Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

A Dona do Pedaço/Słodka ambicja - Globo 2019 / NOVELAS+
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 40, 41, 42  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27471
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:31:08 02-05-22    Temat postu:

martoslawa napisał:
Może to i lepiej, że zwolnisz tempo, bo inaczej musiałabyś co chwilę zmieniać podpis.


Nie wiem już które animki wybierać, chciałabym ich mieć z 10 w podpisie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27471
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 23:04:43 02-05-22    Temat postu:

martoslawa napisał:

W sumie dobrze, że czuje się swobodnie w domu. Gorzej gdyby Agno chodził tylko w gaciach przy teściowej.


Mogłaby się zasłonić porządnie szlafrokiem w obecności matki i brata a nie paradować w erotycznej bieliźnie. Faktycznie gorzej byłoby gdyby Agno chodził w negliżu, zwłaszcza przy teściowej, a już najgorzej gdyby podrywał Regisa.

martoslawa napisał:

On pewnie uważa, że Otavio uwiódł mu córkę podstępem. Nie wie też, że córka specjalnie zaszła w ciążę. Z drugiej strony Otavio też nie fajnie się zachował gdy mu powiedziała o ciąży - powinien był pomóc jej usunąć ciążę w jakichś sterylnych warunkach, wywieźć ją za granicę, bo w Brazylii aborcja jest zakazana. Ale on to zostawił na jej głowie. Nie lubię tego typa. Cosme powinien się mścić na nim, a nie na Vivi...


Wina Octavia jest ewidentna. Zachował się okropnie względem młodej, naiwnej i niedoświadczonej dziewczyny wpatrzonej w niego jak w obrazek. Potraktował przedmiotowo. Dla niego liczył się tylko seks, nic więcej. Stary erotoman.

martoslawa napisał:

Długo kazał na siebie czekać. Fajnie, ze w końcu udało Ci się dotrzeć do etapu, który zachęcił Cię do oglądania. Mnie też się podobały ubrania Chiclete, pasuje do niego ten styl.


Podoba mi się też jego uśmiech, oczy, sposób w jaki patrzy na Vivi i do niej mówi, ma wtedy niesamowicie męski ton głosu. Camilo wypada przy nim blado. Faktycznie jak się patrzy w oczy Chiclete to widać zachwyt z jakim spogląda na Vivi.

martoslawa napisał:

To ja już tego nawet nie pamiętam. Jak tylko pojawił się wątek wsi, to na chwilę straciłam zainteresowanie. Strasznie byłam i w sumie nadal jestem zniechęcona do tych bandytów. I Chiclete tez nie zapowiadał się na lepszego.


Wątek wsi był super, mam do niego sentyment przez klimat, akcję i Babkę.

martoslawa napisał:

Pisałam coś podobnego Marcinowi, tylko krócej i bardziej chaotycznie (wkleję niżej tę wypowiedź, możesz sobie przeczytać teraz lub później jak dojdziesz do tych odcinków.). Zdaję sobie sprawę z tego jak wielki wpływ na Chiclete ma jego rodzina i próbuję go zrozumieć, ale na tym etapie naprawdę jest ciężko. Ja bym wolała zginąć sama niż zabić kogoś, kogo kocham.


Przeczytałam teraz i jak najbardziej się zgadzam. Ciekawe jakie będę miała odczucia, gdy dojdę do tego etapu. Oby rozterki Chiclete nie trwały za długo.
Przez wychowanie i wpojone wartości, zwłaszcza związane z honorem, on w ogóle się waha. Zapewne niewykonanie zadania postrzega jako zdradę rodziny i plamę na honorze. Jest to dla niego równoznaczne z wykluczeniem a może i nawet śmiercią skoro podkreślał, że jego życie jest gwarantem zawartej umowy. Ta druga kwestia wydaje mi się, że ma mniejsze znaczenie. Gorzej z rozczarowaniem rodziny i splamieniem honoru.

martoslawa napisał:

Ooo, nie wpadłam na to, ale w ten sposób w sumie też mogła to załatwić skoro Otavio nie chciał jej pomóc. Myslę, że zgubiła ją miłość do niego, nie chciała zniszczyć mu życia. Choć nadal nie mogę zrozumieć co ona w nim widziała.


Za to Octavio zniszczył jej życie. Szkoda, że mu się nie postawiła. Skoro tak go kochała mogła odejść i urodzić dziecko, miałaby po nim pamiątkę. Wybrała najgorsze rozwiązanie.

martoslawa napisał:

Mnie się wydaje, ze Beatriz nie boi się utraty luksusów aż tak jak babka. Zostaje przy mężu pod jej naciskiem. Poza tym brakuje jej chyba odwagi by się rozstać z Otavio. Tak jak pisałaś wcześniej - pewnie ma też wyrzuty sumienia, że nie mogła zajść w ciążę. W każdym razie postawa jej matki jest karygodna. Powinna stanąć po stronie córki! Nie dać jej tak poniżać. A jej wszystko jedno, byleby miała wygodne życie.


Matka Beatriz to cwana lisica, manipuluje córką. Bardziej pasowałaby do Octavia, również wizualnie.

martoslawa napisał:

Hmmm, wcześniej nie zauważałam tego, że nie jest do końca zły, ale zaczynasz mnie przekonywać. Też ostatni odcinek, który obejrzałam zmienił trochę moje zdanie o nim.


Mimo intryg darzę Regisa sympatią, ciekawa postać.

martoslawa napisał:

Lineczka napisał:
Rock to jedna z moich ulubionych postaci.

To może ucieszy Cię to, że zdążyłam go polubić od tamtego czasu.


Wynika z tego, że postać jest dobrze prowadzona co mnie cieszy.

martoslawa napisał:

Marlene w końcu zaczęła regulować długi. Musi mu odpłacić za zniszczenie samochodu.


Lepszej zapłaty nie mógł sobie wymarzyć.

martoslawa napisał:

Okropne były te spodnie, też na to zwróciłam uwagę. W ogóle wszystkie legginsy które nosi Vivi są beznadziejne, źle w nich wygląda... Nie wiem skąd pomysł by ubrać się w całości na pomarańczowo. Nawet chyba buty miała pomarańczowe o ile dobrze pamiętam, wyglądało to... źle. Jak ostatnio spojrzałam na odcinki 13 i 14 w wersji hiszpańskiej, to zauważyłam, że Vivi miała już na sobie ten pomarańczowy golf, tylko do niego dobrała spodnie w innym kolorze, wyglądała więc o niebo lepiej!


Naprawdę nie mam pojęcia czemu jej styl nagle się tak popsuł od pierwszej sceny z Chiclete... straciła głowę dla niego i przy okazji gust.


Vivi wyglądała o wiele lepiej na powyższej fotce. Problem stylizacji z 26 odcinka polegał na jednolitej, jaskrawej kolorystyce i przede wszystkim beznadziejnych spodniach. Proszę nie zwalać winy na Chiclete za ten koszmarek, bo Vivi przywdziała go jeszcze zanim poznała Ricarda.

martoslawa napisał:
Lineczka napisał:
Z komentarza do odcinków 18-24 wyszło mi wypracowanie.

To prawda, ale ja tam lubię Twoje wypracowania.


Dziękuję za miłe słowa.

martoslawa napisał:
Może znajdę tę scenę i zrobię screena by udowodnić swoje racje. U niej jeszcze ten biust nie rzucał się tak bardzo w oczy jak na tym zdjęciu, no ale... taka bluzka po prostu nie pasowała mi do okoliczności.

Udało się znaleźć. To rozcięcie ma prawie do pępka i to był jej strój na pierwszy dzień w pracy. Potem ubierała się już stosowniej do sytuacji.


Ta bluzka bardziej rzuca się w oczy na większym biuście i może dlatego u Fabiany nie raziła aż tak w oczy, ale masz rację, że to nieodpowiednia stylizacja do pracy w poważnej firmie. Co innego do pracy w klubie/barze.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 23:16:10 02-05-22, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2807
Przeczytał: 61 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:16:14 02-05-22    Temat postu:

Co za emocje w dzisiejszym odcinku! Muszę przyznać, że "Słodka ambicja" w pełni oddaje hasło Novelas+, czyli "Twoje serce zabije mocniej".

martoslawa napisał:
< 52
Rael jednak nie jest gejem. Lyris udało się go uwieść. Nie sądziłam, że jest aż tak namiętny hahahaha, wyszło szydło z worka.

Lyris udało się osiągnąć swój cel i uwiodła Raela. Sądziłem, że po akcji z rozwodem przystopuje, ale widać nie podziałała na nią jak zimny prysznic, lub tylko na chwilę W dodatku dostawca ciast już spalony, bo nie dość, że wszyscy wiedzą to jeszcze Gladys publicznie narzekała na przesyt ciastem cytrynowym.
Rael zbyt długo się nie opierał, a nawet się wreszcie ożywił. Widać to właśnie tego było mu trzeba.
Tymczasem u Agno wręcz przeciwnie, kolejna próba z Rockiem spełzła na niczym, a właściwie to na podbitym oku

martoslawa napisał:
Fabiana i Vivi się pogodziły. Ech... nie wiem co ta Fabiana knuje, ale nie podoba mi się to. Wolałabym by trzymała się od siostry z daleka.

Dokładnie, Vivi powinna się trzymać od niej jak najdalej. Fabiana wydawała się szczera, ale jakoś jej nie wierzę. Nie z jej charakterem. Żmija jest makiaweliczna.
Do Agna już jawnie się odgraża.

martoslawa napisał:
Pojawiła się chyba jakaś nowa postać - ten chłopak co spał z Sabriną. Może zostanie na dłużej.

To kelner z pizzerii do której często chodzą Agno z Fabianą. Tam też kiedyś wybrała się Sabrina z kuzynami, Britney i portugalczykiem. Od razu wpadli sobie w oko i wymienili numerami. Sabrina była wtedy dość sugestywna
Ich scena w mieszkaniu to istna komedia, oboje wiedzieli po co tam przyszli.
Teraz dla niepoznaki chłopak ma przynosić za każdym razem pizzę. Coś czuję, że dużo tych zamówień Sabriny będzie.
To nie Egilene, jej stary grzyb nie wystarcza.

martoslawa napisał:
Vivi znowu okropnie potraktowała Marię da Paz. Denerwuje mnie już to. Nie rozumiem czemu na początku była taka wyrozumiała dla Fabiany, dała jej nawet ubrania, a dla Marii da Paz zawsze jest niemiła. A protka jest taka kochana - tyle ryzykuje by ją ostrzec... Ostatnio uwielbiam Marię da Paz!

Vivi błędnie sądzi, że Maria da Paz nie chce, aby weszła do jej rodziny. Gdyby tylko wiedziała, że już nią są.

martoslawa napisał:
Aaaaa, czyli Święta Ręka to ten brat Chiclete o którym wspominała w swoim wypracowaniu Lineczka. Może wcześniej już o tym wspominali, ale dopiero teraz się zorientowałam. Czyli jednak rozwiną trochę jego wątek. Obstawiam, że nagle zjawi się przy basenie Chiclete i powstrzyma brata.

Święta ręka jest już w Sao Paulo Podejrzewam, że to zadziała jak impuls/zraniona duma na Chiclete, który wreszcie otrzeźwieje i w ostatniej chwili uratuje Vivi.
W porównaniu z Chiclete ten wygląda na bezwględnego i nieobliczalnego. Już drugi raz wystrzelił niespodziewanie z tej broni, najpierw w kierunku Chiclete, a teraz w pamiątkę po Dulce
Cosme to diabeł wcielony, chce dokonać zabójstwa Vivi w biały dzień i w jej własnym domu.

martoslawa napisał:
Zapomniałam ostatnio wspomnieć o tym, że nowa kobita Eusebio i Chico zmówili się przeciwko niemu. Muszę przyznać, że... będzie mi go szkoda gdy go okradną... a pewnie tak się stanie. Lalunia jest strasznie blisko pieniędzy, codziennie kładzie na nich głowę. Chyba że Eusebio ukrył je tylko w swojej poduszce, ale to nie zmienia to faktu, ze ta kobita śpi blisko nich. Planują przetrząsnąć materac, więc pewnie im się poszczęści... - echhh... nie lubię złodziei. A może Eusebio zmienił kryjówkę skoro teraz śpi w jednym łóżku z lalunią. Choć wydaje się jej ufać...

Hit! Dorotea, Eusebio i jego kochanka serio śpią w jednym łóżku
Sądzę, że te poszukiwania jeszcze trochę potrwają i ta komedia tak szybko się nie skończy, ku mojej uciesze

martoslawa napisał:
Beatriz i Ze Helio mogliby stworzyć ładną parę. Z chęcią popatrzę jak rozwija się ten wątek.

Coraz częściej pokazują nam ich razem. Jest między nimi jakieś połączenie dusz, oboje wrażliwi i dobrzy.
Czuję, że pierwszą przeszkodą jaka stanie na ich drodze będzie Linda.
Już na ślubie Marii da Paz i Regisa podejrzliwie na nich patrzyła.
Babka z daleka potrafi wyczuć zagrożenia dla swojego wygodnego życia.

martoslawa napisał:
Cassia zaprzyjaźniła się z jakimś chłopakiem i chyba połączy ich coś więcej. Jestem zdziwiona, bo sądziłam że bliższy będzie jej Carlito.

Dokładnie, gdzie Carlito?
Trochę mnie dziwi, że Cassia tak na prawo i lewo rozpowiada, że jej ojciec może być gejem. Sama się podkłada równieśnikom, na których jeszcze niedawno psioczyła i nie miała najlepszego kontaktu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2807
Przeczytał: 61 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 23:35:49 02-05-22    Temat postu:

Lineczka napisał:
Cały 27 odcinek czekałam na Vivi i Chiclete i się w końcu doczekałam. Końcówka z pocałunkiem - ogień! Iskry leciały z ekranu! Oczywiście znowu ich scenę musiałam obejrzeć z 5 razy. Zmieniam podpis.

Ta końcówka to było coś wspaniałego, do tej pory ją pamiętam
Jeszcze ten tekst Chiclete, że wyjdzie za mąż, ale za niego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
martoslawa
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Wrz 2016
Posty: 10896
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:39:11 03-05-22    Temat postu:



Dom zabójców na zlecenie - w jednym kącie krzyż i dwie matki boskie. Nawet zdjęcie swojego domu tam mają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27471
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:42:55 03-05-22    Temat postu:

martoslawa napisał:


Dom zabójców na zlecenie - w jednym kącie krzyż i dwie matki boskie. Nawet zdjęcie swojego domu tam mają.


Wybuchnęłam śmiechem. Widzisz jacy pobożni! Zdjęcie domku śliczne.

W piwnicy powinni mieć ścianę oblepioną zdjęciami denatów, których własnoręcznie wyeliminowali.


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 1:45:02 03-05-22, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
martoslawa
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Wrz 2016
Posty: 10896
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:47:42 03-05-22    Temat postu:

Lineczka napisał:
martoslawa napisał:


Dom zabójców na zlecenie - w jednym kącie krzyż i dwie matki boskie. Nawet zdjęcie swojego domu tam mają.


Wybuchnęłam śmiechem. Widzisz jacy pobożni! Zdjęcie domku śliczne.

Chyba źle ich oceniłam. Nawet kalendarz mają religijny.



To chyba nawet ich kościół, ten w którym postrzelili Amadeu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27471
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:52:25 03-05-22    Temat postu:

Tak, to ten sam kościół. Więcej takich smaczków.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
martoslawa
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Wrz 2016
Posty: 10896
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 1:58:03 03-05-22    Temat postu:

Lineczka napisał:
W piwnicy powinni mieć ścianę oblepioną zdjęciami denatów, których własnoręcznie wyeliminowali.

Trupa babki tam trzymają, bo się rozstać nie mogą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
M@rcin
King kong
King kong


Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 2807
Przeczytał: 61 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: 9:12:51 03-05-22    Temat postu:

Nie wiem, czy zauważyłyście, ale w biurze Marii da Paz wisi duży portret babki Dulce
Swoją droga Amadeu musi dziwnie się czuć, gdy go tam widzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27471
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 13:17:41 03-05-22    Temat postu:

Odcinki 25-27

martoslawa napisał:

Nie wierzę, że 27 odcinek skończył się akurat w takim momencie - na pocałunku Vivi i Chiclete. Jak ja mam teraz cierpliwie czekać na dodanie kolejnych odcinków? Tragedia. Muszę powiedzieć, że jest chemia między tą dwójką, martwi mnie jednak to, że są rodziną. Nie jestem pewna jak daleką. Bardzo mi się podobał ich pierwszy pocałunek, może będzie on kolejnym Ramirezem, którego polubię oprócz Marii da Paz i Vivi.


Powstrzymałam się i nie odpaliłam od razu 28 odcinka. Chcę delektować się obecnym etapem telki i nowymi animkami w podpisie.
O scenie Vivi i Chiclete z 26 odcinka napisałam już wszystko i rozłożyłam ją na czynniki pierwsze. Nie będę się więc powtarzać. Scena z końcówki 27 odcinka rewelacja. Uroczy był moment, gdy Chiclete nazywał Vivi boginią a ona taka pewna siebie speszyła się. Super ujęcie z pierwszej animki w moim podpisie, już wtedy iskry leciały z ekranu. Uwielbiam słowne przekomarzania tej dwójki, cudni są. Pierwszy pocałunek rewelacja, jeden z najlepszych telkowych jakie przyszło mi oglądać. Ależ chemia i ogień! Vivi od razu odwzajemniła pocałunek i czułości Chiclete, czyny mówią same za siebie. Nie protestowała, więc niech się nawet nie wypiera! Super był moment, gdy przed pocałunkiem Chiclete przyciągnął ją do siebie i spojrzał jej głęboko w oczy. Uwielbiam ten duet, nie mają żadnej konkurencji w tej produkcji, kradną show.
Jeśli chodzi o ich pokrewieństwo to jakoś się nad nim nie zastanawiam podczas oglądania odcinka. Wychodzi na to, że są spokrewnieni w linii bocznej w dalszym stopniu, ale może okaże się, że:
1. ojciec Chiclete został przygarnięty do rodziny i nie łączą go z nią więzy krwi;
2. Chiclete nie jest biologicznym synem Adao, już go jedna kobieta wyrolowała w przypadku Helcio, który nie był jego biologicznym dzieckiem;
3. Zenaide nie jest biologiczną córką Ademira z którym więzy krwi łączą Adao (nie wiem czy było wyjaśnione czyim jest bratankiem/siostrzeńcem, ale w tym przypadku zakładam, że pochodzi z rodu Ademira i Babki a nie Eveliny).
Chiclete niedawno pojawił się w telce a już awansował na jednego z moich ulubionych bohaterów.

martoslawa napisał:
Stało się się strasznego - Maria da Paz poszła do łóżka z Regisem, czyli kochankiem jej córki i jeszcze w dodatku planuje wziąć z nim ślub... wiem, że to było nieuniknione, ale i tak ciężko mi to przetrawić. Po co się jej matka wtrąca i jej doradza by wyszła za kogoś, kogo nie kocha, po co ten pośpiech. O wiele lepiej zachowała się Ellen, ta kobieta o wiele lepiej doradza Marii da Paz.


Dla mnie aż tak straszny ten zwrot akcji nie był. Po VS jestem zahartowana w bojach z takimi wątkami. Poza tym mimo wszystko darzę Regisa sympatią a sama Maria da Paz chociaż go nie kocha jak Amadeu to i tak wyglądała na zadowoloną po wspólnej nocy. Oczywiście szkoda mi jej ze względu na intrygę Jo i Regisa. Niestety protka jest bardzo zaślepiona wobec tej dwójki i nie dostrzega ich prawdziwych intencji. Jo z łatwością manipuluje matką.
Sądziłam, że Regis po wspólnej nocy z Marią da Paz będzie pod jeszcze większym jej wrażeniem, ale nic takiego nie miało miejsca. Umówił się z Jo, zabawiał z nią w najlepsze. Liczyłam na to, że jego postać będzie bardziej skomplikowana i że zacznie zakochiwać się w protce. Tak się może ten wątek potoczyć, zobaczymy.
Zgadzam się, że gosposia (super postać!) o wiele lepiej doradzała Marii da Paz. Miała na celu jej dobro i szczęście. Dla Eveliny najważniejsze jest żeby córka nie związała się z Matheusem.

martoslawa napisał:
W ogóle jestem zawiedziona, że Maria da Paz już wybaczyła matce, przecież przez telefon gadała co innego. A teraz ją powitała serdecznie i była w siódmym niebie. Z drugiej strony ojciec Marii da Paz zmarł, więc to pewnie wpłynęło na jej decyzję by pogodzić się z rodziną, w końcu matkę ma się tylko jedną...


Również jestem zawiedziona wspaniałomyślnością Marii da Paz wobec matki. Jak dowiedziała się o jej intrydze to nie chciała jej znać a tu nagle po śmierci ojca wszystko jej wybaczyła i na jej widok niemalże skakała ze szczęścia. Cóż za skrajne emocje. Rozumiem, że śmierć Ademira w pewien sposób zatarła dzielące ich różnice, ale żeby aż tak? Maria da Paz nawet nie wypomina matce krzywdy jaką wyrządziła jej i Jo rozdzielając je z premedytacją z Amadeu.
W tych odcinkach rzuciła mi się w oczy jeszcze jedna kwestia. Jo nie znała swojej rodziny, nie poznała dziadka. 20 lat się nie widzieli? Nie mieszkali przecież na końcu świata a po rzezi w domu Matheusów mogli się przecież swobodnie spotykać, bo nie istniało niebezpieczeństwo - Amadeu wracał do zdrowia (zresztą nie chciał się mścić), Rael był dzieckiem, Nilda nie stanowiła wtedy żadnego zagrożenia. Rozbroiły mnie pretensje Marii da Paz wobec Jo, że nie płacze po śmierci dziadka. Ona go nawet nie znała!

martoslawa napisał:
Jakoś tak niezbyt przejmuję się intrygami Jo i Regisa by pokłócić protów. Może dlatego, że nie przepadam za Amadeu. Broni go jedynie to, że protka byłaby z nim na 100% szczęśliwsza niż z Regisem. Ale szkoda, że nie znajdzie się dla Marii da Paz jeszcze ktoś inny, kto naprawdę by na nią zasługiwał.


Na tym etapie telki też nie przepadam za Amadeu. Nie zachował się fair wobec żony i Marii da Paz. Irytują mnie też jego fochy. Jednak jest dobrym człowiekiem i miłością życia protki, więc postać ma potencjał żeby obdarzyć go w przyszłości sympatią, może się zrehabilituje za swoje czyny.

martoslawa napisał:
Marcio udało się nagrać Kim gdy przyznała się do wpakowania mu się do mieszkania, zamieszczania postów i tak dalej. Dzięki temu pogodził się z Silvią. Ta para nie wzbudzą we mnie emocji, Marcio ciekawiej już wygląda z obsesyjną Kim, tam przynajmniej coś się dzieje.


Wydaje mi się, że Marcio ingerował w to nagranie i je zmontował na swoją korzyść żeby Silvia nie dowiedziała się, iż spał z Kim. Nie jest wcale takim niewiniątkiem na jakie się kreuje. Straciłam do niego sympatię. Oszukuje Silvię, nie zasługuje na nią. Poza tym ich związek nie robi na mnie żadnego wrażenia. Z Kim tworzył ciekawszy duet, chemia między nimi była o wiele większa.

martoslawa napisał:
Fajnie, że udało się aresztować Raela i nie wykonał swojego zadania. Jakoś wątpię w to, by babka na tym poprzestała. Ale powinna zemścić się na tych, którzy zostali na wsi, a nie na Marii da Paz. Protka chciała pokoju...


Chiclete bohaterem. W porę zorientował się w sytuacji i uratował Marię da Paz. Rael został aresztowany. Niby obiecał Amadeu, że jeśli pomoże mu wyjść na wolność a Nilda zwolni go z danego jej słowa to nie będzie czyhał na życie Marii da Paz, ale mam spore wątpliwości. To Matheus wychowany w nienawiści do Ramirezów, do tego z nieprzepracowaną traumą na koncie.

martoslawa napisał:
Agno kupił kamerkę i nagrał jak żona go zdradza - nie traci czasu. Myślałam, że kupi tę kamerę misia, którą polecał mu sprzedawca, to by było ciekawe jakby nagle przyniósł taki prezent dla żony hahahha. Ale wtedy większy byłby problem z ustawieniem misia w odpowiedniej pozycji. Tak samo jak Fabiana mam wrażenie, że chodzi mu o coś więcej niż rozwód z żoną. Ma jakieś takie złe wibracje ten człowiek.


Komiczne były zadowolone miny Agno na widok zdradzającej go żony. Miś za bardzo rzucałby się w oczy, Lyris pewnie wzięłaby go do sypialni albo Cassia do swojego pokoju. Dziwnie wyglądałby w kuchni a to przecież kluczowe miejsce na zebranie dowodów.

martoslawa napisał:
Fabiana owinęła sobie Rocka wokół palca. Ciekawa jestem skąd on w ogóle ma ten samochód, w którym śledzą razem Agno.


Obstawiam, że pożyczył od kumpla/trenera z siłki. Szkoda mi Rocka dla Fabiany, mogliby mu znaleźć jakąś fajną dziewczynę. Jak już zdemaskują Agno to może chociaż podczas szantażowania go Rock ugra sponsorowanie kariery w boksie.

martoslawa napisał:
Marlenę i Antero spędzili upojną noc, hahahhaha, super że wtrącili ten komediowy wątek rozluźniając atmosferę. Lubię ich razem. Ciekawa jestem kiedy zdecydują zdecydują wspólnie zamieszkać.


Genialny wątek! Jak ich widzę uśmiech nie schodzi mi z twarzy. Pocieszny duet, idealnie do siebie pasują, niech będą szczęśliwi. Marlene minęła się z powołaniem, powinna zostać tancerką.

martoslawa napisał:
Jeszcze co do Vivi i Chiclete, to ich wątek jest bardzo fajnie poprowadzony. Zanim chłopak się zorientuje, że to ją miał zabić, zdąży się w niej zakochać i z całego planu będą nici. Martwi mnie jedynie to, co mówiono przed jego wyjazdem z domu, że jak nie wykona zadania, to sam straci głowę. Rodzinka Marii da Paz jest szalona...


Wątek z ogromnym potencjałem. Jak już pisałam myślę, że pod względem ich rzekomego pokrewieństwa też nas scenarzyści zaskoczą.

martoslawa napisał:

M@rcin napisał:
Chemia przy tej dwójce jest niesamowita, nie ma nawet porównania z nudziarzem Camilo, który bardziej zaczyna przypominać zaborczego brata. Niech idzie do Fabiany, żadna strata

Co do Camilo, to oprócz zaborczości i nudności, nie można mu nic zarzucić, więc trochę będzie mi go szkoda. Mam nadzieję, że Vivi nie będzie grać na dwa fronty... ale ona chyba jest za dobrą osobą na takie rzeczy.


Camilo wydaje się porządnym facetem. Co prawda nudnym (zwłaszcza przy Vivi, cóż za kontrast) i zaborczym, ale jak słusznie stwierdziłaś nic więcej nie można mu zarzucić.

martoslawa napisał:

A wracając do Słodkiej Ambicji, to Vivi zawsze tak podkreśla, że pokazuje na swoim profilu swój lifestyle, a nie tylko sesje zdjęciowe, ale nie za bardzo to widać na jej instagramie. W telce cały czas widzimy ją na wystylizowanych sesjach, zamiast fotografowaną podczas robienia czegokolwiek.


Pewnie chodziło jej też m.in. o siłkę czy podróże, ale w telce faktycznie ciągle występuje w sesjach zdjęciowych + trochę ćwiczy.

martoslawa napisał:
Tak mi jeszcze przyszło teraz do głowy, że gdy Evelina mówiła Marii da Paz, że była w kimś zakochana przed wyjściem za jej ojca, mogła mieć na myśli Miroela z rodziny Matheusów. Pamiętam, że jak była u nich w domu w pierwszych odcinkach wypytując o Zenaide, Miroel jakoś tak łagodnie na nią patrzył i się do niej odnosił. Nie pamiętam dokładnie co powiedział, ale coś w stylu, że ona jest jedyną osobą z Matheusów, która jest dla niego porządna.


Od początkowych odcinków miałam wrażenie, że Evelinę i Miroela coś łączyło. Marii da Paz wyznała, że między niż a tajemniczym mężczyzną doszło do pocałunku, ale może przespali się a owocem tego romansu była Zenaide? Ademir mógł ją uważać za swoją córkę jeśli Eveline szybko za niego wyszła, gdy ciąża nie była jeszcze widoczna. Dzięki temu Vivi i Chiclete nie łączyłyby więzy krwi.

M@rcin napisał:
martoslawa napisał:
Wątpię by o to rozpoczął się cały ich konflikt, ale mogła ta sytuacja jeszcze bardziej go podsycić. Myślę, że obie rodziny zajmują się mordowaniem na zlecenie, rywalizują o klientów i stąd ta ich kłótnia.

Wydaje mi się, że o ile w przypadku pochodzenia Jo scenarzyści celowo nas podpuszczają (nie zdziwię się jeśli Jo faktycznie okaże się jednak córką Marii da Paz). Tak w przypadku przyczyn konfliktu rodzin Ramirez i Matheus nawarstwiły się te dwie przyczyny o których piszesz – rywalizacja klanów i właśnie ewentualna miłość/zazdrość o Evelinę. Konflikt sięgał jeszcze czasów babki Dulce, a więc trwa od pokoleń. Kolejne z nich podsycało zapewne coś innego.


W pełni zgadzam się z Wami odnośnie genezy konfliktu obu rodzin.


Po akcji z zamachem na życie Marii da Paz przez Raela i intrydze ze zrzuceniem winy na Amadeu przyszło mi na myśl, że przecież dla Jo korzystniejszą opcją od małżeństwa Regisa z matką byłaby jej śmierć. Brutalnie to brzmi, ale w takiej sytuacji zostałaby jedyną spadkobierczynią, z nikim nie musiałaby dzielić się kasą. Zastanawiam się czy Jo ma jakieś skrupuły i uczucia wobec matki czy na tym etapie telki nie jest po prostu zdolna do takich czynów (jeszcze).


Ostatnio zmieniony przez Lineczka dnia 13:39:43 03-05-22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
martoslawa
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Wrz 2016
Posty: 10896
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:14:12 03-05-22    Temat postu:

M@rcin napisał:
Lyris udało się osiągnąć swój cel i uwiodła Raela. Sądziłem, że po akcji z rozwodem przystopuje, ale widać nie podziałała na nią jak zimny prysznic, lub tylko na chwilę W dodatku dostawca ciast już spalony, bo nie dość, że wszyscy wiedzą to jeszcze Gladys publicznie narzekała na przesyt ciastem cytrynowym.
Rael zbyt długo się nie opierał, a nawet się wreszcie ożywił. Widać to właśnie tego było mu trzeba.

Też sądziłam, że się pohamuje, ale jednak nie. Widać już jej wszystko jedno, i tak Agno ma już nagrania z jej uniesień. Ciekawa jedynie jestem czy Agno zostawił swoją kamerę w kuchni, czy ją odinstalował przed wyprowadzeniem się. Mógł zostawić tam jakieś pluskwy by wiedzieć co kombinuje jego żonka i rodzinka. Ale chyba jednak tego nie zrobił. No i dziwię się Lyris, że nie boi się ukrytych kamer w domu. Przecież raz ją już nagrali, powinna była ściągnąć do domu jakiegoś speca od tego by sprawdził czy w domu nie ma zainstalowanych żadnych kamer/podsłuchów.

Rael potrzebował na zachętę jedynie zapewnienia, że Lyris rozstaje się z mężem. Z mężatką by się nie zadał.

M@rcin napisał:
Tymczasem u Agno wręcz przeciwnie, kolejna próba z Rockiem spełzła na niczym, a właściwie to na podbitym oku

Nie wierzę w to, że uda mu się uwieść Rocka! Na marne są wszystkie jego wysiłki.

M@rcin napisał:
To kelner z pizzerii do której często chodzą Agno z Fabianą. Tam też kiedyś wybrała się Sabrina z kuzynami, Britney i portugalczykiem. Od razu wpadli sobie w oko i wymienili numerami. Sabrina była wtedy dość sugestywna

Aaaa, już mi się przypomniało, faktycznie Sabrina brała numer od jakiegoś gościa w tej pizzerii, ale go nie poznałam. Ja mam problem z rozpoznawaniem twarzy. W każdym razie ciekawe czy jego wątek się jakoś rozwinie, czy zostanie jedynie kochankiem Sabriny. Będą musieli mieć szybkie te numerki skoro ma dostarczać jedynie pizzę.

M@rcin napisał:
To nie Egilene, jej stary grzyb nie wystarcza.

Sabrina ewidentnie jest z nim dla pieniędzy, nic do niego nie czuje.

M@rcin napisał:
Święta ręka jest już w Sao Paulo Podejrzewam, że to zadziała jak impuls/zraniona duma na Chiclete, który wreszcie otrzeźwieje i w ostatniej chwili uratuje Vivi.
W porównaniu z Chiclete ten wygląda na bezwględnego i nieobliczalnego. Już drugi raz wystrzelił niespodziewanie z tej broni, najpierw w kierunku Chiclete, a teraz w pamiątkę po Dulce
Cosme to diabeł wcielony, chce dokonać zabójstwa Vivi w biały dzień i w jej własnym domu.

Cosme już jest taki zniecierpliwiony, że nawet siebie naraża. Wczoraj pisałam, że Leondro (sprawdziłam jego imię. ) zostanie powstrzymany przez Chiclete, ale dzisiaj wątpię, może pojawi się babka lub matka.

Coś w tym jest, że jest bardziej szalony, ale zrobił na mnie większe wrażenie niż Chiclete. Może dlatego, ze więcej się uśmiecha, podczas gdy Chiclete prawie zawsze ma poważną minę. Chciałabym by rozwinęli wątek Leandra, bo mnie zaintrygował. Wczoraj nawet obejrzałam sobie po nocach jego sceny jeszcze raz i wtedy dostrzegłam te święte figurki.

M@rcin napisał:
Dokładnie, gdzie Carlito?
Trochę mnie dziwi, że Cassia tak na prawo i lewo rozpowiada, że jej ojciec może być gejem. Sama się podkłada równieśnikom, na których jeszcze niedawno psioczyła i nie miała najlepszego kontaktu.

Bardzo szybko im zaufała... mam nadzieję, że nie obróci to się przeciwko niej...

M@rcin napisał:
Nie wiem, czy zauważyłyście, ale w biurze Marii da Paz wisi duży portret babki Dulce
Swoją droga Amadeu musi dziwnie się czuć, gdy go tam widzi.

Serio? Nie zauważyłam! Tragedia! Muszę się dzisiaj przyjrzeć.


Ostatnio zmieniony przez martoslawa dnia 15:14:39 03-05-22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lineczka
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 31 Lip 2015
Posty: 27471
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:53:24 03-05-22    Temat postu:

M@rcin napisał:
Nie wiem, czy zauważyłyście, ale w biurze Marii da Paz wisi duży portret babki Dulce
Swoją droga Amadeu musi dziwnie się czuć, gdy go tam widzi.


Nie zauważyłam, martoslawa, zrobisz screena do kolekcji perełek?

Końcówka 29 odcinka - wody, wody, wody! Vivi i Chiclete show, mój laptop aż się rozgrzał! Zmieniam podpis!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
martoslawa
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 29 Wrz 2016
Posty: 10896
Przeczytał: 8 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:21:39 03-05-22    Temat postu:

Dzisiaj o 15 emitowali odcinek 53? Czy coś im się pomieszało? Nie widzę nowego odcinka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jeanneKA
Debiutant
Debiutant


Dołączył: 07 Mar 2019
Posty: 48
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:39:01 03-05-22    Temat postu:

Coś skitwasili z tymi odcinkami, bo ja nagrywam powtórki poranne i zapodali ten sam 51 odcinek, nie dali 52. Jestem cały czas opóźniona i nie mogę komentować z Wami na bieżąco Teraz to będę do tyło bardziej...
Coraz bardziej wkurza mnie ta Jo, niech jak najszybciej pojawi się prawdziwa córka Marii, ciekawe gdzie ona jest.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 40, 41, 42  Następny
Strona 21 z 42

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin