Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Sezon na miłość - Parodia raczej dla dorosłych
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Leticia200
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 03 Lis 2015
Posty: 3156
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:16:47 15-02-16    Temat postu: Sezon na miłość - Parodia raczej dla dorosłych

Oyku wchodzi do pokoju z grzebieniem i małym włoskiem w dłoni.
O: Ayaz, spadł mi włos z głowy.
A: I ???
O: Jak to i? Przecież powiedziałeś, że poruszyłbyś świat, gdyby spadł mi choć włos z głowy!!!!
A: Eeee, ale ja nie w tym sensie....
O: Marsz w tej chwili poruszyć świat, inaczej z nami koniec!!!
A (przerażony): Oczywiście, askim!
W następnej scenie zmordowany i upocony Ayaz siłuje się z wielgaśnym globusem, takim jak tu --> [link widoczny dla zalogowanych] (na tego faceta i psa nie zwracajcie uwagi )
A: Uff.... ciężkie chole*rstwo....



MonicaVeronica65 Oyku wychodzi z łazienki z kredką do oczu.
O: Ayaaaz? Ile mam czekać?
A: (oczy jak pięciozłotówki, przyspieszony oddech) Efandim?
O: Czekam.
A: (Wzrokiem szukający najszybszej drogi ucieczki) Na co?
O: Przecież powiedziałam, że bez ciebie nic nie mogę zrobić. Więc chodź. Zrób mi smokey eye.


Ostatnio zmieniony przez Leticia200 dnia 16:54:44 27-02-16, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alice13
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 7427
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z krainy czarów :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:36:03 15-02-16    Temat postu:

Ayaz lekko wystraszony podchodzi za Oyku do toaletki. Spogląda to na Oyku to na kosmetyki.
A ze swoim uśmieszkiem: To może zrobię ci pełny makijaż?
O szczęśliwa: A możesz?
A: Oczywiście. Dla ciebie wszystko.
Cały czas pokazany jest Ayaz jak wykonuje makijaż Oyku, ale nie jej twarz.
A: Gotowe. - podaje Oyku lusterko.
Oyku spogląda i robi wielkie oczy.
O: Ayaz dlaczego ja wyglądam jak gejsza?
A: Nie moglem się powstrzymać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leticia200
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 03 Lis 2015
Posty: 3156
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:47:18 15-02-16    Temat postu:

Oyku zeszło sporo czasu ze zmyciem gejszowatego makijażu. Zła wchodzi do pokoju, gdzie Ayaz ze swoim psotnym uśmieszkiem ogląda tv.
O: Prędko ci tego nie wybaczę!
A: Oj, taki słodki żarcik kochającego mężusia.
O (siada na kanapie koło męża): Co oglądasz?
A: Program o kosmosie.
O: O no właśnie, kiedyś obiecałeś mi dać gwiazdkę z nieba.
A: Przecież ci dałem!
O: A tam, te migające lampki, światełka się nie liczą! Chcę prawdziwą! (robi słodką minę niewiniątka) Proszęęęę.... kochanie.
A (zaniepokojony): Ale jak?
O: Leć w kosmos.
A: Ale to niebezpieczne!
O: Oj tam, jesteś kahramanem, na pewno sobie poradzisz. Wierzę w ciebie. Dam ci kanapki na drogę... Co ty boisz się lecieć w kosmos?
A (coraz bardziej przerażony, aż wstaje z kanapy): .... Jest się czego bać.... A może polecisz ze mną? Zwiedzimy razem trochę świata, a raczej wszechświata.
O (robi przestraszoną minę): Eeee, ja nie mogę, mam dziś serial w tv. No idż już i bez prawdziwej gwiazdki mi nie wracaj.
Oyku wypycha siłą Ayaza z domu. Po chwili Ayaz wraca: Oykuuuu...... a kanapki?
O: Aj, rzeczywiście (daje mu kanapki z Nutellą)
Ayaz dostał się na plan teledysku One Direction "Drag me down" (jakby ktoś nie oglądał, to oni w tym klipie lecą w kosmos )
Reżyser: Cięcie! Co to za jeden pałęta się po planie i wlazł mi w kadr?!
A: Lecicie w kosmos? Mogę się z wami zabrać?
R: To tylko teledysk.
A: Aaaaa, szkoda.
R (przygląda się przystojnemu Ayazowi): Hmm... może miałbym dla ciebie rolę w pewnym videoklipie.
A: Nie, dziękuję, już kiedyś zagrałem w teledysku Hande Yener. Pójdę już.
(w drodze powrotnej w myślach, jedząc kanapki): Może Mete poleci za mnie i przywiezie tą gwiazdkę. To dobry przyjaciel, już kiedyś zrobił mi wielką przysługę i ożenił się z Oyku, bo ja nie mogłem przybyć na ślub. Na pewno się zgodzi, w końcu wierzy w UFO, może ich tam spotka )


Ostatnio zmieniony przez Leticia200 dnia 18:47:59 15-02-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MonicaVeronica65
Generał


Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 7650
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BB
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:22:33 15-02-16    Temat postu:

Mete okazał się być zacnym przyjacielem. I poleciał.
*PUF* - Właśnie wylądował na jednej z planet
M - Odpocznę tu sobie trochę. Jest tu kto? Ajo Ajo!
Nagle zza skały słychać szept:
Kosmita - Nasz człowiek! W końcu do nas przyleciał!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leticia200
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 03 Lis 2015
Posty: 3156
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:41:06 15-02-16    Temat postu:

Ayaz pije w domu sok z lodówki, bo zatkało go po kanapkach z Nutellą.

Kosmici (wychodzą zza skał i serdecznie witają Metego): Mete, wreszcie wróciłeś do swoich!
Szmapet na początku nie trybi jak to Szmapet, ale w końcu załapał i uradował się, że jest tak miło przyjęty.
M: Zawsze wierzyłem w Was, czyli w UFO.
K: A my wierzyliśmy w ciebie.... znaczy w to, że kiedyś do nas przylecisz. Chodź, napijemy się trochę naszego kosmicznego alkoholu, takiego pewnie jeszcze nie piłeś.
M: Nieeeee, nie...
K: Co nie?! Bracie, z nami się nie napijesz?!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MonicaVeronica65
Generał


Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 7650
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BB
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:44:33 15-02-16    Temat postu:

M: Bracia, Seyma na mnie czeka, no nie mogę.
K: Waj waj waj (smutno)
M: Waj waj waj (smutno) Ale może kiedyś wrócę.
K: Czekamy!
*PUF* Mete ląduje na Ziemi. Pierwsze co robi to pędzi do Seymy:
M: Seyma! Seyma! UFO istnieje!
S: Mete, znowu się najadłeś sera?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atessa
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Paź 2015
Posty: 3980
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:04:56 15-02-16    Temat postu:

W końcu dochodzi do spotkania Ayaza z Mete po jego wyprawie.
A: I masz?
M: Co mam?
A: No jak to co? Gwiazdkę z nieba?
M: Yyyyyyyyyyy. Zapomniałem.
A: Neee? Jak to zapomniałeś? A po co leciałeś w ten kosmos?
M: No po gwiazdkę z nieba.
A: No właśnie.
M: No ale Ortak, wiesz... jak już spotkałem tych kosmitów to.. w ogóle bardzo fajni goście... Powiedzieli, że na mnie czekali, że się cieszą, że przyleciałem, nawet mi zaproponowali, żebym się z nimi napił...
A: Aha, aha i co?
M: Twardy byłem i się nie napiłem... Powiedziałem, że Seyma na mnie czeka... no i przyleciałem z powrotem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leticia200
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 03 Lis 2015
Posty: 3156
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:53:09 15-02-16    Temat postu:

A: Ach tak, przyleciałeś z powrotem? Ale oczywiście bez gwiazdki! Wiesz co, myślałem, że mogę na ciebie liczyć!
M: Wybacz mi, ortak...... Mogę tam polecieć jeszcze raz i tym razem nie zapomnę o gwiazdce.
A: Ale Oyku chce tą gwiazdkę już teraz Nie mogę czekać, rozumiesz?! Nie mogę! Przez ciebie mój związek z Oyku się rozpadł, wyprowadziła się z domu.... nie wiem, czy ją odzyskam, nasz związek stoi pod znakiem zapytania.... i moja przyjaźń z tobą też....
M: Daj spokój, nie potrafisz mi wybaczyć tego, co się stało? Popełniłem błąd, ty nigdy ich nie popełniasz? Znamy się od lat, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi.
Chciałem ci pomóc, ale jakoś tak... zapomniałem o tej gwiazdce.
A: Tak po prostu zapomniałeś po co tam poleciałeś..... i jak już tam byłeś to nawet nie spróbowałeś alkoholu od kosmitów, zamiast poszerzać horyzonty, wykorzystywać okazję, wszak nie co dzień jest się na innej planecie, to ty wylądowałeś, zamieniłeś z nimi kilka słów i z powrotem na Ziemię do Seymy, jakby nie mogła wytrzymać bez ciebie kilku godzin, pantoflarzu.
M (przewrócił oczami jak to tylko on potrafi): Haha i kto to mówi? A kto próbuje dla kapryśnej ukochanej zdobyć gwiazdkę z nieba, zamiast odmówić?!
A: (speszony): ... uhm... nie porównuj mnie do siebie....
M: Może zamiast zrzucać całą winę na mnie sam leć, mądralo! I sam poszerzaj horyzonty!

Mete wraca do domu, tam czeka Seyma.
M: Wszystko się wali. Aj waj, no nieeee!
S: Co nie?! No pewnie, że UFO nie istnieje!
M: Ja nie o tym. Zapomniałem przywieżć z kosmosu gwiazdkę dla Oyku. Ayaz mnie o to prosił.
S: Mete, ty naprawdę nie jedz więcej tyle sera! Do 20-tego roku nie jadłeś i jakoś wytrzymywałeś.... A może masz nawrót guza mózgu?
M: Nie mam, daj spokój.
S: A może coś piłeś? Chuchnij.
M: Nie, nic nie piłem, proponowali mi, ale odmówiłem.
S: Kto ci proponował?
M: Kosmici.
S (przerażona spogląda na Metego): Ty znowu o kosmitach. Chyba będę musiała gdzieś zadzwonić...
M: Zadzwonić to ja będę musiał.
S: Ty? Sam zadzwonisz na pogotowie i poprosisz, żeby cię zabrali do szpitala psychiatrycznego?
M: Co?! Seyma, co ty pleciesz?
S: To nie ja dziś plotę, tylko ty dziś pleciesz jakieś bzdury!
M: Nic nie plotę. Chodziło mi o to, że zadzwonię do Ayaza i jeszcze raz poproszę go o przebaczenie. Wściekł się, że zapomniałem o gwiazdce. Przez to Oyku zostawiła Ayaz i wyprowadziła się z domu. Boję się, że to koniec mojej przyjaźni z Ayazem..... A to mój najlepszy przyjaciel.... nie chcę go stracić
S: O jakiej gwiazdce? o Wigilii? To my obchodzimy chrześcijańskie święta?
M: Nieee, Seyma, przecież ci mówiłem - o prawdziwej gwiazdce z kosmosu dla Oyku.
S:.... Boże.... Z tobą jest naprawdę źle.
Mete (bierze komórkę, wybiera numer Ayaza, naciska i podaje Seymie): Proszę, jeśli mi nie wierzysz i uważasz, że zwariowałem, to sama porozmawiaj o tym z Ayazem.
Seyma (rozmawia przez komórkę z Ayazem): .... Ayaz... ty też zwariowałeś?!... To chyba zaraźliwe - ty, Mete, kto następny? Ojej, obym ja się nie zaraziła!....

Seyma jedzie do Oyku i rozmawiają.
S: Rety, to jednak jest zaraźliwe! Ayaz, Mete, i ty też!
Oyku jednak przekonuje Seymę, że ta historia to prawda i nikt nie zwariował.
S: A więc to prawda. Ale się porobiło.
O: Naprawdę myślałaś, że wszyscy troje zgłupieliśmy? Szczególnie - ja? Czy kiedykolwiek zachowywałam się jak wariatka ???
S (cicho do siebie): A bo to raz.
O: Słucham? Co mówiłaś?
S: Hmm, może zrezygnuj z tej gwiazdki. Nie przesadzasz trochę? Daj spokój z tą gwiazdką.
O: Uważasz, ze kapryszę???!!!! Myślałam, że jesteś moją przyjaciółką!
S: Bo jestem! Ale może jednak przesadzasz z tą gwiazdką. Naprawdę tak bardzo potrzebujesz jej do szczęścia?
O: Tak! I ja tak łatwo nie będę rezygnować ze swoich marzeń i pragnień! Nie o to chodzi w związku! Mam swoje potrzeby i oczekiwania.
S: W związku chodzi też o kompromis....
O: Chcę gwiazdkę z nieba!
S: A nie wystarczy ci Ayaz? On tak cię kocha. I ty jego też.
O: Wystarczy mi Ayaz... ale przynoszący mi w ręku gwiazdkę z nieba. Tego pragnę. Już w dzieciństwie marzyłam o czymś takim -mój ukochany mężczyzna przynoszący mi gwiazdkę. Czy ja tak wiele żądam? Chyba nie.
S: Ale Ayaz chętnie poleci po tą gwiazdkę.
O: Teraz już za późno!
S: Nie przesadzaj! Na co za późno? W kosmosie nie ubyło gwiazdek, jest jeszcze wiele, poleci i ci przywiezie jedną.
O: Ayaz miał szansę. Okłamał mnie, że poleci i będę miała swoją ukochaną star. A tymczasem jak się tu dowiaduję od ciebie wysłużył się Mete, tak jak wtedy na ślubie, który zorganizowałam dla mojego ojca. Sytuacja się powtarza. Ayaz po raz kolejny zawiódł mnie w bardzo ważnej dla mnie sprawie. Nie wiem, czy mogę mu ufać i czy mogę z kimś takim spędzić resztę życia. Zawiódł mnie znowu a na dodatek wykorzystał przyjaciela i jeszcze teraz ma do niego pretensje zamiast docenić jego chęć pomocy.
S: To prawda, Ayaz powinien docenić jego chęci. Choć z drugiej strony, to nie dziwię się, że Ayaz się zdenerwował. Mete zachował się jak pierdoła.
O: Hmm, Mete czasem jest pierdołowaty.
S: Co?
O (zmieszana): No co? Przecież to prawda. Sama tak przed chwilą powiedziałaś.
S: Ja to co innego, ja tak mogę mówić, a ty uważaj, co mówisz o moim Mete! A tak w ogóle to wszystko to także twoja wina. Wymyślasz jakieś głupoty, kaprysisz jak księżniczka i oto efekty.
O: Ach, tak, a więc to wszystko moja wina?!
S: Ależ nie. Ty przecież zawsze jesteś niewiniątkiem. Piękna, dobra, idealna Oyku. Wzór cnót wszelakich.
O: Hah i odezwała się stara, wredna Seyma. Od dłuższego czasu byłaś dobrą, pozytywną osobą, ale jednak ta wredna strona twojej osobowości dalej tkwi w głębi twojego serca jak wrak Titanica na dnie morza.
S: Wrakiem to jest stara Onem! Ja nie jestem wredna, tylko stwierdzam fakty, powiedziałam ci kilka słów prawdy o tobie, ideale chodzący, a ty oczywiście się obruszyłaś, bo prawda w oczy kole!
O: Skończmy już tą rozmowę!
S: Z miłą chęcią.
Seyma wychodzi i ze złością głośno trzaska drzwiami.
O: Uważaj, bo się drzwi urwią z zawiasów, ruda damo! Będziesz płacić jakby co!


Ostatnio zmieniony przez Leticia200 dnia 22:10:52 15-02-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alice13
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Lut 2010
Posty: 7427
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z krainy czarów :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:29:33 15-02-16    Temat postu:

Ayaz przez wiele dni głowił się jak odzyskać Oyku i przy okazji podarować jej wymarzoną gwiazdkę z nieba. Po wielu butelkach wody sodowej w końcu wpadł na pomysł.

Oyku dostaje pięknie zapakowany prezent z karteczką "dla najpiękniejszej księżniczki, aby spełniły się twoje marzenia". Oyku rozpakowuje prezent, otwiera pudełku a w środku ...... srebrne superstary z napisem OYKU STAR. Oyku robi wielkie oczy, po czym krzyczy z radości:
O: Zawsze marzyłam o takich butach. To lepsze niż gwiazdka z nieba.
Oyku wyciąga telefon i dzwoni do Ayaza.
O: Ayaz dostałam twój prezent.
A: Podoba ci się?
O: Bardzo.
A: Wybaczysz mi.
O: Ponieważ spełniłeś moje największe marzenie wybaczę ci i w dodatku dostaniesz nagrodę.
A: A jaką?
O: Jeśli w ciągu 5 minut będziesz w domu, to będę mieć na sobie tylko twój prezent. Pospiesz się i nie pozwól mi na siebie długo czekać. - Oyku się rozłącza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atessa
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Paź 2015
Posty: 3980
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:06:54 15-02-16    Temat postu:

Dom O&A
Ayaz w drzwiach od progu zdyszany woła: Yyyhyhyy... zdążyłem
Oyku czeka na Ayaza w salonie, spogląda na zegar na ścianie i woła z daleka: Tak, askim zdążyłeś....
A: Jestem... ale... prezent... miałaś... tylko...
O: Zmieniałam zdanie. Głodna jestem a ktoś musi obiad ugotować, a wiesz,że ja bez ciebie nie mogę... No dalej... do kuchni... już...


Ostatnio zmieniony przez Atessa dnia 7:40:24 16-02-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MonicaVeronica65
Generał


Dołączył: 15 Sie 2015
Posty: 7650
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: BB
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:36:11 16-02-16    Temat postu:

Seyma (do siebie) Włożę te ładowarki, które robiły za nasze pierwsze obrączki, do gablotki. Będą nam zawsze przypominać o tej cudnej chwili. Tylko gdzie one są?
Po godzinie:
S: Mete, gdzie są te ładowarki?
M: No jak to gdzie, opyliłem na allegro. Trochę nie stykały, bo bardzo je poskręcałaś, ale Emre zlutował i działają jak nowe.
----------------
Oyku: Ayaaaz! Potrzebuję twojej pomocy!
Ayaz: Momencik.
Ayaz wybiega do ogrodu. Po 2 minutach przybiega z wężem ogrodowym w dłoni.
O: Ayaz, co to?
A: No co, mówiłaś, że tonący węża się chwyta. Buyrun
----------------
Mete: Czego stoisz na torach?! Czego stoisz na torach?!
Seyma: Mete, obudź się.
Mete: Nee?
S: Znów mówiłeś przez sen. A kłótnia z Ayazem na torach była w 1 sezonie.
M: Waaj, faktycznie. Pomyliło mi się.
S: Śpij.
Po 5 minutach:
M: Czego wlatujesz przed maskę?! Czego wlatujesz przed maskę?!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Atessa
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Paź 2015
Posty: 3980
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:12:26 16-02-16    Temat postu:

...

Ostatnio zmieniony przez Atessa dnia 7:29:36 16-02-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kamelita
Idol
Idol


Dołączył: 10 Paź 2015
Posty: 1439
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:25:26 16-02-16    Temat postu:

Ayaz dzwoni do Mete
A: potrzebuję Twojej pomocy.
M: a co się stało?
A:wróciłem do domu z siłowni a tu 'gorąco" ,że nie ma czym oddychać.
M:jak to?
A:a tak ,to ,że Oyku biega po domu w seksownej bieliźnie z wielką lampą w dłoni i mówi ..."że podgrzewa atmosferę"Musisz mi pomóc bo zaraz spłonę.
M:Nic z tego przyjacielu ,nie mogę Ci pomóc.
A: dlaczego?
M:bo znowu zatrzasnąłem się w toalecie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leticia200
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 03 Lis 2015
Posty: 3156
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:19:56 16-02-16    Temat postu:

Ayaz i Oyku jadą gdzieś pociągiem. Oyku już jest w środku (jak w 52 odcinku), a Ayaz nie zdążył i biegnie za pociągiem.
O: Gdzieś ty był?! Czekałam i czekałam! Biegnij szybciej i wskakuj!
Niestety, Ayaz nie dogonił pociągu i Oyku odjechała. Załamany Ayaz siada na torach i płacze.
Słychać głos Karola Krawczyka: No i czego stoisz na torach?! No i czego stoisz na torach?!
A: Ja nie stoję, tylko siedzę.
Karol: No i czego siedzisz na torach?! No i czego siedzisz na torach?!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
polina_momot
Aktywista
Aktywista


Dołączył: 06 Lis 2015
Posty: 357
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:32:46 16-02-16    Temat postu:

Scena podobna do tej z momentu słynnego "podgrzewania atmosfery", tyle że zamiast szperania w telefonie Ayaz czyta gazetę. Monolog zaczerpnięty z twórczości Stefanii Grodzieńśkiej.
Ö: Co tak siedzisz?
A: Jak siedzę?
Ö: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.
A: Nie jestem znudzony. Czytam gazetę.
Ö: Dawniej w moim towarzystwie nie czytałeś gazety.
A: Od czasu jak jesteśmy małżeństwem, stale jestem w Twoim towarzystwie, a kiedyś przecież muszę przeczytać gazetę.
Ö: Już Ci się nie podoba, że jesteśmy małżeństwem? Dawniej byłeś szczęśliwy z tego powodu.
A: Zlituj się, wcale nie powiedziałem, że mi się nie podoba.
Ö: Dawniej nie miałeś zwyczaju zarzucać mi kłamstwa.
A: Nie zarzucam Ci kłamstwa. Czego Ty chcesz ode mnie?
Ö: Nic nie chcę od Ciebie. Chcę tylko, żebyś mnie traktował jak dawniej.
A: Dobrze, postaram się.
Ö: Dawniej nie musiałeś się starać.
A: Moja droga, daj mi spokój.
Ö: Mogę Ci dać spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej też byś się tak do mnie odezwał.
A: (milczy)
Ö: Już nawet nie raczysz odpowiedzieć. Dawniej sprawiała Ci przyjemność każda rozmowa ze mną. Może nie? No, powiedz, nie?
A: Tak.
Ö: Ach, więc przyznajesz się nareszcie!
A: Do czego się przyznaję, na miłość boską?
Ö: Do czego? Żeś się zmienił w stosunku do mnie.
A: O czym Ty mówisz?
Ö: Na szczęście sam się przyznałeś, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jesteś inny niż dawniej?
A: Przestań się mnie czepiać. Czego Ty chcesz ode mnie?
Ö: Tylko tego, żebyś był taki jak dawniej. (chwila ciszy) Ach, więc nie możesz już być dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko żeby później nie było na mnie. Ty sam tego chciałeś.
A: Czego chciałem? Co Ty wygadujesz?
Ö: No sam przed chwilą powiedziałeś, że mnie już nie kochasz. Bardzo się cieszę, że sam zacząłeś tę rozmowę. Przynajmniej będę wiedziała. Już nie będę się łudzić, że kiedykolwiek będziesz znów taki jak dawniej.
A: Słuchaj, gadasz takie głupstwa, że aż mnie trzęsie. Przestań bajdurzyć, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytać gazetę, do wszystkich diabłów!
Ö: A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jesteś dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, coś powiedział bez zastanowienia? Biedny! Przykro Ci, żeś doprowadził do tego, żebym pomyślała, że już nie jesteś taki jak dawniej... No, to dobrze. Już się nie gniewam. Co tak siedzisz?
A: Jak siedzę?
Ö: Taki znudzony. Dawniej się ze mną nie nudziłeś.


Ostatnio zmieniony przez polina_momot dnia 11:37:58 16-02-16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin