Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Za głosem serca-Televisa 2014-TV PULS
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 560, 561, 562 ... 638, 639, 640  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Evela
Cool
Cool


Dołączył: 01 Lip 2015
Posty: 530
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:35:25 20-08-15    Temat postu:

No nie powiem Dimitrio długo wytrzymał aż 2 dni i myśli o ślubie z Josefiną, ale nieźle mu przygadała aż go zatkało, że to tylko maska którą na siebie zakłada.
Pokazali Marię jakby tego było mało wlazła mu desperatka pod prysznic -.-. Oj już jej Monse da popalić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce98
Motywator
Motywator


Dołączył: 01 Sie 2015
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:20:13 20-08-15    Temat postu:

Maryśka mi cały odcinek popsuła..

Coraz bardziej lubię Dimitria !


Ostatnio zmieniony przez Dulce98 dnia 20:20:53 20-08-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ustronianka
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 3402
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Katowice

PostWysłany: 21:24:38 20-08-15    Temat postu:

Te odcinki z pracującym Dimitrio są świetnie Bardzo często do nich wracam, Osvaldo genialnie grał tą postać!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22018
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:45:56 20-08-15    Temat postu:

Nie mogłam obejrzeć dzisiejszego odcinka w tv i czekałam wieczorem na odcinek wrzucony do neta a tu ani widu ani słychu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kse2nia
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 08 Cze 2015
Posty: 57
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:50:43 21-08-15    Temat postu:

Lineczka napisał:
Nie mogłam obejrzeć dzisiejszego odcinka w tv i czekałam wieczorem na odcinek wrzucony do neta a tu ani widu ani słychu.




Nie martw się napewno znajdziesz ten odcinek i go obejrzysz. Ja też często nie oglądam w tv i czasami nadrabiam w orginale bo tak jest łatwiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce98
Motywator
Motywator


Dołączył: 01 Sie 2015
Posty: 249
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:35:11 21-08-15    Temat postu:

O to był dobry odcinek Maryśkę w końcu wywali z hacjendy, jej mina najlepsza, i jak żałośnie się tłumaczyła. Dobrze jej tak. Ma za swoje.
Alejandro i Monse zakochani <3
Tylko widać, że Monse zaczyna już coś podgadywać, żeby Alex nigdy nie zwątpił w Jej uczucia, chodź by co się stało. Szkoda mi jej jak wszyscy zarzucają jej, że dziecko może być JL. Mam na myśli głównie jej wyrodną matkę.
DImitrio i Finita hahahaha dobra scena. Ona sie zgodzi już teraz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arwenka
Idol
Idol


Dołączył: 19 Wrz 2011
Posty: 1540
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:41:37 23-08-15    Temat postu:

Maryśka sama pokazała Alejandro ,że jest intrygantką i kłamczuchą.Plus dla Monse,że zaufała mężowi.
Najgorzej,że nieuchronnie zbliża się moment,kiedy Alex pozna prawdę.Jaki wtedy się poczuje oszukany
W ostatnim odcinku było widać jak Graciela kocha Monse.Mówiła do niej z taką nienawiścią jak do najgorszego wroga,Do syna ma lepszy stosunek.
Ubawił mnie Dimitrio,wytrzymał całe 3 dni pracy i już ma dosyć,woli nawet rok z Finitą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22018
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:53:48 23-08-15    Temat postu:

49 Odcinek


Jedną z najlepszych scen tego odcinka był poranny prysznic Montse i Alexa. Tyle uroku i czułości. Tylko dlaczego tak krótko? Tekst Montse do męża "czekałam na Ciebie śpiochu" mistrzowski. Uwielbiam na nich patrzeć, są tacy zakochani i szczęśliwi. Czekam na moment, gdy w końcu obudzą się razem w łóżku, bo brakuje mi takiej sceny, ale to tylko szczegół.
Alex wciąż wraca do przeszłości, sprawa z zarządcą i JL nie daje mu spokoju. Zamiast cieszyć się teraźniejszością zadręcza siebie i żonę... Chociaż z drugiej strony jestem w stanie go zrozumieć, niedopowiedzenia i tajemnice są okropne. Podobało mi się jak Montse go udobruchała, to była kolejna piękna scena - wspomnienia o tym co do niego czuła, czułe gesty, piękna sceneria i muzyka no i pocałunek, który zza krzaka widziała Maryśka. Idealnie.
Rosario jak się ucieszyła na wieść o ciąży synowej, aż sama miałam uśmiech na twarzy. A Montse fajne miny robiła, udając że waha się czy pozwoli jej opiekować się swoim dzieckiem. Ich relacja jest świetna. Rosario okazuje jej tyle ciepła i dobroci, jak kochająca matka, a nie podła i zimna Graciela. To poczciwa i dobra kobieta, powinna w końcu wyznać prawdę o sobie, tym bardziej, że Montse już się chyba wszystkiego domyśla.


Maryśka przeszła w tym odcinku samą siebie, kompletnie zatraciła jakiekolwiek granice wchodząc Alexowi pod prysznic. Co ta dziewucha ma w głowie? Jak można się tak poniżać, nie mieć zasad i godności? Po tym co zrobiła powinna wylecieć na zbity pysk. Mam nadzieję, że Alex ją wyrzuci, bo nie wyobrażam sobie, by mogła zostać w ich domu, miarka się przebrała. Oby tylko Montse nie uwierzyła w to, że jej męża łączy coś z Maryśką. W tej sytuacji Alex nie ponosi winy za to, co zrobiła ta szurnięta kobieta. Jak już to powinien oberwać, że do tej pory pozwolił jej, by się tak rozhulała na hacjendzie i że wcześniej nie ukrócił jej panoszenia się i wywyższania. Oby po tym co zrobiła przejrzał na oczy i nie słuchał jej błagań i tłumaczeń, ma być stanowczy i pokazać jej drzwi!
Podobały mi się sceny, gdy Maryśka natykała się na zakochanych Alexa i Montse i gdy ją skręcało na ich widok. Tak powinno być! Fajna była też reakcja Alexa, w rozmowie z nią, kiedy to znowu się żaliła, jęczała, narzekała i obrażała jego żonę, jednocześnie próbując wzbudzić w nim wyrzuty sumienia, bo ona jest taka biedna i pokrzywdzona, a on powiedział jej, że nie mogą być już przyjaciółmi, brawo! Ostatecznym ciosem była wiadomość o ciąży Montse, mina Maryśki wyrażała więcej niż tysiąc słów! Bardzo dobrze, że radosną nowinę przekazała jej akurat Rosario.
Maryśka jest podła, a tekst o Finicie całkowicie w jej stylu - chamski i prostacki, ale czego się po tej zołzie można spodziewać. Świetna była scena gdy Carlota pokazała jej miejsce w szeregu, Ciotka miała 100% racji. Łazi taka po domu, panoszy się, nic nie robi a dostaje pensję. Jeszcze w dodatku jest bezczelna.
Ciekawa jestem co Maryśka zrobi z odkrytą tajemnicą Gracieli. Jestem pewna, że nie zachowa jej dla siebie i być może posunie się do szantażu na Alexie. Coś w stylu "albo zostaje na hacjendzie albo Twoja ciężarna żona pozna prawdę o matce". Nie zdziwiłoby mnie to. Oby tylko Alex się nie ugiął, Maryśka ma opuścić dom w trybie natychmiastowym!


Wątek Dimitria jest komiczny, od kilku odcinków bawi mnie niesamowicie. Świetnie scenarzyści go prowadzą! Ciężko pracujący Dimitrio wywołuje uśmiech na mej twarzy i niekontrolowane wybuchy śmiechu. Kiedy dźwigał jakiś worek i nie mógł go utrzymać to robił takie akrobacje, że byłam pewna, że facet ćwiczy karate. Jest taki pocieszny, biedaczek. Alex i Victor mieli niezłą zabawę obserwując go, a tekst tego pierwszego, że Dimitrio w takim tempie to będzie musiał pracować z 10 lat kapitalny. Finita też dobra - zrobiła naleśniki ze stara szynką, żeby jej ukochany się rozchorował i odpoczął od pracy, idealna intryga. Trzeba przyznać, że jest wytrwała i cierpliwa. Większość kobiet po tym co zrobił Dimitrio nie chciałaby go znać albo planowałaby zemstę. Finita pragnie jednak wierzyć, że czai się w nim jakieś dobro i że jego fatalne zachowanie to tylko maska. Pokochała go i nie potrafi się z tej miłości wyleczyć. Fajne były sceny w salonie, gdy Dimitrio przekomarzał się z Carlotą i był wykończony po ciężkiej pracy do tego stopnia, że pozwolił się nakarmić Josefinie. Teksty leciały mistrzowskie. Jeden z moich ulubionych wątków w tej telce.



Biedna Nadia musi robić dobrą minę do złej gry. Pedro jest ordynarny, odrzuca mnie na sam jego widok. Wiadomym było, że zrobi wszystko aby Alex dowiedział się o JL, jak nie od niego samego to od jego chłopca na posyłki Ezequiela. Cwana szuja, chociaż miał rację gdy mówił, że sprawa z JL jest jak tykająca bomba i że prędzej czy później wybuchnie. Podobało mi się, gdy Nadia wygarnęła mu, że nic ich nie łączy, ale ona będzie grała swoją rolę jeśli on dotrzyma obietnicy. Stawia się mu, a to dobry znak. Czekam na jakieś zdecydowane działanie Victora, bo nie wierzę w to, by odpuścił sobie Nadię. Za bardzo ją kocha i nie zostawi jej na pastwę losu z tym potworem.


Angelika była taka szczęśliwa po oświadczynach Jose Luisa, widać, że kocha go bezgranicznie i całym sercem. Szkoda tylko, że on nie czuje do niej tego samego, bo ta dziewczyna niewątpliwie na to zasługuje. Na pewno nie jest mu obojętna i JL chyba zdaje sobie sprawę z tego, że mógłby ją pokochać. Poza tym jest jej wdzięczny za to co dla niego zrobiła i chce ją uszczęśliwić wiedząc, że wiele czasu jej nie pozostało. Przy tym nie oszukujmy się, ale propozycja matki chrzestnej Angeliki była z tych nie do odrzucenia. Trąci mi to jednak umową Gracieli i Alexa, chociaż powody są nieco odmienne. Ciekawi mnie co się teraz dzieje w głowie Jose Luisa, jakie myśli w niej krążą. Ślub z wdzięczności i litości nie brzmi najlepiej, z drugiej strony opcja uszczęśliwienia Angeliki i oczyszczenia dobrego imienia... Ciężki orzech do zgryzienia. Nie podobało mi się jednak przesłodzone zachowanie Jose Luisa po tym jak poprosił Angelikę o rękę. Nie w jego stylu.
Matka chrzestna Angeliki siostrą kapitana Robledo, niezłe zaskoczenie. Nie spodziewałabym się tego. Grono osób znających prawdę o Jose Luisie powiększa się z zatrważająca szybkością, teraz dołączył do niego Joaquín. Lada moment Alex dowie się kim był jego zarządca i dojdzie do jakiejś tragedii. Zaczynam się bać, ale jednocześnie mam już dość stopniowania napięcia w tej sprawie. Niech już Alex pozna prawdę, niech już ta bomba wybuchnie. To nieuniknione, więc po co przedłużać?


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 13:54:31 23-08-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 69450
Przeczytał: 485 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:37:19 23-08-15    Temat postu:

Maryśka to naprawdę na tupet że wpakowuje sie szefowi jak by nie patrzeć pod prysznic tym bardziej ze zauwazyła że między Nim a Monte bardzo dobrze się układa i sądziła , zę to nie wyjdzie na jaw , dobrze że w porę przyszła Monte bo nie wiadomo do czego by ta dwójka posunęła sie dalej bo Alejandro nie wyczuł zę to nie była jego żona tylko inna kobieta ale przecież Miał pianę w oczach hehe
Ale dobrze ze wypędził ją z hacjendy przynajmniej będzie spokój i nie będzie nikogo wkurzała , ale ta spryciara pewnie nie odpuści i teraz uczepiła się Alonsa .
W sumie obydwoje są Siebie warci !!!

Dla dobra Monte , Nadia postanowiła zrezygnować z Victora by Pedro nie powiedział prawdy Alejandrowi na temat jego zarządcy
Wielka szkoda ale tutaj widać jak Nadia bardzo kocha Swoja przyjaciółkę bo mało kto był by zdolny do takiego poświecenia tym bardziej , ze pedro jest okropnym draniem !!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Naomi16
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 03 Cze 2013
Posty: 37813
Przeczytał: 108 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:31:21 23-08-15    Temat postu:

A ja kiedyś szukałam tematu Za głosem serca, a okazuje się, że dostał osobny dział hehe Teraz już wiem w razie co gdzie szukać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EizPerAng
King kong
King kong


Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 2893
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź *
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:38:20 23-08-15    Temat postu:

Dobrze, że Monse uwierzyła Alejandro.
Widać, że poznała się na tej całej Marii i wiedziała, że można się po niej wszystkiego spodziewać.
Ta Maria jaka bezczelna przy Alejandro w żywe oczy kłamała
Powrót do góry
Zobacz profil autora
lidzia610
Dyskutant
Dyskutant


Dołączył: 25 Wrz 2009
Posty: 105
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:18:34 23-08-15    Temat postu:

ogladajac ta telenowele z odcinka na odcinek utwierdzam sie w fakcie ze A. Boyer nie pasuje do roli Monsserat. Nie wiem jakos mnie ta aktorka nie przekonuje. Tak bylo juz w Otchlani namietnosci. Wg mnie ona w ogole nie ma mimiki twarzy, nie identyfikuje sie z postaciami ktore gra i jest sztuczna. Ma ciagle taka sama mine a o jej uczuciach dowiadujemy sie wowczas gdy o nich powie ( byc moze dlatego ciezko bylo zauwazyc kidy zaczynala zakochiwac sie w Alejandrze). Fakt jest ladna, fajnie sie na nia patrzy ale to tyle poza tym nie wiem na ile to jej uroda a na ile dzielo charakteryzatorki. Rola Monserat jest ciezka do zagrania bohaterka juz od poczatku miota sie ze swoimi uczuciami, przezywa rozterki jednym slowem jest ciagle z jakiegos powodu nieszczesliwa lub sie czegos boi. Wiec jak Boyer juz sobie nie radzi to co bedzie dalej jak straci majatek, urodzi dziecko, przezyje strate meza. Moze aktorka ma pecha bo akurat te 2 role zagrala po Noriedze (a ona to klasa sama w sobie moim zdaniem). Coraz czesciej zastanawiam sie jak akrorka ktora gra Angelice poradzilaby sobie z rola Monserat. Mi sie wydaje ze lepiej- jest duzo bardziej naturalniejsza i potrafi pokazac nastroj bohatera, bo Boyer to tylko umalowana buzia nadrabia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:32:53 23-08-15    Temat postu:

lidzia610 napisał:
ogladajac ta telenowele z odcinka na odcinek utwierdzam sie w fakcie ze A. Boyer nie pasuje do roli Monsserat. Nie wiem jakos mnie ta aktorka nie przekonuje. Tak bylo juz w Otchlani namietnosci. Wg mnie ona w ogole nie ma mimiki twarzy, nie identyfikuje sie z postaciami ktore gra i jest sztuczna. Ma ciagle taka sama mine a o jej uczuciach dowiadujemy sie wowczas gdy o nich powie ( byc moze dlatego ciezko bylo zauwazyc kidy zaczynala zakochiwac sie w Alejandrze). Fakt jest ladna, fajnie sie na nia patrzy ale to tyle poza tym nie wiem na ile to jej uroda a na ile dzielo charakteryzatorki. Rola Monserat jest ciezka do zagrania bohaterka juz od poczatku miota sie ze swoimi uczuciami, przezywa rozterki jednym slowem jest ciagle z jakiegos powodu nieszczesliwa lub sie czegos boi. Wiec jak Boyer juz sobie nie radzi to co bedzie dalej jak straci majatek, urodzi dziecko, przezyje strate meza. Moze aktorka ma pecha bo akurat te 2 role zagrala po Noriedze (a ona to klasa sama w sobie moim zdaniem). Coraz czesciej zastanawiam sie jak akrorka ktora gra Angelice poradzilaby sobie z rola Monserat. Mi sie wydaje ze lepiej- jest duzo bardziej naturalniejsza i potrafi pokazac nastroj bohatera, bo Boyer to tylko umalowana buzia nadrabia.

Zdecydowanie się nie zgodzę. Moim zdaniem, Angelique gra bardzo dobrze. Nie mam najmniejszego problemu, żeby po samej mimice twarzy Angie dowiedzieć się, jakie emocje czy uczucia towarzyszą jej bohaterce. Przyznaję, że kiedyś byłam anty-Boyer, jednak po roli Teresy całkowicie zmieniłam o niej zdanie. A co do makijażu- fakt, podkreśla jej walory, ale jedynie podkreśla! Angie z reguły na prywatnych zdjęciach ma minimalną ilość makijażu, więc doskonale można zauważyć, że jest naturalnie piękną kobietą, a mocniejszy makijaż po prostu jej pasuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
EizPerAng
King kong
King kong


Dołączył: 09 Cze 2015
Posty: 2893
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź *
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:50:58 23-08-15    Temat postu:

Ja też sądzę, że Angelique świetnie sobie poradziła w tej roli Ale każdy może mieć inne zdanie na ten temat

Kilka gifów




Jeszcze jest kilka jak ktoś chce to zapraszam
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 22018
Przeczytał: 91 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:09:14 24-08-15    Temat postu:

Pisałam już, że po roli w Zbuntowanych byłam uprzedzona do Boyer, ale w Za głosem serca pokazała klasę i świetnie wcieliła się w rolę Montse. A już o genialnej roli Teresy nie będę wspominać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Za głosem serca Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 560, 561, 562 ... 638, 639, 640  Następny
Strona 561 z 640

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin