Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Te Amare en Silencio-by Laura_Cazenave
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:09:59 24-03-07    Temat postu:

Odc.49

Ja niczego się nie boje-powiedział Nicolas po chwili-Jestesmy przyjaciółmi możesz mi zaufać
A czy moge spodziewać sie czegos wiecej?-zapytała
Nicolas dotknął jej ręki
Tak-odpowiedział-Bardzo mi się podobasz
Nicolas....jsetem poważnie chora-wyznała
Na co?-zapytał-Moze uda ci sie z tego wyjść
Niestety nie ma na to lekarstwa-rzekła-....Mam AIDS
Nicolas zszokowany wycofał rękę i spojrzał na Raquel
Zaskoczony?Wiedziałam że tak bedzie-chciała wstać ale on jej na to nie pozwolił
podszedł do niej i przykucnął przy niej
Nie odejde od ciebie z tego powodu-wykrztusił po chwili milczenia
Nie boisz się że mam AIDS i moge cie zarazic?-zapytała-Innych to przeraża
Ale nie mnie,nie boje się AIDS-spojrzał jej w oczy-Bo ja...też mam AIDS
Co?!-nie mogła w to uwierzyć-Jak to?
Dowiedziałem się o tym trzy miesiące temu-odparł-Jakos daje sobie z tym rade
Ja sie dowiedziałam rok temu-odparła-Zostało mi jeszcze 15lat życia chodze codziennie do lekarza który daje mi szczepionki na zachamowanie AIDS
Moze i ja sie tam wybiore,jeszcze nie byłem u lekarza,sądziłem ze sobie sam z tym poradze-odparł
Teraz oboje bedziemy sobie pomagac-wzięła go za ręke
Masz racje-usmiechnął się-Bedziemy razem
I pocałowali się,ich pocałunek widziała Lia i wsciekła ich rozdzieliła
Co to ma znaczyc!-krzykneła
Lia co tu robisz-zdenerwował się Nicolas
Szłam za tobą-odparła-A wiec to ty mi go odebrałas
Kim pani jest?-zapytała
To moja była żona-powiedział Nicolas
Acha,no wiec nic pani nie odebrałam-powiedziała
Nicolas jest mój-powiedziałą Lia
Nicolas złapał ją za ramiona
Moze teraz gdy ci cos powiem odejdziesz odemnie-powiedział
O czym ty mówisz?Nigdy cie nie zostawie-była pewna siebie
Nie zostawisz faceta...który ma AIDS?-zapytał
Lia patrzyła mu w oczy z niedowierzaniem nie mogła wykrztusic z siebie ani jednego słowa...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:19:32 24-03-07    Temat postu:

Odc.50

Żartujesz sobie ze mnie?-zapytała Lia-Nie mozesz mieć AIDS
Nigdy nie chciałem ci o tym mówić,ale chce teraz żebys mi dała spokój bo wiem jak się brzydzisz takimi ludźmi
Lia wyszła bez słowa,nie mogła uwierzyć i nie chciała,wsiadła do taksówki
i odjechała...
Nicolas przytulił Raquel
Bedziemy razem-powiedział Nicolas
Kocham cie-powiedziała
A ja ciebie-usmiechnął się
Miguel zjawił się w szpitalu u Rene
Rene Cardenas?-zapytał
Tak to ja-powiedział-A ty jestes Miguel facet Jimeny?
Były facet-odpowiedział-Zerwała ze mną
Przykro mi-odpowiedział
Nie udawaj,śmiejecie sie oboje za moimi plecami-mówił
O czym ty mówisz?Czemu mam sie smiac za twoimi plecami?-pytał
Nie domyslasz się czemu ze Jimena zerwała?-zapytał-Przez ciebie doktorku
Co?-nie mógł uwierzyć
Ona cie kocha,nie powiedziała ze chodzi o ciebie ale wiem ze to ciebie kocha-mówił-Pamietaj że nie dam sie tak łatwo,bede o nią walczył
Odwrócił się i wzburzony wyszedł z korytarza
przed drzwiami zderzył się z mlodą kobietą wyleciały jej wszystkie papiery
Czy mógłby pan uwarzac-powiedziałą zdenerwowana schylawszy się po papiery
Przepraszam,pomoge pani-zaczął zbierać
Ich ręce dotkneły sie i po chwili na siebie spojrzeli
miłość zawładneła ich sercami,wstali z papierami nadal patrząc na siebie
Dziekuje-powiedziała
Przepraszam że pani nie zauwazyłam ale byłem wzburzony-rzekł
Prosze sie tym nie przejmowac-usmiechneła się
Jestem Miguel Villalobo-wyciągnął reke do powitania
Doktor Sara Mendiola-podała mu reęke
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:30:46 24-03-07    Temat postu:

Odc.51

3dni później...
Javier siedział w swoim szpitalnym gabinecie
przegladał papiery gdy nagle do jego gabinetu wparował Rene
Dyrektorze!-krzyknął zasapany
Co sie stało?-zapytał
Pańska żona miała wypadek-powiedział
Javier wstał z krzesła i szybko wybiegł z gabinetu
kiedy zobaczył zone był przerażony,Rebeca była nieprzytomna
i krwawiła
Na sale operacyjną-powiedziała Sara
Uratujcie moje dziecko i żone-prosił
SPokojnie dyrektorze,zrobie wszystko co w mojej mocy-powiedziała Sara
I szybko pojechali na blok operacyjny...
Sofia bardzo teskniła za Jimeną swoją najlepszą przyjaciółką
ale wybrała męża i rozumiała że Jimena która pomagała jej mogła przestac się
nią interesować,nic bardziej mylnego Jimena nadal interesowała się przyjaciółką
wypytywała Gumersinde kiedy byla w sklepie,i cieszyła sie nawet ze jej przyjaciółka ma sie dobrze
Ramon zadzwonił do Rene
Czesc przyjacielu-powiedzaił Ramon
A ty co?Nie korzystasz z uroku wolnego miesiąca miodowego tylko musisz tu dzwonic-zartował Rene
Zaraz moge sie rozłączyc-powiedzial
Spokojnie...co słychac?-zapytał
Wszystko wporządku,a co w szpitalu?-pytał
Żona dyrektora miała wypadek-mówił
Sofia!-przeraził się
Ty nic nie wiesz?No to jak wrócisz opowiem ci wszystko,a jesli o Sofie chodzi to wróciła do męża-powiedział
Jak to!Do tego drania!-nie mogł w to uwierzyć
Wiele zmieniło sie po twoim wyjeździe,na gorsze-rzekł
Wracam jutro-powiedział
A co z Elisą?-zapytał
Elisa i tak miała jechac do chorej matki-odparł-Bede jutro rano
I rozłaczyli się...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:20:51 24-03-07    Temat postu:

Odc.52

Na sali operacyjnej trwała walka o życie Rebeki i dziecka
zdenerwowany Javier siedział przed salą nie chciał stracić żony
ani dziecka,czuł sie tak jak wtedy kiedy stracił brata kiedy zobaczył go martwego
w jego własnym domu...
Marcos odwiedził Sofie
Jak się masz siostrzyczko?-zapytał
Dobrze-odpowiedziała
Jednak widze smutek na twej twarzy-poweidział-NIe cieszysz sie z powrotu do męża?
Ciesze-odpowiedziała-Jednak nie kocham go
A jest ktos kogo kochasz?-zapytał
Mauricio nie żyje-powiedziała
A ten psychiatra?-dopytywał
Ramon to mój były psychiatra i przyjaciel-odpowiedziała
Nic do niego nie czujesz?-pytał
Nie-odparła-Lepiej opowiadaj co u ciebie,chciałabym poznać twoją córeczke,wiem że ma na imie Maria Fernanda
To prawda jest słodka-usmiechnął się-Moze wpadniesz wieczorem
Z chęcią-powiedziała
Sonia siedziała przy biurku martwiła się dzisiejszą kolacje
Marife podeszła do niej
Mamo-zaczeła
Tak kochanie?-zapytała
Jak mam sie zwracac do tej pani która przyjdzie na kolacje?-zapytała
A jak masz sie zwracac,to twoja ciocia-mówiła-Poprostu ciociu
Wzieła ją na kolana
Kocham cie mamusiu-przytuliła mame
Ja tez cie kocham mój skarbie-pocałowała ją w głowe
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:33:23 24-03-07    Temat postu:

Odc.53

Operacja dobiegła końca
Sara wyszła z sali do Javiera
I co?-zapytał-Co z moją żoną i dzieckiem?
Przykro mi dyrektorze-powiedziala Sara-Pańska żona poroniła
Javier usiadł i ukrył twarz w dłoniach
Boże tylko nie to,dlaczego Boże-płakał załamany wieścią i potem spojrzał na Sare-A co z Rebecą?
Straciła duzo krwi,ale jest wszystko wporządku,przewieziemy ją na normalną sale,ale niestety przez nabliższe lata nie bedzie mogła mieć dzieci,bardzo mi przykro
I odeszła,wtedy Javier zobaczył w oddali śmiejącego się z jego nieszczescia Enrique wtedy Javier juz zrozumiał kto stoi za wypadkiem jego żony,Enrique wyszedł ze szpitala
Draniu-zacisnął pieść-Zemszcze się przysięgam,pomszcze śmierć syna
Enrique wsiadł do swojego samochodu
Doskonale Enrique-powiedział z usmiechem sam do siebie-Teraz Javier bedzie cierpiał
Rozesmiał sie z ludzkiego nieszczęścia...
Rene podszedł do Sary
Straszne co sie wydarzyło-powiedział
To prawda,biedny don Javier-rzekła Sara-Tak bardzo cierpi
A co z jego żoną?Jak sie czuje?-pytał
Kiedy się obudzi,bedzie jej cięzko sie z tym pogodzić ale napewno dojdzie do siebie-powiedziała Sara
Javier wszedł do sali Rebeki,patrzała przed siebie mętnym wzrokiem
on usiadł obok niej
Jak sie czujesz?-zapytał
Co z naszym dzieckiem?-zaptała patrząc w ten sam punkt
Niestety...nie przeżyło-wyznał
Zostaw mnie samą-wiedziała że tak sie stało,jedynie tylko Javier to potwierdził
Bede przy tobie-był nieustępliwy
Ona spojrzała na niego
Nie chce cie znać!-krzyczała-Wynoś się!Słyszysz! Wynoś
Javier wstał nie rozumiejąc czemu Rebeca nie chce go widzieć
Nie rozumiesz?-zapytała-To moze imie Sofia ci cos przypomni
Teraz Javier zrozumiał że jego żona znała wszystko czego on nie chciał jej powiedzieć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:41:47 24-03-07    Temat postu:

Odc.54

Kochanie ja ci to wszystko wytłumacze ja...-chciał jej wszystko powiedzieć wytłumaczyc ale ona mu nie pozwoliła choc wiedziała że nie zdradził jej fizycznie
Nie rozumiesz?Wynoś się nie chce cie znać-mówila
Kto ci powiedział o tym?-pytał-Enrique Aldamo?
Nie wazne kto,ważne że wiem,a ty mi chba nie chciałes o tym mówic-rzekła
Rebeco ja...-zaczął lecz ona mu przerwała
Wynoś się!!!-krzykneła-Nie chce cie wiecej widzieć!!!
Javier ze łzami w oczach wycofał się i wyszedł
ona też się rozpłakała za duzo na nią spadło i nie mogła się pozbierać...
Wieczorem...
Marcos i Sonia czekali na Sofie by zmierzyć sie z rzeczywistością
Boisz się?-zapytała Sonia
Nie-odpowiedział-I ty też nie powinnaś się niczego bać
A jesli Sofia dopatrzy się czegos-mówiła
Spokojnie-rzekł-Bedzie z nią Enrique
Marife weszła do pokju
Jak wygladam?-zapytała
Wspaniale moja królewno-Marcos wziął ją na ręce-A kto ci kupił tą sukienke?
Ty tato-pocałowała ojca
Bardzo cie kochamy,pamietaj o tym-powiedziała Sonia
Usłyszeli dzwonek do drzwi,strach był silniejszy zwłaszcza u Soni
wzieła małą na rece,Marcos poszedł otworzyc
Oto jestesmy-powiedział usmiechniety Enrique
Wejdźcie-zaprosił ich do srodka
Sofia i Enrique weszli,Sonia nie wyszła by ich powitać
A gdzie pani domu?-pytał Enrique
W salonie chocmy-rzekł Marcos
Sofia i Enrique pod ręke za Marcosem weszli do salonu gdzie była Sonia z małą Marife
jakies dziwne uczucie zaczeło towarzyszyc Sofii odkąd zobaczyła małą...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:54:59 24-03-07    Temat postu:

Odc.55

To jest nasza córka Maria Fernanda-przerwał milczenie Marcos
Dzień dobry-powiedziała mała
Sofia usmiechneła się i podeszła do małej
Mam cos dla ciebie,mam nadzieje że lubisz lalki-rzekła
Bardzo-odpowiedziała
No to dla ciebie,lalka Barbie-dała małej a mała dała jej całusa
No dobrze to siadajmy do stołu-przemówiła zazdrosna Sonia
Wszyscy poszli do jadalni...
Następnego dnia...
Rene czekał na lotnisku na Ramona
kiedy go zobaczył podszedł do niego
No chłopie nareszcie miło ci widziec-powiedział Rene
Uwazaj bo z tego wzruszenia się rozpłacze-powiedział Ramon
A ty jak zawsze żartownis-powiedział Rene
No cóż mimo że nie jestem juz kawalerem to nadal trzymają mi się żarty-odpowiedział
Na zewnątrz się smiejesz a w środku twoja dusza rozpacza-mówił Rene
A ty co?Poeta czy jak?-pytał
Nie musze byc poetą żeby to zauważac,kochasz Sofie całym sercem-mówił
Od razu się nie odkocham chociaz próbuje-rzekł
Ty cierpisz ja cierpie i jestesmy skazani na cierpienie-mówił
A co?Ty tez zakochany jestes nieszczesliweie?-zapytał
Tak w Jimenie Suarez,tylko że ona zerwała z Miguelem i on powiedział ze ona mnie kocha i mi tego nie daruje-mówil
No to pędź do niej-rzekł
Nie,mam Lie i mam co do niej zobowiązania-mówił-Ona nie ma nikogo ma tylko mnie
Pogadajmy przy butelce,lepiej bedzie się nam rozmawiało-powiedział Ramon
Zgadzam się-odparł
I kiedy mieli juz iśc do baru zadzowniła komórka Ramona
Halo-odebrał
.........Ramon?-usłyszał znajomy mu głos
Sofia-powiedział drżącym głosem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:51:20 25-03-07    Temat postu:

Odc.56

Co się stało że dzwonisz?-zapytal Ramon
Musimy się spotkać-powiedziała-Chce zebys nadal był moim psychologiem
Dobrze-odpowiedział-To októrej?
Jesteś w stolicy?-zapytała
Tak własnie przyjechałem-odparł
No to moze za 2h się spotkajmy u ciebie w gabinecie-rzekła
Dobrze-i rozłączyli się
I co macie sie spotkac?-zapytał Rene
Tak,potrzebuje mnie-odparł
To dobra oznaka-usmiechnął się Rene
Nicolas szedł właśnie do domu,kiedy zaczepiła go Lia
Zaczekaj-usłyszał zza swoich pleców i odwrócił się
Lia?-rzekł zdziwiony-Czego jeszcze chcesz?
Zrobiłam badania-powiedziała-Nie mam AIDS
A co myslałas że sie zaraziłas?-pytał
Lia nie odezwała się tylko spusciła głowe
Nie myślałem że jesteś taka...nie chce cie widzieć-chciał odejść ale ona go zatrzymała
Nicolas,ja cie kocham-powiedziała-I chce żebys był szczęśliwy
Tylko z Raquel bede szczesliwy-powiedział-Nie grozi że ją zaraże AIDS bo ona juz ma AIDS
Moze Raquel da ci szczescie-mówiła-Dlatego usune się w cień
Nicolas usmiechnął się
To dlatego że mam AIDS?-zapytał-Boisz się że cie zaraże
Dowidzenia Nicolas-odwróciła się
A ja cie cholernie kochałem,myslałem że bedziesz ze mną na dobre i na złe-mówił-Ale dla ciebie liczą się tylko pieniądze
Lia uroniła łze nie odwróciła się i odeszła szybkim krokiem...
Rene wrócił do szpitala gdzie czekała na niego Jimena
Jimena?Co tu robisz?-zapytał zaskoczony
Chciałam...ja...musze ci o czyms powiedziec-jąkała się Jimena
Słucham-powiedział
Podeszła do niego bliżej
Ja...zakochałam się w tobie-wyznała
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:08:57 25-03-07    Temat postu:

Odc.57

Enrique spotkał się z Marcosem
O czym chciałeś rozmawiać?-zapytał Marcos
Cieszy mnie twój dobry kontakt z Sofią-odpowiedział
Czy to wszysko?-zapytał
Nie-odpowiedział-Musisz mi pomóc
W czym?-zapytał
Jak to mnie kochasz?-zapytał Rene-A co z Miguelem?
Zerwałam z nim,nie chce go oszukiwac-mówiła-Nie chce byc z kims kogo nie kocham
A skąd wiesz że ja cie kocham?-pytał
Nie wiem tego-spojrzała mu w oczy-Ja cie kocham
Ja mam kogos dobrze o tym wiesz-mówił
Wiem-odpowiedziała-Łudziłam się troche że bedziemy razem,wybacz pójde już
On ją zatrzymał
Kocham cię-wyznał-bardzo cie kocham,odkąd cię zobaczyłem
Jimena usmiechneła się i zaczeli sie namietnie całować
scene tą widziała Lia,którą to zezłościło wycofała się tak że nikt nawet jej nie zauwazył....
Margarita i Aaron lezeli w łóżku
Musisz cos dla mnie zrobic-powiedział
Co takiego?-zapytała
Musisz mi powiedzieć w których bankach Enrique trzyma pieniądze i jaki zakup ziemi chce zrobic-powiedział
Mam donieść na własnego szefa?-spojrzała mu w oczy
Tak-usmiechnął się
Nie zrobie tego-usiadła na łóżku-To mój szef
I tak go juz zdradziłas-odparł-Sypiając jego z najgorszym wrogiem
Ona na niego spojrzała,bała się Aarona i bała się Enrique
znalazła się w niebezpiecznej uliczce z której wyjścia nie ma...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:01:16 25-03-07    Temat postu:

Odc.58

To jest straszne-powiedział Marcos
Chyba chcesz żeby prawda nie wyszła na jaw-mówił Enrique
Tak,ale nie takim kosztem-odparł
Musimy doprowadzić Sofie do szaleństwa,masz wynająć tą aktorke za wszelką cene-powiedział Enrique
Myslisz że ta dziewczynka bedzie chciała to zrobic?Ma 5lat-rzekł
Małe dzieci lubią dobrą zabawe,a ta dziewczynka z tego co wiem jest dobrą aktorką-odparł Enrique i poklepał Marcosa po ramieniu
A tymczasem...
Ramon czekał na Sofie w gabinecie
kiedy weszła wstał a ona usmiechneła się do niego
Co u ciebie?-zapytała Sofia
Jakoś leci-odparł-A u ciebie?
Nie radze sobie z sytuacją-powiedziała
Jaką?-zapytał
Taką że Mauricio nie żyje-rzekła
Nie żyje?-zdziwił się
Zaraz ci wszystko opowiem-powiedziała
Rene wrócił do domu,Lia lezała
O juz wróciłes,jakbyło na dyżurze?-zapytała
Dobrze-odparł-A ty cały dzień w domu siedzisz?
Tak,ale mam ochote wyjść na kolacje-powiedziała-Mam dla ciebie wspaniałą wiadomośc
Podeszła do niego
Jaką?-zapytał
Zostaniesz tatą-usmiechneła się
Rene zatkało nie wiedział co powiedzieć w końcu przerwał milczenie
Jest...jestes w ciązy?-zapyał
Tak najdroższy-rzekła-Bedziemy mieli bobaska
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:21:48 26-03-07    Temat postu:

Odc.59

I co?Nic nie powiesz?Nie cieszysz się?-pytała naiwnie
Ciesz...ciesze się-odpowiedział-Jestem jednak zaskoczny
Nie mów że sie nie spodziewałes-usmiechneła się-A moze nie chcesz mieć dzieci
Nie nie ,chce-powiedział-Ale fakt nie spodziewałem się
Lia przytuliła się do niego
Za 9miesięcy będziemy rodzicami-mówiła Lia-Czyż to nie piękne
Tak bardzo-jego marzenia o wspólnej przyszłości z Sofią legły w gruzach...
Sofia opowiedziała wszystko Ramonowi
Wszystko to poplątane-rzekł Ramon-Ale czemu wróciłas do męża?
Bo nie chce być sama-odparła
Nikt nie chce byc sam-powiedział-Ale czemu akurat do Enrique?
NIe mam innego męza-usmiechneła się
Ale on cie bił,gwałcił-wyliczał
Ludzie się zmieniają-odpowiedziała
A czy mozna żyć bez miłości z człowiekiem którego się nie kocha?-pytał
Można-odpowiedziała-Przeżyłąm z Enrique 5lat bez miłości
Może wezme od ciebie jakies korepetycje-odparł
A co ty wziołes slub bez miłosci?-zapytała
Nie udawaj-poprosił-Dobrze wiesz że nie kocham Elisy
Chyba juz pójde-wstała Sofia która czuła się niezrecznie
Ramon podszedł do niej
Nie bój się i nie uciekaj-prosił-Kocham Cię i nie wypieram się tej miłości
Wybacz Ramon,ale ja...-chciała dokończyć lecz on jej przerwał
Rozumiem ty mnie nie kochasz-odparł-Ale nie wolno przedtym uciekać
Nie uciekam,jestem szczera,nie kocham cie-powiedziała
Ramon chociaz wiedział co Sofia do niego czuła jednak bolało go to
Nie chciałam cię zranic-powiedziała
Dozobaczenia-odpowiedział
Dowidzenia-i wyszła
Ramon usiadł na kanapie i ukrył twarz w dłoniach potem spojrzał na drzwi
wybiegł z gabinetu
Sofia!!-krzyknął za nią
Ona odwróciła się a on podbiegł do niej
Nie mozesz tak odejść-powiedział
Ramon...ja...-chciała cos powiedziec jednak juz nie mogła Ramon chwycił ją w talii i zaczął namietnie całowac
ona z poczatku mu się opierała jednak dała się ponieść jego pocałunkowi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:07:02 30-03-07    Temat postu:

Odc.60

Pocałunek trwał jeszcze kilka sekund
nagle Sofia opamiętała się i odtrąciła Ramona
dała mu w twarz
Nie powinienes był tego robic-powiedziała-Dlaczego to zrobiłes!
Dobrze wiesz dlaczego,bo cie kocham-mówił-Kochm z całego serca
Jesteś żonaty,a ja jestem mężatką-mówiła-Nigdy wiecej tego nie rób bo zmienie psychologa
Odwróciła się i szybko wsiadła do taksówki po czym odjechała
Ramon dotykał swojego policzka i stał na środku jezdni patrząc na odjeżdżającą taksówke
3dni później...
Jimena przyszła do szpitala by spotkać się z Rene
jednak zamiast niego zobaczyła Elise w ramionach Santiago
zabawiali się w jego gabinecie,szybko odeszła od gabinetu by jej nie zauwazyli
natkneła się na Rene
Co sie stało?-zapytał Rene-Czemu jestes taka zdenerwowana?
Ja?Nie nic sie nie stało-odpowiedziała-Dzwoniłes wiec jestem,o czym chcesz rozmawiać?
Musze ci powiedzieć o czyms bardzo bardzo ważnym-rzekł-Chodzi o nas
Powiedziałes Lii o nas?-zapytała
Nie zdążyłem-odparł-Lilia...powiedziała mi o czym waznym
O czym?-pytała domyslając się o co moze chodzić
Lia spodziewa się mojego dziecka-wykrztusił z siebie
Javier przyszedł do Rebeki z kwiatami
Witaj kochanie jak sie czujesz?-zapytał jakby nigdy nic
Ona na niego spojrzała
Masz tupet przychdoząc tu po tym wszystkim-powiedziała-Wynos się
Nie potrafie bez ciebei życ-podszedł do niej-Ja cie kocham
Chce byc sama zrozum to-prosiła
Nie,wiem że to co zrobiłem to świństwo,ale ja cie kocham i cie nie zostawie-powiedział
Rebeca nie miała już siły wyrzucać męża został u niej na noc
Enrique siedział w samochodzie pod szpitalem
czekając na kogos,kiedy zobaczył Dore ruszył samochodem
ona nie mogła przejść szybko na drugą strone,Enrique potrącił ją
i szybko odjechał...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:26:00 30-03-07    Temat postu:

Odc.61

Jak to w ciążY?-powiedziała Jimena
Zaskoczyła mnie tym-odparł
I co zrobisz?-zapytała
....Ożenie się z nią-odpowiedział
Jimene przeszył dreszcz,a strzała przeszyła jej serce na wylot
straciła nadzieje na zwiazek z ukochanym
Życze szczescia-odwróciła się spusciła głowe i odeszła
a Rene wsciekły uderzył dłonią w ściane
Co za dureń ze mnie-powiedział-Rene jesteś durniem!
Natomiast przed szpitalem,zgromadził się tłum nad Dorą
Sofia która własnie szła do szpitala na badania kontrolne
zobaczyła Dore i szybko do niej podbiegła
Dora!-krzykneła-Co ci jest?Kto ci potracił?
Pani Sofia-powiedziała-Dobrze ze pani jest
Wezwijcie lekarza!-krzykneła Sofia
Nie potrzebny jest mi lekarz-rzekła-Mnie juz nic nie pomoze
Bedziesz życ-rzekła Sofia-Musisz żyć
Pani Sofio ja...pani córeczka żyje-mówiła-Marife żyje
Gdzie jest?Gdzie jest moja córka?-zaczeła pytać
Ma ją....ma ją...-Dora nie mogła złapać tchu
Kto ją ma?Dora?!Kto ma Marife?-pytała zdenerwowana
Pani brat i jego żona-po wyznaniu tym umarła
Sofia była wstrząśnięta,lekarze przybiegli za późno
Dora już nie żyła...
Elisa i Santiago ubierali sie
Idź juz ktos cie moze tu zastać-mówił Santiago
Spotkamy się?-zapytała Elisa
Tak,lepiej u mnie dzis wieczorem-odparł
Napewno będę dozobaczenia-pocałowała go i wyszła
Co robiła u ciebie Elisa?-wszedł Rene
Santiago odwrócił się i nie wiedział co powiedzieć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:00:06 31-03-07    Temat postu:

Odc.62

Odpowiadaj-złoscił się Rene-Co robiła u ciebie żona Ramona?
....Przyszła do mnie-odpowiedział
Widziałem,i nie kręć bo widze że jestes w nieładzie-powiedział Rene
Santiago usiadł za biurkiem
To moja sprawa co ja z nią tu robiłem-odpowiedział-Kochałem się z nią
To żona naszego przyjaciela-wkurzył się Rene
I?Elisa i ja podobamy się sobie więc co w tym złego-odpowiedział spokojnym tonem Santiago
A gdyby on was nakrył!Pomyslałes co bedzie wtedy?-zapytał
Ramon nie kocha Elisy,ona o tym bardzo dobrze wie-powiedział Santiago-Wie że kocha inną bo słyszała jak wymawia jej imie we śnie
to was do cholery nie usprawiedliwia-powiedział Rene-Zresztą zrobicie co chcecie ja mam własne probemy
I wyszedł wsciekły
Jimena szła ulicą,padał deszcz czuła się strasznie po tym co powiedzaił jej Rene
płakała i nie czuła nawet że kropi deszcz,podjechał samochód
Jimena!-kzyczał Miguel-Jimena!
Ona odwróciła isę
Miguel?-rzekła
Wsiadaj-powiedział
Nie chce-odparła-Chce byc sama
Pada deszcz,wsiadaj nie bede cie o nic pytał-odparł
Jimena wsiadła do samochodu Miguela
Przemokłaś-powiedział
NIe pytaj o nic-poprosiła-Jedźmy w milczeniu
Dobrze-zgodził się
Enrique zjawił się w domu Margarity
Co sie stało?-zapytała przestraszona,była w szlafroku
Zabiłem ją-powiedział-Zabiłem
Zabiłes Sofie?-zapytała
Nie,Dore-odparł
Kim ona była?-pytała
Aaron który był w drugim pokoju podsłuchiwał ich rozmowe
Pielegniarka która wzieła dziecko Sofii i moje i oddała jej bratu i jego żonie-powiedział-Chciała powiedziec Sofii prawde,ale zabiłem ją i juz nikomu nie powie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:59:22 04-04-07    Temat postu:

Odc.63

Jesteś mordercą-powiedziała Margarita-Zabiłes człowieka
Nikt sie juz nie dowie że Marife to dziecko Sofii i moje-mówił
Jestes podły,nie rozumiem jak mogłam byc z tobą-rzekła
Nadal ze mną jeses-usmiechał się
Nie,juz od dawna nie jestem z tobą inie bede,nie kocham cię zawsze mi sie podobałes ale
cie juz nie kocham rozumiesz nie kocham-krzyczała kiedy on zaczął ją szarpać-Zostaw mnie draniu!
Nie,jestes nadal moja nie mozesz mnie zostawić!-krzyczał
Mogę!-powiedziała-Nie chce być z tobą
Ale musisz inaczej...-wymierzył w nią pistolet-Umrzesz
No zabij mnie,nie chce bc z tobą zrób to zabij mnie! Jestes sukinsynem pozbawionym uczuć nienawidze cie nigdy nie zaznasz szczęścia!Nigdy!-Enrique nie wytrzymał i strzelił do niej,wteedy też z ukrycia wybiegł Aaron
Margarita!Kochana-usiadł przy niej
Enrique nie wiedział co zrobic,ale wybiegł z mieszkania Aaron chciał za nim pobiec
ale nie chciał zostawiać samej Margarity
Aa...Aaron-szeptała-Kocham cię
Ja tez cie kocham,ale nie umieraj prosze,nie zostawiaj mnie,nie potrafie bez ciebie życ błagam nie opuszczaj mnie-mówił mając łzy w oczach
Bądź szczęśliwy...i...spraw żeby zwycięzyła sprawiedl...iwość-umarła
Nie!!!!!!!!!!!Margarita!!!Nie umieraj tylko nie to!!!-płakał nad zwłokami ukochanej kobiety-Enrique Aldamo przysiegam nie daruje ci tego,nie daruje
Ramon i Elisa jedli obiad
Jak było w pracy?-zapytała
Dobrze-odpowiedział-A ty wychodziłas gdzies?
tak,byłam na zakupach-odpowiedziała
Nagle przerwał im telefon
Halo-odebrał Ramon
Ra...Ramon-usłyszał znajomy głos
Sofia?Co sie stało?Czemu masz taki dziwny głos?-pytał przejety
Dora nie żyje-powiedziała
Ta pielegniarka?-zapytał-Straszne
Przed smiercią wyznała mi że to mój brat ijego zona mają Marife-powiedziała wstrząsnieta


Piosenka do sceny smierci Margarity

Juanes-A dios lepido
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin