch lat! A to jego brat bliźniak Javier!-wyrzucił z siebie
Zaskoczona i zaszokowana tą wiadomością Sofia stała naprzeciwko męża nie mogła wydusic z siebie żadnego słowa...
Jimena szła do domu,przed nim zobaczyła Miguela
Dałem ci miesiąc,chciałas żebym tyle poczekał,chce usłyszec odpowiedź-prosił
Miguel ja....
Nie mów że się nie zastanawiałas,nie dam ci wiecej czasu-był zdecydowany
Juz podjełam decyzje-powiedziała
I co?Wyjdziesz za mnie?-zapyał z nadzieją
Spojrzała na niego
Nie Miguel,nie wyjde za ciebie-odpowiedziała-Nie chce cie oszukiwać, to co do ciebie czułam to juz przeszłość
Jak to?-zapytał
Miguel,ja juz cie nie kocham-powiedziała
Jest ktos innY?-zapytał
Nie mam innego-odparla-Ale jestem zakochana
Jak mozeszs mi to mówic,po tym co przeszlismy,Jime ja cie kocham ponad wszystko-mówił-Nie mozesz mi tego zerobic nie mozesz mnie zostawić!
Przykro mi,mam nadzieje że bedziesz szczesliwy-weszła do klatki
Wściekły Miguel wsiadł do samochodu i z piskiem opon odjechał...





Muzyka do wyznania Enrique...
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:26:31 23-03-07    Temat postu:

Odc.46

Nie to nie możliwe-wyszeptała po chwili Sofia-Kłamiesz
Enrique wyjął z kurtki magnetofonik i puscił jego rozmowe z Mauriciem
a raczej Javierem,kiedy ona słyszała ich rozmowe łzy cisneły jej się do oczu
to najgorsze co mogło się wydarzyć,jej miłość nie żyła
A teraz mi wierzysz?-zapytał
Sofia usiadła na kanapie zapłakana
Jak on mógł-mówiła-Jak on mógł
Chciałem żebys przejrzała na oczy-usiadł przy niej-To ja tak naprawde cie kocham
Ona niego spojrzała
Mimo wszystko chcesz ze mną byc?-zapytała
Tak-odparł-Zmieniłem sie,obiecuje że juz nigdy wiecej nie bede się nad tobą znęcał
Obiecjesz?-pytała
Tak-powiedział
Ona uwierzyła mu,była zbyt naiwna i bardzo samotna
przytuliła się do niego a on czuł się szczesliwy
wtedy weszła Jimena
Co tu sie dzieje!Co tu robisz Enrique!-krzyczała zdenerwowana
Spokojnie-powiedział Enrique-Jestem w pokoju
Sofia!-Jimena spojrzała na przyjaciółke
Sofia wstała i podeszła do niej
Wracam z Enrique do domu-powiedziała
Co?A co z Mauricio?I wogole juz zapomniałas jak Enrique cie bił gwałcił?-pytała
Enrique się zmienił,obiecał mi to-odparła-A Mauricio nie żyje
Co?-zdriwiała się Jimena
Javier podawał sie za Mauricia-powiedziała Sofia-Ale nie chce o tym mówic to dla mnie zbyt trudne
Nie musisz od razu wracac do Enrique pamietaj co on...-chciała dokończyc lecz Sofia jej przerwła
Wiem co robie-powiedziała-Wracam do Enrique
Jestes pewna?-zapytała Jimena
Tak-odrzekła
W takim razie jesli,bedziesz potrzebowała pomocy na mnie juz nie licz-rzekła Jimena-Za duzo ci pomagałam teraz radź sobie sama
Nie bede potrzebowała juz pomocy-powiedziała po chwili
Bede dobrym męzem-dorzucił Enrique
Jimena nie wierzyła w przemiane Enrique,tak czy inaczej postanowiła nie wtrącac sie do zycia Sofii...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:42:01 23-03-07    Temat postu:

Odc.47

Javier siedział w domu na kanapie przed telewizorem
weszła do domu Rebeca
Gdzie byłas?-zapytał
W szkole rodzenia-odparła
Czemu mi nie powiedziałas,poszedłbym z tobą-rzekł
Spałes,nie chciałam cie budzic-odparła siadając przy nim-Jadłes?
Tak-powiedział-Smaczny obiad
Cos sie stało?-zapytała
Nie,dlaczego pytasz?-odparł pytaniem
Masz dziwny wzrok-odparła
Wzrok?-zapytał
Tak,zawsze jak cos sie dzieje masz taki wzrok-usmiechneła się
Znasz mnie chyba bardzo dobrze-zauwazył
To prawda,znam cie jak własną kieszeń-pocałowała go
Martwie się...czy bede miał czas kiedy urodzi sie nasze dziecko no wiesz czesto pracuje-skłamał
Spokojnie,bedziesz miał czas-rzekła-To własnie o to chodziło?
Tak,kochana-powiedział
Mam dla ciebie niespodzianke-wstała i podeszła do telewizora
Jaką?-spytał
Włączyła kasete
To nagranie naszego maluszka-powiedziała
Javier spojrzał na ekran,był wzruszony
Czy to...-zaczął
Tak to chłopiec-powiedziała
Kochana-podbiegł do zony i przytulił ją,był bardzo szczesliwy...
Sofia wróciła do hacjendy,słuzba ją ciepło przywitała a Sofia
była zamknieta w sobie poszła do pokoju i od razu połozyła się i zasneła
Enrique spogladał na nią
Narazie mozesz spać spokojnie-pomyslał-ale juz wkrótce zamienie twoje życie w piekło i nawet psychiatra ci nie pomooze
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:09:39 24-03-07    Temat postu:

Odc.48

Nicolas ubierał się elegancko kiedy przerwał mu dzwonek do drzwi
wstał i otworzył a tam stała Lia
Cześć skarbie-weszła bez pytania czy moze wejść
Czesc-odpowiedział
A ty dokądś się wybierasz?-zapytałą-Bo wygladasz bardzo elegancko
Tak,rzeczywiscie jestem umówiony-powiedział
A z kim?-pytała dalej
Chyba nie musze ci sie tłumaczyc-rzekł
Musisz bo jestes...-zaczeła ale on jej przerwał
Jestem twoim byłym męzem-dokończył-A ty wychozdisz za Rene
Nie wychodze bo nie poprosił mnie o ręke-rzekła-A własnei skoro mowa o Rene to musimy na tydzień przestac sie widywać zeby Rene niczego nie podejzewał
Jak dla mnie mozemy się juz woogle nie spotykac-odparł
Jak to?-spytała-Nicolas...masz kogos?
Poznałem kobiete,ma na imie Raquel i chyba się w niej zakochałem-powiedział
Ty draniu!-zaczeła go bić-Jak mogłes!Draniu!
Ułóz sobie życie z Rene,a mnie zostaw w spokoju-złapał jej rece
Nie! Ty mnie kochasz,a nie jakąś tam Raquel...a moze ona jest bogata...tak tak to dlatego
ale jak wyjde za Rene to bedziesz bogaty bo bedziemy razem-mówiła
Nie bedziemy razem,a czy Raquel jest bogata to nie wiem-rzekł-Wybacz ale nie chce sie spóźnić
Zostane tu-powiedziała
Rób co chcesz-i wyszedł
Wściekła Lia zrzuciłą wszystko z biórka
Będziesz mój Nicolasie,nie pozwole ci odejsć do innej-mówiła
Kilka minut później w restauracji...
Nicolas i Raquel jedli kolacje
Bardzo tu dobrze karmią-usmiechnął się Nicolas
To prawda-odpwiedziała
Czesto tu zagladasz?-zapytał
Nie,bo nie lubie jeść sama-odparła
Dlaczego sama?-zapytał
Wszyscy odemnie uciekają-mówiła
Z jakiego powodu?-spytał
Kiedy sie dowiesz to i ty uciekniesz-mówiła
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin