Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Idol by Sunshine & Eillen - EPILOG
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 33, 34, 35  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:35:27 19-06-12    Temat postu:

Nie ma co się dziwić, bo jak pamiętam sama raz dwa wchłonęłam kilkanaście tych odcinków. To takie lekkie z humorem opowiadaniem, które szybko i z przyjemnością się czyta.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:49:09 19-06-12    Temat postu:

I w którym ilość wątków i postaci jest jak na mnie dość ograniczona dzięki czemu wszystko jest jasne i proste
Teraz tylko muszę wymyślić jakie to opowiadanie ma mieć zakończenie, żeby nie ciągnąć go w nieskończoność, ale po drodze jeszcze chyba całkiem sporo się wydarzy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:53:01 19-06-12    Temat postu:

Faktycznie, nawet nie zwróciłam na to uwagi. Tylko praktycznie Ali, Noah i jego kumple, a ostatnio siostra Ali. To dobrze, że zaoferujesz nam dużo wydarzeń, mam nadzieję, że z humorem też.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:57:57 19-06-12    Temat postu:

Postaram się
Wydaje mi się, że nawet jakbym bardzo chciała przerobić to na jakieś standardowe romansidło, albo coś bardziej poważnego, to już chyba by mi się nie udało - to opowiadanie i te postacie żyją już swoim życiem i nie zamierzam tego zmieniać. Mam tylko nadzieję, że uda mi się utrzymać satysfakcjonujący Was poziom do końca ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:03:00 24-06-12    Temat postu:

– 18 –

– Do reszty zgłupiałeś ?! – Austin wściekły wparował do pokoju McLeana i rzucił mu w twarz jakąś kolorową gazetą.
– A gdzie jakieś „puk, puk, dzień dobry, nie przeszkadzam, mogę wejść”? – zakpił Noah, widząc zaciętą minę blondyna. Domyślał się, co go tak zirytowało, ale postanowił grać głupka. Wstał z łóżka i naciągnąwszy na siebie wczorajszą koszulę, kątem zerknął na okładkę gazety, by przekonać się czy jego przypuszczenia są prawdziwe. Zdziwiłby się gdyby tak nie było, w końcu nie od wczoraj był gwiazdą, a wielki świat rządził się swoimi prawami.
– Przecież to jeszcze…
– Dziecko? – zaśmiał się Noaha, z politowaniem zerkając na swojego gosposia, którego mina świadczyła o tym, że właśnie dotarło do niego, że niczego nie wskóra. – Sam chyba w to nie wierzysz – prychnął. – Wodzisz za nią maślanym spojrzeniem, a mnie chcesz pouczać?
– Ja się z nią nie obmacuję i nie pozwalam by papparazzi robili nam zdjęcia!
– Zazdrość w oczy kole? – spytał Noah cynicznie i wciskając kolorowe pisemko w tors Austina, zbliżył się do niego i zajrzał mu w oczy. – Nie przyszło ci do głowy, że sama tego chciała?
Austin odwrócił na chwilę głowę, a kiedy Noah miał się już tryumfalnie uśmiechnąć, wymierzył mu cios prosto w twarz. McLean, znokautowany solidnym prawym sierpowym, przysiadł na brzegu łóżka i ścierając krew z rozciętej wargi, z furią spojrzał na swojego gosposia.
– Przeholowałeś – mruknął i nim Austin zdążył zamrugać, dopadł do niego, by mu oddać, a potem powalić na łopatki i usłyszeć jego prośby o litość. Okładali się tak nawzajem bez opamiętania i gdyby nie Alessia, która zaniepokojona dziwnymi hałasami postanowiła wejść do środka, pewnie biliby się do ostatniego tchu.
– Ej! – wrzasnęła, ale mężczyźni w ogóle nie zareagowali. – Hej! – powtórzyła głośniej i choć może nie było to z jej strony zbyt rozsądne, postanowiła jakoś dostać się między skaczących sobie do oczu samców. – Uspokójcie się, do cholery! – krzyknęła, kiedy już udało jej się wcisnąć między nich i odsunąć ich do siebie. – Co wam odbiło? – spytała, zerkając to na jednego to na drugiego, na wszelki wypadek wciąż trzymając ich na odległość ramion. Obaj dyszeli ciężko i chyba już nie mieli ochoty na wymianę ciosów. – Testosteron bije w dekiel?
– To on zaczął – bąknął Noah, wierzchem dłoni wycierając okolice ust.
– Ale to przez niego…
– A to co? Jakaś licytacja z cyklu „mamo on zabrał moje wiaderko” „a on nasikał do mojej piaskownicy”? Zachowujecie się jak dzieci.
– Nie zapraszałem go do mojej piaskownicy – mruknął Noah, uśmiechając się kwaśno. – Sam się tu wprosił i zaczął robić mi wyrzuty.
– A ty od razu musiałeś dać mu głowie, bo tylko ty w tym domu możesz mieć rację – skwitowała Alessia. Noah zająknął się i nic nie powiedział, więc dziewczyna przeniosła pytające spojrzenie na Austina. Ten jednak tylko wzrokiem nieznacznie wskazał na kolorową gazetę leżącą na podłodze, pokręcił głową i unosząc ręce w geście poddania skierował się do wyjścia. Alessia podniosła pisemko, a kiedy zerknęła na okładkę, serce o mało jej nie stanęło.
– Co to ma być? – wydukała i nie mogąc oderwać wzroku od zdjęcia na okładce, na którym zobaczyła siebie w czułych objęciach ze swoim idolem, przysiadła na brzegu łóżka. – Przecież to wszystko jest nieprawda! – mruknęła oburzona, kiedy przeczytała historię o swoim domniemanym romansie z gwiazdą.
– Nie przejmuj się, to zwykłe pismaki.
– Boże… – jęknęła, przeczesując palcami pasma swoich gęstych, długich włosów. – I o to się pobiliście? – spytała, zbijając tym pytaniem gwiazdora z tropu. Noah był przekonany, że bardziej zainteresują ją zdjęcie, na którym byli razem w dość jednoznacznej sytuacji, a tymczasem ona martwiła się jego relacjami z Evansem.
– Austin sądzi, że zrobiłem to specjalnie.
– A nie zrobiłeś? – spytała, zerkając na niego podejrzliwie.
– No wiesz! – oburzył się. – A skąd niby miałem wiedzieć, że jakiś dziennikarzyna czai się za rogiem? I niby po co miałbym to robić? Chociaż z drugiej strony – dodał, uśmiechając się tajemniczo. – Wszystkie dziewczyny chciałby być na twoim miejscu. Możemy to wykorzystać. Wiesz, sen, bajka, która staje się rzeczywistością.
– Trochę skromności, panie gwiazdo – upomniała go Ali, uderzając go w ramię zwiniętym w rulon pismem.
– Owen i Rick będą zachwyceni. To będzie niezła reklama dla naszego serialu. Musimy tylko udawać parę – zakończył, spoglądając swojej fance prosto w oczy. Alessia zamrugała szybko powiekami, nie dowierzając własnym uszom, po czym cisnęła w niego gazetą.
– I ty mówisz, że nie zrobiłeś tego specjalnie?! Chyba śnisz, że się na to zgodzę!
– Nie masz wyjścia, słonko.
– Owszem mam. W każdej chwili mogę się spakować i wyjechać. To dopiero byłaby reklama, nie sądzisz? – zagadnęła i wcisnąwszy mu w dłonie pismo, nie czekając na jego odpowiedź, wyszła z pokoju.
Gdy weszła do kuchni, Austin siedział przy stole, przyciskając do opuchniętego policzka woreczek z lodem. Stanęła w progu i oparła się ramieniem o futrynę.
– Nie potrzebuję rycerza w zbroi, który będzie bronił mojej czci i honoru – powiedziała, kiedy spojrzał na nią przepraszająco. Austin chciał się uśmiechnąć, ale zaraz z tego zrezygnował, gdy zapiekła go warga. – Widzisz, i po co ci to było? – zagadnęła Ali po czym sięgnęła po papierowy ręcznik i zmoczywszy go, usiadła obok chłopaka i zaczęła delikatnie ścierać zaschniętą krew z jego twarzy. – Wasze relacje nie są dobre – zaczęła po chwili. – Nie chcę, żeby pogarszały się jeszcze przeze mnie.
– Prędzej czy później, musiało do tego dojść.
– Dlaczego nie poszukasz innej pracy i nie wyprowadzisz się stąd?
Austin westchnął ciężko i spojrzał jej prosto w oczy. Pytanie było proste, ale nie potrafił na nie odpowiedzieć, więc tylko wzruszył ramionami.
– To ma jakiś związek ze siostrą Noah?
Blondyn skinął twierdząco i odwrócił głowę w bok, by nie patrzeć jej w twarz.
– Jesteś do niej bardzo podobna, a on… on się nigdy nie zmieni i niczego się nie nauczy. Zawsze będzie traktował kobiety jak zabawki, które może wyrzucić, gdy mu się znudzą.
– Austin – szepnęła Ali, kładąc swoją dłoń na jego dłoni. – Dziękuję za troskę, ale poradzę sobie sama. Zaufaj mi – powiedziała, gdy spojrzał jej w oczy. – Wiem, jaki jest Noah. Kiedy dowiedziałam się, że wygrałam i że spędzę z nim całe lato byłam wniebowzięta. Miałam go za ideał, wymarzonego księcia z bajki, ale już wtedy… – opuściła głowę, czując, że zaczynają piec ją policzki. – Wiedziałam, że nie powinnam się z nim spoufalać – dokończyła w końcu. – A teraz, gdy go poznałam… – westchnęła, a Austin wierzchem dłoni delikatnie dotknął jej policzka. – On nie jest taki zły, za jakiego chce uchodzić. Daj mu szansę… – poprosiła, patrząc blondynowi prosto w oczy. Austin siedział jak zahipnotyzowany, niezdolny by cokolwiek powiedzieć, czy wykonać jakikolwiek ruch, a jego wzrok mimowolnie podążył w stronę jej ust.
– Widziałaś?! – do kuchni, jak tajfun, wparowała zdyszana Lisa i potykając się o własne nogi zajęła miejsce przy stoliku, rzucając na jego blat kolorową gazetę. Austin natychmiast odwrócił wzrok, a Ali westchnęła ciężko.
– Widziałam – bąknęła, jakby artykuł o jej domniemanym romansie z idolem nastolatek w ogóle nie zrobił na niej wrażenia.
– Możesz mi to wyjaśnić?
– Tu nie ma czego wyjaśniać. To wszystko jest jedna wielka bujda.
– A te zdjęcia, na których się obmacujecie? Mówiłam ci milion razy, że to nie jest facet dla ciebie!
– Lisa! – warknęła ostrzegawczo Alessia, czując, że jej siostra za chwilę powie o kilka słów za dużo.
– No co? Przecież wiem, że się w nim bujasz, a tu mam tego wyraźny dowód – powiedziała przesuwając w jej stronę gazetę.
Alessia zmroziła ją spojrzeniem i wstała od stołu, by wyrzucić zużyty papierowy ręcznik.
– Ćwiczyliśmy rolę – rzuciła wymijająco, co wcale nie było przecież jakieś bardzo dalekie od prawdy.
– To co tam gracie? Scenę łóżkową?
Ali przewróciła oczami i nic nie odpowiedziała. Lisa nie była osobą, którą można łatwo zbyć, a jej nienawiść do sławnych i bogatych przystojniaków zdawała się być jeszcze większa, niż wtedy, gdy Alessia szykowała się do wyjazdu.
– Co chcesz z tym zrobić? – spytała blondynka już nieco łagodniejszym tonem, na co jej młodsza siostra wzruszyła ramionami.
– Noah chce, żebyśmy udawali parę.
– Wykluczone! – krzyknęli równocześnie Lisa i Austin.
– A tobie co się stało? – spytała z troską blondynka, jakby dopiero teraz zauważyła obecność mężczyzny, a gdy ich spojrzenia spotkały się i ostrożnie wyciągnęła dłoń, by dotknąć jego policzka.
– Wpadłem na drzwi… – bąknął, wstając, a Lisa spojrzała pytająco na siostrę, która jednak nie zamierzała niczego jej tłumaczyć. Zresztą, kiedy zobaczy pana domu, sama przecież się domyśli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ayleen
Generał


Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 4673
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:29:24 24-06-12    Temat postu:

Ależ się porobiło! Teraz mnie też naszła myśl, czy Noah, aby na pewno nie zrobił tego specjalnie, aby narobić sobie szumu koło swojej osoby, no ale sama nie wiem. Zwłaszcza, że wyskoczył jeszcze z tą propozycją, aby udawali parę. Może już dawno sobie to planował, tylko nie wiedział jak zaproponować dziewczynie? A teraz po tych zdjęciach w pisemku przyszło mu to z łatwością. No, ale może rzeczywiście wyszło to całkiem przypadkiem.

To ładnie ze strony Austina, że tak się zachował, tzn. że stanął w obronie Ali. Jednak sama też zastanawiam się dlaczego mu przyłożył, bo jakby nie patrzeć jakieś teorie można wymyślić. Albo sam jest zauroczony dziewczyną, albo zwykła przyjaźń, troszczy się o nią, bo wie z kim Ali ma do czynienia i nie chce, aby ją wykorzystał.


Ostatnio zmieniony przez Ayleen dnia 19:39:10 24-06-12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:51:41 24-06-12    Temat postu:

Noah to Noah - zawsze w pierwszej kolejności myśli o sobie ;P Przypomnę tu tylko o jego zakładzie z J.C.
A co do konfliktu pana gwiazdy z gosposiem - cóż, powiem tylko, że to nawarstwiało się przez lata a Ali stała się tylko "punktem kulminacyjnym"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mila851
King kong
King kong


Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1002
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: (^o^)/*
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:28:45 26-06-12    Temat postu:

nie możliwe, żeby to zaplanował! Może samo to jakoś tak wyszło... Przecież kiedy gospoś () przyniósł gazetę był lekko zaskoczony? No nie?
Ależ się porobiło. Alesia ma rację i Noah gra większego dupka niż jest w rzeczywistości. Trochę dziwne, że od razu wpadł na pomysł żeby udawali parę,tu mam 2 opcje. 1 faktycznie wszystko zaplanował, 2 ciągnie go do małej, a udawanie pary to okazja nie tylko na dobrą reklamę, ale też żeby być z nią bliżej moja lubić takie bliżej!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ninnare
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 08 Cze 2012
Posty: 28
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:48:31 26-06-12    Temat postu:

Bombowy odcinek, ale jakos tak szybko mi sie skonczyl Tak wiec... czekam na wiecej! Coraz bardziej zaczynam lubi gosposia, tylko nie wiem czy on czuje do naszej Alessi miete, czy raczej braterski obowiazek Zobaczymy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:16:48 27-06-12    Temat postu:

Mila!! Miło Cię widzieć A skoro już tu jesteś... może odkurzysz swoje dzieła, hę??
A co do zaskoczenia naszego idola - bardziej chyba zaskoczyła go reakcja Austina niż zdjęcie i artykuł

Ninnare cieszę się, że zajrzałaś. Jeśli chodzi o długość odcinka, to wolę pisać krócej, a częściej. Właśnie szykuję kolejny, który powinien się pojawić w piątek, najdalej w sobotę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mila851
King kong
King kong


Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1002
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: (^o^)/*
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:48:30 28-06-12    Temat postu:

nie wiem, czy opłaca się odkurzać strych wątków, skoro mmo już właśnie się skończyło co najwyżej mogłabym tylko dodać hurtem brakujące odcinki

Zrozumiałe, że zdjęcia go nie zaskoczyły. Jest gwiazdą piszą o nim non stop wymyślając koleje romanse
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:06:39 28-06-12    Temat postu:

Jak to się skończyło ?! I dopieto teraz się o tym dowiaduję?? Muszę więc czym prędzej udać się na zb.pl i wszystko obadać...
A poza tym masz jeszcze "Opiekunkę", nie mówiąc już o tym, że chętnie poczytałabym coś nowego Twojego autorstwa, więc mi się tu nie migaj tylko zakasaj rękawy i do roboty ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mila851
King kong
King kong


Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1002
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: (^o^)/*
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:48:54 28-06-12    Temat postu:

Ostatni odcinek dodałam w niedziele tak trochę się ciesze i trochę nie ciesze. W każdym razie udało mi się dobrnąć do końca. A powoli zaczynałam wątpić.
Opiekunka się dodaje na zb.

no i z kwikiem wpadłyśmy na całkowicie zjebananany pomysł na opowiadanie w krzywym zwierciadle i też już je dodałyśmy. Idziemy za ciosem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillen
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 25 Lut 2010
Posty: 7851
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ..where the wild roses grow...
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:22:35 28-06-12    Temat postu:

Ale czemu wszystko na zb jak mnie tam nie ma? <foch>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mila851
King kong
King kong


Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 1002
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: (^o^)/*
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 18:55:43 29-06-12    Temat postu:

a tak jakoś
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 33, 34, 35  Następny
Strona 12 z 35

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin