Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Juan Miguel San Roman
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 26, 27, 28  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nie igraj z aniołem
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Belldandy
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 4420
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:18:13 23-04-09    Temat postu:

Dobrze że nie stracił córkę. Jest dobrym ojcem i zasługuje na to żeby mieć córkę przy sobie. Onelii nie obchodzi Mayita chce ją zabrać tylko po to żeby się odegrać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ligia
Idol
Idol


Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 1435
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Columbia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:45:42 23-04-09    Temat postu:

Cieszę się, że wygrał z Onelią, bo w pełni na to zasługuje. Jest bardzo dobrym ojcem i nie może całe życie płacić za jeden błąd z przeszłości. Dobrze postąpił, że wyrzucił swoją teściową. Ona cały czas tylko zatruwała mu życie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paola
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 23753
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: CHEŁM
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:05:24 23-04-09    Temat postu:

noo w końcu podjął najlepszą decyzję ---> wyrzucił Onelię ! brawo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Keisha
Cool
Cool


Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 541
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z telenoweli.
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:21:33 24-04-09    Temat postu:

Ahh JM
Miły, dobry, opiekuńczy w stosunku do najbliższych, kochający, dobry przyjaciel dla Eduarda, wspaniały ojciec dla Mayty, no i zakochany, który kocha całym sobą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
AdivinanzA.
King kong
King kong


Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 2889
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:34:09 24-04-09    Temat postu:

Świetny aktor.
Wspaniały człowiek w filmie, szlachetny ect.
Co z tego, że dużo płacze...Jak się coś nie układa w życiu to też się płacze,a to że jest mężczyzną to nie znaczy że nie płacze.
A poza tym dodaje mu to uroku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewelcia
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 3123
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:41:09 24-04-09    Temat postu:

Ja właśnie jeszcze bardziej go lubię dzięki tej wrażliwości, nie wstydzi się łez, to bardzo pozytywna cecha.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mujer
Idol
Idol


Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 1825
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Cuidad de Mexico
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:54:45 24-04-09    Temat postu:

A to uwielbiam jak płace . Nie o to chodzi , że lubię cierpienie czy coś w tym stylu , ale jest śliczny jak łezki płyną po jego policzkach ahhh <haha>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
misia3
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 10795
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ok. Kielc
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:36:24 24-04-09    Temat postu:

Bardzo podoba mi się, że Juan Miguel nie wstydzi się uczuć i że nie wstydzi się płakać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paola
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2008
Posty: 23753
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: CHEŁM
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:19:32 24-04-09    Temat postu:

tak to jest jego zaletą bo zazwyczaj mężczyźni uważają, że im nie wypada płakać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
emilie
Komandos
Komandos


Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 798
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Meksyk

PostWysłany: 21:52:37 24-04-09    Temat postu:

Dzis po raz pierwszy mnie zraził swoim zachowaniem.
Po raz pierwszy był taki...dla MCH
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:20:59 24-04-09    Temat postu:

Mnie tym nie zraził. Ostatnio jest trochę bardziej stanowczy i dobrze, np. w tej sytuacji z Onelią...Nie można cały czas płakać. Sprawił przykrość Marichuy swymi słowami, ale myślał, że ona zrobiła wiele złego względem niego. Nie miał pewności, ale jednak...Wiem jakie to uczucie gdy osoba okazuje się być inna niż myślimy. Powinien z nią to najpierw wyjaśnić, spytać czy taka jest prawda, ale Marichuy też mogła się bronić, opowiedzieć swoją wersję wydarzeń, lecz jej chyba nie zależy na tym by JM poznał prawdę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewelcia
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 3123
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:09:43 25-04-09    Temat postu:

A mnie zraził. Najpierw mówi Marichuy jak bardzo ją kocha itp., a teraz się okazuje, że nie ma zaufania do własnej żony. Wcale się nie dziwię, że Marichuy nie chce mu niczego tłumaczyć, wystarczy, że ona wie, że dobrze postąpiła, a zresztą prawda w końcu wyjdzie na jaw i zobaczymy co wtedy zrobi JM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lizzie
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 25634
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:43:39 25-04-09    Temat postu:

Trzeba pamiętać o tym, że oni się długo nie znają...A Marichuy potrafi zaskakiwać.
Ja się dziwię, że Marichuy nie chce mu tego wytłumaczyć. Ty byś się cieszyła, gdyby ważna dla Ciebie osoba mówiła o Tobie takie rzeczy i tak oczerniała? Ja na pewno chciałabym wykrzyczeć prawdę, wybuchłabym, nie potrafiła tego trzymać w sobie, pozwalać by ktoś tak o mnie myślał...Rozumiem jeżeli ktoś dla nas nieważny mówi takie rzeczy, wtedy starczy sama świadomość tego, że nie mam się czego wstydzić, mam czyste sumienie, a ten ktoś niech myśli co myśli, ale nie jeśli chodzi o kogoś bliskiego...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ewelcia
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 3123
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:03:06 25-04-09    Temat postu:

Wiadomo, że nie cieszyłabym się, próbowała to jakoś wytłumaczyć, ale on nawet nie dał jej dojść do słowa, nie zapytał na spokojnie jak to wszystko się potoczyło, od razu założył, że to wszystko jej wina, może Marichuy nie miała ochoty tego wyjaśniać po tym co od niego usłyszała. Tak naprawdę to nie ma jej za co winić, bo nawet gdyby powiedziała prawdę w sądzie, to zrobiłaby to pod przysięgą, a dla niej przysięganie na Boga nie jest jakąś błahostką. Myślę po prostu, że JM użył za ostrych słów, powiedział, że Marichuy już nic dla niego nie znaczy, a wcześniej tak się zarzekał, że ją kocha.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
misia3
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 08 Mar 2009
Posty: 10795
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ok. Kielc
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:18:03 25-04-09    Temat postu:

Moim zdaniem oboje postąpili źle. Marichuy, że nie powiedziała prawdy a Juan Miguel, że słucha Estefi, która jest fałszywym źródłem informacji.
Juan Miguel myślę, że użył tych słów przy Amadorze bo był zazdrosny o Marichuy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nie igraj z aniołem Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 26, 27, 28  Następny
Strona 10 z 28

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin