Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W kręgu kłamstw
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 13:22:12 31-03-07    Temat postu: W kręgu kłamstw




Natalia Cardenaz(Paola Rey)-Piękna młoda studentka prawa ma za sobą wiele kłamstw i bolacej prawdy czy uda się jej zapomniec....




Pablo Reyes(El Gato)-Jest dobrym chłopakiem lecz skrzywdzonym przez los,aby spełnic swoje marzenia musi okłamywac rodzinę....



Martin Reyes(Michel Brown)-Brat Pabla jest jego przeciwieństwem.Uwielbia byc w centrum uwagi jest pewny siebie to tylko poza tak naprawdę jest wrażliwym chłopakiem skrywajacym tajemnicę...



Anhela Cardenaz(Paola Rey)
Jako jedyna z rodziny Natalii przeżyła.W trakcie wypadku straciła pamięc,więc nic nie pamięta kiedy przyjedzie do Meksyku będzie ją dręczyło że jest tak podobna do Natalii.



Sara Soller(Danna Garcia)-Jest dziewczna Martina jest z nim tylko dlatego że łaczy ich łożko.Chciałaby się zakochac na poważnie.Straciła rodzinę rok temu czy kiedykolwiek pozbiera sie po katastrofie lotniczej....



Rubi Ferrer(Natasha Klaus)-Najblizsza przyjaciółka Natalii.Jest modelką,ale aby utrzymac chorujacą matkę zarabia równiez w inny sposób...



Barbara Ferrer(Kristina Lilley)-Matka Rubi skrywa tajemnicę kto jest prawdziwym ojcem Rubi...


Jose Antonio Reyes[Jorge Cao]-Znany biznesmen.Nieliczacy się z nikim i z niczym.Zagroził Barbarze że jeżeli powie coś o tym że on jest ojcem zabije ja.Jest ojcem Pabla i Martina.Skrywa dwie ogromne tajemnice.


Silvia Uribe(Vanessa Valiiley)-kochanka Jose Antonia.Chodzi z Pablem oszukując ich obu czy jej się uda...


Ostatnio zmieniony przez Dulce dnia 12:23:13 07-04-07, w całości zmieniany 8 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 20:29:48 31-03-07    Temat postu:

odc1.

Natalia siedziała nad rzeką i płakała.
-Dlaczego mnie to spotyka najpierw trace rodzinę,potem pracę a teraz jeszcze nie mam z czego na studia zapłacic.
Podszedł nagle przystojny chłopak i złapał ją za ramię.
-Swietnie cię rozumiem.
Odskoczyła jak oparzona.
-Kim jesteś i dlaczego mnie podsłuchujesz?
-Jestem Pablo i nie podsłuchuje cie po prostu tak samo jak ty przychodze tu gdy jest mi źle.
-Co ty wiesz o problemach-przeleciała go wzrokiem był cały ubrany w markowe ciuchy.
-Oj wiem mój ojciec chce abym został prawnikiem a ja uwielbiam tańczyc.
-A ja wcale nie mam rodziny-i znowu się rozpłakała
W hotelu.Silvia z Jse antoniem lezeli i kochali się.
-Kiedy się ze mną ożenisz.Chyba nie myślisz że będę tylko twoją kochanką.
-Niedługo skarbie niedługo.
-Bo wiesz jak by co to ja mam twojego synalka w zapasie.
-pablo nie dorobi się majątku i cię nie zadowoli.
-Wiesz dlaczego jest nam razem tak dobrze?
-Dlaczego?
-Bo oboje lubimy knuc i planowac intrygi.
W domu Rubi.
-Mamo wychodzę mam sesję wieczorną -skłamała Rubi.
-Dobrze idz.
Rubi wyszła.znalzła jakąś resteuracyjke weszła do łazienki przebrała się w obcisłe ciuchy zrobiła prowokacyjny makijaz i ruszyła do pracy.Nie chciała tego robic ale jeżeli chciała kupic lekarstwa dla mamy musiała w ten sposób zarabiac.
W domu Martina i Pabla.
-IDziemy na dyske-zagaił Martin
-idz sam ja nie mam ochoty.
-Dobra jak chcesz ja idę przeciez tam są takie towary.
Wszedł na dyskotekę i zobaczył najśliczniejszą dziewczynę jaka widział w życiu....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 11:21:50 01-04-07    Temat postu:

2odc.

Myślał że to anioł przeszedł mu przez drogę.Ona przeszła obojetnie z jakimś facetem.Dużo starszym od siebie.Po 15 minutach wrócili.Miała ztarta szminkę.Martin złapał ją za rękę.
-jak masz na imię?moge z tobą pogadac?
-jestem Rubi.Poczekaj 10 minut zaraz przyjdę.
Poszła umalowała się.Myslałą dlaczego ja to robię a no tak w końcu moja matka jest chora na raka i muszę miec na lekarstwa które są drogie jak cholera.
-No wiec gdzie idziemy do hotelu do samochodu-pytała martina.
Nie zakapował o co chodzi.
-A nie możemy tutaj porozmawiac.
-Wiesz co nie chce z toba rozmawiac albo przyszedłes tutaj zeby zapłacic za usługe albo wypad.
-Okey to chodzmy do hotelu.
Jechali Martin w koncu zapytał się.
-Dlaczego to robisz?Ty nie powinnas tak pracowac.
-Wiesz co chodzmy do hotelu zrobimy co trzeba ty dasz pieniadze i koniec.
Weszli do pokoju i zaczeli się kochac.Rubi nigdy nie było tak dobrze.Nie czuła obrzydzenia tak jak z innymi klientami.Pomyslała dobry jest w łóżku i tyle.Zasnęła.
rano kiedy się przebudziła usłyszała głos Martina.
-Wstawaj śniadanie.
wzięła tacę i zaczęła jesc.
-Dlaczego jesteś dla mnie taki miły zwykle zrobię swoje dostaje pieniądze i idę dlaczego tak się zachowujesz....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 18:34:47 03-04-07    Temat postu:

odc3.

-Uważam ze nie powinnaś zarabiac w taki sposób.
-A skąd wiesz jaka jestem i dlaczego to robię może wcale nie jestem taka za jaką mnie uważasz.
Ubrała się szybko i wybiegła.Płakała to prawda nie chciała tam pracowac ale miala inne wyjscie jej matka jest chora musi miec na lekarstawa.Martin wybiegł do niej.
-Prosze cię nie odrzucaj mnie chce byc twoim aniołem stróżem.
Wziął w ręce jej zapłakaną twarz a potem mozcno przytulił.Olivia po raz pierwszy czuła że ma wsparcie w facecie.
Tymczasem Pablo i Silvia.Siedzieli i rozmawiali o swoich planach małzeńskich.
-Kiedy się pobierzemy Pablo...
pablo nie słuchał jej przed oczami miał ciągle natalię i jej twarz lsniącą w słoncu i w odbiciu rzeki.
-Pablo czy ty mnie słuchasz...
-tak słucham.nie to nie jest dobry pomysł.
-Jak to nie jest dobry pomysł.Przecież sie kochamy.
-Wiesz ja wolałbym poczekac nie chce czegoś robic pochopnie.
-Wiesz co denerwujesz mnie.
Nie odpowiedział bo znowu się zamyślił.
Natalia szukała pracy w ogłoszeniach.o Kancelaria rodziny Reyes pójde tam jutro zapytac się o posadę.
Następny dzień.
Natalia poszła do kancelarii rodziny reyesów.Ledwo wyszła z z autobusu i jak chciała przejsc na druga stronę potrącił ją lekko samochód....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:32:29 04-04-07    Temat postu:

odc.4

Natalia leżałą.Wyszedł chłopak pomógł jej wstac.Zaczeła na niego krzyczec.
-Nie jumiesz jeździc pacanie.
-Przepraszam.Jestem Martin.
Natalia nie widziała nikogo bardziej przystojengo od niego.
-Nic się nie stało.Trzymaj za mnie kciuki idę w sprawie pracy.
-Bedę trzymał.
Usmiechnął się bo szczęście go nie opuszczało najpierw Rubi teraz ta nieznajoma właśnie nieznajoma nie spytał się jak ma na imie.Zaczął ją gonic. W końcu dogonił.
-tak mną zakręciłas ze zapomniałem się spytac jak masz na imię.
-Natalia.
-Piekna dziewczyna i piekne imię.
-Sorki ja naprawdę musze leciec.
-masz tu buziaka w policzek na szczęcie.
Dał jej przelotnego buziaka i poszła.Była szczęśliwa po raz pierwszy jej serce na widok faceta mocniej zabiło.Wchodzac na hol kancelarii spotkała Pabla.
-Hej Pablo jak się masz.
Trochę wyrwany z myśli o niej odpowiedział ucieszony ze ją zobaczył.
-Cześc.Dobrze a ty?
-Ide właśnie w sprawie pracy.a ty co tu robisz?
-Pracuję to firma mojego ojca.
-aha dobra ja spadam.
Weszła do gabinetu siedział tam Jose antonio.
-Dzięn dobry ja w sprawie pracy tutaj sa moje referencje.
Mężczyzna wziął jej dokumenty popatrzył chwile.
-Ładniutka jesteś chce miec cię w swojej firmie.
Podszedł do niej zaczał ją całowac.
Strzeliła go po twarzy.
-Niech pan tego nie robi zrozumiano.
-Skarbie ja mam wpływy jak nie będziesz się mnie słuchac nigdzie nie znajdzieszpracy zrozumiano..a teraz marsz do swojego stanowiska sekretarki i przunieś mi kawę...
Natalia wyszła.A on trzymał się za policzek.Kochanieńka jeszcze sama wskoczysz mi do łóżka.Zaśmiał się szyderczo....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 19:17:11 06-04-07    Temat postu:

odc.5
Co za okropny facet.Ale przynajmniej mam przyjaciela w pracy uśmiechnęła się.
-Ej ślicznotko i jak ci poszło-złapał ją za rękę Martin.
-A świetnie dostałam tę prace.
-To swietnie bo ja tez tu pracuję.
-tak się cieszę-uściskała go a kiedy przestali się obejmowac spojrzeli na siebie czuła miedzy nimi chemię.Martin nie mógł sie powstrzymac pocałował ją.Całowali się gdy nadeszła Sara.
-Co to ma znaczyc?
Odskozyli od siebie jak oparzeni.
-Natalii wpadł paproch do oka i jej wyjąłem.
-wiesz co nie mam ochoty z tobą rozmawiac-powiedziała sara
-Sara poczekaj.
Zaczął ją gonic.biegła szybko łzy leciały jej jak deszcz.nagle zatrzymała się.Usiadła na ławce.zaczęła mówic sama do siebie.
-Mamo dlaczego musiałas odejsc.Martin nie będę z tobą szukałam tylko pretekstu aby znaleźc nową miłośc.
Nagle nadszedł Pablo.
-Wiesz ja też dzisiaj doznałem rozczarowania.
-Podoba ci się ta dziewczyna z którą całował się maritn
-taak,ale nie rozmawiajmy o tym dobrze.
Przytulił ją dla niego to był tylko przyajcielski
przytulaniec dla niej znaczyło to o wiele więcej.....
czuła że coś się zaczyna....
zblizyła do niego usta i pocałowała go on też ją calował choc nadal myślał o Natalii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 9:36:13 07-04-07    Temat postu:

odc.6

pablo nagle przerwał pocałunek.
-Nie chce żebyś cos sobie pomyślała mi sie naprawdę podoba natalia.
sara krzyknęła.
-Nie widzisz ze ona ma cię gdzieś.
-Wiem,ale to i tak nic nie zmieni że mi sie podoba.
-Jesteś naiwny.
-Może.
sara chciała odejsc znowu chciało jej sie płakac,z ledwościa powstrzymywała łzy.
-Sara zostańmy przyjaciółmi.
-Daj mi troche czasu dobrze.
-Dobrze.i nie miej mi tego za złe.Jesteś wspaniałą kobietą ale nie dla mnie.
sara spojrzała na niego już nie mogła powstrzymac lez.
-A co ma Natalia czego ja nie mam.
-Nie wiem,ale wiedz ze zawsze możesz na mnie liczyc.
Chciał ją przytulic,ale ona nie rzegnając sie
nawet odwróciła się napięcie i poszła.
Martin tymczasem dzwonił do Rubi.
-Hej tu twój Anioł stróż możemy sie spotkac.
-Oczywiście.Martin chciałabym ci cos powiedziec...
-Słucham złotko.
-Kocham cię...
-Ja ciebie też.to przyjdz o 19.
Martin rozłączył się.
Dwie piękne kobiety które na mnie lecą byle się nie spotkały.....i nie dowiedziały sie że kręcę z obiema.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 6:24:09 09-04-07    Temat postu:

odc7.


Martin wyszedł spotkał się z Rubi.
-witaj-pocałował ją.
-tęskniłam.
-Ja też
Szli spacerem gdy nagle zobaczyli Natalię.Martin spanikował nie wiedział co robic.Myslał aby nie podeszła.Jednak jego modlitwy nie zostały wysłuchane.
-hej Rubi.Cześc Martin.
martin zdziwiony.
-To wy się znacie?
-Tak to moja najlepsza przyjaciółka-powiedziała Rubi.
-Sorki ja musze leciec wyszłam tylko na krótki spacer i właśnie wrcam-p. Natalia.
-Może ja odprowadzimy-p. Rubi
-Wiesz co mamy pilnowac mojego siostrzenca więc lepiej chodźmy-próbowal ratowac sytuację Martin.
jakiego siostrzeńca do licha.mYślała Rubi.
-Tak siostrzeńca Martina.Znalazł mi pracę i własnie mnie tam prowadzi.
-Dobrze ja już ide-pocałowal oboje w policzek i poszła.
Martin odetchnął z ulga.
-martin skad znasz Natalię?
-yyy to była moja dziewczyna.
-Nigdy mi o tym nie mówiła.
-To było dla niej mocne przeżycie lepiej nic nie mów jej o nas i że ci mówiłem.
-Dobrze nie powiem.
ich spotkanie zakonczyło się tak jak pierwsze.
następnego dnia w pracy.
-Hej Martin-powiedziałą radosnie Natalia.
-Częśc-pocałował ją.
-Mam pytanie skąd znasz Rubi?
-To moja eks.
-Nic mi o tym nie mówiła.
-Wiesz to był dla niej szok kiedy z nią zerwałem więc lepiej jej otym nie wspominaj i nie mów że ci powieidziałem.
-To miłe że utrzymujesz z nia koleżenskie stosunki.
-dzięki.idziemy razem na sniadanie?
-Okey.
Przytulili się do siebie i poszli.Wszystko widział Pablo....


Ostatnio zmieniony przez Dulce dnia 11:15:39 09-04-07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 7:08:36 10-04-07    Temat postu:

odc.8

Kiedy pablo wlepiał wzrok w Natalię odwracając się wpadł na jakąs dziewczynę.
-Ej mógłbyś uważac jak chodzisz?
Pablo myślał że śni przed nim stała dokładnie taka sama dziewczynajak Natalia.Ale to nie ona ta dziewczyna była ubrana bardziej elegancko i miała mocnejszy makijaż.
-Przepraszam zagapiłem się.
dziewczyna spojrzała na niego i wiedziałą jedno jej serce zaczęło mocnej bic.
-Jestem Anhela.
Wyciągnęła do niego rękę.Podał jej ooboje czuli jak ciepło rozpływa się po ciele.
-A ja Pablo.
-Jetsem tu nowa mógłbyś mnie oprowadzic po mieście.
Pablo nawet nie musiał szukac pretekstu aby z nią dłużej porozmwaic.
-Jasne do usług.
-No to idziemy.
Wzięła go pod pachę.i szli zachwycając się pięknem miasta jakim jest Madryt.
-Skąd przyjechałąś?
-Z Ameryki.
-aha.Nie wygladasz na rodowitą amerykankę.
-Bo nią nie jestem.Moi rodzice prawdopodobniebyli hiszpanami.
-jak to prawdopodobnie.
-ehh bo starciłam pamiec jeszcze jako 2 letnie dziecko w czasie wypadku.Moi przybrani rodzice mówili że zgineli w czasie wypadku i tylko ja przeżyłam.
Prztulił ją do siebie.Ile ona musiała przejsc.chcieli isc dalej gdy nagle spotali Martina i Natalię.
Dziewczyny staneły naprzeciwko siebie....z wielkim zdzwieniem....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:11:42 11-04-07    Temat postu:

odc.9

Dziewczyny patrzyły na siebie ze zdzwiwieniem.W końcu Anhela bardziej pewna siebie powiedziała.
-Ej dlaczego wygladasz tak jak ja?
-To chyba ja powinnam o to spytac 1.
-Dobra nieważne.jestem Anhela.
-Natalia.
Chłopaki również byli zaskoczeni.Pablo od razu przeszła ochota na Natalię Anhela była pewna siebie i widac że wie czego chce to ją cche zdobyc.Jego brat myślał podobnie ale wcale nie dlatego że mu się podobała lecz po to żeby ją zaliczyc tak jak Natalię i Rubi.
-Oprowadzam Anhelę po miescie.jest tu nowa-p. pablo.
-A ja idę z Nati na śniadanko do tej restauracji za rogiem.
-Fajnie więc nie wchódzmy sobie w drogę
powiedział ostro do brata Pablo żeby zaznaczyc ze Anhela ma byc dla niego.
Z resztą ona wolała Pabla był taki rozmarzony a jednocześniekeidy chciał zdecydowany.
Jednak nie dawało jej spokoju to ze jest tak podobna do Natalii.
Kiedy odeszła z Pablem zapytała.
-Pablo jak Natalia ma na nazwisko?
-Cardenaz
-To tak jak ja?
-Prawda że zbieg okoliczności.
-Niesądze żeby to był zbieg okoliczności.....
Powiedziałą Natalia
-
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 15:35:49 13-04-07    Temat postu:

będzie jedna ściezka dźwiekowa

[link widoczny dla zalogowanych]


odc.10

-To nie może byc zwykły zbieg okoliczności.
-Wiesz Anhel nie przejmujmy się tym chdz zabiore cię w pewne miejsce.
Anhela ustąpiła ale obiacała sobie że i tak dowie się dlaczego jest tak podobna do Natalii.
-Gdzie ty mnie tak ciągniesz?
-Zobaczysz.
-daleko jeszcze
-Już jesteśmy.
Na budynku widniała nazwa szkoła tańca.
-Lubisz tańczyc.
-Tak kocham to robic .
Anhela zasmiała się.
- z czego się śmiejesz-zapytał
-Nic tylko że ja też uwielbiam tanczyc.
-To chodźmy
Pociągnąl ją za rękę i zaprowadził do budyku.Weszli na salę
-Ale ja dawno nie tańczyłam
-spokojnie nie zapomniałaś kroków wierzę w ciebie.
Spojrzeli na siebie obojgu serca biły jednocześnie mocno.Zaczęlili tańczyc.Tanczyli tak jak zagrała im muzyka.Kiedy grały ostatnie nuty melodii prowadzący powiedział.
-tak właśnie powinno się tańczyc z uczuciem.
I pokazał na Anhelę i Pabla.
Wyszli ze szkoły tanca oboje roześmiani.
-swietnie się bawiłam a ty dobrze prowadzisz.
-a ty tanczysz.
Ich usta zbliżyły się do siebie.Całowali się czule gdy nagle grupka dzieci nadbiegła.
-Ej uwazajcie bo z tego sa dzieci.
-Sapadac maluchy-p. Oskar
-ja musze leciec-p. Anhela.
Złapał ją za rękę
-dasz mi swój numer telefonu.
-Jasne
Napisała mu na kartce chciała mu dac buziaka w policzek lecz Pablo odchylił głowę i pocałował ją znowu w usta.
Anhela odeszła.szła przez park myśląc o tym co się dzisiaj wydarzyło.Nagle wpadła na Martina.
-cześc Anhela
-Cześc ty jesteś
-Martin jestem Martin
-aha
-Moze byś umówiła się ze mną.
-Sorki ale jestem zajęta.
-nie jesteś zajęta...
i pocałował ja mocno w usta kiedy udało jej się go odepchnąc uderzyła go w twarz...
-Nie rób tego więcej.
Odeszła.
Martin powiedział trzymajac się za policzek.
-Z charakterkiem ale i tak ją zaliczę.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 8:39:26 14-04-07    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]


odc11.

Pablo rozmawia z martinem.
-Ani się waż dobierac do Anheli?
-Kochany barciszku przypominam ci że masz już dziewczynę?
-Wiem zerwę z nia.
Nagle do pokoju weszła Silvia.martin nie czekając powiedział:
-No Pablo powiedz Silvi co chcesz powiedziec.
-O co chodzi co chcesz mi powiedziec.
Martin wychodząc. powiedział:
-Silvia to nie będzie za dobra wiadomośc dla ciebie.
-O co chodzi?-Silvia spojrzała się na pablo pytającym wzrokiem.
-Poznałem kogoś....
-I co chcesz powiedziec że z nami koniec tak
Silvia powiedziaa to płaczącym tonem oczywiscie udawała.
-Silvia zostanmy przyjaciółmi.
-Nigdy rozumiesz nie pozwole ci byc szczęśliwym z kimś innym niż ja.
Wybiegła płacząc udawała tak po to aby Pablo ja gonił udało jej się.
-Silvia proszę cię nie rozstawajmy się w taki sposób.
-Mówisz mi że poznałes jakąś zdzirę a pomyślałes ile razem przeszliśmy ile czasu byliśmy ze sobą.
Nie mów tak o niej.
-Bronisz jej.Nie rozumiesz że kocham cię jak szalona i moge coś sobie zrobic jeżeli mnie rzucisz.
-Proszę cię silvia rozstanmy się w zgodzie?
-Wiesz co idz sobie do niej i tak cię nie obchodzi czy ja sobie coś zrobię czy umrę czy nie wiem.
-Oczywiście że by mnie obchodziło i nie rób z siebie wariatki bo nią nie jesteś.
-zostaw mnie
Silvia odeszła śmiejąc się w ukryciu przed Pable.Mruknęła cicho pod nosem.
-jak niety to twój ojciec ale i tak się zemszczę na tobie Pablo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 7:45:54 15-04-07    Temat postu:

amarte es mi pecado

[link widoczny dla zalogowanych]

odc12.

-Nie chciałem kończyc tak tego zwiąku ale cóż tak wyszło.
-Braciszku mówisz sam do siebie
-Spadaj Martin mieszja w głowie Natalii i jak tam jej Rubi.
-A skąd wiesz że nie mam chętki również na Anhelę.
-A nie masz bo jeżeli byś miał to ja moge powiedziec Rubi albo Natalii że kręcisz z nimi obiema i je oszukujesz.
-Nie zrobisz tego.
-Owszem a wtedy one poslą cię z kwitkiem.
-Dobra zostawię w spokoju ta twoją Anhelę chociaż ona potrafi się bronic.
-Co masz na myśli co jej zrobiłeś.
Pablo docisnął brata do ściany.
-Nic tylko sprawdzałem czy dobrze całuje i mi dała w pysk.
-To ode mnie masz tez w pysk.
Uderzył go po p twarzy tak że krew mu zaczęła leciec z nosa.Pablo odszedł.
-jeszcze zobaczysz nie mam zamiaru rezygnowac z Anheli zaliczę ją i nie boje się ciebie braciszku.
Natalia i Rubi siedziały rozmawiały:
-Poznałam ostatnio fantastycznego chłopaka-p. Natalia.
-Ja też-p. rubi
-jest taki przystojny i w ogóle-p. Natalia.
-a jak sie nazywa.
I wtedy Natalia przypomniała sobie co mowił jej Martin.żeby nie mówiła rubi o nich.
-Carlos
-Śliczne imię.
-a twój jak ma na imię.
O tym samym pomyslała rubi co wcześniej Natalia.
-Rafael...
-śliczne imię.....


Ostatnio zmieniony przez Dulce dnia 13:02:05 15-04-07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 16:01:17 21-04-07    Temat postu:

amarte es mi pecado

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.13

-Ej Natalia a moze spotkalibysmy sie razem we czwórke dzisiaj wieczorem....
-Swietny pomysł....
-No to ja ide na miasto a potem zadzwonię do misia i z nim pogadam.
-A ja pójdę do fryzjera.
-Pa.
-Pa.
Natalia spotkała Martina jak zwykle pocałowali sie na powitanie.
-częsc sakrbie-powiedział Martin.
-czesc.
-Co u ciebie?
-A wszystko dobrze.
-Widze że byłaś u fryzjera bardzo ładnie ci.
-dzieki jesteś kochany.Wiesz co pomyslałam że moglibyśmy wyjsc gdzieś wieczorem.Zaprosiłam moją kolezanke i jej chłopaka Rafaela.
-Możemy iśc spedzimy miły wieczór.
-Wiesz co ja musze leciec bo muszę posprzątac w domu.....
Natalia odeszła.Do martina zadzwoniła rubi odebrał.
-czesc kochanie.
-Witaj kocurku.
-kocham cię.
-Ja ciebie też pomysłam ze wyjdziemy gdzies wieczorem z moja koleznaka i jej chłopakiem Carlosem.
Martin chwilę sie zastanawiał co zrobic w koncu odpowiedział.
-Dobrze to o 19 w kawiarni escapo.
-Okey powiem kolezance.
Wieczór.
-Natalia pospiesz się napewno już czekają.
-Idę.
Wyszly.zamówily taksówke i pojechały do kawiarni gdzie byly umówione ze swoimi chłopakami.przy stoliku przy którym mieli czekac ich chłopcy siedzial tylko Martin....
Obie zdzwione co sie dzieje powiedzialy:
-Martin co ty robisz....
Martin zrobił zakłopotaną minę......
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dulce
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 09 Mar 2007
Posty: 11558
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 2/3
Skąd: Rebeldowni :P

PostWysłany: 18:54:16 22-04-07    Temat postu:

amarte es mi pecado

[link widoczny dla zalogowanych]

odc.14

Dziewczyny stały jak osłupiałe.w koncu natalia powiedziała;
-jak mogłes jesteś najgorszą świnią jaką znam.
-Kochanie proszę wysłuchaj mnie
-Nie mów tak do mnie oszukiwałeś nas nie chce cię znac.
Natalia uciekła Rubi nadal miała wpatrzony wzrok w niego.On powiedział:
-Proszę wysłuchaj mnie Rubi....
-Martin jak mogłes nas zranic bawiłes się naszymi uczuciami nie chce cię znac.
Rubi uciekła.
Martin wołał;
-Poczekaj prosze...
Po chwili gonitwy powiedział;
-Rubi mi nie szkoda,szkoda mi Natalii
Rubi biegła przed siebie spotkała przyjaciółkę.
-Prosze wybacz mi że ci nie powiedziałam.
-Nie jestem zła na ciebie lecz na niego oszukiwał nas obie a ja się w nim zakochałąm
Płakała.
-Biedacto ja też.
Rubi też zaczeła płakac.
-na szczęście mamy siebie....
-tak
Rubi usmiechneła się do przycjaciółki....
-Ale on nas jeszcze popamięta zobaczysz zapłaci za swoje wyrzuce go z serca.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Nasze zakończone telenowele i seriale Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin