Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

En nombre de la sangre - Odcinek 40
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 12, 13, 14  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:55:22 13-02-14    Temat postu:

Dokładnie I to nawet dość często
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BlueSky
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 06 Lut 2011
Posty: 4940
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:32:30 13-02-14    Temat postu:

Jestem za parą MG&JP
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:06:51 15-02-14    Temat postu:

Renata, Erick i Ivan jako villan - ty chcesz mnie dobić? Tym bardziej, że nie wiem jak z netem będzie przez najbliższe dwa tyg
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:22:23 15-02-14    Temat postu:

Nie miałam w planie Cię zabijać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:50:52 15-02-14    Temat postu:

To dobrze...uffff...
No i jak zrobisz takie trio to chyba wygrają z Cami i Santiago bo tu będę się wahać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:02:36 15-02-14    Temat postu:

Nie wiem co ja tu odwalę, na razie kombinuje z grafiką i za diabła mi nie idzie, ale to się zobaczy jeszcze...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:35:02 16-02-14    Temat postu:

Wreszcie dodałam obsadę z opisem. Zapraszam do pierwszego postu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:44:20 16-02-14    Temat postu:

Wiedziałam, że coś wymyślisz
Cudeńka

Widzę, że będzie naprawdę ciekawie już zwłaszcza po przeczytaniu opisów postaci.
Angie jako mężatka i jeszcze IVan jako super villan
I Aaron

Wielbię
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:58:34 16-02-14    Temat postu:

Jeszcze nie wiadomo czy taki super villan Nie miałam koncepcji na te sygnaturki, więc poszłam w animacje, w końcu co muszę umieć robić Cieszę się, że się podobają
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:12:24 16-02-14    Temat postu:

Super nie super ważne, że Ivan
A sygnatorukowe animacje super
I ja uważam, że umiesz baaardzoo dużo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:15:01 16-02-14    Temat postu:

Tak, tak Miałam jeszcze robić entradę, ale filmiki mi nie pasują, więc odpuszczę. Wstawiłam tylko temat muzyczny Rio Roma - Vida Nueva
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:14:05 16-02-14    Temat postu:

Piosenka boska ściągam od razu...
Sygnaturki strasznie mi się podobają chyba dlatego, że mam słabość do czarno- białych zdjęć
I tu mnie już totalnie powaliłaś... Angie żoną Camila? Toż to przecież najlepsza - jaka się tu w opowiadaniach pojawiła - czwórka... Renata, Erick, Ivan i Angie. MIODZIO!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:24:39 16-02-14    Temat postu:

Heh, będzie ciekawie, chyba... Skąd ta pewność, że to właśnie Leandro się liczy do tej czwórki?
A piosenka też mi się podoba i pasuje, w końcu to dla nich nowe życie


Ostatnio zmieniony przez Sunshine dnia 17:25:21 16-02-14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sunshine
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 01 Wrz 2009
Posty: 25197
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:38:28 16-02-14    Temat postu:

    Odcinek 1


Tonala, Jalisco
Andres jeszcze raz przejrzał dokumenty pozostawione na biurku zanim w końcu sięgnął po niebieską kopertę, która leżała w biurku. Testament Lorenza Ramosa... Nigdy nie widział tak absurdalnego warunku otrzymania spadku, ale Andres nie był osobą, która kwestionowała widzimisię swoich zwierzchników. Jeszcze raz przebiegł wzrokiem po tekście i westchnął sięgając do szuflady po czarne aksamitne pudełko. Po naciśnięciu zapadki jego oczom ukazały się trzy naszyjniki z białego złota i platyny. Rubin, jadeit i perła... Lorenzo Ramos miał dobry gust i jak widać w młodości duże powodzenie u kobiet, skoro udało mu spłodzić dzieci z trzema różnymi kobietami w ciągu jednego roku. Biedne dzieci, przemknęło przez myśl Andresowi i jego wzrok znów spoczął na dokumentacji porozkładanej na biurku. Rubi, Jade i Perla... Rubin, jadeit i perła. Czeka je naprawdę ciężkie zadanie, biorąc pod uwagę ich biografie, które znajdowały się w teczkach po jego prawej stronie. Rubi miała najmniejsze szanse na wykonanie zadania, w jej papierach nie było nawet wzmianki o jakiejkolwiek formie edukacji. Dziewczyna mieszkała z babcią, która wychowywała ją popołogowej śmierci matki. Z listu dołączonego do testamentu, do którego wgląd miał jedynie Andres, opisane były pokrótce historie znajomości Lorenza z matkami jego córek. Ester, matka Rubi, była najładniejszą dziewczyną w pueblo, do którego przez przypadek trafił Lorenzo. Po tygodniu znajomości Lorenzo wrócił do siebie, gdy sprawy zaczęły przybierać poważny obrót. Był młody i chciał się wyszaleć. O dziecku dowiedział się z listu, który otrzymał na adres firmy od babki dziewczynki, w którym oskarżyła go o śmierć jej córki. W liście, który w tym momencie trzymał w ręce Andres nie było żadnych usprawiedliwień oprócz "byłem młody". Adwokatowi aż światła latały przed oczami ze złości na młodego Lorenza Ramosa, ale dobrze wiedział, że jego wściekłość nic nie przyniesie. Jade z kolei mieszkała aktualnie na przedmieściach Acapulco i nawet gdyby Andres nie miał czarno na białym, że był to wakacyjny romans, to obstawiałby to w ciemno. Jade miała minimalnie większe szanse na wykonanie warunku postawionego przez ojca, jednak nadal Andres czarno to widział. Podstawówka jest lepsza niż nic, ale do matury to jak do nieba. O niej z kolei Lorenzo dowiedział się stosunkowo niedawno, gdy zobaczył w telewizji jak wyburzają budynek, w którym wcześniej mieszkała Jade z matką. W materiale było wymienione nazwisko kobiety wraz z wiekiem jej córki. Połączenie faktów nie było trudne, ale mimo to Lorenzo nie skontaktował się ani córką, ani z jej matką. Najmłodsza dziewczyna miała najwięcej szczęścia, przynajmniej jeśli chodzi o edukacje, bo akurat historii jej rodziców nie zazdrościł. Zastanawiał się czy mała była tak samo traktowana jak inne dzieci Loreny, bo tak miała na imię matka Perli, gdy wyszedł na jaw jej romans z Lorenzem. A może jakimś cudem udało jej się to zachować w tajemnicy? O Perli Lorenzo dowiedział się od samej matki dziewczyny, która poinformowała go całej sprawie i poprosiła, by nie mieszał się do niczego, w końcu miała męża, z którym mogła wychować dziecko. Hipokryzja, przebiegło przez myśl Andresowi, chociaż w jakimś stopniu ja rozumiał. Wątpił, by w tamtym czasie Lorenzo Ramos jawił jej się jako idealny materiał na ojca. Brunet utkwił spojrzenie w oknie, za którym słońce chyliło się ku zachodowi. Jutro je pozna, o ile pojawią się na odczytaniu testamentu. Po raz ostatni spojrzał na naszyjniki zanim zatrzasnął wieczko pudełka. Rubin, jadeit i perła... To naprawdę będzie zaskoczenie dla wszystkich.

Taxco, Guerrero
Rubi patrzyła ze łzami w oczach na babcię, która nie chciała puścić jej dłoni, jakby chciała zmusić ją do zmiany decyzji i nie wsiadania do tego autobusu, który miał przewieźć ją do Tonali.
- Babciu, zaraz połamiesz mi palce - zaśmiała się dziewczyna przez łzy. - Będzie dobrze. To wezwanie to zapewne nic takiego, a skoro wiąże się jakoś z moim ojcem to chcę wiedzieć - Eulalia pokręciła głową, wiedząc, że tym razem nie da rady wpłynąć na decyzję wnuczki. Była taka delikatna, niech Bóg obroni ją przed krzywdą, pomyślała kobieta ściskając Rubi na pożegnanie.
- Niech Bóg Cię prowadzi, módl się codziennie. Wróć do mnie szybko - krzyknęła jeszcze kobieta, gdy Rubi kupowała bilet u kierowcy autobusu. Dziewczyna obróciła się i pomachała kobiecie, która była jej matką przez ostatnie dziewiętnaście lat. Żadna z nich nie wiedziała, że ich rozłąka potrwa znacznie dłużej niż myślą.

Acapulco, Guerrero
Jade wpatrywała się w matkę niewidzącym wzrokiem. Ona chyba sobie żartowała, że kazała jej jechać na pogrzeb mężczyzny, o którym nawet myślenie w tym domu było zabronione.
- Mamo, proszę Cię, chyba nie oczekujesz, że tam pojadę? Nawet gdybym miała jakieś uczucia względem tego człowieka, a nie mam, to i tak nie stać nas na tak daleką podróż - jak z kapelusza wciąż nie mówiąc ani słowa Marina wyciągnęła z torebki bilet autobusowy i dwa banknoty opiewające na sumę wystarczającą na bilet powrotny. Jade wytrzeszczyła na to oczy. - Mamo! Skąd to masz?
- Pożyczyłam i proszę Cię byś to doceniła i pojechała. Wiem, że to moja wina, że nie masz szacunku do ojca, ale to twój obowiązek tam pojechać, a moim obowiązkiem jest umożliwienie Ci tego - Jade zagapiła się na pieniądze i nerwowym ruchem ściągnęła z głowy bejsbolówkę.
- Mamo... - jęknęła przeciągle dając upust swojej niechęci.
- Nie, po prostu spakuj się, weź też tą moja czarną sukienkę - Jade wiedziała dokładnie którą sukienkę matka miała na myśli i poczuła kolejną falę niechęci, to była jedyna markowa rzecz w całej szafie matki. Dostała ją od sąsiadki, gdy ta zaszła w ciąże i potem długo nie mogła zrzucić wagi. - I jedź, bardzo Cię o to proszę. On na to nie zasługuje, ale jesteśmy dobrymi ludźmi i tego nakazuje przyzwoitość - Jade westchnęła w duchu, wiedząc, że przegrała tą batalię. Czeka ją niemal dwadzieścia godzin w autobusie, musiała się przygotować...

Puerto Vallarta, Jalisco
Perla ze strachem patrzyła w dół siedząc na parapecie swojego pokoju na pierwszym piętrze i modliła się niemo by wylądować na krzakach a nie bezpośrednio na trawie, gdy już ośmieli się skoczyć. Trzy, dwa, jeden... Ostatnie spojrzenie w głąb pokoju i... Upadła na kolana i otwarte dłonie na trawę. Siła uderzenia przetoczyła się przez całe jej ciało wywołując jęk bólu. Nie ociągając się jednak chwyciła torbę, którą zrzuciła kilka minut wcześniej i ruszyła w kierunku dworca autobusowego. Ta cała sprawa z jej domniemanym ojcem nie dawała jej spać przez ostatnią noc. Matka dostała szału i zakazała cokolwiek mówić ojcu, dzięki czemu Perla nabrała przeświadczenia, że informacje zawarte w liście z kancelarii prawniczej są prawdziwe. A ona w końcu miała szansę dowiedzieć się dlaczego jej matka nigdy nie okazywała jej takiego uczucia jak jej rodzeństwu, o ojcu nawet nie wspominając. Dziewczyna nachyliła się do okienka kasowego na dworcu i wygrzebała z portfela ostatnie pieniądze.
- Poproszę bilet do Tonali - kasjerka spojrzała na nią podejrzliwie, słysząc jej zbyt młodo brzmiący głos, ale widząc, że nie wygląda na uciekinierkę z domu poprawczego wręczyła jej kartonik. Perla ścisnęła w dłoni bilet modląc się w duchu, by Ci ludzie, kimkolwiek byli, posiadali klucz do tajmnicy jej nieszczęśliwego dzieciństwa. Nawet jeśli, by się tego dowiedzieć, musiała uciec z domu....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mina107
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 29 Kwi 2012
Posty: 3548
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wa-wa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:31:01 16-02-14    Temat postu:

Każda z historii jest inna i każda niesamowita.
Podobają mi się imiona dziewczyn... każdej odpowiada inny kamień szlachetny. Ta się zastanawiam (przepraszam zoboczenie przed egzaminem) czy to nie ma związku z ich charakterami... że wszystkie są szlachetne itd.
Najmniej sympatyczna wydaje mi się matka Perli i przez to chyba najbardziej mi jej szkoda...


Ostatnio zmieniony przez mina107 dnia 19:41:59 16-02-14, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 12, 13, 14  Następny
Strona 2 z 14

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin