Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Depresja
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13279
Przeczytał: 49 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:30:41 22-05-14    Temat postu:

Leyla napisał:
To bardzo miłe, co mówisz, rzadko słyszę coś miłego więc poczułam się naprawdę super
Może dlatego, że różne niepowodzenia czegoś nas uczą więc stajemy się mądrzejsi z każdym rokiem życia Ty nie jesteś nieprzyjemna, także masz swoje problemy, które też mają wielką wagę. Bez sensu jest porównywanie się z innymi, to tak jakby odejmować sobie jedzenie od ust bo w Afryce głodują
Jak to było w Zielonej Mili: każdy idzie swoją Zieloną Milą… każdy w swoim tempie


A czemu miałabym być nieprzyjemna? Wolę być dla ludzi miła, lepiej się z tym czuję choć nie zawsze spotykam się z takim samym traktowaniem. Już nie raz sobie mówiłam że skoro ludzie są dla mnie nie mili to i ja będę, ale nie potrafię. W końcu nie zawsze spotyka się gburów ale i całkiem spoko osoby.
Dziwię się, że piszesz iż rzadko ktoś ci powie coś miłego, bo z twojego pisania można wiele wywnioskować. Jak już napisałam sprawiasz wrażenie osoby pokornej, szlachetnej no i chyba też zbyt krytycznej wobec siebie. Myślę, ze po prostu możesz nie masz szczęścia do ludzi na swojej drodze. Ale zarówno dobre jak i złe kiedyś się kończy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leyla
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 22 Cze 2007
Posty: 48283
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:39:48 22-05-14    Temat postu:

Masz rację mimo wszystkich przeciwności nie można się stać złym człowiekiem, bo z tego nic dobrego nie wyjdzie, a ludzi łatwiej do siebie przekonać dobrocią
U mnie się ciągnie niedocenianie z przeszłości, krytyczni rodzice, znajomi. Bardzo niewiele osób poznało mnie, zechciało poznać, z najlepszej strony. Często te znajomości się rozpadały, bo ludzie patrzą często na wygląd i przebojowość, a ja raczej nie jestem taka jak większość, rzadko imprezuję, nigdy priorytetem w moim życiu nie byli chłopacy, randki. Dobrze czuję się sama ze sobą, nie potrzebuję wielkiego grona przyjaciółek, bez których z domu nie wyjdę. Więc z zewnątrz mogę wydawać się dziwna co nie raz słyszałam
To bardzo miłe co piszesz, jesteś bardzo mądra, potrafisz doradzić i pocieszyć
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13279
Przeczytał: 49 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:44:25 22-05-14    Temat postu:

Tak czytam twoje wypowiedzi i przyznam, że mamy wiele wspólnego. W pewnych momentach jakbym czytała o sobie. A to ciekawe że umiem pocieszyć... he he sama nie jestem przykładem radzenia sobie w życiu ale pocieszać bym chciała. Łatwo coś powiedzieć czy napisać do kogoś, szkoda że na mnie samą to nie działa.
Ale cieszę się, że mogłam się na coś przydać i komuś polepszyć choć odrobinę nastrój.
Pozdrawiam i będę już chyba zmykać bo się zasiedziałam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leyla
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 22 Cze 2007
Posty: 48283
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:49:53 22-05-14    Temat postu:

Też odniosłam takie wrażenie no widzisz, mnie trochę pocieszyłaś bo już zaczęłam trochę pozytywniej patrzeć w przyszłość i ta rozmowa poprawiła mi samopoczucie widzisz, musisz pewne rzeczy też stosować do siebie, może dyskusje na forum pozwolą trochę zrzucić ten ciężar, przekonać się, że jest wiele ludzi którzy nas rozumieją
Ja również się zasiedziałam, pozdrawiam i spokojnej nocy


Ostatnio zmieniony przez Leyla dnia 22:50:08 22-05-14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13279
Przeczytał: 49 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:07:22 23-05-14    Temat postu:

Owszem, takie pisanie to dobra terapia. Człowiek myśli, że jest odosobnionym przypadkiem ale jednak nie. W grupie raźniej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51592
Przeczytał: 224 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:54:19 23-05-14    Temat postu:

Czasami lepiej z kims porozmawiac albo na forum popisać bo wtedy człowiekowi jest lepiej że moze sie podzielic ze swoimi problemami
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13279
Przeczytał: 49 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:11:09 23-05-14    Temat postu:

Coś w tym jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 11:14:17 29-06-14    Temat postu:

Dlatego ja przychodzę do was dziewczyny, muszę z kimś porozmawiać, a naprawdę nie mam z kim. Znowu mam nawrót depresji.
Generalnie w skrócie moja historia. Odkąd pamiętam jest jedno uczucie, które nie opuszcza mnie na krok- samotność. Mimo tego, że mam dużą rodzinę, rodzeństwo to i tak zawsze czułam się sama, nie mogłam się nikomu wyżalić, bo i tak nikogo to zbytnio nie interesowało. Moje problemy zawsze były traktowane jako "widzimisię", a jedyny komentarz na nie to "eee, nie wydziwiaj". Po czasie ja też sama zaczęłam to tak traktować, że "przecież nie rób cyrków", "co ty wymyślasz" co wprowadziło mnie w błędne koło, bo z jednej strony miałam problemy, z którymi nie mogłam sobie radzić, a z drugiej nigdy nie szukałam pomocy, bo było mi wstyd, że robię z igły widły. Nie potrafię z nikim szczerze rozmawiać, nie potrafię przy kimś płakać. Zawsze robię to za zamkniętymi drzwiami, w samotności. Z zewnątrz zachowuję kamienną twarz, kiedy w środku wrzeszczę. Ta moja blokada przed zwierzeniami uniemożliwiła mi kontakt z innymi osobami, do pewnego momentu nie miałam praktycznie znajomych. Potem się to zmieniło i teraz mam dość pokaźne grono, ale dalej mam problem, szczególnie jeśli chodzi o mężczyzn. Nie chodzi mi tu o sprawy seksu, do tego nie przywiązuje zbytnio uwagi, bardziej jeśli chodzi o budowanie relacji, związku. Przez tyle lat żyłam zamknięta w sobie, że nie potrafię się otworzyć, po prostu nie potrafię być z kimś.
Parę lat temu straciłam w wypadku najważniejszą osobę w moim życiu- kogoś, na kim mogłam polegać i komu mogłam zaufać. Kogoś kto zawsze napełniał mnie pozytywną energią, kogoś kogo kochałam najbardziej na świecie. Od tamtego czasu żyję w przeświadczeniu, że to ja powinnam odejść, nie ona. Mam wyrzuty sumienia, że żyję. Moje odejście nie zrobiłoby nikomu większej różnicy.
Nie potrafię sobie radzić z problemami. Zaczęło się od okaleczania, takie głębsze cięcie przynosiło mi niesamowitą ulgę w momencie, gdy histeryczny płacz mnie opanowywał.
Potem dopadła mnie też bulimia- notoryczne oscylowanie pomiędzy lodówką, a kiblem.
Lubię się też napić, szczególnie w samotności.
No i miewam myśli samobójcze.
Teraz znowu jestem na etapie, gdzie najchętniej leżałabym przez cały dzień w łóżku, bo po prostu nie widzę sensu wstawania. Nic mnie nie cieszy, na nic nie czekam. Chciałabym umrzeć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 13279
Przeczytał: 49 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warka i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:55:23 30-06-14    Temat postu:

Bardzo ci współczuję, mniej więcej mogę cię zrozumieć bo ja w sumie też jestem taką bardziej zamkniętą osobą, ale najgorsze co możesz pomyśleć to o tym umieraniu. Wierz mi, ludzie mają takie same problemy albo nawet gorsze niż ty czy ja. Ciesz się swoim zdrowiem, domyślam się że bulimia jest okropieństwem ale pewnie da się z nią walczyć. Wydaje mi się, że jesteś teraz w takim etapie chandry, nachodzą cie najgorsze myśli ale to może minąć za jakiś czas. Ja tak mam na jesień i wiosnę, potem słońce się pojawia.
Jedyne co mogę ci doradzić to jakąś terapię, na prawdę wygadanie się przed kimś i podzielenie problemami, a także poznanie czyichś przejść pomaga. Ewentualnie są fora, gdzie można o tym popisać. To też dużo daje, przynajmniej mi bo ja potem czuję się może nie dużo ale przynajmniej ta odrobinę lepiej a już na pewno nie myślę o najgorszym. Pozdrawiam cię ciepło i głowa do góry. Po burzy zawsze wstaje słońce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 14:54:30 30-06-14    Temat postu:

No właśnie myślę, że chyba już czas podjąć odpowiednie kroki i iść do psychologa. Tylko ja mam właśnie ten problem, tak jak pisałam wyżej - z jednej strony jest mi bardzo ciężko i potrzebuję pomocy, a z drugiej jakaś część mnie mi mówi, że przesadzam i nie mam co robić cyrków. Jestem teraz na takim etapie, że nie mam żadnych planów, dzień za dniem mi przemija, a ja tylko egzystuję, ale nie mogę powiedzieć, że żyję. Tylko jak tu się uwolnić z tych myśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlackFalcon
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Lip 2007
Posty: 23526
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdziekolwiek Ty jesteś...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:00:36 01-07-14    Temat postu:

Pójście do psychologa w momencie, gdy nie możemy poradzić sobie z jakimś problemem, gdy czujemy się samotni, albo na przykład mamy sprawy, kłopoty, o których nie chcemy mówić - lub też z jakichś przyczyn nie możemy - w naszym środowisku, wcale nie jest przesadzaniem, czy też robieniem cyrków. Owszem, wygadanie się tu, na forum, może pomóc, my chętnie Cię wesprzemy, ale jeśli odczuwasz choć minimalną potrzebę rozmowy z psychologiem, zrób to. Bylebyś tylko trafiła na dobrego, znającego się na rzeczy, ale to wyczujesz już na samym początku i zawsze go możesz zmienić .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Uczucia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin