Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Vendido - odcinek 22
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 25, 26, 27  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:32:17 13-11-11    Temat postu:

Dziękuję Cami Pablo faktycznie nie dowierza, że ot tak został skierowany prosto do swojej matki, o której istatnieniu nie wiedział przez jakże długi czas. Tym bardziej, że jest dorosłym mężczyzną i wiadomym jest, że nie ma już takiego parcia na pogłębianie więzi z rodzicielką.

A Tiberio...Dotychczasowy opis postaci w jasny sposób klaruje jego bohatera, który bez wątpienia należy do najbardziej brutalnych i nieczułych...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19237
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:29:07 13-11-11    Temat postu:

Odcinek bardzo ciekawy.
Zachowanie Pablo jest jak najbardziej zrozumiałe. Jestem ciekawa co będzie z nim dalej.
Oj ta Livi. Wpakowała się w ogromne kłopoty. No i w dodatku ten Daniel, który nie wie co robić.

Z niecierpliwością czekam na kolejny odcinek no i zapraszam do mnie na 1 odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:40:28 13-11-11    Temat postu:

Pabla czekają jeszcze nie lada wzloty i upadki, podobnie, jak samą Livię - co z tego jednak wyniknie, przekonasz się w przyszłości
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dull
Generał


Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 8468
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:55:04 13-11-11    Temat postu:

Odcinek mrożący krew w żyłach. Zwłaszcza druga część. Tiberia jest taki okrutny!!! Ciekawi mnie co zrobi Daniel.

Pablo słusznie jest nieufny wobec kobiety, która powiedziała mu, ze jest jego matką. Musi to być dla niego ciężka sytuacja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kenaya
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 3011
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:07:19 13-11-11    Temat postu:

No i mamy drugi odcinek
Muszę powiedzieć, że Pablo dobrze zrobił, że zażądał badań DNA, w końcu to najrozsądniejsza rzecz jaką mógł zrobić, tym bardziej, że żył przez 27 lat jako sierota Jak widać pieniądze i przepych wcale go nie obchodzą, ale zastanawiam się jaką odegra tu rolę i jaki będzie miał stosunek do siostry która jakby nie było, cierpi by on mógł wrócić do domu
To co się dzieje wokół niej to się nie mieści w głowie normalnie. Nie wiem jak w taki sposób można traktować kobietę. Jak można być takim....neandertalczykiem .... ech.....pozostaje mi czekać na kolejny odcinek. Bo nawet jakbym próbowała odgadnąć cokolwiek, to nie sądzę bym nawet po części wpadła na właściwy trop

P.S. A i odpowiadając na Twoją prośbę. Mam na imię Magda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:50:46 13-11-11    Temat postu:

Miło mi Cię zatem poznać Madziu Postać Pabla jest bez wątpienia jedną z pierwszoplanowych, dlatego wokół niego będzie się dużo działo. Tym bardziej, że jego przeszłość w brutalny sposób o sobie przypomni...

Justyś, Tiberio to faktycznie człowiek z kamieniem zamiast serca, który jeszcze nie raz pokaże na co go tak naprawdę stać...Będzie zatem mrocznie, groźnie i bardzo niebezpiecznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalka0125
Mocno wstawiony


Dołączył: 25 Sie 2011
Posty: 6285
Przeczytał: 32 tematy

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:45:47 13-11-11    Temat postu:

Odcinek drugi świetny robi sie co raz ciekawie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Contigo
Detonator
Detonator


Dołączył: 10 Paź 2011
Posty: 412
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:54:48 13-11-11    Temat postu:

Pablo postąpił najlepiej jak tylko mógł, żądając badań DNA. Jego pozycja jest nie do pozazdroszczenia. Również zastanawia mnie fakt jaki będzie miał stosunek do siostry, do całej sytuacji i matki, gdy dowie się, że został na nią "wymieniony". I jaką rolę tutaj odegra.

Końcówka zdecydowanie najlepsza, wiesz, jak utrzymać człowieka w napięciu. Jak postąpi biedny Daniel, czy ulegnie namowom Tiberia? Poza tym chciałam ci powiedzieć, że postać tego ostatniego wykreowałaś wręcz mistrzowsko. Oczywiście, inni mogą mówić, że to bestia bez uczuć, ale prawda jest taka, że to właśnie takie postacie nakręcają całe opowiadanie. Poza tym gra go Roberto, którego szczerze uwielbiam <3
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:08:28 13-11-11    Temat postu:

Dziękuję, Sylwio za docenienie mej pracy włożonej w wykreowanie bohatera, jakim jest Tiberio. Faktycznie, takie przysłowiowe wcielenia samego diabła mogą budzić nie lada kontrowersje - choć zawsze wychodzę z założenia, że cenić kreację bohatera to nie to samo, co pochwalać jego postępowanie. Stąd też doskonale Cię rozumiem, bo we wszystkich dotychczasowych telenowelach, które oglądałam dopatrywałam się właśnie takich mrocznych perełek, jak przedstawiony u mnie, Ruiz

Postać Pabla będzie zaś z nami do samego końca, więc na pewno będziesz miała okazję dogłębniej go poznać, i to pod każdym wzgledem.

Natalka, dziękuję
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:26:01 15-11-11    Temat postu:

ODCINEK 3


- Nie mogę... - powtórzył Daniel, cofając się w kierunku okratowanych drzwi. Nim jednak zdążył w ogóle przekroczyć ich próg, Tiberio znalazł się tuż przy nim, wymierzając lufę pistoletu, w sam środek jego czoła.
- Ostrzegam Cię, jest naładowany - wysyczał, odbezpieczając broń - I albo wykonasz mój rozkaz, albo jednym pociągnięciem za spust wpędzę Cię do grobu, wybieraj!!! - w oczach Moralesa zabłysł strach, skutecznie przepleciony z wizją rychłej śmierci. Trybiki w jego głowie zaczęły więc pracować na najwyższych obrotach, starając się podjąć najrozsądniejszą, w zaistniałej sytuacji, decyzję.
- Dobrze - wyszeptał, blady niczym kreda - Zrobię to...
- Po moim trupie... - odparła Livia, odkrztuszając krew, która napłynęła jej do ust po ostatnim ciosie, wymierzonym twardą ręką Ruiza. Podnosząc się z ziemi, spojrzała agresywnie w niespokojne oczy Daniela, próbując tym samym odwieźć go od swojego zamiaru. Jej starania okazały się jednak kroplą wody w morzu, bowiem nikt rozsądnie myślący nie zrezygnowałby z własnego życie, kosztem innej osoby. I ona doskonale to rozumiała.
- Morda! - ryknął Tiberio, wracając do ofiary i pociągając ją za włosy ku górze - Jest Twoja, młody! Niech poczuje piekielny ból, który przewierci jej wnętrzności na wylot! - popchnął dziewczynę w ramiona Moralesa, który niepewnie dotknął obolałego policzka Livii.
- Postaram się być, jak najbardziej delikatny - szepnął do jej ucha, rozpinając przy tym powoli zamek jej spodni. Łzy, które mimowolnie spłynęły po policzkach kobiety, rozdzierały mu serce, uświadamiając, że wpakował się w prawdziwe bagno. Nigdy wcześniej nie był tak naprawdę złym człowiekiem. Ba, nigdy nawet nie przeszło mu przez myśl, by brać kobiety siłą. Zaistniała sytuacja zmusiła go jednak do wyrzeczenia się wszelkich zasad moralnych i wyznawanych wartości.
- k***a, nie miałem na myśli takich ckliwych scenek! - zaoponował Tiberio, przyglądając się z niesmakiem delikatności, z jaką Młody próbował posiąść jego nowy towar - Masz ją zerżnąć, rozumiesz??! Czy mam Ci pokazać??! - pociągnął Livię za ręką i popchnął ją na ścianę. Z kieszeni spodni wyciągnął scyzoryk, którym jednym, sprawnym cięciem pozbył się koszulki dziewczyny, obłapiając przy tym jej krągłe piersi. Gdy więc ta zaczęła go kopać i drapać po całej twarzy, w geście jakiejkolwiek obrony, wymierzył jej potężny cios prosto w brzuch. Kobieta upadła na zimną posadzkę, próbując złapać oddech, jednak przychodziło jej to z niezwykłym trudem.
- Teraz Twoja kolej...Pokaż na co Cię stać - ponaglił Daniela, nie przestając przy tym mierzyć do niego z broni. Mężczyzna zsunął więc swoje spodnie i bokserki, a następnie pozbył się jeansów dziewczyny, by w efekcie końcowym wejść w jej ciasną i obolałą kobiecość. Na nic zdały się zatem krzyki, łzy i opór, stawiane przez Livię. Jej ciało po raz kolejny stało się bowiem narzędziem w chorej grze, której zasad nadal nie potrafiła zrozumieć. Efekt był tym brutalniejszy, że z każdym gwałtem nie tylko traciła cząstkę siebie i swojej godności, ale także cząstkę człowieczeństwa, stając się tym samym zwykłym pionkiem - bez uczuć i możliwości wyboru.

******

Po porannym spotkaniu ze swoją domniemaną matką i wykonaniu podstawowych badań, mających ustalić jej ewentualne rodzicielstwo, pożegnał ją zwykłym "do widzenia", kierując się w stronę wyjścia.
- Synku! Dajmy sobie szansę, na lepsze poznanie...Proszę Cię! - krzyknęła za nim rozpaczliwie, Ricarda, przyglądając się, jak odchodzi. Mężczyzna, niczym jednak niewzruszony, puścił jej słowa mimo uszu, opuszczając z ulgą mury kliniki.
- To wszystko nie mieści mi się w głowie - jęknął zdezorientowany, dosiadając swoją czarną maszynę, którą nie bez powodu zostawił na strzeżonym parkingu. Od dobrych kilku dni czuł się totalnie zagubiony, w otaczającej go rzeczywistości, zadając sobie przy tym liczne pytania na temat swojego pochodzenia. Nie był bowiem nawet pewien, czy cieszy się z odzyskania matki. Co prawda wielokrotnie wyobrażał sobie jej osobę podczas długich, bezsennych nocy, kiedy był jeszcze dzieckiem, jednak teraz, w wieku dwudziestu siedmiu lat, które przeżył jako sierota, nie potrzebował nadgorliwej rodzicielki. Tym bardziej, że w swoim mniemaniu wyrósł na przyzwoitego i odpowiedzialnego człowieka. A zważając na mroczną przeszłość, która dotkliwie go doświadczyła, cieszył się tym bardziej z tego, kim jest obecnie.
- Nareszcie się pojawiłeś, Pablo... - usłyszał za plecami, parkując motor na tyłach swojego skromnego, ale przytulnego domu. Najgorsze w tym wszystkim było jednak to, że osoba, do której ów głos należał, nie była mu obca. Odwrócił się więc w stronę swojego towarzysza, stojącego w zacienionym miejscu, nieopodal jednego z drzew i popalającego z uwielbieniem papierosa - Mam nadzieję, że nie zapomniałeś o swojej powinności...Eliminacja dłużników jest bowiem tylko i wyłącznie kwestią czasu...

******

Kończąc dyżur czuł się wypompowany ze wszelkiej energii. Dwadzieścia cztery godziny na nogach to stanowczo zbyt długo, jak na młodego lekarza... - jęknął w duszy Rafael, przysiadając z ulgą na krześle i opierając głowę na jego twardym oparciu. Sprawa wyglądała tym fatalniej, że przez całą noc przywożono do nich ofiary ostatniego wypadku, który miał miejsce na drodze stanowej US-1. W efekcie czego nie miał nawet chwili, by dostarczyć swojemu organizmowi porządną dawkę kofeiny.
- Kawy?? - usłyszał wesoły głos jednej z pielęgniarek, a swojej najlepszej przyjaciółki - Anity. Uniósł więc znacząco jedną z powiek, przyglądając się z rozbawieniem młodej blondyneczce, która w brutalny sposób szczuła go aromatem świeżo zaparzonego napoju.
- Jezu, skąd Ty bierzesz jeszcze energię po tak męczącej nocy... - żachnął się, wyciągając swój pusty kubek przed siebie.
- Tajemnica - uśmiechnęła się, nalewając mu pysznej, czarnej kawy, od której bez wątpienia oboje, byli uzależnieni.
- Mmm, tego mi było trzeba - przyznał, upijając kilka dużych łyków - Jesteś aniołem...
- Twoim mogę być - zaśmiała się poklepując go krzepiąco po ramieniu - Ale pod jednym warunkiem...Mógłbyś mnie dziś odwieźć do domu.
- Wiedziałem, że nie ma nic za darmo - zrobił wymowną przerwę, po czym dodał - Masz to, jak w banku!


[link widoczny dla zalogowanych]

Anita (Ana Layevska)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Anna.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 10 Lis 2010
Posty: 19237
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Podkarpacie ;***
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:49:14 15-11-11    Temat postu:

Odcinek genialny
Scenka z Livi zapierajaca dech w piersiach. Jest mi jej okropnie żal. Daniel nie miał wyboru. Mam wrażenie, że on tam jest tylko z jakichś albo powaznych powodów albo został zmuszony by tam być...

Ciekawa jestem o jaką eliminacje dłużników chodziło koledze Pablo ...

Ana jako Anita bd tu zapewne taką radosną duszyczką dla doktora.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:56:12 15-11-11    Temat postu:

Powody, dla których Daniel podjął się tej pracy, wyjdą na jaw już wkrótce - choć prawdą jest, że nawet w najśmielszych snach nie przypuszczał, do czego zostanie tak naprawdę zobowiązany.

Kwestia długów Pabla jest dużo bardziej skomplikowana, niż można by przypuszczać. A Anita faktycznie będzie takim chodzącym promyczkiem słońca

Dziękuję za odwiedziny, Aniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
CamilaDarien
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 4084
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cieszyn
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:29:59 15-11-11    Temat postu:

Daniel nie chciał zgwałcić dziewczyny, ale zmusiły go okoliczności

Pablo zignorował prośbę matki i po prostu sobie poszedł
Dobrze zrobił
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dull
Generał


Dołączył: 14 Wrz 2010
Posty: 8468
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:07:23 15-11-11    Temat postu:

Odczuwam dość dziwne emocje, czytając sceny gwałtu. Jest mi strasznie szkoda dziewczyny, bo to niewyobrażalne, ze matka mogła zgotować córce taki los.
Daniel widać, że nowy w tej branży i sam się boi Tiberia.

Pablo jest nieufny w stosunku do matki, ale w ogóle mnie to nie dziwi.

A więc Rafael jest lekarzem? A kim dla niego jest Anita? Zwykłą koleżanką z pracy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
madoka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2010
Posty: 30685
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:16:03 15-11-11    Temat postu:

A mnie się je wyjątkowo trudno pisze - ale podejmując się takiego tematu, w głębi duszy wiedziałam, co mnie tak naprawdę czeka...I choć piekielnie szkoda mi Livii, to wiem, że jej życie nie skończy się w tej zapyziałej dziurze, w brudnej celi, u boku jakiegoś napalonego gacha, także cierpliwości. Przebrniemy przez te brutalne sceny razem.

Mhm, Rafael jest lekarzem...A Anita, hmmm...By zbyt dużo nie zdradzić Ci na tym etapie - powiem jedynie, że jak zostało napisane jest jego przyjaciółką...Ofc, bez żadnych podtekstów

Cami, zarówno Pablo, jak i Daniel znaleźli się w dość nietypowych okolicznościach, które będą miały dla obu kontynuację w przyszłości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 25, 26, 27  Następny
Strona 3 z 27

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin