Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mój grzech -Televisa 2009-
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 323, 324, 325, 326  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Mój grzech
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:56:14 06-07-19    Temat postu:

Właśnie oglądam i widzę, że nie jest za wesoło

Dzisiaj nam przypada 74, a jutro w niedziele 75, dobrze liczę, bo przez tą przerwę mi się już trochę pomieszało
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:36:22 06-07-19    Temat postu:

Tak, jutro 75.

Odcinek 75

Julian i Lucrecia znowu razem.

Paulino mnie zachwycił, kiedy wstawił się za Lucrecią i powiedział, że zrobi wszystko, żeby ją uwolnić od Carmela.

Za to Josue mnie załamał, kiedy poszedł do Rosario intrygować przeciwko własnemu bratu i Lucrecii. Taki z niego wielki ksiądz, a nie rozumie, że Lucrecia w świetle nauk kościoła nawet nie jest żoną Carmela? A ja myślałam, że się zmienił...

Julian całkiem szybko zdecydował się zerwać z Loreną, ale ona oczywiście sięgnęła po ostatnią deskę ratunku - zmyśloną ciążę. No to plany Lucrecii i Juliana znowu runęły. Nasi proci nie mają nawet jednego całego odcinka spokoju...

Odcinek 76

No cóż, stało się nieuniknione - Lucrecia dowiedziała się o ciąży Loreny i zostawiła Juliana.

O ile dobrze zrozumiałam, to Lorena rzeczywiście jest w ciąży (Justina wróciła z wynikami testów laboratoryjnych), ale ojcem jest pewnie Miguel. No, to chociaż tyle. I nawet Justina słyszała rozmowę między Loreną a jej ciotką, więc powinna powtórzyć wszystko Julianowi. Teraz Julian musi tylko poczekać, aż dziecko przyjdzie na świat, zrobić testy na ojcostwo i uwolnić się od Loreny.

Jeśli Lucrecia też zaszła w ciążę, to pojawi się kolejny telkowy motyw czyli protka i villana w ciąży w tym samym momencie.

Teresa i Carmelo w końcu dowiedzieli się o tym, że Gabino zabił ich matkę. Biedna Teresa, jej ojciec i brat to mordercy, a matkę straciła będąc jeszcze dzieckiem... Może chociaż ułoży jej się z Manuelem...


Ostatnio zmieniony przez zepeda dnia 12:43:07 08-07-19, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:31:15 08-07-19    Temat postu:

Odcinki 69-76:

Nadrobiłam wreszcie Co to był za maraton, smutny w większej części, przynajmniej odcinek 74/75 był przyjemny

Rosario straszny człowiek, w ogóle jej nie poruszyło to, że jej córka została pobita przez męża Biedna Lucrecia, to jedna z najbardziej doświadczanych przez życie protek, jakie widziałam.

Też mi żal Tere, ogólnie jest taka bezradna z całą swoją sytuacją rodzinną, fajnie by było gdyby coś jednak było między nią a Manuelem Zastanawiam się, czy jest jeszcze ktokolwiek, kto mógłby na 100% potwierdzić, że Gabino zabił żonę?

Fajnie też, że Manuel w miarę dobrze przyjął nowinę o tym, kto jest jego ojcem:)

No to teraz będziemy mieć decydujące tygodnie Akcja faktycznie nabrała tempa:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:44:34 09-07-19    Temat postu:

buldozka napisał:
Zastanawiam się, czy jest jeszcze ktokolwiek, kto mógłby na 100% potwierdzić, że Gabino zabił żonę?


Chyba tylko Justina jest tego pewna, Asuncion nigdy nie miała pewności. Z ciekawości aż sobie włączyłam kawałek drugiego i trzeciego odcinka telki, żeby sobie przypomnieć co tam się dokładnie działo podczas zabójstwa Inez. Dzięki temu przypomniałam sobie, że Inez wezwała do siebie prawnika, żeby zmienić swój testament i wyłączyć z niego Gabino. Ale Gabino odprawił tego prawnika, a potem poszedł do pokoju Inez i ją zamordował. Następnego dnia przyszedł lekarz i zasugerował zrobienie autopsji, bo ta nagła śmierć wydała mu się podejrzana, ale Gabino kategorycznie odmówił. Więc w sumie zeznania tego prawnika, lekarza, Asuncion i Justiny mogłyby dowodzić winy Gabina.

Odcinek 77

Zszokowała mnie scena, w której Josue zaczął się biczować na ołtarzu kościoła. Co z nim jest nie tak? No i oczywiście już zaczął intygować razem z Rosario. Rosario niby tak nienawidzi Josue, ale dla wspólnej sprawy jest gotowa na współpracę...

Asuncion w końcu wyznała Matiasowi prawdę o śmierci Inez i Gabina. A jak się dowiedziała o postrzeleniu Juliana to nawet poszła z pretensjami do Carmelo. Szkoda tylko, że nie odważy się wydać go policji...

Lorena ma jakieś podejrzane bóle brzucha, może coś jest nie tak z ciążą?

Justina mnie załamała, powinna od razu pobiec do Juliana i powiedzieć mu o tym, że dziecko może nie być jego, za to ona próbuje pozbyć się Miguela i ciotki Loreny. Serio jej nie przeszkadza, że Julian mógłby jak idiota wychowywać dziecko innego faceta? Może nie, bo w sumie to sama od lat w ten sposób oszukuje Rodolfo...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:26:54 09-07-19    Temat postu:

Odcinek 77:

Hahaha... faktycznie dla Justiny mąż wychowujący nie swoje dziecko nie wiedząc o tym to chleb powszedni

Masakra z tym Josue - najpierw się biczuje, potem kłamie i intryguje, co z tą jego religijnością w końcu?

Dobrze, że Asunsión zaczyna mówić prawdę, chociażby w konfesjonale, ale zaczynam sobie myśleć, że jej postać może przez ten częściowy współudział mieć jednak smutny koniec..

Trochę mnie rozwaliło, jak między sceną spowiedzi, a intrygami Rosario pojawiła się ta reklama soku, gdy Lucrecia stawia dzieciakom sok i sama się nim delektuje ni stąd ni zowąd ;p

Scena porad uczuciowych Lucrecii do Tonii bardzo urocza

Wyczuwam, że Lorena będzie chciała się pewnie zabić, żeby wzbudzić wyrzuty sumienia w Julianie, za ostateczne (mam nadzieje) odwołanie ślubu ;/
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:43:22 10-07-19    Temat postu:

buldozka napisał:
Trochę mnie rozwaliło, jak między sceną spowiedzi, a intrygami Rosario pojawiła się ta reklama soku, gdy Lucrecia stawia dzieciakom sok i sama się nim delektuje ni stąd ni zowąd ;p


Haha, ja najpierw pomyślałam, że to jest sok z jabłek z Milagro i dlatego tak go pokazują. Na szczęście krótka była ta reklama i aż tak nie przeszkadzała.

Odcinek 78

Rosario jak się przejęła tym, że Lorena się źle poczuła. Nagle taki aniołeczek się z niej zrobił... Oczywiście czar prysł, kiedy zobaczyła Juliana.

A Lorena oczywiście musiała zostać w El Milagro ze względu na delikatny stan. I to jeszcze w pokoju Lucrecii.

Jak Carmelo przyszedł do Milagro i zaczął ciągnąć Lucrecię na siłę do domu to już wiedziałam, że się spotkają z Julianem. Julian jak zwykle się za Lucrecią wstawił.

Pod koniec odcinka Lorena zobaczyła jak się zachowuje Rosario, jak traktuje Juliana i Lucrecię, i chyba nawet trochę doceniła Lucrecię.

Poza tym Renata dowiedziała się o okolicznościach śmierci Ernesta i pewnie teraz wykorzysta ten fakt przeciwko Carmelo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:22:29 10-07-19    Temat postu:

Odcinek 78:

Żenujące było zachowanie Rosario w stosunku do Loreny, ta przesadna opiekuńczość, szkoda, że dla własnej córki nigdy nie była w stanie tak się zachowywać ;/

Szkoda, że Julian nie zadbał o ten wisiorek po tym, jak Lorena mu go zerwała, tylko w sumie zostawił go jej, zamiast jej go odebrać.

Fajnie, że Julian pojawił się w odpowiednim momencie, żeby obronić Lucrecię przed Carmelo.

Czy mi się wydaje, czy ciotce Loreny podoba się Rodolfo?

Odcinek 79:

Straszny odcinek - Carmelo ostatecznie okazał się totalnym bydlakiem Aż musiałam sobie włączyć początek kolejnego, żeby się upewnić, co się stanie, ale niestety Carmelo zgwałcił Lucrecię

Jedyny plus to to, że wydaje się, że jest może szansa na fajną kobietę dla Rodolfo..


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 23:17:47 11-07-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:06:59 13-07-19    Temat postu:

Odcinki 79-81

Ten gwałt na Lucrecii już sobie kiedyś zaspoilerowałam, zastanawiałam się tylko, kiedy ten moment nadejdzie. Oczywiście bardzo mi szkoda Lucrecii, ale przecież prawnik ją ostrzegał, że lepiej będzie, jak on zaniesie pozew rozwodowy... Carmelo mógł ją w szale nawet zabić. Ale Lucrecia starała się być odważna i niestety słono za to zapłaciła.

Straszna była później scena, kiedy Lucrecia zaczęła mówić Delfinie, że to wszystko jest karą za jej grzechy z dzieciństwa. A ten cholerny Carmelo sobie po wszystkim poszedł do knajpy, cały dumny z siebie. Asuncion niby mówiła, że Carmelo musi za to zapłacić, ale jak Lucrecia ją poprosiła o milczenie, to temat się urwał. Powinna go w końcu zadenuncjować, na co ona jeszcze czeka, na kolejny wypadek, który skończy się czyjąś śmiercią?

W końcu wyszła na jaw sprawa z Paulino i Josue. Szkoda mi się zrobiło Josue, ale jeszcze bardziej Rodolfa. Tak jak pisałaś, fajnie, że jednocześnie na horyzoncie pojawiła się jakaś sympatyczna kobieta, z którą będzie mógł sobie ułożyć życie. Podobało mi się też, że w tej całej sytuacji Julian potrafił zachować zimną krew i pomógł wszystkim członkom swojej rodziny, nawet tej nieszczęsnej Justinie. Swoją drogą, ciekawe co dalej z nią będzie, bo Rodolfo już na pewno jej nie przebaczy, a z Ordoricą sama zerwała.

Rosario wyrzuciła Blanquitę z Milagro. No cóż, Blanquita była trochę nieostrożna z tą Renatą, niepotrzebnie tak cały czas wchodziła z nią w sprzeczki, to było oczywiste, że z nią nie wygra. Ale z drugiej strony dobrze, że w końcu się wyniosła z Milagro, po co żyć w takiej atmosferze i z Rosario wiecznie krzyczącą, że to jej dom.

**

buldozka w czwartek wyjeżdżam, do końca tygodnia raczej nie będę mieć okazji oglądać planowo MP. Dlatego postanowiłam, że wszystkie odcinki z tego tygodnia obejrzę jeszcze przed wyjazdem. Piszę o tym, bo moje komentarze odcinków też postaram się wstawiać na bieżąco, więc przed czytaniem zwróć uwagę na numery odcinków, żebyś przypadkiem nie przeczytała jakiś spoilerów.

Tak dla porządku rozpisałam odcinki, które planowo powinniśmy w tym tygodniu obejrzeć:
15.07 → 83
16.07 → 84
17.07 → 85
18.07 → 86
19.07 → 87
20.07 → 88
21.07 → 89

Dodam jeszcze, że świetnie mi się ogląda MP "hurtowo", np. dwa odcinki pod rząd. W sumie to powoli zbliżamy się już do końca telki, cały czas dużo się dzieje... Nie miałabym nic przeciwko temu, żebyśmy od przyszłego tygodnia przeszły z jednego odcinka dziennie na dwa. Jeśli nie codziennie, to chociaż w same weekendy. Ale oglądasz też Sorti, więc pewnie nie dasz rady.

Odcinki 82-83
To było w sumie oczywiste, że ojcem dziecka Loreny jest Miguel, a nie Julian. Cały czas się tylko zastanawiałam czy Lorena poroni naturalnie, w wyniku wypadku czy sama uknuje jakąś intrygę, żeby się pozbyć ciąży. Wizyta Loreny u ginekologa tylko to potwierdziła.

Biedna Teresa, w końcu dowiedziała się, że Manuel jest zakochany w Lucrecii. Nie dziwie się, że jest rozgoryczona, bo niestety rzeczywiście tak to wygląda, że wszyscy w tym San Pedro się podkochują albo mają obsesję na punkcie Lucrecii.

Rosario jak zwykle pokazuje swoją hipokryzję. Zagroziła Carmelo, żeby więcej nie podnosił ręki na Lucrecię, chociaż kiedy poprzednim razem to zrobił, to jeszcze się z tego cieszyła...

Swoją drogą scena, w której Lucrecia przywala temu durniowi z bicza była zajefajna. Bardzo bym chciała, żeby on już jej więcej nie skrzywdził w żaden sposób, ale sama wiem, że szanse są niewielkie, za dużo jeszcze odcinków przed nami. ;(

Ach ten Modesto, po co poszedł do Fidela. Cały czas się bałam, że Fidel mu coś zrobi. Nie spodziewałam się, że może być na odwrót. Na szczęście Modesto szybko zareagował i zajął się sprawą od strony prawnej, no a sam Fidel raczej nie będzie chciał mieć do czynienia z policją i prawem, więc sobie odpuści. Gorzej będzie, jak się wyleczy i zdecyduje się zemścić.


Ostatnio zmieniony przez zepeda dnia 0:36:32 16-07-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:16:25 16-07-19    Temat postu:

Odcinek 84

No niee… Tylko nie to. Odkąd Lorena potwierdziła fakt, że jest w ciąży z Miguelem, tylko się zastanawiała jak wybrnąć z tej sytuacji wyciągając z niej jak największe korzyści, no i sobie wymyśliła… Zaczęła się szarpać z Lucrecia na szczycie schodów i celowo spowodowała swój upadek. Wszystko po to, żeby cała wina spadła na Lucrecię, żeby została po raz kolejny oskarżona o zabicie dziecka i żeby wyrzuty sumienia nie dały jej spokoju do końca życia i raz na zawsze odseparowały ją od Juliana. Co za dziewucha… Mam tylko nadzieję, że może jednak nie straci tej ciąży… A i tak nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego co się teraz stanie z Lucrecią… ;(

Oprócz tego Rosario i Paulino dowiedzieli się o tym, że Renata miała romans z Carmelo i wyrzucili ją z Milagro. Została w takiej samej sytuacji jak Justina.

Za to Justina chyba znalazła wyjście z sytuacji – poszła do Ordorici i wcisnęła mu bajeczkę o tym, że to dla niego rzuciła Rodolfa.

Odcinek 85

No i Lorena straciła ciążę. Załamałam się jak to usłyszałam, miałam jakąś cichą nadzieję, że może jednak stanie się inaczej… Co teraz będzie z tą biedną Lucrecią. Może nawet Julian przestanie wierzyć w jej niewinność… Po cholerę Rosario ją wpuszczała prosto do pokoju Lucrecii?!

W tym wszystkim zaskoczyło mnie, kiedy Rosario przejrzała Lorenę. Fakt, Rosario ma do tego talent , ale spodziewałam się, że stanie po stronie Loreny i będzie oskarżać Lucrecię.

Końcówka odcinka też mnie zaskoczyła, policja przyjechała po Lucrecię.

Odcinek 86 i 87

Lorena oskarżyła Lucrecię o próbę zabójstwa i zabójstwo jej nienarodzonego dziecka. Jako, że nikt zdarzenia nie widział, to są jej słowa przeciwko słowom Lucrecii. No i wytłumaczenie Lucrecii rzeczywiście brzmi trochę bezsensownie – Lorena sama rzuciła się ze schodów. Na miejscu Lucrecii próbowałabym jeszcze przekonać wszystkich, że Lorena mogła się po prostu sama potknąć.

Julian próbował coś zadziałać w sprawie Lucrecii, ale no cóż, niewiele się da zrobić. Lorena dała mu ultimatum – albo się z nią ożeni, albo Lucrecia pójdzie do więzienia. Swoją drogą trochę twórcy się nie postarali, mogli wymyślić coś innego, a nie drugi raz motyw „villan może wysłać prota/protkę do więzienia na wiele lat o ile prot/protka nie wezmą z nim ślubu".

Renata uwiodła Josue. Nie spodziewałam się, że tak szybko jej się uda. Może teraz Josue rzeczywiście zrezygnuje z kapłaństwa.

Blanqua po raz pierwszy rozpuściła włosy. Bardzo ładnie tak wygląda, lepiej niż w warkoczach. Szkoda mi jej było, jak Renata znowu się od niej przyczepiła i ją spoliczkowała.

Po odcinku 86. myślałam, że Rosario rzeczywiście przejęła się sytuacją Lucrecii. A teraz powiedziała, że woli Lucrecię w więzieniu niż z Julianem.

Julianowi nie pozostanie chyba nic innego jak pójść na rękę Lorenie… Bo niestety nikt nie chce Lurecii uwierzyć. Mogliby chociaż dokładniej zbadać sprawę, sprawdzić miejsce zbrodni i w ogóle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:57:48 16-07-19    Temat postu:

Postarałam się odpisać, nie podglądając do opisów ;p

Mnie jeszcze pare odcinków zostało do nadrobienia, ale Sorti już nadrobiłam i jestem na bieżąco, więc pomysł z dwoma odcinkami w weekendy bardzo dobry Też o tym kiedyś myślałam, ale już zapomniałam napisać ;p a w tygodniu też możemy czasami po dwa, jakoś się możemy zgadywać na bieżąco

Już mamy faktycznie ultimas semanas, szybko zleciało czas się powoli rozglądać za nową telką

Miłego wyjazdu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:33:59 17-07-19    Temat postu:

Ok, to po tym weekendzie się zaczniemy zgadywać co do liczby odcinków w tygodniu. Ja teraz mam trochę czasu wolnego, więc myślę, że będę mogła się dostosować pod to kiedy Tobie pasuje.

Dzięki.

Odcinek 88 i 89

Rozwaliło mnie jak Justina chciała dać plaskacza Matilde, a ona ją jedną ręką powstrzymała.

Urocza była scena, kiedy Julian siedział w aucie przed komisariatem, żeby być jak najbliżej Lucrecii.

O rany, co ten Carmelo znowu wymyślił? Atak na ciężarówkę z jabłkami Paulino? Ja myślałam, że on jakoś pomoże Lucrecii, pójdzie porozmawiać z Loreną czy coś, a zamiast tego on uknuł kolejną intrygę.

Wow, nie sądziłam, że sprawa Lucrecii się tak nagle rozwiąże. Wszystko dzięki zeznaniu lekarza, który badał Lorenę. Zeznał, że chciała dokonać aborcji. Pokazał też wyniki badań, z których jasno wynikało w którym tygodniu ciąży była, co dowodziło, że ojcem nie był Julian. Wygląda na to, że Lorena nie ma już żadnej broni przeciwko Julianowi i Lucrecii, a za to sama może pójść siedzieć.

Okazuje się, że to Matilde zasugerowała Julianowi rozmowę z lekarzem. Tak myślałam, że ona może kiedyś naszym protom pomóc. W zamian za pomoc Julian obiecał zrzec się prawa do zarządzania majątkiem Loreny.

Julian i Lucrecia rzeczywiście wyjechali z San Pedro i nikt nie wie dokąd dokładnie pojechali. Lorena nie ma już broni przeciwko Julianowi, Carmelo się już chyba trochę nie chce za nimi gonić. Chciałabym, żeby to już był szczęśliwy koniec, ale jeszcze 20 odcinków przed nami. Rosario na pewno coś wymyśli.

Ostatnia scena mnie zostawi w niepewności aż do poniedziałku – przyszły wyniki badań na ojcostwo Josue. Ja obstawiam, że pomimo tej całej akcji, to Rodolfo jest jego ojcem. Inaczej znowu Lucrecia nie chciałaby być z Julianem, „bo mają wspólnego brata”.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:05:21 21-07-19    Temat postu:

Odcinki 80-89:

Wszystko nadrobione Ależ się działo!

Pierwsza rzecz to Justina - ta kobieta to jest na prawdę ciekawa postać, to jak lawirowała pomiędzy tym, czy w końcu zależy jej trochę na tym jej mężu, a tym, że ciągle wraca do jakiegoś kochanka... Ciekawa jest też ta jej przyjaźń z Renatą. Ewidentnie widzi w niej siebie w młodości, zresztą to bardzo widoczne, jak analogiczne są historie obydwu. Nawet obie mają jakąś totalną obsesję na punkcie tego domu w Rio Blanco! Pewnie dlatego Justina ma takie wyjątkowe uczucia do Renaty, w końcu wcale nie musiała jej aż tak pomagać, gdy wyrzucono ją z Milagro, to było nawet przed akcją Renaty z Josue.

Po odkryciu prawdy Rodolfo dosyć brutalnie potraktował Justinę oraz przyjaciół, ale w sumie mu się nie dziwie, ja też bym wolała, żeby przyjaciele (Matias) powiedzieli mi o czymś takim, a nie patrzyli, jak robię z siebie głupka. W końcu ani historia z Gabino, ani Paulino nie była opowiedziana tylko przy spowiedzi, ale także w zwykłych rozmowach.

Oczywiście bardzo się cieszę na relację Rodolfo z Irene, to fajna babka i mają chemię Również Josue z Blanquitą w sumie teraz, jak zaczęli coś między nimi sugerować, to całkiem mi się razem podobają

Lucrecia to jest najbardziej dotknięta przez los protka, jaką oglądałam, ale przynajmniej w ścisłej czołówce. A do tego jest na prawdę twarda, silna i mimo wszelkich niepowodzeń chce się podnieść. Mam teraz porównanie, bo oglądam MJ w Sortilegio, która jest taka bierna i ciągle płacze, czym mnie często denerwuje. Jakie było Twoje zdanie o niej?

Jak Julian przyprowadził tego lekarza, by zeznawał, to aż podskoczyłam z radości, bo skutecznie budowali w tych ostatnich odcinkach tak dramatyczne napięcie, że traciło się nadzieje.

Mam nadzieję, że mimo wszystko prawda o gwałcie wyjdzie na jaw, jestem bardzo ciekawa jak zareaguje Rosario..

Nie mogę uwierzyć, że już prawie kończymy tę telkę. Masz już na oku jakąś na jej zastępstwo? Jak coś od wtorku mogę oglądać po dwa odcinki dziennie

Odcinek 90:

Nie na długo mogliśmy cieszyć się szczęściem Juliana i Lucrecii - Carmelo porwał Lucrecię z samochodu na stacji benzynowej i pewnie pare odcinków zejdzie, zanim ją odnajdą i uratują. Mam tylko nadzieje, że znowu jej nie zgwałci

Co do tego załamania nerwowego Rosario to jakoś nie wiem sama, niby wyglądało bardzo wiarygodnie, ale z drugiej strony nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się, że udaje, żeby ściągnąć Lucrecie do domu.

Za to po raz kolejny mogliśmy oglądać dowody na tą dziwną więź Rosario z Delfiną - wrzeszczą na siebie, kłócą się, ale jednak im na sobie zależy, widać, że Delfina się bardzo martwiła.

Bardzo bardzo podobają mi się Manuel i Tere razem <3 mama nadzieje, że ich sparują ostatecznie

Mąż Irene obserwował, jak żegnali się z Rodolfo, mam nadzieję, że nic jej nie zrobi, ani jemu. W pierwszej chwili, jak było go tylko widać zza drzewa, to myślałam, że to Gabino


Ostatnio zmieniony przez buldozka dnia 16:29:12 22-07-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:09:02 23-07-19    Temat postu:

buldozka napisał:
Nie mogę uwierzyć, że już prawie kończymy tę telkę. Masz już na oku jakąś na jej zastępstwo? Jak coś od wtorku mogę oglądać po dwa odcinki dziennie


Sorry, że tak późno odpisuje, miałam małą obsuwę po wyjeździe. Ale jeśli oglądanie dwóch odcinków dziennie od dzisiaj jest nadal aktualne, to jestem za. Tylko nie wiem czy dzisiaj dasz radę przez moją późną odpowiedź?

Jeśli chodzi o następną telkę, to niestety nie wiem czy w ogóle będę mogła w najbliższym czasie oglądać coś razem. Staram się o wyjazd do pracy za granicę we wrześniu (na jeden miesiąc). To nic pewnego, jak będziemy kończyć MP to dam znać jak wygląda sytuacja. Ale telkę możemy już wybrać, bo nawet jeśli nie damy rady nic obejrzeć teraz, to możemy zacząć na jesieni. Myślałam np. o La Madrastra, Corona de lagrimas, Corazon Salvaje.

Możemy w ogóle zrobić taką dużą listę telek, które nas interesują. Z tego co pamiętam to na razie są tam:
- Corazon Salvaje
- Cuna de lobos (chyba, że jednak obejrzałaś całe?)
- La Madrastra
- Corona de lagrimas
- El manantial
- Angela
- Amores Verdaderos
- Heridas de amor
- Por siempre mi amor

Co byś jeszcze dodała do tej listy?
Oprócz tego kiedyś pisałaś o tym, że obejrzałabyś coś z Wenezueli, czy to nadal aktualne? Bo ja do tej pory oglądałam tylko i wyłącznie telki Televisy i myślę, że pora na jakąś odmianę. A z Wenezueli jest kilka telek, które mnie interesują, np. La Mujer De Judas, Olvidarte jamas i kilka innych, a niewątpliwym plusem jest to, że większość z nich jest w całości na YT.

Odcinek 90

buldozka napisał:
Odcinek 90:

Nie na długo mogliśmy cieszyć się szczęściem Juliana i Lucrecii - Carmelo porwał Lucrecię z samochodu na stacji benzynowej i pewnie pare odcinków zejdzie, zanim ją odnajdą i uratują. Mam tylko nadzieje, że znowu jej nie zgwałci


Jak ten Carmelo porwał Lucrecię, Juliana nie było dosłownie minutę? Pewnie zagroził jej pistoletem. Masakra. I masz rację, teraz na pewno przez kilka odcinków nikt nie będzie wiedział gdzie jest.

buldozka napisał:
Co do tego załamania nerwowego Rosario to jakoś nie wiem sama, niby wyglądało bardzo wiarygodnie, ale z drugiej strony nie zdziwiłabym się, gdyby okazało się, że udaje, żeby ściągnąć Lucrecie do domu.


Mi się wydaje, że załamanie nerwowe Rosario jest autentyczne, w końcu dla niej ucieczka Lucrecii to był najgorszy możliwy scenariusz, była pewna, że nigdy do tego nie dojdzie, a tu taka niespodzianka.

buldozka napisał:
Bardzo bardzo podobają mi się Manuel i Tere razem <3 mama nadzieje, że ich sparują ostatecznie


Mi też się podoba para Manuel i Teresa i też mam nadzieję, że zostaną razem.

buldozka napisał:
Mąż Irene obserwował, jak żegnali się z Rodolfo, mam nadzieję, że nic jej nie zrobi, ani jemu. W pierwszej chwili, jak było go tylko widać zza drzewa, to myślałam, że to Gabino


Haha, dokładnie o tym samym pomyślałam, aż się zdziwiłam, że wskrzesili Gabina. Pewnie teraz jakoś zaatakuje Rodolfo.

Ja się też zastanawiam czy Lorena uknuje jeszcze jakąś ostatnią intrygę czy już jej więcej nie zobaczymy.

Odcinek 91
Myślałam, że Carmelo wywiezie Lucrecię do domku w Rio Blanco albo gdzieś, gdzie trudno będzie ją odnaleźć, a on ją tak po prostu przywiózł do swojego domu. Najmądrzejszy to on nigdy nie był.

Bardzo mi było szkoda Teresy, kiedy ten idiota ją zastraszył i uderzył. Biedna, naprawdę boi się w jakikolwiek sposób pomóc Lucrecii. Nawet Asuncion mi się zrobiło szkoda, chociaż tak naprawdę to ona jest współwinna temu wszystkiemu. Według mnie Asuncion i Teresa powinny poczekać aż Carmelo wyjdzie z domu, szybko wezwać kogoś na pomoc, żeby uwolnić Lucrecię, a potem uciec z domu. Bo chyba nie wyobrażają sobie dalszego życia z tym typem pod jednym dachem? Ale z drugiej strony boją się, że on naprawdę je zabije, szczególnie Asuncion, bo wie, do czego jest zdolny.


Ostatnio zmieniony przez zepeda dnia 20:58:25 23-07-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
buldozka
Komandos
Komandos


Dołączył: 26 Lut 2014
Posty: 600
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:01:20 24-07-19    Temat postu:

Eh, jak pech to pech, jestem do tyłu z wczorajszymi odcinkami bo tak mi doszło dużo pracy, że się nie wyrobiłam po powrocie do domu:(

Ale biorę się za nadrabianie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
zepeda
Idol
Idol


Dołączył: 12 Kwi 2017
Posty: 1270
Przeczytał: 16 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:45:53 25-07-19    Temat postu:

Ok, to czekam na Twoje wrażenia.

Odcinek 92

Rosario sięgnęła po broń ostateczną – zagroziła Lucrecii, że popełni samobójstwo, jeśli Lucrecia znowu wyjedzie z Julianem. No i oczywiście próbowała zrzucić na nią całą winę za swoją chorobę. A potem doszła do tego ta akcja w stodole.

Tak swoją drogą, nie mogę napatrzeć się na Juliana i Lucrecię w ostatnich odcinkach. Piękna z nich para. Tere i Manuel też mieli fajną scenę w tym odcinku.

Odcinek 93

Carmelo ma kolejnego trupa na sumieniu. Tym razem jego ofiarą został Fidel. Nawet mi się go zrobiło szkoda, kiedy umierał w ramionach Manuela. Może rzeczywiście chciał zmienić styl życia i zacząć wszystko od nowa. No i biedaczek Manuel musiał to wszystko widzieć.

Rodolfo zmienił fryzurę i ogolił wąsy, od razu młodziej wygląda. Nie spodziewałam się, że tak szybko zobaczymy jego intymną scenę z Irene.

Miałaś rację, Rosario wywołała swój atak lekami. A na koniec powiedziała Paulino, że Lucrecia nie jest jego córką. Nie wypowiem się na ten temat, ponieważ w baaardzo głupi sposób sobie zaspoilerowałam ten wątek i chyba już wiem dokładnie o co w nim chodzi. Nic więcej nie będę zdradzać.

Odcinek 94

No nie, Julian musi jechać do Xalapy, żeby rozwiązać sprawy prawne z Loreną. Czyli Lorena pewnie dokona jakiejś ostatniej, desperackiej próby zatrzymania go przy sobie.

Wow, co się zadziało. Josue wyznał, że to on sprowokował wypadek Cesara, a nie Julian. No, to teraz cała nienawiść Rosario spadnie na niego. A dodając do tego fakt, że jest nieślubnym synem Paulino, to aż się zaczynam obawiać czy Rosario mu czegoś nie zrobi. Ciekawe czy Rosario zaakceptuje fakt, że przez te wszystkie lata całą winę zrzucała na niewinnego. Za to Paulino bardzo ładnie się zachował, aż byłam zaskoczona, że w pierwszej chwili się nie uniósł.

Justina miała czelność wytykać cokolwiek Irene po tym wszystkim, co sama przez lata robiła Rodolfo. Jak w następnej scenie Rosio zniknęła z oczu Rodolfa to już myślałam, że to właśnie Justina ją porwała.

Odcinek 95
Już myślałam, że pierwsze spotkanie w sprawie rozwodu Lucrecii i Carmelo pójdzie źle, a tu nagle pojawiła się Renata z dowodami na zdradę Carmelo. Jak to dobrze, że ona ma z nim na pieńku i próbuje mu jak najbardziej zaszkodzić.

Rosario wyrzuciła Paulino z domu. Skoro Rodolfo już sobie znalazł nową partnerkę, to może teraz pora na Paulino? Oczywiście byle nie była to Justina. A jeśli chodzi o Justinę, to ona jak zwykle nie wie czego chce. Całe życie narzekała na to, że Rodolfo był tylko nauczycielem, że nie żyli w luksusie itp., a teraz jak już związała się z bogatszym od niego facetem, to nagle za nim zatęskniła. Co za kobieta.

Wiedziałam, że Lorena jeszcze coś wymyśli, ale nie spodziewałam się, że spróbuje wsadzić Juliana do więzienia. Mam nadzieję, że sprawa szybko się wyjaśni.


Ostatnio zmieniony przez zepeda dnia 18:36:06 25-07-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Mój grzech Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 323, 324, 325, 326  Następny
Strona 324 z 326

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin