Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Błędy młodości
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Twoim zdaniem powinien być?
Happy end
85%
 85%  [ 35 ]
Bad end
14%
 14%  [ 6 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Lost Princess
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 4406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 11:56:41 05-06-10    Temat postu:

A macie odcinek... jakoś nie bardzo chce mi się pisać ale obiecałam ze dokończę

Odcinek 23

- Co wy sobie myślicie?! Co?! Wasze zachowanie jest nieodpowiednie. Moja szkoła jest najlepszą szkołą w tym kraju, a przez mas może stracić ten tytuł! Wyobrażacie sobie co by było gdyby przyłapała was jakaś osoba z zewnątrz!? Szkoła na pierwszych stronach gazet i napewno nie byłaby to dobra reklama! 'Uczą się anatomii na własną odpowiedzialność' albo 'Seks w szkole!'...
- Jak od razu seks... - wtrąciła się Angel
- Cicho! Panna Stan, nieprawdaż? - skinęła głową - Tak zaczynasz szkołę? Pierwszego dnia wywołujesz skandal! A do ciebie McCali to ja już sił nie mam - zwrócił się do chłopaka i wyciągnął jego kartę uwag - 'Przyłapany w dwuznacznej sytuacji w damskiej toalecie', 'Nauczycielkę wychowania fizycznego nazwał niezłą dupą', 'Podczas odpowiedzi zaczął całować nauczycielkę'...
- Miała 25 lat! - wtrącił Alan
- Nie pytałem cię o zdanie! 'Podczas sprawdzianu uczeń oglądał niecenzurowane gazety'... Czytać mam dalej? - zapytał wściekły dyrektor
- Zapomniał pan o wspólnym prysznicu z dziewczynami - przypomniał McCali na co dyrektor zrobił się cały czerwony ze złości
- Tam była moja córka! - krzyknął
- Hola, hola - wstała Angel. Jeszcze chwila a jak razem z Alanem wyleciała by ze szkoły - Niech pan się uspokoi, wypije herbatkę albo zapali - zwróciła się do dyrektora i uspokajająco poklepała go po ramieniu - A ty! - wrzasnęła na Alana - Zamknij w końcu morde bo nas wywalą z tej szkoły! Już wystarczająco nasłuchałam się o twoim życiu szkolnym. Tak więc bądź tak miły i zamknij sięęęę! - wydarła się na całe gardło
- Jasne słonko - powiedział nic nie wzruszony Alnan i cmoknął szybko usta Angel - po co się tak wściekać. Było powiedzieć że chcesz całusa a nie wydzierasz się na mnie.
- Aaaaaa! Spadaj ty erotomanie jeden! Panie dyrektorze niech pan coś mu powie bo zaraz go pobije! - powiedziała zdenerwowana dziewczyna i odwróciła się w strone mężczyzny. Akurat siedział wygodnie na fotelu i popijał whisky.
- Droga wolna, ja już sił nie mam do niego - powiedział i wypił alkohol do końca. Zdenerwowana Angle walnęła pięścią w biurko dyrektora i zabrała bu butelkę alkoholu przykładając sobie do ust i robiąc wielkiego łyka.
- Nie złość się kwiatuszku - zaśmiał się Alan. Widok złej Angle pijącej whisky dyrektora był bezcenny. Podszedł do dziewczyny i obją ją ramieniem - Wiem, wiem mnie też ten sztywniak denerwuje - szepnął jej do ucha i lekko je przygryzł. Jej reakcja była natychmiastowa!
- Ty idioto! - podniosła się z biurka na którym siedziała i i wymierzyła palcem w Alana - co ty sobie wyobrażasz?! Że niby mozesz mnie całować, obmacywać i podgryzać kiedy chcesz?! Jesteś najgorszym bezmózgowcem jakiego spotkałam! Mam cię już dosyć! - krzyknęła jednak Alan jakby nie słyszał jej słów wpił się beszczelnie w jej usteczka. Odepchnęła go od siebie i wymierzyła w policzek.
- A róbcie sobie co chcecia! gów*o mnie to dobchodzi! I ta szkoła też! Możecie się bzykać albo pozabijać! Wychodze, zwalniam się i nie wróce! Wyjeżdżam daleko, jak najdalej od was... Przecież trzeba być wariatem żeby z wami wytrzymać! - krzyknął i wyszedł z gabinetu. Jadnak po chwili wrócił i zabrał ze sobą butelkę whisky - NIEDOZOBACZENIA! - krzyknął i zamknął z hukiem drzwi
- Wariat - mruknęła Angel jednak po chwili zrwóciła się do Alana - Nigdy więcej! - zagroziła palcem i kierowała się do opuszczenia gabinetu, jednak McCali złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie.
- Kwiatuszku, dlaczego się tak denerwujesz? - zapytał Alan uśmiechająs się słodko w strone dziewczyny
- Bo mnie denerwujesz! - odpowiedziała pewna siebie - A teraz mnie puść - poprosiła gdyż jego dotyk sprawiał iż czuła się nieswojo - Alan, proszę...
- Zgoda, chodźmy na lekcje - powiedział i pociągnął ją za ręke. Weszli do klasy już pod koniec lekcji. Na dodatek Alan ciągle trzymał ręke dziewczyny, szarpnął ją lekko i poprowadził do swojej ławki. Jednak ich wejście nie uszło uwadze nauczycielki, która miała opinie 'wrednej ropuchy. Wredna - to od tego iż była strasznie wymagająca, nie toleruje wulgaryzmu, spóźniania się oraz obściskiwania. Zaś ropucha to określenia zapewno wzięło się z tąd iż owa pani była już po 70.
- Alan McCali! - krzyknęła tak że cała klasa aż podskoczyła ze zwoich krzesełek. - Czy raczyłbyś mi wytłumaczyć dlaczego przychodzisz pod koniec lekcji?! I dlaczego obściskujesz się z tas panienką?! - wskazała ręką na Angel
- Co?! Niech sobie pani posłucha i wbije do głowy raz na zawsze. Ja się z niem nie obściskuje i nie będe obściskiwała! To kretyn! A jak jeszcze raz mnie dotknie to osobiście pozbawie go męskości że będzie mógł sobie zrobić z niej bryloczek!
- Do dyrektora! - krzyknęła zdenerwowana nauczycielka
- Przedchwilą byliśmy - powiedział Alan
- Wynocha z mojej lekcji!!! - wydarła się na 'pare' i wskazała na drzwi
- Jaka jędza - szepnęła Angel do kompana jednak na ich nieszczęscie pani profesor ich usłyszała
- Osobiście dopilnuje żeby was wyalilili z tej szkoły! Jak ucze w tej szkole 40 lat...
- Chyba 400 - wtrąciła Angel na co klasa wybuchła śmiechem
- Cisza! Nigdy nie spotkałam tykich rozwydrzonych bachorów jak wy! Możenie się pożegnać że zdacie u mnie historie! Nastawiam wam tyle jedynek co rubryk w dzienniku!
- Chyba będziemy musieli zmienić szkole - szepnął Alan - Ale jak już ją zmieniamy to chętnie bym jej dopiekł, co ty na to?
- Jasne, powiec aby co mam zrobić - powiedziała uśmiechnięta Angle. Chęć żeby dopiec pani profesor była tak wielka że Angel nie cofnie się przed niczym.
- Pocałuj mnie - powiedział i nie czekając na jej reakcje przyciągnął ją do siebie i pocałował. Zarzuciła mu ręce na szyje i oparła się o ławkę przyciągając go do siebie. Oczy całej klasy były sierowane to na nich to na pnią profesor która cała czerwona krzyczała im nad głowami żeby przestali. Angel w odpowiedzi chwyciła Alana za ręke i położyła ją za swoim biodrze zaś swoimi zaczęła rozsuwać suwak jego bluzy.
- Chyba już starczy - szepnęła kiedy oderwał się od jego ust - Tylko na nią spójź - Angel zaśmiała się głośno, a zaraz później dołączył do niej Alan
- Miłego dnia - powiedział na dowidzenia McCali po czym razem z dziewczyną wyszedł z klasy.

- Mamo! Tato! - krzyknęła Angel wchodząc do domu. Zostawiła torbę na wieszaku i poszła poszukać rodziców. Zajrzała do kuchni i zastała ich zawzięcie o czymś dyskutujących. Nalała sobie soku pomarańcoczewgo usiadła przy stole. - Musimy poszukać nowej szkoły - poinformowała rodziców.
- Jak to?! Przecież to pierwszy dzień! Znowu pokłuciłaś się z Alanem? - zapytała Megan
- Nie jego też wywalili - powiedziała uśmiechnięta przypominjąc sobie wszystko co się wydarzyło - No co się tak patrzycie? To wszystko przez tą żmije Klarę Gold! Bo ona miała zdjęcia na którym byłam ja i Alan i rozesłała wszystkim, i wszyscy myśleli ze jesteśmy parą. I napadły mnie dziewcyny z fanclubu Alana i on przyszed i mnie pocałował i dyrektor nas sobaczył. I później w gabiniecie znów mnie pocałował to się wkurzyłam i zabrałam dyrektorobwi whisky i się wkurzył i sam się zwolnił. A później baba od historii powiedziała że się obściskujemy to trochę jej nagadałam, a ona nie lubi jak ktoś się sprzeciwia i obmacuje więc jeszcze na koniec zaczęłam się całować z Alanem żeby ją doprowadzić do szału. i jeszcze nam powiedziała że nie may co do szkoły przychodzić bo nastawia nam tyle jedynek co rubryk w dzienniku. - powiedziała jednym tchem Angel pozostawiając rodziców w osłupieniu - No to tyle, narka! - powiedziała uśmiechnięta i wyszła z kuchni kierując się prosto do swojego pokoju.
Zamknęła drzwi i rzuciła się na łóżko.
- Cześć Alan - powiedziała sie i odkreciała do niego tyłem przytulając misia, jednak po chwili dotarło do niej to co powiedziała - Alan?! Co ty do cholery tu robisz?!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Blondi.
Cool
Cool


Dołączył: 07 Maj 2009
Posty: 534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:21:02 05-06-10    Temat postu:

hahaha kocham ich xDD
są świetni!!!
nie ma to jak pierwszego dnia w szkole doprowadzić do szału dyrektora tak że sam się zwolni,
wyprowadzić z równowagi nauczycielkę i zostać wywalonym- wspaniale
New!!! ;*.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Inés
Generał


Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 8638
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:44:25 05-06-10    Temat postu:

I to się nazywa oryginalność Jak słodko wkurzyli dyrektora i nauczycielkę
Nie ma co są idealną parą
Kochana czekam na new :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lost Princess
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 4406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:37:39 06-06-10    Temat postu:

:O czytacie?!
Szok normalnie

Z tym nowym nie tak szybko najpierw muszą oceny wystawić zebym była pewna że czerwonyt pasek będzie
Po 10czerwca możecie się spodziewać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Inés
Generał


Dołączył: 13 Maj 2010
Posty: 8638
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:06:08 06-06-10    Temat postu:

Ok to ja czekam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lost Princess
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 4406
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:51:15 10-08-10    Temat postu:

Przyznać muszę że zapomniałam całkowicie o tym, a tele już skończyłam ; O Macie ; * Jeżeli ktoś to jeszcze czyta ; O

Odcinek 24

- Alan?! Co ty do cholery tu robisz?! - krzyknęła Angel i podniosła się do pozycji siedzącej. Wiadomo co może mu wpaść do głowy jak by leżała. Teraz sprytnie przeskakując niczym mała małpka na drugą strone łóżka, mogła w razie potrzeby szybciej uciec. Alan widząc reakcję dziewczyny, przysunął się do niej, jednak nie przeidział tego iżłóżko ma swój koniec, a odsuwająca Angel w koncu spadnie.
- Nic ci nie jest? - sapytał wysuwając głowe znad łóżka i patrząc jak Angel leży na podłodze i masuje sobie tyłek.
- Alan idioto! Lepiej uciekaj bo jak cię dopadne to zobaczysz na co mnie stać! - krzyknęła i pordewała się z podłogi wprost na chłopaka. Niestety Alan zbyt wszystkiego refleksu nie ma i zanim podniósł się do ucieczki został brutalnie zepchnięty z łóżka. Jadnak Angel nie pozostała tylko na tym. Dorwała poduszkę i zaczęła okładać nią chłopaka. Na koniec swojej zemsty usiadła na jego placach zwycięsko, dając mu do zrozumienia iż przegrał to starcie.
- I co teraz? - zapytała pewna siebie dziewczyna
- Hmmm... wybacz Kwiatuszku, ale jestem znacznie silniejszy od ciebie - powiedział i po raz kolejny zwalił Angel na podłogę - I zo teraz? - powtórzył jej pytanie tylko z tą różnicą iż teraz on ją przygniatał.
- Puścisz mnie i zapomnimy o całym zdarzeniu? - zapytała z nadzieją dziewczyna jednak Alan pokręcił przecząco głową.
- Ostatecznie... ostatecznie za buziaka moge się zgodzić - powiedział uśmiechnięty i podniósł się oraz pomógł wstać Angel. Przysunął się do niej i obioł w pasie jedną ręką, zaś drugą dotknął jej policzka - Śliczna jesteś - szepnął jej do ucha
- Alan ja...
- Ciiii - przerwał jej i przyłożył swoje usta do jej ust po czym delikatnie ją pocałował. Oddała pocałunek. Zgodziła się by wtargnął językiem do jej ust i gładził delikatnie podniebienie. Zdecydowanie jest mistrzem w całowaniu, to musiała przyznać. Jednak wcale się przed tym nie broniła. Sama zażuciła mu ręce na szyję i przysunęła sie jeszcze bliżej niego. Po chwili oderwali się od siebie, jednak dalej stali w objęciach i patrzyli sobie w oczy
- Alan...
- Ciii... zaczekaj najpierw ja chce coś powiedzieć. Angel jesteś niesamowitą i niepowtarzalną dziewczyną. Jesteś wyjątkowa... chyba, nie, napewno... Angel, ja... ja... ja Cię k...
- Angel! - oboje usłyszeli głos pani Stan z dołu - Zejdź szybko na dół!
Dziewczyna nic nie powiedziała, wyrwała się szybko z uścisku w którym trawała i wybiegła z pokoju. Bała się. Cholernie bała się tego co Alan chciał jej powiedzieć. Nie była na to gotowa, nie chciała słyszeć tego co zapewne... co na mówie, napewno chciał wyznać jej miłość! Nie chciała słyszeć tych słów... wciąż się bała, ze znów go straci, tyle że już nie odzyska spowrotem.

-Tak mamo? - zapytała będąc już na dole - Co chciałaś?
- Wyprowadzamy się. Zamieszkamy w Angli - powiadomiła córkę - czyż to nie cudownie? - zawołała podekscytowana - zawsze chciałaś tam mieszkać. I jest jeszcze jeden plus. Alan McCali nie będzie już twoim sąsiadem! Wspaniale, prawda? - zapytała i spojrzała na zmartwioną twarz córki - Coś nie tak?
- Nie, nie... wszystko w porządku - wysiliła się na uśmiech w stronę matki - pujdę się pakować do pokoju
-Tak oczywiście. Spakuj proszę tylko najważniejesze rzeczy, większość zostawimy tutaj - powiedziała Megan - Aaa i jeszcze jedno, wyjeżdżamy za tydzień. Kocham cię skarbie - uśmiechnęła się promieniście do dziewczyny i opuściła mieszkanie.
Po wyjściu matki odrazu tak jak mówiła udała się do swojego pokoju gdzie czeka na nią Alan. Właśnie Alan! I co ma mu teraz powiedzieć? Że się wyprowadza? że znów stracą siebie nawzajem? Akurat teraz kiedy wszystko zaczęło się układać?
Weszła do pokoju i rozejrzała się wogół, wziąż tam był. Siedział na łóżku ze spuszczoną głową. Jednak wyczuł szybko obecność innej osoby i podniósł głowe.
- Coś się stało - szybko dostrzegł jej smutną minę. Chciał podejść do niej, przytulić, jednak odsunęła się szybko - Coś zrobiłem nie tak?
- Nie... ja, to moja wina... ja... ja wyjeżdżam, przeprowadzamy się do Anglii - powiedziała powoli i nie spoglądając na niego podeszła do okna. Nie chciała patrzeć na niego, na to jak zepewne zraniła go. Wolała patrzeć pusto w przestrzeń rozciągającą się za oknem
- Słucham? - zapytał dalej oszołomiony tą wiadomością Alan
- Wyprowadzamy się... za tydzień - powiedziała spokojnym głosem, chociaż niełatwo było jej teraz zachować spokuj
- Nie pozwalam ci! - uniusł swój głos i podszedł do niej jednak nie odwróciła się. Widząc brak jakiejkolwiek reakcji z jej strony postanowił być tak samo obojętny - Ztesztą, nie interesuje mnie to. Nie zależy mi - powiedział na koniec i opóścił pokuj dziewczyny w której bym zakochany... Teraz w niesamowicie szybkim czasie miejsce miłości zastąpił smutek i żal... Żal do Angel że wyjeżdża, oraz do samego siebie że nie potrafi jej powstrzymać.
Miłość i nienawieść to silne uczucia których nie zdołasz powstrzymać i nigdy nie zgadniesz kiedy się zmienią.



Tydzień później:

- Kwiatuszku, on nie przyjdzie - powiedziała zatroskanym głosem Megan i pogłaskała córkę po głowie - Musimy już iść, samolot zaraz odlatuje...
Usadowiła się wygodnie w fotelu i spojrzała przez malutkie okienko - Żegnaj Los Angeles, Alanie McCali ty również.
Dlaczego akurat teraz to musiało się przytrafić. Jeszcze rok temu skakałabym z radości na wieść o tym iż nie zobacze więcej twarzy Alana. Bez żadnych oporó pożegnałabym się ze starym domem i bez wahania wsiadłabym do samolotu. Nie odczuwałabym przygnębienia, żalu, ani pustki...
Jeszcze rok temu nie byłam zakochana po uszy w swoim głupim sąsiedzie.
Teraz jednak myślę że to ja jestem głupia! Pozwoliłam mu by mnie zauroczył, bym zakochała się w nim do szaleństwa. A teraz siedzę tu sama, bez niego...
Raczej nie tak powinno sie to skończyć. Całkiem inaczej wygląda to w filmach i książkach. Bohater taki jak ja, oszukany przez miłość, cierpi. Widzimy to w filmie, bądź poznajemy jego stan poprzez czytanie. Jadnak tam wszystko jest prostrze...
Wystarczy kolejna scena, lub wystarczy przekręcić kilka stron książki by znów ujżeń na nowo zakochanych bohaterów. A później zakończenie. Miłość przezwycięży wszystko lub żyli długo i szczęśliwie. Jednak życie to nie film czy też książka. Choć kierować się możesz zachowaniem postaci, jednak los i tak zapisze ci twój własny, indywidualny scenariusz, a ty nie masz wpływu na jego zakończenie. 'Nie zależy mi' nie tak kończą się miłosne historie, które miało by się zapamiętać.
Jak widać los nie stanoł po mojej stronie i siedze teraz w samolocie lecąc przez Atlantyk, pozostawiłam w Los Angeles swoją miłość.



- Jesteśmy na miejscu - powiedział ojciec Angel i otworzy drzwi do ich nowego mieszkania - I jak ci się podoba? - zapytał spoglądając na córkę
- Jest... fajnie. Pójdę poszukać swojego pokoju... - powedziała i ruszyła po schodach. Dzięki planowi mieszkania który wcześniej dostała, szybko tafiła do wyznaczonego celu.
- No nieźle... mam halucynacje, tak za nim tęsknie że nawet w Anglii go widze - powiedziała przygnębiona i od razu położyła się na łóżko. - Dlaczego to akurat na ciebie trafiło? - zapytała samej siebie i wyciągnęła z tylniej kieszeni jego zdjęcie - Dlaczego tobie dałam się tak omotać? - przesunęła palcem po zdjęciu - Tak bardzo tęsknie - przłożyła zdjęcie do piersi i przekręciła się na bok.
- Cholera jasna, co za wredne halucynacje, możecie sobie pójść? - zapytała
- A chcesz tego? - zapytała zjawa
- Pięknie, jeszcze gada. Oszalałam! Jak nic przez niego trafie do psyhiatryka - zaśmiała się delikatnie i spojrzała na zdjęcie
- Jesteś taka słodka Kwiatuszku. Dlaczego uważasz że jestem halucynacją?
- Ponieważ Alan McCali jest w Los Angeles... zresztą co ja będe z sobą gadać. Moja głupia wyobraźnia płata mi figle... Chciałabym cię teraz dotknąć - wyciągnęła ręke w strone ducha jednak jakie było jej zdziwienie kiedy dotknęła żywej skóry!
- Alan?! - krzyknęła przerażona i zerwała się z łóżka - Aaaa...
- Zaczekaj, ja najpier musze coś wyjaśnić... Przepraszam że wtedy zachowałem się jak idiota, skończony debil... ja po prostu nie chciałem żebyś wyjechała... i kłamałem mówiąc że mi nie zależy. Jest całkowicie odwrotnie, cholernie mi zalezy Angel... na, na tobie. jesteś niepowtarzalna i wyjątkowa. Uwielbiam jak się na mnie złościsz i kiedy robisz te miny które mają sugerować że jesteś zła. Jak mnie wyzywasz od kretynów, chociaż teraz wiem ze miałaś racje. I kiedy pytasz czy jesteś gruba... Angel jesteś idealna! Oczy, uśmiech, włosy, figura... wszystko w tobie jest idealne! Miałem ogromne szczęśćie mieć taką sąsiatkę, jednak dopiero teraz wiem ile dla mnie znaczysz. Więc prosze Cię, wybacz mi i daj mi szansę... Jedną jedyną... Angel? - spojrzał na nią przestraszony, stała po drugiej stronie łóżka jakby zahipnotyzowana, ciągle patrzyła się w jeden punt, w oczy Alana które mówiły jej wszystko...
- Alan!!! - krzyknęła i pokonując łóżko wpadła w ramoina ukochanego
- Kwiatuszku tęskniłem, a ty? - powiedział uśmiechnięty i szczęśliwy chłopak
- KOCHAM CIĘ - szepnęła tuląc się do niego mocniej. Jednak nie spodziewała się takiej reakcji, Alan cały zesztywniał. Myślała nad jakimś 'Ja ciebie też', pocałunku a chociażby uśmiechu, ale nie tego
- Co?! - zapytał wracając do normalnego stanu
- Pff... nic! Jak nie rozumiesz to Wujka Googla zapytaj! - powiedziała obrażona i chciała odejść jednak przyciągnął ją do siebie i pocałował delikatnie
- KOCHAM CIĘ - odpowiedział jej tym samym i ponownie zanużył się w usteczkach które tak bardzo kochał.

FIN.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wiewióra
Motywator
Motywator


Dołączył: 22 Kwi 2010
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:40:52 11-08-10    Temat postu:

czytałam tą teklę ale nie komentowałam bo przygotowywałam się do obrony, a teraz jak zobaczyłam ją w zakończonych to mi się przypomniało

tekla bardzo mi sie podobała i wszystko się dobrze skończyłao
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34
Strona 34 z 34

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin