Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ANGELES by cris
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 166, 167, 168
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kyrtap1993
Mocno wstawiony


Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 5336
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mikołów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 22:30:26 25-01-08    Temat postu:

Człowiek czyta "Angeles" z uśmiechem na ustach i nawet się nie orientuje, kiedy nagle czyta tak strasznie brzmiace słowa, a już zwłaszcza w telciach AMV... mianowicie "Fin"... tak wspaniale czytało się jak wszyscy są szczęśliwi, że aż chce się prosić o nowy odcinek, który już nigdy się nie ukaże Po tylu cierpieniach, przeciwnościach losu w rodzinie Vergara wreszcie nadszedł uśmiech, radość i gromadka łobuziaków! Wszystko dobrze się skończyło, tak jak skończyć się miało

Angeles to niesamowita historia, pełna uroku, powiem Ci jedno Cris, 252 odcinki, znakomicie zrobione i nie żałuję, żadnej spędzonej chwili na czytanie tej wspaniałej, pełnej akcji, namiętności, pasji i miłości historii! Angeles była, jest i będzie już na zawsze czymś wyjątkowym! Dla mnie pozostanie w sercu na zawsze, tak jak inne twoje historie, jednak mojej kochanej "Historii napisanej po śmierci" nie da rady nic przebić... to jest moje ulubione dzieło jakie kiedykolwiek czytałem i nie będę ukrywać, ze wątpię, żeby coś je pobiło, czy to na forum, czy w życiu, bowiem już pobiło moje ulubione książki, a na forum nie przeczytałem jeszcze lepszej historii od "Historii napisanej po śmierci"... ale już dosyć o tamtej telci, tutaj mamy mówić o Angeles! Tak jak już mówiłem, niesamowita historia! Choć często zdarzał się smutek, to jednak zawsze potem przychodziła radość i tak nasi bohaterowie jej doczekali! Wiedziałem, że tobie mogę zaufać!

Tajemnica- olbrzymi atut tej historii! Tajemnica goniła tajemnicę, począwszy nad Fuego, skończywszy również na nim... koło się zatoczyło! W między czasie mnóstwo innych tajemnic, kim jest Catalina, co robi z Rafaelem? Dlaczego Alex nagle stał się taki obojętny dla Angeles? W końcu dałaś nam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale nie obyło się bez ślectwa! Nie dawałaś nikomu chwili wystchnienia, zawsze wszyscy myśleli, kto jest Fuego... biedny Erick, się nim okazał, ale świetnie wszystko rozegrałaś, że nie dało się go znienawidzić, on po prostu się zagubił...

Catalina i Angeles- wątek który kocham w twoim wykonaniu! Wrodziłaś we mnie pasję w tym wątku! Czasem widzę, że telenowelę bez wątku bliźniaków, albo innych wiezy, gdzie ktoś jest rozdzielony, taka telcia mnie już nie cieszy, keidy nie ma właśnie wątku Cris! Do tego w ANGELES obie te bohaterki były niesamowite, uparte, ale trzeba było je kochać, za tę waleczność, miłość i upór... wspaniałe, a ja teraz czekam na obiecaną mi przez Ciebie telenowelę całkowicie zachowaną w klimacie prawniczym, bo tutaj w ANGELES pokazałaś kunszt i talent do spraw sądowych! Świetnie poradziłaś sobie na rozprawach, w każdym bądź razie były lepsze niż w "Sędzia Anna Maria Wesołowska"

Jak już analizuję wszystko, to wszystko Nie da się ukryć, że żadna postać w opowiadaniu nie była zaniedbana! Każda była ważna, każdy z rycerzy, choć krążyły plotki złe na temat Alexa Jednak Paty, Rafael, Erick, Iluminiada, Victor, Manuel, Paloma, Adam, Jen... jejku i wiele więcej bohaterów... to było naprawdę niesamowite, jak każdy wątek został do pefekcjoności zrobiony! Super

Mój ulubieniec to bez wątpienia Victor, choć powstało juz tyle moich ulubieńców, że sam się gubię... widać, że pomysły w tej telci nie były nagłe, każdy był dobrze przemyślany i miał jakiś cel w tym opowiadaniu, np. trudne zajście w ciąże Palomy z Victorem, nie potraktowałem tego poważnie, a tutaj okazuje się, że nie może mieć dzieci...

Obsada świetna, Gaby Espino, to właśnie ją miałem przed oczyma, ostatnio zauwarzyłem, że jak spojrzę dwukrotnie na obsadę to już widzę tych aktorów, a tutaj nie musiałem się wysilać, świetnie dobrana obsada i wspaniała entrada, jednak największym atutem tej historii to bez wątpienia wspaniale poprowadzone wątki pokryte tajemnicami!

I pora na najważniejsze... KILLEREK! Stworzyłaś nowy rodzaj literacki, można powiedzieć... spójrz ile powstało historii z jakimś ukrytym szaleńcem, gdzie nie wiadomo kto zabija! Ludzie zauwarzyli, ze to bardzo wciągający wątek i również powciskali go do swoich telci! W wielu wb telenowelach mogę się dziś dopatrzeć tego wspaniałego wątku, jednak czy bedzie lepiej poprowadzony niż tutaj? Myśle, że tylko "Piosenka" ma takie możliwości

Angeles na zawsze pozostanie w moim sercu! Najwyższa ocena 10/10! (jednak nadal nie pobiła Historii..., która u mnie dostała 11/10 )

I to niestety już koniec...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
@si@
King kong
King kong


Dołączył: 10 Sty 2007
Posty: 2244
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 11:41:07 26-01-08    Temat postu:

Nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Przyzwyczaiłam się do tej telki i uważam ją za arcydzieło. To pełna opowieść, która podbiła moje serce, bo była tajemnicza. Rewelacyjnie napsiana - każdy watek pzemyslany. Nic nie było banalne. Każdy szczegół łączyłsię w całość z innym i tworzył wspaniałą układankę.
Postać Cataliny - chyba najbardziej wyrazista w tej telenoweli. Nakreślona tak dobrze, że wydawała się postacią z krwi i kości. Razem z nią przeżywał jej chęć zemsty, moment w którym na nowo odzyskała córkę. Cieprienie, z jakim musiała się zmierzyć zabijając Erica. Można jej wiele zarzucić, nie była ideałem, ale przez bardziej przypominałą człowieka - któż z nas w koncu nie popełnia błędów? Nawet tych najstraszniejszych.
Vicktor i Paloma - uważnie śledziłam ten wątek. Kibicowałam od początku Vicktorowi i choć serce Palomy należało tak naprawdę do Manuela (serce nie sługa) to uważam, że Paloma była również jedną z lepiej napisanych postaci w tej telce. Przeżywała prawdziwe rozterki. Podjęła dramatyczną decyzję bycia z Manuelem, narażając się na potępienie ze strony rodziny. A wszystko dla miłości. A ostatecznie została z Victorem, którego napewno również kochała. Lepiej nie mogła się to zakończyć.
Fuego - jak dla mnie niezły świrus, choć w jakiś sposób chronił rodzinę Vergara. Jednakowoż wzbudzał sympatię. To chore hehe. Był wabikiem w tej teli - niezwykle wciągała właśnie dzięki tej tajemniczej postaci.
i w końcu tytułowa bohaterka - Angeles - tak, jak tu kiedyś napisałaś Anetko - to bardzo szlachetna osoba. Nie wiem, czy ktokolwiek potrafiłby na jej miejscu wybaczyć matce. Ona potrafiła, choć nie przyszło to łatwo. I za to ją cenię. Za jej odwagę, inteligencję i dobro.

Anetko - w jednym zdaniu - dla mnie to arcydzieło i mam nadzieję, że kiedyś będziesz mogła jej wydać. Byłoby to sukcesem. Tego jestem pewna
Powrót do góry
Zobacz profil autora
NeSska*
Generał


Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 7631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3

PostWysłany: 11:48:47 26-01-08    Temat postu:

Nie Ja tak bardzo nie chciałam zobaczyć tego napisu "OSTATNI". Normalnie wczoraj jak przeczytałam to normalnie myślałam, że się popłaczę I potem nie mogłam spać w nocy tylko od nowa sobie myślałam o całej historii Emilii Salinas vs Cataliny Vergara:D.

Angeles to zdecydowanie najlepsze opowiadanie jakie w życiu czytałam. Nawet żadna
książka mnie tak nigdy nie wciągnęła. I takie świetnie wszystko było wymieszane. To znaczy chodzi mi tu o wątki. Moje ulubione:D Wątek romantyczny -Angeles i Alex, Jenny i Adam, Paloma i Victor i inne:D

Szczególnie najbardziej mnie zaciekawił tak jak można się domyśleć wątek Angeles i Caty (moja ulubiona parka hihi:D) Ta historia którą wymyśliłaś była fenomenalna. Nikt by tego nie zrobił lepiej. Skłócona matka i córka - uwielbiam takie historie.

No i oczywiście nasz "kochany" Killerek:D Tyle odcinków perfekcyjnie napisanych i zawsze dawałaś jakieś poszlaki a my nigdy nie mogliśmy wpaść na żaden trop. I trzeba być naprawdę genialnym żeby myśleć o znaczeniu imion:D Tak jak np. Iluminiada - światłość. W życiu bym nie pomyślała, żeby zagłębiać się w znaczenia imion.

Zdecydowanie moją ulubioną bohaterką całej historii była początkowa Emilia, późniejsza Catalina i końcowa Emilia:D hihi:)) Początkowa chęć zemsty i późniejsze cierpienia... genialnie to opisywałaś. Czułam się tak jakbym była gdzieś tam obok nich i przysłuchiwała się wszystkiemu z bliska.

Anetko Angeles była przecudna i najlepszej jakości lepiej być nie mogło. Jestem pewna że dłuugo będę pamiętać tę historię jeśli nie zawsze bo to opowiadania ogromnie mnie urzekło. Aż smutno się robi gdy pomyślę, że nowy odcinek już się nie ukaże(. No ale kiedyś musiało to się skończyć.
Hihi:) Nie mogę się doczekać aż na półkach w księgarni ujrzę Angelses i inne Twoje opka:D Bo kiedyś na pewno to się stanie. Jesteś moją ulubioną pisarką Pogratulować to na prawdę za mało ale gratuluję na stojąco i biję brawa:)) <brawo>
I zgadzam się z Asią - ANGELES TO ARCYDZIEŁO)
A i Anetko moja wielka prośba jak zwykle na zakończenie Twojej telki:) Jeśli Ci to ne sprawi kłopotu to mogłabyś wysłać mi Angeles na emaila? Byłabym ci dozgonnie wdzięczna:)


Ostatnio zmieniony przez NeSska* dnia 11:54:44 26-01-08, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolllina
Generał


Dołączył: 28 Gru 2006
Posty: 7848
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 12:13:30 26-01-08    Temat postu:

Więc tak. ja wciąż nie mogę uwierzyć, że to już koniec. Przyzwyczaiłam się już do tego, że codziennie mogłam czytać odcinki Angeles, że wczuwałam się w sytuacje, że każdy odcinek był wspaniały i pełen emocji. Nie ukrywam, że jesteś, moim zdaniem i nie tylko moim, jedną z najlepiej piszących osób na forum. Angeles była opowieścią niezwykłą i wspaniałą. Stworzyłaś bohaterów, którzy napewno na długo pozostaną w pamięci wszystkich, bo w mojej pamięci zostaną napewno i będę wracać do lekturki Angeles tylko tym razem nie będę czytać na monitorze komputera tylko napewno za jakiś czas kolejna ksiązka zasili szeregi moich skromnych zbiorów. Jak tylko Angeles ukaże się w księgarniach to pierwsza będę lecieć, żeby ją kupić I tego życzę Ci z całego serca no i jeszcze więcej dzieł na miarę Angeles:)
Hmmm co mnie tak najbardziej urzekło w Angeles? Hmmm... To jest trudne pytanie. Na początku ta cała tajemniczość, plan zemsty Cataliny na swojej córce. Z początku mogło to się wydawać podłe, ale w miarę jak poznawaliśmy zakamarki tej historii, bardziej poznawaliśmy postacie to nawert dało się usprawiedliwić jej postępowanie. Potem ta walka o miłość córki. angeles została skrzywdzona przez matkę, ale z czasem jej wybaczała, tylko, że nie chciała się do tego przyznać.
Postacie- wszystkie postacie były niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju. Moje ulubienice to były Caty i Angeles, na przemian, bo raz Caty była okropna, raz Angeles. Wydaje mi sie, że nie można ich traktować oddzielnie, bo jedna bez drugiej, to to nie byłoby już to samo. To postawa Caty kształtowała postawę Angeles, i na odwrót. Ta cała nienawiść, która je podzieliła, ale potrafiły się dogadać, jak chodziło o zdrowie Angela Emilio.
Kolejną najfajniejszą postacią był Fuego. oj wszyscy głowili się kim on jest i wogóle jak działa, na zasadzie jakiego schematu. Na początku wszystko wskazywało na Manuela, ale jak dla mnie to było zbyt oczywiste. Nigdy nie domyśliłabym się, że to Erick, no może strzelając to wybór padł by na niego, ale poczlaki bardziej wskazywały na Manuela niż na niego, choć w pierwszej ankiecie, jak zaczęłam czytać to był tam taki fragment, że zagłosowałam na niego, ale bez żadnych argumentów które świadczyłyby o jego winie. Wogóle cała ta aura tajmeniczości zbudowana wokół postaci Fuego była napisana perfekcyjnie, normalnie lepiej tego nie mogłaś rozegrać, choć w twoim przypadku to kto wie co nam zaserwujesz w Piosence, bo tam też ma być killerek:) heh Angeles to jedyna tela, którą naprawdę próbowałam rozgryźć. Chciałam odkryć kim jest killerek i myślałam i myślałam i myślałam, ale żadno z moich przemyśleń nie było trafne... No cóż nie udało mi się rozgryźć Fuego, ale chyba nikomu dokońca się tego nie udało Był nawet czas kiedy go lubiłam, szczególnie jak zabijał Bruno i Vincente:) To było arcymistrzostwo, sprawił, że te debile dostały to na co zasłużyły i umierali w wielkich męczarniach, a o to chodziło, by zapłacili za swoje grzechy :]
No i cała reszta postaci Nie będę wymieniac wszystkich po kolei, bo tych najważniejszych już wymieniłam, ale tak po krótce wspomnę tylko, że wszyscy byli wspaniali, po prostu rodzina Vergara była the best. Księżniczki i ich rycerze, teraz po ostatnim odcinku jest więcej księżniczek i rycerzy, ale to dobrze a co do ostatniego odcinka to było to mistrzostwo świata. Po prostu odcinek The Best!!!!! Tylko jedyne co mi w nim nie pasuje to to, że był ostatni i, że na końcu znalazł się napis FIN. heh teraz dopiero jak to napisałam to uświadomiłam sobie, że to już koniec Będę płakać Angeles była i jest wspaniałą opowieścią, ale ja już się do tego przyzwyczaiłam, bo w końcu ty ją napisałaś Cielo y Sol, Una Historia escripta despues de la muerte, Maria Victoria, El milagro de mi vida, La Victoria de amar ( jeszcze czytam:)), La Marimacha ( dopeiro się zaczęło, ale ja wiem, że będzie super:))- Każda z tych opowieści była wspaniała i jedyna w swoim rodzaju, każda zapisała sie mi w pamiec. To samo będzie z Angeles, z tym wyjątkiem, że jak dla mnie jest to jak narazie najlepsza opowieść z tych wszystkich wypisanych. Angeles trzyma bardzo bardzo wysoki poziom i jak narazie to wątpię, by jakiś inny tytuł zbił ją z pozycji najlepszego opowiadanka. Nie wiem jak będzie z Piosenką i La Marimachą, ale pożyjemy zobaczymy:)
Na koniec chciałam pogratulować ci stworzenia tak wspaniałego dzieła i prosić o wysłanie Angeles na e-mail, żebym kiedyś mogła jeszcze raz prześledzić losy bohaterów oczywiście to już nie będzie to samo, i nie będzie takiej frajdy jak gdy się czytało za pierwszym razem, bo ja już będę wiedzieć co sie wydarzy i kto jest Fuego, ale kiedyś chciałabym wrócić do lekturki wspaniałej opowieści:)
Gratuluję i życzę kolejnych, na miarę Angeles, wspaniałych opowieści:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paulineczka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Sie 2006
Posty: 11440
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Columbia :D

PostWysłany: 12:37:55 26-01-08    Temat postu:

No więc... Smutno mi się zrobiło, kiedy zobaczyłam napis FIN. Myślałam, że Angeles będzie miało jeszcze około 5 odcinków. Musisz wiedzieć, że cię podziwiam. Stworzyłaś rewelacyjną, perfekcyjną, genialną, świetną, cudowną, wspaniałą, przepiękną, po prostu boską telenowelę. To było () prawdziwe arcydzieło. Każdy odcinek był ciekawy. Uwielbiałam, uwielbiam i zawsze będę uwielbiać twoją opowieść. Ta historia miała w sobie wszystko, co powinna zawierać prawdziwa telenowela:
*wątek miłosny- było mnóstwo pięknych, romantycznych scen z Angeles i Alexem. Ich miłość była piękna. Łączyło ich naprawdę silne uczucie. Podobały mi się także momenty z Palomą i Victorem. Pamiętam, gdy się poznali na torze. I Paloma nie pozwalała mu nazywać się Palomitą To było urocze Fajne były także sceny z Adamem i Jennifer. Warto też wspomnieć o prawdziwej miłości Ericka i Iluminady. Zakochał się w niewidomej kobiecie i byli ze sobą naprawdę szczęśliwi, szkoda tylko, że to się tak skończyło. Ale cóż...
*Tajemnice- było tutaj tego naprawdę mnóstwo. Jedną z nich była historia Cataliny Vergara, a raczej Emilii Salinas. Ale największą tajemnicą, nad którą zawsze się zastanawiałam była twarz mordercy- Fuego. Często myślałam, kto może być tajemniczym zabójcą. Miałam różne typy: początkowo Eric, potem Manuel aż w końcu Miguel. Okazało się jednak, że killerem był Erick. Świetnie to wymyśliłaś z tym mordercą. Gratuluję ci. I jeszcze na dodatek dziwne e-maile od Prixilly i Giovanny, które również bardzo mnie zastanawiały. Zaskoczyłaś mnie tym, że okazało się, iż Erick cierpiał na rozdwojenie jaźni i sam pisał do siebie wiadomości, podpisując się imieniem: Prixilla lub Giovanna. Ja nigdy bym czegoś takiego nie wymyśliła. Miałaś super pomysły
*Intrygi- nie zabrakło ich ze strony podłego Vincente i chorego psychicznie Bruno. Pamiętam ten moment, kiedy killerek pozbył się Bruna. To było trochę 'obrzydliwe', ale perfekcyjnie opisane i podziwiam cię za to Zresztą należało się tym dwóm wstrętnym draniom! ;]
*Wzruszające chwile- było ich bardzo dużo. Kilka razy łzy spływały mi po policzku, gdy czytałam twoje cudowne, piękne odcinki. Między innymi rozmowy między Caty i Angeles. Kiedy Caty próbowała popełnmić samobójstwo rodzina zrozumiała, że popełniła błąd, oskarżając ją o wszystko. I to było tak pięknie opisane, że się wzruszyłam ( CUDO
*Zabawne momenty- było ich kilka, co bardzo mi się podobało. Pamiętam jak Jen rozmawiała z kimś tam na temat 'propblemów' Adama. Heheh, to było super. Albo sceny z Palomą i Victorem.
Jednym słowem ANGELES to boska telenowela!!!! Aneto, należą ci się słowa uznania i wielkie brawa za taki wielki talent i taką przecudną telenowelę. Nigdy nie przestanę cię podziwiać. Jesteś moją ulubioną pisarką. Wszystkie twoje telcie były rewelacyjne, ale Angeles chyba stoi u mnie na pierwszym miejscu. Piszesz wspaniale. Chciałabym kiedyś pisać tak jak ty, chociaż wiem, że nie jest to zbyt możliwe. Będę jednak starać się pisać chociaż w połowie tak pięknie jak ty Będę do tego dążyć, to mój cel. Ale nie wiem czy mi się uda. Hehe Dziękuję ci Cris za to wspaniałe arcydzieło. Ta historia była czymś niezwykłym. Dziękuję i pozdrawiam cieplutko najlepszą pisarkę pod słońcem. :* :* :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
scarlett
Motywator
Motywator


Dołączył: 17 Lip 2007
Posty: 275
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 13:06:17 26-01-08    Temat postu:

I przyszedł czas na mnie:)
przeczytałam juz wczoraj, ale nie miałam czasu skomentować, robię więc to dzisaj.

Telenowela była wspaniała, pełna tajemnic, złych czynów, morderstw, a z drugiej strony miłości i aniołów)

Jak dobrze pamiętasz Anetko, najpierw zdecydowanie wolałam 'LVDA' i stale Ci o tym przypominałam.
przyznam również, ze w pewnym momencie straciłam watek w ANGELES. wyjechałam na wkacje, nie było mnie jakiś czas, a później nie miałam kiedy nadrobic zaległości. jednak wreszcie znalazłam któregoś dnia czas na to i dzięki Bogu, od tego momentu zaczęła się moja miłość do ANGELES.

Niewątpliwie moją ulubioną bohaterką była Catalina. pełna tajemnic, cierpienia ale i miłości dla swoich bliskich, a szczególnie dla swojej ukochanej córeczki.

Na serio bedzie mi bardzo brakowało tej telenowelii. nie wiem jak to będzie, gdy nie będe mogła czytać następnego odcinka ANGELES. ale jeszcze do niej wrócę^^

na koniec chciałabym powiedzieć, ze ktoregos dnia przeczytałam mojej mamie kilka odcinków, bo pytała co tak zaciekle czytam:)
i równiez ona przyznała że masz świetny styl i bardzo dobrze piszesz:))

pozdrawiam i życzę i Tobie i nam wszystkim, aby kiedyś ukazała się książka:D ;*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:58:35 26-01-08    Temat postu:

Dziękuję Ci!
Tymi słowami najlepiej zacznę list, w którym wyrażę wdzięczność za to, że mogłam razem z bohaterami „Angeles” przeżywać wzloty i upadki, miłość, zazdrość i nienawiść.
Dziękuję Ci za drżenie rąk, o które przyprawiał mnie morderca, wspaniale opisywałaś wszystkie jego chore działania, tak realistycznie, tak doskonale. Dziękuję za łzy, który kilka razy pojawiły się w moich oczach, kiedy czytałam twoje dzieło. Pokazałaś mi, że nie jestem bez serca. Utożsamiałam się z bohaterami, zastanawiałam się, jakbym sama się zachowała w podobnej sytuacji…
”Angeles” to zdecydowanie jedno z najlepszych opowiadań, jakie zdarzyło mi się kiedykolwiek przeczytać. Piszesz jak profesjonalistka. Uczucia bohaterów, opisy sytuacji i przyrody, dialogi… wszystko było genialne w każdym tego słowa znaczeniu. A najlepsze jest to, iż mimo zagmatwanej sytuacji, która wydawała się bez wyjścia, wszystko skończyło się dobrze.
Niektóry bohaterów bardzo polubiłam.
Ciepła Angeles, z początku naiwna, w końcu przeszła przemianę, stała się wspaniałą matką… trzymałam kciuki za jej miłość do Alexa, współczułam, kiedy cierpiała przez kogokolwiek. Paloma była moją drugą ulubienicą. Ona również zmieniła się na przestrzeni tylu cudownych odcinków. Z szalonej „El Loco” w stonowaną żonę, która jednak miała kilka załamań.
Przez tyle czasu śledziłam też losy Cataliny… To ona wzbudzała we mnie największe emocje, w większości były one skrajne. Ostatecznie powróciła do nas jednak Emilia, a żądna zemsty, okrutna femme fatalne poszła w zapomnienie. Jej przemiana duchowa była bardzo zaskakująca, a sama postać, niemal do końca owiana tajemnicą. Przez długi czas uważałam, że to właśnie ona jest morderczynią.
Teraz, kiedy wiem, że to już koniec, znowu zbiera mi się na wzruszenie. Jeszcze raz dziękuję, bo dzięki Tobie przeżyłam coś wspaniałego: podróż do tajemniczego świata, z którego żal mi jest odchodzić. Mam więc nadzieję, że kiedy pewnego dnia ujrzę na półce księgarni ciekawą okładkę i wezmę ją do ręki, przeczytam na niej tytuł „Angeles”. Życzę Ci z całego serca wydania opowiadania. Mam nadzieję, że ucieszy ono jeszcze wielu wybrednych czytelników, tak jak ucieszyło mnie.

Z poważaniem
monioula
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Jen
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 10 Mar 2007
Posty: 3147
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 21:37:28 26-01-08    Temat postu:

No fajnie komentuję jako ostatnia ja to już mam pecha <lol>

Anetko,
Ja nie wierzę, ze Angeles już się skończyła . Spodziewałam się, że to wkrótce nastąpi, ale nie domyślałam się, ze aż tak szybko. Za szybko.
Czytanie tej telki sprawiało mi wielką frajdę a w szczególności poszukiwania killerka. Te wszystki analizy i tropy, które i tak zaprowadziłe mnie donikąd, ale co tam tropnienei Fuego było dla mnie niezłą rozrywką i zapewnie niektórymi teoriami przywoływałam na Twoje usta uśmiech (sama też się z nich śmiałam ) ale jeszcze żadna telka nie zmusiła mnie do takuego głuwkowania jak właśnie Angeles.
Już od samego początku pokochałam Twoje opko. Moją sympatię zaskarbiła sobioe Caty. Wyrazista postać z bolesną przeszłością. Jest dowodem na to, że o zycie nalezy walczyć. co prawda zemsta podtrzymywała ją przy życiu, ale przeciez gdyby nie chcęć zemsty pewnie tak szybko nie pozbierałaby się po wypadku. W sumie to tez dzięki zemście poznała swoją córkę. Pokochała Angeles jak własne dziecko choćbyła przekonana, ze jest ona uzurpatorką. Gdy okazało się, że Vincente ją okłamał i nie zabił córki było mi żal Caty. Musiała walczyć o córkę. ale sięnie poddawała. Parła do przodu. Kochała swoja dziewczynkę i udowadniała to jak tylk potrafiła. Bolało ją, gdy Angeles ją odrzucała. Każda matka cierpi, gdy jej dziecko nią pogardza i nie chce jej znać. Ale Angeles była, jest podobna do Caty. Dwie silne osobowości. Przeciez w końcu musiał nadejśc dzień w którym dziewczyna przełamała by swoją niechęć do kobiety która tak ją skrzywdziła. Zrobiął to gł z myślą o synku, ale zamieszkała z matką. Powoli się do siebie zbliżały. To było nieuchronne. Przeciez Caty nie dało się nie lubić i wkrótce kobieta zdobyła serce córki. gdy Angeles po raz pierwszy nazwała ją mamą az się wzruszyłam. Tak pięknie to opisałaś
Erica podejrzewałam początkowo by potem całkowicie wyeliminowac go z listy pdejrzanych wielkie tu do Ciebie gratulacje bo udało Ci się mnie zmylić. I te moje teorie co do Gio heh Ja tam myślałam kim mogą być gio i Prixi a tu wcale daleko nie trzeba było szukać bo byl nimi sam Eric. O takim rozwiązaniu bym nie pomyślała
Jeszcze raz gratuluję Ci tak wspaniałego dzieła i trzymam kciuki byś jak najszybciej wydała "Historię...", "Angeles" a najlepej wszystko co do tej pory napisałaś i w przyszłości napiszesz. Bądź pewna, że jesli któreś z Twoich dzieł ukarze się w księgarniach na pewno je kupię

Pozdrawiam cieplutko :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Renzo
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 10 Kwi 2007
Posty: 24907
Przeczytał: 89 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 0:56:08 02-03-08    Temat postu:

cris napisał:
Kategoria: Dramat/Thriller

W sobote 30.06.2007 rusza Angeles. Historia na którą moi wierni czytelnicy czekają juz od kilku miesiecy. Mam nadzieję, że nie okaże się dla Was przereklamowana.
Historia ta opowiada o losach Emilii Salinas, brzydkiej, zakompleksionej dziewczyny, która odnajduje miłość swojego życia. Czy Vincente pokocha ją szczerze? A moze chodzi tylko o zdobycie pieniędzy rodziny Salinas? Nie, w gre wchodzi coś jeszcze, okrutny plan zemsty.
Kim jest tytulowa Angeles? Dlaczego to właśnie ona stanie sie najwiekszą ofiarą tej historii.
Co kryje sie w głowie a przede wszystkim spojrzeniu pięknej, tajemniczej, a może i bezwzględnej Cataliny Vergara? Czy ona przypadkiem kogos nie przypomina? Tak....ma w sobie coś z tej zakompleksionej, zaniedbanej, naiwnej Emilii, która........nie no tego Wam juz nie zdradzę:-)
Jest jeszcze ktoś. Bezwzględny sadystyczny morderca....To on ukaże Wam sekrety... mojej czarnej duszy….

Entrada: http://www.youtube.com/watch?v=48MJ771Vt7c


Emilia Salinas / Catalina Vergara



Dziedziczka fortuny Salina. Poznajemy ją jako młodą i naiwną Emilię, która z czasem przerodzi się w dumną i bezwzględną panią adwokat – Catalinę Vergara.

Angeles



Młoda i śliczna dziewczyna, córka Vincente Bernal. Sądzi, że jej matką była Emilia Salinas. Kiedy spotyka Alexa Vergara myśli, że odnalazła pełnię szczęścia. Już wkrótce ma się przekonać, jak bardzo się pomyliła.

Alexander i Eric Vergara



Bliźniacy Vergara. Alex - młody i zdolny architekt. Eric - początkujący reżyser filmowy. Na zawsze odmienią życie Angeles.

Patricia Vergara


Piękna żona bogatego i wpływowego prawnika Rafaela Vergara. Skrywa wielką tajemnicę. To ona okaże się największą sojuszniczką i podporą dla cataliny Vergara. Dlaczego?

Rafael Vergara


Mąż Patricii. Dla swojej żony i rodziny, którą stworzyli gotów zrobić wszystko.

Migiel Vergara



Mąż Cataliny. Znany lekarz. Uwielbia swoją żonę i jest dla niej prawdziwą podporą. Ma chwilę zwątpienia, gdy Catalina wciąga go w swój diaboliczny plan.

Vincente Bernal



Mąż Emilii. Poślubi ją dla pieniędzy, z wyrachowania, a może naprawdę ją pokochał…

Yolanda


Najlepsza przyjaciółka Emilii. Czy oby na pewno?

Manuel



Młodszy brat Patricii Vergara, Przekona się jak smakuje zakazany owoc i milość niemożliwa.

Victor Vergara



Syn Patricii i Rafaela. Kocha sport i szybkie samochody. Wieczny kawaler, dopóki nie spotka…swojej Palomity

Paloma


Szalona dziewczyna. Przez znajomych nazywana El Loco. Odmieni życie Victora i Manuela

Adam Vergara



Syn Cataliny i Miguela. Wrażliwy chłopak pod dużym wpływem swojego wuja Victora. Zakocha się w Jennifer.

Jennifer



Przyjaciółka Angeles. Jej matka jest służącą u Salinasów. Dziewczyna pragnie wyjść bogato za mąż i wyrwać się z biedy.

Rodolfo Salinas

[/img]

Ojciec Emilii. Ma więcej dzieci, ale jedyną córką do której się przyznał była Emilia. To co czuje do córki nie jest miłością, a raczej strachem…

Mam nadzieję, że ta historia zostanie przez Was ciepło przyjęta i spotka sie z Waszym uznaniem. Zapraszam i bardzo proszę o szczere komentarze:-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 166, 167, 168
Strona 168 z 168

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin