Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dalsze-pdg-losy-by Lucia
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:59:45 11-03-07    Temat postu: dalsze-pdg-losy-by Lucia

Komedia Romantyczna










Odc.189

Minęło 2lata od ślubu Franka i Sary 3lata od Jimeny i Oscara oraz 2lata od Juana i Normy(Juan David ma 2lata i 6m).Wszyscy mieszkają w jednej hacjendzie szczęśliwi i bardzo zakochani. Juan był na hacjendzie Elizondo razem z Normą i Juanem Davidem rozmawiał właśnie z Martinem.

Widać chłopcze że jesteście bardzo szcześliwi-powiedział Martin

To prawda Norma i Juan David są całym moim życiem-powiedział Juan

Naszczęście minęły złe czasy-powiedział Martin

Dinora nie żyje po Fernandzie nie ma ani śladu i niech tak zostanie-powiedział Juan

W tym całym złym co się wydarzyło stała się jedna dobra rzecz Gabriela zaakceptowała was jako zieńciów swoich córek-powiedział Martin.

Ma pan racje to jedyna dobra rzecz-powiedział Juan

Z hacjendy wyszła Norma za ręke z Juanem Davidem a razem z nimi Gabriela.Juan wziął na ręke syna.

Może wpadniecie wszyscy na kolacje-powiedziała Gabriela

Bardzo chętnie-powiedziała Norma

Juan moge cię prosić na chwile?-spytała Gabriela

Tak-powiedział Juan i dał Juana Davida Normie razem z Gabrielą odeszli na bok.

Norma za 4dni ma urodziny-powiedziała Gabriela

Wiem-powiedział Juan

Może zorganizujemy jej przyjęcie-powiedziała Gabriela

Myślałem nad tym i chciałbym żeby przyjęcie odbyło się tutaj bo przecież tutaj dorastała-powiedział Juan

W takim razie załatawione-powiedziała Gabriela

Załatawione-powiedział Juan pocałował teściową w policzek wziął Juana Davide na ręce wsiadli do samochodu i odjechali Gabriela przytuliła się do ojca.

Są tacy szczęśliwi-powiedziała Gabriela

I zakochani-powiedział Martin i dodał-Oby tak było zawsze





Odc.190

W hacjendzie Reyesów Oscar i Franco rozmawiali o swoich rodzicach.

Brakuje mi ich-powiedział Oscar

Mnie też ale nie możemy w nieskończoność się dołować-powiedział Franco

Nie dołuje się-powiedział Oscar i dodał-Wiem że Juan nadal ma do siebie żal że ich nie uratował.

Nie wspominaj mu o tym Juan próbuje o tym zapomnieć-powiedział Franco

W końcu minęło 9lat-powiedział Oscar

Właśnie 9lat-powiedział Franco

Ze schodów zeszły jak zawsze piękne Sara i Jimena

A to co takie smutne miny-powiedziała Sara

Rozmawialiśmy o przeszłości-powiedział Oscar

Nie ma co wspominać przeszłości trzeba patrzeć w przyszłość-powiedziała Jimena

Skoro mowa o przyszłości za kilka dni Norma kończy 27lat-powiedziała Sara

Wiemy już don Martin do nas dzwonił-powiedział Oscar

Kiedy?-spytała Jimena

Przed chwilą-powiedział Franco

Przyjecie odbędzie się na hacjendzie Elizondo-powiedział Oscar

Wspaniale Norma nie moze się dowiedzieć-powiedziała Sara

Oczywiście kochanie przecież to przyjęcie niespodzianka-powiedział Franco.

Nagle do salonu weszli Juan Norma i mały Juan David który podbiegł do Oscara który wziął go na ręce.

I jak było?-spytała Sara

Było miło pogadałam sobie z mamą jak nigdy-powiedziała Norma

A ja z don Martinem-powiedział Juan

Widać mały że jesteś zmęczony wujek Oscar cię położy-powiedział Oscar i poszedł na góre.

Oscar będzie wspaniałym ojcem-powiedziała Norma

To prawda-powiedziała Jimena




Odc.191

Kiedy wszyscy siedzieli przy stole nie było tylko Oscara który bawił się z Juanem Davidem i nie zamieżał schodzić na posiłek Juan wstał mówiąc że jest zmęczony udał się do sypialni Oscara i Jimeny szukał czegoś po szufladach i znalazł to było zdjęcie jego rodziców patrząc na zdjęcie pomyślał sobie

Gdybym szybciej się poruszał gdybym was uratował bylibyśmy teraz wszyscy razem w szóstke Libia nigdy nie związałaby się ze starym Elizondo-pomyślał Juan i pocałował zdjęcie swoich rodziców nagle do sypialni wszedł Franco

Co tu robisz?-spytał zaskoczony Franco

Juan odwrócił się jakby był przyłapany na kradzieży i powiedział

Szukałem Oscara-powiedział Juan

Przecież bawi się z twoim synem-powiedział Franco który zauważył w ręce Juana zdjęcie podszedł do niego i wziął zobaczył i spojrzał na Juana

A ty nadal sie dołujesz?-spytał Franco

A ty byś się nie dołował w końcu przezemnie rodzice nie żyją-powiedział Juan

Nie prawda to nie była twoja wina tak musiało być-powiedział Franco

Być może ale myśle że to moja wina-powiedział zdenerwowany Juan i dodał-Nie mów nikomu o naszej rozmowie ani o tym że byłem w tym pokoju

Dobrze nic nie powiem-powiedział bezradny Franco

Pójde do siebie-powiedział Juan przechodząc Franco poklepał go po ramieniu i po chwili także wyszedł.Franco skierował swoje kroki do pokoju Juana Davida gdzie był Oscar.

Cześć braciszku chcesz pobawić się z bratankiem?-spytał Oscar

Juan był w twoim pokoju-powiedział Franco

I co?-spytał Oscar

Znalazł zdjęcie rodziców-powiedział Franco

No cóż mogliśmy się tego spodziewać jak zaareagował?-spytał Oscar

Obwiniał się o ich śmierć-powiedział Franco

Musimy z nim porozmawiać-powiedział Oscar





Odc.192
Tymczasem Juan leżał w swojej sypialni bardzo przygnębiony do pokoju weszła radosna Norma która mówiła cały czas o pomyśle Jimeny.

Wiesz ta wariatka Jimena wymyśliła,że powinnam wystąpić w reklamie Indian Sabach-paplała Norma a Juan nie słuchał żony tylko myślał o swoim problemie nagle Norma zauważyła że mąż jest smutny.

Kochanie-powiedziała Norma

Juan odwrócił głowe

Tak kochanie?-spytał Juan

Nie słuchasz mnie-powiedziała Norma

Słucham oczywiście słucham-powiedział Juan

To o czym mówiłam?-spytała Norma Juana z opresji wybawili Oscar i Franco którzy przyszli z nim porozmawiać

Juan musimy porozmawiać-powiedział Oscar

O czym?-spytał Juan

Zostawie was-powiedziała Norma

Nie,Normo zostań-powiedział Franco

Juan możesz nam powiedzieć co cie napadło z tym winienem się?-spytał Oscar

Oscar nie chce o tym rozmawiać-powiedział Juan

A możecie mi wyjaśnić o co chodzi?-spytała Norma

Oczywiście twój mąż wini się za to że nie uratował naszych rodziców z pożaru-powiedział Franco Norma spojrzała na Juana i powiedziała

Kochany to nie twoja wina-powiedziała Norma

Nie moja,to czyja przecież to ja wszystkich ratowałem uratowałem Oscara Franka Libie ale nie rodziców nie ich-powiedział Juan

Tak się zdarza-powiedziała Norma

Oczywiście zdarza się-powiedział Juan

Juan tak musiało być nie uratowałeś rodziców bo rozprzestrzenił się pożar nie uratowałeś Libii przed skoczeniem z mostu bo nie wiedziałeś co chce zrobić przestań się wreszcie winić-powiedział Oscar

Przykro mi ale to moje wyrzuty sumienia i moja sprawa czy się obwiniam czy nie-powiedział Juan




Odc.193

Nadeszły urodziny Normy kobieta nie wiedziała że szykuje się dla niej przyjęcie nie wiedziała po co jadą na hacjende Elizondo.

Nie rozumiem Juan dlaczego jedziemy na hacjende mamy?-spytała Norma

Spokojnie kochanie rzadko odwiedzamy twoją mame i dziadka-powiedział Juan

Byliśmy tam kilka dni temu-powiedziała Norma spoglądając na Juana i dodała-Juan czy uporałeś się ze śmiercią rodziców? Juan spojrzał na Norme i potem na droge.

Przemyślałem to co mi powiedzieliście macie racje nie powinienem o tym myśleć o to przeszłość której nie da się zmienić-powiedział Juan.

Ciesze się że tak mówisz-powiedziała Norma.

Tymczasem na hacjendzie Elizondo byli już wszyscy przyjaciele i cała rodzina.

Juan zaraz przywiezie Norme-powiedział Martin

A Juan David?-spytała Gabriela

Został z Quintiną-powiedział Franco

Podbiegła Dominga

Uwaga dońa Norma i don Juan już są!-krzyknęła

Dobra zgaście światła-powiedziała Gabriela

Przed hacjendą Juan i Norma wysiedli z samochodu

Dziwne w oknach jest ciemno-powiedziała Norma

Świeci się w pokoju don Martina-powiedział Juan

Kiedy weszli na hacjende w salonie Norma zaświeciła światło i nagle wszyscy wyszli z ukrycia

Sto lat sto lat niech żyje żyje nam sto lat sto lat niech żyje żyje nam!!!!!!!!!!-śpiewali wszyscy Norma popłakała się z radości i przytuliła do ukochanego męża


Ostatnio zmieniony przez Erika_Buenfil dnia 9:52:38 22-08-07, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:00:31 11-03-07    Temat postu:

Odc.194

Dzień po przyjęciu Norma jeszcze spała Juan przyniósł żonie śniadanie zapach zrobione śniadania obudził Norma.

Dzień dobry kochanie-powiedział Juan całując Norme

Dzień dobry-odpowiedziała Norma

Świetnie się bawiłaś na swoim przyjęciu-powiedział Juan

Nie zaprzeczam-odpowiedziała z uśmiechem Norma i dodała-To śniadanie jest dla mnie?

Oczywiście-powiedział Juan podając tace i kładąc się obok Normy.

Jestem najszczęśliwsza kobietą pod słońcem-powiedziała Norma

Nie przesadzaj to tylko śniadanie-powiedział Juan

Nie mówie o śniadaniu mówie o tobie i Juanie Davidzie-powiedziała Norma.

O nie to ja jestem bardziej szczęśliwy od ciebie-powiedział Juan.

Ciesze się że wrócił ci dobry nastrój-powiedziała Norma

Nie potrzebnie się tym tak zadręczałem-powiedział Juan i dodał-stało się to co miało się stać nic na to już nie poradze

No i to się nazywa dobre myślenie-powiedziała Norma i pocałowała męża Oscar zapukał do drzwi i wszedł.

Witam szczęśliwą rodzine-powiedział Oscar

Co masz taki dobry humor-powiedział Juan

Zadzwonił do mnie Anibal-powiedział Oscar

Wujek Anibal?-spytał Juan z niedowierzaniem

Tak przyjeżdża jutro-powiedział Oscar

To wspaniale Ruth się ucieszy-powiedziała Norma

Tylko nic jej narazie nie mówmy-powiedział Juan

Anibal przyjeżdża też do Evy-powiedział Oscar

Jak to-spytał Juan

Anibal nie może o niej zapomnieć i chce się jej oświadczyć-powiedział Oscar

No to dobrze robi w końcu 23lata temu powinien to zrobić-powiedział Juan

No tak masz racje ale wtedy nie wiedzieli co jest w życiu najważniejsze-powiedziała Norma





Odc.195

Wszyscy w jadalni szczęśliwi i zadowoleni że są razem jedli śniadanie brakowało im tylko Ruth która wyszła za Antonia i już z nimi nie mieszka.

Brakuje mi mojej córki-powiedziała Eva

Nie martw się Ruth nas odwiedza-powiedział Franco

Wiem ale to nie to samo-powiedziała Eva

Wiemy-powiedziała Jimena

Juan-powiedział Franco

Słucham Franco-powiedział Juan

Mam dla ciebie pewną propozycje-powiedział tajemniczo Franco

Jaką?-spytał Juan

Czy nie zostałbyś dyrektorem generalnym w mojej firmie znasz się na koniach i wogóle potrzebuje takich jak ty-powiedział Franco Juan spojrzał na Norme i potem na Franka miną zdziwioną tzw. miną Juana.

Ty mówisz poważnie czy żartujesz-powiedział Juan

Jak moge żartować-powiedział Franco

Rozmawialiśmy o tym z Frankiem mówił mi o tym że ci to zaproponuje-powiedziała Sara

Ale ja się do tego nie nadaje-powiedział Juan

Gdybyś się nie dawał nie proponowałbym ci tej pracy-powiedział Franco

No właśnie Juan to dla ciebie wielka szansa-powiedział Oscar

Kochanie prosze nie zmarnuj takiej szansy-powiedziała Norma

A czy jest w tym jakiś haczyk?-spytał podejrzliwie Juan

Nie nie ma żadnego-powiedział Franco

Tylko inaczej byś się ubierał miałbyś inny samochód no i to wszystko-powiedziała Sara

Nie wiem zastanowie się-powiedział Juan

Nagle do jadalni wpadła Quintina

Co się stało?-spytał Oscar

Macie gościa-powiedziała Quintina

Kogo?-spytała Norma

Jest na zewnątrz-powiedziała Quintina

Dlaczego go zostawiłaś na zewnątrz?-spytał zdenerwowany Juan

Bo nie chciał wejść-powiedziała Quintina

Wszyscy wstali i wyszli przed hacjende ujrzeli mężczyzne który dobiegał 50-tki to był Anibal Guerero wujek braci Reyes.

Nie wierze własnym oczom wujek Anibal!-krzyknął Juan

Dzwoniłem więc jestem-powiedział Anibal

Ta wizyta spodobała się bardziej Evie która nadal kochała Anibala ale to ukrywała.




Odc.196

Nadszedł wieczór Juan Oscar Franco Norma Jimena i Sara siedzieli z Anibalem w salonie.

Gdzie teraz byłeś?-spytała Jimena

Teraz byłem w Polsce-powiedział Anibal

Polska?nigdy tam nie byłam-powiedziała Jimena i dodała-Gdzie dokładnie byłeś?

Kraków Warszawa Ustka Wrocław Sosnowiec-wyliczał Anibal

Ciekawe-powiedział Oscar

A teraz gdzie wyruszysz?-spytał Franco

Pojade do Paryża-powiedział Anibal i dodał-Ale przedtem chciałem zobaczyć córke

I chciałbyś się ożenić z Evą-powiedział Oscar

Tak ale widzicie sami uciekła odemnie-powiedział smutno Anibal

Nie uciekła,jest przed hacjendą-powiedział Juan

To porozmawiam z nią-powiedział Anibal

To porozmawiaj napewno ci się uda-powiedziała Norma

Anibal wstał i skierował swe kroki przed hacjende gdzie stała Eva.

Tyle lat-zaczął Anibal Eva odwróciła sie do niego

Myślałam że już nie wrócisz-powiedziała Eva

Kiedyś powiedziałem ci że wróce-powiedział Anibal

Tak mijał rok dwa trzy a ty nie wracałeś-powiedziała Eva

Dlaczego oddałaś naszą córke?-spytał Anibal

Nie miałam jej z czego utrzymać-powiedziała Eva

Mogłaś mi powiedzieć o ciąży-powiedział Anibal

Jak?Kiedy się dowiedziałam już ciebie nie było-powiedziała z wyrzutem Eva

Evo...a gdybyśmy teraz dali sobie szanse?-spytał Anibal

Szanse?Teraz?Na co?-spytała Eva

Na to żeby znowu być razem-powiedział Anibal

Minęły 24lata-powiedziała Eva

Wiem ale ja nadal cię kocham-powiedział Anibal

Eva odwróciła się i zasłoniła ręką twarz Anibal zbliżył się do niej i dotknął jej drżących ramion.

Kochanie błagam cię wyjdź za mnie będziemy szczęśliwą rodziną to czego nie zrobiliśmy 24lata temu zrobimy to teraz-powiedziała Eva

Anibal ja...-niedokończyła Eva bo Anibal zasłonił jej usta palcem

Nic nie mów zgódź się wyjdź za mnie i wyjedźmy daleko gdzie nikt nas nie zna-powiedział Anibal Eva nic nie powiedziała ponieważ zjawiła się Ruth

Tato!-krzyknęła Ruth

Moja królewna!-objął córke

Na długo przyjechałeś?-spytała Ruth

Nie wiem-spojrzał na Eve i dodał-Jeśli wszystko pójdzie dobrze nie długo wyjade i mam nadzieje że nie sam Ruth może ty przekonasz mame żeby za mnie wyszła.

Ruth spojrzała z uśmiechem na mame potem na tate i powiedziała

Mamo czy to prawda że tata poprosił cię o ręke?-spytała Ruth

Tak-powiedziała Eva

Zgódź się proszę cię mamo wiem że nadal kochasz tate a skoro tata poprosił cię o ręke także cie kocha błagam cię wyjdź za tate-prosiła Ruth





Odc.197

Tymczasem w hacjendzie Reyesów zadzwonił telefon odebrała Juan.

Halo-odezwał się Juan

Cześć Juan-powiedział ktoś w słuchawce

Kto mówi?-spytał Juan

Jak kto to nie pamiętasz byłej narzeczonej?-spytała kobieta

Juan się chwile zastanowił i przypomniał sobie kto dzwoni

Tamara skąd znasz ten numer?-spytał zaskoczony Juan

Dońa Hortencia mi go dała-powiedziała Tamara i dodała-nie cieszysz się że dzwonie?

Po co wogóle dzwonisz?-spytał Juan

Jak to po co nie widzieliśmy się 6lat-powiedziała Tamara

Zerwałaś ze mną i powiedziałaś że więcej się nie odezwiesz-powiedział Juan

Oj stare dawne czasy wyszłam za mąż i się rozwiodłam nawet mam małą córeczke Ofelie-powiedziała Tamara

Gratuluje ale co mnie do tego?-wypytywał Juan

Oj chciałam sie spotkać moge wpaść a może ty wpadniesz do baru Alcala?-spytała Tamara

Dobrze ja wpadne będę za 1h-powiedział Juan odkładając słuchawke podeszła do niego Norma na rękach z Juanem Davidem

Kto dzwonił kochanie?-spytała Norma

Tamara Sanches-odpowiedział Juan

A kto to taki?-spytała Norma

Moja była narzeczona-powiedział Juan i dodał-Nie wiem dlaczego zadzwoniła poprosiła mnie o spotkanie

To jedź-powiedziała Norma

Napewno?-spytał Juan

Oczywiście kochanie to napewno coś ważnego-powiedziała Norma

Dobrze wróce za 2h-powiedział Juan

Dobrze-odpowiedziała Norma

Juan pocałował Norme i synka wyszedł przed hacjendą przywitał się z Ruth wsiadł do ciężarówki i pojechał Ruth przekonywała Eve do ślubu z Anibalem.

Mamo proszę cię-prosiła Ruth Eva spojrzała raz na Ruth raz na Anibala i powiedziała.

Dobrze wyjde za ciebie Anibalu-powiedziała z uśmiechem na twarzy Eva.





Odc.198

Tymczasem Norma rozmyślała w salonie nad tą Tamarą jaka ona jest co ją kiedyś łączyło z Juanem i czy ją kochał jej rozmyślania przerwało wejście Oscara Jimeny Franka i Sary

Nad czym tak dumasz?-spytała Jimena

A gdzie Juan?-spytał Oscar

Zadzwoniła do niego nie jaka Tamara-powiedziała Norma a Franco i Oscar spojrzeli na siebie zdumieni potem na Norme

Tamara?Jak to?-wypytywał zaskoczony Oscar

Kim jest Tamara?-spytała Sara

To była dziewczyna Juana-powiedział Franco

A możecie mi o niej opowiedzieć?-spytała Norma

Oczywiście-powiedział Franco

Wszyscy usiadli gdy nagle do salonu weszli Ruth Eva i Anibal

Mamy dla was wiadomość-powiedziała Ruth

Jaką?-spytała Sara

Mama i tata pobierają się-powiedziała szczęśliwa Ruth

Wszystkiego najlepsza wspaniała wiadomość-krzyknął Oscar

A co wy tacy nie w sosie i gdzie jest Juan?-spytał Anibal

Minął nas był wściekły-powiedziała Ruth

Zadzwoniła do niego Tamara-powiedziała Norma

Tamara?Kim jest Tamara?-wypytywała Ruth

Po sześciu latach wróciła?Niewiarygodne-powiedział Anibal

Wszyscy usiadli a Oscar Franco i Anibal zaczeli o niej opowiadać

A więc Tamara i Juan byli ze sobą 3lata dla Juana to było coś poważnego ale nie był mocno zakochany w Tamarze dla Tamary to była tylko zwykła znajomość podobał jej się Juan ale nie chciała wychodzić za biedaka-opowiada Oscar

No i pewnego dnia poznała jakiegoś bogacza Daniela Olivaresa jakiegoś bogacza no i zaczęła się z nim spotykać Libia nakryła ich jak się całowali i doniosła o tym Juanowi-opowiada Franco

Pobił tego Daniela?-spytała Norma

Wprost przeciwnie-powiedział Anibal i dodał-Kiedy Tamara zaproponowała mu że zostaną kochankami Juan się wściekł i o mało jej nie pobił

Rany-powiedziała Jimena

Ale naszczęście tego nie zrobił choć Tamarze należało się no a kiedy wyszła za mąż i wyjechała Juan przestał o niej myśleć-opowiada Franco.




Odc.199


Tymczasem w barze Alcala siedziała już Tamara piękna szczupła blondynka o kręconych włosach Juan od razu ją zauważył i z niechęcią podszedł do stolika

Witaj-odezwał się Juan

Przystojny jak zawsze-wstała Tamara i próbowała go pocałować ale on usiadł ona też

Wciąż jesteś na mnie wściekły?-spytała Tamara

Nie,ja już o tobie zapomniałem-powiedział Juan

Właśnie gdybyś zapomniał nie był byś taki wkurzony-powiedziała Tamara i dodała-Co tam u ciebie?

Zadzwoniłaś żeby spytać co u mnie?-spytał Juan

W pewnym rodzaju-powiedziała Tamara

O co ci chodzi-spytał Juan

Chce z tobą porozmawiać i powspominać-powiedziała Tamara

Nie ma co wspominać ja już nic nie pamiętam-powiedział Juan

Oj wbijasz mi nóż w samo serce-rzekła udając urażenie

Mów o co ci chodzi bo się spiesze-powiedział zdenerwowany Juan

Tamara umoczyła swoje piękne i zmysłowe usta w drinku i spytała

Napijesz się czegoś?-spytała Tamara

Nie nie pije-powiedział Juan

A no tak zapomniałam-powiedziała Tamara i dodała-pamiętasz to nasz ulubiony lokal

Raczej nie-odrzekł Juan

Oj przestań się tak zachowywać nie udawaj że nic nie pamiętasz-powiedziała Tamara

Bo nie pamiętam-powiedział Juan i wstał ona złapała go za ręke

Lepiej usiądź chce porozmawiać-powiedziała Tamara

Jestem zbyt zajęty żeby z tobą rozmawiać-powiedziała Tamara

Wydawaniem szmalu?-spytała Tamara

Juan usiadł uśmiechnął się i wyjął swoją ręke z pod jej ręki i powiedział.

Jak ty mnie nie znasz dla mnie nie liczą się pieniądze tak jak dla ciebie-mówiąc to Juan wyszedł z lokalu a za nim po chwili wybiegła Tamara.

Juan!!Zaczekaj!-krzyknęła Tamara

Juan się odwrócił spojrzał na nią z odrazą i odrzekł

Mogłem się spodziewać-powiedział Juan

Spodziewać?Czego?-spytała Tamara

Tego że wrócisz tu kiedy dowiesz się że jestem bogaty i będziesz chciała zawrócić mi w głowie jak ostatnia zdzira-krzyknął Juan

Tamara nie wytrzymała i dała mu w twarz

Nigdy więcej tak do mnie nie mów-powiedziała Tamara

Prawda w oczy kole wiem że to boli-powiedział Juan

Jesteś przystojnym mężczyzną i dlatego ci wybaczam bardzo mi się podobasz-podchodziła do niego Tamara a on się odsuwał

Nie zwiąże się z tobą-powiedział Juan

A kto tu mówi o związku możemy żyć na kocią łape-powiedziała Tamara

Nie z dwóch powodów-powiedział Juan i dodał-pierwszy powód nie cierpie kobiet takich jak ty a po drugie jestem żonaty i mam syna a ja żone bardzo kocham i nie zamieżam jej zdradzać- Juan uśmiechnął się do załamanej Tamary i poszedł w swoją strone. A Tamara z łzami w oczach powiedziała do siebie

O nie Juanie Reyes tym razem cie nie strace będziesz mój przysięgam ci przysięgam ci Juanie Reyes





Odc.200

Wszyscy oprócz Normy która była w sypialni siedzieli w salonie i rozmawiali o ślubie Anibala z Evą Eva i Anibal byli bardzo szczęśliwi.

No to kiedy ślub?-spytała Jimena

Chciałbym jak najszybciej-powiedział Anibal

No to niech wybierze Eva-powiedział Oscar

Sama nie wiem kiedy Ruth jak myślisz-spytała Eva

Może za 2miesiące-powiedziała Ruth

Doskonała data-powiedział Anibal

Więc za dwa miesiące-powiedziała Eva

Do salonu wpadł Juan

Gdzie Norma?-spytał Juan

W sypialni-powiedziała Sara

Oscar powstrzymał Juana od pójścia do Normy

Chłopie co się stało?-spytał Oscar

Wyglądasz jakby walec drogowy miał cie przejechać-powiedziała Sara

Bo tak jest-powiedział Juan

Jimena wstała podeszła do Juana i zauważyła ślad ręki.

Ktoś cie uderzył?-spytała Jimena

Tak uderzyła mnie Tamara Sanches bo ją obraziłem zadowoleni?- powiedział Juan i skierował swe kroki do kuchni.

Nie źle jest rozzłoszczony-powiedziała Ruth

Pogadam z nim-powiedział Oscar

Daj spokój ja to zrobie-powiedziała Ruth i poszła do kuzyna po chwili już była w kuchni.

Juan możemy porozmawiać?-spytała Ruth

Wybacz chyba zepsułem wam miłą rozmowe-powiedział Juan

Nie nic nie zepsułeś tata i mama za dwa miesiące pobierają się-powiedziała Ruth

To cudownie-powiedział Juan

To co możemy porozmawiać?-spytała Ruth






Odc.201

Ruth i Juan siedzieli w kuchni i rozmawiali

Więc możesz mi powiedzieć jak spotkanie z Tamarą-spytała Ruth

Tamara to zwykła dzi**a-powiedział Juan

Ale co zrobiła-spytała Ruth

Zaprosiła mnie do balu Alcala żeby powspominać dawne czasy-powiedział Juan i dodał-później powiedziała że możemy żyć na kocią łape wyobrażasz to sobie

Bezczelna to ona nie wiedziała że masz żone?-spytała Ruth

Jak widać raczej nie wiedziała-powiedział Juan

Ale Juan ty nic do niej nie czujesz?-spytała Ruth

Nie a wogóle Ruth jak możesz wątpić w moją miłość do Normy-krzyknął zbulwersowany Juan

Nie wątpie i uspokój się-powiedziała Ruth

Przepraszam ale jestem bardzo zdenerwowany-powiedział Juan

Rozumiem cię też bym była na twoim miejscu-powiedziała Ruth

Nagle nie zauważywszy Normy Juan i Ruth rozmawiali a Norma jak to nią nie przystało podsłuchiwała.

Kochałeś Tamare?-spytała Ruth

Nie wiesz zdałem sobie sprawe że nie kocham Tamary że to nigdy nie była miłość kiedy poznałem Norme-powiedział uśmiechając się Juan i dodał-Norma jest kobietą w której po raz pierwszy się zakochałem i po raz pierwszy tak mocno wiesz jak kocham Norme

Wiem Norma i Juan David są dla ciebie całym światem-powiedziała Ruth

Tak i nie zamieniłbym ich na żadne skarby świata-powiedział Juan

Norma otarła łzy szczęścia i poszła do sypialni

No to musze lecieć Antonio się nie cierpliwi-powiedziała Ruth

Może cie zawioze-zaproponował Juan

Nie dziękuje mam swój samochód-powiedziała Ruth

Wstali przytulili się

Dziękuje ci za rozmowe-powiedział Juan

Nie ma za co od czego są kuzynki-powiedziała z uśmiechem Ruth

Właśnie od czego są kuzynki-uśmiechnął się Juan i oboje wyszli z kuchni Ruth skierowała swe kroki do auta a Juan do sypialni gdzie czekała na niego ukochana żona kiedy wszedł ujżał ukochaną w prześwitującej koszuli

Jeszcze nie śpisz?-spytał Juan

Nie mogłam usnąć bez ciebie-powiedziała Norma patrząc na męża i podchodząc do niego.

Jak spotkanie z Tamarą?-spytała Norma

Źle i mam nadzieje że już nigdy sie z nią nie spotkam-powiedział Juan i zaczeli się całować

Kocham cię Juan nawet nie wiesz jak bardzo-powiedziała Norma

Czy dzisiaj jest święto miłości?-spytał Juan

Tak nasze święto od dziś cały czas będę ci mówiła jak bardzo cię kocham-powiedziała Norma i po tych słowach zaczęli się kochać tak jak nigdy się nie kochali jeszcze bardziej z miłością niż kiedykolwiek





Odc.202

A tymczasem Tamara wróciła wściekła jak osa do hotelu usiadła na łóżku i usłyszała głos z łazienki

I jak spotkanie!-krzyknął męski głos

Nie udało się!-powiedziała Tamara

Tak myślałem!-krzyknął męski głos

Ale nie martw się Juan prędzej czy później mi ulegnie!-powiedziała Tamara

Mam nadzieje!-krzyknął męski głos i po chwili zjawił się w pokoju to był nie kto inny jak Fernando Fernando Escandon usiadł na łóżku pogładził jej włosy i powiedział.

Musze zemścić się na Juanie i Normie-powiedział Fernando

Ja też teraz tym bardziej-powiedziała Tamara

Aż tak bardzo cię zranił?-spytał Fernando wstając i podchodząc do lustra.

Kiedyś odrzucił moją propozycje teraz mnie obraził nie daruje mu tego-powiedziała Tamara

Niech zgadne chcesz mieć go dla siebie-spytał z uśmiechem Fernando

Tak Juan Reyes nalezy do mnie a nie do jakiejś Normy Elizondo-powiedziała Tamara

Już to kiedyś słyszałem-powiedział Fernando

Tak?Od kogo?-zdziwiła się Tamara i dodała-Czy oprócz ciebie ktoś chciał ich rozdzielić?

Tak kobieta która zakochała sie w Juanie nazywała się Dinora Rosales-powiedział Fernando

I co z nią?-spytała Tamara

Kiedy próbowała zabić Juana mocowała sie z Juanem i nóż wbił się w jej brzuch-powiedział Fernando

To straszne-powiedziała Tamara

Rzeczywiście to jest straszne i mam kolejny powód do zemsty na Juanie Reyes-powiedział Fernando. Tymczasem w domu Ruth i Antonia oboje spali a Ruth zaczął jej się śnić sen z Libią. A w tym śnie Ruth widzi Juana który idzie przez las pełen dzikich zwierząt

Juan!Juan!Wracaj do domu Juan!-krzyczy Ruth ale on jej nie słyszy

Juan cię nie słyszy-powiedziała Libia

Libia!To znowu ty-powiedziała przestraszona Ruth

Wiesz że pojawiam się wtedy kiedy dzieje się źle-powiedziała Libia

Ale Dinora nie żyje-powiedziała Ruth

Ale żyją inni którzy chcą zemścić się na moim bracie i mojej bratowej-powiedziała Libia a Ruth nagle zauważyła dwuch wilków którzy zaczeli gonić Juana

Juan! Juan uważaj Juan!-krzyczy Ruth

Ruth obudź się Ruth-mówi Antonio a Ruth obudziła się spocona i przestraszona

Kochanie miałaś koszmar to cie obudziłem-powiedział Antonio

Antonio musze zadzwonić do Reyesów-powiedziała Ruth

O tej poże?Przecież oni śpią-powiedział Antonio

Ale to ważne-powiedziała Ruth

Dobrze jutro dzisiaj śpij-powiedział Antonio i oboje się położyli





Odc.203

Na drugi dzień Ruth i Antonio poszli z samego rana na hacjende Reyesów w salonie zastali Oscara i Jimene

Co sie stało?-spytała Jimena

Nigdy tak wcześnie nie przychodziliście ale miło że wpadliście-powiedział Oscar witając się z Ruth i Antoniem

Znowu śniła mi się Libia-powiedziała Ruth

Oscar wstał patrząc zaskoczonym wzrokiem na wszystkich

Jak to?-spytał Oscar i dodał-przecież już nie ma Dinory

Ten sen jest związany z Juanem-powiedział Antonio

Z Juanem?-zdziwiłą się Jimena i dodała-Co grozi Juanowi?

Gdzie Juan?-spytała Ruth

W pokoju Juana Davida razem z Normą-powiedziała Jimena

To chodźmy do nich-powiedziała Ruth

Dobrze chodźmy skoro to jest ważne-powiedział Oscar i wszyscy ruszyli do pokoju Juana Davida gdzie Norma i Juan bawili się z nim. Gdy nagle do pokoju weszli Oscar Jimena Antonio i Ruth

O jaka miła wizyta-powiedziała Norma wstając

Juan Ruth ma ci coś do przekazania-powiedział Oscar

Mnie?-spytał Juan wstając

Może chodźmy do salonu nie warto żeby wasz syn to usłyszał- powiedział Antonio

No dobrze chodźmy Juanie Davidzie zaraz do ciebie przyjdziemy-powiedziała Norma i wyszli w salonie byli Sara i Franco gdy tamci weszli

Ruth Antonio jak miło was widzieć-powiedziała Sara

Lepiej usiądźmy-powiedział Antonio

Co się stało?-spytał Franco

Sam nie wiem-powiedział Juan

Ruth przyśniła się Libia-powiedziała Jimena

Juan spojrzał na Norme i potem na Ruth wszyscy usiadli.

Moja siostra znowu ci się śniła?-spytał z niedowierzaniem Juan

Tak od dwuch lat mi się nie śniła ale dzisiaj w nocy mi się przyśniła-powiedziała Ruth

I?-spytała Norma

Juan ten sen dotyczył ciebie-powiedziała Ruth

Juan spojrzał na Oscara i Franka z przerażeniem

Jak to mnie?-spytał Juan

Tak-powiedziała Ruth

Przejdźmy do rzeczy-powiedział Oscar i dodal-Co było w tym śnie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:01:37 11-03-07    Temat postu:

Odc.204

Byłeś w lesie nie słyszałeś kiedy cię wołałam nagle wyłoniły się wilki bardzo duże ale tylko dwa ruszyły na ciebie i...-niedokończyła bo zaczęła płakać Juan spojrzał na Norme która patrzyła na Juana z przerażeniem Antonio objął żone i pocałował w czoło a Ruth dodała- Te wilki cie rozszarpały Juan rozumiesz rozszarpały

A...Libia?-spytał Juan

Libia powiedziała że musisz uważać że nie ma już Dinory ale są osoby które chcą się zemścić na tobie i na Normie-powiedziała Ruth.

Cholera to napewno Fernando Escandon on napewno wrócił by się zemścić-powiedział Oscar a Juan wstał

A skąd masz pewność-spytał Juan

Tylko on został z naszych wrogów-powiedział Oscar

Nie zapominaj że zostali jeszcze rodzice Dinory Rosales-powiedział Juan

Aj Juan co oni mogą nam zrobić-powiedział Oscar

Oscar tu chodzi tylko o Juana-powiedziała Ruth

Tylko o Juana?-spytał Franco

Tak tylko-spojrzała na kuzyna

Nie to bez sensu ja w to nie wierze-powiedział Juan

Juan nie pamiętasz poprzednich snów Ruth?-spytała Norma przytulając się do męża

Pamiętam-powiedział Juan

One zawsze się sprawdzają Juan błagam uważaj na siebie-Ruth chwyciła go za ręce i nagle usłyszała głos Libii ktora mówi

Niech Juan uważa na wrogów z przeszłości nie tylko z tej nie dalekiej ale i z dalekiej przeszłości która spróbuje go z niszczyć te dwie przeszłości połączyły się i mają wielką moc-powiedziała Libia Ruth nagle odsunęła się

Co sie stało?-spytałą Sara

Usłyszałam...usłyszałam głos Libii tak jak nigdy-powiedziała zdenerwowana Ruth

Co ci powiedziała?-spytał Franco

Żeby Juan uważał na wrogów z przeszości i nie tylko z tej nie dalekiej ale i z dalekiej przeszłości która spróbuje go zniszczyć te dwie przeszłości połączyły się i mają wielką moc-powiedziała Ruth

Nic z tego nie rozumiem-powiedział Oscar

Ani ja-powiedziała Jimena

Juan wstał rozumiejąc słowa Ruth

Juan-powiedziała Norma

Już wszystko rozumiem Ruth rozumiem słowa Libii-powiedział Juan

Naprawde?O co jej chodziło?-spytał Oscar

Moją nie dawną przeszłością był Fernando Escandon a moją dawną przeszłością była Tamara Sanches-powiedział Juan i dodał- Tak teraz już rozumiem Tamara i Fernando mają ze sobą kontakt!

Nagle wszystko dla wszystkich stało się jasne znaleźli sie w niebezpieczeństwie a zwłaszcza Juan i Norma na których tych dwoje najbardziej chce się zemścić.




Odc.205

I co teraz?-spytała Jimena

Nie wiem-odparł Juan

Trzeba zgłosić ich na policje-powiedział Oscar

Zwariowałeś przecież nie wiemy gdzie oni są i czy wogóle to Fernando-powiedział Juan

No tak mamy tylko przypuszczenia-powiedziała Sara

Tymczasem w pokoju hotelowym Fernando i Tamara myśleli jak rozdzielić Norme i Juana.

A może poznam tą Norme-powiedziała Tamara

Chcesz tam iść?-spytał Fernando

Tak nie zapominaj że mam córke-powiedziała tajemniczo Tamara

A co ma do tego twoja córka?-spytał Fernando

Nie zapominaj że nie które pary rozchodzą się z powodu tego że jego partner ma dziecko z innego związku-powiedziała Tamara

Jak to czyli Juan jest ojcem twojej córki?-spytał Fernando

Tak od teraz jest ojcem Ofelii-powiedziała Tamara oboje się uśmiechneli i stukneli kieliszkami Mineły 4miesiące od spotkania Juana z Tamarą na hacjendzie zaczeli zapominać o śnie Ruth o Fernandzie i o Tamarze wszyscy byli szczęśliwi chociaż tęsknili za Evą która dwa miesiące temu wyszła za Anibala i mieszka teraz z nim w Paryżu Juan David ma już 3lata Juan i Norma zastanawiali się nad drugim dzieckiem siedząc przytuleni na ławce za hacjendą.

Wiesz chciałabym mieć teraz córeczke-powiedziała Norma

A jakbyśmy jej dali na imie?-spytał Juan

Może Claudia-powiedziała Norma

Claudia Reyes no bardzo ładne imie-powiedział Juan

A ty jakbyś dał jej na imie?-spytała Norma

Ursula albo Maria-powiedział Juan

Ursula lepiej nie-powiedziała Norma

Dlaczego?-spytał Juan

Bo tak miała na imie matka Dinory Rosales-powiedziała Norma

No tak zapomniałem-powiedział Juan

No to uzgodnione Claudia albo Maria-powiedziała Norma

A dla chłopaka?-spytał Juan

Roberto -powiedziała Norma

A może lepiej Sebastian-powiedział Juan

No to bardzo ładne imie Sebastian Reyes Elizondo podoba mi się- powiedziała Norma

Więc załatwione imiona teraz trzeba tylko załatwić dzieci-uśmiechnął się Juan i zaczeli się całować nagle przechodzili obok nich Jimena i Oscar

O jedna z naszych ulubionych par-powiedziała Jimena

A to wy-powiedział Juan

Tak my a co myślałeś braciszku-powiedział Oscar

Mamy dla was wiadomość chodzi o Sare i Franka-powiedziała tajemniczo Jimena

A co się stało?-spytała Norma

Sarita jest w trzecim miesiącu ciąży-powiedziała Jimena

Naprawde?To wspaniała wiadomość-powiedziała Norma

Ale Franco narazie o tym nie wie i nie mówcie mu-powiedział Oscar

Dobrze mamy zasznurowane usta-powiedział Juan

Podbiegł do nich Manolo

Juan!-krzyknął Manolo

Co jest-spytał Juan

Przywieźli dostawe-powiedział Manolo

Już ide-powiedział Juan pocałował żone i poszedł






Odc.208

Oscar przerwał milczenie

Co ty pleciesz-powiedział Oscar

Mówie prawde-powiedziała Tamara

Nie wierze ci-odezwał się ledwym głosem Juan i dodał-to nie możliwe

A dlaczego nie jest to możliwe przecież tydzień przed naszym rozstaniem kochaliśmy się nie pamiętasz?-spytała chytrze Tamara

Juan przypomniał sobie noc z Tamarą spóścił głowe na dół ale potem spojrzał na Tamare

Nie to nie prawda-powiedział Juan

Gdyby Ofelia była teraz tutaj ze mną zrobilibyśmy badania DNA i przekonalibyśmy sie że nie kłamie-powiedziała Tamara

Wynoś sie z tąd przeklęta kłamczucho-krzyknął Juan

Dobrze ale jutro musimy się spotkać w barze Alcala i spokojnie porozmawiamy-powiedziała Tamara

Nie mamy o czym rozmawiać-krzyknął Juan

Do jutra-powiedziała Tamara która wsiadła do samochodu i odjechała

Juan powiedz mi że to nie prawda-powiedziała Norma

To jest nie prawda przysięgam ci to jest nie prawda-przytulił Norme spojrzał na reszte przekonywał żone że to nie jest jego dziecko sam też próbował w to nie wierzyć Tamarze się udało zasiała niepewność w sercu Juana i Normy w samochodzi triumfowała wiedziała że teraz uda jej się rozdzielić Norme i Juana.

Jeszcze tylko kilka dni i będziesz mój Juanie Reyes-powiedziała z uśmiechem triumfu na twarzy






.209

Nadszedł wieczór Juan wyruszył na przejażdżke by przemyśleć słowa Tamary w które nie wierzył Norma rozmawiała w salonie z Jimeną i Saritą

Tamara napewno kłamie-powiedziała Jimena

Zasiała we mnie wątpliwości-powiedziała Norma i dodała-Nawet Juan w to wątpi

Powiedział ci to?-spytała Jimena

Nie,ale wyruszył na przejażdżke konno-powiedziała Norma

To niczemu nie dowodzi-powiedziała Sara

A jeśli Tamara mówiła prawde i Juan jest ojcem jej dziecka-powiedziała Norma

Jeśli by tak było to przecież Juan i ty jeszcze się nie znaliście to jest przeszłość Juana a nie twoja-powiedziała Sara

A gdyby Rosario Montes przyszła tutaj i powiedziała że ma z Frankiem 6-letnią córeczke to też byś powiedziała że to jego przeszłość?-spytała Norma

Tak bo jeszcze nie znałam Franka tak jak ty nie znałaś Juana-powiedziała Sara

Tymczasem na granicach ziem Elizondo stał Juan dojechali do niego Oscar i Franco.

Co wy tu robicie?-spytał Juan

Przyjechaliśmy z tobą porozmawiać-powiedział Oscar

Co zamieżasz braciszku?-spytał Franco

No chyba w to nie wieżycie-powiedział Juan

My nie ale ty chyba zaczynasz-powiedział Franco

Nie ja też w to nie wieże-powiedział Juan

Nas nie oszukasz Juan-powiedział Franco

Juan spojrzał na braci i oparł się o ogrodzenie

Tamara zasiała we mnie wątpliwości sądze że mówiła prawde-powiedział Juan

I co teraz?-spytał Franco

Nic poprosze Tamare żeby przywiozłe Ofelie chciałbym poznać swoją córke-powiedział Juan

Ty zwariowałeś-krzyknął Oscar

Dlaczego?-spytał Juan

Bo to przeszłość nie warto do niej wracać-powiedział Oscar

Przeszłość?Przecież to dziecko ma przyszłość-powiedział Juan

Przemyśl to jeszcze nie dokonuj pochopnych decyzji-powiedział

Franco

Jedziesz z nami do domu?-spytał Oscar

Nie,jeszcze tu posiedze-powiedział Juan

Dobrze a co mamy powiedzieć Normie?-spytał Oscar

Że...oj cos wymyślicie-powiedział Juan a Oscar i Franco wsiedli na swoje konie i ruszyli do hacjendy Juan patrzał na braci oddalających się i powiedział do siebie

Musze porozmawiać z Tamarą-powiedział Juan






Odc.210

Wyciągnął komórke już chciał do niej dzwonić ale pomyślał że po co wygrzebywać przeszłość miał rodzine żone dziecko nie chciał ich stracić postanowił zapomnieć o tym co powiedziała mu Tamara wsiadł na konia i ruszył w strone hacjendy po chwili był już w hacjendzie przed nią spotkał Norme która czekała na niego

Dlaczego nie jesteś w środku?-spytał Juan

Czekałam na ciebie musimy porozmawiać Juan...jeśli chcesz poznać córke nie będę się sprzeciwiała masz do tego prawo i...-nie dokończyła Norma bo Juan zamknął jej usta pocałunkiem spojrzał jej w oczy i powiedział

Kochanie nie będę grzebał w przeszłości nic to nie zmieni zapomnijmy o tym co powiedziała nam Tamara żyjmy razem szczęśliwi z naszym synem i z innymi dziećmi które nam się urodzą bądźmy razem-powiedział Juan

Napewno nie chcesz poznać córki?-spytała Norma

Tak napewno a zresztą nie wierze Tamarze ona mogła kłamać-powiedział Juan

Być może-powiedziała Norma

Więc zapomnijmy o tym i uznajmy że Tamary nigdy tu nie było okej?-spytał Juan

Dobrze-powiedziała Norma Juan objął żone ramieniem i weszli szczęśliwi do środka.Oscar i Jimena w pokoju rozmawiali o tym co się wydarzyło.

Myślisz że to prawda?-spytała Jimena męża

Co masz na myśli?-spytał Oscar

No to że Tamara ma dziecko z Juanem-powiedziała Jimena

Po Tamarze można się wszystkiego spodziewać-powiedział Oscar

Aż tak dobrze ją znacie?-spytała Jimena

Tak znamy ją od 10lat-powiedział Oscar

No to faktycznie sporo-powiedziała Jimena

Tamara napewno kłamie bo nadal kocha Juana a może raczej Juan jej się podoba i chce go mieć dla siebie-powiedział Oscar i dodał-Mogłaby podać sobie ręke z Dinorą.Na drugi dzień Norma z Juanem i Juanem Davidem pojechali na hacjende Elizondo odwiedzić Gabriele i Martina kiedy Gabriela i Martin ich zobaczyli bardzo się ucieszyli Gabriela wzięła na ręce wnuka Juan wiedząc że Norma chce pogadać z matką w cztery oczy został na zewnątrz z don Martinem a oni weszli do hacjendy

Jak tam sprawy na hacjendzie?-spytał Martin

Dobrze hacjenda się rozwija-powiedział Juan

To prawda nie długo pokazy koni z hacjend startujecie?-spytał Martin

Tak ale tym razem ja będę na koniu-powiedział Juan

Szkoda że cie nie zobacze pamiętam jak ostatnim razem byłeś tutaj na koniu-powiedział Martin

To było tak dawno że już nie pamiętam-powiedział Juan

Rzeczywiście-powiedział Martin i dodał-Coś cie trapi?

Nie-powiedział Juan

Starego lisa takiego jak ja nie da sie oszukać więc słucham co cie trapi-spytał Martin Juan nie zdążył powiedzieć bo przyjechała Pepita

Witaj kochanie!!-krzyknęła Pepita

Pepita mój skarbie!-krzyknął Martin i objeli się

Przyjechałam z Los Angeles żeby się z tobą spotkać-powiedziała Pepita

A miło mi a gdzie Paris?-spytał Martin

Paris jest z Arturem w hotelu-powiedziała Pepita i spojrzała na Juana

Juanito jak milo cie widzieć-pocałowała w policzek Juana

Ciebie też miło widzieć-powiedział Juan

Przyjechałeś sam?-spytała Pepita

Nie,Norma rozmawia z Gabrielą

Acha i Gabriela nie chciała cie widzieć-spytała Pepita

Nie,Pepito dużo się zmieniło na lepsze Gabriela bardzo kocha swoich zieńciów a jej ulubionym zieńciem jest właśnie Juan-powiedział Martin

Don Martin niech pan nie przesadza-powiedział zawstydzony Juan

Nie przesadzam to prawda Juan jest ulubieńcem mojej córki-powiedział Martin i dodał-No i moim ale nie da sie zaprzeczyć że bardzo lubie towarzystwo wszystkich mężów moich wnuczek

A co tam u Sary i Jimeny?-spytała Pepita

Sarita jest w ciąży-powiedział Juan

Frankito zostanie tatusiem-powiedziała Pepita

No tak-powiedział Juan






Odc.211

Tymczasem w hacjendzie Norma rozmawiała z matką o tym co wydarzyło się wczoraj.

I ty jej wierzysz córeczko?-spytała Gabriela

Sama już nie wiem-powiedziała Norma

Jeśli ta kobieta kłamie i chce was rozdzielić?-spytała Gabriela

Dlaczego miałaby nas rozdzielać-spytała Norma

Nie wiem nie pamiętasz co było z Dinorą?-spytała Gabriela

Pamiętam-powiedziała Norma

Twój mąż jest bardzo przystojny więc nie zdziw się jeśli ta kobieta będzie chciała was rozdzielić opowiadając różne kłamstwa-powiedziała Gabriela

A jeśli...-nie dokończyła Norma

Córeczko Juan jest dobrym uczciwym człowiekiem wiele musieliście przejść by być razem musisz mu wierzyć bo wiem że on nigdy cię nie zdradzi ani nie okłamie-powiedziała trzeźwo Gabriela

No tak mamo masz racje-przyznała Norma

Więc zapomni o tej całej Tamarze i żyj spokojnie z Juanem i z waszym synkiem a skoro mowa o dzieciach nie planujecie jeszcze jednego?-spytała Gabriela

Myślimy o tym-powiedziała z uśmiechem Norma

No to nie myślcie tylko przejdźcie do pracy-powiedziała Gabriela

Mamo-zaczerwieniła się Norma

A jak Sara znosi ciąże?-spytała Gabriela

Bardzo dobrze Franco szaleje ze szczęścia-powiedziała Norma

Mam nadzieje że przyjedziecie w siódemke a raczej w ósemke-spytała Gabriela

Napewno przyjedziemy a teraz musimy już iść Juan ma sporo pracy na hacjendzie-powiedziała Norma

Startujecie?-spytała Gabriela

Tak Juan będzie na koniu-powiedziała Norma

No więc znowu z wami przegramy-powiedziała Gabriela

Daj spokój mamo a kto dosiada konia?-spytała Norma

Olegario-powiedziała Gabriela

Acha to nie macie żadnych szans-uśmiechnęła się Norma i dodała-Juanie Davidzie pożegnaj się z babcią pójdziemy już

Juan David podbiegł do Gabrieli i ją ucałował wyszli przed hacjende

O rany twoja córka-powiedziała Pepita

Uspokój się nie przegoni cię-powiedział Martin

Witaj Pepito-powiedziała Norma

Normita miło cię widzieć-powiedziała Pepita

Co słychać?-spytała Gabriela

wszystko dobrze-powiedziała Pepita-nie jesteś zła że przyjechałam?

Ależ skąd tata nie ma rozrywek a ty jesteś jego najlepszą przyjaciółką-powiedziała Gabriela z uśmiechem






Odc.212

Tymczasem w pokoju hotelowym siedziała Tamara z Fernandem i rozmawiali o Juanie i Normie

Myślisz że uwierzył?-spytał Fernando

Nie wiem dawniej by uwierzył ale teraz widze że się zmienił nie jest taki jak przedtem-powiedziała Tamara

A jaki był przedtem?-spytał z ciekawością Fernando

Był rozrywkowy ale marzył o wielkiej miłości-powiedziała Tamara

Teraz nie jest zbyt rozrywkowy-powiedział Fernando i dodał-Z tego co wiem ciężko pracuje

No tak się stało po śmierci jego rodziców kiedy musiał opiekować się rodzeństwem-powiedziała Tamara nagle ktoś zapukał do drzwi

Spodziewasz się kogoś?-spytał Fernando

Tak zapomniałam ci powiedzieć ale nie musisz się ukrywać-powiedziała Tamara wstała i otworzyła drzwi stał tam przystojny mężczyzna w garniturze i brązowych oczach i małym wąsikiem

Witaj Tamaro-odpowiedział mężczyzna

Ciesze się że przyjechałeś Danielu-powiedziała Tamara i wskazała że ma wejść Daniel stanął na przeciwko Fernanda

To jest mój przyjaciel Fernando Escandon a to mój były mąż Daniel Olivares-przedstawiła Tamara

Miło mi poznać-powiedział Fernando

Mnie również-powiedział Daniel i dodał-Po co kazałaś mi tu przyjechać?

Jak się czuje Ofelia?-spytała Tamara

Bardzo dobrze zostawiłem ją z moją mamą-powiedział Daniel

To dobrze-powiedziała Tamara

Mógłbym wreszcie się dowiedzieć o co tu chodzi dlaczego mnie ściągnęłaś z Buenos Aires?-spytał Daniel

Usiądź-powiedziała Tamara a kiedy Fernando spojrzał na Tamare zrozumiał po co ściągnęła byłego męża z Buenos Aires wszyscy usiedli.

Jeśli chodzi ci o majątek to...-zaczął i nie dokończył Daniel

Tu nie chodzi o majątek Danielu tu chodzi o coś ważne-powiedziała Tamara a Daniel się zdziwił że dla Tamary jest coś ważniejszego niż majątek.

Więc o co chodzi?-spytał Daniel

Musisz nam pomóc rozdzielić Juana Reyesa z jego żoną Normą Elizondo-powiedziała Tamara a Daniel się uśmiechnął przetarł nos i powiedział:

Mam ci pomóc rozdzielić twojego byłego z jego żoną?Zwariowałaś?-powiedział Daniel wstając i podchodząc do drzwi a Fernando przystawia mu pistolet do skroni

Lepiej nie wychodź-powiedział Fernando a Daniel się odwrócił

Spokojnie Fernando-powiedział Daniel

Lepiej nam pomóż inaczej cię zabije-powiedział Fernando

Dobrze dobrze tylko odłóż ten pistolet-powiedział Daniel siadając

Zawsze byłeś tchórzliwy Danielu teraz to się przydało-powiedziała Tamara a Daniel poprawił sobie krawat i powiedział

Słucham-powiedział Daniel

Masz przekonać Juana że Ofelia jest jego córką-powiedziała Tamara a Daniel wstając

Co??Jak to? Ofelia jest córką Juana?-niedowierzał Daniel

Nie,Danielu Ofelia jest twoją córką ale musisz mu to wmówić-powiedziała Tamara






Odc.213

Tamaro zawsze myślałem że jesteś szalona ale nie wiedziałem że aż do tego stopnia-powiedział Daniel

Przykro mi że tak myślisz-powiedziała Tamara

Daniel masz zadzwonić do Juana-powiedział Fernando

A jeśli go nie będzie?-spytał Daniel a Fernando spojrzał na Tamare

Jeśli odbierze Norma jego żona zapytasz się o Juana i powiesz że masz dla niego ważną informacje-powiedziała Tamara

A jak znam Norme to zapyta sie o co chodzi-powiedział Fernando

I wtedy powiesz że chodzi o Ofelie bo to córka Juana i że dowiedziałeś się o tym 5miesięcy temu-powiedziała Tamara

Jak możesz mieszać do tego wszystkiego naszą córke!-krzyknął Daniel

Oj darój sobie-powiedziała Tamara

Dzwoń-powiedział Fernando dał mu słuchawke i wykręcił numer tymczasem Juana nie było w domu bo był w stajni zadzwonił telefon odebrała Norma

Hacjenda rodziny Reyes słucham-powiedziała Norma

Dzień...dzień dobry czy mógłbym rozmawiać z Juanem Reyes?-spytał Daniel

Nie ma go jest w stajni a kto mówi?-spytała Norma

Daniel Olivares-przedstawił się i dodał-A pani jest jego żoną?

Tak jestem jego żoną a pan jest byłym mężem Tamary Sanches?-spytała Norma

Tak-odpowiedział Daniel

Przekaże mężowi że pan dzwonił ale o co panu chodzi?-spytała Norma Daniel spojrzał na Fernanda i mówi

Mam dla niego ważną informacje-powiedział Daniel

Przekaże tylko prosze mi powiedzieć jaką-denerwowała się Norma Daniel otarł spocone czoło i mówił

5miesięcy temu dowiedziałem się że Ofelia nie jest moją córką i że jest córką Juana chciałem z nim porozmawiać-powiedział Daniel Norma stała jak wryta przy telefonie nie wiedziała co ma powiedzieć

Czyli to prawda-powiedziała Norma

Tak to prawda-powiedział Daniel

Panie Olivares czy mógłby pan przyjechać tutaj na hacjende?-spytała Norma Daniel spojrzał na Fernanda i Tamare którzy podsłuchiwali rozmowe z drugiego telefonu

Tak..oczywiście prosze podać tylko adres-powiedział Daniel

Dobrze prosze zapisać-powiedziała Norma

Daniel wziął notes i zaczął pisać

Dobrze będę za 1h-powiedział Daniel i odłożył telefon najpierw popatrzał na kartke potem na pare

I co zadowoleni?-spytał Daniel

Dziękuje wiem ze to dla ciebie trudne-powiedziała Tamara

Jak poznasz Norme napewno ci się spodoba-powiedział Fernando

Coś jeszcze oprócz tego kłamstwa chcecie odemnie?-spytał Daniel

Tak musisz rozkochać w sobie Norme-powiedziała Tamara

Przeceniasz moje możliwości Tamaro-powiedzial Daniel

Jesteś przystojny napewno Norma ci ulegnie-powiedziała Tamara.

Lepiej już pójde-powiedział Daniel

Jedziemy z tobą będziemy na tylnym siedzeniu-powiedział Fernando

Nie martwcie się nie uciekne wam-powiedział Daniel

Nic nie wiadomo-powiedziała Tamara







Odc.214

Tymczasem Norma poszła do stajni do Juana powiedzieć mu o telefonie kiedy go zobaczyła stanęła i nie mogła iść dalej Juan ją zauważył i się uśmiechnął

Cześć kochanie coś się stało?-spytał Juan całując ją w policzek

Właśnie...ktoś do ciebie zadzwonił-powiedziała Norma

Kto?-spytał Juan i dodał-Tylko nie mów że to znowu Tamara

Nie,tym razem Daniel Olivares-powiedziała Norma

Daniel Olivares?-spytał Juan i dodał-Były mąż Tamary?

Tak-odpowiedziała Norma i dodała-Zaraz ma przyjechać

Czego on chce?-spytał Juan

Juan,Daniel potwierdził że jesteś ojcem dziecka Tamary-powiedziała Norma ze łzami w oczach Juan stanął jak wryty i nie wiedział co ma powiedzieć myślał że to już ma za sobą ale się pomylił

Jak to on to ci powiedział?-spytał z niedowierzaniem Juan

Tak powiedział że dowiedział się o tym 5miesięcy temu-powiedziała Norma

Nie to jest jakiś koszmar-powiedział Juan

Tamara mówiła prawde jesteś ojcem Ofelii-powiedziała Norma

Norma...-niedokończył Juan

Daniel zaraz będzie chodź do domu-powiedziała Norma przerywając Juanowi

Chłopcy zajmijcie się wszystkim!-krzyknął Juan

Dobrze nie martw się Juan-powiedział Manolo

Norma i Juan poszli do domu gdzie byli Sara Franco Oscar i Jimena i czekali na nich kiedy weszli wszyscy zorientowali się o co chodzi

Daniel Olivares zaraz tu będzie-powiedziała Norma

Potwierdził słowa Tamary?-spytał Oscar

Tak-powiedziała Norma patrząc na Juana

Mamy zostać czy wyjść?-spytała Jimena rozumiejąc sytuacje

Zostańcie-powiedziała Norma do salonu weszła Quintina i powiedziała

Macie gościa-powiedziała Quintina Juan i Norma spojrzeli się na nią potem na siebie

Czy...czy to Daniel Olivares?-spytała Norma

Tak to on-powiedziała Quintina

Wpuść go-powiedział Juan

Quintina odwróciła się na pięcie i po chwili była już z Danielem w salonie rozumiejąc sytuacje wyszła do kuchni

Dzień dobry jestem Daniel Olivares-przedstawił się

Nazywam się Norma Elizondo-przedstawiła się Norma podając mu ręke Daniel spojrzał jednym okiem na Norme i przyznał racje Fernandowi i Tamarze że Norma jest piękną kobietą która mu się bardzo spodobała.

Jestem Juan Reyes-przedstawił się po chwili

Miło mi pana poznać-powiedział Daniel

Jestem Jimena Elizondo-Reyes jestem żoną Oscara-powiedziała Jimena

Oscar Reyes-przedstawił się

Sara Elizondo-Reyes-powiedziała

Franco Reyes-na końcu powiedział

Usiądźmy-zaproponowała Norma






Odc.215

Daniel usiadł i na wszystkich spojrzał pomyślał sobie że właśnie zmienia swoje życie życie które zaczyna od kłamania.

Powiedział pan mojej żonie że dowiedział się 5miesięcy temu że nie jest pan ojcem Ofelii-zaczął Juan

Tak dowiedziałem się od Tamary-powiedział Daniel

Dlaczego pan zadzwonił akurat teraz?-spytał Oscar

Ponieważ...miałem już dosyć ukrywania prawdy Tamara bardzo mnie skrzywdziła bo kocham Ofelie jak córke-powiedział Daniel

Robiliście badania DNA?-spytał Juan

Oczywiście na 100% wykluczyło moje ojcostwo-powiedział Daniel

Przepraszam ale pójde się położyć-powiedziała Sara wstając

Źle się czujesz?-spytał Franco

Tak ale położe się i mi przejdzie-powiedziała Sara i poszła do pokoju

Przepraszam ale pójde z Saritą-powiedział Franco i poszedł za żoną. A Juan wstał i spojrzał na Daniela.

A jest pan pewien że Ofelia jest moją córką a nie kogoś innego?-spytał Juan

Jestem tego pewien-powiedział Daniel

Specjalnie pan przyjechał żeby powiedzieć mi o tym?-spytał Juan

Tak ale mam też tu interesy-powiedział Daniel wstając i dodał-Musze już iść

Może zostanie pan na obiad?-spytał Oscar

Nie,dziękuje dowidzenia-powiedział Daniel spoglądając na Norme która bardzo mu się podobała kiedy Daniel wyszedł zapanowała totalna cisza którą przerwał Oscar

No i co teraz?-spytał

Z czym?-spytał Juan

No Daniel potwierdził słowa Tamary co masz zamiar teraz zrobić?-spytał Oscar

Nie wiem nic już nie wiem-powiedział Juan i wyszedł

Normo kochanie-powiedziała Jimena i przytuliła siostre

Zawalił się cały mój świat-powiedziała zapłakana Norma

Wszystko będzie dobrze to że Juan jest ojcem Ofelii nic nie zmienia-powiedział Oscar

Zmieni Oscar nie rozumiesz nie znasz Juana on będzie chciał poznać Ofelie być z nią na codzień-powiedziała Norma.






Odc.216

Juan zniknął na cały dzień wrócił dopiero w nocy w salonie spotkał Oscara który na niego czekał

Ty jeszcze nie śpisz?-spytał Juan

Czekałem na ciebie-powiedział Oscar

Na mnie?-spytał Juan i dodał-To zawsze ja czekałem na ciebie

Gdzie byłeś?-spytał Oscar

Jeździłem tu i tam-powiedział Juan

Wiesz że Norma się o ciebie zamartwiała Jimena musiała dać jej coś na uspokojenie i na sen-powiedział Oscar

Norma śpi?-spytał Juan

Tak przecież ci mówie-powiedział Oscar i dodał-Juan co postanowiłeś?

Z czym?-spytał Juan

Z Ofelią twoją córką-powiedział Oscar

Nie wiem nic już nie wiem-powiedział Juan i dodał-W jednej chwili zawaliło się całe moje poukładane spokojne życie Oscar ja nie chce stracić Normy i Juana Davida

Wiem ale Ofelia jest twoją córką-powiedział Oscar

Wiem i musze porozmawiać z Tamarą-powiedział Juan

Tak widocznie musisz-powiedział Oscar

Wracaj do Jimeny-powiedział Juan

A ty nie idziesz spać?-spytał Oscar

Nie,ja tu posiedze-powiedział Juan

Dobrze jak chcesz-powiedział Oscar poklepał brata po ramieniu i poszedł Juan złapał się za głowe i usiadł to był za dużo dla niego nie mógł sobie z tym poradzić nie mógł sobie poradzić z myślą że ma córke 6-letnią córke z Tamarą z kobietą z którą nie chciał żeby coś go łączyło.Nagle zadzwonił telefon Juan odebrał

Halo-powiedział Juan

Cześć tu Tamara-powiedziała

Dlaczego tak późno dzwonisz?-spytał Juan

Bo wiem że był u was Daniel spotkałam go w mieście-skłamała umiejętnie Tamara

Acha-powiedział Juan

Możemy się spotkać?-spytała Tamara

Jutro w barze Alcala-powiedział Juan

Dobrze będę a o której?-spytała ucieszona Tamara

O 12.00 ci pasuje?-spytał Juan

Oczywiście to do jutra-powiedziała Tamara i Juan odłożył słuchawke.Następnego dnia wszyscy jedli śniadanie oprócz Juana który siedział przy swoim samochodzie.

A Juan nie będzie jadł?-spytała Norma

Nie,don Juanito siedzi przy swoim samochodzie zauważyłam go już o trzeciej nad ranem-powiedziała Quintina odchodząc.

Juan nie położył się?-spytała Jimena

Nie-powiedziała Norma wstając

Dokąd idziesz?-spytał Franco

Musze porozmawiać z Juanem-powiedziała Norma i odeszła od stołu

Kochanie rozmawiałeś z Juanem?-spytała Jimena

Tak Juan postanowił porozmawiać z Tamarą-powiedział Oscar

To przewróci jego życie do góry nogami jego i Normy-powiedział Franco

Wiemy o tym-powiedziała Jimena

Tymczasem Juan siedział zamyślony na masce samochodu Norma podeszła do niego

Juan-powiedziała Norma Juan się odwrócił spojrzał na żone i się spytał

Tak?-spytał Juan

Nie spałeś-powiedziała Norma

Spałem na kanapie znużył mnie sen-powiedział Juan

Co postanowiłeś?-spytała Norma

Dzisiaj o 12.00 spotkam się z Tamarą-powiedział Juan

Acha-powiedziała Norma i dodała-będziesz chciał poznać córke?

Jeszcze nie wiem-powiedział Juan Norma się odwróciła na pięcie a Juan ją zatrzymał przed pójściem

Normo pamiętaj że cie kocham ciebie i Juana Davida-powiedział Juan

Nie chce żeby coś się między nami zmieniło-powiedziała Norma

Nic się nie zmieni przysięgam-powiedział Juan a Norma uwierzyła w jego słowa przytulili się.






Odc.217

Tymczasem w hotelowym pokoju Daniel Fernando i Tamara rozmawiali o tym co będzie dalej.

Myśle Tamaro że powinnaś zawieźć Juana do spokojnego miejsce-powiedział tajemniczo Fernando

Do kąd?-spytała zdziwiona Tamara

Wiesz gdzie znajduje się chatka nie daleko kościoła Światłości?-spytał Fernando

Tak oczywiście pamiętam-powiedziała Tamara

To zaprowadź tam Juana powiesz że tam czeka na niego niespodzianka-powiedział Fernando

Ale co chcesz zrobić Fernando?-spytała Tamara

Jak to co nie widzisz że twój wspólnik chce zabić Juana-powiedział Daniel trzymając się za głowe Tamara z przestrachem spojrzała na Fernanda

To prawda?-spytała Tamara

Tak a co myślałaś-powiedział Fernando

Nic nie mówiłeś że chcesz go zabić!-krzyknęła Tamara

Uspokój się lepiej i mnie posłuchaj-powiedział Fernando

Nie nie zrobie tego-powiedziała Tamara podchodząc do drzwi Fernando złapał ją za ręke

Ała to boli-powiedziała Tamara

Nic mnie to nie obchodzi-Fernando ją szarpał-Masz tak zrobić jak ci mówie

A jeśli tego nie zrobie?-spytała z bólem Tamara

To wtedy zabije całą twoją rodzine a także Juana-powiedział Fernando i dodał-Chyba kochasz córke

Nie waż się nic robić Ofelii!-krzyknęła Tamara

W takim razie współpracuj ze mną-powiedział Fernando

A jaka jest moja rola w tej całej zemście?-spytał Daniel patrząc na Fernanda a on się uśmiechnął i powiedział

Spokojnie Danielito wszystko w swoim czasie-powiedział Fernando.Tymczasem na hacjendzie Elizondo wszyscy siedzieli w ogrodzie i rozmawiali o wszystkim po za ostatnimi wydarzeniami nie chcieli żeby Juan bardziej się przejmował.

Juan kiedy ten pokaz?-spytał Franco

Za dwa dni-odpowiedział Juan

Napewno nam się uda-powiedziała Norma

Joquiro jest wspaniałym koniem-powiedziała Jimena

Juan wstał a Norma podeszła do niego

Już idziesz?-spytała Norma

Chciałem troche pojeździć po mieście-powiedział Juan i dodał-Oscar pożyczysz mi auto? Oscar się zdziwił

A co twoje nie działa?-spytał Oscar

Rozkraczy się na drodze-powiedział Juan

Dobra masz kluczyka-powiedział Oscar dając mu kluczyki Juan pocałował Norme i poszedł

Bardzo się denerwuje?-powiedziała Jimena

Ja tak samo-powiedziała Norma
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:02:25 11-03-07    Temat postu:

Odc.218

Tymczasem Juan w samochodzie Oscara jechał na spotkanie z Tamarą nie wiedział czy dobrze robi ale musiał z nią porozmawiać zadzwoniła komórka Juana on odebrał

Halo-odezwał się Juan

cześć kuzynie-powiedziała Ruth

Witaj Ruth-powiedział Juan

Masz smutny głos coś sie stało?-spytała Ruth

Nie nic a co u ciebie?-spytał Juan

Paryż jest piękny a tata i mama coraz bardziej zakochani-powiedziała Ruth

A Antonio jest dla ciebie dobry?-spytał Juan

Tak coraz bardziej jesteśmy w sobie zakochani-powiedziała Ruth

To wspaniale ciesze się-powiedział Juan

Powiedz czy dobrze się czujesz?-spytała Ruth Juanowi łzy poleciały i powiedział

Oj kuzynko kochana ty bardzo się o mnie martwisz a powinnaś być szczęśliwa-powiedział Juan

Jest aż tak źle?-spytała Ruth

Tak wczoraj był u nas były mąż Tamary on potwierdził jej słowa-powiedział Juan

A co na to Norma?-spytała Ruth

Przejmuje się tak jak ja-powiedział Juan

Co zamieżasz?-spytała z ciekawością Ruth

Jade teraz spotkać sie z Tamarą musze z nią porozmawiać-powiedział Juan

Powodzenia w rozmowie-powiedziała Ruth

Dziękuje narazie-powiedział Juan

Na razie-powiedziała Ruth Juan był już na miejscu nie pewnym krokiem wysiadł z samochodu i ruszył w strone baru Alcala kiedy wszedł do środka Tamara już tam siedziała

Witaj Juan-powiedziała Tamara

Witaj-powiedział Juan który był zdziwiony że Tamara mu się nie narzuca usiadł

Napijesz się czegoś?-spytała Tamara

Nie dziękuje-powiedział Juan

Słyszałam że był u was Daniel-powiedziała Tamara

Tak był opowiedział wszystko-powiedział Juan






Odc.219

Skoro już mi wierzysz to co teraz zamieżasz?-spytała Tamara

Nie wiem wybacz Tamaro ale ja jestem skołowany nagle wszystko się zawaliło-powiedział Juan

No tak rozumiem-powiedziała Tamara i spojrzała na Juana-Wiesz może jak zobaczysz Ofelie to ci się coś ułoży

Jest tutaj?-spytał Juan

Tak zaprowadze cię do niej chcesz?-spytała Tamara

Tak oczywiście chciałbym ją poznać-powiedział Juan

Więc ruszajmy-powiedziała Tamara oboje wstali wsiadli do swoich samochodów Juan ruszył za Tamarą i nie przeczuwał co sie wydarzy nie przeczuwał że czeka go niebezpieczeństwo.Tymczasem w hacjendzie wszyscy czekali na powrót Juana nagle Norme coś tknęło

Coś sie stało?-spytała Jimena

Sama nie wiem źle się poczułam-powiedziała Norma

To się połóż-powiedział Franco

Przeczuwam niebezpieczeństwo-powiedziała Norma

Niebezpieczeństwo?O czym ty mówisz?-spytał Oscar

Coś złego się stanie dzisiaj jestem o tym przekonana-powiedziała Norma

Lepiej wypluj te słowa-powiedział Oscar

Tymczasem Tamara i Juan dojechali do chatki nie daleko kościoła Światłości kiedy wyszli z aut Juan się rozejrzał

Tutaj jest Ofelia?-spytał Juan

Tak to miała być niespodzianka-powiedziała Tamara

Jest sama?-spytał Juan

Z Danielem-powiedziała Tamara

To wejdźmy-powiedział Juan kiedy weszli Daniel przywitał Juana

Witaj Juan-przywitał się Daniel

Witaj gdzie Ofelia?-spytał Juan

Fernando wyszedł z ukrycia

Wreszcie się spotykamy Juanie Reyes-powiedział Fernando celując w Juana pistoletem.






Odc.220

Fernando Escandon!-krzyknął z niedowierzaniem Juan

Tak to ja we własnej osobie-uśmiechnął się Fernando

Jesteście w zmowie!-powiedział Juan

Tak Juan jesteśmy w zmowie-powiedziała Tamara

Umrzesz nareszcie umrzesz-powiedział Fernando i dodał-Ale zanim cię zabije Daniel i Tamara mają ci coś do powiedzenia

Juanie nie jesteś ojcem Ofelii to ja nim jestem-powiedział Daniel a Juan spojrzał na Tamare

Oszukałaś mnie i moją rodzine przeklęta!-krzyknął Juan

Oj nie przesadzaj-powiedziała Tamara

A teraz cię zabije przeklęty!!-krzyknął Fernando który nie zorientował się jak Juan na niego wskoczył zaczeli się szamotać po chwili padł strzał...kula trafiła Juana Fernando odsunął Juana od siebie i uderzył go też czymś w głowe po czym się cofnął

Zabiłem go-powiedział Fernando Daniel podszedł i sprawdził

Jeszcze żyje-powiedział Daniel

Długo nie pożyje bo go dobije!!!-krzyknął Fernando

Nie,Fernando!-krzyknęła Tamara Fernando spojrzał na nią a ona spojrzała na Juana i powiedziała

Mam inny pomysł-powiedziała Tamara.Tymczasem w hacjendzie Reyesów wszyscy czekali na Juana Norma bardzo martwiła się o męża bo przeczuwała coś złego.

Nadal się denerwujesz-spytała Jimena

Tak nie wiem dlaczego-powiedziała Norma

Nie martw się Juan zaraz wróci-powiedział Franco

A jeśli...jeśli wyjdzie z Tamarą by poznać córke?-spytała Norma

Ty chyba żartujesz on nigdy cię nie opuści-powiedziała Jimena

Panikujesz-powiedział Oscar

Macie racje zbyt panikuje pójde do Juana Davida-powiedziała Norma i poszła

Zadzwonie do Juana-powiedział Oscar

Nie,a jeśli rozmawia z Tamarą-powiedział Franco

No to im przeszkodze-powiedział Oscar i zaczął dzwonić lecz Juan nie odbierał

I co?-spytała Jimena

Chyba wyłączył komórke-powiedział Oscar





Odc.221

Nadszedł wieczór Norma stała przed hacjendą czekając na Juana podszedł do niej Oscar

Nie ma go już od 6h-powiedziała Norma

Napewno musiał jeszcze coś załatwić-powiedział Oscar

Tak,wyjechać do Buenos Aires-powiedziała Norma

Oj Norma Juan nie wyjechałby bez słowa-powiedział Oscar

Wiem przepraszam ale nie wiem co mam o tym myśleć-powiedziała Norma i dodała-dzwoniłeś do niego na komórke?

Tak ma wyłączoną-powiedział Oscar.Nagle przyjechał samochód a z niego wyszedł Daniel.

Daniel?Co tu robisz?-spytał Oscar

Mam dla was ważną wiadomość-powiedział Daniel

Co się stało?-spytała Norma

Chodzi o Juana-powiedział Daniel

O Juana?Co się stało?Gdzie jest Juan?-wypytywała Norma

Policja znalazła go nie daleko szosy...nie żywego-powiedział Daniel Oscar przytrzymał Norme która o mało co nie zemdlała

Daniel co ty mówisz!-krzyknęła załamana Norma

Jego twarz była bardzo zdewastowana ale rozpoznali go po jego włosach kurtce i liniach papilarnych przykro mi twój mąż nie żyje-powiedział Daniel.Oscar przytulił mocno Norme i sam rozpłakał się jak dziecko wszyscy wyszli z hacjendy

Co sie stało?-spytała Jimena

Juan nie żyje-powiedział Oscar przez łzy

Co!-krzyknął z niedowierzaniem Franco.Żadne z nich nie mogło uwierzyć że Juan nie żyje to był dla wszystkich cios wszyscy go kochali.

Nie tylko nie Juan nie mój ukochany!!!!-krzyczała z bólu Norma wszyscy się do Oscara i Normy przytulili

Danielu jesteś pewny że to Juan?-pytał przez łzy Franco

Tak jestem pewny-powiedział Daniel






Odc.222

Po kilku godzinach wszyscy pojechali na policje żeby zobaczyć Juana a raczej sprawdzić czy to on kiedy Norma go zobaczyła o mało nie zemdlała podbiegła do niego i mocno go przytuliła rozpłakała się na dobre

Juan najdroższy dlaczego mi to zrobiłeś dlaczego mnie opuściłeś-mówiła dusząc się od łez Oscar i Franco też weszli ukrywając przed Normą łzy dotkneli jego ręki była taka zimna.

Braciszku dlaczego nam to zrobiłeś dlaczego umarłeś-pytał Franco w rozpaczy

Juan nie żyje nie moge dopóścić myśli że już nigdy z nim nie porozmawiam nie pokłuce się z nim ani nie pobije-mówił Oscar.Wszyscy byli w rozpaczy po śmierci Juana Sara i Jimena próbowali pocieszać Oscara Franka i Norme ale one same były przygnębione śmiercią szwagra.Po tygodniu odbył się pogrzeb Juana wszyscy byli obecni Melissa Leonidas Benito i inni lecz i oni nie mogli pomóc biednej rodzinie Gabriela i Martin także byli obecni i byli też załamani kiedy wszyscy wrócili do domu usiadli w salonie i rozmyślali.

Co teraz będzie?-pytał Oscar

Trzeba żyć dalej-powiedziała Gabriela

Żyć dalej bez Juana!Mamo umarł Juan czy nie rozumiesz mamo tego-krzyknęła zrozpaczona Norma Gabriela przytuliła córke

Wiem że to jest trudne dla nas wszystkich ale trzeba żyć dalej-powiedziała Gabriela

Moja córka ma racje-powiedział Martin

Normo idź sie połóż jesteś zmęczona-powiedziała Jimena

Nie usne-powiedziała Norma

Dam ci jakieś tabletki na sen-powiedziała Sara i wzieła Norme ze sobą

Oscar Franco jak wy się trzymacie chłopcy?-spytał Martin

O wiele gorzej niż Norma-powiedział Oscar do którego Jimena się przytuliła

Cały czas mamy nadzieje że to nie prawda że zaraz zobaczymy Juana w stajni-powiedział Franco

Ja też jestem załamana z powodu śmierci Juana-powiedziała Gabriela

Ten tydzień nie był dla nas szczęśliwy zmarł Juan-powiedział Oscar

Musicie być silni-powiedziała Gabriela

A Juan David co mu powiedzieliście?-spytał Martin

Że Juan wyjechał i nie wiadomo kiedy wróci-powiedziała Jimena

Biedny mój wnuk-powiedziała Gabriela






Odc.223

Norma w swojej sypialni płakała tęskniła za Juanem nie potrafiła sobie poradzić ze śmiercią ukochanego męża. Sara weszła do niej i usiadła na łóżku

Nie możesz zasnąć nawet po tabletkach-powiedziała Sara

Jak tylko zamykam oczy widze Juana-powiedziała Norma

Siostrzyczko-powiedziała Sara i przytuliła Norme

Sarito tak bardzo za nim tęsknie nie potrafie bez niego żyć-płakała Norma

To przejdzie wszyscy jesteśmy przybici Franco i Oscar także cierpią-powiedziała Sara

Juan David pozostał mi po Juanie-powiedziała Norma

Musisz żyć dla Juana Davida dla swojego syna-powiedziała Sara.Norma nagle straciła przytomność

Norma!Norma!-krzyczała Sarita nagle wbiegli Franco i Oscar

Co się stało?-spytał Franco

Norma zasłabła wezwijcie lekarza!-krzyknęła Sara.Po godzinie lekarz już był na hacjendzie i skończył badać Norme.

I co to zwykłe zasłabnięcie?-spytała Sara Alfredo spojrzał na Sare i potem na Norme

Jesteś w ciąży Normo-powiedział Alfredo Sarita nie wierzyła własnym uszom Norma była wniebowzięta

Alfredo jesteś pewny?-spytała Sara

Tak w pierwszym miesiącu-powiedział Alfredo

Straciłam męża i zyskałam dziecko-rozpłakała się Norma Sara ją przytuliła

Musisz na siebie uważać i na dziecko nie możesz się przemęczać ani nic innego-powiedział Alfredo

Wiesz dobrze że 1tydzień temu zmarł Juan-powiedziała Norma

Wiem ale musisz żyć dalej dla siebie i dla tego maleństwa które rośnie w tobie-powiedział Alfredo

To jest owoc miłości mojej i Juana-powiedziała Norma dotykając brzucha.

Pójde już uważaj na siebie znam droge Sarito-powiedział Alfredo i wyszedł w salonie z niecierpliwością czekali na Alfreda

I co?-spytał Oscar

Norma jest w ciąży-powiedział Alfredo

Naprawde!-krzyknęła z radości Jimena

Tak w pierwszym miesiącu-powiedział Alfredo






Odc.224

W sypialni Norma cieszyła się że zostanie matką lecz jej radość przyćmiewała rzeczywistość wiedziała że jej dziecko nigdy nie pozna swojego ojca do pokoju przybiegł Juan David.

Synku!-powiedziała Norma a on usiadł przy niej

Słyszałem że zasłabłaś nic ci nie jest mamusiu?-spytał mały

Nie nic mi nie jest-powiedziała Norma i pocałowała syna i dodała-Będziesz miał siostrzyczke albo braciszka wiesz

Naprawde?Kiedy?-spytał Juan David

Za kilka miesięcy-powiedziała Norma wzięła jego ręke i położyła na brzuchu

A tata?Kiedy wróci?-spytał Juan David Normie mina zżedła nie wiedziała co powiedzieć trzyletniemu synowi.

Twój tata...wyjechał-powiedziała Norma

A wróci?-spytał Juan David

Być może-powiedziała Norma i dodała-A jak chciałbyś żeby twoje rodzeństwo miało na imie?

Jeśli to będzie dziwczynka to podoba mi się imie Julia-powiedział mały ale mądry Juan David

A więc Julia a chłopczyk?-spytała Norma

Juan-odpowiedział od razu Juan David

A więc Juan tak będzie miał na imie twój braciszek-powiedziała Norma.

Mineło kilka miesięcy nadszedł poród Sary Norma była w trzecim miesiącu ciąży dobrze znosiła ciąże martwiła się o Sare nie tylko ona się martwiła Franco bardzo się denerwował.

Oj Franco przestań tak chodzić bo wydepczesz dziure w podłodze-powiedział Oscar

Daj spokój denerwuje się-powiedział Franco

Właśnie widze-powiedział Oscar

Wymyśliliście już imie dla dziecka?-spytała Jimena

Tak jeśli to będzie dziewczynka będzie miała na imie Carolina a jeśli chłopiec Juan Franco-powiedział Franco

Dobrze że takie imie dla chłopca-powiedział Oscar

Wyszedł właśnie lekarz

I co Alfredo-denerwował się Franco

Sara zrobiła ci niespodzianke synek i córka-powiedział Alfredo

Naprawde!Są zdrowi?-spytał Franco

Naturalnie-powiedział Alfredo-Idź do nich.Franco poleciał jak na skrzydłach

A ty jak się czujesz Normo?-spytał Alfredo

Dobrze-powiedziała Norma-Jestem szczęśliwa że Sara urodziła bliźniaki

Jak każdy z nas-powiedział Oscar-Chodźmy do nich.Wstali z krzeseł i poszli tymczasem Franco był już z rodziną był dumny z córki-Caroliny i syna-Juana Franka

Są tacy podobni do ciebie-powiedziała Sara

Oj nie kochanie Juan Franco jest podobny do ciebie a Carolina no troche do mnie-powiedział Franco weszli wszyscy

Cześć jak się czujesz?-spytała Jimena

jestem troche obolała-powiedziała Sara

To normalne-powiedziała Norma

Spójrzcie jakie brzdące witajcie na świecie Carolino i Juanie Franco-powiedział Oscar i dodał-Prawdziwi Reyesowie

No i Elizondowie kochanie nie zapominaj-powiedziała Jimena






Odc.225

Po powrocie do domu Sara i Franco nie odstępowali na krok swoich pociech byli szczęśliwi że mają swoje dzieci zrodzone z ogromnej miłości ich radość przyćmiewało tylko jedno...śmierć Juana Juan nieżył już od pół roku jednak nikt nie mógł sobie poradzić z jego śmiercią

Tęsknie za Juanem-powiedział Franco

Ja też kochany-powiedziała Sara

Jego dziecko nigdy go nie pozna-powiedział Franco

Ale Norma i Juan David będą o nim opowiadać-powiedziała Sara

A my będziemy opowiadać Carolinie i Juanowi Franco-powiedział Franco

To prawda dowiedzą się jakiego mieli wspaniałego wujka-powiedziała Sara.Tymczasem Norma rozmawiała w salonie z Danielem

Ciąża dodaje ci uroku-powiedział Daniel

Nie mów głupst bo się zaczerwienie-powiedziała Norma

Kiedy to prawda-powiedział Daniel

Wiesz to już pół roku od śmierci Juana-powiedziała Norma

Tak...nadal za nim tęsknisz-spytał Daniel

Tak wiesz dobrze jak bardzo go kochałam i nadal go kocham tym bardziej że nosze pod sercem jego drugie dziecko-powiedziała Norma

Jeśli tylko chcesz zaopiekuje się waszą trójką-zaproponował Daniel

Co masz na myśli?-spytała Norma

Wyjdź za mnie-powiedział Daniel do zaskoczonej Normy-Zakochałem się w tobie od pierwszego wejrzenia nie umiem o tobie zapomnieć błagam wyjdź za mnie będę dobrym mężem i ojcem dla Juana Davida i tego dziecka-powiedział Daniel

Daniel...ja cie nie kocham-powiedziała Norma

Wiem z czasem mnie pokochasz-powiedział Daniel

Nie wiem musze się nad tym zastanowić-powiedziała Norma

Dobrze zastanów się-powiedział Daniel.

Minęło 6miesięcy Norma leżała w szpitalu bo zostało kilka dni do porodu Alfredo jej lekarz i przyjaciel wyjechał 1miesiąc temu do Kanady dostał tam kontrakt jego miejsce zajął inny lekarz z Buenos Aires którego Norma jeszcze nie widziała i którego miała poznać.Siedziały przy niej Sara i Jimena

To już drugi raz kiedy nie ma przy mnie Juana-powiedziała Norma

Spokojnie-powiedziała Jimena

tylko że tym razem już nigdy go nie zobacze-powiedziała Norma.Nagle do pokoju wszedł lekarz Normy

Dzień dobry-powiedział Norma spojrzała na niego i nie wiedziała co ma powiedzieć doktor Almeida był bardzo podobny do Juana miał tak samo długo włosy tylko nie kręcone te same oczy ten sam głos lekarz po chwili dodał bo sam nie wiedział co ma powiedzieć na widok tak pięknej jak Norma kobiety-Nazywam się Jose Almeida będę pani lekarzem.Oprócz Normy Jimena i Sara także nie wiedziały co powiedzieć czuły jakby przed nimi stał nie doktor Jose Almeida tylko Juan Juan Reyes






Odc.226

Przepraszamy,ale pan jest bardzo podobny do zmarłego męża Normy Juana-powiedziała jako pierwsza Sara

Acha nie wiedziałem kiedy umarł pani mąż?-spytał Jose

Rok temu-powiedziała Norma nie wierząc własnym oczom podobieństwa Jose do Juana

Więc pan będzie prowadził moją siostre?-spytała Jimena

Tak do póki nie wróci Alfredo-powiedział Jose i dodał-Ale może przejdziemy na ty w końcu nie jestem taki stary

Wszyscy po tych słowach się uśmiechneli

Ja jestem Jimena-powiedziała

A ja Sarita-powiedziała

A miło mi poznać jestem Jose Almeida-powiedział i dodał-Jeszcze się poznamy.Dwa dni przed porodem Jose przyszedł do Normy i usiadł

Jak się czujesz?-spytał Jose

Dobrze chociaż się troche boje-powiedziała Norma

To twój drugi poród?-spytał Jose
Tak mam jeszcze 4-letniego synka Juana Davida-powiedziała Norma

Acha-powiedział Jose

A ty masz dzieci?-spytała Norma

Córke która ma prawie 8lat-powiedział Jose

No to już duża-powiedziała Norma

A wybrałaś już imie dla swojej pociechy?-spytał Jose

Mój synek wybrał dla dziewczynki i dla chłopca-powiedziała Norma

Potrzebne będzie ci jedno imie dla chłopca-powiedział Jose Norma uniosła się na łóżku

Czyli to będzie chłopiec?-spytała Norma

Tak to będzie chłopiec więc jakie imie wybrałaś?-spytał raz jeszcze

Juan Juan Reyes Elizondo-powiedziała Norma

Po mężu-powiedział Jose

Tak po mężu-powiedziała Norma i zamyśliła się zamknęła oczy Jose spojrzał na nią ciepłym wzrokiem i pomyślał

Ile ta kobieta musiała wycierpieć jest taka silna i piękna-pomyślał Jose



Odc.227

Nadszedł poród Normy wszyscy bardzo się denerwowali,ale mieli nadzieje że wszystko się uda Franco i Oscar byli zszokowani widokiem Jose przecież przypominał ich brata-Juana,ale cóż każdy ma swojego bliźniaka gdzieś na świecie.Jose odbierał poród tak samo bardzo się denerwował nie wiedząc dlaczego w końcu to był jego piąty poród w swojej krótkiej karierze zawodowej. Naszczęście wszystko się udało Norma usłyszała płacz swojego drugiego dziecka Jose wziął małego na ręce pocałował w czoło co bardzo go zdziwiło i dał go na ręce matce Norma popłakała się z radości

Dziękuje ci Jose dziękuje ci bardzo-mówiła matka przez łzy

Naciesz sie synem zaraz pielęgniarki wezmą go do zważenia i zmierzenia-powiedział Jose i wyszedł

I co?-spytał Oscar

Jak to co Norma urodziła ślicznego zdrowego synka-powiedział Jose

Dzięki Bogu i dzięki tobie Jose-powiedziała Sara

Tylko dzięki Bogu-powiedział Jose.Trzy dni po porodzie Norma trzymała swojego synka w ramionach chodziła z nim po sali i tuliła go mocno do siebie.

Będę opowiadała ci o tacie nawet nie wiesz jakiego miałeś wspaniałego tate-mówiła Norma nagle wszedł Jose

Jak sie czuje młoda mama?-spytał Jose

Nie taka młoda-powiedziała Norma z uśmiechem

No tak jesteś stara jak świat-uśmiechnął się Jose i dodał-Jak tam mały Juan?

Nakarmiłam go i nie chce spać-powiedziała Norma

No tak u nie których dzieci tak jest-powiedział Jose przyglądając się Norme i Juanowi

Chcesz go jeszcze potrzymać?-spytała Norma

Ja??-spytał Jose

No tak dlaczego nie,przecież jesteś jego wujkiem-powiedziała Norma

Masz racje Juanie chodź do wujka-powiedział Jose i wziął małego na ręce ogarnęła go fala jakiej dotąd nie czuł fala miłości do tego małego dziecka a przecież wogóle nie miał z nim żadnego pokrewieństwa

Jest taki słodki-powiedział Jose

Tak to prawda-powiedziała Norma i spojrzała na Jose

Dobrze idź do mamy szkrabie-powiedział Jose i oddał dziecko matce

Później wpadne mam sporo pracy-powiedział Jose i

wyszedł.

Ma pani naprawde ślicznego syna-powiedziała pielęgniarka

Wiem jest bardzo podoby do mojego męża-powiedziała Norma.

Pani mąż nie żyje?-spytała delikatnie pielęgniarka

Tak od roku-powiedziała Norma

Mój też nie żyje-powiedziała pielęgniarka a Norma na nia spojrzała a pielęgniarka dodała-Od ośmiu lat

Przykro mi to musiało być straszne dla pani-powiedziała Norma

Jestem Laura-powiedziała

A ja Norma-powiedziała






Odc.228

Po tygodniu Norma była już z synkiem w domu Juan David bardzo cieszył się z małego braciszka.Wszyscy zaprosili Jose na weekend do hacjendy Jose zwiedzał całą hacjende i rozmawiał ze wszystkimi.

Podoba mi się ta hacjenda-powiedział Jose

Mnie też zawsze marzyłem o bogactwie ale nie takim kosztem wiesz gdybym miał wybierać życie Juana albo bogactwo wybrałbym to pierwsze-powiedział Oscar

Takie jest życie-powiedział Jose

Wiesz o czym jeszcze marze?-spytał Oscar

O czym?-spytał Jose

O córce albo o synu-powiedział Oscar

Rozmawiałeś o tym z Jimeną?-spytał Jose

Tak ale nigdy wprost-powiedział Oscar

To czas najwyższy żeby porozmawiać-powiedział Jose i dodał patrząc na konia-Słuchaj mógłbym się przejechać?

Ależ oczywiście czuj się jak u siebie-powiedział Oscar i dodał-Jeździłeś kiedy?

Nie wiem nie pamiętam-powiedział Jose

Take rzeczy się pamięta-powiedział Oscar

Przeżyłem wypadek i straciłem pamięć-powiedział Jose

Wypadek??Kiedy??-wypytywał Oscar

Rok i siedem miesięcy temu-powiedział Jose

To dokładnie jak umarł Juan-powiedział Oscar

To widocznie jesteśmy bliźniakami którzy robią to samo-powiedział Jose

Być może-powiedział Oscar.Tymczasem na hacjendzie Norma rozmawiała z siostrami o Jose

Co myślicie o Jose?-spytała Norma

Kiedy z nim rozmawiam to czuje tak jakbym rozmawiała z Juanem-powiedziała Sara

No też tak się czuje-powiedziała Norma

Może ja też mam takiego sobowtórka jak myślicie?-spytała Jimena i wszystkie się uśmiechnęły

Apropo kiedy ty urodzisz Oscarowi dziecko?-spytała Sara

Napewno już nie długo-powiedziała Jimena

Czyżbyś była w ciąży?-spytała Sara

Miałam powiedzieć najpierw Oscarowi ale skoro już się wygadałam-powiedziała Jimena

Siostrzyczko tak się ciesze-powiedziała Norma i obie ją przytuliły.Na wieczór Jimena i Oscar byli w swojej sypialni Oscar właśnie wyszedł z łazienki Jimena siedziała na łóżku.

Kochanie ty jeszcze nie śpisz?-spytał Oscar i dodał-Krępuje cię że Jose jest w domu?

Nie,ależ skąd czuje się tak jakby to był Juan-powiedziała Jimena

Ja tak samo czuje-powiedział Oscar i usiadł przy żonie

Oscar musze ci coś powiedzieć-powiedziała Jimena

Nie strasz mnie czarnulko-powiedział Oscar

To nic złego może się ucieszysz-powiedziała Jimena

O co chodzi?-spytał Oscar a Jimena wzięła jego ręke i dotknęła swojego brzucha

Oscar,jestem w ciąży-powiedziała Jimena Oscar bardzo ucieszył się że zostanie ojcem wpadł żonie w ramiona

Jestem taki szczęśliwy najdroższa nawet nie wiesz jak-krzyknął Oscar z radości





Odc.229



W pokoju gościnnym Jose rozmyślał o Normie nie wiedział dlaczego tak o niej myśli wiedział że jej się bardzo podoba ale nie wiedział że to co do niej czuje to właśnie miłość. Norma także rozmyślała ale o Juanie jedynej miłości w swoim życiu jej synowie bardzo go przypominali Juan David miał oczy Juana i miał jego charakter a mały Juan no cóż jeszcze nie dorósł ale był bardzo duży Norma myślała że będzie taki duży jak jego tatuś.W sypialni Franka i Sary Sara karmiła Juana Franka i Caroline oboje byli szczęśliwi ze swoich dzieci a Oscar i Jimena byli szczęśliwi że za 9miesięcy będą mieli dziecko.I tak mijały tygodnie.7MIESIĘCY PÓŹNIEJ Jimena była w ósmym miesiącu ciąży dobrze ją znosiła chociaż musiała leżeć w szpitalu do niej wszedł Jose

Jak się czujesz Jimeno?-spytał Jose

Bardzo dobrze nie lubie leżeć-powiedziała Jimena

Rozumiem nikt nie lubie leżeć-powiedział Jose z uśmiechem.

Jose powiedz czy nie tęsknisz za żoną i córką?-spytała Jimena

Jesteśmy ze sobą w kontakcie-powiedział Jose

A nie przyjadą?-spytała Jimena

Nic na razie o tym nie wiem-powiedział Jose i dodał-A myśleliście nad imionami?

Tak jeśli to będzie synek damy mu na imie Jose Juan-powiedziała Jimena

Acha to piękne imie-uśmiechnął się Jose

A jeśli to będzie dziewczynka będzie miała na imie Natalia-powiedziała Jimena

No piękne imie-powiedział Jose.Do pokoju weszła pielęgniarka

Doktorze ma pan gości-powiedziała

Ja??Kogo?-zdziwił się Jose

Przyjechała pańska żona-powiedziała

Naprawde?-zdziwił się Jose

A widzisz żona nie wytrzymała i przyjechała-powiedziała z uśmiechem Jimena

A gdzie jest?-spytał Jose

Na korytarzu-powiedziała

Wybacz Jimeno-powiedział Jose i wyszedł zauważył żone

Tamaro!!!-krzyknął Jose

Jose najdroższy!-krzyknęła Tamara i wpadli sobie w objęcia.Nagle na korytarzu pojawiła się Norma i Sara Norma nie wierzyła własnym oczom

Tamara!!-krzyknęła Norma Tamara się odwróciła i nie wiedziała co powiedzieć

Norma?-zdziwiła się Tamara
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:02:58 11-03-07    Temat postu:

dc.230

Norma co tu robisz?-spytała speszona Tamara

Ja ide do siostry a ty??-spytała Norma

Przepraszam to wy się znacie??-spytał zdumiony Jose

Nie zbyt dobrze ale się znamy-powiedziała Tamara

A więc jesteście małżeństwem-powiedziała Norma

Tak od dwuch lat-powiedział Jose

A Ofelia??-spytała Norma

To moja córka-powiedział Jose

Więc okłamałaś nas że Juan jest ojcem Ofelii-powiedziała Norma

Z tego co wiem Tamara pokłuciła się wtedy ze mną i postanowili odnowić swój romans z Juanem-powiedział Jose

A więc to tak-powiedziała Sara

Przykro mi z powodu jego śmierci-powiedziała Tamara

Gdybyś do niego nie zadzwoniła żyłby teraz-powiedziała Norma

Oj Normo tak musiało być-powiedziała Tamara

Juan cieszyłby się teraz swoimi synami-powiedziała Sara

Synami?-spytała z niedowierzaniem Tamara

Tak urodziłam syna 7miesięcy temu-powiedziała Norma

Tamara nie wiedziała co powiedzieć zrozumiała że była niesprawiedliwa w stosunku do Normy chciała odebrać jej ukochanego męża i ojca Juana Davida i Juana

Przykro mi-powiedziała Tamara

Chodźmy Normo do Jimeny-powiedziała Sara i wzięła ją za ręke i weszły do Jimeny

Nie wiedziałem że się znacie-powiedział Jose

Tak przelotnie raz albo dwa się widziałyśmy-powiedziała Tamara.Tymczasem dziewczyny były już u Jimeny

Coś się stało?-spytała Jimena

Nawet nie wiesz kogo spotkałyśmy-powiedziała Norma

Napewno żone Jose jaka ona jest ładna?-wypytywała Jimena

Ale nie uwierzysz kto to-powiedziała Sara

Nie wiem Whitney Houston?-zażartowała Jimena

Tamara Sanches-powiedziała Norma

Co??-zdziwiła się Jimena

Tamara Sanches jest żoną Jose-powiedziała Norma a Jimena była zaskoczona i powiedziała

Ta kobieta poszukała sobie klona Juana-powiedziała Jimena






Odc.231

Tymczasem Tamara była już w apartamencie Jose kiedy weszła natknęła sie na siedzącego Fernanda.

Fernando?Co ty tu robisz?-spytała

Jak to co mieszkam-powiedział Fernando

Mieszkasz!Dlaczego więc niedopuściłeś żeby Juan spotkał się z rodziną!-krzyknęła Tamara

Wszyscy uważają że Juan to Jose Almeida więc nic się nie stanie-powiedział Fernando

Do czasu kiedy Juan sam nie domyśli się wszystkiego tego że nie nazywa się Jose Almeida tylko Juan Reyes!!-krzyknęła ze zdenerwowania Tamara

Uspokój się kobieto przecież chciałaś tego-przypomniał Fernando i dodał-Przecież to ty kazałaś spalić mi cudze zwłoki i nałożyć maske z podobizną Juana potem przewieźliśmy go do Buenos Aires a jak okazało się że stracił pamięć wmówiliśmy mu fałszywe nazwisko sama tego do cholery chciałaś!!

Nie wiedziałam że znowu się spotkają-powiedziała Tamara

Takie jest życie-powiedział Fernando

Nie boisz się?-spytała Tamara

Owszem boje się ale nie dramatyzuje pamiętaj że Juan nic nie pamięta-powiedział Fernando

A może sobie wszystko przypomnąć-powiedział Fernando

Oby tak sie nie stało bo będzie z nami źle-powiedziała Tamara.

Nie tylko z nami ale też z Danielem ten idiota zakochał się po same uszy w Normie i chce się jej oświadczyć-powiedział Fernando

Wiedząc że Juan żyje??-zdziwiła sie Tamara

Tak-powiedział Fernando.Tymczasem w szpitalu Jose a raczej Juan siedział na korytarzu i czekał na Norme kiedy wyszła staneli przed sobą

Normo możemy porozmawiać?-spytał Juan

Tak chodzi o Tamare?-spytała Norma

Tak-powiedział Juan i dodał-Przejdźmy do mojego gabinetu tam będzie spokojniej.I przeszli do gabinetu Juana usiadli

Powiedz mi czy ty nie lubisz Tamary?-spytał Juan

Nie przepadam za nią wmówiła nam że Ofelia jest córką Juana!-krzyknęła Norma

Uspokój się-powiedział Juan

Kochasz ją?-spytała Norma Juan spóścił głowe

Nie wiem nic do niej nie czuje-powiedział Juan

Jak to nie wiesz musisz coś wiedzieć-powiedziała Norma

Masz racje ale ja nic nie wiem pogubiłem się Normo-powiedział Juan

Acha-odpowiedziała Norma

Ale wiem jedno kocham inną kobiete-powiedział Juan który spojrzał na Norme

Pójde już-powiedziała Norma wstała i podeszła do drzwi Juan powstrzymał ją od wyjścia

Niech chcesz wiedzieć kim jest ta kobieta?-spytał Juan i podszedł bliżej do Normy i dodał-Ty nią jesteś Normo kocham cie z całego serca wiele bym dał żebyś i ty mnie kochała najdroższa.Ich usta po tak długiej przerwie znowu się połączyły.Juan znowu zakochał się w Normie a Norma zakochała się w Juanie






Odc.232



Tymczasem kiedy Norma i Juan się całowali do gabinetu wszedł Daniel kiedy zobaczył ich całujących się wyszedł od razu z gabinetu nie chciał im przeszkadzać wiedział bowiem jednak że to koniec z całą tajemnicą powinien wyjechać do córki ale przedtem chciał napisać list do Normy z wyjaśnieniem dlaczego wyjechał i co takiego zrobił.W pokoju Jimeny był tak Oscar który czuwał nad żoną zdziwił się że żoną Jose a raczej Juana jest Tamara

Dziwne Tamara żoną Jose??-niedowierzał Oscar

A jednak-powiedziała Jimena

To jest dziwne i zaczyna mi śmierdzieć-powiedział Oscar

Nie rozumiem-powiedziała Jimena

A jeśli nas wykiwali??-spytał Oscar

Ja nadal nie rozumiem o czym mówisz-powiedziała Jimena

A może Jose to Juan!!-powiedział Oscar

Zwariowałeś!-powiedziała Jimena

Juan był kiedyś lekarzem-powiedział Oscar i dodał-Tak teraz już jasne wszystko jest jasne

Czyli co myślisz że Jose to Juan i wyjechał z Tamarą do Buenos Aires żartujesz-powiedziała Jimena

Jest tylko jeden sposób żeby się dowiedzieć-powiedział Oscar

Jaki?-spytała Jimena

Daniel Olivares on musi nam wszystko wyjaśnić-powiedział Oscar.Tymczasem w gabinecie Norma całowała sie z Juanem.

Kochasz mnie??-spytał Juan

Tak kocham cię-powiedziała Norma i przytuliła się do ukochanego.

Los dał mi drugą szanse straciłam Juana i zyskałam ciebie-powiedziała Norma

Teraz będziemy razem będę dobrym ojcem dla twoich synów i dobrym mężem dla ciebie-powiedział Juan

A co z Tamarą?-spytała Norma

Rozwiode się z nią i to jak najszybciej-powiedział Juan

Musze jeszcze porozmawiać z rodziną-powiedziała Norma

Dobrze dziś wieczorem z nią porozmawiamy-powiedział Juan i pocałował Norme oboje byli szczęśliwi ale jednego nie wiedzieli nie wiedzieli że są małżeństwem i że to tak naprawde nie Jose Almeida tylko Juan Reyes







Odc.233

Quintina odebrała list podszedł do niej Oscar

Co to jest?-spytał Oscar

To list-powiedziała Quintina

Ale do kogo?-spytał Oscar

Tu pisze "Wiadomość dla zainteresowanych"-przeczytała Quintina

Daj-powiedział Oscar.Quintina dała mu list i poszła do swoich zajęć Oscar otworzył i zaczął czytać

Na początku mojego listu chciałem przeprosić wszystkich szczególnie ciebie Normo.Juan żyje to doktor Jose Alemeida Tamara wywiozła go kiedy był nieprzytomny pomogłem jej w tym...-czyta Oscar który chwycił się za głowe i poleciały mu łzy szczęścia on jedyny domyślał się prawdy.Tymczasem w szpitalu Norma siedziała przy Jimenie.

Jesteś szczęśliwa coś się stało?-spytała Jimena

Tak-powiedziała Norma

To mów-powiedziała Jimena

Zakochałam się-powiedziała Norma

Domyślam się że w Jose-powiedziała Jimena

Tak-powiedziała Jimena

Musze ci powiedzieć coś ważnego rozmawiałam dziś z Oscarem o pewnej sprawie-powiedziała Jimena

O jakiej?-spytała Norma

Oscar podejżewa że Tamara uprowadziła Juana i że Jose to Juan-powiedziała Jimena

Byłoby cudownie-powiedziała Norma

Po co ja ci to powiedziałam-powiedziała Jimena

A jeśli to prawda-krzyknęła Norma

To byłby cud-powiedziała Jimena

Tak ale cuda się nie zdarzają-powiedziała Norma.Nadszedł wieczór wszyscy byli w salonie Oscar był nie zwykle tajemniczy czekali na Norme i się doczekali przyszła z Juanem.

To jakieś zebranie?-spytała Norma

Tak czekaliśmy na ciebie-powiedział Oscar patrząc na Juana.

Jeśli tak to ja może pójde i wpadne jutro-powiedział Juan

Nie,ciebie to też dotyczy-powiedział Oscar

Jesteś niezwykle tajemniczy-powiedziała Sara

Siadajcie-powiedział Oscar.Juan i Norma usiadli

A co wy...-niedokończyła Sara

Tak jesteśmy w sobie zakochani-powiedziała Norma całując Juana.

Ciesze się a co z Tamarą?-spytał Franco

Tamara nie jest jego żoną!-krzyknął Oscar.Wszyscy spojrzeli na niego z niedowierzaniem.Franco i Sara spojrzeli na siebie ze zdumieniem






Odc.234

Oscar co ty mówisz-zdziwił się Juan

Taka jest prawda powiem ci coś jeszcze nie nazywasz się Jose Almeida tylko Juan Reyes-powiedział Oscar a Juan usiadł i wszyscy spojrzeli na Oscara

Jesteś tego pewien?-spytała Norma

Tak,podejżewałem to a list Daniela utwierdził mnie w tym-powiedział Oscar a Juan się uśmiechnął i wstał

Czyli jest już wszystko jasne-powiedział Juan i przytulił Norme.

Oscar ja też podejżewałem wiele razy że Tamara kłamie odrzucało mnie od niej teraz wiem dlaczego-powiedział Juan całując Norme

Koszmar się skończył jesteś wśród nas-powiedział Franco i przytulili wszyscy mocno Juana.

Teraz jesteśmy wszyscy razem-powiedział Oscar

Tak,musze tylko rozszyfrować Tamare i Fernanda-powiedział Juan

Fernanda??-zdziwiła się Sara

Tak mieszkam z nim-powiedział Juan

Juan przecież to niebezpieczny typ-powiedziała Norma

Zdaje sobie sprawe-powiedział Juan

Nic sobie nie przypomniałeś?-spytał Franco

Mam pustke w głowie-powiedział Juan i dodał-Na razie trzymajmy to w tajemnicy chce wiedzieć co chcą zrobić kiedy się dowiem wyprowadze się

Będzie trudno-powiedziała Norma

Wiem-powiedział Juan.Juan David zszedł ze schodów.

Synku mamy niespodzianke-powiedziała Norma zobaczywszy syna

Jaką?-spytał Juan David

Wrócił twój tata-powiedziała Norma a Juan David spojrzał na ojca podbiegł do niego a Juan wziął go na ręce.

Cześć szkrabie jak ty wyrosłeś-powiedział Juan

Mam już 4lata-powiedział Juan David

No wiem-powiedział Juan

A chcesz zobaczyć Juana?-spytał Juan David

No jasne w końcu to mój drugi syn-powiedział z uśmiechem Juan.Wszyscy poszli na góre a tam mały Juan słodko bawił się w łózeczku uśmiechnął się na widok Juana.

Cześć synku-powiedział Juan i wziął małego na ręce. Juan

miał już 7miesięcy






Odc.235

Kiedy Juan wrócił do domu postanowił że musi rozszyfrować tą dwójke z trudem jednak będzie mu mieszkać bez prawdziwej rodziny już tęsknił za braćmi bratankami żoną i synami.

Już wróciłeś?-spytała Tamara

Tak już jestem-powiedział Juan

Dzwoniłam do szpitala powiedziano mi że skończyłeś prace 2h temu gdzie tak długo byłeś?-spytała Tamara

Musiałem coś załatwic na mieście-powiedział Juan

Acha-powiedziała Tamara

Wiesz że Daniel wyjechał do Buenos Aires-powiedział Juan

Tak?Nie wiedziałam-powiedziała Tamara

Pójde sie położyć jutro mam ciężki dzień-powiedział Juan

Zaraz zaraz-podeszła do niego Tamara i dodała-Nie stęskniłeś się za mną?

Stęskniłem ale jestem zmęczony miałem cieżki dzień-powiedział Juan pocałował ją w czoło i poszedł podszedł Fernando.

I co na to powiesz?-powiedziała Tamara

Twój ukochany jest zmęczony-powiedział Fernando

Tymczasem na hacjendzie Reyesów nikt nie spał siedzieli wszyscy w salonie i rozmawiali.

Koszmar minął-powiedziała Norma

Naszczęście-powiedział Oscar

Do szczęścia potrzeba nam tylko żeby Juan odzyskał pamięć i żeby tu się wprowadził-powiedziała Sara

Masz rację-powiedziała Norma i dodała-Mieszka tam z naszymi wrogami Fernandem i Tamarą

Juan jest silny i wszystko pójdzie dobrze-powiedział Oscar.

Minął dzień Oscar Sara Franco i Norma byli u Jimeny ona była zaskoczona tym co wydarzyło się wczoraj

A więc to jednak prawda-powiedziała Jimena

Tak czarnulko najprawdziwsza-powiedział Oscar

To wspaniale-powiedziała Jimena

Też jestem szczęśliwa-powiedziała Norma

Nagle wszedł Juan

Cześć-powiedział z uśmiechem

Witaj szwagierku-powiedziała Jimena z uśmiechem

Witaj szwagierko-odpowiedział Juan i dodał-Witaj najdroższa-pocałował Norme

I co w domu?-spytał Oscar

Jest trudno-powiedział Juan i dodał-Ale wszystko będzie dobrze.

To co zmieniamy imie dla synka kochanie?-spytał Oscar

No jasne może na Jose-powiedziała z uśmiechem Jimena

Nie musicie wiem że urodzi wam się córka-powiedział Juan

Naprawde??Córka!-krzyknął z radości Oscar

Tak córka-powiedział Juan

Więc to jednak Natalia-powiedziała Jimena






Odc.236

Nadszedł poród Jimeny.Wszyscy byli zdenerwowani Juan odbierał poród wszyscy byli na poczekalni.

Oscar przestań sie tak denerwować Jimena jest w najlepszych rękach-powiedział Franco

Tak wiem w rękach naszego brata,ale denerwuje się to tak długo trwa-powiedział Oscar

Dopiero 15minut-powiedziała Norma

Dla mnie to wieczność-powiedział Oscar

Oj przestań dramatyzować braciszku-powiedział Franco

Podeszła do nich Tamara

Cześć-powiedziała

Jeszcze ciebie tu brakowało-powiedział Franco

Wiem że mnie nie lubicie-powiedziała Tamara

Za mało powiedziane-powiedział Oscar

Lepiej z tąd odejdź jesteśmy zdenerowowani-powiedziała Norma

Wiem widze widzieliście Jose?-spytała Tamara

Jose??A tak odbiera poród Jimeny-powiedział Franco

Acha będę czekała na niego w gabinecie przekażcie mu to-powiedziała Tamara i poszła

Będe czekała na niego w gabinecie przekażcie mu to-małpowała ją Norma i dodała-Idiotka nawet nie wie że znamy prawde

I narazie ma się nie dowiedzieć-powiedział Oscar

Z porodówki wyszedł Juan

I co?-spytał Oscar

No masz córke piękną i bardzo do ciebie podobną-powiedział Juan

Moge iść do nich?-spytał szczęśliwy Oscar

Naturalnie-powiedział Juan

Oscar pobiegł do rodziny jak na skrzydłach.

Były jakieś komplikacje?-spytał Franco

Bez żadnych komplikacji-powiedział Juan

Dobrze że mamy w rodzinie takiego wspaniałego lekarza-powiedziała Sara

Tak ja też sie ciesze-powiedział Juan

Tamara na ciebie czeka w gabinecie-powiedziała Norma

Czego chce?-spytał Juan

Nie wiem nie powiedziała-powiedziała Sara

A to niech poczeka-powiedział Juan który dzielił szczęście z rodziną.Oscar był już z rodziną

Jest taka piękna-powiedział Oscar

I podobna do ciebie-powiedziała Jimena

No ale ma twoje włoski-powiedział Oscar

Ma twoje oczy-powiedziała Jimena

Natalia Reyes Elizondo-powiedział Oscar

Teraz jesteśmy spełnioną rodziną-powiedziała Jimena

Tak jesteśmy spełnieni-powiedział Oscar całując córke i żone






Odc.237

Juan poszedł do swojego gabinetu gdzie czekała na niego Tamara.

No nareszcie-powiedziała Tamara

Odbierałem poród dobrze wiesz ile trwa-powiedział Juan

Czekam na ciebie od 15minut-powiedziała Tamara

Czy coś się stało?-spytał Juan Tamara podeszła do niego

Tak może pójdziemy gdzieś dzisiaj-spytała Tamara

Dzisiaj?Nie moge mam dyzur-powiedział Juan siadając

To się z kimś zamień-powiedziała Tamara

Nie moge-powiedział Juan

Gdybyś chciał to byś mógł-powiedziała urażona Tamara

Pamiętaj że jestem lekarzem-powiedział Juan

Tak wiem,to może jak wrócisz do domu to urządzimy kolacje przy świecach-powiedziała Tamara

W trójke?-spytał Juan

Fernando będzie siedział u siebie w pokoju-powiedziała Tamara.

Zobaczymy mam dużo pracy-powiedział Juan

Dobrze do wieczora...a przy okazji co urodziła Jimena?-spytała Tamara

Córke-powiedział Juan

Złóż jej gratulacje pa kochany-powiedziała Tamara pocałowała go w policzek i wyszła

Twoja miłość do mnie jest zła Tamaro już nie długo staniemy oko w oko i porozmawiamy poważnie-powiedział Juan.Do Juana weszła Norma i zamknęła drzwi na klucz.

A to co zamykasz nas?-spytał Juan Norma podeszła do niego i usiadła mu na kolanach

Chce żebyś mnie pamiętał najdroższy chce żebyś pamiętał wszystko co ze mną związane-powiedziała Norma

Też tego chce-powiedział Juan i zaczęli się całować.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:03:43 11-03-07    Temat postu:

.238

Tymczasem kiedy Norma i Juan całowali się w gabinecie. Oscar Franco Sara i Gabriela były z Jimeną.

Ona jest taka śliczna-powiedziała Sara

Tylko żeby nie miała twojego charakteru Oscar-powiedział Franco.

No właśnie-uśmiechnęła sie Jimena

Oj dajcie spokój-powiedział Oscar

A Norma gdzie?-spytała Gabriela

No właśnie zapomnieliśmy ci powiedzieć-powiedział Franco.

Coś sie stało?-spytała Gabriela

Okazało się,że Juan żyje-powiedziała Jimena

Co takiego??-zdziwiła sie Gabriela

Zaraz ci to wszystko wyjaśnimy-powiedział Oscar.W gabinecie Juan i Norma byli szczęśliwi że są ze sobą.

Wiesz jak bardzo cię kocham-powiedział Juan

Wiem najdroższy-powiedziała Norma

Jesteś jedyną kobietą w moim życiu-powiedział Juan

No ja nie moge powiedzieć tego samego-powiedziała Norma

A jest jeszcze jakiś mężczyzna oprócz mnie w twoim życiu?-spytał zaciekawiony Juan

Oczywiście mam dwóch-powiedziała z uśmiechem Norma.

No tak Juan David i Juan-powiedział Juan

A co byś powiedział na jeszcze jedno dziecko?-spytała Norma

Zgadzam się-powiedział Juan

Tylko tym razem córeczka-powiedziała Norma

Tak o imieniu Maria-powiedział Juan

Pamiętałeś?-spytała Norma

Tak pamiętam jak ustalaliśmy imiona-powiedział Juan

A pamiętasz jak się poznaliśmy?-spytała Norma

Mam jakieś przebłyski zaraz zaraz musze sobie przypomnieć-powiedział Juan który po chwili przypomniał sobie twarz Normy jak się po raz pierwszy spotkali






Odc.239

Jak mógłbym zapomnieć-powiedział Juan

Pamiętasz-powiedziała szczęśliwa Norma

Tak na budowie-powiedział Juan

A pamiętasz gdzie po raz pierwszy się kochaliśmy?-spytała Norma

Nie, może mi przypomnisz-powiedział Juan całując ją w ucho.

To może dzisiaj?-spytała Norma

Dzisiaj-powiedział Juan

Tymczasem Tamara przyszła do domu zła jak osa

Co się stało?-spytał Fernando

Juan mnie zbywa-powiedziała Tamara

Jest zapracowany-powiedział Fernando

Zawsze miał czas-powiedziała Tamara

W Buenos Aires być może ale tu jest Kolumbia-powiedział Fernando

Musze zabrać go z tąd zanim wszystko wyjdzie na jaw-powiedziała Tamara

Juan ma amnezje pamiętaj co powiedzieli w Buenos Aires-powiedział Fernando

Tak pamiętam,że tylko ktoś z przeszłości może mu pomóc w odzyskaniu pamięci i właśnie tak jest-powiedziała Tamara.

Oj daj spokój Tamaro-powiedział Fernando

Nie rozumiem Juan może ponownie zakochać się w Normie-powiedziała Tamara

Wiesz że w podświadomości Juan nigdy nie przestał kochać Normy-powiedział Fernando

A co ty się zrobiłeś taki miłostkowy-spytała Tamara

Głupieje na starość-uśmiechnął sie Fernando

Ja nie mam takiego poczucia humoru jak ty-powiedziała Tamara.

Ty zaraz robisz problemy z niczego-powiedział Fernando.

Tymczasem w pokoju Jimeny Gabriela już wszystko wiedziała.

A więc Juan mieszka z Fernandem?-spytała Gabriela

Tak i to jest niebezpieczne-powiedziała Jimena

Dopóki Juan ich nie zdemaskuje będzie musiał udawać że nic nie wie-powiedział Oscar

Biedny Juan ile on się wycierpiał-powiedziała Gabriela i weszli Juan i Norma

Czesć mamo-powiedziała Norma

Witaj córeczko-powiedziała Gabriela

Witaj Gabrielo miło cie znowu widzieć-powiedział Juan

Mnie ciebie też Juan-powiedziała Gabriela






Odc.240

Nie boisz się mieszkać z Escandonem?-spytała Gabriela

Nie,to zly człowiek bardzo nas skrzywdził ale dopóki on myśli że nic nie wiem to jest bezpiecznie-powiedział Juan

Ile jeszcze będziesz udawał?-spytała Gabriela

Aż sie dowiem co się święci-powiedział Juan

Oby jak najszybciej się wszystko wyjaśniło-powiedział Franco.

Saro Franco mamy do was proźbe-powiedziała Norma

Mamy zaopiekować się Juanem i Juanem Davidem?-spytała Sara

Tak skąd wiedziałaś?-spytała Norma

No wiemy że chcecie pobyć sami-powiedział Franco

Gdzie wychodzicie?-spytał Oscar

A to już nasza słodka tajemnica-powiedziała Norma

No właśnie a wam nic do tego-uśmiechnął się Juan

Skoro młodzi chcą pobyć sami to trzeba im to umorzliwić-powiedziała Gabriela

A jak tam Juan Franco i Carolina??-spytał Juan

Rozrabiają i to bardzo zwłaszcza Juan Franco-powiedziała Sara

A trzeba było dzisiaj widzieć Caroline i Juana Davida przy nim Carolina jest spokojna bawią się wspaniale-powiedział Franco.

A Juan Franco nie jest zazdrosny o siostre?-spytała Jimena

Nie-odpowiedział Franco

Rodzeństwo nie zawsze się dogaduje-powiedział Juan

Oj nie przesadzaj my się dogadujemy wspaniale-powiedział Franco

No masz racje-powiedział Juan

Brakuje tylko Libii i Esmeraldy-powiedział Oscar

Esmeralda to ta która wyszła za mąż?-spytała Gabriela

Tak nie widzieliśmy jej od 19lat-powiedział Oscar

I niech tak narazie będzie-powiedział Juan.

Nadszedł wieczór Juan czekał na Norme przed hotelem kiedy ją ujrzał była przepiękna ona na niego spojrzała tak jak kiedyś weszła do hotelu a za nią Juan po chwili byli w pokoju gdzie przed laty po raz pierwszy się kochali.Było tak jak kiedyś Juan i Norma znowu spotkali się tu w tajemnicy chociaż rodzina wiedziała że idą na randke






Odc.241

Sara i Franco położyli spać Juana Davida i sami się położyli.

Jestem szczęśliwy że wszystko dobrze się układa-powiedział Franco

Ja też jestem szczęśliwa-powiedziała Sara

Juan żyje jest w tej chwili z Normą Jimena i Oscar mają córke my mamy dzieci czego więcej chcieć od życia-powiedział Franco

Mamy wszystko-powiedziała Sara i pocałowali się zadzwonił telefon odebrała Sara

Halo-powiedziała Sara

Witaj Saro-powiedział ktoś

Kto mówi?-spytała zdziwiona Sara

Rosario Montes-powiedziała

Czego chcesz?-zapytała zła Sara

Chce cie uprzedzić że właśnie skończyłam turnee po Hiszpanii i Meksyku i że wróciłam do Kolumbii mam zamiar odzyskać Franka-powiedziała Rosario i się rozłączyła Sara położyła słuchawke

Kto dzwonił?-spytał Franco

Rosario Montes-powiedziała Sara Franco się poprawił

Rosario?czego ona chciała?-spytał zaskoczony Franco

Powiedziała że wróciła i że ma zamiar cię odzyskać-powiedziała Sara

Ona ma niepokolei w głowie-powiedział Franco

Dlaczego?Przecież chce cie odzyskać-powiedziała Sara

Sarito posłuchaj Rosario mnie nie odzyska bo jej nie kocham kocham ciebie ty jesteś moją żoną i matką moich dzieci-powiedział Franco

Nic do niej już nie czujesz?-spytała Sara

Jest mi obojętna-powiedział Franco

Wybacz,ale czasami jestem o ciebie zazdrosna-powiedziała Sara

Zauważyłem i to czasami nawet mi się podoba-powiedział Franco i zaczeli się namiętnie całować.Tymczasem w hotelu Norma i Juan namiętnie się całowali i patrzyli sobie w oczy zakochanym wzrokiem





Odc.242

Kiedy Juan wrócił późno do domu czekała na niego wściekła Tamara

Gdzie byłeś?-spytała

W szpitalu-powiedział Juan

Nie kłam!Dzwoniłam i powiedzieli że zamieniłeś sie z kimś dzwoniłam 3h temu!!!-krzyknęła Tamara

Przestań mnie kontrolować-powiedział Juan

Z kim mnie zdradzasz!!-nie panowała nad sobą Tamara Juan spojrzał na nią ze zdziwiniem miał już dosyć mieszkania pod jednym dachem z kobietą która go uprowadziła chciał jej wszystko powiedzieć ale się powstrzymał.

Nie zdradzam cię-powiedział Juan

To gdzie byłeś!-krzyczała Tamara nagle wyszedł zaspany Fernando

Dlaczego tak wrzeszczysz?-spytał Fernando

Sam nie wiem o co chodzi Tamarze ide sie położyć do gościnnego-powiedział Juan i tak zrobił

O co poszło?-spytał Fernando

Dzwoniłam do niego do szpitala a on się z kimś zamienił-powiedziała Tamara

I?-spytał Fernando

Nie było go 3h!!!!-krzyknęła Tamara

To o czymś świadczy?-spytał Fernando

O zdradzie!-krzyknęła Tamara

Oj daj spokój nie bądź przewrażliwiona-powiedział Fernando

On mnie zdradza!-powiedziała Tamara

Masz dowody?-spytał Fernando

No nie mam-przyznała Tamara

Więc nie ma oczym mówić idź spać i rano go przeprosisz-powiedział Fernando.Tymczasem Juan usiadł na łóżku miał dosyć mieszkania z dala od rodziny był jednak szczęśliwy że spotkał się z Normą i że przypomniał sobie wszystko nie tylko to związane z Normą pamiętał już wszystko od początku swojego życia aż do tego ostatniego kiedy Fernando go postrzelił.Na drugi dzień Juan odwiedził Jimene

Jak się czujesz?-spytał

Kiedy wypiszesz mnie do domu?-spytała Jimena

Za kilka dni-powiedział Juan

A kiedy ty wrócisz do domu?-spytała Jimena

Kiedy tylko dowiem się co knują Tamara i Fernando-powiedział Juan

Pamiętasz już coś?-spytała Jimena

Tak pamiętam wszystko-powiedział Juan

Pomogła noc z Normą co?-spytała Jimena z uśmiechem

Oj Jimena nie wdaje się w takie dyskusje wiesz o tym dobrze-powiedział Juan weszła Norma

Cześć-powiedziała i pocałowała męża usiadła przy Jimenie.

Jak randka?-spytała JImena i dodała-Twój mąż nie chciał mi nic powiedzieć

Randka była cudowna prawda kochanie?-spytała Norma

Oczywiście-powiedział Juan weszła pielęgniarka

Doktorze jest pan proszony na sale operacyjną-powiedziała

Już ide-powiedział Juan i dodał-Wróce po operacji.Juan wyszedł za pielęgniarką.

Powiedz jak było?-spytała Jimena

Oj daj spokój-powiedziała Norma

No dobrze po twojej minie widze że wspaniale

To prawda-powiedziała Norma i dodała-Czy Juan mówił ci coś?

Tylko tyle że wszystko pamięta-powiedziała Jimena

Dzięki Bogu-powiedziała Norma







Odc.243

Juan kiedy był na sali operacyjnej zobaczył na stole... Daniela.Był lekarzem i musiał go uratować nawet jeśli wyrządził mu dużo krzywd.Tymczasem Tamara rozmawiała z Gudelią służącą w ich domu

Powiedz mi czy mój mąż jak mnie nie nie było wracał późno?-spytała Tamara

Naturalnie don Jose ciężko pracuje-powiedziała Gudelia

A czy miewał gości?-spytała Tamara

Nie don Jose nie sprowadzał do siebie żadnych gości-powiedziała Gudelia

To dobrze wracaj do pracy-powiedziała Tamara a Gudelia grzecznie odmaszerowała do kuchni z pokoju wyszedł Fernando.

I co przeprowadziłaś wywiad z Gudelią?-spytał Fernando

Oj daj mi spokój-powiedziała Tamara oboje usiedli na kanapie.

Posłuchaj Tamaro to był twój pomysł żebym nie zabijał Juana i twój pomysł wmówienia mu że jesteś jego żoną itd. więc teraz nie miej do mnie pretensji-powiedział Fernando

Nie mam do ciebie żadnych pretensji-powiedziała Tamara

Nie sądziłem że kiedyś to powiem i że wogóle to powiem,ale Juan jest wierny jak pies-powiedział Fernando

Tak jest wierny-powiedziała Tamara

Miałaś wieści od Daniela o twojej córce?-spytał Fernando

Nie,ale dzwoniłam do rodziców Ofelia ma się dobrze-powiedziała Tamara.Tymczasem Juan skończył operacje ruszył w strone pokoju Jimeny zastał tam wszystkich

O Juan jak miło cie widzieć-powiedział Franco

Jak tam operacja?-spytał Oscar i dodał

Nawet nie uwierzycie kogo operowałem-powiedział Juan

Nie wiem Ernesta Laguardie czy Salme Hayek?-zażartował Oscar.

Nie żartuj to poważna sprawa-powiedziała Norma

Operowałem Daniela Olivaresa-powiedział Juan

Co??To on nie wyjechał?-spytał Franco

Widocznie nie-powiedział Juan

I co z nim?-spytała Sara

Źle nie wiadomo czy przeżyje jego rokowania nie są zbyt dobre-powiedział Juan

Jest przytomny?-spytał Franco

Tak i chce się widzieć z tobą Normo i ze mną-powiedział Juan

To chodźmy do niego-powiedziała Norma

Dobrze-powiedział Juan i dodał-Zaraz wrócimy.Juan i Norma wyszli

Mimo tego co zrobił Daniel żal mi go-powiedział Franco

Mnie też-powiedział Oscar.Norma i Juan weszli do pokoju Daniela on na nich spojrzał i powiedział

Jesteście dobraną parą-powiedział Daniel

Jak się czujesz?-spytała Norma

A jak może się czuć umierający człowiek?-spytał Daniel

Nie umrzesz-powiedziała Norma

Jestem ciężko chory-powiedział Daniel i dodał-Wezwałem was by coś wam powiedzieć

My wiemy to znaczy znamy prawde-powiedział Juan

To dobrze-powiedział Daniel






Odc.244

Wybaczcie mi-powiedział po chwili Daniel

Przecież zmusili cię do tego Fernando i Tamara!-powiedziała Norma

No tak ale mogłem się wycofać-powiedział Daniel

To dlaczego tego nie zrobiłeś?-spytał Juan

Bo...zakochałem się w twojej żonie-powiedział Daniel patrząc na Norme

Co knują Tamara i Fernando?-spytał Juan

Oni chcą się zemścić Fernando chce zabić wszystkich braci Reyes i siostry Elizondo-powiedział Daniel ostatkiem sił jego koniec był bliski i dodał-Juan musisz się wyprowadzić

Zrobie to jak najszybciej-powiedział Juan

Życze wam szczęścia bo zasługujecie na to-powiedział Daniel o umarł Norma przytuliła się do Juana była zapłakana.Nadszedł wieczór Juan wrócił wcześniej do domu co Tamare zdziwiło ale i ucieszyło

To wspaniale że tak wcześniej wróciłeś-powiedziała Tamara

Daniel umarł-powiedział Juan Tamara zatrzymała się przed nim i usiadła nie wiedziała co powiedzieć

Jak to?-zapytała Tamara

Miał wypadek samochodowy stracił przytomność z powodu jego choroby operowaliśmy go ale to nic nie dało umarł-powiedział Juan

Boże to straszne-powiedziała Tamara

Nie myślałem że się aż tak przejmiesz-powiedział Juan

Uważasz że nie mam serca??Przecież Daniel był moim mężem-powiedziała Tamara

I ojcem Ofelii-powiedział wreszcie Juan Tamara wstała powoli i powiedziała

Co...Co to za brednia?-zapytała Tamara

To nie brednia-powiedział Juan

Jeśli Daniel powiedział ci to to...-niedokończyła Tamara

Pamiętam wszystko z przed wypadku znam całą prawde Tamaro od kilku dni wiem że nazywam się Juan Reyes przypomniałem sobie całą przeszłość-powiedział Juan Tamara nie wiedziała co powiedzieć była załamana i bardzo się bała

Ale ja Juan ja robiłam to z miłości-powiedziała Tamara

Z miłości??Być może,ale chorej miłości przez ciebie i Fernanda zmarnowałem prawie dwa lata!!-krzyknął Juan

Błagam cię nie opuszczaj mnie nic nie powiem Fernando że znasz prawde ale mnie nie opuszczaj-błagała Tamara która padła przed Juanem na kolana

Wstań Tamaro!-krzyknął Juan łapiąc ją za ręce i posadził ją na fotelu

Nie zostane z tobą bo cie nie kocham rozumiesz!Kocham Norme mam z nią dzieci i chce być z prawdziwą rodziną nie chce być z kobietą której nie kocham!!-wykrzyczał to co mu leżało na sercu i dodał-A teraz cię żegnam nie biore rzeczy bo to nie moje mam w domu swoje mam nadzieje że to dla ciebie jasne żegnaj Tamaro-powiedział Juan i wyszedł

JUAN!JUAN!WRACAJ NIE OPUSZCZAJ MNIE!-krzyczała Tamara która już leżała na podłodze była zrozpaczona straciła Juana





Odc.245

W hacjendzie Elizondo Norma siedziała z Sarą i rozmawiały.

Więc dzwoniła Rosario?-zdziwiła się Norma

Tak ta kobieta nigdy nie zrezygnuje z Franka-powiedziała Sara

To prawada,ale Franco ciebie kocha a nie ją-powiedziała Norma

Ale Rosario była jego pierwszą miłością-powiedziała Sara

A co to ma do rzeczy?-spytała Norma

Ma i to sporo-powiedziała Sara i dodała-Boje się że Franco do niej poleci

Oj Sarita Sarita-powiedziała Norma do salonu wszedł Juan

Cześć-powiedział Juan

Juan?Co tu robisz?-spytała Norma podchodząc do niego i pocałowała go

Wróciłem do domu-powiedział Juan z uśmiechem

Wygarnołeś wszystko Tamarze?-spytała Sara

Tak i ciesze się że mam już to za sobą-powiedział Juan

Więc witaj w domu kochany-powiedziała Norma.

Minął tydzień Jimena lada dzień miała wracać do domu z córeczką odwiedziła ją Emilce

Emilce?Co tu robisz?-spytała zdziwiona Jimena

Wróciłam do kraju i dowiedziałam się że urodziłas-powiedziała Emilce

Od Normy?-spytała Jimena

Tak-powiedziała Emilce i dodała-Jak tam twoja córka?

Rośnie jak na drożdżach-powiedziała z dumą Jimena i dodała-A twój syn?

No Denis to rozrabiak ma już 15lat-powiedziała

No faktycznie duży-powiedział Jimena do pokoju wszedł Juan

Jak się czujesz?-spytał rutynowo Juan

Wspaniale-powiedziała Jimena

Juan?Nie wiedziałam że jesteś lekarzem-powiedziała Emilce.

Witaj Emilce,dużo by tu tłumaczyć ale jestem szczęśliwy że wróciłem do zawodu-powiedział Juan

Słyszałam co nie coś od Normy-powiedziała Emilce

Juan dobrze że wróciłeś-powiedziała Jimena

Ja też się ciesze-powiedział Juan i weszła pielęgniarka

Przepraszam doktorze Reyes ma pan gości-powiedziała

Gości?-zdziwił się Juan

Tak dońa Esmeralda z mężem Javierem Pereirą-powiedziała Juan spojrzał ze zdziwieniem

Kim jest ta Esmeralda?-spytała Emilce

To moja starsza siostra-powiedział Juan wychodząc






Odc.246

Przecież oni mieli siostre Libie-powiedziała Emilce

Ale okazało się że mają jeszcze starszą siostre Esmeralde która wyszła za mąż i wyjechała jest starsza od Juana o 4lata-powiedziała Jimena

Acha-powiedziała Emilce.Tymczasem Juan szedł korytarzem i spotkał siostre

Witaj Juan!-żuciła mu się na szyje Esmeralda

Wspaniale że wróciłaś-powiedział Juan

Ja też się ciesze-powiedziała Esmerlda

Witaj Javier-powiedział Juan

Jak się masz?-spytał Javier

Dobrze a co u was?-spytał Juan

Dwa lata temu zmarł nasz synek Victor-powiedziała Esmeralda

To straszne a dlaczego się nie oddzywałaś?-spytał Juan

Dobrze wiesz że rodzice nie pozwolili mi dzwonić-powiedziała Esmeralda

No tak-powiedział Juan

A co u ciebie?-spytała Esmeralda i dodała-Rozmawiałam z Oscarem przez telefon

Tak mówił że dzwoniłaś-powiedział Juan

Podobno leży tu żona Oscara-powiedziała Esmeralda

Tak chcesz ją poznać?-spytał Juan

Naturalnie-powiedziała Esmeralda.Wstali z krzeseł i ruszyli do Jimeny.Kiedy weszli Jimena ich przywitała

Witaj jestem Esmeralda-powiedziała

Jimena-odpowiedziała

A to mój mąż Javier-powiedziała Esmeralda

Miło mi cie poznać-powiedział Javier

Jimena była zaskoczona Esmeralda nie wyglądała na swoje lata raczej wyglądała jakby miała 19lat była blądynką o pięknych niebieskich oczach a jej mąż Javier był gruby jak kiedyś Benito.Esmeraldzie spodobał sie Jimena uważała że Oscar dobrze wybrał.

A gdzie moja bratanica?-spytała Esmeralda

Zaraz ją przyniosą-powiedziała Jimena

Jak ma na imie?-spytała Esmeralda

Natalia-odpowiedziała Jimena

Bardzo ładne imie-powiedziała Esmeralda

A ty masz dzieci?-spytała Jimena

Tak dwójke 14-letniego syna Roberta i 9-letnią córke Juliane a nasz najmłodszy syn Victor zmarł 2lata temu miał 5lat-powiedziała smutno Esmeralda

To przykre jak zmarł?-spytała Jimena

Wpadł pod samochód-powiedział Javier

Mam nadzieje że się pozbieraliście?-spytał Juan

A ty pozbierałbyś sie po śmierci dziecka?-spytała Esmeralda

Nie-odpowiedział Juan

A ty wogóle masz dzieci?-spytała Esmeralda

Tak dwóch synów Juan David ma 4 i 7miesięcy a Juan ma 7miesięcy-powiedział Juan

No to gratuluje-powiedziała Esmeralda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martyna_kno
King kong
King kong


Dołączył: 22 Lut 2007
Posty: 1118
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Karlino

PostWysłany: 19:04:00 11-03-07    Temat postu:

Ale dziewczyno szalejesz...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:04:34 11-03-07    Temat postu:

Odc.247

Nadszedł wieczór w hacjendzie Reyesów wszyscy siedzieli w salonie i rozmawiali o siostrze braci Reyes.

Ja myślałam że macie tylko Libie-powiedziała Sara

Libia była najmłodsza a Esmeralda jest najstarsza wyjechała mając 18lat-powiedział Franco

Dlaczego?-spytała Norma

Bo chciała wyjść za Javiera którego rodzice nie akceptowali bo był starszy od Esmeraldy o 12lat-powiedział Oscar

Acha-powiedziała Sara.Do salonu weszli Juan z Esmeraldą i Javierem

Przyprowadziłem gości-powiedział Juan

Esmeralda!-powiedział Franco i przytulił siostre to samo zrobił Oscar

Miło was znowu widzieć-powiedziała Esmeralda mając łzy w oczach.

A jak podróż?-spytał Oscar

Bardzo dobrze-odpowiedział Javier

A więc to są wasze zony?-spytała Esmeralda patrząc na Norme i Sare

Tak to moja żona Norma-powiedział Juan przytulając Norme.

Witam-odpowiedziala Esmeralda ukrywała jednak to że nie spodobała jej się Norma uważała że Juan zasługuje na kogoś lepszego a nie na takiego karła jak Norma

A to moja żona Sara-powiedział Franco przytulając żone.

Miło mi cię poznać-powiedziała Esmeralda której nawet Sara się nie spodobała z sióstr spodobała jej się tylko Jimena.

A macie dzieci?-spytała Esmeralda

Tak bawią się w pokoju cała czwórka-powiedziała Norma

Czwórka??-zdziwiła się Esmeralda

Tak dwójka Juana i Normy i nasza dwójka Carolina i Juan Franco-powiedział Franco

Chętnie ich poznam-powiedziała Esmeralda

To chodźmy na góre-powiedział Juan.I wszyscy poszli na góre do pokoju Juana Davida gdzie chłopiec bawił się z bratem i z resztą weszli do pokoju

Dzieci!Mamy dla was niespodzianke!-powiedział Franco

Jaką?-spytał Juan David

A mnie-powiedziała Esmeralda i dodała-Jestem waszą ciocią jestem Esmeralda.Dzieci spojrzały na Javiera i Esmeralde.

Ty pewnie jesteś Juan David?-spytała Esmeralda

Tak a to Juan mój brat-powiedział Juan David

Jesteście cudowni a to pewnie Juan Franco i Carolina?-spytała Esmeralda

Tak-powiedział Juan David






Odc.248

Minęły dwa tygodnie do pracy w szpitalu wrócił Alfredo z Kanady był strasznie zdziwiony że Juan żyje ale był szczęśliwy bo Juan jest jego najlepszym przyjacielem.

Ciesze się że wszystko się wyjaśniło-powiedział Alfredo

Ja też się ciesze-powiedział Juan

Jak ci się układa z żoną?-spytał Alfredo

Sielanka-uśmiechnął się Juan

To dobrze-odpowiedział Alfredo

Wróciła moja najstarsza siostra-powiedział Juan

I nie cieszysz się z tego?-spytał Alfredo

Czuje że ona coś planuje-powiedział Juan

Chyba parapetówe-powiedział Alfredo

Nie,o wiele gorszego-powiedział Juan

Zwariowałeś?!Przecież to twoja siostra-powiedział Alfredo

Ja ją znam aż za dobrze ona zrobi wszystko żebyśmy byli szczęśliwi tak jak ona tego chce-powiedział Juan

Coś ci mówiła?-spytał Alfredo

Przebąkiwała coś że Norma nie jest dla mnie że ja potrzebuje innej kobiety wyższej dużo ładniejszej itd-powiedział Juan

Czy ona zwariowała!Przecież ty i Norma pasujecie do siebie-powiedział Alfredo

No to samo jej powiedziałem a ona powiedziała że czas pokaże która kobieta jest mi pisana-powiedział Juan

Nie chciałbym mieć takiej siostry jak Esmeralda-powiedział Alfredo

Jedynie Jimena jej się spodobała-powiedział Juan

A to do Sary też co ma?-spytał Alfredo

Tak uważa że Franco potrzebuje dojrzalszej rozrywkowej kobiety a nie takiej jak Sara-powiedział Juan

No nie,musisz z nią porozmawiać-powiedział Alfredo

Próbowałem ale zmieniała temat-powiedział Juan

Czas pokaże zobaczymy co się stanie-powiedział Alfredo

Tymczasem Esmeralda wybrała się do baru Alcala

Dzień dobry-powiedziała Esmeralda

Witam w czym moge pomóc?-spytała Pepita

Piękny ten wasz bar-powiedziała Esmeralda

Od kąd nasz szef zmarł staramy się jak możemy-powiedziała Pepita

Widze-powiedziała Esmeralda

W czym moge pomóc?-spytała Pepita

Szukam kogoś-powiedziała Esmeralda

Kogo?-spytała Pepita

Rosario Montes-powiedziała






Odc.249

Chce się pani widzieć z Rosario?-zdziwiła się Pepita

Tak chce z nią porozmawiać-powiedziała Esmeralda

A jak się pani nazywa?-spytała Pepita

Esmeralda Reyes Aldama-powiedziała

Reyes?-zdziwiła się Pepita

Tak jestem siostrą najstarszą siostrą braci Reyes pani zna moich braci?-spytała Esmeralda

Tak przyjaźnimy się najbardziej znam Franka i Sare-powiedziała Pepita i dodała-To dobrana para

Acha-powiedziała Esmeralda i nagle przyszła Rosario

Pepa kim jest ta pani?-spytała Rosario

Ta pani jest siostrą braci Reyes przyszła do ciebie-powiedziała Pepita

Ach tak zostaw nas same-powiedziała Rosario i Pepita odeszła

A więc pani jest siostrą braci Reyes?-zdziwiła sie Rosario

Tak najstarszą mam na imie Esmeralda-powiedziała

A dlaczego chce pani ze mną rozmawiać?-spytała Rosario

Przejde od razu do rzeczy kocha pani Franka?-spytała

Prosze??-zdziwiła sie pytaniem Rosario

To chyba proste pytanie-powiedziała Esmeralda

A gdybym odpowiedziała że kocham to co?-spytała Rosario

To dobrze jeśli pani kocha Franka-powiedziała Esmeralda

Nie rozumiem-zdziwiła się Rosario

Uważam że Sara Elizondo nie pasuje do mojego brata chciałabym żeby był z taką kobietą jak pani-powiedziała Esmeralda

Ja też uważam że Sara do Franka nie pasuje-powiedziała Rosario

W takim razie możemy ich rozdzielić-powiedziała Esmeralda

A co pani będzie miała z tego że wróce do Franka?-spytała Rosario

Ja chce dla rodzeństwa jak najlepiej i chce zeby byli szczęśliwi-powiedziała Esmeralda.W hacjendzie Reyesów Norma siedziała z Jimeną i małą Natalią

Nie lubie Esmeraldy-powiedziała Norma

Dlaczego?To miła kobieta-powiedziała Jimena

Dla ciebie być może bo jej się spodobałaś ale ja i Sarita nie jesteśmy w jej typie-powiedziała Norma

No trzeba przyznać-powiedziała Jimena

Nie chce nic mówić Juanowi bo to jego siostra ale Esmeralda nie jest dobrą kobietą-powiedziała Norma

Myślisz że coś knuje?-spytała Jimena

Tak tak własnie myśle-powiedziała Norma






Odc.250

Rosario po wizycie Esmeraldy była zamyślona nie miała ochoty występować Panchita postanowiła wypytać przyjaciółke o co chodziło tej kobiecie

Czego chciała siostra braci Reyes?-spytała Panchita

Nie uwieżysz-powiedziała Rosario

Powiedz-prosiła Panchita

Ale nie mów nic nie nikomu nawet Pepie-powiedziała Rosario

Dobrze przyjaciółko nic nikomu nie powiem-powiedziała Panchita

Esmeralda poprosiła mnie żebym pomogła jej w rodzieleniu Franka i Sary-powiedziała Rosario

Co?Mam nadzieje że odmówiłaś-powiedziała Panchita

Nie nie odmówiłam-powiedziała Rosario

Rosario!-krzyknęła Panchita

Kocham Franka a to jest jedyna okazja by ich rozdzielić-powiedziała Rosario

Na miłość Boską-powiedziała Panchita

Przysięgłam kiedyś że rozdziele Franka Reyesa z Sarą Elizondo i właśnie ta przysięga się spełni-powiedziała Rosario.Panchita nie dowierzała w słowa przyjaciółki myślała że już na zawsze zapomniała o Franku,ale okazało się że Rosario nadal chce odzyskać Franka za wszelką cene.Kiedy nastał wieczór Norma i Juan wybrali się do klubu Sara i Franco poszli do restauracji a Jimena i Oscar zostali z dziećmi.Norma i Juan byli bardzo szczęśliwi z tego że są razem myśleli że będzie tak zawsze.

Nie lubie tu przychodzić ale zrobiłem to dla ciebie-powiedział Juan

Wiem i ciesze się że tu ze mną jesteś-powiedziała Norma

Chciałbym żebyśmy byli szczęśliwi w czwórke-powiedział Juan

A nie w piątke?-spytała Norma

W piątke?Czy to znaczy że...-nie dokończył Juan

Tak jestem w ciąży Juan będziemy mieli dziecko-powiedziała szczęśliwa Norma

Najdroższa tak się ciesze!-przytulił żone gdyby mógł krzyczałby z radości i dodał-Który to miesiąc?

Pierwszy-odpowiedziała Norma

Dasz mi trzecie dziecko-powiedział Juan

A jak damy mu na imie?-spytała Norma

Nie wiem-powiedział Juan

A może chłopcu Sebastian a córeczce jeśli będzie to...Libia-powiedziała Norma Juan był zaskoczony że Norma wybrała akurat imie jego zmarłej siostry

Dlaczego akurat Libia?-spytał Juan

Bo to piękne imie no i to imie twojej siostry-powiedziała Norma

Tak masz racje niech będzie Libia-powiedział Juan

Chciałabym żeby nasza córka była taka sama jak ona-powiedziała Norma

Przecież wcale jej nie znałaś-powiedział Juan

Kiedy ją zobaczyłam od razu wiedziałam że to dobra dziewczyna-powiedziała Norma

Tak zbyt dobra-powiedział Juan

Nie mówmy o przykrych rzeczach cieszmy się-powiedziała Norma

Masz racje cieszmy się to najszczęśliwszy dzień w moim życiu-powiedział Juan

No w moim też to nasz trzeci dzień najszczęśliwszy w życiu-powiedział Juan

Masz racje-powiedział z uśmiechem Juan






Odc.251

Sara i Franco też byli szczęśliwi życie wspaniale im się ułożyło siedzieli właśnie w restauracji

Jestem szczęściarzem-powiedział Franco

Dlaczego?-spytała Sara

Kiedy umarła Libia myślałem że nic w życiu dobrego mnie nie spotka i pomyliłem się jestem szaleńczo w tobie zakochany mamy dwójke wspaniałych dzieci-powiedział Franco

Ja też jestem szczęściarą mam najprzystojniejszego męża na świecie-powiedziała Sara

Oj nie przesadzaj-powiedział Franco

Nie przesadzam i wiesz co?-powiedział Sara

Co?-spytał Franco

Mam nadzieje że nasz syn będzie tak samo przystojny jak ty-powiedziała Sara

O to sie nie martw Juan Franco będzie jeszcze bardziej przystojniejszy niż jego tatuś-powiedział Franco z uśmiechem i dodał-A Carolina będzie tak samo piękna jak jej mama

Będzie jeszcze piękniejsza-powiedziała Sara i się pocałowali.Kiedy Juan i Norma wrócili do domu Jimena i Oscar czekali na nich

A co wy jeszcze nie śpicie?-spytał Juan

Czekaliśmy na was-powiedział Oscar

Czy coś sie stało?-spytała Norma

Nic,wszystko wporządku a u was?-spytała Jimena

No u nas jest wspaniale-powiedział Juan całując żone w czoło

Czy możemy wiedzieć jak było?-spytał Oscar

Było dużo ludzi w klubie-powiedział Juan

Kochany przecież oni chcą czegoś więcej się dowiedzieć-powiedziała Norma

Tak?Co chcecie wiedzieć o północy?-spytał Juan

No nie wiem-powiedział Oscar

Czy oni wiedzą?-spytał Juan

Tak-powiedziała Norma

Gratuluje braciszku!-krzyknął Oscar i przytulił go

Jak zwykle dowiaduje się ostatni-powiedział Juan

Sara i Franco jeszcze nie wiedzą-powiedziała Jimena

A to tym lepiej-uśmiechnął się Juan






Odc.252

Na drugi dzień Franco poszedł jak zwykle do pracy w swoim biurze spotkała go nie miła niespodzianka

Co tu robisz?-spytał Franco

Wpadłam w odwiedziny-powiedziała Rosario

Wiem że dzwoniłaś do Sarity-powiedział Franco

Widze że ci powiedziała-powiedziała Rosario

Nie mamy tajemnic przed sobą-powiedział Franco

To wasze życie musi być nudne-powiedział Rosario

Nudne??Raczej szczęśliwe-powiedział Franco

Gdybyś był ze mną niczego by ci nie brakowało-powiedziała Rosario

Myślałem że po śmierci Armanda się zmieniłaś-powiedział Franco

Nie nie zmieniłam się-powiedziała Rosario

Mam dużo pracy więc jakbyś mogła to...-nie zdążył dokończyć bo Rosario zamknęła mu usta namiętnym pocałunkiem Franco był zaskoczony i dopiero po chwili odsunął się

Nigdy więcej tego nie rób-powiedział Franco

Spodobało ci się-powiedziała Rosario

Nie-powiedział Franco

Jeśli by ci się nie spodobało od razu byś się odsunął-powiedziała Rosario

Zaskoczyłaś mnie! Nie miałem czasu na reakcje-powiedział Franco

Ja nie wierze że o mnie zapomniałeś jest coś jeszcze w tobie co cie do mnie ciągnie-powiedziała Rosario

Zwariowałaś-powiedział Franco

Kocham cię Franco i z ciebie nie zrezygnuje prędzej czy później i tak będziemy razem-powiedziała Rosario pewnym głosem i wyszła Franco oparł się o biurko i wytarł usta. Siostry i dwaj bracia byli u matki razem ze swoimi pociechami Juan i Oscar jak zwykle rozmawiali z don Martinem.

Franco w pracy?-spytał Martin

Tak za dużo zawalił obowiązków-powiedział Oscar

No tak-powiedział Martin i dodał-Juan szykuje ci się trzeci syn

Albo córka-uśmiechnął się Juan

Albo córka-powtórzył Martin

Ja mam dopiero jedno dziecko a Juanowi szykuje się trzecie-powiedział Oscar opierając sie o brata

Bo jestem najstarszy-uśmiechnął się Juan

Wiesz do twarzy ci z tą bródką-powiedział Martin

A tak zapomniałem zgolić-powiedział Juan dotykając jej

Normie się nie podoba?-spytał Martin

Podoba podoba tylko ja się z nią dziwnie czuje-powiedział Juan






Odc.253

Jestem szczęśliwa że zostane znowu babcią-powiedziała Gabriela

To będzie twój szósty wnuk-powiedziała Jimena

No rzeczywiście szybko ten czas leci-powiedziała Gabriela i dodała-Juana pewnie rozpiera duma

Tak Juan jest szczęśliwy-powiedziała Norma

Wymyśliliście już imiona?-spytała Gabriela

Tak jeśli to będzie chłopiec będzie miał na imie Sebastian a jeśli dziewczynka to będzie Libia-powiedziała Norma

Piękne imiona-powiedziała Gabriela

Ja jestem na szarym końcu jak dotąd mam tylko jedno dziecko-zażartowała Jimena

Oj jeszcze będziesz miała więcej dzieci-powiedziała Gabriela

Mam nadzieje-powiedziała Jimena

Tymczasem Franco w swoim gabinecie nie mógł się na niczym skupić ciągle nie wiedząc dlaczego myślał o Rosario o jej pocałunku postanowił nie mówić o jej wizycie Saricie żeby jej nie martwić.Wieczorem kiedy wrócił do domu wszyscy zauważyli że jest nieobecny Juan wziął go na bok by z nim porozmawiać

Co się z tobą dzieje?-spytał Juan

O czym mówisz?-spytał Franco

Od kąd wróciłeś jesteś nieobecny coś sie stało w pracy?-spytał Juan

Stało się ale nie w pracy-powiedział Franco

Mów-powiedział Juan

Była u mnie Rosario Montes-powiedział Franco

O nie-powiedział Juan

Pocałowała mnie-powiedział Franco

I co zrobiłeś?-spytał Juan

Odwzajemniłem jej pocałunek-powiedział Franco

Do cholery!Franco!-krzyknął Juan

Nic się nie stało odepchnąłem ją-powiedział Franco

Nic się nie stało??Przecież odwzajemniłeś jej pocałunek-powiedział Juan

Zaskoczyła mnie!-tłumaczył się Franco

Powiesz o tym Saricie?-spytał Juan

Nie-odpowiedział Franco

Dlaczego?-spytał zdziwiony postępowaniem brata Juan

Nie chce żeby się denerwowała-powiedział Franco

A co z tym zamieżasz zrobić?-spytał Juan

Juan na miłość Boską to tylko pocałunek-powiedzial Franco

Widze że nic się nie nauczyłeś przez te lata nadal jesteś tym samym Frankiem który latał za Rosario Montes-powiedział Juan

Ja za nią nie latam-powiedział zdenerwowany Franco

Ale to to samo!Pamiętaj masz żone i dwójke dzieci-powiedział Juan

Wiem nie martw się nie opuszcze ich za bardzo ich kocham-powiedział Franco

A co czujesz do Rosario Montes?-spytał Juan






Odc.254

Pójde do Sary-powiedział Franco ale Juan go zatrzymał

O nie mój panie odpowiesz mi na pytanie-powiedział Juan

Juan prosze cię-prosił Franco

Co czujesz do Rosario Montes?-spytał Juan,lecz Franka przed odpowiedzią "uratowała" Sara

Co się tu dzieje?-spytała Sara

Nic,rozmawiamy-powiedział Franco

Wygląda jakbyście się kłucili-powiedziała Sara

Nie,wydaje ci się-powiedział Franco

Juan...Norma cię woła-powiedziała Sara

Już ide-powiedział Juan patrząc na brata i poszedł

O co wam poszło?-spytała Sara

O nic jestem zmęczony pójde się położyć to był trudny dzień-powiedział Franco pocałował Sare i poszedł.W salonie Juan usiadł przy Normie

Dowiedziałeś się czegoś?-spytała Norma

...Nie Franco nic mi nie powiedział-skłamał Juan Norma mu uwierzyła ale Oscar dobrze znał brata i wiedział że coś się święci.Do salonu weszła Sara

Coś się stało?-spytała Norma

Nie wiem-powiedziała Sara
Gdzie chudeusz?-spytał Oscar

Poszedł się położyć-powiedziała Sara

Ja też się pójde położyć boli mnie głowa i miałem dziś ciężką operacje-powiedział Juan

Ja też pójde najpierw pożegnam się z Natalią i pójde się położyć Jimeno nie siedź długo-powiedział Oscar

Dobrze-powiedziała Jimena.Obaj panowie wstali i poszli

Wszyscy trzej poszli spać-powiedziała Sara

To dziwne prawda?-spytała Jimena

No tak ale to bracia więc musza mieć tajemnice-powiedziała Norma.Oscar zatrzymał Juana na korytarzu

Co się stało z chudym?-spytał Oscar

Oj dzieje się braciszku dzieje-powiedział Juan

No ale co?-niecierpliwił się Oscar i dodał-Czy ma kłopoty?

Tak ten kłopot to Rosario Montes-powiedział Juan







Odc.255

Kiedy Franco był w sypialni siedział na łóżku i rozmyślał, weszli Juan i Oscar

No tak wiedziałem że tu przyjdziecie-powiedział Franco

Co się z tobą dzieje?-spytał Oscar

Widze że nasz braciszek ci powiedział-powiedział Franco

Tak-odpowiedział Oscar

Robicie z tego wielką rzecz!-powiedział Franco

Franco!-krzyknął zdenerwowany Juan

Musimy porozmawiać-powiedział Oscar

Nie martwcie się kocham Sare i dzieci nie zamięzam ich opuścić-powiedział Franco

Franco czy ty nadal...-niedokończył Juan bo Franco mu przerwał

Nie,nie kocham Rosario-powiedział Franco i dodał-Idźcie już tąd jestem zmęczony.Juan spojrzał na Oscara i wyszli a Franco położył się na łóżku.Na drugi dzień Franco wyszedł z łazienki a Sara się obudziła

Dzień dobry śpiochu-uśmiechnął się Franco

Późno się położyłam-powiedział Sara i dodała-Która to już godzina?

Ósma-odpowiedział Franco

No to nie jest tak późno-powiedziała Sara

No nie-odpowiedział Franco

Masz dzisiaj lepszy humor niż wczoraj-powiedział Sara

T...Tak rzeczywiście wczoraj miałem ciężki dzień-skłamał umiejętnie Franco wycierając się ręcznikiem.Tymczasem Juan siedział na łóżku rozmyślając o Franku.Norma właśnie się się obudziła i pocałowała go w ramie.

O już się obudziłaś-powiedział Juan

Tak a ty już tak dawno siedzisz?-spytała Norma

Nie, dopiero wstałem-powiedział Juan

W nocy nie spałeś-powiedziała Norma

Skąd o tym wiesz?-spytał zdziwiony Juan

Przewracałeś się z boku na bok-powiedziała Norma

Oj przepraszam jeśli nie spałaś-powiedział Juan

Masz jakieś problemy?-spytała Norma

Nie-odpowiedział Juan

To czym się martwisz?-spytała Norma

Martwie się o Franka-powiedział Juan

O Franka?-zdziwiła się Norma

Ten idiota znowu miesza się w jakieś bagno-powiedzial Juan

O co chodzi?-spytała Norma






Odc.256

Co się stało?-pytała Norma

Chodzi o Rosario Montes-powiedział Juan Norma uniosła się na łóżku i usiadła przy mężu

O Rosario Montes?-zdziwiła się Norma

Tak wczoraj była u niego w biurze-powiedział Juan

I?-pytała Norma

No i go pocałowała a on nie odepchnął jej-powiedział Juan

O Boże a czy doszło do czegoś więcej?-spytała Norma

Nie,bo on ją odepchnął-powiedział Juan

I co teraz?-spytała Norma

Mówiłem żeby powiedział o tym Saricie ale on nie chce gadałem wczoraj z nim powiedział że kocha Sare i dzieci-powiedział Juan

Bo tak jest nie ma co się denerwować-powiedziała Norma

Tylko Normo nic nie mówi Saricie-powiedział Juan

Bądź spokojny kochany nic nie powiem Sarze to Franco musi jej powiedzieć-powiedziała Norma

Ale on się boi-powiedział Juan

Powiedziec Saricie że była Rosario?-spytała Norma

Tak-powiedział Juan

Nie martw się Franco wszystko powie Saricie nie chce przed nią mieć tajemnic-powiedziała Norma

Oby-powiedział Juan.Tymczasem w jadalni siedzieli Jimena i Oscar.

A więc Rosario się pojawiła-powiedziała Jimena

Tak na nasze nieszczęście-powiedział Oscar

Co zamieża teraz Franco?-spytała Jimena

Nic nie zostawi Sarity Juana Franca i Caroliny-powiedział Oscar

Oby-powiedziała Jimena

Wątpisz w miłość Franca do Sarity?-spytał Oscar

Nie,ale Rosario napewno będzie chciała go odzyskać-powiedziała Jimena

Niewykluczone-powiedział Oscar.Ich rozmowe przerwało wejście Franka

A gdzie Sara?-spytał Oscar

Kąpie się-powiedział Franco siadając

Idziesz dziś do biura?-spytał Oscar

Tak-odpowiedział Franco

Jimena i Oscar spojrzeli na siebie i postanowili nie pytać o Rosario.Czuli wielką burze która zbliża sie do ich życia nie wiedzieli tylko co się stanie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:05:57 11-03-07    Temat postu:

Odc.257

Minęło 8miesięcy.Nadszedł poród Normy Alfredo odbierał poród bo Juan był bardzo zdenerwowany nie mogł sobie na korytarzu znaleźć miejsca.

Braciszku może usiądziesz-powiedział Oscar

Nie moge jestem zdenerwowany-powiedział Juan

No tak faktycznie po raz pierwszy zostaniesz ojcem-żartował Oscar

Oj nie żartuj Oscar-powiedział Juan

To już trzeci raz a ty się denerwujesz-powiedział Franco

Bo jestem pierwszy raz przy porodzie-powiedział Juan

Drugi-powiedziała Jimena

Właśnie nie zapominaj że to ty odbierałeś Juana-powiedział Oscar

No tak-powiedział Juan i nagle wyszedł Alfredo

I?-spytał Juan

Gratuluje masz śliczną córke-powiedział Alfredo

Córeczka?Boże!Mogę iść do nich?-spytał wniebowzięty Juan

Oczywiście-powiedział Alfredo a Juan pobiegł do rodziny

No przyszedł czas na dziewczynke-powiedział Franco

Juan David i Juan ucieszą się z siostrzyczki-powiedziała Sara

Napewno-powiedział Oscar

(Juan David miał już 5lat a Juan miał 1.8miesięcy).Juan był już z żoną i małą córeczką.

Jest taka śliczna-powiedział Juan

Podobna do ciebie-powiedziała Norma

I do ciebie-powiedział Juan

Nasza mała Libia-powiedziała Norma

Tak Libia-powiedział Juan

Wszyscy byli szczęśliwi z powodu nowego członka rodziny. Po tygodniu Norma wróciła do domu z małą Libią. Juan David i Juan opiekowali się małą siostrzyczką.Norma wybrała się na przejażdżke konno kiedy zeszła z konia zobaczyła...Fernanda

Witaj Normo-powiedział Fernando

Boże co ty tu robisz!-krzyknęła Norma

Nadal próbuje się zemścić-powiedział Fernando powoli podchodząc do niej

Wynoś się z tąd-krzyczała Norma

Oj Normo nie denerwuj sie przyszedłem po swoje-powiedział Fernando Norma zaczęła uciekać Fernando złapał ją i żucili się na ziemie Fernando obezwładnił Norme i usiadł na niej

Nie,teraz mi się nie wymkniesz!!!-powiedział Fernando i zaczął ją całować Norma krzyczała wniebogłosy ale nikt absolutnie nikt jej nie słyszał była tylko ona i Fernando






Odc.258

Juan i Sara podskoczyli nie wiedzieli co się stało

Coś wam się stało?-spytał Franco

Poczułem że coś złego stało się Normie-powiedział Juan

Ja też to poczułam-powiedziała Sara

Musze to sprawdzić-powiedział Juan wstając i dodał-Zaopiekujcie się Libią-krzyknął Juan wybiegając

Naprawde coś mogło stać się Normie?-spytał Franco

Mam nadzieje że nie-powiedziała Sara

Macie takie same przeczucia jak Ruth pamiętasz jej sny?-spytał Franco

I te sny się sprawdzały-powiedziała Sara

No tak-powiedział Franco

Juan galopował bardzo szybko wiedział że coś grozi jego żonie i groziło Fernando własnie gwałcił Norme ona krzyczała w niebogłosy płakała płakała i jeszcze raz płakała Fernando uniósł się i zapiął pas

No i połowa mojej zemsty skończona-powiedział z uśmiechem Fernando

Ty draniu-szlochała Norma

Oj chyba nie zrobiłem ci nic złego-śmiał się Fernando Norma próbowała wstać ale nie mogła nie miała siły jej oczy były mokre od łez ramiączka rozerwane.

No to dozobaczenia w przyszłości...kochanie-powiedział Fernando i poszedł.Juan przygalopował i zeskoczył z konia podbiegł do Normy

Najdroższa co ci się stało!-krzyknął Juan

Juan!-płakała Norma i przytuliła się do niego a on zrozumiał że jego żona została zgwałcona

Czy...czy to Fernando?-spytał wściekły Juan

T...t...tak-płakała Norma

Już ja się z nim policze-krzyknął Juan wstał i pobiegł z nadzieją że dogoni tego drania no i dogonił zaskoczył go i uderzył Fernanda

Jak śmiałeś zgwałcić Norme!-krzyknał Juan

Było cudownie-uśmiechał się Fernando i wstał

Zabije cię!-nie panował nad sobą Juan zaczeli się bić oboje byli zakrwawieni Fernando wyjął nóż

Już mi się nie wywiniesz-powiedział Fernando

Ty gwałcicielu-powiedział Juan

Było cudownie Norma ma wspaniałe ciało-podpuszczał Fernando

Och ty...!!!!!-naparował na niego Juan nie bacząc na nóż Fernando wbił mu nóż w brzuch

Zdychaj Juanie Reyes-powiedział Fernando






Odc.259

Juan ledwo wstał trzyma się za brzuch który mocno krwawi

Dopadne cie Fernando i wtedy zapłacisz za to że zgwałciłeś Norma-powiedział z trudem Juan

Spotkamy się w piekle Juanie Reyes-powiedziawszy to Fernando kopnął go Juan upadł krew leciała mu nawet przez usta Fernando wsiadł do samochodu i odjechał.Juan leżał i nie mógł się podnieść

Boże pomóż mi-powiedział Juan i z trudem wstał pijackim krokiem poszedł do Normy a Norma szlochała stała plecami do Juana więc nie widziała co stało się jej ukochanemu.

Normo-powiedział z trudem Juan Norma się odwróciła i zamurowało ją nie wiedziała co ma zrobić wreszcie się odezwała

Juan...-powiedziała Norma

Nic...nic mi nie jest to tylko...mała rana-powiedział Juan i podszedł do niej-Jak się czujesz??

Juan ty krwawisz i to bardzo!-krzyknęła Norma

Mówilem nie ja jestem tu najważniejszy wsiadaj na konia-powiedział Juan

Ale...-niedokończyła Norma

Wsiadaj do konia i jedź do domu!-krzyknał Juan zwijając się z bólu

Nie zostawie cie samego-powiedziała Norma

Nic mi się nie stanie jedź do domu i sprowadź kogoś-powiedział Juan Norma podeszła do niego

Ta rana jest głęboka-powiedziała Norma

To nic takiego-powiedział Juan

Fernando zapłaci za to co nam zrobił-powiedziała Norma

Jedź teraz do domu-powiedział Juan

Ale...-niedokończyła Norma

Jedź Normo błagam cię!-krzyczał Juan Norma posłuchała go i wsiadła na konia i pojechała Juan postanowił wejść na konia Normy ale spadł z niego i nie mógł się podnieść coraz bardziej krwawił i prawie nic już nie widział czuł że zbliża się jego koniec






Odc.260

Norma dojechała do hacjendy zsiadła zapłakana z konia i zaczęła krzyczeć

Oscar!!!Franco!!!-krzyczła Norma

Wszyscy wybiegli

Na miłość Boską co ci się stało?-spytała Jimena

Fernando mnie zgwałcił-powiedziała zapłakana Norma

O Boże-powiedziała Sara i razem z Jimeną ją przytuliły

Przeklęty drań-powiedział Franco

A Juan gdzie jest mój brat?-spytał Oscar

Kiedy gonił Fernanda wdali w bójke Fernando przebił mu brzuch nożem i Juan bardzo krwawi-powiedziała szybko Norma

Natychmiast tam jedziemy-powiedział Franco

Dobrze-powiedziała Norma

Ty zostaniesz-powiedział Franco

Ale...-niedkończyła Norma

Zostaniesz tu i zawiadom Alfreda-powiedział Oscar i wsiadli na konia i pojechali

Chodźmy do środka-powiedziała Sara i wzięła pod ręke siostre.Tymczasem Juan leżał na ziemi jeszcze przytomny wokół niego była kałuża krwi jego ręka którą trzymał brzuch była cała we krwi lecz nie bał się czy umrze bał się o Norme i swoje dzieci.Po chwili zjawili się Oscar i Franco

Bracie!-krzyknął Oscar i podbiegli do niego zsiadając z konia

Musimy go jakoś zawieźć do hacjendy-powiedział Franco

Juan!Słyszysz mnie!Juan!-krzyczał Oscar

Sł...Słysze-powiedział Juan

Masz jeszcze siły?-spytał Franco

Tr...Troche-powiedział Juan

To oprzyj się o nas pomożemy ci wsiąść na konia-powiedział Oscar z trudem go wzieli na konia pierwszy wsiadł Juan a za nim Oscar i Franco ruszyli bardzo szybko do hacjendy.

Martwie się-powiedziała Norma

Nic nie będzie Juanowi zobaczysz-powiedziała Sara dając jej cherbaty

To moja wina-powiedziała Norma

Twoja?-zdziwiła się Jimena

Gdyby nie ta przejażdżka Fernando nie zgwałciłby mnie a Juan nie leżałby teraz w kałuży krwi-powiedziała Norma

Musisz zapomnieć o tym gwałcie tak jak ci się udało z poprzednim-powiedziała JImena

Nie wiem czy mi się uda-powiedziała Norma






Odc.261

Minęła godzina wszyscy czekali aż Alfredo wyjdzie od Juana i powie swoją diagnoze.

Boże jak to długo trwa-powiedziała Norma

Trzeba go było zawieźć do szpitala-powiedział Oscar

Nie czas na wyrzuty-powiedział Franco

Nagle zszedł Alfredo

I co z Juanem?-spytała Norma

Stracił sporo krwi niestety musze go wziąć do szpitala ma poważnie uszkodzoną wątrobe musi mieć przeszczep-powiedział Alfredo

O Boże-przytuliła się Norma do Sary

Powiem prawde rana jest dość poważna i trzeba zrobić badania czy nie wdało się jakieś zakażenie-powiedział Alfredo.

Weźmiesz go teraz ze sobą?-spytał Oscar

Tak musicie mi pomóc go przenieść do karetki-powiedział Alfredo.

Dobrze chodźmy-powiedział Franco i razem z Oscarem poszli po Juana

Jeśli Juan umrze nigdy sobie tego nie wybacze-powiedziała Norma

Nawet tak nie mów Juanowi nic nie będzie znajdzie się dawca i będzie dobrze-powiedziała Jimena.

Mijały dni i nadal nie było dawcy pewnego dnia do biura Franka przyszła Rosario Franco stanął jak wryty na jej widok.

Co tu robisz?-spytał Franco

Dowiedziałam się o Juanie-powiedział Rosario

Acha i co?-spytał Franco

Jest mi przykro-powiedziała Rosario

Nigdy nie lubiałaś mojego brata-powiedział Franco

Zmieniłam się-powiedziała Rosario

Nie zauważyłem-powiedział Franco

Jestem inną kobietą-przekonywała go Rosario

Ale po co tu przyszłaś?-spytał Franco

Moge ci pomóc-powiedziała Rosario

PomócW jaki sposób?-spytał Franco

Znajde dawce dla Juana-powiedziała Rosario






Odc.262

Jestem zaskoczony nie wiem co powiedzieć-powiedział Franco

Zgódź się bardzo chce ci pomóc-powiedziała Rosario

Gdybym nie był w potrzebie nie przyjął bym twojej propozycji,ale się zgadzam-powiedział Franco

Naprawde?-spytała Rosario

Tak prosze pomóż mi jeśli znasz kogoś kto ma tą samą grupe co Juan to prosze cie sprowadź go-powiedzial Franco

Dobrze Franco nie zawiode cię-powiedziała Rosario i wyszła teraz Franco potrzebował pomocy nawet od kobiety która go kiedyś zdradziła.Norma w szpitalu siedziała przy łóżku Juana nie radziła sobie z gwałtem ale musiała zapomnieć bo teraz najważniejszy był Juan kiedy się obudził uśmiechnęła się

Jak ci się spało?-spytała Norma

Dobrze-powiedział Juan

Juan David narysował to dla ciebie-powiedziała Norma dając męzowi rysunek Juan się uśmiechnął

Bardzo ładny-powiedział Juan i dodał-A jak ty się czujesz?

Świetnie-powiedziała Norma

Nie udawaj wiem że nie radzisz sobie-powiedział Juan

Powoli zapominam o gwałcie-powiedziała Norma

Chciałbym już wyjść do domu-powiedział Juan

Nie szarżuj najpierw musisz wyzdrowieć-powiedziała Norma

Ja nigdy nie wyzdrowieje-powiedział Juan

Juan!-powiedziala Norma

Taka jest prawda nigdy nie znajdą dla mnie dawcy-powiedział Juan

Bądź optymistą-powiedziała Norma i pocałowała męża w czoło

A jak Libia i Juan?-spytał Juan

Juan cie szuka a Libia wiesz ma dopiero 3miesiące-powiedziała Norma

Chciałbym zobaczyć całą trójke-powiedział Juan.Weszli Sara Jimena i Oscar

Jak się czujesz szwagierku?-spytała Jimena

Wspaniale-powiedział Juan

Dzwonił Franco-powiedziała Sara

I co?-spytała Norma

Ktoś mu pomaga w szukaniu dawcy-powiedziała Sara

kto?-spytał Juan

Nie powiedział był bardzo tajemniczy-powiedziała Sara






Odc.263

Nie powiedział ci nic więcej?-spytał Juan

Nic po za tym że ktoś mu pomaga-powiedziała Sara

Tymczasem Franco wrócił do domu rozsiadł się na kanapie zeszli do niego Juan David i Juan Franco

A co nie bawicie się zresztą?-spytał Franco

Juan Carolina i Libia śpią-powiedział Juan Franco

A wy dlaczego nie śpicie?-spytał Franco

Bo czekaliśmy na ciebie wujku-powiedział Juan David

Acha-odpowiedział Franco

Wujku kiedy tata wróci?-spytał Juan David

Napewno nie długo-powiedział Franco

A co mu jest?-spytał Juan Franco

Nic poważnego poprostu musi poleżeć troche w szpitalu-powiedział Franco

Chce do niego pójść-powiedział Juan David

Juanie Davidzie dzieci nie wpuszczają do szpitala-powiedział Franco

No ale ja chce-powiedział Juan David

No dobrze zawioze cię do taty-powiedział Franco

A mnie też?-spytał Juan Franco

Nie synku ty zostaniesz-powiedział Franco i krzyknął-Quintina!

Quintina przyleciała

Tak don Frankito?-spytała

Zawioze Juana Davida do ojca przypilnuj Juana Franka i reszte-powiedział Franco

Dobrze-powiedziała Quintina i dodała-Chodź Juanie Franco

Mały poszedł z nią

No to jedziemy-powiedział Franco i wziął za ręke bratanka. Tymczasem w barze Alcala Rosario rozmyślała jak pomóc Frankowi weszła Pancha

Cześć-powiedziała Panchita

A cześć-odpowiedziała Rosario

Gdzie byłaś rano?-spytała Pancha

U Franka-powiedziała Rosario

I co jak zwykle cię wyrzucił-powiedział Pancha

Przeciwnie-powiedziała Rosario

Nie rozumiem-powiedziała Pancha

Postanowiłam pomóc jego bratu i przy okazji może uda mi się odzyskać miłość Franka-powiedziała Rosario






Odc.264

Chcesz zdobyć Franka na nieszczęściu jakie ich spotkała?-zdziwiła sie Pancha

Tak-odpowiedziała Rosario

Nagle weszła Pepita

Rosarito masz gościa-powiedziała

Kogo?-spytała Rosario

Esmeralde Reyes-powiedziała Pepita

Pójde do niej-powiedziała Rosario i poszła

O co tu chodzi?-spytała Pepita

Nie wiem-sklamała Pancha

Esmeralda czekała na Rosario kiedy ona przyszła uśmiechnęła się

Witaj Rosario-powiedziała Esmeralda

Co cię tutaj znowu sprowadza?-spytała Rosario

Mam dla ciebie pewną wiadomość-powiedziała Esmeralda

Tak?Jaką?-spytała Rosario

Esmeralda dała jej pewną kartke

Tu masz adres pewnej osoby która może być dawcą dla Juana-powiedziała Esmeralda

Ale po co mi to dajesz?-zdziwiła się Rosario

Dasz tą kartke Frankowi rozumiesz?-spytała Esmeralda

Nie za bardzo-powiedziała Rosario

Zaoferowałaś mu swoją pomoc więc ja znalazłam osobe która pomoże Juanowi i daje tobie tobie kartke żeby Franco myślał że to ty znalazłaś tego człowieka teraz rozumiesz?-powiedziała Esmeralda

Tak teraz rozumiem-uśmiechnęła się Rosario

Tymczasem w szpitalu u Juana byli Oscar Norma i Jimena

Ciekawe kto pomaga Frankowi-powiedział Oscar

Pewnie ktoś zaufany-powiedział Juan

Napewno-powiedziała Jimena

Rozległo się pukanie do drzwi wszedł Franco

Cześć braciszku-powiedział Franco

czesć wejdź-powiedział Juan

Mam dla ciebie niespodzianke-powiedział Franco

Znalazłeś dawce?-spytała Norma

Nie,ale masz gościa-powiedział Franco wprowadzając Juana Davida Juan uniósł się na łózku i łzy mu poleciały Juan David podbiegł do ojca i mocno go przytulił

Stęskniłem się-powiedział Juan David

Ja też ale co ty tu robisz?-spytał Juan

Przywiozłem go na jego usilne proźby-powiedział Franco

A jak go przemyciłeś?-spytała Norma głaszcząc synka po głowie

Nie musiałem w pobliżu był Alfredo więc nas wpóścił-powiedział Franco






Odc.265

Na drugi dzień Rosario przyszła do biura Franka

I co znalazłaś?-spytał Franco

Dzień dobry Franco zapomniałeś o dobrych manierach-powiedziała z uśmiechem Rosario

No tak wybacz ale jestem zdenerwowany martwie się o brata-powiedział Franco

Rozumiem cię Franco-powiedziała Rosario dała mu karteczke i dodała-Tu jest dawca Juana wystarczy do niego zadzwonić

Jak to załatwiłaś?-spytał Franco

Mam znajomości-powiedziała Rosario

Dziękuje-powiedziała Franco

Podziękujesz po przeszczepie-powiedziała Rosario i dodała-Musze lecieć dozobaczenia-i wyszła Franco postanowił podzielić się tą nowiną z rodziną po 15minutach był już w szpitalu u Juana kiedy wszedł powiedział

Mam dawce-powiedział Franco

Jak to?-spytała Norma

Znalazł się dawca-powiedział Franco

Doskonale trzeba tylko do niego zadzwonić-powiedział Alfredo.

2tygodnie później.Od 1h trwała operacja Juana wszyscy się denerwowali i nie mogli sobie znaleźć miejsca nadal było dla nich tajemnicą kto pomagał Frankowi.

Denerwuje się-powiedziała Esmeralda

Nie długo wszystko się skończy-powiedział Javier

Oby-powiedziała Norma

Miejmy nadzieje że przeszczep się przyjmie-powiedział Oscar

Napewno tak będzie-powiedział Franco

Nie zapeszaj-powiedziała Esmeralda

Przyszła Jimena

Dzwoniła Ruth-powiedziała Jimena

I co?-spytała Norma

Urodziła synka-powiedziała Jimena

Wspaniała wiadomość-powiedziała Sara

Da mu na imie Marco Antonio-powiedziała Jimena

No to bardzo ładne imie-powiedział Oscar

Alfredo właśnie wyszedł z sali operacyjnej

I co?-spytała Norma

Wszystko dobrze przeszczep się przyjął-powiedział Alfredo wszyscy byli szczęśliwi z dobrej nowiny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:02:03 15-03-07    Temat postu:

Odc.266

Dzięki Bogu-powiedziała Esmeralda

Można do niego wejść?-spytała Norma

Tak-odpowiedział Alfredo Norma poleciała do męża jak na skrzydłach

Nie ma żadnych powikłań?-spytał Franco

Żadnych nie martwcie się Juan jest silny i szybko stanie na nogi nie długo będzie chciał wracać do pracy-uśmiechnął się Alfredo i dodał-No uciekam wracam do swoich obowiązków

Alfredo poszedł Norma była u Juana

Jak się czujesz?-spytała Norma

Jak nowo narodzony-odpowiedział Juan

Zagrożenie nareszcie minęło-powiedziała Norma

Nareszcie-odpowiedział Juan

Po dwuch tygodniach Juan wrócił do domu szybko wracał do zdrowia Sara postanowiła dowiedzieć się od Franka kto mu pomagał

Franco-powiedziała Sara

Tak kochanie?-spytał Franco

Powiesz mi kto ci pomagał?-spytała Sara

A to ma jakieś znaczenie-powiedział Franco

Ma i to duże ta osoba uratowała Juana-powiedziała Sara

No tak masz racje-powiedział Franco

Więc powiesz mi kto to był?-spytała Sara

Ich rozmowe przerwało wejście Oscara

Chudeusz możemy porozmawiać?-spytał Oscar

Tak oczywiście-powiedział Franco

mam nadzieje że wam nie przeszkodziłem-powiedział Oscar

Nie,pójde do dzieci-powiedziała Sara i wyszła

O czym chciałeś porozmawiać?-spytał Franco

Chce wiedzieć czy pomogła ci Rosario Montes-powiedział Oscar






Odc.267

Czy to Rosario ci pomogła?-spytał Oscar

Skąd o tym wiesz?-spytał Franco

Wiem od Pepy czyli jednak to prawda-powiedział Oscar

I co z tego że to prawda!-krzyknął Franco

Ta kobieta zakpiła sobie z ciebie poniżyła próbowała rozdzielić z Sarą a ty przyjołeś jej pomoc-powiedział Oscar

To przeszłość-powiedział Franco

No nie,ona znowu cie zaślepiła-powiedział Oscar

Oscar,Rosario pomogła naszemu bratu gdyby nie ona Juan nadal czekałby na przeszczep!-krzyknął zdenerwowany Franco

I co jak jej podziękujesz?-spytał Oscar

Ona niczego odemnie nie oczekuje-powiedział Franco
Poczekamy zobaczymy-powiedział Oscar i dodał-Powiesz o tym Saricie?

Miałem jej to powiedzieć przed twoim przyjściem-powiedział Franco

Acha,czyli idź do niej i jej to powiedz-powiedział Oscar

A gdybyś był na moim miejscu nie przyjąłbyś pomocy kobiety którą kiedyś kochałeś która cie oszukała itd?-spytał Franco

Nie,nie poniżyłbym się-powiedział Oscar wychodząc Franco usiadł na fotelu miał dosyć Oscara i swojego teraźniejszego życia nagle zadzwonił telefon

Franco Reyes słucham-powiedział
Cześć Franco-powiedziała Rosario

Jak się masz Rosario-spytał z uśmiechem Franco

Dobrze a jak Juan?-spytała Rosario

Dużo lepiej-odpowiedział Franco

To bardzo dobrze-powiedziała Rosario

Po co dzwonisz?-spytał Franco

Chciałem się dowiedzieć co u ciebie jak ci sie układa z żoną i jak rosną twoje dzieci?-spytała Rosario

A dziękuje rosną jak na drożdżach a z Sarą wszystko wporządku-powiedział Franco

To dobrze musze kończyć do usłyszenia-powiedziała Rosario

Narazie-powiedział Franco i odlożył słuchawke wstał i poszedł do sypialni była tam Sara która czytała książke kiedy go zobaczyła odłożyła ją

Czytasz coś ciekawego?-spytał Franco

Nie,nic ciekawego jak rozmowa z Oscarem?-spytała Sara

Dobrze-powiedział Franco

No to teraz możemy porozmawiać-powiedziała Sara

Tak-odpowiedział Franco

Więc kim był twój wspólnik?-spytała Sara usiadłszy na łóżku

To była...Rosario Montes-powiedział Franco Sara spojrzała na męza z niedowierzaniem wstała i nie wiedziała co powiedzieć była zaskoczona że jej mąż przyjął pomoc kobiety która go zdradziła która z niego zakpiła i która próbowała ich rozdzielić.






Odc.268

Dlaczego nic nie mówisz?-spytał Franco

Bo...Bo nie moge uwieżyć w twoje głupstwo które popełniłeś-powiedziała Sara

Głupstwo?-spytał Franco

Tak wzięcie pomocy od Rosario Montes jest głupstwem-powiedziała Sara

To co miałem pozwolić żeby Juan umarł!-krzyknął Franco

Może znanalzłoby się innego dawce-powiedziała Sara

Sara zrozum ja...-niedokończył Franco

I co Rosario ci pomogła i co ona teraz chce w zamian?-spytała Sara

Niczego-powiedział Franco

Jesteś tego pewny?-spytała Sara

Tak-odpowiedział Franco

Ta kobieta cie oszukuje cały czas nie widzisz jak tobą manipuluje!-krzyczała Sara

Jesteś do niej uprzedzona wy wszyscy jesteście do niej uprzedzeni-powiedział Franco

Cóż za zmiania Rosario ci pomogła więc teraz jest dobra-powiedziała Sara

Tak to dobra kobieta-powiedział Franco

Franco!-nie wierzyła w słowa męża

Mam dość tych kłótni musze gdzieś wyjść bo się udusze w tym domu-powiedział Franco wychodząc Sara usiadłszy na łóżku zaczeła płakać kochała bardzo Franka i nie chciała go stracić.Tymczasem Oscar rozmawiał z Normą i Juanem w ich sypialni

A więc Frankowi pomagała Rosario Montes?-zdziwił się Juan

Tak i co ty na to?-spytał Oscar

Ta kobieta chce znowu odzyskać Franka-powiedziała Norma

Zgadzam się z tobą kochanie jak on mógł jej uwierzyć-powiedział Juan

Zaślepiła go-powiedział Oscar

I co teraz?-spytał Juan

Czekajmy co będzie dalej-powiedział Oscar

Czekać?Na co-spytał Juan

Czy Rosario nie będzie czegoś chciała od chudego-powiedział Oscar






Odc.269

Franco postanowił nie myśleć o kłótni z Sarą postanowił się rozerwać pojechać do baru Alcala i porozmawiać z Rosario nie wiedząc czemu teraz najbardziej jej potrzebował.Oscar i Juan nie mogli spać rozmawiali w salonie

Nie idziesz do Jimeny?-spytał Juan

Nie,i tak był nie usnąć a ty do Normy nie idziesz?-spytał Oscar

Tak samo jak ty nie usnąłbym-powiedział Juan

Musisz wypoczywać-powiedział Oscar

Już dość się należałem w szpitalu-powiedział Juan

Martwisz się o chudego?-spytał Oscar

Tak gdzie on teraz jest?-spytał Juan

Skoro zaufał tej Montes napewno wrócił do dawnego życia-powiedział Oscar

Myślisz że...-niedokończył Juan

Oczywiście jest teraz w barze Alcala-powiedział Oscar

Jak dostane go w swoje ręce to mnie popamięta-zdenerwował sie Juan

To nie ty powinieneś być wściekły tylko Sara to ona jest jego żoną-powiedział Oscar

Ale ja jestem jego bratem podobnie jak ty-powiedział Juan

I co teraz zrobimy?-spytał Oscar

Poczekamy na niego-powiedział Juan

Tymczasem Franco był już w barze Alcala usiadł w swoim dawnym miejscu i czekał na występ Rosario kiedy weszła i go zobaczyła ucieszyła sie na jego widok Franco także ucieszył się że ją widzi zaczęła śpiewać i wszyscy zaczeli jej klaskać również Franco który czuł się jak kiedyś kiedy był z Rosario.Do garderoby weszła Pepita

To już szczyt bezczelności!-krzyknęła

Co się stało?-spytała Pancha

Wiesz kto tu przyszedł?-spytała Pepita

Kto?-spytała Pancha

Nie kto inny jak sam Franco Reyes-powiedziała Pepa a Pancha wstała z krzesła

Co?-zdziwiła się

To co słyszysz Franco siedzi tak jakby nigdy nic-powiedziała Pepita

Boże to nie możliwe-powiedziała Pancha

A jednak Rosario pomogła bratu Frankita a on sama widzisz-powiedziała Pepa






Odc.270

Kiedy Rosario skończyła śpiewać podeszła do Franka

Witaj Franco-powiedziała Rosario

Witaj usiądź-powiedział Franco ona usiadla

Miło że przyszedłeś nie było cię tu od chyba 4lat-powiedziała Rosario

No tak-powiedział Franco

Czy coś się stało?-spytała Rosario

Nie,ale dlaczego pytasz-spytał Franco

Bo jak tu przychodziłeś to zawsze musiało się coś stać-powiedziała Rosario

Nie przesadzaj-powiedział Franco

No tak troche przesadzam ale czuje ze coś sie stało powiesz mi?-spytała Rosario

Pokłuciłem się z bratem i z żoną-powiedział Franco

Niech zgadne chodzi o to że ci pomogłam-powiedziała Rosario

Tak-powiedział Franco

Przejdzie im-powiedziała Rosario

Wogóle się tym nie przejmuje ważne że mi pomogłaś-powiedział Franco z uśmiechem

Cała przyjemność po mojej stronie-powiedziała Rosario

Wiesz jeśli już masz wolne czy poszłabyś ze mną na kolacje?-spytał Franco

Na kolacje?-zdziwiła się Rosario

Tak do restauracji-powiedział Franco

Bardzo chętnie tylko się przebiore-powiedziała Rosario i poszła do Franka podeszła Pepita

No mój drogi co tu robisz?-spytała Pepita

O co ci chodzi?-zdziwił się Franco

O to że teraz powinieneś być w domu z rodziną a nie szlajać się po barach-powiedziała Pepita

Wybacz ale to chyba nie twoja sprawa-powiedział Franco

Masz racje ale Elizondowie są moimi przyjaciółmi Franco kiedyś powiedziałeś mi że bardzo kochasz Sare i za nim w świecie jej nie opuścisz-powiedziała Pepita

Przecież nie odchodze od niej tylko zabieram Rosario do restauracji-powiedział Franco

To to samo-powiedziała Pepita

Nadal nie rozumiem-powiedział Franco

Jeśli kochasz Sare jedź do niej kup bukiet kwiatów i jeśli sie pokłuciliście przeproś ją-powiedziała Pepita Franco spuścił głowe

Masz racje-powiedział Franco

No wiem-powiedziała Pepita

Przeproś odemnie Rosario powiedz jej że kiedy indziej pójde z nią na obiad lub na kolacje-powiedział Franco wychodząc

Oczywiście z wielką przyjemnością zepsuje jej humor-powiedziała wściekła Pepita i poszła do garderoby trzasneła mocno drzwiami

Nic z tego kochaniutka-powiedziała Pepita

O co ci chodzi-spytała Rosario wziąwszy torebke

Dałam rade Frankowi no i już go nie ma-powiedziała Pepita

Jak to!-krzyknęła wściekła Rosario

Powiedziałam tylko prawde kazał ci przekazać że kiedy indziej pójdziecie na obiad albo na kolacje ale wątpie żeby wrócił-powiedziała z uśmiechem Pepita a Rosario się wkurzyła i wyszła trzaskając drzwiami






Odc.271

Kiedy Franco wrócił do domu bracia na niego czekali

No prosze wrócił nasz braciszek-powiedział Oscar

A te kwiaty do dla Sarity czy Rosario ci zwróciła?-spytał Juan

Czekaliście na mnie?-spytał Franco

Nie,na świętego Alberta-zażartował Oscar

Gdzie byłeś?-spytał Juan

Takie pytania może zadawać mi tylko Sara-powiedział Franco

To prawda,a odpowiesz jej że byłeś z Rosario?-spytał Oscar

Skąd ta pewność że tam byłem-spytał Franco

Znamy cię-powiedział Oscar

Byłem pogadałem z Rosario i wróciłem-powiedział Franco

Wiesz,lepiej porozmawiamy jutro głowa mnie boli i dzisiaj od ciebie się niczego nie dowiemy chodźmy Oscar-powiedział Juan i poszli.Juan wrócił do sypialni wkurzony Norma nie spała bo usypiała Libie.

Nie śpisz?-spytał Juan

Nie,Libia sie obudziła i nakarmiłam ją-powiedziała Norma

Acha-powiedział Juan kładąc się

Coś sie stało?-spytała Norma

Pokłuciłem się z Franco-powiedział Juan

Już wrócił?-spytała Norma

Tak z kwiatami-powiedział Juan

No to może pogodzi się z Sarą-powiedziała Norma

Miejmy taką nadzieje-powiedział Juan

Sara nie spała czekała na Franka kiedy wszedł z bukietem kwiatów uśmiechnęła się

Czekałaś na mnie-powiedział Franco

Tak-odpowiedziała Sara

Wybacz że tak wybiegłem-powiedział Franco wręczając jej kwiaty

Franco nie powinniśmy się kłucić-powiedziała Sara

I nie kłućmy sie bo nie ma o co-powiedział Franco

Napewno?-spytała Sara

Tak napewno-powiedział Franco

Kocham cię-powiedziała Sara

Ja też cie kocham-odpowiedział Franco i zaczęli się całować






Odc.272

Dwa tygodnie później...

Norma nadal nie potrafiła zbliżyć się do Juana a on to rozumiał.W pracy doskonale mu się układało Alfredo oznajmił mu że będą mieć jeszcze jedną ręke do pomocy

Kto tu będzie pracował z nami?-spytał Juan

Nazywa się Marisa Contreras-powiedział Alfredo

A skąd jest?-spytał Juan

Z Meksyku podobno bardzo dobra lekarka-powiedział Alfredo

Chętnie ją poznam-powiedział Juan

Nagle zadzwonił telefon

Halo-powiedział Juan

Cześć kochanie-powiedziała Norma

Cześć coś się stało?-spytał Juan

Nie,a musiało się coś stać?-spytała Norma

No raczej nie-uśmiechnął się Juan

O której będziesz w domu?-spytała Norma

Za 1h a co?-powiedział Juan

Nie nic chciałam z tobą porozmawiać-powiedziała Norma

Dobrze to będę za 1h-powiedział Juan odkładając słuchawke.

Nadal nic?-spytał Alfredo

Nadal-powiedział Juan

Norma zapomni i znowu będzie tak jak kiedyś-powiedział Alfredo

Jestem cierpliwy bo bardzo ją kocham mam nadzieje ze szybko zapomni-powiedział Juan

Tymczasem Franco nie mógł skupić się na pracy ciągle myślał o Rosario nie wiedział dlaczego ale o niej myślał postanowił do niej zadzwonić

Halo-powiedziała Rosario

Witaj tu Franco-powiedział

Witaj Franco-uśmiechnęła się Rosario i dodała-Zostawiłeś mnie na lodzie

Wiem przepraszam ale musiałęm coś załatwić-powiedział Franco

Rozumiem-powiedziała Rosario

Może spotkamy się dzisiaj zapraszam cię na obiad-powiedział Franco

Z przyjemnością-odpowiedziała Rosario a Franco się uśmiechnął






Odc.273

Kiedy Juan był już w domu przywitali go wszyscy prócz Normy która czekała na niego w sypialni z kolacją.

Cześć-powiedział Juan

Cześć Norma na ciebie czeka-powiedziała Jimena

A czy jest dzisiaj jakieś święto?-spytał Juan

Nie wiem nie byliśmy przy was i nie wiemy co się kiedy wydarzyło-powiedział Oscar

W każdym razie Norma chce być dzisiaj z tobą bo my opiekujemy się przez całą noc waszą córką-powiedziała Sara

Acha-odpowiedział Juan i poszedł do sypialni

Czeka ich wspaniała noc-powiedziała Jimena

To prawda-odpowiedziała Sara

Jak ci się układa z Franco?-spytał Oscar

Nadal się kłucimy o byle co-powiedziała Sara

Może z nim porozmawiam-powiedział Oscar

To nie ma sensu-powiedziała Sara

Franco cię kocha-powiedziała Jimena

Wiem ja też go bardzo kocham-powiedziała Sara

Juan był już w sypialni gdzie czekała na niego Norma z wyśmienitą kolacją

Cześć-uśmiechnął się Juan

Cześć-odpowiedziała Norma

Czy jest dzisiaj święto?-spytał Juan

Tak nie pamiętasz?-spytała Norma

No chyba nie wszystko pamiętam-powiedział Juan siadając.

To dzień naszego pierwszego pocałunku-powiedziała Norma Juan się uśmiechnął

No tak jakmógłbym zapomnieć-powiedział Juan

Z tej okazji zorganizowałam kolacje-powiedziała Norma

Dziękuje-powiedział Juan

Za co?-spytała Norma

Za to że tak długo ze mną wytrzymałaś-powiedział Juan

To nie było takie trudne-uśmiechnęła się Norma i dodała-Smacznego

Nawzajem-odpowiedział Juan i zaczeli jeść.W restauracji Franco czekał na Rosario co chwile patrzał na zegarek, kiedy wreszcie się zjawiła nie mógł oderwać od niej oczu szła ku niemu była piękna jak zawsze.






Odc.274

Witaj-powiedziała Rosario Franco wstał pocałował ją w ręke i usiadli

Pięknie wyglądasz-powiedzial Franco

A dziękuje ty też nie jesteś najgorszy-uśmiechnęła się Rosario podszedł kelner

Czego się napijesz?-spytał Franco

Tequile-powiedziała Rosario

To ja też poprosze-powiedział Franco

Jesteś samochodem-powiedziała Rosario

No tak masz racje to ja poprosze wode-powiedział Franco kelner odszedł

Co słychać?-spytała Rosario

Wszystko dobrze a u ciebie?-spytał Franco

Tak samo jak u ciebie-powiedział Franco

Widze że nie jest najlepiej-powiedział Rosario

Dlaczego?-spytał Franco

Widać to po twoich oczach-powiedziała Rosario

No masz racje ostatnio często kłuce się z Sarą-powiedział Franco

Małżeństwa często się kłucą-powiedziała Rosario

My nigdy się nie kłuciliśmy Oscar i Jimena nigdy się nie kłucą tak samo jak Juan i Norma-powiedział Franco

No cóż tak już jest-powiedziała Rosario.Tymczasem Juan i Norma jedli kolacje byli szczęśliwi i nie mysleli o niczym pili wino śmiali się i wspominali.

A pamiętasz jak mi dałaś w twarz?-spytał Juan

Pamiętam-powiedziała Norma

Nigdy tego nie zrozumiałem dlaczego to zrobiłaś-powiedział Juan

Bo byłeś bezczelny całując mnie-powiedziała Norma

Ale potem sama mnie pocałowałaś-powiedział Juan

No to prawda-powiedziała Norma

To było tak dawno a czuje jakby to było wczoraj-powiedział Juan

Mamy trójke wspaniałych dzieci no i jesteśmy razem-powiedziała Norma

I tak będzie do śmierci-powiedział Juan

Nie znudzisz się mną?-spytała Norma

Nigdy-powiedział Juan zbliżając się do ukochanej żony

Kocham cię Juan kocham cię z całego serca-powiedziała Norma

Ja też cie kocham i to bardzo nie umiałbym bez ciebie żyć-powiedział Juan i zaczeli się całować Norma już nie bała się być w objęciach męża chciała z nim być i zapomnieć o gwałcie Juan wziął Norme i położył na łóżku.Tej nocy po raz pierwszy od czterech miesięcy się kochali






Odc.275

Franco jadąc do domu myślał o Rosario i Saricie porównywał je myślał co teraz by było gdyby wrócił do Rosario z nią czuł się swobodnie wspaniale ale narazie nie chciał o tym myśleć mial żone i dwójke dzieci.Oscar i Jimena zajmowali się małą Libią

Ona jest taka słodka-powiedziała Jimena

I taka mała-powiedział Oscar

Nasza Natalia już ma rok i pięć miesięcy-powiedziała Jimena

Wiesz chciałbym mieć jeszcze dziecko-powiedział Oscar przytulając Jimene

Ja też tego chce-powiedziała Jimena

Juan i Norma mają już trójke dzieci Franco i Sara dwójke a my narazie jedno-powiedział Oscar

Ale jeśli tylko chcesz możemy mieć jeszcze jedno-powiedziała patrząc na męża zakochanym wzrokiem

Naprawde moja czarnulko?-spytał Oscar

Oczywiście-powiedziała Jimena

A jak dalibyśmy na imie drugiemu dziecku?-spytał Oscar i patrzeli się w niebo

Jeśli to byłaby dziewczynka dalibyśmy jej na imie Ana-powiedziała Jimena

Ana Reyes Elizondo bardzo ładne a chłopiec?Może Joaquin-powiedział Oscar

Nie,może Pablo-powiedziala Jimena

Pablo Reyes Elizondo świetnie więc Ana albo Pablo-powiedział Oscar całując żone.Norma i Juan leżeli obok siebie szczęśliwi

Jestem szczęśliwa przy tobie-powiedziała Norma

Ja przy tobie też najdroższa-powiedział Juan

A może wyjedziemy gdzieś w piątke?-spytała Norma i dodała-Ty ja Juan David Juan i Libia

Doskonały pomysł drugi miesiąc miodowy-powiedział Juan

A może do Paryża odwiedzimy Ruth Antonia i Eve oraz poznamy dziecko Ruth i Antonia-powiedziała Norma

Doskonale kiedy jedziemy?-spytał Juan

Może za cztery dni-powiedziała Norma

Dobrze więc za cztery dni jedziemy do Paryża-powiedział Juan






Odc.276

Kiedy Franco wrócił do domu Sara czekała na niego w sypialni kiedy wszedł spytała

Gdzie byłeś?-spytała Sara

Spacerowałem-skłamał Franco

Nie prawda byłeś z nią-powiedziała Sara

W restauracji-odpowiedział Franco

Ty draniu!-krzyknęł Sara i żuciła w nim poduszką

Tylko jedliśmy kolacje nic więcej!-powiedział Franco

A kto mi to zagwarantuje!-powiedziała Sara

Nie ufasz mi?-spytał Franco

Odkąd przyjąłeś pomoc tej...kobiety przestałam ci ufać-powiedziała Sara

Jeszcze dwa tygodnie temu obiecywaliśmy sobie że przestaniemy się kłucić-powiedział Franco

Nic mnie to nie obchodzi-powiedziała Sara

Mam tego dosyć!-krzyknął Franco wychodząc Sara rozpłakała się na dobre na korytarzu zatrzymał go Juan

Co się stało-powiedział Juan

Jak zwykle-powiedział Franco

Idź tam i ją przeproś-powiedział Juan
Nie będziesz mi mówił co mam robić to moje życie!-krzyknął Franco

Franco na miłość Boską-powiedział Juan

Już dawno przestałem być małym Frankiem jestem dorosly i wiem co mam robić przestań się nami zajmować bo masz własne dzieci-powiedział Franco i poszedł

Franco!Franco!-krzyknął Juan Oscar i Jimena wyszli do niego

Co się stało?-spytała Jimena

Franco i Sara się pokłucili Jimeno zajrzyj do Sarity-powiedział Juan

Dobrze-powiedziała Jimena i poszła

Znowu poszło o Rosario?-spytał Oscar

Być może ale to coś głębszego-powiedział Juan

Co o tym myślisz?-spytał Oscar

Boje się żeby nie doszło do tragedii-powiedział Juan

Myślisz o...-niedokończył Oscar

Tak myśle o powrocie Franka do Rosario i rozwód z Saritą-powiedział Juan
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:25:45 22-05-07    Temat postu:

Odc.277

Jimena była u Sarity pocieszała ją

Franco poszedł do niej wiem to!-płakała Sara

Sarita siostrzyczko nie płacz-mówiła Jimena

Ja tak bardzo go kocham a on...on mnie zdradza-powiedziała Sara

A jeśli nie-powiedziała Jimena

Wiem że Franco nadal kocha Rosario-powiedziała Sara

Sarita-powiedziała Jimena

Jeśli tak jest nie będę im przeszkadzała porozmawiam z Franco o rozwodzie-powiedziała Sara

Nie tylko nie to-powiedziała Jimena

Nie zabronie mu widywania dzieci będzie widywać dzieci kiedy będzie chciał-powiedziała Sara

Przemyśl to jeszcze-powiedziała Jimena

Nie ma nadczym myśleć-powiedziała Sara

Ale...-niedokończyła Jimena

Idź już chce zostać sama-powiedziała Sara

Dobrze ale przemyśl jeszcze to kilka razy zanim postanowisz co dalej-powiedziała Jimena wychodząc na korytarzu byli wszyscy

I co?-spytała Norma

Sara chce rozwodu-powiedziała Jimena

Można się było tego spodziewać-powiedział Juan

Musimy porozmawiać z Franco-powiedział Oscar

Nie,lepiej z Rosario-powiedziała Jimena

A co to da?-spytał Juan i dodał-To moja wina

Twoja?O czym ty mówisz?-zdziwiła się Jimena

Gdybym nie zachorował to...-niedokończył Juan

To nie twoja wina najdroższy-powiedziała Norma i go pocałowała

dzisiaj już nic nie wymyślimy chodźmy spać-powiedziała Jimena

Ja zaczekam na Franka-powiedział Juan

Juan idź spać-powiedział Oscar

Nie usne zaczekam na niego-powiedział Juan i zszedł na dół

Idź do niego-powiedziała Jimena Oscar posłuchał żony i zszedł na dół

Czyli co koniec małżeństwa Franka i Sary-powiedziała Norma

Mam nadzieje że wszystko się rozwiąże bo nie widze ich osobno-powiedziała Jimena








Odc.278

Tymczasem Franco jechał swoim samochodem kiedy zaparkował znalazł się pod domem Rosario wysiadł i jego nogi same poniosły go do jej mieszkania kiedy zapukał a Rosario mu otworzyła była bardzo zdziwiony na jego widok

Franco?Co tu robisz?-spytała Rosario

Pokłuciłem się z Saritą i miałem już dosyć-powiedział Franco

Wejdź-powiedziała Rosario a Franco wszedł

Nic się tu nie zmieniło-powiedział Franco

To prawda napijesz się czegoś?-spytała Rosario

Nie,albo poprosze whisky-powiedział Franco

Już ci podaje czuj się jak u siebie-powiedziała Rosario i nalała jemu i sobie usiadła a była w pięknej przezroczystej koszuli.

Rosario moje życie się bardzo zmieniło-powiedział Franco

Moje także-powiedziała Rosario

Chciałbym jednak coś przeżyć a nie ciągle z domu do pracy z pracy do domu Rosario przy tobie czułem że żyje a tam się dusze-powiedział Franco

Nie wiem co powiedzieć-powiedziała Rosario i wzięła łyka Franco podszedł do niej i usiadł obok niej

Czy...gdybym rozwiódł się z Sarą wyszłabyś za mnie?-spytał Franco

Franco...nie chce żebyś podejmował decyzji pod wpływem chwili napewno będziesz potem tego załował-powiedziała Rosario

Nie,Rosario nie będę tego żałował zrozumiałem że cie kocham i że chce byc z tobą nikt nas teraz nie rozdzieli-powiedział Franco

Naprawde?-spytała Rosario

Tak chce być z tobą-powiedział Franco

A ja chce być z tobą-powiedziała Rosario i zaczeli się całować.Juan w hacjendzie czekał na brata doszedł do niego Oscar.

Franco napewno nie wróci na noc-powiedział Juan

Skąd ta pewność-spytał Oscar

Skoro jest u Rosario to będzie z nią-powiedział Juan

Wszystko co było poukładane nagle się rozwaliło-powiedział Oscar

Bo Franco zgłupiał-powiedział Juan

Masz racje chociaż ma już 30lat to zachowuje się jakby miał 3lata nawet Juan David jest od niej mądrzejszy-powiedział Oscar

W tym się zgadzam-powiedział Juan

Franco tymczasem był z Rosario zapomniał że jest mężem i ojcem poniosła go namiętność której dawno już nie czuł kochał się z Rosario i to dla niego było najważniejsze.







Odc.279

Franco wrócił do domu nad ranem postanowił porozmawiać z Sarą i wyprowadzić się z hacjendy natknął się na Juana

O której to się wraca-powiedział Juan

A ty nie śpisz?-spytał Franco

Jak widać czekałem na ciebie-powiedział Juan

Nie potrzebnie-powiedział Franco i przeszedł koło Juana

Spałeś z nią-powiedział Juan

To nie twoja sprawa-powiedział Franco

Moja bo jesteś moim bratem i przez swoją głupote stracisz Sare i dzieci-powiedział Juan

Sare może tak ale o dzieci będę walczył-powiedział Franco

Ty draniu!-wziął go Juan za marynarke potrząsnął i dodał-Zdradziłeś Sare!

Tak zdradziłem Sare spałem z Rosario zadowolony!-krzyknął Franco

Już mnie popamiętasz-powiedział Juan i zaczął go bić Oscar i Jimena ich rozdzielili

Przestańcie-krzyknęła Jimena

Juan uspokój się-powiedział Oscar

Ten drań zdradził Sare-krzyknął Juan

Co?-spytała Jimena podeszła do Franka i dała mu w twarz

Jak mogłeś to zrobić?-spytał Oscar

Chcecie wiedzieć?Kocham Rosario i przy niej czuje się spełniony-powiedział Franco

Do diabła Franco!-krzyknął Oscar

Wyprowadzam się i rozwiode się z Sarą-powiedział Franco wyzwolił się z uścisku Oscara i poszedł do sypialni

Nie no ja go chyba zabije!-krzyknął zdenerwowany Juan

Ja też bym to zrobił ale musimy się powstrzymać-powiedział Oscar

I co teraz?-spytała Jimena

Nie wiem ale coś wymyśle-powiedział Juan Franco wszedł do sypialni gdzie na łóżku siedziała Sara i czekała na niego

Nie chce się kłucić-powiedział na wstępie Franco

Nie zamieżam wiem wszystko wiem że byłeś z Rosario nie myle się prawda?-powiedziała Sara

Nie,nie mylisz się-powiedział Franco

Franco przeprowadźmy jak najszybciej rozwód nie chce dłużej czekać oczywiście nie zabronie ci widywania naszych dzieci będziesz mógł je widywać kiedy zechcesz-powiedziała Sara

Dziękuje-powiedział Franco

Nie masz mi za co dziękować-powiedziała Sara

Wyprowadze się do Rosario możesz tu zostać-powiedział Franco

Dobrze-powiedziała Sara

Pójde się spakować-powiedział Franco wchodząc do garderoby Sara popłakała się w jednym momencie zawaliło się całe jej życie jej życie i jej dzieci.







Odc.280

Do sypialni Sary wszedł Juan przytulił ją

Gdzie Franco?-spytał Juan

Pakuje się jest w garderobie-powiedziała Sara

Pójde z nim porozmawiać-powiedział Juan

Nie,to nie ma sensu-powiedziała Sara

Lepiej z nim porozmawiam-powiedział Juan wstając i wchodząc do garderoby

Znowu ty-powiedział Franco pakując się

Zastanów się jeszcze Franco-powiedział Juan

Już się zastanowiłem-powiedział Franco

Franco jeśli odejdziesz nie tylko stracisz żone i dzieci ale stracisz też mnie i Oscara-powiedział Juan a Franco spojrzał na Juana

O czym mówisz?-spytał Franco

Jeśli odejdziesz stracisz z nami kontakt-powiedział Juan

Odwracasz się ode mnie-powiedział Franco

Nienawidze zdrady a ty to zrobiłeś-powiedział Juan

Kocham Rosario-powiedział Franco

Nie prawda tak ci się tylko wydaje jest jeszcze czas możesz zmienić decyzje-powiedział Juan

Juan nikt ani nic nie zmieni mojej decyzji-powiedział Franco

Dobrze nie wiem jak z tobą rozmawiać mam nadzieje że zrozumiesz swój błąd-powiedział Juan wychodząc. Sara czekała na Juana

Mam nadzieje że zostaniesz tu z dziećmi-powiedział Juan

Tak-powiedziała Sara

Chociaż jedna rozsądna osoba-powiedział Juan wychodząc.Rosario cieszyła się że Franco do niej wrócił odebrała telefon

Halo-powiedziała

Cześć przyjaciółko mam nadzieje że cie nie obudziłam-powiedziała Pancha

Nie,nie obudziłaś już nie spałam-powiedziała Rosario

Masz zadowolony głos czy coś sie wydarzyło?-spytała Pancha

Masz racje wydarzyło sie Franco i ja znowu jesteśmy razem-powiedziała Rosario a Pancha nie wiedziała co powiedzieć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:38:38 07-06-07    Temat postu:

Odc.281

Czy ja dobrze słysze?-zdziwiła się Pancha

Dobrze,Franco zrozumiał że mnie kocha-powiedziała Rosario

Ale,on ma żone dzieci-powiedziała Pancha

Oj Pancha na jakim ty świecie żyjesz-powiedziała Rosario

Odbierasz dzieciom ojca-powiedziała Pancha

Przecież będą się widywać-powiedziała Rosario i zadzwonił dzwonek Rosario dodała szybko-Wybacz ale dzisiaj nie przyjde do pracy ktoś dzwoni cześć-odłożyła słuchawke i podbiegła do drzwi był tam Franco z dwiema walizkami wprowadziła go i pocałowala

Wróciłem-powiedział Franco

Nie miałeś kłopotów?-spytała Rosario

Nie,Sara domyślała się że wróciłem do ciebie-powiedział Franco

Teraz już zawsze będziemy razem-powiedziała Rosario

Zawsze-powiedział Franco i mocno ją przytulił.Tymczasem na hacjendzie w sypialni Norma rozmawiała z Juanem

Sara i Franco się rozwiodą-powiedziała Norma

Tak cholera co go napadło-powiedział zdenerwowany Juan

To nie nasze życie to sprawa Sary i Franka nie możemy się wtrącać-powiedziała Norma

Mówisz to tak spokojnie?-zdziwił się Juan

Posłuchaj Franco i Sara są dorośli niech robią co chcą Sara jest moją siostrą a Franco twoim bratem nie połączymy ich Franco wybrał Rosario-powiedziała Norma Juan pomyślał przez chwile

Masz racje cały czas wtrącałem się w życie braci czas na to żebym żył własnym życiem-powiedział Juan

No i o to chodzi-powiedział Juan

Więc za cztery dni jedziemy do Paryża-uśmiechnął się Juan

Tak za cztery dni-powiedziala Norma







Odc.282

W południe Juan postanowił iść do Franka i Rosario i jeszcze raz z nim pomówić zapukał i otworzyła mu ona

Dzień dobry-powiedziała Rosario

Jest Franco?-spytał Juan

Nie,jest w pracy-powiedziała Rosario

Tym lepiej możemy porozmawiać?-spytał Juan wchodząc

Tak prosze wejść-powiedziała zamykając drzwi i dodała-O co chodzi?

Nie udawaj dobrze wiesz-powiedział Juan

Jeśli chodzi ci o to że Franco odszedł od Sary to już nie moja wina-powiedziała Rosario

Nie???-zdziwił się Juan i dodał-To czyja?

To był wybór Franka ja go nie zmuszałam-powiedziała Rosario

Masz go zostawić-powiedział Juan

Nie zrobie tego-powiedziała Rosario

Ile chcesz?-spytał Juan

Co?-zdziwiła się Rosario

Dam ci ile zechcesz żebyś tylko zostawiła Franka-powiedział Juan

My się nie rozumiemy mnie nie chodzi o pieniądze kocham Franka i chce z nim być czy to tak trudno zrozumieć?-spytała Rosario

A więc nie chcesz-powiedział zrezygnowany Juan

Nie-odpowiedziała Rosario

Przekaż Franco ze wyjeżdżam za granice i jak wróce ma być w domu inaczej gorzko tego pożałuje-powiedział Juan trzaskając drzwiami

Gbur-powiedziała Rosario

Cztery dni minęły bardzo szybko Norma z Juanem i dziećmi pojechali do Paryża Oscar i Jimena oraz Sara siedzieli w salonie

Fajnie im-powiedziała Jimena

No to też pojedziemy do Paryża-uśmiechnął się Oscar

Wiecie chyba przeprowadze się do mamy i dziadka-powiedziała Sara

Dlaczego?-spytała Jimena

Ten dom za bardzo przypomina Franka-powiedziała Sara

Rozumiem cię-powiedział Oscar i dodał-Na stare lata zwariował Sara się uśmiechnęła

A jeśli przyjedzie Franco?-spytała Jimena

To powiesz że mieszkam na hacjendzie Elizondo-powiedziała Sara wychodząc do sypialni

Najlepsze małżeństwo się rozsypuje-powiedziała Jimena

I to naszego starszego rodzeństwa-powiedział Oscar

Dobrze że my nie mamy takich problemów-powiedziała Jimena

My?Nigdy w życiu!-powiedział Oscar






Odc.283

Po godzinie Oscar i Jimena zawieźli Sarite i dzieci na hacjende Elizondo Martin jak zwykle siedział przed hacjendą zrozumiał że to już koniec małżeństwa Sary i Franka

Witaj dziadku-powiedziała Sara przytulając Martina

A wiec jednak-powiedział Martin

Tak rozstałam się z Franco-powiedziała Sara Gabriela wyszła i przywitała córki i zieńcia

Jak Franco mógł wrócić do tej kobiety?!-powiedziała Gabriela

Pomieszało mu się w głowie-powiedział Oscar

A gdzie Juan i Norma?-spytała Gabriela

Wyjechali z dzieciakami do Paryża-powiedział Oscar

Wspaniale-powiedział Martin

Pójde do pokoju się rozpakować chodźcie dzieci-powiedziała Sara i poszli

Macie jakiś kontakt z Franco?-spytała Gabriela

Nie-powiedziała Jimena

No chyba nie opuścił też Caroliny i Juana Franca?-spytała Gabriela

To byłby nie tylko złym mężem ale i ojcem-powiedział Oscar

4miesiące później...

Nadeszła sprawa rozwodowa Sary i Franka oboje siedzieli i patrzyli na siebie sędzia powiedział
Panie Reyes prosze tu podpisać-powiedział sędzia Franco wziął długopis i podpisał dokumenty

Teraz pani-powiedział sędzia.Sara spojrzała na Franka i potem na dokumenty nie chciała podpisywać ale drżącą ręką podpisała papiery rozwodowe.

Dobrze od tej pory nie jesteście państwo małżeństwem-powiedział sędzia Sara nie mogła w to uwierzyć ukrywała z trudem łzy

Przepraszam jeśli to wszystko to czy moge już wyjść?-spytała

Tak oczywiście godziny spotkań pana Franka z dziećmi są ustalone więc prosze może pani wyjść-powiedział sędzia Sara wyszła a za nią Franco zatrzymał ją

Sara!Zaczekaj-powiedział Franco

Czego chcesz?-spytała Sara

Możemy porozmawiać?-spytał Franco

Chyba nie żałujesz że podpisałeś te dokumenty jesteś wolny oboje jesteśmy wolni możesz ożenić się z Rosario-powiedziała Sara

Wyrządziłem ci wielką krzywde wiem o tym prosze zostańmy przyjaciółmi-powiedział Franco Sara spojrzała na Franka

Przyjaciółmi?-zdziwiła się Sara

Tak nie chciałbym żyć z tobą w niezgodzie-powiedział Franco

Będziemy żyć w zgodzie ale nie będziemy przyjaciółmi jesteś dla mnie...ojcem moich dzieci to wszystko-powiedziała Sara

Mam nadzieje że znajdziesz kogos w kim się zakochasz i kto ciebie pokocha-powiedział Franco

Napewno a tobie życze szczęścia z Rosario Montes-powiedziała Sara







Odc.284

Więc dozobaczenia-powiedział Franco

Dozobaczenia-odpowiedziała Sara i poszła Franco patrzał na oddalającą się sylwetke swojej byłej żony.W hacjendzie Jimena i Oscar rozmawiali o dzisiejszym dniu

Dobrze że Juan i Norma przedłużyli swój pobyt-powiedziała Jimena

Sara i Franco źle zrobili rozwodząc się-powiedział Oscar

Wiem o tym kochanie-powiedziała Jimena

I co teraz będzie?-spytał Oscar

Nie wiem absolutnie nie wiem-powiedziała Jimena

5lat później...

Juan i Norma szczęśliwi na hacjendzie ze swoją trójką dzieci Juan David ma 10lat i chodzi do szkoły mały Juan ma 6lat a Libia ma 5lat rodzeństwo bardzo sie kocha i nie wyobraża sobie życia bez siebie.Oscar i Jimena mają dwójke dzieci Natalia ma 7lat a mały Pablo ma 4lata też są bardzo szczęśliwi Sara nadal mieszka w hacjendzie Elizondo Juan Franco i Carolina mają 10lat co dwa tygodnie widują się z Franco a skoro o nim mowa to Franco jest menadżerem Rosario oraz jej mężem przez ostatnie dwa lata mieszkali w Londynie.Esmeralda z mężem wyjechali do Los Angeles sama zrezygnowała z rozdzielenia Juana i Normy.

To już tyle lat-powiedział Oscar

12lat jesteśmy już małżeństwem-powiedziała Jimena

Tak to już 12lat-powiedział Oscar

Z każdym rokiem coraz bardziej cię kocham-powiedziała Jimena

Ja ciebie też-powiedziała Jimena całując męża

Najgorsze jest to że Franco ożenił się z Rosario-powiedział Oscar

Nic tego nie zmieni-powiedziała Jimena

Tymczasem na hacjendzie Elizondo Sara rozmawiała z Gabrielą Sara powiedziała jej coś co ją zdziwiło

Zamieżasz znowu wyjść za mąż?-zdziwiła się Gabriela

Tak to cie dziwi mamo?-spytała Sara

No nie ale myślałam że kochasz Franka

Nie,Franco to przeszłość-powiedziała Sara

Kim jest twój wybranek?-spytała Gabriela

Eduardo-odpowiedziała Sara

Eduardo?A nazwisko?-spytała Gabriela

Larios Eduardo Larios-powiedziała Sara

Nasz kierowca?-spytała Gabriela

No tak mamo mam nadzieje że nie masz nic przeciwko-powiedziała Sara

Ależ skąd skoro go kochasz wyjdź za niego-powiedziała Gabriela







Odc.285

Tymczasem w barze Alcala Rosario rozmawiała z Panchą

Jak ci się układa z Franco?-spytała Pancha

Wspaniale Franco jest kochany-powiedziała Rosario

Od pięciu lat jesteście małżeństwem i nie myślicie o dzieciach?-spytała Pancha

Nawet o tym nie rozmawialiśmy-powiedziała Rosario

Nagle przyszedł Franco

Cześć dziewczyny-powiedział Franco i ucałował Rosario

Jak w pracy?-spytała Rosario

Wspaniale wszystko załatwione-powiedział Franco

To co jedziemy do domu?-spytała Rosario

Kochanie chciałem jeszcze wpaść na hacjende Elizondo zobaczyć się z dziećmi-powiedział Franco

No to pojedziemy razem-powiedziała Rosario

Dobrze to jedziemy narazie Panchita-powiedział Franco i wyszedł z Rosario Pepa doszła do Panchy

I co małżeństwo idealne-powiedziała Pepita

Tak jak narazie-powiedziała Pancha

Franco i Rosario nie pasują do siebie-powiedziała Pepa

Zgadzam się z tobą-powiedziała Pancha

Tymczasem na hacjendzie Elizondo Sara rozmawiała z Eduardem mężczyzna był bardzo przystojny troche z charakteru podobny do Franka oczy miał takie same jak Franco.

Czyli dońa Gabriela wyraziła zgode?-spytał Eduardo

Tak-powiedziała Sara z uśmiechem

Więc musimy ustalić date ślubu-powiedział Eduardo

Nie wiem może za miesiąc-powiedziała Sara

Więc za miesiąc-powiedział Eduardo

Przyjechał samochód Franka i Rosario

Kto przyjechał?-spytał Eduardo

To Franco mój były mąż-powiedziała Sara i dodała-Nie widziałam go od czterech lat

Acha-odpowiedział Eduardo

Franco wysiadł z samochodu spojrzał na Sare oboje na siebie spojrzeli Sara i Franco nie widzieli się od czterech lat Sara wypiękniała a Franco wyprzystojniał

Cześć-powiedział Franco

cześć-odpowiedziała Sara i zapanowała cisza którą rozładowała Sara

Juan Franco i Carolina ucieszą się na twój widok-powiedziała Sara

Tak-odpowiedział Franco

To mój narzeczony Eduardo-powiedziała Sara

Miło mi Eduardo Larios-przedstawił się

Franco Reyes-przedstawił się

A Rosario gdzie?-spytała Sara

W samochodzie-odpowiedział Franco

Acha-odpowiedziała Sara







Odc.286

Wiesz może przyjdziesz na nasz ślub-zaproponował Eduardo przytulając Sare

Kiedy ma się odbyć?-spytał Franco

Za miesiąc-odpowiedziała Sara

Postaram się-powiedział Franco

Z hacjendy wybiegli Juan Franco i Carolina

Tatuś!-krzyknęła Carolina

Moje kochane dzieci!-przytulił ich Franco

Zostawimy was samych-powiedziała Sara i poszła z Eduardem

Co u was?-spytał Franco

Dlaczego cię nie było przez rok?-spytała Carolina

Nie było mnie w kraju ale urośliście-powiedział Franco ze łzami w oczach Rosario widziała tą scene z samochodu bardzo kochała Franka i chciała dla niego jak najlepiej jednak nie chciała od niego odchodzić.

Dwa tygodnie później...

W szpitalu do Juana gabinetu wszedł Alfredo

Nawet nie wiesz kogo badałem-powiedział Alfredo

Nie wiem może mi powiesz-powiedział Juan

Jedną z twoich bratowych-powiedział Alfredo

Sare czy Jimene?-spytał Juan

Sara od dawna nie jest żoną Franka raczej Rosario-powiedział Alfredo

Nie uznaje Rosario za swoją bratową-powiedział Juan

No ale jest żoną twojego brata-powiedział Alfredo

Nie,Franco przestał być moim bratem odkąd odszedł z domu-powiedział Juan

No to w takim razie siedze cicho-powiedział Alfredo

No dobrze badałeś Rosario i co?-spytał Juan

Nie uwierzysz-powiedział Alfredo

W co mam uwierzyc?-spytał Juan

Rosario jest w ciąży-powiedział Alfredo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:03:23 27-06-07    Temat postu:

Odc.287

Co!-zdenerwował się Juan

No Rosario Montes jest w ciązy-powiedział Alfredo

Cholera teraz to naprawde koniec-powiedział Juan

A co myślałeś że Sarita i Franco wrócą do siebie?-spytał Alfredo

Tak właśnie myślałem-powiedział Juan

Tymczasem Rosario zła przyszła do baru Pancha podeszła do niej i spytała

Co ci jest?-spytała Pancha

Jestem w ciąży!-krzyknęła Rosario

To wspaniała wiadomość!-przytuliła ją i dodała-Nie cieszysz się?

Nie rozumiesz!Nie planowałam tego dziecka-powiedziała Rosario

Oj dzieci się nie planuje dzieci poprostu są a Franco się ucieszy-powiedziała Pancha

Panchita słuchaj musze ci coś powiedzieć-powiedziała Rosario

Co-powiedziała Pancha

Dziecko którego się spodziewam nie jest dzieckiem Franka-powiedziała Rosario a Pancha zasłoniła usta ręką

O Boże zdradziłaś Franka!-powiedziała Pancha

Tak od dwuch miesięcy go zdradzam-powiedziała Rosario

Na Boga przecież go kochasz i go zdradzasz?-zdziwiła się Pancha

Nie mogłam mu się oprzeć jest taki przystojny-powiedziała Rosario

Oj Rosario ty się nigdy nie zmienisz co powiesz Franco?-spytała Pancha

Nic wmówie mu że to jego dziecko-powiedziała Rosario







Odc.288

Przyjaciółko na Boga przecież to kłamstwo!-powiedziała Pancha

Nie strace Franka przez zdrade nie pozwole żeby dowiedział się kto jest ojcem mojego dziecka-powiedziała Rosario

A kto nim jest?-spytała Pancha

Nie znasz go-powiedziała Rosario

Chociaż jak się nazywa-powiedziała Pancha

Jest szoferem na hacjendzie Elizondo to narzeczony Sary a nazywa się Eduardo Larios-powiedziała Rosario

Masz romans z narzeczonym Sary Elizondo?-spytała Pancha

Tak-uśmiechnęła się Rosario

Rosario kiedyś się do igrasz-powiedziała Pancha

Przyszedł Franco

Cześć byłaś u lekarza?-spytał Franco

Tak kochany-powiedziała Rosario patrząc na Panche

I co?No co powiedział lekarz?-wypytywał Franco

Jestem w ciąży Franco będziemy mieli dziecko-powiedziała Rosario Francowi zmieniała się twarz jak w kalejdoskopie nie wiedział co ma powiedzieć nie chciał mieć dziecka z Rosario ale już sie stało

Naprawde?-spytał Franco

Tak wiem że tego nie planowaliśmy ale już się stało-powiedziała Rosario

No tak stało się i dobrze-powiedział Franco przytulając Rosario.

Tymczasem Juan wrócił na hacjende przywitała go Norma

Coś się stało kochany?-spytała Norma

Tak stało się-powiedziała Norma

Czy ta Marisa znowu przełożyła przyjazd?-spytała Norma

Ona ciągle przekłada przyjazd ale to nie chodzi o nią-powiedział Juan

To co się stało?-spytała Norma

Rosario Montes jest w ciąży-powiedział Juan siadając

Franco będzie ojcem?-spytała Norma

Tak Rosario i Franco będą mieli dziecko-powiedział Juan






Odc.289

Sara przez cały wieczór myślała o Franku o tym jak bardzo się zmienił nie wyglądał tak jak 5lat temu wyglądał dojrzalej bardziej męsko zapóścił wąsy a bródka pozostała. Wjechał do niej Martin

Niech zgadne myślisz o Franco?-spytał Martin

Bardzo dobrze mnie znasz dziadku-powiedziała Sara

Nadal go kochasz-powiedział Martin

Nie,już nie kocham Franka-powiedziała Sara

Nie chcesz się do tego przyznać ale ja wiem swoje-powiedział Martin

Oj dziadku kocham Eduarda on jest miłością mojego życia-powiedziała Sara

Nie prawda Eduardo nie jest miłością twojego życia Franco był jest i będzie milością twojego życia-powiedział Martin wyjeżdżając Sara się chwila zadumała i uśmiechnęła się

A jeśli dziadek ma racje i nie kocham Eduarda-powiedziała Sara tak jak ona myślała o Franku tak i Franco myślał o Saricie leżał już w łóżku Rosario musiała wyjść do pracy a on został przekładał się z boku na bok nie mógł zasnąć a jeśli już zamknął oczy widział Sarite o której przez całe pięć lat nie mógł zapomnieć nie wiedząc dlaczego.

Sara Sara dlaczego nie potrafie o tobie zapomnieć?-powiedział Franco.Tymczasem Rosario nie pojechała do pracy pojechała do hotelu gdzie spotykała się od kilku tygodni z Eduardo kiedy weszła on już tam był

No witaj-powiedział Eduardo podchodząc do niej ona go odepchnęła

Chce tylko porozmawiać-powiedziała Rosario

No chyba spełniłem swoje zadanie rozkochałem w sobie Sare-powiedział Eduardo

Tak,ale nie musiałeś od razu jej się oświadczać-powiedziała Rosario

Jesteś zazdrosna?-spytał Eduardo

Nie,ale mamy poważny problem-powiedziała Rosario

Jaki?-spytał Eduardo siadając

Jestem w ciąży dziecko którego sie spodziewam jest twoje-powiedziała Rosario jednym tchem






Odc.290

Eduardo wstał i zaczął chodzić zdenerwowany po pokoju

Jesteś pewna?-spytał Eduardo

Tak robiłam badania-odpowiedziała Rosario

I co teraz?-spytał Eduardo

Nic,to dziecko wmówie Franco-powiedziała Rosario

Tak doskonałe rozwiązanie-powiedział Eduardo

Musisz jak najszybciej ożenić się z Sarą-powiedziała Rosario

Wiem-powiedział Eduardo

Macie ustaloną date?-spytała Rosario

Tak za miesiąc w drugą sobote o 12:00-powiedział Eduardo

Doskonale-powiedziała Rosario

Tymczasem Franco postanowił pojechać do miejsca w którym spotykał się z Sarą dzisiaj zrozumiał coś bardzo ważnego zrozumiał że kocha Sare i to ona jest jedyną kobietą w jego życiu.Sara postanowiła zrobić to samo pojechać do miejsca gdzie spotykała się z Franco także jak on zrozumiała jak bardzo kocha Franka i postanowiła wrócić do wspomnień wymknęła się z domu wsiadła na konia i pojechała usiadła na skale spojrzała w niebo i zamknęła oczy jej wspomnienia przesuwały się jak film pierwsze spotkanie spotkanie drugie,zaręczyny,ślub ich pierwszy raz jej wspomnienia były takie żywe.Franco dotknął jej ręki ona wzdrygnęła

Cześć-powiedział Franco

Franco?Co tu robisz?-spytała Sara

To samo co ty-odpowiedział siadając obok niej

Ja przyjechałam tu żeby...-niedokończyła

Żeby powspominać-dokończył Franco

A ty co tu robisz??-spytała Sara

Przyjechałem tu bo zrozumiałem błąd który popełniłem swój najgorszy błąd w życiu-powiedział Franco

Powrót do Rosario nazywasz błędem?-zdziwiła się Sara

Tak bo pomyliłem coś czego nie powinienem pomylić pomyliłem miłość z przyjaźnią-powiedział Franco

Nie rozumiem-powiedziała Sara

Nie?To zaraz zrozumiesz-powiedział Franco i zaczął ją całować ona z początku się opierała kiedy skończył ją całować ona dała mu w twarz i wstała

Nigdy tego nie rób Franco!-krzyknęła Sara on ją powstrzymał przed pójsciem

Wiem jesteś na mnie zła zawiedziony tym co zrobiłem ale błagam cię nie wychodź za Eduarda kocham cię Sarito tęsknie za tobą-powiedział Franco

Ja kocham Eduarda-powiedziała Sara

Nie prawda gdybyś go kochała nie odwzajemniłabyś pocałunku-powiedzial Franco

Ja...-niedokończyła Sara bo Franco zamknął jej usta pocałunkiem.Tej nocy stało sie to co miało się stać Franco i Sara kochali się po raz pierwszy od pięciu lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:23:34 30-06-07    Temat postu:

Odc.291

Kiedy Rosario wróciła do domu Franka nie było

Franco!Już wróciłam!-wołała Rosario a on zostawił kartke którą wzięła i przeczytała-Pojechałem na przejażdżke będę nie długo.Całuje.Franco-zgniotła kartke i wyrzuciła do śmieci.Tymczasem Sara wstała i szybko się ubrała Franco stanął przed nią

Nie powinno się to stać-powiedziała Sara

Ale się stało kochamy się i będziemy razem-powiedział Franco

Nie,my już raz byliśmy razem to była jedyna szansa którą zmarnowaliśmy już nigdy nie będziemy razem-powiedziała Sara

Nie prawda będzie razem ja ci to mówie-powiedział Franco

Franco!-powiedziała Sara

Kocham cię i zawsze tak będzie-powiedział Franco

My już nigdy nie będziemy razem-powiedziała Sara odeszła wsiadła na konia i odjechała Franco patrzał za oddalającą się Sarą dotknął swoich ust i powiedział

Nie pozwole na twój ślub z Eduardo nie dopuszcze do niego-powiedział Franco.Kiedy Sarita jechała do domu uśmiechała się i pomyślała

Kocham cie Franco najbardziej na świecie ale nie będziemy już razem nigdy-pomyślała Sara.A tymczasem na hacjendzie Reyesów Juan rozmawiał z Oscarem

Więc chudeusz zostanie ojcem-powiedział Oscar

Wiesz musze to sprawdzić-powiedział Juan

Co tu sprawdzać?-spytał Oscar i dodał-To jasne Rosario jest w ciąży a dziecko jest Franka

A czy jesteś tego pewien?-spytał Juan

No w końcu są małżeństwem-powiedział Oscar

Kiedy byli kiedyś razem Rosario zdradzała go z Armandem Navarro-powiedział Juan

Myślisz że Rosario go zdradza?-spytał Oscar

Sprawdze czy to dziecko Franka-powiedział Juan

Ale jak?-spytał Oscar

Jestem w końcu lekarzem nie zapominaj o tym braciszku-powiedział Juan






Odc.292

Kiedy Franco wrócił do domu Rosario na niego czekała

Cześć-powiedział Franco

Gdzie byłeś?-spytała Rosario

Na przejażdżce nudziłem się nie mogłem zasnąć więc musiałem wyjść-powiedział Franco

Dlaczego nie przyjechałeś do baru?-spytała Rosario

Ciągle tam chodze chciałem zmienić miejsce byłem w parku-skłamał Franco

Mam nadzieje że już ci się nie nudzi-powiedziała Rosario przytulając się do niego

Tak,ale jestem bardzo śpiący konam ze zmęczenia-powiedział Franco rozebrał się i położył Rosario była zła że tej nocy nie będą ze sobą.Tymczasem w hacjendzie Elizondo czekał na Sare Eduardo kiedy go zobaczyła zwolniła swoje kroki

Cześć kochanie-powiedział Eduardo całując ją w policzek

Cześć-odpowiedziała Sara

Gdzie byłaś czekam na ciebie od 1h-powiedział Eduardo

Byłam na przejażdżce czy coś się stało?-spytała Sara

No mieliśmy jechać do ojca Epifania-powiedział Eduardo

Jest już ósma nie możemy pojechać jutro?-spytała Sara

No możemy,ale myślałem że zrobimy to dzisiaj-powiedział Eduardo

Boli mnie głowa wybacz Eduardo ale dzisiaj lepiej nie-powiedziała Sara

Dobrze więc będe jutro o 10.00-powiedział Eduardo

To do jutra-powiedziała Sara Eduardo wsiadł do samochodu i odjechał kiedy Sara się odwróciła natknęła się na dziadka

Przestraszyłeś mnie dziadku-powiedziała Sara

Przepraszam-powiedział Martin i dodał-Byłas na przejażdżce

Tak-odpowiedziała Sara

Z Franco?-spytał Martin

Co to za pomysł dziadku-zdenerwowała się Sara

Wiem że tak nie zaprzeczaj-powiedział Martin

No dobrze byłam i co-powiedziała Sara

Nie zmieniłaś zdania co do ślubu z Eduardo-powiedział Martin

Nie mam takiego zamiaru wybacz dziadku ale pójde się położyć boli mnie głowa-powiedziała Sara

Dobrze,ale pamiętaj że prawdziwa miłość zdarza się tylko raz w życiu-powiedział Martin Sara popatrzyła na dziadka i poszła.






Odc.293

Sara tej nocy nie mogła zasnąć myślała o tym co się wydarzyło Franco też przewracał się z boku na bok myślał o Saricie i swoim błędzie jakie było odejście od niej i związanie się z Rosario.Na drugi dzień Franco ubrał się i pojechał na hacjende porozmawiać z Sarą spotkał ją z dziadkiem przed hacjendą

Sara!-krzyknął Franco ona się odwróciła

Franco?Co tu robisz?-spytała maskując to że przyjemność zrobił jej przychodząc tu

Przyjechałem żeby z tobą porozmawiać.Jak się pan ma don Martin?-powiedział Franco

Dobrze pojade za hacjende-powiedział Martin odjeżdżając

Franco chyba jasno się wczoraj wyraziłam-powiedziała Sara

Ja cie kocham i nie chce być z daleka od ciebie-powiedzial Franco

My to już przeszłość nic nas nie łączy po za dziećmi-powiedziała Sara

Mylisz się łączy nas dużo więcej przedewszystkim łączy nas miłość wielka miłość która nas połączyła dawno temu-powiedział Franco

Tą miłość zniszczyłeś odchodząc do Rosario-powiedziała Sara

Wiem popełniłem wielki błąd-powiedział Franco i dodał-Ale możemy to odkręcić ja rozwiode się z Rosario i pobieżemy sie znowu będzie tak jak dawniej

Nie,Franco nic już nie będzie tak jak dawniej-powiedziała Sara i przyjechał Eduardo

Witaj-powiedział Eduardo całując Sare i spojrzał na Franka-Jak się masz Franco

Dobrze a ty?-spytał Franco

Tak samo dobrze jedziemy?-spytał Eduardo

Tak-odpowiedziała Sara

Dokąd jedziecie?-spytał Franco

Do kościoła ustalić wszystko z ojcem Epifanio-powiedział Eduardo z uśmiechem a Franco spojrzał na Sare błagająco by tego nie robiła

Carolina i Juan Franco są w salonie-powiedziała Sara odchodząc

Sarita!-krzyknął Franco a ona się obejrzała

Wszystko jest jasne Franco-powiedziała Sara wsiadła do samochodu i odjechali.





Odc.294

Tymczasem Sara w samochodzie była zamyślona Eduardo spoglądał na nią i wkońcu zapytał

O co chodzi Franco?-spytał Eduardo

Nie ważne-powiedziała Sara

No tak masz racje a gdzie pojedziemy w podróż poślubną?-spytał Eduardo

Nie wiem wybież coś-powiedziała Sara która nie miała wogóle chęci do rozmowy z Eduardo jej świat zawalił się w jednej chwili na nowo odżuciła Franka miłość swojego życia.Tymczasem na hacjendzie Reyesów wszyscy rozmawiali o Rosario i Franku

Juan myśli że to nie dziecko Franka-powiedział Oscar

Rosario zdradziła raz Franka dlaczego więc nie zrobiła tego tym razem-powiedziała Norma

No właśnie Norma ma racje-powiedziała Jimena

Juan powiedział że to sprawdzi-powiedział Oscar

W jaki sposób?-spytała Norma

Nie wiem ale Juan się uparł żeby to rozwiązac-powiedział Oscar.Tymczasem w szpitalu Juan siedział w fotelu i czekał na wyniki które kazał przeprowadzić wszedł Alfredo

Możesz mi wytłumaczyć co robisz?-spytał Alfredo

O co chodzi?-spytał Juan

Kazałeś przeprowadzić wyniki DNA bez wiedzy Franka i Rosario-powiedział Alfredo

To wyjdzie na dobre Frankowi-powiedział Juan

Jesteś nadopiekuńczy-powiedział Alfredo

Próbuje naprawić to co zepsół Franco i no Esmeralda-powiedział Juan

Esmeralda?-zdziwił się Alfredo

Tak przed wyjazdem wyznała mi że to ona dała Rosario namiary na dawce dla mnie-powiedział Juan

Masz nie dobrą siostre-powiedział Alfredo

To prawda-powiedział Juan weszła pielęgniarka dała wyniki i wyszła

No teraz się dowiemy wszystkiego-powiedział Juan

A jeśli to dziecko Franka?-spytał Alfredo

Czuje że Rosario nas wszystkich okłamała-powiedział Juan i otworzył koperte

I co?-spytał Alfredo

Na 100% Franco nie jest ojcem dziecka Rosario Montes-powiedział z uśmiechem Juan





Odc.295

Czyli co?-spytał Alfredo

Alfredo!Franco nie jest ojcem dziecka Rosario!-powiedział Juan

I co teraz?-spytał Alfredo

Musze się z nim skontaktować-powiedział Juan

I co powiesz mu tak od razu?-spytał Alfredo

Tak a dlaczego nie-powiedział Juan

Może najpierw dowiedz się kto jest ojcem tego dziecka-powiedział Alfredo

Masz racje dowiem się-powiedział Juan

Tymczasem Tamara nadal mieszkała z Fernandem

I co zamiezasz przeleżeć cały życie?-spytał Fernando

A co innego mam do roboty?-spytała Tamara

Idź do ludzi-powiedział Fernando

Wstydze się-powiedziała Tamara

Czego?-spytał Fernando

Tego co zrobiłam kilka lat temu-powiedziała Tamara

Gdybym ja się wstydził tego że zgwałciłem Norme to bym chyba się zabił ale tego nie robie-uśmiechnął sie Fernando

Chyba czas żebym wrócila do Buenos Aires-powiedziala Tamara

Chyba się nie poddałas-powiedział Fernando

Już dawno temu-powiedziała Tamara

Oj nie kochana to jeszcze nie koniec-powiedział Fernando

Tymczasem Franco rozmawiał z Gabrielą

Zrozumiałeś swój błąd-powiedziała Gabriela

Tak pomożesz mi?-spytał Franco

Ale w czym?-spytała Gabriela

Nie pozwól by Sara wyszła za Eduarda nie chce jej stracić-powiedział Franco

Ty jesteś żonaty-powiedziała Gabriela

Ale się rozwiode-powiedział Franco

Oj Franco-powiedziała Gabriela

Zrozum kocham Sare byłem głupi że od niej odszedłem błagam cie pomóż mi-prosił Franco
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Erika_Buenfil
Generał


Dołączył: 15 Lip 2006
Posty: 4534
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 7:52:44 01-07-07    Temat postu:

Odc.296

Dobrze Franco pomoge ci-powiedziała Gabriela

Dziękuje Gabrielo naprawde dziękuje-powiedział Franco

Nie dziękuj wiem że Sara bez ciebie cierpi i ze bardzo cię kocha-powiedziała Gabriela Franco się uśmiechnął. Kiedy Juan wrócił do domu czekala na niego Norma

Cześć-powiedziała Norma

Cześć-odpowiedział Juan

Jak było w pracy?Poznałeś już tą lekarke?-spytała Norma

Nie-odpowiedział Juan

Wyglądasz na zadowolonego-powiedziała Norma

Dowiedziałem się prawdy-powiedział Juan

Prawdy?Jakiej prawdy?-spytała Norma

Franco nie jest ojcem dziecka Rosario-powiedział Juan

Poważnie!-zdziwiła się Norma

Tak poważnie teraz tylko musze się dowiedzieć czyje to dziecko-powiedział Juan

Napewno się dowiemy-powiedziała Norma

Tydzień później...

Sara udała się do lekarza ponieważ bardzo źle się czuła

I co mi jest Alfredo?-spytała Sara

To nic poważnego jesteś w ciąży-powiedział Alfredo Sara się uśmiechnęła

W ciązy?Naprawde?-ucieszyła się Sara

Tak a powiedz mi czy to dziecko Eduarda?-spytał Alfredo

Nie,Franka-odpowiedziała zawstydzona Sara

Wróciłaś do niego?-spytał Alfredo

Nie,wybacz ale nie chce o tym mówić-powiedziała Sara

Rozumiem-powiedział Alfredo i dodał-Teraz możecie być razem sprawa z Rosario się wyjaśniła

Sprawa z Rosario?-nie rozumiała Sara

Tak Rosario jest w ciąży ale to dziecko nie jest Franka nie wiedziałaś o tym Juan ci nic nie powiedział?-zdziwił się Alfredo

Boże!Rosario zdradziła Franka?-niedowierzała Sara

Tak na to wygląda-powiedział Alfredo






Odc.297

Juan wybrał się do Franka naszczęście nie zastał Rosario

Juan co tu robisz?-spytał Franco

Przyszedłem z tobą porozmawiać moge wejść?-spytał Juan

Tak oczywiście wejdź-powiedział Franco

Tymczasem Sara wróciła od lekarza była zszokowana tym co powiedział jej Alfredo

I co?-spytał Martin

Z czym?-powiedziała Sara

No czy byłaś u lekarza?-spytał Martin

A tak byłam-powiedziała Sara

I co ci powiedział?-spytał Martin

Że jestem w ciąży-uśmiechnęła się Sara

Naprawde?Dasz trzecie dziecko Frankowi!-ucieszył sie Martin i przytulił wnuczke

Tak dziadku-powiedziała Sara

Teraz już wiesz że jesteście sobie przeznaczeni-powiedział Martin

Tak dziadku wiem-powiedziała Sara i dodała-Ale z drugiej strony jest Eduardo

On zrozumie to dobry chłopak-powiedział Martin

Zdradziłam go-powiedziała Sara

Oj nie przesadzaj Sarito porozmawiasz z nim wszystko wyjaśnisz i będzie dobrze-powiedział Martin

Jest jeszcze coś-powiedziała Sara

Co-spytał Martin

Rosario Montes jest w ciąży-powiedziała Sara

O Boże to i z nią Franco będzie miał dziecko-powidział Martin

Nie,Franco nie jest ojcem dziecka którego spodziewa się Rosario-powiedziała Sara

Jak to-powiedział Martin

Rosario zdradziła Franka z innym-powiedziała Sara

A z kąd ta pewność?-spytał Martin

Wiem od Alfreda-powiedziała Sara

Więc zrobił badania-powiedział Martin

Juan chciał wiedzieć i zrobił-powiedziała Sara

A nam nic nie powiedział-powiedział Martin

Jak widać nie-powiedziała Sara

Juan rozglądał się po mieszkaniu

Nie ma Rosario?-spytał Juan

Nie Juan po co przyszedłeś?-spytał Franco

Żeby porozmawiać-powiedział Juan

Ja...Juan ja...zrozumiałem swój błąd chce wrócić do Sary-powiedział Franco Juan na niego spojrzał

Długo musiałeś dojść do tego?-spytał Juan

Od pięciu lat myśle tylko o Saricie zrozumiałem ze tylko ją kocham-powiedział Franco

No to dobrze bardzo sie ciesze-powiedział Juan

O czym chciałeś pogadać?-spytał Franco

O dziecku które spodziewać się Rosario-powiedział Juan

Uznam je i...-niedokończył Franco

Nie musisz go uznawać bo to dziecko nie jest twoja-powiedział wreszcie Juan Franco aż usiadł z wrażenia

Co?-zdziwił się Franco

Zrobiłem badania która wykazały że na 100% nie jesteś ojcem dziecka Rosario-powiedział Juan






Odc.298

Franco wstał podszedł do okna i po chwili odwrócił się do Juana

Jesteś pewny?-spytał Franco

Tak jestem pewny zrobiłem badania DNA-powiedział Juan

Franco uśmiechnął się i usiadł

Wiesz Juan to nie rozsądne co teraz powiem,ale jestem szczęśliwy-powiedział Franco

Naprawde?-zdziwił się Juan

Tak teraz moge wrócić do Sary i nie będę miał wyrzutów sumienia że zdradziłem Rosario-powiedział Franco

Jak to zdradziłeś Rosario??-zdziwił się Juan

Tak z Saritą-powiedział Franco

A to dopiero najpierw zdradzasz Sare z Rosario teraz Rosario z Saritą no nie źle i kto cię zrozumie braciszku-powiedział Juan

Chce być z Sarą nikt nam nie przeszkodzi-powiedział Franco

No nikt teraz tym bardziej-powiedział Juan

Czy ty coś wiesz czyżby Sara zerwała z Eduardo?-spytał Franco

Nie,ale dzwonił do mnie Alfredo który powiedział że Sarita jest w ciązy-powiedział Juan

Naprawde!Sara da mi trzecie dziecko!-krzyczał ze szczęścia Franco

Tak Franco Sarita da ci trzecie dziecko-powiedział Juan i uściskali się

Wybacz mi Juan byłem głupi-powiedział Franco

No byłeś głupi uwierzyłeś Rosario-powiedział Juan

Pomogła ci-powiedział Franco

Nie ona była w zmowie z Esmeraldą-powiedział Juan

Co?-zdziwił się Franco

To co słyszysz Esmeralda dała Rosario namiary na dawce zmówiły się żeby rozdzielić ciebie i Sare no i chciała też rozdzielić mnie i Norme ale jej się nie udało więc nasza siostra wyjechała-powiedział Juan

No tak wszystko jest jasne-powiedział Franco i dodał-Zawieź mnie na hacjende chce porozmawiać z Sarą

Dobrze chodźmy-powiedział Juan i weszła Rosario

O Juan pogodziliście się?-spytała Rosario

Tak,ale nie czas na rozmowe później porozmawiamy-powiedział Franco i wyszedł z Juanem Rosario usiadła i nie wiedziała co się stało bała się że jej tajemnice wyszły na jaw.






Odc.299

Tymczasem na hacjendzie Elizondo byli Norma z Jimeną rozmawiały z Martinem i Gabrielą

Rosario więc zdradziła Franka-powiedziała Gabriela

Tak-odpowiedziała Jimena

Sara jest zacięta nie wróci do Franka-powiedziała Gabriela

Ale jest w ciąży-powiedziała Jimena

Znacie swoją siostre-powiedziała Gabriela

Może ją jakoś przekonamy-powiedziała Norma

Nie wiem sama co zrobić-powiedziała Gabriela

Nagle przyjechał samochód wysiedli z niego Franco i Juan

Cześć jest Sara?-spytał Franco

Tak w gabinecie-powiedziała Gabriela

Pójde do niej-powiedział Franco wchodząc do domu

Powiedziałeś mu?-spytała Norma

Tak-odpowiedział Juan

Co on na to?-spytał Jimena

Nic-odpowiedział Juan

Jak to nic?-spytał Martin

No nic nie przejął się tym najważniejsze dla niego to to że chce być z Sarą-powiedział Juan

Franco wszedł do gabinetu Sarita zdziwiła się na jego widok

Najdroższa!-przytulił ją Franco i dodał-Tak się ciesze

Franco Franco-odepchnęła go i dodała-O co chodzi?

Wiem o twojej ciąży tak się ciesze-powiedział Franco

Nie masz z czego się cieszyć-powiedziała Sara

Jak to to owoc naszej miłości-powiedział Franco

Franco to nie jest twoje dziecko-powiedziała Sara

Jak to nie moje nie wierze-powiedział Franco

Eduardo jest ojcem-powiedziała Sara

Nie to nie prawda kłamiesz bo nie chcesz być ze mną-powiedział Franco

Nie kłamie to prawda-powiedziała Sara

Nie uwierze ci-powiedział Franco

Nagle wszedł Eduardo

A powinieneś-powiedział Eduardo

Co tu robisz?-spytał Franco

Ja?Sara jest moją narzeczoną przyszłą matką mojego dziecka a ty co tu robisz?-spytał Eduardo

Posłuchaj kocham Sare ona spodziewa się moje dziecka wiem ze to moje dziecko-powiedział Franco

Mylisz się Sara spodziewa się mojego dziecka byliśmy ze sobą kilka razy-powiedział Eduardo Franco miał oczy pełne łez odwrócił się do Sary i spytał ona pragneła mu wyznać prawde ale się powstrzymała nei chciała krzywdzić Eduarda.

Powiedz że to kłamstwo-powiedział Franco

Nie,to nie jest kłamstwo spodziewam się dziecka Eduarda







Odc.300

Boże tylko nie to-powiedział Franco

Chyba nie myślałeś że ja nadal cie kocham-powiedziała Sara

Najpierw Rosario wmówiła mi że jest ze mną w ciąży potem ty jesteś w ciąży ale nie ze mną!-krzyczał Franco

No to teraz możesz już wyjść bo znasz prawde-powiedział Eduardo
Masz racje wyjde i nie zamieżam już tu wracać-powiedział Franco wybiegając Sara chciała za nim pobiec ale Eduardo ją powstrzymał

Niech będzie jak jest-powiedział Eduardo

Przed hacjendą Franco wpadł na Juana

Co jest?-spytał Juan

Nic nic nic!-krzyczał Franco wsiadł do samochodu i ostro ruszył z miejsca

Co się stało?-zdziwiła się Norma

Chyba już rozumiem-powiedziała Gabriela

A my nic nie rozumiemy możesz nam to wyjaśnić?-spytał Juan

Sarita napewno powiedziała że to dziecko Eduarda a nie Franka-powiedziała Gabriela

Na miłość Boską a on w to uwierzył-powiedziała Norma

Co ta dziewczyna wyprawia-powiedział Martin

Franco jechał z dużą prędkością jego oczy były pełne łez nie mógł uwierzyć że Sarita już go nie kocha on cierpiał bo bardzo ją kochał.Nagle Franco zderzył się z jadącym samochodem nie potrafił zachamować.Juan źle się poczuł

Kochany coś sie stało?-spytała Norma

Nie wiem czuje tak jakby coś sie stało-powiedział Juan

Ale co?-spytała Gabriela

Nie wiem-powiedział Juan

Franco leżał nieprzytomny w samochodzie w kałuży krwi nikt nie przejeżdżał nikt nie podchodził...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 14, 15, 16  Następny
Strona 1 z 16

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin