Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

E L James [Pięćdziesiąt twarzy Greya i inne książki ]
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Książki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Roberta Monterrubio
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 17 Paź 2013
Posty: 852
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 3/3
Skąd: Latinowood ;)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:01:37 07-12-13    Temat postu:

Fuuuj, nienawidzę takich książek Książki mają człowieka rozwijać, a nie wywoływać obrzydzenie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiOva
Mocno wstawiony


Dołączył: 20 Gru 2010
Posty: 7344
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:30:01 14-12-13    Temat postu:

Ja cała trylogie przeczytalam w wakacje w trochę ponad tydzień . Wiec biorąc pod uwagę że każda część miała coś ponad 600 stron to ksiązka musiała mi sie bardzo podobać .

Postać Christiana Greya mmm oj nie jedna dziewczyna na jego punkcie by zwariowała chociaż musze przyznać że często sie zastanawiałam czy była bym sklonna dla niego zrobić to co robiła Ana , i moja odpowiedź brzmi ze pewnie jeśli bym spotkała takie cudo jak Grey to i owszem
Anastasia jak dla mnie była dziewczyną która mi w tej ksiazce bardzo odpowiadala . Wiele było osob, które ją bardzo skrytykowalo ale jak osobiście byłam bardzo do niej pozytywnie nastawiona

Ich związek i kontrakt Oczywiście bardzo perwersyjny ale no cóż przecież cała ksiazka sie na tym opierała

Moja ocena ksiązki to zdecydowanie 6/6.

Jeśli chodzi o film to na pewno obejrzę chociaż nie zachęca mnie za specjalnie obsada Ale wiadomo każdy inaczej sobie wyobraził książkowego boga sexu

Co do innych ksiązek na zasadzie 50 twarzy greya które rozgromiły maszyne ksiązek erotycznych to niektóre mi przypadły do gustu a inne nie . Ale w wiekszości nie mogły mnie już zaskoczyć tak jak 50 twarzy greya bo w sumie w tej trylogi 50 odcieni szarości możemy znaleźć dosłownie wszystko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiOva
Mocno wstawiony


Dołączył: 20 Gru 2010
Posty: 7344
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:35:32 14-12-13    Temat postu:

iva napisał:
Alvidaa napisał:
Gdyby były kolejne części- przeczytała bym je i fajnie by było przeczytać to od punktu widzenia Christiana.



Tez ciekawa jestem wersji Christiana. Ciekawe kiedy ją napiszą


Z tego co wiem to prace nad tym autorka zaprzestała po opiniach ze sobie z tym nie poradzi i odradzali jej to , bo łatwiej pokierować losami niewinnej dziewczyny a inaczej taką postacią jak Christian Grey .

Ale ja osobiście mam nadzieje że książka z pryzmatu Christiana sie pojawi bo trylogia przypadła mi bardzo do gustu .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:07:25 15-12-13    Temat postu:

Ale przecież to będzie nudne - wiemy już co się stało i jak to się skończyło, a tworzenie drugiej trylogii tylko po to by poznać myśli Christina... nie wiem, jakoś mnie to nie przekonuje. To musiałby napisać facet - pani James obawiam się, że nie poradziłaby sobie z tym z tak ubogim zasobem słownictwa, a poza tym ogólnie kobiecie trudno wczuć się w to, co siedzi w głowie facetowi, zwłaszcza tak pokręconemu jak Grey. Poza tym - Ana miała swoją wewnętrzną boginię (która mnie straszliwie irytowała), jakie będzie alterego Christiana? Mały cherubinek, siedzący na jego ramieniu i namawiający przy każdej okazji do porzucenia dotychczasowego życia? No i Ana za każdym razem przeżywając orgazm rozpadała się na milion kawałków, a Christian co? Będzie eksplodował jak fajerwerki w sylwestra Nie, ja sobie tego nie wyobrażam i zdecydowanie nie sięgnę po tę książkę. Wystarczy, że już na to badziewie się skusiłam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:49:50 15-12-13    Temat postu:

Treść wiadomości została usunięta

Ostatnio zmieniony przez Suechan dnia 0:57:27 07-07-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
KasiOva
Mocno wstawiony


Dołączył: 20 Gru 2010
Posty: 7344
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:36:43 16-12-13    Temat postu:

Znaczy jeśli powstanie ta książka to na pewno ją przeczytam bo mnie trylogia bardzo się podobała i w sumie mam do niej pewnego rodzaju słabość. Ale muszę przyznać że autorka nie poradziła sobie za dobrze bo było bardzo dużo wyrazów i jej zwrotów które się bez przerwy powtarzały lecz no ja nadal bedę stawała w obronie tej trylogii
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:28:40 16-12-13    Temat postu:

Tak naprawdę całą akcję, która toczyła się przez około 1800 stron można by spokojnie zmieścić w 600 stronach, gdyby tylko wywalić nic nie wnoszące do akcji kolejne sceny łóżkowe ;P Fabuła ogólnie rzecz ujmując - płytka jak woda w kałuży po letniej mżawce, słownictwo autorki bardzo ograniczone jak na około 50-letnią kobietę, która swoje z pewnością w życiu przeszła, same zaś sceny łóżkowe - kiepskie w sensie ich opisu, momentami skrajnie naiwne (kosmiczny orgazm już za pierwszym razem - szczęściara z tej naszej Any ;P), a tytułowy Grey choć wychodzi "krótkodystansowca", to okazuje się, że może za razem, zawsze i o każdej porze, obojętnie jakby nie był zmęczony - prawdziwa seksmaszyna (kurde, naprawdę z tej Any szczęściara ;P). No, ale w końcu to tylko wątpliwej jakości powieść, w dodatku inspirowana "Zmierzchem", a nie prawdziwym życiem
Dobry odmóżdżacz i tyle. Jego fenomenu nie zrozumiałam i nie pewnie już nie zrozumiem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:01:42 17-12-13    Temat postu:

Eillen napisał:
Tak naprawdę całą akcję, która toczyła się przez około 1800 stron można by spokojnie zmieścić w 600 stronach, gdyby tylko wywalić nic nie wnoszące do akcji kolejne sceny łóżkowe ;P Fabuła ogólnie rzecz ujmując - płytka jak woda w kałuży po letniej mżawce, słownictwo autorki bardzo ograniczone jak na około 50-letnią kobietę, która swoje z pewnością w życiu przeszła, same zaś sceny łóżkowe - kiepskie w sensie ich opisu, momentami skrajnie naiwne (kosmiczny orgazm już za pierwszym razem - szczęściara z tej naszej Any ;P), a tytułowy Grey choć wychodzi "krótkodystansowca", to okazuje się, że może za razem, zawsze i o każdej porze, obojętnie jakby nie był zmęczony - prawdziwa seksmaszyna (kurde, naprawdę z tej Any szczęściara ;P). No, ale w końcu to tylko wątpliwej jakości powieść, w dodatku inspirowana "Zmierzchem", a nie prawdziwym życiem
Dobry odmóżdżacz i tyle. Jego fenomenu nie zrozumiałam i nie pewnie już nie zrozumiem.


Wyjęłaś mi to z ust. Dosłownie. I widzę, że duża fanka Damona (jak i ja, hehe).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:34:48 17-12-13    Temat postu:

Cieszę się, że jeszcze ktoś myśli podobnie, bo już myślałam, że jestem w tej kwestii osamotniana i tylko ja nie zachwycam się Grey'em
Fanka Damona? Hmm... raczej Iana, bo samo TVD porzuciłam w trzecim sezonie ;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:30:54 17-12-13    Temat postu:

Treść wiadomości została usunięta

Ostatnio zmieniony przez Suechan dnia 0:56:14 07-07-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:09:50 17-12-13    Temat postu:

Nie wiem, ja się już w to zagłębiać nie zmierzam - jakieś więzi, sobowtóry, za dużo zamieszania jak dla mnie ;P Od czasu do czasu tylko na YT oglądam sceny z Deleną - ale wyłącznie ze względu na Iana, który (żeby post nie był tak całkiem nie na temat) miałam nadzieję, że zagra Greya, wtedy poszłabym do kina tylko żeby na niego popatrzeć ;P A teraz cieszę się, że nie dostał tej roli, bo zupełnie nie wyobrażam sobie tego filmu.
Wracając zaś do TVD, to miałam to szczęście, że najpierw sięgnęłam do książki a dopiero potem zaczęłam oglądać serial. I muszę powiedzieć, że choć to nie jest literatura górnych lotów, to wciągnęłam się - chyba nawet bardziej niż w Greya Wprawdzie całej serii nie przeczytałam, bo już potem też to się zrobiło jakieś dziwne - choćby z transformacją Eleny w wampira, anioła i jeszcze tam jakąś ponadnatrualną istotę - ale podobało mi się to nawet. Co więcej, nie mogłam przeboleć, jak zobaczyłam, że serialowa Elena nie jest blondynką ;P Brakowało mi też w serialu książkowej Meredith i zdecydowanie bardziej wolę książkowy pierwowzór Bonnie Na szczęście Damon i tu i tam ma swój urok ;D No, ale to nie temat na ten temat, więc skończę już ten wywód
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:16:32 17-12-13    Temat postu:

Racja, faktycznie odbiegłam od tematu. Tak czy owak, porównanie Greya do Zmierzchu graniczy z absurdem. Na podsumowanie.

Ostatnio zmieniony przez Suechan dnia 23:16:47 17-12-13, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:21:23 17-12-13    Temat postu:

Tu nie chodzi o porównywanie Greya do Zmierzchu ale o to, że pierwotnie, gdy pani James publikowała Greya na jakimś blogu, to był to fanfik "Zmierzchu" ;P I niestety, widać to jak się czyta Greya, a skoro widzę to nawet ja, osoba, która nigdy nie była fanką twórczości pani Mayer ani też samej sagi zmierzchowej, to chyba faktycznie coś w tym jest - i to coś więcej, niż fakt, że on, jak Edward, jest zabójczo przystojny, a ona, jak Bella, jest straszliwą ciamajdą ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Suechan
Detonator
Detonator


Dołączył: 09 Lis 2013
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:33:57 17-12-13    Temat postu:

Treść wiadomości została usunięta

Ostatnio zmieniony przez Suechan dnia 0:56:49 07-07-15, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Generał


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:46:50 18-12-13    Temat postu:

A dlaczego nie? Sama autorka przyznaje, że stworzyła trylogię Greya z opowiadań jakie pisała w internecie, a które były zainspirowane "Zmierzchem". Ja tam mega fanką twórczości pani Meyer nie jestem, ale znajoma którą całą sagę ma w jednym palcu twierdzi, że nawet niektóre teksty są wręcz żywcem zapożyczone właśnie ze "Zmierzchu" - szczerze powiem, że nie zgłębiłam tego tematu aż tak, ale wystarczy mi zauważalne gołym okiem podobieństwo w kreowaniu postaci i ogólnym zarysie fabuły.
Bella/Ana - młoda kobieta, dziewica, niepewna siebie, impulsywna, naiwna, gotowa dla swojego mężczyzny zrobić praktycznie wszystko.
Edward/Grey - tajemniczy, niebezpieczny mężczyzna, bogaci, nie szczędzą pieniędzy na prezenty dla swoich kobiet, wprawiając je nieraz w zakłopotanie. Faceci prawie idealni Obaj adoptowani, mają rodzeństwo, walczą ze swoją mroczną stroną osobowości. Nawet Mia przypomina Alice w swoim zachowaniu i zamiłowaniu do imprez i zakupów ;P Z grubsza tyle i moim zdaniem przypadkiem tego nazwać się nie da. Oczywiście, że można powiedzieć, że sporo jest książek o takiej fabule i z takimi wątkami, ale chyba nie ma sensu zaprzeczać inspiracji "Zmierzchem" skoro sam autor mówi o tym otwarcie I żeby jasność była - nie jestem fanką ani jednego, ani drugiego, i nie ma dla mnie znaczenia kto dla kogo był inspiracją, bo sposób pisania obu pań pozostawia wiele do życzenia i szczerze mówiąc dziwię się skąd popularność takich "tworów" ;D Dla mnie oba to dobre odmóżdżacze - na wieczory, kiedy chcesz coś poczytać, niekoniecznie zastanawiając się nad tym sensem czytanych słów
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Książki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin