Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Victima - 1 - 03/05

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:59:38 09-04-17    Temat postu: Victima - 1 - 03/05

Well... w sumie nie wiem co mam napisać w tym wstępie, bo i tak mam za dużo "pozaczynanych" pomysłów, a tu jeszcze jeden, ale...
___________________________


    Lua po raz pierwszy od bardzo dawna musi zmierzyć się ze swoją przeszłością. Przeszłością której nie chciała pamiętać, którą pragnęła wymazać ze swojego życia i nigdy więcej do niej nie wracać.
    Lucas po raz pierwszy od bardzo dawna musi zostawić swoje wygodne życie i zmierzyć się z przeszłością. Przeszłością, która go niszczy, która nie pozwala ruszyć do przodu. Która – pomimo wszystko – jest jego teraźniejszością.
    Lua i Lucas spotykają się w zadziwiającej sytuacji. Ona wcale nie chce jego pomocy, a on nie chce jej pomagać, a jednak tkwią razem, jeden obok drugiego nie chcąc odpuścić.


___________________________

-Prolog-

Metaliczny sma krwi wypełniał jej usta
Rwący ból przemieszczał się po całym ciele
Czuła że powoli traci przytomność
Ale nie mogła się poddać
Oparła obalałe dłonie na podłodze, starając podciągnąc swoje ciało
Musiała uciekać
Chwilę później padł kolejny cios
Poczuła jak kuli się wpół, a jej nerki palą się żywym ogniem
Nie miała już siły
Chciała żeby to wszystko się skończyło
Nie wiedziała jakim cudem odepchnęła go od siebie, czołgając się w stronę wyjścia
Poczuła jego ciało na swoim
Przygwożdżające ją do podłogi
Jej płuca domagały się powietrza, a ona z sekundy na sekundę traciła wiarę
Wiarę w to, że jej się uda
Huk wystrzału zawibrował jej w uszach
A jej umysł ogarnęła zbawienna ciemność


Ostatnio zmieniony przez Stokrotka* dnia 23:03:56 03-07-17, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darunia
King kong
King kong


Dołączył: 21 Mar 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:54:04 26-04-17    Temat postu:

Zapowiada cię całkiem ciekawie. Kiedy publikujesz pierwszą część?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:37:08 26-04-17    Temat postu:

Natuś, melduję się na posterunku Pomysł widziałam już jakiś czas temu, ale nie wiem czemu ostatecznie nie skomentowałam - biję się za to w pierś i obiecuję poprawę
Bardzo, ale to bardzo zaintrygowałaś tym krótkim opisem i prologiem i stanowczo domagam się więcej, tym bardziej, że na forum posucha, a czasem by się chciało poczytać coś dobrego. Czekam z niecierpliwością na pierwszy rozdział
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:29:45 26-04-17    Temat postu:

No mam nadzieję, że w tym tygodniu uda mi się z tym uporać

PS: Aguś przepiękny podpis!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:16:01 26-04-17    Temat postu:

Trzymam kciuki i weny dużo życzę

Dziękuję Po prostu musiałam, bo Misiek to... Misiek i już Jakby co, to mam w większym rozmiarze - mogę się podzielić


Ostatnio zmieniony przez Eillen dnia 23:16:42 26-04-17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darunia
King kong
King kong


Dołączył: 21 Mar 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 5:41:46 27-04-17    Temat postu:

Eillen napisał:
Natuś, melduję się na posterunku Pomysł widziałam już jakiś czas temu, ale nie wiem czemu ostatecznie nie skomentowałam - biję się za to w pierś i obiecuję poprawę
Bardzo, ale to bardzo zaintrygowałaś tym krótkim opisem i prologiem i stanowczo domagam się więcej, tym bardziej, że na forum posucha, a czasem by się chciało poczytać coś dobrego. Czekam z niecierpliwością na pierwszy rozdział


Powiem szczerze że prolog jest intrygujący. Trudno ocenić historię tylko po nim, ale z tego co w nim napisała wynika, że akcja będzie raczej dość wartka...i mrocna

No proszę....są tu ludzie złaknieni nowych historii do poczytania Sama chciałam coś napisać, pomysł już mam ale nie wiem czy mi wypali. Na dobrą oprawę graficzną nie ma co liczyć z mojej strony. Więc pewnie niewielu się tym zainteresuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Stokrotka*
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 17542
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:26:36 03-05-17    Temat postu:

    |1| Un pasado que mata

And don’t believe for a minute that for some special reason you are entitled to be safe

______Myślisz, że jesteś bezpieczny. Zamknięty w swoim dobrym, przyjemnym świecie. Bo przecież złe rzeczy przydarzają się innym, tym którzy tego szukają. Jeżeli ktoś się okradł znaczy, że chwaliłeś się swoimi pieniędzmi, a jeżeli zostałaś zgwałcona to dlatego, że wyskoczyłaś na miasto ubrana jak dzi**a i po prostu sobie na to zasłużyłaś. Człowiek o twarzy anioła nie byłby wstanie Cię skrzywdzić, przystojny mężczyzna w idealnie skrojonym garniturze nie jest poszukiwanym mordercą. Przecież źli ludzie mają zło wypisane na twarzy. Przecież złe rzeczy przytrafiają się jedynie złym ludziom.
______Ludzie tak mocno wierzą w swoje odwieczne przekonania, że gdy zło pojawia się na progu ich drzwi, nie są w stanie go rozpoznać. Tak mocno zakorzenili się płytkimi iluzjami w swoim idealnym świecie, że gdy bańka mydlana pryska nie pozostaje już nic czego mogliby się chwycić.
______Gdy z płytkiego snu w środku nocy wyrwał ją dźwięk domofonu, powoli i spokojnie podniosła się z łóżka. Sprawdziła godzinę leżącym na nocnym stoliku budziku, wiedząc, że ktokolwiek by to nie był nie ma dobrych zamiarów. Albo wiadomości. A może nawet jednego i drugiego.
______Miękko i cicho podeszła do drzwi wejściowych, nie zapalając po drodze ani jednego światła. Kiedy wprowadziła się do tego mieszkania, wiedziała, że żeby utkać sobie cienką ułudę bezpieczeństwa, musi każdy jego szczegół poznać dogłębnie. Musi nauczyć się poruszać po nim bez wydawania najmniejszego dźwięku, być zdolna wejść i wyjść bez jednego skrzypnięcia.
______Spojrzała przez wizjer na dwójkę mężczyzn stojącą przy drzwiach. W ciemnych kurtkach, spranych jeansach. Jeden z ręką naciskającą na dzwonek, drugi z rękami w kieszeniach.
- Policja. Proszę otworzyć – usłyszała stojąc spokojnie przy drzwiach. Niespokojny dreszcz przebiegł jej po kręgosłupie. Rozluźniła spięte barki, uspokoiła oddech, wytarła spocone ręce o materiał bluzki. Postąpiła krok naprzód, delikatnie palcami przejeżdżając po zamku.
______Są takie sytuacje po których odzyskanie zaufania nie jest możliwe. Kiedy życie udowadnia Ci, że ludzie są paskudnie egoistyczni, za pieniądze, małą przysługę czy dla zadowolenia własnego ego zrobią wszystko. A gdy okazuje się, że nie możesz ufać nawet najbliższej osobie, jesteś skazany tylko na siebie.
______Szczęk zamka przebił nocną ciszę. Przesunęła łańcuch, tworząc małą przestrzeń między drzwiami a framugą.
- Mogę zobaczyć odznaki? – spytała spokojnie, wlepiając ciemne oczy w ich zaskoczone spojrzenia
- Słucham?! – odparł jeden z nich skonsternowany jej zachowaniem
- Odznaki – powtórzyła spokojnie, krzyżując ręce na piersi.
- Proszę pani przyszliśmy w sprawie Vinicia Hererro – powiedział jeden z nich, robiąc krok do przodu, jakby oczekując, że zaraz otworzy drzwi i wpuści ich do środka. Nieprzyjemna fala wspomnień zalała jej głowę. Mocniej chwyciła się ściany, bojąc się, że może zrobić coś nieodpowiedniego.
______Bo przeszłość nigdy Cię nie zostawia. Zawsze tam gdzieś jest, ukryta w zakamarkach Twojej świadomości, gotowa wyjść na wierzch w każdej chwili i znowu wziąć kontrolę nad Twoim życiem. I dopiero wtedy okazuje się w jak lichej ułudzie zapomnienia tkwiłeś przez cały ten czas. Jak mocno starałeś się odepchnąć wszystko od siebie, doskonale zdając sobie sprawę, że nigdy Ci się to nie uda. A gdy w końcu pojawia się to światełko w tunelu, szansa która może Cię ocalić, wszystko powraca jak złowrogi sen, który męczy Cię co noc. A jedyna różnica polega na tym, że tym razem to nie sen. Tylko rzeczywistość.
- Odznaki – powtórzyła tępo, zaciskając dłoń w pięść.
    ***

______Spróbował podciągnąć się na chwiejnych dłoniach, jednak jego ciało odmawiało posłuszeństwa. Pusta butelka po tequili przetoczyła się na bok, gdy trącił ją łokciem. Słońce parzyło niemiłosiernie jego ciało, gdy leżał na brzuchu niezdolny podnieść się na nogi.
______Wolał nie myśleć, choć na chwilę zamknąć się w świecie, w którym nie było nikogo, w którym nie mógł nikogo skrzywdzić, zranić, zawieść. Chyba, że siebie samego. Mruknął niewyraźnie, ciągnąc ciało w stronę cienia. Czuł suchość w ustach, a cały alkohol diabli wzięli.
______Położył twarz na mokrej trawie, chłonąc mocno w nozdrza zapach ziemi i wilgoci. Czy życie nie mogłoby by być prostsze? Czy może zawsze musi prowadzić do nieuniknionego?
- Ciekawe, że znalazłem Cię właśnie tutaj – powiedział głośno mężczyzna, a on nawet się nie odwrócił. Nie miał ochoty. Niech go wszyscy w końcu zostawią w spokoju – Spójrz na siebie – mruknął po chwili z obrzydzeniem.
Zaśmiał się głośno, choć wyszedł z tego dziwny warkot. Jego ciało nie miało siły nawet na to. Spójrz na siebie – powtórzył idiotycznie w myślach, jakby potrafił tak po prostu wyjść ze swojego ciała jakby była to jedynie jego skorupa, stanąć obok i spojrzeć. A najgorsze było to, że gdyby mógł to właśnie tak by zrobił. I już nigdy nie wrócił
- Bywało gorzej – powiedział ochrypłym głosem – po co przyszedłeś?
- Żeby pomóc
- Dziwne, że się jeszcze nie zorientowałeś – odparł powoli cedząc słowa – ale nie potrzebuje Twojej pomocy
- Twoja pozycja świadczy o czymś zupełnie innym – odpowiedział mu pobłażliwym głosem, spoglądając na niego z góry. Gniew roznieciła jego wnętrze, krew a może już sam alkohol zaczął krążyć szybciej w jego żyłach. Podciągnął się na nogi, chwytając mężczyznę dłońmi za gardło i przyciskając do pnia drzewa
- Nie pierdol mi tu głupich frazesów, bo gów*o wiesz! – wycedził mu prosto w twarz, trzęsąc się z wściekłości. Spojrzał mu jeszcze prosto w oczy, jakby szukając tej desperacji, tej ostatniej chwili, przebłysku w którym orientujesz się, że Twoje życie za sekundę może się skończyć, a nie było warte nawet funta kłaków i dopiero wtedy go puścił. Rozluźnił ręce, siadając na trawie, czując jak adrenalina powoli wychodzi z jego krwiobiegu.
- Tu chodzi o nią. Zastanów się – sama, bez pomocy policji, bez nikogo chce zmierzyć się z potworem.
- To wyślij po nią ekipę ratunkową, straż ochrony kolei albo kogokolwiek k***a kto zechciałby pomóc
- Problem jest taki, że ona nie chce naszej pomocy – przyznał po chwili, zwracając na siebie uwagę swojego towarzysza, na którego twarzy pojawił się cyniczny uśmiech
- Czemu więc sądzisz, że mnie przyjmie z otwartymi rękami?
- W końcu nie jesteś już policjantem, czyż nie?! Przemyśl to.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
darunia
King kong
King kong


Dołączył: 21 Mar 2012
Posty: 1212
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:29:59 04-05-17    Temat postu:

Ciekawie to opisałaś. Zaintrygowałaś mnie Umiesz ciekawie opisywać. Moja historia przy twojej wydaje się, mniej ciekawa.

Ostatnio zmieniony przez darunia dnia 14:37:51 04-05-17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
sabiina
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 27 Kwi 2017
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:03:20 07-05-17    Temat postu:

Ciekawie się zapowiada A mam takie małe pytanie będziesz kończyć telenowele Dibujas?? Strasznie mi się podoba i nie mogę się doczekać zakończenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabrysia
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 2724
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Germany xD
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:36:42 09-05-17    Temat postu:

Hm. Jestem bardzo ciekawa Twojej historii. Od dawna nic nie czytałam po polsku i na forach, więc pomyślałam, że jak nowa opowieść, to przynajmniej będę mogła być na bieżąco

Victima, ofiara, ciekawe co też się wydarzyło, że Lua jest ofiarą czegoś. Na pewno będę czekać na następne części co tam się będzie więcej działo i co też się stało, że Lucas nie jest już policjantem.

A tak od strony kosmetycznej to zabrakło w kilku miejscach kropki na końcu, drobne podmianki wyrazowe. Plus myślę, że śmiało możesz pisać przekleństwa normalnie, bez gwiazdek Tym bardziej, że tu jedno jest napisane normalnie, a drugie zaraz nie

Stokrotka* napisał:
- Nie pierdol mi tu głupich frazesów, bo gów*o wiesz!


Zastanawiam się też nad użyciem z dużej litery ci, cię, ciebie itp. Bo w opowiadaniach to raczej chyba z małych liter, choć akurat tutaj to każdy ma chyba inne zdanie z tego co czytałam

Mam nadzieję, że nie uraziłam moim czepialstwem
Czekam na więcej
Pozdrawiam,
Gabrysia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:59:55 10-05-17    Temat postu:

Natuś melduję, że przeczytałam już jakiś czas temu, ale jak to ja, zostawiłam komentarz na później i wyszło jak zwykle, za co przepraszam
Uwielbiam klimat, jaki tworzysz w swoich historiach, piszesz krótkie, ale treściwe rozdziały i naprawdę bardzo, ale to bardzo intrygujesz. Ja tam lubię mrok i tajemnice i nie podejmuję się żadnego zgadywania co spotkało głównych bohaterów, raz, żeby nie psuć sobie zabawy, a dwa, żeby przypadkiem Tobie czegoś nie zasugerować, bo sama po sobie wiem, że czasem się człowiek sugeruje komentarzami czytelników i nieco zmienia początkową koncepcję pod ich wpływem, co nie zawsze wychodzi historii na dobre.
Dawaj szybko kolejny "odcinek", bo się już nie mogę doczekać, żeby sobie trochę pozgadywać, o co w tym wszystkim chodzi, nie mówiąc już o tym, że strasznie jestem ciekawa spotkania głównych bohaterów

Gabrysiu, przekleństwa forum "cenzuruje" sobie samo i stąd w jednych są gwiazdki, a w innych nie. A co do pisania ci, cię dużą literą (a nie z dużej/małej litery), to akurat tutaj dla mnie jest w pełni uzasadnione, bo narrator zwraca się wprost do czytelnika
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabrysia
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 18 Sty 2008
Posty: 2724
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Germany xD
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:48:33 10-05-17    Temat postu:

Tak? To nawet nie wiedziałam, że forum samo robi taką 'cenzurę' choć dziwnie ją robi, to trzeba mu przyznać.

To jak najbardziej się z tym zgadzam, że jest tu zwrot bezpośredni do czytelnika, choć to też czytałam, że nie zawsze musi być dużą literą. Także ile ludzi tyle opinii chyba na ten temat myślę mi to absolutnie bez różnicy, tym bardziej, że swego czasu także jak pisałam, to tak robiłam, więc

W każdym razie czekam na kolejną część i liczę, że pojawi się niedługo, bo jestem bardzo ciekawa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze telenowele Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin