Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tam, gdzie przeznaczenie się kończy

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
justyn173
Big Brat
Big Brat


Dołączył: 02 Sie 2013
Posty: 821
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zawiercie

PostWysłany: 11:36:43 30-08-16    Temat postu: Tam, gdzie przeznaczenie się kończy

Na pewnym międzynarodowym forum Globusa powstaje opowiadanie zainspirowane serialem SEZON NA MIŁOŚĆ. Każdy użytkownik dopisuje tam kolejny rozdział. Pomimo, że każdy ma inne wyobrażenie, to wszystko łączy się w spójną całość...
Tłumaczenie na polski: Kinula192

1.
Ayaz złapał krawat na weselu İlkera i Sibel i obwieścił, że chce rozstać sie z Özge. Wtedy właśnie pocałował piękną nieznajomą, która przyciągała jego wzrok przez całe przyjęcie. O dziwo, dziewczyna nie odepchnęła go i nie spoliczkowała. Wręcz przeciwnie – odpłaciła pocałunkiem za pocałunek. Oboje po tym incydencie uśmiechnęli się szczerze do siebie i zaczęli rozmawiać o wszystkim i o niczym. Na początek oczywiście grzecznie się przedstawił. Tajemnicza nieznajoma była szatynką, z długimi do ramion lekko kręconymi włosami. To właśnie o takiej dziewczynie marzył. Pięknej, inteligentnej, szczerej. Ta dziwnie rozpoczęta znajomość zaczęła nabierać rumieńców podczas rozmowy, kiedy to okazało się, że dziewczyna jest z Polski. Ayaz nie ukrywał też swojego zdziwienia, gdyż dziewczyna ta miała opanowany do perfekcji j. turecki.
Kiedy Ayaz dowiedział się, że dziewczyna jest Polką, zareagował na to bardzo entuzjastycznie. Szybko zmienił temat na kuchnie polską. Golonka, bigos i naleśniki okazały się specjałami, które wyśmienicie przygotowuje dziewczyna.
Uroda tej niesamowitej kobiety onieśmielała Ayaza, chociaż wiedział że sam jest niczego sobie. Nieśmiałym głosem zaproponował więc spacer po ogrodzie.
– Masz ochotę pójść na spacer po ogrodzie?
– No pewnie że tak – odparła dziewczyna.
Kiedy wychodzili wszystkie oczy były zwrócone na nich.
Noc była jedną z najpiękniejszych nocy jakie kiedykolwiek widzieli. Księżyc był w pełni i jasno świecił spowity delikatnymi chmurami. Niebo było tak gwiaździste, że wydawało się iż był dzień. Chodzili kilkanaście minut po trawiastych alejkach ogrodu, aż niespodziewanie dziewczyna pisnęła z bólu. To jeden z ostrych kamieni wbił się jej w nogę, gdyż szła na boso, bo chciała dać odpocząć swoim stopom. Ayaz bez wahania wziął ją na ręce i zaniósł na najbliższą ławeczkę. Tam delikatnie wyjął kamień i pocałował niewielką ranę, następnie usiadł obok niej.

2.
Kiedy Ayaz usiadł obok niej na ławce, spojrzeli sobie głęboko w oczy i wtedy Ayaz wypowiedział trzy magiczne słowa, które brzmiały jeszcze długo w uszach dziewczyny. – Chyba Cię kocham… Po chwili zaczął wszystko jej tłumaczyć. – …Wiem że to dziwne, że znamy się dopiero od kilku godzin, ale jesteś niesamowita. W życiu nie widziałem piękniejszej dziewczyny od Ciebie… W tym momencie dziewczyna przerwała mu przytykając do jego warg delikatnie swoją dłoń i powiedziała: – Najdziwniejsze jest to, że… ja chyba też Cię kocham.
Chwile później oboje połączyli się w czułym i namiętnym pocałunku. W pewnym momencie Ayaz przerwał ten magiczny moment i powiedział:
– A jeszcze jedno… Nie przedstawiłaś się mi…
– Dowiesz sie w swoim czasie. A teraz całuj Ayaz, całuj.
I znów ich usta spotkały się w czarodziejskim tańcu warg.
Tym razem pocałunek przerwał dzwoniący telefon. To była komórka Ayaza. Dzwonił Emre.
– Ayaz, gdzie jesteś? Wszyscy zaczynamy się martwić.
– Dobra, nic się nie bój. Jestem z najpiękniejszą dziewczyną pod słońcem – odpowiedział Ayaz.
Emre odniósł wrażenie, że mówił najszczęśliwszym głosem jaki kiedykolwiek padł z jego ust. Wiedział już o co chodzi. Znał Ayaza jak własną kieszeń. On się zakochał! Zakochał się po uszy!
Gdy Ayaz skończył rozmowę z Emre, odwrócił się do dziewczyny i odrzekł:
– Zaczynają się o nas martwić. Chodź odprowadzę Cię i jeśli pozwolisz zatańczymy jeszcze ostatni raz.
Wrócili do sali bankietowej i od razu weszli na parkiet.
– Czy mogę Panią prosić? – zapytał szarmancko Ayaz.
– Ależ oczywiście. – odpowiedziała dziewczyna rumieniąc się.
Tańczyli powoli, obracając się w blasku wszystkich świateł skierowanych na nich. Przy każdej piosence – wolnej czy szybkiej, lądowali w swoich ramionach. Patrząc na nich odnosiło się wrażenie, że świata poza sobą nie widzą. İlker tańczący ze swoją świeżo poślubioną żoną nieopodal nich powiedział do siebie w duchu: – Pięknie razem wyglądają. Mam nadzieję, że to ich wesele będzie następne.
Dochodziła już 5. rano. Wszyscy byli wykończeni całonocną zabawą, tylko Ayaz i jego nowa dziewczyna wyglądali na niezmordowanych. Zupełnie jakby to dzięki sobie utrzymywali się jeszcze na nogach. Państwo młodzi już dawno wyjechali w podróż poślubną. Ayaz zdążył się z nimi tylko krótko pożegnać, gdyż był tak zapatrzony w dziewczynę, z którą spędził całą noc.
Wesele zakończyło się pomyślnie dla wszystkich, a zwłaszcza dla świeżo zakochanej pary. Wychodząc z sali, na zewnątrz Ayaz zadzwonił po taksówkę.
Czekając na samochód, zakochani złapali się za ręce i ani myśleli wypuścić swych dłoni z uścisków.
Kiedy taksówka nadjechała oboje zniknęli za jej drzwiami. Dziewczyna wypowiedziała adres pod jaki ma ich zawieść taksówkarz. Był to adres jej domu. Gdy dojechali na miejsce Ayaz zauważył, że jest to dzielnica przeciętna, niezbyt bogata. Ale nie zwracał uwagi na majętność ludzi. Dla niego liczyło się wnętrze.
Ayaz odprowadził dziewczynę pod same drzwi. Czule ją pocałował i zapytał z lekką nutką ironii:
– Dowiem się kiedyś jak masz na imię?
– Öykü. Nazywam się Öykü. Daj rękę – mówiąc to, wyciągnęła z torebki długopis. Kiedy Ayaz wyciągnął rękę i podwinął rękaw garnituru, Öykü napisała mu swój numer telefonu na jego przedramieniu.
– Zadzwoń natychmiast jak odeśpisz noc pełną wrażeń – powiedziała śmiejąc się.
– Zadzwonię, na pewno. Nie wiem czy w ogóle uda mi sie zasnąć.
Pocałowali się jeszcze raz na pożegnanie i ich drogi już za chwilę miały sie rozejść, ale jeszcze dwa słodkie słowa padły z ust dziewczyny.
– Kocham Cię.
– Ja też Cię kocham – odpowiedział Ayaz .Odwrócił się na pięcie i zabawnym tanecznym krokiem udał sie w stronę wyjścia. Wsiadł w taksówkę i odjechał do domu. Kiedy tylko wszedł do swojego mieszkania od razu poszedł do lóżka… Lecz nie dane było mu zasnąć dzisiejszego dnia.

3.
– Stary! Kim była ta laska?! – usłyszał Ayaz od Emrego, który do niego zadzwonił.
– To moja nowa dziewczyna. – odrzekł Ayaz.
– Co o niej wiesz ? – zapytał Emre.
– Ma na imię Öykü i mieszka w Twojej starej dzielnicy. W dodatku jest Polką. A teraz najlepsze… – umie gotować moje ulubione potrawy!
– To Ci wystarcza?
– Dla mnie bomba! A jak tam İlker i Sibel? Dzwonili do Ciebie?
– Tak, jakieś pół godziny temu. Są już na Hawajach. İlker kazał Cię pozdrowić i przekazać że mają tam świetne drinki, no i pogratulować wyrwania niezłej sztuki.
– Dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki. Słuchaj… muszę lecieć. Zadzwonię później.
– OK. Hej!
Rozłączyli się. Ayaz ruszył do łazienki, żeby wziąć prysznic. Przez cały czas wspominał wczorajszy wieczór. Jej duże ciemno niebieskie oczy, jej uśmiech, rysy twarzy. Wydawało mu się snem, to że poznał kobietę swoich marzeń. Gdy wyszedł spod prysznica, przypomniały mu się ich pocałunki, słowa „Kocham Cię” wypowiedziane pod drzwiami jej domu. W pewnym momencie przypomniał sobie również to, że napisała mu swój numer telefonu na przedramieniu. Nagle uświadomił sobie, że przed chwilą brał prysznic. Szybko spojrzał na swoją rękę.
– No nie! – krzyknął Ayaz – Nie rób mi tego! – na skórze zostały tylko niewyraźne liczby 793.
Zdenerwowany, podbiegł do telefonu, o mały włos nie przepłacając tego upadkiem i wykręcił nr do İlkera. Kiedy İlker odebrał, Ayaz niemalże wykrzyknął: – Muszę mieć nr tel. do Öykü, która mieszka w starej dzielnicy Emrego!!!
– Co? – zapytał zdezorientowany İlker.
– Przepraszam, że Ci przeszkadzam, ale pamiętasz tą dziewczynę, którą wczoraj pocałowałem podczas wesela?
– Trudno byłoby ją zapomnieć – niezła z niej sztuka.
İlker nie zauważył wówczas, że stoi za nim Sibel i słyszy jego rozmowę z Ayazem. Nic nie uchroniło go od oberwania książką telefoniczną.
– Auć! – usłyszał Ayaz – Dobra, do rzeczy. Dam Ci do telefonu Sibel. To ona ją zaprosiła.
Podczas gdy Ayaz prosił Sibel o nr Öykü, ona sama leżała jeszcze w swym łóżku, skąpana w złocistych promieniach słońca. Gdy obudziło ją śpiewanie ptaków spojrzała na zegarek, który stał przy jej łóżku. Była godzina 8:05. Pora do pracy. Leżała jeszcze przez chwilę i rozmyślała o tym cudownym mężczyźnie, który zawrócił jej w głowie. Postanowiła, że jeszcze przez chwilę porozkoszuje się wspomnieniami. W końcu wstała i zaczęła przygotowywać się do pracy. Kiedy się ubierała przypomniała sobie, że Ayaz miał do niej zadzwonić, zaraz po tym jak się obudzi. Pojawiły się jej pierwsze wątpliwości. Czy Ayaz to kolejny facet, który ją skrzywdzi? Czy o niej jeszcze pamięta? A może znalazł już sobie inną? Nie chciała znowu cierpieć przez faceta. Nie przeżyłaby tego kolejny raz. Wątpliwości rozwiały się kiedy przypomniała sobie jak Ayaz ze swoim uroczym blaskiem w oczach mówił jej w ogrodzie, że chyba ją kocha. Wychodząc z domu nie wzięła ze sobą nawet śniadania. Nie była głodna, bo wciąż czuła słodki smak jego ust na swoich wargach.
Kiedy Ayaz wyprosił w końcu od Sibel nr tel do Öykü, chciał do niej jak najprędzej zadzwonić. W pośpiechu wykręcił numer. Usłyszał sygnał, ale nie mógł się już doczekać kiedy usłyszy jej delikatny głos. Cztery sygnały i w słuchawce rozbrzmiał głos poczty głosowej: – Cześć tu Öykü Acar. Po sygnale zostaw wiadomość. Na pewno oddzwo… Końcówki Ayaz juz nie usłyszał. Nie zamykając drzwi wybiegł z domu jak szalony. W tej chwili pragnął tylko jednego – objąć ją i pocałować. Przed oczami miał tylko jedno – jej twarz.
Wybiegł z budynku, biegł przed siebie, nie zważając na innych ludzi, a nawet i samochody. Wszyscy patrzyli na niego jak na złodzieja, który ucieka przed policją. Gdy dobiegł do jej domu, zaczął walić w drzwi jak opętany. Nikt mu nie otwierał. Zrezygnowany odwrócił się, oparł o drzwi i ześlizgnął się po nich delikatnie. Stracił całą nadzieję. Gdy tak siedział ze spuszczoną głową, ktoś w domu obok włączył telewizor tak głośno, że Ayaz doskonale wszystko słyszał. Wtedy wydarzyło się coś czego kompletnie się nie spodziewał. Głos, który dobiegał z telewizora, to był głos Öykü. Żeby się upewnić Ayaz szybko wspiął się na sąsiedni płot i teraz mógł zobaczyć prezenterkę telewizyjną. To była ona!
Jego Öykü była dziennikarką! Öykü w swoim programie mówiła o problemie sierot i ludzi bezdomnych. Choć Ayaz był zamyślony nad pięknem swojej dziewczyny, poruszył go jej reportaż. Zgoniony z płotu przez jej sąsiada, zdążył jedynie zapisać numer telefonu do studia, który Öykü podała by zwracać sie tam z pomocą dla ludzi okrutnie poszkodowanych przez los.
Następnie wezwał taksówkę i wrócił do domu. Szybko włączył telewizor. Öykü była jeszcze na wizji. Postanowił więc zadzwonić i zaoferować pomoc.
Inna reporterka, która miała dyżur przy telefonie, poinformowała Öykü że dzwoni najlepszy turecki wokalista Ayaz Dinçer i proponuje swoją pomoc w tej sprawie. Operatorzy dźwięku postanowili puścić rozmowę Ayaz tak, żeby widzowie mogli go usłyszeć. Öykü szybko poinformowała kto dzwoni i po chwili widzowie usłyszeli: – Witam wszystkich serdecznie. Poruszył mnie reportaż o sierotach. Chciałbym pomóc tym ludziom. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany moglibyśmy zorganizować koncert charytatywny na rzecz ludzi bezdomnych i podopiecznych domów dziecka. Jestem do Państwa dyspozycji. Mój manager zadzwoni jeszcze w tej sprawie kiedy ewentualnie koncert miałby się odbyć. Dziękuje, a także apeluję też do wszystkich o pomoc. Pozdrawiam Ayaz Dinçer.
Kiedy Öykü usłyszała jego głos, jej twarz rozpromienił uśmiech, który trudno byłoby jej ukryć. Nie chciała go nawet ukrywać. Jej oczy zwrócone były teraz prosto na kamerę tak jakby wiedziała, że Ayaz jest po drugiej stronie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Angel23
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 17 Lut 2017
Posty: 103
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Koszyce
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:57:28 04-10-17    Temat postu:

Widzę, że nikt nie napisał. Bardzo spodobało mi się twoje opowiadanie i mam nadzieję na dalszy ciąg. Zapraszam również do mnie http://www.telenowele.fora.pl/nasze-telenowele,51/slady-przeszlosci,36207.html
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin