Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Marcada por la Muerte - Ogłoszenie (13.09.15)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:22:37 24-06-15    Temat postu:

Może i się maskuje, ale przecież tak naprawdę chyba nie musi Nie wprowadzaj mi tu teraz chaosu staram się coś rozumieć! haha
Tak, tak. Plany są wielkie, potężne - ale tak naprawdę mogę mieć tylko nadzieję, że te trzy części będą razem hulać haha - na razie się tworzą i idzie nieźle Może Ci się nawet spodoba:)
Serdecznie zapraszam w takim razie.
Pozdrawiam ciepło,
Madzia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:00:00 24-06-15    Temat postu:

Oczywiście, że nie musi, ale może chce się maskować
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:48:58 27-06-15    Temat postu:

No to zobaczymy
Czekam na ciąg dalszy!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:33:32 27-06-15    Temat postu:

~~~ 6 ~~~
Są takie zbiegi okoliczności, które przypominają wyrafinowany plan.


Kiedy Lorena wyszła ze szpitala, ruszyła na parking. Gdy podeszła do samochodu, stanęła jak wryta, widząc przy nim zarys jakieś postaci.
- Cześć – powiedział Rafael.
Zmusiła się by nie ulec panice, ponieważ widok Rafaela bardzo ją zdenerwował.
- Czego chcesz ode mnie? – spytała opryskliwie.
- Musimy porozmawiać.
- Myślałam, że ostatnim razem powiedziałeś już wszystko.
- I dlatego musimy porozmawiać. Chcę cię przeprosić. Naprawdę myślałem, że mam szansę – stwierdził. – I gdybyś nie odtrąciła mnie tak stanowczo to nie puściłyby mi nerwy.
- Twoje przeprosiny są żałosne. To naprawdę nie ma sensu… – urwała.
Rafael zrobił krok w jej stronę.
- Powiedz mi, było warto?
- Dość! – krzyknęła.
Rafael otworzył usta by coś powiedzieć, ale odwrócił głowę na dźwięk męskiego głosu.
- Słyszałeś, co powiedziała?
- A ty kim jesteś? – spytał Rafael.
- Nieznajomym przechodniem, który radzi abyś wsiadł do samochodu i odjechał – odparł Santiago tonem nieznoszącym sprzeciwu.
- Teraz dam ci spokój, ale to nie koniec – stwierdził Rafael odchodząc.
- Dziękuje za pomoc. Gdyby nie pan to nie wiem, co bym zrobiła – powiedziała Lorena i ciężko westchnęła.
- Następnym razem proszę najpierw myśleć, a potem działać – podsumował Santiago.
Lorena powstrzymała się przed ciętą ripostą. Mimo wszystko była mu wdzięczna, że się pojawił, ponieważ przez chwilę bała się Rafaela.
- Będę o tym pamiętać – powiedziała i wsiadła do samochodu.
***

Alejandra z westchnieniem zamknęła skórzaną aktówkę w kolorze ecru i udała się na samotny lunch. Miała zamiar kogoś zaprosić, ale gdy tylko zebranie się skończyło, wszyscy się nagle gdzieś rozbiegli. Nie miała o to żalu. Wychodzenie z kryzysu to długi i bolesny proces.
Co dziwne, zdała sobie sprawę, że praca stanowi dla niej w tym wszystkim swego rodzaju osłodę.
Po drodze wstąpiła jeszcze do swojego gabinetu i zostawiła aktówkę.
Szybkim krokiem przeszła przez korytarz i podeszła do windy. Zdecydowanym ruchem nacisnęła guzik przywołania. I nagle znieruchomiała. Wszędzie rozpoznałaby ten głos. Mimowolnie się odwróciła i wtedy go dostrzegła.
Bruno miał w głowie zamęt. Podejmował śmiałe wyzwania. Wiedział, jak wyprzedzić i pokonać konkurencję, ale…
Do cholery!
Musi być rozsądny. Musi wykonać określone zadanie i nic nie powinno go rozpraszać.
- Zaraz będę – powiedział i się rozłączył, a następnie wcisnął telefon do kieszeni czarnej dopasowanej marynarki.
Ruszył w stronę windy i nagle ją zobaczył.
Nie wyglądała na zadowoloną. Spiorunowała go wzrokiem, po czym delikatnie zmarszczyła nosek, jakby nagle poczuła jakiś smród. A następnie weszła do windy i błyskawicznie nacisnęła guzik przyśpieszający zamykanie drzwi.


Ostatnio zmieniony przez BlueSky dnia 23:06:36 27-06-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:59:08 28-06-15    Temat postu:

Przeczytałam, przeczytałam i tak się zastanawiam...
Niby rozdziały nieco dłuższe...
Niby wszystko co napisałaś zrozumiałam...
Ale to wciąż za mało, za mało!
Także, czekam na więcej.

PS: nie wiem czemu, ale Bruno jakoś mnie przyciąga. O.o Mam nadzieję, więc, że będzie dużo o nim!
Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:28:17 29-06-15    Temat postu:

Postaram się aby odcinki były jeszcze dłuższe - ale nic nie obiecuję

A jeśli chodzi o Bruna to możesz być spokojna - on jest filarem tej historii więc będzie go dużo. I sama jestem ciekawa tego, co Cię tak do niego przyciąga
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:11:00 18-07-15    Temat postu:

Przepraszam, że tak długo czekacie na nowy odcinek - obiecuję, że coś dodam w przyszłym tygodniu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:37:02 19-07-15    Temat postu:

~~~ 7 ~~~
To nasze wybory ukazują, kim naprawdę jesteśmy, o wiele bardziej niż nasze zdolności.


Aurora pochyliła głowę i z całej siły zacisnęła powieki. Nie zamierzała wyglądać przez okno i wypatrywać skąpanego w słońcu kurortu, otoczonego szmaragdowymi wodami Morza Egejskiego – skrawka lądu rosnącego z każdą sekundą, w miarę jak samolot wytracał wysokość. Nie chciała patrzeć, jak ukazują się złote obramowania plaż oraz zawiłe rysunki licznych zatok.
Przez trzy lata próbowała wymazać z pamięci ten kurort i wszystko, co się w nim wydarzyło. Trzy bezbarwne lata.
Znów była w Bodrum. Kiedyś myślała, że odnalazła tutaj swój raj na ziemi. Ale ten raj okazał się piekłem.
Wyjrzała przez okno i spojrzała na mężczyznę, który właśnie wysiadł z samochodu.
Javier.
Tamtego dnia, gdy naprawdę go potrzebowała był nieosiągalny. A teraz, kiedy nie chciała go widzieć, zjawił się nieproszony.
Zacisnęła usta, które nagle zaczęły drżeć.
***

Bruno wjechał na podjazd i minął parking dla klientów.
Był dumny z tego, że jest spadkobiercą tak potężnego dziedzictwa. Choć przysporzył rodzicom wielu trosk, miał prawo czuć się pełnoprawnym członkiem tej rodziny. Wiedział, że zawsze będzie uważany za człowieka nieodpowiedzialnego, więc dowiódł swojej wartości ciężką pracą. Firma stała się potężną korporacją o globalnym zasięgu.
Ale..
Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że w ostatnim okresie, jego ojciec zbyt intensywnie koncentruje się na przejęciu innej firmy. Od wielu miesięcy nie mówił o niczym innym.
Niech to!
To on przyczynił się do upadku firmy „Casa Blanca”.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:51:46 21-07-15    Temat postu:

No i proszę jest i ciąg dalszy
Cóż ten ojciec nawyrabiał? Czuję, że wszystko co negatywne i tak skupi się głównie na moim ulubieńcu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sliowj
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 22 Lip 2015
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 11:04:27 22-07-15    Temat postu:

Wyborna telenowela.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:25:37 22-07-15    Temat postu:

Aberracja... masz rację - za czyny ojca będzie musiał zapłacić Bruno - chociaż (nieświadomie) pomógł ojcu w przejęciu firmy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Aberracja
Idol
Idol


Dołączył: 15 Lut 2010
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:42:35 22-07-15    Temat postu:

Biedaczysko No nic czekam na ciąg dalszy, a ten wątek chyba ciekawi mnie najbardziej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:23:14 24-07-15    Temat postu:

Tak się zastanawiam nad tym, za co tak lubisz Bruna
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Generał


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:50:39 25-07-15    Temat postu:

~~~ 8 ~~~
O losie człowieka decyduje człowiek.


- Proszę mi wyjaśnić, w jakim celu mój dziadek sporządził ten niedorzeczny testament – powiedziała Elisa głosem, który zmroził adwokata.
Antonio Ramirez zmarszczył brwi. Przestrzegał swojego klienta przed następstwami tak kontrowersyjnego zapisu. Ale jego wieloletni przyjaciel uśmiechnął się tylko.
- Czas, byś nauczyła się, że w życiu miewamy do czynienia z sytuacjami poza naszą kontrolą – odparł.
Twarde spojrzenie zimnych, brązowych oczu Elisy sprawiło, iż przestał docierać do jego uszu nawet znajomy szum uliczny.
- Eduardo nie zwierzał mi się w takich sprawach – dodał po chwili.
- Czyli nie podał żadnej przyczyny, z powodu której mój los zależy od Marcela Roblesa? – spytała i spojrzała na leżący przed nią dokument.
Rozgoryczenie w głosie Elisy rozdrażniło Antonia, ale powstrzymał się od komentarza. Marcelo był osobą bardzo ważną w życiu jego przyjaciela. Na tyle ważną, że Eduardo dołożył wszelkich starań by niczego nie zabrakło mu w życiu.
- Nie chciał o tym rozmawiać. Rozumiem, że to dla ciebie szok i ostrzegałem twojego dziadka przed tym, iż ten dziwaczny zapis wywoła burzę, ale…
Elisa powstrzymała gniew. Nie powinna winić adwokata za to, że nie przeciwdziałał skandalicznemu zapisowi. Jej dziadek nie słuchał rad. A jeśli coś sobie postanowił, to nikt nie był w stanie go od tego odwieść.
- On nie chciał słuchać – dokończyła za niego. – Kiedy spisał ten testament?
- Rok temu.
- Czyli po tym jak wyjechałam – stwierdziła i wstała, nie odrywając spojrzenia od Antonia.
***

Santiago spojrzał w prawo i zobaczył swojego przyjaciela, który miał na sobie ciemnobrązową skórzaną kurtkę motocyklową, jasnoniebieski podkoszulek i kremowe jeansy. Zazdrościł mu. Też wolałby wygodne jeansy niż garnitur i krawat, ale jego zawód ma swoje wymagania.
- Dziękuje, że znalazłeś czas na spotkanie – powiedział Bruno.
- Oby sprawa była tego warta – odparł Santiago z uśmiechem. – Mam za sobą ciężki dyżur w szpitalu.
- To ważne – stwierdził Bruno, zdejmując okulary przeciwsłoneczne.
Obaj skierowali się do małej kawiarni tuż za rogiem.


Ostatnio zmieniony przez BlueSky dnia 18:51:20 25-07-15, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 4 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:05:21 25-07-15    Temat postu:

Czyli i Bruno jest bogaty ciekawe, równie ciekawe wydaję mi się czemu dziadek Elisy umieścił Marcela w testamencie - no, a na razie odpowiedzi nie ma, więc pisz kolejny rozdział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Telenowele Strona Główna -> Archiwum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin