Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

9 miesiecy cięzarówką
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 46, 47, 48, 49, 50  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:20:14 07-10-09    Temat postu:

Wyśle wieczorkiem

Dzieki wszystkim za komentarze :**
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:22:29 08-10-09    Temat postu:

a newika kiedy dasz ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:49:00 08-10-09    Temat postu:

musze go dopiero napisać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:40:10 08-10-09    Temat postu:

to pisz pisz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Mrs.Pattinson
Mocno wstawiony


Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 5200
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:23:15 09-10-09    Temat postu:

Ja tutaj nadrobiłam wszystko i się rooozpłynęłam. < 333.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:39:48 09-10-09    Temat postu:

właśnie pisz pisz odcineczek nowy;D



ZApraszam na Czas na Miłość;D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
paulinek
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Kwi 2009
Posty: 4890
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: tam gdzie spełniają sie marzenia
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:32:29 09-10-09    Temat postu:

czekam na newsa

Ostatnio zmieniony przez paulinek dnia 15:34:37 09-10-09, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:54:38 11-10-09    Temat postu:

napiszesz dzisiaj nowy odcineczke;DD



ZApraszam na CZAsn na Miłość
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:41:48 11-10-09    Temat postu:

jutro myśle
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Justyśka
King kong
King kong


Dołączył: 05 Sie 2009
Posty: 2055
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:06:28 11-10-09    Temat postu:

hehe no to myśl nad nowym odcinkiem;DD oszz super ta twoja telka;DD



ZApraszam na cZas na Miłosć


Ostatnio zmieniony przez Justyśka dnia 21:11:23 11-10-09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jowitka001
Komandos
Komandos


Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Monterey
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:15:18 21-10-09    Temat postu:

Odcinek świetny a telka jeszcze lepsza
Powrót do góry
Zobacz profil autora
chochlik
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 4043
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: gdzie muzyka tkwi w duszy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:38:57 22-10-09    Temat postu:

Również czekam na newsa
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 22:20:08 24-10-09    Temat postu:

Cap 26 OSTATNI

-Nie będę siedzieć w domu!- zatoczyłam się z moim wielkim brzuchem i spojrzałam na Philipa gniewnie. To, że jestem w ciąży nie znaczy, ze jestem niepełnosprawna.
-Skarbie ja się denerwuję… Zrozum zostało ci kilka dni może tydzień do porodu.- Próbował mnie objąć ale moja figura skutecznie mu to utrudniała. I dobrze! Tym razem kłóciłam się z nim a nie przytulałam.
-I mam zamiar skutecznie wykorzystać ten czas żeby uporządkować swoje sprawy.-
-Skarbie już dawno to zrobiliśmy.- No i co z tego. Nie umiem usiedzieć na miejscu. Nosi mnie. Może pójdę do siostry i porozmawiamy sobie jak kobieta w ciąży z kobieta w ciąży. Ciekawe czy wobec siebie też jest taka nadpobudliwa czy tylko ja okazałam się jej ofiarą. Zresztą może lepiej się do niej nie zbliżać. W ciąży buzują hormony, doświadczyłam na własnym przykładzie, i Ritta może okazać się niebezpieczna.
Ale przynajmniej zabrała Benka. Stwierdziła, że kocha tego psa i nie zostawi go na moją pastwę. Co?! Ja i pastwa!? Chyba pomyliła mnie sobie z jakąś postacie z telenoweli. Ostatnio od kiedy spodziewa się dziecka to ta wariatka ciągle ogląda telenowele. Ja jestem kulturalna. Czytam romanse.
-Nie umiem usiedzieć w miejscu-
-Wiem kochanie i widzę, ze nic na to się nie da poradzić- pocałował mnie namiętnie tak jak uwielbiałam. Wytłumaczcie mi proszę jak on to robił, że od samego dotyku kolana robiły mi się jak dwa kawałki wacików kosmetycznych i uginały się same?
Przynajmniej udało mi się wreszcie opanować nieprzyzwoite napady głupoty w jego towarzystwie i mózg nie zamieniał mi się w mus czekoladowy. Przecież moje kochanie nie chciałoby za żonę jakiegoś bezmózgiego kretyna co tylko główka telepie jak te pieski do samochodów i z braku zwojów na mózgu ślina im tylko cieknie. Ja umiem połykać ślinę! A na palcu ciężył mi delikatny, aczkolwiek gustowny pierścionek zaręczynowy który Philip podarował mi miesiąc temu.
-To zostaniesz w domu skarbie?- spytał mnie między pocałunkami. A gdy tylko podniósł mnie na ręce nie miałam innego wyjścia jak tylko się zgodzić.
-Skoro musze…- przyznałam z naburmuszoną miną. Jak on to robił, że podnosił taki kloc jakim byłam ja bez najmniejszego stęknięcia. Musze się go o to kiedyś zapytać, ale nie teraz. Mozę jak schudnę. Albo po ślubie… Albo nigdy.

Siedzieliśmy spokojnie na kanapie, a moje kochanie znalazło sobie jakimś cudem wspaniała zabawkę w postaci mojego brzucha. Nie wiem co takiego jest pięknego w tym, że mój brzuch przypomina teraz wielki bębenek, ale skoro on uważa to za słodkie to już jego problem natury psychicznej.
-Uwielbiam twój brzuszek- Podciągnął do góry moją bluzkę zboczeniec jeden i pocałował mnie tam. –Jest taki okrąglutki-
Fajnie! Nie musi mi tego przypominać. I tak za każdym razem jak staje i nie widzę swoich stup gdy tylko spojrzę w dół. Nawet nie pamiętam jak one wyglądają.
-Patrz kopie!- uśmiechnęłam się triumfalnie. Nadal nie mogłam wyjść z podziwu nad tym jak te dzieciaczki są ruchliwe. Wyraźnie maja to po mamusi. Po tatusiu mam nadzieję, ze będą miały te śliczne oczka… Cholera! Zapomniałam, że przecież mój ukochany nie jest wcale biologicznym ojcem moich dzieci. Ale co tam. Przynajmniej wybraliśmy już imiona. Dla chłopców Thomas i Michael, a dla dziewczynek Lena i Amelia. Ślicznie prawda? Chociaż nieźle nakrzyczałam na Philip’a gdy upierał się przy Michaelu bo tak ma na imię jego dziadek. Bo to maja być małe dzieci a nie świeżo urodzone staruszki. W końcu ustąpiłam.
-Pewnie, ze kopią. Chcą już być z nami. Prawda maluszki-
Jak on będzie dalej tak czule głaskał mnie po brzuchu to chyba zwariuje i rzucę się na niego, a wiem, ze nie powinnam. Chciałam mu to już wypomnieć gdy zadzwonił dzwonek do drzwi.
-Otworze Apple-
Siedziałam przez chwilę spokojnie, ale zaczęłam się niecierpliwić.
-Kto przyszedł?!-
-Tylko Matt!- No tak. Od kiedy z Ritta związałyśmy się z ta dwójką znaleźli sobie w sobie nawzajem idealnych męskich kompanów i kiedy ja tutaj w domu czekałam na poród oni wychodzili czasem na piwo. Mają szczęście, że nie zdarzało im się to specjalnie często bo bym im chyba głowy powykręcała.
Miałam już do nich iść kiedy poczułam ból przeszywający podbrzusze. O nie! Zaczynałam rodzić!
-Philip! Matt! Cholera jasna rodzę! Aaa!- wrzeszczałam w niebogłosy, ale co miałam poradzić skoro tak cholernie bolało. Zaraz zacznie mi się akcja porodowa, a nie chciałam rodzić w mieszkaniu.
-Jestem już skarbie jestem- Philipp był już przy mnie i obejmował mnie ramieniem. Pocałował mnie szybko w nos i pobiegł do sypialni po walizkę. Jak dobrze, ze spakowaliśmy ja wcześniej bo teraz nie potrafiłabym o tym myśleć. Ja rodziłam!- Matt! Zadzwoń na pogotowie!-
-Już dzwonię, mój samochód jest na dole, skorzystamy z niego.-

Cholera jasna! Nigdy więcej rodzinnych porodów rodzinnych. Jak z Philip’em spłodzimy sobie jakieś dziecko to chyba zamknę go w schowku na narzędzie i wypuszczę dopiero jak będzie po wszystkim. Co prawda wszystko było dobrze przygotowane, ale tak cholernie bolało, a ten debil jeszcze za mną łaził krok w krok. Rozumiem że się przejął, ale bez przesady! Ja w lewo to on w lewo, ja w prawo to on w prawo! Koszmar!
- Mam dość! Boli mnie! A ty szwendasz się za mną jak smród po gaciach!- w pewnym momencie wybuchłam.
Szybko jednak tego pożałowałam bo gdyby nie to, że trzymał mnie za rękę kiedy zaczęłam rodzić chyba bym tego nie wytrzymała.
-Proszę przeć!- nie najlepiej docierał do mnie głos lekarza.
Nie do końca wiem ile rodziłam, ale zanim drugi raz zajdę w ciąże poczekam z tym troszkę. Nie spieszy mi się do takich przeżyć po raz drugi w ciągu tego roku.
Wreszcie dziecko pojawiło się, a za nim drugie. Były śliczne, miały takie czerwone pomarszczone twarzyczki i darły się w niebogłosy, ale były nasze i przez to cudowne.
-Są piękne.- Szepnęłam wzruszona, a zarazem niewymiernie zmęczona do Philipa.
-Podobne do mamusi.-
-Nie będę ci teraz tego wypominać bo nie mam siły i jestem zbyt wzruszona.-
-Nie martw się skarbie ja też- Pocałował mnie lekko, a lekarze podali mi moje dzieciaczki. Jakie one kochane.

Położyłam moje szkraby do spania i zakradłam się do naszego łóżka. Philip już grzecznie tam na mnie czekał. Wsunęłam się pod kołdrę i przylgnęłam do jego umięśnionego ciała. Był idealnie zbudowany i uwielbiałam się po prostu do niego przytulać.
-Chodź tu do mnie żonko- Obrócił się do mnie przodem i zagarnął mnie w ramiona. Czułam ja gładzi mnie po plecach i było mi tak przyjemnie. Stateczna mamusia nie powinna się tak rozpływać w ramionach męża, ale co mi tam. Bardzo go kocham.
Pocałowałam go mocno.
-Jak nasze szkraby? Śpią?-
-Śpią śpią- objęłam go jedną nogą –Lena trochę marudziła, ale zaśpiewałam jej kołysankę. Chcesz tez ci zaśpiewać?-
-Wole co innego. Kocham cię skarbie!-
-A ja ciebie- spojrzałam na sukienkę ślubna która wisiała na szafie. Wszystko poszło jak najlepiej i już byłam panią Robertson. Co prawda paparazzi nie dali nam spokoju i próbowali dostać się do kościoła. Pewnie jutro przeczytamy jakiś głupi reportaż o całym wydarzeniu, ale teraz miałam to gdzieś.
-Jak to jest być moją żoną?-
-Wiesz specjalnie nie odczuwam zmian-
-Ej- pocałował mnie w szyję cicho się śmiejąc. Jak ja mogłam żyć bez mojego kochanego. Nie wiem…
!!!!!KONIEC!!!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jowitka001
Komandos
Komandos


Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 610
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Monterey
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 0:42:03 25-10-09    Temat postu:

Odcinek świetny!!
Coś czuje ze Appel nie prędko zdecyduje się na trzecie dziecko.
Zakończenie słodkie.
Może jakiś Epilog??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mili~*~
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 24 Gru 2007
Posty: 12296
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 10:54:04 25-10-09    Temat postu:

Niestety nie mam pomysłu co mogłabym napisać w Epilogu
Cieszę sie ze sie podobało
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 46, 47, 48, 49, 50  Następny
Strona 47 z 50

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin