Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Triumf miłości - Streszczenia Odcinków
Idź do strony 1, 2, 3 ... 18, 19, 20  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Triumf miłości
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ayesha
Idol
Idol


Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 1712
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: woj. Śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:02:24 11-11-10    Temat postu: Triumf miłości - Streszczenia Odcinków


Odcinek 1
Meksyk. Klęcząca przed kościelnym ołtarzem Victoria zwierza się Bogu, że jest głęboko zakochana w Juanie Pablo. Wie, że choć jej miłość jest wielka, to jest zarazem niemożliwa. Tymczasem w domu Bernarda dzieli się z synem dumą jaką napełnia ją świadomość, że niebawem on wstąpi do seminarium i zostanie duchownym. Uważa, iż Juan Pablo jest idealnym kandydatem i ma prawdziwe powołanie.
Juan Pablo prosi Jezusa, żeby dodał mu sił i nie zwiódł na złą drogę. Victoria także zanosi swoje prośby do Matki Boskiej i błaga, żeby pomogła jej wyrwać z serca zakazaną miłość i uczyniła z Juana Pabla znakomitego księdza.
Bernarda organizuje przyjęcie pożegnalne dla syna. Zgromadzeni przyjaciele rodziny wnoszą toast za przyszłego księdza. Zapada noc. Po zakończonym przyjęciu Victoria chce wręczyć Juanowi kupiony na rynku krzyż. Ponieważ nie zastaje go w jego pokoju, zostawia prezent i smutna wraca do siebie. Juan Pablo znajduje ją zapłakaną i wyznaje, że dzięki niej poczuł coś, czego nigdy wcześniej nie doznał. Ich dłonie splatają się, a usta zbliżają do delikatnego pocałunku.


Odcinek 2
Victoria i Juan Pablo dają się ponieść rozpalającym ich od wewnątrz namiętnościom i pozwalają, żeby pierwszy i niewinny pocałunek poprowadził do zbliżenia cielesnego. Kochają się. Juana zaczynają dręczyć wyrzuty sumienia i idzie do kościoła się wyspowiadać. Berbarda odkrywa, że jej syn spędził noc ze służącą i czyni mu wyrzuty przypominając o przysiędze służenia Bogu. Juan Pablo okazuje skruszenie i jest bliski zrezygnowania z objętej drogi kapłaństwa.
Krótko potem Juan Pablo wstępuje do seminarium łamiąc serce zakochanej Victorii, która ze łzami w oczach przygląda się jak on opuszcza rodzinny dom.
Mija wiele lat. Victoria z ubogiej kuchty staje się zamożną właścicielką domu mody. Jest właśnie w trakcie prezentowania nowej kolekcji. W pracy dzielnie wspiera ją przyjaciółka Antonieta.
Juan Pablo wraca do domu. Podczas wspólnego posiłku z Bernardą pyta służącą o Victorię. Ona sugeruje mu, by zadał to pytanie matce. Bernarda obrzuca syna piorunującym spojrzeniem.


Odcinek 3
Victoria wraca wspomnieniami do dnia, w którym Bernarda wyrzuciła ją ze swojego domu po tym, jak odkryła, że spodziewa się dziecka Juana Pabla.
Maximiliano, syn Osvalda, pracujący obecnie razem z macochą w domu mody, rozprawia z przyjacielem o pięknych kobietach. Przejeżdżając później swoim luksusowym samochodem po mieście dostrzega grupkę rabusiów napadających na staruszkę i spieszy jej z pomocą. Rozprawiwszy się z gagatkami zwraca starszej kobiecie jej rzeczy.
Juan Pablo, który powrócił do rodzinnego domu pragnąc spędzić kilka dni z matką, rozmawia z Tomasą. Kobieta chce mu wyznać coś ważnego, co ma związek z Victorią, dawną służącą.
Podczas pokazu mody Victoria poznaje Maríę. Dziewczyna jest uradowania spotkaniem z kobietą i już w pierwszej chwili ją przytula. Victoria jest zaskoczona ciepłym uściskiem i odczuwa niezrozumiałą bliskość do sieroty.


Odcinek 4
Dom mody Victorii. Antonieta pyta Victorię czy wciąż rozmyśla o zaginionej córce. Victoria z przerażoną twarzą odpowiada, że nie ma chwili, by o niej nie myślała. Wyraz twarzy Victorii zmienia się, gdy Antonieta – wracając jeszcze na moment do przeszłości – pyta ją o Juana Pabla. Victoria deklaruje, że kiedyś żywiła do niego ogromną miłość, jednak teraz to uczucie przerodziło się w nienawiść tak wielką, że pragnęłaby widzieć go martwego.
Podczas pokazu mody María Desamparada poznaje Osvalda, męża Victorii. Dziewczyna jest oszołomiona spotkaniem z gwiazdą telewizji.
Po zakończonym pokazie zebrana publika nagradza Victorię gromkimi brawami gratulując świetnej pracy. María nie spuszcza wzroku z przystojnego Maximiliana, który także nie może przestać na nią patrzeć i posyła jej swój radosny uśmiech.
W rezydencji Bernardy gaśnie światło. Gdy Tomasa przynosi jej świeczkę w kobiecie zaczynają odżywać złe wspomnienia z przeszłości związane z pożarem i nakazuje jej ją odstawić.


Odcinek 5
Maximiliano biegnie za Maríą z nadzieją, że uda mu się zamienić z nią kilka słow. Niestety María odjeżdża z powrotem do sierocińca.
Don Napo rozmawia z Juanjo o kobietach. Ten pierwszy woli się trzymać z dala od nich. Juanjo wręcz przeciwnie i mówi, że jemu bardzo się one podobają. Don Napo z grymasem pyta, co chce przez to powiedzieć.
Wieczorem Maximiliano wychodzi razem z sekretarką. Kobieta próbuje go uwieść i proponuje, żeby udali się do jego mieszkania.
Bernardę dręczą koszmary z przeszłości związane z ukochanym mężczyzną, który porzucił ją i ożenił się z inną, a którego ona w zemście spaliła żywcem razem z jego nową żoną.
W sierocińcu María myśli o Maxie. Powtarza sama do siebie, że musi o nim zapomnieć, bo na pewno nigdy więcej go nie ujrzy. W tym momencie Max także wraca pamięcią do pięknej Maríi i zamierza odszukać ją w sierocińcu.


Ostatnio zmieniony przez Ayesha dnia 15:12:08 11-11-10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayesha
Idol
Idol


Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 1712
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: woj. Śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:29:31 11-11-10    Temat postu:


Odcinek 6
Bernarda dalej dręczy się wspomnieniami. Tym razem wraca do momentu, w którym podała Octaviowi szklankę wody z dużą ilością rozpuszczonych leków, aby go otruć. Kiedy ten dostał zawału, ona zamiast mu pomóc pozwoliła mu umrzeć.
María obchodzi urodziny. Zakonnice i pozostałe dzieci budzą ją śpiewając „mañanitas”. Szczęśliwa dziewczyna otwiera oczy i jest gotowa uczcić swoje ostatnie urodziny w sierocińcu.
Juan Pablo zostaje przeniesiony do nowej parafii. Spotyka w niej modlącą się kobietę, do której zbliża się powolnym krokiem. Ku jego zaskoczeniu oddaną modlitwie nieznajomą jest Victoria. Na widok Juana Pabla kobieta wstaje i obrzuca go wzrokiem pełnym żalu i nienawiści.


Odcinek 7
Bernarda mówi synowi, że ojciec nie daje jej spać, że wciąż jej się śni i, że nigdy nie wyzbędzie się bólu po jego stracie. W tym momencie przyznaje się także, że zabiła męża. Juan Pablo spogląda na nią zszokowany wyznaniem.
Maximiliano szuka Marii w sierocińcu. Tym razem udaje mu się z nią zobaczyć. Ona natychmiast przypomina go sobie z pokazu mody. Max uwodzi ją mówiąc, że wzbudziła w nim zainteresowanie i proponuje, żeby się lepiej poznali. María nie wie co odpowiedzieć.
Osvaldo idzie do kościoła, w którym służy Juan Pablo. Znalazłszy go deklaruje, że od dawna chciał się do czegoś przyznać. Ksiądz zgadza się go wysłuchać.


Odcinek 8
María opuszcza sierociniec i wprowadza się do mieszkania. Jako, że nie stać jej na opłacenie czynszu w całości publikuje ogłoszenie, w którym informuje, iż szuka współlokatorek. Nie musi długo czekać na odpowiedź. Szybko zjawiają się dwie kandydatki chętne zamieszkać w wynajętym pomieszczeniu. María jest zaskoczona natychmiastową reakcją.
Juanjo i don Napo wyruszają na akcję gaszenia stojącego w płomieniach budynku. Podczas pracy don Napo zauważa, że Juanjo zostaje uwięziony wewnątrz niego i chce mu pomóc, ale jego koledzy go powstrzymują.
Osvaldo spowiada się ojcu Juanowi. Wyznaje, że kocha swoją rodzinę, ale brakuje mu odwagi, by przyznać się do swoich grzeszków.


Odcinek 9
Linda idzie sama do teatru. Usiadłszy na jednym z miejsc na sali zostaje wyproszona przez kobietę, która wytyka jej, iż zajęła nieswoje siedzenie. Zauroczony urodą Lindy Osvaldo oferuje jej miejsce tuż obok swojego.
Bernarda kłóci się z Tomasą. Uważa bowiem, że postąpiła sprawiedliwie z Victorią i nie interesuje ją ani los jej, ani dziecka. Tomasa jest zaskoczona dowiedziawszy się, że Victoria miała córkę.
María zaczyna poznawać swoje współlokatorki. Wtem rozlega się dźwięk dzwonka. Za drzwiami stoi Maximiliano z bukietem kwiatów. María jest poruszona.


Odcinek 10
Maximiliano w końcu znajduje Maríę w jej nowym mieszkaniu i odwiedza ją z bukietem kwiatów. Wzruszona dziewczyna zaprasza go do środka.
Bernarda, tuż przed pójściem do łóżka, wspomina dzień, w którym spotkała Victorię trzymającą córeczkę na ulicy i zagroziła, że odbierze ją jej, czy tego chce czy nie.
Milagros chwali syna przed jedną z przyjaciółek Marii.
Maximiliano zwierza się Fabiánowi, że poznał wyjątkową dziewczynę. Ten uprzedza go, iż kiedy zdobędzie Maríę, przestanie dla niego cokolwiek znaczyć, tak jak wszystkie inne, które już uwiódł.
Victoria mówi Oscarowi, że ufa mężowi, który ją kocha i szanuje, podczas gdy Osvaldo uwodzi Lindę proponując jej wyjście w bardziej intymne miejsce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayesha
Idol
Idol


Dołączył: 21 Sty 2010
Posty: 1712
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: woj. Śląskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:24:20 13-11-10    Temat postu:


Odcinek 11
Victoria ze smutkiem wspomina dzień, w którym została potrącana i straciła swoją córkę, Maríę. Przy okazji napływają wspomnienia nienawiści do szefa warsztatu krawieckiego, który ją zgwałcił.
María Desamparada zapewnia Naty i Lindę, że nadszedł moment, by wykorzystać rekomendacje, jakie dał jej Osvaldo Sandoval i zwrócić się do Victorii z prośbą o prace w sławnym domu mody.
Victoria zaprasza Maríę do swojego gabinetu. Gdy dziewczyna zjawia się na umówione spotkanie, Victoria pyta ją o jej relacje z Osvaldem. María czuje się zraniona bezpodstawnymi oskarżeniami i opuszcza gabinet ze łzami w oczach. Wychodząc spotyka na swojej drodze Maximiliana.


Odcinek 12
Dom mody Victorii. María Desamparada, która otrzymała już szansę pracy w charakterze modelki, zanosi dokumenty do gabinetu Victorii nie spostrzegłszy, że jest w nim także Fernanda. Fernanda krzyczy na Maríę; pyta ją dlaczego im przeszkadza i następne poniża.
Maximiliano prosi Pipina, by dał mu klucze do swojego mieszkania. Początkowo Pipino odmawia, ale w końcu jednak ulega namowom Maxa. Zaciekawiony pyta przystojnego pasierba Victorii o tożsamość dziewczyny, którą ma zamiar zaprosić. Max nie chce mu niczego zdradzać i pozostawia go z wątpliwościami.
Później Maximiliano zabiera Maríę do wypożyczonego mieszkania. Dziewczyna jest przestraszona, ale Max pomaga jej się zrelaksować i próbuje uwieść ją swoim spojrzeniem. Maríi trudno jest się oprzeć jego zagrywkom i pozwala się pocałować.


Odcinek 13
Osvaldo przygotowuje romantyczną kolację dla Victorii. Rozmawiając z żoną przyznaje się, że zdarza mu się od niej oddalić. Victoria podejrzewa, że Osvaldo może mieć chrapkę na inne kobiety.
María Desamparada zachodzi do kościoła, aby się modlić. Dręczą ją wyrzuty sumienia po tym, co zaszło między nią, a Maximilianem. Juan Pablo zbliża się do niej, aby ją pocieszyć. Spojrzawszy na niego dziewczyna odczuwa pewną ulgę.
Linda zamierza ponownie porozmawiać z Osvaldem. Udaje się do jego biura, aby umówić się na spotkanie. Victoria znajduje w portfelu męża telefon do jakiejś kobiety.


Odcinek 14
María Desamparada bardzo podekscytowana przyznaje się Natty, że ona i Maximiliano są już parą.
Victoria jest zła na Osvalda. Pokazuje mu artykuł prasowy dotyczący jego intymnych relacji. Zirytowany Osvaldo proponuje, by się rozwiedli i wychodzi szukać pocieszenia u Lindy. Zabiera ją na spacer, podczas którego namiętnie się całują.
W domu mody, Victoriia ze łzami w oczach zwraca się o pomoc do Antoniety. Mówi jej, że miała nieprzyjemne spotkanie z Padillą, mężczyzną, który zgwałcił ją przed laty.


Odcinek 15
Małżeństwo Victorii i Osvalda przechodzi kryzys. Podczas jednej z kłótni Osvaldo proponuje żonie, by się rozwiedli skoro jest już nim znudzona. Victoria jest zaskoczona i smutna słysząc propozycję męża.
Victoria i Antonieta są w gabinecie tej pierwszej. Niespodziewanie zjawia się w nim María, której look szokuje je obie.
Obsesja Lindy na punkcie Osvalda sięga coraz dalej. Linda ponownie go szuka, co zdaje się podobać Osvaldowi, który wita ją z uśmiechem, a następnie pozwala jej się uwieść.
María Desamparada była przekonana, że jej zmiana wizerunku spodoba się Victorii. Stało się dokładnie na odwrót. Zdenerwowana Victoria obraża ją; krzyczy, że nie zatrudniła pajaca, szarpie ją i próbuje zmyć z jej twarzy szpetny makijaż. Antonieta błaga Victorię, by się pohamowała.


Ostatnio zmieniony przez Ayesha dnia 12:04:22 14-11-10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:57:53 15-11-10    Temat postu:

Miałam zrobić to już jakiś tydzień temu, ale niestety nie bardzo mogłam, więc wstawiam szczegółowe streszczenia wszystkich piętnastu dotychczasowych odcinków teraz i postaram się żeby kolejne pojawiały się na bieżąco. Mam nadzieję, że podobnie jak w przypadku CCEA będą wam się podobały


Odcinek 1

W jednym z kościołów w stolicy Meksyku Victoria błaga Matkę Boską by uczyniła cud i pozwoliła jej znowu zobaczyć swoją córkę, ponieważ podobnie jak ona jest matką i rozumie ból, który musiała znosić przez te wszystkie lata. Po czym stwierdza, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że zasługuje na to cierpienie, ponieważ nigdy nie powinna była zwrócić uwagi na mężczyznę, który był uświęcony. Następnie dodaje, że kochanie go było jej grzechem.
Dwadzieścia lat wcześniej w domu rodziny Iturbide Bernarda pyta Juana Pablo czy zdaje sobie sprawę z tego, że jest uprzywilejowanym wybrańcem. Juan Pablo stwierdza, że jest jedynie jednym z wielu seminarzystów. Bernarda próbuje przekonać go, że jest jedyny, wyjątkowy. Po czym stwierdza, że jego powołanie ocali jej duszę i sprawi, że trafi prosto do nieba. Następnie dodaje, że smutkiem przepełnia ją jedynie fakt, że oddali się od niej gdy wyjedzie do seminarium w Monterrey. Chwilę później w pokoju zjawia się ojciec Juana Pabla, który informuje go, że wyszedł wcześniej z biura by być na czas na jego pożegnalnej kolacji. Następnie pyta o czym rozmawiali. Bernarda stwierdza, że mówiła Juanowi Pablowi jak bardzo jest szczęśliwa z powodu tego, że wkrótce zostanie księdzem. Po czym całując Juana Pabla w rękę dodaje, że kiedyś ta ręka będzie ją błogosławić. Octavio pyta Juana Pabla czy w głębi serca jest pewien, że kapłaństwo to jego powołanie. Bernarda chce wiedzieć jak może w ogóle o to pytać. Octavio stwierdza, że to konieczne, ponieważ Juan Pablo nigdy nie był z nikim związany, nie prowadził również życia odpowiedniego dla ludzi w jego wieku. Następnie przypomina Juanowi Pablowi, że od kiedy się urodził jego matka bezustannie powtarzała mu jak bardzo pragnie by został księdzem, a tak naprawdę tylko on ma prawo decydować o swojej przyszłości.
Dwudziestoletnia Victoria wręcza Juanowi Pablowi pożegnalny prezent i płacząc wyznaje mu, że będzie bardzo za nim tęsknić. Juan Pablo próbuje przekonać ją, że wkrótce znowu się zobaczą. Następnie prosi by nigdy nie zapominała, że jest bardzo utalentowaną dziewczyną, która może osiągnąć wszystko czego pragnie. Victoria zapewnia go, że nigdy nie zapomni o jego słowach. Przerywając swoje rozmyślania i powracając do teraźniejszości Victoria wyznaje Matce Boskiej, że pokochała Juana Pabla zapominają, że nigdy nie powinna była się nim zainteresować i właśnie dlatego zapłaciła za ten grzech utratą swojej maleńkiej córeczki, która była całym jej życiem. Następnie kolejny raz błaga by oddała jej ukochaną córkę. Po czym udaje się do swojego domu mody na pokaz nowej kolekcji, gdzie jej najlepsza przyjaciółka Antonieta pyta czy przyjechała tak późno dlatego, że była w kościele. Victoria stwierdza iż doskonale wie, że gdy tylko może modli się w tym samym kościele prosząc Matkę Boską z Guadalupe, która się tam znajduje by uczyniła cud i pozwoliła jej zobaczyć córkę. Antonieta zapewnia ją, że nie ma nawet pojęcia jak wiele by dała żeby mogła zapomnieć i być całkowicie szczęśliwa. Victoria informuje ją, że nigdy nie będzie potrafiła zapomnieć. Antonieta prosi by nie zapominała, że ma teraz rodzinę i męża, któremu powinna poświęcić więcej czasu.
Juan Pablo już jako ksiądz po przyjęciu święceń kapłańskich wraca do domu i informuje Bernardę, że jego parafia znajduje się bardzo blisko domu, w związku z czym będą mogli widywać się tak często jak tylko pozwolą mu na to jego obowiązki. Następnie dostrzegając w swoim pokoju krzyż, który dwadzieścia lat wcześniej podarowała mu Victoria przypomina sobie pożegnalne przyjęcie, które Bernarda zorganizowała tuż przed jego wstąpieniem do seminarium, a także to jak po jego zakończeniu udał się do Victorii by podziękować jej za list, który zostawiła mu na łóżku. Wchodząc do jej pokoju i widząc jej łzy Juan Pablo natychmiast chce wiedzieć co tak bardzo ją dręczy. Victoria uważa, że nie powinna mu tego mówić, ponieważ to grzech. Juan Pablo stwierdza, że nie sądzi by była zdolna do popełnienia jakiegokolwiek grzechu, ponieważ jest taka dobra i słodka. Następnie ocierając jej łzy dodaje, że jeszcze nigdy nie był tak blisko żadnej kobiety, a jej obecność i aromat dziewczyny czystej i dobrej sprawiają, że niezwykle dobrze czuje się w jej towarzystwie. Po czym dodaje, że przeżywa właśnie chwile niepokoju, ponieważ żegna się z jednym światem i wkracza w inny, z którego nie będzie miał powrotu. Victoria zapewnia go, że będzie bardzo za nim tęsknić. Juan Pablo stwierdza, że jest tak wiele rzeczy, których jeszcze nie przeżył, ani nie poczuł mimo tego, że w seminarium radzili im by wiedli zwyczajne życie, jak wszyscy normalni mężczyźni żeby się sprawdzić. Następnie dodaje, że on jednak chciał by jego ciało zachowało czystość, ale teraz uważa, że być może powinien był zakosztować wszystkiego i dlatego chciałby ją objąć i pocałować. Victoria stwierdza, że jeszcze nigdy nie całowała żadnego mężczyzny. Następnie całując go prosi by nie wyjeżdżał, ponieważ to, że jest zmuszona się z nim pożegnać bardzo ją boli. Juan Pablo odwzajemniając jej pocałunek stwierdza, że dzięki niej czuje rzeczy, których nie poczuł nigdy wcześniej.


Ostatnio zmieniony przez Cinderella dnia 2:23:38 15-11-10, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:01:49 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 2

Po nocy spędzonej z Victorią Juan Pablo wyznaje Bernardzie, że doszedł do wniosku iż jego ojciec mógł mieć rację mówiąc, że nigdy nie miał okazji przekonać się czy tak naprawdę chce być księdzem. Bernarda pyta czy to znaczy, że zamierza zrezygnować z kapłaństwa. Następnie chce wiedzieć dlaczego nie powiedział jej nic wcześniej. Juan Pablo stwierdza, że nigdy nie dała mu na to szansy, nigdy nie pomyślała o tym czego chce lub pragnie jako mężczyzna. Bernarda próbuje przekonać go, że to wszystko dlatego, że jest zdenerwowany i zagubiony, ale w seminarium odnajdzie spokój i zapomni o tych niedorzecznych myślach. Następnie dodaje, że urodził się by służyć Bogu. Juan Pablo zapewnia ją, że może być spokojna, ponieważ teraz jest tego pewien bardziej niż kiedykolwiek. Następnego dnia, tuż po dotarciu do seminarium w Monterrey przepełniony poczuciem winy Juan Pablo udaje się do spowiedzi i wyznaje spowiadającemu go księdzu, że mimo tego iż okazał się słaby jest całkowicie pewien tego, że chce służyć Bogu. Przerywając swoje rozmyślania i po raz kolejny spoglądając na krzyż, który podarowała mu Victoria Juan Pablo prosi Boga o przebaczenie mu błędu, który popełnił dwadzieścia lat temu i błogosławienie Victorii gdziekolwiek się znajduje.
Antonieta gratuluje Victorii kolejnego pokazu, który zakończył się jej triumfem i radzi by zadzwoniła do swojego męża i wspólnie z nim uczciła swój sukces. W tej samej chwili za plecami Victorii zjawia się Osvaldo, który stwierdza, że nie będzie musiała do niego dzwonić, ponieważ jak zawsze już tutaj jest, po czym zaprasza ją na kolację, podczas której zapewnia Victorię, że kocha ją z całego serca i bardzo potrzebuje i dlatego chciałby żeby przestała poświęcać tak wiele czasu na pracę, która stała się jej obsesją, zupełnie jakby dzięki niej chciała przed czymś uciec lub przestać myśleć. Victoria prosi by wybaczył jej to, że ostatnio go zaniedbywała i obiecuje, że od dziś się zmieni.
Juan Pablo pyta Tomasę czy wie coś o Victorii. Tomasa stwierdza, że to jego matka powinna opowiedzieć mu o tym co się z nią stało. Juan Pablo natychmiast pyta Bernardę co miała na myśli Tomasa. Bernarda próbuje przekonać go, że po tym jak wyjechał do seminarium Victoria odeszła bez pożegnania i nigdy już o niej nie słyszeli. Juan Pablo zastanawia się co mogło się z nią stać. Bernarda stwierdza, że na pewno spotkała jakiegoś prostaka, z którym ma mnóstwo dzieci. Juan Pablo wyraża nadzieję, że jest szczęśliwa bez względu na to gdzie się znajduje.
Tomasa dochodzi do wniosku, że jeśli Bernarda nie powie Juanowi Pablowi prawdy to ona zrobi to sama, nawet gdyby miała przez to stracić pracę, ponieważ ksiądz jak najszybciej musi się o wszystkim dowiedzieć. Następnie przypomina sobie jak dwadzieścia lat wcześniej, pięć miesięcy po wstąpieniu przez Juana Pabla do seminarium Victoria zemdlała w obecności lekarza wezwanego do cierpiącego na zbyt wysokie ciśnienie Octavia, w wyniku czego Bernarda dowiedziała się, że dziewczyna spodziewa się dziecka i grożąc jej śmiercią zmusiła ją do wyznania, że to dziecko Juana Pabla.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:05:18 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 3

Tomasa informuje Juana Pabla, że chciałaby powiedzieć mu coś, co dotyczy Victorii. W ostatniej chwili jednak rozmyśla się i dochodzi do wniosku, że gdyby opowiedziała mu o tym, co wydarzyło się dwadzieścia lat temu zburzyłaby jedynie jego spokój i dlatego stwierdza jedynie, że nie miała żadnych wieści od Victorii od dnia, w którym dziewczyna odeszła z tego domu.
Victoria organizuje zebranie swoich współpracowników, aby poinformować ich o swoim nowym projekcie. W sali obecni są wszyscy z wyjątkiem Maximiliana, który w tym samym czasie staje w obronie staruszki napadniętej przez dwóch złodziei. Gdy spóźniony dziesięć minut Max zjawia się w końcu w domu mody nie może wejść na zebranie, ponieważ na polecenie Victorii drzwi zostały zamknięte. Jego przyjaciel przypomina mu, że dziesięć minut to w tej firmie wieczność, a punktualność jest jedną ze złotych zasad pani Victorii. Max zapewnia go, że pani Victoria będzie musiała go wysłuchać i chwilę później zjawia się w jej gabinecie machając na znak pokoju białą chusteczką i próbując jej wszystko wyjaśnić. Victoria informuje go, że nie potrzebuje żadnych wyjaśnień. Po czym dodaje, że wymaga od niego żeby był bardziej odpowiedzialny, ponieważ kiedyś ten interes będzie należał do niego i jego siostry. Maximiliano stwierdza, że póki co traktuje go jak zwykłego pracownika. Victoria informuje go, że na razie nie jest nikim więcej jak tylko zwykłym pracownikiem, których tutaj wielu.
Max wyznaje swojemu przyjacielowi, że gdy się ożeni ma zamiar być wierny swojej żonie. Rozbawiony Fabian stwierdza, że wierność nie leży w jego naturze. Max zapewnia go, że gdy znajdzie kobietę, która skradnie jego myśli ma zamiar całkowicie się jej poświęcić.
Matka przełożona prosi Marię by obiecała jej, że zachowa spokój i gdy przedstawi jej panią Victorię nie będzie jej niepokoić. Maria stwierdza, że nie jest pewna czy będzie w stanie się powstrzymać, ponieważ doskonale wie jak bardzo podziwiała panią Victorię przez całe życie. Po czym obiecuje, że postara się nie zawstydzić jej swoim zachowaniem.
Victoria wyznaje Antoniecie, że musiała pokazać Maximilianowi gdzie jest jego miejsce. Następnie dodaje, że nie ma wątpliwości, że to wszystko cena jaką musi zapłacić za to, że nie była szczera z Osvaldem i nie powiedziała mu, że miała córkę, którą straciła. Antonieta próbuje przekonać ją by przestała się zadręczać, ponieważ nikt tak dobrze jak ona nie wie, że przez te wszystkie lata bezustannie szukała swojej córki. Victoria stwierdza, że wszystkie jej wysiłki na nic się zdały, ponieważ nadal jej nie odnalazła. Następnie dodaje, że nigdy nie będzie mogła zapomnieć, ani wybaczyć krzywd, które zostały jej wyrządzone.
Fabian wyznaje Maxowi, że nie sądzi by kiedykolwiek się zakochał. Max informuje go, że to prawdopodobnie nie nastąpi zbyt szybko. Następnie dodaje, że to musi być wyjątkowa kobieta. Fabian stwierdza, że jest pewien iż nigdy się nie zmieni. Max próbuje przekonać go, że nadzieja to ostatnie co traci się w tym życiu.
Maria wyznaje Victorii, że podziwiała ją przez całe swoje życie i jest bardzo szczęśliwa, że przed nią stoi i może ją poznać. Następnie dodaje, że jest tak zdenerwowana, że drżą jej ręce i nogi, ale to nie przeszkodzi jej w wyznaniu jak bardzo ją podziwia i poproszeniu by pozwoliła się przytulić i pocałować. Chwilę później nie czekając na reakcję ze strony Victorii Maria rzuca jej się na szyję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:08:05 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 4

Maria prosi Victorię by o niej nie zapominała, ponieważ jej największym marzeniem jest zostać modelką. Victoria obiecuje jej, że porozmawiają o tym później.
Bernarda policzkując Tomasę pyta dlaczego wciąż wspomina o tej żmii Victorii, która zjawiła się w tym domu tylko po to żeby zaprzepaścić powołanie Juana Pabla. Tomasa stwierdza, że to co się stało nie było jedynie winą Victorii. Bernarda żąda żeby się zamknęła i nigdy więcej nie wspominała o Victorii, ponieważ wciąż nie ma pojęcia do czego jest zdolna. Tomasa informuje ją, że jeśli jeszcze raz ją uderzy nie będzie musiała jej wyrzucać, ponieważ odejdzie sama, ale zanim to zrobi Juan Pablo dowie się o wielu sprawach. Bernarda stwierdza, że będzie dla niej lepiej jeśli zachowa milczenie.
Victoria wyznaje Antoniecie, że gdy Maria objęła ją i pocałowała poczuła się tak jakby serce miało jej wyskoczyć z piersi. Następnie prosi żeby nie zwracała na nią uwagi, ponieważ być może poczuła się tak dlatego, że wśród tych porzuconych dziewczynek zawsze ma nadzieję odnaleźć swoją córkę.
Guillermo i Osvaldo udają się na casting do nowego hiszpańskiego serialu. Mimo tego, że Osvaldo jedynie towarzyszy swojemu przyjacielowi to on otrzymuje główną rolę.
Victoria próbując przekonać niechętnego jej nowemu projektowi Maximiliana przypomina mu, że nigdy nie ukrywała swojego pochodzenia i właśnie dlatego uważa, że ludzie dysponujący ograniczonymi środkami również mają prawo do dobrej jakości ubrań, na posiadanie których chciałaby dać szansę wszystkim kobietą.
Po zainaugurowaniu corocznego pokazu na rzecz porzuconych dziewczynek Antonieta pyta Victorię czy nadal myśli o swojej córce. Victoria informuje ją, że nie przestaje o niej myśleć nawet przez chwilę. Antonieta chce wiedzieć czy myśli również o Juanie Pablu. Victoria stwierdza, że z tą samą siłą, z którą kiedyś go kochała teraz go nienawidzi, tak bardzo, że chciałaby żeby umarł.
Juan Pablo wyznaje zakrystianowi swojej nowej parafii, który chwilę wcześniej przerwał jego rozmyślania o Victorii, że myślał właśnie o osobie, którą chciałby pewnego dnia prosić o wybaczenie.
Antonieta prosi Marie by wyświadczyła jej wielką przysługę i pobiegła do znajdującej się w hotelu kwiaciarni po bukiet ślubny z białych kwiatów.
Juan Pablo prosi Bernardę by porozmawiali o śmierci jego ojca. Bernarda przypomina mu, że opowiedziała mu wszystko gdy przybył na jego pogrzeb. Juan Pablo stwierdza, że gdy pięć miesięcy wcześniej ojciec odwoził go na lotnisko był w doskonałej formie. Bernarda próbuje przekonać go, że sprawiał jedynie takie wrażenie, a tak naprawdę cierpiał na zbyt wysokie ciśnienie. Następnie prosi by o tym nie rozmawiali, ponieważ mimo upływu czasu wciąż nie pogodziła się ze śmiercią męża, którego bardzo kochała.
Maria dziękując Osvaldowi za wsparcie, dzięki któremu nie bała się gdy zacięła się winda, którą oboje chwilę wcześniej wjeżdżali na górę obejmuje go i całuje w policzek. W odpowiedzi na jej spontaniczny gest Osvaldo prosi by nigdy się nie zmieniała, ponieważ jest uroczą i niewinną dziewczyną. Świadkiem całego zajścia jest Victoria, która informuje Marię, że właśnie udowodniła jej, że do niczego się nie nadaje i rzuca przyniesione przez nią kwiaty na podłogę. Osvaldo obiecuje Marii, że porozmawia z żoną i wszystko jej wyjaśni. Maria prosi by tego nie robił, ponieważ nie chce sprawiać więcej problemów. Chwilę później dziewczyna informuje matkę przełożoną, że bardzo boli ją głowa i wolałaby wrócić do internatu. Matka prosi ją by jeszcze trochę z tym zaczekała, ponieważ pokaz niebawem się skończy. Maria stwierdza, że w takim razie usiądzie gdzieś dalej, gdzie hałas nie będzie tak duży. Chwilę później Maria dostrzega stojącego po przeciwnej stronie wybiegu Maximiliana, który w tym samym momencie spogląda w jej kierunku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:10:06 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 5

Zauroczony Marią Maximiliano nie jest w stanie oderwać od niej wzroku. Gdy pokaz mody dobiega końca dziewczyna obdarza go ostatnim spojrzeniem po czym wspólnie ze swoimi koleżankami i siostrami zakonnymi udaje się w drogę powrotną do sierocińca. Maximiliano nie zastanawiając się ani chwili podąża za nią, niestety nie udaje mu się jednak jej dogonić.
Victoria zarzuca Osvaldowi, że wciąż nie rozumie jak ważny jest dla niej jej interes. Osvaldo stwierdza, że to nie usprawiedliwia okrucieństwa, a tym bardziej niesprawiedliwości wobec biednej dziewczyny, która chciała jedynie ją zadowolić. Victoria pyta czy miało zadowolić ją to, że kokietowała go w jej obecności. Osvaldo przypomina jej, że wyjaśnił jej już co stało się w windzie. Następnie pyta dlaczego nie chce zrozumieć. Victoria żąda żeby jej wysłuchał. Osvaldo stwierdza, że nie ma prawa żeby czegokolwiek od niego żądać, ponieważ obiecała się zmienić i poświęcić więcej czasu rodzinie, ale jak widać to były tylko słowa i dlatego chce żeby wiedziała, że przyjął propozycję pracy w nowym hiszpańskim serialu, do którego wkrótce rozpoczynają się nagrania. Następnie dodaje, że jest mu przykro, ale ma już dość tego, że nie dotrzymuje swoich obietnic. Antonieta radzi Victorii by pobiegła za Osvaldem i pamiętała, że jej mąż ją kocha. W tym samym czasie Osvaldo informuje napotkaną przy windzie córkę, że jest jedyną osobą, która może poprawić mu humor. Fernanda pyta co się stało. Osvaldo stwierdza, że tak właściwie wszystko jest w porządku i prosi by go objęła. Świadkiem ich uścisku jest Victoria, która informuje córkę, że bardzo się cieszy iż zdecydowała się przyjść. Chwilę później do całej trójki dołącza Maimiliano. Osvaldo proponuje by wykorzystali to, że są w komplecie i uczcili kolejny cudowny pokaz Victorii.
Bernarda śni o tym jak dwadzieścia lat wcześniej mężczyzna, którego kochała i z którym była w ciąży zataił przed nią fakt, że ma już żonę i dziecko. Ona zaś w geście zemsty podpaliła jego dom z nim i całą jego rodziną w środku, a następnie wyszła za zakochanego w niej Octavia, który z miłości do niej zobowiązał się uznać jej dziecko i dać mu swoje nazwisko. Jednak gdy Octavio chciał udać się do seminarium by zapytać Juana Pabla czy dziecko, którego spodziewa się Victoria jest jego Bernarda stanowczo się temu sprzeciwia przypominając mu, że Juan Pablo nie jest jego synem. Octavio zapewnia ją, że doskonale o tym pamięta. Po czym stwierdza, że Juan Pablo o tym nie wie i kocha go tak jakby był jego ojcem. Następnie dodaje, że oboje doskonale wiedzą, że tak bardzo zależało jej na tym by Juan Pablo został księdzem, ponieważ chciała w ten sposób zmazać swoje winy i pozbyć się wyrzutów sumienia. Bernarda budzi się i stwierdza, że nie ma żadnych win, ani wyrzutów sumienia, ponieważ wymierzyła jedynie sprawiedliwość w imieniu Boga.
Tuż przed zaśnięciem Maria przypomina sobie swoje spotkanie z Maximilianem i dochodzi do wniosku, że będzie najlepiej jeśli o nim zapomni, ponieważ najprawdopodobniej nigdy więcej go nie zobaczy. W tym samym czasie Maximiliano również myśli o Marii i dochodzi do wniosku, że musi ją natychmiast zobaczyć. Chwilę później zjawia się pod sierocińcem zastanawiając się jakby to było gdyby zadzwonił do drzwi i zapytał o uroczą dziewczynę o czarnych włosach, niesamowitych oczach i spojrzeniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:13:47 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 6

Rozbawiony własnym zachowaniem Maximiliano zastanawia się co tak właściwie robi pod murami sierocińca. Chwilę później dochodzi do wniosku, że każdego dnia jest chyba bardziej szalony skoro wpadł na pomysł żeby zadzwonić do drzwi o tak późnej porze i narazić się na to, że któraś z rozzłoszczonych sióstr zapragnie go ukrzyżować. Po czym zrezygnowany odjeżdża. Słysząca odgłos silnika jego samochodu Maria zastanawia się kto mógł zatrzymać się przed drzwiami klasztoru o tak późnej porze.
Bernarda dochodzi do wniosku, że Juan Pablo nigdy nie dowie się jak naprawdę umarł jego ojciec. Po czym przypomina sobie dzień, w którym Octavio postanowił pojechać do Monterrey by powiedzieć Juanowi Pablowi o ciąży Victorii. Ona zaś nie mogąc go powstrzymać poprosiła by przynajmniej zażył lekarstwo, które lekarz przepisał mu na nadciśnienie i podała mu szklankę z wodą, do której chwilę wcześniej wlała ogromną ilość leku doprowadzając do jego otrucia i natychmiastowej śmierci. Przerywając swoje rozmyślania i powracając do teraźniejszości Bernarda zapewnia Boga, że pragnęła jedynie zapobiec niesprawiedliwości i dlatego w Jego imieniu zwalczyła zło złem. Następnie dodaje, że winę za to wszystko ponosi Victoria i dlatego ona również otrzymała karę, na którą zasługiwała.
Victoria prosi Osvalda by nigdy nie wątpił w jej miłość, ponieważ kocha go z całego serca. Osvaldo stwierdza, że pragnie by nieustannie mu to powtarzała.
Usłyszawszy hałas dobiegający z kuchni Juan Pablo pyta Bernardę dlaczego o tak późnej porze jeszcze nie śpi. Matka informuje go, że przyśnił jej się koszmar. Juan Pablo pyta czy ma ochotę na mleko lub herbatę. Bernarda prosi by przygotował jej herbatę, ponieważ doskonale wie, że ona boi się zapalać gaz. Juan Pablo stwierdza, że nigdy nie potrafił zrozumieć jej strachu przed ogniem. Bernarda informuje go, że nie znosi zbliżać się do ognia od dnia, gdy jako dziecko miała związany z nim wypadek. Juan Pablo stwierdza, że skoro z powodu koszmarów ma problemy ze snem to na pewno coś ją martwi i dlatego być może chciałaby z nim o tym porozmawiać, albo nawet się wyspowiadać. Bernarda przypominając sobie dzień, w którym wyrzuciła Victorię ze swojego domu okłamując ją, że Juana Pabla nie obchodzi ani ona, ani też dziecko, którego się spodziewa stwierdza, że nie ma zamiaru spowiadać się z powodu zwykłego koszmaru.
Wspólnie z koleżankami i siostrami zakonnymi Maria świętuje swoje urodziny.
Max wyznaje Fabianowi, że w końcu znalazł kobietę swoich marzeń. Fabian stwierdza, że słyszał to już bardzo wiele razy. Maximiliano przysięga, że tym razem jest inaczej. Następnie dodaje, że podczas przerwy obiadowej musi pojechać z nim do internatu by ją poznać. Zaskoczony Fabian stwierdza, że nic z tego nie rozumie.
Matka przełożona przypomina Marii, że doskonale zna zasady tego internatu i wie, że zgodnie z nimi każda z dziewcząt po ukończeniu odpowiedniego wieku musi opuścić ten dom by zmierzyć się ze światem i udowodnić, że wszystko czego się nauczyła pozwoli jej wieść godne i produktywne życie. Następnie dodaje, że dla niej ten dzień właśnie nadszedł. Maria zapewnia ją, że doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Matka przełożona informuje ją, że fundacja, która utrzymuje ten sierociniec przeznacza dla każdej odchodzącej dziewczyny pewną sumę, która pozwoli jej przeżyć do czasu znalezienia pracy i mieszkania. Maria stwierdza, że nigdy nie zapomni tego, co dla niej zrobiły. Jedna z sióstr zapewnia ją, że one również nie zapomną dnia, gdy znalazły ją błąkającą się samą po ulicy. Matka przełożona dodaje, że była jedynie w stanie powiedzieć im, że ma na imię Maria. Dziewczyna stwierdza, że nigdy nie zrozumiała i nie będzie potrafiła zrozumieć dlaczego jej rodzice ją porzucili.
Victoria pyta Osvalda do kogo należy portfelik, który znajdował się w jego marynarce. Osvaldo informuje ją, że to własność dziewczyny, którą tak źle potraktowała wczoraj podczas pokazu mody. Po czym widząc reakcję Victorii stwierdza, że już od wielu lat pracuje jako aktor i nigdy nie przeszkadzały jej jego romantyczne sceny z koleżankami po fachu. Następnie pyta czy jest zazdrosna. Victoria zapewnia go, że ma do niego zaufanie, więc nie chodzi o zazdrość, ale o zupełnie inne uczucie, którego nie jest w stanie mu wyjaśnić. Następnie dodaje, że nie ma zamiaru pozwolić jednak by to uczucie ją zdominowało i dlatego sama odda Marii portfelik i przeprosi za swoje wczorajsze zachowanie.
Matka przełożona przypomina Marii, że nie powiedziała jej dlaczego nie chciała porozmawiać z panią Victorią o tym jak bardzo pragnie zostać modelką. Maria stwierdza, że pani Victoria była bardzo zajęta. Matka przełożona zapewnia ją, że to bardzo dobra kobieta, która na pewno gdy tylko będzie miała czas z przyjemnością ją przyjmie.
Victoria kolejny raz błaga Matkę Boską by uczyniła cud, o który prosiła ją już tak wiele razy i pozwoliła jej zobaczyć swoją córkę, ponieważ niczego nie pragnie tak bardzo jak tego by ją objąć, pocałować i usłyszeć jak mówi do niej mamo. Chwilę później za plecami Victorii zjawia się Juan Pablo, który słysząc jej płacz postanawia z nią porozmawiać. Jest niezwykle zaskoczony zdając sobie sprawę, że to Victoria.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:18:33 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 7

Juan Pablo próbuje przekonać Victorię, że muszą porozmawiać. Ona jednak informuje go, że nie mają o czym. Następnie dodaje, że chce jedynie by wiedział, że okazał się tchórzem wracając do seminarium bez pożegnania. Juan Pablo prosi by zrozumiała jak bardzo był zawstydzony tym, co między nimi zaszło, a co tak naprawdę nigdy nie powinno było się wydarzyć. Victoria stwierdza, że jest już za późno na żal. Po czym dodaje, że jest bardzo przywiązana do Matki Boskiej z Guadalupe, która znajduje się w tym kościele i nie ma zamiaru przestać tutaj przychodzić nawet jeśli to jego parafia.
Osvaldo informuje Marię, że przyszedł by oddać jej portfelik, który zgubiła w hotelowej windzie. Maria zapewnia go, że jest mu bardzo wdzięczna, że zadał sobie tyle trudu żeby jej go zwrócić. Jedna z sióstr dodaje, że pojawił się w samą porę, ponieważ Maria niebawem opuszcza internat. Osvaldo stwierdza, że w takim razie życzy jej wiele szczęścia i ma nadzieje, że w przyszłości osiągnie to, o czym marzy. Siostra zakonna informuje go, że Maria zawsze chciała być modelką, ale teraz… Osvaldo stwierdza, że domyśla się iż chodzi o to całe zamieszanie związane z kwiatami. Następnie dodaje, że nigdy nie powinno się rezygnować ze swoich marzeń bez względu na to jak wielką pracą trzeba okupić ich realizację. Po czym daje jej rekomendację, dzięki której będzie mogła zobaczyć się z Victorią i porozmawiać z nią o realizacji swojego marzenia.
Bernarda wyznaje Juanowi Pablowi, że nieustannie śni o jego ojcu. Następnie dodaje, że ból spowodowany jego stratą nigdy jej nie opuści, ponieważ to ona go zabiła.
Victoria informuje Maximiliana, że chce by na kilka dni pojechał do Nowego Jorku w sprawie materiałów, które są jej potrzebne do nowej kolekcji. Niechętny wyjazdowi Max próbuje przekonać ją, że ma do załatwienia pewne sprawy. Victoria stwierdza, że jest jej potrzebna jego pomoc, więc nie może jej zawieść. Max zapewnia ją, że będzie tak jak życzy sobie tego szefowa. Następnie całując ją i Antonietę w policzek stwierdza, że każdego dnia są coraz piękniejsze. Po czym dodaje, że skoro mowa już o pięknościach to na wczorajszym pokazie mody była tutaj z zakonnicami pewna urocza dziewczyna. Victoria informuje go, że będzie lepiej jeśli uda się już na lotnisko zanim spóźni się na swój lot. Max stwierdza, że w takim razie będzie musiał odnaleźć ją sam. Po jego wyjściu Victoria dochodzi do wniosku, że brakowało jej tylko tego żeby ojciec i syn byli zainteresowani tą samą dziewczyną. Antonieta zapewnia ją, że to ona jest jedyną kobietą, która liczy się dla Osvalda, a jeśli chodzi o Maximiliana to w jego przypadku nie można być pewnym absolutnie niczego.
Bernarda informuje Juana Pabla, że czuje się tak jakby zabiła jego ojca, ponieważ go zaniedbała, mimo tego, że w dniu jego pierwszego kryzysu lekarz ostrzegał ją, że należy być bardzo ostrożnym z kroplami, które mu przepisał. Następnie dodaje, że Octavio zażył na pewno zbyt dużą dawkę leku, co spowodowało uszkodzenie mózgu, a następnie jego śmierć. Juan Pablo zapewnia ją, że nie jest niczemu winna, ponieważ to co stało się z jego ojcem było nieszczęśliwym wypadkiem.
Fabian informuje Maxa, że jeśli jego mama dowie się o tym, co robią w tej chwili to po prostu go zabije. Max zapewnia go, że pojadą do internatu tylko na chwilę, a później odwiezie go na lotnisko. Fabian stwierdza, że jeśli coś pójdzie nie tak to będzie go to kosztowało utratę pracy. Chwilę później Max dzwoni do drzwi sierocińca, a gdy się odwraca wpada na opuszczającą internat Marię, która na jego widok obdarza go promiennym uśmiechem.
Antonieta próbuje przekonać Victorię, że powinna wyznać Osvaldowi prawdę na temat swojej zaginionej córki, ponieważ jej mąż nigdy nie miał przed nią tajemnic. W tym samym czasie jadący samochodem Osvaldo dochodzi do wniosku, że pewnego dnia będzie musiał wyznać Victorii sekret, który tak bardzo go zadręcza.
Maria informuje Maxa, że widziała go na pokazie mody pani Victorii. Max stwierdza, że on również ją tam widział. Następnie pyta czy dokądś się wybiera, ponieważ jeśli chce mogą ją podwieźć. Maria prosi żeby jej wybaczył, ale uczono ją, że wsiadanie do samochodu nieznajomych jest niebezpieczne. Maximiliano zapewnia ją, że on i jego przyjaciel nie są dla nikogo żadnym zagrożeniem. Następnie dodaje, że jeśli ma być szczery to sam nie wie z jakiego powodu tutaj przyjechał, ale na pokazie mody bardzo przykuła jego uwagę i jeśli mu pozwoli chciałby bliżej ją poznać. Maria kolejny raz prosi by jej wybaczył, ale nie ma zamiaru wsiąść do jego samochodu, ponieważ miejsce, do którego się wybiera znajduje się bardzo blisko i dlatego woli pójść pieszo. Max prosi by w takim razie poszli pieszo oboje i podnosząc z ziemi jej torbę stwierdza, że tak piękna dziewczyna jak ona zasługuje na specjalne względy ze strony dżentelmena takiego jak on. Następnie dodaje, że chce by wiedziała, że nie ma zamiaru zrezygnować z możliwości widywania jej. Maria informuje go, że nigdy nie spotykała się z żadnym chłopcem, więc musiałaby poprosić o pozwolenie żeby się z nim widywać. Max prosi by powiedziała mu przynajmniej jak ma na imię. Dziewczyna stwierdza, że nazywa się Maria Desamparada i prosi by on również zdradził jej swoje imię. Max okłamuje ją mówiąc, że nazywa się Fabian Duarte, a jego przyjaciel to Maximiliano Sandoval. Maria stwierdza, że powinna już iść. Max informuje ją, że musi na kilka dni wyjechać, ale gdy wróci chciałby się z nią zobaczyć. Maria pyta czy wybiera się w odwiedziny do swojej rodziny. Max stwierdza, że tak naprawdę to podróż służbowa, ponieważ on i jego przyjaciel pracują dla Victorii Sandoval. Po czym wręcza jej cukierki w kształcie serc, które kupił dla niej chwilę wcześniej. Tuż po dotarciu na lotnisko Max dowiaduje się, że jego samolot już wystartował. Fabian pyta co ma zamiar powiedzieć teraz pani Victorii. Max stwierdza, że to on wyjaśni jej, że spóźnili się z powodu ogromnych korków. Fabian informuje go żeby nie liczył na niego w sprawie kolejnego kłamstwa. Chwilę później Max dzwoni do Victorii i zapewnia ją, że nie ma się czym martwić, ponieważ co prawda spóźnił się na samolot, ale poleci do Nowego Jorku następnym i z całą pewnością wszystko załatwi, bo przecież jeszcze nigdy jej nie zawiódł. Victoria stwierdza, że ma nadzieję iż to nie będzie ten pierwszy raz. Przysłuchująca się ich rozmowie Antonieta informuje Victorię, że nie ma wątpliwości iż choć Max nie jest jej synem to ma do niego wielką słabość, w przeciwieństwie do Fernandy. Victoria stwierdza, że próbuje się do niej zbliżyć, ale ona zawsze ją odpycha, ponieważ woli towarzystwo Osvalda. Antonieta uważa, że jest tak dlatego, że Osvaldo poświęca jej czas, którego ona z powodu swojej pracy jej odmawia.
Wpatrując się w jeden z cukierków w kształcie serduszka Maria rozmyśla o Maximilianie. W tym samym czasie Max dochodzi do wniosku, że jest w niej coś bardzo wyjątkowego.
Osvaldo postanawia raz na zawsze zmierzyć się z sekretem, który nie pozwala mu żyć w spokoju i dlatego udaje się do kościoła Juana Pabla by z nim porozmawiać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:22:23 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 8

Juan Pablo pyta Osvalda o czym chciałby z nim porozmawiać. Osvaldo informuje go, że chodzi o coś prywatnego, osobistego.
Victoria przypominając sobie słowa Juana Pabla dotyczace tego, że jest bardzo utalentowaną dziewczyną, która może osiągnąć wszystko czego pragnie stwierdza, że co prawda udało jej się osiągnąć to czego pragnęła, ale cena, którą przyszło jej za to zapłacić była bardzo wysoka.
Maria znajduje w jednej z gazet ogłoszenie dotyczace wynajmu mieszkania za niewielką cenę i dochodzi do wniosku, że koszty byłyby jeszcze mniejsze gdyby wynajęła je wspólnie z inną osobą.
Osvaldo wyznaje Juanowi Pablowi, że kocha swoją rodzinę, ale mimo wszystko nie ma odwagi żeby wyznać im prawdę, ponieważ czuje, że mógłby ich w ten sposób zniszczyć. Juan Pablo stwierdza, że mimo tego iż żaden związek nie powinien opierać się na kłamstwie jest w stanie zrozumieć powody jego milczenia. Osvaldo pyta czy naprawdę rozumie motywy, z powodu których nie chce wspominać o kobiecie, która tak bardzo go skrzywdziła. Juan Pablo zapewnia go, że nie tyko go rozumie, ale również rozgrzesza i błogosławi, ponieważ nie chciał popełnić żadnego grzechu pragnąc chronić swoją rodzinę.
Maria informuje panią Bertę, że wpłaciła zaliczkę za pierwszy miesiąc wynajmu mieszkania, ponieważ udało jej się przekonać jego właściciela żeby obniżył czynsz. Następnie dodaje, że teraz jest jej jedynie potrzebna współlokatorka, z którą będzie mogła podzielić się kosztami wynajmu i dlatego umieściła ogłoszenie w popołudniowej gazecie. Pani Berta chce wiedzieć czy to znaczy, że już ma zamiar się wyprowadzić. Maria stwierdza, że chce się tam urzadzić jak najszybciej. Następnie dodaje, że zostawi jej karteczkę z adresem żeby mogła się z nią skontaktować. Pani Berta pyta czy jeśli zjawi sie tutaj ten chłopiec ma mu powiedzieć gdzie jej szukać. Maria prosi by tak właśnie zrobiła. Po czym zapewnia, że będzie na siebie uważać i przyzwoicie się zachowywać. Tuż po jej wyjściu Pani Berta nieopacznie upuszcza karteczkę z adresem na podłogę.
Victoria wyznaje Antoniecie, że wczoraj wieczorem udało jej się zbliżyć do córki, dzięki czemu zdała sobie sprawę, że Fernanda ją kocha i jej potrzebuje. Następnie informuje ją, że wszystkie gazety piszą o ich charytatywnym pokazie mody. Po czym podając jej jedną z gazet stwierdza, że na zdjęciu jest ta dziewczyna. Antonieta pyta dlaczego tak jej nie lubi. Victoria informuje ją, że tak naprawdę sama tego nie rozumie. Następnie dodaje, że czasami z jednej strony wydaje jej się, że chciałaby ją znowu zobaczyć, a z drugiej w tym samym czasie myśląc o niej czuje coś dziwnego.
Matka przełożona pyta Marię kiedy ma zamiar się przeprowadzić. Dziewczyna stwierdza, że zrobi to jeszcze dziś. Następnie dodaje, że zostawi im karteczkę ze swoim adresem na wypadek gdyby chciały się z nią skontaktować. Siostra zakonna pyta czy mogą liczyć na to, że będzie je odwiedzać. Maria zapewnia ją, że nigdy o nich nie zapomni, ponieważ pomagały jej i chroniły ją gdy najbardziej tego potrzebowała, za co zawsze z całego serca będzie im wdzięczna.
Osvaldo informuje Victorię, że jest niezwykle szczęśliwy iż wróciła z pracy tak wcześnie. Victoria stwierdza, że obiecała mu w końcu iż sie zmieni i będzie spędzać z nim wiecej czasu. Chwilę później dołącza do nich Fernanda, która informuje ich, że bardzo się cieszy iż się zjawili, ponieważ zorganizowała nad basenem przyjęcie, na które zaprosiła wszystkich swoich przyjaciół. Victoria prosi by na jej obecność nie liczyła, ponieważ tego typu rozrywki nie są już dla niej. Fernanda informuje Osvalda, że on nie może jej zawieść, ponieważ jest idolem wszystkich jej przyjaciółek, które przyszły tutaj by go zobaczyć. Osvaldo prosi by w takim razie je od niego pozdrowiła i w jego imieniu przeprosiła, ale nie byłby w stanie znieść tylu osób w jej wieku w jednym miejscu, bo to po prostu koszmar. Fernanda stwierdza, że oboje nie mają pojęcia o dobrej zabawie.
W domu Marii zjawia się dziewczyna, która informuje ją, że nie musi już szukać współlokatorki, ponieważ właśnie znalazła idealną towarzyszkę. Chwilę później do drzwi puka kolejna dziewczyna, która jest zainteresowana współdzieleniem z nią mieszkania.
Przeglądając zdjęcia z pokazu Victorii w jednej z gazet Osvaldo gratuluje jej niezwykle pięknych projektów. Gdy na jednej z fotografii dostrzega Marie Victoria stwierdza, że musi bardzo dobrze ją znać skoro pamięta nawet jej imię. Następnie pyta czy za jej plecami się z nią widuje. Osvaldo przypomina jej, że to ona miała zwrócić Marii portfelik, który dziewczyna zgubiła w windzie, ale ponieważ tego nie zrobiła osobiście udał się do internatu żeby jej go oddać. Victoria stwierdza, że jak na zwykłą nieznajomą darzy ją bardzo szczególnymi względami. Osvaldo próbuje przekonać ją, że to była z jego strony zwykła uprzejmość. Następnie dodaje, że nie widzi motywów, z powodu których miałaby być przeciwko tej niewinnej dziewczynie. Victoria stwierdza, że według niej to nie niewinna dziewczyna, a wyrachowana kobieta, która chce go wykorzystać. Osvaldo prosi żeby tak nie mówiła, ponieważ to nieprawda. Nie mogąc dłużej znieść hałasu dobiegającego z ogrodu zdenerwowana Victoria stwierdza, że ma dosyć tego skandalu. Osvaldo prosi by spróbowała się opanować, ponieważ to w końcu przyjęcie młodych ludzi. Victoria informuje go, że ci młodzi ludzie za chwile ją usłyszą po czym wychodzi do ogrodu. Nie widząc nigdzie swojej córki pyta jej przyjaciółkę gdzie jest Fernanda. Gaby informuje ją, że udała się za dom z Federiciem. Gdy Victoria i Osvaldo udają się tam chwilę później zastają swoją córkę całującą się z Federiciem. Na ich widok zaskoczona Fernanda natychmiast stwierdza, że to był tylko pocałunek. Następnie pyta zbulwersowaną jej zachowaniem Victorię czy ona będąc w jej wieku nigdy się nie całowała. Osvaldo stwierdza, że to było coś więcej niż zwykły pocałunek. Fernanda pyta czy naprawdę sądzą, że gdyby to było coś więcej to robiłaby to we własnym domu. Victoria żąda żeby się w końcu zamknęła. Fernanda pyta czy ona wychodząc za mąż była dziewicą. Osvaldo zabrania jej mówić w ten sposób do matki. Fernanda wskazując na Victorię stwierdza, że takie jak ona w młodości zachodzą w ciążę zanim wyjdą za mąż. W odpowiedzi na jej słowa Victoria wymierza jej policzek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:25:57 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 9

Victoria informuje Fernandę, że nigdy więcej nie wolno jej mówić do niej w ten sposób Następnie żąda żeby natychmiast zeszła z samochodu, na którym siedzi i poszła z nią do domu. Osvaldo natomiast zawiadamia Federica, że ma się stąd wynosić i nie wracać dopóki nie będzie potrafił zachować się jak prawdziwy mężczyzna.
Nie wiedząc którą z dziewcząt wybrać na swoją współlokatorkę Maria postanawia zdać się na szczęście i rzucić monetę.
Fernanda informuje Victorię, że nie pozwoli by traktowała ją jak małą dziewczynkę, ponieważ już nią nie jest. Następnie dodaje, że nigdy nie wybaczy jej wstydu, na który naraziła ją w obecności Federica. Victoria pyta co według niej poczuła ona widząc sposób w jaki całował ją ten typ. Po czym dodaje, że musi zrozumieć iż się o nią martwi, ponieważ jest jej córką i chce dla niej jak najlepiej. Fernanda chce wiedzieć czy dlatego, że jest jej córką kontroluje ją i chce kierować jej życiem. Victoria stwierdza, że nie ma powodów żeby protestować i narzekać, ponieważ zawsze we wszystkim ją zadowalała i nigdy niczego jej nie odmawiała, ale to nie zmienia faktu, że ma obowiązek ją wykształcić i wskazać jej drogę odpowiednią dla przyzwoitej dziewczyny, takiej jak ona. Fernanda pyta jak o przyzwoitości może mówić kobieta, która nigdy nie otrzymała żadnego wykształcenia, ponieważ pochodzi z nizin. Victoria zapewnia ją, że zamiast się tego wstydzić jest dumna, że własnymi siłami udało jej się tak wiele osiągnąć. Fernanda prosi żeby skończyła w końcu swoje kazanie, ponieważ nad basenem czekają na nią goście. Victoria prosi by zrozumiała, że nie robi jej wyrzutów, a chce jedynie jej doradzić, ponieważ gdy jest się młodym często nie myśli się o konsekwencjach. Fernanda zapewnia ją, że nie musi się martwić, ponieważ doskonale wie jakie środki należy podjąć żeby nie zajść w ciążę.
Widząc w mieszkaniu Marii dwie dziewczyny Milagros pyta, która z nich będzie z nią tutaj mieszkać. Maria informuje ją, że jeszcze tego nie wie. Następnie dodaje, że rzuciły nawet monetę, ale pieniążek stanął w poprzek. Milagros uważa, że w takim razie muszą zostać obie, a wtedy będą jak trzy muszkieterki, jedna za wszystkie i wszystkie za jedną. Maria stwierdza, że jest zachwycona tym pomysłem.
Osvaldo informuje Victorię, że wyrzucił z domu tego całego Federica. Victoria błaga żeby porozmawiał z Fernandą, ponieważ jej nie chciała wysłuchać. Osvaldo stwierdza, że jako matka i córka powinny rozwiązać ten problem same. Victoria przypomina mu, że Fernanda nie chce jej słuchać. Następnie dodaje, że być może byłoby inaczej gdyby jej tak bardzo nie rozpieszczał. Osvaldo prosi żeby nie była niesprawiedliwa, ponieważ on przynajmniej poświęca ich córce czas. Następnie dodaje, że nie ma prawa obwiniać go o coś, za co odpowiedzialność ponosi tylko i wyłącznie ona, ponieważ są to konsekwencje tego, że nigdy nie ma jej w domu.
Juan Pablo przypominając sobie słowa, które usłyszał od Victorii podczas ich spotkania kolejny raz prosi Boga by wybaczył mu to poważne uchybienie, którego dopuścił się zanim został księdzem i błogosławił Victorię mimo tego, że ona go nienawidzi.
Victoria wspominając okres ciąży i moment narodzin Marii prosi córkę by wybaczyła jej to, że ją zawiodła.
Tomasa informuje Juana Pabla, że przygotowała kurczaka w sposób, który lubi najbardziej. Następnie dodaje iż jest pewna, że gdy skończy jeść będzie oblizywał paluszki. Słysząc jej słowa Bernarda stwierdza, że wydaje jej się iż okazuje jej synowi za mało szacunku. Tomasa przypomina jej, że zna go od kiedy był bardzo młodziutki i dlatego trudno jej przywyknąć do tego, że powinna zwracać się do niego proszę księdza. Następnie dodaje, że wydaje jej się iż zaledwie wczoraj spędzał w tym domu ostatnią noc przed powrotem do seminarium. Gdy chwilę później, po zjedzeniu kolacji Juan Pablo udaje się do swojego pokoju Bernarda przypomina Tomasie, że ostrzegała ją iż ma nie wspominać o Victorii. Tomasa stwierdza, że Victoria spodziewała się dziecka jej syna, krwi z jego krwi. Bernarda żąda żeby nigdy więcej tego nie powtarzała. Następnie dodaje, że wymierzyła jedynie sprawiedliwość i dlatego nie obchodzi ją ani Victoria, ani jej córka. Tomasa natychmiast pyta skąd wie, że Victoria urodziła córkę. Bernarda zapewnia ją, że nie ma to dla nie żadnego znaczenia czy to była dziewczynka, czy chłopiec. Następnie żąda żeby natychmiast poszła do kuchni jeśli nie chce żeby ją wyrzuciła.
Linda wyznaje Marii i Nathalii, że urodziła się w Argentynie, ale gdy jej rodzice się rozwiedli przeniosła się z mamą do Meksyku. Naty informuje je, że jej rodzice i rodzeństwo mieszkaja w Monterrey, ale ona musiała przenieść się do Meksyku, ponieważ chciała studiować inżynierię genetyczną. Linda stwierdza, że ona z kolei chciałaby poznać bogatego mężczyznę, który będzie ją utrzymywał i obsypywał luksusami. Naty informuje ją, że dla niej najważniejsze są uczucia, a dopiero później pieniądze. Po czym przypomina Marii, że ona nic im o sobie nie opowiedziała. Maria stwierdza, że ona tak naprawdę nie ma nic do powiedzenia, ponieważ jest sierotą. Max zawiadamia Victorię, że materiały są już w magazynie, więc wykonał powierzoną mu misję. Następnie dodaje, że musi już iść, ponieważ ma do załatwienia pewną sprawę, ale wróci tak szybko jak tylko będzie to możliwe.
Naty informuje Marię iż zupełnie zapomniała, że dostała w prezencie bilet do teatru. Następnie pyta czy nie chciałaby z niego skorzystać. Maria zapewnia ją, że z przyjemnością by to zrobiła, ale woli zostać i dokończyć urządzanie mieszkania. Linda stwierdza, że w takim razie to ona chętnie się tam uda.
W tym samym czasie Osvaldo zaprasza do teatru Victorię, która nie przyjmuje jego zaproszenia tłumacząc, że dziś wieczorem musi przejrzeć z Oscarem rachunki.
Pani Berta informuje Maxa, że nie może mu powiedzieć gdzie mieszka Maria, ponieważ sprzątaczka wyrzuciła do śmieci karteczkę z jej adresem.
Maria wyznaje Naty, że marzyła by pewnego dnia zostać modelką. Naty zapewnia ją, że wcale nie jest tym zaskoczona, ponieważ jest bardzo ładna. Następnie pyta czy kiedyś była zakochana. Maria stwierdza, że tak naprawdę nie wie co jej odpowiedzieć. Po czym dodaje, że pewnego dnia poznała chłopaka o imieniu Fabian i od tej pory nie przestaje myśleć o nim i jego uśmiechu nie mogąc doczekać się następnego spotkania. Naty informuje ją, że co prawda nie wie o tych sprawach zbyt wiele, ale jej zdaniem to się nazywa miłość. Następnie dodaje, że jest w tym chłopaku po prostu zakochana. Zaskoczona Maria zapewnia ją, że bez wątpienia sie myli. Naty próbuje przekonać ją, że ma rację, ponieważ myśli i mówi o Fabianie w bardzo szczególny sposób. Maria stwierdza, że to jakieś absurdalne głupoty. Ich rozmowę przerywa rozlegający się do drzwi dzwonek. Naty prosi by je otworzyła, ponieważ ona musi pójść do łazienki. Gdy chwilę później Maria spełnia jej prośbę jej oczom ukazuje się uśmiechnięty Max z ogromnym bukietem kwiatów.


Ostatnio zmieniony przez Cinderella dnia 1:50:55 15-11-10, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:44:12 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 10

Max informuje Marię, że ma nadzieję iż będą podobały jej się kwiaty, które dla niej przyniósł. Dziękując mu za prezent Maria zapewnia go, że są piękne. Maximiliano stwierdza, że to dla niego prawdziwa przyjemność, że mógł podarować jej ten bukiet. Następnie pyta czy może wejść. Maria informuje go, że nie wydaje jej się by to było właściwe. Max proponuje by w takim razie poszli na spacer. Dziewczyna stwierdza, że to również nie będzie możliwe, ponieważ jest już późno. Maximiliano zapewnia ją, że dzisiaj będzie tak jak sobie tego życzy, ale jutro nie uda jej sie przed nim uciec, ponieważ ponownie ma zamiar sie tutaj pojawić. Maria pyta skąd wiedział gdzie mieszka. Max informuje ją, że zaraz po powrocie udał się do pani Berty, ale ponieważ ona zgubiła jej adres postanowił złożyć wizytę zakonnicą, które na początku wcale nie chciały mu pomóc, udało mu się jednak przekonać je, że nie ma wobec niej żadnych złych intencji. Następnie dodaje, że ma nadzieję zobaczyć ją jutro i gdy chwilę później opuszcza budynek dochodzi do wniosku, że Maria jest niezwykle piękna i zupełnie inna niż wszystkie dziewczyny, które do tej pory poznał. Po czym zabrania samemu sobie się w niej zakochiwać.
Osvaldo informuje Lindę, że jeśli chce może usiąść obok niego, ponieważ osoba, która miała mu towarzyszyć nie mogła przyjść i jej miejsce jest wolne. Linda stwierdza, że to po prostu niemożliwe. Nastepnie pyta czy jest tym, za kogo go bierze. Mężczyzna zawiadamia ją, że nazywa się Osvaldo Sandoval i zapewnia, że bardzo miło mu ją poznać.
Naty informuje Marię, że gdyby pozwoliła Fabianowi wejść miałaby okazję żeby go poznać. Maria stwierdza, że obiecała zakonnicą iż będzie na siebie uważać i ma zamiar dotrzymać obietnicy. Następnie patrzac na kwiaty dodaje, że są po prostu piękne.
Oscar informuje Victorię, że wydaje mu się iż jest już bardzo zmęczona, więc chyba lepiej będzie jeśli dokończą jutro. Victoria stwierdza, że być może ma rację, ponieważ koncentracja kosztuje ją już bardzo dużo pracy. Oscar przypomina jej, że bardzo dobrze ją zna i dlatego nie ma wątpliwości, że coś jest nie tak. Victoria stwierdza, że od lat jest jej przyjacielem, więc nie ma zamiaru go okłamywać. Następnie dodaje, że najpierw pokłóciła się z Fernandą, a później z Osvaldem, który wyszedł stąd niezwykle zdegustowany. Oscar zapewnia ją, że nie ma pojęcia jak jej mąż może mieć pretensje do takiej kobiety jak ona. Victoria przypomina mu, że doskonale wie iż Osvaldo zawsze wypomina jej, że nie poświęca mu tyle czasu na ile zasługuje. Oscar stwierdza, że u jej boku Osvaldo powinien czuć się najszczęśliwszym mężczyzną na świecie, ale ponieważ jest aktorem żyje z głową w chmurach nic jej od siebie nie dając. Victoria zapewnia go, że się myli. Następnie dodaje, że Osvaldo każdego dnia daje jej coś bardzo pięknego, swoją miłość i wierność.
Linda wyznaje Osvaldowi, że wciąż nie może uwierzyć, że to naprawdę on. Osvaldo pyta czy wydaje jej się, że mógłby zatrudnić dublera, który reprezentowałby jego samego. Linda informuje go, że to byłoby niemożliwe, ponieważ żaden mężczyzna nie jest tak przystojny jak on, nie ma jego głosu, uśmiechu, a tym bardziej osobowości. Osvaldo prosi by zwracała się do niego po imieniu. Linda zapewnia go, że jemu nie byłaby w stanie niczego odmówić. Osvaldo stwierdza, że wydaje mu się iż jest psotnicą. Linda informuje go, że według niej to raczej on tak na nią działa. Następnie proponuje by udali się w jakieś inne miejsce. Osvaldo stwierdza, że będzie lepiej jeśli da mu po prostu swój numer telefonu. Linda prosi by obiecał jej, że zadzwoni, ponieważ chciałaby żeby bliżej się poznali. Następnie dodaje, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ma dużo wielbicielek, ale od tej chwili ona jest największą z nich. Po czym prosi by pozwolił jej dać sobie na pożegnanie buziaczka i nie czekając na jego odpowiedz całuje go w policzek. Osvaldo zapewnia ją, że do niej zadzwoni.
Bernarda dziękuje Bogu, że po tym co się stało Victoria na zawsze zniknęła z ich życia i nigdy nie wróciła. Następnie prosi by sprawił żeby ta kobieta była tylko złym wspomnieniem i przypomina sobie dzień, w którym zaproponowała Victorii pieniądze w zamian za jej córkę.
Po powrocie do domu Linda informuje Marię i Naty, że poznała mężczyznę swojego życia, w którym jest zakochana. Maria prosi by zdradziła im jego imię. Linda stwierdza, że to Osvaldo Sandoval.
W tym samym czasie Osvaldo zapewnia Guillerma, że kocha i szanuje swoją żonę, której nigdy nie byłby w stanie zdradzić. Następnie proponuje by wznieśli toast za wierność i lojalność.
Fabian wyznaje Maxowi, że był bardzo zaskoczony gdy do niego zadzwonił, ponieważ sądził, że wciąż jest w Nowym Jorku. Maximiliano informuje go, że wrócił wczoraj i udał się do razu do domu mody, a później szukał Marii. Następnie dodaje, że znalezienie jej kosztowało go sporo pracy, ale już wie gdzie mieszka. Po czym stwierdza, że wciąż wydaje mu się, że to bardzo wyjątkowa dziewczyna. Fabian próbuje przekonać go, że to po prostu zwykły kaprys wynikający z tego, że do tej pory wszystkie dziewczyny wiły się u jego stóp, a Maria jako pierwsza mu się oparła. Następnie dodaje, że gdy uda mu się ją w końcu uwieść zda sobie sprawę, że jest taka jak wszystkie inne i o niej zapomni.
Linda informuje Marię i Naty, że dała Osvaldowi swój numer telefonu, a on obiecał, że do niej zadzwoni. Maria stwierdza, że nie sądzi by tak sie stało, ponieważ Osvaldo Sandoval jest żonaty. Natomiast Naty wskazując na jedną z fotografii w gazecie informuje ją, że na tym zdjęciu jest ze swoją piękną żoną. Maria dodaje, że pani Victoria Sandoval to bardzo piękna, elegancka i wpływowa kobieta. Linda zapewnia je, że wcale tego nie neguje, ale ona również ma swoje wdzięki. Przeglądająca gazetę Maria dostrzega na jednej ze stron ogłoszenie dotyczace castingu na modeli i zachwycona stwierdza, że w końcu spełni swoje marzenie. Gdy jakiś czas później udaje sie pod wskazany w gazecie adres i spotyka tam Osvalda natychmiast pyta czy ją pamięta. Osvaldo zapewnia ją, że nie mógłby tak szybko zapomnieć o tak ładnej dziewczynie. Obserwujący ich uścisk Guillermo dochodzi do wniosku, że Victoria może przypadkowo się o tym dowiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:54:55 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 11

Zaintrygowany obecnością Marii Osvaldo pyta co tutaj robi. Maria informuje go, że znalazła w jednej z gazet ogłoszenie dotyczące castingu na modeli, który się tutaj odbywa. Osvaldo stwierdza, że życzy jej w takim razie dużo szczęścia i przeprasza, że nie może jej towarzyszyć, ale w każdej chwili mogą go wezwać na nagranie.
Victoria wyznaje Pipinowi, że zleciła Maximilianowi niedopuszczenie do tego by ich konkurencja zorganizowała zaplanowany pokaz mody. Pipino pyta czy sądzi, że Maxowi uda się wykonać to zadanie. Victoria zapewnia go, że jest tego pewna, choć by tak się stało Maximiliano będzie musiał zapomnieć o swoich skrupułach. Następnie dodaje, że w świecie interesów trzeba być twardym i nieugiętym. Przysłuchująca się ich rozmowie Antonieta informuje ją, że gdyby nie poznała jej w młodości nigdy nie pomyślałaby, że za tą kobietą z żelaza kryła się dziewczyna, która bardzo cierpiała. Victoria stwierdza, że ona lepiej niż ktokolwiek wie, że zmusiły ją do tego okoliczności i przypomina sobie jak została wykorzystana przez swojego szefa gdy pracowała jako krawcawa.
Osvaldo pyta Marię jak poszło jej na castingu. Maria informuje go, że niestety źle. Osvaldo chce wiedzieć dlaczego tak sądzi. Maria stwierdza, że na tym castingu szukali kandydatów na aktorów i modeli do reklam, a ona marzy o chodzeniu po wybiegu. Osvaldo pyta dlaczego w takim razie nie wykorzystała jeszcze rekomendacji, którą od niego dostała. Maria stwierdza, że nie zrobiła tego ze wstydu i chyba również ze strachu. Osvaldo próbuje przekonać ją, że by zrealizować swoje marzenia musi pokonać lęk, niepewność i strach, ponieważ jeśli tego nie zrobi nigdy niczego nie osiągnie.
Nie mogąc skontaktować się z Osvaldem Victoria dzwoni do Guillerma by zapytać go czy jej mąż jest z nim. Guillermo informuje ją, że przed chwilą widział Osvalda rozmawiającego w kawiarni z bardzo ładną dziewczyną, która ma chyba na imię Maria.
Fernanda informuje Osvalda, że potrzebuje jego wsparcia i wyrozumiałości. Nastepnie dodaje, że Federico nie tylko jej się podoba, ale jest również jej chłopakiem i dlatego nie chciałaby widywać sie z nim po kryjomu.Osvaldo stwierdza, że jest jej ojcem i nie chciałby żeby go okłamywała i oszukiwała. Fernanda informuje go, że chciałaby żeby bliżej poznali Federica, ponieważ bardzo go kocha. Osvaldo stwierdza, że w takim razie pozwoli jej się z nim spotykać pod warunkiem, że będzie szanowała siebie i ich dom. Następnie dodaje, że porozmawia również z jej mamą.
Maximiliano informuje Victorię, że co prawda udało mu się wykonać zadanie, które mu zleciła, ale nigdy więcej nie ma zamiaru brać udziału w jej brudnych gierkach.
Maria wyznaje Lindzie i Naty, że wydaje jej się iż nadszedł czas żeby wykorzystała rekomendację, którą dał jej pan Sandoval. Następnie dodaje, że to właśnie on przekonał ją by nie rezygnowała ze swoich marzeń. Naty informuje ją, że gdy jej nie było był tutaj Fabian. Po czym pyta czy zdaje sobie sprawę, że jeśli zacznie pracować w tym domu mody będzie codziennie się z nim widywać. W odpowiedzi na jej pytanie Maria jedynie sie uśmiecha.
Victoria i Antonieta wspominają jak wspólnie, własnymi siłami zmierzały do otwarcia wielkiego imperium mody i gdy wydawało im się, że wszystko jest na najlepszej drodze Victoria została potrącona przez samochód i straciła swoją maleńką córkę, w wyniku czego teraz nie wie nawet czy Maria żyje, podobnie jak nie ma pojęcia kim była ta przeklęta osoba, która ją potrąciła.
W tym samym czasie Bernarda przypominając sobie jak dwadzieścia lat wcześniej potrąciła Victorię wyznaje Bogu, że by jej syn przyjął święcenia kapłańskie wykorzystała wszystkie środki, którymi dysponowała i nie żałuje tego, ponieważ działała jedynie w Jego imieniu.
Pipino informuje Victorię, że przed drzwiami czeka dziewczyna, która chce pracować jako modelka. Victoria przypomina mu, że doskonale wie iż nie zajmuje sie takimi sprawami. Pipino stwierdza, że ta dziewczyna ma przy sobie rekomendację własnoręcznie napisaną przez jej męża. Victoria pyta jak jej na imię. Pipino informuje ją, że to Maria Desamparada. Victoria prosi żeby natychmiast kazał jej wejść i chwilę później żąda żeby Maria wyjaśniła jej co łączy ją z jej mężem. Dziewczyna zapewnia, że nie łączy ją z nim absolutnie nic. Następnie dodaje, że pan Sandoval był wobec niej zawsze miły i szczodry za co jest mu bardzo wdzięczna i dlatego chciałaby wyjaśnic jej co wydarzyło się w dniu pokazu. Victoria informuje ją, że nie ma czasu na słuchanie jej wyjaśnień. Następnie czytając rekomendacę przyniesioną przez Marię stwierdza, że jej mąż pisze o niej w samych superlatywach, więc chciałaby żeby zademonstrowała jej jak dużo wie o modelingu. Gdy chwilę później Maria spełnia jej prośbę Victoria informuje ją, że jest jedynie przeciętną dziewczyną jakich wiele i o modelingu nie ma najmiejszego pojęcia. Następnie dodaje, że sama nie wie jak jej mąż mógł wpaść na pomysł żeby ją zarekomendować skoro by być modelką należy błyszczeć niczym królowa i posiadać wyjątkową osobowość. Maria dziękuje jej za szczerość i prosi by wybaczyła jej, że miała śmiałość się tutaj pojawić. Victoria informuje ją, że nie pozwoliła jej odejść. Następnie dodaje, że zrobi to gdy ona tak zdecyduje. Maria pyta dlaczego tak ją traktuje i nie czekając na odpowiedz Victorii dodaje, że przyszła tutaj przepełniona swoimi największymi marzeniami, które ona po prostu zdeptała. Victoria pyta jak zdobyła rekomendację jej męża. Maria informuje ją, że on sam jej ją dał, ponieważ w przeciwieństwie do niej jest dobrym człowiekiem. Gdy chwilę później Maria opuszcza gabinet Victorii wpada na wychodzącego z windy Maxa, który widząc jej łzy natychmiast pyta dlaczego płacze. Maria informuje go, że nie ma pojęcia dlaczego pani Victoria tak bardzo jej nienawidzi.
Antonieta pyta Victorię co stało się z dziewczyną, która u niej była. Victoria informuje ją, że długo nad tym myślała i postanowiła dać jej szansę. Antonieta chce wiedzieć czy ma zamir zrobić to z powodu rekomendacji, którą przyniosła. Victoria stwierdza, że ma zamiar przekonać się czy naprawdę nic nie łączy ją z Osvaldem. Następnie dodaje, że zawsze wydawało jej się, że najlepszą forma obrony jest przebywanie blisko wroga.
Maria wyznaje Maxowi, że przyszła tutaj pełna nadziei, a pani Victoria po prostu źle ją potraktowała. Max próbuje przekonać ją, że pani Victoria nie jest taka zła jak się wydaje, a po prostu bardzo wymagająca. Maria stwierdza, że to nie daje jej prawa do upokarzania innych. Max pyta co by zrobiła gdyby pani Victoria zadzwoniła do niej i zaproponowała jej pracę. Maria stwierdza, że napewno tak się nie stanie, a nawet gdyby to nie ma zamiaru dać jej szansy na to żeby znowu ją maltretowała. Następnie dodaje, że jeśli pani Victoria chce na kimś rozładowywać swój zły humor to może robić to na swoich pracownikach albo dzieciach. Wyraźnie zaskoczony Max zapewnia ją, że ma rację, a jakiś czas później wyznaje Fabianowi, że widząc łzy Marii miał ochotę objąć ją i pocieszczyć. Fabian stwierdza, że zaczyna się o niego martwić, ponieważ jeszcze nigdy tak bardzo nie interesował się żadną dziewczyną. Następnie pyta co zrobi gdy Maria odkryje, że nie ma na imię Fabian, a pani Victoria jest jego mamą. Max informuje go, że tak się nie stanie, ponieważ Maria zapewniła go, że nie chce tutaj pracować.
Linda zawiadamia Marię, że dzwoni do niej Victoria Sandoval. Gdy chwilę później Maria odkłada słuchawkę Naty natychmiast pyta co powiedziała jej pani Victoria. Oszołomiona Maria stwierdza, że ma pojawić się jutro rano, ponieważ dostała pracę.
Victoria wyznaje Antoniecie, że idąc za jej radami zbliżyła się do Fernandy i stała sie wobec niej bardziej tolerancyjna, ale to nie zmienia faktu, że nie jest zachwycona chłopakiem, z którym się spotyka. Antonieta próbuje przekonać ją, że jeśli nie będzie jej tego okazywać to z czasem Fernanda przestanie być taka rozkapryszona na jego punkcie. Następnie dodaje, że musi sprawdzić jak idą przygotowania do ich prywatnego pokazu i gdy chwilę później opuszcza jej gabinet zjawia się w nim Maria. Na jej widok Victoria informuje ją, że nie sądziła iż się tutaj pojawi. Maria stwierdza, że jak widzi myliła się. Victoria zawiadamia ją, że od tej pory będzie decydować o wszystkim co jest związane zarówno z jej życiem osobistym, jak również zawodowym. Następnie dodaje, że powiedziała jej kiedyś iż jej największym marzeniem jest zostać modelką, więc teraz będzie miała okazję udowodnić jej, że się do tego nadaje. Gdy jakiś czas później Maria ubrana w przepiękną suknię dołącza do pozostałych modelek i zjawia się na wybiegu słyszy jak Victoria dziękując synowi za przyniesione do podpisu dokumenty zwraca się do niego Maximiliano.


Ostatnio zmieniony przez Cinderella dnia 1:57:58 15-11-10, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Cinderella
Komandos
Komandos


Dołączył: 05 Kwi 2009
Posty: 754
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 2:00:01 15-11-10    Temat postu:

Odcinek 12

Słysząc jak Victoria zwraca się do swojego syna Maximiliano zrozpaczona Maria zdaje sobie sprawę, że padła ofiarą jego kłamstwa i płacząc ucieka z wybiegu.
Max wyznaje Fabianowi, że Maria została zatrudniona jako modelka i już wie, że nie ma na imię Fabian, a Maximiliano. Fabian przypomina mu, że go ostrzegał. Następnie dodaje, że ta dziewczyna nigdy nie wybaczy mu tego, że ją oszukał. Max zapewnia go, że znajdzie jakiś sposób żeby jej wszystko wyjaśnić. Fabian pyta czy ma zamiar wyjaśnić jej to, że oszukał ją by spędzić z nią kilka przyjemnych chwil. Max stwierdza, że teraz nie dziwi go już to, że wciąż jest sam skoro gdyby był na jego miejscu od razu by się poddał. Fabian pyta jak w takim razie ma zamiar rozwiązać ten problem. Max informuje go, że jeszcze tego nie wie, ale na pewno coś wymyśli.
Antonieta wyznaje Marii, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego co wydarzyło się podczas pokazu. Następnie dodaje, że Max to bez wątpienia wspaniały chłopak, ale mimo wszystko będzie dla niej lepiej jeśli o nim zapomni, ponieważ jeśli tego nie zrobi będzie bardzo cierpiała.
Pipino informuje Fernandę, że już wie iż chce by zaprojektował dla niej sukienkę na przyjęcie urodzinowe. Fernanda stwierdza, że to nie może być sukienka, w której będzie wyglądała jak figurka z tortu. Następnie dodaje, że jest już kobietą i tak chce się ubierać, więc to musi być coś bardzo śmiałego i sexownego. Victoria stwierdza, że musi mieć na sobie coś stosownego do swojego wieku. Fernanda informuje ją, że albo będzie miała taką sukienkę jaką chce, albo odwoła przyjęcie. Pipino stwierdza, że czuje iz za chwilę rozpęta się burza i dlatego będzie lepiej jeśli przeczeka ją w pracowni krawieckiej. Chwilę później w gabinecie Victorii zjawia się Maria, która przynosi jej ważne dokumenty. Fernanda natychmiast pyta za kogo sie uważa, że przerywa jej rozmowę z mamą. Victoria prosi żeby przyzwoicie się zachowywała, ponieważ Maria Desamparada... Fernanda stwierdza, że to bardzo dziwaczne imię. Maria informuje ją, że została tak nazwana, ponieważ jest sierotą. Fernanda wyznaje Victorii, że teraz już wie iż tak bardzo jej broni, ponieważ podobnie jak ona pochodzi z nizin i jest sierotą, którą wychowywała matka chrzestna. Victoria przypomina jej, że już wiele razy mówiła, że się tego nie wstydzi. Fernanda pyta Marię czy nie poszła sobie jeszcze dlatego, że jest ciekawa co się dzieje w ich rodzinie. Victoria prosi by w końcu przestała. Następnie pyta Marię dlaczego nagle sparaliżowało ją na wybiegu. W tej samej chwili w gabinecie zjawia się Antonieta, która informuje Victorię, że Maria po prostu się zdenerwowała, ponieważ chodziła po wybiegu w końcu pierwszy raz. Victoria gratulując Marii stwierdza, że musi przyznać iż dość dobrze jej poszło. Następnie dodaje, że może już iść, ale najpierw musi zostawić w sekretariacie swoje dane. Fernanda pyta czy ma w końcu zamiar poświęcić jej trochę czasu czy nadal będzie zajmować się sierotami. Victoria prosi by najpierw pozwoliła jej odebrać telefon. Zdenerwowana Fernanda stwierdza, że zawsze gdy tu przychodzi coś jest ważniejsze od niej i chwilę później opusza jej gabinet i informuje napotkaną przy windzie Marię, że miała nadzieję iż już sobie poszła. Maria przypomina jej, że nie zrobiła jej nic czym zasłużyłaby sobie na takie traktowanie. Po czym stwierdza, że to wielka szkoda iż jest taka arogancka i nie docenia swojej matki, ponieważ nie ma pojęcia co to znaczy dorastać w sierocińcu marząc o matczynej czułości. Następnie radzi jej by prosiła Boga żeby nigdy nie zabrakło jej matki, ponieważ będzie żałować, że jej nie doceniała. Chwilę później gdy w końcu udaje jej się zjechać windą na dół Maria spotyka czekającego na nią Maxa, który informuje ją, że musi z nią porozmawiać. Maria pyta czy ma zamiar znowu ją okłamać. Max zapewnia ją, że chce jej wszystko wyjaśnić.Maria stwierdza, że kłamstw nie potrzeba wyjaśniać. Max prosi by mimo wszystko go wysłuchała. Maria informuje go, że nie chce nigdy więcej go widzieć.
Fernanda prosi Victorię by wybaczyła jej, że tak źle się zachowała. Następnie dodaje, że chce by wiedziała, że bardzo ją kocha. Victoria prosi by nigdy nie zapominała, że ona kocha ją bardziej niż własne życie i wybrała z Pipino sukienkę, która najbardziej jej się podoba, pod warunkiem, że będzie odpowiednia do jej wieku.
Maximiliano zjawia się w mieszkaniu Marii z ogromnym bukietem kwiatów i prosi by mu wybaczyła. Maria przypomina mu, że już powiedziała iż nie chce nigdy wiecej go widzieć. Max kolejny raz prosi żeby go wysłuchała. Maria informuje go, że słyszała już wystarczająco dużo. Następnie dodaje, że kłamstwo i oszustwo to coś, czego nigdy nie wybacza i chwile później zamyka drzwi. Nie mając innego wyjścia Maximiliano zostawia pod nimi kwiaty i zrezygnowany odchodzi. Wychodząc z domu Maria znajduje je tam następnego dnia rano.
Maximiliano informuje Osvalda, że potrzebuje jego rady. Osvaldo przypomina mu, że od tego właśnie ma ojca. Max stwierdza, że chodzi o pewną ubogą, ale niezwykle uroczą dziewczynę. Następnie dodaje, że na początku wydawało mu się, że jak zwykle nie będzie miał żadnych problemów ze zdobyciem jej, jednak jedyne na co może liczyć z jej strony to nieustanne odmowy i odrzucenia. Osvaldo stwierdza, że to dziwne, ponieważ do tej pory żadna dziewczyna mu się nie opierała. Następnie dodaje, że była na to najwyższa pora. Max stwierdza, że nie wie co o tym wszystkim myśleć, ponieważ nie ma pojęcia czy to po prostu naprawdę przyzwoita kobieta, czy może tylko udaje przyzwoitą i próbuje go oszukać. Osvaldo stwierdza, że jedyne co może powiedzieć mu w kwestii kobiet to, że na tym świecie są zarówno kobiety, które marzą jedynie o zdobyciu mężczyzny z pieniędzmi i wysoką pozycją społeczną, jak również kobiety niezwykle porządne i dobre, które naprawdę warto poznać. Nastepnie dodaje, że jeśli ta dziewczyna naprawdę mu się podoba to powinien dać jej szansę i bliżej ją poznać.
Następnego dnia rano widząc jak Maria opuszcza dom mody i wsiada do autobusu Maximiliano idąc za radami swojego ojca natychmiast podaża za nią i nie zwracając uwagi na znajdujących się w autobusie ludzi zapewnia dziewczynę, że ją kocha. Gdy autobus w końcu się zatrzymuje i Maria wysiada Max stwierdza, że nawet osoba skazana na karę śmierci ma prawo do ostatniego słowa. Następnie kolejny raz prosi by go wysłuchała. Maria informuje go, że nie ma na to ochoty. Maximiliano zapewnia ją, że zrozumiał iż źle postapił okłamując ją. Maria pyta czy chciał w ten sposób z niej zakpić. Max stwierdza, że jeśli ma być szczery to taki właśnie miał zamiar. Następnie dodaje, że pomylił się myśląc, że może liczyć na związek bez zobowiązań i kolejny raz prosi żeby mu wybaczyła. Gdy Maria mimo wszystko odmawia Maximiliano klęka na chodniku i prosi przechodniów żeby przekonali ją by mu wybaczyła. Rozbawiona całą sytuacją Maria prosi by wstał. Maximiliano proponuje by udali się gdzieś, gdzie będą mogli spokojnie porozmawiać. Maria chce wiedzieć dokąd chciałby ją zabrać. Max informuje ją, że najchętniej do nieba. Maria pyta czy nie wydaje mu sie, że to za wysoko. Maximiliano zapewnia ją, że to równie dobrze może być piekło. Maria stwierdza, że piekło napawa ją strachem. Max informuje ją, że w takim razie zabierze ją gdzieś, gdzie bedzie zarówno trochę nieba, jak i piekła. Maria stwierdza, że nie jest pewna czy to dobry pomysł. Maximiliano zapewnia ją, że jej się spodoba.
Antonieta próbuje przekonać Oscara, że gdyby choć trochę się wokół siebie rozejrzał być może znalazłby zainteresowaną nim kobietę. Oscar stwierdza, że będzie lepiej jeśli pogodzi sie z tym, że do końca życia będzie kawalerem. Antonieta informuje go, że po prostu źle ulokował swoje uczucia. Oscar pyta co ma na myśli. Antonieta zapewnia go, że doskonale wie iż jest zakochany w Victorii, która niestety nigdy nie odwzajemni jego uczuć. Oscar stwierdza, że bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Antonieta pyta czy ma zamiar zmarnować sobie życie z powodu niemożliwej miłości.
Maximiliano pyta Marię czy miał rację sadząc, że jej się tutaj spodoba. Maria zapewnia go, że mieszkanie jest bardzo ładne. Następnie pyta czy sam je urządził. Max informuje ją, że to mieszkanie jego przyjaciela. Maria chce wiedzieć po co ja tutaj przywiózł. Maximiliano stwierdza, że chciał by mogli spokojnie porozmawiać w jakimś miejscu pomiędzy niebem, a piekłem. Następnie dodaje, że pięknie pachnie. Maria informuje go, że to perfumy o zapachu lilii. Gdy chwilę później Max probuje się do niej zbliżyć Maria stwierdza, że wydaje jej się iż powinni już iść. Maximiliano próbuje przekonać ją, że będzie lepiej jeśli porozmawiają o nich. Maria pyta co ma na myśli. Max zapewnia ją, że coś niezwykle cudownego, ponieważ spotkanie z nią było dla niego cudowne i dlatego wydaje mu się, że powinni się tym cieszyć będąc razem i kochając się. Maria pyta czy nie uważa, że jest na to za wcześnie. Maximiliano stwierdza, że nie widzi potrzeby żeby marnowali czas skoro się sobie podobają i oboje czują to samo. Maria informuje go, że zawsze marzyła o bardzo szczególnym rodzaju miłości. Następnie dodaje, że pragnie stworzyć rodzinę by wiedzieć co czuje się żyjąc z tymi, których się kocha i którzy kochają ciebie. Max stwierdza, że to oznacza bardzo poważne zobowiązanie, ponieważ skoro pragnie stworzyć rodzinę napewno najpierw chce wyjść za mąż. Maria informuje go, że chce po prostu w obliczu Boga połączyć się z ukochanym mężczyzną. Max pyta czy nie sądzi, że jest na to za wcześnie. Następnie dodaje, że dopiero niedawno opuściła internat, jest młoda i powinna cieszyć się życiem. Maria stwierdza, że będzie lepiej jeśli już pójdą. Max prosi by jeszcze chwilę poczekała, ponieważ oboje przyszli tutaj w jednym celu. Następnie dodaje, że nie ma nawet pojęcia jak bardzo jest nią zachwycony i do jakiego szaleństwa go doprowadza. Po czym stwierdza, że jest pewien iż ona czuje to samo i namiętnie ją całuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Triumf miłości Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 18, 19, 20  Następny
Strona 1 z 20

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin