Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Amor Bravio/Nieposkromiona miłość -Televisa- TV4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 535, 536, 537
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raquel Becker
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 49929
Przeczytał: 170 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:42:18 30-05-19    Temat postu:

Tak właśnie myślałam że nie przebili u was Renaty i Jeronima poza przeciągnięciem wątku z Miriam Dla mnie gra aktorska Juana Soler z Silvią była bardziej przekonująca Cristian w niektórych scenkach polegał

Sylwia widzę że oglądasz kolejną telkę z Silvią .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:18:29 30-05-19    Temat postu:

Tak, ale głównie po to, by zobaczyć młodziutką Silvię Niestety ciężko się przestawić na starszą telkę, specyficzny głos lektora, jakość słaba, ale sobie pooglądam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21929
Przeczytał: 96 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:34:07 02-06-19    Temat postu:

Nie podzieliłam się wrażeniami z ostatnich odcinków, więc nadrabiam zaległości.

Odcinki 159-160

Sylwia94 napisał:

Isadora uciekła z BV, a za nią pojechał Leonsio. Kobieta porzuciła auto i poszła prosić Ferrera o pomoc. Ten był na nią wściekły, że pozbawiła go udziałów w BV. Ta jednak próbowała przekonać kochanka, że dzięki temu uniknie odpowiedzialności za niedostarczenie rancza. Usprawiedliwiała się też tym, że Dionizio naraził ich interesy dla kaprysu zdobycia Camilii. Ferrer ostatecznie dał Isadorze trochę pieniędzy i kazał jej ukryć się w motelu. Obiecał, że potem da jej więcej pieniędzy i fałszywy paszport.


Sądziłam, że Ferrer będzie chciał się zemścić na Isadorze za to, że wykluczyła go z interesu związanego z BV a co za tym idzie zostawi ją na lodzie albo zechce wyeliminować. On jednak jej pomógł. Obstawiałam, że będą chcieli wykończyć się nawzajem, nigdy nie byli wobec siebie lojalni. Jednak Dionizio wolał spełnić żądania Isadory i mieć ją z głowy. Widocznie był za bardzo zajęty planami związanymi z Camilą żeby jeszcze i Isadorą się zajmować.

Sylwia94 napisał:
Isadora ukryła się więc w motelu. Była wielce niezadowolona z warunków Leonsio cały czas śledził kobietę i wiedział, gdzie jest. Najbardziej mnie rozbawiło, jak jechał za nią taksówką i wydawanymi przez siebie dźwiękami się porozumiewał z taksówkarzem Jak również sam fakt, że Leonsio chodzi sobie w więziennym ubraniu i pewnie śmierdzi od niego na kilometr po wycieczce w śmieciarce, a nikogo to nie dziwi


Isadora wolałaby się wylegiwać w pięciogwiazdkowym hotelu a wylądowała jak na jej standardy w ruderze.
Mnie też rozbawiła scena z Leonsio rozkazującym taksówkarzowi na migi aby śledził samochód przed nimi. Faktycznie to dziwne, że nikt nie zwracał uwagi na odór jaki wydzielał. Tyle dni chodził w tym ubraniu a przecież leżał w nim w śmieciarce. Z daleka powinien być wyczuwany przez strażników BV i LM.

Sylwia94 napisał:
Martinez przekupił recepcjonistę w motelu, by ten wskazał mu pokój Isadory. Tu ten sam wniosek co do taksówkarza Pozwalają komuś takiemu wejść do motelu i nikogo to nie dziwi Isadora nawet się nie spodziewała, że na korytarzu zobaczy Leonsia. Ten grożąc jej nożem zmusił ją, by wróciła do pokoju. Następnie ją przywiązał do krzesła i zakneblował. Myślałam, że ją zgwałci, ale ten zaczął oblewać ją kwasem Masakryczny widok unoszącej się wszędzie pary Na sam koniec Martinez odciął Isadorze język Odpłacił jej z nawiązką, nie ma co!


Mocne sceny konfrontacji Leonsio z Isadorą. Jak z horroru! Również spodziewałam się, że Leonsio będzie chciał ją zgwałcić, ale on wolał dokonać zemsty w stylu oko za oko, ząb za ząb i to z nawiązką. Poza tym miał chrapkę na Luzmę.
Leonsio nie tylko uciął Isadorze język, ale na dodatek oblał jej dłonie kwasem a tym samym sprawił, że już raczej nigdy nie skomunikuje się ze światem, przynajmniej w normalny sposób (mogłaby pisać nosem albo stopami na klawiaturze). Niesamowicie mocne sceny! Leticia kapitalnie zagrała te sceny!


Sylwia94 napisał:
Camila, nie widząc innego rozwiązania, poszła wieczorem do domu Dionizia, by wypełnić część jego rządań. LM miała przekazać mu w poniedziałek. Ferrer kazał Camilii ubrać sukienkę, którą jej kupił. Camila czuła się upokorzona i z niechęcią wykonywała jego polecenia.


Sceny pełne napięcia i emocji a zarazem wzbudzające obrzydzenie. Ogromnie było mi żal Camilii, gdy Dionizio się nią bawił, poniżał i zaczął ją całować i dotykać. Coś strasznego! Nie wiem jak ona dała radę to znosić. Protka jest niesamowicie silna psychicznie. Finalnie do niczego nie doszło, nawet gry wstępnej nie było (na szczęście), ale i tak mdliło mnie na widok poczynań Dionizio. Jedyne co należy mu zaliczyć na plus to wybór sukni dla Camilii. Przepiękna. Szkoda, że protka musiała ją założyć w takich okolicznościach.
Wszystko zmierzało ku temu, że Camila się poświęci, ale jestem rozczarowana, że z własnej woli przyszła do Ferrera i była gotowa się mu oddać za wolność matki. Mogła to inaczej rozegrać, poczekać chociaż do tego poniedziałku, kiedy to Dionizio miał oddać inwestorom LM. Agustinie we więzieniu nie działa się krzywda, poza tym błagała córkę aby nie ulegała szantażom Ferrera. Camila popełniła ogromny błąd chociaż robiła to w dobrej intencji. Gdyby nie poszła do Dionizio to zapewne nie doszłoby do tragedii, czyli samobójstwa Agustiny...


Sylwia94 napisał:
Gdy ten (Dionizio) zaczął ją całować po ramionach nagle zadzwoniła komórka Camilii. Kobieta dowiedziała się, że jej matka miała wypadek i jest umierająca. Bez namysłu porzuciła Dionizia, który był bardzo niezadowolony, że Agustina zniszczyła jego plany. Już zaczął się zastanawiać, co zrobi, gdy Santos umrze. Zapewne wymyśli coś związanego z Danielem


Dionizio sam jest sobie winien. Po co chwalił się Agustinie tym co zamierza zrobić z Camilą? Chciał jej dopiec, zniszczyć ją i poznęcać się nad nią psychicznie. Finalnie to Agustina pokrzyżowała mu plany chociaż zapłaciła za to najwyższą cenę...
Obawiałam się, że Dionizio nie wypuści Camilii z domu, ale w sumie nie zamierzał wziąć jej siłą, bo nie miałby z tego frajdy. Uznał zapewne, że tylko odwlecze się w czasie to co nieuniknione a jeśli nie to wymyśli plan b i wyjdzie i tak na jego.

Sylwia94 napisał:
Camila od razu pojechała do więzienia i zastała matkę w ciężkim stanie. Smutne były te sceny pożegnania Mimo wszystko szkoda Agustiny i szok, że była skłonna się aż tak poświęcić dla córki. Kobieta wezwała też Daniela, by go przeprosić oraz prosić o chronienie Camilii. Agustina umarła, a Camila została całkiem sama Naprawdę nie oszczędzają protki! Najpierw straciła ojca, potem wujka, siostrę, a teraz matkę A w między czasie straciła narzeczonego, potem wyszła za drania, a jak już znalazła prawdziwą miłość to musiała się jej wyrzec Ile jest w stanie znieść jedna osoba?! Ktoś inny na miejscu Camilii już by się załamał!


Mnie też szkoda Agustiny. Nie spodziewałam się, że tak skończy. Popełniła samobójstwo poświęcając się byle tylko Camila nie musiała zbrukać swojej dumy i godności dla niej. Z jednej strony to gest miłości a z drugiej przecież poświęcenie Agustiny mogło pójść na marne. Tyle czynników decydowało o końcowym rezultacie. Gdyby np. protka miała wyłączony telefon to nie dowiedziałaby się o tym co zaszło i oddała Ferrerowi, strażniczki mogły też do niej zadzwonić z opóźnieniem itp. Agustina bardzo ryzykowała, ale była zdeterminowana. Cały czas miałam w głowie myśl, że gdyby Camila nie zdecydowała się poświęcić to do tej tragedii by nie doszło. Nie obwiniam protki, kierowała nią miłość do matki i lojalność. Czy można ją za to winić? Jednak tej tragedii można było uniknąć.
Sceny pożegnania Camilii z matką chwytające za serce. Gra Silvii to mistrzostwo! Na jej tle Cristian w tych scenach wypadł słabo, biernie, nijak. Agustina na łożu śmierci przeprosiła Daniela, wiele zrozumiała po tym jak poznała się na Dionizio. Późno, ale lepiej późno niż wcale.
Camila to jedna z najbardziej doświadczonych przez los protek jakie przyszło mi oglądać. Tyle w życiu straciła, los jej nie oszczędzał. Jednocześnie trzeba podkreślić, że to protka niesamowicie silna psychicznie!

Sylwia94 napisał:
Miriam podczas pakowania znalazła zdjęcie ślubne Camilii i Daniela, które ten trzymał w szafce w łazince. Cóż, żadna nowość, to było do przewidzenia. Miriam była zdruzgotana, ale bardziej zła, że Daniel ukrył przed nią, że gdy uważał ją za zmarłą ożenił się z inną kobietą. Nie była zła o sam fakt, że zakochał się w innej. Jak widać Miriam jest w stanie dużo zrozumieć i dużo znieść. Od samego początku Daniel powinien był być z nią szczery


Przewidywałyśmy, że właśnie w taki sposób Miriam pozna prawdę o relacji Daniela i Camilii. Szkoda mi jej było, gdy rozpaczała. Świetnie zagrane sceny przez aktorkę, miałam ciary, udzieliły mi się jej emocje! Miriam nie zasłużyła na to aby o wszystkim dowiedzieć się w taki sposób. Na dodatek Daniel w tym samym momencie wspierał Camilę po stracie matki i pomagał w przygotowaniu pogrzebu Agustiny. Miriam musiała więc czekać na swoją kolej aby wszystko z nim wyjaśnić. Biedna.

Sylwia94 napisał:
Yago, mimo próśb Camilii i Daniela, aby zeznał przeciwko Dioniziowi, nie zgodził się Ta postać chyba się nie zmieni! Jest egoistą i myśli tylko o sobie. Widać, że odwołany ślub nawet go nie zmartwił. Tak samo fakt, że nie zobaczy dziecka. Ten drań zasłużył na samotność, bo nie doceniał tego co miał! Cayetano dobrze zrobił, że wyrzucił go z domu. Wielce dumny Yago odgraża się, że sam dojdzie do fortuny. Taa już to widzę. Pracy to on nie lubi. Zawsze szukał tylko wygody i żerował na innych


Yago to tchórz i egoista. Niczego innego nie można się było po nim spodziewać. Nie ma w nim chęci do zmiany na lepsze. Nie czuł wyrzutó sumienia z powodu tego jak potraktował Natalię, nie interesował się dzieckiem, podkreślał tylko swoje zranione ego. Cayetano podjął słuszną decyzję odcinając synalka od luksusów. Yago uniósł się honorem, cwaniakował że zostanie bogaczem. Przez chwilę pomyślałam, że przyłączy się do Dionizia, w końcu kiedyś chciał dla niego pracować, ale jednak tak się nie stało. Yago chciałby się szybko wzbogacić, ale tak naprawdę to nawet nie ma pomysłu na swoje życie. Z matką się nie pogodził, Pabla przestał traktować jak brata. Było do przewidzenia, że szczęśliwego finału nie będzie miał i słusznie.

Sylwia94 napisał:
Natalia i Luzma dalej są w Chapas. Aaron polecił Luzmie "terapię" szamanki ze wspólnoty. Cóż, nie lubię takich wątków w telkach Widać, że Luzma tęskni za Pablem i mam nadzieję, że zrozumie swój błąd i go przeprosi. Ten chłopak nie jest winien jej problemom. Kocha ją i na każdym kroku to udowadniał. Nie zasłużył na coś takiego. Uważam, że teraz Luzma powinna zawalczyć


Również nie lubię wątków z szamanami. Luzma powinna chodzić na terapię do psychologa i tam pracować nad wyjściem z traumy.

Sylwia94 napisał:
Cayetano zrozumiał, że Isadora go oszukiwała. Został przewieziony do szpitala na odtruwanie. Rocio przeprosiła byłego męża za to, że go kiedyś oszukała. Może wrócą do siebie?


Dobrze, że dla Cayetano nie było za późno i po hospitalizacji jego stan się poprawił. W końcu przejrzał na oczy iż rozumiał jakim był naiwniakiem sądząc, że Isadora naprawdę go pokochała. Samokrytyka jak najbardziej wskazana. Cayetano i Rocio ładną mieli scenę. Wszystko jeszcze mogą naprawić.

Sylwia94 napisał:
Osvaldo oficjalnie poprosił Amandę o rękę i dał pierścionek


Super, że ta dwójka jest szczęśliwa, zasłużyli na to.

Sylwia94 napisał:
Piedad wyznała Hipolitowi, że ma guzka w piersi i boi się, że jest chora na raka. Ten wsparł ją i widać, że bardzo kocha


Hipolito to wspaniały facet. Wspierał i pocieszał Piedad, podnosił ją na duchu. Taki mężczyzna to skarb!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21929
Przeczytał: 96 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:10:52 03-06-19    Temat postu:

Odcinek 161

Odbyło się czuwanie przy trumnie Agustiny. Camila była zrozpaczona, przyjaciele ją pocieszali i wspierali. Nawet Cayetano przyszedł i ofiarował pomoc, ładnie z jego strony. Poruszyła mnie scena z Aną przytulającą Camilę i mówiącą, że wie jak się czuje, bo sama też straciła matkę. Poruszające był wspomnienia protki z Agustiną podczas pogrzebu. Biedna Camila, miało się ochotę ją przytulić, pocieszyć! Silvia jak zwykle klasa sama w sobie.

Leonsio zakradł się do pokoju Luzmy, czekał tam na nią z zamiarem ponownego skrzywdzenia jej. Co za gnida! Obleśny był, gdy pokładał się na jej łóżku i wąchał jej piżamę. Największy oblech w telce! Leonsio napadł na Piedad, siarczyście uderzył ją w twarz i się z nią szamotał. Na szczęście Hipolito usłyszał hałas, obronił ukochaną i znokautował Leonsia. Brawo! Nawet szybko poszło! Obleśny dziad wrócił do więzienia, tam gdzie jego miejsce. Hipolito nie splamił sobie rąk jego krwią i słusznie! Niech ten drań gnije w pierdlu!

Pracownicy motelu znaleźli okaleczoną Isadorę w jej pokoju i zamiast udzielić jej pomocy pozbyli się jej i wyrzucili gdzieś na zadupiu. Początkowo myślałam, że nie przeżyła konfrontacji z Leonsio. Mocne były sceny, gdy Isadora odzyskała przytomność i zorientowała się w jak fatalnym jest stanie. Ujęcia z jej próby ucieczki przed policją też wstrząsające, rodem z horroru. Leticia genialnie to zagrała! Isadora okaleczona trafiła do więzienia. Spotkała ją kara o jakiej nawet nie śniła w najgorszych koszmarach. Na plus to, że zarówno ona jak i Leonsio trafili za kraty, czyli tam gdzie ich miejsce.

Smutna scena pożegnania protów i moment z Camilą oddającą Danielowi medalik.

Dionizio z pomocą Omara zrealizował plan B. Wysłał bandziorów do domu Miriam i Daniela i porwał Agathę. Ten drań nie zna granic! Nawet niewinne dziecko wciągnął w swoje gierki. W dodatku Miriam mocno oberwała i trafiła do szpitala. Serce się krajało na widok jej ataku rozpaczy, gdy zorientowała się, że porwano jej córeczkę. Świetna gra aktorki, udzieliły mi się jej emocje!
Dionizio szantażował Daniela, że odda mu córkę jeśli dostanie LM i Camilę. Prot zgodził się przekazać mu ranczo, ale twardo stał przy swoim i i jasno podkreślił, że ukochanej kobiety mu nie odda. Protka chciała się poświęcić z tej bezradności i poczucia winy, że tyle zła dzieje się wokół przez to, iż ten drań ma na jej punkcie obsesję. Jednak Daniel nigdy by się na to nie zgodził. Camila nawet w spokoju nie mogła przeżywać żałoby po śmierci matki, bo Ferrer dokonał kolejnej podłości. Aczkolwiek jego sceny z Agathą były nawet mimo wszystko urocze, gdy się z nią bawił i do niej mówił.
Stanęło na tym, że Camila przekaże Dionizio LM (dokument i tak nie miałby mocy prawnej, bo wniesiono oskarżenie dotyczące wyłudzenia rancza ), ale było do przewidzenia, że on szykuje podstęp.

Lekarze przebadali Miriam i uświadomili Danielowi, że jest zdrowa i nie ma żadnego tętniaka w głowie. Proci domyślili się, że to sprawka Dionizio. Szkoda, że odkryli to tak późno, dopiero pod sam koniec telki.

Mayalene zasugerowała Pablo, gdzie znajdzie Luzmę. Przynajmniej do czegoś się przydała i w końcu zrozumiała, że nie ma u niego najmniejszych szans. Pablo od razu pognał do księdza aby dowiedzieć się jak dotrzeć do wspólnoty i wyruszył na poszukiwanie ukochanej. Cudowny facet.

Rodolfo miał sen z Natalią w którym wyznała mu miłość. To była mała zapowiedź ich zejścia się w finale. Uważam, że to niepotrzebne. Natalia nigdy nie kochała Rodolfo a teraz zejdzie się z nim na siłę, z braku laku. Mogła zostać samotną matką, wychowywać dziecko i za jakiś czas poznać jakieś fajnego faceta i się z nim związać. Rodolfo jest spoko, ale na go przecież nie kochała.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:53:04 03-06-19    Temat postu:

Lineczka napisał:
Sądziłam, że Ferrer będzie chciał się zemścić na Isadorze za to, że wykluczyła go z interesu związanego z BV a co za tym idzie zostawi ją na lodzie albo zechce wyeliminować. On jednak jej pomógł. Obstawiałam, że będą chcieli wykończyć się nawzajem, nigdy nie byli wobec siebie lojalni. Jednak Dionizio wolał spełnić żądania Isadory i mieć ją z głowy. Widocznie był za bardzo zajęty planami związanymi z Camilą żeby jeszcze i Isadorą się zajmować.

Też właśnie myślałam, że villani się nawzajem będą chcieli wyeliminować i bardzo mnie zaskoczyła postawa Dionizia, bo Isadora wywinęła mu wcześniej niezły numer.

Lineczka napisał:
Isadora wolałaby się wylegiwać w pięciogwiazdkowym hotelu a wylądowała jak na jej standardy w ruderze.
Mnie też rozbawiła scena z Leonsio rozkazującym taksówkarzowi na migi aby śledził samochód przed nimi. Faktycznie to dziwne, że nikt nie zwracał uwagi na odór jaki wydzielał. Tyle dni chodził w tym ubraniu a przecież leżał w nim w śmieciarce. Z daleka powinien być wyczuwany przez strażników BV i LM.

Isadora zamiast się cieszyć, że jest wolna narzekała na motel aż się doigrała za swoje postępki
Już nie tylko odór śmieci i nie kąpania się od wielu dni, ale też fakt, że miał na sobie więzienny uniform Ale racja, że strażnicy z hacjend powinni byli go wyczuć na kilometr.

Lineczka napisał:
Mocne sceny konfrontacji Leonsio z Isadorą. Jak z horroru! Również spodziewałam się, że Leonsio będzie chciał ją zgwałcić, ale on wolał dokonać zemsty w stylu oko za oko, ząb za ząb i to z nawiązką. Poza tym miał chrapkę na Luzmę.
Leonsio nie tylko uciął Isadorze język, ale na dodatek oblał jej dłonie kwasem a tym samym sprawił, że już raczej nigdy nie skomunikuje się ze światem, przynajmniej w normalny sposób (mogłaby pisać nosem albo stopami na klawiaturze). Niesamowicie mocne sceny! Leticia kapitalnie zagrała te sceny!

Jedna z mocniejszych scen jaką widziałam w telkach, choć już raz widziałam scenę z oblewaniem kogoś kwasem. Co do tego gwałtu to właśnie nie mam 100% pewności. Potem miałam wrażenie, że na policji coś mówili, że ją zgwałcił, ale może mi się wydawało
Ja dopiero potem zrozumiałam sens oblania akurat rąk kwasem


Lineczka napisał:
Sceny pełne napięcia i emocji a zarazem wzbudzające obrzydzenie. Ogromnie było mi żal Camilii, gdy Dionizio się nią bawił, poniżał i zaczął ją całować i dotykać. Coś strasznego! Nie wiem jak ona dała radę to znosić. Protka jest niesamowicie silna psychicznie. Finalnie do niczego nie doszło, nawet gry wstępnej nie było (na szczęście), ale i tak mdliło mnie na widok poczynań Dionizio. Jedyne co należy mu zaliczyć na plus to wybór sukni dla Camilii. Przepiękna. Szkoda, że protka musiała ją założyć w takich okolicznościach.
Wszystko zmierzało ku temu, że Camila się poświęci, ale jestem rozczarowana, że z własnej woli przyszła do Ferrera i była gotowa się mu oddać za wolność matki. Mogła to inaczej rozegrać, poczekać chociaż do tego poniedziałku, kiedy to Dionizio miał oddać inwestorom LM. Agustinie we więzieniu nie działa się krzywda, poza tym błagała córkę aby nie ulegała szantażom Ferrera. Camila popełniła ogromny błąd chociaż robiła to w dobrej intencji. Gdyby nie poszła do Dionizio to zapewne nie doszłoby do tragedii, czyli samobójstwa Agustiny...

Camila jest mega silna! Inny na jej miejscu już dawno by się załamał.
Sukienka była ładna i szkoda, że Camila czasem się nie ubierała inaczej niż tylko kraciasta koszula itp. ale taki był jej styl
Chyba mój jedyny zarzut do protki to to, że dla matki chciała się poświęcić. Jeszcze byłabym w stanie zrozumieć gdyby Agustina była maltretowana za kratami, ale jej tam wcale aż tak źle nie było!


Lineczka napisał:
Dionizio sam jest sobie winien. Po co chwalił się Agustinie tym co zamierza zrobić z Camilą? Chciał jej dopiec, zniszczyć ją i poznęcać się nad nią psychicznie. Finalnie to Agustina pokrzyżowała mu plany chociaż zapłaciła za to najwyższą cenę...
Obawiałam się, że Dionizio nie wypuści Camilii z domu, ale w sumie nie zamierzał wziąć jej siłą, bo nie miałby z tego frajdy. Uznał zapewne, że tylko odwlecze się w czasie to co nieuniknione a jeśli nie to wymyśli plan b i wyjdzie i tak na jego.

Dionizio pewnie chciał po prostu zranić Agustinę. Miał jej dość po wspólnym małżeństwie. Jej głupota czasem była załamująca wręcz
Ale ogólnie postawa Agustiny na plus, choć szkoda, że zginęła ze względu na protkę.
Dionizio nie wziąłby chyba kobiety siłą jak Leonsio. Co prawda wymusił na protce tą wspólną noc, ale szantażami, a nie przemocą.


Lineczka napisał:
Yago to tchórz i egoista. Niczego innego nie można się było po nim spodziewać. Nie ma w nim chęci do zmiany na lepsze. Nie czuł wyrzutó sumienia z powodu tego jak potraktował Natalię, nie interesował się dzieckiem, podkreślał tylko swoje zranione ego. Cayetano podjął słuszną decyzję odcinając synalka od luksusów. Yago uniósł się honorem, cwaniakował że zostanie bogaczem. Przez chwilę pomyślałam, że przyłączy się do Dionizia, w końcu kiedyś chciał dla niego pracować, ale jednak tak się nie stało. Yago chciałby się szybko wzbogacić, ale tak naprawdę to nawet nie ma pomysłu na swoje życie. Z matką się nie pogodził, Pabla przestał traktować jak brata. Było do przewidzenia, że szczęśliwego finału nie będzie miał i słusznie.

W sumie to dobrze, że nie zafundowali nam cudownej przemiany Yago na końcu. Byłoby to nienaturalne i niespójne.


Lineczka napisał:
Również nie lubię wątków z szamanami. Luzma powinna chodzić na terapię do psychologa i tam pracować nad wyjściem z traumy.

Ja nie wierzę w takie rzeczy i denerwuje mnie, że w telkach wychodzi na to, że jakieś magiczne sztuczki czy ziółka są skuteczniejsze niż medycyna i wykwalifikowani lekarze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:05:18 03-06-19    Temat postu:

Lineczka napisał:
Odbyło się czuwanie przy trumnie Agustiny. Camila była zrozpaczona, przyjaciele ją pocieszali i wspierali. Nawet Cayetano przyszedł i ofiarował pomoc, ładnie z jego strony. Poruszyła mnie scena z Aną przytulającą Camilę i mówiącą, że wie jak się czuje, bo sama też straciła matkę. Poruszające był wspomnienia protki z Agustiną podczas pogrzebu. Biedna Camila, miało się ochotę ją przytulić, pocieszyć! Silvia jak zwykle klasa sama w sobie.

Smutne były te sceny głównie przez samą protkę, która straciła kolejną ważną dla siebie osobę Silvia oczywiście super gra każdą scenę

Lineczka napisał:
Leonsio zakradł się do pokoju Luzmy, czekał tam na nią z zamiarem ponownego skrzywdzenia jej. Co za gnida! Obleśny był, gdy pokładał się na jej łóżku i wąchał jej piżamę. Największy oblech w telce! Leonsio napadł na Piedad, siarczyście uderzył ją w twarz i się z nią szamotał. Na szczęście Hipolito usłyszał hałas, obronił ukochaną i znokautował Leonsia. Brawo! Nawet szybko poszło! Obleśny dziad wrócił do więzienia, tam gdzie jego miejsce. Hipolito nie splamił sobie rąk jego krwią i słusznie! Niech ten drań gnije w pierdlu!

Leonsio to zboczony psychol Chyba nigdy nie spotkałam się w telce z tym, by ktoś zgwałcił swoją siostrzenicę czy inną bliską osobę. Aż można dostać ciarek na samą myśl.
Dobrze, że Leonsio wrócił do więzienia, bo zasłużył by tam gnić przez resztę życia. Choć ja na miejscu Luzmy zawsze czułabym niepokój, że skoro raz uciekł to może to zrobić ponownie...

Lineczka napisał:
Pracownicy motelu znaleźli okaleczoną Isadorę w jej pokoju i zamiast udzielić jej pomocy pozbyli się jej i wyrzucili gdzieś na zadupiu. Początkowo myślałam, że nie przeżyła konfrontacji z Leonsio. Mocne były sceny, gdy Isadora odzyskała przytomność i zorientowała się w jak fatalnym jest stanie. Ujęcia z jej próby ucieczki przed policją też wstrząsające, rodem z horroru. Leticia genialnie to zagrała! Isadora okaleczona trafiła do więzienia. Spotkała ją kara o jakiej nawet nie śniła w najgorszych koszmarach. Na plus to, że zarówno ona jak i Leonsio trafili za kraty, czyli tam gdzie ich miejsce.

Pracownicy motelu patrzyli tylko na własny tyłek, by nie narobić sobie problemów. Trzeba było nie wpuszczać kogo popadnie za łapówki
Isadora trafiła tam gdzie jej miejsce i jej pobyt w więzieniu na pewno nie będzie łatwy przez jej obecny stan. Ale muszę przyznać, że chyba pierwszy raz jestem usatysfakcjonowana losem, jaki spotkał villanów. Chyba każdy dostał to, na co zasłużył w zależności od przewinień. Dobrze, że ich nie uśmiercili.

Lineczka napisał:
Aczkolwiek jego sceny z Agathą były nawet mimo wszystko urocze, gdy się z nią bawił i do niej mówił.

Myślę, że biorąc pod uwagę, że sam ma córkę, nie skrzywdziłby małej.

Lineczka napisał:
Lekarze przebadali Miriam i uświadomili Danielowi, że jest zdrowa i nie ma żadnego tętniaka w głowie. Proci domyślili się, że to sprawka Dionizio. Szkoda, że odkryli to tak późno, dopiero pod sam koniec telki.

O wiele za późno

Lineczka napisał:
Mayalene zasugerowała Pablo, gdzie znajdzie Luzmę. Przynajmniej do czegoś się przydała i w końcu zrozumiała, że nie ma u niego najmniejszych szans. Pablo od razu pognał do księdza aby dowiedzieć się jak dotrzeć do wspólnoty i wyruszył na poszukiwanie ukochanej. Cudowny facet.

Postać Mayalene tak naprawdę nic nie zniosła do tej telki, beznadziejna

Lineczka napisał:
Rodolfo miał sen z Natalią w którym wyznała mu miłość. To była mała zapowiedź ich zejścia się w finale. Uważam, że to niepotrzebne. Natalia nigdy nie kochała Rodolfo a teraz zejdzie się z nim na siłę, z braku laku. Mogła zostać samotną matką, wychowywać dziecko i za jakiś czas poznać jakieś fajnego faceta i się z nim związać. Rodolfo jest spoko, ale na go przecież nie kochała.

Też uważam, że Rodolfo nie powinien być na końcu z Natalią, bo ona po prostu go nie kochała. Skoro nie udało jej się zakochać w nim przez 161 odcinków to z jakiej paki potem ma nagle jej się udać? Zawsze traktowała go tylko jak przyjaciela, nawet przed poznaniem Yago. Na siłę. Już lepiej z Aaronem, bo mieli kilka fajnych scenek i np. po przeskoku czasowym miałoby to sens.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LuzPablo85
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 06 Lip 2016
Posty: 3831
Przeczytał: 129 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: maisto k.Poznania/Wlkp
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 19:41:08 06-06-19    Temat postu:

Wróciłem do tej telenoweli i jestem po 103 odcinku i bardzo mi się podobał ślub Luzmy i Pabla, prześlicznie Luzma wyglądała w sukni ślubnej i piękne wesele a co do Cayetano to dobrze że Isadora otworzyła mu oczy pokazując list Rocio do don Daniela, wreszcie Cayetano zostawił tą złą Rocio tylko niestety wpadnie w poważne sidła Isadory. Żal mi też bardzo Natalii bo dowiedziała się że Dioniso jest jej ojcem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:41:14 09-06-19    Temat postu:

Jeszcze dużo ciekawych rzeczy przed Tobą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21929
Przeczytał: 96 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:16:10 17-06-19    Temat postu:

Trochę późno, ale wrzucam moje wrażenia po odcinku finałowym

Odcinek 162 FINAŁ

Czegoś mi w tym finale zabrakło. Głównie większej ilości szczęśliwych scen bohaterów, zwłaszcza protów. Przydałby się jeszcze z jeden odcinek żeby na spokojnie pozamykać wszystkie wątki i dać widzowi nacieszyć się szczęściem głównych postaci. Szkoda, że nam tego poskąpiono. Odcinek bardzo szybko minął, dużo się działo (aż za dużo) i wkradł się swego rodzaju chaos, bo co chwilę były jakieś przeskoki czasowe, które na dodatek nie zostały konkretnie usystematyzowane i oznaczone.

Najlepsza w tym finale był konfrontacja protów z Ferrerem w magazynie. Ależ emocje! Było do przewidzenia, że ten drań nie spełni warunków umowy i coś wykombinuje aby w końcu zdobyć Camilę. Podobały mi się sceny walki Daniela z Dionizio, jak w filmie akcji. Tylko naciągane jest to, że policji tak dużo czasu zabrało wkroczenie do akcji. Mieli być w pobliżu magazynu a mogło dojść do tragedii przez ich tempo a raczej opieszałość. To Camila musiała wziąć sprawy w swoje ręce i rozbroiła Ferrera strzelając mu w ramię a tym samym uratowała życie Danielowi. Genialna scena! Brawa dla protki! Jedna z najsilniejszych głównych bohaterek jakie przyszło mi oglądać w telkach! Piękna była scena z protami wychodzącymi z magazynu z Agathą i całującymi się na oczach zatrzymanego i rannego Dionizio. Wisienka na torcie całej akcji!

Ferrer został aresztowany. Jeszcze miał czelność sugerować, że policja nie ma na niego dowodów. Porwanie dziecka, próba zabójstwa Daniela to mało? Za samo to powinien dostać wiele lat odsiadki, ale sam się wkopał nagraniami z kamer z domu, dzięki którym jego postępki zostały zdemaskowane. Minę miał bezcenną, gdy się dowiedział, że policja ma na niego mnóstwo dowodów. Jakby tego było mało trafił do więzienia w którym przebywa żądny zemsty Leonsio. Dionizio ma przechlapane i dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Ostatnie ujęcie z nim przedstawiało obraz nędzy i rozpaczy, nawet łzę uronił. ostał to na co zasłużył. Spory plus dla scenarzystów za to, że wszyscy villani zostali ukarani i skończyli we więzieniu. To kara na jaką zasłużyli!

Dopiero w finałowym odcinku proci szczerze porozmawiali z Miriam i wyjaśnili jej jaka łączy ich relacja. Zdecydowanie za późno! Te rozmowy powinny odbyć się wcześniej. Miriam zareagowała bardzo spokojnie, łagodnie i dość szybko pogodziła się z sytuacją co mimo wszystko jest trochę naciągane. To wspaniała osoba, ale miała pełne prawo do gniewu, żalu jednak zabrakło na to czasu. Miriam zwróciła Danielowi wolność, było do przewidzenia, że nie będzie zebrać o jego uczucie i nie zechce na siłę trzymać go przy sobie. Ma swoją godność i zna swoją wartość. Nie posunęłaby się też do utrudniania mu kontaktów z dzieckiem.
Dostaliśmy sceny z Miriam i Mariano sugerujące, że połączyło ich uczucie. Szkoda, że to nie zostało podkreślone wprost. Zabrakło mi sceny np. w domu Mariano z jego nową rodziną. Coś w stylu tej gdy bawili się razem z Aną i Romanem. To byłaby wisienka na torcie w tym wątku a tak czuję lekki niedosyt.
Przez całą telkę Mariano nie tracił nadziei i łudził się, że będzie z Camilą a tu nagle w odcinku finałowym wystarczyło, że kolejny raz powtórzyła mu, iż jest dla niej przyjacielem i się z tym pogodził. Trąci niekonsekwencją.

Piękne, namiętne, HOT sceny protów w wannie. Chemia ogromna!

Pablo przyjechał do Luzmy, poinformował ją, że Leonsio ponownie trafił do więzienia. Przyjęła to z ulgą, ale równie dobrze mogła mieć obawy, że ten drań znowu ucieknie. Luzma i Pablo wrócili do siebie i przeżyli swój pierwszy raz. Szkoda, że scena taka krótka, jakby trochę niekompletna. Tyle na nich czekaliśmy a dostaliśmy scenę na odwal się. Kolejny niedosyt.

Sceny po przeskoku czasowym z promocji książki Rafy fajne. Z przyjemnością oglądało się szczęśliwych bohaterów. Camila cudownie wyglądała z ciążowym brzuszkiem. Tylko niezbyt mi się jej stylówka podobała. Została zmieniona nazwa rancza, w sumie LM też mi się podobała, ale to miało być symboliczne odcięcie się od przeszłości. Brakowało mi większej ilości scen ze szczęśliwymi bohaterami, jak pisałam przydałby się jeszcze jeden odcinek!

Wkurzyłam się o te wycięte sceny i niepozamykanie pewnych wątków.
Yago skończył sam topiąc smutki w alkoholu. Kariery raczej nie zrobił skoro za % oddał wypasiony zegarek od Ferrera. Zasłużył na to aby zostać sam.
Natalia dała szansę Rodolfo. On ją kochał i był w nią wpatrzony, ale z jej strony trąci to desperacją. Skoro nie połączyli jej z Aronem to powinna zostać sama i wychowywać dziecko z pomocą bliskich. Nigdy z jej strony nie było widać miłości do Rodolfo. Lubiła go, ale tylko tyle.
Ładne sceny ze ślubu Amandy i Osvaldo.
Vivianie i Rafaelowi udało się adoptować Romana. Byli z niego dumni podczas uroczystości szkolnej. Szkoda, że nie pokazano nam więcej ich scen.
Można założyć, że Rocio i Cayetano dali sobie kolejną szansę.
Zabrakło mi pokazania ślubu Piedad z Hipolito i wyjaśnienia jej stanu zdrowia. Nie dowiedzieliśmy się czy to był rak czy nie, ale skoro wszyscy byli zadowoleni i szczęśliwi na promocji książki Rafy to chyba zmiana okazała się niegroźna.


Finał mi się podobał, ale czuję niedosyt w związku z małą ilością szczęśliwych scen protów i pozostałych bohaterów. Uważam, że powinni byli dokręcić jeden odcinek i w nim zawrzeć sielankę najważniejszych postaci.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:59:11 17-06-19    Temat postu:

Mam w sumie takie same odczucia co do finału
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 21929
Przeczytał: 96 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:33:42 23-07-19    Temat postu:

Trochę późno, ale wrzucam moje podsumowanie telki.

Moje podsumowanie

Ulubiony bohater/bohaterka: zdecydowanie Camilla, sporo wycierpiała, ale to niesamowicie silna psychicznie protka o niezłomnym charakterze, dziewczyna i do tańca i do różańca z którą można konie kraść, jedna z fajniejszych i ciekawszych protek jakie przyszło mi oglądać;
Na wyróżnienie zasłużyli:
* Rafael - wspaniały facet i przyjaciel chyba nie miał słabych momentów w telce!
* Aron - świetna postać, wartościowy facet!
* Miriam - niesamowicie ciepła i sympatyczna osoba o dobrym sercu, nie dało się jej nie lubić!
* Viviana - dobra, szlachetna, kobieta po przejściach, która uporała się z przeszłością i zawalczyła o swoje szczęście;
* Pablo - wspaniały facet, cierpliwy, czuły i opiekuńczy, oddany i lojalny,kochał Luzmę nad życie;
* Luzma - pełna życia, odważna dziewczyna, los jej nie oszczędzał, ale mimo traumatycznych przeżyć nie zatraciła tej iskry w oku, odbudowała swoje życie, aczkolwiek pod koniec telki trochę mojej sympatii straciła przez to, że odrzucała Pablo i wpychała go w ramiona innej
Lubiłam też Daniela, ale głównie w pierwszym etapie telki do momentu ponownego pojawienia się Miriam, do 112 odcinka nie miałam mu nic do zarzucenia, wydawał się protem idealnym, ale później niestety zepsuli jego postać.
Amanda i Osvaldo budzili sporą sympatię, Hipolito też był spoko, Mariano też lubiłam, ale gdy nie narzucał się Camilii, bo to mnie w nim wkurzało.
Najciekawsza postać: zdecydowanie Alonso! kapitalnie poprowadzona/rozpisana postać, na początku się go nie cierpiało a pod koniec było go szkoda, do tego fantastyczna gra Flavio i mamy najbardziej intrygującego bohatera w telce
Najpiękniejsza piosenka: "Carlos Macias - Mil vidas" przepiękna, smutna piosenka, serce się krajało, gdy proci cierpieli a ona leciała w tle "Laura Pausini - Te Digo Adios" - następny wyciskacz łez, przepiękny a przy tym niesamowicie smutny i dołujący utwór
Ulubiony duet miłosny: Camila i Daniel, uwielbiam ich wątek miłosny do 112 odcinka! później niestety scenarzyści namieszali i trochę go popsuli, ale cudownych scen protów z tych 112 odcinków to nie wymaże
Wyróżnię również Vivianę i Rafaela oraz Pablo i Luzmę.
Ulubiony duet rodzinny/przyjacielski: rodzinny - Daniel i jego córeczka cóż to był za słodki duet! Camila i Pablo przyjacielski- relacja Daniela z Luzmą, Camila i Luzma, Daniel i Rafael, w ogóle cała ekipa przyjaciół, czyli proci + Rafael, Viviana i Aron stanowili super team
Najbardziej irytująca postać: Agustina (za jej "mądrości"), Yago (za egoizm, chamstwo), Ximena (nieznośna dziewucha, często działała na nerwy swoim sposobem bycia), Rocio (przez 2/3 telki wkurzała swoją hipokryzją), Iliana (też przez 2/3 telki irytowała swoim sposobem bycia i intrygami), Abraham (przyjechał z Miriam do Daniela jak gdyby nigdy nic się nie stało a przecież wmówił mu, że jego żona zmarła, ogromnie mnie irytował w okolicach 112 odcinka!)
Najlepszy przyjaciel: Rafael, Aron, Daniel, Luzma, Camila, Pablo
Najbardziej naiwna/naiwny: jest kilku kandydatów do tego zacnego tytułu:
* Agustina - tej to chyba nikt nie pobije chociaż Natalia prawie jej dorównuje Dionizio okręcił ją sobie wokół palca, manipulował nią jak chciał a ona mu na to pozwalała i jeszcze pouczała innych
* Natalia - jej naiwność wobec Dionizio i Yago nie miała granic, na pewnym etapie zachowywała się jakby żyła w innej rzeczywistości
* Cayetano - podobny przypadek co z Agustiną, ale na ciut mniejszą skalę, Isadora z łatwością nim manipulowała i nastawiała go przeciwko bliskim;
Najnudniejsza postać: Mayalen, postać nudna niczym flaki z olejem!
Najlepszy czarny charakter: zdecydowanie Isadora! jedna z ciekawszych villan jakie widziałam, genialnie zagrana przez Leticię, miała mnóstwo pomysłów, cały czas działała, knuła i spiskowała, była niebezpieczna, nakręcała akcję w telce, potrafiła też rozbawić swoimi tekstami
Wyróżnię Dionizio, też był ciekawym villanem i Cesar super go zagrał, ale Isadory nikt nie przebije!
Największy romantyk: Daniel, Pablo, Rafael
Najlepsze teksty: Isadory - mistrzyni ciętej riposty teksty Javiera do Agustiny dobre też były teksty Yago do Iliany i Dionizio do Agustiny, gdy jeszcze byli małżeństwem
Najbardziej lojalny/wierny: zdecydowanie Pablo, od początku telki zakochany w Luzmie, świata poza nią nie widział, nie zwracał uwagi na inne kobiety, Luzma była dla niego najważniejsza!
Największa chemia: Camila i Daniel wyróżnię jeszcze Vivianę i Rafaela, trzeba też przyznać, że Ximena z Alonso mieli chemię
Ulubiona scena miłosna:
* pierwsza wspólna noc protów
* pierwszy pocałunek protów
* scena miłosna protów w wannie
* Daniel oświadczający się Camilii i dający jej swój naszyjnik
* ślub protów
* podróż poślubna protów
* Daniel obsypujący Camilę kwiatami i dekorujący jej pokój papierowymi gwiazdkami
* sny Camilii z Danielem
* serenada od Daniela dla Camilii
* Camila podglądająca kąpiącego się w jeziorze Daniela
* scena finałowa z całującymi się protami na hacjendzie i ciężarną Camilą
* sceny miłosne Rafaela z Vivianą (noc tuż przed tym, gdy się jej oświadczył)
Najbardziej wstrząsająca śmierć: Agustiny, Ximeny, Luisa
Najciekawszy wątek: wątek Alonso, wątek miłosny protów, intrygi villanów mające na celu zdobycie LM, wątek zemsty Leoncio na Isadorze
Największa przemiana: Rocio
Wyciskacz łez: sceny z płaczącą Camilą, Silvia grała te sceny po mistrzowsku, naturalnie, aż się miało ochotę płakać razem z nią, przejmujące były też sceny z rozpaczającą Luzmą po tym jak została zgwałcona przez Leoncio, rozpacz Miria po porwaniu córki i znalezieniu zdjęcia ze ślubu protów;
Największa kara: Isadora - nie dość, że wylądowała we więzieniu to jeszcze nie będzie w stanie komunikować się ze światem (brak języka i spalone przez kwas dłonie z których zostały kikuty)
Ulubiona część telenoweli: etap do ponownego pojawienia się Miriam, czyli do 112 odcinka
Najpiękniejsze hacjenda: LM
Najlepszy/a aktor/aktorka: zdecydowanie Silvia, była kapitalna! nie sposób nie wyróżnić genialnej Leticii Calderon, do grona wyróżnionych dodaję Flavio Medinę i Cesara Evorę
Najgorsza/y aktorka/aktor: ta co grała Mayalen, wypadła sztywno i nienaturalnie, okropnie grała twarzą, jej mimika porażała!
Najgorzej zakończony wątek: niedomówienie związane z chorobą Piedad, Natalia dająca szansę Rodolfo w odcinku finałowym chociaż przecież nigdy go nie kochała
Najbardziej drastyczna scena: gwałt Leoncio na Luzmie, zemsta Leoncio na Isadorze (oblanie kwasem, wycięcie języka), Isadora wycinająca język Leoncio, Isadora spychająca samochód z Alonso i Ximeną, Alonso próbujący zgwałcić Camilę, Bruno znęcający się nad Vivianą
Największy absurd: okłamywanie Miriam rzekomo dla jej dobra w kwestii ślubu protów podczas, gdy ona świetnie dawała sobie radę z przyjmowaniem na klatę złych wiadomości (Abraham we więzieniu, śpiączka, która trwała kilka miesięcy itp.), Luzma odpychająca Pablo po ślubie i wpychająca go w ramiona Mayalene, ucieczka Leoncio z więzienia, Abraham wychodzący w ekspresowym tempie z więzienia
Największy oblech: Leoncio, nie miał sobie równych wyróżnię też Dionizio
Największe zaskoczenie: pojawienie się córeczki Daniela w LM, Daniel kochający się z Miriam po jej powrocie, trójka głównych villanów we więzieniu, śmierć Ximeny, okoliczności śmierci Alonso, gwałt Leoncio na Luzmie, jej ciąża i poronienie, Rocio dostająca udaru i mająca problemy z mową
Największy niedosyt: w wątku protów po 112 odcinku, w wątku Mariano i Miriam (ochłapy we finale, mogli pokazać więcej ich wspólnych scen), Natalia dająca szansę Rodolfo, mało szczęśliwych scen protów jak i innych bohaterów w odcinku finałowym
Najlepsza akcja: z odcinka finałowego, czyli walka Daniela z Dionizio i Camila oddająca strzał w kierunku villana a tym samym ratująca życie Danielowi, proci wyrzucający Isadorę z rancza, proci wyrzucający Dionizio z rancza, Leoncio polujący na Isadorę i dokonujący na niej swojej zemsty, konfrontacja Daniela z Leoncio po tym jak dowiedział się, że ten drań zgwałcił Luzmę
Najśmieszniejszy wątek: ślub cywilny Isadory i Cayetano Javier dogryzający Agustinie
Najprzystojniejszy: Daniel, Rafael, Aron, Rodolfo
Najpiękniejsza: Camila, Viviana, Luzma, Teresa, Natalia
Najlepiej ubrany: nie mam faworyta
Najlepiej ubrana: Camila, Miriam, Teresa
Najlepsza intryga: intrygi Isadory m.in. ślub z Cayetano, przejęcie LM i wyrzucenie protów z hacjendy
Najbardziej męczący wątek: wątek z ukrywaniem prawdy o ślubie protów przed Miriam; Luzma odrzucająca Pablo i swatająca go z Mayalene, zaślepienie Natalii wobec Yago i Dionizio
Najfajniejsze dziecko: Agatha i Roman
Najfajniejsze zwierzę: Maya cudowny psiak!
Najfajniejsze trio: proci i Maya Viviana, Rafael i Roman


Pomimo słabszego drugiego etapu telki (od 112 odcinka) i lekkiego niedosytu związanego z małą ilością scen szczęśliwych protów i pozostałych bohaterów we finale AB oceniam 10/10. Za świetnych aktorów, rewelacyjnych villanów, chemię między protami, ciekawie prowadzone wątki, brak czasu na nudę, fajną ścieżkę dźwiękową i klimat telki, za brak większych absurdów. AB to jedna z lepszych telek i dołącza do grona moich ulubionych produkcji.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 15:47:05 23-07-19, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:45:13 23-07-19    Temat postu:

Kompletnie o tym zapomniałam Też postaram się coś napisać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19188
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:06:08 24-07-19    Temat postu:

Podsumowanie – Amor Bravio

Ulubiony bohater:
* Aaron
* Rafael
* Pablo
* Daniel – ogólnie bez zarzutu do powrotu Miriam

Ulubiona bohaterka:
* Camila – charakterna, silna, rozsądna protka. Życie jej nie oszczędzało, ciągle dostarczało jej nowych zmartwień, ale ta nigdy się nie poddawała.
* Viviana
* Luzma – choć miała słabszy moment, gdy chciała rozwieść się z Pablem i wyswatać go z Mayalen.

Najpiękniejsza piosenka:
* Vincente Fernandez – Cuando manda el corazon
* Carlos Macias - Divina tu
* Carlos Macias - Amarte asi
* Camila – Tan solo pido
* Silikon – Volver a creer

Ulubiony duet miłosny:
* Camila i Daniel
* Viviana i Rafael
* Luzma i Pablo

Ulubiony duet rodzinny/przyjacielski:
* Viviava, Daniel, Aaron, Rafael i Camila
* Luzma i Daniel
* Natalia i Daniel
* Camila i Luzma
* Camila i Pablo

Ulubione dziecko:
* Roman – fajny, żywiołowy chłopak. Najbardziej mi się podobał w scenach, gdy pomagał Rafaelowi podczas choroby.
Ana najwięcej zyskała przy Miriam, ale często za bardzo się wtrącała w życie ojca.

Najbardziej irytująca postać:
* Agustina – pomijając już jej naiwność, strasznie się wywyższała i miała się za lepszą. Była niemiła dla Daniela, Osvalda. Gdy Camila zaproponowała Luzmie i Pablo, by zajęli pokój w domu, była oburzona. Miała się za panią na hacjendzie, choć nic tam do niej nie należało. Szkalowała też imię don Daniela, tylko dlatego, że nie zwrócił na nią uwagi. Poza tym denerwowała mnie jej nieporadność życiowa. Gdyby don Daniel nie pozwolił jej mieszkać na ranczu to chyba skończyłaby pod mostem, bo do pracy miała dwie lewe ręce.
* Rocio – dopóki nie dostała udaru była egoistyczną i podłą osobą. Wszystkich obrażała, wszystkich o wszystko obwiniała, a sama nie była święta. Na szczęście potem się zmieniła.
* Iliana – w sumie podobnie jak Rocio. Na początku ciężko ją było znieść. Te jej głupie intrygi, żeby tylko zdobyć Pabla, doprowadziły do gwałtu Leonsia na Luzmie. Zamiast wziąć się za coś pożytecznego, tylko chodziła, knuła, podsłuchiwała cudze rozmowy. Jak to Isadora powiedziała – była zwykłym pasożytem. Gdy z Pablem jej nie wyszło, przerzuciła się na Yaga. Pod koniec się ogarnęła i zdemaskowała Isadorę.
* Yago – wdał się w mamusie. Egoista i zwykły buc. Miał się za nie wiadomo kogo, bo nosi nazwisko Albarran. Wykorzystał Natalię i podle ją traktował. Zaręczył się z nią ze strachu i dla korzyści majątkowych. Wiecznie się czuł wielce źle traktowany przez ojca, ale prawda jest taka, że sam tylko czekał na jego majątek. Dla niego był gotów się pokroić i wyrzec się braci.
* Abraham – najbardziej mnie wkurzał, jak nagle zjawił się w LM (działając w zmowie z Dioniziem) i zmusił wszystkich do potwierdzenia jego kłamliwej wersji zdarzeń, a potem szantażem psychologicznym próbował przekonać Camilę do opuszczenia ukochanego. Dobrze, że potem oddał się w ręce sprawiedliwości.

Najnudniejsza postać: Mayalen

Najlepszy przyjaciel:
* Rafael
* Pablo
* Aaron
* Daniel
* Camila
* Luzma

Najbardziej naiwny/a: święta trójca
* Agustina – chyba królowa głupoty w tym zestawieniu. Łykała kłamstwo za kłamstwem Dionizia. Nakryła go na zdradzie, ale pozwoliła sobie zamydlić oczy, że tak nie było. Sprzedawała polisy, choć nie miała zielonego pojęcia, dla jakiej firmy pracuje, na jakich zasadach itd. Bardzo długo była naiwna i dopiero widok Isadory oraz Dionizia całujących się otworzył jej oczy, a potem oczywiście oskarżenie o defraudację.
* Natalia – dobrze wiedziała o przewinieniach Dionizia, ale gdy dowiedziała się, że ten jest jej ojcem, nagle go wybieliła i uważała za najlepszego człowieka na świecie. Bez mrugnięcia okiem przyjmowała kolejne prezenty. Poza tym była ślepa na zachowanie Yago, który od początku jej nie szanował. Obraził ją, gdy dowiedział się o ciąży, a ta znosiła to i czekała aż jej ukochany się zmieni. Dopiero przeczytanie wiadomości Dionizia do Yaga i podsłuchanie ich rozmowy otworzyło jej oczy.
* Cayetano – tutaj największą winę można zrzucić na magiczne krople Isadory, które otumaniały mężczyznę i pozbawiały własnej woli. Jednak zanim ta mu je podawała również był bardzo naiwny. Nie pozwalał na Isadorę powiedzieć złego słowa, nie dziwiło go, że ciągle jest o coś oskarżana.
* Piedad (na początku telki) – potem ją polubiłam, ale na początku denerwowało mnie, że pozwalała, by brat dyrygował życiem jej i jej córki. Była przez niego stłamszona i posłusznie wykonywała jego polecenia. Dopiero wiadomość o gwałcie ją otrzeźwiła.

Najlepszy czarny charakter:
* Isadora – najlepsza!
* Dionizio

Największy romantyk:
* Daniel
* Rafael
* Pablo

Najlepsze teksty:
* Dionizio – wilk i czerwony kapturek
* Javier – przytyki wobec Agustiny
* Isadora – śmianie się z Agustiny i Rocio

Najbardziej lojalny/wierny: Pablo

Największa chemia:
* Camila i Daniel
* Viviana i Rafael

Ulubiona scena miłosna:
* pierwszy pocałunek protów/scena nad rzeką z Mają
* pierwszy raz protów
* ślub protów
* podróż poślubna protów
* scena w wannie
* sceny Viviany i Rafaela

Najbardziej wstrząsająca śmierć:
* Jimena umierająca w płonącym samochodzie zepchniętym przez Isadorę w przepaść
* Alonso umierający od śmiertelnego zastrzyku Rosario na jego własną prośbę
* Ksiądz uduszony poduszką przez Isadorę

Najciekawszy wątek:
* proci aż do pojawienia się Miriam
* losy Alonsa
* intrygi Isadory i Dionizia

Największa przemiana:
* Alonso
* Rocio

Wyciskacz łez:
* rozpacz Luzmy po gwałcie
* rozpacz Camilii m.in. po śmierci Luisa, matki, rozstaniu z Danielem

Największa kara:
* Isadora – obcięcie języka i poparzenie rąk, uniemożliwiające jej komunikację ze światem
* Dionizio – więzienie

Najciekawsza postać epizodyczna: brak

Ulubiona część telenoweli: cała telka była ciekawa aż do przyjazdu Miriam

Najpiękniejsze miejsce: hacjenda LM

Najlepszy/a aktor/aktorka:
* Silvia Navarro
* Leticia Calderon
* Flavio Medina

Najgorsza/y aktorka/aktor: odtwórczyni roli Mayalen

Najciekawsza postać: Alonso

Najgorzej zakończony wątek:
* powrót Miriam
* brak wyjaśnienia choroby Piedad
* połączenie w finale Natalii z Rodolfem, choć ta całą telkę go odrzucała

Najbardziej drastyczna scena:
* Isadora obcinająca język Leonsiowi
* Leonsio obcinający język Isadorze i oblewający jej dłonie kwasem
* gwałt Leonsia na Luzmie
* Isadora idąca drogą po tym jak została porzucona przez obsługę hotelu

Największy absurd:
* powrót Miriam
* okłamywanie Miriam dla jej dobra
* krótki pobyt Abrahama w więzieniu
* Luzma swatająca Pabla z Mayalen
* ucieczka Leonsia z więzienia w śmieciarce i jego przemieszczanie się po mieście i między hacjendami

Największe zaskoczenie:
* Natalia jest córką Dionizia
* Isadora nie jest matką Alonsa
* Pablo jest synem don Daniela
* gwałt Leonsia na własnej siostrzenicy, jej ciąża i poronienie
* Daniel kochający się z Miriam mimo obiecania Camilii wierności
* śmierć Jimeny i Alonsa
* udar Rocio
* samobójstwo Agustiny

Największy niedosyt:
* za mało protów i innych par w finale
* za długo przeciągany wątek z Mariam
* brak scen Miriam i Mariana (jedynie domysły, że są razem)
* nie połączenie Natalii z Aaronem, lecz z Rodolfem
* niewyjaśnienie choroby Piedad

Najlepsza akcja:
* akcja ratowania rancza przed Isadorą przez pracowników
* Camila i Daniel wyrzucają Dionizia z rancza
* ostateczna konfrontacja z Dioniziem
* zemsta Leonsia na Isadorze
* Daniel rzucający się na Leonsia, gdy dowiedział się o gwałcie

Najśmieszniejszy wątek:
* Kłótnie Isadory i Augustiny – Isadora zawsze wiedziała jak dopiec Agustinie
* Kłótnie Javiera Francisca i Agustiny – zawsze umiał ją idealnie podsumować
* Amory Agustiny i Dionizia – wiadomo, czerwony kapturek i wilk
* Serenada Hipolita i Eleutelia
* ślub Isadory i Cayetano
* ślub Agustiny i Dionizia

Najprzystojniejszy:
* Daniel
* Rafael
* Aaron

Najpiękniejsza:
* Camila - dla mnie zdecydowanie najpiękniejsza kobieta w tej telce! Ogólnie podoba mi się uroda Silvii
* Luzma- podobała mi się jej naturalna, dziewczęca uroda.
* Teresa

Najlepiej ubrany: niestety żaden facet, bo te ludowe stroje ani trochę mi się nie podobały

Najlepiej ubrana:
* Camila
* Teresa

Ulubione zwierzę: Maja - cudny psiak i widać, że dogadywał się z Silvią

Najlepszy duet wśród czarnych charakterów: Isadora i Dionizio

Najlepsza intryga: intrygi Isadory

Najciekawsza postać z przeszłości: brak

Najbardziej męczący wątek:
* Luzma ukrywająca prawdę o gwałcie
* ukrywanie prawdy przed Miriam

Najbardziej obleśna scena: gwałt Leonsia na Luzmie

Najgorzej zagrana scena: sceny grane przez aktorkę wcielającą się w rolę Mayalen.

Największy oblech: Leonsio!!!

Najfajniejsze trio:
* Camila, Daniel i Maja
* Viviana, Rafael i Roman
* Miriam, Mariano i Ana
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raquel Becker
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 49929
Przeczytał: 170 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:48:25 08-08-19    Temat postu:

Dziewczyny świetne podsumowanie telki .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 535, 536, 537
Strona 537 z 537

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin