Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

''Difícil decisión''
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 41, 42, 43  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Kto najlepszy?
Lucia
78%
 78%  [ 15 ]
Elena
10%
 10%  [ 2 ]
Carol
5%
 5%  [ 1 ]
Carlos
5%
 5%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 19

Autor Wiadomość
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:17:57 06-10-07    Temat postu:

Nareszcie odcineczek, jak wszystkie super!
Lucia przyjechała do domu, ah ta siostrzana miłość. No i oczywiście zaiskrzyło między nią a Carlosem
Cytat:
-Jejku jaki piekny...i taki duzy-Lucia byla pod wrażeniem swojego nowego pokoju

Jak czytałam pierwsze słowa, to wstyd się przyznać, ale myślałam, że ona mówi o Carlosie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Love_Angel
Motywator
Motywator


Dołączył: 04 Maj 2007
Posty: 210
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 9:18:35 07-10-07    Temat postu:

Super odcinek.Widać,że Elena dobrze dogaduje się z siostrą i bardzo mnie to cieszy:). Czekam na newik
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Samanta.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 11613
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:56:37 07-10-07    Temat postu:

odc 8
Minąl tydzień.Lucia doszła do siebie po wypadku a dzięki Carlosowi wreszcie byla szczęśliwa.Chłopak zabierał ją czasem na wycieczki lub wychodzili gdzieś nocą.
Wszyscy cieszyli się z ich przyjaźni jednak był jeden wyjątek...Elena,która niemogla patrzeć na ich rozbawiona twarze.Sama mósiała siedzieć cały czas przy chorym Ricardzie.
Wiedziala,że mósi zrobic cos,aby zburzyć szczęście siostry.Postanowila zadzwonic do Blanci.
-Cześc,tu Elena-mówila malując paznokcie
-OO cześć,dawno nie dzwoniłaś
-Tak,ale niemialam zaduzo czasu,ale stęsknilam sie troche więc moze moglybysmy sie spotkac za 30 min w kawiarni tej co zwykle?-spytala
-No ok,wprawdzie jestem umówiona,ale moge to przełożyć
-Dzięki wielkie,mam wazna sprawe do ciebie
-To pa
Elena byla z siebie dumna,usiadła i zaczela obmyślać plan...

W tym czasie Carlos i Lucia byli w restauracji na obiedze
-Masz piekne oczy.Dopiero teraz powoli zaczynam widzieć twoje zalety i to jaka jestes śliczna-powiedzial rozmarzony
-Ah przestań.Niejestem wcale ładna.Moja siostra jest ale nie ja-odpowiedziala zawstydzona wycierając chusteczka usta
-He lody ci ściekają po brodzie-wziął od dziewczyny chustkę i wytarł brode
-Aj dziekuje.Jaka jestem nie uważna.Teraz pewnie myślisz jaka jestem glupia-speszona zakryla oczy
-Hehe nie mósisz się zakrywać.Podobasz mi sie i to bardzo.Widzę w tobie jeszcze takie dziecko i to mi sie podoba...bardz-chwycil jej dłoń i pocałował
Lucia szeroko się uśmiechnęła-Powinnam już chyba iść.Siostra będzie sie martwila
-Dobrze,ale obiecaj,ze później sie jeszcze spotkamy
-Obiecuje

Elena siedziala w kawiarni juz z 10 min i przyjaciolka sie nie zjawiała,ale gdy chciala juz wychodzić Blanca sie zjawila
-Jezu przepraszam,ze tak pozno,ale cos mi wypadlo-powiedziala
-Nie no niema sprawy.Siadaj
-A jaka masz do mnie sprawe?-spytala
-Sluchaj,moja siostra mieszka teraz ze mną.I przez caly czas spotyka sie z synem Ricarda Carlosem.Już tego dłużej nie zniose.Ona bawi sie na całego,a ja siedze w tym domu cały czas...
-I co ja mam z tym zrobić?-spytała
-Mósialabys mi pomóc zniszyć ich przyjaźń,ale najpierw mosialabym obmyślic jakis plan
-Dobra niema sprawy.Wiesz ze zawsze ci pomoge,a Luci nielubie
-Dzięki,jesteś wielka
-A pójdziemy może dzisiaj do klubu?Tak dawno razem nigdzie nie byłyśmy
-Jasne,musze gdzieś wyjśc.Mam taka ochotę się zabawić

Lucia wrócila do domu.Widząc,że niema jej siostry postanowila szybciutko wejść do pokoju zchorowanego Ricarda gdyż siostra nie pozwalala nikomu tam wchodzić
-Dzień dobry-szpnęła
-Aa witaj moje dziecko-powiedzial zmęczony
-Jak sie pan czuje?-widząc go zrobily jej sie mokre oczy
-Źle,ale nieprzejmuj sie.Ja jestem juz starym czlowiekiem wiec to normalne,lepiej powiedz co u ciebie slychać?
-Całkiem dobrze,ale bardzo smuci mnie pana choroba.-rzekła ze smutkiem
-Podejdź do mnie
Dziewczyna zrobila pare kroków i znalazla sie przy łóżku Ricarda,który wziąl delikatnie jej dłoń
-Słyszalem,ze zaprzyjaźnilas sie z moim synem
-Tak,to prawda.On jest naprawde cudownym człowiekiem.Dzięki niemu jestem taka szczęśliwa-mówila
-Widać,że się kochacie...
Dziewczynie jak by zabiło serce.Nigdy nie myslała jeszcze ze moze zakochac sie w Carlosie,ale po słowach mężczyzny zaczęła w to coraz bardziej wierzyć
-Mam nadzieje,że będzie bardzo długo razem
-yyy-dziewczyna zdołała wydusić ze swych ust jedynie to
-A teraz wyjdź juz prosze,bo jestem zmęczony
Lucia powoli wyszła i przymknęla drzwi,a po chwili zadzwonil juz do niej Carlos
-No cześć i co wybierzesz sie ze mną do klubu?-spytał
-Hmm no niewiem.Mojej siostry niema i niewiem czy powinnam zostawic twojego ojca samego-odpowiedziala nieśmiało
-Niemartw się.Przeciez jest służba która wciąż mu pomaga.A jesli Elena sobie gdzies wyszła,to czemu ty masz siedzieć sama w domu.Za 10 min jestem po ciebie i jedziemy-Odłożył sluchawkę

Elena i Blanca własnie robily sie na bóstwo
-Mam nadzieje ze poznam jakiegoś przystojnego faceta i spędze z nim noc.Teraz gdy jestem z tym starcem momentami czuje sie jak zakonnica-powiedziala zła
-Nieprzejmuj sie...wiesz ze zaden facet nie potrafi ci sie oprzeć
-Może-uśmiechnela sie
]
Gdy Lucia byla juz gotowa podjechal pod nia samochód
-Boże jaka jestes sliczna.Wszyscy beda mi zazdrosić-powiedzial zachwycony
-Dziękuje,ty tez jestes niczego sobie:)-uśmiechnela sie i wsiadla do samochodu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 10:11:14 07-10-07    Temat postu:

super odcinek ciekawe co sie wydarzy na dyskotece
Powrót do góry
Zobacz profil autora
dosia21
Idol
Idol


Dołączył: 09 Lip 2007
Posty: 1169
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Zakopane
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:53:11 07-10-07    Temat postu:

fajny odcinek no to czekam na tą dyskoteke
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślimak
King kong
King kong


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 2263
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nysa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 13:38:30 07-10-07    Temat postu:

No całkiem ciekawe. Mamy tutaj zwarty trójkącik. Narazie nie mogę stwierdzić, z którą powinien być Carlos, bo najpierw trzeba go dobrze poznać

Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Samanta.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 11613
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:22:01 08-10-07    Temat postu:

odc 9
Lucia i Carlos własnie siedzieli popiając piwo.Widać,że bardzo dobrze się bawili gdy w pewnej chwili zauważyła je Elena z Blancą
-Patrz kto przyszedł-powiedziala dumnie
-Gdzie?Ktoś znajomy?
Dziewczyna wskazała palcem na pare
-Oo twoja siostrzyczka...musze przyznać ze przystojny ten Carlos
-Tak...i to bardzo.Mam pomysł
-Mów
-Słuchaj.Idź tam i przez przypadek wylej coś na nią niewiem jakiś sok.Wazne zeby wyszla do łazienki a wtedy ja wejde do akcji.Postram uwieść jej kochasia-z uśmiechem zaczęla poprawiać włosy
-No dobra,a co zamierzasz?Przespać się znim>
-Wątpie zeby sie zgodził,ale chce zeby Lucia zobaczyla nas razem.Wystarczy jeden niewinny pocałunek,a więc ruszaj kochana
Blanca szła w stronę stolika zakochanych.Chwyciła kieliszek z winem i nieuważnie wylała go na sukienke dziewczyny
-Ah!Ktoś mnie oblał-krzyknela
-Kto to mógł być-Carlos szybko sie zerwał
-Niemam pojecia...ah nie..to w dodatku wino-załamana próbowala zetrzeć plame chusteczka
-Idź moze do ubikacji i przetrzyj to woda-zapronowal
-Ok,to poczekaj-Lucia powędrowala zmyć plame a w tym czasie Emilia zaszla Carlosa od tylu
-Witaj-przysiadła sie
-OO czesć.Niespodziewalem sie ciebie
-Ja ciebie tez.Przyszles sam?
-Nie coś ty.Lucia własnie wyszla do lazienki.Jakis idiota oblał ją winem
-Oh,to straszne.A tak ślicznie wyglądała-westchnęla
-To prawda,jest wyjątkowa
''Ahh jakiś ty durny'' pomyślała
Emilia otworzyla torbe,schowala szybko telefon i zaczęla udawać przed chlopakiem
-Boże!Nie!Mósialam zgubić telefon.Byl taki drogi-krzyczala
-Jak to?!Sprawdź dobrze...
-No niema-zaczęla rozglądać sie dookola siebie
-Mósialam zgubić ją na zewnątrz.Pamietam jak upadla mi torba..może jeszcze nie wszystko stracone i znajde
-To idź szybko
-proszę chodź ze mna.Tam jest dużo typków ktorzy bedą sie do mnie przystawiac i przyznam ze sie troche boje
-Dobra,ale szybko bo jak Lucia wróci i mnie nie bedzie to sie zdenerwuje
Dziewczyna chwycila Carlosa za rękę i wybiegli na dwór.Szukali telefonu całe 10 minut,aż w pewnym momencie dziewczyna rzucila się na chlopaka i zaczela całowac
-Nie co ty robisz!-krzyknąl
-Całuje cie!Nie widać
-Nierób tego.Co jak ktoś nas zobaczy
-A czy to wazne.Od pierwszego dnia mi sie spodobales.Niemoglam sie juz powstrzymać...mosialam to zrobić
Emilia bardzo namiętnie go calowala a i on zabardzo się nie opierał
-Chodźmy-szepnęla i poszla z Carlosem do pobliskiego hotelu

Lucia wyszla z lazienk i poszla do stolika.Nie widząc Carlosa zaczela się rozglądac jednak go nie widziala'' Gdzie on jest'' powtarzala.
W pewnym momencie podeszła do niej Blanca
-oo cześć Lucia.Jak dawno się nie widzialysmy moja droga
-Aa no tak
-Czyżbyś kogoś szukała?-spytala
-Nie..tzn może
-Jeśli szukasz przystojnego bruneta z którym przyszłaś,to prosil abys przyszla do hotelu na przeciwko.Źle sie poczul
-A dzieki.To ide pa-szczęśliwa wybiegła z dyskoteki

Emilia i Carlos leżeli na łożku
-Jak mi cudownie z toba-powiedziala
-MI z tobą tez,ale co bedzie z Lucią.Zdenerwuje sie
-Niemartw sie.Niekochasz jej i ona ciebie tez.To tylko zauroczenie ktore niedlugo minie za to ja cie pokochalam.Jestemy dla siebie stworzeni-pocałowala go w dłoń
-Ale jestes z moim ojcec!Jezu co my robimy
-Twój ojciec nie zaspokaja moich potrzeb.Jest dobrym czlowiekiem jednak kocham go jak ojca...ty to juz co innego
-Hmm sam niewiem juz co myslec
-Lepiej nic-Zaczeli się całować

Gdy Lucia stała juz przez drzwiami..powoli je otworzyla i ujżała swoją siostre kochającą się z jej ukochanym.Bylo to dla niej niemozliwe i pomyślala ze to sen''Nie niewierze...nie'' szeptała sama do siebie
Z płaczem wybiegla...Mimo mocnego deszczu błąkała się po mieście.Chwilami miala ochotę się zabić''Co ja teraz zrobie''..''Zdradzil mnie'' ...
''Sama sie oszukiwalam myśląć,że moze mnie pokochać'' Po pewnym czasie usiadła na ławce.Idący ludzie naśmiewali się z niej ale ona nie zwracała na nich uwagi.W tym momencie nic niemialo dla niej znaczenia.Jej życie stracilo sens.
Postanowila wrócić do domu i zabrać swoje rzeczy.Niemiala pojecią gdzie zamieszka ale niemiala zamiaru być pod jednym dachem z oszustką.

Bylo juz bardzo pozno,a do Emili zadzwonil telefon
-I co jak poszlo?-spytala Blanca
-Super.Wiesz co?!Carlos wlasnie lezy kolo mnie.Jest nam cudownie-szczęśliwa spoglądala na śpiącego mężczyzne
-Nie niewierze.Mósisz być dobra
-No.Jutro sie spotkamy.Ja juz musze konczyc,bo jeszcze sie obudzi i usłyszy wszystko.Pa

Gdy biedna Lucia byla juz spakowana chciala tylko pożegnać się z Ricardem.Teraz tylko jego kochala.Pragnęla aby sie obudzil i ją pocieszył.Weszla po cichu do jego pokoju i zostawila list.Na koniec jedynie cmknela go delikatnie w czoło i wyszła.
Niewiedziala gdzie ma się podziać.Gdyby nie deszcz mogla by spac nawet na ławce.Niemiala zadnej rodziny oprócz przyjaciółki do ktorej poszła.
Dziewczyna już spała,jednak zbudzilo ja glosne pukanie do drzwi.Zaspana otworzyla i ujżala swoją przyjaciółkę
-Matko co tu robisz taka przemknięta?!Szybko wejdź
-Przepraszam ze tak pozno,ale naprawde niemam sie gdzie podziać-zapłakana usiadła na kanapie
-Niemasz za co przepraszac.Rozbierz sie szybiuctko
-Chce umrzec-powtarzała
-Niemów tak Lucia.Mósisz mi opowiedzieć co się stalo,ale nie teraz.Idź weź prysznic i położ się spać.Posciele ci łóżko na górze,a jutro wszystko dokładnie mi powiesz dobrze-przytulila dziewczyne
Powrót do góry
Zobacz profil autora
angie7
King kong
King kong


Dołączył: 02 Sie 2007
Posty: 2584
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:36:42 08-10-07    Temat postu:

super odcinek Ale Emilia chamsko zrobila siostrze no i Carlos jest nie fair. czekam na kolejny odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:23:11 09-10-07    Temat postu:

Biedna Lucia, jak Carlos mógł się dać tak łatwo omotać Emilii. Ah ci faceci
Super odcinek, pozdrawiam :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ślimak
King kong
King kong


Dołączył: 06 Paź 2007
Posty: 2263
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Nysa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 10:33:12 10-10-07    Temat postu:

Kurczę, gdybym wiedział, że ten odcinek jest taki ciekawy dorwalbym się do niego już wczoraj. No tak, Emilia zrobiła swoje, Carlos jawił mi sie raczej jako ktoś z bardziej wyrazistym gustem i na cycki nie poleci. No cóż... myliłem się. Czy Lucia ruszy z odwetem?

Pozdrawiam!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
britney
Mocno wstawiony


Dołączył: 08 Mar 2007
Posty: 5837
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:27:17 11-10-07    Temat postu:

super telka nie lubie Emili szkoda że Lucia się wyprowadziła
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:13:01 11-10-07    Temat postu:

A kiedy dasz nowy odcinek? Nie katuj
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Samanta.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 11613
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:22:08 11-10-07    Temat postu:

Nowy odcinek postaram sie napisać jutro,bo dziś jestem już strasznie zmęczona
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Samanta.
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 13 Maj 2007
Posty: 11613
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 10:45:53 12-10-07    Temat postu:

odc 10
Gdy Emilia sie obudzila niebylo juz obok niej Carlosa...w tym czasie chłopak pojechal do domu porozmawiac z Lucią jednak bylo juz za poźno...od jednej ze sprzataczek dowiedzial sie ze Lucia odeszła.
Byl przygębiony ze przez niego dziewczyna niema teraz gdzie sie schronić.Chcial ją odnaleźć jednak nieznal zadnych jej przyjacioł.

W tym czasie Lucia stała przy oknie i myślala.Starala sie nie smucić jednak niemogla przestać płakac.Z jednej strony nienawidzila Carlosa,ale nie potrafila się na nim zemścić.
-Chodźmy sie przejść co?-spytala Natasha
-Niechce,niemam ochoty.Chce sie polozyc i odpocząc-westchnela
-Niemozesz caly dzien siedziec w domu.Powinnas cos robic aby nie myslec o tym chłopaku.Chodźmy-wyciągnela przyjaciolke za reke i wybraly sie do parku

Gdy Emilia wrócila do domu zauwazyla pijanego Carlosa siedzącego w ogrodzie
-Co sie tak smucisz?-spytała
-To wszystko twoja wina-krzyknal
-Ale co?!Czy ja cos zrobilam
-Lucia odeszła...!Bardzo ją zranilem.Czemu ja to zrobilem!-zdenerwowany niewiedzial co mówi
-Wiesz co,chcialam cie pocieszyc ale widze ze sie nieda.Teraz wszystko zwalasz na mnie,ale do niczego cie nie zmuszalam.Nie opierales mi sie,wiec myslalam ze tego chcesz
-Ah przepraszam,ale sam niewiem juz co mowie.Chcialabym od odnalezc i poprosic o wybaczenie,ale niewiem gdzie jej szukać.
-Powinienies sie polozyc.Chodź ze mna-złapala go za reke
-Nie!Nigdzie nie ide-wyrwał się,wsiadł do samochodu i odjechal
-Przeciez jestes pijany-krzyczala Emilia,ale on nie zwracal na nia uwagi

Chłopak jechal bardzo szybko...nie zwracał uwagi na nic.W pewnej chwili na ulice wyjechala ciężarówka.Carlos jej nie zauwazyl i wjechal prosto w nią.
Wszyscy ludzie zebrali sie wookolo.Akurat szły tamtędy Natasha z Lucią.Dziewczyna widząc samochód Carlosa szybko podbiegła.
-O nie!-krzyknela
-Moj boze.Co tusie stalo
-Ja go znam..to to..to jest Carlos
Natasha przytulila przyjaciółke
-Nie moge w to uwierzyć.Niech ktoś zadzwoni po karetke-krzyczała do ludzi
-Czy on przeżyje?-dziewczyna z płaczem spoglądala na paląca się ciężarówke
-Niewiem co ci powiedziec.Chcialabym powiedziec,ze tak ale mysle ze z tego nie wyjdzie

Po krótkim czasie przyjechala karetka.Z trudem udalo się wyjąc chłopaka z samochodu.Byl w bardzo cięzkim stanie.Mial male szanse na przezycie.
-Pojedzmy za nimi-Lucia chciala juz isc,ale przyjaciolka ja zatrzymala
-Nie,lepiej nie.Obiecuje ze jeszcze dzis dowiemy sie co z nim jest-pocałowala ją w czolo i odeszly z miejsca zdarzenia

Emilia własnie małowala sobie paznokcie gdy zadzwonil telefon
-Dzien dobry
-Kto mówi?-spytala
-Niewiem czy sie dobrze dodzwonilem,ale jestem lekarzem.Przed chwila przywieźliśmy do szpitala pana Carlosa Cardone.Jest w bardzo cięzkim stanie.
Na te słowa dziewczyna upuścila słuchawke
''Nie,to nie mozliwe'' ...pomyslala ze to wszystko przez nia bo puscila go pijanego.Następnie szybko sie zerwala i pojechala do szpitala

Lucia lezała i myślala.Mimo krzywdy która wyrządzil jej Carlos pragnęla aby przezyl.Kochala go z calego serca.
-Prosze,weź tabletke na uspokojnie
-Dziękuje ci,ze zawsze w trudnych chwilach jestes ze mna.Niewiem co bym bez ciebie zrobila
-Kocham cie jak siostre.Zawsze ci pomoge,a teraz położ sie i odpocznij.

Gdy Emilia byla juz w szpitalu jak najszybciej poszla wypytać się lekarza o stan zdrowia chlopaka
-Panie doktorze,Co z Carlosem Cardoną?
-Jest pani jego rodziną?-zapytal
-YY tak...jestem jego dziewczyną-niewiedziala co powiedzieć
-Bardzo mi przykro,ale pani chłopak jest w cięzkim stanie.W każdej chwili moze umrzeć wiec jest pod stała opieka lekarzy.Wypadek byl powazny.Samochód byl mocno zgnieciony więc z wielkim trudem go wyciągnelismy
-Nie...Prosze zrobic wszystko co w pana mocy-łzy zaczely spływac jej po policzkach
-Robimy co mozemy.Jest jeszcze jedna rzecz...
-Tak?
-Może się zdarzyć tez tak,ze pan Caroda wpasnie w śpiączke.
Emilia niemogla uwierzyc w to co słyszy
-Gdzie jest jego pokój?-spytala
-Nr 8
Szybko pobiegla do Carlosa,usiadla i złapała jego dłoń
-Niemożesz umrzec.Prosze...mósisz życ.Dopiero teraz zdalam sobie sprawe jaki jestes dla mnie wazny.
Pragnela aby mężczyzna sie do niej odezwał...
-Dlaczego nic nie mowisz-krzyczała
-Masz żyć...nierozmiesz!!Powiedz coś-z płaczem spoglądała na jego twarz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
monioula
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 3628
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Sevilla
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 12:39:19 12-10-07    Temat postu:

Bardzo smutny odcinke, z jednej strony dobrze, że Carlosa spotkała zasłużona kara, a z drugiej nikt nie zasługuje na taki los. Mam nadzieję, że wybudzi się ze śpiączki. A Emilia wydaje się być szczera.
Super odcinek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 41, 42, 43  Następny
Strona 3 z 43

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin