Forum Telenowele Strona Główna Telenowele
Forum Telenowel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mi adorable maldición/Przeklęta - Televisa - 2017-TV4
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 81, 82, 83 ... 86, 87, 88  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14371
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 21:33:04 02-10-19    Temat postu:

Ja oglądam dalej ale ostatnia postawa Rodriga w stosunku do Aurory jest okropna. Co chwilę robi jej awantury o najmniejsze rzeczy a sam nie widzi swojego zachowania w stosunku do Nadii, jaki jest w nią zapatrzony..
Elsa zaczyna się przekonywać do Aurory, za to teraz Rodrigo jest zaślepiony i źle się zachowuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Julita
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Kwi 2013
Posty: 14106
Przeczytał: 28 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:14:50 02-10-19    Temat postu:

Może być teraz ciężko, zwłaszcza jeśli ktoś ogląda głównie dla protów, ale ja ( mimo że uwielbiam główną parę ) cieszę się z rozwoju sytuacji. Może nie tego, że Aurora cierpi, ale dobrze się stało, że odeszła z tego domu. Rodrigo - mimo mojej ogromnej sympatii- był zbyt pewny siebie. Chciał Aurorę tylko dla siebie, ona zbyt wiele musiała robić dla niego i dla jego rodziny. To źle, że zamieszkała u niego tak szybko ( wiem, nie miała wyjścia, a poza tym Elsa to jej chrzestna ). Nie była tam dobrze traktowana, mimo że Aurora sobie świetnie radziła, starała się godzić to co ona chce robić a to co się od niej oczekuje, jednak ten dom był strasznie toksyczny! Już nawet nie chodzi o te akcje Macriny i Xochitl, ale o całą tą relacje z Elsą i Rodrigiem. Aurora tak naprawdę nie miała tam dla siebie miejsca, zwłaszcza po tym jak Elsa dowiedziała się o jej związku z Rodrigiem. A sam Rodrigo, który ma hopla na punkcie ochraniania Aurory, zapomniał w tym wszystkim, że ta dziewczyna, która większość życia była zamknięta, ma prawo w końcu żyć pełnią życia. Aurora to dziewczyna optymistycznie nastawiona do życia, to chyba w niej pokochał, a jednak chciał ją "udomowić", zrobić z niej panią hacjendy, a to nie było w jej naturze. Lubił tą jej bezpośredniość, spontaniczność, pracowitość, zaradność, pomysłowość, ale z czasem coraz bardziej mu to przeszkadzało. Może za duże słowa, ale chodzi mi o to, że on ją często strofował, nawet wtedy kiedy ona nic złego nie zrobiła. Uwielbiam ta opiekuńczość Rodriga, naprawdę bardzo lubię tą postać, ale on powinien zatęsknić za Aurorą.
Poza tym nieładnie, że on jej robi wyrzuty o Dionisia ( boszzzz co za pomysłu, że Aurora z kimś takim ) a sam otacza się wianuszkiem kobiet- w tym jego była dziewczyna, która jasno daje do zrozumienia, że o nim nie zapomniała. No i jak ma się czuć Aurora????

Dobrze Apolonia powiedziała na wieść o rzekomej zdradzie Aurory z Dionisiem- jedna normalna w tej wsi, a nawet nie zna Aurory.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19423
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:50:58 03-10-19    Temat postu:

Julita napisał:
Może być teraz ciężko, zwłaszcza jeśli ktoś ogląda głównie dla protów, ale ja ( mimo że uwielbiam główną parę ) cieszę się z rozwoju sytuacji. Może nie tego, że Aurora cierpi, ale dobrze się stało, że odeszła z tego domu. Rodrigo - mimo mojej ogromnej sympatii- był zbyt pewny siebie. Chciał Aurorę tylko dla siebie, ona zbyt wiele musiała robić dla niego i dla jego rodziny. To źle, że zamieszkała u niego tak szybko ( wiem, nie miała wyjścia, a poza tym Elsa to jej chrzestna ). Nie była tam dobrze traktowana, mimo że Aurora sobie świetnie radziła, starała się godzić to co ona chce robić a to co się od niej oczekuje, jednak ten dom był strasznie toksyczny! Już nawet nie chodzi o te akcje Macriny i Xochitl, ale o całą tą relacje z Elsą i Rodrigiem. Aurora tak naprawdę nie miała tam dla siebie miejsca, zwłaszcza po tym jak Elsa dowiedziała się o jej związku z Rodrigiem. A sam Rodrigo, który ma hopla na punkcie ochraniania Aurory, zapomniał w tym wszystkim, że ta dziewczyna, która większość życia była zamknięta, ma prawo w końcu żyć pełnią życia. Aurora to dziewczyna optymistycznie nastawiona do życia, to chyba w niej pokochał, a jednak chciał ją "udomowić", zrobić z niej panią hacjendy, a to nie było w jej naturze. Lubił tą jej bezpośredniość, spontaniczność, pracowitość, zaradność, pomysłowość, ale z czasem coraz bardziej mu to przeszkadzało. Może za duże słowa, ale chodzi mi o to, że on ją często strofował, nawet wtedy kiedy ona nic złego nie zrobiła. Uwielbiam ta opiekuńczość Rodriga, naprawdę bardzo lubię tą postać, ale on powinien zatęsknić za Aurorą.
Poza tym nieładnie, że on jej robi wyrzuty o Dionisia ( boszzzz co za pomysłu, że Aurora z kimś takim ) a sam otacza się wianuszkiem kobiet- w tym jego była dziewczyna, która jasno daje do zrozumienia, że o nim nie zapomniała. No i jak ma się czuć Aurora????

Dobrze Apolonia powiedziała na wieść o rzekomej zdradzie Aurory z Dionisiem- jedna normalna w tej wsi, a nawet nie zna Aurory.


Co prawda jeszcze nie jestem na bieżąco, ale masz rację. Szkoda mi Aurory, bo wiecznie jest obrażana i musi walczyć i coś komuś udowadniać. Rodrigo ją kocha, ale ona w tym związku cierpi. Jemu nikt niczego nie zarzuci, ona natomiast zawsze jest winna. To ona go w sobie rozkochała itp. bzdury. Poza tym Rodrigo próbuje zmienić Aurorę, by robiła to co on chce. Kontroluje ją jak rozmawia z Dioniziem czy Jeronimo. Natomiast sam nie widzi, w jak niekomfortowej sytuacji jest Aurora, gdy obskakuje go Pilar czy pojawiła się ta cała Nadia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19423
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:01:28 03-10-19    Temat postu:

Odc. 52-54

Severo w zmowie z Macriną zaraził krowy świerzbem. Oczywiście wiedźma rozpowiada, że za wszystko winę ponosi Aurora. Mści się też na Elsie, która ją wyrzuciła z hacjendy i pogardziła jej pomocą. Monica nie jest wtajemniczona w plan, ale wszystkiego się domyśla. Natomiast Corina zadzwoniła do kupca mleka. Zastanawiam się, czy Monica i Corina zdają sobie sprawę, że kryzys finansowy na ranczu = zero szans na spadek? Hacjenda zarabia na siebie dzięki produkcji mleka. Jak krowy padną nie będzie pieniędzy, a i zostaną niewykonane zobowiązania.

Pech chciał, że gdy Luis rozmawiał z Rodrigiem, w jego mieszkaniu była Pilar To było do przewidzenia, że prędzej czy później ta dziewczyna znowu pojawi się w telce. Nadal na obsesję na punkcie Rodriga i chce wykorzystać okazję, by go odzyskać. Zero godności. Najbardziej mnie zadziwia, że widzi winę wyłącznie w Aurorze. A przecież to Rodrigo z nią zerwał i to zanim związał się z Aurorą. Jak zawsze to Aurora jest tą złą, a Rodrigo ofiarą.

Pilar pojawiła się na ranczu z Luisem i nową wielbicielką Rodriga do kolekcji - Nadią. Nie za dużo tych dziewczyn? Nadia niby pomogła i nie można jej odmówić dużej wiedzy. Jednak nie podoba mi się jej flirtowanie z Rodrigiem. Najpierw masaż, potem jakieś dotykanie po twarzy. Yy co to miało być? Tak się chyba nie zachowuje kobieta z klasą. Poza tym skoro przyjechała z Pilar to chyba powinna trzymać się z dala od jej ukochanego.
Aurora nie tylko zobaczyła Rodriga w dwóch dziwnych sytuacjach z Nadią, ale też słyszała jak jej chłopak zwierza się Luisowi, że podziwia Nadię Ok, pomogła i zna się na weterynarii, ale bez przesady! Aurora musiała poczuć się okropnie Rodrigo coraz bardziej mi działa na nerwy Nie ma problemu, by Nadia z nim romansowała. Nie czuł się też skrępowany, gdy Aurora ich na tym przyłapała. Sam natomiast robi ukochanej wyrzuty za byle rozmowę z Dioniziem. Hipokryta! A tak dobrze się zapowiadał!
Ponadto szkoda mi było Aurory, gdy poczytała coś w internecie i chciała pomóc, a została potraktowana w stylu: nie znasz się, więc się nie wtrącaj. Potem było jej przykro i czuła się gorsza. A nie powinna!

Monica gra na dwa fronty. Raz gada na Aurorę przed Pilar, robi z niej złodziejkę i nie wiadomo co. Za chwilę udaje przyjaciółkę Aurory i gada na Pilar.

Pilar ma się za kobietę z klasą, a jej zachowanie wobec Aurory było żałosne. Przy Elsie rzucała jakieś teksty, że Rodrigo jeszcze zobaczy, że zwiazał się z nieodpowiednią dziewczyną itd. Elsa umie się trochę zachować i powiedziała, że wszyscy domownicy powinni się szanować. Nie wiem, czego Pilar się spodziewała. Że Elsa rzuci jej się na szyje i nazwie synową? Jednak słowa Elsy nie zabrzmiały dla Aurory zbyt szczerze.
Dobrze, że Aurora chociaż powiedziała kika słów Pilar i nie dała się obrażać. Jednak sytuacja jest coraz bardziej nie do zniesienia i ja na jej miejscu bym odeszła z tego domu. Zwłaszcza zważywszy na ostatnie zachowanie Rodriga, które jest rozczarowujące.

Corina dała Severo perfumy, które podkradła Rodrigowi Przecież on musiałby się wykąpać najpierw i pewnie sam pozbyć świerzbu i innych takich

Rafa próbuje przekonać do siebie Boni, ale ona go konsekwentnie odpycha

Chalo wyznał Ines miłość, ale ta go odrzuciła Wymiguje się różnicą wieku i tym, że do siebie nia pasują. Szkoda! Oby jeszcze zmieniła zdanie.

Siostry dewotki trochę się rozpiły w tym barze Rozwaliło mnie jak Camilo postawił kolejkę jakimś facetom, by zaczęły się naprzykrzać siostrzyczkom i w ten sposób je wypędzić z baru

Epi podejrzewa, że Jeronimo zakochał się w Elsie.


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 19:04:34 03-10-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19423
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 22:23:21 03-10-19    Temat postu:

Odc. 55-57

Nie mogę znieść zachowania Rodriga, całkiem stracił moją sympatię Naiwnie dał się złapać w pułapkę Monici i spółki.
Najpierw dowiedział się, że Aurora pojechała z Dioniziem nikomu o tym nie mówiąc. Gdy ta wróciła szczęśliwa ze zdobytym lekiem dla krów, Rodrigo na nią nawrzeszczał i żądał wyjaśnień. Gdy się nieco uspokoił, przeprosił Aurorę, że w nią zwątpił. Zrozumiał, że ta chciała mu tylko pomóc. Obiecał, że będzie jej ufał i nigdy więcej na nią nie podniesie głosu.
Monica wykorzystała jednak, że Aurora zgubiła branzoletkę od Rodriga. Znalazła ją i podłożyła w stajni. Dionizio przyszedł rano do kuchni, gdzie umówił się z Aurorą, by czytać słownik. Monica pokierowała go do stajni, a potem powiedziała Aurorze, że mężczyzna tam na nią czeka. Po wspólnej lekcji słówek Rodrigo zobaczył dziewczynę i Dionizia wychodzących z boksu. Od razu wyobrażał sobie nie wiadomo co, ale jeszcze się opanował. Jednak gdy Jeronimo powiedział mu o znalezionej w stajni branzoletce, Rodrigo nabrał pewności, że Aurora i Dionizio spędzili tam noc. Zrobił awanturę i nie słuchał wyjaśnień Aurory. Ta wypomniała mu spędzanie czasu z Nadią. Szkoda, że nie powołała się na konkretne sytuacje, bo było ich kilka: masaż, Nadia dotykająca Rodriga po twarzy oraz Rodrigo trzymający Nadię po tym jak upadła. Rodrigo jednak nie widzi nic złego w swoim zachowaniu Poza tym nie podobało mi się jak szarpał Aurorę i był agresywny.
Aurora stwierdziła, że chrzestna miała od początku rację i ich związek nie przetrwał. Ja na miejscu Aurory opuściłabym hacjendę, choć wiadomo, że wtedy wygrają Monica, Pilar i reszta
Mimo mojej złości na Rodriga uważam jednak, że Aurora jest do bólu naiwna. Nie mówię, by nie rozmawiała z Dioniziem. W końcu wierzy, że ten chce się zmienić dla Tobiasa. Ale bezmyślnie robi to, co villani jej każą. Czemu poszła do tej stajni skoro się umawiali w kuchni? Jak pojechała po lek też mogła jednak kogoś uprzedzić. Dionizio bez przerwy ją nachodzi.
Pilar poprosiła Elsę, by mogła zostać dłużej na ranczu, mówiąc, że musi upewnić się, że straciła Rodriga Ten nie był zadowolony, że była dziewczyna nie chce wyjechać z Luisem. Pilar przeprosiła Aurorę za swoje zachowanie i udawała jej przyjaciółkę. Aurora znowu dała się nabrać. Za bardzo wierzy ludziom! Potem Pilar zacierała ręce, że proci się rozstaną. Przy Elsie znowu komentowała Aurorę. Elsa na szczęście nie wydawała pochopnych opini. Monica już planuje pozbycie się Pilar zaraz po Aurorze.
Nadia chyba w końcu nie okazała się taka zła, aczkolwiek widać, że spodobał jej się Rodrigo. Do teraz nie ogarniam, że Monica i Pilar postanowiły użyć kobiety, by skłócić Aurorę i Rodriga. To ryzykowne, że Rodrigowi się spodoba. I w sumie spodobała mu się Co też źle o nim świadczy jak o stałości jego uczuć.

Epi zachowała się bezczelnie nie przekazując telefonu Apolonii, gdy zadzwoniła Elsa. Kobieta pozwoliła jej u siebie mieszkać, a ta stroi fochy. Elsa powinna ją wykopać. A Jeronimo mnie denerwuje, że dalej ciągnie tą farsę. Nie kocha Epi i nie pokocha. A ona myśli, że na siłę zmusi go do miłości.

Elsa odwiedziła Apolonię, by powiadomić ją o świerzbie. Jak zwykle doszło między nimi do wymiany zdań. Elsa skomentowała, że Rafael nie skończył studiów. Natomiast Apolonia stwierdziła, że Rafael ma więcej wiedzy i doświadczenia.

Rafael zostawił kwiatka dla Boni Ta dalej jest nieugięta Rafael postanowił poświęcić się dla brata Widzi, że ten jest przybity. Nie wie, że Chalo cierpi po odrzuceniu ze strony Ines.

Camilo myśli, że podoba się Ines

Corina skompromitowała Elsę w oczach mężczyzny, który kupował od niej mleko. Ten poszedł z pretensjami i powiadomił, że nie będzie już dłużej nabywał mleka z tej hacjendy. Elsa była załamana i źle się poczuła. Na szczęście Aurora skontaktowała się z kimś z targów i znalazła inną zainteresowną kupnem mleka osobę Elsa była jej bardzo wdzięczna i chyba się trochę do niej przekonała.

Rafael przyszedł do Aurory i zaproponował lek na świerzb. Trochę za późno W sumie po zachowaniu Rodriga chciałabym zobaczyć Aurorę z Rafaelem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70349
Przeczytał: 506 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 14:33:18 04-10-19    Temat postu:

Julita napisał:
Może być teraz ciężko, zwłaszcza jeśli ktoś ogląda głównie dla protów, ale ja ( mimo że uwielbiam główną parę ) cieszę się z rozwoju sytuacji. Może nie tego, że Aurora cierpi, ale dobrze się stało, że odeszła z tego domu. Rodrigo - mimo mojej ogromnej sympatii- był zbyt pewny siebie. Chciał Aurorę tylko dla siebie, ona zbyt wiele musiała robić dla niego i dla jego rodziny. To źle, że zamieszkała u niego tak szybko ( wiem, nie miała wyjścia, a poza tym Elsa to jej chrzestna ). Nie była tam dobrze traktowana, mimo że Aurora sobie świetnie radziła, starała się godzić to co ona chce robić a to co się od niej oczekuje, jednak ten dom był strasznie toksyczny! Już nawet nie chodzi o te akcje Macriny i Xochitl, ale o całą tą relacje z Elsą i Rodrigiem. Aurora tak naprawdę nie miała tam dla siebie miejsca, zwłaszcza po tym jak Elsa dowiedziała się o jej związku z Rodrigiem. A sam Rodrigo, który ma hopla na punkcie ochraniania Aurory, zapomniał w tym wszystkim, że ta dziewczyna, która większość życia była zamknięta, ma prawo w końcu żyć pełnią życia. Aurora to dziewczyna optymistycznie nastawiona do życia, to chyba w niej pokochał, a jednak chciał ją "udomowić", zrobić z niej panią hacjendy, a to nie było w jej naturze. Lubił tą jej bezpośredniość, spontaniczność, pracowitość, zaradność, pomysłowość, ale z czasem coraz bardziej mu to przeszkadzało. Może za duże słowa, ale chodzi mi o to, że on ją często strofował, nawet wtedy kiedy ona nic złego nie zrobiła. Uwielbiam ta opiekuńczość Rodriga, naprawdę bardzo lubię tą postać, ale on powinien zatęsknić za Aurorą.
Poza tym nieładnie, że on jej robi wyrzuty o Dionisia ( boszzzz co za pomysłu, że Aurora z kimś takim ) a sam otacza się wianuszkiem kobiet- w tym jego była dziewczyna, która jasno daje do zrozumienia, że o nim nie zapomniała. No i jak ma się czuć Aurora????

Dobrze Apolonia powiedziała na wieść o rzekomej zdradzie Aurory z Dionisiem- jedna normalna w tej wsi, a nawet nie zna Aurory.


Zgadzam się z Tobą i świetnie to przedstawiłaś
Bo Aurora faktycznie nie miała lekko w domu Rodrigo , co chwilę była obrażana a potem Rodrigo chciał Mieć Ją tylko dla Siebie , nawet przeszkadzało Mu że pracownicy mówią do Niej na Ty , ale przecież to skromna dziewczyna i nie zależało Jej wcale na Tym by wszyscy traktowali Ją jak panienkę , tym bardziej że wiemy jacy mieszkańcy są wrogo nastawieni do Niej . To Aurora dużo dawała w tym w związku a Rodrigo tylko brał , a potem jak Nadia przyjechała to tyle spędzał z Nia czasu i nie widział że Ona ewidentnie na Niego leci bo zajęty facet nie powinien dawać się masować innej kobiecie !
I nie rozumiem jak mógł uwierzyć w zdradę Aurory z ohydnym Dioniziem . W sumie nawet dobrze że rozstali się proci , chociaż Protka teraz cierpi ale uwolniła się z tej hacjendy i wianuszka dziewczyn Rodriga .
A On może zrozumie Swoje postępowanie i zachowanie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19423
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:31:20 05-10-19    Temat postu:

Odc. 58-61

Proci się rozstali, a Rodrigo rozczarował mnie na całej linii Właściwie to nie mogę na niego patrzeć i denerwuje mnie! Po co on poszedł do Dionizia? Przecież słowa z ust kogoś takiego są nic nie warte. Dionizio powiedział, że ma romans z Aurorą. Rodrigo był wściekły, pobił go i wyrzucił z pracy. Ten się tym nawet nie przejął, bo dostał sporą sumkę od Severa.
Rodrigo powiedział matce o zdradzie Aurory. Ta na początku niby miała wątpliwości i miałam nadzieję, że zachowa jakiś rozsądek. Jednak też uwierzyła w winę Aurory.
Aurora po rozmowie z księdzem postanowiła rozmówić się z Rodrigiem. Ten zasnął na łóżku Nadii, a ta koło niego. Pilar była wściekła, ale Monica powstrzymała ją od zrobienia awantury. Zamiast tego zaproponowała jej wmówienie Aurorze, że Rodrigo i Nadia się ze sobą przespali. Przykryli śpiących kocem. Aurora została zwabiona do pokoju i zobaczyła ten obrazek. Monica wyciągnęła ją z sypialni zanim ta zdążyła coś powiedzieć. Potem pojawiła się Elsa i wyrzuciła Aurorę z rancza Natomiast Monica i Pilar zabrały koc, a Nadia i Rodrigo obudzili się jak gdyby nigdy nic.
Nadia może nie jest taka zła, bo jednak broniła Aurory. Ale sama też idiotycznie się zachowywała z tymi masażami.
Rodrigo od razu skreślił Aurorę, ma ją za najgorszą. Dodatkowo Monica i Corina podrzuciły Aurorze skradzioną biżuterię.
Aurora zamieszkała u księdza. Dowiedziała się o kłamstwie Dionizia i poszła się z nim skonfrontować w towarzystwie Ponciano. Dionizio musiał przyznać się do kłamstwa, ale zaczął wymyślać, że Aurora go opętała itp. Najgorsze, że ta durna Gloria mu uwierzyła
Aurora poszła na policję wyjaśnić rzekomą kradzież. Komendant sam doszedł do wniosku, że ktoś musiał podrzucić dziewczynie biżuterię, bo przeszukał jej pokój wcześniej. Elsa w to nie wierzy.
Aurora przekazała Rodrigowi przez komendanta łańcuszek, który od niego dostała. Elsa zaczęła przekonywać syna, że ta robi to, by się z nim pogodzić. Rodrigo rzucił łańcuszkiem
Elsa natknęła się na Aurorę na plebani. Oskarżyła ją i obrażała. Zabroniła zwracać się do siebie "matko chrzestna". Dobrze, że w obronie dziewczyny stanęła Apolonia.

Corina zaproponowała Severowi swoje udziały w hacjendzie w zamian za pieniądze i pomoc adwokata. Monica nic o tym nie wie. Corina skłamała, że dostała pożyczkę w zamian za pomoc w aranżacji wnętrza domu Severo

Jeronimo czuje się winny, że przez niego proci się rozstali. Rzucił się na Dionizia. Przechodnie pomyśleli, że biją się o Aurorę.

Camilo zaczął podrywać Ines, ale teraz dowiedział się, że Aurora jest wolna.

Chalo pocałował Ines. Jej bardzo się ten pocałunek podobał, ale odepchnęła go. Chce nawet wmówić mu, że spotyka się z Camilo, by go do siebie zniechęcić. Ines coś najwyraźniej ukrywa apropo swojej przeszłości.

Siostry dewotki dopięły swego i zmusiły Camilo do oddania im pieniędzy Jednak tęsknią za jedzeniem i drinkami z baru

Rafael zaproponował Boni chodzenie, a ta już wcale mu się nie opierała. Wręcz rzuciła się na niego w barze

Rafael dowiedział się, że proci zerwali, a Aurora opuściła hacjendę. Zaproponował matce, by zatrudnić dziewczynę w El recuerdo. Apolonia nie chce jednak więcej spięć z Elsą. Muszę jednak przyznać, że coraz bardziej lubię Apolonię. Co prawda była męcząca w stosunku do synów. Ale super się zachowała broniąc Aurory i nie wierząc w pomówienia.

Jedyne rozsądnie myślące osoby w tej telce to Apolonia, Ponciano, ksiądz i komendant (poza uwierzeniem Corinie w jej plotki)
Za dużo trochę złych charakterów: Severo, Macrina, Xiochitl, Dionizio, Monica, Pilar, Corina.


Ostatnio zmieniony przez Sylwia94 dnia 15:33:34 05-10-19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70349
Przeczytał: 506 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 15:42:18 05-10-19    Temat postu:

Rodrigo rzucił medalikiem Aurory w ścianę to było przegięcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19423
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:19:01 05-10-19    Temat postu:

Kompletny brak szacunku. W poprzednich odcinkach rzucał krzesłami. Zepsuli tę postać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
natalia**
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 21 Mar 2009
Posty: 70349
Przeczytał: 506 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 20:59:47 05-10-19    Temat postu:

Sylwia94 napisał:
Kompletny brak szacunku. W poprzednich odcinkach rzucał krzesłami. Zepsuli tę postać


To prawda , bardzo nie podobało Mi się Jego zachowanie , rozumiem że może być wściekły na Aurorę bo sądzi że go zdradziła , ale bez przesady ! By od razu rzucać medalikiem o ścianę naprawdę zachowanie prota jest teraz okropne , swoja drogą zepsuli go bo przecież nie zapowiadał się na takiego okropnego furiata !
Syneczek warty matki , Elsa oczywiście wierzy że Aurora ukradła Jej biżuterię i bardzo źle Ją potraktowała , podobało Mi się że Apolonia broniła protki

I coraz bardziej lubię Apolonię
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Geraldine
Wstawiony
Wstawiony


Dołączył: 30 Sie 2016
Posty: 4511
Przeczytał: 120 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 9:44:15 06-10-19    Temat postu:

Nadrabiam odcinki, ale jakoś mi się nie chce. Rodrigo jest pod wrażeniem Nadii. Nie podoba mi się to. Do tego ten masażyk w gabinecie.
Jej też chyba się podoba. Aurora już jest zazdrosna. Ehh boje się, że prota popsuja, bo i tak już długo dobrze się układało między protami.
Jednak bym się zdziwiła, gdyby nie schrzanili jego postaci. Jeszcze ten Dionisio namiesza zapewne

edit.

Oglądam odc 57 , ale z Rodriga idiota!!!!!


Ostatnio zmieniony przez Geraldine dnia 13:48:09 06-10-19, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14371
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 17:01:49 06-10-19    Temat postu:

Jestem zdziwiona, że tak bardzo zepsuli postać Rodriga. Początkowo prot uchodził za bardzo fajnego, mądrego człowieka, który wspierał i chronił Aurorę. Aż nagle wystarczyło parę intryg, kłamstw i przestał wierzyć w Aurorę, zaczął stawiać jej granicę, a później pojawiła się doktor Nadia i Rodrigo już w ogóle ogłupiał. Teraz to już w ogóle nie chce się oglądać tej postaci, a proci to był największy plus tej telki. Szkoda gadać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sylwia94
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 11 Lut 2007
Posty: 19423
Przeczytał: 80 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:01:10 06-10-19    Temat postu:

edka napisał:
Jestem zdziwiona, że tak bardzo zepsuli postać Rodriga. Początkowo prot uchodził za bardzo fajnego, mądrego człowieka, który wspierał i chronił Aurorę. Aż nagle wystarczyło parę intryg, kłamstw i przestał wierzyć w Aurorę, zaczął stawiać jej granicę, a później pojawiła się doktor Nadia i Rodrigo już w ogóle ogłupiał. Teraz to już w ogóle nie chce się oglądać tej postaci, a proci to był największy plus tej telki. Szkoda gadać.


Dlatego ja teraz byłabym za tym, by Aurora była z Rafaelem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
edka
Mistrz
Mistrz


Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 14371
Przeczytał: 26 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z Południa Polski :)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:04:08 06-10-19    Temat postu:

Pewnie Rafael będzie ją teraz podrywał.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Raquel Becker
Arcymistrz
Arcymistrz


Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 50097
Przeczytał: 85 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: 19:05:19 06-10-19    Temat postu:

Sylwia94 napisał:
edka napisał:
Jestem zdziwiona, że tak bardzo zepsuli postać Rodriga. Początkowo prot uchodził za bardzo fajnego, mądrego człowieka, który wspierał i chronił Aurorę. Aż nagle wystarczyło parę intryg, kłamstw i przestał wierzyć w Aurorę, zaczął stawiać jej granicę, a później pojawiła się doktor Nadia i Rodrigo już w ogóle ogłupiał. Teraz to już w ogóle nie chce się oglądać tej postaci, a proci to był największy plus tej telki. Szkoda gadać.


Dlatego ja teraz byłabym za tym, by Aurora była z Rafaelem


I ja również Rafael jest cudowny i jak on patrzy na Aurorę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Telenowele Strona Główna -> Telenowele wyemitowane Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 81, 82, 83 ... 86, 87, 88  Następny
Strona 82 z 88

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin