Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcę znów uwierzyć w miłość - (Rulli&Boyer) - (ODC. 20)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:26:33 18-04-14    Temat postu:

Odcinek 14

Dwa dni później...
Margarita odwiedziła Arturo w więzieniu
Jak sie czujesz?-zapytała
A co tu robisz?-odparł pytaniem
Przyszłam cie odwiedzic-usiadła przy nim
Nie musiałas-powiedział
Przeciez jestem twoją narzeczoną i chce ci pomóc-odparła
Arturo spojrzał na Margarita
Byłą narzeczoną-poprawił
No dobra dobra byłą narzeczoną-uległa-Załatwiłam
Wychodze?-miał nadzieje ze tak będzie
Niestety nie-odpowiedziała-Ale załatwiłam twoją piosenke przesłuchał prezes wytwórni "FOMODIO"
I?-pytał
Zobaczy sie co dalej-odpowiedziała-Ale napewno zgodzi sie podpisac kontrakt
Ana Fernanda była własnie w zoo oglądała małpki a także słoni
jeden z nich wyciągnął do niej trąbe ona pogłaskała go
I co nie wypuscisz małpek?-zapytał podchodzący Mauro
A co tu robisZ?-zapytała
Wpadłęm cie powstrzymac-odparł-A tak na serio wpadłem żeby zaprosic cie na lody
Po lodach gardło mnie boli-odpowiedziała
No to na wate cukrową-nie dawał za wygraną
A po wacie strasznie brzuch mnie boli-powiedziała
No to moze chocmy do tych małpek-wziął ją za ręke i oboje poszli obejrzec małpki
Elena siedziała przed telewizorem
usłyszała walenie do drzwi więc wstała i otworzyła
Isabela?-zdziwił ją jej widok-Co tu robisz?
Wpadłam do brata-usiadła i załozyła nogi na stół-Gdzie Michito?
Na planie-odparła-Zdejmij te nogi ze stołu
Spoko-odparła-A kiedy będzie?
Nie wiem-powiedziała
Daj wody padam na ziemie-rzekła
Nadal trenujesz balet?-spytała
A nie widac?-zadała pytanie
Ok zaraz dam ci wody-wstała
Ele-zaczepiła ją
Co?-zapytała
A co z Juanem?Nadal przyjaźni sie z Michelem?-spytała
A ty nadal go kochasz?-zapytała
Jak nikogo innego na swiecie-odparła
Elena poszła po wode...
Margarita zjawiła sie w szpitalnym pokoju Marcosa
Witam-powiedziała
Kim pani jest?-zapytał Marcos
Kimś kto moze ci pomóc-odparła tajemniczo
Czyli?-spojrzał na nią
Jestem kobietą Arturo faceta który odbił ci Dominice-wyjasniła-Chce odzyskac Arturo a ty pewnie chcesz odzyskac Dominice,mozemy połączyc swoje siły
Ana Fernanda jechała z Mauro do domu spoglądała w szybe
nie oddzywawszy się do niego
Czemu jestes zamyslona?-zapytał
Mysle o swoim życiu-wyznała
On zatrzymał się
Czemu sie zatrzymałes?-zapytała
Bo nie moge patrzec jak sie dręczysz-powiedział-Carlos nie jest ciebie wart
Kocham go-rzekła
Miałas a raczej masz romans z Simonem-powiedział cicho
Skąd wiesz!-spojrzała na niego przerazona
Bo mi to powiedział,Simon to zły człowiek skrzywdził wiele osob
dobrze go znam a ty jestes dobrą osobą wiec prosze trzymaj sie od niego zdaleka-mówił
Tak ci na mnie zalezy?-zapytała
Bez przesady-wrócił do roli żartownisia-W moim typie nie jestes
W moim tez-odparła spoglądając mu w oczy-Ale przeciez mozemy sie zabawić
A no mozemy-i w samochodzie zaczeli się kochać naszczescie to był las
i rzadko tam samochody jeździły więc nikt ich nie widział....
Tymczasem na planie Amores de Mercado...
własnie kręcili ostatni odcinek tej własnie telenoweli
Diego miał przysięgnąć Luci miłość przed ołtarzem
Diego powtarzaj za mną Ja Diego biore ciebie Lucio za żone-rzekł "ksiądz"
Ja Diego biore ciebie Natasho za żone-powiedział
Cięcie!-krzyknął reżyser-Co z tobą Michel?Czemu nie powtórzyłes?
Uspokój sie-rzekła Paola-Michel ma kłopoty
Znowu jestes z Natashą Klauss czy co?-zapytał rezyser
Michel wkurzony udał sie do garderoby a za nim poszła Paola
Przepraszam-rzekł Michel do wchodzącej Paoli
Nie musisz mnie przepraszac-powiedziała-Nie udało ci sie z Natashą?
Jestesmy razem,ale Elena o niczym nie wie boje sie jej powiedziec-odpowiedziała
No cóż Elena jest wybuchowa-odparła Paola
No to prawda-westchnął Michel-Ale musze jej stawic czoło
1h później...
Ana Fernanda i Mauro wrócili do domu nie oddzywali się do siebie
tylko ukradkowo spoglądali na siebie
Ana Fernanda Mauro-razem powiedzieli
Ty pierwszy-rzekła
Nie,ty pierwsza bo jestes kobietą-odparł
To co sie stało nie powinno było sie stac-odpowiedziała-Zrobilismy błąd
Wiem-powiedział-Kocham Joane
A ja kocham Carlosa-odpowiedziała
Doskonale ciesze sie ze wszystko jest jasne-odpowiedział Mauro
Nagle niespodziewanie zjawił sie Simon
Nareszcie-powiedział-Gdzie sie podziewaliscie?
Simon?Co tu robisz?-rzekła przestraszona
Mauro wyjdź-rozkazał Simon
Mauro wyszedł do kuchni
Simon złapał w ramiona Ane Fernande i pocałował ją na siłe
ona odepchneła go
NIgdy więcej tego nie rob!-krzyknęła wycierając usta
Zawsze to lubiałas podniecało cie to-powiedział
Masz mnie za dziwke?-zapytała-Zmieniłam się
O nie wątpie-ironizował-Cos cie łączy z tym dupkiem Mauro?
A nawet jesli to co-odparła
ZNasz mnie i dobrze wiesz że wyrównuje rachunki-wyjął nóż-Nienawidze zdrady
Przerazona Ana Fernanda stała naprzeciwko noża który Simon w nią wycelował
bała się bo była tylko ona iSimon oraz Mauro w kuchni który jednak nie wiedział co sie dzieje...
Chyba zwariowałes-rzekłą Ana Fernanda-Opuść ten nóż
Nie,zdradziłas mnie pusciłas sie z tym lalusiem-powiedział-A ja cie tak kochałem
I zaczął płakać-Jak mogłas mi to zrobić
Uspokój się weź ten nóz i nie płacz-Ana Fernanda miała ochote rozesmiac się ale nie chciała drażnic Simona
Simon złapał ją i przyłozył nóz do szyi dreszcz przeszedł całe ciało Any Fernandy usłyszała głos aniołów bała się ze moze umrzeć
Mauroooo!!!!-krzyknęła
Zamilcz!-Simon coraz bardziej denerwował się
Mauro zjawił sie w pokoju niczym rycerz na białym koniu jednak nie miał konia
ani zbroi
CO sie tu...Simon opuśc nóż-prosił-Zabijesz ją
Własnie to chce zrobic!-powiedział-Spałeś z nią wiec i ty takze zginiesz
Ana Fernanda i Mauro znajdowali sie w niebezpieczeństwie jednak najbardziej
Ana Fernanda bo czuła ostry nóż przy swoim gardle...
Dominica siedziała z Joaną na korytarzu szkolnym
Jestes szczęśliwa z Carlosem?-zapytała Dominica
Tak,Carlos jest kochany-odparła-A ty tesknisz za Arturo
I to bardzo,pragne z nim byc-powiedziała-Marcos to drań nienawidze go
Pójdź do Arturo-powiedziała Joana-Pogadajcie
On nie chce mnie widziec-powiedziała-Zresztą juz nigdy sie nie spotkamy
Dominica cierpiała tak samo jak Arturo oboje pragneli sie zobaczyc
jednak to było nie mozliwe poniewaz rozstali się juz na zawsze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:34:36 22-04-14    Temat postu:

Odcinek 15

Najdramatyczniejszy moment w życiu przezywała Ana Fernanda
i Mauro
Umrzecie a świat o tym sie nie dowie-powiedział Simon
Jesli nas zabijesz trafisz do pudła-powiedziała AF
Nikt sie nie dowie ze to ja was zabiłem-odparł Simon
Raczej się dowiedzą ktos nas podgląda zza okna-powiedzaił Mauro
Nie prawda! To drugie piętro-powiedział Simon
A jednak ktos nas podgląda-odparł Mauro
Simon przerażony odwrócil sie a Ana Fernanda kopła go w czułe miejsce
tak ze Simon przewrócił sie na podłoge ona wzieła od niego nóż i zaczeła mu nim grozic
Teraz sam zginiesz-powiedziała
Nie odwazysz się-powiedział Simon
A jak myslisz?-spytała
Ana Fernanda nienawidziła Simona gardziła nim jak psem
Tymczasem w sądzie Arturo miał dostać wyrok byli wszyscy
był Carlos z Joaną oraz Dominica oboje wpatrywali sie w siebie
Wstać sąd idzie!-powiedział mężczyzna
Wszyscy wstali
Po długich naradach sąd uznaje Arturo Contrerasa za...nie winnego-ogłosił sąd- Marcos Sandoval odwował wczesniejsze zeznania
Dominica i Arturo spojrzeli na siebie w ich oczach widac było wielką radość
nie mogli sie opanowac i wpadli sobie w ramiona z daleka obserowała ich Margarita oraz Marcos którzy postanowili ich rozdzielic...
Wiedziałam że nie zostaniesz skazany-powiedziała Dominica
Kocham cie-powiedział
Nigdy mnie nie zostawiaj-prosiła
Nigdy tego nie zrobie-odparł
Podczas gdy Dominica i Arturo cieszyli sie swoim szczęściem
to Ana Fernanda mierzyła nożem do Simona
No zabij mnie jesli jestes do tego zdolna-mówił Simon-No dalej dalej
Nie pozwól sie sprowokowac-mówił Mauro-Nie warto dla takiego debila
On musi umrzec-powiedziała-Nienawidze go
To to zrób!-krzyknął Simon
Nie rób tego-mówił Mauro
Ana Fernnada spojrzała szybko na Mauro a Simon
szybko podbiegł do niej zaczeli się szarpać
w końcu oboje padli na ziemie któreś znich dostało w brzuch
cios nozem
Ana Fernanda!!!!!!!!!!!!!!-krzyknął Mauro
Kto dostał? Simon czy Ana Fernanda?
To była chwila grozy Mauro nie wiedział które z nich dostało...
Ana Fernanda!-krzyczał zdenerwowany Mauro-Boże kto z nich dostał!
Po chwili Ana Fernanda wstała z Simona
był on zakrwawiony
Nic ci nie jest?-zapytał
Ze mną dobrze-powiedziała-Ale cholera on dostał!
Spokojnie-mówił Mauro
Ty dziwko-powiedział Simon-Będę ci przesladował nawet po smierci
I zmarł przerazona AF przytuliła się do Mauro
Spokojnie-powiedział
Zabiłam go,to moja wina-mówiła-Zabiłam go
To nie twoja wina,szarpaliscie się i nagle...spokojnie-Mauro przytulał Ane Fernande
która czuła sie w jego objęciach bezpiecznie...
Dominica i Arturo oraz Carlos i Joana wybrali sie do restauracji
Wspaniale widziec was razem-powiedziała Joana
Będziemy zawsze razem-odpowiedział Arturo
Musze rozwieść sie z Marcosem-odparła
Ten slub jest niewazny-odparł Arturo-Według prawa nie jestescie małżeństwem
wasz ślub to fikcja
Dominica spojrzała na Joane a Arturo na Carlosa
Dominica-zaczął Arturo
Słucham-spojrzała mu w oczy
Pobiezmy się-powiedział-Teraz pójdźmy do USC a nasymi swiadkami będą Carlos i Joana
Nie wiem co powiedziec-po chwili Dominica wykrztusiła te słowa
Nad czym sie tu zastanawiac,kochacie sie i powinniscie byc razem-powiedziała Joana
No własnie chocmy do urzedu-powiedział Carlos
A czy ja moge cos powiedziec?-spytała z usmiechem Dominica
Własnie czekam na twą odpowiedz-rzekł Arturo
Dominica pocałowała Arturo
Pragne zostac twoją zoną pragne zestarzec się przy tobie
chce byc twoja na zawsze-powiedziała
Czy to oznacza "tak"?-zapytał
Chocmy jak najszybciej do urzędu-powiedziała
No to jedziemy-powiedział Carlos
Ana Fernanda i Mauro wezwali policje i pogotwe oboje szybko sie zjawili
Kto był podczas smierci Simona Guerero?-zapytał policjant
My oboje-odparła Ana
Jak to sie stało?-pytał dalej
Przerazona Ana Fernanda spojrzała na Maura
Podczas szarpaniny...-zaczeła lecz Mauro jej przerwał
Szarpałem sie z Simonem nagle zauwazyłem ze nie chcący wbiłem mu nóż
w brzuch-powiedział
Ana Fernanda zdziwiona spojrzała na maura
Przyznaje sie pan do zbrodni?-zapytał policjant
Tak...to ja zabiłem Simona Guerero-powiedział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:35:49 22-04-14    Temat postu:

Odcinek 16

Wieść o smierci Simona rozniosła sie lotem błyskawicy
juz Natasha wiedziała ze jej najgorszy wrog nie żyje
Zasluzył sobie na taką smierć-powiedziała
Masz racje-odparła Valentina
Chciałem się na nim zemścic ale nawet nie spróbowałam
do końca życia będę miała wyrzuty że to nie ja go zabiłam-powiedziała z nienawiścią
Nawet tak nie mów-powiedziała Valentina-Nie pozwalam
Margarita odwiedziła Jenny która nie wiedziała o wyjsciu Arturo z więzienia
Nie wiedziałam ze az tak bardzo nie kochasz brata-powiedziała Margarita
Mam go gdzieś-odparła-Mną sie nie zajmował więc i ja nie będę sie nim przejmowała
No cóż,Arturo wyszedł na wolność-powiedziała
Jenny spojrzała na Margarite a później zdenerwowana podeszła do okna
Co!To nie mozliwe!-krzyknęła
Możliwe,ale nie przyszłam tylko po to zeby ci to powiedziec-odparła
A po co przyszłas?-zapytała
Przygotuj się sobie czarne rzeczy-powiedziała-Juz nie długo Arturo zniknie z powierzchni ziemi
Chcesz go zabic?-zapytała
Margarita jednak jej nie odwiedziała ale wyszła z mieszkania
Wariatka-rzekła Jenny
A tymczasem w USC...
Arturo i Dominica własnie podpisywali dokumenty
byli bardzo szczęśliwi po podpisaniu dokumentów zostali małżeństwem
Nareszcie-powiedział Arturo
Będziemy juz razem na zawsze-rzekła Dominica
Nasza miłość przetrwa do końca świata-powiedział Arturo
I jeden dzień dłuzej-dodała Dominica
W takim razie jedźcie juz do waszego gniazdka
a my pojedziemy do kina-usmiechneła sie Joana
To pa-Carlos i Joana wyszli
Dominica i Arturo wsiadli do samochodu szczęśliwi ze nareszcie są małżeństwem
jechali juz od dłuzszego czasu śpiewali całowali się nagle jednak z mgły wyłonił się samochód
Arturo uwazaj!!!!!!!!-krzyknęła Dominica
Arturo próbował zachamowac jednak nie mógł
zderzyli się z samochodem...
A tymczasem...
Carlos i Joana jechali do domu
Czuje ze stało sie cos złego-powiedziała
Ale co?-zapytał
Sama nie wiem,mam złe przeczucia-odparła-Może zadzwonie do Dominici
Nie przerywaj im nocy poslubnej-usmiechnął się-Zadzwonisz jutro
Dobrze-zgodziła się
Kilka minut później...
Dominica była przytomna ale bolała ją głowa
nie chciała by lekarz ją badał chciała wiedziec co z Arturo
siedziała na korytarzu i czekała na lekarza zadzwoniła po Carlosa
i Joane którzy szybko zjawili sie w szpitalu
Jak sie czujesz?-zapytała Joana
Strasznie-odparła zapłakana-Nie chce zeby umarł
Nie umrze,będzie dobrze-powiedział Carlos
Tymczasem na sali operacyjnej...
Christian i inni lekarze walczyli o zycie Arturo
Braciszku nie poddawaj się-mówił-Musisz życ stary musisz
Nagle Arturo przestał oddychac jego serce przestało bic
lekarze robili co mogli ale nie udało im sie go uratować...
Christian zapłakany i załamany smiercią brata wyszedł z sali operacyjnej
I co?-zaczepiła go Dominica-Co z Arturo?
Christian zapłakanym wzrokiem spojrzał na nią
On nie żyje-powiedział-Nie żyje
Nie!!!!!!!!!!-krzyknęła Dominica-To nie prawda!!On nie mógł umrzeć!!
Waliła pięsciami w Christiana Joana i Carlos przytrzymali ją ona
Tylko nie Arturo!-mówiła-On nie mógł umrzeć nie on!!
Podczas gdy Dominica przezywała najgorsze chwile swojego życia
to Mauro razem z Aną Fernandą byli na komisariacie
A więc przyznaje się pan do próby morderstwa?-zapytał po chwili komendant
Tak-spojrzał Mauro na komendanta-Ale ja go zabiłem
Przed chwilą dostałem wiadomość że pan Simon Guerero żyje-powiedział komendant
Co!!-Ana Fernanda nie mogła w to uwierzyc
To co państwo słyszą pan Guerero żyje stracił tylko na moment przytomność
lezy w szpitalu i ma sie dobrze-odparł komendant
Michel zabrał Natashe na plan Amores de Mercado
Pięknie tu-powiedziała
To prawda,szkoda ze za trzy odcinki juz nas tu nie będzie-odpowiedział
Podeszła do nich Paola
Ojej to Paola Rey!-krzyknęła z zachwytu Natasha-Jestem pani wielką fanką
Paola usmiechneła się
Dziękuje,ale mówmy sobie po imieniu w końcu jestemy w tym samym wieku-powiedziała
Zjawiła się tez Natasha Klauss
Natasha o mało nie zemdlała
Naty co tu robisz?-zapytał Michel
Wpadłam do Paoli-odparła i spojrzała na Natashe-Ty pewnie jestes Natasha
Tak-usmiechneła się
Miło poznac,Michel duzo o tobie opowiadał-rzekła
Michelu Brown!!-zjawiła sie wsciekla Elena
Elena?-zdziwił sie jej widokiem
Jak smiałes ją tu przyprowadzic-rzekła-Jestem twoją narzeczoną!
Elena nie rób scen-poprosił-Mam dosyc twojej zazdrości! Kocham Natashe
i z nią będę czy to ci sie podoba czy nie!
Elene zatkała nie mogła wykrztusic ani jednego słowa...
Ana Fernanda siedziała u Mauro w celi
Nie moge uwierzyc ze on zyje-powiedziała
Nie rozumiem czemu on udawał ze go zabiłas-powiedział
Jak on mógł-denerwowała się-Musisz z tąd wyjść
Krat nie przetne zebami-usmiechnął się
Dosyc zartów-rzekła-Wyciagne cie z tąd
W jaki sposb?-zapytał
Nie wiem-i zaczeła go całowac on nie odpychał ją
byli sami i zaczeli się kochać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:52:09 09-05-14    Temat postu:

Odcinek 17

W połowie kochania się Any Fernandy z Mauro
zastał ich Simon
Brawo-powiedział
Szybko odsuneli sie od siebie
Co tu robisz draniu!-krzyknęła Ana Fernanda
Miło widziec was razem-powiedział Simon-No cóż przerwałem wam w ekscytującym momencie no ale zdarza się
Czego chcesz! Do czego chcesz doprowadzic!-krzyczał Mauro
Juz doprowadziłem,ty siedzisz za kratkami wiedziałem ze weźmiesz na siebie
wine,a ty słodziutka wychodź z celi ale juz-powiedział rozkazującym tonem
Ana Fernanda bała go i posłuchała go wychodząc z celi
Teraz my sie zabawimy a Mauro niech ochłonie-powiedział Simon
Ana Fernanda spojrzała przerazonym wzrokiem na Maura
A jesli z tobą nie pójde?-zapytała
No to wtedy zniszcze cie-odpowiedział-Bede niszczył az do końca zniszcze
Rób co chcesz!-krzyknęła wracając do celi-Ja zostaje z Mauro!
Czyżby bunt-odparł-Pięknie
Wiesz co!-krzyknęła-Zdałąm sobie dzięki temu z czegos sprawe
A to ciekawe-rzekł SImon-Jaką?
Ana Fernanda spojrzała na Mauro
To Maura kocham to z nim będę szczęśliwa to on jest mężczyzną mojego życia-powiedziała
Simon spojrzała na Ane Fernande i potem na Maura
odwrócił sie i wyszedł
Naprawde mnie kochasz?-zapytał Mauro
Wątpisz w to?-odparła pytaniem
Juz nie-usmiechnął się-Ja tez cie kocham
Carlos to był tylko kaprys dzięki tobie zdałam sobie sprawe
czym naprawde jest miłość-i zaczeli sie całować...
Kilka dni później...
Na cmentarzu zjawili sie wszyscy bliscy Artura
Jenny nie udawała ze jest jej smutno bo nie było jej
nie kochała brata i chciała przejąć jego majątek
dogryzała jego żonie-Dominice
Wyszłas za niego dla pieniedzy-mówiła-Nie pozwole zebys zabrała cały majątek
Wyszłam za twojego brata poniewaz go kochałam i nadal kocham
jego majątek mnie nie obchodzi-mówiła
Nie bądź taka cwana-rzekła Margarita-Zawróciłas mu w głowie a teraz przez ciebie nie żyje
Przestańcie!-wtrącił Christian-Dominica najbardziej z was kochała Artura
i chociaz na jego pogrzebie mogłybyscie zachowac se jak należy
Christian ma racje to nie czas ani miejsce-powiedział Carlos
A ty sie nie wtrącaj-denerwowała sie Jenny-To przez ciebie mój brat nigdy nie miał dla mnie czasu to wszystko przez ciebie!
To Margarita cały czas odsuwała Artura od ciebie chciała przejąć jego majątek
chciała nawet zeby wysłał cię daleko do Houston-powiedział Carlos
Jenny spojrzała na Margarite
Czy to prawda?-zapytała-Odpowiedz!
Margarita jąkała sie nie mogła owiedziec ani jednego słowa
Wiedziałam,moją jedyną przyjaciółką zawsze była Ana Fernanda-i wybiegła z cmentarza
Nienawidze was-Margarita szybkim krokiem odeszła
A tymczasem w więzieniu...
Czy ty Ano Fernando biezesz Maura za męża i przysięgasz mu miłość
wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nie opuscisz go az do smierci?-zapytał wiezienny ksiądz
Tak biore-odpowiedziała
Mauro czy biezesz Ane Fernande za żone i przysięgasz jej miłość,wierność i uczciwość małżeńską oraz to ze nie opuscisz jej az do smierci?-spytał
Tak,biore-usmiechnął się
Ogłaszam was męzem i żoną,mozecie sie pocałowac-ogłosił księdz
Ana Fernanda i Mauro byli szczesliwi ze w końcu zostali małżeństwem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:53:38 09-05-14    Temat postu:

Odcinek 18

Simon siedział w samochodzie
przed barem i czekał na Valentine
z którą zaczął sie od kilku dni spotykac
kiedy ją zobaczył wysiadł z samochodu
Simon nie powinienes tu przyjeżdżac moze nas ktos zobaczyc np Natasha-mówiła przerażona
Spokojnie-rzekł Simon-Chyba mam prawo odwiedzac moją kobiete
Masz-usmiechneła się-Bardzo cie kocham
A ja ciebie-przytulił ją-Wsiadaj
Valentina wsiadła do jego samochodu nie podejrzewajac ze jest mu potrzebna do
zemsty na Natashy i nie tylko na niej...
Juan Alfonso przyszedł do baru zastał tylko Natashe
Czesc,jest Valentina?-pytał
Nie,wyszła-odparła-Nie poszła z tobą do kina?
Do kina?Przeciez nie bylismy umówieni-odpowiedział
Dziwne-rzekła Natasha-Mi mówiła ze byliscie
A moze ona ma innego?-zapytał
No cos ty,Valentina cie kocha sama mi to mówiła-odrzekła Natasha
Ja tez ją kocham-usmiechnął sie niesmiało Juan Alfonso
A tymczasem w więzieniu...
Ana Fernanda i Mauro siedzieli szczesliwie przytuleni do siebie
Nie moge uwierzyc ze jsetem juz twoją żoną-powiezdiała Ana Fernanda
To uwierz-usmiechnął sie-Zawsze juz nią bedziesz
Przerwał im telefon który Ana Fernanda odebrała
Halo-powiedziała-Aha no tak dobrze zaraz bede nie no tak wiem
dzis panu zapłace dowidzenia
Kto to był?-zapytał
Dozorca który żąda pieniedzy za czynsz zapłace mu i zaraz wracam-pocałowała go i wyszła
Kilka minut później...
Mauro czytał książke i myslał o swojej swiezo upieczonej małżonce
rozmyslania przerwało mu wejście zdenerwowanego strażnika
Mauro-zaczął
Co jest?-zapytał-
Chodzi o twoją żone-zaczął strażnik
Dyrektor nie chce wpuscic Any Fernandy?-chciał wstac i isc do dyrektora
Nie,dostałem telefon z wiadomością że...twoja żona...miała wypadek-odpowiedział
Co!! W jakim jest szpitalu! Co z nią!-krzyczał przerażony
Przykro mi,zmarła na miejscu-wyznał strażnik
To nie moze byc prawda do cholery!!-krzyknął-Moja żona nie mogła umrzeć!
Przykro mi-odpowiedział strażnik wychodzac z celi
Mauro zaczął wariować walił i kopał w łóżko w sciane
zachowywał sie jak wariat dobiegł do krat i zaczął je szarpać
Nie!!!!!!!!!!!Ana Fernanda!!!!!!!!!!!!-krzyczał-Nie!!!!!!!
Tymczasem w szkole...
Powinnas wziąć wolne-rzekła Janet
Chce pracowac,nie chce sie zadręczc-mówiła dominica
Nagle zjawił sie Carlos
Kochanie co tu robisz?-zapytała Janet
Mam dla was wiadomość-powiedział
Jaką?Co sie stało?-pytała Dominica
Ana Fernanda...-zaczął
Czego chciała od ciebie?-zapytała Janet jak zwykle zazdrosna
Ona nie żyje miałą wypadek-wyznał
Boże to straszne-przeraziła sie Janet
śmierć za smiercia najpierw Arturo teraz Ana Fernanda-rzekła Dominica
Mauro siedział skulony płacząc jak małe dziecko
Masz odwiedziny-powiezdiał strażnik
Nikogo nie chce widziec-rzekł
To twój adwokat-powiedział
Mówiłem że...-odwrócił głowe i zobaczył znajomą sobie twarz
Nawet mnie nie przyjmiesz?-zapytała znajoma
Lilia?-powiedział-Lilia de la Garza?




Ana Patricia Rojo - Lilia de la Garza
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:57:37 09-05-14    Temat postu:

Odcinek 19

Co tu robisz?-zapytał gdy strażnik wyszedł
Bede cie broniła-odpowiedziała
Nie potrzebuje adwokata,zwłaszcza teraz kiedy moja żona nie żyje-powiedział
Przykro mi,ale chyba chcesz wyjść-usiadła przy nim
Dlaczego zjawiłas sie własnie teraz?-pytał
Moze to przeznaczenie-usmiechneła się
Nie wierze w przeznaczenie-odpowiedział
To dziwne...kiedys wierzyłes-powiedziała smutno
Kiedys to było kiedys a teraz jest teraz teraz przezywam
smierc mojej żony!!-krzyczał
Spokojnie-powiedziała-Wiem ze to cie bardzo boli
To wynos sie z tąd-mówił zdenerwowany
Dobrze wiesz ze jestem uparta jak osioł-dotkneła jego ręki-Uwolnie cie stąd
A moze ja nie chce stąd wyjść-rzekł-Moze ja kocham siedziec w więzieniu
Nie rozsmieszaj mnie-odparła-Podejme się obrony wyjdziesz z tąd napewno
Tymczasem gdzies w opuszczonej chacie w duzym lesie...
Boje sie-powiezdiała Valentina
Nie musisz-odparł Simon
Zrobilismy przestepstwo-odpowiedziała-A jesli ona nie żyje?
Spojrzeli oboje na...Ane Fernande która lezała nieprzytomna
ale zaczynała sie budzic
Budzi sie-krzyknęła przerażona
Ona otworzyła oczy
Gdzie ja jestem?-mówiła-I kim wy jestescie?
Nie poznajesz nas?-ucieszył sie Simon
Znam was?-pytała-Kim ja jestem?
Dla obojga był to szczesliwy dzień ona ich nie poznawała
i nie wiedziała co sie stało...
Kim jestem?-pytała Ana Fernanda-Jak mam na imie!
Spokojnie-rzekł Simon-Ja jestem Simon
A ja...Valeriana to znaczy Valentina-usmiechneła się
A ja?-dopytywała sie-Czyżbym imienia nie miała?
Masz na imie...Crisanta-odpowiedział
Crisanta?Nawet ładnie-odpowiedziała-Co mi sie stało?
Miałas wypadek spadłas z drabiny jak wchodziłas na drzewo-skłamała Valentina
Ana Fernanda spojrzała na palec
To jest obrączka,wyszłam za mąż?-zapytała
Do chaty wszedł nieznajomy dla niej mężczyzna
Juz jesetm-powiezdiał
Tak-usmiechnął sie Simon-To jest twój mąż
On spojrzał na Simona zaskoczony
Artemio twoja żona straciła pamieć musisz jej wszystko przypomniec-powiedział Simon
Artemio-rzekła Ana Fernanda-Czemu cie nie pamiętam
No bo...straciłas pamięć-podszedł do niej
Crisanta musi sie połozyc-powiedział Simon
Idź do łóżka to jest po lewej stronie takie białe-powiedziała Valentina
Ana Fernanda poszła
W co wy mnie wrabiacie-wkurzył sie Artemio
Bedziesz udawał jej męża,nie ozeniłes sie a juz jestes żonaty-rozesmiał sie Simon
Dwa dni później...
Ana Fernanda obudziła się
przed sobą widziała twarz Artemia
Jak sie masz?-zapytał
Czuje sie jakby walec przejechał mnie na drodze-odpowiedziała
On tylko usmiechnął się
Artemio-zaczeła-Dziwne
Co takiego?-zapytał
Pamiętam ze mój mąż ma na imie Mauro-odpowiedziała
Artemio podszedł do okna
To moje pierwsze imie a Artemio mam na drugie-skłamał
Dziwne,nie pamiętam tego imienia-odparła-I kiedy wyszedłes z więzienia?
No wczoraj-rzekł-Kochanie straciłas pamięć musisz sobie wszystko przypomnieć
Masz racje-powiedziała-Boje się
Nie musisz-powiedział-Jestem przy tobie
Dominica odwiedziała Arturo na grobie płakała
bo bardzo za nim tęskniła chciała by z nią teraz był
Dlaczego umarłes?-pytała-czemu Bóg mi cie zabrał
Zjawił sie Christian
Wiedziałem ze cie tu znajde-powiedział
Cos sie stało?-spytała ocierając łzy
Musimy pogadac,wiem ze smierc mojego brata a twojego męża bardzo cie dotkneła ale nie mozesz sie załamywac-powiedział-Życie trwa nadal
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ZampiVanez
Moderator
Moderator


Dołączył: 31 Maj 2013
Posty: 51267
Przeczytał: 279 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:58:47 09-05-14    Temat postu:

Odcinek 20

Rozmowa z Christianem dodała otuchy Dominice
ostatnio oboje bardziej zbliżyli się do siebie.
Przez dwa tygodnie Dominica zaczeła korzystać z życia
postanowiła dokończyć sprawy Arturo i zaniosła jego płyte
to firmy fonograficznej
To naprawde świetna płyta-powiedział szef wytwórni-Arturo miał prawdziwy talent
Szkoda tylko że nie dozył do tej chwili-rzekła smutno Dominica-Co zamierzacie z tym zrobic?
Jak to co? Dzis o 19:00 wszyscy ludzie usłyszą piosenki Arturo by uczcic jego
pamieć-obiecał
Dominica szczesliwa opusciła wytwórnie chociaz tyle mogła zrobic
dla ukochanego,przed wytwórnią czekał na nią Marco
Co tu robisz?-zapytała zaskoczona
Nie pytam cie o to samo bo wiem po co tu przyszłas-powiedział-A ja czekam na ciebie
Nie mamy sobie nic do powiedzenia-odparła
Owszem mamy-i wyciągnął pistolet-Wsiadaj do samochodu
Przerażona wsiadła a potem wsiadł Marco
odjechał z przerazoną Dominicą nie wiezdiał ze ktos za nimi jedzie...
Mauro przezywał katusze w więzieniu
cierpiał nadal mysląc o Anie Fernandzie której juz nigdy nie zobaczy
Lilia odwiedzała go codziennie miał nadzieje ze w końcu wyciagnie go
z więzienia
Jakie masz wieści?-zapytał-Kiedy z tąd wyjde?
Uspokój się-rzekła-Musisz byc cierpliwy
Czyli nadal bede tu siedział-podszedł do krat-Kiedy wreszcie mnie z tąd wyciągniesz!
Krążą nad tobą poważne zarzuty chciałes zabic Simona Guerero on nie wycofał oskarzenia-rzekła
To nie ja próbowałem go zabić!-wyznał
Co?-zapytała-Co ty mówisz?
Mówie prawde,Simon szamotał sie z Aną Fernandą to moja żona go postrzeliła-odpowiedział
Boże...dlaczego ukrywałes to?-zapytała
A ty nie ukrywałabys tego!-krzyknął-Kochałem ją i chciałem chronic dlatego
to ja postanowiłem poniesc kare!
Musisz to powiedziec policji-rzekła
Nie,Ana Fernanda nie żyje,ale nie pozwole żeby ludzie przestali myslec o niej dobrze,to była dobra i uczciwa kobieta-odparł-Nie powiem nikomu prawdy
Ana Fernanda siedziała na werandzie wdychając swierze leśne powietrze
wyszła do niej Valentina
Jak się czujesz?-zapytała
Cały czas,staram sobie przypomnieć przeszłośc-rzekła
I co jak ci idzie?-zapytała przerazona
Nadal nic-odparła-Kim jestes dla mnie?
No jestem twoją...siostrą-rzekła
Naprawde? No tak jak mogłam o tym niepamiętac,jestes dla mnie taka miła-usmiechneła się-Tak samo jak Simon i Mauro
Tak...chocmy obejrzec cos w telewizji bo ta zieleń jest juz nudna-obie weszly do chaty i włączyły telewizor tam leciała piosenka Natali Oreiro "Me muero de Amor"
którą kiedys Ana Fernanda słuchała z Mauro nagle przypomniała sobie nieznajomą teraz sobie twarz nie wiedziała ze to był Mauro,przeraziła się-Co sie stało?
Sama nie wiem-odparła Ana Fernanda
Mów-prosiła
Przypomniałam sobie jakiegos mężczyzne-powiedziała-Tylko nie wiem kto to jest
A moze to Mauro-pomysliła Valentina-Oby nie,bo cały nasz plan spaliłby na panewce
Nadszedł wieczór...
Janet i Carlos martwili się o Dominice nie wracała
a było juz bardzo późno
Dziwne ze jej nie ma-rzekła Janet-Co mogło jej sie stać
Komórka nie odbiera-odparł Carlos
Moze jest na cmenatarzu u Arturo-powiedziała Janet
Nie wiem,ale byc moze-rzekł Carlos
A tymczasem...
Marco i Dominica byli w jakims opuszczonym miejscu
związał Dominice
Czego ty chcesz!-krzyczała-Wypuść mnie!
O nie moja droga,nigdy cie nie wypuszcze
należysz do mnie jestes moją żoną-mówił
Popełniłam błąd wychodząc za ciebie,ale ja nie jestem
twoją zoną,to Arturo jest moim męzem-mówiła
Chcesz uwazac sie za żone nieboszczyka?-rozesmiał się
Arturo ciągle żyje w moim sercu nadal go kocham-mówiła
Arturo juz mi nie przeszkodzi-powiedział-Dobrze że sie go pozbyłem
O czym ty mówisz?-zapytała-Czy ty...
Tak,to ja uszkodziłem hamulce w samochodzie
to ja i Margarita zabilismy Arturo-powiedział z dumą w głosie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin