Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bir yara olan bir adam.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
darunia
King kong
King kong


Dołączył: 21 Mar 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:53:13 10-12-16    Temat postu: Bir yara olan bir adam.

To historia opierajaca się na postaciach z "Tysiąc i jednej nocy". Fani tureckich produkcji zapewne będą wiedziały o co chodzi. Z góry uprzedzam, że mam ograniczony limit czasu. Dla tego nie liczcie na tak rozbudowaną oprawę graficzną. Plakaty itd. Mam też nadzieję, że nie będzie to wielki minus, jeśli na razie nie podam opisu postaci? Mimo wszystko, mam nadzieję, że historia się wam spodoba ponieważ, jest moim skromnym zdaniem dość nietypowa.

Tytuł:

* Oryginalny : "Bir yara olan bir adam"

* Polski : "Człowiek z blizną"

Muzyka z czołówki : https://www.youtube.com/watch?v=XgauoF5uMTI&t=64s (jest nią fragment tego filmiku to fragment od 0:00 do 1:07)

Fabuła : Kerem Ozsener to młody inżynier, który niedawno przeprowadził się do Stambułu. Zatrudnia sie w holdingu Binyapi, prowadzonym przez Onura Aksala. Kerem dzięki swoim zdolnością szybko awansuje w hierarchii firmy. Zdobywa nie tylko zaufanie, ale również przyjaźń swojego szefa, oraz osób z jego najbliższego otoczenia. Jednak nie wszystko idzie tak gładko i przyjemnie. Wśród osób z otoczenia Onura są też ci, którzy nie zachwycają się osobą nowego inżyniera. Nie ufają mu. Sam Kerem nie mówi wiele o sobie, co wzbudza ich podejrzliwość. Nie bez przyczyny. Mężczyzna skrywa tajemnice, której odkrycie pociągnie za sobą nieprzewidziane konsekwencje dla wielu ludzi.

PILOT

Grudniowy wieczór, nie typowy dla końca jesieni. Wilgotne, ciepłe powiertrze, bezchmurne niebo, na którym widać tarczę księżyca w pełni. Słychać jedynie wycie wiatru i szum gałęzi drzew. W domku na uboczu, znajdujacym się jakieś pół kilometra od wsi Kerem kończy z kimś rozmowę. Podchodzi do drzwi i otwiera zamek. Idzie do kuchni, nastawia czajnik z wodą i sypie kawę do dwóch kubków. Korzystając z okazji podchodzi do okna. Delikatnie odsuwa firankę i zaczyna oglądać co dzieje się na zewnątrz. Obserwuje drogę przed domkiem i las, zerkając raz w prawo, raz w lewo. Po czym zaczyna mówić do siebie:

Kerem - Wiem, że gdzieś tam jesteś! Możesz po mnie przyjść. Chodź!


Kilka minut później zalewa kawę. Stawia kubki na stole i siada na krześle, prostując się tak jak to jest możliwe. I czeka na kogoś, patrząc nieustannie na kubek, który chwilę wczesniej postawił po drugiej stronie stolika. W pewnym momencie słyszy odgłos otwieranych i zamykanych drzwi. A potem coraz głośniejsze kroki, oznaczające, że jego tajemniczy gość się zbliża. Jednak zatrzymuje się natychmiast gdy Kerem zaczyna się odzywać, nawet nie zerkając na ową osobę......

Kerem - Co tak długo? Czekałem na ciebie. Myślałem, że kawa całkowicie wystygnie zanim przyjdziesz.

A teraz wielka retrospekcja:

ROK WCZEŚNIEJ :

Do Holdingu Binyapi przychodzi elegancki, przystojny mężczyzna z aktówką. Od razu zwraca na siebie uwagę, swoją lewą stroną. Na lewej stronie twarzy ma bliznę, zaczynająca się od czoła, idącą przez oko i kończącą się na policzku. Do tego wyraźnie kuleje na lewą nogę. Jest wyraźnie spięty, co nie uchodzi uwadze sekretarki szefa......



Sekretarka : Pan w jakiej sprawie?

Kerem : Ja?.....eeeee.....ja na rozmowę kwalifikacyjną.

Sekretarka : Aaaa! Chce pan zostać naszym nowym inżynierem? To będzie pan musiał chwilę poczekać, bo pan Onur przeprwoadza właśnie rozmowę z jedną kandydatką.

Kerem : Eeeee dobrze, dobrze, rozumiem.

Sekretarka : Denerwuje się pan? Nie ma czego. Pan Onur, tylko wydaje się groźny. Jest jak każdy szef. Proszę się nie denerwować.

Po kilku minutach nadchodzi kolej Kerema. Wchodzi do gabinetu. Obaj mężczyźni podają sobie rękę. W gabinecie jest dość gorąco. Onur odpina sobie dwa guziki od koszuli.

Onur : Nie jest panu gorąco? Prosze się nie krępować, nie obrażę się, jeśli zdejmnie pan krawat i rozepnie guzik, zrobiłem to samo. Przesadzili z ogrzewaniem.

Na dźwięk tych słów Kerem łapie swoją ręką za gardło i zaczyna się po nim masować, chrząka i kiwa głową na boki.

Kerem : Nie! Nie! Nie! Nie trzeba, dziękuję bardzo.

Onur : Imponujące CV.....O proszę! Panie Ozsener.....pisze tutaj, że pochodzi pan z Adany. Hmmmm co pana przygnało aż do Stambułu?

Kerem : Co?.....<zastanawia> Przyjechałem....do cioci. I spodobało mi się tu i już zostałem..........

.....RETROSPEKCJA......DWA MIESIĄCE WCZEŚNIEJ:

Lotnisko Imienia Kemala Ataturka w Stambule. Z terminalu wychodzi utykający mężczyzna w niebieskiej zimowej kurtce, czapce z daszkiem i czarnych okularach. Niesie na plecach spory plecak. Nerwowo się rozgląda, po czym wychodzi z budynku i zamawia taksówkę. Prosi o zawiezienie pod wskazany adres w dzielnicy Beyikos. Po drodze powtarza sobie w myślach...." Zrobić tak jak kazała. Zadzwonić trzy razy w pięciosekundowych odstępach. Raz i policzyć do pięciu, dwa i policzyć do pięciu a potem trzeci raz. To będzie umówiony znak. Żebym tylko nie zapomniał!". Kerem wysiada z taksówki, wchodzi do budynku i idzie na górę do mieszkania numer 4. Dzwoni, tak jak wcześniej powtarzał. Drzwi otwiera mu kobieta. W średnim wieku. Między 45 a 50 lat. Która na jego widok, próbuje szybko zamknąć drzwi. Jednak Kerem ją przed tym powstrzymuje>

Kobieta: Niech pan sobie stąd idzie!!!

Kerem : Nie! Musi mnie pani wpuścić!

Kobieta: Kim pan jest!? Czego ode mnie chce!?

Kerem: Przysłała mnie pani Sacide! Jeśli mi pani nie wierzy to prosze, mam kartkę od niej!

Kerem podaje jej kawałek papieru na którym jest coś napisane. Kobieta czyta go ze zdumieniem. Zerka na Kerema a potem na kartkę. I nie może ukryśc zaskoczenia.

Kobieta: Pan! Sacide przysłała by mi pana!? Nie to niemożliwe!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darunia
King kong
King kong


Dołączył: 21 Mar 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:46:42 10-12-16    Temat postu:

CZĘŚĆ 2

Po dotarciu pod wyznaczony adres, Kerem dzwoni do drzwi. Otwiera mu kobieta. W średnim wieku. Między 45 a 50 lat. Która na jego widok, próbuje szybko zamknąć drzwi. Jednak Kerem ją przed tym powstrzymuje>

Kobieta: Niech pan sobie stąd idzie!!!

Kerem : Nie! Musi mnie pani wpuścić!

Kobieta: Kim pan jest!? Czego ode mnie chce!?

Kerem: Przysłała mnie pani Sacide! Jeśli mi pani nie wierzy to prosze, mam kartkę od niej!

Kerem podaje jej kawałek papieru na którym jest coś napisane. Kobieta czyta go ze zdumieniem. Zerka na Kerema a potem na kartkę. I nie może ukryśc zaskoczenia.

Kobieta: Pan! Sacide przysłała by mi pana!? Nie to nie możliwe!


Kobieta chwilę i myśli.

Kerem: Wpuści mnie pani?

Kobieta: Niech pan chwilę poczeka.


Kobieta zamyka drzwi. Kerem robi kilka kroków od drzwi i siada na szczycie schodów, prowadzących na dół. W tym czasie owa kobieta gdzieś dzwoni.

Kobieta: Hallo!? Pani Sacide jest już w pracy?.....Więc proszę mi ją dać do telefonu, to pline. Prosze powiedzieć, że dzwoni Firdevs. <mija>.....Sacide, możesz mi wytłumaczyć co to ma znaczyć!?....No jak to co!? Przyszedł do mnie jakiś facet i mówi, że jest od ciebie! Dał mi nawet kartkę, to twój charakter pisma! .......Co!? Jak to ma zostać u mnie? A skąd wiesz że nie jest podstawiony?....Nie jest? Na pewno? Jesteś pewna że nie? ....<zerka>.....Po czym wychodzi na zewnątrz i woła mężczyznę do siebie.

Firdevs: No chodź możesz wejść.

Kerem wchodzi do środka.

Firdevs: Jak masz na imię?

Kerem: Kerem.

Firdevs: Słuchaj mnie. Nie długo 10, wiec będe musiała iść do pracy. Zanim wyjdę, kilka spraw. Po 1. Pod żadnym pozorem nie wychodź z domu, przynajmniej nie teraz. Po 2. Nikomu nie otwieraj. Po 3. Nie odbieraj żadnych telefonów. Chyba że ja do ciebie zadzwonię.

Firdevs i daje mu komórkę.

Firdevs: To mój telefon. Tu masz kartkę z numerek spod którego do ciebie zadzwonię. Odbierz tylko połączenie z tego numeru. Z żadnego innego. Zrozumiałeś!?

Kerem: Tak zrozumiałem.

Firdevs: Wrócę o 18 wtedy porozmawiamy. Tam jest kuchnia. Możesz zrobić sobie coś do zjedzenia, jeśli chcesz. A tam jest pokój w którym będziesz spać. Zanieś tam swoje rzeczy i rozpakuj się ja muszę już iść....i pamiętaj, nikomu nie otwieraj, nie wychodź, nie odbieraj żadnych telefonów, chyba że ja do ciebie zadzwonie.

Firdevs wychodzi. Kerem zabiera swój plecak do pokoju. Chowa swoje rzeczy do szafy. Siada na łóżku, wzdycha i rozgląda się po pokoju. Potem wyjmuje z plecaka pluszowego misia. Przytula go i kładzie się z nim do łóżka.

Godzina 17. Firdevs zadzwoniła tak jak obiecała. Kerem upewniwszy się, że to ona odebrał telefon. Kobieta informuje go, że wróci wcześniej i chce by zrobił im coś do picia. Kiedy wchodzi do mieszkania. Oboje idą do dużego pokoju. Kerem siada na kanapie, a Firdevs na fotelu, oboje patrzą na siebie przez chwilę. Zapanowuje niezręczna cisza, którą przerywa kobieta.

Firdevs: Więc Keremie, powinniśmy sobie teraz porozmawiać. Opowiedz mi coś o sobie.

Kerem: Dobrze, ale co dokładnie chciała by pani wiedzieć?

Firdevs: Najlepiej to wszystko.

Kerem spuszcza wzrok, bierze głęboki oddech i zaczyna mówić.....ale co jej powiedział? Niech na razie zostanie to tajemnicą

Mijają 2 godziny. Firdevs z uwagą wysłuchała wszystkiego co opowiedział jej Kerem.

Firdevs: <zakrywa> yhym.....Nie sądziłam że to wygląda właśnie tak.

Kerem: Ale tak jest.

Firdevs: Dobrze. Wiem co teraz zrobimy. Ubierzemy się i pójdziemy na spacer.

Kerem: Po co?

Firdevs: Pokażę ci najbliższą okolicę.

Kiedy oboje już się ubrali i zeszli na dół Firdevs bierze Kerema pod rękę.

Kerem: Co pani robi?

Firdevs: Teraz musimy uzgodnić kilka spraw. Gdy gdzieś wyjdziemy razem, lub gdy przyjdzie mnie ktoś owiedzić, masz mówić, że jesteś synem mojego kuzyna z Adany. I masz się do mnie zwracać "ciociu Firdevs". Zrozumiałeś?

Kerem: Dobrze.

Firdevs: Dobrze kto?

Kerem: Dobrze ciociu Firdevs.

Firdevs: Bardzo ładnie. Narazie oprowadzę cię po okolicy, pokaże gdzie co jest. Potem za jakiś czas pomyślimy o pracy dla ciebie. Musisz w końcu na siebie zarabiać.

Rozmowę obojga przerywa sąsiadka Firdevs.

Sąsiadka: Witaj kochana! A co to, za przystojny młodzian obok ciebie?

Firdevs: To syn mojego kuzyna z Adany. Kerem.

Kerem: Dobry wieczór prosze pani.

Sąsiadka: Dobry wieczór. Powiedz mi co tam u tej twojej siostrzenicy Meltem? Dawno jej nie widziałam.

Firdevs: Meltem? Ahhhh Meltem, tak dawno jej nie widziałam, że aż wstyd. Mieszka teraz w Niemczech, niedaleko Drezna, niedługo wychodzi za mąż. <zerka> Kochany idź do domu, podgrzej sobie kolację, jak widzisz ja jeszcze trochę tu zabawię.

Kerem: Dobrze ciociu.

Kerem idzie na górę. Po drodze zastanawia się nad tym co widział na zewnątrz.

Kerem: Siostrzenica i ledwie sobie o niej przypomniała. Dziwna kobieta......a może ja nie jestem jedyny? Może ta cała Meltem była tu przedemną ?

KONIEC CZĘŚCI 2


Ostatnio zmieniony przez darunia dnia 22:49:36 10-12-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13249
Przeczytał: 71 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:45:09 28-12-16    Temat postu:

Jestem wreszcie Darunia Cóż mogę na początek napisać? Nie oglądam tureckich produkcji więc nie kojarzę aktorów i telenoweli na której się tu opierasz. Niestety Czytając będę musiała pracować wyobraźnią.
Piszesz lekko i przyjemnie, zwłaszcza że robisz to ekspresowo. Początek jest niezły, ale oczywiście czekam na kontynuację żeby to wszystko nabrało większych kształtów i zaczęły się silne emocje bo to na pewno nastąpi. Na razie tyle z mojej strony.
PS: Czytałam już wcześniej tylko że były przygotowania do świąt, święta itp i sama jeszcze zajmowałam się swoim opowiadaniem więc się zeszło...
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin