Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

La Mentira/Kłamstwo i miłość -Televisa- TVN
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flo
King kong
King kong


Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 2363
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:37:22 19-05-15    Temat postu:

Patisha napisał:
Ostatnio przeraziła mnie scena jak Demetrio nieomal zastrzelił tego konia...uhhh aż mnie przeraziła ta jego wściekłość, on jest nieobliczalny

Na mnie ta scena też zrobiła wrażenie.
W pierwszym momencie pomyślałam: co jest grane? Chcą z Demetria psychicznego zrobić?
Później stwierdziłam, że chyba właśnie o to chodziło, no może nie dosłownie, ale wydaje mi się, że w tej scenie chodziło o to, żeby pokazać w jakiej kondycji psychicznej znajduje się Demetrio, że ten jego spokój to jest tylko fasada, cienka powłoka, pod którą kłębią się emocje, i że on może w każdej chwili - w sposób niekontrolowany - wybuchnąć.
Przecież on w tym momencie nie miał żadnego istotnego powodu, żeby tak zareagować, a gdyby Veronica nie szarpnęła jego ręki - zabiłby Agave.
Ta scena jest bardzo ważna, bo sprawia, że kolejnie następujące zdarzenia (szczególnie próba palnięcia sobie w łeb, po tym jak opuściła go Veronica) stają się bardziej wiarygodne.
On w pewnych momentach działa skrajnie impulsywnie, bo przez tą emocjonalną huśtawkę (raz pragnie za wszelką cenę zatrzymać Veronicę, raz, daje jej możliwość odejścia; pragnie jej, i zdarza się, że ulega temu pragnieniu, żeby za chwilę mieć do niej pretensje, że go celowo uwodziła, a do siebie, że jej uległ, no i cały czas ma poczucie winy w stosunku do brata, że nie potrafi należycie pomścić jego śmierci, ale też w stosunku do Veronici, bo wie że ją krzywdzi, a przecież ją kocha), bywa, że nie jest w stanie się kontrolować.
Świetnie to zostało pokazane.
Hehe, jak w dramacie psychologicznym.

Julita napisał:
W ogóle ja nie wiedziałam, że ta historia jest jeszcze lepsza niż myślałam. Bo ja sądziłam, że to jest motyw zemsty, Vero będzie nieświadoma, później się dowie i się załamie. Zostawi Deme a on dowie się, że to nie ta kuzynka i stracił miłość swojego życia. A tu nie takie klocki! Tu się toczy gra między protami. Vero wie, że Deme toczy grę z nią, a ona przystępuje do tej dziwnej gry między nimi. Przyjmuje wyzwanie, więc cała ta historia nabiera zupełnie innego znaczenia. Czy w CME też tak było? Nie oglądałam całego, ale coś tam jakieś odcinki ( bardzo mało ) widziałam i chyba stąd mi się zrodziło, że LM jest tylko zemsta

Hmm ... nie patrzyłam na to w ten sposób, bo w sumie ja nie miałam wcześniej bliższych informacji o fabule (CME też nie oglądałam), ale masz rację, to jest jak u Sienkiewicza: złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma.
A sceny "przemocy w rodzinie" są boskie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14322
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:06:57 23-05-15    Temat postu:

Ta scena z koniem na mnie też zrobiła wrażenie, bo czy Deme był do tego zdolny?! Chwycił za broń tak szybko, wręcz kamera ledwo to złapała- taka szybka była ta jego reakcja na sprzeciw Vero co do jego pomysłu przejażdżki. Ale muszę powiedzieć, że byłam w tym momencie jak Vero- przerażona reakcją Deme.


Jestem już na odcinkach jak Deme poznał prawdę. Jak fajnie, że to wszystko tak szybko się dzieje. Z resztą Deme, który próbował strzelić sobie w głowę i jego podsumowanie, że zrobił to z głupoty. No cudnie to wszystko jest tu w teli napisane. Genialnie to wyszło, cudownie jest tu to wszystko wyważone. czuć było jak atmosfera się zagęszczała coraz bardziej i bardziej aż w końcu to musiało się wydać. Uwielbiam te dialogi między nimi, kiedy Vero najpierw chce strzelić do Deme, ale nie może, później każe jemu, a na końcu mówi, że jeśli jej udowodni winę to sama się zabije. Ta scena jest jak wzięta z dobrej sztuki teatralnej. Genialna!! Pokłony i brawa dla aktorów
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patisha
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 3019
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łaziska górne

PostWysłany: 11:52:41 23-05-15    Temat postu:

Julita napisał:
Ta scena z koniem na mnie też zrobiła wrażenie, bo czy Deme był do tego zdolny?! Chwycił za broń tak szybko, wręcz kamera ledwo to złapała- taka szybka była ta jego reakcja na sprzeciw Vero co do jego pomysłu przejażdżki. Ale muszę powiedzieć, że byłam w tym momencie jak Vero- przerażona reakcją Deme.


Jestem już na odcinkach jak Deme poznał prawdę. Jak fajnie, że to wszystko tak szybko się dzieje. Z resztą Deme, który próbował strzelić sobie w głowę i jego podsumowanie, że zrobił to z głupoty. No cudnie to wszystko jest tu w teli napisane. Genialnie to wyszło, cudownie jest tu to wszystko wyważone. czuć było jak atmosfera się zagęszczała coraz bardziej i bardziej aż w końcu to musiało się wydać. Uwielbiam te dialogi między nimi, kiedy Vero najpierw chce strzelić do Deme, ale nie może, później każe jemu, a na końcu mówi, że jeśli jej udowodni winę to sama się zabije. Ta scena jest jak wzięta z dobrej sztuki teatralnej. Genialna!! Pokłony i brawa dla aktorów


Dlatego ta scena z koniem wyszła tak naturalnie, bo Deme z wściekłości tak szybko zareagował...


Jestem na tym samym etapie...Ja już na tych odcinkach ze ślubem Virginii i Juana jestem...Już cała prawda wyszła na jaw...super to wyszło...
Najgorsze było to,że ta scena w pokoju z Virginią była przerywana pobocznymi wątkami, co mnie niesamowicie wkurzało


Ostatnio zmieniony przez Patisha dnia 11:53:19 23-05-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jantar
Generał
Generał


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 7796
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:55:09 23-05-15    Temat postu:

Mnie rozwaliło jak Veronica powiedziała Deme, masz swoją winowajczynię pokazując na Virginię podczas zdemaskowania, zrób jej to samo co mnie w ramach zemsty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patisha
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 3019
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łaziska górne

PostWysłany: 12:14:57 23-05-15    Temat postu:

Jantar napisał:
Mnie rozwaliło jak Veronica powiedziała Deme, masz swoją winowajczynię pokazując na Virginię podczas zdemaskowania, zrób jej to samo co mnie w ramach zemsty.


taaak, też na to zwróciłam uwagę, świetne to było!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flo
King kong
King kong


Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 2363
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:34:33 25-05-15    Temat postu:

Tzn, że przeszłyście do trzeciego - ostatniego z moich ulubionych - etapu.
Też świetny, choć trochę przeszkadzały mi w nim sceny związane z tymi uzależnionymi od narkotyków przyjaciółmi Veronici. Jak dla mnie - mogłoby ich nie być.
Ale starania Demetria, później jego powrót na hacjendę i aplikowana mu przez Mougela terapia intensiva etilica, jego sceny z Belotem i Juanem - boskie!!
Momentami płakałam ze śmiechu.

A wracając do tego przełomowego odc. 40-go, to prawda, ta scena, kiedy wszystko wychodzi na jaw, jest jedną z najbardziej intensywnych, najbardziej nasyconych różnego rodzaju emocjami scen, jakie widziałam.
Ale uwielbiam też z tego odcinka scenkę z początku odc., kiedy Demetrio omal nie uderzył Yadiry biczem za to, że zdradziła Veronice jego plany.
Na słowa Veronici, żeby się nie ważył i że tylko tego brakowało, żeby zobaczyła, że kogoś bije, Demetrio taki zrozpaczony i chyba zawstydzony powiedział, że to był impuls, że tylko przez moment mu to przemknęło przez głowę, bo po prostu się boi, że ją straci.

I w tym właśnie tkwi różnica pomiędzy LM i LI.
Tu w scenach jak ta powyżej, można naprawdę zobaczyć to ścieranie się różnych emocji w głowie i sercu Demetria, i że z sekundy na sekundę, raz biorą górę jedne, raz inne.
Wydaje mi się to ważne i dla fabuły, i dla zrozumienia postaci.
Teoretycznie są jeszcze szanse, że tam też to jakoś sensownie zostanie pokazane, ale coraz mniej w to wierzę.



Julita napisał:
Nie wierzę, że taki aktor zagrałby ciepłe kluchy- to chyba niemożliwe

Heh, ja obecnie nie muszę już sobie wyobrażać: oglądam "Cafe ..."
No dobra, może nie ciepłe kluchy, bo świetnie radzi sobie w interesach, potrafi twardo bronić swojego zdania, ale momentami robi takie głupoty, że tylko ręce załamywać.
Już kilka razy miałam ochotę zabić prota, dwa razy rzucić telenowelę ze względu na zdrowie (ciśnienie mi skacze do nieba, hehe), ale nie mogę: Guy to nie jest aktor, to jest zjawisko!
I im dalej w odcinki, tym bardziej jestem o tym przekonana.
Jak dla mnie, warto znieść wszelkie niewygody: słabą jakość obrazu i dźwięku, brak niektórych scenek (szczególnie w początkowych odcinkach), rozciągnięty obraz - przyjemność oglądania jego gry rekompensuje wszystko
+ fajna historia + piękna muzyka + klimat


Ostatnio zmieniony przez flo dnia 15:12:52 25-05-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14322
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:55:52 28-05-15    Temat postu:

Uwielbiam zazdrosnego Demetria

Jestem już po akcji zdemaskowania Virginii. Świetna była ale macie racje, te przerywniki z innymi scenami zbędne Mi wystarczyła akcja w pokoju. Było tam wszystko. Uwielbiam to jak Virginia lawirowała z tymi kłamstwami, raz błagała Vero aby nie mówiła prawdy, zaraz się wszystkiego wypierała, krzyczała, że Vero będzie kłamać. A Vero nic sobie z tego nie robiła Uwielbiam!!!!! Genialne były te sceny. Najlepsze jak mocno rozczarowanie przeżyła Sara.

Teraz Virginia już sobie nieźle poczyna z rodzinką Juana, nie ukrywa tego jaka jest szalona.

Bawi mnie jak Deme i Juan kłócili się o Vero, a ona przecież teraz jest bliżej Belota niż Juana

I sceny w pokoju hotelowym Na początek Demek z kwiatami, którego Vero wzięła za posłańca A i tak najlepsze było jak Vero wzbudzała w nim zazdrość uwieszając się na Belocie, a ten już się tak na maksa wkurzył i wyszedł Zazdrosny Demek jest przeuroczy! Uwielbiam go coraz mocniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patisha
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 3019
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łaziska górne

PostWysłany: 6:52:17 29-05-15    Temat postu:

Po tej scenie w pokoju jak Virginia będzie wchodzić do sali, gdzie jedzą kolację, to wszyscy na jej widok będą wstawać i wychodzić
Jestem na 60 odc i często pokazują tych przyjaciół Vero narkomanów, słaby to wątek,ale rozumiem,że w telkach zawsze są jakieś zapychacze :S
Vero nie chce wybaczyć Demetriowi,ale też mają fajne scenki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flo
King kong
King kong


Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 2363
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:38:36 29-05-15    Temat postu:

Hehehe, zazdrosny Demetrio jest naprawdę słodki.
A scena z kwiatami - cud miód!!

Uwielbiam jak Demetrio jest taki niezbyt pewny siebie i wtedy co chwilę powtarza: pues.
V: - Que haces aqui?!
D: - Pues, pase.
V: - Como que: pase?
D: - Pues. tu digiste: pase por favor; y yo pase.


A rywalizacja Demetrio vs Juan dopiero się rozkręca.
Pamiętam, że sikałam ze śmiechu przy dwóch scenkach: jedna - przed domem Juana, druga - przed domem Veronici.
Patisha, jesteś już bardzo blisko tych scen.


Ostatnio zmieniony przez flo dnia 20:43:24 29-05-15, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
tulipanowa
Idol
Idol


Dołączył: 29 Sie 2014
Posty: 1705
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: okolice Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:48:53 29-05-15    Temat postu:

ja tez mam ochot oglądnąć sobie ten pierwowzór Kidy się zakocham zastanawiam się czy telki bardzo się od siebie różnią
Powrót do góry
Zobacz profil autora
flo
King kong
King kong


Dołączył: 26 Lip 2013
Posty: 2363
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:41:53 29-05-15    Temat postu:

Tak naprawdę to nie jest pierwowzór.
Pierwsza wersja (telenowelowa, bo wcześniej był jeszcze film) powstała w 1965r.
Wyczytałam gdzieś jako ciekawostkę, że Aaron Hernan w obu wersjach (tej z 1965 i z 1998 roku) grał tę samą rolę księdza, tyle, że w tej wcześniejszej grał młodziutkiego księdza, na którym Veronica zrobiła wielkie wrażenie (żeby powiedzieć delikatnie, hehe).
Co do samego pytania, to nie oglądałam CME, więc nie mam porównania, ale czytałam komentarze na YT pod odcinkami LM i tam bardzo wiele osób wypowiadało się, że żadna z później powstałych wersji (t.j. CME i "El Juramento" z Telemundo) nie dorównuje tej z 1998.


Ostatnio zmieniony przez flo dnia 20:45:34 29-05-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14322
Przeczytał: 6 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:04:56 29-05-15    Temat postu:

Chyba nawet dość sporo pozmieniali. Nie oglądałam CME, tylko kilka odcinków i tam postać Sary - w CME to chyba była Fina, jest zupełnie inna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jantar
Generał
Generał


Dołączył: 03 Mar 2007
Posty: 7796
Przeczytał: 17 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:15:11 30-05-15    Temat postu:

Bardzo dużo pozmieniali, zostawili tylko jeden, główny wątek a i tak niecały. Drugi i trzeci plan to nie tylko inne historie, ale i bohaterowie, nie mający odpowiedników. Między CME a Mentirą, a to przecież remaki jest większa różnica niż powiedzmy Abismo a Manantial czy Mi Pecado. Ja nie oglądałam całego CME bo niezbyt mi się podobało, czasami w kwestii odróżnienia się aż za mocno zabrnęli (strasznie mnie rozśmieszyło samobójstwo w brzuch i że wszyscy w to uwierzyli, zamiast normalnej scenki nawet zabójstwa ale w głowę, szyje czy bardziej realne na samobójstwo miejsce). Także nie ma się wrażenia deja vu.

A tu fajna informacja. Powstaje... tajska wersja La Mentira. Telewizja Tajlandzka wykupiła licencję

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Patisha
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 17 Kwi 2008
Posty: 3019
Przeczytał: 25 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: łaziska górne

PostWysłany: 20:36:36 30-05-15    Temat postu:

flo napisał:


A rywalizacja Demetrio vs Juan dopiero się rozkręca.
Pamiętam, że sikałam ze śmiechu przy dwóch scenkach: jedna - przed domem Juana, druga - przed domem Veronici.
Patisha, jesteś już bardzo blisko tych scen.



jedną już widziałam jak się pobili hahah jak małe dzieci
Powrót do góry
Zobacz profil autora
alejandrabarros
Idol
Idol


Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 1012
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:57:17 01-06-15    Temat postu:

Właśnie wczora zaczęłam ją oglądać telka widać bardzo fajna ,nie ma bezsensownych absurdów ,które denerwują człowieka protka bardzo mi się podoba nie daje się ,przypomina Ona mi Andre Vincente z Potęgi miłości ,też nie była mrukiem Denerwuje mnie wredna zołza Virginia wszystkim wmawia ,że Veronika jest tą zł podłe małpisko Prot też mie denerwuje wierzy we wszystko co zle mówią o Virgini ,nie ma dowodów a chce się mścić

Wyczytałam ,że aktorka która grała Virginie ,zmarła na raka w wieku chyba 41 lat szkoda ona chyba grała też w Que bonita amor
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 12 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin