Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Cristiano Ronaldo
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 93, 94, 95  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Sport
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 16:22:15 09-11-12    Temat postu:

Marca o kolekcji Cristiano i Nike

Cristiano Ronaldo zaprezentował wczoraj w Madrycie nową kolekcję ubrań Nike firmowaną jego nazwiskiem. Linia ma swoje logo, które ma odzwierciedlać charakter zawodnika: "kocham wygrywać, nienawidzę przegrywać". Jordan, Federer, LeBron, Bryant, Tiger Woods i teraz Cristiano Ronaldo. Portugalczyk dołączył do wyjątkowej listy sportowców Nike, którzy mają własną linię ubrań. Atakujący Realu to też pierwszy piłkarz z takim przywilejem. "Bardzo się cieszę z dołączenia do małej grupki z własną linią. To wielka duma", mówił CR7. Jego kolekcja trafi do sklepów 15 listopada.

- Podoba mi się. Uzyskaliśmy miłe połączenie. Kolekcja jest klasyczna, ale są też rzeczy i detale, które przykuwają uwagę. Ciągle jestem młodym chłopakiem i to mi się podoba. Klasyka i młodość, jest dobrze - tłumaczył Cristiano. Kolekcja zawiera zarówno ubrania boiskowe, jak i te do noszenia na co dzień. Każda rzecz ma odzwierciedlać osobowość i styl Portugalczyka. Kolekcja jest promowana także przez muzykę i spot, w którym Cristiano wystąpił z Pepe. Cristiano najbardziej zaangażował się w tworzenie butów. - Korki to rzecz bardziej osobista. Długo pracowaliśmy z projektantami, żeby wybrać najlepsze rozwiązania, żeby wybrać najbardziej podobające mi się rzeczy i żeby uzyskać odpowiedni komfort. Jestem już wiele lat w Nike i te buty naprawdę ogromnie się rozwinęły.

W poprzednim sezonie strzeliłeś brutalną liczbę bramek, a Real wygrał Ligę. Jakie masz cele na ten rok?
Jeśli chcesz być na bardzo wysokim poziomie, to musisz być na topie fizycznie i psychicznie, a to kosztuje. Musisz być przygotowany. Moim celem jest praca na tym samym poziomie i strzelanie jak największej liczby bramek, a przy tym wygrywanie trofeów. To podstawa dla każdego z piłkarzy. Strzelenie 100 bramek i brak trofeów nie jest czymś normalnym. Wolę zdobyć 10 i podnieść puchar. Wiem, że będziemy walczyć i na pewno Real wygra coś ważnego.

Liga znowu będzie sprawą dwóch drużyn?
Na pewno tak. Nie chcę skreślać innych ekip, ale myślę, że tak będzie. Na pewno po raz kolejny będą ze sobą walczyły Real i Barcelona.

Czy ten pojedynek Realu i Barcelony jest czymś historycznym?
Nie pamiętam takiej rywalizacji w ciągu ostatnich 10 lat. To jest dobre dla piłki, dla ludzi, niech się tym cieszą. Słucham osób, które grały wiele lat temu i mówią, że teraz ciężej o wygraną. Dlatego liga hiszpańska jest najlepsza na świecie, bo grają w niej najlepsze zespoły i najlepsi zawodnicy.

Jakie masz nastawienie na życie?
Praktycznie wszystko kręci się wokół piłki, bo to moja kariera, życie... To jest futbol i starasz się wszystko robić w zgodzie ze swoi zawodem. Wolny czas staram się spędzać jak najlepiej to możliwe, z przyjaciółmi i rodziną, robiąc rzeczy, których nie mogę robić, kiedy jestem w grze. To moje życie. Nie mówię, że trudne, ale nie masz w nim za wiele czasu na cieszenie się rzeczami spoza futbolu.

Co sądzisz o swojej kolekcji?
Podoba mi się bardzo. To logo z krzyżykiem i sercem to świetny szczegół, bardzo piękny. Obrazuje to, co dzieje się ze mną. Jestem człowiekiem, który lubi wygrywać, który lubi rywalizować, ale też nienawidzi przegrywać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:22:42 10-11-12    Temat postu:

Cristiano: Złota Piłka? To oczywiste, że każdy głosowałby na siebie

Cristiano, czy 2012 rok był dla ciebie rokiem dobrym?
To bardzo dobry rok, ponieważ zostaliśmy koronowani na mistrza Hiszpanii, jesteśmy triumfatorami najtrudniejszych rozgrywek w Europie. Wyprzedzenie naszych rywali z Barcelony jest zawsze bardzo trudnym zadaniem. Tak więc był to wyśmienity rok na poziomie drużynowym, ale także na poziomie indywidualnym.

Sądzisz, że to był twój najlepszy rok odkąd dołączyłeś do Realu Madryt?
Możliwe. Ogólnie rzecz biorąc myślę, że moje pierwsze trzy sezony w Madrycie były do siebie dosyć podobne. Największa różnica jest taka, że wygraliśmy ligę. A dla mnie właśnie to liczy się najbardziej.

Mógłbyś wskazać te najlepsze chwile?
Osobiście bardzo dobrze pamiętam wyjazd do Barcelony i fakt, że pokonaliśmy ich 2:1.

To mecz, w którym strzeliłeś bramkę.
Tak, zdobyłem drugiego gola, który dał nam zwycięstwo. To bez wątpienia moje najlepsze wspomnienie z tych ostatnich miesięcy.

A najgorsze wspomnienia?
Niewątpliwie odpadnięcie w półfinale Ligi Mistrzów z Bayernem po rzutach karnych, a także wyeliminowanie Portugalii w półfinale Euro z Hiszpanią, również po rzutach karnych. W tych właśnie momentach byłem nieszczęśliwy.

Suma sumarum, więcej było radości niż rozczarowań?
Zasadniczo było bardzo podobnie. Zarówno z klubem, jak i z reprezentacją chciałem zajść dalej w rozgrywkach międzynarodowych. Powiedziałbym, że odczułem wiele satysfakcji, ale nie mogę zapomnieć o trudnych chwilach, które miały miejsce.

Sądzisz, że byłeś najlepszym piłkarzem roku?
Nie jestem najlepszą osobą do odpowiadania na to pytanie i rozmawiania na ten temat. Z mojego punktu widzenia uważam, że zespół był na topie. Nie tylko ja, ale również moi koledzy z drużyny, którzy grali bardzo dobrze.

Naturalnie możemy przejść do tematu Złotej Piłki.
Tak...

Zasłużyłeś na nią?
Nie wiem. To nie zależy ode mnie. Istnieją ludzie, którzy głosują - selekcjonerzy, kapitanowie. Ja nie mam nad tym żadnej kontroli. Zobaczymy co wyniknie z głosowania.

Zagłosowałbyś na siebie, gdyby była taka możliwość?
To prawda, nie mamy prawa do głosowania na siebie. Ale gdybym miał możliwość, to oczywiście, że zagłosowałbym na siebie. Co więcej, wszyscy piłkarze zrobiliby tak jak ja, wydaje mi się to oczywiste!

Kogo wybrałeś jako kapitan reprezentacji Portugalii?
Jeszcze nie przemyślałem tej kwestii.

Naprawdę?
Naprawdę.

Ale na pewno masz jakieś pomysły, nieprawdaż?
Mniej więcej. Będę głosować z czystym sumieniem na piłkarzy, którzy zdobyli w tym roku najważniejsze tytuły, którzy pokazywali się z dobrej strony przez cały rok. Jest więc prawdopodobne, że będę głosować na Hiszpana. Jeśli chodzi o dwóch pozostałych to nie mogę panu nic więcej jeszcze powiedzieć.

To będzie Hiszpan z Realu czy z Barçy?
(uśmiech) Z Realu oczywiście!

Na przykład Casillas?
Niech pan nie nalega, nie wymienię żadnych nazwisk.

To tajemnica, informacja, której nie chcesz ujawnić?
To nie jest tajemnica, ponieważ w końcu poznacie ją, gdy wyniki zostaną upublicznione. Po prostu na tę chwilę nie mam jeszcze ostatecznych typów. Pewne jest tylko to, że zagłosuję na jednego gracza Realu Madryt oraz dwóch piłkarzy, którzy wygrali najważniejsze trofea.

Wydaje się, że ta nagroda jest szczególnie bliska twojemu sercu. Mylimy się?
Wszystkie statuetki są ważne. Liga, Puchar Króla, Liga Mistrzów...

Ale to jest nagroda indywidualna.
Prawda jest taka, że jest to nagroda indywidualna, ale także zespołowa, ponieważ ten, kto wygrywa tę nagrodę, zawdzięcza ją partnerom.

Będzie ci wszystko jedno jeśli nie wygrasz?
Nie powiem, że mnie to nie obchodzi, ale najważniejsze jest to, że zespół wygrywa, że pomagam moim kolegom z drużyny i że jestem obecny przy sukcesach.

Byłeś bardzo szczęśliwy, gdy w 2008 roku France Football wybrał ciebie. Nie chciałbyś zostać uhonorowany po raz drugi?
Tak, byłem szczęśliwy, bardzo szczęśliwy. Każdy piłkarz, który otrzyma nagrodę o takim wymiarze, jest szczęśliwy. To wielkie szczęście być koronowany. Ale nie będę o tym myślał. Jest jeszcze mnóstwo czasu. Przede mną wiele meczów do rozegrania i mnóstwo goli do strzelenia.

A którego trenera zamierzasz umieścić na pierwszym miejscu?
Mojego, oczywiście, bo jest najlepszy! Później będzie trudniej. Spokojnie nad tym usiądę.

Z Mourinho utrzymujesz uprzywilejowane relacje. Nie masz wrażenia, że jesteś jego ulubieńcem?
Uprzywilejowane? Nie sądzę.

Ale Mister nie przestaje powtarzać, że to ty powinieneś wygrać w tym roku Złotą Piłkę!
To jest jego punkt widzenia, a ja jestem w związku z tym bardzo zadowolony. Ponadto to samo mogę powiedzieć o nim. To wielki profesjonalista, który zawsze daje z siebie wszystko. Zawsze jest do dyspozycji. Jest najsilniejszy ze wszystkich, co udowodnił już nie tylko w Hiszpanii, ale także we wszystkich krajach, w których pracował. Wygrywając ligę hiszpańską, która jest najtrudniejsza, zasługuje na zwycięstwo.

Jeśli to nie ty zgarniesz tę Złotą Piłkę, to kto twoim zdaniem ją wygra?
Nie wiem. Ja zawsze myślę o zwycięstwie. Jeśli to nie będę ja, to będzie to inny wielki piłkarz. I ja uszanuję ten wybór.

Czy Leo Messi może wygrać czwarty raz z rzędu?
Messi może wygrać, tak samo jak Xavi czy Iniesta. Nie zapominam też o Drogbie, Falcao. Oni też mogą zdobyć to trofeum, którego im brakuje.



Co sądzisz o rywalizacji z Messim?
To przede wszystkim sprawa mediów. Wiecznie stawiają nas przeciwko sobie, aby gazety lepiej się sprzedawały, a telewizja miała większą oglądalność.

Myślisz, że to zdrowe podejście?
Prawda jest taka, że trochę mnie to męczy...

Dlaczego?
Mam wrażenie, że każdego dnia jesteśmy zobligowani do udowadniania, iż jesteśmy na szczycie. To trochę męczące, ale jestem na to przygotowany. Jednakowoż, nie bardzo lubię, gdy porównują mnie z innymi piłkarzami czy z innymi osobami. Nieważne czy z tej epoki czy z innej. Z czasem jednak zacząłem się przyzwyczajać.

Wszyscy jednak zgodnie twierdzą, że dwaj piłkarze zdominowali scenę, ty i Messi. Porównania są więc nieuniknione, nieprawdaż?
Być może, ale szczerze mówiąc nie wiem co ci odpowiedzieć.

Jakie są różnice między wami?
Jesteśmy inni, to pewne. Nie rozwijamy się w tych samych drużynach, gramy w innych systemach. On wychowywał się w swoim klubie od małego, od dziecka. Zna swój klub doskonale. Od wielu lat udowadnia, że jest bardzo dobry. Gra w jednym z najlepszych zespołów świata i jest to dla niego bardzo fajna sprawa.

Jakie masz zdanie o Leo Messim?
Oceniam go jako piłkarza zespołowego, osobę, która robi rzeczy po swojemu. To piłkarz, którego bardzo szanuję.

Mówi się o tym Argentyńczyku, że bez wątpienia na boisku gra bardziej zespołowo niż ty, a ty jesteś większym indywidualistą. Zgadzasz się z tym?
Na pewno nie! Nie jestem indywidualistą. Ten kto zna się na futbolu bardzo dobrze to zrozumie. Poza tym nie chcę wdawać się w tę debatę, nie interesuje mnie ona. Ponownie, nie jestem osobą, która powinna wam odpowiadać na to pytanie.

Moglibyście spędzić swoje wakacje razem?
(Ronaldo patrzy na na swojego agenta, oficera prasowego) Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie mam z nim żadnego problemu.

Niemniej jednak czasami potrafisz potraktować go mocnymi słowami.
Kiedy?

Na Euro przypomniałeś, że Messi został przedwcześnie wyeliminowany z Copa América przed własną publicznością. Nie było to bardzo miłe.
Mój problem polega na tym, że gdy wypowiadam jakieś słowa to ludzie zamieniają je w burzę w szklance wody. To nic nowego. Przynajmniej gdy Cristiano coś powie to jest o czym pisać. W związku z tym, jest to normalne. Obecnie ludzie, którzy znają mnie dobrze wiedzą kim jestem naprawdę. Wkurza mnie i denerwuje to, że ludzie piszą o mnie nie znając mnie. I dzieje się to na co dzień. Ale nie martwcie się, wiem, jak sobie z tym poradzić.

Ale po co wypowiadałeś tamte słowa?
Gdy wypowiadam słowa takie jak tamte to dlatego, że jestem smutny, zły. A kiedy jestem w tym stanie to zdarza mi się wygadywać rzeczy, których tak naprawdę nie mam na myśli.

Żałujesz tego osobistego ataku?
Tak, oczywiście! Kiedy odnajduję spokój, mówię sobie, że nie powinienem tak mówić. Wiem, że czasami się mylę. Ale jesteśmy ludźmi, każdy popełnia błędy. Później trzeba się do nich przyznawać. Zarówno do dobrych jak i złych rzeczy.

Nie jesteś więc osobą, którą zwykle opisujemy?
Ja jestem osobą, która jest przyjacielem swoich przyjaciół. Jeśli ty jesteś dobry dla mnie to ja będę taki dla ciebie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że moje zachowanie na boisku może drażnić, ale to nie jestem ja. Tak wygląda moje pragnienie konkurowania. Bo zawsze chcę wygrać!

Przyjaciel swoich przyjaciół. A wrogowie twoich wrogów?
Ja nie mam wrogów!

Szczerze?
Tak, możesz mi wierzyć. Nie jestem złośliwy. Mogę się na kogoś gniewać przez pięć minut, ale to mi szybko przechodzi.

Uważasz się za skromnego człowieka i piłkarza?
Tak.

Mimo to wydaje się, że masz o sobie wysokie mniemanie.
Ważne jest, aby mieć poczucie własnej wartości. Trzeba umieć się doceniać, akceptować swoje zalety. Myślę, że jest to prawidłowa postawa, ale każdy myśli, jak uważa za stosowne.

Czujesz, że ci, którzy nie pałają do ciebie miłością, mylą się na twój temat?
To jest jasne. Tak, to jasne! Ale w pewien sposób mogę ich zrozumieć.

Dlaczego?
To jest po prostu problem z komunikacją. Nie tylko tutaj, ale wszędzie na ziemi słabo się komunikujemy. Ludzie nie zdają sobie sprawy, kim jesteśmy w rzeczywistości i mają fałszywy obraz. A potem wymyślają wiele rzeczy na mój temat. Boli bycie wiecznie sądzonym i ukrzyżowanym. Muszę z tym żyć. Ludzie, z którymi dzielę życie, zawodnicy, którzy trenują ze mną - oni wiedzą kim jestem.

A kim jesteś?
Jestem normalnym człowiekiem w moim świecie, z ludźmi, którzy kochają mnie i z moją rodziną. Myślę, że nie mam wielu wad, jeśli chodzi o życie w społeczeństwie. Jestem wiernym przyjacielem, bronię tych, których powinienem bronić. Jestem wdzięczny ludziom, którzy idą razem z Cristiano i będę z nimi aż do śmierci. W związku z tym, myślę, że nie jestem aż tak zły.

A jakie są te drobne wady, które posiadasz?
Mam gorącą krew. I denerwuję się bardzo szybko, bo jestem kimś, kto nienawidzi przegrywać i kiedy ktoś mnie kłuje to tracę głowę. Ale, powtarzam, w ciągu pięciu minut zapominam. Przechodzę do innego tematu.

A możesz mi powiedzieć, jakie są twoje największe atuty?
Hmm...

Czy jesteś, na przykład, skromny?
W moim mniemaniu myślę, że jestem. Aczkolwiek nie jest dobrze mieć za dużo pokory. U nas w Portugalii mówi się, że jeśli jest za dużo pokory to jest to już pycha. Mogę więc powiedzieć, że jestem bardzo skromny. (śmiech)

Zawsze taki byłeś czy to przyszło z wiekiem i sukcesami?
Jestem taki od zawsze, od dziecka i dlatego nigdy się nie zmienię. Zawsze mówię, co myślę. Jak mawia mój agent - nie jestem hipokrytą! Sądzę, że to dobrze. Wychowano mnie w taki sposób. Nie zamierzam ujawniać aspektów, które mnie nie dotyczą. Nie ukrywam się. Jestem jaki jestem, co czyni mnie szczęśliwym.

Twój status ikony nie pozwala ci prowadzić normalnego życia. Nie miewasz dni, w których masz wszystkiego dosyć?
Często nie mam przyjemności spacerowania w spokoju tam gdzie bym chciał, to pewne. Ale to logiczne, biorąc pod uwagę, czego dokonałem w ostatnich latach i kim jestem. Po prostu trzeba się dostosować. Wiem, co mogę robić, a czego mi nie wolno. Bywają dni, gdy mi to ciąży. To jest cena sławy. To trudne, ale nie będę narzekać.

Są jeszcze miejsca, gdzie możesz przemykać niezauważony?
Tak, u mnie w domu! Mogę tam robić co chcę i nikt mi nie przeszkadza. Gdzie indziej jest to oczywiście niemożliwe. Ale to logiczne, to też forma uznania dla twojej pracy, twojego sukcesu. Z drugiej strony trudne jest to, że nie mogę mieć spokoju, że nie mogę żyć tak jakbym chciał.



Jesteś jednym z najlepszych napastników na świecie, ale nie jesteś tym najlepiej opłacanym. Jak to wyjaśnisz?
Jest jak jest, ale nie narzekam. W życiu każdy ma to, na co zasłużył. Poza tym, ja nawet nie wiem, czy jestem jednym z najlepszych graczy na świecie czy jednym z najgorszych. Nie gram dla pieniędzy. Gram dla pasji do piłki, dla miłości do koszulki, którą noszę. Gdybym grał dla pieniędzy, na pewno byłbym w innym klubie!

Ty nie musisz narzekać. Twój obecny tutaj agent już pracuje nad tym aspektem, nieprawdaż?
(śmiech) Jego trzeba pytać! Dla mnie to nie stanowi problemu. Tak jak mówisz, mam u boku odpowiednią osobę, która zajmuje się tymi kwestiami. Ale każdy, kto mnie zna, wie, że ja nie mam obsesji na punkcie pieniędzy. Nie mam też obsesji na punkcie tego, czy gram, czy nie, tego, czy jestem zmieniany. Ja taki nie jestem i nigdy nie będę.

Przedłużysz swój kontrakt z Realem Madryt?
Nie wiem. Zostały mi trzy lata kontraktu. Wówczas będę miał trzydzieści lat i zobaczymy, co się będzie działo.

Czytałeś może ostatnio prasę?
Nie, nie czytuję.

Nasi koledzy z La Gazzetta dello Sport sprzedają cię, razem z Mourinho, do Paris Saint-Germain.
Naprawdę?

Piszą o transferze wartym 100 milionów euro.
Świetnie. (śmiech) Ale drogi ten gość!

Z pensją znacznie przewyższającą tę obecną, rzecz jasna.
Oby! (śmiech) Nie no, proszę mi wierzyć, to mnie w ogóle nie martwi. Nie mogę o czymś takim myśleć. Jest mi dobrze w Realu i będę tutaj grał dalej. A później? Tylko Bóg zna przyszłość.

Ale czy ta opcja jest możliwa?
W życiu wszystko jest możliwe. Nothing is impossible. (śmiech) Ale teraz nie chcę myśleć o nowym klubie, o tych historiach z kontraktem. Jestem skupiony na obowiązku grania dobrze i wygrywania. Kiedyś wszystko się okaże.

PSG się rozwija. Śledzisz mniej więcej projekt Paryża?
Nie, to mnie nie interesuje. Nie bardziej od Manchesteru czy Chelesa. To są wielkie kluby. Każdy piłkarz lubi, gdy takie firmy go obserwują, to łechta jego ego. Ale osobiście nie zaprząta mi to głowy. Chcę wygrywać tutaj.

Znasz Paryż?
Niezbyt dobrze, aczkolwiek wizytowałem już to miasto w roli turysty.

Wróćmy do piłki. Jaki jest twój największy cel? Liga Mistrzów?
Liga, Puchar, Liga Mistrzów. Tutaj, w takim klubie, zawsze trzeba wygrywać tytuły. Jeden, dwa, trzy tytuły, w każdym razie, trzeba wygrać cokolwiek.

Co dziwne, masz na koncie zaledwie jeden Pucharu Europy.
Wygramy go w tym roku...

To dopiero deklaracja!
(śmiech) Ja zawsze uważam, że wygramy. Pracuję na to i będziemy walczyć, aby osiągnąć ten cel.

Marzeniem twojego trenera jest finał Real-Barça. A twoim?
Nie mam konkretnego życzenia. Gdybym mógł wybierać, oczywiście byłoby miło. Ale jeszcze o tym nie myślałem. Jeszcze długa droga do finału.

Ależ jesteś ostrożny!
Nie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że publika chciałaby konfrontacji pomiędzy Realem Madryt i Barceloną. Ale są też inne zespoły. Nie miałbym nic przeciwko, aby stawić czoła na przykład Manchesterowi. Ale przedtem czeka nas trochę pracy. Najpierw trzeba się zakwalifikować, a potem nadejdzie czas, aby zobaczyć, co się dzieje.

Ty też masz obsesję na punkcie tego trofeum?
Puchar Europy znaczy wiele dla tego klubu. My, kibice, zawodnicy, doskonale zdajemy sobie sprawę, że wszyscy madrytczycy, wszyscy miłośnicy Realu pragną ponad wszystko wygrania dziesiątego Pucharu Europy.

Z ligą już się pożegnaliście?
Nie. Jeszcze wiele kolejek przed nami i dużo punktów do zgarnięcia. Mieliśmy mały falstart, za bardzo pozwoliliśmy uciec rywalom, ale wszystko jest możliwe. Będziemy walczyć do końca. Rzecz jasna nie mamy już prawa tracić punktów. Zdajemy sobie sprawę z trudności, ale teraz jesteśmy gotowi im sprostać.

Jakie są twoje marzenia?
Wygrywać, zawsze wygrywać. Z Realem, z reprezentacją.

A jako zwykły człowiek czego sobie życzysz?
Być dobrym ojcem dla mojego małego dwuletniego chłopca, który mieszka ze mną. A potem, mieć więcej dzieci, co najmniej jedno lub dwa więcej, zobaczymy. To zależy od wielu rzeczy.

ŚWIETNY WYWIAD!!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 14:55:32 10-11-12    Temat postu:

Genialny wywiad, i jakoś nie zauważyłam, żeby w jakimś momencie wypowiedział się egoistycznie xD ma świętą racje, ludzie go oceniają krzyżują, nic o nim nie wiedząc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:09:59 10-11-12    Temat postu:

Niestety i w życiu codziennym, naszym szarym i zwykłym tak często bywa. Oceniamy kogoś i przylepiamy mu etykietkę nie znając go osobiście, tylko sugerując się opowieściami innych lub pierwszym, mylnym wrażeniem i to niestety chyba nigdy nie ulegnie zmianie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:12:24 10-11-12    Temat postu:

Taka już ludzka natura chyba, nikt pod tym względem nie jest święty, bo lubimy oceniać innych, niestety osoby publiczne, szczególnie tak kontrowersyjne jak Cris mają pod tym względem najgorzej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:19:01 10-11-12    Temat postu:

Znalazłam fajny filmik. Dopiero co wstawiony.
Jak znajdziecie czas to zerknijcie. Polecam!!!
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=I-3GWgZ6_wA
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 19:45:49 10-11-12    Temat postu:

Świetny filmik naprawdę dobra robota
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:04:31 11-11-12    Temat postu:

Kibicem się jest, a nie bywa


Wszystko się kiedyś zaczęło i wszystko musi się skończyć, nie ma rzeczy wiecznych, kiedyś musi nadejść kres. Nasza planeta też kiedyś zginie w przestrzeni kiedy słońce rozrośnie się tak mocno, że pochłonie Merkurego, Wenus i spali ziemie. Układ Słoneczny powstał praktycznie z niczego około 6 miliardów lat temu z obłoku gazowego, także nie zdziwię się jeżeli nasz Świat, nasza rzeczywistość zostanie zniszczona również z błahego powodu. Jednak jest tutaj jakaś sprawiedliwość, co nam Bóg dał to również zabierze, ale sami jesteśmy sobie winni, dezodoranty i różnego rodzaju inne spray'e powiększają dziurę ozonową, czyli sami wykańczamy naszą planete i życie które już przeszło miliard lat istnieje na niej.



Pewnie zastanawiacie się czemu ja pisze na stronie o Cristiano Ronaldo o Układzie Słonecznym? No więc dlatego, żeby pokazać, że sprawiedliwości na tym świecie nie zobaczymy. Jak napisałem sami niszczymy Ziemie, i w końcu zniszczymy i życie na niej czyli powstania kataklizmu który z pewnością nadejdzie jesteśmy winni. A Cristiano?
Cristiano Ronaldo który odłożył chamskie zagrania, głupie odzywki do sędziów, głupie faule i łapanie niepotrzebnych żółtych kartek, nadal jest uznawany za chama, aroganta i nadal nie zasługuje na Złotą Piłkę. Cristiano już nie niszczy samego siebie, on pokazuje jak silnym psychicznie jest człowiekiem i co można uczynić ciężką pracą. Pokazuje co można zrobić kiedy nikt w Ciebie nie wierzy, Cristiano doszedł do tego wszystkiego ciężką pracą, no więc dlaczego tej cholernie ciężkiej roboty nie mogą nagrodzić?



W 2011r, śmiałem się z osób które mówiły, że Cristiano powinien otrzymać ją w tamtym roku. Co zrobił wtedy CR7? Oprócz pobicia rekordu bramek strzelonych w Primera Division i strzelenia ważnego gola w finale Copa Del Rey, nie pomógł drużynie na krajowym podwórku i w europejskich pucharach. Wtedy błyszczał Messi. 2012 rok? Wszystko się zmieniło, to Portugalczyk błyszczał od samego początku. Strzelał gole w kolejno 6 Gran Derbi! To co tak bardzo zarzucano Crisowi, że nie pokazuje swoich umiejętności w spotkaniach o stawkę on obrócił przeciwko nim.



Pomijając wygrane Mistrzostwo Kraju należy dodać to co zrobił z reprezentacją. Poprowadził swoją drużynę jako kapitan do półfinału ME2012, i gdyby nie błąd Mairelesa w 90minucie spotkania to Portugalczycy cieszyli by się z awansu do finału. Pewnie zastanawiacie się czy kapitanowie i selekcjonerzy mają się kierować w wyborze tego najlepszego. Muszą uwzględniać umiejętności piłkarza, tytuły zdobyte z klubem i reprezentacją oraz wyróżnienia indywidualne. Cristiano (3miejsce w ME2012, zawodnik sezonu Primera Division, wygrana La Liga) 3:2 Messi (wygrana Copa Del Rey, Złoty But) Jeżeli Złotej Piłki nie wygra Cristiano Ronaldo odpowiedzią na to będzie tylko jedno; korupcja w piłce nożnej.


PS: Jak dla mnie ta nagroda nie ma sensu, jeśli nie wygrywa najlepszy. W 2010 roku powinni ją otrzymać albo Xavi, albo Iniesta bądź ewentualnie Villa. O ile w ubiegłym się jeszcze zgodzę co do Messiego to w tym tylko Cris bądź Iker.
I ciekawostka. Otóż niedawno po wywiadzie jakiś dziennikarz zdradził Crisowi, że wielu z tych, którzy mają prawo wyboru wybiera Messiego bo jest ich ulubionym piłkarzem. To tyle o tym temacie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Karolinka92
Prokonsul
Prokonsul


Dołączył: 22 Sty 2011
Posty: 3992
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: 16:55:38 11-11-12    Temat postu:

Bo taka jest prawda, jestem pewna że ZP zgarnie znowu Messi, i ta nagroda jest teraz gów*o warta

Widziałam jak niektórzy głosowali, i dajmy na to gościu daje głos Messi, Xavi, Iniesta, no i powiedz mi teraz, że ten pan nie jest po prostu fanem Barcy i nie daje po sympatii, tylko naprawdę uważa, że akurat trzech zawodników Barcelony na nią zasłguje, i to że są z tego samego klubu to cudowny, czysty przypadek

Nie ma żadnej sprawiedliwości
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:22:58 11-11-12    Temat postu:

Oglądałam dzisiaj jedenz klasyków PL- mecz Tottenham'u z MU. Mam wrażenie, że wówczas Cristiano grał lepiej niż w Realu. Tak, jakby bardziej odpowiadał mu styl 'angielski' niż 'hiszpański'.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:29:56 11-11-12    Temat postu:

Szczerze to ja też wolałam go w Manchesterze. Angielska liga jak dla mnie jest ciekawsza tzn nie jest sprawą tylko dwóch drużyn ale jest przynajmniej kilka które mogą realnie myśleć o zwycięstwie i tak naprawdę nie wiesz która może wygrać. Poza tym tamten styl bardziej mi się podoba, tu w Hiszpanii najbardziej nudzi mnie gra Barcelony. Ciągłe podania aż podejdą pod brameczkę itp, ja lubię jak jest szybka akcja, jak coś się dzieje. Co prawda Real tak gra i to sprawia że uwielbiam ten klub ale z kim on ma tak grać???
Jedynie w LM można obejrzeć extra meczyk jak np ostatnio z Borussią. To był szlagier a z Barceloną może i są emocje ale bardziej na polu emocjonalnym. Czy się pokłócą, sfaulują itd.
Poza tym najważniejszy punkt: kibice.
Anglicy mają najlepszych kibiców, a ci z Bernabeu pozostawiają wiele do życzenia. Oni nie kibicują tylko wymagają zwycięstw, a chyba nie na tym kibicowanie polega. Prawdziwy fan jest ze swoją drużyną w dobrych i złych momentach. Na pewno w MU Cris czuł się wspierany przez swoich kibiców i było mu milej niż tu w Hiszpanii.
Sorki, trochę się rozpisałam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:41:56 11-11-12    Temat postu:

Ja akurat nie lubię PL za agresję w grze (w tym klasyku były takie faule, ze podejrzewam, iż w PD czy na jakiś Mistrzostwach byłaby od razu czerwień, a tam nic). Gra szybką piłką jest ciekawa, ale stawianie 'autobusu' w polu karnym i czekanie na jeden klarowny kontratak to nie dla mnie...
Mi się podoba gra Barcelony, bo jest w niej wiele finezji i zagrań technicznych. Jednak Dani Alves wypowiadał się, ze pracują nad dołożeniem kilku szybkich zagrań, ale brakuje im wysokiego obrońcy (2 zawodników Barcy ma wzrost powyżej 180...).
Wracając do Cristiano- widać było po nim, ze lepiej mu sie gra w MU. I wówczas grał lepiej technicznie (miał obok Rooney'a, więc mógł z nim technicznie się 'bawić'). A w Realu jednak nie ma tak świetnych zawodników, z którymi Cristiano mógłby rozgrywać technicznie piłkę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:27:54 11-11-12    Temat postu:

Uwaga, będzie dość "nieciekawe" zdjęcie. Tak wyglądał C. Ronaldo z rozbitym łukiem brwiowym po pierwszych minutach meczu.

Biedny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dudziak
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 18247
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:33:20 11-11-12    Temat postu:

Łuk brwiowy mocno krwawi.
Mecz Levante-Real jest wręcz śmieszny Nie dość, że grają na basenie to jeszcze jest tyle fauli... I co najdziwniejsze, nie ze strony Pepe czy Ramosa, ale ze strony Levante
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marzenka20
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 17198
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa i okolice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 8:50:46 12-11-12    Temat postu:

Brutalny atak Navarro na Cristiano

W drugiej minucie meczu Levante z Realem Madryt David Navarro brutalnie zaatakował łokciem Cristiano Ronaldo i rozciął mu skórę w okolicach łuku brwiowego. Portugalczykiem szybko zajęły się służby medyczne Królewskich, dzięki czemu atakujący po pięciu minutach mógł powrócić na murawę. W przerwie Mourinho zdecydował się jednak na zmianę i na boisku zameldował się Raúl Albiol.

Cała akcja rozpoczęła się od pojedynku Ronaldo z Navarro o górną płkę. Piłkarz Levante zaatakował Cristiano łokciem, a zawodnik Realu niemal od razu upadł na ziemię i zaczął krwawić. Muñiz Fernández nie dopatrzył się faulu, chociaż kilku hiszpańskich dziennikarzy stawia sprawę jasno – to było wejście na czerwoną kartkę.

David Navarro słynie z brutalnych zachowań na boisku. W sezonie 2006/2007 zaatakował Nicolása Burdisso po meczu Ligi Mistrzów między Valencią a Interem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Sport Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 93, 94, 95  Następny
Strona 13 z 95

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin